Legislator Case Law & Legislation
I PKN 136/99 AI generated

I PKN 136/99 · Sąd Najwyższy

Case Number I PKN 136/99
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

1998 r. [...] oddalił powództwo Mirosława K. przeciwko Przedsiębiorstwu Przemysłu Betonów "P.-K." S.A. w K. o przywrócenie do pracy. Sąd Rejonowy ustalił, że powód

Legislator headnote

AI generated

I PKN 136/99 · Sąd Najwyższy: ności wobec pracodawcy) czy wręcz o obowiązek świadczenia pracy. Aby takie zachowanie pracownika uznać za podstawę rozwiązania umowy o pracę w trybie art.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Wyrok z dnia 1 lipca 1999 r.

I PKN 136/99

Nadużycie korzystania ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego samo

w sobie nie może być zakwalifikowane jako ciężkie naruszenie podstawowych

obowiązków pracowniczych (art. 52 § 1 pkt 1 KP). Jednakże pracownik, który w

czasie zwolnienia lekarskiego podejmuje czynności sprzeczne z jego celem,

jakim jest odzyskanie zdolności do pracy, a zwłaszcza czynności prowadzące

do przedłużenia nieobecności w pracy, godzi w dobro pracodawcy i działa

sprzecznie ze swoimi obowiązkami (lojalność wobec pracodawcy; obowiązek

świadczenia pracy i usprawiedliwienia nieobecności). W konkretnych przypadkach takie zachowanie pracownika może być uznane za ciężkie naruszenie

podstawowych obowiązków pracowniczych.

Przewodniczący: SSN Józef Iwulski (sprawozdawca), Sędziowie SN: Zbigniew

Myszka, Walerian Sanetra.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 1 lipca 1999 r. sprawy z powództwa

Mirosława K. przeciwko Przedsiębiorstwu Betonów „P.-K.” S.A. w K. o przywrócenie

do pracy, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w Opolu z dnia 10 grudnia 1998 r. [...]

u c h y l i ł zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu-Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Opolu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Kluczborku wyrokiem z dnia 14 października

1998 r. [...] oddalił powództwo Mirosława K. przeciwko Przedsiębiorstwu Przemysłu

Betonów "P.-K." S.A. w K. o przywrócenie do pracy. Sąd Rejonowy ustalił, że powód

był zatrudniony w pozwanym Przedsiębiorstwie jako zbrojarz, w pełnym wymiarze

czasu pracy, na podstawie umowy na czas nie określony od 7 marca 1984 r. W okre-

sie od 8 lipca do 20 lipca 1998 r. powód przebywał na zwolnieniu lekarskim (pobierał

w tym czasie zasiłek chorobowy). Zwolnienie lekarskie zawierało adnotację, że powód może chodzić. Powód przebywał na zwolnieniu lekarskim w związku ze stwierdzoną nerwicą i zażywał leki psychotropowe. Lekarz pouczył powoda, że nie wolno

mu w tym czasie pić alkoholu, zalecał wypoczynek i spacery na świeżym powietrzu.

Powód mieszka w K. przy ul. B. Dnia 18 lipca 1998 r. o godzinie 2.05 powód został

zatrzymany przez partol policji przy ul. R. w K., w okolicy sklepu spożywczego "O.",

odległego około 2 km od jego miejsca zamieszkania. Powód został zatrzymany jako

podejrzany o dokonanie kradzieży z włamaniem do tego sklepu. Badanie przy użyciu

alkomatu wykazało, że jest w stanie nietrzeźwym; urządzenie wykazało 1,62 promilla. Komenda Rejonowa Policji w K. powiadomiła o tym stronę pozwaną. Zarząd

strony pozwanej zawiadomił 28 lipca 1998 r. związki zawodowe, że zamierza rozwiązać z powodem umowę o pracę w trybie dyscyplinarnym, gdyż powód, przebywając

na zwolnieniu lekarskim, został 18 lipca 1998 r. w nocy złapany przez policję na gorącym uczynku przy kradzieży z włamaniem do sklepu i znajdował się po spożyciu alkoholu. Na powyższe zawiadomienie nie było odpowiedzi. Następnie 3 sierpnia 1998

r. powodowi doręczono pismo o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia w

trybie art. 52 § 1 pkt 1 KP. Jako przyczynę podano, że powód dopuścił się ciężkiego

naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, albowiem przebywając na

zwolnieniu lekarskim, w dniu 18 lipca 1998 r. brał udział we włamaniu do sklepu i

został zatrzymany przez policję, a w trakcie zatrzymania stwierdzono u niego stan

nietrzeźwości - 1,62 promilla alkoholu. Powód zeznał, że miał kłopoty finansowe, był

wieczorem 17 lipca 1998 r. u ojca i tam pił wódkę, mimo że wiedział, iż nie powinien

pić alkoholu. Zrobił to "nieumyślnie", a następnie znalazł się w okolicach sklepu "O."

w K., gdzie dokonano kradzieży z włamaniem, ale on nie brał w tym udziału. Zeznał,

że prawdopodobnie podano mu wówczas alkomat, ale tego nie pamięta, bo był w

szoku. Sąd pierwszej instancji uznał, że sam fakt przebywania na ulicy w stanie

nietrzeźwym o godzinie 2 w nocy jest nadużyciem świadczeń z ubezpieczenia

społecznego, a w konsekwencji stanowi ciężkie naruszenie podstawowych

obowiązków pracowniczych w rozumieniu art. 52 § 1 pkt 1 KP i to niezależnie od

tego, czy powód brał udział we włamaniu.

Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Opolu, wyrokiem z

dnia 10 grudnia 1998 r. [...] oddalił apelację powoda. Sąd drugiej instancji uznał

ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego za prawidłowe. Ustalenia te dają podstawę do

uznania, że powód dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków

pracowniczych w rozumieniu art. 52 § 1 pkt 1 KP. Zdaniem Sądu drugiej instancji,

stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych zachowanie

pracownika polegające na wprowadzeniu się w stan nietrzeźwości w okresie korzystania z zasiłku chorobowego i to niezależnie od tego, czy było to połączone z udziałem we włamaniu, czy też nie. Sąd uznał, że pogląd ten zachował aktualność także

po zmianie art. 52 § 1 pkt 1 KP, polegającej na wyeliminowaniu z treści tego przepisu

przykładowego wymienienia zachowań stanowiących ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, wśród których był przypadek nadużycia świadczeń

z ubezpieczenia społecznego. Sąd drugiej instancji, "nie rozwijając szerzej uzasadnienia tej tezy", zauważył, że zachowanie powoda było umyślne i poważnie godziło w

interes zakładu pracy, a zatem jest i w sensie obiektywnym ciężkie.

Kasację od tego wyroku wniósł powód. Zarzucił naruszenie art. 52 § 1 pkt 1

KP przez błędne przyjęcie, że powód dokonał ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych. Zarzucił też naruszenie art. 472 § 1 w związku z art. 4733 § 1 KPC przez

"niepowołanie biegłego lekarza i innych dowodów". Zdaniem powoda, jego zachowanie nie może być ocenione jako umyślne i godzące w interesy pracodawcy. Jednorazowe nadużycie alkoholu w czasie zwolnienia lekarskiego nie mogło wpłynąć na pogorszenie stanu jego zdrowia. Naruszenie przepisów postępowania miało polegać na

tym, że powód kwestionuje dowód z badania alkomatem i twierdzi, że wypił bardzo

mało alkoholu i nie miał żadnych zaburzeń równowagi czy orientacji oraz "zdziwiony

jest tak wysokim promilem alkoholu".

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzuty naruszenia przepisów prawa procesowego są oczywiście bezzasadne. Przepis art. 472 § 1 KPC dotyczy sposobu wzywania stron, świadków i biegłych

oraz innych osób w sprawach z zakresu prawa pracy oraz dokumentowania tego.

Jest to więc przepis całkowicie nieadekwatny do wskazanych zarzutów. Przepis art.

4733 KPC w ogóle nie istnieje, a art. 473 KPC nie ma paragrafów (art. 477 3 KPC został skreślony).

Za usprawiedliwiony natomiast uznał Sąd Najwyższy zarzut naruszenia art. 52

§ 1 pkt 1 KP przez jego błędną (niedostatecznie wnikliwą) wykładnię i co najmniej

przedwczesną ocenę prawidłowości jego zastosowania przez pracodawcę. Przed

nowelizacją dokonaną ustawą z dnia 2 lutego 1996 r. o zmianie ustawy - Kodeks

pracy oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz.U. Nr 24, poz. 110 ze zm.) w przepisie

tym jako jeden z rodzajów ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych wyraźnie wymieniano "dokonanie nadużyć w zakresie korzystania ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego". Jednak także wówczas orzecznictwo przyjmowało, że nie każde nadużycie w zakresie korzystania z tych świadczeń, a w szczególności stwierdzenie utraty do nich prawa, oznacza, iż doszło do ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, uprawniającego pracodawcę do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika (por. np. wyrok z

dnia 13 listopada 1991 r., I PRN 51/91, Służba Pracownicza 1992 r. nr 7-8, s. 26;

uzasadnienie wyroku z dnia 19 stycznia 1998 r., I PKN 486/97, OSNAPiUS 1998 nr

23, poz. 687). Przy nowelizacji Kodeksu pracy z 1996 r. z treści przepisu art. 52 § 1

pkt 1 KP wyeliminowano przykładowe wymienienie przypadków kwalifikowanych jako

ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Powstał więc problem, czy nadużycie w zakresie korzystania ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego może być tak ocenione. Problem ten został przedstawiony w kasacji z urzędu

Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie, w której zapadł wyrok Sądu Najwyższego

z dnia 19 stycznia 1998 r., I PKN 477/97 (OSNAPiUS 1998 nr 23, poz. 685). Rzecznik Praw Obywatelskich zauważył, że aktualna redakcja art. 52 § 1 pkt 1 KP nie zawiera ustawowej "typizacji" zdarzeń uznanych za przyczynę niezwłocznego rozwiązania umowy o pracę, a czyn przypisany pracownikowi i kwalifikowany jako ciężkie

naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych musi być oceniany na tle

okoliczności konkretnego przypadku. Rzecznik Praw Obywatelskich wywiódł, że

wątpliwe jest, aby "nadużycie korzystania" ze świadczeń ubezpieczeniowych w ogóle

stanowiło naruszenie obowiązków pracowniczych, a w każdym razie dotyczyło obowiązków podstawowych. Sąd Najwyższy w tym wyroku uznał, że nadużycie korzystania ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego może być kwalifikowane jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych (art. 52 § 1 pkt 1 KP w

brzmieniu nadanym ustawą z dnia 2 lutego 1996 r. o zmianie ustawy - Kodeks pracy

oraz o zmianie niektórych ustaw, Dz.U. Nr 24, poz. 110 ze zm.). Wniosek ten nie

został szerzej uzasadniony, gdyż dla rozstrzygnięcia tej sprawy wystarczające było

uznanie, że pracownikowi nie można przypisać winy w odpowiednio dużym natężeniu. Także z innych orzeczeń Sądu Najwyższego w stanie prawnym po nowelizacji

Kodeksu pracy przedstawiano poglądy, z których wynika, iż nadużycie korzystania ze

świadczeń z ubezpieczenia społecznego czy wykorzystywanie przez pracownika

zwolnienia lekarskiego w sposób sprzeczny z jego celem, może być w konkretnych

sytuacjach kwalifikowane jako ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. Przykładowo w wyroku z dnia 2 kwietnia 1998 r., I PKN 14/98 (OSNAPiUS 1999 nr 6,

poz. 210) Sąd Najwyższy przyjął, że udział pracownika we własnym ślubie w czasie

zwolnienia lekarskiego zawierającego adnotację "chory może chodzić", nie koliduje z

obowiązkami pracowniczymi i nie może być uznany za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych w rozumieniu art. 52 § 1 pkt 1 KP. Podobnie w

wyroku z dnia 19 stycznia 1998 r., I PKN 486/97 (OSNAPiUS 1998 nr 23, poz. 687)

Sąd Najwyższy uznał, że nie stanowi ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych (art. 52 § 1 KP) wykonywanie w czasie zwolnienia chorobowego

pracy, która nie jest sprzeczna z zaleceniami lekarskimi.

Pogląd, że "nadużycie korzystania" ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego może być kwalifikowane jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych w nowym brzmieniu art. 52 § 1 pkt 1 KP spotkał się z różnorodną (przeważnie krytyczną) oceną w literaturze. W krytycznej glosie do wyroku z dnia 19

stycznia 1998 r., I PKN 477/97 (OSP 1999 z. 3, poz. 53) T. Liszcz stwierdziła, że jej

zdaniem, ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, jako przyczyna rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia, ma dwa aspekty: naruszony

musi zostać obowiązek pracowniczy, i to nie jakikolwiek, lecz podstawowy, oraz naruszenie to musi być ciężkie. W art. 100 KP ani w innych przepisach prawa pracy nie

został wyartykułowany obowiązek właściwego korzystania czy też nienadużywania

świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Świadczenia te są przedmiotem odrębnego

stosunku prawnego, jakim jest stosunek ubezpieczenia społecznego. Sankcje za

nadużycie tych świadczeń, z reguły w postaci utraty prawa do nich i obowiązku

zwrotu pobranego świadczenia, przewidują przepisy o ubezpieczeniu społecznym.

Naruszenie zaś obowiązku ciążącego na pracowniku, nie jako na stronie stosunku

pracy, lecz dotyczącego spraw z tym stosunkiem związanych, np. z zakresu ubezpieczenia społecznego, nie może co do zasady stanowić podstawy rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia. Jedynie w sytuacji, gdyby świadczenie ubezpieczeniowe czy raczej świadczenie przyznawane na zasadach ubezpieczeniowych finansował pracodawca, jak to ma miejsce w przypadku wynagrodzenia za 35 dni w roku

kalendarzowym niezdolności do pracy lub przymusowego odosobnienia w związku z

chorobą zakaźną (art. 92 § 1-3 KP), można by mówić o naruszeniu obowiązku dbało-

ści o dobro zakładu pracy, w razie ich nadużycia. I w takim przypadku należy się jednak zastanowić, czy w grę wchodziłoby naruszenie podstawowego obowiązku, co

zależy od konkretnej sytuacji. "Nadużycie korzystania ze świadczeń" może mieć

różny sens. Może polegać na tym, że osoba uznana we właściwym trybie za niezdolną do pracy i korzystająca z tego powodu z prawa do zasiłku z ubezpieczenia społecznego albo do wynagrodzenia od pracodawcy, nie stosuje się do zaleceń lekarza,

narażając przez to swoje zdrowie, a w niektórych przypadkach - także podmiot zobowiązany do wypłaty świadczenia - na wypłacanie go przez dłuższy czas. W takim

przypadku, gdy podmiotem zobowiązanym do jego wypłaty jest instytucja ubezpieczeniowa, nie może być w ogóle mowy o naruszeniu obowiązków pracowniczych,

gdy zaś jest nim pracodawca - z reguły nie będzie można uznać takiego zachowania

pracownika za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Nadużycie świadczeń z ubezpieczenia społecznego może jednak polegać na tym, że pracownik, który jest zdolny do pracy, podstępem lub przekupstwem uzyska orzeczenie

lekarskie o niezdolności do pracy i na tej podstawie, nie stawiając się do pracy, korzysta z zasiłku chorobowego albo z wynagrodzenia od pracodawcy. W takim przypadku mielibyśmy do czynienia z wykorzystaniem zwolnienia lekarskiego w celu

uchylania się od obowiązku świadczenia pracy, które z reguły powinno być uznane

za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych.

Również krytyczne uwagi, ale z inną argumentacją, przedstawił w glosie do

tego wyroku A. Sobczyk (OSP 1999 r. z. 6, poz. 124). Zdaniem tego autora, przedmiotem ochrony w art. 52 § 1 pkt 1 KP może być wyłącznie interes pracodawcy polegający na zabezpieczeniu dyspozytywności pracownika. Istotą stosunku pracy jest

gotowość do jej świadczenia, której pracownik może nie przejawiać tylko z powodów

usprawiedliwionych. Jeżeli zaś pracownik nie jest obecny w pracy bez powodu, to w

istocie naraża dobro pracodawcy na szkodę, co dotyczy utrudnień związanych z nieobecnością pracownika w pracy. W umowie o pracę pracownik zobowiązuje się do jej

świadczenia. Oznacza to, że powinien stawić się do pracy, jeżeli jest do niej zdolny,

niezależnie od tego, czy posiada formalny dokument stwierdzający brak takiej

zdolności. W przypadku skrajnym, pracownik, który bezzasadnie i świadomie

otrzymał zaświadczenie lekarskie usprawiedliwiające nieobecność w pracy, powinien

do pracy się stawić. Co więcej, obowiązkiem pracownika jest także takie korzystanie

z okresów usprawiedliwionej chorobą nieobecności w pracy, aby stan zdolności do

pracy przywrócić w sposób możliwie najszybszy. W szczególności obowiązkiem

pracownika jest takie zachowanie w okresie choroby, aby stan zdrowia pozwolił na

podjęcie zatrudnienia w możliwie najkrótszym czasie. Jeżeli tak, to pracownik nie

wykonujący zaleceń lekarza narusza podstawowe obowiązki pracownicze. Mniej już

istotne, czy wykreujemy tu nowy obowiązek pracowniczy wynikający z treści i istoty

stosunku pracy (obowiązek świadczenia pracy poza okresami usprawiedliwionej niezdolności), czy też pozostaniemy przy ogólnym - ale przecież podstawowym - obowiązku pracowniczym dbałości o dobro zakładu pracy (art. 100 § 2 pkt 4 KP). Być

może należy tu mówić o obowiązku lojalności wobec pracodawcy.

Z poglądami tymi należy się w znacznej części zgodzić. Ograniczając wywody

do stanu faktycznego sprawy (powód korzystał z zasiłku chorobowego, a nie ze

świadczenia pracodawcy z art. 92 KP oraz nie postawiono mu zarzutu "wyłudzenia

zwolnienia lekarskiego"), należy przede wszystkim zgodzić się z tym, że korzystanie

ze świadczenia ubezpieczeniowego następuje na podstawie stosunku prawnego odrębnego od stosunku pracy. Zasadniczo więc prawidłowość korzystania z tego

świadczenia nie może być oceniana w płaszczyźnie wykonywania obowiązków pracowniczych. Tym samym "nadużycie" korzystania ze świadczeń ubezpieczeniowych

jako takie (samo w sobie) nie może być zakwalifikowane jako ciężkie naruszenie

podstawowych obowiązków pracowniczych. Zgodzić się należy też z poglądem, że

do istoty zobowiązania pracowniczego należy świadczenie pracy i pozostawanie w

gotowości do niej. Oczywiście, że pracownik ma swobodę co do zachowania po wypełnieniu obowiązków pracowniczych. Inaczej jednak należy ocenić sytuację, gdy

pracownik korzysta ze zwolnienia lekarskiego, usprawiedliwiającego jego nieobecność w pracy. Wynika to właśnie z tej cechy, że usprawiedliwia to jego nieobecność,

a nadto celem korzystania ze zwolnienia lekarskiego jest odzyskanie zdrowia, a więc

także zdolności do pracy. Pracodawca ma rzeczywisty interes w tym, aby pracownik

był w pracy obecny i świadczył pracę. Z tego punku widzenia obojętne jest, że pracodawca nie spełnia świadczenia ubezpieczeniowego. Tym samym należy uznać, że

pracownik podejmując w czasie zwolnienia lekarskiego czynności pozostające w

sprzeczności z jego celem, a zwłaszcza prowadzące do przedłużenia nieobecności w

pracy, godzi w dobro pracodawcy i w istocie działa w sposób sprzeczny ze swoim

obowiązkami. W pewnych przypadkach możliwe jest wręcz uznanie, że przedłużenie

niezdolności do pracy prowadzi do braku usprawiedliwienia nieobecności. W istocie

nie chodzi więc o "nadużycie" korzystania ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego, lecz o naruszenie pracowniczego obowiązku dbania o dobro pracodawcy (lojal-

ności wobec pracodawcy) czy wręcz o obowiązek świadczenia pracy. Aby takie zachowanie pracownika uznać za podstawę rozwiązania umowy o pracę w trybie art.

52 § 1 pkt 1 KP, konieczne jest, aby dotyczyło ono naruszenia podstawowego obowiązku pracowniczego oraz było ciężkie. Zależy to od oceny zachowania pracownika

w konkretnym przypadku, a w szczególności uznania, że jego zachowanie było

sprzeczne i w jakim zakresie z celem korzystania ze zwolnienia lekarskiego czy prowadziło do przedłużenia niezdolności do pracy oraz jakie skutki wywarło (lub mogło

wywrzeć; stanowiło zagrożenie) dla realizacji interesów pracodawcy. Zachowanie

pracownika musi nadto (w aspekcie wskazanych znamion przedmiotowych) cechować się wysokim stopniem winy (wina umyślna lub rażące niedbalstwo).

Ponieważ Sąd drugiej instancji nie miał tych aspektów na względzie przy wykładni oraz ocenie zastosowania art. 52 § 1 pkt 1 KP, należało uznać, że kasacja

powołuje się na usprawiedliwioną podstawę, co prowadzi do uchylenia zaskarżonego

wyroku i przekazania sprawy Sądowi drugiej instancji do ponownego rozpoznania,

zgodnie z art. 39313 § 1 KPC.