Legislator Case Law & Legislation
I KZP 7/10 AI generated

I KZP 7/10 · Sąd Najwyższy

Case Number I KZP 7/10
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

W dniu 16 listopada 2009 r. do Sądu Rejonowego w S. wpłynął prywatny akt oskarżenia przeciwko Robertowi J., którego oskarżono o to, że „od www.(...) umieścił wpis krytykujący wykonanie usługi wczasowej w pensjonacie «M.» w R. Wpis ten obfitował w nieprawdziwe, poniżające i obraźliwe informacje. Nie polegał w żadnym stopniu na prawdzie, a był jedynie konfabulacją i oszczerstwem. Zarzucono w nim krzyk, wyzwiska, wulgaryzmy oraz

Legislator headnote

AI generated

art. 212 § 2 k.k, art. 441 § 1 k.p.k, art. 339 § 3 pkt 1 k.p.k, art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k, art. 101 § 2 k.k, art. 6 k.k; I KZP 7/10 · Sąd Najwyższy: bezprawnego stanu, jako że przestępstwo określone w art. 212 k.k. jest przestępstwem formalnym z narażenia, nie zaś przestępstwem skutkowym [J.

Keywords

AI generated
art. 212 § 2 k.k art. 441 § 1 k.p.k art. 339 § 3 pkt 1 k.p.k art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k art. 101 § 2 k.k art. 6 k.k

Cited Legislation

AI generated
art. 212 § 2 k.k
Chwilą popełnienia przestępstwa określonego w art. 212 § 2 k.k., polegającego na umieszczeniu w sieci Internetu treści o charakterze zniesławiającym, jest chwila dokonania danego wpisu, a nie jego usunięcia.
art. 441 § 1 k.p.k
Sąd Najwyższy – Izba Karna sprawie przeciwko Robertowi J., po rozpoznaniu na posiedzeniu w dniu 29 czerwca 2010 r., przekazanego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k.
art. 339 § 3 pkt 1 k.p.k
którym na podstawie art. 339 § 3 pkt 1 k.p.k.
art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k
z art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k.
art. 101 § 2 k.k
w zw. z art. 101 § 2 k.k. umorzył postępowanie karne w sprawie z uwagi na
art. 6 k.k
Odnosząc się do meritum zagadnienia, prokurator Prokuratury Generalnej wskazuje, że w świetle art. 6 k.k.
art. 212 § 1 k.k
wypadku przestępstwa określonego w art. 212 § 1 k.k.
art. 212 k.k
sprawcy konkretnego przestępstwa z art. 212 k.k.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 29 CZERWCA 2010 R.

I KZP 7/10

Chwilą popełnienia przestępstwa określonego w art. 212 § 2 k.k., polegającego na umieszczeniu w sieci Internetu treści o charakterze zniesławiającym, jest chwila dokonania danego wpisu, a nie jego usunięcia.

Przewodniczący: sędzia SN S. Zabłocki.

Sędziowie SN: P. Hofmański (sprawozdawca), D. Świecki.

Prokurator Prokuratury Generalnej: A. Herzog.

Sąd Najwyższy – Izba Karna sprawie przeciwko Robertowi J., po rozpoznaniu na posiedzeniu w dniu 29 czerwca 2010 r., przekazanego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Okręgowy w S. postanowieniem z dnia

23 marca 2010 r., zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy:

„Czy w przypadku popełnienia czynu wyczerpującego dyspozycję art. 212 § 2

k.k. polegającego na umieszczeniu wpisu o zniesławiającej treści w Internecie, datą popełnienia przedmiotowego przestępstwa jest data zamieszczenia

wpisu czy też, zważywszy ogólnodostępność Internetu jest to przestępstwo

trwałe popełnione w okresie od daty zamieszczenia wpisu do daty jego usunięcia, a co za tym idzie czy bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się bezpośrednio po dokonaniu wpisu na stronie WWW, czy też dopiero po usunięciu wpisu z Internetu?”

postanowił o d m ó w i ć podjęcia uchwały.

Uzasadnienie

Przedstawione Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne zarysowało

się na tle przedstawionego poniżej układu faktycznego w sprawie.

W dniu 16 listopada 2009 r. do Sądu Rejonowego w S. wpłynął prywatny akt oskarżenia przeciwko Robertowi J., którego oskarżono o to, że „od

dnia 26 lipca 2005 r. do dnia 23 sierpnia 2009 r. na portalu internetowym

www.(...) umieścił wpis krytykujący wykonanie usługi wczasowej w pensjonacie «M.» w R. Wpis ten obfitował w nieprawdziwe, poniżające i obraźliwe informacje. Nie polegał w żadnym stopniu na prawdzie, a był jedynie konfabulacją i oszczerstwem. Zarzucono w nim krzyk, wyzwiska, wulgaryzmy oraz

nieprofesjonalne podejście do odwiedzających gości – tym samym wpis ten

naraził Mirosława M., jako właściciela «M.», na utratę zaufania niezbędnego

dla prowadzenia tego typu działalności”. W ten swoisty sposób opisane przestępstwo zakwalifikowano w akcie oskarżenia jako wyczerpujące znamiona

określone w art. 212 § 2 k.k.

W dniu 7 stycznia 2010 r. Sąd Rejonowy w S. wydał postanowienie,

którym na podstawie art. 339 § 3 pkt 1 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. i

w zw. z art. 101 § 2 k.k. umorzył postępowanie karne w sprawie z uwagi na

przedawnienie karalności. Uzasadniając swoje stanowisko Sąd Rejonowy

wskazał, że przestępstwo będące przedmiotem zarzutu popełnione zostało w

dniu 26 lipca 2005 r., czyli w dacie dokonania wpisu na portalu internetowym,

nie zaś w okresie wskazanym w akcie oskarżenia, w którym jako miarodajny

wskazano dzień usunięcia wpisu.

Powyższe postanowienie zostało zaskarżone przez pełnomocnika

oskarżyciela prywatnego, który argumentował, że w sprawie wadliwie przyjęto, iż karalność przestępstwa uległa przedawnieniu, albowiem popełnione było w czasie od dnia zamieszczenia wpisu na portalu internetowym, do chwili

jego usunięcia, co nastąpiło w dniu 23 sierpnia 2009 r., a ponieważ jest prze-

stępstwem trwałym, okres przedawnienia powinien być liczony od tej ostatniej

daty.

Rozpoznając zażalenie, Sąd Okręgowy w S. powziął wątpliwość co do

wykładni art. 212 § 2 k.k., zwerbalizowaną we wstępnej części postanowienia

Sądu Najwyższego i postanowieniem z dnia 23 marca 2010 r. przekazał Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne. Sąd Okręgowy

wskazał na istniejącą w piśmiennictwie prawniczym zgodność poglądów co

do tego, że przestępstwo określone w art. 212 § 2 k.k. jest przestępstwem

formalnym z narażenia, które może być popełnione wyłącznie przez działanie. Wątpliwe jest natomiast – zdaniem Sądu Okręgowego – czy przestępstwo określone w art. 212 § 2 k.k. jest przestępstwem trwałym, co oznaczałoby, że w wypadku umieszczenia wpisu zniesławiającego w Internecie, popełniane jest ono tak długo, jak długo wpis ten dostępny jest na portalu internetowym. Jednocześnie jednak dostrzega Sąd Okręgowy, że literalna wykładnia

art. 212 § 2 k.k. pozwala na przyjęcie, że przestępstwo popełnione jest w

momencie opublikowania treści o charakterze zniesławiającym. O ile jednak

kwestia ta nie budzi – zdaniem Sądu – wątpliwości wówczas, gdy dochodzi

do publikacji prasowej, to w wypadku opublikowania treści zniesławiających w

sieci Internetu, dostępna jest ona publicznie (obecna na serwerach) aż do

czasu jej usunięcia. Z dalszych wywodów Sądu wynika, że trudno mu zaakceptować konsekwencje stanowiska zakładającego trwały charakter przestępstwa polegającego na zniesławieniu na portalu internetowym z tego powodu, że przedawnienie rozpoczynałoby bieg dopiero z chwilą usunięcia wpisu, do czego jego autor nie ma na ogół uprawnień, gdyż – jak w niniejszej

sprawie – zastrzeżone są one dla administratora i moderatora strony internetowej.

Zajmując stanowisko w sprawie, prokurator Prokuratury Generalnej

wniósł o odmowę podjęcia uchwały. Wywiódł, że nie zostały spełnione przesłanki przedstawienia Sądowi Najwyższemu zagadnienia prawnego określo-

ne w art. 441 § 1 k.p.k., albowiem art. 212 § 2 k.k. nie wymaga wykładni

ustawy o charakterze zasadniczym. W każdym razie, zdaniem prokuratora

Prokuratury Generalnej, Sąd Okręgowy w S., który przedstawił Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia, w ogóle nie podjął próby

dokonania samodzielnej interpretacji za pomocą zwykłych metod wykładni

prawa.

Odnosząc się do meritum zagadnienia, prokurator Prokuratury Generalnej wskazuje, że w świetle art. 6 k.k. czyn zabroniony uważa się za popełniony w czasie, w którym sprawca działał lub zaniechał działania, do którego

był zobowiązany, a zatem do dokonania przestępstwa dochodzi wówczas,

gdy sprawca swoim zachowaniem wyczerpuje znamiona przestępstwa. W

wypadku przestępstwa określonego w art. 212 § 1 k.k. do jego dokonania dochodzi w chwili, gdy sprawca zakomunikował przynajmniej jednej osobie (w

każdej możliwej formie) zniesławiającą treść. Określenie sposobu działania

sprawcy konkretnego przestępstwa z art. 212 k.k. należy zaś do sfery ustaleń

faktycznych, które muszą być dokonane przez sąd orzekający w sprawie. O

trwałości przestępstwa zniesławienia nie można natomiast mówić, albowiem

ta polega na wytworzeniu i utrzymywaniu przez określony czas stanu bezprawnego, albo też na zachowywaniu się (wielokrotnie) w sposób zakazany

przez normę prawa karnego (tak na przykład w wypadku przestępstwa znęcania się – art. 207 k.k.). Podsumowując swój wywód, prokurator Prokuratury

Generalnej wskazuje, że art. 212 § 2 k.k. nie nakłada na sprawcę obowiązku

usunięcia z nośnika informatycznego zniesławiającej treści, zaś fakt, czy miał

on w ogóle taką możliwość, pozostaje bez znaczenia dla prawnokarnej oceny

jego zachowania. Nie dostrzega zatem prokurator Prokuratury Generalnej

różnicy pomiędzy sytuacją występującą w rozpoznawanej sprawie oraz sytuacją, w której sprawca zamieszcza treść zniesławiającą w publikacji prasowej, która także jest przecież publicznie dostępna aż do chwili fizycznego

unicestwienia ostatniego egzemplarza gazety, w której ową treść opublikowano.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Należy podzielić zapatrywanie prokuratora Prokuratury Generalnej, iż w

sprawie nie zostały spełnione określone w art. 441 § 1 k.p.k. przesłanki

przedstawienia zagadnienia prawnego Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia. Zagadnienie charakteru prawnego przestępstwa określonego w art.

212 § 2 k.k., a co za tym idzie, także czasu jego popełnienia, nie powinno nastręczać jakichkolwiek trudności interpretacyjnych. Nie oznacza to, iżby przepis ten nie wymagał dokonania wykładni, z uwzględnieniem zasad prawa

karnego, w szczególności dotyczących czasu popełnienia przestępstwa, niemniej wykładnia ta nie może być uznana za „zasadniczą” w rozumieniu art.

441 § 1 k.p.k.

Przede wszystkim nie sposób podzielić wyrażonego w uzasadnieniu

postanowienia Sądu Okręgowego w S. z dnia 23 marca 2010 r. zapatrywania,

iż zachodzą wątpliwości co do tego, czy przestępstwo określone w art. 212 §

2 k.k. jest przestępstwem trwałym, i to niezależnie od tego, którą z doktrynalnych koncepcji przestępstwa trwałego bierzemy pod uwagę.

Według jednego z ujęć, z takimi przestępstwami mamy do czynienia

wówczas, gdy sprawca dopuszcza się wielu zachowań (czynów w sensie ontologicznym), które jednak przez ustawodawcę traktowane są jako jedno

przestępstwo pomimo powtarzalności czynności wykonawczej (W. Wróbel, A.

Zoll: Polskie prawo karne. Część ogólna, Kraków 2010, s. 288). Takie przestępstwo zwane jest niekiedy przestępstwem „kolektywnym” (S. Śliwiński:

Prawo karne, Warszawa 1979, s. 252 i nast.) lub „zbiorowym” (A. Zębik: Czyn

a przestępstwo ciągłe, Łódź 1971, s. 93; T. Dukiet-Nagórska: Tak zwane

przestępstwa zbiorowe w polskim prawie karnym, Katowice 1987, s. 20 – 21),

względnie – przez jeszcze innych autorów – „przestępstwem o wieloczynowo

określonych znamionach”, „zbiorowo określonych czynach”, czy „sumarycznie

określonych przedmiotach”. Konstruując prawną jedność czynu w takiej sytuacji ustawodawca ma na celu uniknięcie potrzeby dokonywania prawnokarnej

oceny każdego ontologicznego jego fragmentu. Sytuacja taka występuje na

przykład w przypadku przestępstwa znęcania (art. 207 k.k.), czy przestępstwa rozpijania małoletniego (art. 208 k.k.). Tego rodzaju przestępstwem

przestępstwo zniesławienia z pewnością nie jest. Nie może bowiem ulegać

wątpliwości, że sprawca dopuszcza się zniesławienia tylko raz, poprzez zakomunikowanie określonej treści. Dla uznania, że doszło do wyczerpania

wszystkich znamion przestępstwa nie są wymagane jakiekolwiek dalsze akty

sprawcze; nie ma też możliwości poddawania – w ramach tego samego czynu – prawnokarnej ocenie jakichkolwiek dalszych przejawów działania sprawcy.

Zniesławienie nie jest też (na tle innego ujęcia) przestępstwem trwałym

polegającym na stworzeniu i utrzymywaniu stanu uznanego przez ustawę za

bezprawny, w szczególności gdy dla utrzymywania tego stanu niezbędny jest

stabilny akt woli sprawcy (A. Marek: Prawo karne, Warszawa 2007, s. 212;

W. Wolter: Nauka o przestępstwie, Warszawa 1973, s. 330 – 331). Takim

przestępstwem jest na przykład przestępstwo bezprawnego pozbawienia

wolności określone w art. 189 k.k., które popełniane jest przez sprawcę aż do

chwili uwolnienia ofiary. Stanu utrzymywania w sieci Internetu umieszczonej

tam przez sprawcę treści zniesławiającej ustawa nie uznaje za bezprawny.

Niewątpliwie obrazuje to dostrzeżone zarówno przez Sąd Okręgowy w S., jak

i przez prokuratora Prokuratury Generalnej, porównanie przestępstwa zarzuconego Robertowi J. do zniesławienia za pomocą opublikowania zniesławiającej treści w prasie. Także w tym ostatnim wypadku ustawa nie uznaje za

bezprawny stanu wynikającego z powszechnej dostępności gazet, w tym ich

egzemplarzy archiwalnych. Gdyby zająć odmienne stanowisko, również w

tym ostatnim wypadku konieczne byłoby przyjęcie, że sprawca dopuszcza się

zamachu na dobra zniesławianego aż do chwili zniknięcia z bibliotek ostatniego egzemplarza gazety, w której wydrukowano pomówienie.

Z tych powodów Sąd Najwyższy nie podziela zapatrywania wyrażonego

przez M. Sowę w artykule: Odpowiedzialność sprawców przestępstw internetowych (Prok. i Pr. 2002, z. 4, s. 68), który stwierdził, że w przypadku przestępstw internetowych polegających na prezentowaniu treści zakazanych

przez prawo, stan bezprawności utrzymuje się przez cały okres, w którym

strona WWW zawiera taką treść. Autor ten, na poparcie swojego stanowiska

użył jednego tylko argumentu twierdząc, że w odróżnieniu od publikacji prasowych, autor wpisu internetowego ma nieograniczoną możliwość jego zmiany lub usunięcia. Jak pokazuje niniejsze sprawa, twierdzenie to nie zawsze

jest prawdziwe.

Oczywiście, możliwe jest, że interesy pokrzywdzonego naruszane są

tak długo, jak długo na portalu internetowym dostępna jest publicznie treść,

która go zniesławia, a także tak długo jak długo dostępne są egzemplarze

gazety zawierającej zniesławiającą treść. Nie przesądza to jednak o trwałości

przestępstwa, ale jedynie o możliwości zakwalifikowania go jak „przestępstwa

o skutkach trwałych”; ustawa nie penalizuje tu utrzymywania jakiegokolwiek

bezprawnego stanu, jako że przestępstwo określone w art. 212 k.k. jest przestępstwem formalnym z narażenia, nie zaś przestępstwem skutkowym [J.

Wojciechowski (w:) A. Wąsek, R. Zawłocki (red.): Kodeks karny. Część

szczególna. Tom I, red. Warszawa 2010, s. 1312 – 1313]. Istnienie zatem

następstw przestępstwa, nie będących skutkiem w rozumieniu prawa karnego, w żaden sposób nie ma wpływu na ustalenia co do czasu jego popełnienia. Wszak wiele przestępstw wywołuje trwałe lub długotrwałe skutki: ofiara

kradzieży dopóty jest „pokrzywdzona”, dopóki nie odzyska skradzionej rzeczy, względnie nie uzyska za nią stosownego odszkodowania, zaś ofiara

uszkodzenia ciała odczuwa skutki popełnionego na jej szkodę przestępstwa

aż do czasu całkowitego wyzdrowienia. Nikt jednak nie próbuje z tego powo-

du twierdzić, że przestępstwo z art. 278 k.k. jest popełniane aż do czasu pełnego zrekompensowania pokrzywdzonemu skutków kradzieży, a przestępstwo z art. 156 § 1 k.k. polegające na spowodowaniu wymienionych tam

skutków trwałych, popełniane jest permanentnie.

Ustalenia powyższe przesądzają kwestię czasu popełnienia przestępstwa kwalifikowanego zniesławienia określonego w art. 212 k.k.. Przestępstwo to – podobnie jak każde inne – popełnione jest wówczas, gdy sprawca

swoim zachowaniem wyczerpie wszystkie znamiona określone w przepisie

karnym. Chwilą popełnienia przestępstwa określonego w art. 212 § 2 k.k., polegającego na umieszczeniu w sieci Internetu treści o charakterze zniesławiającym, jest chwila dokonania danego wpisu, a nie jego usunięcia.

Nie dostrzegając z powyższych powodów potrzeby dokonywania zasadniczej wykładni art. 212 § 2 k.k., Sąd Najwyższy orzekł jak w postanowieniu.