I PKN 326/00 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedSpółdzielni Inwalidów w B. przywrócenia do pracy na stanowisku radcy prawnego i pracy. Jej zdaniem, w pozwanej Spółdzielni nie było w rzeczywistości zmian organizacyjnych, likwidacja etatu radcy prawnego była fikcyjna, a wypowiedzenie warunków pracy i płacy niezasadne i niezgodne z przepisami.
Legislator headnote
AI generatedI PKN 326/00 · Sąd Najwyższy: Zaznaczył również, że stanowisko zaproponowane powódce odpowiadało jej kwalifikacjom i wykształceniu, zaś wynagrodzenie miało wzrosnąć w stosunku do pobieranego dotychczas. Dlatego w ocenie Sądu Okręgowego nie doszło do naruszenia art.
Full text
Wyrok z dnia 29 marca 2001 r.
I PKN 326/00
Dopuszczalne jest zaproponowanie radcy prawnemu, świadczącemu w
charakterze pracownika pomoc prawną na rzecz spółdzielni, której jest członkiem, stanowiska kierownika działu wymagającego znajomości prawa i doświadczenia prawniczego, jeżeli zmiana warunków pracy jest uzasadniona potrzebami gospodarczymi i organizacyjnymi spółdzielni.
Przewodniczący SSN Zbigniew Myszka, Sędziowie SN: Jadwiga SkibińskaAdamowicz (sprawozdawca), Barbara Wagner.
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 29 marca 2001 r. sprawy z powództwa
Elżbiety R. przeciwko Międzywojewódzkiej Usługowej Spółdzielni Inwalidów w B. o
przywrócenie do pracy i zapłatę, na skutek kasacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Białymstoku z dnia 10 lutego
2000 r. [...]
o d d a l i ł kasację.
Uzasadnienie
Powódka Elżbieta R. żądała zasądzenia od Międzywojewódzkiej Usługowej
Spółdzielni Inwalidów w B. przywrócenia do pracy na stanowisku radcy prawnego i
zasądzenia kwoty 8.212,80 zł tytułem wynagrodzenia za czas pozostawania bez
pracy. Jej zdaniem, w pozwanej Spółdzielni nie było w rzeczywistości zmian organizacyjnych, likwidacja etatu radcy prawnego była fikcyjna, a wypowiedzenie warunków pracy i płacy niezasadne i niezgodne z przepisami.
Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Białymstoku wyrokiem z dnia 8 października 1999
r. oddalił powództwo. Ustalił, że powódka została zatrudniona w pozwanej Spółdzielni od dnia 1 sierpnia 1994 r. na stanowisku radcy prawnego w pełnym wymiarze
czasu pracy na czas określony, a od dnia 1 grudnia 1994 r. na czas nie określony.
Na podstawie uchwały Rady Nadzorczej z dnia 23 lutego 1996 r. powódka została
członkiem pozwanej Spółdzielni, zaś na mocy uchwały tej Rady z dnia 9 sierpnia
1996 r. została wykluczona spośród członków Spółdzielni na podstawie art. 24 Prawa
spółdzielczego. Uchwała ta została uchylona wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w
Białymstoku z dnia 11 kwietnia 1997 r., a powódka uzyskała przywrócenie do pracy i
wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy. Wyrok ten uprawomocnił się
wskutek oddalenia apelacji strony pozwanej wyrokiem Sądu Apelacyjnego z dnia 19
czerwca 1997 r. Pismem z dnia 20 sierpnia 1997 r. powódka została poinformowana
o zamiarze likwidacji jej stanowiska. Wskazany do obrony jej praw związek zawodowy negatywnie ustosunkował się do zamiaru wypowiedzenia warunków pracy i
płacy, a stanowisko to podtrzymała w piśmie z dnia 22 września 1997 r. Federacja
Związków Zawodowych Pracowników Spółdzielczości Inwalidów, której pozwana
Spółdzielnia przedstawiła sprawę w piśmie doręczonym dnia 2 września 1997 r.
Jednak wcześniej, dnia 9 września 1997 r., pozwana Spółdzielnia wypowiedziała
powódce warunki pracy i płacy, proponując na miejsce dotychczasowych - stanowisko kierownika nowego działu, w pełnym wymiarze czasu pracy, z wynagrodzeniem
w kwocie 825 zł i 25% dodatkiem funkcyjnym. Sąd Rejonowy ustalił także, iż w pozwanej Spółdzielni doszło do zmian organizacyjnych i utworzenia nowego schematu
organizacyjnego, który nie przewiduje stanowiska radcy prawnego. Obsługa prawna
wykonywana przez etatowego radcę prawnego została zastąpiona obsługą kancelarii
prawniczych wykonywaną na podstawie umów zlecenia. Przyczyną powyższych
zmian były względy ekonomiczne oraz dążenie do usprawnienia pracy. Strona pozwana uznała za korzystniejszą obsługę prawną ze strony kancelarii prawniczej, gdyż
unikała w ten sposób zwolnień lekarskich etatowego radcy prawnego, jego urlopów i
innych przerw w świadczeniu pracy, a także konieczności zatrudnienia - obok powódki - drugiego radcy prawnego ze względu na dużą ilość spraw. Zaproponowana
zaś powódce praca na eksponowanym stanowisku kierowniczym była zgodna z jej
wykształceniem i kwalifikacjami. Powódka tej propozycji nie przyjęła. W ocenie Sądu
pierwszej instancji przyczyna wypowiedzenia zmieniającego była rzeczywista, a
decyzja o tym wypowiedzeniu zgodna z interesem pozwanej Spółdzielni i nie stanowiła zarazem szykany powódki. Nie zostały ponadto naruszone przepisy o wypowiadaniu umów o pracę, gdyż ogólnokrajowa organizacja związkowa zajęła stanowisko
po upływie terminu pięciodniowego przewidzianego w art. 38 § 3 KP.
Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Białymstoku wyrokiem z dnia 10 lutego 2000 r. oddalił apelację powódki opartą na zarzutach: narusze-
nia prawa materialnego (art. 45, art. 8, art. 10, art. 42 § 2 KP, art. 184 § 1 i 2 oraz art.
182 § 1 i 2 Prawa spółdzielczego oraz art. 4, art. 9 ust. 4 i art. 18 ust. 2 ustawy o radcach prawnych), naruszenia przepisów postępowania (art. 233 § 1 i art. 328 § 2
KPC) oraz sprzeczności istotnych ustaleń Sądu Rejonowego z treścią zebranego w
sprawie materiału dowodowego, polegającej między innymi na przyjęciu, że koszty
zatrudniania radcy prawnego były wyższe niż koszty obsługi prawnej wykonywanej
na podstawie umowy zlecenia oraz że pozwana Spółdzielnia powierzyła obsługę
prawną kancelarii prawniczej, gdyż powódka nie reprezentowała w kilku sprawach
interesów pracodawcy.
Sąd Okręgowy ocenił ustalenia Sądu pierwszej instancji jako trafne, a ponadto
ustalił, że powódka miała świadczyć pracę w siedzibie Spółdzielni przez trzy dni w
tygodniu. Wypowiedzenie jej warunków pracy i płacy i zaproponowanie pracy na stanowisku kierownika działu spraw osobowych zostało spowodowane zmianami organizacyjnymi i przyczynami ekonomicznymi. Mianowicie z dwóch innych działów został
utworzony jeden - dział spraw osobowych. Powódka nie przyjęła nowych warunków,
wobec czego jej stosunek pracy rozwiązał się z dniem 31 grudnia 1997 r. Sąd Okręgowy podkreślił, iż w świetle zebranych w sprawie dowodów nie ulega wątpliwości,
że nastąpiła likwidacja etatu radcy prawnego - faktyczna i formalna, gdyż stanowisko
to przestało już figurować w nowym schemacie organizacyjnym Spółdzielni. Uchwałę
w tym przedmiocie podjęła Rada Nadzorcza dnia 25 lipca 1997 r. na wniosek Zarządu Spółdzielni i od tej pory strona pozwana zawierała już umowy cywilnoprawne na
prowadzenie obsługi prawnej. Według opinii biegłego, zawieranie tego rodzaju umów
było dla strony pozwanej korzystniejsze pod względem ekonomicznym. Sąd Okręgowy uznał, że postępowanie dowodowe wyjaśniło w sposób wyczerpujący wszystkie
istotne okoliczności sprawy, a ustalenia Sądu Rejonowego odpowiadały tym dowodom. Nie wzbudza też zastrzeżeń ocena dowodów dokonana przez Sąd pierwszej
instancji, wobec czego Sąd Okręgowy podzielił ją, nie przytaczając jej po raz wtóry.
Zaznaczył również, że stanowisko zaproponowane powódce odpowiadało jej kwalifikacjom i wykształceniu, zaś wynagrodzenie miało wzrosnąć w stosunku do pobieranego dotychczas. Dlatego w ocenie Sądu Okręgowego nie doszło do naruszenia art.
8 i art. 10 KP oraz art. 184 § 2 ustawy z dnia 16 września 1982 r. Prawo spółdzielcze
(jednolity tekst: Dz.U. z 1995 r. Nr 54, poz. 288 ze zm.), a także art. 1 ust. 1, art. 4 i
art. 9 ust. 4 ustawy z dnia 16 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz.U. Nr 19, poz.
145 ze zm.). Wypowiedzenie członkowi spółdzielni warunków pracy i płacy jest bo-
wiem możliwe w sytuacjach wymienionych w art. 184 § 1 Prawa spółdzielczego, a
jedna z takich sytuacji wystąpiła właśnie w przedmiotowej sprawie.
W kasacji od powyższego wyroku opartej na obydwu podstawach przewidzianych w art. 3931 KPC powódka zarzuciła naruszenie następujących przepisów prawa
materialnego: 1. art. 45 § 1 KP przez błędną jego wykładnię i uznanie, że podana
przez stronę pozwaną przyczyna wypowiedzenia warunków pracy i płacy była uzasadniona; 2. art. 184 § 2 Prawa spółdzielczego w związku z art. 1 ust. 1, art. 4 ust. 1 i
art. 9 ust. 4 ustawy o radcach prawnych przez przyjęcie, że zaproponowane w wypowiedzeniu zmieniającym stanowisko odpowiada kwalifikacjom powódki; 3. art. 8
KP wskutek przyjęcia, że wypowiedzenie zmieniające nie narusza zasad współżycia
społecznego; 4. art. 42 § 1 i 2 KP w związku z art. 18 ust. 2 o radcach prawnych
przez ocenę, że zmiana uzgodnionego w umowie czasu pracy nie wymagała wypowiedzenia warunków pracy; 5. art. 184 § 1 Prawa spółdzielczego w wyniku uznania,
że wypowiedzenie zmieniające było uzasadnione potrzebami gospodarczymi i organizacyjnymi; 6. art. 182 § 1 i 2 Prawa spółdzielczego wskutek nieuwzględnienia
szczególnej ochrony spółdzielczego stosunku pracy.
Gdy chodzi o naruszenie przepisów postępowania, to uchybienia Sądu Okręgowego polegały na niedokonaniu oceny wiarygodności i mocy dowodów na podstawie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, lecz wyłącznie na podstawie twierdzeń strony pozwanej i zeznaniach świadków wskazanych przez tę stronę,
co stanowiło naruszenie art. 233 § 1 KPC, a ponadto na nieprzeprowadzeniu przez
Sąd Okręgowy z urzędu postępowania dowodowego w celu „wyjaśnienia nieprawidłowości i niezgodności z prawem opinii biegłego”, co naruszało przepisy art. 378 § 2
oraz art. 468 § 1 i 2 KPC w sposób mogący mieć wpływ na wynik sprawy.
Przytaczając powyższe zarzuty skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i wydanie orzeczenia co do istoty sprawy ewentualnie o uchylenie tego wyroku
oraz wyroku Sądu Rejonowego w Białymstoku z dnia 8 października 1999 r. i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja jest niezasadna. W pierwszej kolejności wymagały rozważenia zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania, gdyż ocena, czy nastąpiło na-
ruszenie prawa materialnego prowadzące do uwzględnienia roszczeń bądź do ich
oddalenia, może nastąpić w prawidłowo ustalonym stanie faktycznym.
Nietrafny okazał się zarzut naruszenia przepisów art. 468 § 1 i 2 oraz art. 378
KPC. Sąd Okręgowy nie miał bowiem obowiązku przeprowadzania postępowania
dowodowego z urzędu, co oczywiście nie wykluczało jego uprawnień w tym zakresie,
a tym bardziej nie miał obowiązku prowadzenia z urzędu dochodzeń mających na
celu wyjaśnienie, czy istnieją dowody dotyczące istotnych w sprawie okoliczności.
Wbrew poglądowi skarżącej, podjęcie czynności wyjaśniających, zmierzających między innymi do usunięcia braków formalnych pism procesowych, wyjaśnienia stanowisk stron oraz skłonienia ich do pojednania i zawarcia ugody, ustalenia, czy i jakie
dowody należy przeprowadzić w celu wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy itp., nie należy do sądu drugiej instancji, lecz do sądu pierwszej instancji. Dlatego art. 468 § 1 i 2 KPC nie mógł być naruszony przez Sąd Okręgowy.
Podobnie Sąd Najwyższy nie mógł podzielić zarzutu skarżącej o naruszeniu przez
Sąd Okręgowy art. 378 § 2 KPC. Wymieniony przepis stanowi, że sąd drugiej instancji z urzędu uchyla wyrok w całości lub w części, gdy postępowanie przed sądem
pierwszej instancji jest dotknięte nieważnością albo jeżeli sąd ten nie rozpoznał istoty
sprawy. Zdaniem powódki, uchybienie przez Sąd Okręgowy powinności wynikającej
z tego przepisu polegało na nieprzeprowadzeniu z urzędu postępowania dowodowego. Odnosząc się do tak sformułowanego zarzutu trzeba stwierdzić, że przepis ten
dotyczy innej kwestii. Przede wszystkim nierozpoznanie istoty sprawy odnosi się do
sądu pierwszej instancji. Poza tym polega ono na nierozpoznaniu merytorycznym
podstawy powództwa wskutek np. przyjęcia, że istnieją przesłanki unicestwiające
roszczenie, takie jak: brak legitymacji procesowej, przedawnienie roszczenia, przedwczesność powództwa (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 września 1998 r.,
CKN 897/97, OSNC 1999 nr 1, poz. 22). W jeszcze innym ujęciu nierozpoznanie
istoty sprawy oznacza niewyjaśnienie i pozostawienie poza oceną okoliczności faktycznych stanowiących przesłankę zastosowania normy prawa materialnego będącej
podstawą roszczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1998 r., III
CKN 411/97, nie publikowany). Wysunięcie tego zarzutu pod adresem sądu drugiej
instancji mogłoby nastąpić tylko w sposób pośredni, to znaczy w takiej postaci, że
sąd ten nie uchylił wyroku sądu pierwszej instancji mimo nierozpoznania przez sąd
pierwszej instancji istoty sprawy. Jednak w przedmiotowej sprawie nie było podstaw
do tego rodzaju zarzutu, gdyż żądanie powódki zostało ocenione merytorycznie, po
przeprowadzeniu postępowania dowodowego. Została więc rozpoznana istota
sprawy.
Gdy chodzi o naruszenie art. 233 § 1 KP, to skarżąca wyjaśniła, że upatruje
go w pominięciu jej wyjaśnień na temat braku „wymiernych korzyści finansowych”,
które - zdaniem strony pozwanej - miałyby wypływać z powierzenia obsługi prawnej
kancelarii prawniczej na podstawie umowy zlecenia, jak również w oparciu ustaleń w
tym przedmiocie na opinii biegłego, którą skarżąca kwestionowała. Biegły bowiem
zawyżył koszty utrzymania etatu radcy prawnego o dwie wartości, tj. o świadczenia z
zakładowego funduszu rehabilitacji osób niepełnosprawnych oraz o szacunkowe
oprocentowanie udziałów, chociaż wartości te nie są kosztami pozwanej Spółdzielni.
Inną przyczyną, z której powodu zarzut naruszenia art. 233 § 1 KPC jest - zdaniem
skarżącej - uzasadniony, była mało wnikliwa ocena zeznań świadków Krystyny P. i
Jerzego W. oraz materiału znajdującego się w aktach sprawy [...], dotyczącej uchylenia uchwały Rady Nadzorczej Spółdzielni z dnia 9 sierpnia 1996 r. o wykluczeniu powódki spośród członków Spółdzielni. Odnosząc się do powyższego zarzutu należy
zaznaczyć, że skarżąca nie wskazała w kasacji, którą część zeznań tych świadków
pominął Sąd Okręgowy, przyjmując, że dla pozwanej Spółdzielni korzystniejsze było
przejście na obsługę prawną wykonywaną przez „osoby z zewnątrz”, a nie przez
etatowego radcę prawnego. Wprawdzie gdy chodzi o zeznania Jerzego W., to skarżąca powołała się na jego relacje „o znanych mu rozmowach prowadzonych na posiedzeniu zarządu pozwanej Spółdzielni na temat konieczności pozbycia się mnie (tj.
powódki) z pracy oraz faktów nieanalizowania kosztów pozwanej związanych z obsługą przed podjęciem uchwały o likwidacji etatu radcy prawnego”, lecz Sąd Rejonowy odniósł się zarówno do zeznań tego świadka, jak i zeznań świadka Krystyny P., w
następujący sposób: „Głównie kwestii ekonomicznych dotyczyły zeznania Jerzego
W. [...] i Krystyny P. [...]. W dużej części stanowiły one ocenę opinii biegłego, do
czego świadkowie nie są uprawnieni i z tego powodu zeznania w tych kwestiach nie
mogły być brane pod uwagę. W pozostałej zaś części stanowiły zupełnie dowolne i
subiektywne wnioski świadków, którzy odeszli z pracy w Spółdzielni, np. co do zasadności likwidacji etatu radcy prawnego, kto ma świadczyć obsługę prawną w spółdzielni inwalidów, i nie będących nigdy członkami umocowanych do takich ocen
organów Spółdzielni. Także podanie przez Jerzego W., że nie robił on dla władz
Spółdzielni analizy kosztów związanych z przejściem na zewnętrzną obsługę prawną
nie było rzetelne, gdyż jak sam potwierdził nie był on członkiem ani zarządu ani rady
nadzorczej, a zatem nie mógł wiedzieć z całą pewnością o braku rzeczowych analiz”.
Sąd Okręgowy podzielił ocenę dowodów dokonaną przez Sąd Okręgowy jako
spełniającą wymagania zawarte w art. 328 § 2 KPC. Podkreślił, że Sąd pierwszej
instancji „wskazał w sposób jednoznaczny, którym dowodom dał wiarę, a którym
odmówił wiarygodności i dlaczego”. Odnosząc się zaś do tej kwestii trzeba zaznaczyć, że prawo oceny dowodów przyznane sądowi w art. 233 § 1 KPC realizuje się w
oparciu o „własne przekonanie” sądu orzekającego. Prawo to wymaga jego stosowania w sposób umożliwiający sprawdzenie w toku instancji, czy sąd orzekający prawidłowo z niego skorzystał, uwzględniając zasady logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego. Należy także dodać, że skoro ocena wiarygodności i mocy dowodów odbywa się według własnego przekonania sądu, to tym samym może się ono
różnić od przekonania strony. Niemniej przekonanie sądu jest decydujące. W przeciwnym bowiem razie ustawodawca nie wprowadziłby powyższego kryterium. Z tej
przyczyny i mając na uwadze ocenę dowodów wyrażoną przez Sąd Rejonowy w
przytoczonym wyżej fragmencie uzasadnienia, a zaaprobowaną przez Sąd drugiej
instancji, Sąd Najwyższy uznał, że nie ma podstaw do zarzutu, iż Sąd Okręgowy
naruszył art. 233 § 1 KPC.
Konsekwencją niepodzielenia przez Sąd Najwyższy zarzutów skarżącej dotyczących naruszenia przepisów postępowania jest rozważenie słuszności zarzutów
naruszenia prawa materialnego w płaszczyźnie ustalonego w sprawie stanu faktycznego. Powódka była członkiem pozwanej Spółdzielni. W myśl art. 182 § 1 ustawy
Prawo spółdzielcze, spółdzielnia i członek spółdzielni mają obowiązek pozostawania
ze sobą w stosunku pracy, zaś odmowa nawiązania stosunku pracy lub pozostawania w takim stosunku - poza wyjątkami przewidzianymi w przepisach ustawy - stanowi naruszenie istotnych praw i obowiązków wynikających ze stosunku członkostwa.
Następstwem tej podstawowej zasady spółdzielczego stosunku pracy jest między
innymi ograniczenie dopuszczalności rozwiązania spółdzielczej umowy o pracę w
czasie trwania członkostwa (art. 187 ustawy), a także ograniczenie możliwości wypowiedzenia członkowi spółdzielni warunków pracy i płacy. Według art. 184 § 1
Prawa spółdzielczego, wypowiedzenie zmieniające jest dopuszczalne wówczas, gdy
jest uzasadnione potrzebami gospodarczymi lub organizacyjnymi spółdzielni, w
szczególności likwidacją działu pracy, w którym członek jest zatrudniony, likwidacją
zajmowanego przez niego stanowiska albo koniecznością zatrudnienia na danym
stanowisku osoby o wyższych lub specjalnych kwalifikacjach, a ponadto w razie
utraty przez członka zdolności do wykonywania dotychczasowej pracy stwierdzonej
orzeczeniem lekarskim albo niezawinionej przez niego utraty uprawnień koniecznych
do jej wykonywania. Jednocześnie przepis art. 184 § 2 Prawa spółdzielczego wymaga, by zaproponowane członkowi nowe warunki pracy lub płacy odpowiadały jego
kwalifikacjom i możliwościom gospodarczym spółdzielni.
Wbrew zapatrywaniu powódki, Sąd Okręgowy nie naruszył przytoczonych
przepisów. Z dokonanych w sprawie ustaleń wynikało bowiem, że stanowisko radcy
prawnego zajmowane przez skarżącą zostało zlikwidowane, a spowodowały to przyczyny gospodarcze, przede wszystkim zaś przyczyny organizacyjne Spółdzielni, wynikające z potrzeby usprawnienia obsługi prawnej. Sądy obu instancji ustaliły, że dla
strony pozwanej korzystniejsza była obsługa prawna wykonywana przez kancelarię
prawniczą na podstawie umowy zlecenia (tzw. obsługa „z zewnątrz”), gdyż zapewniała większą dyspozycyjność radcy prawnego i jego stawienie się na każde wezwanie, poza tym zapewniała świadczenie usług bez przerw spowodowanych np. urlopami czy zwolnieniami lekarskimi. Trzeba też zaznaczyć, że wykonywanie obsługi
prawnej przez kancelarię prawniczą jest coraz częstszą formą, z której korzystają
różne podmioty gospodarcze, dostrzegając w niej takie właśnie korzyści, jak strona
pozwana. Co więcej, gdyby pozwana spółdzielnia nie zdecydowała się na obsługę
prawną w tej formie, musiałaby zatrudnić drugiego radcę prawnego, co byłoby dla
niej nieopłacalne. Sąd Okręgowy, oceniając przyczyny wypowiedzenia powódce
warunków pracy i płacy, podkreślił powyższe okoliczności. Dostrzegł je również Sąd
Rejonowy, który ponadto odniósł się do potrzeb gospodarczych (ekonomicznych),
powołanych przez stronę pozwaną jako uzasadnienie decyzji o likwidacji stanowiska
radcy prawnego. Otóż Sąd Rejonowy w wyniku analizy opinii biegłego doszedł do
wniosku, że różnica między kosztami obsługi prawnej wykonywanej przez kancelarię
prawniczą na podstawie umowy zlecenia a kosztami tej obsługi świadczonej przez
powódkę w ramach stosunku pracy, nie była istotna (w badanym przez biegłego
okresie) i słusznie uznał, że okoliczność ta nie czyni bezzasadnym wypowiedzenia
skarżącej warunków pracy i płacy. Z art. 184 § 1 pkt 2 Prawa spółdzielczego wynika
bowiem, że na równi z potrzebami gospodarczymi uzasadniają wypowiedzenie
zmieniające potrzeby organizacyjne, które wiążą się np. z likwidacją określonego
stanowiska (stanowisk) lub też działu pracy. Zatem w myśl wymienionego przepisu
potrzeby organizacyjne są wystarczającym uzasadnieniem wypowiedzenia warunków pracy i płacy pracownikowi spółdzielni będącemu jej członkiem. Powyższe
stwierdzenie stanowi odpowiedź na nietrafny zarzut powódki, jakoby wypowiedzenie
jej warunków pracy i płacy było nieuzasadnione dlatego, że w wyniku likwidacji stanowiska radcy prawnego strona pozwana nie uzyskała „wymiernych korzyści finansowych”. Stwierdzenie to wyjaśnia zarazem, dlaczego zarzutom powódki w stosunku
do opinii biegłego nie można było nadać oczekiwanego przez nią znaczenia. Sąd
Okręgowy słusznie również uznał, że likwidacja stanowiska powódki nie była fikcyjna.
Ocenę tę usprawiedliwiał bowiem nie tylko zmiana schematu organizacyjnego i usunięcia stanowiska radcy prawnego ze struktury organizacyjnej Spółdzielni, lecz także
faktyczne wykonywanie obsługi prawnej przez kancelarię prawniczą.
Z przedstawionych względów Sąd Najwyższy nie podzielił zarzutu naruszenia
prawa materialnego dotyczącego przepisów art. 45 § 1 KP oraz art. 182 § 1 i art. 184
§ 1 Prawa spółdzielczego. Wypowiedzenie powódce warunków pracy i płacy
uwzględniało bowiem szczególną ochronę jej stosunku pracy jako członka spółdzielni, gdyż nie nastąpiło z jakichkolwiek przyczyn, lecz z przyczyn dopuszczalnych,
określonych przez ustawodawcę.
Nieskuteczne okazały się również pozostałe zarzuty kwestionujące zasadność
propozycji nowych warunków pracy i płacy. Z art. 184 § 2 Prawa spółdzielczego wynika, że zaproponowane członkowi spółdzielni nowe warunki pracy i płacy powinny
odpowiadać jego kwalifikacjom i możliwościom gospodarczym spółdzielni. Przepis
ten nawiązuje w swej treści do art. 182 § 2 Prawa spółdzielczego, który stanowi, że
członek ma prawo do zatrudnienia stosownie do swoich kwalifikacji zawodowych i
osobistych oraz aktualnych możliwości gospodarczych spółdzielni. Powódka jest
radcą prawnym i posiada kwalifikacje do wykonywania tego zawodu. W myśl art. 4
ust. 1 ustawy o radcach prawnych ich istota polega na uprawnieniu do świadczenia
pomocy prawnej podmiotom gospodarczym, jednostkom organizacyjnym i osobom
fizycznym w zakresie określonym w tym przepisie. Posiadanie tytułu zawodowego
„radca prawny”, o którym stanowi art. 1 ust. 1 wymienionej ustawy, nie oznacza jednak, że tylko świadczenie pomocy prawnej w sposób i w formach przewidzianych w
ustawie odpowiada kwalifikacjom osoby mającej tytuł radcy prawnego. Doświadczenie zawodowe, umiejętności i zdobytą wiedzę może bowiem radca prawny (jak również osoba posiadająca inny zawód prawniczy) wykorzystywać na stanowiskach wymagających znajomości prawa, lecz nie polegających na świadczeniu pomocy prawnej w rozumieniu przepisów ustawy o radcach prawnych. Życie codzienne dostarcza
wielu przykładów wspierających tezę, że kierownikami komórek organizacyjnych
(działów) zajmujących się sprawami osobowymi są często właśnie osoby posiadające nie tylko wykształcenie prawnicze, ale także określony tytuł zawodowy. Nie
miała więc skarżąca uzasadnionych podstaw do zarzutu, że propozycja pracy na
stanowisku kierownika działu spraw osobowych nie odpowiadała jej kwalifikacjom
oraz że pracodawca nie mógł polecać jej jako radcy prawnemu, wykonywania czynności wykraczających poza zakres pomocy prawnej. Propozycji nowych warunków
pracy i płacy nie można bowiem traktować jako polecenia służbowego. Ponadto przy
ocenie dokonanej propozycji nie można było pominąć wyraźnego brzmienia przepisów art. 182 § 2 i art. 184 § 2 Prawa spółdzielczego, stanowiących, że zaproponowane członkowi nowe warunki pracy i płacy powinny odpowiadać także możliwościom gospodarczym spółdzielni. Tymczasem, jak wynika z dokonanych w sprawie
ustaleń, pozwana Spółdzielnia nie miała stanowisk radców prawnych poza tym, które
zajmowała powódka, skarżąca zaś nie twierdziła, że strona pozwana dysponowała
innym, bardziej odpowiednim dla niej stanowiskiem niż to, które zaoferowała.
Chybiony okazał się również zarzut naruszenia art. 42 § 1 i 2 KP w związku z
art. 18 ust. 2 ustawy o radcach prawnych. Zdaniem skarżącej, naruszenie wymienionych przepisów zarówno przez stronę pozwaną, jak i przez Sądy orzekające, polegało na przyjęciu założenia, że czas pracy powódki, będący istotnym elementem
umowy o pracę, nie wymagał wypowiedzenia. Tymczasem według powódki było to
konieczne, gdyż czas pracy radcy prawnego w lokalu jednostki organizacyjnej nie
mógł być tylko krótszy niż dwie piąte czasu pracy ustalonego w umowie zawartej z
radcą prawnym, znacznie zatem odbiegał od podstawowej dziennej normy czasu
pracy. Powyższy pogląd należało ocenić jako nietrafny. Już Sąd Rejonowy w uzasadnieniu wyroku wykazał, że ustalone w umowie o pracę godziny pracy powódki w
lokalu Spółdzielni od 9 do 15 przez trzy dni w tygodniu nie wyczerpywały obowiązującego ogólnego wymiaru czasu pracy, który był dla niej taki sam, jak dla pozostałych
pracowników. Dlatego też - w ocenie Sądu Rejonowego - pozwana Spółdzielnia, wypowiadając powódce warunki pracy, nie musiała wypowiadać wymiaru czasu pracy,
gdyż nie ulegał on zmianie. Podzielając ów pogląd należy jedynie dodać, że wymiar
czasu pracy z reguły wiąże się ze stanowiskiem. Oznacza to, że zmiana stanowiska
pociąga również za sobą zmianę dotychczasowego wymiaru czasu pracy związanego z tym stanowiskiem. Tym samym w wypowiedzeniu odnoszącym się do stanowiska radcy prawnego mieściło się również wypowiedzenie specyficznego wymiaru i
rozkładu czasu pracy, charakterystycznego tylko dla stanowiska radcy prawnego.
Wreszcie Sąd Najwyższy nie znalazł dostatecznych podstaw do podzielenia
tezy skarżącej o naruszeniu przez Sąd Okręgowy art. 8 KP. Ustalenia dokonane w
sprawie nie pozwoliły bowiem przyjąć, że wypowiedzenie powódce warunków pracy i
płacy podyktowane było szykaną ze strony pracodawcy, a likwidacja stanowiska
radcy prawnego była pozorna.
Z tych względów Sąd Najwyższy oddalił kasację na podstawie art. 393 12 KPC.