Legislator Case Law & Legislation
I PK 641/03 AI generated

I PK 641/03 · Sąd Najwyższy

Case Number I PK 641/03
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

dnia 12 grudnia 2002 r., VII P …/02, oddalił powództwo S. O. przeciwko Fundacji 1994 r. na stanowisku prezesa zarządu na okres jednej kadencji, tj. na 3 lata.

Legislator headnote

AI generated

I PK 641/03 · Sąd Najwyższy: O. przeciwko Fundacji 1994 r. na stanowisku prezesa zarządu na okres jednej kadencji, tj. na 3 lata.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt I PK 641/03

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 4 czerwca 2004 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Teresa Flemming-Kulesza (przewodniczący)

SSN Andrzej Kijowski (sprawozdawca)

SSN Jadwiga Skibińska-Adamowicz

w sprawie z powództwa S. O.

przeciwko "P." w K.

o wynagrodzenie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 4 czerwca 2004 r.,

kasacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych w K.

z dnia 15 maja 2003 r., sygn. akt IX Pa …/03,

oddala kasację.

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w K. wyrokiem z

dnia 12 grudnia 2002 r., VII P …/02, oddalił powództwo S. O. przeciwko Fundacji

„P.” w K. o zasądzenie kwoty 19.236,80 zł tytułem wynagrodzenia za pracę w

okresie od dnia 13 czerwca do dnia 10 października 2002 r. W motywach tego

rozstrzygnięcia Sąd Rejonowy powołał się na ustalenie poniższego stanu

faktycznego.

Powód S. O. został w pozwanej Fundacji zatrudniony od dnia 30 września

1994 r. na stanowisku prezesa zarządu na okres jednej kadencji, tj. na 3 lata.

Kolejną umowę o pracę strony zawarły w dniu 12 czerwca 1997 r., zgodnie z którą

zatrudniono powoda na dotychczasowym stanowisku

na okres pięcioletniej

kadencji. W dniu 30 listopada 2001 r., w związku z odwołaniem go poprzedniego

dnia z zajmowanego stanowiska przez zgromadzenie fundatorów, strona pozwana

rozwiązała

umowę

o

prace

z

zachowaniem

trzymiesięcznego

okresu

wypowiedzenia. Przed datą złożenia tego oświadczenia woli strona pozwana, ze

względu na pełnienie przez powoda funkcji radnego Rady Miejskiej K., zwróciła się

do niej z wnioskiem o wyrażenie zgody na wypowiedzenie. Powód odwołał się od

tego wypowiedzenia, które wyrokiem Sądu Rejonowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych w K. z dnia 15 lutego 2002 r., VII P …/01, zostało uznane za

bezskuteczne, przy czym Sąd ten nakazał pozwanej dalsze zatrudnianie powoda

do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia sprawy. Orzeczenie to uprawomocniło się

w dniu 19 marca 2002 r. W dniu 18 lutego 2002 r. powód otrzymał pismo

informujące go, że w związku z treścią wspomnianego wyroku pracodawca zwalnia

go z obowiązku wykonywania pracy. Od tego momentu nie świadczył więc pracy,

jednak otrzymywał umówione wynagrodzenie do dnia 12 czerwca 2002 r. Pozwana

nie zaproponowała mu nowej umowy, tylko w dniu 14 czerwca 2002 r. doręczyła

świadectwo pracy, wskazując w nim, że stosunek pracy,

trwający od dnia 1

października 1994 r., z dniem 12 czerwca 2002 r. uległ rozwiązaniu

wskutek

upływu czasu, na który był zawarty.

W świetle tych ustaleń Sąd Rejonowy uznał, że stosunek pracy, łączący

strony na okres pięciu lat, ustał zgodnie z art. 30 § 1 pkt 4 k. p. z dniem 12 czerwca

2002 r., więc strona pozwana nie musiała uzyskiwać uprzedniej zgody rady gminy,

co według art. 25 ust. 2 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym

(jednolity tekst: Dz. U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1591 ze zm.) byłoby konieczne w razie

wypowiedzenia stosunku pracy, Strona pozwana wydała zatem prawidłowe

świadectwo pracy, a żądanie przez powoda wynagrodzenia za okres w którym nie

istniał już stosunek pracy „jest bezprzedmiotowe”. Nie sposób bowiem zgodzić się

ze stanowiskiem powoda, że po orzeczeniu o bezskuteczności wypowiedzenia

dokonanego mu w dniu 30 listopada 2001 r. doszło między stronami per facta

concludentia do nawiązania nowego stosunku pracy na czas nieokreślony.

Wspomniane orzeczenie spowodowało jedynie ubezskutecznienie wypowiedzenia

wcześniej nawiązanego terminowego stosunku pracy. Oceny tej nie zmienia fakt,

że strona pozwana w wydanym powodowi świadectwie pracy napisała, iż od dnia

30 listopada 2001 r. zajmował on stanowisko „pracownika umysłowego”. Jeśli zaś

powód nie aprobował treści tego stwierdzenia, to powinien wnieść o sprostowanie

świadectwa, a w razie spotkania się z odmową pracodawcy - wystąpić do sądu

pracy z powództwem określonym w art. 97 § 2 k. p.

Apelację wniesioną przez powoda oddalił Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w K. wyrokiem z dnia 15 maja 2003 r., IX Pa …/03. W

uzasadnieniu tego wyroku Sąd Okręgowy podzielił ustalenia faktyczne poczynione

w postępowaniu w pierwszej instancji oraz przypisaną im kwalifikację prawną. Sąd

Okręgowy podkreślił w szczególności, że świadectwo pracy, z którego treści powód

wywodzi swoje roszczenie, ma wyłącznie informacyjny charakter, więc z wpisu o

zatrudnieniu od dnia 30 listopada 2001 r. na stanowisku „pracownika umysłowego”

nie sposób wyprowadzić wniosek, iż terminowa umowa o pracę na stanowisku

prezesa zarządu została zastąpiona przez umowę na czas nieokreślony na nowym

stanowisku „pracownika umysłowego”. Taki ewentualnie pogląd mógłby znaleźć

oparcie w porozumieniu stron albo w wypowiedzeniu zmieniającym, lecz powód

nie wykazał dokonania żadnej z tych czynności, choć na nim spoczywał ciężar

odpowiedniego dowodu (art. 6 k. c.). Nie ma też zdaniem Sądu Okręgowego

jakichkolwiek podstaw do twierdzenia, że dopuszczając zgodnie z art. 299 k. p. c.

(a nie - jak błędnie wskazano w apelacji – w trybie art. 292 k. p. c.) dowód z

przesłuchania stron, Sąd pierwszej instancji naruszył przepis art. 231 k. p. c., a tym

samym wykroczył poza granice żądania bądź poza krąg okoliczności faktycznych

uzasadniających żądanie, przez co z urzędu i z pogwałceniem zasady

kontradyktoryjności zmienił podstawę faktyczną powództwa.

W kasacji skierowanej przeciwko całości powyższego wyroku powód zarzucił

„oczywiste naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik

sprawy, a w szczególności art. 378 § 1 k. p. c., polegające na pominięciu przy

rozpoznaniu sprawy zarzutów podniesionych w apelacji, a dotyczących naruszenia

Konstytucji RP i zasady kontradyktoryjności, tj. na przesłance wynikającej z art.

3931 pkt 2 k. p. c.” Na tej podstawie skarżący wniósł o uchylenie kwestionowanego

wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o

kosztach postępowania za wszystkie instancje. Jako okoliczność uzasadniającą

przyjęcie kasacji podniósł oczywiste naruszenie prawa, polegające na tym, że

apelacja nie została faktycznie rozpoznana. W uzasadnieniu kasacji napisano

miedzy innymi, że w postępowaniu apelacyjnym skarżący zarzucił naruszenie

konstytucyjnych zasad równości stron i bezstronności sądu, a w ślad za tym

procesowej zasady kontradyktoryjności, nad którymi to zarzutami Sąd Okręgowy

przeszedł do porządku dziennego i bezkrytycznie zaakceptował orzeczenie Sądu

pierwszej instancji. Tymczasem Sąd Rejonowy przy braku jakiejkolwiek inicjatywy

dowodowej strony pozwanej dopuścił z urzędu dowód z przesłuchania stron, przy

czym na jego podstawie poczynił ustalenia sprzeczne z treścią świadectwa pracy i

w konsekwencji oddalił powództwo, stwierdzając, że stosunek pracy ustał z dniem

12 czerwca 2002 r. wskutek upływu terminu, na jaki został zawarty. Taka

kwalifikacja miałaby sens, gdyby nie fakt, że z pkt 2 świadectwa pracy wynika, iż

powód od dnia 30 listopada 2001 r. do dnia 12 czerwca 2002 r. był zatrudniony jako

pracownik umysłowy bez szczegółowego zakresu obowiązków. Tę ostatnią

okoliczność powinien udowodnić pozwany, wykazując, że nowo zawarta umowa w

charakterze pracownika umysłowego bez szczegółowego zakresu obowiązków była

również umową terminową, „a przecież pozwany nie podniósł takiego zarzutu”.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy na posiedzeniu niejawnym, zważył,

co następuje:

Kasacja nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż jej procesowa podstawa jest

oczywiście

nieusprawiedliwiona.

Podstawa

ta

została

w

petitum

kasacji

zredukowana do zarzutu naruszenia art. 378 § 1 k. p. c., stanowiącego, że sąd

drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji, aczkolwiek w granicach

zaskarżenia bierze z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Wprawdzie

skarżący twierdzi, że kasacja powinna być przyjęta do rozpoznania ze względu na

oczywiste naruszenie wymienionego przepisu (art. 393 § 2 w związku z art. 393 3 §

1 pkt 3 k. p. c. ), lecz twierdzenie to nie zostało umotywowane, Nie jest więc jasne,

na czym polegało owo naruszenie, zwłaszcza zaś jego „oczywistość”, natomiast z

powołanych w uzasadnieniu kasacji zarzutów pogwałcenia jeszcze innych

przepisów procedury cywilnej, co miało zapewne wspomniane twierdzenie

uwiarygodnić i zarazem skonkretyzować, wynika niedwuznacznie, że skarżącemu

chodziło nie tyle o nierozpoznanie apelacji, ile o jej rozstrzygnięcie nie po jego

myśli. Tymczasem rozstrzygniecie to, sprowadzające się w istocie do przyjęcia

ustaleń poczynionych przez Sąd Rejonowy oraz do uznania trafności ich subsumcji

pod odpowiednie normy ustawodawstwa pracy, nie nasuwa żadnych zastrzeżeń.

Jakkolwiek treść świadectwa pracy, na której skarżący opierał swoje

żądanie, wiernie odtwarza chronologię zmian w jego pracowniczej sytuacji

faktycznej, ale ocena prawnego charakteru i doniosłości tych zmian nie była

jednoznaczna. Nie sposób więc Sądowi pierwszej instancji wytykać, że po

przeprowadzeniu rutynowego dowodu z akt osobowych powoda oraz z akt sprawy

VII P …/01 o uznanie bezskuteczności wypowiedzenia dokonanego mu w dniu 30

listopada 2001 r., zdecydował się na przeprowadzenie dowodu z przesłuchania

stron, zaś Sądowi Okręgowemu postawić sensowny zarzut, że w decyzji tej,

będącej skądinąd realizacją wyraźnego wniosku wysuniętego przez pracodawcę w

odpowiedzi na pozew, nie dopatrzył się naruszenia przepisu art. 299 k. p. c. Dowód

ten wykazał, czy raczej potwierdził, że wspomniane wypowiedzenie stosunku pracy

na stanowisku prezesa zarządu Fundacji

było prostą konsekwencją odwołania z

tego stanowiska w dniu 29 listopada 2001 r. przez zgromadzenie fundatorów, które

w tym zakresie

ma według statutu wyłączną

kompetencję. Mimo to pozwany

pracodawca starał się w dobrej wierze wykonać wyrok Sądu Rejonowego – Sądu

Pracy w K. z dnia 15 lutego 2002 r. o uznaniu bezskuteczności tego

wypowiedzenia, połączony z nakazem dalszego zatrudniania powoda do czasu

prawomocnego rozstrzygnięcia sprawy. Bezpośrednio po odwołaniu z funkcji

prezesa zarządu pracodawca

umysłowego

bez

szczegółowego

traktował więc powoda jako „pracownika

zakresu

obowiązków”,

a

po

wydaniu

wspomnianego wyroku wprost i jednoznacznie zwolnił go z dniem 18 lutego 2002 r.

z obowiązku wykonywania pracy. Sytuacja ta trwała do dnia 12

czerwca 2002 r., a więc do daty ustania stosunku pracy wskutek upływu

pięcioletniej kadencji, na okres której została zawarta umowa o pracę. Takie

zachowanie pracodawcy ma nie tylko oparcie w przepisie art. 30 § 1 pkt 4 k. p.,

wyraźnie powołanym w treści świadectwa pracy, ale znajduje dodatkowe oparcie w

fakcie – potwierdzonym dowodami

z akt osobowych i przesłuchania stron –

bezskutecznych negocjacji w celu ugodowego załatwienia sporu wywołanego

wypowiedzeniem stosunku pracy w następstwie odwołania powoda ze stanowiska

prezesa

zarządu

Fundacji.

W

trakcie

tych

negocjacji

strona

pozwana

zaproponowała skarżącemu od dnia 1 marca 2002 r. bezterminowe zatrudnienie na

stanowisku redaktora naczelnego miesięcznika „R.”, lecz zainteresowany ofertę tę

odrzucił. W tej sytuacji pracodawcy, który nie mógł „przywrócić” powodowi

stanowiska prezesa zarządu, choć był równocześnie zobowiązany wyrokiem do

jego dalszego zatrudniania, a poza tym nie był się w stanie porozumieć z

zainteresowanym co do zmiany treści czy też nawiązania nowego stosunku pracy,

pozostało praktycznie jedno wyjście, to znaczy czekać do momentu ustania

stosunku pracy wskutek upływu terminu pięcioletniej kadencji, płacąc w tym czasie

umówione wynagrodzenie, bez możliwości domagania się wykonywania pracy.

Ustanie stosunku pracy wskutek upływu terminu nie wymaga ze strony

pracodawcy składania jakichkolwiek oświadczeń woli, a tym samym uzyskiwania

uprzedniej zgody rady gminy, w której pracownik jest radnym. Dlatego domaganie

się przez skarżącego dalszego wynagrodzenia do dnia 10 października 2002 r., to

znaczy do daty upływu kadencji rady, jest oczywiście bezzasadne.

Z powyższych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 393 12 w związku

z art. 3938 § 2 zdanie 2 k. p. c. orzekł jak w sentencji.