I PKN 368/98 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedoddalił powództwo. Sąd ten ustalił, że powód zatrudniony był od 2 listopada 1997 r. (powinno być 1987 r.) w pozwanej Szkole jako palacz centralnego ogrzewania. Początkowo strony łączyła umowa o pracę na czas nie określony „w pełnym wymiarze
Legislator headnote
AI generatedI PKN 368/98 · Sąd Najwyższy: Zdaniem Sądu Rejonowego nie zachodzą przesłanki z art. 251 KP traktowania zawarcia umowy na czas określony za równoznaczne w skutkach prawnych z zawarciem umowy o pracę na czas nie określony, jeżeli poprzednio strony dwukrotnie zawarły umowę o pracę na czas określony na następujące po sobie okresy, o ile przerwa między rozwiązaniem poprzedniej, a nawiązaniem kolejnej umowy nie przekroczyła jednego miesiąca.
Full text
Wyrok z dnia 6 października 1998 r.
I PKN 368/98
Utrata uprawnień do wykonywania zawodu uzasadnia wypowiedzenie
przez pracodawcę warunków pracy i płacy. Pracodawca nie ma obowiązku zadbania o przystąpienie pracownika we właściwym czasie do egzaminów, od wyniku których zależy możliwość kontynuowania dotychczasowej pracy.
Przewodniczący: SSN Teresa Flemming-Kulesza (sprawozdawca), Sędziowie
SN: Andrzej Kijowski, Walerian Sanetra.
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 6 października 1998 r. sprawy z powództwa Andrzeja Ł. przeciwko Szkole Podstawowej w K. o przywrócenie do pracy
na poprzednich warunkach, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Bydgoszczy z dnia 8 kwietnia 1998
r. [...]
o d d a l i ł kasację i oddalił wniosek strony pozwanej o zasądzenie zwrotu
kosztów postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Andrzej Ł. odwołał się od wypowiedzenia warunków pracy i płacy dokonanego
przez pracodawcę - Szkołę Podstawową w K., wnosząc początkowo o uznanie tego
wypowiedzenia za bezskuteczne, a następnie o przywrócenie do pracy na dotychczasowych warunkach i zasądzenie „odszkodowania” do czasu przywrócenia do
pracy.
Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa.
Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Inowrocławiu wyrokiem z dnia 25 sierpnia 1997 r.
oddalił powództwo. Sąd ten ustalił, że powód zatrudniony był od 2 listopada 1997 r.
(powinno być 1987 r.) w pozwanej Szkole jako palacz centralnego ogrzewania. Początkowo strony łączyła umowa o pracę na czas nie określony „w pełnym wymiarze
czasu pracy”. Następnie 29 października 1991 r. strony zmieniły warunki umowy i
zawarły ją na czas określony od 1 listopada 1991 r. do 15 kwietnia 1992 r. (na sezon
grzewczy), praca miała być wykonywana w wymiarze 1/2 etatu. Od tego czasu strony
zawarły kilka umów na czas określony od 16 października 1995 r. do 22 kwietnia
1996 r. na 1/2 etatu i na okres od 21 września 1996 r. do 15 kwietnia 1997 r. na 3/4
etatu (tj. 3 godziny dziennie) oraz ostatnią na okres od 16 kwietnia 1997 r. do 30
kwietnia 1997 r.
Powód legitymował się tzw. uprawnieniami energetycznymi ważnymi do 28
lutego 1993 r., a po tej dacie nie posiadał uprawnień do wykonywania zawodu palacza centralnego ogrzewania. Pozwana Szkoła 26 czerwca 1997 r. wypowiedziała
powodowi umowę o pracę w części dotyczącej stanowiska palacza i po upływie
trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia od 1 października 1997 r. powierzyła mu
stanowisko konserwatora w wymiarze 1/2 etatu. Sąd Rejonowy uznał, że w chwili
dokonania wypowiedzenia zmieniającego stron nie łączyła żadna umowa o pracę i
dlatego niezasadne jest roszczenie o uznanie wypowiedzenia za bezskuteczne.
Zdaniem Sądu Rejonowego nie zachodzą przesłanki z art. 251 KP traktowania zawarcia umowy na czas określony za równoznaczne w skutkach prawnych z zawarciem umowy o pracę na czas nie określony, jeżeli poprzednio strony dwukrotnie zawarły umowę o pracę na czas określony na następujące po sobie okresy, o ile przerwa między rozwiązaniem poprzedniej, a nawiązaniem kolejnej umowy nie przekroczyła jednego miesiąca.
Powód zaskarżył ten wyrok, a Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych w Bydgoszczy wyrokiem z dnia 8 kwietnia 1998 r. oddalił jego apelację.
Sąd Wojewódzki uzupełnił postępowanie dowodowe i poczynił następujące
ustalenia:
Strony łączyła od 2 listopada 1987 r. umowa o pracę na czas nie określony, na
podstawie której powód zatrudniony był na stanowisku palacza. Obowiązki palacza
wykonywał jednak tylko w okresie grzewczym, natomiast w pozostałych miesiącach
roku pracował w charakterze konserwatora. Ponieważ w okresie grzewczym
występowała potrzeba zatrudnienia powoda w większym niż to wynikało z umowy
rozmiarze czasu pracy, pozwany zawierał z powodem dodatkowe umowy o pracę na
czas określony. Powód od 1993 r. nie posiadał uprawnień do wykonywania zawodu
palacza c.o. Dyrektor pozwanej, po stwierdzeniu tego faktu, jak również z uwagi na
okoliczność, że nie było potrzeby zatrudniania konserwatora „na pełnym etacie”, wypowiedział powodowi pismem z dnia 26 czerwca 1997 r. warunki pracy i płacy. Bieg
wypowiedzenia rozpoczął się 1 lipca 1997 r. i zakończył 30 września tegoż roku.
Powód nie odmówił przyjęcia zaproponowanych przez pozwanego warunków. Od 27
sierpnia 1997 r. powód przebywał na zwolnieniu lekarskim i wyczerpał okres zasiłkowy, wobec czego strona pozwana w toku procesu rozwiązała umowę o pracę „w
trybie art. 53 KP”.
Wypowiedzenie zmieniające warunki pracy i płacy z 26 czerwca 1996 r. dotyczyło umowy na czas nie określony, „a nie umów na czas określony, których istnienie
nie ma znaczenia dla niniejszej sprawy”. Powód nie miał uprawnień do wykonywania
zawodu palacza c.o. Pracodawca mimo braku kwalifikacji zatrudniał go przez kilka
lat. Powód nie miał podstaw, aby w tej sytuacji uważać, iż został zwolniony od obowiązku uzyskania odpowiednich świadectw kwalifikacyjnych. „Skoro zatem brak
kwalifikacji do wykonywania zawodu palacza przez powoda w chwili złożenia wypowiedzenia jest bezsporny, a ponadto pozwany uznał, że nie istnieje potrzeba zatrudnienia konserwatora na cały etat, uznać należy, że wypowiedzenie warunków pracy i
płacy było uzasadnione a podana w nim przyczyna wystarczająca”.
Powód wniósł kasację od tego wyroku, podnosząc zarzut naruszenia prawa
materialnego „przez przyjęcie przez Sąd Apelacyjny, że wypowiedzenie warunków
umowy o pracę nie naruszało przepisów o wypowiadaniu umów o pracę i zgodne jest
z art. 42 § 1 KP” oraz naruszenia przepisów postępowania, które to uchybienie miało
istotny wpływ na wynik sprawy, „a w szczególności art. 382 KPC w związku z art. 233
KPC przez przyjęcie przez Sąd Apelacyjny, że tylko powód był zobowiązany do uzyskania odpowiedniego przedłużania uprawnień do pełnienia określonej funkcji,
całkowicie pomijając obowiązek pracodawcy w tym zakresie”.
W kasacji zawarto wniosek „o zmianę zaskarżonego wyroku w całości, uznanie wypowiedzenia warunków pracy i płacy za niezgodne z przepisami o wypowiadaniu umów o pracę i przyznanie stosownego odszkodowania” lub o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
W uzasadnieniu kasacji podkreślono, że wypowiedzenie narusza art. 36 § 1
pkt 3 KP. W przypadku powoda okres wypowiedzenia powinien wynosić trzy miesiące. Z treści wypowiedzenia wynika, że wypowiedzenie „rozpoczynało się” 30 września, a nowe warunki zaproponowano już od 1 października 1997 r. Natomiast uznanie, że jedynie pracownik odpowiedzialny jest za posiadanie odpowiednich kwalifikacji, należy w świetle art. 94 KP uznać „za niezbyt trafne”.
Strona pozwana wniosła o odrzucenie bądź oddalenie kasacji. Podniosła, że
wartość przedmiotu zaskarżenia jest niższa niż 5000 zł.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Niezasadny jest wniosek strony pozwanej o odrzucenie kasacji. W sprawie o
przywrócenie do pracy na poprzednich warunkach kasacja jest dopuszczalna, a
ograniczenie z art. 393 pkt 1 KPC nie odnosi się do takiej sprawy. Sprawa o przywrócenie do pracy nie jest wyłącznie sprawą o świadczenie. Przyjmuje się, że jest to
sprawa zarówno o świadczenie, jak i o ukształtowanie, ponieważ wyrok orzekający o
przywróceniu do pracy ma podwójny charakter, zarówno kształtujący jak i zasądzający. Bez względu zatem na to, w jaki sposób można by próbować ustalać wartość
przedmiotu zaskarżenia w takich sprawach, okoliczność ta pozbawiona jest znaczenia dla dopuszczalności kasacji. Przy tym dla dopuszczalności kasacji istotne jest to,
czego powód żąda, a nie to, jakie roszczenie przysługiwałoby mu zamiast dochodzonego.
Kasacja, aczkolwiek dopuszczalna, okazała się jednakże niezasadna. Naruszenia przepisów postępowania (art. 382 w związku z art. 233 KPC) autor kasacji
upatruje w błędnym ustaleniu, że tylko powód był obowiązany do uzyskania „przedłużenia” uprawnień do wykonywania zawodu palacza. Wskazane przepisy dotyczą
oceny dowodów, a w kasacji nie podano, jakim dowodom bezpodstawnie dano wiarę
lub jakim jej odmówiono, względnie na jakich dowodach błędnie oparto rozstrzygnięcie. W istocie rzeczy skarżący kwestionuje nie ocenę dowodów (bezsporny był stan
faktyczny sprawy w zakresie braku uprawnień powoda do wykonywania zawodu),
lecz ocenę prawną zasadności dokonania przez pracodawcę wypowiedzenia [...].
Wbrew twierdzeniom zawartym w kasacji z art. 94 KP nie wynika obowiązek pracodawcy „dopilnowania terminów ponawiania uprawnień” do wykonywania określonego
zawodu ani udzielania „pełnej pomocy i współdziałania w ich uaktualnianiu”. Wśród
obowiązków pracodawcy wskazanych w art. 94 pkt 6 KP wymienione zostało ułatwianie pracownikom podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Powód nie twierdził, by
pracodawca utrudniał mu podnoszenie kwalifikacji. Zresztą spór nie dotyczył podnoszenia kwalifikacji. Powód opierał swe żądanie - między innymi - na twierdzeniu, że
to pracodawca powinien zadbać o to, by na czas poddał się obowiązującemu go egzaminowi, koniecznemu dla zachowania uprawnień do wykonywania zawodu pala-
cza. Taki pogląd nie może być jednak zaaprobowany. Jeżeli do wykonywania pracy
na określonym stanowisku (danego rodzaju) konieczne jest poddawanie się okresowym egzaminom, to jest rzeczą pracownika dopilnowanie ich terminów. Powód nie
twierdzi, by wygaśnięcie uprawnień spowodowane było utrudnieniem mu przez pracodawcę przystąpienia do egzaminu. W tej sytuacji, pracodawca po stwierdzeniu, że
pracownik utracił uprawnienia do wykonywania dotychczasowej pracy, był uprawniony do dokonania wypowiedzenia jej warunków. Nie można twierdzić, że wypowiedzenie warunków pracy, polegające na powierzeniu innej pracy i w innym wymiarze,
było nieuzasadnione w rozumieniu art. 45 § 1 KP w związku z art. 42 § 1 KP. Wypowiedzenie nie naruszało przepisów o wypowiadaniu umów o pracę, a w szczególności art. 36 § 1 pkt 3 KP. Nie można podzielić poglądu kasacji, by pracodawca, naruszając ten przepis, zastosował krótszy okres wypowiedzenia, lub - jak się w istocie
twierdzi - dokonał zmiany warunków pracy bez zachowania wymaganego okresu
wypowiedzenia (następnego dnia).
Twierdzenie zawarte w kasacji opiera się na interpretacji fragmentu oświadczenia pracodawcy w przedmiocie wypowiedzenia, a mianowicie na początkowym
fragmencie treści jego pisma z 26 czerwca 1997 r. skierowanego do pracownika.
Fragment ten brzmi „wypowiadam Panu (i) umowę o pracę z dniem 30.09.1997 r.”.
Powód twierdzi, że data ta wyznacza początek biegu wypowiedzenia, pracodawca
zaś, że oznaczył w ten sposób koniec tego okresu. O tym, że twierdzenie powoda
jest bezzasadne świadczy dalszy fragment tego pisma, w którym pracodawca określił
upływ połowy okresu wypowiedzenia na 15 sierpnia 1997 r. Nie budzi zatem wątpliwości, że wypowiedzenie zawarte w piśmie z 26 czerwca 1997 r., doręczonym powodowi tego samego dnia, rozpoczęło bieg. Wówczas (ewentualnie 1 lipca, jeżeli podzielić pogląd zawarty w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 listopada 1988 r., I PRN
48/88, PiZS 1989 nr 2, poz. 69) nastąpiło rozpoczęcie biegu okresu wypowiedzenia,
a trzymiesięczny okres wypowiedzenia zakończył się w ostatnim dniu miesiąca,
zgodnie z art. 30 § 21 KP.
Ponieważ zarzuty kasacji okazały się niezasadne, podlegała ona oddaleniu na
podstawie art. 39312 KPC jako pozbawiona usprawiedliwionych podstaw.