I PK 256/07 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedSąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach wyrokiem z 30 stycznia 2006 r. [...] oddalił powództwo Ryszarda D. przeciwko K. Holdingowi Węglowemu SA Kopalni Węgla Kamiennego „K.-K.” w K. w likwidacji o zadośćuczynienie. Powód, po ostatecznym sprecyzowaniu pozwu, domagał się zasądzenia
Legislator headnote
AI generatedart. 435 k.c, art. 445 k.c, art. 300 k.p, art. 415 k.c, art. 6 k.c, art. 227 k.p.c; I PK 256/07 · Sąd Najwyższy: zatrudnienia w kopalni. Wszelkie negatywne odczucia powoda mają charakter subiektywny. Sąd Okręgowy stwierdził, że powód nie wykazał krzywdy będącej następstwem uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, spowodowanego szkodliwym oddziaływaniem warunków pracy u strony pozwanej, która to okoliczność, zgodnie z art.
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedCited Case Law
AI generatedFull text
Wyrok z dnia 19 marca 2008 r.
I PK 256/07
Odpowiedzialności odszkodowawczej pracodawcy na podstawie art. 435
k.c. nie można wykluczyć także wówczas, gdy obecny stan zdrowia pracownika
jest jedynie pośrednim następstwem wieloletniej pracy w warunkach szkodliwych dla zdrowia, a warunki pracy stanowiły tylko jedną z przyczyn rozstroju
zdrowia.
Przewodniczący Prezes SN Walerian Sanetra, Sędziowie SN: Katarzyna
Gonera (sprawozdawca), Zbigniew Hajn.
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy,
Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 19 marca 2008 r. sprawy z
powództwa Ryszarda D. przeciwko K. Holdingowi Węglowemu SA Kopalni Węgla
Kamiennego „K.-K.” w K. w likwidacji o odszkodowanie, na skutek skargi kasacyjnej
powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 27 kwietnia 2007 r. [...]
u c h y l i ł zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu w
Katowicach do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach wyrokiem z 30 stycznia 2006 r. [...] oddalił powództwo Ryszarda D. przeciwko K. Holdingowi Węglowemu SA Kopalni Węgla Kamiennego „K.-K.” w K. w likwidacji o zadośćuczynienie. Powód, po ostatecznym sprecyzowaniu pozwu, domagał się zasądzenia
od pozwanej kwoty 50.000 zł z tytułu zadośćuczynienia za trwały ubytek słuchu.
Uzasadniając roszczenie podniósł, że w trakcie zatrudnienia wykonywał pracę w charakterze górnika dołowego w warunkach narażenia na szkodliwe czynniki w postaci
nadmiernego hałasu. W wyniku pracy w takich warunkach doznał niedosłuchu. Stan
słuchu z każdym rokiem pracy u strony pozwanej ulegał dalszemu pogorszeniu.
Obecny niedosłuch utrudnia normalne funkcjonowanie w życiu rodzinnym i społecznym.
Sąd Okręgowy ustalił, że od 1973 r. do 1997 r. powód był zatrudniony w pozwanej Kopalni wykonując pracę górnika dołowego, w ostatnim okresie na stanowisku górnika strzałowego. W 1997 r. przeszedł na emeryturę. Podczas pracy w pozwanej Kopalni był narażony na działanie hałasu. W latach 90-tych pracownicy dołowi zaczęli stosować „słuchawki”, wcześniej nie używali nauszników. Sąd ustalił, że
powód zaczął odczuwać pogorszenie słuchu już w okresie zatrudnienia u strony pozwanej, jednak jego słuch znacznie pogorszył się dopiero po ustaniu zatrudnienia i
przejściu na emeryturę. Poza sporem było, że decyzją z 8 października 2003 r. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w K. orzekł o braku podstaw do stwierdzenia
u powoda choroby zawodowej. Decyzję tę utrzymał w mocy Państwowy Wojewódzki
Inspektor Sanitarny w K. W obu decyzjach inspekcji sanitarnej, jak zauważył Sąd
Okręgowy, przyjęto, że rozpoznany u powoda niedosłuch nie dawał podstaw do
stwierdzenia choroby zawodowej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyrokiem z 28 czerwca 2005 r. [...] oddalił skargę powoda od decyzji Państwowego
Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w K.
Zdaniem Sądu Okręgowego, w sprawie wymagało ustalenia, czy schorzenie
powoda było następstwem warunków pracy u strony pozwanej oraz czy w konsekwencji spowodowało krzywdę po stronie powoda wymagającą zrekompensowania
stosownym zadośćuczynieniem, czy też niedosłuch ma charakter choroby samoistnej. Sąd pierwszej instancji ustalił, że w trakcie wykonywania pracy u pozwanej powód był narażony na działanie hałasu. Już wtedy poczuł pogorszenie słuchu. Upośledzenie słuchu powoda objawia się obecnie gorszym słyszeniem radia, telewizora i
utrudnia rozmowy z innymi osobami. Na podstawie opinii biegłego lekarza otolaryngologa Sąd ustalił, że w 1997 r. - czyli w chwili przejścia na emeryturę - wystąpiło u
powoda upośledzenie sprawności słuchu w stopniu minimalnym, co nie wpłynęło na
jego funkcjonowanie w rodzinie i społeczeństwie, a przede wszystkim nie spowodowało istotnych dolegliwości związanych z progiem słyszenia. Natomiast warunki
pracy powoda mogły być jedną z przyczyn powodujących jego schorzenie. Pogorszenie się słuchu powoda, jakie nastąpiło w latach 1997-2005, nie było bezpośrednim następstwem działania ponadnormatywnego hałasu, gdyż w tym czasie powód,
jako emeryt, nie wykonywał już pracy u strony pozwanej. Powołując się na art. 444 i
445 k.c. Sąd stwierdził, że powód nie doznał żadnego uszkodzenia ciała ani rozstroju
zdrowia, który mógłby powodować krzywdę po jego stronie, a tylko taki stan uzasadniałby przyznanie mu od strony pozwanej odpowiedniego zadośćuczynienia pieniężnego. Sąd Okręgowy podkreślił, że w chwili rozwiązania stosunku pracy powód miał
słuch wydolny, zaś stwierdzone upośledzenie w tym zakresie nie utrudniało jego
funkcjonowania ani nie pociągało żadnych uciążliwości życiowych. Występujące
obecnie u powoda schorzenie słuchu, nie ma „charakteru zawodowego”, gdyż powstało po zakończeniu pracy u pozwanej i nie może być traktowane jako następstwo
zatrudnienia w kopalni. Wszelkie negatywne odczucia powoda mają charakter subiektywny. Sąd Okręgowy stwierdził, że powód nie wykazał krzywdy będącej następstwem uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, spowodowanego szkodliwym oddziaływaniem warunków pracy u strony pozwanej, która to okoliczność, zgodnie z art.
445 k.c., uzasadniałaby uwzględnienie powództwa.
Apelację od powyższego wyroku wniósł powód, zarzucając przede wszystkim
błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji, że schorzenie słuchu powoda powstało bez udziału nadmiernego hałasu, jaki panował na stanowisku pracy powoda, a ponadto, że schorzenie to nie upośledzało
jego funkcjonowania w społeczeństwie. Powód stwierdził, że wbrew ustaleniom Sądu
Okręgowego, stosował w pracy sprzęt ochronny, gdyż bez takiego zabezpieczenia
nie zostałby dopuszczony do pracy przez służby BHP pozwanej. Wymagany sprzęt
ochronny nie zabezpieczył go jednak przed szkodliwymi warunkami pracy, a w efekcie przed upośledzeniem słuchu. W ocenie powoda, sporządzona przez biegłego
lekarza otolaryngologa opinia była nieobiektywna i jednostronna, a przede wszystkim
nie wskazywała w sposób jednoznaczny, że przedmiotowe schorzenie słuchu ma
charakter samoistny i powstało już po przejściu powoda na emeryturę.
Sąd Apelacyjny w Katowicach wyrokiem z 27 kwietnia 2007 r. [...] oddalił apelację powoda. Sąd drugiej instancji podkreślił, że w toku całego postępowania powód
nie kwestionował treści decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego
oraz Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, na mocy których stwierdzono brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej u powoda, co potwierdził
również wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z 28 czerwca
2005 r. [...], mocą którego oddalono jego skargę od decyzji Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w przedmiocie stwierdzenia choroby zawodowej.
Powód w żaden sposób nie odniósł się do rozstrzygnięcia sądu administracyjnego,
mimo że było dla niego negatywne i pozostawało w bezpośrednim związku z docho-
dzonym roszczeniem. Spór w rozpoznawanej sprawie sprowadzał się do wszechstronnego wyjaśnienia wpływu warunków pracy powoda u strony pozwanej na jego
stan zdrowia, ponieważ dopiero na tej podstawie możliwe było rzeczowe ustalenie,
czy w związku z ewentualnym uszczerbkiem na zdrowiu powód doznał krzywdy z
tego tytułu.
Sąd Apelacyjny podzielił ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego jako prawidłowe, precyzyjne i oparte na przekonywającym materiale dowodowym. W szczególności nie miał zastrzeżeń do ustaleń Sądu Okręgowego opartych na wnioskach opinii
biegłego lekarza otolaryngologa. W ocenie Sądu drugiej instancji, w poprzedzonej
szczegółowym wywiadem opinii biegły stwierdził jednoznacznie, że upośledzenie
sprawności słuchu występujące u powoda, stanowiące podstawę roszczenia, w chwili
zakończenia przez niego pracy zawodowej było minimalnego stopnia i nie wpływało
na jego funkcjonowanie w rodzinie i społeczeństwie, a także nie powodowało istotnych dolegliwości związanych z obniżeniem progu słyszenia. Biegły zaznaczył, że
warunki pracy u strony pozwanej były tylko jedną z przyczyn powodujących obniżenie progu słyszenia u powoda, natomiast dalsze pogłębianie się stanu słuchu w latach 1997-2005 dotyczy okresu, gdy powód pobierał emeryturę i nie wykonywał już
pracy u pozwanej, gdzie byłby narażony na ponadnormatywny hałas. Sąd drugiej
instancji ocenił, że rzetelna opinia biegłego stanowiła zasadniczy element materiału
dowodowego istotnego dla rozstrzygnięcia sprawy, a w powiązaniu z treścią kolejnych decyzji inspekcji sanitarnej oraz orzeczeniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego pozwoliła na wyprowadzenie wniosku, że pomiędzy minimalnym pogorszeniem stanu słuchu powoda w 1997 r. a warunkami pracy u strony pozwanej można
było ustalić jedynie pośredni związek przyczynowy. Sąd drugiej instancji podzielił
ocenę Sądu Okręgowego, że powód, pomimo subiektywnych odczuć, nie doznał
krzywdy, jaka uzasadniałaby przyznanie mu odpowiedniego zadośćuczynienia pieniężnego w rozumieniu art. 445 k.c.
Sąd Apelacyjny podkreślił, iż w utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego
przyjmuje się, że odpowiedzialność cywilna pracodawcy, w postępowaniu przed sądem pracy, ma charakter uzupełniający w stosunku do świadczeń, jakie pracownik
uzyskał z tytułu ubezpieczeń społecznych, które to świadczenia mają charakter ryczałtowy (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 29 lipca 1998 r., II UKN 155/98,
OSNAPiUS 1999 nr 15, poz. 495; z 5 lipca 2005 r., I PK 293/04, LEX 158059; z 5
października 2005 r., I PK 47/05, niepublikowany). Powołując się na zasadę prawną
wyrażoną w uchwale siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 4 grudnia 1987 r., III
PZP 85/86, OSNCP 1988 nr 9, poz. 109), Sąd Apelacyjny przypomniał, że pracownik, który doznał uszczerbku na zdrowiu wskutek spowodowanej warunkami pracy
choroby, niebędącej chorobą zawodową, może z mocy art. 300 k.p. dochodzić od
pracodawcy roszczeń odszkodowawczych na podstawie przepisów prawa cywilnego
w granicach przewidzianych w ustawie z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z
tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr
30, poz. 144). Co do zasady zgłoszone w rozpoznawanej sprawie powództwo jest
dopuszczalne. Jednakże jego dochodzenie przed sądem pracy powinno odbywać się
z uwzględnieniem określonych w Kodeksie cywilnym zasad odpowiedzialności pracodawcy, która może kształtować się bądź na zasadzie ryzyka (art. 435 k.c.), bądź
na zasadzie winy (art. 415 k.c.). W przypadku obu wskazanych reżimów przesłanki
odpowiedzialności pracodawcy kształtują się odmiennie, a obowiązek ich precyzyjnego wykazania, zgodnie z art. 6 k.c., spoczywa na stronie wywodzącej z tego tytułu
skutki prawne. W ocenie Sądu Apelacyjnego powód nie tylko nie wskazał na żaden z
powyższych reżimów odpowiedzialności pracodawcy, ale nie wykazał też, aby jego
uszczerbek na słuchu miał związek z warunkami pracy panującymi u strony pozwanej, ani nie dowiódł, że rozmiar tego uszczerbku wymagał pokrycia odpowiednim zadośćuczynieniem pieniężnym według art. 445 k.c.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł pełnomocnik powoda zaskarżając wyrok ten w całości. Skarga kasacyjna została oparta na podstawie: 1) rażącego naruszenia przepisów postępowania, które miało bezpośredni wpływ na wydane rozstrzygnięcie, a mianowicie: a) art. 227 k.p.c., poprzez nierozpoznanie istoty
sprawy, którą było ustalenie następujących okoliczności: istnienia niedosłuchu powoda, związku (przyczynowego) tej dolegliwości z pracą u strony pozwanej oraz jej
rozmiaru (w czasie wnoszenia powództwa i w chwili obecnej) uzasadniającego przyznanie zadośćuczynienia; zdaniem pełnomocnika powoda Sądy poprzestały na zbadaniu stanu niedosłuchu powoda z chwili zakończenia stosunku pracy u strony pozwanej w 1997 r. i ustaleniu, czy to tamten stan uzasadniał, ówczesnym rozmiarem
cierpień powoda, przyznanie mu stosownego zadośćuczynienia; opinia sądowo-lekarska, stanowiąca zasadniczy dowód w sprawie, dotyczyła stanu słuchu powoda z
1997 r. zamiast stanu obecnego (z daty orzekania), a zatem nie mogła być miarodajna dla oceny roszczenia; b) art. 233 § 1 k.p.c., w wyniku przekroczenia swobodnej
oceny materiału dowodowego i dowolnej oceny zasadniczych dowodów, poprzez: (i)
odmówienie mocy dowodowej dokumentowi - audiogramowi z badania słuchu powoda z 1994 r., wskazującemu, że już na trzy lata przed zakończeniem stosunku pracy
u strony pozwanej powstały u powoda zaczątki niedosłyszenia, a także zawierającemu informację lekarską, że powód nie powinien pracować w warunkach narażających go na hałas, (ii) odmówienie mocy dowodowej dokumentowi - audiogramowi z
badania słuchu powoda z 1997 r., wskazującemu, że w porównaniu z wynikami badań z 1994 r. nastąpiło znaczne pogorszenie u powoda zdolności słyszenia, zwłaszcza w prawym uchu, (iii) błędną i dowolną ocenę dowodu z opinii sądowo-lekarskiej z
30 listopada 2005 r., opartej między innymi na dwóch powyższych audiogramach,
poprzez uznanie, że przyczyna niedosłuchu powoda powstała samoistnie po zakończeniu stosunku pracy i że nie miała na nią wpływu praca u strony pozwanej w ponadnormatywnym hałasie przez okres około 25 lat, (iv) odmówienie wiary zeznaniom
powoda na okoliczność przeżyć wywołanych doznanym uszczerbkiem na zdrowiu i
jego trwałości, a także poczucia skrzywdzenia - co zdaniem pełnomocnika powoda
sprawia, że Sąd ocenił dowody sprzecznie z doświadczeniem życiowym i rażąco naruszył zasady logicznego rozumowania; 2) naruszenia prawa materialnego, a mianowicie: a) art. 6 w związku z art. 435 k.c., ponieważ nie było obowiązkiem powoda,
ale pozwanej, jako osoby prowadzącej zakład górniczy wprawiany w ruch za pomocą
sił przyrody i odpowiedzialnej na zasadzie ryzyka, wykazanie, że uszczerbek na
zdrowiu u powoda powstał wyłącznie na skutek siły wyższej albo wyłącznie z jego
winy, co w zaistniałym stanie faktycznym nie miało miejsca; b) art. 361 § 1 k.c., polegające na przyjęciu, że pomiędzy uszczerbkiem na zdrowiu powoda, w postaci
znacznego niedosłuchu, a jego pracą u pozwanej przez około 25 lat w charakterze
górnika strzałowego narażonego na ponadnormatywny hałas „nie zachodzi bezpośredni związek przyczynowy”, a główna przyczyna powstania niedosłuchu była samoistna, lub że nie zachodzi chociażby pośredni związek przyczynowy, będący wystarczającą przesłanką odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanej (zadośćuczynienia za krzywdę); c) art. 445 k.c. w związku z art. 444 k.c., poprzez ich niezastosowanie, podczas gdy istniały wszelkie przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanej względem powoda, tj. uszczerbek na zdrowiu w postaci znacznego niedosłuchu, adekwatny związek przyczynowy pomiędzy pracą powoda u pozwanej w ponadnormatywnym hałasie a doznanym uszczerbkiem, brak zawinienia
po stronie powoda, brak okoliczności egzoneracyjnych oraz krzywda powoda wynikająca z poważnego utrudnienia normalnego, codziennego funkcjonowania i związa-
ny z tym dyskomfort psychiczny, a także poczucie bycia „wykorzystanym”, ponieważ
po 25 latach ciężkiej i niedocenianej pracy u strony pozwanej w szczególnie szkodliwych warunkach i po doznaniu z tego powodu uszczerbku na zdrowiu, pracodawca
uchyla się od odpowiedniego zrekompensowania utraty zdrowia.
Pełnomocnik powoda wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda kwoty 50.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia powództwa do dnia zapłaty, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna ma uzasadnione podstawy, wystarczające do jej uwzględnienia. Uzasadniony jest zwłaszcza materialnoprawny zarzut naruszenia art. 361 § 1
k.c. oraz procesowy zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. Nie ulega wątpliwości, że dopuszczalne jest dochodzenie przez pracownika od pracodawcy - na zasadach ogólnych, określonych w Kodeksie cywilnym - roszczeń uzupełniających z tytułu wypadku
przy pracy lub choroby zawodowej opartych na przepisach prawa cywilnego (art. 415
lub art. 435 k.c., art. 444 i art. 445 k.c.). Możliwe jest także dochodzenie przez pracownika od pracodawcy odszkodowania i zadośćuczynienia za szkodę i krzywdę wyrządzoną czynem niedozwolonym nawet wtedy, gdy zdarzeń wywołujących szkodę
nie można zakwalifikować jako wypadku przy pracy lub choroby zawodowej. Taka
sytuacja miała miejsce w sprawie zakończonej zaskarżonym wyrokiem, w której
ustalono, że stwierdzony u powoda niedosłuch nie został zakwalifikowany przez inspekcję sanitarną jako choroba zawodowa. Nie oznacza to jednak, że skoro rozpoznany u powoda niedosłuch nie daje podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej,
pracodawca nie odpowiada za rozstrój zdrowia lub uszczerbek na zdrowiu wywołany
warunkami, w jakich powód przez wiele lat świadczył pracę. Występując z powództwem o zadośćuczynienie, pracownik nie może w postępowaniu sądowym powołać
się jedynie na fakt rozstroju zdrowia, lecz obowiązany jest wykazać (udowodnić)
wszystkie przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej pracodawcy, a mianowicie: 1) ciążącą na pracodawcy odpowiedzialność z tytułu czynu niedozwolonego (na
zasadzie winy - np. art. 415 k.c., albo na zasadzie ryzyka - art. 435 k.c., 2) doznaną
krzywdę (uszczerbek na zdrowiu), oraz 3) związek przyczynowy pomiędzy zdarze-
niem powodującym rozstrój zdrowia a powstaniem szkody (por. wyrok Sądu Najwyższego z 5 lipca 2005 r., I PK 293/04, LEX nr 158059).
Przedsiębiorstwo prowadzone na własny rachunek przez stronę pozwaną (kopalnia) jest niewątpliwie wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody, a zatem odpowiedzialność strony pozwanej za ewentualny rozstrój zdrowia powoda pozostający w
normalnym związku przyczynowym ze świadczeniem pracy w warunkach tego
przedsiębiorstwa opiera się na zasadzie ryzyka (art. 435 § 1 k.c.). Sąd Apelacyjny
nie dokonał ustaleń faktycznych co do istnienia jakichkolwiek okoliczności, które
zwalniałyby stronę pozwaną z odpowiedzialności za ewentualną szkodę na osobie
doznaną przez powoda w związku z ruchem tego przedsiębiorstwa (okoliczności
egzoneracyjnych). Prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład
wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych
itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek
siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie
ponosi odpowiedzialności. Przepis art. 435 § 1 k.c. powinien stanowić punkt wyjścia
do oceny zasadności roszczeń powoda.
Upośledzenie sprawności słuchu powoda (niedosłuch) jest niewątpliwe.
Stwierdził to biegły lekarz otolaryngolog i ustaliły Sądy obu instancji. Stwierdziły to
również organy inspekcji sanitarnej, choć nie przypisały temu upośledzeniu waloru
choroby zawodowej. Odpowiednich ustaleń faktycznych i ocen prawnych wymagało
zatem w rozpoznawanej sprawie przede wszystkim istnienie związku przyczynowego
pomiędzy stwierdzonym u powoda uszczerbkiem na zdrowiu w postaci upośledzenia
sprawności słuchu (stwierdzonego niedosłuchu) a warunkami świadczenia pracy u
strony pozwanej w przedsiębiorstwie wprawianym w ruch za pomocą sił przyrody.
Kwestia istnienia związku przyczynowego została błędnie rozstrzygnięta przez Sąd
Apelacyjny. Sądy obydwu instancji skupiły się - nie wiadomo dlaczego - na ustaleniu
stanu niedosłuchu powoda z chwili zakończenia stosunku pracy (przejścia na emeryturę w 1997 r.), chociaż powód wyraźnie twierdził, że obecnie - kilka lat po ustaniu
stosunku pracy - odczuwa wyraźne pogorszenie słuchu i nasilające się dolegliwości
związane z niedosłuchem. Rozstrzygnięcie sprawy wymagało więc odniesienia
ustaleń dotyczących istnienia związku przyczynowego nie do chwili zaprzestania
świadczenia przez powoda pracy w warunkach bezpośrednio narażających go na
ponadnormatywny hałas (na stanowisku górnika strzałowego obsługującego kombajn
górniczy), lecz do chwili, w której powód wystąpił z roszczeniem o zadośćuczynienie,
a nawet do chwili wyrokowania (art. 316 k.p.c.). Nie ma zatem decydującego znaczenia okoliczność, że w 1997 r. upośledzenie sprawności słuchu u powoda wystąpiło w stopniu minimalnym i jako takie nie wpływało na ówczesne jego funkcjonowanie w rodzinie i społeczeństwie. Istotne jest natomiast, czy i jakie dolegliwości powód
odczuwa o b e c n i e oraz czy pozostają one w związku przyczynowym z jego pracą
w kopalni w latach 1973 -1997 w warunkach narażenia na ponadnormatywny hałas.
Sądy obu instancji nie wzięły pod uwagę stanu zdrowia powoda z chwili orzekania.
Niedosłuch powoda istniejący (choćby nawet w minimalnym stopniu) w 1997 r. nie
miał decydującego znaczenia dla rozstrzygnięcia o zasadności jego żądań; wynikało
jednak z tego faktu uprawdopodobnienie istnienia związku przyczynowego między
pracą powoda w określonych warunkach a upośledzeniem słuchu. Istotne są zatem
obecne dolegliwości powoda - jego cierpienia fizyczne i psychiczne, ograniczenia
dotyczące funkcjonowania w życiu rodzinnym i społecznym. Nawet gdyby w czasie
pracy u strony pozwanej lub bezpośrednio po jej zakończeniu powód nie miał żadnych problemów ze słuchem, wcale nie musiałoby to oznaczać braku jakiegokolwiek
związku przyczynowego między niedosłuchem ujawnionym kilka lat po zakończeniu
pracy a warunkami wcześniejszego jej wykonywania. Błędne jest założenie, że skoro
występujące obecnie u powoda schorzenie słuchu ujawniło się dopiero po zakończeniu pracy u strony pozwanej, to nie ma „charakteru zawodowego” i nie może być
traktowane jako następstwo pracy w kopalni. Skutki narażenia na oddziaływanie
szkodliwych czynników (np. kontakt z azbestem, oddziaływanie promieniowania
jonizującego, kontakt z substancjami chemicznymi, długotrwałe oddziaływanie ekstremalnych warunków pogodowych lub klimatycznych) mogą się ujawnić po wielu
latach. Twierdzenie to wynika z wiedzy ogólnej i doświadczenia życiowego. Weryfikacji z udziałem biegłego lekarza specjalisty otolaryngologa wymaga natomiast istnienie związku przyczynowego między obecnym stanem upośledzenia słuchu u powoda a warunkami pracy u strony pozwanej.
Nieustalenie istotnych i podstawowych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności, a mianowicie, w jakim stanie był słuch powoda w chwili orzekania przez Sąd
Apelacyjny i w jakim stopniu stan ten pozostawał w związku z pracą u strony pozwanej, stanowi naruszenie art. 227 k.p.c., mające wpływ na wynik sprawy. Bez prawidłowo ustalonego stanu faktycznego nie można mówić o prawidłowym zastosowaniu
prawa materialnego. Z uwagi bowiem na hipotetyczny charakter przesłanek wskaza-
nych w normie prawa materialnego dopiero porównanie ich z prawidłowo ustalonym i
przyjętym przez sąd orzekający stanem faktycznym można uznać za stosowanie
tego prawa (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 lutego 2006 r., III CSK 135/05, LEX
nr 201033). Nie można prawidłowo rozstrzygnąć sprawy (a Sąd Apelacyjny rozpoznaje sprawę, a nie apelację - por. art. 378 § 1 k.p.c.), jeżeli wcześniej nie ustali się
wszystkich faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie.
Sąd Apelacyjny - opierając się na wnioskach opinii biegłego lekarza otolaryngologa - stwierdził, że warunki pracy u pozwanej były jedynie j e d n ą z przyczyn
powodujących obniżenie progu słyszenia u powoda, a dalsze pogłębianie się upośledzenia słuchu w latach 1997-2005 dotyczyło okresu, gdy powód już nie pracował
(przebywał na emeryturze) i nie był narażony na ponadnormatywny hałas, co oznacza, że pomiędzy minimalnym pogorszeniem się stanu słuchu powoda a warunkami
pracy u strony pozwanej można stwierdzić jedynie p o ś r e d n i związek przyczynowy. Stwierdził także, że zasadnicze pogorszenie słuchu powoda nastąpiło, kiedy
przebywał już na emeryturze. Z przytoczonych powyżej wywodów, zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nie wynika jednoznacznie, jakie jest stanowisko
Sądu Apelacyjnego co do samego istnienia oraz charakteru związku przyczynowego
między pracą u strony pozwanej w warunkach narażenia na ponadnormatywny hałas
a stwierdzonym obecnie upośledzeniem słuchu powoda stanowiącym niewątpliwy
uszczerbek na zdrowiu. Ani okoliczność, że warunki pracy u strony pozwanej były
„jedynie jedną z przyczyn” powodujących obniżenie progu słyszenia u powoda, ani
to, że pomiędzy pogorszeniem stanu słuchu powoda a warunkami pracy u pozwanej
można ustalić jedynie „pośredni” związek przyczynowy, nie są argumentami pozwalającymi na stwierdzenie braku jednej z przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej strony pozwanej, mianowicie przesłanki adekwatnego związku przyczynowego w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. W orzecznictwie przyjmuje się, że szkoda na
osobie powstała wskutek wypadku przy pracy (choroby zawodowej), za którą pracodawca ponosi odpowiedzialność na podstawie art. 435 § 1 k.c., pozostaje w związku
przyczynowym z ruchem przedsiębiorstwa poruszanego siłami przyrody (art. 361 § 1
k.c.), choćby wpływ na powstanie tej szkody miała także samoistna choroba pracownika (por. wyrok Sądu Najwyższego z 13 stycznia 1997 r., I PKN 2/97, OSNAPiUS
1997 nr 18, poz. 336). Oznacza to, że nawet w sytuacji, gdy warunki pracy w przedsiębiorstwie pozwanego pracodawcy były jedynie jedną z przyczyn powodujących
uszczerbek na zdrowiu pracownika, pracodawca może ponosić odpowiedzialność za
szkodę na osobie. W tym samym wyroku z 13 stycznia 1997 r., I PKN 2/97, Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że okoliczność niezależna od poszkodowanego, choć leżąca
po jego stronie (samoistna choroba), niezwiązana z jego zachowaniem (działaniem
czy zaniechaniem), nie może być uznana za przyczynienie się do powstania lub
zwiększenia szkody (art. 362 k.c.).
Stwierdzając, że warunki pracy u pozwanej były „jedynie jedną z przyczyn”
powodujących obniżenie progu słyszenia u powoda, Sąd Apelacyjny nie ustalił - co
prawda - jakie były inne przyczyny (w szczególności, czy tą inną przyczyną była choroba samoistna powoda), ale przytoczony powyżej pogląd Sądu Najwyższego może
być zastosowany także w rozpoznawanej sprawie. Również pogląd o jedynie pośrednim związku przyczynowym pomiędzy warunkami pracy u strony pozwanej a
pogorszeniem się stanu słuchu powoda nie eliminuje możliwości przypisania stronie
pozwanej odpowiedzialności odszkodowawczej za uszczerbek na zdrowiu (szkodę
na osobie) powoda. Koncepcja adekwatnego związku przyczynowego zakłada, że
normalne następstwa badanej przyczyny nie muszą stanowić jej skutków „bezpośrednich”. Obowiązek odszkodowawczy powstaje zarówno w przypadku prostych
powiązań kauzalnych, jak i bardziej złożonych, w których relacje kauzalne są wieloczłonowe (por. wyrok Sądu Najwyższego z 8 grudnia 2005 r., III CK 298/05, LEX nr
172174). Zgodnie z art. 361 § 1 k.c., adekwatne są „normalne” następstwa działania
lub zaniechania, z których szkoda wynikła. Normalnymi następstwami zdarzenia, z
którego wynikła szkoda, są następstwa, jakie tego rodzaju zdarzenie jest w ogóle w
stanie wywołać, i w zwyczajnym biegu rzeczy, a nie tylko na skutek szczególnego
zbiegu okoliczności, z reguły je wywołuje. Natomiast anormalne jest następstwo, gdy
doszło do niego z powodu zdarzenia niezwykłego, nienormalnego, niemieszczącego
się w granicach doświadczenia życiowego, na skutek nadzwyczajnego zbiegu okoliczności, którego przeciętnie nie bierze się w rachubę. Nie wyłącza normalności w
rozumieniu tego przepisu okoliczność, że mimo identycznych warunków zdarzenia
określone następstwo nie zawsze występuje, ani też jego statystyczna rzadkość.
Sformułowanie „normalne następstwo” nie musi oznaczać skutku koniecznego. W
granicach normalnego, zwykłego przebiegu zdarzeń odpowiedzialność za szkodę
może powodować nie tylko przyczyna bezpośrednio ją wywołująca, lecz także dalsza, pośrednia, chyba że jej następstwa pozostają w tak luźnym związku przyczynowym, iż ich uwzględnienie wykraczałoby poza normalną prawidłowość zjawisk, ocenianą według wskazanych uprzednio kryteriów doświadczenia życiowego i aktualne-
go stanu wiedzy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 lutego 2006 r., III CSK 135/05,
LEX nr 201033).
Związek przyczynowy jest kategorią obiektywną i należy go pojmować jako
obiektywne powiązanie ze sobą zjawiska nazwanego „przyczyną” ze zjawiskiem
określonym jako „skutek”. Ustawodawca wprowadzając w art. 361 § 1 k.c. dla potrzeb odpowiedzialności cywilnej ograniczenie odpowiedzialności tylko za normalne
(typowe, występujące zazwyczaj) następstwa działania lub zaniechania, z których
szkoda wynikła, nie wprowadza pojęcia związku przyczynowego w rozumieniu prawnym, odmiennego od istniejącego w rzeczywistości. Ogranicza tylko odpowiedzialność do wskazanych w przepisie normalnych (adekwatnych) następstw. Istnienie
związku przyczynowego jako zjawiska obiektywnego jest determinowane określonymi okolicznościami faktycznymi konkretnej sprawy i dlatego istnienie związku przyczynowego bada się w okolicznościach faktycznych określonej sprawy (por. wyrok
Sądu Najwyższego z 8 grudnia 2005 r., III CK 298/05, LEX nr 172174).
Z dotychczasowych ustaleń Sądu Apelacyjnego nie wynika, aby upośledzenie
słuchu powstało u powoda samoistnie dopiero po przejściu na emeryturę w 1997 r.
Wieloletnia praca w warunkach narażenia organizmu powoda na oddziaływanie ponadnormatywnego hałasu co najmniej uprawdopodabnia związek stwierdzonego u
niego niedosłuchu z pracą na stanowisku górnika strzałowego pracującego na kombajnie górniczym. Nawet pośredni związek przyczynowy pozwala na przypisanie
stronie pozwanej odpowiedzialności odszkodowawczej. A zatem, nawet gdyby
obecny stan zdrowia powoda był jedynie pośrednim następstwem wieloletniej pracy u
pozwanej, a warunki pracy stanowiły jedną z kilku przyczyn niedosłuchu, ewentualna
szkoda na osobie powinna być zrekompensowana. Słusznie skarżący powołał się na
wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 22 września 2005 r., I ACa 197/05, OSA z
2006 nr 5, poz. 16, w którym wyrażono stanowisko, że skoro istnienie związku przyczynowego, jeśli chodzi o zdrowie ludzkie, z reguły nie może być absolutnie pewne,
to do przyjęcia go wystarcza, gdy jest on ustalony z dostateczną dozą prawdopodobieństwa. Związek przyczynowy może występować jako normalny również w sytuacji,
gdy pewne zdarzenie stworzyło warunki powstania innych zdarzeń, z których dopiero
ostatnie stało się bezpośrednią przyczyną szkody. Zadośćuczynienie jest należne
tylko w przypadku ustalenia szkody na osobie, a kwestia sposobu poczynienia takiego ustalenia, w zakresie przyjętej konstrukcji związku przyczynowego, nie może mieć
wpływu na ocenę zasadności roszczenia o zadośćuczynienie.
Nawet niewielki uszczerbek na zdrowiu wymaga zrekompensowania krzywdy
nim wywołanej. Stosowne zadośćuczynienie będzie wtedy niewielkie. Teza Sądu, że
negatywne odczucia powoda mają charakter wyłącznie subiektywny, co miałoby uzasadniać odmowę przyznania mu zadośćuczynienia, jest o tyle chybiona, że wszelkie
dolegliwości fizyczne i psychiczne mają charakter subiektywny i tylko sam zainteresowany może je zrelacjonować. Podlegają one, oczywiście, weryfikacji z uwzględnieniem wiedzy medycznej i zasad doświadczenia życiowego, nie można jednak ich
deprecjonować tylko dlatego, że są one wynikiem subiektywnego poczucia krzywdy.
Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. uchyla się spod kontroli kasacyjnej, ponieważ zgodnie z art. 3983 § 3 k.p.c. podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów, a art. 233 § 1 k.p.c. dotyczy
jednoznacznie i bezpośrednio oceny dowodów.
Rozważanie zasadności naruszenia pozostałych - poza art. 361 § 1 k.c. przepisów prawa materialnego jest przedwczesne. Ocena prawidłowości zastosowania prawa materialnego (art. 445 k.c. w związku z art. 444 k.c.) musi być odniesiona
do prawidłowo i wyczerpująco (z punktu widzenia przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej) ustalonego stanu faktycznego. Nie można jednak odmówić racji
skarżącemu, że do powoda nie należało wskazanie podstaw materialnoprawnych
dochodzonego roszczenia. Kwalifikacja prawna (subsumcja) należy do sądu. Zadaniem i obowiązkiem powoda nie było zatem wskazanie odpowiedniego reżimu prawnego odpowiedzialności odszkodowawczej strony pozwanej.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na podstawie art. 39815 k.p.c.