Legislator Case Law & Legislation
I PKN 180/99 AI generated

I PKN 180/99 · Sąd Najwyższy

Case Number I PKN 180/99
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

zasądzenia na jego rzecz od pozwanego Aleksandra K. kwoty 6.600 złotych z ustawowymi odsetkami od 1 lutego 1997 r. tytułem kary umownej w wysokości sześciu pracę na czas nieokreślony, zgodnie z którą pozwany został zatrudniony na stanowisku referenta do spraw prawnych w pełnym wymiarze czasu pracy. W dniu 6 lipca

Legislator headnote

AI generated

I PKN 180/99 · Sąd Najwyższy: przewidzianego w umowie z 6 lipca 1994 i w aneksie z 31stycznia 1995 r. w wysokości sześciu miesięcznych pensji z daty rozwiązania umowy.

Cited Case Law

AI generated
III CZP 55/87
października 1987 r., III CZP 55/87, OSNCP 1989 z.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Wyrok z dnia 28 lipca 1999 r.

I PKN 180/99

Umowa polegająca na tym, że odpowiednikiem świadczenia pracodawcy

w postaci pokrycia kosztów aplikacji radcowskiej oraz zapewnienia płatnego

urlopu szkoleniowego jest zobowiązanie się pracownika do przepracowania u

tego pracodawcy określonego okresu lub świadczenie pieniężne w wysokości

wielokrotności miesięcznego wynagrodzenia za pracę, które pracownik

zobowiązuje się spełnić w razie wcześniejszego wypowiedzenia przez siebie

umowy o pracę albo rozwiązania umowy z przyczyn leżących po jego stronie,

nie jest objęta treścią stosunku pracy. Jest to umowa wzajemna (art. 487 § 2

KC) z zastrzeżonym świadczeniem przemiennym pracownika (art. 365 § 1 KC).

Przewodniczący: SSN Józef Iwulski, Sędziowie: SN Barbara Wagner, SA

Katarzyna Gonera (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 28 lipca 1999 r. sprawy z powództwa

[...] Towarzystwa Ubezpieczeniowego „H.I.” Spółki Akcyjnej w S. przeciwko Aleksandrowi K. o zapłatę, na skutek kasacji pozwanego od wyroku Sądu WojewódzkiegoSądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku z dnia 10 listopada 1998 r. [...]

o d d a l i ł kasację;

zasądził od pozwanego na rzecz strony powodowej kwotę 565 (pięćset sześćdziesiąt pięć) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Powód – [...] Towarzystwo Ubezpieczeniowe „H.I.” S.A. w S. - domagał się

zasądzenia na jego rzecz od pozwanego Aleksandra K. kwoty 6.600 złotych z ustawowymi odsetkami od 1 lutego 1997 r. tytułem kary umownej w wysokości sześciu

miesięcznych pensji pozwanego z daty rozwiązania łączącej strony umowy o pracę w

związku z niewykonaniem przez pozwanego umowy zawartej przez strony 6 lipca

1994 r.

Pozwany Aleksander K. wniósł o oddalenie powództwa.

Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Gdańsku wyrokiem z 16 lipca 1998 r. uwzględnił

powództwo i zasądził od pozwanego na rzecz powoda dochodzoną kwotę wraz z

odsetkami zgodnie z żądaniem.

Sąd Rejonowy ustalił, że strony zawarły w dniu 1 marca 1994 r. umowę o

pracę na czas nieokreślony, zgodnie z którą pozwany został zatrudniony na stanowisku referenta do spraw prawnych w pełnym wymiarze czasu pracy. W dniu 6 lipca

1994 r. strony zawarły umowę, na mocy której powód wyraził zgodę na odbywanie

przez pozwanego w czasie trwania zatrudnienia aplikacji radcowskiej i zobowiązał

się w związku z tym udzielać pozwanemu płatnego urlopu szkoleniowego celem

uczestniczenia w zajęciach i egzaminach związanych z odbywaniem tej aplikacji, a

ponadto do opłacenia połowy kosztów II roku aplikacji w kwocie 750 złotych oraz

kosztów III roku aplikacji w wysokości ustalonej przez Okręgową Izbę Radców Prawnych w G. Pozwany ze swej strony zobowiązał się przepracować u powoda okres

trzech lat od chwili ukończenia aplikacji. Ponadto strony przewidziały w umowie, że w

razie wcześniejszego wypowiedzenia umowy o pracę przez pracownika, a także w

razie rozwiązania przez pracodawcę umowy bez wypowiedzenia z winy pracownika

lub wygaśnięcia umowy o pracę wskutek porzucenia pracy przez pracownika, pozwany będzie zobowiązany do zwrotu powodowi opłaconych przez niego kosztów II i

III roku aplikacji radcowskiej oraz do zapłaty odszkodowania w wysokości trzech

miesięcznych pensji z daty rozwiązania umowy. W aneksie do wskazanej umowy,

zawartym dnia 31 stycznia 1995 r., strony ustaliły, że odszkodowanie należne powodowi w razie niewypełnienia przez pozwanego zobowiązań umownych wyniesie

sześć miesięcznych pensji z daty rozwiązania umowy. Jesienią 1996 r. pozwany

ukończył aplikację radcowską i zdał egzamin radcowski.

W dniu 30 grudnia 1996 r. pozwany zwrócił się do powoda o wyrażenie zgody

na rozwiązanie umowy o pracę w drodze porozumienia stron, a w następstwie braku

takiej zgody wypowiedział umowę o pracę ze skutkiem na dzień 31 stycznia 1997 r.

Powód wezwał pozwanego do wypełnienia zobowiązań wynikających z umowy zawartej 6 lipca 1994 r., w szczególności do zapłaty kwoty 1.500 złotych tytułem zwrotu

pokrytych przez powoda kosztów II i III roku aplikacji radcowskiej pozwanego oraz

kwoty 6.600 złotych tytułem odszkodowania umownego. Pozwany zwrócił powodowi

koszty aplikacji pokryte przez powoda, odmówił natomiast zapłaty odszkodowania

przewidzianego w umowie z 6 lipca 1994 i w aneksie z 31stycznia 1995 r. w wysokości sześciu miesięcznych pensji z daty rozwiązania umowy.

Sąd Rejonowy stwierdził, że zasadność roszczeń powoda powinna być oceniona według przepisów Kodeksu cywilnego znajdujących zastosowanie w odniesieniu do umowy stron na podstawie art. 300 KP. Wbrew stanowisku pozwanego

umowa z 6 lipca 1994 r. nie była umową uzupełniającą umowę o pracę, do której powinny znaleźć zastosowanie wyłącznie przepisy prawa pracy. Umowa z 6 lipca 1994

r., zmieniona aneksem z 31 stycznia 1995 r., została oceniona przez Sąd Rejonowy

jako „kontrakt cywilnoprawny określający wzajemne zobowiązania stron”. Powód zobowiązał się do udzielania pozwanemu płatnego urlopu szkoleniowego w wymiarze

koniecznym dla prawidłowego uczestniczenia w zajęciach (dwa razy w tygodniu w

ciągu roku szkoleniowego) i egzaminach kończących aplikację radcowską oraz do

pokrywania połowy kosztów II i III roku aplikacji. Rzeczywiste wydatki poniesione

przez powoda z tego ostatniego tytułu wyniosły 1.500 złotych. W zamian za to pozwany zobowiązał do przepracowania u powoda trzech lat od momentu ukończenia

aplikacji, a na wypadek gdyby tego postanowienia umowy nie dochował - do zapłacenia powodowi kwoty odpowiadającej wysokością sześciu miesięcznym pensjom

pozwanego z daty rozwiązania umowy; to ostatnie świadczenie pozwanego Sąd Rejonowy potraktował jako karę umowną. Wypowiadając umowę o pracę przed upływem trzyletniego okresu od zakończenia aplikacji pozwany naruszył zasadę „pacta

sunt servanda”, a tym samym doszło do powstania jego odpowiedzialności odszkodowawczej wobec powoda na podstawie art. 471 KC. Sąd Rejonowy uznał, że zostały spełnione wszystkie przesłanki odpowiedzialności kontraktowej, w tym zwłaszcza

powstanie po stronie powoda szkody - obejmującej zarówno straty, jak i utracone

korzyści (art. 361 § 2 KC) - polegającej na tym, że powód udzielał pozwanemu w

celu uczestniczenia w zajęciach szkoleniowych urlopu, za który pozwany otrzymywał

wynagrodzenie, mimo że w tym czasie nie świadczył pracy, a ponadto powód spodziewał się osiągnąć korzyści w postaci pracy świadczonej przez pozwanego jako w

pełni wykwalifikowanego radcę prawnego przez okres trzech lat od zakończenia aplikacji. Odszkodowanie należne powodowi w związku z niewykonaniem przez pozwanego zobowiązania zostało zastrzeżone jako kara umowna (art. 483 KC). Z ogólnych

zasad konstrukcji kary umownej wynika, że wierzyciel żądając kary umownej nie

musi udowadniać wysokości poniesionej szkody (art. 484 § 1 KC). Z uwagi na charakter zawartej przez strony umowy, którą należy oceniać według przepisów prawa

cywilnego, na podstawie art. 471 KC i art. 484 KC, Sąd Rejonowy zasądził od pozwanego na rzecz powoda dochodzoną kwotę 6.600 złotych tytułem zastrzeżonej kary

umownej.

Wyrok Sądu Rejonowego zaskarżył apelacją pozwany, zarzucając mu między

innymi: 1) naruszenie art. 18 KP oraz art. 65 KC w związku z art. 300 KP poprzez

przyjęcie, że umowa z 6 lipca 1994 r. jest kontraktem cywilnoprawnym i nie stanowi

części umowy o pracę z 1 marca 1994 r., wobec czego podlega ocenie według przepisów prawa cywilnego (a nie prawa pracy), 2) naruszenie art. 114-123 KP poprzez

przyjęcie, że kwestia odpowiedzialności pozwanego nie podlega ocenie według

przepisów Kodeksu pracy o odpowiedzialności materialnej pracowników, 3) niewyjaśnienie, czy powód poniósł szkodę w związku z rozwiązaniem przez pozwanego

umowy o pracę i na czym ta ewentualna szkoda polegała, 4) naruszenie przepisów

rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej oraz Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z

dnia 12 października 1993 r. w sprawie zasad i warunków podnoszenia kwalifikacji

zawodowych i wykształcenia ogólnego dorosłych (Dz.U. Nr 103, poz. 472 ze zm.)

przez przyjęcie, że możliwe było zastrzeżenie kary umownej w umowie z 6 lipca

1994 r., 5) naruszenie art. 471 KC w związku z art. 6 KC i art. 361 KC przez przyjęcie, że powód poniósł szkodę, 6) naruszenie art. 483 i 484 KC poprzez przyjęcie, że

pozwany powinien zapłacić karę umowną, mimo braku szkody po stronie powoda, 7)

naruszenie art. 484 § 2 KC poprzez nieuwzględnienie zarzutu pozwanego, że zastrzeżenie w umowie kary umownej nastąpiło w wysokości rażąco wygórowanej.

Sąd Wojewódzki w Gdańsku-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z siedzibą w Gdyni wyrokiem z dnia 10 listopada 1998 r. oddalił apelację powoda od omówionego wyżej wyroku, podzielając dokonane przez Sąd Rejonowy ustalenia faktyczne i ocenę materialnoprawną roszczeń powoda.

Sąd Wojewódzki w szczególności podzielił ocenę charakteru prawnego i skutków prawnych zawartej przez strony w dniu 6 lipca 1994 r. „umowy cywilnoprawnej”

oraz aneksu do niej z 31 stycznia 1995 r. Sąd drugiej instancji stwierdził, że z umowy

o pracę zawartej przez strony nie wynikał dla pozwanego jako pracownika obowiązek

służbowy w postaci uczęszczania na zajęcia aplikacji radcowskiej, a dla powoda jako

pracodawcy obowiązek pokrywania kosztów tej aplikacji i udzielania pozwanemu

płatnego urlopu szkoleniowego w celu umożliwienia mu podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Odbywanie aplikacji radcowskiej uregulowane zostało w ustawie z dnia 6

lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz.U. Nr 19, poz. 145 ze zm.). Z ustawy tej wynika

obowiązek pokrywania kosztów aplikacji radcowskiej przez samego zainteresowanego i brak podstaw do przenoszenia tego obowiązku na pracodawcę, który może

ewentualnie - w drodze umowy cywilnoprawnej z pracownikiem - przyjąć ten obowiązek w całości lub części na siebie z możliwością nałożenia na pracownika innych

obowiązków z tego tytułu. Bezpodstawne jest twierdzenie pozwanego, że strony

podniosły do rangi podmiotowo istotnych postanowień umowy o pracę z 1 marca

1994 r. zasady odbywania aplikacji radcowskiej przez pozwanego oraz jego pogląd,

że umowa z 6 lipca 1994 r. jest nieważna z mocy art. 18 KP - żaden przepis prawa

nie nakłada bowiem na pracodawcę obowiązku wyrażenia zgody na odbywanie aplikacji radcowskiej przez pracownika oraz ponoszenia w całości lub części kosztów tej

aplikacji. W obowiązującym stanie prawnym nie znajdują uzasadnienia twierdzenia

pozwanego, że odbywanie aplikacji radcowskiej podlega uregulowaniom zawartym w

rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej oraz Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z

12 października 1993 r. w sprawie zasad i warunków podnoszenia kwalifikacji zawodowych i wykształcenia ogólnego dorosłych (Dz.U. Nr 103, poz. 472 ze zm.). Zawarta przez strony umowa nie dotyczy szkolenia pracownika i nie reguluje ponoszenia kosztów tego szkolenia przez pracodawcę w zakresie objętym art. 94 pkt 6 oraz

art. 102 i 103 KP. Konsekwencją przyjęcia cywilnoprawnego charakteru umowy z 6

lipca 1994 r. było nieuwzględnienie przez Sąd Wojewódzki zarzutu pozwanego dotyczącego pominięcia i niezastosowania art. 114 - 123 KP oraz zawartych w jego

apelacji wywodów co do zakresu pracowniczej odpowiedzialności materialnej. Odpowiedzialność pozwanego w związku z niewykonaniem umowy podlega ocenie

według przepisów prawa cywilnego, w szczególności art. 471 KC, a nie według

przepisów o odpowiedzialności materialnej pracowników. W ocenie Sądu Wojewódzkiego, Sąd Rejonowy prawidłowo zastosował art. 483 i 484 KC. Wierzyciel

może dochodzić kary umownej w pełnej zastrzeżonej wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody. Pozwany w toku postępowania dowodowego nie podważył skutecznie twierdzeń powoda co do poniesienia szkody w związku z wypowiedzeniem przez pozwanego umowy o pracę przed upływem trzyletniego okresu po

ukończeniu przez niego aplikacji radcowskiej. Sąd Wojewódzki nie uwzględnił również zarzutów pozwanego co do rażącego wygórowania kary umownej w porównaniu

z wysokością poniesionej przez wierzyciela szkody.

Wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżył kasacją pozwany, opierając ją jedynie

na podstawie wskazanej w art. 3931 pkt 1 KPC. Skarżący zarzucił naruszenie nastę-

pujących przepisów prawa materialnego przez błędną ich wykładnię i niewłaściwe

zastosowanie: 1) art. 18 KP oraz art. 65 KC i art. 3531 KC w związku z art. 300 KP

przez przyjęcie, że umowa z 6 lipca 1994 r. jest kontraktem cywilnoprawnym i nie

stanowi części umowy o pracę z 1 marca 1994 r., wobec czego podlega ocenie w

świetle przepisów prawa cywilnego; 2) art. 471 KC oraz art. 114 - 123 KP przez

przyjęcie, że kwestia odpowiedzialności pozwanego nie podlega ocenie w świetle

przepisów Działu piątego Kodeksu pracy o odpowiedzialności materialnej pracowników; 3) paragrafu 6 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej oraz Ministra Pracy

i Polityki Socjalnej z 12 października 1993 r. w sprawie zasad i warunków podnoszenia kwalifikacji zawodowych i wykształcenia ogólnego dorosłych (Dz.U. 103, poz.

472 ze zm.) przez przyjęcie, że możliwe było zastrzeżenie kary umownej w umowie z

6 lipca 1994r.; 4) art. 471 KC w związku z art. 6 KC oraz art. 361 KC poprzez stwierdzenie, że pozwany nie wykazał, iż powód nie poniósł żadnej szkody; 5) art. 483 i

484 KC przez przyjęcie, że pozwany powinien zapłacić karę umowną mimo braku

poniesienia szkody przez powoda; 6) art. 484 § 2 KC przez stwierdzenie, że pozwany nie może żądać zmniejszenia kary umownej jako rażąco wygórowanej.

Wskazując na powyższą podstawę skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego

wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez oddalenie powództwa ewentualnie o

uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania

Sądowi Okręgowemu w Gdańsku.

Powód wniósł o oddalenie kasacji.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Istota sporu sprowadzała się do oceny charakteru prawnego i skutków prawnych umowy zawartej przez strony w dniu 6 lipca 1994 r., zmienionej następnie w

dniu 31 stycznia 1995 r., w szczególności do tego, czy umowa ta stanowiła integralną

część umowy o pracę, a zatem powinno się oceniać jej charakter i skutki prawne

bezpośrednio według przepisów prawa pracy, przede wszystkim Kodeksu pracy (jak

twierdził pozwany), czy też była odrębną umową zawartą przez strony stosunku

pracy, do której nie mają bezpośredniego zastosowania przepisy Kodeksu pracy i

która powinna być oceniana według przepisów Kodeksu cywilnego (jak twierdził powód i jak przyjęły w swoich wyrokach Sądy Rejonowy i Wojewódzki).

W ramach stosunku pracy, poza umową o pracę, do której stosuje się bezpośrednio przepisy Kodeksu pracy lub inne przepisy prawa pracy, strony mogą zawierać różne umowy, które kształtują stosunek pracy, ale nie będąc umowami o pracę w

rozumieniu Kodeksu pracy nie podlegają jego przepisom, lecz przepisom Kodeksu

cywilnego, w szczególności przepisom dotyczącym czynności prawnych i umów.

Umowy te mają związek ze stosunkiem pracy w tym znaczeniu, że są zawierane

przez strony stosunku pracy i gdyby stron nie łączył stosunek pracy, umowy te nie

zostałyby zawarte. Nie oznacza to jednak, że stanowią one integralną część stosunku pracy (zwłaszcza integralną część umowy o pracę) i że z natury swojej muszą

podlegać przepisom prawa pracy. Umowa zawarta przez strony, będąca przedmiotem analizy w niniejszej sprawie, jest umową prawa pracy - ale nie umową o pracę do której stosuje się wprost przepisy Kodeksu cywilnego, a nie przepisy Kodeksu

pracy.

Zawarta przez strony 1 marca 1994 r. umowa zawierała wszystkie niezbędne

elementy umowy o pracę. Zawierając ją strony uzgodniły ustnie, że zasady odbywania aplikacji radcowskiej przez pozwanego zostaną ustalone w terminie późniejszym.

Kilka miesięcy po podjęciu zatrudnienia przez pozwanego strony zawarły odrębną

umowę, która regulowała wyłącznie kwestie częściowego pokrywania przez powoda

kosztów aplikacji pozwanego oraz udzielania mu urlopu płatnego w celu uczestniczenia w zajęciach szkoleniowych i przygotowania się do egzaminu radcowskiego, a

ponadto obowiązki pozwanego wynikające z tego faktu. Treść tej umowy nie miała

związku z treścią zawartej uprzednio umowy o pracę, nie rozwijała żadnego z postanowień umowy o pracę i nie wprowadzała do niej jakichkolwiek zmian. Była to

umowa zawarta pomiędzy pracodawcą i pracownikiem, dotycząca zasad finansowania przez pracodawcę kosztów dodatkowego kształcenia pracownika, na które

pracodawca wyrażał zgodę na określonych warunkach, co nie miało jednak wpływu

na treść umowy o pracę. Jak z tego wynika, bezzasadny jest zarzut naruszenia art.

18 KP, skoro poddawana analizie umowa nie jest umową o pracę i w wyniku jej zawarcia nie powstał stosunek pracy. Cywilnoprawny charakter podobnych umów został przyjęty w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyrok SN z 18 kwietnia 1980 r.,

IV PR 63/80, „Służba Pracownicza” 1980 nr 12, s. 28).

Brak jest podstaw faktycznych do przyjęcia, iż zgodny zamiar stron doprowadził do tego, że zasady odbywania przez pozwanego aplikacji radcowskiej i wynikające stąd dla obydwu stron stosunku pracy wzajemne zobowiązania stały się treścią

umowy o pracę jako jej accidentalia negotii. Obowiązek odbywania przez pracownika

posiadającego wykształcenie prawnicze aplikacji radcowskiej nie wynika z żadnego

przepisu prawa pracy, w tym zwłaszcza z art. 103 KP lub przepisów rozporządzenia

Ministra Edukacji Narodowej oraz Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 12 października 1993 r. w sprawie zasad i warunków podnoszenia kwalifikacji zawodowych i wykształcenia ogólnego dorosłych (Dz.U. Nr 103, poz. 472 ze zm.). Pozwany został

zatrudniony u powoda na stanowisku referenta prawnego. Kwalifikacjami wystarczającymi do wykonywania pracy na tym stanowisku było posiadanie przez pozwanego wyższego wykształcenia prawniczego. Pozwany posiadał zatem kwalifikacje

wymagane na stanowisku, na którym został zatrudniony i nie był zobowiązany do

uzupełnienia tych kwalifikacji. Wynika z tego, że ani pozwany nie miał obowiązku

zdobycia wyższych kwalifikacji zawodowych, ani powód nie miał obowiązku wyrażenia zgody na odbywanie przez pozwanego aplikacji radcowskiej i ułatwienia mu tego.

Wyrażenie przez powoda zgody na odbywanie przez pozwanego aplikacji radcowskiej już w momencie zawierania umowy o pracę było z pewnością istotne z punktu

widzenia pracownika, albowiem prawdopodobnie pozwany nie mając zapewnienia co

do takiej zgody nie zawarłby w ogóle z powodem umowy o pracę. Jednakże zasady

odbywania przez pozwanego aplikacji - zwłaszcza finansowania jej kosztów przez

pracodawcę - zawarte w umowie z 6 lipca 1994 r. nie stanowiły już istotnych postanowień umowy o pracę. Gdyby strony nie zawarły umowy z 6 lipca 1994 r., pozwany

odbywałby aplikację radcowską na zasadach wynikających wprost z treści art. 32 38 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz.U. Nr 19, poz. 145 ze zm.).

Powołany w kasacji § 6 wskazanego wcześniej rozporządzenia - przewidujący

zawarcie przez pracodawcę z pracownikiem umowy określającej wzajemne prawa i

obowiązki stron - dotyczy pracowników, którzy podejmują naukę w szkole podstawowej, ponadpodstawowej lub w szkole wyższej na podstawie skierowania pracodawcy, co wynika choćby z tytułu rozdziału 2 rozporządzenia („Kształcenie w formach szkolnych”) oraz z treści § 3 i § 4 rozporządzenia. Nie dotyczy zatem w żaden

sposób pracowników odbywających aplikację radcowską. Jak wynika z treści § 1 ust.

2 rozporządzenia, jego przepisów nie stosuje się w zakresie unormowanym odrębnie

w przepisach dotyczących podnoszenia kwalifikacji zawodowych.

Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej oraz Ministra Pracy i Polityki

Socjalnej z 12 października 1993 r. w sprawie zasad i warunków podnoszenia kwalifikacji zawodowych i wykształcenia ogólnego dorosłych zawiera enumeratywne wyli-

czenie pozaszkolnych form dokształcania pracowników. Wyliczenie to nie obejmuje

aplikacji radcowskiej. Zasady odbywania aplikacji radcowskiej uregulowane zostały

wyczerpująco w rozdziale 4 (”Aplikacja radcowska”) ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o

radcach prawnych. Skoro powołane rozporządzenie nie uwzględnia aplikacji

radcowskiej jako formy podnoszenia kwalifikacji zawodowych pracowników, to do

odbywania aplikacji radcowskiej nie stosuje się przepisów tego rozporządzenia (por.

podobny pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w poprzednio obowiązującym stanie

prawnym - na tle przepisów uchwały nr 263 Rady Ministrów z 23 grudnia 1982 r. w

sprawie podnoszenia kwalifikacji pracowników uspołecznionych zakładów pracy oraz

świadczeń przysługujących tym pracownikom, M.P. 1983 Nr 1, poz. 6 - w wyroku z

dnia 9 grudnia 1988 r., I PRN 44/88, OSPiKA 1990 nr 4, poz. 201) . Z powyższych

względów nie jest uzasadniony zawarty w kasacji zarzut naruszenia przepisów

omawianego rozporządzenia.

Podobnie nieuzasadniony jest zarzut naruszenia art. 114 - 123 KP w wyniku

niezastosowania tych przepisów. Odpowiedzialność odszkodowawcza pracownika z

tytułu zwrotu kosztów szkolenia wyłożonych przez pracodawcę, do których zwrotu

pracownik zobowiązał się w razie rozwiązania umowy o pracę z przyczyn leżących

po jego stronie, nie podlega regulacji zawartej w przepisach działu piątego Kodeksu

pracy o odpowiedzialności materialnej pracowników (por. uchwałę SN z 26 marca

1986 r., III PZP 17/86, OSNCP 1987 z. 2-3, poz. 26). Roszczenia powoda wynikają z

umowy zawartej z pozwanym i nie mają związku z wyrządzeniem szkody przez pracownika z jego winy na skutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych. Źródłem zobowiązania pozwanego do zapłaty powodowi kwoty

stanowiącej równowartość sześciu miesięcznych wynagrodzeń z daty rozwiązania

umowy o pracę jest fakt wypowiedzenia przez pracownika umowy o pracę, a czynność ta nie może być potraktowana jako zawinione niewykonanie lub nienależyte

wykonanie obowiązków pracowniczych.

Rozważenia wymaga ostatecznie, czy podstawą prawną roszczeń powoda w

niniejszej sprawie są przepisy art. 471 KC w związku z art. 483 i 484 KC, czy też

roszczenie to powinno zostać ocenione w inny sposób.

Zgodnie z zasadą swobody umów (art. 3531 KC) strony zawierające umowę

mogą jej nadać dowolną treść, byleby nie była ona sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo nie miała na celu obejścia prawa. Taka umowa byłaby bowiem nieważna (art. 58 § 1 i 2 KC).

W judykaturze Sądu Najwyższego utrwalony jest pogląd, że nie pozostaje w

sprzeczności z prawem i zasadami współżycia społecznego umowa, na podstawie

której pracownik otrzymując pomoc finansową ze strony pracodawcy (np. w celu

uzyskania mieszkania albo w celu pokrycia kosztów szkolenia) zobowiązuje się do

przepracowania u tego pracodawcy oznaczonego okresu (por. w odniesieniu do

mieszkań wyrok SN z dnia 10 kwietnia 1986 r., IV PR 94/86 - nie publikowany, wyrok

SN z 4 czerwca 1986 r., II CR 92/86, OSNCP 1987 z. 9, poz. 141, uchwała SN z 22

października 1987 r., III CZP 55/87, OSNCP 1989 z. 6, poz. 90, PiP 1991 nr 3, poz.

108 z glosą T. Zielińskiego; w odniesieniu do kosztów szkolenia - uchwała SN z 24

stycznia 1974 r., III PZP 36/73, OSNCP 1974 z. 7-8, poz. 128, wyrok SN z 18 kwietnia 1980 r., IV PR 63/80, „Służba Pracownicza” 1980 nr 12, s. 28).

Umowy, o jakich mowa, zawierają postanowienia, zgodnie z którymi pracownik

jest zobowiązany do „odpracowania” pomocy finansowej udzielonej mu przez pracodawcę lub innych świadczeń pracodawcy, w razie zaś rozwiązania stosunku pracy z

inicjatywy pracownika lub z przyczyn leżących po jego stronie przed upływem określonego w umowie okresu do poniesienia określonych konsekwencji finansowych. W

orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjęto (por. powołane wcześniej orzeczenia), że

również takie postanowienia rozważanych umów nie naruszają prawa ani zasad

współżycia społecznego, a zatem są dopuszczalne, ważne i skuteczne.

Strony określonego stosunku prawnego - w tym stosunku pracy - mogą w drodze umowy, zgodnie z zasadą swobody umów, uregulować wzajemne prawa i obowiązki o charakterze cywilnoprawnym wykraczające poza ramy tego stosunku. Regulując swe prawa i obowiązki mogą przy tym korzystać z wszystkich znanych prawu

cywilnemu instytucji prawnych, respektując ograniczenia swobody umów obowiązujące w systemie prawnym.

Umowa stron z 6 lipca 1994 r. będąca przedmiotem rozważań i oceny w rozpoznawanej sprawie odpowiada wszystkim wymaganiom wynikającym z przepisów

prawa. Jej treść i cel nie naruszają porządku prawnego. Przez zawarcie tej umowy

strony uzyskały wzajemne korzyści - pracownik uzyskał pomoc finansową pracodawcy w pokryciu kosztów aplikacji radcowskiej oraz zapewnienie udzielenia płatnego

urlopu szkoleniowego w wymiarze koniecznym do uczestniczenia w zajęciach i egzaminach związanych z odbywaniem aplikacji radcowskiej, co pomogło mu w uzyskaniu uprawnień do wykonywania zawodu radcy prawnego, z kolei pracodawca zapewnił sobie wykwalifikowanego pracownika na pewien czas - okres trzech lat od

ukończenia przez niego aplikacji radcowskiej. Jak wcześniej wskazano, w rozpoznawanej sprawie pracodawca nie miał obowiązku wyrażenia zgody na odbywanie przez

pracownika aplikacji radcowskiej, mógł zatem uzależnić tę zgodę od przyjęcia na siebie przez pracownika pewnych zobowiązań dotyczących przepracowania u pracodawcy określonego czasu (stosunkowo niedługiego, porównywalnego z okresem odbywania aplikacji).

Umowa, którą zawarły strony jest umową wzajemną (art. 487 § 2 KC). Jej

istota polega na tym, że świadczenie jednej strony stanowi ekwiwalent świadczenia

drugiej strony. Odpowiednikiem świadczenia pracodawcy w postaci pokrycia kosztów

aplikacji radcowskiej oraz zapewnienia pracownikowi płatnego urlopu szkoleniowego

w odpowiednim wymiarze koniecznym do pomyślnego ukończenia aplikacji było

świadczenie pracownika polegające na przepracowaniu u tego pracodawcy określonego w umowie okresu lub przemienne świadczenie pieniężne w wysokości sześciu

miesięcznych pensji z daty rozwiązania umowy o pracę, które pracownik zobowiązał

się spełnić na rzecz pracodawcy w razie wcześniejszego wypowiedzenia przez siebie

umowy o pracę albo rozwiązania umowy z przyczyn leżących po jego stronie.

Zapłata ustalonej w umowie kwoty pieniężnej - nazwanej „odszkodowaniem” stanowi (tak samo, jak świadczenie polegające na przepracowaniu uzgodnionego

okresu trzech lat) świadczenie ekwiwalentne do świadczenia pracodawcy, co wynika

z treści § 3 ust. 3 umowy z 6 lipca 1994 r. w brzmieniu ustalonym w aneksie z 31

stycznia 1995 r.

Strony ustaliły, że w przypadku niespełnienia zobowiązania polegającego na

przepracowaniu u pracodawcy trzech lat od momentu ukończenia aplikacji i rozwiązania umowy o pracę z przyczyn leżących po stronie pracownika (w tym wcześniejszego wypowiedzenia przez pracownika umowy o pracę) pracownik będzie zobowiązany do zapłacenia pracodawcy określonej kwoty pieniężnej w wysokości sześciu

miesięcznych pensji z daty rozwiązania umowy. Takiej treści postanowienie umowne

może być potraktowane jako przyjęcie na siebie przez pracownika zobowiązania

przemiennego, o którym stanowi art. 365 § 1 KC. Pozwany jako pracownik

zobowiązał się do spełnienia jednego z dwóch świadczeń - albo świadczenia niepieniężnego polegającego na przepracowaniu u pracodawcy trzech lat od momentu

ukończenia aplikacji, albo świadczenia pieniężnego w kwocie sześciomiesięcznego

wynagrodzenia za pracę z daty rozwiązania umowy o pracę. Nazwanie świadczenia

pieniężnego „odszkodowaniem” nie powinno mieć decydującego znaczenia, albo-

wiem zgodnie z treścią art. 65 KC przede wszystkim należy badać, jaki był cel

umowy i zgodny zamiar stron, a nie opierać się na dosłownym brzmieniu umowy.

Wypowiadając umowę o pracę zaledwie kilka miesięcy po ukończeniu aplikacji radcowskiej, pozwany dokonał wyboru jednego ze świadczeń przemiennych (art. 365 §

2 KC). Wypowiedzenie umowy o pracę było bowiem równoznaczne z oświadczeniem

woli, że pozwany nie zamierza spełnić świadczenia niepieniężnego w postaci „odpracowania” u powoda trzech lat, a zatem powinien spełnić przewidziane w umowie

świadczenie pieniężne.

Obowiązku zapłaty przez pracownika - w sytuacji przewidzianej w umowie ustalonej kwoty pieniężnej nie należy traktować w rozpoznawanej sprawie jako zastrzeżenia kary umownej (art. 483 - 484 KC). Świadczenie pieniężne jest w tym przypadku świadczeniem równoważnym świadczeniu niepieniężnemu polegającemu na

przepracowaniu u pracodawcy umówionego okresu. Zgodnie z treścią umowy łączącej strony w razie wypowiedzenia umowy o pracę przed upływem umówionego

okresu pracownik może zwolnić się z zobowiązania polegającego na „odpracowaniu”

pomocy udzielonej mu wcześniej przez pracodawcę, płacąc ustaloną w umowie

kwotę, nawet wówczas, gdyby pracodawca nie wyraził zgody na wcześniejsze rozwiązanie umowy o pracę. Funkcja przewidzianego w umowie świadczenia pieniężnego jest zatem inna niż funkcja kary umownej. Nie można bowiem zwykłego sposobu

rozwiązania umowy o pracę, jakim jest wypowiedzenie tej umowy przez pracownika,

traktować jako niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania skutkującego odpowiedzialność odszkodowawczą pracownika.

Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że bezpodstawne są zarzuty

kasacji dotyczące naruszenia art. 483 i 484 KC, skoro zastrzeżonego w umowie

świadczenia przemiennego pracownika nie można w ogóle traktować jako zastrzeżonej kary umownej.

Kara umowna zastępuje odszkodowanie za szkody wynikłe z niewykonania

lub nienależytego wykonania zobowiązania (art. 483 § 1 KC). Powstanie szkody po

stronie wierzyciela jest więc konieczną przesłanką domagania się przez niego zapłaty kary umownej. Chociaż kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej

wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody, nie oznacza to, że wierzyciel domagając się kary umownej nie musi udowadniać faktu poniesienia szkody. Nie

musi natomiast udowadniać jej wysokości. Można podzielić w związku z tym zarzut

kasacji odnoszący się do stwierdzenia Sądu Wojewódzkiego, że pozwany nie wyka-

zał w toku procesu, iż powód nie poniósł żadnej szkody. W razie, gdy wierzyciel domaga się zapłaty kary umownej, to na nim spoczywa ciężar udowodnienia, że w wyniku niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania przez dłużnika poniósł

szkodę - chociaż nie musi udowadniać wysokości tej szkody - a nie na dłużniku spoczywa ciężar udowodnienia, że wierzyciel żadnej szkody nie poniósł. Zasadność

omawianego zarzutu nie jest równoznaczna z przyjęciem, że kasacja jest uzasadniona. Zarzut ten miałby znaczenie wówczas, gdyby świadczenie pieniężne obciążające

pozwanego zostało potraktowane jako zastrzeżona kara umowna. Jeżeli natomiast

ostatecznie jest traktowane jako zastrzeżone w umowie świadczenie przemienne

(art. 365 KC), to zarzuty dotyczące błędnego zastosowania przepisów o karach

umownych są bezprzedmiotowe.

Przyjęcie - z przyczyn wyżej przedstawionych - że świadczenie pieniężne

przewidziane w § 3 umowy stron nie miało charakteru kary umownej sprawia, że

bezzasadne są nie tylko zawarte w kasacji zarzuty naruszenia art. 483 i 484 KC, lecz

także zarzut naruszenia art. 471 KC w związku z art. 6 KC i art. 361 KC.

Zaskarżony wyrok, mimo częściowo błędnego uzasadnienia, odpowiada

prawu, a zatem kasacja ostatecznie nie zawiera usprawiedliwionych podstaw i jako

taka podlega oddaleniu.

Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na podstawie art. 393 12

KPC. O kosztach orzeczono na podstawie art. 98 KPC.