I PK 286/03 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedz dnia 25 marca 2002 r., IV P …/00, w ten sposób, że zamiast zasądzonej na jej 30%, powództwo oddalił, a ponadto oddalił apelację powódki. W odniesieniu do
Legislator headnote
AI generatedI PK 286/03 · Sąd Najwyższy: W odniesieniu do
Full text
Sygn. akt I PK 286/03
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 17 lutego 2004 r.
Sąd Najwyższy w składzie :
SSN Andrzej Kijowski (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Katarzyna Gonera
SSN Roman Kuczyński
Protokolant Anna Pęśko
w sprawie z powództwa M. S.
przeciwko Cukrowni K. Spółce Akcyjnej w K.
o zapłatę i sprostowanie świadectwa pracy,
po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw
Publicznych w dniu 17 lutego 2004 r.,
kasacji powódki
od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w P. z dnia
12 lipca 2002 r.,
oddala kasację.
Uzasadnienie
Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w P. wyrokiem z
dnia 12 lipca 2002 r., VI Pa …/02, w uwzględnieniu apelacji wniesionej przez
pozwaną Cukrownię „K.” S.A. , zmienił wyrok Sądu Rejonowego – Sądu Pracy w
K. z dnia 25 marca 2002 r., IV P …/00, w ten sposób, że zamiast zasądzonej na jej
rzecz kwoty 18.642 zł tytułem 12-miesięcznego wynagrodzenia zwiększonego o
30%, powództwo oddalił, a ponadto oddalił apelację powódki. W odniesieniu do
apelacji strony pozwanej Sąd Okręgowy podniósł w szczególności, że przedmiotem
kontrowersji jest pytanie, czy w okolicznościach niniejszej
sprawy znajduje
zastosowanie norma z art. 53 § 3 k. p., przy niekwestionowanym fakcie
wyczerpania przez powódkę z dniem 4 marca 2002 r. okresu uprawniającego do
zasiłku chorobowego oraz nieświadczenia przez nią pracy w późniejszym okresie.
Sąd Rejonowy, uznając, że taka sytuacja wyczerpuje dyspozycje art. 53 § 1 pkt 1 b
k. p. oraz powołując się na udzielenie powódce urlopu wypoczynkowego od dnia 5
marca do dnia 17 kwietnia 2000 r
przyjął, że doszło do nieprawidłowego
rozwiązania umowy o prace. Powołany przepis stanowi bowiem, że rozwiązanie
umowy o pracę bez wypowiedzenia nie może nastąpić po stawieniu się pracownika
do pracy w związku z ustaniem przyczyny nieobecności. W ocenie Sądu
Rejonowego powódka po wyczerpaniu okresu zasiłkowego stawiła się faktycznie do
pracy, tyle że za zgodą pracodawcy korzystała z urlopu wypoczynkowego. Ustała
więc przyczyna nieobecności, a powódka zgłosiła swą gotowość do pracy. Taka
kwalifikacja prawna jest jednak zdaniem Sądu drugiej instancji przejawem błędnej
wykładni art. 53 § 1 i 3 k. p. Nie sposób bowiem przyjąć, że każde udzielenie urlopu
jest równoznaczne ze stawieniem się do pracy. O ile na gruncie art. 47 i 57 k. p.
zwykło się twierdzić, że przedłożenie zwolnienia lekarskiego, czy uzyskanie urlopu
wypoczynkowego jest w swych skutkach równoznaczne z podjęciem pracy, o tyle
inaczej trzeba oceniać udzielenie urlopu w okresie choroby pracownika. Innymi
słowy, pracodawca nie może skutecznie udzielić urlopu wypoczynkowego
pracownikowi niezdolnemu do pracy wskutek choroby nawet gdyby wyraził on na to
swą zgodę (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 listopada 1999 r., I PKN
350/99). Przepis art. 53 § 3 k. p. nie mógł być zastosowany również dlatego, że w
związku z ustaniem przyczyny nieobecności wymaga on stawienia się do pracy.
Przyczyną nieobecności
w pracy powódki M. S. była jej niezdolność do
wykonywania pracy na powierzonym stanowisku wagowej, przy czym nie istnieją
jakiekolwiek przesłanki do uznania, że przyczyna nieobecności (choroba)
rzeczywiście ustała, a zainteresowana była zdolna do pracy. Powódka nie
dysponuje lekarskim orzeczeniem o zdolności do pracy na okres po 4 marca 2000
r., co sama powinna wykazać, jak też ponosi ewentualne skutki braku takiego
dowodu (art. 6 k. c. w zw. z art. 300 k. p.). O braku zdolności powódki do pracy
świadczy też pośrednio okoliczność uzyskania z dniem 18 kwietnia 2000 r. prawa
do renty inwalidzkiej. Tymczasem zakaz niezwłocznego rozwiązania stosunku
pracy nie dotyczy sytuacji, gdy pracownik jest nadal niezdolny do wykonywania
pracy, a stawił się w miejscu pracy jedynie w celu zapobieżenia możliwości ustania
stosunku pracy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 1999 r., I PKN
415/99).
Jako całkowicie bezzasadną ocenił natomiast Sąd Okręgowy apelację
powódki. Sąd ten podzielił ustalenia faktyczne poczynione w postępowaniu w
pierwszej instancji w odniesieniu do pozostałych roszczeń dochodzonych przez
powódkę, jak też przypisaną im kwalifikację prawną. Powódka nie nabyła w czasie
nieobecności w pracy prawa do podwyżki wynagrodzenia o 30 %, a jedynie prawo
do zasiłku chorobowego finansowanego
ze środków Funduszu Ubezpieczeń
Społecznych. Ze względu na zgodne z prawem rozwiązanie umowy o prace bez
wypowiedzenia nie należy się też powódce prawo do odszkodowania z art. 56 k. p.,
ani też do odprawy przewidzianej w umowie socjalnej zawartej z inwestorem
strategicznym. Powódka podniosła też w apelacji ogólnikowy i lakoniczny zarzut
niewyjaśnienia okoliczności związanych z zadośćuczynieniem „za dyskryminacje i
szykanę po przywróceniu do pracy w 1999 r.”, ale na poparcie swoich żądań nie
przytoczyła, podobnie jak przed Sądem pierwszej instancji, żadnych faktów.
W kasacji od powyższego wyroku powódka zarzuciła „naruszenie prawa
materialnego przez błędne jego stosowanie i błędną wykładnię, w szczególności
stosowanie przepisów art. 53 k. p., przez pominięcie treści art. 53 par 3 k. p., oraz
treści art.92.1 k.p.,” a także „niewyjaśnienie istotnych okoliczności związanych z
obowiązywaniem umowy socjalnej, a ponadto uznanie, że podstawy roszczenia
powódki z art. 5 k. c. w zw. z art. 23 i 24 k. c. były tożsame z przedmiotem sprawy
pod sygn. VI P …/99 i nie mają zastosowania w związku z prawem pracy oraz
nieuwzględnienie faktu, że wręczenie wypowiedzenia zmieniającego powódce
przez pozwanego po jej przywróceniu do pracy wyrokiem Sądu Okręgowego w P.
służyło w istocie obejściu prawa, w tym przypadku niewykonania wyroku (...) o
przywróceniu do pracy na to samo stanowisko i na tych samych warunkach” Na
tych
podstawach
skarżąca
domagała
się
uchylenia
kwestionowanego
rozstrzygnięcia i zasądzenia dochodzonej należności, jak też kosztów zastępstwa w
kwocie 4.000 zł, ewentualnie przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. W
uzasadnieniu kasacji napisano w szczególności, że „powódka zgłosiła się do pracy i
przedstawiła zaświadczenie lekarskie o zdolności do pracy, jednak pozwany
zdaniem powódki zataił to celowo, aby wprowadzić w błąd Sąd w postępowaniu
odwoławczym”. Mimo to „z ostrożności procesowej załączono kopię zaświadczenia
lekarskiego o zdolności do pracy, jakie przedstawiła w zakładzie pozwanego (z dnia
6 marca 2000 r.), zaraz po zakończeniu urlopu, kiedy to stawiła się do pracy u
pozwanego”. Wnosząca kasację podniosła ponadto, że „również kwestie dotyczące
prawa powódki do odprawy emerytalnej i obowiązywania umowy socjalnej
wyjaśnione szczegółowo w przewodzie sądowym przez Sąd pierwszej instancji są
w tej mierze prawidłowe i rzetelnie uzasadnione. Konieczne jednak wydaje się
zapytanie prawne związane z datą wejścia w życie umowy socjalnej i zakresem
oraz okresem jej obowiązywania w świetle rozbieżności stanowisk Sądu pierwszej i
drugiej instancji, co w tej sytuacji dotyczy także prawa do 30-procentowej podwyżki
dla powódki (której nie otrzymała), a której nie uwzględnił w swoim orzeczeniu Sąd
Rejonowy, natomiast Sąd drugiej instancji całkowicie odrzucił to roszczenie”.
Wnosząca
kasację
wyraziła
ponadto
pogląd,
że
skoro
strona
pozwana
bezpośrednio po przywróceniu powódki do pracy dokonała jej wypowiedzenia
zmieniającego warunki pracy, to tym samym „dopuściła się obejścia prawa z
naruszeniem społeczno-gospodarczego przeznaczenia tego prawa i niezgodnie z
zasadami współżycia społecznego”. Stanowi to także naruszenie chronionych
prawem dóbr osobistych powódki i jest „dodatkowym dowodem na celowe
szykanowanie jej i naruszenie jej dóbr osobistych, w tym czci i dobrego imienia
przez deprecjonowanie jej wartości jako człowieka i pracownika, umiejętności,
fachowości i uczciwości”. Zdaniem autorki kasacji „ani Sąd Rejonowy ani
odwoławczy nie zbadał też związku pomiędzy pogorszeniem się stanu zdrowia
powódki, a warunkami pracy w szeroko pojętym znaczeniu tego słowa, w jakich
pracowała ona w pozwanym zakładzie, uznając niezgodnie z roszczeniami powódki
i jej twierdzeniami, że kwestia ta jest tożsama z roszczeniami powódki, które były
już wcześniej przedmiotem prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego w P”. W
piśmie procesowym z dnia 27 sierpnia 2002 r., nazwanym „uzupełnieniem kasacji”,
podniesiono wreszcie, ze „nietrafne są ustalenia sądu dotyczące nabycia prawa do
odprawy emerytalnej. Powódka uważa, że nabyła skutecznie prawo do odprawy z
art. 92. 1 k. p., spełniła bowiem łącznie obie przesłanki niezbędne do nabycia tego
prawa, to jest spełniła warunki uprawniające do przejścia na emeryturę i faktycznie
jej stosunek pracy ustał w związku z tym faktem”.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja podlega oddaleniu, gdyż jej podstawy, a właściwie podstawa,
obejmująca tylko naruszenie prawa materialnego, okazała się nieusprawiedliwiona.
Sąd Najwyższy rozpoznaje bowiem sprawę w granicach zaskarżenia kasacją oraz
jej podstaw, a z urzędu bierze pod rozwagę - w granicach zaskarżenia – jedynie
nieważność postępowania (art.39311 § 1 k. p. c.). Poza tym w postępowaniu
kasacyjnym nie jest dopuszczalne powoływanie nowych faktów i dowodów, a Sąd
Najwyższy
jest
związany
ustaleniami
faktycznymi
stanowiącymi
podstawę
zaskarżonego orzeczenia (art. 39311 § 2 k. p. c.). Tymczasem w przedmiotowej
kasacji nie powołano żadnych zarzutów w płaszczyźnie jej podstawy procesowej
(art. 3931 pkt 2 k. p. c.), wobec czego ustalenia faktyczne przyjęte za podstawę
kwestionowanego rozstrzygnięcia mają wiążący charakter i nie mogą być
kwestionowane. Dotyczy to w szczególności ustalenia, że skarżąca po wyczerpaniu
okresu uprawniającego do zasiłku chorobowego pozostawała nadal niezdolna do
pracy. Dlatego fakt przedłożenia, choćby tylko
„z ostrożności procesowej”,
dokumentu określonego w kasacji jako „kopia zaświadczenia lekarskiego z dnia 6
marca 2000 r. orzekającego o zdolności do pracy, przedstawionego po
zakończeniu urlopu, kiedy to stawiła się do pracy u pozwanego”, który
zaświadczenie to rzekomo „zataił dla wprowadzenia w błąd sądu odwoławczego”
jest w tej fazie postępowania w sprawie pozbawiony wszelkiej doniosłości. Próba
udzielenia skarżącej - choćby na jej wniosek czy za jej zgodą - urlopu
wypoczynkowego w okresie niezdolności przekraczającej okres uprawniający do
zasiłku chorobowego była zatem
całkowicie nieskuteczna, a tym samym nie
pozbawiła pracodawcy prawa do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia
na podstawie art. 53 § 1 pkt 1 b k. p. Innymi słowy, stawienie się skarżącej do pracy
nie nastąpiło w związku z ustaniem choroby jako przyczyny długotrwałej
nieobecności w pracy, a tym samym nie znalazł zastosowania art. 53 § 3 k. p., który
stwarzałby przeszkodę dla posłużenia się takim trybem
rozwiązania stosunku
pracy. Identyczny pogląd został wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10
listopada 1999 r., I PKN 350/99, OSNAPiUS 2001 r. nr 6, poz.198), a tezę i motywy
uzasadnienia tego orzeczenia akceptuje również skład rozpoznający niniejszą
sprawę.
W zaskarżonym wyroku brakuje też ustaleń co do ewentualnego spełnienia
przez skarżącą przesłanek warunkujących nabycie prawa do odprawy emerytalno –
rentowej, a oceny tej nie zmienia, a nawet ją pośrednio potwierdza,
treść tzw.
uzupełnienie kasacji, w którym jej autorka napisała, iż „powódka uważa, że spełniła
oba warunki prawa do odprawy z art. 92 1 k. p., gdyż miała prawo przejścia na
emeryturę i faktycznie jej stosunek pracy ustał w związku z tym faktem”.
Tymczasem Sąd pierwszej instancji ustalił, że u strony pozwanej obowiązywała
umowa socjalna zawarta z inwestorem strategicznym, przewidująca trzyletni okres
karencji odnośnie do możliwości rozwiązywania umów o pracę i gwarantująca
wcześniej zwalnianym pracownikom prawo do odszkodowania w wysokości
rocznego wynagrodzenia, „w którym miały być zawarte wszelkie inne roszczenia
przysługujące z tego tytułu na podstawie przepisów powszechnych”. Zasądziwszy
zatem wspomniane
odszkodowanie
Sąd
Rejonowy uznał zapewne
że
„pochłonęło” ono również żądaną odprawę rentową, więc jej kwestią nie trzeba się
bliżej zajmować i tylko marginalnie nadmienił, iż skarżąca z dniem 18 kwietnia
„przeszła na rentę inwalidzką”. Inna sprawa, że wnosząca kasację mówi w tym
kontekście o przejściu skarżącej na emeryturę. Natomiast Sąd drugiej instancji
ograniczył się do ogólnikowego stwierdzenia, że skoro umowa o pracę została ze
skarżącą rozwiązana zgodnie z prawem, to nie nabyła ona „prawa do
odszkodowania z art. 56 k. p., ani też do odprawy przewidzianej w umowie
socjalnej”. W tej sytuacji niezgłoszenie w kasacji zarzutów naruszenia przepisów
prawa procesowego, które to uchybienia mogły mieć istotny wpływ na wynik
sprawy, zwłaszcza zaś przepisów o zasadach prowadzenia postępowania
dowodowego i roztrząsania jego wyników, jest
oczywistym niedopełnieniem
wymagań z zakresu profesjonalnego warsztatu zawodowego. Z tego względu
zarzut naruszenia art. 921 k. p. przez jego „błędną wykładnię i niewłaściwe
zastosowanie” jest w pierwszej swej części gołosłowny (autorka kasacji nie podaje
jakich to błędów przy wykładni tego przepisu dopuścił się Sąd Okręgowy i na czym
one polegały), a w drugiej części niemożliwy do skontrolowania, gdyż w braku
odpowiednich ustaleń nie sposób mówić o prawidłowości ich subsumcji.
Z powyższych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 393 12 k.p.c.
orzekł jak w sentencji.
.