I KZP 35/03 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedDnia 16 lipca 2003 r. oskarżony Tomasz C. złożył tzw. osobistą apelację od wyroku Sądu Okręgowego w T. z dnia 21 maja 2003 r., którym to w art. 223 i 226 § 1 k.k., i skazany na łączną karę roku pozbawienia wolności, z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 3 lat. Zarządzeniem z dnia 23 lipca 2003 r. Tomasz C. został wezwany do uzupełnienia w
Legislator headnote
AI generatedart. 78 § 1 k.p.k, art. 441 § 1 k.p.k, art. 93 § 2 k.p.k, art. 429 § 1 k.p.k, art. 446 § 1 k.p.k, art. 459 § 1 k.p.k; I KZP 35/03 · Sąd Najwyższy: się zagadnienie prawne wymagające zasadniczej wykładni ustawy i w trybie art. 441 § 1 k.p.k. postanowił zagadnienie to przekazać do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu.
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedCited Case Law
AI generatedFull text
UCHWAŁA Z DNIA 16 GRUDNIA 2003 R.
I KZP 35/03
Rozpoznając zażalenie na zarządzenie prezesa sądu pierwszej instancji o odmowie przyjęcia apelacji sąd odwoławczy nie jest władny kontrolować postanowienia o nieuwzględnieniu wniosku o wyznaczenie obrońcy z urzędu w trybie art. 78 § 1 k.p.k. celem sporządzenia i podpisania apelacji.
Przewodniczący: sędzia SN P Hofmański (sprawozdawca).
Sędziowie SN: S. Zabłocki, SA (del. do SN) J. Żywolewska–Ławniczak.
Zastępca Prokuratora Generalnego: R. A. Stefański.
Sąd Najwyższy w sprawie Tomasza C., po rozpoznaniu przekazanego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Apelacyjny w R., postanowieniem z dnia 30 września 2003 r., zagadnienia prawnego wymagającego
zasadniczej wykładni ustawy:
„1) Czy rozpoznając zażalenie na zarządzenie prezesa sądu pierwszej instancji (przewodniczącego wydziału, przewodniczącego składu orzekającego albo upoważnionego sędziego – art. 93 § 2 k.p.k.) wydanego na podstawie art. 429 § 1 k.p.k. – o odmowie przyjęcia środka odwoławczego,
Sąd odwoławczy uprawniony jest do kontroli wyłącznie ustawowych przesłanek, które legły u podstaw wydanego zarządzenia, czy też jest władny
dokonać ich oceny także poprzez pryzmat czynności procesowych poprzedzających powyższe zarządzenie,
w wypadku odpowiedzi negatywnej
2) Czy wobec bezwzględnego charakteru przepisu art. 446 § 1 k.p.k.
nakładającego wymóg sporządzenia i podpisania przez adwokata apelacji
od wyroku sądu okręgowego, która nie pochodzi od prokuratora lub osoby
wymienionej w art. 88 § 2 i 3 (przymus adwokacki), odmowa wyznaczenia
oskarżonemu, który wystąpił z takim żądaniem, obrońcy z urzędu (art. 78 §
1 k.p.k.), winna być uznana za zamykającą drogę do wydania wyroku, co
rodziłoby skutek procesowy w postaci prawa do zaskarżenia takiego orzeczenia (art. 459 § 1 k.p.k.)?”
uchwalił
udzielić odpowiedzi na pierwsze pytanie jak wyżej;
postanowił o d m ó w i ć podjęcia uchwały w odpowiedzi na drugie pytanie.
UZASADNIENIE
Dnia 16 lipca 2003 r. oskarżony Tomasz C. złożył tzw. osobistą apelację od wyroku Sądu Okręgowego w T. z dnia 21 maja 2003 r., którym to
wyrokiem został uznany za winnego popełnienia przestępstw określonych
w art. 223 i 226 § 1 k.k., i skazany na łączną karę roku pozbawienia wolności, z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 3 lat. Zarządzeniem z dnia 23 lipca 2003 r. Tomasz C. został wezwany do uzupełnienia w
terminie 7 dni braków formalnych apelacji poprzez jej sporządzenie i podpisanie przez adwokata pod rygorem uznania jej za bezskuteczną. Oskarżony złożył następnie wniosek o wyznaczenie mu obrońcy z urzędu dla dokonania tej czynności procesowej, lecz wniosek ten, postanowieniem Sądu
Okręgowego w T. z dnia 22 sierpnia 2003 r., nie został uwzględniony, albowiem – zdaniem Sądu Okręgowego – oskarżony nie wykazał w sposób
należyty, że wyłożenie kosztów obrony może przynieść nadmierny
uszczerbek dla utrzymana jego i rodziny. W konsekwencji, zarządzeniem z
dnia 10 września 2003 r. Przewodniczący Wydziału Karnego Sądu Okręgowego w T. odmówił przyjęcia środka odwoławczego oskarżonego z dnia
16 lipca 2003 r. jako nie spełniającego wymogów formalnych (apelacja nie
sporządzona i nie podpisana przez adwokata). Na to zarządzenie zażalił
się oskarżony, wywodząc, że „w dalszym ciągu prosi Wysoki Sąd o przyznanie mu adwokata”, który mu się „należy z urzędu”. Rozpoznając powyższe zażalenie, Sąd Apelacyjny w R. doszedł do przekonania, że wyłoniło
się zagadnienie prawne wymagające zasadniczej wykładni ustawy i w trybie art. 441 § 1 k.p.k. postanowił zagadnienie to przekazać do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu.
Problem prawny wyeksponowany przez Sąd Apelacyjny w R. wynika
z tego, że „dostrzega on nieprawidłowości (błędność orzeczenia) związane
z postanowieniem wydanym przez sąd pierwszej instancji o odmowie ustanowienia oskarżonemu obrońcy z urzędu celem sporządzenia i podpisania
środka odwoławczego”. W związku z tym stwierdzeniem Sąd skonstatował,
że w judykaturze Sądu Najwyższego ukształtowała się linia orzecznicza,
zgodnie z którą postanowienie w przedmiocie wyznaczenia obrońcy z
urzędu nie jest zaskarżalne w trybie zażalenia. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w R. stanowisko Sądu Najwyższego zaprezentowane w postanowieniu
z dnia 19 czerwca 1996 r. (II KZ 23/96, OSNKW 1996, z. 9–10, poz. 61) :
„...odnosi się jednak do takiej sytuacji, kiedy przedmiotem apelacji nie jest
orzeczenie sądu okręgowego z uwagi na przymus adwokacki nałożony
przez ustawodawcę w art. 446 § 1 k.p.k.”. W tym ostatnim układzie procesowym, zdaniem Sądu Apelacyjnego w R.: „odmowa ustanowienia obrońcy
z urzędu przy braku możliwości finansowych oskarżonego do ustanowienia
obrońcy z wyboru de facto zamyka mu drogę do wydania wyroku”. Sąd
Apelacyjny wskazał także i na to, że problem powyższy ustawodawca dostrzegł w postępowaniu kasacyjnym. Na gruncie postępowania kasacyjne-
go bowiem: „...środek odwoławczy nie przysługuje na odmowę wyznaczenia adwokata lub radcy prawnego w celu sporządzenia kasacji (art. 528 § 1
pkt. 2 k.p.k.), a z drugiej strony przez odesłanie do odpowiedniego stosowania art. 447 § 3 k.p.k. poddaje się tę decyzję możliwości kontroli”. Następnie Sąd Apelacyjny wywodzi, że: „Mimo, że apelacja od wyroku sądu
okręgowego jest również objęta przymusem adwokackim, ustawodawca
nie wypowiedział się co do dopuszczalności zaskarżenia orzeczenia o odmowie wyznaczenia adwokata celem sporządzenia apelacji, jak również w
postępowaniu zażaleniowym w trybie art. 429 § 2 k.p.k. nie zawarł odesłania do «odpowiedniego» stosowania art. 447 § 3 k.p.k.”. Konkluduje więc
Sąd Apelacyjny: „Wydaje się zatem, że wobec bezwzględnego charakteru
przepisu art. 446 § 1 k.p.k. (...) odmowa wyznaczenia oskarżonemu obrońcy z urzędu który wystąpił z takim żądaniem (...) winna być uznana za zamykającą drogę do wydania wyroku, co skutkowałoby procesowym uprawnieniem do zaskarżenia takiego orzeczenia (art. 459 § 1 k.p.k.)”.
Sąd Apelacyjny w R. stwierdza też, że gdyby odrzucić tezę o zaskarżalności postanowienia o odmowie ustanowienia obrońcy z urzędu, to:
„...wydaje się wręcz niezbędne dopuszczenie możliwości dokonania oceny
w postępowaniu odwoławczym zasadności orzeczenia wydanego w trybie
art. 429 § 1 k.p.k. nie tylko poprzez pryzmat ustawowych przesłanek w nim
zawartych (termin wniesienia środka odwoławczego, badanie uprawnionego podmiotu, dopuszczalność środka z mocy ustawy), lecz także do oceny
zasadności tych orzeczeń, które nie mogły stanowić przedmiotu zażalenia,
a w sposób bezpośredni wpłynęły na treść wydanego zarządzenia o odmowie przyjęcia środka odwoławczego”. Stąd pytanie oznaczone numerem
pierwszym w postanowieniu Sądu Apelacyjnego w R.
W przedłożonym w sprawie pisemnym wniosku, Zastępca Prokuratora Generalnego wniósł o podjęcie uchwały następującej treści: „Strona w
zażaleniu na zarządzenie prezesa sądu okręgowego (przewodniczącego
wydziału, upoważnionego sędziego) o odmowie przyjęcia apelacji (art. 429
§ 1 k.p.k.) może podnosić zarzuty dotyczące niewyznaczenia mu (zapewne: jej – uwaga SN) obrońcy z urzędu do sporządzenia i podpisania apelacji, o ile o to wnosiła”.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Rozważania poniższe powinny być prowadzone dwutorowo. Sama
konfiguracja pytania prawnego (i jego uzasadnienia) obliguje do takiej właśnie konstrukcji poniższych wywodów, skoro w pytaniu tym eksponuje się
w istocie dwa odrębne zagadnienia prawne, choć przedmiotowo ściśle ze
sobą powiązane. Z jednej strony uwydatnia się w postanowieniu z dnia 30
września 2002 r. problematykę związaną z uprawnieniem sądu rozpoznającego zażalenie na zarządzenie o odmowie przyjęcia środka odwoławczego do kontroli decyzji, które niejako legły u podstaw podjęcia rozstrzygnięcia o odmowie przyjęcia środka odwoławczego, z drugiej zaś stawia
się, generalnie ujęty, problem zaskarżalności postanowienia o odmowie
wyznaczenia obrońcy z urzędu celem sporządzenia i podpisania apelacji w
sytuacji, w której ustawa karna procesowa przewiduje przymus adwokacki.
Sąd przedstawiający w niniejszej sprawie zagadnienie prawne ukształtował
je w ten sposób, że w zależności od udzielenia odpowiedzi na pytanie
pierwsze, albo zachodzi – zdaniem sądu odwoławczego - konieczność odpowiedzi na pytanie drugie (to w razie udzielenia negatywnej odpowiedzi
na pytanie postawione jako pierwsze) albo konieczności takiej brak (to w
przypadku udzielenia twierdzącej odpowiedzi na pytanie pierwsze). Jednakże zdaniem Sądu Najwyższego, dokładna analiza zarówno sposobu
uszeregowania i powiązania tzw. pytań prawnych sformułowanych przez
Sąd Apelacyjny w R., jak też budowa ich uzasadnienia rozważana w ścisłym powiązaniu z konfiguracją prawną i faktyczną, która legła u podstaw
przedstawionego Sądowi Najwyższemu zagadnienia, wykazuje dobitnie, że
przedstawione zagadnienie dotknięte jest zasadniczą wadą konstrukcyjną.
Polega ona na tym, że w istocie – zarówno uwzględniając kolejność podejmowanych czynności procesowych, jak i ich ewentualny wzajemny
związek – kwestia przedstawiona przez Sąd Apelacyjny w R. jako druga
(problem „odrębnej” zaskarżalności postanowienia o odmowie wyznaczenia
obrońcy z urzędu w trybie art. 78 § 1 k.p.k.) jest kwestią pierwotną wobec
zagadnienia zaprezentowanego w pytaniu oznaczonym numerem pierwszym. Udzielenie negatywnej odpowiedzi na pierwsze z postawionych
przez Sąd Apelacyjny w R. pytań, t.j. stwierdzenie, że rozpoznając zażalenie na zarządzenie prezesa sądu o odmowie przyjęcia apelacji sąd rozpoznający ten środek odwoławczy nie jest władny dokonać kontroli czynności
procesowych (czytaj : postanowienia w przedmiocie wyznaczenia obrońcy
z urzędu) poprzedzających wydanie zaskarżonego zarządzenia, w żadnym
bowiem razie nie determinuje konieczności udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy ustawa karna procesowa dopuszcza (lub też nie) wnoszenie zażalenia na postanowienie w przedmiocie odmowy wyznaczenia obrońcy z
urzędu. Jest wręcz odwrotnie – to sposób rozstrzygnięcia problemu oznaczonego numerem drugim może ewentualnie rzutować w rozmaity sposób
na rozważania dotyczące dopuszczalności kontroli postanowienia w
przedmiocie wyznaczenia obrońcy z urzędu w postępowaniu odwoławczym
zainicjowanym złożeniem zażalenia na zarządzenie o odmowie przyjęcia
środka odwoławczego. Na marginesie tylko można zauważyć, że choć w
części dyspozytywnej postanowienia o przedstawieniu zagadnienia prawnego zostały sformułowane dwa pytania prawne, to przeważająca część
rozważań Sądu zawarta w uzasadnieniu dotyczy kwestii drugiej (tj. „odrębnej” zaskarżalności postanowienia o odmowie wyznaczenia obrońcy z
urzędu), co wyraźnie wskazuje na wagę, jaką Sąd ten przywiązuje do tej
kwestii.
Ze względu na omówioną wadę konstrukcyjną orzeczenia sądu odwoławczego, Sąd Najwyższy zmuszony jest „przestawić” szyk pytań praw-
nych i w pierwszej kolejności ustosunkować się do zagadnienia prawnego
oznaczonego w postanowieniu jako drugie.
Sąd Apelacyjny w R. w obszernym uzasadnieniu starał się przedstawić zagadnienie dotyczące zaskarżalności postanowienia o odmowie wyznaczenia obrońcy z urzędu w sytuacji, gdy oskarżony powoływał się na
niemożność poniesienia kosztów obrony, zarówno jako kwestię budzącą
wątpliwości na tle obecnego stanu prawnego, jak też j kwestię wcześniej (w
takim układzie) nie rozważaną w orzecznictwie. Zważyć wszelako wypada,
że zagadnienie dopuszczalności zażalenia na postanowienie o odmowie
wyznaczenia obrońcy z urzędu do sporządzenia i wniesienia apelacji,
uwzględniając układ procesowy występujący w niniejszej sprawie, nie spełnia wymogów określonych w art. 441 § 1 k.p.k. Pytanie o zaskarżalność
orzeczenia o odmowie wyznaczenia obrońcy z urzędu można byłoby zasadnie przedstawić jedynie na wcześniejszym etapie postępowania – to
jest w sytuacji, w której przed sądem odwoławczym stało by zadanie polegające na odniesieniu się do zażalenia na takie właśnie postanowienie lub
też do zażalenia na zarządzenie o odmowie przyjęcia zażalenia na takie
postanowienie – i sąd ten powziąłby wątpliwość co do dopuszczalności
środka odwoławczego na odmowę wyznaczenia obrońcy z urzędu. Nawet
najprzychylniejsza dla treści postanowienia sądu odwoławczego interpretacja art. 441 § 1 k.p.k. nie jest zatem w stanie niejako „przywrócić” aktualności pytania oznaczonego numerem drugim w układzie procesowym, w którym przyszło rozstrzygać Sądowi Apelacyjnemu w R. Sąd Najwyższy postanowił zatem odmówić podjęcia uchwały w tym zakresie. Gdyby jednak
przyjąć, że od rozstrzygnięcia kwestii zaskarżalności postanowienia o odmowie wyznaczenia obrońcy z urzędu – do sporządzenia i podpisania apelacji – należy uzależnić stanowisko w kwestii będącej przedmiotem pytania
oznaczonego przez Sąd Apelacyjny w R. numerem pierwszym, to nadal
pozostałaby wątpliwość, czy w istocie zachodzą warunki do dokonywania
zasadniczej wykładni ustawy w zakresie oznaczonym przez ten sąd jako
pytanie drugie. Zagadnienie to nie jest w orzecznictwie i piśmiennictwie ani
nowe ani też sporne. Sąd Najwyższy już je rozstrzygnął, stwierdzając, że
na odmowę wyznaczenia obrońcy z urzędu, także w wypadku gdy składający taki wniosek powołuje się na niemożność poniesienia kosztów obrony,
nie przysługuje zażalenie (uchwała z dnia 18 listopada 1992 r., I KZP
37/92, OSNKW, z. 1–2, poz. 5, z aprobatą R.A. Stefańskiego w „Przeglądzie orzecznictwa...”, WPP 1995, nr 2, s. 79, Z. Dody i J. Grajewskiego w
„Węzłowe problemy...”, PS 1996, nr 6, s. 60 oraz T. Grzegorczyka i J. Tylmana w „Polskie postępowanie...”, Warszawa 1998, s. 295, a także w komentarzach do Kodeksu postępowania karnego: T. Grzegorczyka, Kraków
2003, s. 274, L.K. Paprzyckiego, J. Grajewskiego i M. Płachty, Kraków
2003, t. I, s. 262, P. Hofmańskiego, E. Sadzik i K. Zgryzka, Warszawa
2004, t. I, s. 396). Uchwała ta „przełamała” nietrafne stanowisko zaprezentowane w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 1990 r. (I KZ
64/90, OSNKW, z. 4–6, poz. 24). Co jednak istotniejsze, w postanowieniu z
dnia 19 czerwca 1996 r (II KZ 23/96, OSNKW, z. 9–10, poz. 61) Sąd Najwyższy, odnosząc się do układu procesowego, w którym sąd nie uwzględnił wniosku o wyznaczenie obrońcy z urzędu celem sporządzenia kasacji (a
więc w swej istocie układu analogicznego wobec układu, na tle którego
sformułowano pytanie prawne Sądu Apelacyjnego, w którym nacisk kładzie
się na czynnik przymusu adwokackiego przy wnoszeniu apelacji od wyroku
sądu okręgowego) stwierdził, że „decyzja taka nie zamyka «bezwarunkowo» drogi do wydania wyroku”. Sąd Najwyższy orzekający w niniejszej
sprawie w pełni powyższe stanowisko aprobuje. Nie zaszła żadna zmiana
w stanie prawnym, która uzasadniałaby zrewidowanie tego zapatrywania.
Warto jednak, zdaniem Sądu Najwyższego, rzecz całą raz jeszcze wyłożyć.
Pytanie prawne Sądu Apelacyjnego w R. dowodzi bowiem, że kwestia zaskarżalności postanowienia o niewyznaczeniu obrońcy z urzędu celem
sporządzenia środka odwoławczego wówczas, gdy w grę wchodzi przymus
adwokacki, nadal (mimo zajęcia stanowiska w tym przedmiocie przez Sąd
Najwyższy) budzi kontrowersje.
Zgodnie z art. 459 § 1 i 2 k.p.k. zażalenie przysługuje na postanowienia sądu zamykające drogę do wydania wyroku, na postanowienia co do
środka zabezpieczającego oraz na inne postanowienia w wypadkach
przewidzianych w ustawie. Nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że postanowienie w przedmiocie ustanowienia obrońcy z urzędu nie jest postanowieniem „co do środka zabezpieczającego” ani też, że ustawa nie przewiduje wprost zażalenia na to postanowienie. Nie jest też to postanowienie
(także i w układzie omawianym przez Sąd Apelacyjny w R.) postanowieniem „zamykającym drogę do wydania wyroku” (art. 459 § 1 k.p.k.). Rzecz
cała sprowadza się bowiem do tego, że zamyka drogę do wydania wyroku
taka (i tylko taka) decyzja, która zamyka tę drogę „bezwarunkowo”, czyli
decyzja kształtująca taką sytuację, w której pewne jest (podkreślenie –
SN), że wydanie wyroku w danym postępowaniu nie nastąpi. W konsekwencji, prawidłowość lub nieprawidłowość ocen sądu, co do tego, czy
oskarżony będzie w stanie ustanowić obrońcę z wyboru, czy zatem uczyni
to, i w konsekwencji postępowanie będzie kontynuowane, nie może determinować dopuszczalności lub niedopuszczalności (ustalanej wszak in abstracto) środka odwoławczego od określonej kategorii orzeczeń, skoro w
aspekcie art. 459 § 1 k.p.k. chodzi o „bezwarunkowe”, a więc niezależne
od trafności ocen sądu, a w konsekwencji i od dalszego zachowania się
oskarżonego, zamknięcie mu drogi do wydania wyroku (por. np. Z. Doda:
Zażalenie w procesie karnym, Warszawa 1985, s. 45-49 i podana tam
wcześniejsza literatura przedmiotu). Sąd Apelacyjny w R. sygnalizując, że
powyższe zapatrywania nie są mu nieznane, we fragmencie uzasadnienia
zagadnienia prawnego niejako „demaskuje” cel swego pytania, stwierdzając wprost, że przedstawiając je „...czyni to także w celu poszukiwania wła-
ściwych dróg w przepisach postępowania karnego zmierzających do zapewnienia oskarżonemu konstytucyjnego prawa, także do korzystania z
pomocy z obrońcy z urzędu (art. 42 ust. 2 Konstytucji oraz art. 6 ust. 3 lit. c
EKPC)”. Sąd Najwyższy nie jest jednak powołany do prowadzenia rozważań o charakterze akademickim. Na marginesie tylko można zauważyć, że
Sąd Apelacyjny kierujący pytanie prawne widzi rzecz całą w błędnej perspektywie, bowiem problem polega nie na „zablokowaniu” prawa do korzystania z pomocy obrońcy, które jest przecież zupełnie adekwatnie gwarantowane przez obowiązującą ustawę procesową, także dla osób niedysponujących wystarczającymi środkami (art. 78 § 1 k.p.k.), lecz na braku instancyjnej kontroli decyzji o wyznaczeniu (bądź niewyznaczeniu) obrońcy z
urzędu z tych właśnie względów. Chodzi zatem o to, czy wyłączenie w treści art. 459 § 1 k.p.k. spod trybu zażaleniowego postanowienia w przedmiocie wyznaczenia obrońcy z urzędu pozostaje w zgodzie z brzmieniem
art. 176 ust. 1 Konstytucji, który przewiduje, że „postępowania sądowe jest
co najmniej dwuinstancyjne”, a nie o zgodność unormowań procesowych z
art. 42 ust. 2 ustawy zasadniczej czy z art. 6 ust. 3 lit. c EKPC. Nie przesądzając tej kwestii wypada wszak zauważyć, że truizmem byłoby stwierdzenie, iż Sąd Najwyższy nie jest organem ustawodawczym, a jego rola ogranicza się – przy rozpoznawaniu tzw. pytań prawnych – ściśle do interpretacji prawa w związku z zaistniałą konfiguracją prawną i faktyczną.
Wymogi określone w art. 441 § 1 k.p.k. spełnia natomiast pytanie
oznaczone numerem pierwszym, z tą jedynie uwagą, że sformułowane zostało w sposób zbyt ogólny. Sąd Apelacyjny w R. zapytuje bowiem generalnie o dopuszczalność kontrolowania, przy okazji instancyjnej kontroli zarządzenia o odmowie przyjęcia środka odwoławczego, także czynności
procesowych poprzedzających powyższe zarządzenie. Na tle niniejszej
sprawy chodzi zaś jedynie o zarządzenie o odmowie przyjęcia apelacji oraz
o dopuszczalność badania, przy okazji jego instancyjnej kontroli, zasadno-
ści postanowienia o odmowie wyznaczenia obrońcy z urzędu w celu sporządzenia i podpisania apelacji. W tym tylko też zakresie zachodzą przesłanki do zajmowania się sprawą przez Sąd Najwyższy w trybie art. 441
k.p.k., i do tego tylko zagadnienia ograniczono dalsze rozważania.
Zgodnie z art. 429 § 1 k.p.k. prezes sądu pierwszej instancji odmawia
przyjęcia środka odwoławczego wówczas, gdy został on wniesiony po terminie, przez osobę nieuprawnioną, albo też jest niedopuszczalny z mocy
ustawy. Przepis ten zatem precyzyjnie i w sposób wyczerpujący determinuje kognicję prezesa sądu pierwszej instancji dokonującego formalnej kontroli dopuszczalności środka odwoławczego. Stwierdzenie to jest nader
istotne dla prawidłowego określenia zakresu rozpoznania zażalenia na zarządzenie o odmowie przyjęcia środka odwoławczego i określenia zakresu
kontroli odwoławczej. Art. 433 § 1 k.p.k. stanowi, że sąd odwoławczy rozpoznaje sprawę w granicach środka odwoławczego, w zakresie zaś szerszym tylko o tyle, o ile ustawa to przewiduje. Zgodnie z § 2 art. 433 k.p.k.
sąd odwoławczy jest obowiązany rozważyć wszystkie wnioski i zarzuty
wskazane w środku odwoławczym, chyba że ustawa stanowi inaczej. Na
pierwszy rzut oka mogłoby się zatem wydawać, że jeżeli w zażaleniu na
zarządzenie o odmowie przyjęcia apelacji jego autor podnosi zarzut skierowany przeciwko postanowieniu o odmowie wyznaczenia mu obrońcy z
urzędu, to sąd odwoławczy zarzut taki jest zobowiązany rozważyć. Wniosek taki jest jednak nieuzasadniony.
Obowiązek rozważenia zarzutów podniesionych w środku odwoławczym nie może sięgać poza granice tegoż środka. Jeśli zatem skarżący
podnosi zarzut odnoszący się do innego orzeczenia lub zarządzenia niż to,
które skarżąy poddaje kontroli odwoławczej, zarzut ten nie tylko nie musi,
ale wręcz nie może być przez sąd odwoławczy rozważany. Jego rozważenie prowadziłoby do zignorowania treści art. 433 § 1 k.p.k., bowiem ustawa
nie pozwala w tym wypadku na wyjście poza granice środka odwoławczego.
Konkluzja wyłania się jasno. Przedmiotem zaskarżenia w przypadku
wnoszenia zażalenia na zarządzenie o odmowie przyjęcia środka odwoławczego jest tylko owo zarządzenie i to w dodatku tylko w takim zakresie,
w jakim ustawa reguluje zakres kognicji prezesa sądu pierwszej instancji
przy kontroli formalnej środka odwoławczego. Regulacja ustawowa procedowania prezesa sądu pierwszej instancji w przypadku kontroli dopuszczalności środka odwoławczego w ogóle wyklucza możliwość badania, czy
zasadnie odmówiono wyznaczenia w sprawie obrońcy z urzędu, a sprowadza się tylko do konieczności zbadania, czy środek odwoławczy wniosła
osoba uprawniona, czy zachowano termin do jego wniesienia oraz czy środek jest dopuszczalny z mocy ustawy. To drugie stwierdzenie wynika z
normatywnie co prawda nie ujętego, lecz fundamentalnego przecież założenia kontroli odwoławczej, jakim jest dopuszczalność tej kontroli w takim
tylko zakresie, w jakim organ, którego orzeczenie jest poddawane kontroli
odwoławczej, sprawę rozpoznawał. Sprzeczne z istotą kontroli odwoławczej byłoby dopuszczenie kontrolowania zaskarżonej decyzji procesowej
na płaszczyźnie, która nie mogła i nie była przedmiotem rozważań organu,
który ową zaskarżoną decyzję procesową wydał.
Odnosząc powyższe ustalenia do kwestii przedstawionej w pytaniu
prawnym należy stwierdzić, że jako nie mający podstawy normatywnej rysuje się postulat rozszerzenia kontroli odwoławczej sądu – rozpoznającego
zażalenie na zarządzenie prezesa sądu o odmowie przyjęcia apelacji – na
orzeczenie dotyczące kwestii, która nie była (i nie mogła być) przedmiotem
analizy dokonywanej przez tegoż prezesa. Nie do zaakceptowania jest zaś
twierdzenie, że prezes sądu pierwszej instancji, rozstrzygający w formie
zarządzenia o przyjęciu lub odmowie przyjęcia
środka odwoławczego,
władny jest kontrolować i kwestionować wcześniejsze postanowienie sądu
(lub zarządzenie prezesa) o odmowie wyznaczenia oskarżonemu obrońcy
z urzędu do sporządzenia i podpisania apelacji. Tylko zaś przy przyjęciu
tego ostatniego założenia, w układzie procesowym ujętym w pierwszym
pytaniu Sądu Apelacyjnego, pojawiłby się relewantny substrat zaskarżenia.
Umotywowanie postulatu zmierzającego w takim właśnie kierunku,
zamieszczone w postanowieniu Sądu Apelacyjnego w R., odwołuje się wyłącznie do względów natury „słusznościowej”. Sąd ten stwierdza bowiem,
że: „W wypadku odrzucenia powyższej argumentacji (tj. argumentacji
przemawiającej za zaskarżalnością postanowienia o odmowie wyznaczenia
obrońcy z urzędu – uwaga SN) wydaje się wręcz niezbędne dopuszczenie
możliwości dokonania oceny w postępowaniu odwoławczym zasadności
orzeczenia wydanego w trybie art. 429 § 1 k.p.k. nie tylko poprzez pryzmat
ustawowych przesłanek w nim zawartych (...), lecz także do oceny zasadności tych orzeczeń, które nie mogły stanowić przedmiotu zażalenia, a w
sposób bezpośredni wpłynęły na treść wydanego zarządzenia o odmowie
przyjęcia środka odwoławczego”. Jednym słowem, wraca Sąd Apelacyjny
do idei stanowiącej spiritus movens całego postanowienia o przedstawieniu
zagadnienia prawnego, tj. do postulatu zaskarżalności postanowienia o
nieuwzględnieniu wniosku o wyznaczenie obrońcy z urzędu, czy to przez
dopuszczenie „odrębnej” zaskarżalności tego postanowienia w trybie zażalenia, czy też „pośredniego” zaskarżenia tego orzeczenia przez zaskarżenie zarządzenia o odmowie przyjęcia środka odwoławczego w zakresie, w
jakim to zarządzenie „opiera się” na postanowieniu o niewyznaczeniu
obrońcy z urzędu.
Pozostaje do rozważenia jedna jeszcze kwestia – czy w analizowanej
konfiguracji procesowej sąd odwoławczy mógłby uchylić albo zmienić nie
tylko zaskarżone zarządzenie prezesa sądu pierwszej instancji, ale także i
poprzedzające je postanowienie tego sądu, odwołując się do konstrukcji
rozpoznania środka odwoławczego „niezależnie od granic zaskarżenia i
podniesionych zarzutów”, sformułowanej w art. 440 k.p.k. Na tak postawione pytanie odpowiedź musi być jednak przecząca. W art. 440 k.p.k. chodzi
bowiem o relację „rażącej niesprawiedliwości” w odniesieniu do utrzymania
w mocy orzeczenia (zarządzenia), które zostało zaskarżone przynajmniej w
części, nie zaś o taką relację w odniesieniu do jakiegokolwiek orzeczenia
(zarządzenia) wydanego w toku postępowania, które w ogóle nie zostało
zaskarżone. To ostatnie uwarunkowanie prawidłowo dostrzegł zresztą Sąd
Apelacyjny w R.
Tak więc, Sąd Najwyższy nie dostrzega możliwości przyjęcia takiej
interpretacji przepisów Kodeksu postępowania karnego, która sądowi rozpoznającemu zażalenie na zarządzenie o odmowie przyjęcia apelacji
otwierałaby drogę do kontrolowania zasadności odmowy wyznaczenia
oskarżonemu obrońcy z urzędu. Należy dodać, że niesłuszne są obawy,
wyrażone w uzasadnieniu postanowienia Sądu Apelacyjnego, że – w wypadku przyjęcia wykładni odmiennej od preferowanej przez ten Sąd – decyzja o odmowie wyznaczenia obrońcy z urzędu do sporządzenia apelacji
nigdy i w żadnym trybie nie będzie mogła zostać skontrolowana. Otóż, nie
może ulegać wątpliwości, że jeśli nie dojdzie do wyznaczenia obrońcy z
urzędu, a oskarżony nie ustanowi obrońcy z wyboru, i w konsekwencji prezes sądu pierwszej instancji wyda zarządzenie o odmowie przyjęcia apelacji, to ostatnie zarządzenie może być zaskarżone osobiście przez oskarżonego (tak zresztą, jak doszło do tego w niniejszej sprawie). Postanowienie
sądu odwoławczego wydane po jego rozpoznaniu jest już niewątpliwie
orzeczeniem kończącym postępowanie, w rozumieniu art. 521 k.p.k. i może
być zaskarżone kasacją przez Prokuratora Generalnego lub Rzecznika
Praw Obywatelskich na podstawie tego przepisu. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby we wniesionej w tym trybie kasacji, odwołując się do odpowiedniego stosowania w postępowaniu kasacyjnym art. 447 § 3 k.p.k. w zw. z
art. 518 k.p.k., podniesiono zarzut, który nie mógł stanowić podstawy zaża-
lenia, t.j. zarzut rażąco naruszającej prawo, przeprowadzonej z przekroczeniem granic określonych w art. 7 k.p.k. lub z naruszeniem dyrektywy
przewidzianej w art. 92 k.p.k., wadliwej oceny sytuacji majątkowej oskarżonego, które to uchybienie procesowe spowodowało nietrafną odmowę wyznaczenia obrońcy z urzędu. Sąd kasacyjny uwolniony od „procesowej blokady”, która uniemożliwia sądowi odwoławczemu wyjście poza granice
środka odwoławczego, władny będzie – uznając ewentualnie trafność takiego zarzutu – uchylić nie tylko zaskarżone postanowienie, ale także i poprzedzające je zarządzenie prezesa sądu pierwszej instancji o odmowie
przyjęcia apelacji, jak też postanowienie w przedmiocie odmowy wyznaczenia oskarżonemu obrońcy do jej sporządzenia i podpisania.
Na koniec wypada krótko odnieść się do argumentów przedstawionych w pisemnym wniosku przez Zastępcę Prokuratora Generalnego.
Stwierdza on bowiem, że w postępowaniu zażaleniowym dotyczącym zarządzenia o odmowie przyjęcia apelacji można sięgnąć „...po art. 447 § 3
k.p.k. per analogiam (...) gdyż jest to analogia na korzyść oskarżonego”.
Zapatrywania tego nie można, zdaniem Sądu Najwyższego, zaakceptować.
Art. 447 § 3 k.p.k. wyraźnie dotyczy postępowania apelacyjnego i wykładnia systemowa sprzeciwia się odwoływaniu się do tego przepisu w toku postępowania zażaleniowego. Prowadziłoby to do niewytłumaczalnego mieszania elementów obu, różnych przecież, modeli postępowania odwoławczego i otwierałoby drogę do tworzenia nieznanych ustawie hybryd procesowych. Tezę tę potwierdza fakt, że w sytuacji, gdy ustawodawca chciał
dopuścić odpowiednie stosowanie art. 447 § 1 k.p.k. w postępowaniu zażaleniowym, uczynił to wyraźnie (art. 528 § 2 k.p.k.). Ponadto, co najistotniejsze, proponowana analogia byłaby analogią na korzyść oskarżonego jedynie wówczas, gdyby chodziło o zarządzenie o odmowie przyjęcia apelacji
tej właśnie strony procesowej. Tymczasem przymusem adwokackoradcowskim objęta jest także wnoszona od wyroku sądu okręgowego ape-
lacja oskarżyciela posiłkowego i powoda cywilnego (art. 446 § 1 k.p.k.).
Brak byłoby dostatecznych racji, aby wobec tych stron procesowych stosować rozumowanie odmienne od proponowanego w pisemnym wniosku
Zastępcy Prokuratora Generalnego. Przeciwnie, przyjęciu założenia o „jednokierunkowym” działaniu analogii, sprzeciwiałaby się silnie eksponowana
jako element rzetelnego procesu, zasada równości broni. W związku z tym
możliwy byłby także układ procesowy odwrotny do rozważanego w niniejszej sprawie, w którym zastosowanie analogii proponowanej we wniosku
Zastępcy Prokuratora Generalnego bynajmniej nie działałoby na korzyść
oskarżonego. Przeciwnie, mogłoby doprowadzić do przyjęcia środka odwoławczego na jego niekorzyść, podczas gdy brak możliwości zakwestionowania na tym etapie postępowania postanowienia sądu o odmowie wyznaczenia oskarżycielowi posiłkowemu lub powodowi cywilnemu pełnomocnika
z urzędu, t.j. adwokata lub radcy prawnego (art. 88 § 1 k.p.k. w zw. z art.
78 § 1 k.p.k.), w celu sporządzenia i podpisania apelacji, może in concreto
zagwarantować, iż wyrok nie zostanie wzruszony na korzyść oskarżyciela
posiłkowego lub powoda cywilnego.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy uchwalił odpowiedź na
pierwsze pytanie jak na wstępie, t.j. uznał, że rozpoznając zażalenie na zarządzenie prezesa sądu pierwszej instancji o odmowie przyjęcia apelacji
sąd odwoławczy nie jest władny kontrolować postanowienia o nieuwzględnieniu wniosku o wyznaczenie obrońcy z urzędu w trybie art. 78 § 1 k.p.k.
celem sporządzenia i podpisania apelacji.