I PKN 220/98 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedUbezpieczeń Społecznych w Lublinie z dnia 29 stycznia 1998 r. [...], którym Sąd ten października 1997 r. [...]. Sąd Pracy oddalił powództwo wniesione przez powoda
Legislator headnote
AI generatedI PKN 220/98 · Sąd Najwyższy: niowej łączącej strony korzystał ze sformułowanego przez doktrynę prawa pracy katalogu charakterystycznych cech stosunku pracy, pozwalającego na ustalania istnienia (nieistnienia) tego stosunku i odróżnienia go od innych stosunków zobowiązaniowych. Powód wykonywał czynności dozorowania na podstawie dwóch umów cywilnoprawnych łączących go z pozwanym, mianowicie umowy najmu w dniu 31 października 1990 r. [...] i umowy zlecenia zawartej w dniu 30 października 1990 r. [...].
Full text
Wyrok z dnia 1 lipca 1998 r.
I PKN 220/98
Błędy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (art. 328 § 2 KPC) nie stanowią usprawiedliwionej podstawy kasacji, jeżeli nie miały wpływu na wynik
sprawy (art. 3931 pkt 2 KPC).
Przewodniczący SSN: Józef Iwulski, Sędziowie SN: Andrzej Kijowski,
Walerian Sanetra (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 1 lipca 1998 r. sprawy z powództwa
Pawła K. przeciwko Przedsiębiorstwu Państwowemu „D.K.” w L. o wynagrodzenie za
pracę i inne roszczenia, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu WojewódzkiegoSądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Lublinie z dnia 29 stycznia 1998 r. [...]
o d d a l i ł kasację.
Uzasadnienie
Powód Paweł K. wniósł kasację od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i
Ubezpieczeń Społecznych w Lublinie z dnia 29 stycznia 1998 r. [...], którym Sąd ten
oddalił jego apelację od wyroku Sądu Rejonowego-Sądu Pracy w Lublinie z dnia 3
października 1997 r. [...]. Sąd Pracy oddalił powództwo wniesione przez powoda
Piotra K. przeciwko pozwanemu Państwowemu Przedsiębiorstwu „D.K.” w L. o ustalenie istnienia stosunku pracy pomiędzy powodem a pozwanym Przedsiębiorstwem
oraz o zasądzenie zwaloryzowanego wynagrodzenia za pracę wykonywaną w charakterze dozorcy za okres od dnia 1 kwietnia 1993 r. do dnia 31 lipca 1995 r. wraz z
ustawowymi odsetkami. W uzasadnieniu wyroku Sąd ten stwierdził, iż powód
„świadczył na rzecz pozwanego dozór” w okresach ustalonych w toku postępowania,
jednak z poczynionych ustaleń nie wynika bezsprzecznie, że wykonywanie przez
powoda czynności dozoru było świadczeniem pracy dobrowolnie podporządkowanej
w ramach łączącego strony stosunku pracy. Sąd dokonując oceny więzi zobowiąza-
niowej łączącej strony korzystał ze sformułowanego przez doktrynę prawa pracy katalogu charakterystycznych cech stosunku pracy, pozwalającego na ustalania istnienia (nieistnienia) tego stosunku i odróżnienia go od innych stosunków zobowiązaniowych. Powód wykonywał czynności dozorowania na podstawie dwóch umów cywilnoprawnych łączących go z pozwanym, mianowicie umowy najmu w dniu 31 października 1990 r. [...] i umowy zlecenia zawartej w dniu 30 października 1990 r. [...].
Ponieważ przy realizacji obowiązków wynikających z obydwu tych umów powód niejednokrotnie za zgodą pozwanego korzystał z zastępstw zaufanych sobie osób, zaś
istotą stosunku pracy jest jego osobisty charakter, stąd też takie zachowanie stron
stanowi jedną z istotnych przesłanek przemawiających za tezą, iż brak jest stosunku
pracy. Powód wykorzystując zastępców do wykonywania swoich obowiązków świadomie korzystał z cywilnoprawnego charakteru umowy. Za brakiem prawnopracowniczego charakteru stosunku łączącego strony przemawia również sposób rozliczania godzin, w których powód faktycznie wykonywał czynności dozorowania. Ponadto
Sąd Pracy uznał za znamienne, iż strona pozwana występowała z inicjatywą przekształcenia stosunku łączącego strony w stosunek pracy, jednakże spotkała się z odmową powoda. O cywilnoprawnym charakterze stosunku zachodzącego pomiędzy
stronami sporu przesądza - w ocenie Sądu Pracy - z jednej strony, brak cech jednoznacznie wskazujących na nawiązanie przez strony stosunku pracy, zaś z drugiej
strony, istnienie cech właściwych stosunkom cywilnoprawnym. Ponadto Sąd Rejonowy zwrócił uwagę, iż niemożliwe jest zatrudnienie przez 24 godziny na dobę, zaś
do takiej sytuacji prowadziłoby uznanie za stosunek pracy stosunku łączącego strony
na podstawie umowy zlecenia i umowy najmu „wobec faktu zawarcia umowy o pracę
z dnia 24 października 1990 r. [...], na podstawie której powód był zatrudniony u
pozwanego na stanowisku magazyniera”.
Rozpoznając apelację powoda Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w
szczególności podniósł, że przy ocenie, czy czynności dozorowania wykonywanie
przez niego na rzecz pozwanego Państwowego Przedsiębiorstwa „D.K.” w L. stanowiły realizację łączącego strony stosunku pracy, decydujące jest stwierdzenie, czy
stosunek prawny łączący strony istotnie wykazywał cechy charakterystyczne dla stosunku pracy. Nie stoi bowiem na przeszkodzie zakwalifikowaniu umów zawartych
pomiędzy stronami jako umów o pracę, ani nazwa umów określająca je jako umowy
cywilnoprawne, ani też postanowienia umów, wskazujące na charakter stosunku cywilnoprawnego, „lecz o takim zakwalifikowaniu decyduje jedynie sposób wykonywa-
nia umów, a w szczególności realizowanie przez strony - nawet wbrew postanowieniom zawartych umów - tych cech, które charakteryzują umowę o pracę i odróżniają
tę umowę od innych umów o charakterze cywilnoprawnym”. Niezbędnym warunkiem
dla zakwalifikowania umów łączących powoda z pozwanym, jako umów o pracę, jest
ustalenie, że cechy istotne dla umowy o pracę mają charakter przeważający. Do tych
cech należy przede wszystkim podporządkowanie pracownika, wymóg osobistego
świadczenia pracy oraz obciążanie podmiotu zatrudniającego ryzykiem prowadzenia
zakładu pracy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 grudnia 1975 r., I PRN 42/75, niepublikowany). Stosunek pracy to więź prawna o charakterze dobrowolnym i trwałym,
łącząca pracownika i pracodawcę, której treścią jest obowiązek osobistego wykonywania pracy określonego rodzaju przez pracownika pod kierownictwem, na rzecz i na
ryzyko pracodawcy oraz obowiązek pracodawcy zatrudnienia pracownika przy
umówionej pracy i wypłacanie mu wynagrodzenia za pracę (wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 26 czerwca 1996 r., III APr 10/96, Apel.Lub. 1997/2/10). Zgodnie
z ustaleniami Sądu Pracy „powód niejednokrotnie za zgodą pozwanego wystawiał
zastępców przy wykonywaniu czynności dozoru, co jednoznacznie przemawia za
brakiem tak istotnego elementu stosunku pracy, jak obowiązek osobistego wykonywania pracy”. Także przyjęty w obydwu umowach sposób rozliczania się stron
wskazuje na cywilnoprawny ich charakter.
O tym, iż stosunek łączący strony nie stanowił stosunku pracy przesądza również fakt świadomości obydwu stron co do rzeczywistego charakteru łączącego je
stosunku, czego przejawem była, z jednej strony, inicjatywa pozwanego zmierzająca
do przekształcenia stosunku wiążącego strony na podstawie umowy zlecenia w stosunek pracy, zaś z drugiej strony, brak zgody powoda na takie przekształcenie, co w
konsekwencji spowodowało rozwiązanie umowy zlecenia w dniu 31 marca 1991 r.
[...]. Pewne podobieństwo do stosunku pracy, czy nawet występowanie w stosunku
łączącym strony pewnych (drugorzędnych zresztą) cech występujących także w stosunku pracy, nie powoduje przekształcenia tego stosunku - bez woli stron tego stosunku - w stosunek pracy i nie czyni z powoda pracownika (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 stycznia 1979 r. , I CR 440/78, OSPiKA 1979 nr 9, poz. 168). Sąd drugiej instancji za błędne przy tym uznał twierdzenie powoda zawarte w piśmie procesowym z dnia 19 stycznia 1998 r., precyzującym podstawy apelacji, zgodnie z którym
w fakcie przyznania powodowi mieszkania funkcyjnego należy upatrywać źródło stosunku pracy. Źródłem zatrudnienia powoda jest bowiem zawarta uprzednio umowa o
pracę [...], zaś obowiązek wykonywania określonych świadczeń przez powoda w
zamian za korzystanie z mieszkania stanowi jedynie realizację postanowień cywilnoprawnej umowy najmu.
Na podstawie umowy o pracę z dnia 24 października 1990 r. powód świadczył
pracę na stanowisku magazyniera, a więc wykonywał obowiązki innego rodzaju, niż
czynności dozorowania, wykonywane na podstawie pozostałych łączących go z pozwanym umów, tj. najmu oraz zlecenia. Wobec odmienności rodzaju obowiązków pełnionych przez powoda na podstawie umowy o pracę i umów cywilnoprawnych niedopuszczalne byłoby przyjęcie, iż umowy cywilnoprawne zawarte przez strony są
umowami uzupełniającymi umowę o pracę, a więc stanowią dodatkową podstawę
łączącego strony stosunku pracy, uprawniającą powoda do wynagrodzenia nie niższego, niż określone w art. 134 Kodeksu pracy. Kontynuacja stosunku pracy na
podstawie umowy zlecenia i umowy najmu w godzinach nadliczbowych nastąpiłaby
w przedmiotowej sprawie jedynie w wypadku jednorodzajowości obowiązków wykonywanych przez powoda zarówno na podstawie umowy o pracę, jak i umów cywilnoprawnych (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 1994 r., I PZP 13/94,
OSNAPiUS 1994 nr 3, poz. 39, wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 21 października
1994 r., III AUr 865/94, OSA 1995 nr 2, poz. 19).
W kasacji zaskarżonemu wyrokowi postawiony został zarzut, iż narusza on
art. 734 KC przez - jak się w niej pisze - „błędne w subsumcji zakwalifikowanie stosunku prawnego łączącego strony z dwóch umów - najmu mieszkania funkcyjnego
oraz umowy zlecenia jako jednej podstawy wzajemnych praw i obowiązków płynących z tego przepisu, podczas gdy w istocie praca powoda w dozorze mienia oparta
była na stosunku pracy i w konsekwencji nie opłaconej”. Ponadto postawiony został
zarzut naruszenia art. 328 § 2 KPC „przez nie rozważenie o zasadności zgłoszonego
obok żądania ustalenia stosunku prawnego także żądania zasądzenia zwaloryzowanego wynagrodzenia za wykonywaną przez powoda pracę w charakterze dozorcy
oraz zasądzenia ekwiwalentu za niewykorzystane urlopy”.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja nie ma usprawiedliwionych podstaw, a jej uzasadnienie nie jest skorelowane z postawionymi w niej zarzutami naruszenia prawa materialnego (art. 734
KC, w związku z którym wskazuje się także przepis art. 65 § 2 KC oraz nie istniejący
przepis art. 22
§ 1 KP) oraz prawa procesowego (art. 328 § 2 KPC). Drugi z tych
przepisów dotyczy wymaganej treści uzasadnienia wyroku (powinno ono zawierać
wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a mianowicie: ustalenie faktów, które
sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł i przyczyn, dla których
innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej oraz wyjaśnienie
podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa), natomiast w uzasadnieniu kasacji mowa jest nie o wadach uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia, lecz
o błędach w ustaleniach faktycznych dokonanych (przyjętych) przez Sąd drugiej instancji. Ponadto w myśl art. 3931 pkt 2 KPC podstawę kasacji może stanowić naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to miało mieć istotny wpływ na
wynik sprawy. Trudno zaś przyjąć, że błędy w samym uzasadnieniu wyroku sądu
drugiej instancji mogą jako takie mieć istotny wpływ na wynik sprawy. To, czy w istocie sprawa została wadliwie, czy prawidłowo rozstrzygnięta nie zależy od tego jak
zostało napisane uzasadnienie wyroku, choć oczywiście pozostaje na ogół z tym w
związku. Myśl ta znajduje szczególny wyraz w regule ujętej w art. 39312 KPC, wedle
której Sąd Najwyższy oddala kasację także wtedy, jeżeli zaskarżony wyrok mimo
błędnego uzasadnienia odpowiada prawu. Przy tym wszystkim zaś uzasadnienie
zaskarżonego wyroku odpowiada rygorom z art. 328 § 2 KPC, a w związku z tym w
kasacji nie wskazuje się żadnych luk czy wad samego uzasadnienia wyroku, lecz
podważa się jedynie ustalenia faktyczne przyjęte w zaskarżonym wyroku, czyniąc to
zresztą w sposób gołosłowny. Ponieważ zarzut naruszenia art. 328 § 2 KPC jest
chybiony, a innych zarzutów natury procesowej w kasacji nie sformułowano, dla
Sądu Najwyższego wiążące są te ustalenia faktyczne sprawy, które stanowiły podstawę rozstrzygnięcia Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Sąd Najwyższy związany jest bowiem granicami kasacji (rozpoznaje sprawę w jej granicach - art. 39311
KPC), a te wyznaczone są w szczególności przez jej podstawy (przez co rozumie się
wskazane, konkretne przepisy prawa materialnego lub procesowego, które zdaniem
skarżącego zostały naruszone w zakwestionowanym wyroku) oraz ich uzasadnienie
(art. 3933 KPC). W przypadku, gdy w kasacji nie postawiono zarzutu naruszenia
przepisów postępowania, bądź też gdy jest on bezzasadny, brak jest podstaw dla
rozważania przez Sąd Najwyższy argumentacji uzasadnienia kasacji odwołującej się
do tego, iż ten lub inny element stanu faktycznego został przez sąd ustalony w sposób nieprawidłowy (np. bez dostatecznego rozważenia go) lub wręcz nie odpowiada
prawdzie. Stąd też wywody kasacji - które zresztą w tym względzie są gołosłowne,
gdyż w istocie nie wskazują dlaczego określone ustalenie faktyczne nie jest zgodne z
rzeczywistością bądź też przyjęte zostało bez dostatecznego uzasadnienia - nie
mogły być wzięte pod uwagę w postępowaniu kasacyjnym.
Również zarzut naruszenia art. 734 § 1 KC jest bezzasadny. Wbrew supozycjom kasacji Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych nie przyjął, iż umowa najmu
mieszkania funkcyjnego oraz umowa zlecenia stanowiły jedną podstawę wzajemnych
praw i obowiązków stron rozstrzyganego przezeń sporu. Stwierdził natomiast, że z
żadnej z tych umów nie wynikały prawa i obowiązki, które uzasadniałyby przyjęcie, iż
wbrew ich nazwie oraz ukształtowanym w nich wzajemnym powinnościom stron,
stały się one dla nich źródłem stosunku pracy. W świetle ustaleń faktycznych sprawy
przyjęcie tej ostatniej tezy, a mianowicie, iż umowy te nie rodziły stosunku pracy
między stronami, ani też nie mogły być potraktowane jako klauzule uzupełniające
łączący strony stosunek pracy, nie budzi wątpliwości. Dotyczyły one zobowiązań
stron, które rodzajowo różniły się od zobowiązań wynikających z zatrudnienia powoda na stanowisku magazyniera. Brak przy tym było w nich tych cech, które znamienne są dla stosunku pracy, w tym zwłaszcza wymagania osobistego świadczenia
pracy (dozorowania) przez powoda, co z natury rzeczy rzutuje na ukształtowanie
zakresu podporządkowania się (a w istocie jego wyłączenie - przynajmniej w tych
przypadkach, w których praca nie jest świadczona osobiście) w wykonywaniu pracy
danej osoby, drugiej stronie stosunku prawnego. Nie bez znaczenia jest też to - co
wynika z ustaleń faktycznych sprawy - że strony z pełną świadomością w zakresie
„dozorowania” kształtowały wzajemne prawa i obowiązki przy założeniu, iż nie będą
one miały charakteru pracowniczego (nie będą objęte treścią stosunku pracy).
W tych warunkach chybione są także wywody kasacji, z których wynika, iż
Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych nie rozważył zasadności żądania „zwaloryzowanego wynagrodzenia” oraz zasądzenia ekwiwalentu za nie wykorzystany urlop.
Skoro bowiem Sąd ten słusznie uznał, że praca wykonywana przez powoda w charakterze dozorcy nie była objęta treścią stosunku pracy, to konsekwencją tego jest, iż
za jej świadczenie nie przysługują powodowi te roszczenia, które przepisy prawa
pracy łączą z wykonywaniem pracy w ramach stosunku pracy. Trudno więc stawiać
Sądowi zarzut braku rozważania zasadności żądania tych roszczeń, skoro ustalił on,
że jako pracownik u strony pozwanej powód pracował tylko na stanowisku magazy-
niera, a w związku z tak rozumianą podstawą (stosunkiem pracy) powód żadnych
roszczeń nie zgłaszał.
Z powyższych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39312 KPC orzekł
jak w sentencji.