Legislator Case Law & Legislation
I PKN 419/98 AI generated

I PKN 419/98 · Sąd Najwyższy

Case Number I PKN 419/98
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

W połączonych do wspólnego rozpoznania sprawach, między innymi powodowie Janusz K., Wiesław S. i Krzysztof S. wnieśli o zasądzenie od Wojewódzkiego czasie pełnienia dyżurów zakładowych w okresie od lutego 1996 r. do lutego 1997 r.

Legislator headnote

AI generated

art. 66 ust. 2 Konstytucji; I PKN 419/98 · Sąd Najwyższy: obowiązek kształtować wynagrodzenie pracownika za dyżur zgodnie z zasadą godziwego wynagrodzenia za pracę wyrażoną w art. 13 KP. Przepis ten wyraża uniwersalną zasadę polskiego prawa pracy, co oznacza, że wszystkie przepisy podustawowe, w tym cytowany przepis, powinny być interpretowane zgodnie z tą zasadą.

Keywords

AI generated
art. 66 ust. 2 Konstytucji

Cited Legislation

AI generated
art. 66 ust. 2 Konstytucji
zakładach służby zdrowia są niezgodne z art. 66 ust. 2 Konstytucji przez to, że naruszają konstytucyjną zasadę ustawowego określania maksymalnych norm czasu

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Wyrok z dnia 5 listopada 1998 r.

I PKN 419/98

Przepis art. 4771 § 1 KPC nie ma zastosowania w postępowaniu apelacyjnym, a rozszerzenie w nim powództwa dopuszczalne jest tylko w granicach

art. 383 KPC.

Przewodniczący: SSN Józef Iwulski (sprawozdawca), Sędziowie SN: Andrzej

Kijowski, Barbara Wagner.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 5 listopada 1998 r. sprawy z powództwa Janusza K., Wiesława S., Krzysztofa S. i innych przeciwko Wojewódzkiemu

Szpitalowi Zespolonemu w K. o zapłatę, na skutek kasacji powodów Janusza K.,

Wiesława S. i Krzysztofa S. od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Kaliszu z dnia 23 grudnia 1997 r. [...]

o d d a l i ł kasację.

Uzasadnienie

W połączonych do wspólnego rozpoznania sprawach, między innymi powodowie Janusz K., Wiesław S. i Krzysztof S. wnieśli o zasądzenie od Wojewódzkiego

Szpitala Zespolonego w K. wynagrodzeń za pracę w godzinach nadliczbowych w

czasie pełnienia dyżurów zakładowych w okresie od lutego 1996 r. do lutego 1997 r.

Powodowie wywiedli, że jako lekarze pełnili dyżury zakładowe po godzinach normalnej pracy, a otrzymali wynagrodzenie bez uwzględnienia dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych.

Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Kaliszu, wyrokiem z dnia 29 września 1997 r. [...]

oddalił powództwa. Sąd Rejonowy wywiódł, że zgodnie z § 10 ust. 1 rozporządzenia

Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia (Dz.U. Nr 51, poz. 326

ze zm.) lekarze mogą być zobowiązani do pełnienia dyżurów zakładowych. Według §

11 tego rozporządzenia dyżur zakładowy polega na wykonywaniu pracy i pozosta-

waniu w gotowości do pracy przez lekarza przebywającego w zakładzie poza godzinami normalnej ordynacji zakładu. Za pełnienie dyżuru zakładowego przysługuje odrębne wynagrodzenie, a jego czasu nie wlicza się do czasu pracy i w takich przypadkach nie przysługuje dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych (§ 12 tego

rozporządzenia).

Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Kaliszu, wyrokiem

z dnia 23 grudnia 1997 r. [...] oddalił apelacje powodów. Sąd drugiej instancji podzielił oceny Sądu Rejonowego.

Kasację od tego wyroku wnieśli powodowie. Zarzucili naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie w szczególności art. 13,

18, 128, 129, 12911, 133, 1331, 134, 144 i 296 Kodeksu pracy; art. 40 ustawy z dnia

30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (Dz. U. Nr 91, poz. 406); art. 4

Europejskiej Karty Społecznej ratyfikowanej przez Polskę; a także § 12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. i § 11 ust. 1 rozporządzenia Ministra

Zdrowia z dnia 2 lipca 1992 r. w sprawie zasad wynagradzania pracowników publicznych zakładów opieki zdrowotnej (Dz. U. Nr 55 poz. 273 ze zm.). Powodowie zarzucili również naruszenie przepisów postępowania poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych koniecznych do rozstrzygnięcia sprawy, a w szczególności pominięcie faktu, iż wymiar wynagrodzeń za pełnienie lekarskiego dyżuru zakładowego musi uwzględniać rzeczywisty nakład pracy świadczonej przez lekarza w

czasie tego dyżuru, a kwestia ta nie była przedmiotem jakiegokolwiek postępowania

dowodowego, co narusza art. 210, 224, 232, 233 i 477 KPC. W uzasadnieniu kasacji

powodowie wywiedli, że zarówno w pozwie, jak i w apelacji bardzo szczegółowo

przedstawili uzasadnienie swoich roszczeń o zapłatę im wynagrodzeń za pełnione

dyżury zakładowe lekarskie. Powodowie domagali się wyrównania im kwot wypłaconego za dyżury wynagrodzenia przez wypłacenie im za czas dyżurów dodatków za

pracę w godzinach nadliczbowych. Trybunał Konstytucyjny w postanowieniu z dnia

21 września 1988 r. (S 11/88) uznał, że przepis § 12 rozporządzenia Rady Ministrów

z dnia 27 grudnia 1974 r., jako sprzeczny z ustawą jest pozbawiony legalności, a tym

samym czas dyżurów lekarskich należy traktować jak czas pracy. Zdaniem powodów, odstępstwa od przepisów Kodeksu pracy, będące przedmiotem regulacji w § 12

rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r., przynajmniej w części

dotyczącej nieprzyznania lekarzom pełniącym dyżury zakładowe dodatków za pracę

w godzinach nadliczbowych, wbrew delegacji zawartej w art. 298 § 2 KP, nie mają

charakteru niezbędnego, a zatem regulacja ta wykracza poza zakres delegacji

ustawowej. Wysokość wynagrodzenia za lekarskie dyżury zakładowe określona jest

w § 11 rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej w sprawie zasad wynagradzania pracowników publicznych zakładów opieki zdrowotnej z dnia 2 lipca

1992 r., który to przepis - jako wydany na podstawie delegacji zawartej w ustawie z

dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (Dz.U. Nr, 91 poz. 408), a nie

w art. 298 KP - nie może wprowadzać regulacji sprzecznych z ogólnymi przepisami

Kodeksu pracy. Zdaniem powodów, Sąd Wojewódzki ograniczył się w swoim rozstrzygnięciu do ustalenia, że powodom nie przysługuje za czas dyżurów zakładowych

dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych. Sąd nie wziął jednak pod uwagę, że

powodowie dochodzili w pozwie zapłaty wynagrodzenia (określając je jako wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych), a nie ustalenia, iż za czas lekarskiego

dyżuru zakładowego przysługuje wynagrodzenie jak za pracę w godzinach nadliczbowych. W związku z tym, zdaniem powodów, Sąd nie rozważył, czy należy się im za

czas pełnionych dyżurów wynagrodzenie wyższe niż faktycznie im wypłacone. W tym

zakresie Sąd powinien według powodów, ocenić jakie roszczenia wynikają z faktów

przytoczonych przez nich, nie będąc związany wskazaną prawną oceną tych faktów.

Powodowie podnieśli, że w zaskarżonym wyroku Sąd nie dokonał analizy, a nawet

nie przytoczył podstawowego dla rozstrzygnięcia roszczeń powodów przepisu § 11

ust. 1 rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 2 lipca 1992 r. W

myśl tego przepisu (w brzmieniu ustalonym przez rozporządzenie nowelizujące z 6

lipca 1995 r., Dz. U. Nr 84, poz. 424) za każdą godzinę pełnienia dyżuru zakładowego przysługuje odrębne wynagrodzenie w wysokości stawki godzinowej, nie

niższej niż wynikająca z wynagrodzenia zasadniczego pracownika. Z treści tego

przepisu wynika zdaniem powodów, że określa on jedynie najniższy poziom wynagrodzenia za pełnienie lekarskiego dyżuru zakładowego. Pracodawca ma natomiast

obowiązek kształtować wynagrodzenie pracownika za dyżur zgodnie z zasadą godziwego wynagrodzenia za pracę wyrażoną w art. 13 KP. Przepis ten wyraża uniwersalną zasadę polskiego prawa pracy, co oznacza, że wszystkie przepisy podustawowe, w tym cytowany przepis, powinny być interpretowane zgodnie z tą zasadą.

Powodowie wywodzą, że jak to trafnie orzekł Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia

26 listopada 1997 r., U. 6/96, wymiar wynagrodzenia za pełnienie lekarskiego dyżuru

zakładowego, jeśli ma być zgodny z dyspozycją art. 13 KP, musi uwzględniać

rzeczywisty nakład pracy świadczonej przez lekarza w czasie tego dyżuru. Stawkę

minimalną określoną w § 11 ust. 1 rozporządzenia z 1992 r. można uznać za adekwatną w zasadzie tylko w odniesieniu do tego czasu dyżuru lekarskiego, w którym

wysiłek lekarza ogranicza się do aktywnego czuwania. Z art. 13 KP wynika nakaz

indywidualnego ustalenia wynagrodzenia za pracę rzeczywiście wykonywaną podczas dyżuru. Pracodawca powinien płacić lekarzowi więcej, a lekarz może domagać

się wynagrodzenia wyższego niż to, które wynika z zastosowania stawki minimalnej

określonej w § 11 rozporządzenia z 1992 r. Jeżeli praca w czasie dyżuru była wykonywana w szczególnie uciążliwych warunkach (np. przeprowadzenie operacji przy

braku pełnej normalnej obsady personalnej, nagłość wypadku, zmęczenie po całodziennej normalnej ordynacji), wówczas uzasadnione może być podniesienie stawki

wynagrodzenia do pułapu przewidzianych w Kodeksie pracy dopłat za pracę w godzinach nadliczbowych, a nawet - zdaniem Trybunału Konstytucyjnego - przekroczenie tego pułapu w wyjątkowych wypadkach, ponieważ § 11 ust. 1 rozporządzenia

z 1992 r. nie określa górnego pułapu stawek. Powodowie wywodzą, że w pozwie

dochodzili wynagrodzenia za pełnione przez nich dyżury właśnie w wysokości odpowiadającej wynagrodzeniu za godziny nadliczbowe. Sądy natomiast nie wyjaśniły,

czy powodom należy się wynagrodzenie w dochodzonej wysokości, czy też roszczenia ich są przynajmniej częściowo uzasadnione. Ewidencjonowanie czasu pracy jest

obowiązkiem pracodawcy, powinien on zatem przedstawić stosowną dokumentację

dotyczącą przebiegu dyżurów. Zdaniem powodów w sytuacji, gdy Sąd przyjął, że za

czas dyżuru nie przysługuje im dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych, to

powinien wszechstronnie rozważyć, czy nie należy się wynagrodzenie za czas dyżuru wyższe, niż obliczone i wypłacone im według stawek minimalnych, przy

uwzględnieniu tych kryteriów.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Podstawową kwestią istotną dla analizy zasadności zarzutów kasacji jest w

niniejszej sprawie ocena zakresu żądań powodów rozstrzygniętych w zaskarżonym

wyroku. Jak bowiem wynika z zarzutów kasacji powodowie kwestionują nie tyle

uznanie za bezzasadne roszczeń o zapłatę im dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych, co podnoszą, że Sąd drugiej instancji (bo wyrok tego Sądu jest zaskarżony kasacją) powinien uwzględnić roszczenia wynikające z twierdzonych przez nich

faktów, a w szczególności roszczenia o wynagrodzenie odpowiadające wykonanej

przez nich pracy, z uwzględnieniem przede wszystkim zasady godziwego wynagrodzenia (art. 13 KP). W tym zakresie jednak w kasacji nie wskazano żadnej adekwatnej podstawy w postaci zarzutu naruszenia konkretnego przepisu prawa. Jak łatwo

bowiem zauważyć, taką ewentualną podstawą powinno być wskazanie zarzutu naruszenia art. 4771 § 1 KPC. Ten to bowiem przepis stwierdza, że w sprawach o roszczenia pracowników sąd orzeka o roszczeniach, które wynikają z faktów przytoczonych przez pracownika także wówczas, gdy roszczenie nie było objęte żądaniem lub

gdy było zgłoszone w rozmiarze mniejszym niż usprawiedliwiony wynikiem postępowania. Powodowie tymczasem w kasacji podnieśli zarzut naruszenia art. 477 KPC,

który dotyczy całkowicie innej kwestii i z całą pewnością nie został przez Sąd drugiej

instancji naruszony. Już z tej przyczyny kasacja w swoich zasadniczych wywodach

nie zawiera usprawiedliwionej podstawy. Powodowie zgłosili bowiem roszczenia o

wyrównanie im wynagrodzeń przez zapłatę dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych, uzasadniając, że świadczyli pracę w czasie dyżurów zakładowych poza

normą czasu pracy. Taka była podstawa faktyczna i prawna ich roszczeń. W toku

postępowania przed Sądem pierwszej instancji powodowie nie wywodzili swych

roszczeń z innych faktów, a w szczególności z tego, że wynagrodzenie za czas dyżurów zostało im ustalone w sposób nieadekwatny do wykonanej pracy. Sąd pierwszej instancji takich faktów nie ustalał, gdyż nie były one twierdzoną podstawą roszczenia. Rozstrzygnięcie Sądu pierwszej instancji oddalające powództwo dotyczy więc

tylko i wyłącznie dodatkowego wynagrodzenia za godziny nadliczbowe i tylko takie

roszczenia objęte są jego powagą rzeczy osądzonej (art. 366 KPC - por. np. uchwała

składu siedmiu sędziów z dnia 30 maja 1966 r., III PZP 15/66, OSNCP 1966 z. 12,

poz. 264). Jeżeli powodowie uważali, że Sąd pierwszej instancji nie orzekł o

roszczeniach wynikających z twierdzonych przez nich faktów, to powinni wnieść o

uzupełnienie wyroku zgodnie z art. 477 § 1 in fine oraz art. 351 KPC. Powodowie

tego nie uczynili, a tym samym nie można przyjąć, aby ich apelacje dotyczyły takich

roszczeń. Wynika to z ich treści, w których w dalszym ciągu wnosili o zasądzenie

dodatkowego wynagrodzenia za godziny nadliczbowe. Zresztą gdyby przyjąć, że ich

apelacje dotyczyły innych roszczeń, to należałoby je w tym zakresie uznać za niedopuszczalne, jako wywiedzione od nieistniejącego orzeczenia. Sąd drugiej instancji

oddalając apelacje powodów nie orzekał więc także o innych roszczeniach, a jego

wyrok dotyczy tylko żądania dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych. Zresztą

w postępowaniu apelacyjnym przepis art. 477 § 1 KPC nie ma zastosowania, a rozszerzenie powództwa, poza przypadkami określonymi w art. 383 KPC jest niedopuszczalne. Skoro więc przedmiotem rozpoznania i rozstrzygnięcia Sądu drugiej

instancji nie były żadne inne roszczenia poza zgłoszonymi przez powodów żądaniami

zapłaty dodatkowego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, to

wszystkie zarzuty procesowe i materialne kasacji dotyczące takich innych roszczeń

są bezzasadne, gdyż nie dotyczą przedmiotu rozstrzygnięcia. Przede wszystkim

bezzasadny jest zarzut naruszenia art. 13 KP poprzez brak oceny czy pracodawca

wypłacił powodom wynagrodzenie ustalone adekwatnie do wykonanej pracy. Takie

roszczenia nie były bowiem zgłoszone i nie wynikały z twierdzonych przez powodów

faktów. Słusznie więc Sąd pierwszej instancji, a tym bardziej Sąd drugiej instancji, nie

rozważał stosowania tego przepisu (pomijając wielce kontrowersyjną kwestię czy

przepis ten może stanowić podstawę indywidualnych roszczeń pracowniczych).

W tej sytuacji jedynym zarzutem kasacji adekwatnym do przedmiotu rozstrzygnięcia jest zarzut naruszenia § 12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27

grudnia 1974 r. w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia (Dz.U. Nr 51, poz. 326 ze zm.) przez jego

błędną wykładnię, bądź zarzut zastosowania tego przepisu mimo, że według powodów przepis ten został wydany z przekroczeniem delegacji z art. 298 KP. Zarzut ten

nie jest usprawiedliwiony. Treść § 12 rozporządzenia z 27 grudnia 1974 r. jest w

aspekcie zgłoszonych roszczeń o dodatkowe wynagrodzenia za godziny nadliczbowe

jednoznaczna. Stwierdza on przecież, że za pełnienie dyżurów zakładowych

przysługuje dodatkowe wynagrodzenie, a czasu ich pełnienia nie wlicza się do czasu

pracy i w takich przypadkach nie przysługuje pracownikowi dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych. Obowiązywanie tego przepisu w aktualnym stanie prawnym

potwierdził Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu powołanego w kasacji wyroku z

dnia 26 listopada 1997 r., U. 6/96 (OTK 1997 nr 5-6, poz. 66). Nadto Trybunał Konstytucyjny nie zgodził się z sugestią, że Minister Zdrowia i Opieki Społecznej, wydając

rozporządzenie z 1992 r. (łącznie z kolejnymi nowelizacjami), nie musiał liczyć się z

dyspozycjami przepisu § 12 rozporządzenia z 1974 r. Trybunał słusznie stwierdził, że

przepis ten w istocie wyłącza stosowanie do lekarskich dyżurów zakładowych art.

133, 133 i 134 KP, regulujących warunki dopuszczalności i limit pracy w godzinach

nadliczbowych oraz stawki wynagrodzenia za taką pracę. Wykonując upoważnienie z

art. 40 ust. 2 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, Minister Zdrowia i Opieki

Społecznej uwzględnił przepis § 12 rozporządzenia z 1974 r. Przepis ten, oparty na

upoważnieniu z art. 298 KP, jest bowiem częścią obowiązującego stanu normatywnego. Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela pogląd

wyrażony w uzasadnieniu uchwały składu siedmiu sędziów z dnia 28 kwietnia 1994

r., I PZP 6/94 (OSNAPiUS 1994 nr 8, poz. 125), że § 12 rozporządzenia z 27 grudnia

1974 r. nie został wydany z przekroczeniem delegacji z art. 298 KP.

Z tych względów kasacja podlegała oddaleniu na podstawie art. 393 12 KPC.

Notka

W nawiązaniu do uzasadnienia tego wyroku należy przypomnieć, że Trybunał

Konstytucyjny w wyroku z dnia 17 maja 1999 r., P. 6/98 (dotychczas nie opublikowany) uznał, że:

1. Przepisy § 11 i § 12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974

r w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w

zakładach służby zdrowia są niezgodne z art. 66 ust. 2 Konstytucji przez to, że naruszają konstytucyjną zasadę ustawowego określania maksymalnych norm czasu

pracy.

2. Przepis § 12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w

sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach

służby zdrowia jest niezgodny z art. 298 oraz art. 128 ustawy z dnia 26 czerwca 1974

r. - Kodeks pracy przez to, że wykracza poza granice upoważnienia ustawowego do

wydania rozporządzenia i zmienia ustawowe pojęcie czasu pracy.

3. Przepis § 13 ust. 1 i 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia

1974 r. w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w

zakładach służby zdrowia nie jest niezgodny z art. 298 oraz art. 128 ustawy z dnia 26

czerwca 1974 r. - Kodeks pracy.

4. Przepisy § 11, § 12 oraz § 13 ust. 1 i 2 rozporządzenia Rady Ministrów z

dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników

zatrudnionych w zakładach służby zdrowia nie są niezgodne z art. 32 ust. 1 i 2

Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

5. Przepis § 11 ust. 4 rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z

dnia 2 lipca 1992 r. w sprawie zasad wynagradzania pracowników publicznych

zakładów opieki zdrowotnej nie jest niezgodny z art. 112 i art. 78 § 1 ustawy z dnia

26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy oraz art. 32 ust. 1 i ust. 2 Konstytucji.