Legislator Case Law & Legislation
I KZP 7/12 AI generated

I KZP 7/12 · Sąd Najwyższy

Case Number I KZP 7/12
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

przygotowawczych, tj. popełnienia przestępstwa z art. 231 § 1 k.k. i art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 271 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i

Legislator headnote

AI generated

art. 441 § 1 k.p.k, art. 276 k.k, art. 12 k.k, art. 231 § 1 k.k, art. 18 § 2 k.k, art. 271 § 1 k.k; I KZP 7/12 · Sąd Najwyższy: przygotowawczych, tj. popełnienia przestępstwa z art. 231 § 1 k.k. i art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 271 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i

Keywords

AI generated
art. 441 § 1 k.p.k art. 276 k.k art. 12 k.k art. 231 § 1 k.k art. 18 § 2 k.k art. 271 § 1 k.k

Cited Legislation

AI generated
art. 441 § 1 k.p.k
przekazanego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k.
art. 276 k.k
przestępstwa określonego w art. 276 k.k.
art. 12 k.k
przestępstwa określonego w art. 276 k.k. w zw. z art. 12 k.k.;
art. 231 § 1 k.k
popełnienia przestępstwa z art. 231 § 1 k.k.
art. 18 § 2 k.k
przestępstwa z art. 231 § 1 k.k. i art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 271 § 1 k.k. w
art. 271 § 1 k.k
§ 2 k.k. w zw. z art. 271 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i
art. 11 § 2 k.k
§ 2 k.k. w zw. z art. 271 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i
art. 19 § 1 k.k
za to na podstawie art. 271 § 1 k.k. w zw. z art. 19 § 1 k.k. w zw. z art. 11 §

Cited Case Law

AI generated
IV KK 386/10
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 1 kwietnia 2011 r., IV KK 386/10,

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 20 CZERWCA 2012 R.

I KZP 7/12

Warunkiem obowiązywania immunitetu formalnego, określonego w

art. 54 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze (Dz. U. z

2011 r. Nr 270, poz. 1599 ze zm.) jest posiadanie statusu prokuratora, który

nabywa się z momentem doręczenia zawiadomienia o powołaniu, i który

ustaje z chwilą wygaśnięcia stosunku służbowego, co następuje po upływie

trzech miesięcy od doręczenia zawiadomienia o odwołaniu, chyba że na

wniosek prokuratora określono krótszy termin.

Przewodniczący: sędzia SN A. Siuchniński (sprawozdawca).

Sędziowie SN: T. Grzegorczyk, J. Szewczyk.

Prokurator Prokuratury Generalnej: B. Mik.

Sąd Najwyższy w sprawie przeciwko Danucie G. i Andrzejowi L., po

rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 20 czerwca 2012 r.,

przekazanego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Okręgowy w C.,

postanowieniem z dnia 30 marca 2012 r., zagadnienia prawnego

wymagającego zasadniczej wykładni ustawy:

„Czy prokurator, w odniesieniu do czynów, które według zarzutów

miał popełnić w czasie sprawowania swojego urzędu, zachowuje immunitet

określony w art. 54 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze

(Dz. U. z 2011 r. Nr 270, poz. 1599) także wtedy, kiedy kwestia

pociągnięcia go za nie do odpowiedzialności karnej aktualizuje się dopiero

po zakończeniu sprawowania przez niego urzędu, nawet gdy nie korzysta

ze statusu prokuratora w stanie spoczynku?”

postanowił o d m ó w i ć podjęcia uchwały.

UZASADNIENIE

Przedstawione Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne wyłoniło

się w następującej sytuacji procesowej.

Wyrokiem z dnia 29 września 2011 r., Sąd Rejonowy w L. w

odniesieniu do Arkadiusza L.:

– w pkt 1 uniewinnił go od zarzutu popełnienia czynów, polegających

na ukrywaniu w krótkich odstępach czasu i w wyniku z góry powziętego

zamiaru dokumentów, którymi nie miał prawa wyłącznie rozporządzać, tj.

przestępstwa określonego w art. 276 k.k. w zw. z art. 12 k.k.;

– w pkt 2 uznał go za winnego tego, że będąc funkcjonariuszem

publicznym – prokuratorem Prokuratury Rejonowej w K., w krótkich

odstępach czasu, w okresie od kwietnia do listopada 2006 r. w N. w

wykonaniu z góry powziętego zamiaru w odniesieniu do trafiających do jego

referatu spraw:

a) nie dopełnił swoich obowiązków w ten sposób, że nie wydał decyzji

merytorycznie

kończących

postępowania

oraz

nakłonił

pracownika

sekretariatu Prokuratury Rejonowej w K., uprawnionego do sporządzania

wpisów w repertorium „Ds.” oraz w systemie informatycznym, do

poświadczenia nieprawdy odnośnie do okoliczności, mających znaczenia

prawne,

poprzez

zamieszczenie

informacji

o

dacie

zakończenia

postępowania przygotowawczego i wydanej decyzji merytorycznej,

b) nie dopełnił swoich obowiązków w ten sposób, że nie wydał

szeregu

decyzji

merytorycznych,

kończących

postępowanie

przygotowawcze, czym działał na szkodę interesu publicznego, poprzez

doprowadzenie

do

nieuzasadnionych

przewlekłości

postępowań

przygotowawczych, tj. popełnienia przestępstwa z art. 231 § 1 k.k. i art. 18

§ 2 k.k. w zw. z art. 271 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i

za to na podstawie art. 271 § 1 k.k. w zw. z art. 19 § 1 k.k. w zw. z art. 11 §

3 k.k. w zw. z art. 58 § 3 k.k. wymierzył mu karę 12 miesięcy ograniczenia

wolności, zaś na podstawie art. 35 § 1 k.k., zobowiązał go do wykonywania

nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin

miesięcznie;

– w pkt 3 uznał tego oskarżonego za winnego popełnienia

przestępstwa z art. 271 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 271 § 1 k.k. w zw.

z art. 58 § 3 k.k. wymierzył mu karę 4 miesięcy ograniczenia wolności,

zobowiązując go na podstawie art. 35 § 1 k.k., do wykonywania

nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin

miesięcznie;

– w pkt 4 uznał go za winnego popełnienia czynu z art. 271 § 1 k.k. i

za to na podstawie art. 271 § 1 k.k. w zw. z art. 58 § 3 k.k. wymierzył mu

karę 4 miesięcy ograniczenia wolności, a na podstawie art. 35 § 1 k.k.

zobowiązał go do wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele

społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie.

Na podstawie art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. Sąd Rejonowy w L. połączył

wymierzone

kary

ograniczenia

wolności

Arkadiuszowi

L. karę

łączną

i

miesięcy

wymierzył

oskarżonemu

ograniczenia

wolności,

zobowiązując go na podstawie art. 35 § 1 k.k., do wykonywania

nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin

miesięcznie, orzekając także środek karny w postaci zakazu zajmowania

stanowisk

w

organach

administracji

rządowej

i

innych

organach

państwowych, organach kontroli państwowej oraz samorządu terytorialnego

na okres 5 lat.

Ponadto na podstawie art. 17 § 1 pkt 11 k.p.k. w zw. z art. 414 § 1

k.p.k. umorzył postępowanie w zakresie zarzutu popełnienia przestępstwa z

art. 231 § 1 k.k. oraz uniewinnił Arkadiusza L. od zarzutu popełnienia

przestępstwa z art. 231 § 1 k.k. i art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 271 § 1 k.k. w

zw. z art. 11 § 2 k.k.

Od części tego wyroku dotyczącej Arkadiusza L. apelacje wnieśli:

prokurator i obrońca oskarżonego.

W realiach procesowych sprawy oczywiste było, że Arkadiusz L. w

czasie popełnienia przypisanych mu zaskarżonym wyrokiem przestępstw

pełnił funkcję prokuratora w Prokuraturze Rejonowej w N. Jednak

prokurator prowadzący postępowanie przygotowawcze nie wystąpił do

Sądu Dyscyplinarnego dla Prokuratorów o zezwolenie na pociągnięcie

oskarżonego do odpowiedzialności karnej, ponieważ zrzekł się on pełnienia

funkcji

prokuratora,

zaś

Prokurator

Generalny

wyraził

zgodę

na

wygaśnięcie stosunku służbowego z dniem 31 stycznia 2007 r., który potem

już nigdy nie został ponownie nawiązany. Z tym zatem dniem oskarżony

przestał być prokuratorem, zaś dopiero po tym dniu, tj. 2 lutego 2007 r.

wydane zostało postanowienie o przedstawieniu Arkadiuszowi L. szeregu

zarzutów popełnienia czynów z art. 276 k.k., art. 231 § 1 k.k., art. 231 § 1

k.k., art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 271 § 1 k.k. i w zw. z art. 11 § 2 k.k. i w dniu

16 lutego 2007 r. ogłoszone zostało podejrzanemu. W konsekwencji

bezspornym było, że w chwili wszczęcia postępowania przygotowawczego

in personam i później w toku postępowania sądowego oskarżony nie był już

prokuratorem, choć niewątpliwie był nim w chwili popełnienia przypisanych

mu nieprawomocnie przestępstw.

W takiej sytuacji, rozpoznając między innymi apelację obrońcy

oskarżonego oraz prokuratora, Sąd Okręgowy w C. uznał, że w sprawie

wyłoniło się zagadnienie prawne, wymagające zasadniczej wykładni ustawy

i sformułował przytoczone w części dyspozytywnej postanowienia pytanie

prawne, przy czym należy zauważyć, iż kwestia nim objęta nie dotyczy

oskarżonej Danuty G. co do której wystąpiono o zezwolenie na

pociągnięcie do odpowiedzialności karnej.

Prokurator Prokuratury Generalnej wniósł na piśmie o odmowę

podjęcia uchwały.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

W orzecznictwie i doktrynie jednolicie przyjmuje się, że wystąpienie

przez sąd odwoławczy z pytaniem prawnym do Sądu Najwyższego w trybie

art. 441 § 1 k.p.k. jest uzasadnione tylko wówczas, gdy łącznie spełnione

są następujące przesłanki:

a) w postępowaniu odwoławczym wyłoniło się „zagadnienie prawne”,

czyli istotny problem interpretacyjny, dotyczący przepisów rozbieżnie

interpretowanych w praktyce sądowej lub przepisu o wadliwej redakcji albo

niejasno

sformułowanego,

dającego

możliwość

przeciwstawnych

interpretacji;

b) zagadnienie to wymaga „zasadniczej wykładni ustawy”, czyli

przeciwdziałania rozbieżnościom interpretacyjnym, już zaistniałym w

orzecznictwie bądź mogącym – z uwagi np. na istotne różnice poglądów –

w nim zaistnieć, które to rozbieżności są niekorzystne dla prawidłowego

funkcjonowania prawa w praktyce;

c) pojawiło się ono „przy rozpoznawaniu środka odwoławczego”, a

więc jest powiązane z konkretną sprawą i to w taki sposób, że od

wyjaśnienia tego zagadnienia prawnego zależy rozstrzygnięcie danej

sprawy, gdyż Sąd Najwyższy dokonuje tu wykładni określonego przepisu

lub przepisów tylko w związku ze sprawą, w której usunięcie wątpliwości

prawnych pozwoli na prawidłowe jej rozstrzygnięcie.

Mając na uwadze powyższe reguły zgodzić trzeba się z wnioskiem

prokuratora Prokuratury Generalnej, że w rozpoznawanej sprawie brak jest

podstaw do podjęcia uchwały.

Kwestia przedstawiona przez Sąd Okręgowy w C. nie wymaga

bowiem „zasadniczej wykładni ustawy”, związanej z istotnym problemem

interpretacyjnym.

Co

więcej,

nie

jest

rezultatem

wątpliwości

interpretacyjnych tego Sądu (treść uzasadnienia postanowienia bynajmniej

na takie nie wskazuje), lecz wynika wyłącznie ze sprzecznej z postulatem

samodzielności

jurysdykcyjnej

postawy

„ostrożnościowej”

Sądu

odwoławczego, wywołanej orzeczeniem Sądu Najwyższego z dnia 15

marca 2011 r., WZ 8/11, OSNKW 2011, z. 7, poz. 57, w którym wyrażono

pogląd o trwałym charakterze immunitetu formalnego sędziego sądu

wojskowego.

Sąd Okręgowy nie podjął się usunięcia wątpliwości w drodze zwykłej

wykładni przepisów, którą każdy sąd władny jest dokonać w ramach

przyznanej mu samodzielności jurysdykcyjnej i nie przedstawił argumentacji

świadczącej, że jest przekonany o trafności poglądu wyrażonego we

wspomnianym orzeczeniu. Natomiast sama w sobie okoliczność pojawienia

się orzeczenia, odbiegającego od utrwalonej w tej kwestii linii orzeczniczej,

w żadnym razie jeszcze nie uprawniała do powzięcia wątpliwości co do

zakresu czasowego immunitetu formalnego sędziów i prokuratorów. W tej

mierze stanowisko judykatury i doktryny jest bowiem jednoznaczne i

zgodne, tak przed jak i po wydaniu wymienionego wyżej orzeczenia (por.

postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 1 kwietnia 2011 r., IV KK 386/10,

a więc już po wydaniu postanowienia z dnia 15 marca 2011 r.). Jest to

zatem orzeczenie odosobnione, w dodatku nie zawiera silnej argumentacji

za zaprezentowaną w nim tezą. Jedynie zaś trwałe, a przynajmniej

powtarzające się rozbieżności w orzecznictwie sądów, potwierdzone

szeregiem orzeczeń, zajmujących względem siebie biegunowo odmienne

stanowiska w danej kwestii prawnej, mogłyby wskazywać na wystąpienie

istotnego problemu interpretacyjnego, który może być wyjaśniony tylko

poprzez dokonanie zasadniczej wykładni ustawy.

Nie wymaga jej natomiast przepis, który został jasno sformułowany i

nie stwarza podstaw do różnych interpretacji ani przepis, który nie

powoduje szczególnych trudności przy jego wykładni albo co do którego

wątpliwości interpretacyjne zostały rozstrzygnięte w sposób jednoznaczny.

Niewątpliwie zaś przedstawiony problem prawny można było łatwo

rozwiązać w ramach analizy przepisu art. 54 ust. 1 ustawy o prokuraturze

(Dz. U. z 2011 r. Nr 270, poz. 1599; dalej: u.prok.), zwłaszcza że wszystkie

metody wykładni potwierdzają utrwalone stanowisko doktryny i judykatury

co do zakresu czasowego obowiązywania immunitetu sędziego i

prokuratora.

W tym stanie rzeczy, wobec braku spełnienia przesłanek określonych

w art. 441 § 1 k.p.k., Sąd Najwyższy nie podjął uchwały w celu dokonania

zasadniczej wykładni ustawy.

Mimo tego, z uwagi na kontrowersje, jakie wywołało wspominane już

postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 marca 2011 r., konieczne jest

poczynienie

kilku

generalnych

uwag

w

zakresie

przedstawionej

problematyki, w celu zaakcentowania prawidłowości dominującej wykładni

przepisów o immunitecie sędziego i prokuratora.

Sąd Okręgowy w C., przedstawiając swoje pytanie prawne, skupił się

wyłącznie na uargumentowaniu istotności, dla rozpoznawanej przez siebie

sprawy, tezy zawartej w postanowieniu z dnia 15 marca 2011 r., wykazując

pełne podobieństwo obu immunitetów (sędziowskiego i prokuratorskiego).

Orzeczenie to nie dotyczyło bowiem immunitetu prokuratora, lecz sędziego

sądu wojskowego, a argumentacja w nim zawarta odwoływała się wprost

do treści art. 181 Konstytucji RP.

Rzeczywiście przedstawiony w tym orzeczeniu pogląd o trwałym

charakterze immunitetu dotyczy w równym stopniu immunitetu sędziego, co

i prokuratora. W tym zakresie nie można zgodzić się ze stanowiskiem

Prokuratora Generalnego, że orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 15

marca 2011 r., zakładając zasadność wyrażonej w nim tezy, byłoby bez

znaczenia dla kwestii wykładni art. 54 u.prok. Chociaż immunitet sędziowski

ma swoje umocowanie w przepisie rangi konstytucyjnej (art. 181 Konstytucji

RP),

to

jednak

analogiczne

brzmienie

unormowań

ustawowych,

regulujących omawiany immunitet względem sędziów (art. 80 § 1 p.u.s.p.

oraz art. 30 § 1 p.u.s.w.) i prokuratorów (art. 54 ust. 1 u.prok. i art. 112 ust.

1 u.prok.) wskazuje na konieczność identycznej ich wykładni. Jakkolwiek

prokuratorzy

wyposażeni

zostali

w

atrybut

niezależności,

a

nie

niezawisłości, tak jak sędziowie, to różnica między tymi przymiotami nie

może jednakowoż przemawiać za odmiennym rozumieniem czasu działania

immunitetu sędziowskiego i prokuratorskiego (tj. za odmienną wykładnią

tego samego zwrotu ustawowego). Trzeba mieć zresztą na względzie fakt,

że to właśnie przepisy o immunitecie sędziowskim stanowiły wzór do

uregulowania analogicznej instytucji względem prokuratorów (zob. E.

Skrętowicz: Kilka uwag o immunitecie prokuratorskim, PS 1993, nr 2, s. 75),

co jest zrozumiałe wobec identycznego, gwarancyjnego charakteru

immunitetu sędziowskiego i prokuratorskiego. Mająca większe znaczenie

niż zasada niezależności i dalej idąca zasada niezawisłości sędziowskiej

wskazuje

na

potrzebę

szerszych

gwarancji

urzędu

sędziego,

w

szczególności w kierunku niezależności wewnętrznej, która nie występuje w

odniesieniu do urzędu prokuratorskiego. Dotyczy to już jednak innych

rozwiązań normatywnych, natomiast nie może wpływać na

różne

rozumienie instytucji, uregulowanej w jednolity sposób, mającej na celu

ochronę tych samych dóbr (zob. R.A. Stefański: Immunitet prokuratorski,

Prok. i Pr. 1997, nr 2, s. 66; por. S. Twardowski: Wybrane zagadnienia

statusu uczestników procesu karnego korzystających z ochrony formalnego

immunitetu prokuratorskiego, [w:] E. Pływaczewski [red.]: Przestępczość

zorganizowana, świadek koronny, terroryzm w ujęciu praktycznym,

Zakamycze 2005, s. 682–683). Z tego względu mogłoby mieć znaczenie

dla problematyki immunitetu prokuratorskiego wspomniane orzeczenie Izby

Wojskowej Sądu Najwyższego, które zdaje się poszerzać jednoznaczne

brzmienie przepisu o immunitecie sędziowskim, mimo że w dotychczasowej

judykaturze i doktrynie nie budziło wątpliwości to, iż immunitet prokuratorski

przysługuje od momentu doręczenia zawiadomienia o powołaniu na

stanowisko prokuratora, a przestaje działać z chwilą utraty tego stanowiska.

Z poglądem wyrażonym w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia

15 marca 2011 r., WZ 8/11, nie można się jednak zgodzić.

Już na wstępie zauważyć trzeba, że akcentowanie podmiotowego

aspektu immunitetu formalnego, wobec wyjątkowości tej instytucji, jako

będącej odstępstwem od zasady legalizmu, która to wyjątkowość nakazuje

literalną wykładnię przepisów ją regulujących, wyklucza rozszerzenie

zakresu temporalnego działania immunitetu, zwłaszcza że wykładnia

funkcjonalna

i

systemowa

dostarczają

ważkich

argumentów

przemawiających za wąskim rozumieniem omawianej regulacji. Wykładnia

językowa

przepisów

statuujących

immunitet

formalny

sędziego

i

prokuratora jest jasna i pozwala na jednoznaczne stwierdzenie, że jest nim

objęty sędzia lub prokurator (także w stanie spoczynku), a tym samym nie

dotyczy on osoby, która tej funkcji nie pełni (nawet, jeśli wcześniej ją

sprawowała). Brzmienie art. 54 ust. 1 u.prok. nie pozostawia wątpliwości,

że określony tam immunitet obejmuje tylko prokuratorów, w tym również

prokuratorów w stanie spoczynku, którzy mogą powrócić na stanowisko i

tak jak „czynni” prokuratorzy ponoszą odpowiedzialność dyscyplinarną, a

także asesorów prokuratorskich posiadających votum (zob. S. Twardowski:

Wybrane zagadnienia..., s. 687; A. Herzog: Postępowanie w sprawach o

uchylenie immunitetu prokuratorskiego – stan prawny i praktyka, część I,

Prok. i Pr. 2008, nr 4, s. 8; Barbara Janusz-Pohl: Immunitety w polskim

postępowaniu karnym, Warszawa 2009, s. 161; por. odnośnie do sędziego

w stanie spoczynku – postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia

14 stycznia 2009 r., II AKz 668/08, KZS 2009, nr 4, poz. 43). To oznacza,

że zakres temporalny immunitetu związany jest ściśle ze statusem danej

osoby, tj. z pełnieniem przez nią określonej funkcji, wymagającej stworzenia

odpowiednich gwarancji dla prawidłowego wykonywania zadań w jej

ramach. Innymi słowy, działa tylko w czasie, gdy osoba ta sprawuje urząd

sędziego lub prokuratora.

Z kolei, odwołując się do wykładni funkcjonalnej trzeba podkreślić, że

istota zadań stojących przed sądami i prokuraturą w zakresie sprawowania

wymiaru sprawiedliwości wymaga zapewnienia sędziom i prokuratorom

odpowiednich zabezpieczeń prawnych, dzięki którym będą oni niezależni,

nieskrępowani

czynnikami

zewnętrznymi,

które

mogłyby

zakłócić

prawidłowe wykonywanie zadań w sposób obiektywny. Taką właśnie

funkcję pełni immunitet formalny, który stanowi względną przeszkodę dla

pociągnięcia osoby nim objętej do odpowiedzialności karnej. Nie może być

on jednak postrzegany jako przywilej (zob. R.A. Stefański: Immunitet

prokuratorski, s. 63). Choć ze swej istoty musi mieć on aspekt podmiotowy,

to jednak nie ma charakteru osobistego, albowiem instytucja immunitetu

ustanowiona została w interesie społecznym. Ratio legis omawianej

regulacji wskazuje jednoznacznie na instytucjonalny charakter immunitetu

sędziego i prokuratora, co musi mieć przełożenie na sposób wykładni

właściwych przepisów (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 28

listopada 2007 r., K 39/07, Dz. U. Nr 230, poz. 1698).

Oczywiste jest, że realizacja tego celu immunitetu następuje wobec

osoby piastującej stanowisko sędziego lub prokuratora i w tym sensie

chroni ją przed naciskami i szykanami ze strony osób trzecich. Ochrona ta

ma jednak charakter wtórny, uzależniony od potrzeby zapewnienia

niezależności na czas sprawowania urzędu lub na wypadek, gdyby dana

osoba, która przeszła już w stan spoczynku, miała powrócić do

sprawowania funkcji sędziego lub prokuratora. Z tego względu osobista

funkcja ochronna immunitetu jest tylko środkiem służącym realizacji celu

ustrojowego i nie może przesądzać o zakresie czasowym obowiązywania

immunitetu.

Warto ponadto podkreślić, że nie istnieją środki prawne, które

mogłyby całkowicie zabezpieczyć osoby piastujące stanowiska w szeroko

rozumianym wymiarze sprawiedliwości przed szykanami ze strony osób

trzecich, z pewnością zaś nie wolno poszukiwać zabezpieczeń w tej mierze,

dokonując nieuprawnionej (bo wywołanej tylko taką potrzebą i wbrew

wszystkim innym regułom wykładni) interpretacji przepisów o immunitecie

formalnym, która rozszerzałaby zakres czasowy jego obowiązywania.

Zresztą, jeśli wprost nawiązać do treści uzasadnienia wspominanego

orzeczenia Izby Wojskowej Sądu Najwyższego z dnia 15 marca 2011 r., to

trudno nie zauważyć, że działania o charakterze odwetowym wobec

sędziego czy prokuratora mogą przybierać znacznie bardziej bezpośrednie

i dotkliwe formy, niż tylko skierowanie fałszywego oskarżenia o czyny

popełnione w czasie pełnienia przez niego tego urzędu. Trzeba też

podkreślić, że za wyjątkiem prawomocnego orzeczenia przez sąd

dyscyplinarny najsurowszej z kar dyscyplinarnych, osoba pełniąca taką

funkcję nie może zostać jej pozbawiona, a w przypadkach dobrowolnej

rezygnacji z urzędu, musi ona – jako tego następstwo – akceptować

wygaśnięcie immunitetu formalnego. Decyzja w tym zakresie jest zatem

podejmowana przez samego zainteresowanego, który powinien rozważyć

doniosłość istnienia ochrony immunitetowej w odniesieniu do jego osoby.

Gdyby celem ustawodawcy było rozciągnięcie immunitetu na okres po

ustaniu stosunku mianowania, to wyraźnie by to uregulował, tak jak w

odniesieniu do Prezesa, wiceprezesów i dyrektora Najwyższej Izby Kontroli,

którzy

objęci

są

względnym

immunitetem

formalnym

również

po

zaprzestaniu pełnienia zajmowanych stanowisk (por. art. 88 ust. 1 i 2

ustawy z dnia 23 grudnia 1994 r. o Najwyższej Izbie Kontroli, Dz. U. z 2012

r., poz. 82 ze zm.; zob. B. Janusz-Pohl: Immunitety w polskim

postępowaniu..., s. 188).

Trzeba też pamiętać, że immunitet ten chroni sędziego lub

prokuratora również co do czynów popełnionych przed objęciem tego

stanowiska. To także wskazuje na to, że czas dokonania czynu lub

okoliczności jego popełnienia (związek z zajmowanym stanowiskiem) nie

mają znaczenia dla określenia czasu trwania immunitetu. Istotny jest

moment pociągania sędziego lub prokuratora do odpowiedzialności karnej

(chwila wszczęcia postępowania in personam), obojętnie czy za czyny

przed czy po objęciu urzędu. Jeśli zatem potrzeba przedstawienia zarzutów

osobie podejrzanej ujawni się po wygaśnięciu stosunku służbowego,

wówczas nie ma przeszkód do dokonania stosownej czynności procesowej

i dalszego prowadzenia postępowania karnego.

Podsumowując, nie ma więc w kwestii obowiązywania tego

immunitetu znaczenia to, że zarzucany określonej osobie jako podejrzanej

czyn został popełniony w czasie, gdy pełniła ona jeszcze funkcję nim

chronioną. Źródłem immunitetu jest bowiem status tej osoby (sędzia lub

prokurator), chroniący prawidłowe, niezależne wykonywanie zadań z nim

związanych, zaś jego działanie aktualizuje się z momentem nawiązania

stosunku służbowego i wygasa z chwilą jego rozwiązania.

Jak już to zaznaczono na wstępie, zaprezentowane rozważania

stanowią potwierdzenie ugruntowanego w orzecznictwie i aprobowanego

przez piśmiennictwo poglądu o nietrwałym i pełnym charakterze immunitetu

prokuratorskiego i sędziowskiego (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia

18 stycznia 2006 r., SNO 64/05, LEX nr 470199; W. Kozielewicz:

Odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów, Warszawa 2005; K. Klugiewicz:

Jeszcze kilka słów o immunitecie sędziowskim – uwagi na marginesie

postanowienia SN z 15.03.2011 r. [WZ 8/11], Kwartalnik Krajowej Szkoły

Sądownictwa i Prokuratury 2012, z. 1, s. 52–53 i s. 55; B. Janusz-Pohl:

Imunitety..., s. 140, 160; M. Mitera, M. Rojewski, E. Rojowska: Ustawa o

prokuraturze,

Komentarz,

Warszawa

2011,

s.

168;

A. Herzog:

Postępowanie w sprawach..., s. 8; R.A. Stefański: Immunitet prokuratorski,

s. 72).

Przekładając to wprost na realia przedmiotowej sprawy należy

stwierdzić,

że

warunkiem

obowiązywania

immunitetu

formalnego,

określonego w art. 54 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o

prokuraturze (Dz. U. z 2011 r. Nr 270, poz. 1599 ze zm.) jest posiadanie

statusu

prokuratora,

który

nabywa

się

z

momentem

doręczenia

zawiadomienia o powołaniu, i który ustaje z chwilą wygaśnięcia stosunku

służbowego, co następuje po upływie trzech miesięcy od doręczenia

zawiadomienia o odwołaniu, chyba że na wniosek prokuratora określono

krótszy termin.