I PKN 423/99 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generated[...] w S., pismem z dnia 22 maja 1996 r. została przeniesiona w stan nieczynny na okres sześciu miesięcy od dnia 1 września 1997 r. do 28 lutego 1998 r. Sąd Rejonowy w Staszowie wyrokiem z dnia 22 sierpnia 1997 r. oddalił jej powództwo o uznanie
Legislator headnote
AI generatedI PKN 423/99 · Sąd Najwyższy: w art. 20 ust. 6 zdanie 2 Karty Nauczyciela. Jednak rozpoznanie sprawy w płaszczyźnie tego przepisu było niemożliwe, gdyż skarżąca nie wskazała go jako podstawy kasacji.
Full text
Wyrok z dnia 1 grudnia 1999 r.
I PKN 423/99
Gdy nauczanie początkowe w każdej z klas I-III prowadzi jeden nauczyciel, który wystawia jedną ocenę opisową, zaś nauczanie ma charakter nauczania zintegrowanego, okoliczność, że nauczycielom tych klas przydzielono także
godziny ponadwymiarowe, nie uzasadnia utworzenia etatu dla innego nauczyciela, skoro przyjęcie przez szkołę planu nauczania uniemożliwia nauczanie w
każdej z tych klas i wystawianie uczniowi oceny opisowej przez więcej niż jednego nauczyciela.
Przewodniczący: SSN Roman Kuczyński, Sędziowie SN: Walerian Sanetra,
Jadwiga Skibińska-Adamowicz (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 1 grudnia 1999 r. sprawy z powództwa
Renaty S. przeciwko Publicznej Szkole Podstawowej [...] w S. o przywrócenie do
pracy, na skutek kasacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Tarnobrzegu z dnia 7 kwietnia 1999 r. [...]
o d d a l i ł kasację.
Uzasadnienie
Powódka Renata S., mianowana nauczycielka Publicznej Szkoły Podstawowej
[...] w S., pismem z dnia 22 maja 1996 r. została przeniesiona w stan nieczynny na
okres sześciu miesięcy od dnia 1 września 1997 r. do 28 lutego 1998 r. Sąd Rejonowy w Staszowie wyrokiem z dnia 22 sierpnia 1997 r. oddalił jej powództwo o uznanie
za bezskuteczne tego przeniesienia. Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu wyrokiem z dnia
17 czerwca 1998 r. uchylił powyższy wyrok i przekazał sprawę Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania ze względu na to, że upłynął już okres stanu nieczynnego, a z faktów przytoczonych przez powódkę wynikało, że chodzi jej o przywrócenie do pracy w związku z wygaśnięciem stosunku pracy wskutek upływu
okresu stanu nieczynnego (art. 4771 § 1 KPC).
Sąd Rejonowy w Staszowie, rozpoznając żądanie przywrócenia do pracy, wyrokiem z dnia 19 października 1998 r. oddalił je. Ustalił, że powódka, zatrudniona w
pozwanej Szkole od 25 sierpnia 1982 r. na podstawie umowy o pracę, w dniu 1
czerwca 1986 r. uzyskała akt mianowania. Skończyła dzienne studia magisterskie w
zakresie nauczania początkowego, lecz nie ma stopnia specjalizacji. W czasie od 18
stycznia 1987 r. do 31 sierpnia 1997 r., z krótką przerwą, korzystała z czterech urlopów macierzyńskich i wychowawczych udzielonych w związku z urodzeniem kolejnych czworga dzieci. W dniu 27 maja 1997 r. powódka otrzymała pismo dyrektora
pozwanej Szkoły z dnia 22 maja 1997 r. o przeniesieniu jej w stan nieczynny. Jako
przyczynę tej decyzji dyrektor podał zmiany organizacyjne uniemożliwiające dalsze
zatrudnianie na stanowisku nauczyciela, polegające na zmniejszeniu liczby oddziałów ze względu na zmniejszenie się liczby dzieci. Sąd Rejonowy w związku z tym
ustalił, że w latach szkolnych 1991/92 do 1998/99 liczba oddziałów w klasach I-III
wynosiła odpowiednio: 19, 18, 17, 17, 14, 13, 13 i 12, a liczba dzieci w tych klasach:
517, 463, 351, 402, 342, 316, 293, 276. Od 1993 r. w pozwanej Szkole nie został
zatrudniony na czas nie określony żaden nowy nauczyciel mający przygotowanie w
zakresie nauczania początkowego. Staż pracy najpóźniej zatrudnionego nauczyciela
tej specjalności wynosi 5 lat. W 1997 r. zatrudniono trzech nauczycieli – dwóch języka angielskiego (jeden na czas określony) i jednego magistra wychowania fizycznego. W 1998 r. została zatrudniona na czas nie określony Wioletta S. – magister pedagogiki specjalnej, która realizuje zajęcia w klasach specjalnych.
Sąd pierwszej instancji ustalił również, że w roku szkolnym 1997/98 zajęcia w
klasach I – III prowadziło trzynastu nauczycieli, zaś w 1998/99 – dwunastu. Oprócz
tych nauczycieli kwalifikacje w zakresie nauczania początkowego – spośród aktualnie zatrudnionych – posiadają: wicedyrektor Krystyna M., Jolanta G. - korzystająca
od 1 września 1998 r. do 28 lutego 1999 r. z urlopu dla poratowania zdrowia i Dorota
K. – posiadająca dodatkowe przygotowanie z informatyki, która prowadzi zajęcia z
tego przedmiotu i jako wychowawca świetlicy. Wszyscy ci nauczyciele, z wyjątkiem
Janiny K. i Marii W., ukończyli studia magisterskie w zakresie nauczania początkowego. Janina K. ukończyła studium nauczycielskie w zakresie filologii polskiej, liczy
53 lata i ma 32-letni staż pracy w szkole. Maria W. ukończyła studium nauczycielskie
w zakresie wychowania muzycznego, ma 48 lat i 28 – letni staż pracy w szkole. Obie
nauczycielki od kilkunastu lat prowadzą zajęcia w klasach I-III. Wszyscy nauczyciele
uczący w klasach I-III, jak też nie prowadzący zajęć w tych klasach, ale mający do
tego kwalifikacje, są nauczycielami mianowanymi.
Sąd Rejonowy ustalił również, że w roku szkolnym 1997/98 i 1998/99 tygodniowy wymiar godzin w klasach I-III wynosił i wynosi 19. W każdej klasie uczył i uczy
jeden nauczyciel, nauczanie zaś odbywa się w systemie blokowym, bez wyodrębniania godzin poszczególnych przedmiotów, z wyjątkiem wychowania fizycznego. Nauczyciele wystawiają uczniom jedną ocenę opisową. Gdy chodzi o godziny ponadwymiarowe w latach szkolnych 1997/98 i 1998/99, to wynikały one z tygodniowego
przydziału godzin (przydział: 19 godzin, a etat nauczyciela: 18) oraz z godzin dodatkowych, tj. gimnastyki korekcyjnej i zespołu dydaktyczno – wyrównawczego. Liczba
(dokładna) godzin zajęć dodatkowych znana jest dopiero w ciągu roku szkolnego i
zależy od zakwalifikowania uczniów do tych zajęć orzeczeniem lekarskim bądź poradni wychowawczo-zawodowej. Prowadzenia zajęć z gimnastyki korekcyjnej uzależnione jest od dodatkowego przygotowania.
Na podstawie powyższych ustaleń Sąd Rejonowy uznał, że w pozwanej
szkole miały miejsce zmiany organizacyjne powodujące zmniejszenie liczby oddziałów i uniemożliwiające dalsze zatrudnianie powódki. Dlatego dyrektor Szkoły przeniósł ją w stan nieczynny od dnia 1 września 1997 r. Wprawdzie w roku szkolnym
1997/98 i poprzednim liczba oddziałów w klasach I-III była równa, ale począwszy co
najmniej od roku 1992/93 liczba ta stale się zmniejszała. Zdaniem Sądu pierwszej
instancji, przeciwko istnieniu przyczyn uzasadniających przeniesienie powódki w stan
nieczynny nie przemawia okoliczność, iż w pozwanej Szkole były w roku szkolnym
1997/98 i są nadal godziny ponadwymiarowe. We wszystkich bowiem klasach I-III
nauczanie prowadzi w danej klasie tylko jeden nauczyciel. Wobec tego brak możliwości wydzielenia dla powódki po jednej godzinie w każdej klasie. Istnienie zaś godzin ponadwymiarowych w szkole nie świadczy jeszcze o możliwości dalszego zatrudniania nauczyciela określonej specjalności. Ponieważ powódka jest nauczycielką
nauczania początkowego, istotne było to, czy istniały godziny ponadwymiarowe w
klasach I-III, takiej zaś możliwości nie było. W konkluzji Sąd Rejonowy uznał, że
przywrócenie powódki do pracy nie mogło być uwzględnione.
Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu wyrokiem z dnia 7 kwietnia 1999 r. oddalił
apelację powódki. Podkreślił, że Sąd Rejonowy przeprowadził wyczerpujące postępowanie dowodowe i zgodnie z jego wynikami ustalił, że w pozwanej Szkole powstały przesłanki określone w art. 20 ust. 1 Karty Nauczyciela przy jednoczesnym braku
możliwości zatrudnienia powódki w ograniczonym wymiarze. Postępowanie dowo-
dowe wykazało zwłaszcza, że od 1991 r. liczba oddziałów w klasach I-III zmniejszyła
się z 19 do 12, a liczba dzieci w tych klasach z 517 do 275. Okoliczności uzasadniające przeniesienie powódki w stan nieczynny istniały zatem wcześniej. Mimo to dyrektor pozwanej Szkoły nie skorzystał z tego sugerując powódce przedłużenie urlopu
wychowawczego. W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd pierwszej instancji wyjaśnił
wszystkie kwestie związane z wysuwanymi przez powódkę zarzutami, to znaczy: czy
jest dla powódki miejsce pracy, jak należy spojrzeć na sprawę godzin ponadwymiarowych, czy pozwana Szkoła zatrudnia dwie nauczycielki w klasach I-III legitymujące
się niższymi kwalifikacjami zawodowymi niż powódka, jakie znaczenie z punktu widzenia żądania powódki ma zatrudnienie na czas określony córki dyrektora, czy w
związku z prowadzeniem zajęć dydaktyczno-wyrównawczych w dodatkowych godzinach istniała możliwość powierzenia powódce tych godzin.
Od powyższego wyroku powódka złożyła kasację opartą na zarzucie naruszenia art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela. Naruszenie to
polega na błędnej wykładni wskazanego przepisu wskutek przyjęcia przez Sąd Wojewódzki, że istniały okoliczności uzasadniające przeniesienie powódki w stan nieczynny, co doprowadziło do ustania stosunku pracy. Skarżąca podniosła, że na początku roku szkolnego sporządzany jest przydział czynności dla każdego nauczyciela. Z przydziału tego na rok szkolny 1998/99 wynikało, że dla kilku nauczycieli zostały
przewidziane zajęcia dodatkowe w ramach tzw. zespołu dydaktyczno-wyrównawczego. Przydział ten został zatwierdzony przez Kuratorium dnia 8 września 1998 r.
Oznacza to, że już na początku roku szkolnego istniał plan godzin ponadwymiarowych i możliwość zatrudnienia powódki w ograniczonym wymiarze. Wbrew poglądowi Sądu Okręgowego, przyjęty przez pozwaną Szkołę system tzw. nauczania blokowego umożliwiał również zatrudnienie dodatkowe nauczyciela na jedną godzinę w
jednej klasie, gdyż wymiar godzin pracy nauczyciela wynosi 18 godzin tygodniowo,
natomiast nauczyciele pozwanej Szkoły mieli dodatkowo jeszcze jedną godzinę jako
ponadwymiarową. Ponadto – zdaniem powódki – mogłaby ona prowadzić zajęcia z
gimnastyki korekcyjnej. Przytaczając powyższe zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie
zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi drugiej instancji do ponownego
rozpoznania.
Strona pozwana wniosła o oddalenie kasacji.
Sąd Najwyższy nie znalazł podstaw do uwzględnienia kasacji, z następują-
cych przyczyn:
Według art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela
(jednolity tekst: Dz.U. z 1997 r. Nr 56, poz. 357 ze zm.) przeniesienie nauczyciela w
stan nieczynny jest możliwe w razie całkowitej lub częściowej likwidacji szkoły, a
także w razie zmian organizacyjnych powodujących zmniejszenie liczby oddziałów w
szkole lub też w razie zmian planu nauczania uniemożliwiających dalsze zatrudnianie
nauczyciela w pełnym wymiarze zajęć. Stosownie do art. 20 ust. 7 Karty Nauczyciela
dyrektor szkoły ma obowiązek przywrócenia do pracy w pierwszej kolejności nauczyciela pozostającego w stanie nieczynnym w razie powstania możliwości podjęcia
przez nauczyciela pracy w pełnym wymiarze zajęć na czas nieokreślony, na warunkach określonych tym przepisem. W obydwu tych wypadkach została także przewidziana możliwość ograniczenia zatrudnienia do niepełnego wymiaru zajęć.
Skarżąca nie zgłosiła zarzutu dokonania przez Sąd Okręgowy wadliwych
ustaleń ani też zarzutu nierozważenia wszystkich istotnych okoliczności sprawy.
Stwierdziła jedynie, że Sąd ten dokonał błędnej wykładni przepisu „przez przyjęcie,
że istniały okoliczności uzasadniające przeniesienie powódki w stan nieczynny, co
skutkowało rozwiązanie stosunku pracy”. Rozważając tak sformułowany zarzut należy zauważyć, że błędna wykładnia przepisu polega na mylnym rozumieniu jego treści
lub znaczenia. Jednak skarżąca – wbrew formalnemu wytknięciu Sądowi Okręgowemu tego uchybienia – nie wyjaśniła, na czym polegało mylne rozumienie przez ten
Sąd treści lub znaczenia art. 20 ust. 1 Karty Nauczyciela. Można by więc uznać, że
skarżąca nie uzasadniła zarzutu stanowiącego podstawę kasacji. Oceniając jednak
zarzut naruszenia prawa materialnego z punktu widzenia jego istoty, którą jest zastosowanie art. 20 ust. 1 Karty Nauczyciela w stanie faktycznym nie kwalifikującym się
do jego zastosowania, należy stwierdzić, że zarzut ten okazał się bezzasadny.
Sąd Okręgowy na podstawie wyników postępowania dowodowego i ustaleń
Sądu Rejonowego przyjął, że w pozwanej Szkole w latach 1991 – 98 zaszły tak poważne zmiany organizacyjne związane ze zmniejszeniem się liczby uczniów i oddziałów, że od 1993 r. nie został przyjęty do pracy żaden nauczyciel mający przygotowanie z zakresu nauczania początkowego. Faktu tego powódka nie kwestionowała
w postępowaniu przedkasacyjnym. Nie zaprzeczała również temu, że we wskazanym
okresie liczba oddziałów w klasach I-III zmalała z 19 do 12, a liczba dzieci z 517 do
275. Nie negowała także faktu, że w roku szkolnym 1998/99 liczba oddziałów w kla-
sach I-III uległa dalszemu zmniejszeniu o jeden oddział oraz że według przewidywań
Kuratorium Oświaty w T. liczba dzieci urodzonych w 1992 r., które rozpoczną naukę
w roku szkolnym 1999/2000, pozwoli na utworzenie tylko trzech klas pierwszych,
zamiast 19 istniejących w 1991 r. W świetle powyższych okoliczności nie ma podstaw do zarzucenia Sądowi Okręgowemu, że niewłaściwie zastosował art. 20 ust. 1
Karty Nauczyciela.
Nie można też podzielić tezy powódki, że mimo zmian organizacyjnych istniała
możliwość dalszego jej zatrudniania, która wynikała z przydzielenia każdemu nauczycielowi klas I-III jednej godziny ponadwymiarowej oraz z utrzymywania godzin
tzw. dydaktyczno-wyrównawczych i gimnastyki korekcyjno-kompensacyjnej. Sąd
Okręgowy wyjaśnił bowiem, że ze względu na to, iż nauczanie w każdej z klas I-III
prowadzi jeden nauczyciel, który wystawia jedną ocenę opisową, zaś nauczanie ma
charakter nauczania zintegrowanego, nie jest możliwe wydzielenie dla powódki po
jednej godzinie tygodniowo w każdej klasie ani też wystawienie jednej oceny opisowej przez więcej niż jednego nauczyciela. Wyjaśnił także, iż przydzielenie powódce
godzin dydaktyczno-wyrównawczych i godzin gimnastyki korekcyjno-kompensacyjnej
nie było możliwe, gdyż są to zajęcia dodatkowe, których rzeczywista liczba jest
znana dopiero podczas roku szkolnego. Zależy ona od kwalifikacji uczniów przez
lekarza lub przez poradnię wychowawczo-zawodową. Gdy natomiast chodzi o gimnastykę korekcyjną, do jej prowadzenia konieczne są dodatkowe uprawnienia.
Podsumowując powyższe rozważania należało zatem uznać, że Sąd Okręgowy nie popełnił błędu przyjmując, że mimo istnienia w pozwanej Szkole godzin ponadwymiarowych w klasach I-III oraz godzin zajęć dodatkowych, zatrudnienie powódki było niemożliwe zarówno w pełnym, jak i w ograniczonym wymiarze zajęć.
Tym samym nie wzbudza zastrzeżeń jego ocena końcowa, że w stanie faktycznym i
prawnym sprawy żądanie przywrócenia do pracy było bezzasadne. Ponadto trzeba
zauważyć, że Sąd (wówczas) Wojewódzki, uchylając wyrok Sądu Rejonowego w
Staszowie z dnia 22 sierpnia 1997 r. i przekazując mu sprawę do ponownego rozpoznania, zaznaczył, że ze względu na wygaśnięcie stosunku pracy wskutek upływu
okresu przeniesienia powódki w stan nieczynny, żądaniem dalej idącym, które pochłonęło żądanie zgłoszone pierwotnie, stało się przywrócenie do pracy przewidziane
w art. 20 ust. 6 zdanie 2 Karty Nauczyciela. Jednak rozpoznanie sprawy w płaszczyźnie tego przepisu było niemożliwe, gdyż skarżąca nie wskazała go jako podstawy kasacji.
Z tych przyczyn Sąd Najwyższy oddalił kasację (art. 39312 KPC).