Legislator Case Law & Legislation
I KZP 36/04 AI generated

I KZP 36/04 · Sąd Najwyższy

Case Number I KZP 36/04
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome uchwała siedmiu sędziów

Legislator summary

AI generated

art. 441 § 1 k.p.k., Sąd Apelacyjny w K. w następującym układzie procesowym: Sąd Rejonowy w C. wyrokiem łącznym z dnia 24 lutego 2004 r. połączył kary z trzech przedstawionych powyżej wyroków, opisanych w pozycjach 1, 2 i 3, i orzekł w miejsce wymierzonych nimi kar jednostkowych, karę łączną w wysokości 3 lat i 9 miesięcy pozbawienia wolności.

Legislator headnote

AI generated

art. 85 k.k, art. 441 § 1 k.p.k, art. 441 § 2 k.p.k, art. 572 k.p.k, art. 569 § 1 k.p.k, art. 570 k.p.k; I KZP 36/04 · Sąd Najwyższy: przedstawiły zasadnicze różnice w interpretacji użytego w art. 85 k.k. zwrotu „zanim zapadł pierwszy wyrok”, powołując rozbieżne stanowiska doktryny materialnego i procesowego prawa karnego, a także liczne przeciwstawne judykaty Sądu Najwyższego i sądów powszechnych.

Keywords

AI generated
art. 85 k.k art. 441 § 1 k.p.k art. 441 § 2 k.p.k art. 572 k.p.k art. 569 § 1 k.p.k art. 570 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 85 k.k
Zawarty w art. 85 k.k. zwrot: „zanim zapadł pierwszy wyrok” odnosi
art. 441 § 1 k.p.k
na podstawie art. 441 § 1 k.p.k., przez Sąd Apelacyjny w K., postanowieniem z dnia 15 września 2004 r., do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu,
art. 441 § 2 k.p.k
a przez skład trzech sędziów tego Sądu na podstawie art. 441 § 2 k.p.k.
art. 572 k.p.k
Roberta P., Sąd Okręgowy w C., na podstawie art. 572 k.p.k., umorzył postępowanie o wydanie wyroku łącznego, który miałby dotyczyć zarówno
art. 569 § 1 k.p.k
oraz art. 569 § 1 k.p.k.
art. 570 k.p.k
wniosku skazanego, złożonym w trybie art. 570 k.p.k.
art. 66 k.k
problematykę tę normuje jednoznacznie art. 66 k.k.” (VI KZP
art. 115 k.k
Choć ustawodawca w „słowniczku” (art. 115 k.k.) nie zamieścił legalnej definicji „zbiegu przestępstw”, to nazwę tę umieścił w tytule rozdziału IX

Cited Case Law

AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

UCHWAŁA SKŁADU SIEDMIU SĘDZIÓW

Z DNIA 25 LUTEGO 2005 R.

I KZP 36/04

I. Zawarty w art. 85 k.k. zwrot: „zanim zapadł pierwszy wyrok” odnosi

się do pierwszego chronologicznie wyroku, który zapadł przed popełnieniem przez sprawcę kolejnego (kolejnych) przestępstwa.

II. Nadać powyższej uchwale moc zasady prawnej.

Przewodniczący: Pierwszy Prezes SN L. Gardocki.

Sędziowie SN: P. Hofmański, W. Kozielewicz, L. Misiurkiewicz,

R. Sądej (sprawozdawca), A. Siuchniński, S. Zabłocki.

Prokurator Prokuratury Krajowej: K. Parchimowicz.

Sąd Najwyższy w sprawie Roberta P. po rozpoznaniu, przekazanego

na podstawie art. 441 § 1 k.p.k., przez Sąd Apelacyjny w K., postanowieniem z dnia 15 września 2004 r., do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu,

a przez skład trzech sędziów tego Sądu na podstawie art. 441 § 2 k.p.k. –

postanowieniem z dnia 30 listopada 2004 r. – powiększonemu składowi

Sądu Najwyższego zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy:

„Czy zawarte w art. 85 k.k. określenie „zanim zapadł pierwszy wyrok” odnosi się do chronologicznie pierwszego wyroku, czy też do pierwszego wyroku dającego możliwość orzeczenia kary łącznej w układzie najkorzystniejszym dla skazanego?”

u c h w a l i ł udzielić odpowiedzi jak wyżej.

UZASADNIENIE

Z przedstawionym powyżej zagadnieniem prawnym wystąpił, w trybie

art. 441 § 1 k.p.k., Sąd Apelacyjny w K. w następującym układzie procesowym:

Robert P. został skazany prawomocnymi wyrokami:

1. Sądu Rejonowego w C. z dnia 24 września 1997 r., za czyn popełniony

w dniu 13 grudnia 1996 r., na karę 8 miesięcy ograniczenia wolności,

którą prawomocnie zamieniono na karę 4 miesięcy pozbawienia wolności;

2. Sądu Rejonowego w T. z dnia 15 marca 2000 r., za czyn popełniony w

dniu 21 września 1997 r., na karę 3 lat pozbawienia wolności;

3. Sądu Rejonowego w C. z dnia 24 sierpnia 2000r. za:

a) ciąg przestępstw popełniony w dniu 21 kwietnia 1997 r., na karę roku

i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz 40 stawek dziennych grzywny, po 10 zł każda,

b) czyn popełniony w dniu 18 kwietnia 1997 r., na karę roku pozbawienia wolności oraz 30 stawek dziennych grzywny, po 10 zł każda,

- przy czym wyrokiem tym orzeczono karę łączną 2 lat pozbawienia

wolności oraz 60 stawek dziennych grzywny, po 10 zł każda;

4. Sądu Okręgowego w C. z dnia 15 lipca 2003 r. za:

a) czyn popełniony w dniu 30 listopada 1998 r., na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności,

b) czyn popełniony w dniu 30 listopada 1998 r., na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności,

c) czyn popełniony w dniu 28 lutego 1999 r., na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności,

d) czyn popełniony w dniu 8 kwietnia 1999 r., na karę 3 lat pozbawienia

wolności,

e) czyn popełniony w dniu 20 kwietnia 1999 r., na karę 3 lat pozbawienia wolności,

f) czyn popełniony w nocy na 2 maja 1999r., na karę roku pozbawienia

wolności

- przy czym wyrokiem tym orzeczono karę łączną 6 lat pozbawienia

wolności.

Sąd Rejonowy w C. wyrokiem łącznym z dnia 24 lutego 2004 r. połączył kary z trzech przedstawionych powyżej wyroków, opisanych w pozycjach 1, 2 i 3, i orzekł w miejsce wymierzonych nimi kar jednostkowych, karę łączną w wysokości 3 lat i 9 miesięcy pozbawienia wolności.

Postanowieniem z dnia 5 sierpnia 2004 r., po rozpoznaniu wniosku

Roberta P., Sąd Okręgowy w C., na podstawie art. 572 k.p.k., umorzył postępowanie o wydanie wyroku łącznego, który miałby dotyczyć zarówno

wyroków objętych powyższym wyrokiem łącznym z dnia 24 lutego 2004 r.,

jak i wyroku Sądu Okręgowego w C. z dnia 15 lipca 2003 r. (opisanego pod

pozycją 4). Uzasadniając to postanowienie Sąd Okręgowy wskazał, że

czyny, za które Robert P. został skazany wyrokiem z dnia 15 lipca 2003 r.

zostały popełnione od dnia 30 listopada 1998 r. do dnia 2 maja 1999 r., a

zatem już po wydaniu pierwszego wyroku skazującego, co miało miejsce w

dniu 24 września 1997 r. (pozycja 1), wobec czego nie zachodzą warunki

do wydania wyroku łącznego. Sąd pierwszej instancji, dostrzegając występujące w judykaturze rozbieżności interpretacyjne co do przepisów art. 85

k.k. oraz art. 569 § 1 k.p.k. i art. 572 k.p.k., zajął stanowisko, że to pierwszy

zapadły chronologicznie wyrok, stanowi granicę zbiegu przestępstw, wytyczającą możliwość łączenia kar w wyroku łącznym.

Postanowienie Sądu Okręgowego zostało zaskarżone przez skazanego i jego obrońcę. W zażaleniach skarżący domagali się objęcia wyro-

kiem łącznym właśnie wyroku Sądu Okręgowego w C. z dnia 15 lipca 2003

r., a Robert P. wprost zwrócił się o pominięcie w nowym wyroku łącznym

pierwszego zapadłego wobec niego wyroku, to jest wyroku Sądu Rejonowego w C. z dnia 24 września 1997r. (poz. 1), co pozwalałoby połączyć

pozostałe trzy wyroki.

Rozpoznając powyższe zażalenia Sąd Apelacyjny w K. uznał, że w

sprawie wyłoniło się powołane w części dyspozytywnej zagadnienie prawne, wymagające zasadniczej wykładni ustawy i przekazał je do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu.

Sąd Najwyższy, rozważając przedstawione zagadnienie na posiedzeniu w dniu 30 listopada 2004 r. postanowił, na podstawie art. 441 § 2

k.p.k., przekazać jego rozstrzygnięcie powiększonemu składowi Sądu Najwyższego.

W uzasadnieniach swych wystąpień Sąd Apelacyjny i Sąd Najwyższy

przedstawiły zasadnicze różnice w interpretacji użytego w art. 85 k.k. zwrotu „zanim zapadł pierwszy wyrok”, powołując rozbieżne stanowiska doktryny materialnego i procesowego prawa karnego, a także liczne przeciwstawne judykaty Sądu Najwyższego i sądów powszechnych.

Prokurator Prokuratury Krajowej wniósł o podjęcie uchwały, że:

„«pierwszy wyrok» w rozumieniu art. 85 k.k. to taki, który zapadł najwcześniej spośród objętych postępowaniem w przedmiocie wydania wyroku

łącznego”.

Sąd Najwyższy w powiększonym składzie rozważył co następuje:

Sprawa skazanego Roberta P. stanowi dobrą ilustrację dylematów

pojawiających się przy wydawaniu wyroków łącznych, których rozstrzygnięcie zależne jest właśnie od wyników zastosowanej wykładni przepisu

art. 85 k.k. Sprawa ta ilustruje zarówno doniosłość zagadnienia, jak i daleko idące konsekwencje praktyczne dokonania określonej wykładni (w znaczeniu apragmatycznym) powyższego przepisu. W zależności bowiem od

tego czy zostanie zastosowana interpretacja dopuszczająca możliwość

wyboru jednej z konfiguracji ustalanych według wzajemnego usytuowania

dat popełnienia poszczególnych przestępstw i dat wydania wyroków, czy

interpretacja wykluczająca możliwość takiego wyboru, konsekwencje dla

skazanego mogą być diametralnie różne.

W sprawie Roberta P., zgodnie z umownie tutaj nazwaną „konfiguracyjną” interpretacją, możliwe byłyby dwie opcje: pierwsza, że kara łączna

orzekana w wyroku łącznym obejmuje kary wymierzone wyrokami opisanymi pod pozycjami 1, 2 i 3 oraz opcja druga, iż kara łączna orzekana w

wyroku łącznym objęłaby kary wymierzone w wyrokach opisanych pod pozycjami 2, 3 i 4. W pierwszym przypadku granice możliwej do orzeczenia

kary łącznej wynosiłyby od 3 lat (przy absorpcji – poz. 2) do 5 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności (przy kumulacji kar jednostkowych z poz. 1, 2 i

3). Skazany niezależnie od tej kary orzeczonej wyrokiem łącznym, odrębnie musiałby odbyć karę 6 lat pozbawienia wolności, orzeczoną wyrokiem

nieobjętym wyrokiem łącznym (poz.4). Przy najkorzystniejszym zatem rozstrzygnięciu skazany musiałby odbyć karę 9 lat pozbawienia wolności.

W drugiej opcji, granice możliwej do orzeczenia kary łącznej kształtowałyby się od 3 lat (przy absorpcji – poz. 2 i w tej samej wysokości kary w

poz. 4d. i 4e.) do 13 lat i 6 miesięcy (przy kumulacji kar jednostkowych z

poz. 2, 3 i 4); odrębnie skazany musiałby odbyć karę 4 miesięcy pozbawienia wolności, orzeczoną pierwszym wyrokiem (poz.1). Przy najkorzystniejszym zatem wariancie tej opcji, byłaby konieczność odbycia przez skazanego kary 3 lat i 4 miesięcy pozbawienia wolności.

Efekt końcowy przyjęcia pierwszej bądź drugiej opcji jest tak różny,

że prima facie narzuca się wniosek, że rozwiązaniem korzystniejszym dla

skazanego jest to wskazane w opcji drugiej (zresztą i sam Robert P. o to

wnosił).

Odrzucenie „konfiguracyjnej” interpretacji przepisu art. 85 k.k., eliminuje drugą z przedstawionych opcji, nie pozostawiając wyboru sądowi wydającemu wyrok łączny, a wyrokiem tym można objąć jedynie kary orzeczone wyrokami opisanymi pod pozycjami 1, 2 i 3.

Wyrazem „konfiguracyjnej” interpretacji przepisów o karze łącznej i

wyroku łącznym, było stanowisko wyrażone w wyroku Sądu Najwyższego z

dnia 28 października 1993 r., że „relacje między kilkoma wyrokami, co do

których analizowane są podstawy do wydania wyroku łącznego, stwarzać

mogą możliwość rozwiązań alternatywnych. W tych wypadkach należy wybierać taki wariant, który stanowi rozstrzygnięcie dla oskarżonego najkorzystniejsze w zakresie możliwości orzeczenie kary łącznej” (III KRN

238/93, OSNKW 1994, z.1-2, poz. 11). Taka interpretacja legła też u podstaw postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 4 listopada 2003 r. (V KK

233/03, OSNKW 2004, z.1, poz. 6) i szeregu innych, w całym okresie funkcjonowania kodeksów z 1932 r., z 1969 r. oraz obecnie obowiązującego

Kodeksu karnego. Stanowisko takie prezentowane jest również w większości komentarzy kodeksu postępowania karnego, przy objaśnianiu przepisów dotyczących wyroku łącznego. Jednak już w tym miejscu trzeba poczynić uwagę, że zarówno w uzasadnieniach orzeczeń, jak i publikacjach

zwolenników tego stanowiska, trudno doszukać się bliższej prawnej analizy

instytucji zbiegu przestępstw i kary łącznej, potwierdzających zasadność tej

interpretacji, poza odwoływaniem się do wcześniejszych stanowisk judykatury i względów natury celowościowej.

Równie poważne oparcie w judykaturze i doktrynie znajduje także

stanowisko przeciwne, którego wyrazem jest postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2003 r., w którym kategorycznie stwierdzono:

„analiza gramatyczna tego przepisu nie pozostawia bowiem wątpliwości, że

zawarte w art. 85 k.k. sformułowanie «pierwszy wyrok», oznacza chronologicznie najwcześniejszy z wyroków objętych postępowaniem w sprawie o

wydanie wyroku łącznego” (IV KK 295/02, OSNKW 2004, z. 1, poz. 7), przy

czym – rzecz jasna – to „objęcie postępowaniem” dotyczy wszystkich znanych sądowi wyroków skazujących, a nie tylko tych wskazanych np. we

wniosku skazanego, złożonym w trybie art. 570 k.p.k. Podobnie jednoznacznie, na gruncie Kodeksu karnego z 1969 r., rzecz ocenił Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 18 marca 1981 r., w którym odmówił udzielenia

odpowiedzi na podobne do obecnego pytanie, stwierdzając w uzasadnieniu, że „... problematykę tę normuje jednoznacznie art. 66 k.k.” (VI KZP

5/81, OSNPG 1981 nr 5, poz. 43). Taką też interpretację prezentują w

większości przedstawiciele doktryny materialnego prawa karnego i komentatorzy przepisu art. 85 k.k.

Przekazując sprawę powiększonemu składowi, Sąd Najwyższy

wskazał, że „do rozstrzygnięcia przedstawionego przez Sąd Apelacyjny w

K. zagadnienia prawnego kluczowe znaczenie ma odpowiedź na pytanie,

czy sąd orzekający ma swobodę w dobieraniu (możliwych do połączenia)

wyroków, a więc czy może je konfigurować w taki sposób, by dobierać je

jak najkorzystniej dla skazanego, czy przeciwnie – cezurą tego doboru jest

data wydania chronologicznie pierwszego wyroku”. To pytanie istotnie ma

znaczenie zasadnicze. Nie jest jednak wyjściowym. Rozważania trzeba

bowiem rozpocząć od zdefiniowania realnego (właściwego, rzeczywistego)

zbiegu przestępstw i implikacji przyjętej definicji dla sprzężonych z nim instytucji kary łącznej i wyroku łącznego.

Choć ustawodawca w „słowniczku” (art. 115 k.k.) nie zamieścił legalnej definicji „zbiegu przestępstw”, to nazwę tę umieścił w tytule rozdziału IX

Kodeksu karnego, a „zbieg” ten zdefiniował opisowo, w zdaniu pierwszym

art. 85 k.k. (do spójnika „i”). Bezspornym pozostaje, że realny zbieg to popełnienie przez sprawcę kilku odrębnych przestępstw. Kontrowersje budzi

natomiast określenie momentu zamykającego ten zbieg. Czy granicznym

jest chronologicznie pierwszy wyrok zapadły przed popełnieniem przez

sprawcę kolejnego (kolejnych) przestępstwa, czy też do przyjęcia zbiegu

realnego wystarczające jest spełnienie warunku, aby przestępstwa we wzajemnym usytuowaniu nie były przegrodzone żadnym wyrokiem.

Po zaprezentowaniu obszaru faktycznego i prawnego, na jakim doszło do rozstrzygania niniejszego zagadnienia prawnego, pora wskazać na

argumenty, które doprowadziły powiększony skład Sądu Najwyższego do

wyrażonego w uchwale stanowiska. Materia jednakże jest tego rodzaju, że

niezbędne jest przedstawienie historycznego podłoża obecnych rozbieżności interpretacyjnych.

Instytucje zbiegu przestępstw, kary łącznej i wyroku łącznego znane

już były Kodeksowi karnemu z 1932 r., a godzi się podkreślić, że były to

rozwiązania oryginalne, niewzorowane na obcych kodyfikacjach (por. M.

Szewczyk: Kara łączna w polskim prawie karnym, Kraków 1981, s.21).

Przepis art. 31 § 1 tego kodeksu przewidywał, że sąd wymierza karę łączną „w razie jednoczesnego skazania za kilka przestępstw na karę pozbawienia wolności (...)”, a dalsze artykuły od 31 § 2 do 34 określały granice i

sposoby wymierzania kary łącznej. Art. 35 stanowił, że „przepisy art. 31 –

34 stosuje się odpowiednio także w przypadku, gdy sprawca skazany został kilkoma prawomocnymi wyrokami za przestępstwa popełnione przed

wydaniem przez sąd pierwszej instancji pierwszego z tych wyroków (...)”.

Dwoistość sytuacji w jakich na podstawie tego kodeksu orzekano karę łączną była ewidentna, a warunki określone w art. 31 § 1 mogły pozostawać w kolizji z tymi przewidywanymi w art. 35, co też legło u podstaw

wieloletnich rozbieżności orzeczniczych. W literaturze przedmiotu, w drodze analizy logicznej, wykazano, że „jednoczesność skazania” nie jest warunkiem koniecznym, a przede wszystkim warunkiem wystarczającym do

orzeczenia kary łącznej, iż jest zagadnieniem „czysto procesowym”, a „nie

prawnomaterialnym”; zatem to właśnie dyrektywy zawarte w art. 35 właściwie opisują realny zbieg przestępstw (W. Wolter: O warunkach orzekania

kary łącznej, NP 1962, nr 1, s.14-26 oraz: O wyborze w łączeniu kar, NP

1962 nr 9, s.1190-1193).

Na tle tych regulacji prezentowane było także stanowisko przeciwne,

że „zagadnienie zbiegu przestępstw należy (...) rozpatrywać nie w odniesieniu do całokształtu działalności przestępczej sprawcy, lecz w płaszczyźnie wzajemnego czasowego usytuowania poszczególnych przestępstw” (Z.

Krauze: O zasadach łączenia kar, NP 1962 nr 6, s.835). To drugie stanowisko, aczkolwiek wyprowadzane z treści art. 35 k.k. z 1932r., znajdowało

silne wsparcie w treści art. 31 tego kodeksu, zmierzając do usunięcia dysharmonii pomiędzy tymi przepisami.

Kodeks karny z 1969 r. w art. 66 przewidywał: „jeżeli sprawca popełnił dwa albo więcej przestępstw, zanim zapadł pierwszy wyrok, chociażby

nieprawomocny, co do któregokolwiek z tych przestępstw (...) sąd orzeka

karę łączną (...)”. W uzasadnieniu tego rozwiązania ustawowego wprost

wskazano, że „oparcie zasad orzekania kary łącznej na dwóch różnych

przesłankach: bądź na jednoczesności skazania (art. 31 k.k. z 1932 r.),

bądź na skazaniach za przestępstwa popełnione przed wydaniem przez

sąd pierwszej instancji prawomocnego wyroku, co do któregokolwiek z nich

( art. 35 k.k. z 1932 r.) – prowadziło do pewnych niekonsekwencji. Dla ich

uniknięcia, odrzucając wymaganie jednoczesnego skazania, kodeks przyjmuje – jako kryterium zbiegu przestępstw podlegających łączeniu (kara

łączna i wyrok łączny) – warunek, aby wszystkie te przestępstwa były popełnione przed wydaniem chociażby nieprawomocnego wyroku sądu

pierwszej instancji co do któregokolwiek z nich” (cyt. za: I. Andrejew, W.

Świda, W. Wolter: Kodeks karny z komentarzem, Warszawa 1973, s. 291).

W świetle powyższego nie ulega wątpliwości, że ustawodawca w

1969 r. przyjął wyłącznie „wolterowską” koncepcję realnego zbiegu przestępstw, co przyznali też dotychczasowi jej oponenci (Z. Krauze: treść art.

66 k.k. (...) jednoznacznie określa istotę zbiegu przestępstw zgodnie z kon-

cepcją prezentowaną w szczególności przez W. Woltera (...), nie pozostawiając żadnego chyba punktu zaczepienia dla jej przeciwników; Kara łączna w polskim prawie karnym, Pal. 1972 nr 1, s. 49).

Nie tracąc z pola widzenia powyższych uwarunkowań historycznych,

przejść należy do analizy obecnego stanu normatywnego.

Obowiązujący Kodeks karny z 1997 r. w art. 85 k.k. stanowi: „jeżeli

sprawca popełnił dwa lub więcej przestępstw, zanim zapadł pierwszy wyrok, chociażby nieprawomocny, co do któregokolwiek z tych przestępstw

(...) sąd orzeka karę łączną (...)”. W zakresie zatem warunków konstruujących istotę realnego zbiegu przestępstw i kary łącznej została powtórzona

treść art. 66 k.k. z 1969 r. (różnice dotyczą zmian funktora alternatywy oraz

możliwości łączenia określonych rodzajów kar, co pozostaje bez znaczenia

dla obecnych rozważań).

Do instytucji „kary łącznej” odwołują się także przepisy Kodeksu postępowania karnego, regulujące tryb i warunki wydawania wyroku łącznego. Przepis art. 569 § 1 k.p.k. przewiduje, że wyrok łączny wydaje się wówczas, „jeżeli zachodzą warunki do orzeczenia kary łącznej”. Przepis ten,

podobnie jak wszystkie kolejne rozdziału 60 Kodeksu postępowana karnego, nie wprowadza żadnych modyfikacji do prawnomaterialnej konstrukcji

„kary łącznej” (i tym samym „zbiegu przestępstw”), a poprzez powołanie jej

nazwy, wprost odsyła do wyrażonych w art. 85 k.k. warunków orzekania

kary łącznej.

W tej sytuacji to treść tego ostatniego przepisu musi być podstawą

dokonywanej interpretacji. W uzasadnieniach postanowień przedstawiających zagadnienie prawne powiększonemu składowi Sądu Najwyższego

wyczerpująco wykazano, że i aktualnie spór interpretacyjny przebiega według tej samej linii, jaka wytyczona została już na gruncie Kodeksu karnego

z 1932 r.

Określenie przez ustawodawcę w art. 85 k.k. warunków „zbiegu przestępstw” (najczęściej określanego mianem realnego), należy wyłącznie do

sfery normatywnej. To ustawodawca rozstrzyga jakie warunki przesądzają

o tym, że zachodzi „zbieg przestępstw” i sytuacja „kary łącznej”, a rzeczą

organów stosujących prawo jest ustalenie czy one wystąpiły, a jeżeli tak,

odpowiednia reakcja, w tym wypadku orzeczenie kary łącznej (rzecz jasna,

po spełnieniu pozostałych przesłanek związanych z wymierzeniem kar podlegających łączeniu).

Zwrot: „jeżeli sprawca popełnił dwa lub więcej przestępstw” odwołuje

się do kategorii obiektywnej – popełnienia przez sprawcę co najmniej

dwóch przestępstw. Pierwszy zatem warunek przyjęcia zbiegu należy do

sfery faktów; są nimi popełnienie przez sprawcę co najmniej dwóch przestępstw i to niezależnie od tego, jaka jest sytuacja procesowa dotycząca

tych przestępstw. Nawet jeżeli drugie (czy kolejne) przestępstwo nie byłoby

jeszcze ujawnione w momencie wyrokowania co do pierwszego, to nie

zmienia to istoty rzeczy, że może (mogą) w zbiegu realnym z tym poprzednim (poprzednimi) pozostawać. W przeciwieństwie do przewidywanego w

art. 31 § 1 k.k. z 1932 r. warunku „jednoczesnego skazania”, które wszak

było niezależnym od sprawcy stanem procesowym, obecny zapis odwołuje

się wyłącznie do zachowania sprawcy, przewidując stosowną do niego reakcję prawnokarną. Dalsze przesłanki zastosowania kary łącznej konsekwentnie ten wybór ustawodawcy potwierdzają.

Kolejny zwrot ustawy: „zanim zapadł pierwszy wyrok” określa drugi

warunek zbiegu – graniczny moment czasowy, pozwalający na przyjęcie,

że te „dwa lub więcej przestępstw” do tego momentu pozostają w zbiegu.

Także tutaj gramatyczna wykładnia słów tworzących powyższy zwrot nie

pozostawia pola do różnego rozumienia ich znaczenia. Spójnik „zanim” jasno wszak określa sekwencję zdarzeń, jakie muszą po sobie nastąpić, aby

spełnić dyspozycję przepisu: przestępstwa muszą być popełnione wcze-

śniej, niż zapadł wyrok. Ustawodawca dalej precyzuje jaki ma być to wyrok:

„pierwszy, chociażby nieprawomocny”. Nie ma podstaw do odrzucenia jasnego przecież znaczeniowo zwrotu „pierwszy wyrok” i uznania, że „pierwszym” może być wyrok wydany później, chronologicznie jako drugi, trzeci

czy jeszcze dalszy, w zależności od określonego układu procesowego.

Rzecz właśnie w tym, że obecnie ustawodawca nie odwołuje się do zależności procesowych, ale do postawy sprawcy, przekazując mu jasny sygnał:

jeżeli popełnisz dwa lub więcej przestępstw przed pierwszym, chociażby

nieprawomocnym wyrokiem, to „skorzystasz” z instytucji „kary łącznej”; jeżeli natomiast zdecydujesz się popełnić kolejne przestępstwo po wydaniu

takiego wyroku, to wymierzona za nie kara, karą łączną objęta już być nie

może. Słowo „skorzystasz” należycie oddaje sens „zbiegu przestępstw” i

„kary łącznej”, jako że w przypadku wystąpienia zbiegu i zastosowania kary

łącznej, sytuacja sprawcy pogorszeniu ulec nie może, a może być korzystniejsza.

W końcu zwrot „co do któregokolwiek z tych przestępstw”, także nie

zawiera w sobie wieloznaczności, która wymagałaby usunięcia na gruncie

innych niż gramatyczna reguł wykładni. Użycie zaimka „tych” w wyrażeniu,

że karę łączną można orzec jedynie wobec „tych przestępstw”, jednoznacznie powołuje wskazaną w pierwszej części przepisu kategorię obiektywną: „te” dwa lub więcej przestępstwa, które zostały popełnione zanim

zapadł pierwszy wyrok. Nie „te”, które w określonej konfiguracji mogą stworzyć stan nieprzegrodzenia ich jakimkolwiek wyrokiem, ale „te”, które obiektywnie zostały popełnione zanim zapadł pierwszy wyrok, chociażby nieprawomocny. Konkretne przestępstwa nie pozostają w zbiegu realnym dlatego, że wytworzył się akurat taki a nie inny układ procesowy, ale dlatego, że

to sprawca podjął przestępcze działania w określonych warunkach, wiedząc przecież czy zapadł już wobec niego wyrok czy też nie.

Reprezentowane w judykaturze i literaturze przedmiotu stanowisko,

dopuszczające przy wydawaniu wyroku łącznego możliwość różnego konfigurowania wyroków podlegających łączeniu, w gruncie rzeczy opiera się

na założeniu, że realny zbieg przestępstw mogą determinować także sytuacje procesowe, jakie wystąpiły wobec osoby skazanej wyrokami różnych

sądów. Takie sytuacje procesowe, jak np. szybkość ujawnienia przestępstwa, łączne prowadzanie postępowania o popełnienie dwa lub więcej

przestępstw, sprawność tych postępowań czy daty wydawania w nich wyroków. Stanowisko takie normatywne oparcie znajdowało jedynie w art. 31

§ 1 k.k. z 1932 r., gdyż zawarta w nim „jednoczesność skazania” opierała

się właśnie na elementach procesowych, oderwanych od rzeczywistych

zachowań sprawcy przestępstw. Rozszerzenie warunku „jednoczesności

skazania” nie tylko do sądzenia w jednym procesie, ale także do wszystkich sytuacji, w których teoretycznie byłoby to możliwym, wprost prowadzi

do „konfiguracyjnej” interpretacji treści art. 85 k.k. – a więc do przyjęcia, że

realny zbieg i możliwość orzeczenia kary łącznej występują zawsze, jeżeli

poszczególne przestępstwa nie są przegrodzone żadnym wyrokiem, choćby nieprawomocnym. Stanowisko to jednakże nie znajduje oparcia w treści

art. 85 k.k., konstruującego realny zbieg przestępstw nie w zależności od

sytuacji procesowej sprawcy, ale na podstawie jego obiektywnych i zawinionych zachowań. Zawinionych, gdyż od sprawcy zależy czy popełnia kolejne przestępstwo zanim doszło do pociągnięcia go do odpowiedzialności

karnej (choćby nieprawomocnie) za inny czyn, czy też pomimo tego.

Przedstawionych powyżej argumentów nie podważa to, że możliwe

jest wystąpienie nie tylko jednego zbiegu realnego, ale i dalszych, przy

spełnieniu warunków wskazanych w art. 85 k.k. Jednakże nawet przy kolejnych zbiegach obejmujących drugą, trzecią, itd. grupę przestępstw, zawsze wyjściowym punktem odniesienia będzie pozostawał ten chronologicznie „pierwszy wyrok”, zamykający kolejne „grupy przestępstw” pozostają-

cych w zbiegu. Oceny zbiegu realnego dokonywać należy z perspektywy

postępowania sprawcy – czy kolejnych przestępstw dopuszcza się po wydaniu wobec niego wyroku (kolejnych wyroków), czy przed nim (nimi). Tylko te ostatnie tworzą zbieg realny, pozwalający na orzeczenie kary łącznej.

Przedstawiona powyżej interpretacja art. 85 k.k. w pełni i konsekwentnie uwzględnia dyrektywy systemowe. Skoro bowiem zarówno „zbieg

przestępstw”, jak i „kara łączna” są instytucjami prawa materialnego, to nie

uwarunkowania procesowe i to niezależne od sprawcy, powinny wpływać

na ich kształt. Z kolei „wyrok łączny” choć jest instytucją stricte procesową,

ale służy jedynie realizacji prawa materialnego, w żadnej mierze go nie

modyfikując.

Również celowościowe dyrektywy interpretacyjne jasno uzasadniają

takie ustawowe rozwiązane. W literaturze przedmiotu podkreśla się znaczenie owego pierwszego wyroku skazującego, jako pierwszego sygnału

dla sprawcy, który „(...) nie został jeszcze ostrzeżony o społecznie ujemnej

ocenie swojego zachowania się, a nawet – jak uważają niektórzy autorzy –

na skutek niewykrycia jego dotychczasowej działalności był do pewnego

stopnia zachęcony do popełniania dalszych przestępstw” (J. Kostarczyk –

Gryszkowa: Problem granic zbiegu przestępstw, Zesz. Nauk. UJ, z. 37,

Kraków 1968, s.24). Element ten dobitnie zaakcentował też Sąd Najwyższy

w powoływanym już postanowieniu z dnia 18 marca 1981 r.: „(...) instytucja

wyroku łącznego nie jest pomyślana jako premia dla przestępcy popełniającego większą liczbę przestępstw, lecz opiera się na założeniu, że samo

wydanie wyroku powinno być ostrzeżeniem dla skazanego przed popełnieniem nowego przestępstwa; gdyby istniała perspektywa łączenia z karą

wymierzoną pierwszym chronologicznie wyrokiem kar za czyny popełnione

po tym wyroku, sens omawianej instytucji zostałby podważony”.

Popełnienie dwóch lub więcej przestępstw przez sprawcę, którego

dotychczas nie spotkały żadne konsekwencje karne, niewątpliwie aksjolo-

gicznie uzasadnia możliwość łagodniejszego jego potraktowania, co też

przewiduje instytucja kary łącznej. Należy dostrzec, że ten argument z kręgu dyrektyw wykładni celowościowej koresponduje wyłącznie z obecnie

dokonaną interpretacją art. 85 k.k., pozostając w sprzeczności z interpretacją „konfiguracyjną”, nie przykładającą do owego „pierwszego ostrzeżenia”

większej wagi.

Argument „pierwszego ostrzeżenia” niewątpliwie doznaje pewnego

osłabienia wówczas, gdy w grę wchodzą drugi i dalsze zbiegi realne. Tym

niemniej i w tych przypadkach można rozsądnie twierdzić, że choć sprawca

zlekceważył pierwsze „ostrzeżenie” (co i tak może i powinno znaleźć wyraz

przy kształtowaniu wymiaru kary łącznej), to działał jeszcze przed wydaniem „drugiego wyroku – drugiego ostrzeżenia” (choć oczywiście chronologicznie wcale nie musi być to drugi wyrok), zamykającego drugą grupę

przestępstw, popełnionych w zbiegu realnym itd. Wraz z kolejnymi zbiegami przestępstw siła tej argumentacji słabnie, ale nie przekreśla to jej istoty.

Inny rodzaj argumentów natury teleologicznej, uzasadniających funkcjonowanie kary łącznej, odwołuje się do racji natury prewencyjnej, związanych z celowością indywidualnie orzekanej kary zarówno przez pryzmat

prognozy indywidualnej, jak i oddziaływania ogólnoprewencyjnego (szerzej

K. Buchała: Wymiar kary łącznej, PiP 1972 nr 1, s.49 i in.). Te argumenty

mogą jednakże być odnoszone nie tylko do orzekania o karze łącznej (w

wyroku złożonym przedmiotowo czy w wyroku łącznym), ale również do

sytuacji, gdy odrębnemu wykonaniu podlegają kary wymierzone za przestępstwa nie pozostające w zbiegu realnym. W szczególności poglądy

sprzeciwiające się progresji represyjności, do której niewątpliwie prowadzi

kumulacja orzeczonych odrębnie kar, wskazujące na nieracjonalność takiej

surowości, stanowią podłoże dla zwolenników „konfiguracyjnej” interpretacji

art. 85 k.k. Z argumentacją tą dobrze harmonizują tezy o jedynym możliwym kierunku działania kary łącznej i wyroku łącznego – na korzyść

sprawcy, niepogorszenia wyrokiem łącznym sytuacji skazanego w stosunku do tej, jaka była przed wydaniem tego wyroku. Kara łączna, jak już sygnalizowano, istotnie działa jedynie w kierunku korzystnym dla sprawcy

przestępstw (wyjątek stanowi sytuacja wskazana w zdaniu drugim art. 88

k.k.). Jednakże to korzystne funkcjonowanie może działać jedynie w granicach przestępstw pozostających w zbiegu realnym, a nie wobec jakichkolwiek innych przestępstw i to niezależnie od tego czy kara łączna orzekana

jest w wyroku łącznym czy też nie. To właśnie popełnienie przestępstw w

ramach zbiegu realnego uzasadnia możliwość łagodniejszego potraktowania ich sprawcy.

Przyznać trzeba, że interpretacja „konfiguracyjna” zbiegu przestępstw

i kary łącznej jest zdecydowanie bardziej elastyczna, dająca sądowi szerokie możliwości kształtowania wymiaru kary łącznej. W aspekcie indywidualizacji wymiaru kary i możliwie najlepszego jej ukształtowania w momencie

orzekania o karze łącznej (w szczególności w wyroku łącznym, wydawanym wszak częstokroć po długotrwałym oddziaływaniu resocjalizacyjnym),

przewaga „konfiguracyjnej” interpretacji jest ewidentna. Tyle tylko, że ustawodawca nie przewidział instytucji „zbiegu kar” podlegających wykonaniu,

ale „zbieg przestępstw” i jego następstwo w postaci „kary łącznej”.

Skonstatować zatem trzeba, że argumenty odwołujące się do celowościowych dyrektyw wykładni, a więc do konieczności racjonalnej indywidualizacji wymiaru kary łącznej oraz do kierunku działania tej instytucji na

korzyść sprawcy, nie są tej wagi, aby rozważać odstąpienie od wyników

gramatycznej wykładni przepisu art. 85 k.k., ani też podważyć wskazanych

powyżej przeciwstawnych im argumentów natury celowościowej, wykładnię

tę potwierdzających.

Stanowisko takie, jakie Sąd Najwyższy wyraził w niniejszej uchwale

trafnie w literaturze zostało określone mianem wykładni „restryktywnej”,

niedającej swobody w doborze wyroków podlegających łączeniu, a w isto-

cie kar jednostkowych wymierzonych nimi za poszczególne przestępstwa

(D. Kala: Postępowanie w przedmiocie wydania wyroku łącznego, Toruń

2003, s.63). „Restryktywność” ta znajduje jednakże pełne oparcie w treści

art. 85 k.k., stanowiąc też negatywną odpowiedź na cytowane powyżej pytanie o to czy wydając wyrok łączny sąd ma „swobodę w dobieraniu (...)

wyroków”.

Nawet jeśliby przyjmować, że teleologicznie pożądane byłoby pozostawienie sądom większej swobody w kształtowaniu „kary łącznej” w wyroku łącznym, to – zdaniem Sądu Najwyższego – wymagałoby to interwencji

ustawodawcy.

Doniosłe znaczenie podjętej uchwały dla praktyki orzeczniczej uzasadniało nadanie jej mocy zasady prawnej, na podstawie art. 61 § 6 ustawy

z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. Nr 240, poz. 2052

ze zm.).

Kierując się przedstawioną powyżej argumentacją, Sąd Najwyższy

podjął przedstawioną na wstępie uchwałę.