Legislator Case Law & Legislation
I KZP 17/11 AI generated

I KZP 17/11 · Sąd Najwyższy

Case Number I KZP 17/11
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

bezwzględnej przyczyny odwoławczej, określonej w art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k., powstały podczas analizy treści art. 77 § 8 u.s.p., w szczególności w świetle

Legislator headnote

AI generated

art. 8 § 1 k.p.k, art. 441 § 1 k.p.k, art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k; I KZP 17/11 · Sąd Najwyższy: 439 § 1 pkt 2 k.p.k., powstały podczas analizy treści art. 77 § 8 u.s.p., w szczególności w świetle

Keywords

AI generated
art. 8 § 1 k.p.k art. 441 § 1 k.p.k art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 8 § 1 k.p.k
wyrażonego w art. 8 § 1 k.p.k.
art. 441 § 1 k.p.k
stycznia 2012 r., przekazanego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k.,
art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k
Sądu (art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.) ?

Cited Case Law

AI generated
III KK 210/07
(wyroki SN: z dnia 24 października 2007 r., III KK 210/07, Lex nr 322847; z
III KK 386/07
dnia 12 lutego 2008 r., III KK 386/07, Lex nr 370243; z dnia 17 lipca 2008 r.,
V KK 222/08
V KK 222/08, Lex nr 420397; z dnia 21 października 2008 r., III KK 288/08,
III KK 288/08
V KK 222/08, Lex nr 420397; z dnia 21 października 2008 r., III KK 288/08,
II KK 230/08
Lex nr 465924; z dnia 20 stycznia 2009 r., II KK 230/08, Lex nr 478070; z
II KK 265/08
dnia 11 lutego 2009 r., II KK 265/08, Lex nr 486547; z dnia 6 marca 2009 r.,

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 19 STYCZNIA 2012 R.

I KZP 17/11

W sprzeczności z zasadą samodzielności jurysdykcyjnej sądu (art. 8 §

1 k.p.k.) byłoby dokonywanie zasadniczej wykładni ustawy (art. 441 § 1

k.p.k.) tylko dlatego, że w sprawie wystąpiła sytuacja „nieobjęta wprost

dotychczasowym orzecznictwem Sądu Najwyższego”.

Przewodniczący: sędzia SN R. Malarski.

Sędziowie SN: K. Klugiewicz, R. Sądej (sprawozdawca).

Prokurator Prokuratury Generalnej: A. Herzog.

Sąd Najwyższy w sprawie Marka G., Rafała M., Tomasza Z., Marka

C. oraz Lecha C., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 19

stycznia 2012 r., przekazanego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k.,

postanowieniem Sądu Okręgowego w P. z dnia 29 września 2011 r.,

zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy:

„Czy zgoda Kolegium Sądu Okręgowego, wymagana art. 77 § 8

Ustawy – Prawo o ustroju sadów powszechnych, może być skutecznie

udzielona blankietowo, nie imiennie, w tych przypadkach, gdy dotyczy

przewidywanego delegowania przez Prezesa Sądu Okręgowego sędziego

Sądu Okręgowego do Sądu Rejonowego w celu kontynuowania i

dokończenia sprawy rozpoznawanej i nieukończonej przez niego do czasu

uzyskania przez tegoż sędziego nominacji do Sądu Okręgowego, czy też

tak

wyrażona

zgoda

czyni

powyższy

akt

delegowania

sędziego

bezskutecznym i prowadzi do uchybienia w postaci nienależytej obsady

Sądu (art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.) ?

p o s t a n o w i ł odmówić podjęcia uchwały.

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy w P. wyrażone w zacytowanym powyżej pytaniu

wątpliwości interpretacyjne powziął w następującej sytuacji procesowej:

Wyrokiem Sądu Rejonowego w P. z dnia 25 października 2010 r.,

oskarżeni Marek G., Rafał M., Tomasz Z., Marek C. i Lech C. zostali uznani

za winnych popełnienia szeregu czynów wyczerpujących znamiona

przestępstw korupcyjnych (art. 228 § 4 i 5 k.k. i in.). Od tego wyroku

apelacje wnieśli obrońcy wszystkich oskarżonych, kwestionując zasadność

przypisania sprawstwa oraz postulując uchylenie zaskarżonego wyroku i

przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania

bądź zmianę wyroku i uniewinnienie oskarżonych.

Podczas rozprawy apelacyjnej w dniu 7 czerwca 2011 r. jeden z

obrońców

oskarżonych

podniósł

zarzut

wystąpienia

w

sprawie

bezwzględnej przyczyny odwoławczej, określonej w art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.,

mającej wynikać z braku w aktach sprawy aktu delegowania sędziego

orzekającego w Sądzie Rejonowym (skład jednoosobowy) na jeden z

terminów rozprawy (w dniu 10 czerwca 2010 r.), jak również braku odpisu

uchwały Kolegium Sądu Okręgowego w P. o wyrażeniu zgody na

delegowanie Sędziego Sądu Okręgowego do pełnienia obowiązków

sędziego w Sądzie Rejonowym.

Wyrok Sądu Rejonowego w P. z dnia 25 października 2010 r. wydany

został po długotrwałym procesie, toczącym się na kilkudziesięciu terminach

rozpraw w okresie od 16 dnia maja 2008 r. do dnia 20 października 2010 r.

Orzekała w tej sprawie sędzia Danuta K., która w dniu 26 lutego 2010 r.

została powołana na stanowisko Sędziego Sądu Okręgowego w P. Na

każdy z terminów rozpraw toczących się w Sądzie Rejonowym już po

wręczeniu aktu powołania, a więc od dnia 19 marca 2010 r., sędzia Danuta

K. była imiennie delegowana do tego Sądu przez Prezesa Sądu

Okręgowego w P., na podstawie, jak wskazano w delegacjach, art. 77 § 8

ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych (u.s.p.).

Sąd odwoławczy uzyskał również odpis uchwały Kolegium Sądu

Okręgowego w P. z dnia 3 listopada 2009 r., która to uchwała zawierała

udzieloną prezesowi zgodę tego organu na delegowanie sędziów, którzy

znaleźli się w sytuacji służbowej analogicznej do sytuacji sędzi Danuty K.

Właśnie treść tej uchwały spowodowała, że Sąd Okręgowy uznał, iż w

sprawie wyłoniło się zagadnienie prawne wymagające zasadniczej wykładni

ustawy, co implikowało odroczenie rozprawy odwoławczej i wystąpienie do

Sądu Najwyższego w trybie art. 441 § 1 k.p.k.

Kolegium Sądu Okręgowego w P. w dniu 3 listopada 2009 r., na

wniosek

jego

„wyrażeniu

Przewodniczącego,

zgody

na

jednogłośnie

delegowanie

przez

podjęło

Prezesa

uchwałę

SO

o

sędziów

przeniesionych z Sądu Rejonowego do innego Sądu Rejonowego w okręgu

oraz

powołanych

na

stanowisko

sędziego

Sądu

Okręgowego

do

dokończenia spraw prowadzonych w pierwotnym Sądzie Rejonowym”.

Podjęcie tej uchwały poprzedziło wyjaśnienie Przewodniczącego Kolegium,

że w okręgu istnieje zasada kontynuowania prowadzenia spraw „ponad

trzyletnich” przez sędziów przenoszonych na inne miejsce służbowe, a

wobec dużej liczby takich przypadków zgoda Kolegium na delegowanie

sędziów „do kończenia spraw (…) usprawni procedurę delegowania”.

Analizując treść uchwały Kolegium z dnia 3 listopada 2009 r., Sąd

odwoławczy powziął wątpliwość, czy zgoda tego organu na delegowanie

przez Prezesa Sądu Okręgowego sędziego Sądu Okręgowego – jak było to

w przypadku SSO Danuty K. – do Sądu Rejonowego w celu kontynuowania

i instancyjnego zakończenia sprawy przez tego sędziego, nieukończonej do

czasu powołania na stanowisko Sędziego Sądu Okręgowego, jest zgodą

udzieloną prawidłowo, czy też, wobec braku imiennego wskazania

sędziego, jest zgodą bezskuteczną, prowadzącą do bezwzględnego

uchybienia określonego w art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k., a więc nienależytej

obsady sądu.

Wyrażone w sformułowanym pytaniu wątpliwości Sądu Okręgowego

powstały podczas analizy treści art. 77 § 8 u.s.p., w szczególności w świetle

– jak to ujął – „ugruntowanego orzecznictwa Sądu Najwyższego”,

dotyczącego wykładni tego przepisu i wynikających z niej wymagań co do

niezbędności zawarcia w uchwale kolegium wyrażającej zgodę na

delegowanie sędziego, imiennego jego wskazania, wraz z konkretyzacją

czasu i zakresu obowiązków pełnionych w innym sądzie.

Podkreślając, że sytuacja, jaka wystąpiła w niniejszej sprawie, była

zdecydowanie odmienna od tych, które dotychczas rozważał Sąd

Najwyższy, Sąd odwoławczy przedstawił własną interpretację treści art. 77

§ 8 u.s.p. Zgodnie z nią, zasadne byłoby przyjęcie, że granic zakresu

zastosowania tego przepisu nie przekraczałoby również wyrażenie przez

kolegium zgody na delegowanie sędziów wprawdzie nie imiennie

wskazanych, ale takich, którzy znaleźli się w ściśle określonej sytuacji

służbowej. To właśnie ta sytuacja konkretyzowałaby okoliczności, w jakich

prezes mógłby delegować sędziego, jednoznacznie go personalizując. Sąd

Okręgowy wprost przedstawił swoje stanowisko, że wyrażenie zgody przez

kolegium na delegowanie przez prezesa sędziów, którzy służbowo

awansowali do zakończenia prowadzonych uprzednio spraw w sądach

niższego rzędu, choć nie zawiera imiennego wskazania tych sędziów, to

jest tak precyzyjne, że uznać należy je za skuteczne na gruncie art. 77 § 8

u.s.p.

Sąd Okręgowy odwołał się również do wykładni celowościowej tego

przepisu. Argumentował, że taka zgoda kolegium, jaka wystąpiła w tej

sprawie, w istocie wyklucza przyjęcie, że to prezes jednoosobowo może

decydować o delegowaniu sędziów, że kolegium w tym zakresie

zrezygnowało ze swych kompetencji, że udzielenie takiej zgody nie narusza

żadnych gwarancji konstytucyjnych z zakresu władzy sądowniczej ani

gwarancji procesowych stron. Zdaniem Sądu odwoławczego, to właśnie

kontynuowanie

i

instancyjne

zakończenie

spraw

(w

szczególności

„starych”), przez sędziów, którzy powołani zostali na stanowiska sędziów

sądu wyższego rzędu, jest rozwiązaniem racjonalnym i w pełni zasadnym,

a „uproszczona forma bardzo konkretnej zgody wyrażonej przez Kolegium

stanowiła jedynie wyraz świadomego dążenia do usprawnienia procedury

delegowania takich sędziów w tym wyłącznie celu”.

Stwierdzając, że podziela argumentację Sądu Najwyższego co do

tego, że „generalna” czy „blankietowa” zgoda kolegium na delegowanie

sędziego stanowiłaby „obejście” przepisu art. 77 § 8 u.s.p., Sąd Okręgowy

przyjął jednak, iż wymagania w tym przepisie określone „dochowane są

również wtedy, gdy Kolegium wyrazi swoją zgodę wprawdzie nie w

odniesieniu do imiennie wskazanych sędziów (…), ale poprzez wskazanie

szczególnej,

oczywistej

do

zweryfikowania

sytuacji,

która

będzie

upoważniać Prezesa Sądu do wydania aktu delegowania sędziego”.

Sąd Okręgowy wskazał, że podjęcie przez Sąd Najwyższy uchwały

rozstrzygającej przedstawione zagadnienie prawne przesądzi o wystąpieniu

bądź niewystąpieniu w sprawie bezwzględnej przyczyny odwoławczej,

określonej w art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k., a zatem będzie miało zasadnicze

znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Dostrzegając, że proponowana

przezeń wykładnia art. 77 § 8 u.s.p. jest szersza od przedstawianej w

orzecznictwie Sądu Najwyższego, Sąd odwoławczy uznał, iż uzasadnione

było wystąpienie w trybie art. 441 § 1 k.p.k.

Pisemne stanowisko odnoszące się do przedstawionego przez Sąd

Okręgowy zagadnienia prawnego zajął prokurator Prokuratury Generalnej.

Wniósł on o wydanie postanowienia odmawiającego podjęcia uchwały.

W uzasadnieniu stanowiska stwierdził, że przedstawione zagadnienie

prawne nie spełniło uwarunkowań wynikających z treści art. 441 § 1 k.p.k.,

bowiem Sąd występujący w istocie nie domagał się dokonania „zasadniczej

wykładni” przepisu art. 77 § 8 u.s.p., a zmierzał do rozstrzygnięcia przez

Sąd Najwyższy konkretnej sytuacji procesowej, jaka w sprawie wystąpiła

bądź też do uzyskania porady, jak ma w tej sytuacji postąpić. Prokurator

podkreślił jednocześnie, że Sąd Okręgowy przedstawił własny konkretny

pogląd co do rezultatu wykładni przepisu art. 77 § 8 u.s.p., nie wyrażając w

tym zakresie żadnych wątpliwości, a sformułowanie pytania prawnego

miało na celu jedynie upewnienie się co do słuszności zaprezentowanego

stanowiska.

Taki właśnie charakter przedstawionego zagadnienia prawnego,

zdaniem prokuratora Prokuratury Generalnej, nie pozwala na wydanie w

tym zakresie uchwały przez Sąd Najwyższy, a uzasadnia orzeczenie

odmawiające jej podjęcia.

Odnosząc się argumentacji Sądu odwoławczego, postulującej szerszą

interpretację

zwrotu

dotyczącego

uzyskania

przez

prezesa

„zgody

kolegium” na delegowanie sędziego do innego sądu, prokurator Prokuratury

Generalnej

jej

zasadność

ocenił

jako

wątpliwą.

Odwołał

się

do

konsekwentnego i wielokrotnie zajmowanego przez Sąd Najwyższy

stanowiska,

akceptowanego

skutecznego

wyrażenia

także

„zgody

przez

kolegium”

doktrynę,

że

jest

odniesienie

jej

warunkiem

do

konkretnego, imiennie wskazanego sędziego, gdyż tylko poprzez taką

„zgodę” kolegium może zachować ustawowo powierzone funkcje kontrolne

w stosunku do decyzji prezesa o delegowaniu sędziego do pełnienia

obowiązków w innym sądzie.

Sąd Najwyższy rozważył, co następuje.

W pełni zasadny był wniosek zawarty w stanowisku prokuratora

Prokuratury Generalnej o wydanie w tej sprawie postanowienia, a nie

uchwały. Instytucja przewidziana w art. 441 § 1 k.p.k. stanowi wyjątek od

wyrażonego w art. 8 § 1 k.p.k. obowiązku samodzielnego rozstrzygania

zagadnień faktycznych i prawnych przez każdy sąd. Argument Sądu

odwoławczego, że w sprawie wystąpiła sytuacja „nie objęta wprost

dotychczasowym orzecznictwem Sądu Najwyższego” i to uzasadniało

zwrócenie się o zasadniczą wykładnię ustawy – był argumentem zupełnie

nieprzekonującym. Wszak gdyby podzielić taki punkt widzenia, całkowicie

przekreśliłby on znaczenie fundamentalnej zasady procesowej – jak

również ustrojowej – zasady samodzielności jurysdykcyjnej sądów.

Niewątpliwie ciężar gatunkowy niniejszej sprawy i możliwie najdalej idące

procesowe skutki negatywnej oceny sposobu udzielenia delegacji sędziemu

Danucie K. po jej powołaniu na stanowisko Sędziego Sądu Okręgowego w

P., zrozumiałym czynią niniejsze wystąpienie, ale okoliczności te nie mogą

jednak przesłonić braku zasadniczych warunków do wydania przez Sąd

Najwyższy uchwały na podstawie art. 441 § 1 i § 3 k.p.k. Co więcej, w

realiach tej sprawy, nawet pogłębiona analiza i ocena rozumowania Sądu

Okręgowego co do zakresu zastosowania użytego w art. 77 § 8 u.s.p.

zwrotu „po uzyskaniu zgody kolegium sądu okręgowego”, byłyby niczym

innym, jak rozwiązywaniem tego casusu, a nie dokonywaniem zasadniczej

wykładni ustawy.

Dwie podstawowe przyczyny uniemożliwiają podjęcie w tej sprawie

uchwały. Pierwsza dotyczy tego, że Sąd występujący nie wskazał na

niejasność, niejednoznaczność czy różnorodność interpretacji przepisu art.

77 § 8 u.s.p., które uzasadniałyby konieczność dokonania jego zasadniczej

wykładni. Przedstawione przez Sąd Okręgowy zagadnienie prawne de facto

sprowadza

się

do

uzyskania

odpowiedzi

na

pytanie,

czy

mimo

dotychczasowej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego – jak sam stwierdza

„ugruntowanej” – taki sposób udzielenia „zgody”, w jaki uczyniło to

Kolegium Sądu Okręgowego w P. uchwałą z dnia 3 listopada 2009 r.,

spełnił formalne wymagania przewidziane w dyspozycji art. 77 § 8 u.s.p.

Drugim

powodem

niespełnienia

przez

przedstawione

zagadnienie

przesłanek art. 441 § 1 k.p.k., był fakt, że Sąd odwoławczy wcale nie

przedstawił trudności czy swoich wątpliwości co do rozumienia i zakresu

zastosowania zwrotu „po uzyskaniu zgody kolegium”, jako że w tej mierze

zaprezentował swe jednoznaczne stanowisko, a zmierzał jedynie do

uzyskania

akceptacji

bądź

negacji

ze

strony

Sądu

Najwyższego

zaprezentowanej argumentacji. Nie takie są jednak istota i sens instytucji

przewidzianej w art. 441 § 1 k.p.k., o czym szeroko i wielokrotnie

wypowiadał się już Sąd Najwyższy, jak również przedstawiono to w

powszechnie dostępnych komentarzach czy opracowaniach doktrynalnych

(por. R. A. Stefański: Instytucja pytań prawnych do Sądu Najwyższego w

sprawach karnych, Kraków 2001 r., s. 256-259 oraz s. 355-360).

Sąd Najwyższy, mając na uwadze powyższe reguły i unikając

rozwiązania przedstawionego przez Sąd Okręgowy casusu, uznał jednak,

że warto poczynić kilka uwag rodzących się na kanwie niniejszej sprawy.

Sąd Najwyższy istotnie w swym orzecznictwie wielokrotnie zajmował

się kwestią formalnych warunków, jakie muszą zostać spełnione dla

uznania skuteczności delegowania sędziego do pełnienia obowiązków

służbowych w innym sądzie niż wskazany w akcie powołania na konkretne

stanowisko sędziowskie. Było ono, co dostrzegał też Sąd odwoławczy,

bardzo konsekwentne i jednoznaczne. W zakresie warunku uzyskania

przez prezesa sądu zgody na delegowanie sędziego, udzielanej przez

odpowiednie kolegium, wprost stwierdzano, że tylko imienne wskazanie

sędziego w uchwale kolegium czyni zadość wymaganiom ustawowym

przewidzianym w art. 77 § 8 u.s.p., a tym samym akt delegacji za skuteczny

(wyroki SN: z dnia 24 października 2007 r., III KK 210/07, Lex nr 322847; z

dnia 12 lutego 2008 r., III KK 386/07, Lex nr 370243; z dnia 17 lipca 2008 r.,

V KK 222/08, Lex nr 420397; z dnia 21 października 2008 r., III KK 288/08,

Lex nr 465924; z dnia 20 stycznia 2009 r., II KK 230/08, Lex nr 478070; z

dnia 11 lutego 2009 r., II KK 265/08, Lex nr 486547; z dnia 6 marca 2009 r.,

II KK 341/08, Lex nr 488714; z dnia 28 maja 2009 r., II KK 338/08, Lex nr

512951; z dnia 17 maja 2011 r., III KK 104/11, Lex nr 795788). Na

szczególną uwagę zasługuje wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 sierpnia

2007 r., w uzasadnieniu którego przedstawiono szeroką i wnikliwą

argumentację przemawiającą za koniecznością indywidualizacji zgody

udzielanej prezesowi przez kolegium sądu na delegowanie sędziego (III KK

197/07, OSNKW 2007, z. 11, poz. 81). Stanowisko to w pełni zostało

zaakceptowane w glosach do tego wyroku, przytaczających dodatkowe

argumenty je wspierające (A. Gaberle, OSP 2008, z.7-8, s.524-526 oraz P.

Brzozowski, Lex/El 2007). Komentatorzy ustawy o ustroju sądów

powszechnych również podkreślali, że „zgoda kolegium na delegowanie

sędziego, wyrażona w formie uchwały, musi być wyraźna i jednoznaczna,

odniesiona do konkretnego sędziego”, (J. Gudowski [red.] Prawo o ustroju

sądów

powszechnych;

Ustawa

o

Krajowej

Radzie

Sądownictwa.

Komentarz, Warszawa 2009 r., s. 277), odwołując się w tej materii już do

wyroku Sądu Najwyższego z dnia 28 stycznia 1930 r., II.4.K 346/29 (Zb.

Urz. 1930, poz. 46).

Sąd odwoławczy w uzasadnieniu swego wystąpienia wykazał, że zna

tę argumentację, ale uznał, iż nie przeciwstawia się ona proponowanemu

przezeń szerszemu rozumieniu „zgody kolegium”, jako że wyrażana była na

tle zupełnie innych sytuacji faktycznych niż występująca w tej sprawie. Jak

już zaznaczono, Sąd Najwyższy nie dokona oceny zasadności tego

stanowiska. Należy jednak dostrzec, że Sąd Okręgowy nie odniósł do się

wszystkich argumentów zawartych we wskazanych źródłach, w tym do tego

z zakresu wykładni językowej, odwołującego się do użycia przez

ustawodawcę w art. 77 § 8 u.s.p. liczby pojedynczej („sędziego”), a nie

mnogiej („sędziów”). Nie oceniając, czy waga tego argumentu w realiach

sprawy ma znaczenie decydujące, wypada jednak zauważyć, że także on

wymaga rozważenia. Wszak analizowane i przedstawiane powinny być nie

tylko argumenty zgodne z kierunkiem przyjmowanej wykładni, ale także –

czy wręcz przede wszystkim – te znane, które z kierunkiem tym nie

harmonizują. Sąd Najwyższy akceptował wszak sytuacje, w których

rozstrzygnięcia sądów orzekających oparte były o wykładnię przepisów

odmienną od prezentowanej w jego orzecznictwie, byleby ten odmienny

pogląd został logicznie i wyczerpująco uzasadniony (por. wyrok SN z dnia

27 maja 2002 r., V KKN 188/00, OSNKW 2002, z. 11-12, poz. 113 czy

postanowienie SN z dnia 13 listopada 2007 r., V KK 287/07, Lex nr

332943).

Niewątpliwie ma rację Sąd odwoławczy stwierdzając, że wszystkie

dotychczasowe

orzeczenia

Sądu

Najwyższego

dotyczące

kwestii

delegowania sędziego na podstawie art. 77 § 8 u.s.p. zapadały na tle

odmiennych stanów faktycznych niż przedmiotowy. Niemniej odpowiedzi na

kluczowe pytanie – czy różnica ta jest na tyle doniosła, aby uzasadniać

szerszą interpretację tego przepisu, udzielić będzie musiał sam Sąd

Okręgowy. Rzecz jasna, udzielenie tej odpowiedzi będzie możliwe po

wnikliwym

rozważeniu

całej

argumentacji,

która

legła

u

podstaw

dotychczasowej linii orzeczniczej, przez pryzmat sytuacji, jaka miała

miejsce w tym przypadku. W znacznej mierze taką właśnie argumentację

zawiera uzasadnienie przedstawionego zagadnienia.

Trudno nie podzielić wyjściowego założenia Sądu Okręgowego, że jak

najbardziej korzystną dla funkcjonowania i oceny całego wymiaru

sprawiedliwości jest zasada, aby sędzia awansujący na wyższe stanowisko

służbowe kontynuował i zakończył prowadzone przez siebie sprawy w

sądzie niższej instancji. Nie ulega jednak wątpliwości, że realizacja tej

zasady jest w pełni możliwa przy takim indywidualnym sposobie udzielania

delegacji, jaki postulowany był we wskazanych orzeczeniach Sądu

Najwyższego. Techniczne trudności związane z dużą liczbą takich

delegacji, na które powoływał się Prezes Sądu Okręgowego w toku

posiedzenia Kolegium, jak również Sąd Okręgowy w uzasadnieniu

przedstawionego zagadnienia, nie mogłyby być argumentem istotnym,

jeśliby dojść do wniosku, że nieimienny sposób wyrażania zgody przez

kolegium na delegowanie sędziów narusza przepis art. 77 § 8 u.s.p.

Wniosek taki jednak, w sytuacji przedstawionej przez Sąd odwoławczy oraz

w

świetle

choćby

jednoznacznie

nie

już

przywołanej

wynika.

przezeń

Wprawdzie

już

argumentacji,

prima

facie

wcale

nie

do

zaakceptowania byłoby przyjęcie, że dyspozycję tego przepisu spełnia

„blankietowo” udzielona zgoda kolegium, jak ujęto to w pierwszej części

pytania, ale jego dalsza część, a tym bardziej uzasadnienie postanowienia,

jednoznacznie wykazują, że Sąd Okręgowy udzielonej zgody w uchwale z

dnia 3 listopada 2009 r. wcale nie traktuje jako „blankietowej”, ale

„faktycznie dotyczącej konkretnie określonych sędziów, takich którzy

znajdują się (lub znajdą się) w ściśle określonej sytuacji służbowej: awansu

służbowego («pionowego») w sytuacji nieukończenia spraw w Sądzie

niższego rzędu, w którym dotąd pełnili służbę”. Nie wdając się w spory

semantyczne dotyczące znaczenia słowa „blankietowy”, można stwierdzić,

że właśnie w sferze dostatecznej bądź niedostatecznej konkretności i

określoności „zgody kolegium” na delegowanie sędziów imiennie nie

wskazanych, upatrywać należałoby granic akceptowalnej interpretacji

zwrotu „po uzyskaniu zgody kolegium”, użytego w art. 77 § 8 u.s.p. Analiza

owej „konkretności i określoności” nie może pominąć również oceny tego,

czy kolegium sądu, podejmując uchwałę o treści jaka dotyczyła także SSO

Danuty K. – w ramach współdziałania z prezesem sądu (a więc drugim

uprawnionym organem) – nie uchyliło się od spełnienia swych ustawowych

obowiązków (art. 31 § 1 pkt 11 u.s.p.), w sposób nieuprawniony rezygnując

ze swej roli kontrolno – gwarancyjnej.

Po

gruntownym

przeanalizowaniu

i

rozważeniu

wszystkich

argumentów dotyczących procesu wykładni przepisu art. 77 § 8 u.s.p. w

omawianej płaszczyźnie, Sąd Okręgowy, zgodnie z zasadą samodzielności

jurysdykcyjnej, rozstrzygnie, czy uchwała Kolegium Sądu Okręgowego w P.

z dnia 3 listopada 2009 r. wypełniła normy kompetencyjne z tego przepisu

płynące, czy też zakres jego zastosowania przekroczyła, co – rzecz jasna –

rozstrzygnie także kwestię wystąpienia bądź nie wystąpienia w sprawie

bezwzględnej podstawy odwoławczej.

Na zakończenie tych rozważań należy dodać, że choć uchwała

Kolegium Sądu Okręgowego dotyczyła również sytuacji przeniesienia

sędziów pomiędzy sądami rejonowymi w ramach okręgu, to zasadnie, w

ramach sformułowanego zagadnienia, Sąd odwoławczy przedstawiony

problem rozważał jedynie w odniesieniu do delegowania sędziów

powołanych na wyższe stanowiska służbowe. Tylko taka bowiem sytuacja

mieści się w realiach niniejszej sprawy, przy czym od razu można dostrzec,

że jest ona istotnie odmienną, chociażby poprzez brak konieczności

indywidualnego badania przyczyn przeniesienia.

Kierując się przedstawioną powyżej motywacją, Sąd Najwyższy orzekł

jak w części dyspozytywnej postanowienia.