Legislator Case Law & Legislation
I PKN 408/00 AI generated

I PKN 408/00 · Sąd Najwyższy

Case Number I PKN 408/00
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

Strona powodowa „U.P.” Spółka Akcyjna w W. - Oddział Detergentów i Kosmetyków w B. wniosła o zasądzenie od pozwanej Jadwigi N. kwot: 11.424,97 zł z odsetkami od dnia 20 marca 1994 r; 5.603,22 zł z odsetkami od 21 marca 1994 r.;

Legislator headnote

AI generated

I PKN 408/00 · Sąd Najwyższy: kwot należnych już na podstawie nowego rozporządzenia, pozwana uzyskała nienależne świadczenie, ze zwrotem którego powinna się liczyć w razie jego zużycia (art.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Wyrok z dnia 7 sierpnia 2001 r.

I PKN 408/00

Pracownik ma prawo uważać, że świadczenie wypłacane przez pracodawcę posługującego się wyspecjalizowanym służbami jest spełniane zasadnie

i zgodnie z prawem, a więc nie musi liczyć się z obowiązkiem jego zwrotu (art.

409 KC).

Przewodniczący SSN Józef Iwulski (sprawozdawca), Sędziowie SN: Jadwiga

Skibińska-Adamowicz, Andrzej Kijowski.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 7 sierpnia 2001 r. sprawy z powództwa

„U.P.” S.A. - Oddział Detergentów i Kosmetyków w B. przeciwko Jadwidze N. o zapłatę, na skutek kasacji strony powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku

z dnia 29 grudnia 2000 r.

o d d a l i ł kasację.

Uzasadnienie

Strona powodowa „U.P.” Spółka Akcyjna w W. - Oddział Detergentów i Kosmetyków w B. wniosła o zasądzenie od pozwanej Jadwigi N. kwot: 11.424,97 zł z

odsetkami od dnia 20 marca 1994 r; 5.603,22 zł z odsetkami od 21 marca 1994 r.;

5.295,20 zł z odsetkami od 18 lipca 1994 r.; 5.728,86 zł z odsetkami od 15 grudnia

1994 r.; 4.833,68 zł z odsetkami od 31 grudnia 1994 r. i 2.227,50 zł z odsetkami od

30 stycznia 1995 r. jako zwrotu wypłaconego dodatkowego wynagrodzenia radcy

prawnego.

Wyrokiem z dnia 6 sierpnia 1999 r. [...] Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Bydgoszczy, po ponownym rozpoznaniu sprawy, zasądził od

pozwanej kwotę 3.418 zł z ustawowymi odsetkami i oddalił powództwo w pozostałym

zakresie. Sąd Okręgowy ustalił, że pozwana była zatrudniona od 1973 r. na stanowisku radcy prawnego w B. Zakładach Chemii Gospodarczej Przedsiębiorstwie Państwowym w B. Przedsiębiorstwo to z dniem 1 lutego 1991 r. zostało przekształcone w

Spółkę Akcyjną „P.B.”, której jedynym akcjonariuszem był Skarb Państwa. W tym

czasie wynagrodzenia pracownicze regulował zakładowy system wynagradzania (porozumienie z dnia 18 lutego 1989 r. między pracodawcą a NSZZ Pracowników

Przedsiębiorstwa), który w art. 30 przewidywał dodatkowe wynagrodzenie radcy

prawnego z tytułu zastępstwa sądowego i arbitrażowego. W czerwcu 1991 r. część

akcji Spółki Skarbu Państwa została wykupiona przez podmiot zagraniczny i powstała Spółka Akcyjna „L.P.”. Protokołem [...] z dnia 8 stycznia 1992 r. wprowadzono

do porozumienia płacowego z dnia 18 lutego 1989 r. zmiany, w których wyłączono

dyrekcję i kadrę kierowniczą strony pozwanej spod działania tego porozumienia. Pozwana została zaliczona do grupy pracowników na stanowiskach kierowniczych, którym włączono premie i dodatki funkcyjne do płacy zasadniczej. Pozwana otrzymała

wówczas pismo dyrektora z dnia 22 lutego 1992 r., w którym stwierdzono, że od 1

stycznia 1992 r. powierza się jej stanowisko radcy prawnego z łącznym wynagrodzeniem według XX kategorii w wysokości 6.500 000 zł (starych) brutto. Sąd pierwszej

instancji stwierdził, że spór dotyczy wynagrodzenia z tytułu zastępstwa sądowego

wypłaconego przez stronę powodową w okresie od 10 sierpnia 1992 r. do 30 stycznia

1995 r. Sąd wskazał konkretne listy płac, na podstawie których wypłacono konkretne

kwoty tego wynagrodzenia. Jego wypłata następowała na podstawie przedkładanych

przez pozwaną zestawień kosztów zastępstwa procesowego wraz z odpisami wyroków lub ugód sądowych. We wnioskach tych pozwana jako podstawę prawną wskazywała rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 4 czerwca 1992 r. w sprawie

opłat za czynności adwokackie (Dz.U. Nr 48, poz. 220), a należności obliczała według zasad określonych w rozporządzeniu Ministra Pracy, Płac i Spraw Socjalnych z

dnia 30 maja 1983 r. w sprawie dodatkowego wynagrodzenia radców prawnych

(Dz.U. Nr 32, poz. 154), także po jego uchyleniu rozporządzeniem Ministra Pracy i

Polityki Socjalnej z dnia 18 sierpnia 1992 r. w sprawie dodatkowego wynagrodzenia

radców prawnych (Dz.U. Nr 64, poz. 326) i zmianie zasad naliczania tego dodatkowego wynagrodzenia. Sąd pierwszej instancji (zgodnie z wytycznymi zawartymi w

wyroku przekazującym mu sprawę do ponownego rozpoznania) przyjął, że podstawą

dochodzonego roszczenia są przepisy Kodeksu cywilnego o bezpodstawnym wzbogaceniu. W toku postępowania strona powodowa nie ujawniła zasad wynagradzania

dyrekcji i kadry kierowniczej. Jej pełnomocnik wręcz oświadczył, że nie doszło do ich

sformułowania na piśmie. Dlatego Sąd przyjął, że oceny podstaw prawnych przysługiwania pozwanej dodatkowego wynagrodzenia musi dokonać na podstawie zakła-

dowego systemu wynagradzania (porozumienie z 18 lutego 1989 r.). Taki składnik

wynagrodzenia przysługiwał pozwanej (art. 30 porozumienia). Regulacja ta odwoływała się do „dotychczasowych przepisów”, przez które należy rozumieć rozporządzenie Ministra Pracy, Płac i Spraw Socjalnych z dnia 30 maja 1983 r., które obowiązywało do 1 września 1992 r., kiedy weszło w życie nowe rozporządzenie dotyczące

tego wynagrodzenia (rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 18

sierpnia 1992 r.). Nowe rozporządzenie wprowadziło istotną różnicę w ustalaniu dodatkowego wynagrodzenia radców prawnych, gdyż obniżyło jego stawkę ze 100% do

65% zasądzonych lub przyjętych w ugodzie sądowej kosztów zastępstwa. Sąd

pierwszej instancji uznał, że w zakresie różnicy między stawkami wynagrodzenia wynikającymi ze wskazanych rozporządzeń (pomiędzy 100% a 65 %) oraz odnośnie do

kwot należnych już na podstawie nowego rozporządzenia, pozwana uzyskała nienależne świadczenie, ze zwrotem którego powinna się liczyć w razie jego zużycia (art.

405 i 409 KC). Pozwana powoływała się bowiem na zasady wynikające z rozporządzenia, które utraciło moc, o czym jako radca prawny powinna wiedzieć. Sąd przeprowadził szczegółową analizę wypłat i ustalił, że pozwana w sposób nienależny pobrała kwotę 3.418,63 zł, którą zasądził na rzecz strony powodowej, oddalając powództwo w pozostałym zakresie. Sąd pierwszej instancji uznał, że nie ma obowiązku

prowadzenia postępowania dowodowego z urzędu, skoro strona powodowa jest reprezentowana przez fachowego pełnomocnika. Oddalił wniosek o przesłuchanie

świadka Jerzego F. na okoliczność ustnego zapoznania pozwanej z zasadami wynagradzania kadry kierowniczej, gdyż uznał, że prawna skuteczność tych zasad jest

uzależniona od ich sformułowania na piśmie.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku wyrokiem z dnia 29 grudnia 1999 r. [...] oddalił

apelacje obu stron. W zakresie apelacji strony powodowej, Sąd drugiej instancji

stwierdził, że nieuzasadniony jest zarzut bezpodstawnego oddalenia wniosku o przesłuchanie świadka Jerzego F. Zasady wynagradzania jako źródło prawa powinny być

sformułowane na piśmie, co wynika z art. 2415 § 1 KP. Zeznania świadka nie mogą

więc stanowić dowodu na treść tych zasad. Z oświadczenia pełnomocnika strony

powodowej wynika, że zasady wynagradzania kadry kierowniczej w ogóle nie zostały

sformułowane na piśmie. Dlatego też Sąd drugiej instancji uznał za bezprzedmiotowe

zarzuty strony powodowej dotyczące ustalenia stanu faktycznego sprawy oraz oceny,

że pozwanej przysługiwało dodatkowe wynagrodzenie na podstawie zakładowego

systemu wynagradzania z dnia 18 lutego 1989 r. Sąd drugiej instancji (przede

wszystkim ze względu na związanie wynikające z poprzedniego wyroku przekazującego sprawę do ponownego rozpoznania) odrzucił koncepcję, by podstawę prawną

ewentualnej odpowiedzialności pozwanej mógł stanowić art. 122 KP.

Kasację od tego wyroku wniosły obie strony, ale kasacja pozwanej została

prawomocnie odrzucona. Strona powodowa podniosła w kasacji zarzut niewłaściwego zastosowania art. 4 i 22 ustawy o radcach prawnych i rozporządzenia Ministra

Pracy i Polityki Socjalnej w sprawie dodatkowego wynagradzania radców prawnych

przez uznanie, że przepisy te dawały pozwanej prawo do uzyskiwania dodatkowego

wynagrodzenia, podczas gdy te akty prawa nie mają zastosowania do radców prawnych zatrudnionych w spółkach z wyłącznym kapitałem zagranicznym, jaką od 17

czerwca 1991 r. jest strona powodowa. W kasacji postawiono też zarzut naruszenia

art. 227 KPC przez oddalenie wniosku o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka

Jerzego F., naruszenia art. 230 KPC przez przyjęcie, że strona powodowa nie udowodniła, aby odprowadziła składki ZUS od kwot wypłaconych pozwanej oraz naruszenia art. 386 § 6 KPC przez uznanie, że nie ma podstaw do odstąpienia od zasady

związania sądu co do oceny prawnej oraz dalszego toku postępowania. W uzasadnieniu kasacji strona powodowa wywiodła w szczególności, że przepisy rozporządzeń przewidujących dodatkowe wynagrodzenie radcy prawnego jej nie dotyczyły,

gdyż po dniu 17 czerwca 1991 r. „powódka stała się własnością wyłącznie kapitału

zagranicznego”. Według strony powodowej przepisy rozporządzeń dotyczyły reguł

wynagradzania radcy prawnego zatrudnionego w państwowych i spółdzielczych jednostkach organizacyjnych, organizacjach społecznych oraz spółkach z udziałem kapitału państwowego, spółdzielczego lub organizacji społecznych (art. 4 i 2 ustawy o

radcach prawnych). Od momentu, w którym strona powodowa przestała być spółką z

udziałem kapitału państwowego, rozporządzenie przestało obejmować pozwaną. Z

tym momentem pozwana została zaliczona do kadry kierowniczej, którą wyłączono

spod porozumienia płacowego. Przyznanie pozwanej prawa do dodatkowego wynagrodzenia wymagało dodatkowej umowy stron, której nie zawarto. Nie było więc żadnych podstaw do przyjęcia, że pozwanej w ogóle przysługiwało dodatkowe wynagrodzenie. Sąd Apelacyjny dokonał również błędnej wykładni przepisów ustawy i rozporządzenia w takim zakresie, w jakim podzielił pogląd Sądu Okręgowego o prawie pozwanej do dodatkowego wynagrodzenia z tytułu kosztów komorniczych i postępowania upadłościowego. Tego typu koszty nie mieszczą się w dodatkowym wynagrodzeniu radcy prawnego, gdyż zgodnie z § 1 ust. 1 rozporządzenia dodatkowe wynagro-

dzenie przysługuje radcy z tytułu zastępstwa w postępowaniu sądowym. Sądy nie

powinny przyjąć związania wynikającego z uprzedniego wyroku, gdyż zmieniły się

ustalenia faktyczne. Dowód z zeznań świadka Jerzego F. miał służyć ustaleniu

szczegółów dotyczących wynagrodzenia pozwanej ustalonego na piśmie w dniu 22

lutego 1992 r. Zasady wynagradzania zostały zatem sformułowane na piśmie. Nadto

Sąd Apelacyjny naruszył art. 230 KPC, stwierdzając, że strona powodowa nie udowodniła, iż składki na ZUS od kwot wypłaconych pozwanej zostały zapłacone.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Podstawową kwestią wymagającą rozstrzygnięcia na wstępie jest ocena, jaka

mogła być materialnoprawna podstawa dochodzonego roszczenia. Strona powodowa zdaje się uważać, że są to przepisy o materialnej odpowiedzialności pracownika

za szkodę wyrządzoną pracodawcy i to z winy umyślnej, skoro wskazuje art. 122 KP

jako przepis adekwatny do oceny ewentualnej odpowiedzialności pozwanej. Sądy

obu instancji słusznie jednak odrzuciły taką podstawę, przy czym decydujący jest w

tym zakresie pierwszy wyrok Sądu drugiej instancji przekazujący sprawę do ponownego rozpoznania, gdyż wykładnia w tym zakresie wiązała Sądy w dalszym rozpoznaniu sprawy (art. 386 § 6 KPC). Twierdzenia strony powodowej, że pozwana wyrządziła jej szkodę i to z winy umyślnej nie mają bowiem żadnego oparcia nawet w

twierdzeniach faktycznych przedstawionych jako podstawa powództwa. Strona powodowa dochodziła przecież zwrotu należności wypłaconej pozwanej jako świadczenia ze stosunku pracy, twierdząc, że jej ono nie przysługiwało. Była to więc wręcz

klasyczna konstrukcja żądania zwrotu nienależnego świadczenia, a więc roszczenie

z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Wprawdzie zgodnie z art. 414 KC przepisy o

bezpodstawnym wzbogaceniu nie uchybiają przepisom o obowiązku naprawienia

szkody na podstawie innych tytułów, ale dla wykazania takiej podstawy odpowiedzialności odszkodowawczej konieczne jest udowodnienie innych przesłanek niż

tylko wypłaty nienależnego świadczenia. Przy pracowniczej odpowiedzialności materialnej trzeba więc wykazać wyrządzające szkodę bezprawne działanie (zaniechanie)

pracownika, związek między tym zachowaniem a powstałą szkodą i winę pracownika. W okolicznościach faktycznych sprawy (także tych podnoszonych jako podstawa

powództwa) nie występuje przede wszystkim bezprawne działanie pozwanej pozostające w związku przyczynowym z ewentualną szkodą. Przecież pozwana sama

sobie wynagrodzenia nie wypłacała. Środki finansowe strony powodowej nie znajdowały się we władaniu pozwanej, a o wypłacie świadczenia decydowali upoważnieni

pracownicy strony powodowej, których obowiązkiem było sprawdzenie, czy świadczenie przysługuje i podjęcie decyzji o jego wypłacie. Jeżeli więc pozwana składała

wnioski o wypłatę świadczeń nienależnych, to szkodę polegającą na ich bezpodstawnym wypłaceniu wyrządzali pracownicy, którzy podejmowali decyzje w tym zakresie (o ile oczywiście można im przypisać winę). Pracownik, a taki status miała pozwana, ma prawo uznawać, że świadczenie wypłacane przez pracodawcę, posługującego się w tym zakresie wyspecjalizowanymi służbami, jest wypłacane zasadnie i

zgodnie z prawem. Oceny tej nie zmienia fakt, że pozwana była radcą prawnym,

gdyż w zakresie dochodzonego świadczenia występowała jako zwykły pracownik.

Aby przypisać pozwanej odpowiedzialność odszkodowawczą, strona powodowa musiałaby wykazać (a przedtem choćby twierdzić), że pozwana działała ze świadomością, iż świadczenie jej się nie należy, a nadto, że składając w takiej świadomości

wnioski o wypłatę, dążyła w ten sposób do wprowadzenia w błąd służb finansowych

strony powodowej lub wręcz była z nimi w zmowie. Tymczasem żaden element stanu

faktycznego na takie działanie pozwanej nie wskazuje. Wręcz odwrotnie, skomplikowana sytuacja faktyczna i prawna co do przysługiwania pozwanej tego świadczenia

oraz jej zachowanie wyraźnie dowodzą, że pozwana była przekonana, iż świadczenia jej przysługują (cały przebieg procesu wykazuje, że pozwana ma takie przekonanie do dzisiaj). Nie bez znaczenia jest przy tym to, że wyspecjalizowane służby finansowe strony powodowej wypłacały pozwanej dochodzone świadczenia przez

bardzo długi okres, a nikt przez wiele lat tych wypłat nie kwestionował. Ocena Sądów

obu instancji, że podstawę materialną dochodzonego roszczenia mogą stanowić

tylko przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu jest więc prawidłowa i to nie tylko ze

względu na związanie z art. 386 § 6 KPC (co przecież nie dotyczy już Sądu Najwyższego), ale przede wszystkim na prawidłowość ocen w tym zakresie i konieczność

odrzucenia przepisów o pracowniczej odpowiedzialności materialnej jako podstawy

ewentualnej odpowiedzialności pozwanej. Tym samym zarzut naruszenia art. 122

KP, a także art. 386 § 6 KPC jest niezasadny.

Jeżeli materialną podstawą roszczenia są przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, to należało ocenić, czy rzeczywiście pozwanej zostało wypłacone nienależne świadczenie. Znaczna część ustaleń faktycznych i ocen prawnych Sądów obu

instancji dotyczy tej kwestii. Dotyczą jej również kasacyjne zarzuty naruszenia art. 4 i

22 ustawy o radcach prawnych oraz rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej w sprawie dodatkowego wynagradzania radców prawnych, a także art. 227 KPC.

Zważyć jednak należy, że nie budzą zastrzeżeń ustalenia (nie dotyczy ich żaden zarzut kasacji), że pozwana jeżeli nawet otrzymała nienależne świadczenie, to zużyła je

w taki sposób, że nie jest już wzbogacona (art. 409 KC). Obowiązek wydania korzyści wygasł więc, chyba że pozwana powinna (i to w momencie zużycia korzyści) liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Rozstrzygnięcie sprawy mogło więc wynikać z rozumowania, że nawet, gdyby pozwana otrzymała świadczenie nienależne, to nie ma

podstaw do przyjęcia, iż powinna liczyć się z obowiązkiem zwrotu (była w złej wierze). Jeżeli nie można przypisać pozwanej złej wiary, to i tak jej obowiązek wygasł, a

tym samym tracą na znaczeniu kwestie faktyczne i prawne dotyczące kwestii przysługiwania pobranych świadczeń. Oczywiście byłoby inaczej, gdyby to pozwana

dochodziła wypłaty świadczeń. Wtedy zarówno podstawa faktyczna, jak i prawna

tych należności musiałyby zostać wykazane. W konstrukcji dochodzonego roszczenia wystarczające jest uznanie, że pozwana nie powinna się liczyć z obowiązkiem

zwrotu wypłaconego jej świadczenia. Analiza podstawy prawnej wypłaconego świadczenia może więc być ograniczona do kwestii jej oceny przez pryzmat świadomości

pozwanej i analizy jej wiary co do przysługiwania należności. Sądy doszły do przekonania, że pozwanej świadczenie w części przysługiwało. Dla oceny zasadności

zarzutów kasacji wystarczające jest, że przyjmie się, iż w części, w której powództwo

oddalono, pozwana nie miała obowiązku liczyć się ze zwrotem świadczenia. Wniosek

taki należy przyjąć. Kwestia przysługiwania pozwanej wypłaconego świadczenia jest

bardzo skomplikowana, zarówno pod względem faktycznym, jak i prawnym. Poza

szczegółowymi wywodami przeprowadzonymi w tym zakresie przez Sądy obu

instancji, można przypomnieć, że przysługiwanie radcy prawnemu dodatkowego wynagrodzenia zawsze budziło wiele wątpliwości, które wzmagały się w przypadkach

obowiązywania zakładowych systemów wynagradzania i znalazły szerokie odbicie w

orzecznictwie (por. wyrok z dnia 18 lutego 1980 r., I PR 13/80, OSNCP 1980 r. z. 9,

poz. 176; OSPiKA 1982 r. z. 5-6, poz. 52 z glosą K. Rączki; uchwała z dnia 9 grudnia

1981 r., I PZP 34/81, OSNCP 1982 r. z. 5-6, poz. 69; uchwała składu siedmiu sędziów z dnia 21 listopada 1988 r., III PZP 35/88, OSNCP 1989 r. z. 4, poz. 50; OSP

1990 r. z. 5-6, poz. 244 z glosą A. Kijowskiego; wyrok z dnia 20 sierpnia 1997 r., I

PKN 216/97, OSNAPiUS 1998 r. nr 13, poz. 388). W szczegółowo ustalonych okolicznościach faktycznych sprawy i skomplikowanej sytuacji prawnej nie może budzić

wątpliwości, że w zakresie, w którym oddalono powództwo, pozwana (także przy

uwzględnieniu, że jest radcą prawnym) pozostawała w uzasadnionym przekonaniu, iż

wypłacone jej (w okresie wieloletnim i przez wyspecjalizowane służby) świadczenie

było należne jako oparte na podstawie prawnej. Nie ma więc podstaw do przyjęcia

(poza należnościami wynikającymi z zawyżenia podstawy świadczeń, co do których

uwzględniono powództwo), aby pozwana powinna była liczyć się z obowiązkiem

zwrotu uzyskanej korzyści. Omawiane zarzuty nie mają więc dla rozstrzygnięcia

sprawy znaczenia, a więc nie mogą stanowić usprawiedliwionej podstawy kasacji.

Zarzut naruszenia art. 230 KPC związany jest z kwestią udowodnienia, że

strona powodowa od wypłaconych pozwanej świadczeń odprowadziła składki na

ubezpieczenie społeczne. Należy domniemywać, że strona powodowa dąży w ten

sposób do wykazania, że poniosła w tym zakresie szkodę. Jednakże, jeżeli strona

powodowa odprowadziła składki na ubezpieczenie społeczne od świadczeń, które w

istocie nie były wynagrodzeniem za pracę, to odprowadziła je nienależnie. O powstaniu szkody w tym zakresie można by mówić dopiero, gdyby strona powodowa wykazała, że nie uzyskała zwrotu tych wpłat. Przede wszystkim jednak zarzut ten należy

ocenić jako bezprzedmiotowy, gdyż nie dotyczy przedmiotu sporu. Strona powodowa

dochodziła od pozwanej zwrotu konkretnie wypłaconych jej kwot pieniężnych szczegółowo oznaczonych w pozwie. Bez względu na to, czy roszczenie to traktowała jako

zwrot bezpodstawnego wzbogacenia, czy jako odszkodowanie, to zawsze przedmiot

sporu był szczegółowo oznaczony w zakresie jego podstawy faktycznej oraz rodzaju i

wysokości żądanego roszczenia. W jego zakres nie wchodziła ewentualna szkoda

polegająca na odprowadzeniu nienależnych składek. Kwota takich składek nie była

objęta żądaniem pozwu, które ograniczało się do kwot wypłaconych pozwanej.

Strona powodowa nigdy nie rozszerzyła powództwa, a więc szkoda, która ewentualnie wynikła z nienależnego odprowadzenia składek nie była w ogóle przedmiotem

rozpoznania. Dlatego też wszelkie dowody dotyczące tej kwestii nie miały istotnego

(żadnego) znaczenia i słusznie już z tego względu były przez Sądy pomijane.

Z tych przyczyn na podstawie art. 39312 KPC kasacja strony powodowej podlegała oddaleniu.