I PK 40/02 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedSąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu wyrokiem z dnia 25 kwietnia 2001 r. [...] zasądził od pozwanej Spółki z o. o. „R.P.” w W. na rzecz powoda Tomasza R. kwotę 8.000 zł, oddalając dalej idące powództwo i
Legislator headnote
AI generatedart. 55 § 11 k.p, art. 76 k.c, art. 300 k.p, art. 8 k.p, art. 98 k.p.c; I PK 40/02 · Sąd Najwyższy: czyny ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracodawcy wobec pracownika (art. 55 § 11 k.p.), tylko wskutek wypowiedzenia dokonanego przez zainteresowanego. Sąd zasądził natomiast powodowi kwotę 8.000 zł, uznaną przez stronę pozwaną jako „wyrównanie zaniżonego wynagrodzenia”.
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedFull text
Wyrok z dnia 6 marca 2003 r.
I PK 40/02
Przewodniczący SN Andrzej Kijowski (sprawozdawca), Sędziowie SN: Katarzyna
Gonera, Jadwiga Skibińska-Adamowicz.
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 marca 2003 r. sprawy
z powództwa Tomasza R. przeciwko „R.P.” Spółce z o. o. w W. o odprawę pieniężną,
na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 10
października 2001 r. [...]
1) o d d a l i ł kasację;
2) odstąpił od obciążenia powoda kosztami postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu wyrokiem z dnia 25 kwietnia 2001 r. [...] zasądził od pozwanej Spółki z o. o. „R.P.” w W.
na rzecz powoda Tomasza R. kwotę 8.000 zł, oddalając dalej idące powództwo i
częściowo umarzając postępowanie. W uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia Sąd
Okręgowy powołał się na poniższe ustalenia faktyczne.
Powód Tomasz R. był od dnia 8 czerwca 1997 r. dyrektorem przedsiębiorstwa
strony pozwanej. Według umowy o pracę jego wynagrodzenie wynosiło 4000 zł plus
2% prowizji i miało być co sześć miesięcy waloryzowane o wskaźnik inflacji (§ 7
umowy). Postanowienie § 9 umowy gwarantowało też w przypadku jej rozwiązania
bądź wygaśnięcia z przyczyn leżących po stronie pracodawcy odprawę, której wysokość po roku pracy stanowiła ośmiomiesięczne wynagrodzenie. W czerwcu 1998 r.
strona pozwana zmieniła ustnie system płacowy powoda, obniżając mu wynagrodzenie do 2500 zł i podnosząc wskaźnik prowizji do 4%. W dniu 22 lutego 1999 r. powód
wypowiedział umowę, powołując się na naruszenie przez pracodawcę podstawowych
warunków umowy, w szczególności brak waloryzacji wynagrodzenia za pracę.
W świetle tych ustaleń Sąd Okręgowy uznał, że powód nie ma prawa do odprawy pieniężnej z tytułu rozwiązania stosunku pracy, gdyż nie stało się to z przy-
czyny ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracodawcy wobec pracownika (art. 55 § 11 k.p.), tylko wskutek wypowiedzenia dokonanego przez zainteresowanego. Sąd zasądził natomiast powodowi kwotę 8.000 zł, uznaną przez stronę pozwaną jako „wyrównanie zaniżonego wynagrodzenia”.
Od powyższego orzeczenia powód wniósł apelację, którą Sąd Apelacyjny-Sąd
Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu oddalił wyrokiem z dnia 10 października 2001 r. [...]. W motywach tego wyroku Sąd Apelacyjny stwierdził, że zaskarżone orzeczenie jest trafne, chociaż zostało częściowo błędnie uzasadnione.
Powód, jako dyrektor polskiego Oddziału Spółki „R.”, miał w umowie o pracę klauzulę
przyznającą mu uprawnienie do odprawy w razie ustania stosunku pracy z przyczyn
leżących po stronie pracodawcy. Co prawda, powód domagający się tej odprawy
podnosił, iż strona pozwana uchybiła „zapisom” umowy w zakresie wysokości wynagrodzenia, dokonując jego jednostronnego obniżenia, lecz z materiału dowodowego
niniejszej sprawy wynika, że w tej kwestii doszło między stronami do porozumienia
zmieniającego. Zmiana treści umowy polegała na obniżeniu wynagrodzenia zasadniczego, przy równoczesnym wzroście stopy prowizji „od uzyskiwanych kontraktów” ,
co miało motywować powoda do zwiększenia operatywności. Zmianę tę zaproponował w czerwcu 1998 r. pracodawca, który był niezadowolony z postawy powoda jako
kierującego przedsiębiorstwem i jego złej kondycji finansowej. Od tego momentu aż
do daty wypowiedzenia umowy w lutym 1999 r., czyli przez osiem miesięcy, powód
bez jakichkolwiek zastrzeżeń pobierał wynagrodzenie w obniżonej wysokości, przy
czym nie sposób przyjąć, iżby nie był świadom wspomnianej zmiany warunków płacowych, zwłaszcza że samodzielnie zarządzał wrocławskim Oddziałem, więc również
zlecał sobie wypłatę obniżonego wynagrodzenia. Pracodawca ma zresztą prawo do
oceny pracy pracownika, również oceny negatywnej, a w jej następstwie - do proponowania zmiany sposobu pracy i płacy. Rozwiązanie umowy o pracę nie nastąpiło
więc z przyczyn leżących po stronie pracodawcy, tylko wskutek wypowiedzenia ze
strony powoda. Mówiąc inaczej, w niniejszej sprawie nie doszło do szczególnego
trybu niezwłocznego rozwiązania umowy w następstwie umyślnego lub rażąco niedbałego zachowania pracodawcy (art. 55 § 11 k.p.), tylko do „zwykłego” rozwiązania
umowy przez powoda.
W kasacji od powyższego wyroku powód zrzucił niewłaściwe zastosowanie
przepisów art. 42 § 2 i art. 55 § 11 k.p. oraz art. 76 k.c. w związku z art. 300 k.p.
przez uznanie, że jednostronna zmiana przez pracodawcę treści umowy o pracę
przez pogorszenie „w znacznym stopniu” warunków płacowych, bez zachowania pisemnej formy, zastrzeżonej przez strony pod rygorem nieważności, jest skuteczna i
nie stanowi ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków wobec pracownika
oraz podstawy rozwiązania przez niego umowy o pracę z przyczyn leżących po stronie pracodawcy. Na tej podstawie powód domagał się zmiany zaskarżonego orzeczenia „i orzeczenia co do istoty sprawy”, ewentualnie uchylenia kwestionowanego
rozstrzygnięcia i przekazania sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania, przy uwzględnieniu - w obu przypadkach - kosztów procesu według norm
przepisanych. W uzasadnieniu kasacji podniesiono w szczególności, iż „z zebranych
w sprawie dowodów wynika, że powód nigdy nie zgadzał się na taką zmianę warunków pracy i płacy, i wbrew stwierdzeniom Sądu Apelacyjnego, nie podpisywał przelewów na swoje wynagrodzenie w zaniżonej wysokości. Powód faktycznie pobierał
zniżone wynagrodzenie, gdyż było to jego jedyne źródło utrzymania, licząc jednak na
jego wyrównanie w przyszłości. Gdy to nie nastąpiło wypowiedział umowę o pracę z
przyczyn leżących po stronie pracodawcy, podając jako główną przyczynę fakt wypłacania zaniżonego wynagrodzenia”. Była to przyczyna leżąca po stronie pracodawcy, który dopuścił się wobec powoda ciężkiego naruszenia swych podstawowych
obowiązków, gdyż wypłacał zaniżone wynagrodzenie pomimo nieważności „zmiany”
warunków umowy, które - jak ustalił Sąd Apelacyjny - miały rzekomo nastąpić w drodze dorozumianego porozumienia stron, podczas gdy „zapis” § 12 umowy o pracę
zastrzegał pisemność wszelkich jej zmian pod rygorem nieważności.
W odpowiedzi na kasację powoda pozwany pracodawca wniósł o jej oddalenie
i zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu odpowiedzi podniesiono między innymi, że powód, pełniący funkcje prokurenta samoistnego oraz dyrektora Spółki, miał prawo dysponowania firmowym rachunkiem bankowym i podpisywał przelewy na własne wynagrodzenia „prawie z
miesięcznym wyprzedzeniem”. W czerwcu 1998 r. wynagrodzenie powoda uległo
zmniejszeniu na podstawie porozumienia stron, przy czym jego inicjatywa wyszła od
pracownika, który w obawie przed wydaleniem z pracy w następstwie skarg klientów i
wykrycia przez pracodawcę „wielu nieprawidłowości” zaproponował, że „pozostanie
w pracy za wynagrodzeniem przedstawiciela handlowego, zaś prowizja, zwiększona
od 4 do 6 %, będzie w połowie dzielona z Krzysztofem N.”. Pozwany podtrzymał też
twierdzenie, że powód celowo nie sporządził pisemnego aneksu do swej umowy o
pracę albo też w trakcie przygotowania do procesu „wypiął go z akt osobowych i
zniszczył”, tak jak uczynił z oryginałem umowy o pracę, który to dokument bezprawnie zabrał i do tej pory nie zwrócił. Strona pozwana uważa wreszcie, że „podnoszenie
przez osobę upoważnioną i odpowiedzialną u pracodawcy za prowadzenie spraw ze
stosunku pracy i dokonywanie czynności prawnych z zakresu prawa pracy - braku
waloryzacji wynagrodzenia - jest sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa i nie powinno podlegać ochronie zgodnie z art. 8 k.p.”.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja podlega oddaleniu, gdyż chybione są jej zarzuty, które dotyczą tylko
niewłaściwego zastosowania prawa materialnego, a więc nie obejmują w ogóle zarzutów usytuowanych w płaszczyźnie procesowej podstawy kasacji. Taka konstrukcja kasacji sprawia, że ustalenia faktyczne przyjęte za podstawę zaskarżonego wyroku są dla Sądu Najwyższego wiążące i nie mogą być w żaden sposób podważane.
Dotyczy to w szczególności ustalenia, że zmiana warunków wynagrodzenia za pracę,
polegająca na obniżeniu wynagrodzenia zasadniczego z 4000 zł do 2500 zł, przy
równoczesnym podwyższeniu wskaźnika prowizji z 2 do 4%, nastąpiła na podstawie
porozumienia stron. Do porozumienia tego doszło w ten sposób, że prezes zarządu
strony pozwanej, niezadowolony z efektów pracy powoda i sytuacji ekonomicznej
przedsiębiorstwa Spółki, zaproponował zmianę systemu wynagradzania na system
bardziej motywacyjny, którą to ofertę skarżący przyjął w dorozumiany sposób, nie
kwestionując zmiany przez osiem miesięcy, przy czym sam zlecał wypłacanie sobie
obniżonego wynagrodzenia. Ustanie przedmiotowego stosunku pracy nastąpiło więc
w drodze „zwykłego rozwiązania umowy o pracę”, a nie w szczególnym trybie określonym w art. 55 § 11 k.p. i mającym zastosowanie w razie ciężkiego naruszenia
przez pracodawcę jego podstawowych obowiązków wobec pracownika, którego to
zachowania nie można przypisać stronie pozwanej. Bezprzedmiotowa jest zatem
polemika, którą z tymi ustaleniami usiłuje prowadzić wnoszący kasację, twierdząc, że
„z zebranych w sprawie dowodów wynika, iż skarżący nigdy nie zgadzał się na taką
zmianę warunków płacy i nie podpisywał przelewów na swoje wynagrodzenia w zaniżonej wysokości. Wynagrodzenie to faktycznie pobierał tylko dlatego, iż było to jego
jedyne źródło utrzymania, licząc jednak na jego wyrównanie, a kiedy to nie nastąpiło,
to wypowiedział umowę o pracę z przyczyn dotyczących pracodawcy”.
W świetle powyższych ustaleń Sąd Apelacyjny nie mógł naruszyć 42 § 2 k.p., a tym
bardziej art. 55 § 11 k.p., gdyż rozwiązanie stosunku pracy przez skarżącego nie nastąpiło w trybie tego przepisu, a więc bez wypowiedzenia z przyczyn zawinionych
przez pracodawcę, tylko na podstawie „zwykłego” wypowiedzenia. Bezzasadny jest
też zarzut naruszenia art. 76 k.c. w związku z art. 300 k.p., sformułowany w związku
ze zlekceważeniem przez Sąd Apelacyjny treści § 12 umowy o pracę, w którym
strony postanowiły, że wszelkie jej zmiany dla swej ważności wymagają formy pisemnej. Oceny tej nie zmienia fakt, iż Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 września
1997 r., I PKN 250/97 (OSNAPiUS 1998 nr 11, poz. 330) uznał, że jeżeli strony w
umowie o pracę zastrzegły, iż jej zmiana lub uzupełnienie wymagają dla swej skuteczności formy pisemnej, to skuteczne dokonanie takiej zmiany (uzupełnienia) jest
możliwe tylko przy zachowaniu zastrzeżonej formy. Co prawda, pogląd ten oraz
szczegółowe motywy jego uzasadnienia akceptuje również skład rozpoznający niniejszą sprawę, to jednak uważa równocześnie, że nie może on być odniesiony do jej
specyficznych okoliczności faktycznych. Skarżący był bowiem zatrudniony na stanowisku dyrektora pozwanej Spółki i w ramach tego stanowiska dysponował między
innymi kompetencją do jednoosobowego dokonywania w imieniu pracodawcy
wszystkich czynności w sprawach z zakresu prawa pracy. Do skarżącego należała
zatem dbałość o zachowanie przez pracodawcę pisemnej formy tych czynności, dla
których ustawa czy umowa stron przewidują taką formę, zwłaszcza pod rygorem
nieważności. Dotyczy to w równym stopniu dokonanej w czerwcu 1998 r. zmiany
systemu wynagradzania skarżącego, niezależnie od tego, czy dokonała się ona - jak
ustalił Sąd Apelacyjny - w trybie porozumienia stron, czy też - jak uważa zainteresowany - przez jednostronną czynność pracodawcy. Nie chodzi tu oczywiście o to, że
skarżący miał sam przygotować stosowny dokument, ale o to, iż jego sporządzenie
powinien wyegzekwować od podległego sobie personelu, przypominając mu w razie
konieczności o wpisanym do własnej umowy o pracę wymaganiu formy pisemnej pod
rygorem nieważności. Niewykonanie tego obowiązku przez osiem miesięcy i pobieranie w tym czasie bez jakichkolwiek zastrzeżeń faktycznie zredukowanego wynagrodzenia, a następnie wypowiedzenie stosunku pracy motywowane rzekomo bezprawną - przez niezachowanie pisemnej formy - jednostronną czynnością pracodawcy i domaganie się z tego tytułu odprawy za ustanie stosunku z dotyczących go przyczyn, może i powinno być oceniane jako zachowanie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, a więc jako zachowanie stanowiące nadużycie prawa( art. 8 k.p.).
Z powyższych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 393 12 k.p.c. oddalił
kasację, gdyż zaskarżony wyrok jest wprawdzie częściowo błędnie uzasadniony, lecz
ostatecznie odpowiada prawu. O kosztach postępowania orzeczono natomiast na
podstawie art. 98 k.p.c.