I PKN 239/98 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedPowód Stanisław K. żądał ustalenia, że w okresie od 1 września 1991 r. do 31 stycznia 1992 r. był zatrudniony w Zespole Szkół Medycznych w P. jako nauczyciel i
Legislator headnote
AI generatedI PKN 239/98 · Sąd Najwyższy: Z przytoczonych względów należało uznać, że kasacja nie zawiera usprawiedliwionych podstaw, wobec czego Sąd Najwyższy oddalił ją na mocy art. 393 12 KPC.
Full text
Wyrok z dnia 9 lipca 1998 r.
I PKN 239/98
Nauczyciel zatrudniony w szkole w niepełnym wymiarze czasu pracy, nie
może uzupełnić przewidzianego dla nauczycieli wymiaru czasu pracy (tzw.
pensum) godzinami pracy wykonywanej na innym stanowisku, na którym wymiar obowiązującego czasu pracy jest wyższy niż na stanowisku nauczyciela.
Przewodniczący SSN: Teresa Flemming-Kulesza, Sędziowie SN: Jerzy
Kwaśniewski, Jadwiga Skibińska-Adamowicz (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 9 lipca 1998 r. sprawy z powództwa
Stanisława K. przeciwko Zespołowi Szkół Medycznych w P. o ustalenie wymiaru
czasu pracy, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy
i Ubezpieczeń Społecznych w Przemyślu z dnia 27 lutego 1997 r. [...]
o d d a l i ł kasację.
Uzasadnienie
Powód Stanisław K. żądał ustalenia, że w okresie od 1 września 1991 r. do 31
stycznia 1992 r. był zatrudniony w Zespole Szkół Medycznych w P. jako nauczyciel i
technik BHP w łącznym wymiarze 1/2 etatu.
Sąd Rejonowy w Przemyślu wyrokiem z dnia 30 czerwca 1997 r. oddalił powództwo po ustaleniu, że w okresie od 1 września 1991 r. do 31 sierpnia 1992 r. powód był zatrudniony u strony pozwanej jako nauczyciel w wymiarze 5 godzin dydaktycznych tygodniowo, a ponadto jako technik BHP, bez określenia wymiaru czasu
pracy. Za pracę technika otrzymywał 20% wynagrodzenia zasadniczego nauczyciela.
Zakres obowiązków technika był szeroki, ale strony nie przedstawiły dowodów, z których wynikałby faktyczny czas pracy powoda, potrzebny na wykonanie tychże obowiązków. Strony nie prowadziły również ewidencji czasu pracy powoda, a „rozmiar
wynagrodzenia uzależniony był od efektywności pracy powoda, a nie od ilości czasu
pracy, który powód poświęcić musiał na wykonanie swoich obowiązków”.
Sąd Wojewódzki w Przemyślu wyrokiem z dnia 27 lutego 1998 r. oddalił apelację powoda. Sąd drugiej instancji podzielił stanowisko Sądu Rejonowego co do
tego, że obecnie nie jest już możliwe odtworzenie, ile czasu tygodniowo zajmowało
powodowi wykonywanie pracy technika BHP. Wszyscy bowiem przesłuchani świadkowie, chociaż nie negowali faktu rzetelnego wykonywania przez powoda wymienionych obowiązków, zgodnie zeznali, że nie potrafią określić, ile czasu zajmowały tygodniowo. W związku z tym nie jest możliwe ustalenie, że powód wykonywał obowiązki technika BHP przez 4 godziny tygodniowo, co w połączeniu z pracą nauczyciela (5 godzin) dawałoby 9 godzin tygodniowo, czyli zatrudnienie w 1/2 etatu.
Od powyższego wyroku powód złożył kasację. Zarzucił w niej naruszenie art.
128 KP, polegające na błędnej wykładni tego przepisu i wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez ustalenie, że w czasie od 1 września 1991 r. do 31 sierpnia 1992
r. był zatrudniony w pozwanym Zespole Szkół Medycznych w P. w wymiarze /2 etatu.
Żądał również zasądzenia kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Zdaniem powoda jego czas pracy na stanowisku technika BHP powinien być
liczony z uwzględnieniem powszechnych norm czasu pracy obowiązujących w latach
1991-1992, czyli 8 godzinnego na dobę i 42 godzinnego na tydzień wymiaru czasu
pracy. Skoro strona pozwana nie prowadziła ewidencji czasu pracy powoda, należy
uznać, że przyznane 20% wynagrodzenia odpowiada 20% wymiaru czasu przewidzianego dla danego stanowiska, to znaczy odpowiada 8,4 godziny tygodniowo. W
połączeniu z 5 godzinami pracy dydaktycznej daje to 13,4 godziny tygodniowo, co
pozwala ustalić - wbrew poglądowi Sądu Wojewódzkiego - że powód był zatrudniony
w wymiarze 1/2 etatu.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Przepis art. 128 KP w brzmieniu obowiązującym przed dniem 1 stycznia 1997
r., czyli w czasie objętym pozwem, stanowił, że czasem pracy jest czas, w którym
pracownik pozostaje do dyspozycji zakładu pracy w zakładzie lub w innym miejscu
wyznaczonym do wykonywania pracy. Zdaniem skarżącego naruszenie powyższego
przepisu polegało na nieustaleniu przez Sąd Wojewódzki, że oprócz pracy nauczyciela przysposobienia obronnego wykonywał czynności technika BHP w rozmiarze
8,4 godziny tygodniowo, choć było to możliwe, gdyż określenie wynagrodzenia w
wysokości 20% wynagrodzenia zasadniczego ze stanowiska nauczyciela stwarzało
domniemanie, że czas pracy wynosił 20% wymiaru obowiązującego na stanowisku
technika BHP.
Zarzut ten jest niesłuszny.
Przede wszystkim Sąd Wojewódzki, tak zresztą jak i Sąd Rejonowy, przyjął, że
powód wykonywał czynności technika BHP oprócz pracy nauczyciela, lecz stwierdził,
że nie miał możliwości ustalenia rozmiaru czasu przeznaczanego przez powoda na
wykonywanie tych czynności. Zeznania świadków, ze względu na brak w nich niezbędnych szczegółowych informacji, nie upoważniały bowiem do jakichkolwiek ustaleń
w tym przedmiocie, a żadna ze stron nie prowadziła ewidencji czasu pracy. Sąd
Wojewódzki ponadto podniósł jako okoliczność niesporną to, że wynagrodzenie powoda było uzależnione od zakresu czynności obowiązujących technika BHP i efektywności pracy, jak również i to, że strona pozwana była zadowolona z pracy powoda, podkreślając rzetelność w wykonywaniu obowiązków. Jednak Sąd Wojewódzki
uznał, że powyższe okoliczności nie wystarczają do przyjęcia, że jego zatrudnienie w
czasie od 1 września 1991 r. do 31 sierpnia 1992 r. odpowiadało 1/2 etatu. Oznacza
to, że oddalenie żądania powoda nie nastąpiło wskutek błędnej wykładni art. 128 KP,
lecz wskutek braku możliwości ustalenia faktycznego czasu pracy powoda jako technika BHP.
Nie jest również trafny pogląd powoda, że procentowo ustalona wysokość wynagrodzenia (20%) stwarzała domniemanie, że czas jego pracy jako technika BHP
wynosił 20% czasu pracy obowiązującego na tym stanowisku oraz że nieuwzględnienie powyższego domniemania przez Sąd Wojewódzki oznacza pominięcie zasady
wyrażonej w art. 128 KP. Wadliwość powyższego poglądu wynika stąd, że gdyby
uznać, że procent wynagrodzenia powoda odpowiada procentowi czasu pracy na
stanowisku technika BHP, to 20% czasu pracy nie daje zatrudnienia w wymiarze 1/4
etatu, które w połączeniu z pracą nauczyciela w nie kwestionowanym wymiarze
przekraczającym nieco 1/4 mogłoby dopiero stanowić potrzebne powodowi zatrudnienie w 1/2 etatu. W żadnym natomiast razie podany w kasacji łączny rozmiar czasu
pracy powoda jako 13,4 godziny tygodniowo - przy przyjęciu różnych podstaw wymiaru czasu pracy nauczyciela i technika BHP - nie pozwala ustalić jego zatrudnienia
w 1/2 części etatu. Przy takim założeniu potrzebne byłoby bowiem 15 godzin tygodniowo, a nie jest możliwe, by czasem pracy przeznaczonym na wykonywanie czynności technika BHP uzupełniać pensum nauczycielskie, które jest niższe od pow-
szechnej normy czasu pracy. Powód bowiem nie wykonywał wymienionych czynności
w ramach pracy nauczycielskiej, lecz poza nią. Również rodzaj tych czynności nie
polegał na kształceniu i wychowywaniu młodzieży, co jest istotą pracy nauczyciela.
Przepis art. 128 KP zawiera ustawową definicję czasu pracy, uznając za czas
pracy nie czas efektywnego świadczenia pracy, lecz czas pozostawania w dyspozycji
zakładu pracy rozumiany jako faktyczna gotowość do świadczenia pracy. Z punktu
widzenia treści wymienionego przepisu zarzut, że Sąd Wojewódzki naruszył go, gdyż
przyjął, że obecnie nie jest możliwe ustalenie rzeczywistego czasu pracy powoda,
jest bezpodstawny i nie ma oparcia w uzasadnieniu kasacji. Nie ma również żadnego
odniesienia do stanu faktycznego sprawy, którego przedmiotem nigdy nie było wynagrodzenie należne powodowi za czas gotowości do pracy. Powód był pracownikiem, którego czas pracy - według art. 136 KP przed nowelizacją - był określony wymiarem zadań na stanowisku inspektora BHP. Stosowanie tego systemu czasu pracy
jest dopuszczalne w stosunku do pracowników, którzy ze względu na rodzaj i warunki
pracy wykonują swoje czynności nie według stałego rozkładu czasu pracy, lecz o
różnych porach dnia lub stale poza siedzibą zakładu pracy i których czas pracy z tej
przyczyny nie może być kontrolowany. Nie oznacza to jednak, że tzw. zadaniowy
czas pracy może służyć obchodzeniu przez pracodawców przepisów ustalających
normy czasu pracy. W związku z tym w art. 136 zdanie 2 KP znalazło się zastrzeżenie, że zadania tych pracowników powinny być ustalone w taki sposób, by pracownicy mogli je wykonać „w normalnym czasie pracy”. Z powyższego postanowienia wynika więc, że wymiar zadań powinien odpowiadać właściwemu dla ich wykonania
czasowi pracy, z możliwością jego przekroczenia (lub niewykorzystania) nie mającą
cech stałości. Zatem do powoda należało wykazanie, jaki był czas „normalny” dla
jego zadań jako technika BHP, który był jednocześnie faktycznym czasem jego
pracy. Jednak powód nie udowodnił tej okoliczności, choć napisał w apelacji, że odnalazł „Dziennik czynności technika BHP”. Powód nie podniósł również w kasacji zarzutu naruszenia prawa procesowego, co sprawia, że Sąd Najwyższy rozpoznał
sprawę w granicach ustalonego w sprawie stanu faktycznego (art. 393 11 KPC).
Z przytoczonych względów należało uznać, że kasacja nie zawiera usprawiedliwionych podstaw, wobec czego Sąd Najwyższy oddalił ją na mocy art. 393 12 KPC.