I PK 87/09 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedstrony powodowej na rzecz pozwanego 3.600 zł tytułem kosztów procesu. Wyrok Sąd Apelacyjny w [...] wyrokiem z dnia 11 kwietnia 2007 r. uchylił zaskarżony
Legislator headnote
AI generatedart. 124 k.p, art. 122 k.p, art. 386 § 6 k.p.c, art. 124 § 3 k.p, art. 117 § 1 k.p, art. 94 k.p; I PK 87/09 · Sąd Najwyższy: Wyrok Sąd Apelacyjny w [...] wyrokiem z dnia 11 kwietnia 2007 r. uchylił zaskarżony
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedFull text
Sygn. akt I PK 87/09
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 20 października 2009 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Katarzyna Gonera (przewodniczący)
SSN Bogusław Cudowski (sprawozdawca)
SSN Roman Kuczyński
w sprawie z powództwa Przedsiębiorstwa E. Spółki Akcyjnej w N.
przeciwko K. M.
o zapłatę,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń
Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 20 października 2009 r.,
skargi kasacyjnej pozwanego od wyroku Sądu Apelacyjnego w [...]
z dnia 28 października 2008 r., sygn. akt III APa [...],
oddala skargę kasacyjną i zasądza od pozwanego na rzecz
strony powodowej kwotę 900 zł (dziewięćset) tytułem zwrotu
kosztów postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Powód – Przedsiębiorstwo E. S.A. w N. w pozwie skierowanym przeciwko
pozwanemu K. M. domagał się zasądzenia kwoty 115.937,69 zł z ustawowymi
odsetkami od dnia 19 lutego 2004 r. oraz zasądzenia kosztów postępowania.
Wyrokiem z dnia 30 listopada 2006 r. Sąd Okręgowy w N. zasądził od
pozwanego na rzecz strony powodowej kwotę 2.790 zł z ustawowymi odsetkami od
10 sierpnia 2004 r., a w pozostałej części oddalił powództwo oraz zasądził od
strony powodowej na rzecz pozwanego 3.600 zł tytułem kosztów procesu. Wyrok
ten został zaskarżony apelacją strony powodowej.
Sąd Apelacyjny w [...] wyrokiem z dnia 11 kwietnia 2007 r. uchylił zaskarżony
wyrok w punkcie II (oddalającym powództwo w pozostałej części) i w punkcie III
(dotyczącym zwrotu kosztów procesu) i przekazał sprawę do ponownego
rozpoznania
Sądowi
Okręgowemu
w
N.,
pozostawiając
temu
sądowi
rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego. W uzasadnieniu wyroku
Sąd Apelacyjny wskazał, iż sąd pierwszej instancji błędnie przyjął, że nie doszło do
prawidłowego powierzenia pozwanemu mienia Zakładu P. w M. w oparciu o
przeprowadzoną inwentaryzację zdawczo-odbiorczą w dniach 15-17 listopada
1995 r. Istotne jednak dla rozstrzygnięcia sprawy jest ustalenie, w jaki sposób
pozwany przyjmował towar, czy miał możliwość zabezpieczenia materiałów w ten
sposób, aby dostępu do nich nie miały osoby trzecie i w jaki sposób materiały te
były wydawane. Sąd Apelacyjny zwrócił również uwagę na rozbieżności
zachodzące między wynikami inwentaryzacji z dnia 1 września 2003 r. i wynikami
inwentaryzacji
z
lutego
2004
r.,
zweryfikowanymi
protokołem
różnic
inwentaryzacyjnych z 17 marca 2004 r. Zdaniem sądu pozwanego nie może
obciążać niedobór drutu o przekroju 4 mm ponad wysokość niedoboru
stwierdzonego inwentaryzacją przeprowadzoną w dniu 1 września 2003 r.,
albowiem od 15 października 2003 r. pozwany nie miał możliwości sprawowania
nadzoru nad powierzonym mieniem z uwagi na swoją długotrwałą chorobę.
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 14 kwietnia 2008 r. - po ponownym
rozpoznaniu sprawy - Sąd Okręgowy w N. oddalił powództwo i zasądził od strony
powodowej na rzecz pozwanego 5.803,26 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.
Rozstrzygnięcie
powyższe
zapadło
w
następujących
okolicznościach
faktycznych i prawnych: pozwany został zatrudniony przez powodową spółkę w
dniu 17 października 1994 r. W dniu 15 listopada 1995 r. powierzono mu zadania
Kierownika Zakładu P. i magazyniera. Zakład P. w M. zajmował się produkcją oraz
sprzedażą betonów i elementów prefabrykowanych (między innymi elementów z
drutu). Materiały sypkie - piasek i kruszywo, były składowane na otwartym placu, a
cement znajdował się w silosach. Drut składowany był w magazynie lub w hali
produkcyjnej. Drut zapakowany był w kręgi o wadze od 100 do 300 kg . Na metkach
drutu nie było oznaczenia ich wagi. Klucze do magazynu znajdowały się na terenie
zakładu w niezamykanej szafce. Oprócz pozwanego dostęp do nich miały również
inne osoby - pracownicy zakładu, którzy w czasie jego nieobecności przyjmowali
oraz wydawali towar. Teren zakładu był ogrodzony i oświetlony, a zakład pracował
na dwie zmiany. Zakład nie był dozorowany całodobowo, ale był dozorowany w
soboty, niedziele i święta od godziny 15.00 do 7.00. Materiały sypkie dostarczane
do zakładu nie były ważone. Przyjmowany przez pozwanego na stan magazynowy
drut – poza drutem produkowanym w Sławkowie – nie posiadał oznaczenia wagi.
Drut ten sporadycznie - na polecenie pozwanego – był ważony na wadze w
Klęczanach, należącej do Kopalni Surowców Skalnych. Sama strona powodowa nie
posiadała odpowiedniej wagi do ważenia zwoi drutu. Ilość towarów przywożonych
na teren zakładu przyjmowano w dokumentacji zgodnie ze wskazaniami na fakturze
bądź
innych
dowodach
wydania
(przyjęcia).
Przełożeni
pozwanego
mieli
świadomość sposobu funkcjonowania zakładu.
Pozwany w okresie pracy na stanowisku Kierownika Zakładu P. i magazyniera
zmieniał miejsce wykonywania pracy, będąc delegowany przez przełożonych do
innych prac. W przypadku nieobecności pozwanego nie dokonywano spisów
zasobów, a towar był wydawany i przyjmowany przez innych pracowników. Z drutu
produkowano siatki, walce i kosze służące do umocnień melioracyjnych, a rozliczeń
zużytego drutu dokonywano po wyprodukowaniu, poprzez ważenie produktów
końcowych. Sposób wykonania siatek i koszy wykazywał niekiedy różnice wielkości
oczek, co przekładało się na ilość zużytego materiału. Spis dokonany w dniu 28
lutego 2002 r. wykazał braki w zakresie piasku i grysu. Do sposobu dokonania
spisu pozwany nie zgłaszał zastrzeżeń. Pozwany nie zgłosił również zarzutów co
do sposobu dokonania spisu w dniu 1 września 2003 r., który wykazał brak w
zasobach drutu - odnośnie drutu o średnicy 4 mm - 12.680 kg, odnośnie zaś drutu o
średnicy 3 mm - 31.628 kg. Pozwany przyczyn ujawnionego niedoboru w zakresie
drutu upatrywał w zmienionym sposobie produkcji wyrobów z drutu - bardziej
materiałochłonnym. Od października 2003 r. do lipca 2004 r. pozwany przebywał na
zwolnieniu lekarskim. Spis dokonany w dniach 11-18 lutego 2004 r. wykazał
istnienie braków w zasobach zakładu w porównaniu ze stanem kartotekowym. Braki
te dotyczyły kraty małej (145 sztuk), drutu ocynkowanego o średnicy 4 mm (15.754
kg), drutu ocynkowanego o średnicy 3 mm (28.151 kg), cementu luzem (58.13 ton),
piasku i grysu. Podczas spotkań w siedzibie powodowej spółki w dniach 27 i 30
stycznia 2004 r. pozwany podpisał protokół, w którym uznał powstały niedobór co
do kwoty 60.000 zł, a następnie uznał stan niedoboru zgodnie z dokumentacją
księgową. Pozwany pismem z dnia 1 lipca 2004 r. wniósł o zaliczenie mu na poczet
powyższego niedoboru przysługującej nagrody jubileuszowej w kwocie 1.500 zł, co
pracodawca uczynił.
Ustalając stan faktyczny Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że spis z 1995 r. choć
przeprowadzony co do zasady z natury, nie był skrupulatny, co wynikało z faktu
braku zważenia znajdującego się w zakładzie drutu. Sąd pierwszej instancji dał
wiarę zeznaniom pozwanego odnośnie opisu funkcjonowania zakładu, zauważając,
iż zeznania te są zgodne z zeznaniami świadków w szczególności na okoliczność
braku w zakładzie wagi samochodowej oraz niemożności zważenia piasku i drutu w
balach po 300-400 kg. Sąd Okręgowy zaznaczył, że strony zgodnie podały, iż w
okresach
nieobecności
pozwanego
dostęp
do
wszystkich
materiałów
zgromadzonych w zakładzie, w tym do kluczy od magazynu miały inne osoby pracownicy spółki. Sąd Okręgowy ustalając stan faktyczny stwierdził, że strona
powodowa nie udowodniła stosowania w zakładzie norm ubytków naturalnych związanych z utratą materiałów sypkich, czy też osadzaniem się cementu.
Dodatkowo strona powodowa nie wykazała, by materiały stanowiące przedmiot
domniemanego niedoboru zostały skradzione oraz by pozostawało to w związku z
zaniedbaniami pozwanego.
Przy takim stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał, że powództwo nie
zasługuje na uwzględnienie ponad kwotę zasądzoną wyrokiem tamtejszego sądu z
dnia 30 listopada 2006 r. Sąd pierwszej instancji podkreślił, że jedynym wymogiem
prawidłowego powierzenia mienia jest to, by znany był jego rodzaj, wartość oraz by
pracownik
miał
możliwość
sprawowania
nad
nim
pieczy.
Warunkiem
odpowiedzialności za mienie powierzone jest prawidłowe powierzenie mienia,
natomiast całkowity brak warunków umożliwiających dopilnowanie powierzonego
mienia wywołuje takie same skutki, jak jego wadliwe powierzenie.
Sąd Okręgowy uznał, że o ile można przyjąć, iż na mocy spisu z dnia 14-17
listopada 1995 r. powierzono pozwanemu materiały, jakie wówczas znajdowały się
w zakładzie, to nie można przyjąć, by pozwany ponosił odpowiedzialność
materialną za mienie, które dostarczono tam w okresie późniejszym. Warunki, w
jakich
zakład
działał
wykluczają
bowiem
przypisanie
pozwanemu
odpowiedzialności w ramach konstrukcji mienia powierzonego. Sąd pierwszej
instancji wskazał, iż nie można mówić o prawidłowym, wtórnym powierzeniu mienia
pozwanemu. Materiały dostarczone na teren zakładu przyjmowane były w ilościach
nie sprawdzanych na miejscu. Ilości te przyjmowano w zapisach księgowych
zgodnie z dokumentami przewozowymi nie dokonując weryfikacji wskazanych
przez dostawców wielkości. Sytuacja ta wynikała z braku wyposażenia zakładu w
wagi adekwatne do składowanych tam towarów, co było w ocenie Sądu
Okręgowego w pełni akceptowane przez stronę powodową. Sąd zwrócił również
uwagę, że przy wydawaniu towaru ilość materiału nie była ważona, stąd wielkości
wpisywane w dokumentacji mogły mieć tylko charakter przybliżony. Warunki pracy
za jakie odpowiadała strona powodowa nie pozwalały pozwanemu na dokonanie
oceny ilości przyjmowanego mienia, ani następnie skrupulatnego wyliczenia się z
tego mienia. Tym samym, w ocenie sądu, pozwanego nie można uznać za osobę
odpowiedzialną materialnie za mienie powierzone, przyjmowane do zakładu po
spisie z 1995 r. oraz kolejnych corocznych spisach.
Sąd Okręgowy zauważył, iż w dokumentach dołączonych do pozwu,
pozwany „uznał powstały niedobór co do kwoty 60.000 zł", a następnie „uznał stan
niedoboru zgodnie z dokumentacją księgową", jednakże takie uznanie - według
tego sądu – nie mogło doprowadzić do powstania po stronie pozwanego długu,
który obiektywnie nie istniał. Nawet bowiem gdyby przyjąć, że pozwanemu
powierzono prawidłowo mienie, to i tak okoliczności towarzyszące jego pracy
wykluczają przypisanie mu odpowiedzialności na zasadzie art. 124 k.p. W
szczególności sąd ten zauważył, że organizacja w zakładzie przewidywała, iż pod
nieobecność pozwanego jego obowiązki w zakresie wydawania i przyjmowania
towarów były wykonywane przez inne osoby, które nie zawarły umowy o wspólnej
odpowiedzialności materialnej. Co więcej przed i po okresie nieobecności
pozwanego nie przeprowadzano spisu materiałów, a specyfika tych materiałów
uniemożliwiała
łatwe
spostrzeżenie
ewentualnej
niezgodności
stanu
magazynowego z księgowym po powrocie pozwanego do pracy.
Zastrzeżenia sądu pierwszej instancji wzbudził również sposób rozliczania
ilości drutu polegający na ważeniu gotowego produktu, w szczególności, że
pozwany zgłaszał zastrzeżenia co do stosowanej technologii. W ocenie sądu
okoliczności powyższe świadczą, iż pozwany nie miał możliwości sprawowania
pieczy nad mieniem powierzonym. Za niezasługujące na uwzględnienie uznał Sąd
Okręgowy argumenty strony powodowej, że o odpowiedzialności pozwanego
świadczy fakt podpisywania przez niego dokumentów przyjęcia towaru. Pozwany
nie miał bowiem możliwości precyzyjnego zważenia przyjmowanych materiałów, a
poza
tym
okoliczność
dostępu
do
materiałów
osób
trzecich
wyklucza
odpowiedzialność pozwanego z art. 124 k.p. Sąd podkreślił, że za organizację
pracy odpowiada zawsze pracodawca, a w tym przypadku zakład działał w
systemie dwu zmianowym, co wyłączało możliwość stałej pieczy nad mieniem ze
strony pozwanego przez cały dzień funkcjonowania zakładu. Tym samym
pozwanemu nie można przypisać odpowiedzialności za mienie powierzone. W
konsekwencji ciężar wykazania przyczyn zaistnienia szkody spoczywał na
powodzie. Dodatkowo dla uzyskania odszkodowania w pełnej wysokości
konieczne byłoby przypisanie pozwanemu winy w postaci umyślności stosownie do
art. 122 k.p. W tym zakresie dowodów zaś nie przeprowadzono. Mając powyższe
na uwadze Sąd Okręgowy oddalił powództwo w zakresie przewyższającym kwotę
3 miesięcznego wynagrodzenia pozwanego, która to kwota została już zasądzona
od pozwanego wyrokiem z dnia 30 listopada 2006 r.
Wyrokiem z dnia 28 października 2008 r. Sąd Apelacyjny, Sąd Pracy i
Ubezpieczeń Społecznych w [...] zmienił zaskarżony apelacją powoda wyrok,
zasądzając od pozwanego K. M. na rzecz Przedsiębiorstwa E. S.A. w N. kwotę
43.421,80 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 13 września 2004 r. oraz oddalając
apelację w pozostałym zakresie.
Sąd Apelacyjny wskazał, iż stosownie do treści art. 386 § 6 k.p.c. ocena
prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w uzasadnieniu
wyroku sądu drugiej instancji, uchylającego sprawę do ponownego rozpoznania,
wiążą zarówno sąd, któremu sprawa została przekazana, jak i sąd drugiej instancji,
przy ponownym rozpoznaniu sprawy. Tak więc wiążące są wskazania wynikające z
wyroku Sądu Apelacyjnego w [...] z dnia 11 kwietnia 2007 r.
Przechodząc do meritum sąd zauważył, iż w pierwszej kolejności odnieść się
należy do zarzutów naruszenia zaskarżonym wyrokiem przepisów postępowania,
bowiem tylko w przypadku prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy
możliwe jest rozpoznanie zarzutów naruszenia prawa materialnego. Kwestią zaś w
tej sprawie było ustalenie, w jaki sposób pozwany przyjmował towar, czy miał
możliwość zabezpieczenia materiałów w ten sposób aby dostępu do nich nie miały
osoby trzecie i w jaki sposób materiały te były wydawane, a przede wszystkim czy
ilość drutu ocynkowanego, jakiego niedoborem obciąża się pozwanego, została
przez niego przyjęta na stan magazynowy i czy miał on możliwość zabezpieczenia
drutu w ten sposób, aby wyliczyć się z powierzonego mienia.
Zdaniem sądu odpowiedzialność materialna pozwanego dotyczy jedynie braku
drutu ocynkowanego, albowiem jak słusznie zauważył Sąd Apelacyjny uprzednio
rozpoznający sprawę, strona powodowa nie wykazała, aby inwentaryzacja
przeprowadzona w dniu 1 września 2003 r. obejmowała niedobór innych
materiałów, które powierzone zostały pozwanemu z obowiązkiem wyliczenia się.
Dopiero na podstawie inwentaryzacji zdawczo - odbiorczej przeprowadzonej w
dniach od 10 do 18 lutego 2004 r. stwierdzono niedobór innych materiałów niż drut.
Zauważyć jednak należy, że z ustaleń stanu faktycznego wynika, iż pozwany po
przeprowadzonej w dniu 1 września 2003 r. inwentaryzacji przebywał na
długotrwałym zwolnieniu lekarskim od 15 października 2003 r. do 18 grudnia
2003 r. i następnie od 6 lutego 2004 r. do 30 czerwca 2004 r. Zatem nie może go
obciążać niedobór w powierzonym mu mieniu, jaki nastąpił po dacie 1 września
2003 r. W ocenie sądu utrwalonym poglądem w orzecznictwie sądowym
dotyczącym odpowiedzialności za mienie powierzone jest, iż pracodawca nie może
skutecznie obciążać pracownika odpowiedzialnością za powstała szkodę, jeżeli w
skutek długotrwałej choroby pracownik nie miał możliwości sprawowania pieczy
nad mieniem powierzonym, a pracodawca nie podjął odpowiednich czynności
organizacyjnych mających na celu zabezpieczenie mienia, bądź nie zarządził
inwentaryzacji. Ponadto nie można nie zauważyć – w przypadku stwierdzonego
niedoboru piasku, grysu i cementu, iż mienie to było składowane poza magazynem,
na otwartym placu, lub w silosach, co wyłączało możliwość sprawowania nad nim
pieczy (art. 124 § 3 k.p.), skoro dostęp do tych towarów miały osoby postronne,
niezwiązane odpowiedzialnością materialną za mienie powierzone.
Tym samym odpowiedzialność pozwanego może odnosić się tylko do braków
drutu ocynkowanego i to braków stwierdzonych w rozliczeniu inwentaryzacji z dnia
1 września 2003 r., skoro po tej dacie pozwany przebywał na długotrwałym
zwolnieniu lekarskim.
Podstawą obliczenia niedoboru za jaki odpowiadać może pozwany jest więc
spis z natury z dnia 1 września 2003 r., zgodnie z którym niedobór drutu
ocynkowanego o przekroju 3 mm wynosił 31.628 kg, a drutu o przekroju 4 mm
12.680 kg. Zauważyć jednak należy, że zgodnie z protokołem Komisji
Inwentaryzacyjnej
w
sprawie
weryfikacji
i
sposobu
rozliczenia
różnic
inwentaryzacyjnych z dnia 17 marca 2004 r. stwierdzono niedobór drutu
ocynkowanego o przekroju 3 mm w ilości mniejszej, bo 28.151 kg na kwotę
55.174,06 zł oraz niedobór drutu ocynkowanego o przekroju 4 mm w wysokości
wyższej - 15.764 kg na kwotę 31.286,14 zł. Pozwanego nie może jednak obciążać
niedobór powstały po spisie z natury z 1 września 2003 r. Zatem odpowiedzialność
dotyczy niedoboru drutu ocynkowanego o przekroju 3 mm - po pozytywnej
weryfikacji protokołem z 17 marca 2004 r. – w ilości 28.151 kg o wartości
55.174,06 zł i drutu o przekroju 4 mm w ilości 12.680 kg, o wartości 24.345,60 zł ,
co daje łączną kwotę 79.519,66zł.
Sąd podniósł, że zgodnie z art. 124 § 3 k.p. pracownik może uwolnić się od
odpowiedzialności za mienie powierzone, jeżeli wykaże, że szkoda powstała z
przyczyn od niego niezależnych, a w szczególności wskutek niezapewnienia przez
pracodawcę warunków umożliwiających zabezpieczenie powierzonego mienia. W
ocenie Sądu Apelacyjnego pozwany nie wykazał, że udowodniona przez stronę
powodową szkoda polegająca na braku drutu ocynkowanego w wyżej wymienionej
ilości powstała w całości z przyczyn od niego niezależnych. Słusznie więc podnosi
apelujący, iż sąd pierwszej instancji błędnie ustalił, iż występował całkowity brak
warunków umożliwiających pozwanemu dopilnowanie powierzonego mienia. Jak
wynika bowiem z zebranego materiału dowodowego teren zakładu był ogrodzony
drutem kolczastym i pilnowany przez pracowników ochrony. Co prawda dozór nie
miał charakteru całodobowego, niemniej jednak nie można, stwierdzić, iż strona
pozwana nie zapewniała pozwanemu warunków umożliwiających dopilnowanie
powierzonego mienia do części towaru zamkniętego w magazynie, do którego
klucze miał pozwany. Okoliczność, iż pozwany udostępniał innym pracownikom
klucze do magazynu, dając im swobodny dostęp do towaru, również nie może
świadczyć o braku zapewnienia warunków sprawowania pieczy nad powierzonym
mieniem, skoro to do obowiązków pozwanego należało sprawowanie pieczy nad
tym mieniem, a zatem to jego obciąża pozostawianie kluczy do magazynu w
miejscu niezabezpieczonym.
Sąd wskazał także, że pozwany miał nieograniczoną możliwość zważenia
drutu na wadze znajdującej się w Kopalni Surowców Skalnych w Klęczanach, z
której to możliwości czasem tylko korzystał. Podpisując zaś na odpowiednich
dokumentach przyjęcie od dostawcy drutu w ilościach tam wskazanych, a nie
ważąc tego drutu na udostępnianej mu bez przeszkód wadze, przyjmował na siebie
odpowiedzialność za taką ilość towaru, jaką poświadczał podpisem. W ocenie sądu
wbrew twierdzeniom Sądu Okręgowego pozwany nie udowodnił także, iż powstały
niedobór drutu ocynkowanego powstał na skutek różnicy w sposobie wykonywania
siatek i koszy i powstałych w tej produkcji nieewidencjonowanych odpadów drutu.
Sąd Apelacyjny zauważył jednak, że jak wynika z niekwestionowanych w tej
części ustaleń faktycznych, nie cały drut ocynkowany był zawsze składowany w
magazynie. Możliwości dbania o mienie powierzone ograniczało także kierowanie
pozwanego przez pracodawcę do pracy w innej miejscowości, gdy proces
produkcyjny w zakładzie w M. nie pozwalał, aby pozwany opuszczając zakład w
którym odpowiadał za mienie powierzone zamykał magazyn z drutem.
W takiej sytuacji Sąd Apelacyjny przyjął, w oparciu o dyrektywę z art. 117 § 1
k.p., że pracodawca przyczynił się do powstania szkody w 40%. Należy bowiem
wskazać, iż to pracodawca odpowiada za zorganizowanie procesów pracy
stosownie do art. 94 k.p. Przyjmując w 60% odpowiedzialność pozwanego za
szkodę w mieniu powierzonym, a w mniejszym procencie - 40% odpowiedzialność
pracodawcy,
Sąd
Apelacyjny
miał
na
względzie,
iż
w
okresie
między
inwentaryzacją z 28 lutego 2002 r. a inwentaryzacją z 1 września 2003 r.
pracodawca sporadycznie kierował pozwanego na zastępstwo do Zakładu Sprzętu
i Transportu, jak też to, że składowanie drutu na hali produkcyjnej, a więc w
miejscu powszechnie dostępnym dla innych pracowników, nie miało charakteru
permanentnego, a drut był tam przechowywany tylko wówczas gdy nie mieścił się
w zamykanym magazynie.
Ponieważ strona powodowa przyczyniła się, w ocenie Sądu Apelacyjnego, do
powstania szkody w 40%, to pozwanego na podstawie art. 124 k.p. w związku z
art. 117 § 1 k.p. obciąża kwota 47.711,80 zł (60% z 79.519,66 zł), którą należało
jeszcze pomniejszyć o kwotę zasądzoną wyrokiem Sądu Okręgowego w N. dnia
30 listopada 2006 r. - 2.790 zł oraz o kwotę 1.500 zł, jaką powód potrącił z nagrody
jubileuszowej należnej pozwanemu.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł pozwany K. M.,
zaskarżając go w części zasądzającej od pozwanego na rzecz strony powodowej
kwotę 43.421,80 zł z odsetkami oraz koszty postępowania. Skarżący wniósł o
uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu
w [...] do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania albo
ewentualnie o uchylenie wyroku i oddalenie powództwa w całości.
Skarga
kasacyjna
została
oparta
na
zarzucie
naruszenie
prawa
materialnego, a mianowicie przepisu art. 124 § 3 k.p. przez jego niewłaściwą
interpretację i zastosowanie poprzez przyjęcie, że pozwany odpowiada częściowo
za powstanie szkody w mieniu powierzonym mimo, że ze stanu faktycznego
ustalonego
przez
sąd
wynika,
że
pracodawca
nie
zapewnił
warunków
umożliwiających pozwanemu zabezpieczenie powierzonego mienia.
Wniosek o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania został uzasadniony
występowaniem w sprawie istotnego zagadnienia prawnego oraz istnieniem
potrzeby wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub
wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów.
Skarżący wskazał, że Sąd Najwyższy wielokrotnie zajmował się sprawami
odpowiedzialności pracowników za mienie powierzone. Analizując orzeczenia
Sądu Najwyższego można wskazać przyczyny, które uzasadniają zwolnienie
pracownika od odpowiedzialności za powstałą szkodę. Zdaniem skarżącego
zaliczyć do nich należy, stworzenie nieodpowiednich warunków pracy, wady
organizacyjne, tolerowanie przez pracodawcę nieprawidłowego przyjmowania
przez
magazyniera
towaru,
niedostateczną
powierzchnię
magazynową,
niestworzenie warunków, które pozwalają pracownikowi na prawidłowe wyliczenie
się z powierzonego mienia, brak objęcia odpowiedzialnością materialną
współpracowników mających dostęp do mienia, zastępowanie pracownika przez
inne osoby bez sporządzania remanentów kontrolnych przed i po jego
nieobecności. Problemy związane z odpowiedzialnością pracowników za mienie
powierzone nadal budzą wiele sporów, w szczególności jeśli chodzi o wpływ
uchybień pracodawcy na zakres odpowiedzialności pracowników tzn. kiedy i które
uchybienia powodują wyłączenie odpowiedzialności, a które tylko jej ograniczenie.
Spory dotyczą także zakresu obowiązku dowodowego pracownika i
pracodawcy. W wyroku z dnia 7 marca 2001 r. (I PKN 288/00) Sąd Najwyższy
stwierdził, że pracownik by uwolnić się od odpowiedzialności za powierzone
mienie musi udowodnić lub wykazać z wysokim prawdopodobieństwem, że
szkoda powstała na skutek zdarzeń od niego niezależnych. W innych
orzeczeniach Sąd Najwyższy uznawał, że samo prawdopodobieństwo, że
powierzone pracownikowi mienie zakładu pracy zaginęło z przyczyn od niego
niezależnych to za mało, by uwolnić pracownika od odpowiedzialności za mienie
powierzone (wyrok z dnia 10 października 1979 r., IV PR 289/79, z dnia 4 grudnia
1978 r., IV PR 316/78).
Zdaniem Sądu Najwyższego wyrażonego w wyroku z dnia 28 kwietnia 1997 r.
(I PKN 114/97) pracownik nie odpowiada za mienie powierzone gdy udowodni, że
szkoda wywołana została głównie z przyczyn, za które odpowiedzialności nie
ponosi. Nie jest konieczne udowodnienie, że szkoda powstała wyłącznie z
przyczyn niezależnych od pracownika.
Skarżący wskazał, że dokonując interpretacji przepisu art. 124 § 3 k.p. Sąd
Apelacyjny w [...] uznał, że pracownik może uwolnić się odpowiedzialności za
szkodę w mieniu powierzonym jedynie gdy udowodni, że szkoda powstała w
całości z przyczyn od niego niezależnych. Stanowisko to różni się więc od
stanowiska Sądu Najwyższego wyrażonego we wskazanym wyżej orzeczeniu z
dnia 28 kwietnia 1997 r. (I PKN 114/97).
Zdaniem skarżącego istotne dla rozstrzygnięcia sprawy jest zatem
udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
• czy pracownik odpowiedzialny za mienie powierzone, który w pewnym czasie nie
miał możliwości sprawowania pieczy nad tym mieniem z powodu nieobecności w
pracy może ponosić odpowiedzialność za szkody wyrządzone w tym mieniu?
• jak długi okres nieobecności pracownika materialnie odpowiedzialnego wywołuje
po stronie pracodawcy obowiązek przeprowadzenia inwentaryzacji?
• czy pracownik, któremu zostały stworzone warunki do zabezpieczenia tylko
części mienia w zamykanym pomieszczeniu, odpowiada za szkody powstałe w
tym mieniu, jeśli nie da się ustalić, czy szkoda powstała w części zabezpieczonej
czy niezabezpieczonej w zamykanym pomieszczeniu?
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący podniósł, że zgodnie z zasadą
określoną w art. 124 k.p. pracownik odpowiada za szkodę powstałą w mieniu mu
powierzonym z obowiązkiem zwrotu albo do wyliczenia się w pełnej wysokości. Od
odpowiedzialności tej może się uwolnić, jeżeli wykaże, że szkoda powstała z
przyczyn od niego niezależnych, a w szczególności wskutek niezapewnienia przez
pracodawcę warunków umożliwiających zabezpieczenie powierzonego mienia.
Przepis art. 124 § 3 k.p. jest więc przepisem, który przerzuca na pracownika
ciężar dowodu i stanowi pewne odstępstwo od ogólnej zasady ponoszenia przez
pracownika odpowiedzialności jedynie za szkodę przez niego zawinioną. Przepisy
określające zasady stosowania odpowiedzialności za mienie powierzone powinny
być interpretowane w sposób zawężający (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28
kwietnia 1997 r., I PKN 114/97). Zatem, w ocenie skarżącego, surowe zasady
odpowiedzialności pracownika za mienie powierzone powinny być powiązane z
wysokimi wymaganiami wobec pracodawcy, jeśli chodzi o stworzenie warunków do
sprawowania pieczy nad mieniem przez pracownika. Udowodnienie przez
pracownika niespełnienia przez pracodawcę tych wymagań powinno skutkować
uwolnieniem pracownika od odpowiedzialności za szkodę, a przynajmniej od
odpowiedzialności na podstawie art. 124 § 3 k.p.
Skarżący podkreślił, że stan faktyczny ustalony przez sądy nie pozostawia
wątpliwości, że pracodawca nie zapewnił K. M. warunków, w których ten mógł w
sposób właściwy sprawować pieczę na powierzonym mu mieniem. Sąd Apelacyjny
błędnie przyjął, że tak poważne uchybienia pracodawcy powodują jedynie
niewielkie ograniczenie odpowiedzialności pozwanego.
W
ocenie
skarżącego
z
zasad
odpowiedzialności
prawidłowo
wyinterpretowanych z przepisu art. 124 § 3 k.p. wynika, że jeżeli pracownik
wykaże, że pracodawca nie zapewnił warunków umożliwiających prawidłowe
zabezpieczenie mienia, odpowiedzialność pracownika jest wyłączona. Pracownik
nie musi wykazywać, że szkoda powstała w całości z tego powodu. W takim
wypadku to pracodawca może domagać się naprawienia szkody na zasadach
ogólnych, czyli powinien udowodnić, że pracownik naruszając konkretne obowiązki
pracownicze, dopuszczając się zaniedbań przy dozorze mienia, przyczynił się do
powstania szkody, a zatem powinien odpowiadać za część tej szkody. Skarżący
podkreślił, że postawa strony powodowej w tym zakresie była bierna - powodowa
spółka ograniczyła się jedynie do udowadniania szkody i jej wysokości.
Sąd Najwyższy zważył co następuje:
Skarga kasacyjna okazała się nie mieć uzasadnionych podstaw.
Skarżący podniósł zarzut naruszenia art. 124 § 3 k.p. Ponadto w skardze
wskazano na rozbieżność orzecznictwa Sądu Najwyższego w kwestii zasad
odpowiedzialności materialnej za mienie powierzone. Zdaniem skarżącego Sąd
Apelacyjny uznał, że pracownik może uwolnić się od odpowiedzialności za szkodę
w mieniu powierzonym jedynie, gdy udowodni, że szkoda powstała w całości z
przyczyn od niego niezależnych, co jego zdaniem różniło się od stanowiska
zajętego przez Sąd Najwyższy w sprawie I PKN 114/97. W ocenie skarżącego
pracodawca nie zapewnił pozwanemu warunków umożliwiających prawidłowe
zabezpieczenie mienia. Na tej podstawie wniesiono o uchylenie wyroku Sądu
Apelacyjnego.
W sprawie niniejszej chodziło zasadniczo o rozstrzygnięcie w kwestii
odpowiedzialności pozwanego za szkodę powstałą w mieniu powierzonym. Zasady
tej odpowiedzialności reguluje art. 124 k.p. Zgodnie z art. 124 § 3 k.p. pracownik
może się od tej odpowiedzialności uwolnić, jeżeli wykaże, że szkoda powstała z
przyczyn od niego niezależnych, a w szczególności wskutek niezapewnienia przez
pracodawcę warunków umożliwiających zabezpieczenie powierzonego mienia.
Problem uwolnienia się od odpowiedzialności za szkodę w mieniu
powierzonym był wielokrotnie rozstrzygany w orzeczeniach Sądu Najwyższego.
Należy przy tym pamiętać, że powołując się na nie należy uwzględniać nie tylko
same tezy orzeczeń ale również stany faktyczne ich dotyczące. Należy przyznać,
że kwestia uwolnienia się pracownika od tego rodzaju odpowiedzialności jest
dyskusyjna. Każde rozstrzygnięcie musi jednak uwzględniać okoliczności faktyczne
danej sprawy. Skarżący podnosi sprzeczność oceny Sądu Apelacyjnego z
wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 1997 r., I PKN 114/97 (OSNP
1998/1/11). Sąd Najwyższy stwierdził, że z przepisu art. 124 § 3 k.p. wynika, że
odpowiedzialność za mienie powierzone wyłączona jest nie tylko wtedy, gdy
pracownik wykaże, iż szkoda powstała wyłącznie z przyczyn od niego niezależnych
lecz także, gdy udowodni, że wywołana została ona głównie z przyczyn, za które
odpowiedzialności nie ponosi (kradzież). W takim przypadku odpowiada on za
szkodę według ogólnych reguł materialnej pracownika (podobnie w wyroku z dnia 7
marca 2001 r. I PKN 288/00 OSNP 2002/23/570). Należy tu zauważyć i podkreślić,
że w sprawie na którą powołuje się skarżący szkoda powstała w wyniku kradzieży.
Natomiast w innych orzeczeniach przyjmowano, że samo prawdopodobieństwo, że
szkodę spowodowały osoby trzecie nie jest wystarczające do uwolnienia się odm
odpowiedzialności (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 grudnia 1978 r. IV PR
316/78 (LEX nr 14477).
Sąd Najwyższy w składzie orzekającym w niniejszej sprawie podziela
pogląd, iż możliwe jest uwolnienie się pracownika od odpowiedzialności za szkodę
w mieniu powierzonym również w przypadku udowodnienia, że szkoda powstała
głównie
(a
nie
tylko
wyłącznie)
z
przyczyn
za
które
nie
ponosi
on
odpowiedzialności. Konieczne jest jednak by pracownik udowodnił tę okoliczność z
wysokim
stopniem
prawdopodobieństwa.
Nie
ulega
też
wątpliwości,
że
rozstrzygnięcie o odpowiedzialności za szkodę musi uwzględniać nie tylko wszelkie
zaniedbania ze strony pracodawcy ale i pracownika.
Jak ustaliły Sądy obu instancji zabezpieczenie mienia przez pracodawcę
nie było całkowicie prawidłowe. Jednak pozwany pracownik również wykazał się
bierną postawą. Po pierwsze przyjmując powierzone mienie miał świadomość
warunków jego przechowywania. Pozwany godził się też na udostępnianie kluczy
do magazynu innym pracownikom. Miał on jednak pewne możliwości weryfikacji
stanu powierzonego mienia, których nie wykorzystywał. Podkreślenia wymaga też
to, iż skarżący wiedział wcześniej o niedoborach w mieniu powierzonym. Nie zgłosił
tego jednak pracodawcy licząc, że sam „doprowadzi do stanu zerowego”. Z tego
powodu nie było możliwe przyjęcie, że pozwany podjął jakiekolwiek działania, które
mogłyby zapobiec powstaniu szkody w powierzonym mu mieniu. Uwolnienie się od
odpowiedzialności na podstawie art. 124 § 3 k.p. wymaga ustalenia jakiego rodzaju
działania podjął pracownik by zapobiec powstaniu szkody, w szczególności jeżeli
nie uważał za potrzebne zawiadomienie pracodawcy o możliwości powstania
szkody lub już powstałej szkodzie (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 maja 1984
r., IV PR 77/84, LEX nr 14628). Pracownik może się ekskulpować w całości od
odpowiedzialności tylko wówczas, gdy wykaże, że pomimo dołożenia wszelkich
starań niedobór powstał z przyczyn od niego niezależnych ( wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 27 października1982 r., IV PR 308/83, OSP 1983/7/178). W
przeciwnym wypadku możliwe jest jedynie częściowe uwolnienie się pracownika od
odpowiedzialności materialnej (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 grudnia
1978 r., IV PR 331/78, LEX 14483).
Sąd Apelacyjny prawidłowo ustalił, że pozwany nie uwolnił się w całości od
odpowiedzialności za mienie powierzone. Nie udowodnił on bowiem, że szkoda
powstała szkoda powstała z przyczyn od niego niezależnych, np. w następstwie
kradzieży lub zaboru mienia w inny sposób. Nie udowodnił też z wysokim
prawdopodobieństwem, że szkoda jest następstwem zdarzeń niezależnych od
niego. Nie było więc możliwe całkowite wyłączenie odpowiedzialności pozwanego
za powstałą szkodę.
Z tych względów należało uznać, że Sąd Apelacyjny zasadnie przyjął o
współprzyczynieniu się do powstania szkody pracodawcy i pracownika, którego
stopień
zdecydował
o
zakresie
ich
odpowiedzialności.
Ocena
stopnia
współprzyczynienia należy do sfery ustaleń faktycznych, które nie podlegają
rozstrzygnięciu w postępowaniu kasacyjnym.
Mając powyższe na uwadze orzeczono, na podstawie art. 39814 k.p.c.,
jak w sentencji wyroku.