Legislator Case Law & Legislation
I PK 152/08 AI generated

I PK 152/08 · Sąd Najwyższy

Case Number I PK 152/08
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

października 2007 r., oddalił powództwo A. D. przeciwko Telewizji Polskiej S.A. Sąd Rejonowy ustalił, że 13 października 1997 r. powódka zawarła z I. M.-P.

Legislator headnote

AI generated

art. 189 k.p.c, art. 233 § 1 k.p.c, art. 3531 k.c, art. 22 § 11 k.p, art. 328 § 2 k.p.c, art. 22 § 1 k.p; I PK 152/08 · Sąd Najwyższy: D. przeciwko Telewizji Polskiej S.A. Sąd Rejonowy ustalił, że 13 października 1997 r. powódka zawarła z I. M.-P.

Keywords

AI generated
art. 189 k.p.c art. 233 § 1 k.p.c art. 3531 k.c art. 22 § 11 k.p art. 328 § 2 k.p.c art. 22 § 1 k.p

Cited Legislation

AI generated
art. 189 k.p.c
domaganiu się ustalenia istnienia stosunku pracy (art. 189 k.p.c.), ponieważ nie
art. 233 § 1 k.p.c
Sądu Rejonowego i uznał za bezzasadny zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.
art. 3531 k.c
art. 22 § 11 k.p
stosunku pracy, ponieważ wolę tę muszą wyrazić obie strony. Z art. 22 § 11 k.p. nie
art. 328 § 2 k.p.c
dowodowego oraz art. 328 § 2 k.p.c.
art. 22 § 1 k.p
traktowania powódki; art. 22 § 1 k.p.
art. 3989 § 1 pkt 4 k.p.c
(art. 3989 § 1 pkt 4 k.p.c.).
art. 3984 § 1 pkt 3 k.p.c

Cited Case Law

AI generated
I PK 80/2006
2006r., I PK 80/2006, OSNP 2007 nr 23-24.
I PK 146/05
Wyrok z dnia 7 marca 2006 r.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt I PK 152/08

POSTANOWIENIE

Dnia 26 listopada 2008 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Katarzyna Gonera

w sprawie z powództwa A. D.

przeciwko Telewizji Polskiej Spółce Akcyjnej Oddziałowi w K.

o ustalenie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 26 listopada 2008 r.,

skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w K.

z dnia 11 marca 2008 r.,

1. odmawia przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania;

2. nie obciążą powódki obowiązkiem zwrotu stronie pozwanej

kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu kasacyjnym.

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w K. wyrokiem z 5

października 2007 r., oddalił powództwo A. D. przeciwko Telewizji Polskiej S.A.

Oddziałowi w K. o ustalenie istnienia stosunku pracy.

Sąd Rejonowy ustalił, że 13 października 1997 r. powódka zawarła z I. M.-P.

umowę spółki cywilnej o nazwie "D." celem współpracy z TVP S.A. Oddział K.

Powyższa działalność gospodarcza, zarejestrowana 13 października 1997 r.,

została wykreślona z ewidencji działalności gospodarczej 29 lutego 2000 r.

Powódka rozpoczęła współpracę z TVP S.A. Oddział K. w 1995 r., od początku

odbywała się ona na podstawie umów cywilnoprawnych. Od 13 października 1997

r. powódka, działając wraz z innym dziennikarzem w formie spółki cywilnej "D.",

kontynuowała współpracę z TVP S.A. Oddział K. Współpraca powódki działającej w

formie spółki cywilnej ze stroną pozwaną trwała do 29 lutego 2000 r. Od początku

współpracy w 1995 r. strony zawierały wiele umów cywilnoprawnych, których

przedmiotem było świadczenie przez powódkę, działającą indywidualnie albo jak

wspólnik spółki cywilnej, na rzecz strony pozwanej usług związanych z realizacją

programów

telewizyjnych

dla

programu

informacyjnego

"K."

w

zakresie:

przygotowania dokumentacji, realizacji i dostarczania materiałów filmowych lub

informacji słownych, przygotowania przeglądu prasy oraz prezentacji programu "K."

na antenie programu regionalnego. Po rozwiązaniu spółki cywilnej "D.", w okresie

od marca 2000 r. do sierpnia 2007 r. powódka współpracowała ze stroną pozwaną

w oparciu o wiele umów cywilnoprawnych - umów o dzieło, których przedmiotem

było przygotowanie materiałów telewizyjnych dla programów informacyjnych, takich

jak "K." lub "Ka.", a także felietonów, reportaży, komentarzy, scenariuszy do

określonych programów realizowanych przez Regionalną Agencję Producencką

TVP K. lub Wydział Audycji Informacyjnych. Każda z umów zawierała

postanowienia dotyczące: terminu wykonania dzieła, kary umownej w przypadku

opóźnienia w wykonaniu dzieła, wysokości i sposobu wypłaty wynagrodzenia za

dzieło (kwota wypłacana na podstawie faktur/rachunków przedkładanych przez

wykonawcę

na

podstawie

wydruków

otrzymanych

od

strony

pozwanej),

przeniesienia praw autorskich, możliwości powierzania wykonania dzieła osobie

trzeciej za zgodą zamawiającego, jak również wskazywała osobę uprawnioną przez

stronę pozwaną do odbioru umówionego dzieła. W umowach znajdowały się

ponadto postanowienia dotyczące możliwości rozwiązania umowy o dzieło lub

odstąpienia od niej przez stronę pozwaną oraz określające jakie dzieło ma być

przez powódkę przygotowane.

Sąd Rejonowy ustalił, że począwszy od 1996 r. powódka wielokrotnie

kierowała do dyrekcji TVP S.A. Oddział K. pisma z prośbą o nawiązanie z nią

stosunku pracy (przyznanie etatu dziennikarskiego), podkreślając w każdym z tych

pism, że jest współpracownikiem strony pozwanej. Jako przyczynę decyzji

odmownej strona pozwana powoływała konieczność ograniczenia zatrudnienia oraz

obowiązującą politykę kadrową, przejawiającą się w preferowaniu nawiązywania

współpracy z dziennikarzami w oparciu o umowy cywilnoprawne a nie umowę o

pracę.

Sąd pierwszej instancji stwierdził, że stosunek prawny łączący powódkę ze

stroną pozwaną nie był stosunkiem pracy. Sąd Rejonowy uznał, że wbrew

twierdzeniom powódki, łączący ją ze stroną pozwaną stosunek prawny nie posiadał

cech pozwalających na uznanie go za stosunek pracy. Ponadto, po stronie TVP

S.A. Oddział K. od początku współpracy z powódką nie istniała wola nawiązania

stosunku pracy. Powódka, podpisując kolejne umowy o dzieło ze stroną pozwaną,

zdawała sobie sprawę z ich cywilnoprawnego charakteru i godziła się z tym, że nie

będą to umowy o pracę. Sam zamiar stron zawarcia umowy cywilnoprawnej

(umowy zlecenia, umowy o dzieło) jako podstawy łączącego je stosunku prawnego

nie budził wątpliwości. W stosunku prawnym łączącym strony występowały pewne

cechy właściwe dla stosunku pracy, nie przesądza to jednak o kwalifikacji prawnej

tego stosunku. Kwalifikacji umowy zawierającej zobowiązanie do świadczenia pracy

dokonuje się metodą typologiczną, polegającą na ilościowym porównaniu cech

właściwych stosunkowi pracy oraz innym stosunkom prawnym (wynikającym z

umów nazwanych lub nienazwanych prawa cywilnego). Jeżeli w stosunku prawnym

nie przeważają cechy stosunku pracy, to o jego charakterze przesądza nazwa i

sposób realizacji zobowiązania (por. wyrok Sądu Najwyższego z 2 września 1998

r., I PKN 293/98).

W ocenie Sądu Rejonowego powódka nie miała interesu prawnego w

domaganiu się ustalenia istnienia stosunku pracy (art. 189 k.p.c.), ponieważ nie

posiada interesu prawnego w żądaniu ustalenia istnienia stosunku prawnego

osoba, która może dochodzić powództwa o świadczenie. Interes prawny powódki

mógłby zostać całkowicie zrealizowany, gdyby wytoczono zostało powództwo o

świadczenie, na przykład powództwo o dopuszczenie powódki do pracy na

warunkach pracy i płacy wynikających z określonej umowy.

Apelację od powyższego wyroku wniosła powódka, zaskarżając go w

całości. Wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i orzeczenie, że stosunek

prawny łączący ją ze stroną pozwaną, ukształtowany na podstawie zawartych

umów cywilnoprawnych, jest w istocie stosunkiem pracy, ewentualnie o uchylenie

zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd

pierwszej instancji.

Sąd Okręgowy w K. – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z 11

marca 2008 r., oddalił apelację powódki.

Sąd Okręgowy przyjął za własne ustalenia faktyczne i rozważania prawne

Sądu Rejonowego i uznał za bezzasadny zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.

Sąd drugiej instancji stwierdził, że uzasadniony był jedynie zarzut dotyczący

naruszenia art. 189 k.p.c., wobec przyjęcia przez Sąd Rejonowy braku istnienia po

stronie powódki interesu prawnego w domaganiu się ustalenia istnienia stosunku

pracy. Sąd Okręgowy podzielił stanowisko powódki, że w razie rozbieżności

zapatrywań na temat podstawy prawnej zatrudnienia, pracownikowi przysługuje

procesowe roszczenie o ustalenie istnienia stosunku pracy, choćby przysługiwały

mu wymagalne już materialnoprawne roszczenia o świadczenie. Interes prawny

wynikający z art. 189 k.p.c. występuje zawsze, gdy istnieje samoistna niepewność

co do stanu prawnego lub prawa. Powódka miała interes prawny w wytoczeniu

powództwa o ustalenie istnienia stosunku pracy.

Nie oznacza to jednak. że powództwo mogło zostać uwzględnione. Sąd

Okręgowy podkreślił, że sposób sprecyzowania roszczenia przez powódkę,

reprezentowaną przez zawodowego pełnomocnika, prowadzi do wniosku, że w

sprawie nie mogło zapaść pozytywne rozstrzygnięcie, ponieważ uwzględnienie

roszczenia wiązałoby się z niemożliwością jego wyegzekwowania. Przedmiotem

żądania było ustalenie istnienia pomiędzy stronami od listopada 1996 r. do dnia

wniesienia pozwu umowy o pracę bez bliższego określenia warunków, na jakich

miałaby być ona realizowana odnośnie do zajmowanego przez powódkę

stanowiska, wysokości wynagrodzenia, wymiaru czasu pracy. Tego rodzaju

roszczenie już ze swej istoty jest niewłaściwie określone i nieskonkretyzowane, co

samo w sobie prowadzi do niemożliwości jego uwzględnienia. Sąd drugiej instancji

podkreślił, że występując z powództwem o ustalenie należy tak sprecyzować

roszczenie, aby nie ulegało wątpliwości, ustalenia jakiej treści stosunku prawnego

domaga się powód (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 15 września

2006r., I PK 80/2006, OSNP 2007 nr 23-24. poz. 323).

W

ocenie

Sądu

Okręgowego,

z

przeprowadzonego

postępowania

dowodowego wynika, że dopuszczalne było zawieranie przez stronę pozwaną z

pracownikami umów o dzieło z uwagi na rodzaj świadczonej przez nich pracy

dziennikarza, przy pełnym respektowaniu zasady swobody zawierania umów (art.

3531 k.c.). Do oceny charakteru prawnego umowy, która wykazuje cechy wspólne

dla umowy o pracę i umowy prawa cywilnego, decydujące znaczenie ma zgodny

zamiar stron i cel umowy (por. wyroki Sądu Najwyższego z 18 czerwca 1998 r., I

PKN 191/98, OSNAPiUS 1999 r. nr 14 poz. 49, z 7 marca 2006 r., I PK 146/05,

Monitor Prawa Pracy 2006 nr 9. s. 474). W ocenie Sądu drugiej instancji, Sąd

Rejonowy słusznie uznał, biorąc pod uwagę zgodny zamiar stron, cel umowy oraz

okoliczności związane z realizacją poszczególnych umów zawieranych cyklicznie,

że umowa ta nie miała charakteru umowy o pracę. Sąd Okręgowy podkreślił, że nie

była wystarczająca wola jednej strony – powódki, aby doszło do nawiązania

stosunku pracy, ponieważ wolę tę muszą wyrazić obie strony. Z art. 22 § 11 k.p. nie

wynika domniemanie prawne zawarcia przez strony umowy o pracę, co oznacza,

że ciężar dowodu, że strony łączył stosunek pracy, obciąża powoda (twierdzącego,

że był lub jest nadal pracownikiem). Do uwzględnienia powództwa nie wystarczyło

wykazanie, że powódka przez dłuższy czas realizowała zadania na rzecz strony

pozwanej, ujmowana była w grafikach dyżurów, a dziennikarze etatowi również byli

- w razie ich nieobecności w pracy - zastępowani innymi osobami. Powódka,

pracując przez 10 lat na zbliżonych zasadach, nie występowała o ustalenie istnienia

stosunku pracy i nie żądała świadczeń wynikających z takiego stosunku prawnego

(np. urlopu wypoczynkowego), co potwierdza trafność wniosku Sądu Rejonowego,

że zamiarem stron nie było nawiązanie formalnej i trwałej więzi prawnej, jaka jest

efektem zawarcia umowy o pracę.

Sąd drugiej instancji uznał za bezzasadny zarzut, że postępowanie strony

pozwanej w stosunku do powódki stanowiło dyskryminację ze względu na płeć - art.

183a § 2 i 3 k.p. i art. 183b § 1 pkt 1 k.p. - ponieważ strona pozwana zatrudniła w

okresie objętym żądaniem innego dziennikarza (mężczyznę) na podstawie umowy

o pracę. Zarzut w tym zakresie został po raz pierwszy podniesiony przez stronę

skarżącą dopiero w apelacji, bez bliższego uzasadnienia. Z materiału dowodowego

wynikało, że dziennikarz został zatrudniony na 1/20 etatu na stanowisku zastępcy

kierownika programów informacyjnych, a nie na stanowisku dziennikarza, dlatego

nie można mówić, że nastąpiło nierówne traktowanie w zakresie nawiązania

stosunku pracy.

Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Okręgowego wniósł pełnomocnik

powódki, zaskarżając wyrok ten w całości. Skarga kasacyjna została oparta na

podstawach:

1) naruszenia przepisów prawa procesowego, a mianowicie: art. 233 § 1

k.p.c. poprzez jednostronną a nie wszechstronną analizę zebranego materiału

dowodowego oraz art. 328 § 2 k.p.c. poprzez pominięcie w uzasadnieniu wyroku

oceny wiarygodności wszystkich dowodów, co dotyczy w szczególności: faktu

zawieszenia powódki w wykonywaniu obowiązków, co nie ma odpowiednika w

umowie cywilnoprawnej, a odpowiada okresowemu zwolnieniu pracownika z

obowiązku świadczenia pracy, oraz nagranych i spisanych wypowiedzi dziennikarzy

na spotkaniu z byłym dyrektorem TVP S.A. Oddział K. B. N., poświęconych

podpisywaniu umów cywilnoprawnych jako jedynej możliwości wykonywania pracy

na rzecz TVP S.A., co jest zakazaną dyskryminacją osób wykonujących te same

tub takie same obowiązki;

2) naruszenia prawa materialnego, a mianowicie: art. 7 ust. 2 pkt 5 ustawy

prawo prasowe, poprzez błędną wykładnię tego przepisu, gdyż praca powódki na

rzecz TVP S.A. miała charakter trwały, stały i systematyczny (co miesiąc przez

wiele lat podpisywane kolejne umowy), a przygotowywane przez powódkę

materiały dziennikarskie dotyczyły różnych zakresów życia społecznego i

politycznego i nie sprowadzały się do ściśle wyspecjalizowanego jednego zakresu

lub tematyki; art. 183b § 1 pkt 1 k.p. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji

wielokrotnego i uporczywego odmawiania przez stronę pozwaną nawiązania

stosunku pracy, co jest kolejnym przejawem naruszenia zasady równego

traktowania powódki; art. 22 § 1 k.p. poprzez błędny opis kompetencji przełożonych

wobec powódki i dodatkowo sprzeczny z wyjaśnieniami świadków występujących w

sprawie oraz dowodami (tzw. szpigle, w których m.in. wyceniono nadzór

redakcyjny).

Skarżąca wniosła o uchylenie wyroku Sądu Okręgowego i orzeczenie, że

stosunek prawny łączący powódkę ze stroną pozwaną ukształtowany na podstawie

umów

cywilnoprawnych

jest

stosunkiem

pracy,

ewentualnie

o

uchylenie

zaskarżonego wyroku i skierowanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd

drugiej instancji.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżąca podniosła, że skarga kasacyjna

powinna zostać przyjęta do rozpoznania, ponieważ „istnieją poważne rozbieżności

w praktyce wykonywania sprawiedliwości przed sądami w różnych miejscowościach

w zbliżonych sprawach” i jedynie rozpoznanie sprawy przed Sądem Najwyższym

może rozstrzygnąć powstałe wątpliwości, a ponadto zajęcie się skargą kasacyjną

przez Sąd Najwyższy jest w niniejszej sprawie zasadne także na podstawie art.

3989 § 1 pkt 4 k.p.c., ponieważ skarga jest oczywiście uzasadniona.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Jednym z koniecznych elementów skargi kasacyjnej jest, jak wynika z art.

3984 § 1 pkt 3 k.p.c., wniosek o przyjęcie jej do rozpoznania i jego uzasadnienie.

Wymaganie to wiąże się z przesłankami rozważanymi przez Sąd Najwyższy

podczas tzw. „przedsądu", a więc na posiedzeniu, którego przedmiotem jest

przyjęcie lub odmowa przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania. Przesłanki te

określone zostały w art. 3989 § 1 k.p.c. i tylko one podlegają badaniu w tej fazie

postępowania, a przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania następuje wtedy, gdy

zachodzi choćby jedna z nich. Uzasadnienie wniosku o przyjęcie skargi do

rozpoznania powinno zatem koncentrować się na wykazaniu istnienia jednej z tych

przesłanek, przy czym treść tego uzasadnienia nie może być dowolna, bo

konieczne jest oparcie jej na argumentacji jurydycznej.

Zgodnie z art. 3989 § 1 k.p.c., Sąd Najwyższy przyjmuje skargę kasacyjną do

rozpoznania, jeżeli: 1) w sprawie występuje istotne zagadnienie prawne, 2) istnieje

potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub

wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów, 3) zachodzi nieważność

postępowania lub 4) skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona. Wniesiona w

sprawie skarga nie spełnia żadnej z tych przesłanek.

Należy uznać, że jako przesłanki przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania

pełnomocnik skarżącej wskazał: po pierwsze - istnienie poważnych rozbieżności

„w

praktyce

wykonywania

sprawiedliwości

przed

sądami

w

różnych

miejscowościach w zbliżonych sprawach” i wątpliwości, których usunięcie będzie

możliwe w wyniku rozpoznania sprawy przed Sądem Najwyższym; po drugie

oczywistą zasadność skargi kasacyjnej.

Pierwszą z tych okoliczności można zakwalifikować jako powołanie się na

istnienie potrzeby wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości

lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów (art. 398 9 § 1 pkt 2 k.p.c.),

drugą - jako powołanie się na to, że skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona

(art. 3989 § 1 pkt 4 k.p.c.). Żadna z tych okoliczności w istocie nie występuje.

Co do pierwszej przesłanki należy stwierdzić, że pełnomocnik skarżącej nie

wykazał w jakimkolwiek stopniu, że w orzecznictwie sądów powszechnych albo w

orzecznictwie Sądu Najwyższego istnieją poważne rozbieżności co do oceny, że

stosunek prawny łączący dziennikarza z redakcją prasową lub redakcją telewizyjną,

ukształtowany na podstawie umów cywilnoprawnych, powinien być traktowany jako

stosunek pracy, a nawet nie sprecyzował, na czym w istocie miałyby polegać owe

istotne rozbieżności albo wątpliwości. Samo stwierdzenie pełnomocnika skarżącej,

że w środowisku dziennikarzy telewizyjnych obecna jest wiedza o sprawach

sądowych ze S., Ł., K., W. i B., w których sądy orzekły zgodnie z żądaniem

pozwów, uznając regulacje zawarte w umowach cywilnoprawnych za wystarczające

do przesądzenia, że stosunek prawny na nich oparty jest stosunkiem pracy, i

jedynie w przedmiotowej sprawie obie instancje sądowe w K. odmiennie oceniły

przedłożony im materiał dowodowy, nie jest wystarczające do przyjęcia istnienia

rozbieżności w orzecznictwie sądów albo istotnych wątpliwości co do wykładni

przepisów prawnych. Pełnomocnik skarżącej nie powołał się na ani jedną konkretną

sprawę (wyrok wydany w konkretnej sprawie), w której sąd powszechny oceniłby

stan faktyczny analogiczny do ustalonego w rozpoznanej sprawie w odmienny

sposób. Nie wiadomo także

-

bo nie wynika to jednoznacznie z treści

uzasadnienia wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania – który to

przepis prawny budzi poważne wątpliwości lub wywołuje rozbieżności w

orzecznictwie sądów.

Przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania z uwagi na potrzebę wykładni

przepisów prawa wymaga od skarżącego jednoznacznego określenia, które

przepisy wymagają wykładni Sądu Najwyższego, ze wskazaniem, na czym

polegają związane z tym poważne wątpliwości, lub z przedstawieniem rozbieżności

występujących w orzecznictwie sądów (por. np. postanowienie Sądu Najwyższego

z dnia 11 stycznia 2002 r., III CKN 570/01, Biuletyn SN 2002 nr 7, s. 10). Autor

skargi nie przytoczył tymczasem żadnych przepisów wymagających wykładni, nie

powołał się na żadne orzeczenia, które mogłyby świadczyć o rozbieżnościach w

judykaturze, ani nie wyjaśnił, na czym polegają sugerowane przez niego poważne

wątpliwości. Kwestia zaprezentowana jako wymagająca wykładni przepisów jest

faktycznie powtórzeniem zarzutów podniesionych w podstawach skargi, bowiem nie

wskazuje na żadne trudności interpretacyjne, a w rzeczywistości kwestionuje

stanowisko Sądu Okręgowego co do tego, że powódki nie łączył ze stroną pozwaną

stosunek pracy.

Co do drugiej przesłanki należy podkreślić, że „oczywista zasadność” w

rozumieniu art. 3989 § 1 pkt 4 k.p.c. nie została przez skarżącą wykazana, a nawet

uprawdopodobniona. Oparcie skargi kasacyjnej na przesłance wynikającej z art.

3989 § 1 pkt 4 k.p.c. jest możliwe tylko wówczas, gdy już na pierwszy rzut oka

podstawy wskazane w skardze zasługują na uwzględnienie, a zatem, gdy

zaskarżone

orzeczenie

jest

niewątpliwie

sprzeczne

z

zasadniczymi

i

niepodlegającymi różnej wykładni przepisami albo zostało wydane w wyniku

oczywiście błędnej, widocznej bez głębszej analizy prawniczej nieprawidłowej

wykładni lub niewłaściwego zastosowania prawa (zob. np. postanowienie Sądu

Najwyższego z 8 marca 2002 r., I PKN 341/01, OSNP 2004 nr 6, poz. 100). W

rozpoznawanej sprawie oczywista zasadność skargi kasacyjnej miałaby polegać –

według argumentacji przedstawionej w uzasadnieniu tego środka zaskarżenia – na

sprzeczności ustaleń Sądu Okręgowego z materiałem dowodowym zebranym w

toku postępowania, pominięciu w uzasadnieniu wyroku znaczenia niektórych

dopuszczonych

dowodów,

a

także

błędnej

interpretacji

przedstawionych

dokumentów oraz okoliczności istotnych dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy.

Tego rodzaju okoliczności nie mogą stanowić uzasadnienia twierdzenia o

oczywistej zasadności skargi kasacyjnej. Zarzuty dotyczące jednostronnej analizy

materiału

dowodowego

albo

pominięcia

w

uzasadnieniu

wyroku

oceny

wiarygodności wszystkich dowodów w ogóle nie mogą stanowić podstawy skargi

kasacyjnej. Zgodnie bowiem z art. 3983 § 3 k.p.c., podstawą skargi kasacyjnej nie

mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów. Nawet w razie

przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania, w postępowaniu kasacyjnym wiążące

byłyby wszystkie ustalenia faktyczne przyjęte za podstawę faktyczną zaskarżonego

orzeczenia (art. 39813 § 2 k.p.c.).

Z przytoczonych względów Sąd Najwyższy orzekł o odmowie przyjęcia

skargi kasacyjnej do rozpoznania na podstawie art. 3989 k.p.c.