Legislator Case Law & Legislation
I NSK 74/18 AI generated

I NSK 74/18 · Sąd Najwyższy

Case Number I NSK 74/18
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej decyzją z 30 grudnia 2011 r. nr […] nałożył na P. […] sp. z o.o. w W. karę pieniężną w wysokości 5 000 000 zł za naruszenie art. 172 ust. 1 w zw. z art. 174 pkt 1 ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. Prawo telekomunikacyjne (t.j. Dz.U. 2018, poz. 1954 ze zm., dalej: p.t.) przez niewypełnienie obowiązku uzyskania zgody abonentów lub użytkowników końcowych w przypadku 8 400 934 numerów […] sieci telekomunikacyjnej P. […] na używanie automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego i użycie w stosunku do tych abonentów lub użytkowników końcowych automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego polegające na wysłaniu komunikatów tekstowych SMS zachęcających do udziału w loterii audiotekstowej pod nazwą „L. […]”.Wyrokiem z 11 lipca 2014 r.

Legislator headnote

AI generated

art. 2 Konstytucji RP, art. 91 ust. 1 Konstytucji RP, art. 39813 § 2 k.p.c, art. 39814 k.p.c, art. 99 k.p.c; I NSK 74/18 · Sąd Najwyższy: Sąd Apelacyjny wskazał, iż kwestia dopuszczalności nałożenia kary pieniężnej na podstawie art. 209 ust. 1 pkt 25 w zw. z art. 172 ust. 1 i art. 174 pkt 1 p.t. na przedsiębiorcę telekomunikacyjnego w sytuacji, gdy zlecił on przeprowadzenie akcji promującej jego usługi innemu podmiotowi, który wykonał to zlecenie używając dla celów marketingu bezpośredniego automatycznych systemów wywołujących, bez uzyskania na to zgody abonentów lub użytkowników końcowych będących adresatami takich działań, była przedmiotem zagadnienia prawnego przedstawionego Sądowi Najwyższemu przez Sąd Apelacyjny.

Keywords

AI generated
telecommunications services provider revocation of allocated number bank charges payment service provider misuse of a telecommunications installation regulation of digital markets

Cited Legislation

AI generated
art. 2 Konstytucji RP
2 i 3 dyrektywy o zezwoleniach oraz art. 2 Konstytucji RP, art.
art. 91 ust. 1 Konstytucji RP
Zasada interpretacji przyjaznej dla prawa europejskiego znajduje uzasadnienie również w art. 91 ust.
art. 39813 § 2 k.p.c
art. 39814 k.p.c
Z tych przyczyn Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814 k.p.c.
art. 99 k.p.c
AI generated
XVII AmT 17/17
Decyzją z dnia 29 grudnia 2016 r.
I NSKP 1/22
Dnia 30 grudnia 2016 r. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (dalej: Prezes UOKiK, Prezes Urzędu lub Pozwany) wydał decyzję nr RKR - 1[…], w której:w pkt I, na podstawie art. 27 ust. 1 i 2 w związku z art. 24 ust. 1 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (t.j. Dz.U. 2021, poz. 275 ze zm., dalej: u.o.k.k.) oraz art. 33 ust. 4-6 u.o.k.k. w zw. z art. 7 ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o zmianie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2015, poz. 1634, dalej: ustawa zmieniająca u.o.k.k.), po przeprowadzeniu wszczętego z urzędu postępowania w sprawie praktyki naruszającej zbiorowe interesu konsumentów:a)uznał za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów zachowanie C. […] S.A. z siedzibą w W. (dalej też:
XVII AmA 65/20
Sygn. akt XVII AmA 65/20 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 kwietnia 2022 r. Sąd Okręgowy w Warszawie, XVII Wydział Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w składzie: Przewodniczący – SSO Andrzej Turliński po rozpoznaniu 27 kwietnia 2022 r. w Warszawie na posiedzeniu niejawnym sprawy z odwołania (...) sp. z o.o. w B. przeciwko Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o stwierdzenie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów na skutek odwołania (...) sp. z o.o. w B. od decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 10 czerwca 2020 r. Nr (...) oddala odwołanie. SSO Andrzej Turliński Sygn. akt XVII AmA 65/20 UZASADNIENIE Decyzją z dnia 10 czerwca 2020 r. Nr (...) Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (Prezes UOKiK, pozwany) na podstawie art. 26 ust. 1 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz.U. z 2019 r. poz. 369 ze zm.), po przeprowadzeniu postępowania w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów, wszczętego z urzędu wobec (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w B. (powód) uznał za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów, określoną w art. 24 ust. 1 i 2 pkt 3 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, wprowadzania konsumentów w błąd podczas składanych telefonicznie zaproszeń na spotkania organizowane przez (...) Sp. z o.o. w B., poprzez informowanie o przeprowadzonych podczas spotkania badaniach diagnostycznych dla mieszkańców „danej miejscowości” metodą elektro – termalną na urządzeniu A. scan lub badaniach metodą R. w ramach których konsumenci otrzymają informacje na temat stanu zdrowia, i które uwzględniają profilaktykę przeciwnowotworową, a także przyczyny wielu schorzeń jak np. Alzhaimer, astma, cukrzyca, ciśnienie tętniczne, sytuacji kiedy do tychże badań wykorzystuje się urządzenia, które nie są zarejestrowane jako wyroby medyczne i obsługujące je osoby nie mają uprawnień so przeprowadzania badań, w tym badań diagnostycznych, a (...) Sp. z o.o. w B. nie jest podmiotem leczniczym, co stanowi nieuczciwą praktykę rynkową rozumieniu art. 5 ust. 1 i ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz.U. z 2017 r. , poz. 2070) i nakazał zaniechania jej stosowania – pkt I decyzji. W pkt II decyzji Prezes UOKiK na podstawie art. 106 ust. 1 pkt 4 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów nałożył na powoda, w związku z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. 24 ust. 1 i 2 pkt 3 ww. ustawy, w zakresie opisanym w pkt I sentencji niniejszej decyzji, karę pieniężną w wysokości 114.087,00 zł, płatną do budżetu państwa, W pkt III decyzji Prezes UOKiK na podstawie art. 77 ust. 1 i art. 80 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów w zw. z art. 83 tej ustawy w zw. z art. 263 § 1 i 2 i art. 264 § 1 k.p.a. postanowił obciążyć powoda kosztami postępowania w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów w kwocie 76,50 zł oraz zobowiązał do ich zwrotu Prezesowi UOKiK w terminie 14 dni od uprawomocnienia się decyzji. Od ww. decyzji powód wniósł odwołanie zaskarżając decyzję w całości. Zaskarżonej decyzji zarzucił: I . naruszenie przepisów prawa procesowego: a) art. 7 k.p.a. w zw. z art. 83 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów (dalej uokik) poprzez brak przedstawienia argumentacji świadczącej o aktywności powoda, która nosiłaby znamiona praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów, tym poprzez brak precyzyjnego wyjaśnienia stanu faktycznego w kontekście specyfiki etapu zapraszania telefonicznego (w ramach telemarketingu) osób zainteresowanych diagnostyką wynikającą z użycia urządzenia A. skan, metodą R., prelekcją oraz zakupem urządzeń będących w ofercie powoda; b) art. 8 § 1 k.p.a. w z. z art. 83 uokik poprzez brak zindywidualizowania uzasadnienia rozstrzygnięcia sprawy powoda, co sprowadza treść decyzji Prezesa do pełnego ogólnikowych, trywialnych twierdzeń, luźno powiązanych ze sprawą powoda, możne wręcz odnieść wrażenie, że decyzja Prezesa obejmuje uzasadnienie z innej sprawy, które zostało uzupełnione o kilka indywidualizujących sprawę sformułowań; c) art. 11 k.p.a. w z. z art. 83 uokik poprzez brak wyjaśnienia przesłanek, którymi kierowano się wydając decyzję Prezesa wobec powoda, w uzasadnieniu decyzji Prezesa zachowano strukturę (układ) rozstrzygnięcia, ale przy szczegółowej analizie można odnieść wrażenie, że chodzi o zupełnie inną sprawę, co daje się zaobserwować chociażby przy uzasadnieniu umyślności przypisanej powodowi, jak również oderwanych od realiów sprawy rozważaniach dotyczących konsumentów; d) art. 231 k.p.c. w zw. z art. 84 uokik w zakresie przyjęcia za udowodnione, że działanie powoda mogło zniekształcać proces decyzyjny konsumentów, jak również w zakresie przyjęcia, że stosowana praktyka zapraszania na spotkania mogła naruszyć zbiorowe interesy konsumentów sprowadzające się do wprowadzania konsumentów w błąd poprzez podawanie nieprawdziwych informacji podczas rozmów telefonicznych, w ramach których zapraszano na spotkania; w decyzji Prezesa nie wyjaśniono, jakie to rzekomo nieprawdziwe dane były podawane podczas rozmów telefonicznych; zasady doświadczenia życiowego podpowiadają, że przedsiębiorca dbający o rzetelność informacyjną na etapie sprzedaży i posprzedażowym jest, co najmniej, zainteresowanym, aby zaproszenia na spotkania również charakteryzowały się wysokimi standardami informacyjnymi i starannością pozwalającą wyeliminować ze spotkań osoby, które w istocie nie są docelową grupą klientów powoda; e) art. 232 k.p.c. w zw. z art. 84 uokik poprze brak skazania dowodów na poparcie twierdzeń związanych z rozpowszechnianiem nieprawdziwych informacji ; analiza uzasadnienia decyzji Prezesa pozwala stwierdzić, że wnioskowanie przeprowadzone w ramach rozstrzygnięcia ma charakter dowolny, a składane przez powoda wyjaśnienia zostały właściwie w całości pominięte, bez szczegółowej analizy informacji z tych wyjaśnień wynikających; f) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 84 uokik poprzez lakoniczną, schematyczną, dowolną i niepełną ocenę materiału dowodowego, w tym poprzez pominięcie dowodów o aktywnej weryfikacji przez powoda przebiegu spotkań, jak również dotyczących aktywności powoda w zakresie ochrony praw konsumentów w ramach działań sprzedażowych; II. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 24 ust. 1 i ust. 2 pkt 3 uokik w zw. z art. 5 ust. 1 i ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (tekst jedn. Z 2017 r. Dz.U. poz. 2070 dalej upnpr) poprzez niewłaściwe zastosowanie sprowadzające się do przyjęcia, że: a) podczas rozmów telefonicznych tworzono fałszywy obraz przekazywanych informacji, gdy tymczasem przekazywane informacje były prawdziwe i były uszczegóławiane podczas spotkań, w decyzji powoda nie ustalono faktu nieprawdziwej informacji, a więc zastosowano przepis bez istotnego ustalenia faktycznego; b) podczas rozmów telefonicznych wpływano na proces decyzyjne przeciętnego konsumenta, podczas gdy w istocie wykazano się ponadprzeciętną dbałością o rzetelność informacyjną podczas spotkań, w decyzji Prezesa właściwie zaniechano analizy sytuacyjnej odbiorców, którzy byli zapraszani na spotkania i jednocześnie pozyskiwali wiedzę o metodzie, o prelekcji oraz możliwościach zakupowych; c) działanie powoda nakierowane było na bliżej nieokreśloną grupę adresatów, a tymczasem analizowany proceder zapraszania na spotkania mógł, co najwyżej, jednostkowo, wskutek nieprawidłowego wykonania usługi telemarketingu dotyczyć konkretnego konsumenta, który przez konkretnego konsultanta został wprowadzony w błąd podczas konkretnej (danej, indywidualnej) rozmowy telefonicznej; III. naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 106 ust. 1 pkt 4 uokik poprzez przyjęcie, że powód działał umyślnie , tj. w sposób przemyślany i celowy. Powód wniósł o zmianę decyzji Prezesa UOKiK w ten sposób, że aktywność powoda objęta postępowaniem antymonopolowym nie stanowiła praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów w rozumieniu art., 24 ust. 1 i 2 pkt 3 uokik ewentualnie o zmianę decyzji w ten sposób, że aktywność powoda miała charakter nieumyślny i zmniejszenie wysokości kary pieniężnej, wspomniany wniosek ewentualny składany jest przy tym z daleko posuniętej ostrożności procesowej; ewentualnie o uchylenie decyzji Prezesa. Powód wniósł również o zasądzenie od Prezesa UOKiK kosztów postępowania odwoławczego według norm przepisanych. W odpowiedzi Prezes UOKiK wniósł o oddalenie odwołania w całości oraz zasądzenie od powoda na swoją rzecz kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Okręgowy w Warszawie ustalił następujący stan faktyczny. (...) prowadzi działalność gospodarczą na podstawie wpisu do Rejestru Przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego o numerze (...). Zgodnie z informacją odpowiadającą odpisowi aktualnemu z Rejestru Przedsiębiorców, spółka została zarejestrowana 11 kwietnia 2014 r. (k. 25 – 29 akt adm., 728 – 732 akt adm.). Głównym przedmiotem działalności spółki jest sprzedaż detaliczna towarów prowadzona poza lokalem przedsiębiorstwa w ramach prezentacji zbiorowych organizowanych na terenie całego kraju. W ofercie powoda znajdują się zestawy do magnetoterapii – zestawy (...) marki R. (k. 7 – 9 akt adm.) Przy sprzedaży poza lokalem przedsiębiorstwa zarówno na etapie zapraszania osób na spotkania jak i podczas spotkań konsumenci spotykają się z profesjonalistami o dużej wiedzy na temat prowadzenia rozmowy dotyczącej zapraszania na spotkania jak i prowadzenia spotkań, w tym oferowania sprzedawanych tam towarów. Są to eksperci w wywieraniu wpływu na konsumenta, którzy potrafią sprawić, że konsument przytłumia swoje wątpliwości przed przyjściem na spotkanie, a później do zakupu oferowanego towaru. Odpowiednio zmotywowani i zobowiązani do przyjęcia zaproszenia konsumenci w konsekwencji przychodzą na spotkania i kupują oferowany im towar, a po jego zakupie usprawiedliwiają przez sobą dokonany zakup. Powód w ramach prowadzonej działalności gospodarczej współpracuje z podmiotami zewnętrznymi, które między innymi zajmują się również zapraszaniem potencjalnych klientów na grupowe prezentacje sprzedażowe. Natomiast prezentacje prowadzą członkowie grup sprzedażowych – prelegenci. Prelegenci współpracują z powodem na podstawie zawartych umów o świadczenie usług lub są to osoby oddelegowane z agencji pracy tymczasowej. Prowadzą oni prezentacje oferowanych przez powoda towarów, wykonują określone czynności za pomocą urządzenia A. scan, przedstawiają wyniki tych czynności oraz oferują uczestnikom możliwość zakupu produktów i przedstawiają warunki umów sprzedaży. Według powoda w czynnościach podejmowanych za pomocą ww. urządzenia (czynności te powód nazywa badaniem) stosuje się „metodę tzw. skanningu”. Jest to zdaniem powoda krótkie badania (test) sprawdzające funkcjonalność narządów i całych układów w organizmie. Na określonych obszarach skóry czoła, dłoni i stóp umieszczone są elektrody, przy użyciu których urządzenie przepuszcza przez organizm prąd o niskiej intensywności. Głównym czynnikiem pozwalającym na wykonanie owej diagnostyki jest budowa rdzenia kręgowego, powiązanego z określonymi obszarami organizmu. Uzyskany wynik badania zostaje przez prelegentów skontrastowany z bazowym wzorcem, przygotowywanym indywidualnie dla każdej osoby. Zgodnie z wyjaśnieniami powoda z dnia 1 grudnia 2017 r. konsumenci są informowani na pokazach, iż wynik powyższego testu nie daje pewności, lecz jedynie pewien poziom prawdopodobieństwa trafnej diagnostyki i zalecana jest konsultacja z lekarzem, z uwzględnieniem własnej historii przebiegu leczenia. Ponadto do każdego wyniku badania przekazywanego konsumentowi powód załącza informację zatytułowaną (...), z której dowiaduje się o wstępnej, poglądowości badania (k. 410 akt adm.) oraz, że „A. scan nie jest wyrobem medycznym”. W zakresie świadczenia usług telemarketingowych powód współpracuje z: - (...) Sp. z o.o. w W., z którą ma podpisaną umowę (pismo z 12 czerwca 2019 r. k. 67 akt adm.), - (...) sp. z o.o. sp. k. w P., z którym zawarł umowę ustną (k. 67 akt adm.). Zgodnie z umową zawartą w dniu 3 października 2016 r. z (...) Sp. z o.o. w W., wykonawca w § 2 (dotyczącym obowiązków stron umowy) zobowiązał się do wykonywania usług zgodnie z zamówieniami i wytycznymi. Ponadto Spółka zgodnie z § 5 ww. umowy była zobowiązana do wyznaczenia Przedstawiciela (osoby), która byłaby upoważniona do składania zamówień, dokonywania bieżących ustaleń, zgłaszania reklamacji, przekazywania materiałów, akceptowania zestawień ilościowych świadczonych usług (k. 326 – 328 akt adm.). Natomiast jak wyjaśniła (...) sp. z o.o. sp. k. w P., w piśmie z dnia 5 grudnia 2019 r.: „(...) zlecała, a V. przyjmowała do realizacji zlecenie polegające na pozostawaniu w gotowości do organizacji kampanii reklamowej obejmującej organizację spotkań marketingowych na zasadach określonych przez Zleceniodawcę. Przesłane skrypty były opracowane pod nadzorem i zgodnie ze wskazówkami zleceniodawcy, który w zasadzie miał pełną swobodę decyzyjną w zakresie treści skryptu oraz czasu jego stosowania. Zleceniodawca każdorazowo akceptował skrypt opracowany na potrzeby zlecanej kampanii.” Ponadto „Telemarketerzy mieli możliwość modyfikowania rozmów w wąskim zakresie w postaci ich indywidualizacji . Indywidualizacja polega zasadzie na podjęciu inteligentnego dialogu z abonentem” (k. 705 – 711 akt adm.). W okresie od 2016 r. rozmowy z konsumentami były przeprowadzane na podstawie dwóch skryptów przyjętych do stosowania przez powoda. Powód nie był w stanie sposób precyzyjny wskazać okresów, w których były stosowane wcześniejsze wersje skryptu i czy okresy te pokrywały się ze sobą (k. 697 akt adm.). Ponadto powód niezależnie od wcześniejszych odpowiedzi na wezwania Prezesa UOKiK podniósł, iż skrypty co do zasady powstają poza powodem i ulegając bieżącym modyfikacjom, aby jak najpełniej realizować potrzeby informacyjne potencjalnych ich Klientów. Powód poinformował, że nie posiada nagrań z przeprowadzonych rozmów. Z treści skryptu nr 1 przekazanego Prezesowi UOKiK pismem z dnia 20 lipca 2018 r. stosowanego od 3 października 2016 r. wynika, że powód kierował podczas rozmowy telefonicznej do konsumentów informacje o możliwości skorzystania z „bezpłatnych badań diagnostycznych (…) wraz z prelekcją na temat magnetoterapii pulsacyjnej i prezentacją wyrobów medycznych pozwalających na korzystanie z tej metody w warunkach domowych”. W całym skrypcie pojawiają się jedynie zmianki o handlowym celu praktyki, a mianowicie „prezentacja wyrobów medycznych” oraz „będą mogli je nabyć”. Dalej jest skazanie, że „badanie będzie wykonane metodą elektro – termalną na urządzeniu A. scan i będzie dotyczyć kręgosłupa, stawów i narządów wewnętrznych, a wszystko będzie całkowicie bezpłatnie” oraz że „będą przebadane układy kostny, pokarmowy, krwionośny, oddechowy i nerwowy”. Tak sformułowane informacje skierowane do konsumentów mogą wywołać u nich przeświadczenie, że głównym celem organizowanych przez (...) spotkań są bezpłatne badania diagnostyczne stanu zdrowia. Skrypt Nr 1 (k. 484 akt adm.) Skrypt rozmowy Dzień dobry, witam serdecznie, moje nazwisko……….dzwonię w imieniu Instytutu (...), ponieważ w najbliższą (dzień tygodnia) odbędą się bezpłatne badania diagnostyczne dla mieszkańców (miejscowość) wraz z prelekcją na temat magnetoterapii pulsacyjnej i prezentacją wyrobów medycznych pozwalających na korzystanie z tej metody w warunkach domowych. Uczestnicy, którzy posiadają już takie wyroby będą mogli poszerzyć swoją wiedzę na temat możliwości ich zastosowania, a ci, którzy ich nie posiadają, będą mogli je nabyć. Czy jest Pan/Pani mieszkańcem (nazwa miejscowości) lub okolic? To wspaniale! Badanie będzie wykonane metodą elektro – termalną na urządzeniu A. scan i będzie dotyczyć kręgosłupa, stawów i narządów wewnętrznych, a wszystko będzie całkowicie bezpłatnie -------------------------------------------------------------------------------------------------------- - Będzie wykonane metodą elektrotermalną, - Będą przebadane układy kostny, pokarmowy, krwionośny, oddechowy, nerwowy, - Wynik będzie ładnie wydrukowany i będzie można wziąć je do domu, - Całkowicie bezpieczne i bezpłatne, Badanie będzie odbywało się w (nazwa obiektu) na (adres) (Blisko (wskazówki dojazdu), większe ulice (wskazówki dojazdu)) Czy wie Pan/Pani gdzie to jest? Czy w takim razie zarejestrować Panią na godzinę (godz. spotkania) czy na (godz, spotkania)? Lub To w takim razie zarejestruję Panią na (godz. spotkania), dobrze? Jeszcze tylko dopytam. Z badania nie mogą skorzystać osoby posiadające rozrusznik serca lub w ciąży. Czy któreś z tych przeciwskazań dotyczy Pana/Pani? Super! Czy ma Pan/Pani może coś do pisania pod ręką? Proszę sobie zapisać (data i godzina) , proszę sobie zapisać, że będzie to (nazwa obiektu), (adres i ew. wskazówki dojazdu) Proszę mi powiedzieć, na jakie imię i nazwisko zarejestrować Pani miejsce? Panie/Pani (użyć imienia) podam Pani/Panu numer rezerwacji. Jest bardzo ważny. Proszę sobie zapisać: (nr rezerwacji) Panie/Pani (imię) Z ważnych informacji: Proszę zabrać ze sobą ten numer i dowód osobisty do rejestracji. Zaczniemy punktualnie o (godzina spotkania), będą wykonywane bezpłatne badania, omówione wyniki i metody zapobiegania poważnym chorobom. Całość potrwa ok. 1,5 godziny, Będziemy do Pana/Pani jeszcze dzwonić dzień przed w celu przypomnienia. Jest duże zainteresowanie, ale na tą datę mogę zapisać dodatkową osobę do rezerwacji. Może chce Pan/ Pani przyjść z mężem/żoną, żeby wspólnie się przebadać? Dobrze. Dopisałam/Dopisałem do rezerwacji. Jeszcze mała informacja: do badania są potrzebne bose stopy (Panie nie ubierają rajstop) i minimalny makijaż lub jego brak. To wszystko z moje strony, dziękuję za rozmowę i do usłyszenia (dzień tygodnia przed pokazem). Z kolei zgodnie ze skryptem nr 2 przekazanym Prezesowi UOKiK pismem z dnia 12 czerwca 2017 r. telefoniczna rozmowa telemarketingowa rozpoczyna się od fragmentu „(…) organizujemy spotkanie o charakterze promocyjno – handlowym podczas którego wykonamy dla Państwa bezpłatne, kompleksowe badania metodą dr R. V. w ramach których otrzymają Państwo informacje na temat stanu swojego zdrowia. Są to badania z uwzględnieniem profilaktyki przeciw nowotworowej, a także wykrywaniem przyczyn wielu schorzeń jak np. Alzhaimer, astma, cukrzyca, nadciśnienie tętnicze. Po badaniach będzie możliwość uczestniczenia w wykładzie na temat zdrowia oraz dokonania zakupu naszych urządzeń.” Dalej rozmowa dotyczy już tylko badania. Nigdzie nie wyjaśnia się konsumentowi co jest celem handlowym spotkania (co będzie promowane lub oferowane do sprzedaży przez powoda). Rozmową kieruje telemarketer, który oddaje głos konsumentowi tylko w momencie, w którym ma odpowiedzieć na pytanie dotyczące miejsca spotkania, rejestracji i uczestnictwa w badaniu oraz przygotowania się do badania. W podsumowaniu rozmowy telemarketer nie informuje konsumentów, iż celem spotkania jest cel handlowy i co ma być oferowane do sprzedaży. Skupia się na aspektach przygotowania się konsumenta do badania i potwierdzenia jego przybycia, a kończy rozmowę słowami „ do zobaczenia na badaniu”. Ponadto każdej rozmowie telemarketer ma obowiązek informować o czasie trwania spotkania, w której to informacji zupełnie pomijany jest czas na prezentację promocyjno – handlową. Skrypt Nr 2 (k. 65 – 66 akt adm.) Skrypt rozmowy Dzień dobry! (pauza) Witam serdecznie! Nazywam się …….i dzwonię w imieniu (...) Dzwonię z miłą wiadomością, mianowicie organizujemy spotkanie o charakterze promocyjno – handlowym podczas którego wykonamy dla Państwa bezpłatne, kompleksowe badania metodą dr. R. w ramach których otrzymają Państwo informacje na temat stanu swojego zdrowia. Są to badania z uwzględnieniem profilaktyki przeciw nowotworowej, a także wykrywaniem przyczyn wielu schorzeń jak np. Alzhaimer, astma, cukrzyca, nadciśnienie tętnicze. Po badaniach będzie możliwość uczestniczenia w wykładzie na temat zdrowia oraz dokonania zakupu naszych urządzeń. Badania będą się odbywały w ……………przy ul……………….(dokładny adres) już …………(data, dzień tygodnia). Czy wie Pani, gdzie to jest? W związku z tym proszę mi powiedzieć na jaką godzinę mogę Panią zarejestrować? Bardzo się cieszę! Z badania nie mogą skorzystać osoby posiadający bajpasy, z rozrusznikiem serce, stenty, czynną chorobą nowotworową lub w ciąży. Czy któreś z tych przeciwskazań dotyczy Pani? W takim razie czy zarejestrować Panią na badania rano czy po południu? Idealna dla Pani/Pana będzie godzina ………….. Dla formalności tylko zapytam, czy mieści się Pani w przedziale wiekowym 30 – 80 lat? Proszę mi powiedzieć, na jakie imię i nazwisko zarejestrować badanie? ….(Zawieszenie głosu) Proszę sobie także zanotować numer rejestracji, dzięki któremu wejdzie Pani na badanie:…………. Z racji tego, że wyślemy do Pani jeszcze smsa przypominającego o badaniu, proszę podać Pani numer komórkowy………………. Dodam, że może Pai zabrać ze sobą żonę/partnerkę/męża/partnera. Rozumiem, że przyjdzie Pan/Pani w parze, tak? (osoba towarzysząca również musi nie posiadać przeciwskazań) ŚWIETNIE! Zatem ja już teraz rezerwuję dla Pana/i 2 miejsca. Badanie jest wykonywane na bose stopy. Jest to istotne dla przebiegu badania! Badanie wykonujemy na siedząco, jest bezinwazyjne i bezbolesne, przeprowadzane przy pomocy nowoczesnego urządzenia Nie kremować rąk ani czoła przed badaniem. Proszę także pamiętać, żeby zabrać ze sobą dowód osobisty. To ważne, by potwierdzić swoją tożsamość. Dodam, że dzień przed spotkaniem jeszcze zadzwonię i potwierdzę ostatecznie czy przyjdzie Pani z osobą towarzyszącą. Przypomnę jeszcze, że badania będą się odbywać w ……………(miejsce, data, dzień tygodnia, godzina). Dziękuję bardzo za miłą rozmowę, do zobaczenia na badaniu! Informacja w każdej rozmowie !! Badanie wraz z analizą diagnostyki (...) i przedstawieniem terapii trwa około 1,5 godzinę !!! Z powyższych ustaleń wynika, że w pierwszym wypadku konsumenci są zapraszani na badania diagnostyczne, natomiast w drugim przypadku, że są zapraszani na badania, w następstwie których konsumenci otrzymają informacje o stanie swojego zdrowia pozwalające na wykrycie wielu schorzeń jak np. Alzhaimer, astma, cukrzyca, nadciśnienie tętnicze oraz pozwalające na wskazanie profilaktyki przeciwnowotworowej. W każdym z omawianych zaproszeń konsumenci są namawiani na zgłoszenie – zarejestrowanie się na badania organizowane przez powoda i przybycie na nie. O przydatności, wartości badania do postawienia diagnozy o stanie konsumenta, konsument dowiaduje się na spotkaniu, po przeprowadzeniu badania, w formie informacji pisemnej – zastrzeżenia o treści „Niniejsze badanie diagnostyczne wykonane zostało przy użyciu aparatu A. skan. A. skan nie jest wyrobem medycznym w rozumieniu ustawy z dnia 20 maja 2010 r. o wyrobach medycznych. Wynik badania ma charakter wyłącznie wstępny i poglądowy. Odnosi się on do stanu pacjenta aktualnego momencie przeprowadzania badania i jest silnie uzależniony od warunków środowiskowych, w jakich badanie zostało przeprowadzone, a także od innych zmiennych czynników, takich jak np. samopoczucie, stres, czy zmęczenie osoby badanej. Wynik badanie może nie odzwierciedlać rzeczywistego stanu zdrowia osoby badanej. Nigdy nie może być samodzielną podstawą podjęcia, zmiany lub zakończenia leczenia. Badanie niniejsze nie może zastępować badań medycznych. W każdym wypadku jego wyniki powinny być konsultowane z lekarzem” (k. 458 akt adm.). Jak wynika z pisma Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych urządzenie A. skan nie przeszło stosownej procedury pozwalającej ww. urzędowi na wypowiedzenie się na temat jego wiarygodności i skuteczności w wykrywaniu chorób (k. 407 akt adm.). Natomiast Naczelna Rada Lekarska przesłała Prezesowi UOKiK swoje stanowisko, w którym skazała, że zgodnie z jej zaleceniami „Lekarz nie może posługiwać się metodami uznanymi przez naukę za szkodliwe lub bezwartościowe. Nie może także współdziałać z osobami zajmującymi się leczeniem , a nie posiadającymi do tego uprawnień” (k. 330 akt adm.). Dodatkowo w piśmie przewodnim Naczelna Rada Lekarska, nie ustosunkowując się wprost do oceny ww. urządzeń poinformowała, że negatywnie ocenia zjawisko coraz częstszego korzystania, popularyzowania tzw. medycyny alternatywnej, która promuje niesprawdzone metody diagnozowania oraz leczenie o wątpliwej wartości (k. 329 akt adm.). Badania konsumentów przy wykorzystaniu urządzenia A. skan są przeprowadzane przez prelegentów i asystentów zatrudnionych przez powoda. Powód nie wymaga od ww. osób wykształcenia medycznego (k. 68 akt adm.). Osoby te przeszły specjalistyczne badanie na urządzeniu A. skan i urządzeniu do magnetoterapii (k. 70 akt adm.). Jak wynika z jedynego załączonego certyfikatu, osoby te mogą się legitymować ukończeniem jednodniowego kursu prowadzonego przez producenta urządzeń do elektropunktury, obowiązującego wyłącznie przy współpracy z (...) (k. 527 akt adm.). Natomiast z informacji powoda wynika, że informacje o badaniach i diagnostyce mają znaczenie dodatkowe i ich celem jest dopomożenie konsumentowi w podjęciu świadomej decyzji zakupu towarów oferowanych przez powoda (k. 408 akt adm.). Na podstawie przekazanych przez powoda kopii zawartych umów Prezes UOKiK ustalił, że ponad 83% przekazanych umów było zawartych z osobami mającymi 50 lat i więcej. W tej grupie wiekowej około 50% stanowiły osoby pomiędzy 60 a 69 rokiem życia, a osoby w wieku 70 lat i więcej ponad 13%. Konsumenci na tzw. spotkania przychodzili z osobami towarzyszącymi. W 2019 r. przychód powoda wyniósł (...) zł. Prezes UOKiK postanowieniem z dnia 23 maja 2017 r. wszczął z urzędu postępowanie wyjaśniające w celu wstępnego ustalenia, czy działania powoda mogą stanowić praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów w rozumieniu art. 24 ust. 2 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów. W toku postępowania wyjaśniającego ustalono, że powód nie wykonuje działalności leczniczej, a jego głównym przedmiotem działalności jest sprzedaż detaliczna towarów prowadzona poza lokalem przedsiębiorstwa w ramach prezentacji zbiorowych organizowanych na terenie całego kraju. Prezentacje sprzedażowe odbywają się również w siedzibie powoda. W ofercie powoda znajdują się urządzenia do magnetoterapii – zestawy (...) marki R.. Producentem oferowanych urządzeń jest (...) B. a.s. z siedzibą w B.. Powód w okresie od września 2017 r, do maja 2018 r. zawarł z konsumentami (...) umów. Powód nie jest wpisany do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą. W trakcie postępowania wyjaśniającego ustalono również, że powód w ramach prowadzonej działalności gospodarczej współpracuje z podmiotami zewnętrznymi. Podmioty zewnętrzne zajmują się wyszukiwaniem, selekcją i rezerwacją lokali, które spełniają warunki umożliwiające prowadzenie w nich grupowych prezentacji sprzedażowych. Ponadto podmioty zewnętrzne zajmują się zapraszaniem potencjalnych klientów na grupowe prezentacje sprzedażowe. Zapraszając konsumentów kierują się opracowanymi przez powoda skryptami rozmowy. Podczas postępowania wyjaśniającego ustalono ponadto, że na spotkania organizowane przez powoda konsumenci byli zapraszani oparciu o dwa rodzaje skryptów rozmów z konsumentami. Informacje adresowane do konsumentów na podstawie wspomnianych skryptów miały charakter zaproszeń na badania funkcjonalności narządów jak i całych układów w organizmie przy wykorzystaniu urządzenia A. skan lub na badania specjalna metodą pozwalającą ocenić stan zdrowia konsumenta. W informacji przekazywanej konsumentom powód ogranicza informację o celu handlowym spotkania jedynie do jednorazowej informacji o prezentacji wyrobów medycznych lub, że spotkanie ma charakter promocyjno – handlowy. Informacje te były przekazywane na samym początku rozmowy. W żadnej z przekazywanych konsumentom informacji nie pojawia się słowo sprzedaż, wspomina się jedynie o towarach oferowanych do zakupu przez powoda. Analiza zgromadzonego materiału dowodowego w postępowaniu wyjaśniającym prowadziła do wniosku, że w przedmiotowej sprawie zachodzi podejrzenie stosowania przez powoda praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów określonych w art. 24 ust. 1 i 2 pkt 3 uokik polegających na wprowadzaniu konsumentów w błąd podczas składanych telefonicznie zaproszeń na spotkania organizowane przez (...), poprzez informowanie o przeprowadzanych podczas spotkania badaniach diagnostycznych dla mieszkańców „danej miejscowości” metodą elektro-termalną na urządzeniu A. skan lub badaniach metodą R. w ramach których konsumenci otrzymają informacje na temat stanu zdrowia i które uwzględniają profilaktykę przeciwnowotworową, a także przyczyny wielu schorzeń jak np. Alzhaimer, astma, cukrzyca, ciśnienie tętnicze, w sytuacji kiedy do tychże badań wykorzystuje się urządzenia, które nie są zarejestrowane jako wyroby medyczne i obsługujące je osoby nie mają uprawnień do przeprowadzania badań, tym badań diagnostycznych, a (...) nie jest podmiotem leczniczym, co może stanowić nieuczciwą praktykę rynkową w rozumieniu art. 5 ust. 1 i ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz.U. z 2017 r. poz. 2070). W związku z powyższym Prezes UOKiK postanowieniem z dnia 7 sierpnia 2019 r. wszczął postępowanie w sprawie stosowania przez powoda praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów wskazanych w rozstrzygnięciu decyzji. Sąd Okręgowy zważył, co następuje. Odwołanie nie jest uzasadnione, a zaskarżona nim decyzja odpowiada prawu. W pierwszej kolejności należało zaznaczyć, że nieuczciwe praktyki rynkowe mogą mieć miejsce na etapie przedkontraktowym (np. w pokazach marketingowych, zaproszeniach, reklamach czy też w ofertach), na etapie zawierania kontraktu oraz na etapie jego wykonywania. W rozpoznawanej sprawie chodziło o ocenę zachowania powoda na etapie przedkontraktowym pod kątem naruszenia zbiorowych interesów konsumentów w wyniku nieuczciwej praktyki rynkowej. W stanie faktycznym sprawy za etap przedkontraktowy pozwany Prezes UOKiK prawidłowo uznał pierwszy kontakt powodowego przedsiębiorcy z konsumentem. Był to kontakt telefoniczny, w trakcie którego konsument był telefonicznie zapraszany na spotkanie organizowane przez powoda. Zatem istotne dla rozstrzygnięcia sprawy były zgromadzone w postępowaniu administracyjnym dowody (Skrypt Nr 1 i Skrypt Nr 2) z treści informacji przekazywanych konsumentom w czasie rozmowy telefonicznej będącej zaproszeniem na spotkanie, z uwzględnieniem wszystkich jej elementów oraz okoliczności wprowadzenia produktu na rynek w tym sposób jego prezentacji (art. 5 ust. 4 upnpr). Na podstawie treści Skryptu Nr 1 rozmowy telefonicznej – zaproszenia na spotkanie - należało przyjąć, że „produktem” była bezpłatna usługa badania diagnostycznego wraz z prelekcją na temat magnetoterapii pulsacyjnej i prezentacją wyrobów medycznych pozwalających na korzystanie z tej metody w warunkach domowych. Badanie miało być wykonane metodą elektro – termalną na urządzeniu A. scan i dotyczyć kręgosłupa, stawów i narządów wewnętrznych. Przebadaniu miały podlegać układ kostny, pokarmowy, krwionośny, oddechowy i nerwowy. Z kolei według treści Skryptu Nr 2 rozmowy telefonicznej – zaproszenia – produktem była bezpłatna usługa kompleksowych badań metodą dr R. V., w tamach których badany miał otrzymać informacje na temat stanu swojego zdrowia. Badania miały uwzględniać profilaktykę przeciwnowotworową i wykrywać przyczyny wielu schorzeń, jak np. Alzhaimer, astma, cukrzyca, nadciśnienie tętnicze. Po badaniach można było uczestniczyć w wykładzie na temat zdrowia oraz zakupić urządzenia powoda Z treści przywołanych fragmentów obu skryptów wynika, że przedmiotem zaproszenia konsumenta na spotkanie było świadczenie mu bezpłatnej usługi kompleksowego badania diagnostycznego i ocena jej wyników. W punkcie pierwszym sentencji decyzji Prezes UOKiK wystarczająco określił przedmiot kontraktowania między powodem i konsumentami podając, że są nim badania diagnostyczne dla mieszkańców danej miejscowości metodą elektrotermalną na urządzenia A. scan lub badania metodą R. (…). Prowadzenie badań diagnostycznych jest rodzajem świadczenia usług w rozumieniu art. 750 k.c. W związku z tym bezpodstawny był zarzut odwołania (k. 27 akt sąd.) wskazujący na to, że w zaskarżonej „decyzji Prezesa nie ma nawet wzmianki, o jaką umowę chodzi”. Uważna lektura sentencji decyzji i jej uzasadnienia stanowiących całość wypowiedzi Prezesa UOKiK wyklucza, zdaniem Sądu, dezorientację powoda co do tego jakiej umowy oraz której fazy kontraktowania dotyczy zaskarżone do Sądu rozstrzygnięcie. W odwołaniu powód wywodził, że nie wprowadzał konsumentów w błąd podczas składanych telefonicznie zaproszeń, ponieważ „informacje nie były nieprawdziwe, nie były niekompletne i nie miały nic wspólnego z sugerowaniem, aby organizatorem spotkania był podmiot medyczny. Podczas rozmowy telefonicznej potencjalny konsument dowiadywał się, o jaką metodę chodzi, o tym że będzie prelekcja oraz o możliwości nabycia urządzenia” (k. 28 – 29 akt sąd.). Odnośnie zacytowanej wypowiedzi Sąd stwierdził, że w decyzji Prezes Urzędu nie kwestionował istnienia metody badania na urządzeniu A. scan, ani też metody R.. Ponadto stwierdzona nieuczciwa praktyka rynkowa nie obejmuje swoim zakresem prelekcji ani możliwości nabycia urządzenia. Czyni to nierzeczową argumentację odwołania o niewprowadzaniu w błąd konsumentów podczas telefonicznych zaproszeń na spotkania. W przedmiotowej sprawie istotne znaczenie miało ustalenie, że powód koncentrował prowadzone rozmowy na przekazaniu konsumentom informacji dotyczących zakresu proponowanego badania, przygotowania się do badania, przeciwwskazań medycznych do jego przeprowadzenia, czasu trwania, bezpłatności i korzyści wynikających z badania (badanie metodą elektrotermalną, metodą dr R. V.; przygotowanie do badania: bose stopy, kobiety bez rajstop, bez makijażu, bez kremowania czoła i rąk, przynieść dowód osobisty i pamiętać numer rejestracji; przebadanie układów: kostnego, pokarmowego, krwionośnego, oddechowego i nerwowego; z badania nie mogą skorzystać osoby z rozrusznikiem serca, z bajpasami, stentami, czynną chorobą nowotworową oraz kobiety w ciąży; czas badania 1,5 godziny; badanie bezpłatne, badanie w celu oceny stanu zdrowia i profilaktyki nowotworowej i wykrycia przyczyn wielu schorzeń (vide Skrypty Nr 1 i Nr 2 przedłożone przez powoda). Analizując te wszystkie informacje Sąd podobnie jak Prezes UOKiK ocenił, że w rozmowie nieprzerwanie przewijały się określenia kojarzące się ze służbą zdrowia takie jak: rejestracja, profilaktyka, przeciwwskazania medyczne, schorzenia, badanie, badania diagnostyczne, wyniki badania, badanie bezinwazyjne, bajpasy, stenty, rozruszniki serca. Podczas całej rozmowy powód nie informował konsumentów o tym, że wykorzystane do badań urządzenia nie są zarejestrowane jako wyroby medyczne, obsługujące je osoby nie mają uprawnień do prowadzenia badań medycznych, w tym badań diagnostycznych, a sam powód nie wykonuje działalności leczniczej i nie jest wpisany do urzędowego rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą, a jego głównym przedmiotem działalności jest sprzedaż detaliczna towarów poza lokalem przedsiębiorstwa w ramach prezentacji zbiorowych organizowanych na terenie całego kraju (k. 410 i k. 7 – 9 akt adm.). Według wyjaśnień powoda (k. 410 akt adm.) dopiero podczas spotkań konsumenci informowani byli, że wyniki badań nie dają pewności, a jedynie pewien poziom prawdopodobieństwa trafnej diagnozy i zalecana jest konsultacja z lekarzem, z uwzględnieniem własnej historii przebiegu leczenia. Dopiero po wykonaniu badania do każdego jego wyniku przekazywanego konsumentowi powód załączał informację zatytułowaną (...), wskazującą na wstępną poglądowość badania oraz, że A. scan nie jest wyrobem medycznym. Przedstawione zabiegi marketingowe mogły z łatwością wywołać u ich odbiorców przekonanie, że dostają propozycję bezpłatnego wykonania w określonym miejscu i czasie profesjonalnego medycznego badania diagnostycznego, którego wynikiem będzie kompleksowa diagnoza medyczna ich stanu zdrowia poparta poradą medyczną osoby kompetentnej w dziedzinie medycyny. Doprowadzenie do takiego przekonania w sytuacji, gdy rzeczywisty obraz rzeczy był odmienny (urządzenia do badań nie były wyrobami medycznymi, osoby je obsługujące nie miały uprawnień medycznych, diagnozy nie dawały żadnej pewności co do stanu zdrowia osoby poddającej się badaniu, a porada medyczna polegała na odesłaniu na konsultacje do lekarza z przedstawieniem mu własnej historii przebiegu leczenia, a powód jako organizator badań nie posiadał uprawnień do działalności leczniczej) było wprowadzeniem konsumentów w błąd co do możliwości skorzystania z bezpłatnej usługi medycznej i możliwości podjęcia przez nich decyzji o uczestnictwie w spotkaniu, którego istotą była sprzedaż prezentowanych wyrobów i które nie przewidywało skutku, o którym powód zapewniał w telefonicznym zaproszeniu. W tym stanie rzeczy racjonalnym, logicznym i zgodnym z doświadczeniem życiowym było przyjęcie, że konsumenci zainteresowani ustaleniem stanu zdrowia przez wykonanie medycznego badania diagnostycznego poinformowani w sposób pełny , a więc rzetelny o oferowanej im usłudze, która nie była usługą medyczną, działając racjonalnie nie podjęliby decyzji o uczestnictwie w spotkaniu. Podanie konsumentom niepełnej informacji o proponowanej usłudze z jednoczesnym zatajeniem faktycznego celu spotkania, jakim była sprzedaż prezentowanego towaru było działaniem wprowadzającym w błąd rozpowszechnianiem nieprawdziwych informacji, powodując lub mogąc powodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął (art. 5 ust. 1 upnpr). Podkreślić trzeba, że ustalona w sprawie niepełna informacja marketingowa, w której zostały zatajone istotne aspekty przydatności wyników badania i faktycznego celu spotkania jest informacją fałszywą, nieprawdziwą, o jakiej mowa w art. 5 ust. 1 pkt 2 upnpr. Tego rodzaju praktyka rynkowa została w każdym przypadku uznana za praktykę nieuczciwą (art. 4 ust. 2 upnpr), to jest sprzeczną z dobrymi obyczajami i w istotny sposób zniekształcającą lub mogącą zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu (art. 4 ust. 1 upnpr). Wbrew stanowisku odwołania prawidłowy, w ocenie Sądu, okazał się przedstawiony w zaskarżonej decyzji normatywny model przeciętnego konsumenta, do którego kierowany był przez powoda telefoniczny przekaz marketingowy. Adresatem jego działań byli ci konsumenci, z którymi przeprowadzono rozmowy telefoniczne zapraszające na spotkanie, a także wszyscy, z którymi taką rozmowę powód mógł przeprowadzić. Prezes Urzędu zawęził ten model do osób starszych powyżej 50 roku życia, u których ujawniają się choroby związane często występujące w podeszłym wieku takie jak: nowotwory, Alzhaimer, astma, cukrzyca nadciśnienie tętnicze, a więc te, o których była mowa w telefonicznych zaproszeniach. Z całą pewnością wzorzec przeciętnego współczesnego polskiego konsumenta powinien uwzględniać takie jego cechy jak uważność, rozwaga i związany z nią krytycyzm w odbiorze przekazu marketingowego właściwe dla osoby wyedukowanej, żyjącej w nowoczesnym europejskim społeczeństwie. Jednakże prawdziwe jest oparte na doświadczeniu życiowym stwierdzenie, że podane wyżej cechy ulegają deprecjacji u osób starszych, które jednocześnie z racji wieku bardziej niż osoby młode zagrożone są rozwojem wymienionych wyżej chorób lub u których choroby te zostały już rozpoznane. Ta grupa konsumentów z racji swojego wieku jest szczególnie narażona na wprowadzenie w błąd w przekazie marketingowym, choćby z powodu obniżonego krytycyzmu wobec przekazywanych im informacji. W związku z tym w niniejszej sprawie przy konstruowaniu miernika przeciętnego konsumenta należy uwzględnić przedstawione cechy charakteryzujące starszych konsumentów. Sąd podkreśla jednak, że nawet konsument należycie wyedukowany, działający racjonalnie i nieufny wobec przekazów marketingowych oraz należący do grupy konsumentów młodszych nie ma obowiązku dociekania jaki jest rzeczywisty obraz oferowanej mu usługi, co w przedmiotowej sprawie oznacza, że nie musi dochodzić we własnym zakresie czy do oferowanych badań mają być wykorzystane urządzenia zarejestrowane jako wyroby medyczne i czy obsługujące je osoby mają uprawnienia do prowadzenia badań diagnostycznych oraz czy podmiot oferujący usługę jest podmiotem leczniczym. Tymczasem w rozpoznawanej sprawie powód w przedmiotowym zakresie wprowadzał w błąd przeciętnego konsumenta w sposób określony w zaskarżonej decyzji. W ten sposób naruszył zbiorowe interesy konsumentów. Przedstawione zachowanie powoda bez wątpienia godziło w te interesy tj. grupy konsumentów jako określonej zbiorowości, kręgu podmiotów, których sytuacja prawna i faktyczna jest identyczna i wspólna. W rozpoznawanej sprawie zbiorowość tę stanowili konsumenci będący adresatami zaproszeń powoda, zarówno ci, którzy z oferty tej skorzystali jak i ci którzy mogli z niej skorzystać. W świetle treści art. 24 ust. 1 uokik zakazane jest stosowanie przez przedsiębiorcę praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Z kolei art. 24 ust. 2 uokik stanowi między innymi, że przez praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów rozumie się godzące w nie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami zachowanie przedsiębiorcy. Każde naruszenie zbiorowych interesów konsumentów jest jednocześnie naruszeniem interesu publicznoprawnego wymagającym uruchomienia ochrony prawnej przewidzianej w art. 1 ust. 1 uokik. W niniejszej sprawie wykazano, że powód mający status przedsiębiorcy udzielając konsumentom nierzetelnej, niepełnej informacji wprowadzał lub mógł wprowadzać ich w błąd i w ten sposób godził w ich zbiorowe interesy naruszając zakaz zachowania określony w art. 24 ust. 1 uokik. Z tego powodu rozstrzygnięcie Prezesa UOKiK zawarte w pkt I zaskarżonej decyzji było zasadne i wydane na właściwych podstawach prawnych. Natomiast bezzasadne okazały się zarzuty naruszenia przez Prezesa Urzędu przepisów art. 24 ust. 1 i ust. 2 pkt 3 uokik. Przechodząc do zagadnień związanych z karą pieniężną Sąd zważył co następuje. Wymierzenie powodowi kary pieniężnej było w pełni uzasadnione treścią przepisu art. 106 ust. 1 pkt 4 uokik, nie przekroczyło ram wyznaczających zakres swobodnego uznania administracyjnego i pozostawało w zgodności z art. 111 uokik uwzględniając we właściwy sposób przesłanki służące ustaleniu wysokości kary pieniężnej. Funkcją tego przepisu art. 111 uokik jest określenie ram wyznaczających zakres swobodnego uznania administracyjnego Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przy stosowaniu kar pieniężnych, przez co należy rozumieć zarówno ustalanie ich wysokości, jak i podejmowanie decyzji co do zasadności i potrzeby nałożenia kary w konkretnym przypadku (tak też Sąd OKiK w wyroku z dnia 17.06.2020 r. sygn.. akt XVII AmA 48/18). W ocenie Sądu ponad roczne stosowanie przez powoda praktyki określonej w decyzji należy uznać za długotrwałe. Skala naruszenia ze względu szeroki krąg osób, do których trafiły zaproszenia na spotkania, jak również waga naruszonego dobra, którym jest prawo konsumentów do otrzymywania od kontrahenta pełnej i rzetelnej informacji o oferowanej usłudze przemawiały za nałożeniem na powoda sankcji pieniężnej. Okoliczności te musiały być ponadto uwzględnione przy ocenie wysokości kary. Wysokość kary pieniężnej została w decyzji określona prawidłowo w oparciu o przesłanki z art. 111 uokik z użyciem przejrzystego kryterium kwoty bazowej opartej wysokiej szkodliwości społecznej stwierdzonej praktyki oraz na przychodzie przedsiębiorcy osiągniętym w roku kalendarzowym poprzedzającym rok wydania decyzji, a także przy uwzględnieniu nie stwierdzenia okoliczności łagodzących, jak i okoliczności zwiększających wymiar kary, do których prawidłowo zaliczono w decyzji szeroki krąg osób, do których kierowano zaproszenia, co wiąże się ze znacznym zasięgiem terytorialnym praktyki, a także umyślność postępowania. W kontekście umyślności Sąd zgodził się z argumentacją pozwanego wyodrębniającą tę cechę zachowania powoda. Po analizie skryptów rozmów telefonicznych z osobami zapraszanymi na spotkania uprawniony jest wniosek, że praktyka powoda była celowa i przemyślana dla pozyskania jak największej liczby zgód konsumentów na uczestnictwo w organizowanych spotkaniach. Z treści skryptów wynika, że osoba dzwoniąca miała wywierać na rozmówcy wrażenie posiadania zawodowej kompetencji właściwej dla branży świadczenia szeroko pojętych usług leczniczych. Rezerwacja wizyty wskazywała na ograniczoną liczbę miejsc na spotkaniu, co mogło wzbudzać u klientów dodatkową motywację skorzystania z okazji do przebadania się przy użyciu specjalistycznych urządzeń diagnostycznych. Nie sposób uznać tych chwytów marketingowych za niezamierzone, co samo w sobie nie jest naganne. Jednak z zderzeniu z takimi ustalonymi w sprawie faktami jak: wykonywanie badań przy użyciu urządzeń, które nie są zarejestrowane jako wyroby medyczne, brak uprawnień osób obsługujących do przeprowadzania badań, w tym diagnostycznych, oraz nieposiadanie przez powoda uprawnień podmiotu medycznego trzeba uznać, że jego postępowanie było umyślne. Powód celowo wprowadzał swoich klientów w błąd, aby zapewnić sobie wysoki poziom ich uczestnictwa w spotkaniach, których ukrytym celem była sprzedaż rzeczy, a nie rzetelne badania diagnostyczne. Chociaż ten cel ten pozostaje poza stwierdzoną praktyką, jego „odkrycie” pozwala na przypisanie powodowi umyślności w działaniu. Wszystkie przedstawione elementy złożyły się na ustalenie kary w kwocie 114.087 zł, która to kara jest adekwatna i proporcjonalna do stopnia naruszenia obowiązującego prawa. Kara niższa nie spełniłaby, zdaniem Sądu, przypisanych jej funkcji: represyjnej, prewencyjnej i edukacyjnej. Na koniec rozważań należy wskazać na nieskuteczność zarzutów odwołania związanych z naruszeniem przez Prezesa Urzędu przepisów postępowania administracyjnego i cywilnego w zakresie zbierania i oceny materiału dowodowego. Po pierwsze bowiem Sąd nie stwierdził naruszenia wskazanych w odwołaniu na tę okoliczność przepisów, a po drugie na skutek odwołania Sąd OKiK rozpoznaje sprawę od początku w pierwszoinstancyjnym, rozpoznawczym postępowaniu cywilnym, w czasie którego powód może od nowa przedstawić wszystkie twierdzenia i dowody na poparcie odwołania. W tym stanie rzeczy Sąd, działając na podstawie art. 479(31a) § 1 k.p.c. oddalił odwołanie nie znajdując podstaw do jego uwzględnienia. O kosztach procesu, który przegrał powód Sąd orzekł stosownie do jego wyniku na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., art. 99 k.p.c. oraz w oparciu § 14 ust. 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. 2015, poz. 1804 z późniejszymi zmianami) w brzmieniu obowiązującym w dniu złożenia odwołania tj. 15 lipca 2020 r. Wyrok wydano na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 148 1 k.p.c. SSO Andrzej Turliński
XVII AmA 52/17
Decyzją z 27 grudnia 2012 r., nr (...) Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (Prezes Urzędu) uznał w jej punkcie I, że działania (...) Spółki z o.o.
I NZ 31/23
Decyzją z 19 grudnia 2018 r., znak: […] Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (dalej: „Prezes UKE”), nałożył na O.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt I NSK 74/18 WYROKW IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 15 października 2019 r.Sąd Najwyższy w składzie: SSN Ewa Stefańska (przewodniczący)‎SSN Marcin Łochowski (sprawozdawca)‎SSN Aleksander StępkowskiProtokolant Joanna Karolak w sprawie z powództwa O. […] S.A. w W.‎przeciwko Prezesowi Urzędu Komunikacji Elektronicznej‎o nałożenie kary pieniężnej,‎po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w dniu 15 października 2019 r.,‎skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]z dnia 20 grudnia 2016 r., sygn. akt VI ACa […] 1. oddala skargę kasacyjną;

2. zasądza od O. […] S.A. w W. na rzecz Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej kwotę 540 zł (pięćset czterdzieści złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

UZASADNIENIE

Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej decyzją z 30 grudnia 2011 r. nr […] nałożył na P. […] sp. z o.o. w W. karę pieniężną w wysokości 5 000 000 zł za naruszenie art. 172 ust. 1 w zw. z art. 174 pkt 1 ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. Prawo telekomunikacyjne (t.j. Dz.U. 2018, poz. 1954 ze zm., dalej: p.t.) przez niewypełnienie obowiązku uzyskania zgody abonentów lub użytkowników końcowych w przypadku 8 400 934 numerów […] sieci telekomunikacyjnej P. […] na używanie automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego i użycie w stosunku do tych abonentów lub użytkowników końcowych automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego polegające na wysłaniu komunikatów tekstowych SMS zachęcających do udziału w loterii audiotekstowej pod nazwą „L. […]”.Wyrokiem z 11 lipca 2014 r.

Sąd Okręgowy w W. – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oddalił odwołanie powoda od tej decyzji oraz obciążył go kosztami procesu. Sąd Okręgowy ustalił, że 7 maja 2010 r. powód zawarł z I. […] sp. z o.o. w W. umowę o współpracy w zakresie organizowania loterii dla klientów P. [X]. Tego samego dnia powód zawarł z M. […] sp. z o.o. w W. umowę o świadczenie usług związanych z obsługą platformy technologicznej na potrzeby tej akcji promocyjnej. Postanowienie pkt 6.4 tej umowy wskazywało, że M. […] roześle z wykorzystaniem bazy […] powoda (numerów osób, które wyraziły zgodę na otrzymanie komunikacji marketingowej środkami komunikacji elektronicznej) określoną liczbę SMS i MMS promujących Serwis SMS związany z loterią.

W związku z prowadzoną loterią powód przekazał M. […] sp. z o.o. bazę danych składającą się z numerów […], łącznie zawierającą 8 904 934 numery. Dane z numerami telefonicznymi użytkowników sieci powoda zostały przekazane także I. […] sp. z o.o.Loteria trwała w okresie od 1 stycznia 2011 r. do 1 czerwca 2011 r. O prowadzonej loterii abonenci i użytkownicy końcowi powoda byli informowani za pośrednictwem wysyłanych do nich wiadomości SMS i MMS. Powód posiadał zgody na wysyłanie do abonentów i użytkowników końcowych wiadomości za pośrednictwem automatycznych systemów wywołujących od 504 000 klientów.

Powód osiągnął w 2011 r. przychód w wysokości 8 124 672 067,50 zł.Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że organizatorem i beneficjentem loterii był powód. W ocenie Sądu pierwszej instancji dla rozpoznania sprawy nie miało żadnego znaczenia, jakiego rodzaju umowy zostały podpisane przez powoda z dwiema spółkami, które obsługiwały loterię. Treść tych umów, ani ich charakter nie wyłączały odpowiedzialności powoda za zachowania naruszające obowiązki wynikające z art. 172 i 174 p.t. Wykładnia celowościowa i systemowa przepisu art. 209 ust. 1 pkt 25 p.t. jednoznacznie wskazuje na to, że podstawą penalizacji zachowań zarzucanych powodowi była ochrona praw abonentów i użytkowników końcowych przed określonymi zachowaniami operatora telekomunikacyjnego, a nie konkretnego pracownika przedsiębiorcy telekomunikacyjnego lub innego przedsiębiorcy działającego na rzecz operatora.

Sąd Okręgowy stwierdził, że Prezes UKE wykazał, że powód swym zachowaniem wypełnił przesłanki wymienione w treści art. 209 pkt 25 p.t. i nałożył na powoda karę pieniężną na podstawie tego przepisu.Sąd Okręgowy wskazał również, że zaskarżona decyzja została wydana już w momencie, kiedy obowiązywała zmieniona dyrektywa 2002/20 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 7 marca 2002 r. w sprawie zezwoleń na udostępnienie sieci i usług łączności elektronicznej (dyrektywa o zezwoleniach) (Dz.U. UE L z 24 kwietnia 2002 r.), a fakt braku jej implementacji do polskiego systemu prawnego nie może obciążać Prezesa UKE.

W ocenie Sądu pierwszej instancji, zaskarżona decyzja jest zgodna z przepisami prawa unijnego (dyrektywy o zezwoleniach w aktualnie obowiązującym brzmieniu), albowiem obecnie zgodna z prawem unijnym wykładnia przepisów krajowego prawa telekomunikacyjnego pozwala na zastosowanie wobec przedsiębiorcy telekomunikacyjnego sankcji, bez uprzedniego sprecyzowania przez organ regulacyjny wymaganego dyrektywą zachowania oraz zastosowania środków zmierzających do dobrowolnego usunięcia naruszenia. Nadto, zdaniem Sądu Okręgowego, zmiana dyrektywy w tym zakresie nie spowodowała potrzeby zmiany prawa krajowego, albowiem konstrukcja prawa krajowego pozwala na takie postępowanie, a odmienne wcześniejsze zapatrywanie wynikało z innej prounijnej interpretacji p.t. pod rządami dyrektywy o zezwoleniach w brzmieniu z 2002 r.Sąd Okręgowy uznał też, że wiadomości SMS i MMS dotyczące loterii są formą marketingu bezpośredniego, gdyż treść przekazywanych komunikatów umożliwiała oferowanie produktu, jakim była loteria, za pośrednictwem telefonu.

Definicji automatycznego systemu wywołującego nie można ograniczyć do systemu głosowego. W rozumieniu art. 172 ust. 1 p.t. automatycznym systemem wywołującym jest system techniczny, który umożliwia inicjowanie i realizowanie połączeń bez ludzkiej ingerencji. Zdaniem Sądu Okręgowego, skoro przywołany w uzasadnieniu motyw 67 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/136/WE z dnia 25 listopada 2009 r. zmieniającej dyrektywę 2002/22/WE w sprawie usługi powszechnej i związanych z sieciami i usługami łączności elektronicznej praw użytkowników, dyrektywę 2002/58/WE dotyczącą przetwarzania danych osobowych i ochrony prywatności w sektorze łączności elektronicznej oraz rozporządzenie (WE) nr 2006/2004 w sprawie współpracy między organami krajowymi odpowiedzialnymi za egzekwowanie przepisów prawa w zakresie ochrony konsumenta (Dz.U.

UE L z 18 grudnia 2009 r.) w momencie rozpoczynania loterii był znany, to powinien wskazywać na kierunek interpretacji obowiązującego prawa. Tym bardziej, że powód, jako przedsiębiorca telekomunikacyjny, powinien prokonsumencko analizować treść obowiązujących przepisów i jeżeli nie był pewien, czy na wysyłanie wiadomości SMS powinien mieć zgodę użytkownika, to taką zgodę powinien uzyskać.W ocenie Sądu pierwszej, instancji Prezes UKE nałożył na powoda karę w sposób prawidłowy, a jej wysokość nie jest rażąca oraz nieproporcjonalna do zarzucanych uchybień.

Dodatkowo Sąd stanął na stanowisku, że zakres naruszenia był bardzo wysoki, ponieważ zostało naruszone prawo abonenta lub użytkownika końcowego do niezakłócania mu spokoju (niezależnie czy wypoczynku, czy pracy) przez przedsiębiorcę telekomunikacyjnego. Sąd Apelacyjny w […] wyrokiem z 20 grudnia 2016 r. oddalił apelację powoda wniesioną od wyroku Sądu Okręgowego i obciążył powoda kosztami postępowania apelacyjnego.Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych oraz ich trafnej oceny prawnej.

Sąd Apelacyjny wskazał, iż kwestia dopuszczalności nałożenia kary pieniężnej na podstawie art. 209 ust. 1 pkt 25 w zw. z art. 172 ust. 1 i art. 174 pkt 1 p.t. na przedsiębiorcę telekomunikacyjnego w sytuacji, gdy zlecił on przeprowadzenie akcji promującej jego usługi innemu podmiotowi, który wykonał to zlecenie używając dla celów marketingu bezpośredniego automatycznych systemów wywołujących, bez uzyskania na to zgody abonentów lub użytkowników końcowych będących adresatami takich działań, była przedmiotem zagadnienia prawnego przedstawionego Sądowi Najwyższemu przez Sąd Apelacyjny.

Udzielając odpowiedzi, Sąd Najwyższy w uchwale z 17 lutego 2016 r., III SZP 7/15 zajął stanowisko, że art. 209 ust. 1 pkt 25 p.t. w zw. z art. 172 ust. 1 i art. 174 pkt 1 p.t. może stanowić podstawę prawną nałożenia kary pieniężnej na przedsiębiorcę telekomunikacyjnego, który zlecił innemu podmiotowi wykorzystanie automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego usług tego przedsiębiorcy telekomunikacyjnego, wśród jego abonentów lub użytkowników końcowych, na podstawie bazy przekazanych numerów telefonicznych.Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że w chwili wydawania zaskarżonej decyzji oraz orzekania przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przepis art. 172 ust. 1 p.t. pozostawał niezmieniony od chwili uchwalenia tej ustawy.

Z dniem 25 grudnia 2014 r. weszła w życie ustawa z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta (t.j. Dz.U. 2019, poz. 134 ze zm.), która mocą art. 48 lit.

a) wprowadziła zmianę do art. 172 ust. 1 p.t. Sąd drugiej instancji przypomniał, że – jeszcze na gruncie dyrektywy o zezwoleniach i przepisu art. 172 ust. 1 p.t. w jego pierwotnym brzmieniu – w piśmiennictwie wyrażane było stanowisko, iż art. 172 p.t. dotyczy wszelkich automatycznych systemów wywołujących, generujących komunikaty SMS, MMS, a także komunikatorów internetowych. Biorąc pod uwagę cele dyrektywy o zezwoleniach, jakim była m.in. ochrona prywatności w sektorze łączności elektronicznej, pogląd taki można było uznać za uprawniony.

Za takim rozumieniem ograniczeń wynikających z art. 172 ust. 1 p.t. w pierwotnym brzmieniu opowiedział się również Sąd Najwyższy w uchwale z 17 lutego 2016 r., III SZP 7/15. Z uzasadnienia cytowanej uchwały i przedstawionej tam argumentacji wynika w sposób nie budzący wątpliwości, iż zdaniem Sądu Najwyższego pojęcie „używania automatycznych systemów wywołujących” nie odnosi się jedynie do wysyłanych wiadomości głosowych, ale także wysyłania wiadomości SMS i MMS. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, pozwany Prezes UKE mógł nałożyć na skarżącego karę pieniężną na podstawie art. 209 ust. 1 pkt 25 p.t., pomimo że wraz z postępowaniem administracyjnym w sprawie nałożenia kary pieniężnej na powoda było prowadzone równolegle postępowanie kontrolne w przedmiocie wykonywania przez powoda obowiązków wynikających z art. 61, 64, 80, 161, 163, 165, 172, 174 p.t. w związku z loterią, które nie zakończyło się wydaniem jakichkolwiek zaleceń pokontrolnych.

Swoje stanowisko Sąd Apelacyjny uargumentował tym, że Prezes UKE nie wykorzystał postępowania kontrolnego do pozyskania informacji i dowodów o niezgodności działalności pozwanego z przepisami p.t., by następnie wszcząć samoistne postępowanie w sprawie nałożenia na tego przedsiębiorcę kary pieniężnej za naruszenie obowiązków objętych przedmiotem postępowania kontrolnego, ignorując wymóg wezwania podmiotu kontrolowanego do usunięcia nieprawidłowości lub udzielenia wyjaśnień. Pozwany wszczął najpierw postępowanie o nałożenie na powoda kary pieniężnej (15 marca 2011 r.) i w trakcie tego postępowania zebrał wszystkie informacje i dowody, bez konieczności wspierania się danymi uzyskanymi w toku wszczętego następnie (4 maja 2011 r.) postępowania kontrolnego.

Sąd Apelacyjny uznał ponadto, że brak implementacji do krajowego ustawodawstwa Dyrektywy 2009/140/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 25 listopada 2009 r. zmieniającej dyrektywy 2002/21/WE w sprawie wspólnych ram regulacyjnych sieci i usług łączności elektronicznej, 2002/19/WE w sprawie dostępu do sieci i usług łączności elektronicznej oraz wzajemnych połączeń oraz 2002/20/WE w sprawie zezwoleń na udostępnienie sieci i usług łączności elektronicznej (Dz.U. UE L z 18 grudnia 2009 r.), zarówno w momencie wszczynania postępowania o nałożenie kary jak i w dacie wydania zaskarżonej decyzji nie oznacza, że zachodziła obiektywna przeszkoda uniemożliwiająca penalizację zarzucanego powódce deliktu administracyjnego z powodu niezachowania przez organ regulacyjny sekwencji czynności przewidzianych dla postępowania kontrolnego.

Sąd drugiej instancji wskazał również, że w rozpoznawanej sprawie kontrola zakończyła się 15 czerwca 2011 r., a zatem już po zakończeniu akcji promocyjnej (loterii) z wykorzystaniem automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego, w trakcie której dopuszczono się naruszenia art. 172 ust. 1 p.t. w zw. z art. 174 p.t. Wysyłanie wiadomości SMS zakończyło się bowiem w kwietniu 2011 r., pomimo, że same umowy wygasły 1 czerwca 2011 r. Opisany w zaskarżonej decyzji delikt administracyjny stanowił więc w dacie zakończenia kontroli zaszłość o nieodwracalnych skutkach.

Sąd Apelacyjny wskazał również, że przepisy prawa krajowego dopuszczały przed dniem wejścia w życie nowelizacji dyrektywy o zezwoleniach, możliwość samodzielnego stosowania art. 209 ust. 1 p.t., a jedynie w oparciu o ówczesną prounijną wykładnię tego przepisu, w relacji do art. 199 i 201 p.t., w orzecznictwie prezentowany był pogląd o konieczności uprzedniego zastosowania wobec przedsiębiorcy telekomunikacyjnego środków zmierzający do dobrowolnego usunięcia naruszenia prawa przed zastosowaniem sankcji w postaci kary pieniężnej.W ocenie Sądu drugiej instancji zastosowana względem powoda sankcja jest proporcjonalna do zarzucanych mu uchybień i w żadnym wypadku nie może być uznana za rażąco wygórowaną.Skargę kasacyjną od tego wyroku wniósł powód, zaskarżając wyrok w całości, wnosząc o jego zmianę poprzez zmianę wyroku Sądu Okręgowego i uchylenie zaskarżonej decyzji, względnie obniżenie nałożonej na powoda kary pieniężnej, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu.

Skarga kasacyjna została oparta na podstawie naruszenia następujących przepisów prawa materialnego:1) art. 201 ust. 1-3 w zw. z art. 209 ust. 1, art. 210 ust. 1 i 2 i art. 206 ust. 1 p.t. (w brzmieniu obowiązującym do dnia wydania decyzji) w zw. z art. 10 ust. 2 i 3 dyrektywy o zezwoleniach oraz art. 2 Konstytucji RP, art. 47 i 49 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, art. 6 ust. 3 Traktatu o Unii Europejskiej z dnia 7 lutego 1992 r. (dalej: TUE), a także art. 6 ust. 1 i art. 7 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności przez błędną wykładnię i przyjęcie, że dopuszczalne jest nałożenie przez Prezesa UKE kary na podstawie art. 210 ust. 1 i 2 w zw. z art. 209 ust. 1 pkt 25 w zw. z art. 206 ust. 1 p.t., pomimo niewyczerpania trybu przewidzianego w art. 201 ust. 1 – 3 p.t., tj. bez wydania zaleceń pokontrolnych;2) art. 210 ust. 1 i 2 w zw. z art. 209 ust. 1 pkt 25 p.t. przez niewłaściwe zastosowanie i nałożenie na powoda rażąco wygórowanej kary.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna nie jest oparta na uzasadnionych podstawach.

1. Nie jest przede wszystkim zasadny zarzut skonstruowany w ramach pierwszej podstawy skargi kasacyjnej. Skarżący, odwołując się do przedstawionej w dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego interpretacji przepisów p.t. wywodzi, że nałożenie na przedsiębiorcę telekomunikacyjnego na podstawie art. 209 ust. 1 pkt 25 p.t. kary pieniężnej bez uprzedniego przeprowadzenia postępowania kontrolnego i wydania zaleceń pokontrolnych w rozumieniu art. 201 ust. 1 – 3 p.t. było niedopuszczalne. Tak ujęte stanowisko nie jest trafne, chociaż argumentacja sądów obu instancji na tej płaszczyźnie budzi istotne zastrzeżenia.Zgodnie z art. 209 ust. 1 pkt 25 p.t. (w brzmieniu obowiązującym do chwili wydania zaskarżonej decyzji) kto nie wypełnia obowiązków uzyskania zgody abonenta lub użytkownika końcowego, o których mowa w art. 161, art. 166, art. 169 i art. 172-174 podlega karze pieniężnej.

Z kolei art. 172 ust. 1 p.t. stanowił, że zakazane jest używanie automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego, chyba że abonent lub użytkownik końcowy uprzednio wyraził na to zgodę. Natomiast według art. 174 p.t. jeżeli przepisy ustawy wymagają wyrażenia zgody przez abonenta lub użytkownika końcowego, zgoda ta:

1) nie może być domniemana lub dorozumiana z oświadczenia woli o innej treści;

2) może być wyrażona drogą elektroniczną, pod warunkiem jej utrwalenia i potwierdzenia przez użytkownika;

3) może być wycofana w każdym czasie, w sposób prosty i wolny od opłat.Stosownie do art. 201 ust. 1 p.t. (również w brzmieniu obowiązującym do chwili wydania zaskarżonej decyzji) jeżeli w wyniku kontroli, o której mowa w art. 199 p.t., stwierdzono, że przedsiębiorca telekomunikacyjny lub podmiot posiadający rezerwacje częstotliwości lub przydział numeracji nie wypełnia odnoszących się do niego obowiązków wynikających z ustawy lub decyzji wydanej przez Prezesa UKE, Prezes UKE wydaje zalecenia pokontrolne, w których wzywa podmiot kontrolowany do usunięcia nieprawidłowości lub udzielenia wyjaśnień.

Usunięcie nieprawidłowości lub udzielenie wyjaśnień powinno nastąpić w terminie 30 dni od dnia doręczenia zaleceń pokontrolnych przedsiębiorcy telekomunikacyjnemu. Jeżeli po upływie 30 dni od dnia doręczenia zaleceń pokontrolnych lub po upływie terminu, o którym mowa w art. 201 ust. 2 p.t., podmiot kontrolowany nie usunie wskazanych nieprawidłowości lub udzielone wyjaśnienia okażą się niewystarczające, Prezes UKE wydaje decyzję, w której nakazuje usunięcie stwierdzonych nieprawidłowości oraz może:

1) wskazać środki, jakie powinien zastosować podmiot kontrolowany, w celu usunięcia nieprawidłowości;

2) określić termin, w którym ma nastąpić usunięcie nieprawidłowości;

3) nałożyć karę, o której mowa w art. 209 p.t.

2. Na tle takiego ukształtowania przepisów art. 201 i 209 p.t. w orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwaliło się trafne stanowisko, że „gdy Prezes Urzędu przeprowadził postępowanie kontrolne, które wykazało – w zakresie przedmiotu kontroli – fakt naruszenia przez przedsiębiorcę telekomunikacyjnego przepisów Prawa telekomunikacyjnego, powinien najpierw podjąć czynności przewidziane dla tego trybu postępowania w art. 201 Prawa telekomunikacyjnego. Bez wyczerpania wszystkich środków trybu postępowania kontrolnego (wydanie zaleceń pokontrolnych, wyznaczenie terminu na zastosowanie się do nich, bezskuteczny upływ terminu) nie aktualizowała się kompetencja do ukarania przedsiębiorcy telekomunikacyjnego przez Prezesa Urzędu w samoistnym postępowaniu w sprawie nałożenia kary pieniężnej.

Powyższe ograniczenie kompetencji Prezesa Urzędu do nakładania kar pieniężnych w wyniku samoistnie przeprowadzonego postępowania w sprawie nałożenia takiej kary odnoszą się do przedmiotu sprawy postępowania kontrolnego” (tak wyrok Sądu Najwyższego z 14 lutego 2012 r., III SK 24/11, zob. też wyroki Sądu Najwyższego z 21 września 2010 r., III SK 8/10, z 7 lipca 2011 r., III SK 52/10, z 6 października 2011 r., III SK 9/11, z 9 maja 2012 r., III SK 35/11 i z 8 października 2014 r., III SK 85/13).Taka interpretacja wynikała z prounijnej wykładni przepisów Prawa telekomunikacyjnego dokonywanej w świetle postanowień dyrektywy o zezwoleniach w pierwotnym brzmieniu.

Sąd Najwyższy wyjaśnił, iż „przepis art. 10 dyrektywy 2002/20 w oryginalnym brzmieniu przewidywał, że krajowy organ regulacyjny może weryfikować, czy przedsiębiorcy telekomunikacyjni spełniają obowiązki wynikające z Prawa telekomunikacyjnego lub wydanych decyzji (art. 10 ust. 1 dyrektywy 2002/20). Jeżeli jednak organ stwierdził uchybienia, to zgodnie z art. 10 ust. 2 dyrektywy 2002/20, powinien powiadomić o tym przedsiębiorcę i zapewnić mu możliwość ustosunkowania się do stawianych zarzutów lub zapewnić możliwość usunięcia naruszenia w stosownym terminie.

Dopiero w przypadku nieusunięcia naruszeń w wyznaczonym terminie możliwe było nałożenie kar pieniężnych (art. 10 ust. 3 dyrektywy 2002/20) za zachowania wymienione w art. 10 ust. 2 dyrektywy 2002/20 (to jest niespełnienie wymogów określonych w ogólnym zezwoleniu, prawach użytkowania lub w szczegółowych obowiązkach, o których mowa w art. 6 ust. 2 dyrektywy 2002/20).” W konsekwencji niedopuszczalne było – z punktu widzenia prawa unijnego – przeprowadzenie samoistnego postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, gdy wcześniej, w odniesieniu do tego samego zachowania przedsiębiorcy telekomunikacyjnego Prezes UKE wszczął już postępowanie kontrolne (wyrok Sądu Najwyższego z 14 lutego 2012 r., III SK 24/11).Takie ukształtowanie uprawnień krajowych organów regulacyjnych podyktowane było złożonością materii, do której odnosi się dyrektywa o zezwoleniach oraz nowością przewidzianych w niej uregulowań w systemie prawa unijnego i systemach prawnych państw członkowskich.

„Prawodawca unijny wyszedł w tym przypadku z założenia, że nałożenie kary pieniężnej stanowi ostateczność i jest możliwe po uprzednim sprecyzowaniu przez krajowy organ regulacyjny, jak przedsiębiorstwo powinno zachowywać się na rynku objętym zakresem zastosowania dyrektywy 2002/20. Możliwość nakładania kar pieniężnych za każde naruszenie obowiązków wynikających z przepisów wdrażających dyrektywę 2002/20 i inne dyrektywy telekomunikacyjne, wymienione w art. 6 ust. 2 tej dyrektywy, wiązałaby się ze zbyt dużym ryzykiem dla przedsiębiorstw telekomunikacyjnych, stwarzając niepotrzebną barierę dla innowacji, inwestycji i konkurencji na rynku poddanym regulacji” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 września 2010 r., III SK 8/10).Rację ma więc skarżący o tyle, że istotnie na tle pierwotnej wersji dyrektywy o zezwoleniach ukształtowała się określona wykładnia przepisów Prawa telekomunikacyjnego wykluczająca – w pewnych okolicznościach – nałożenie na przedsiębiorcę telekomunikacyjnego kary pieniężnej bez uprzedniego wszczęcia wobec tego przedsiębiorcy postępowania kontrolnego i zobowiązania do usunięcia uchybień.

3. Sądy obu instancji przyjęły, że na skutek zmiany z dniem 19 grudnia 2009 r. przepisu art. 10 ust. 3 dyrektywy o zezwoleniach (wynikającej z dyrektywy 2009/140/WE) dopuszczalna jest odmienna, ale również prounijna, interpretacja relacji postępowania kontrolnego i postępowania o nałożenie kary pieniężnej, mimo tego, że przepisy Prawa telekomunikacyjnego w tym zakresie nie uległy zmianie. Skoro od dnia 19 grudnia 2009 r. dyrektywa o zezwoleniach przewiduje już nałożenie na przedsiębiorcę telekomunikacyjnego kary bez konieczności uprzedniego wszczynania postępowania kontrolnego, to – mimo braku implementacji tej dyrektywy do prawa krajowego do chwili wydania decyzji (termin na transpozycję postanowień dyrektywy 2009/140/WE zgodnie z art. 5 ust. 1 tej dyrektywy upłynął 25 maja 2011 r., a więc przed wydaniem zaskarżonej decyzji i jeszcze w trakcie trwania loterii) – konieczność prounijnej wykładni prawa krajowego musi skutkować odmienną interpretacją przepisów art. 201 i 209 p.t.

A co za tym idzie odmienną oceną relacji między postępowaniem kontrolnym a postępowaniem o nałożenie kary pieniężnej. Sąd Najwyższy nie podziela tego stanowiska.Oczywiście na każdym sądzie państwa członkowskiego Unii Europejskiej spoczywa obowiązek prounijnej wykładni prawa krajowego. Wynika on przede wszystkim z Traktatu o Unii Europejskiej, który w art. 4 ust. 3 zd. 2 nakazuje państwom członkowskim podejmować „wszelkie środki” właściwe dla zapewnienia wykonania zobowiązań wynikających z Traktatów lub aktów instytucji Unii.

Zasada interpretacji przyjaznej dla prawa europejskiego znajduje uzasadnienie również w art. 91 ust. 1 Konstytucji RP, a interpretacja sprzeczna z zasadami prawa europejskiego jest sprzeczna z zasadą państwa prawa (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 28 stycznia 2003 r., K 2/02).Wykładnia prounijna powinna być dokonywana „tak dalece, jak to możliwe” („as far as possible”) (wyrok TSUE z 13 listopada 1990 r., w sprawie C-106/89 Marleasing, zob. też wyrok z 10 kwietnia 1984 r., w sprawie C-14/83 Sabine von Colson and Elisabeth Kamann przeciwko Land Nordrhein-Westfalen, pkt 26).

Co więcej, w orzecznictwie TSUE przyjmuje się, że „stosując prawo krajowe, a zwłaszcza przepisy uregulowania przyjętego specjalnie w celu wprowadzenia wymagań dyrektywy, sąd krajowy jest zobowiązany interpretować prawo krajowe w najszerszym możliwym zakresie w świetle brzmienia i celu danej dyrektywy, aby osiągnąć rezultat przez nią przewidziany” (tak wyrok z 5 października 2004 r., w sprawach połączonych C-397/01 do C-403/01, Bernhard Pfeiffer, pkt 113). Zatem sąd krajowy ma obowiązek uwzględniać wszystkie krajowe metody wykładni, tak dalece, jak to możliwe kierować się brzmieniem i celem dyrektywy stanowiącej dla prounijnej wykładni punkt odniesienia, ale nie naruszając zakazu wykładni contra legem (wyrok z 24 stycznia 2012 r. w sprawie C-282/10, Maribel Dominguez, pkt 25).Dodatkowym argumentem jest na tej płaszczyźnie swoiste domniemanie pełnej (należytej) implementacji prawa unijnego.

Każde państwo członkowskie, które dokonuje transpozycji dyrektywy do krajowego porządku prawnego, czyni to bowiem w zamiarze należytego wywiązania się z ciążącego na nim obowiązku, a tym samym dąży do jak najpełniejszej realizacji w prawie krajowym celów wytyczonych dyrektywą (wyrok z dnia 16 grudnia 1993 r., w sprawie C-334/92 Wagner Miret przeciwko Fondo de garantía salarial, pkt 20-21).Z drugiej strony, prounijna wykładnia nie może skutkować powołaniem się państwa w stosunku do jednostki na obowiązek przewidziany przez dyrektywę, która nie została transponowana, ani tym bardziej skutkować określeniem lub zaostrzeniem w takiej sytuacji odpowiedzialności jednostki (zob. wyrok z 26 września 1996 r. w sprawie C-168/95, Arcaro, pkt 42, wyrok z 8 października 1987 r. w sprawie C-80/06, Kolpinghuis Nijmegen, pkt 14).

Innymi słowy, niedopuszczalne jest pogorszenie sytuacji jednostki w relacji do państwa w drodze prounijnej wykładni prawa krajowego przy braku lub niewłaściwej transpozycji dyrektywy (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 26 marca 2019 r., I NSZP 1/18, por. też uchwałę Sądu Najwyższego z 9 września 2015 r., II SZP 2/15).Na tym tle niedopuszczalne jest, aby te same przepisy prawa krajowego były interpretowane początkowo zgodnie z dyrektywą w sposób korzystny dla jednostki (przedsiębiorcy) pozostającej w sporze z państwem, a następnie na skutek zmiany treści dyrektywy i upływu terminu na jej implementację zostały zreinterpretowane w sposób niekorzystny dla jednostki pozostającej w sporze z państwem.

Wprost przeciwnie, utrwalenie w krajowym orzecznictwie sądowym prounijnej wykładni konkretnych przepisów krajowych (mieszczących się w sferze oddziaływania dyrektywy) na korzyść jednostki wyklucza zmianę wykładni tych przepisów na niekorzystną dla jednostki tylko na skutek zmiany treści dyrektywy, która nie została implementowana do porządku krajowego w terminie. Innymi słowy art. 10 ust. 2 i 3 dyrektywy o zezwoleniach „w nowym, bardziej restrykcyjnym brzmieniu nie możne implikować zmiany dotychczasowej wykładni przepisów krajowych na niekorzyść przedsiębiorcy telekomunikacyjnego” (tak wyrok Sądu Najwyższego z 6 października 2014 r., III SK 85/13).

Oznaczałoby to przede wszystkim dokonywanie wykładni prawa krajowego (przez odwołanie się do niewdrożonej dyrektywy) na niekorzyść jednostki w sporze z państwem, co orzecznictwo TSUE stanowczo wyklucza (zob. wyrok z 26 września 1996 r. C-168/95, Arcaro, pkt 42, wyrok z 8 października 1987 r. C-80/06, Kolpinghuis Nijmegen, pkt 14). Ponadto taki zabieg interpretacyjny skutkowałby de facto uznaniem, że postanowienia dyrektywy wywołują bezpośrednie skutki wobec jednostek, co stałoby w sprzeczności z samym charakterem tego aktu prawa unijnego, nakładającego przecież na państwo obowiązek osiągnięcia celów dyrektywy, pozostawiając swobodę wyboru form i środków (art. 288 ust. 3 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej).

W konsekwencji, państwo w sporze z jednostką nie może powoływać się na postanowienia niewdrożonej dyrektywy (wyrok TSUE z 28 czerwca 2005 r. w sprawach połączonych C-189/02, C-202/02, C-205/02 do C-208/02 i C 213/02, Dansk Rørindustri A/S, pkt 221).

4. Odrzucenie przyjętej przez sądy obu instancji koncepcji odnoszącej się do zmiany wykładni przepisów art. 201 i 209 p.t. po upływie terminu na wdrożenie postanowień dyrektywy 2009/140/WE, nie oznacza jeszcze, że skarga kasacyjna powoda jest oparta na uzasadnionej podstawie. Sąd Najwyższy przypomina, że art. 10 ust. 3 dyrektywy o zezwoleniach w pierwotnym brzmieniu „wyznaczał unijny standard postępowania krajowych organów regulacyjnych w odniesieniu nie do wszelkich naruszeń, ale w odniesieniu do naruszeń określonych obowiązków ciążących na przedsiębiorcach telekomunikacyjnych.

Przepis art. 10 ust. 3 dyrektywy 2002/20 w pierwotnym brzmieniu – stosownie do dyspozycji art. 10 ust. 1 dyrektywy 2002/20 – dotyczy trybu procedowania przy nakładaniu kar pieniężnych za nieprzestrzeganie „wymogów związanych z ogólnym zezwoleniem lub prawami użytkowania oraz szczególnych obowiązków, o których mowa w art. 6 ust. 2” dyrektywy 2002/20. Wymogi te wymieniono w załączniku do przedmiotowej dyrektywy. W zakresie wymogów, które państwa członkowskie mogą połączyć z „prawami użytkowania częstotliwości radiowych”, to jest z pozwoleniem radiowym, załącznik wymienia:

1) obowiązek świadczenia usługi lub korzystania z rodzaju technologii, dla których przyznane zostało prawo użytkowania danej częstotliwości; wymogi dotyczące zasięgu i jakości;

2) sprawne i efektywne wykorzystywanie częstotliwości;

3) techniczne i operacyjne wymogi niezbędne dla uniknięcia szkodliwych zakłóceń oraz ograniczenia wystawienia ogółu ludności na działanie pola elektromagnetycznego;

4) maksymalny czas trwania;

5) przekazanie praw na wniosek uprawnionego;

6) opłaty za użytkowanie;

7) wszelkie zobowiązania, jakie przedsiębiorstwo, któremu przydzielono prawo użytkowania, przyjęło na siebie podczas procedury selekcji konkurencyjnej lub porównawczej;

8) obowiązki wynikające z odpowiednich umów międzynarodowych;

9) obowiązki właściwe dla doświadczalnego użytkowania częstotliwości radiowych. Wszystkie zawarte w powyższym katalogu obowiązki i sytuacje dotyczą warunków towarzyszących pozwoleniu radiowemu, bądź zasad jego udzielania.” (wyrok Sądu Najwyższego z 14 lutego 2012 r., III SK 24/11). Skoro standard postępowania organów regulacyjnych wyznaczony przez dyrektywę o zezwoleniach w pierwotnym brzmieniu nie obejmował wszystkich naruszeń, których dopuścił się przedsiębiorca telekomunikacyjny, wymaga rozważenia, czy naruszenie, które dało podstawę do wydania zaskarżonej decyzji mieści się w sferze oddziaływania tej dyrektywy, a jeżeli nie – jakie są skutki takiego stanu rzeczy.Na pierwsze pytanie należy bez wątpienia odpowiedzieć negatywnie.

Zachowanie, za które nałożona została na powoda kara nie mieści się w żadnej kategorii naruszeń, o których mowa w art. 10 ust. 1 dyrektywy o zezwoleniach, w tym szczególności tych wymienionych w art. 6 ust. 2 tej dyrektywy, odsyłającego do art. 5 ust. 1 i 2, 6 oraz 8 dyrektywy 2002/19/WE (dyrektywy o dostępie) i art. 16, 17, 18 oraz 19 dyrektywy 2002/22/WE (dyrektywy o usłudze powszechnej). Zatem wyznaczony przez przepisy dyrektywy o zezwoleniach w pierwotnym brzmieniu standard postępowania organu regulacyjnego nie ma zastosowania do naruszenia, jakie zostało zarzucone powodowi.

Tym samym, argumenty powoda odwołujące się do przyjętej w orzecznictwie relacji między postępowaniem kontrolnym i postępowaniem o nałożenie kary pieniężnej – znajdującej uzasadnienie w wykładni przepisów p.t. dokonywanej w świetle treści dyrektywy o zezwoleniach – są chybione.Oznacza to, że w przypadku naruszenia, jakie Prezes UKE przypisał powodowi brak podstaw do odwołania się przy wykładni przepisów Prawa telekomunikacyjnego do art. 10 ust. 3 dyrektywy o zezwoleniach w pierwotnym brzmieniu. W konsekwencji, pozostaje do rozważenia, czy przepisy krajowe pozwalały na nałożenie na przedsiębiorcę kary pieniężnej, mimo uprzedniego niewszczęcia postępowania kontrolnego.

Zdaniem Sądu Najwyższego, taka możliwość na tle przepisów p.t. istniała. Z samego zestawienia treści art. 201 i 209 p.t., bez odwoływania się do prounijnej wykładni, nie wynika bowiem konieczność poprzedzenia postępowania o nałożenie kary pieniężnej postępowaniem kontrolnym (por. wyrok Sądu Najwyższego z 14 lutego 2012 r., III SK 24/11).Co więcej, wszczęcie przez Prezesa UKE postępowania kontrolnego już w trakcie toczącego się postępowania o nałożenie kary pieniężnej w świetle przepisów p.t. (abstrahując od kontekstu unijnego) nie pozbawia Prezesa UKE kompetencji do nałożenia kary pieniężnej.

Zwłaszcza w sytuacji, gdy kwestionowane zachowanie przedsiębiorcy telekomunikacyjnego zakończyło się przed ukończeniem postępowania kontrolnego, a więc zastosowanie środków przewidzianych w tym drugim postępowaniu nie mogło być już efektywne.

5. Nie jest również zasadny zarzut wypełniający drugą podstawę skargi kasacyjnej, odnoszący się do wysokości nałożonej na powoda kary pieniężnej. Sąd Najwyższy wskazywał już wielokrotnie, że nie leży w jego kognicji rozstrzyganie, czy określony poziom kary pieniężnej nałożony na przedsiębiorcę przez organ regulacyjny jest w okolicznościach faktycznych sprawy właściwy, lecz jedynie weryfikacja, czy orzekając w tym przedmiocie sąd drugiej instancji w sposób zgodny z obowiązującymi unormowaniami umotywował swoje stanowisko w tym zakresie (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z 15 maja 2014 r., III SK 54/13).W tym zakresie skarżący sformułował trzy zarzuty, wskazujące jego zdaniem na nadmierną wysokość kary, tj. (1) błędnie określony zakres naruszenia, (2) precedensowy charakter sprawy i (3) wyeliminowanie zarzucanych przedsiębiorcy nieprawidłowości.

W ramach pierwszej okoliczności powód kwestionuje przyjęcie przez Prezesa UKE, że „skutkiem […] przesyłania wyżej wymienionych komunikatów, było czasem niezamierzone przystąpienie do Loterii i poniesienie związanych z tym istotnych konsekwencji finansowych”. Natomiast w ramach trzeciego zarzutu powód podnosi, że podjął działania w celu wyeliminowania skutków naruszenia, co stoi w sprzeczności ze stanowiskiem będącym podstawą wydania decyzji (zaakceptowanym przez sądy obu instancji), z którego wynika, że „spółka nie poinformowała o podjętych działaniach systemowych mających zniwelować skutki […].

W szczególności nie wskazała, czy dokonała lub zamierza dokonać zwrotu środków finansowych poniesionych w związku z udziałem w Loterii wszystkim jej uczestnikom”.Tak sformułowane zarzuty zmierzają zatem w istocie do podważenia ustaleń faktycznych poczynionych przez sądy obu instancji, a zgodnie z art. 39813 § 2 k.p.c. w postępowaniu kasacyjnym Sąd Najwyższy jest związany ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia. Już tylko z tego względu zarzuty te, wymierzone w ustalenia faktyczne, nie mogą stanowić uzasadnionej podstawy skargi kasacyjnej.Nie przekonuje również argument odwołujący się do precedensowego charakteru sprawy.

W tym zakresie skarżący zarzuca naruszenie art. 210 ust. 2 p.t. Zgodnie z tym przepisem, ustalając wysokość kary pieniężnej, Prezes UKE uwzględnia zakres naruszenia, dotychczasową działalność podmiotu oraz jego możliwości finansowe. Wyliczenie dyrektyw wymiaru kary ma charakter wyczerpujący. Skarga kasacyjna nie zawiera żadnej argumentacji wskazującej, w ramach której z tych dyrektyw mieści się „precedensowy charakter sprawy”. Uszło uwadze skarżącego, że powołane przez niego poglądy doktryny i orzecznictwa zostały sformułowane na tle przepisów ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (t.j.

Dz.U. 2019, poz. 369 ze zm.) odwołujących się do innych zasad wymiaru kary (zob. zwłaszcza art. 111 tej ustawy). Co więcej, skarga kasacyjna nie wyjaśnia, w jakim stopniu i dlaczego nałożona na powoda kara powinna być niższa niż wymierzona w zaskarżonej decyzji, nawet przy przyjęciu, co jest wątpliwe, że precedensowy charakter sprawy ma w świetle art. 210 ust. 2 p.t. znaczenie dla wysokości kary. Z tych przyczyn Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814 k.p.c. oddalił skargę kasacyjną, jako nieopartą na uzasadnionych podstawach oraz na podstawie art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 99 k.p.c. oraz § 10 ust. 4 pkt 3 w zw. z § 14 ust. 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j.

Dz.U. 2018, poz. 265 ze zm.) obciążył powoda kosztami postępowania kasacyjnego. l.n