I PKN 443/97 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedPowód Waldemar M. w sprawie przeciwko PKP-Zakładowi Maszyn Torowych w G. o przywrócenie do pracy wniósł kasację od wyroku Sądu WojewódzkiegoSądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku z siedzibą w Gdyni z dnia 15 lipca 1997 r. [...] Zaskarżonym wyrokiem odrzucono apelację powoda od wyroku
Legislator headnote
AI generatedI PKN 443/97 · Sąd Najwyższy: rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia oraz uwzględniono apelację pozwanego, oddalając powództwo. Oba Sądy zgodnie uznały, że zachowanie powoda polegające na samowolnym (wbrew poleceniu) użyciu w dniach 2 i 9 września 1996 r.
Full text
Wyrok z dnia 19 grudnia 1997 r.
I PKN 443/97
W przypadku ciągłego naruszania obowiązków pracowniczych, termin z
art. 52 § 2 KP rozpoczyna bieg od ostatniego ze zdarzeń składających się na to
zachowanie.
Przewodniczący SSN: Teresa Flemming-Kulesza, Sędziowie SN: Adam
Józefowicz, Kazimierz Jaśkowski (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 19 grudnia 1997 r. sprawy z powództwa Waldemara M. przeciwko PKP Zakładowi Maszyn Torowych w G. o przywrócenie do pracy, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu
Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku z siedzibą w Gdyni z dnia 15 lipca
1997 r. [...]
o d d a l i ł kasację.
Uzasadnienie
Powód Waldemar M. w sprawie przeciwko PKP-Zakładowi Maszyn Torowych w G. o przywrócenie do pracy wniósł kasację od wyroku Sądu WojewódzkiegoSądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku z siedzibą w Gdyni z dnia 15
lipca 1997 r. [...] Zaskarżonym wyrokiem odrzucono apelację powoda od wyroku
Sądu I instancji, zasądzającego na rzecz powoda odszkodowanie z tytułu wadliwego
rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia oraz uwzględniono apelację pozwanego, oddalając powództwo. Oba Sądy zgodnie uznały, że zachowanie powoda polegające na samowolnym (wbrew poleceniu) użyciu w dniach 2 i 9 września 1996 r.
samochodu służbowego stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych uzasadniające rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy
powoda. Sąd I instancji zasądził odszkodowanie dlatego, że pozwany naruszył instrukcję o prowadzeniu dochodzeń służbowych A/res/28, zaś Sąd II instancji ustalił, iż
-2ta instrukcja nie ma do powoda zastosowania i z tego względu oddalił powództwo.
W kasacji zarzucono naruszenie art. 52 § 1 KP przez błędne przyjęcie, że
wyjazdy samochodem w dniach 2 i 9 września 1996 r. stanowiły ciężkie naruszenie
podstawowych obowiązków pracowniczych, mimo że było to w interesie pracodawcy
lub na jego polecenie; art. 52 § 2 KP przez bezpodstawne odniesienie podanej przez
pracodawcę przyczyny rozwiązania umowy w dniu 18 września 1996 r. do zdarzeń,
które miały miejsce wcześniej niż przed upływem miesiąca przed tym dniem oraz "z
ostrożności procesowej" zarzucono także naruszenie art. 233 § 1 KPC przez
sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału oraz
nieracjonalną i dowolną ocenę dowodów. Wniesiono o uchylenie obu wyroków i
przywrócenie powoda do pracy ewentualnie o uchylenie wyroku Sądu II instancji i
oddalenie apelacji pozwanego od wyroku Sądu Rejonowego względnie o uchylenie
wyroku Sądu II instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja nie jest uzasadniona.
Zarzut naruszenia art. 233 § 1 KPC nie może być rozpatrywany przez Sąd
Najwyższy, ponieważ nie został on uzasadniony. Nie wskazano w kasacji, które dowody - zdaniem wnoszącego kasację - zostały błędnie ocenione przez Sąd z punktu
widzenia ich wiarygodności i mocy dowodowej i dlaczego stawiany jest ten zarzut.
Stanowi to istotne naruszenie art. 3933 KPC, który wymaga, aby kasacja zawierała
nie tylko przytoczenie podstaw kasacyjnych (przepisów prawa), ale także ich uzasadnienie. Skutkiem tej wady kasacji jest rozpatrywanie sprawy według stanu faktycznego ustalonego przez oba Sądy.
Według art. 52 § 1 pkt 1 KP pracodawca może rozwiązać umowę o pracę
bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie ciężkiego naruszenia przez niego
podstawowych obowiązków pracowniczych. Powód był zatrudniony jako mistrz
transportu (dyspozytor) i do jego obowiązków nie należało prowadzenie samochodów, jednakże sporadycznie wykonywał tę czynność na polecenie przełożonych. W
dniu 3 lutego 1996 r. powód uczestniczył w kolizji drogowej prowadząc samochód
pracodawcy i wydano mu polecenie zakazujące kierowania pojazdami służbowymi.
-3Powód nie respektował tego polecenia i nadal od czasu do czasu kierował tymi pojazdami. Sąd Najwyższy podziela poglądy Sądów obu instancji, że niewykonanie
polecenia zgodnego z prawem stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków przez powoda tym bardziej, że powód kilkakrotnie postępował wbrew zakazowi
prowadzenia pojazdów pracodawcy. Zarzut naruszenia art. 52 § 1 pkt 1 KP nie jest
zatem uzasadniony.
Zgodnie z art. 52 § 2 KP rozwiązanie umowy o pracę z winy pracownika nie
może nastąpić po upływie 1 miesiąca od uzyskania przez pracodawcę wiadomości o
okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy. Pozwany jako przyczynę rozwiązania w dniu 18 września 1996 r. podał "nieprzestrzeganie zakazu prowadzenia samochodów służbowych wydanego przez dyrektora". Zdaniem Sądu Najwyższego wykazanie przez pozwanego dwóch tego rodzaju zdarzeń zaistniałych przed upływem
miesiąca (w dniach 2 i 9 września 1996 r.) świadczy o zachowaniu tego terminu.
Przepis art. 52 § 2 KP nie został zatem naruszony. Dodać nadto należy, że nie jest
uzasadnione twierdzenie wnoszącego kasację, iż pracodawca, a także Sądy, nie
mogły nawiązywać do sprzecznego z poleceniem prowadzenia samochodów pracodawcy, które zdarzały się wcześniej niż miesiąc przed dniem rozwiązania umowy o
pracę. Zachowanie powoda miało bowiem charakter ciągły - polegało na wykorzystywaniu tej samej sposobności, było jednorodzajowe i mieściło się w zwartym odcinku czasu. W takim przypadku termin miesięczny rozpoczyna bieg od ostatniego
zdarzenia zakwalifikowanego jako część zachowania ciągłego. Oznacza to, że w
niniejszej sprawie termin do rozwiązania umowy rozpoczął bieg od dnia 9 września
1996 r.
Z tych względów na podstawie art. 39312 KPC orzeczono jak w sentencji.