Legislator Case Law & Legislation
I KZP 16/11 AI generated

I KZP 16/11 · Sąd Najwyższy

Case Number I KZP 16/11
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

Panasonic o wartości 700 zł, i za to na podstawie art. 278 § 3 k.k. skazał go art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. wymierzył oskarżonemu karę łączną 8 miesięcy

Legislator headnote

AI generated

art. 45 § 1 k.k, art. 441 § 1 k.p.k, art. 278 § 3 k.k, art. 85 k.k, art. 86 § 1 k.k, art. 290 § 2 k.k; I KZP 16/11 · Sąd Najwyższy: 278 § 3 k.k. skazał go art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. wymierzył oskarżonemu karę łączną 8 miesięcy

Keywords

AI generated
art. 45 § 1 k.k art. 441 § 1 k.p.k art. 278 § 3 k.k art. 85 k.k art. 86 § 1 k.k art. 290 § 2 k.k

Cited Legislation

AI generated
art. 45 § 1 k.k
Określony w art. 45 § 1 k.k.
art. 441 § 1 k.p.k
art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Okręgowy w P., postanowieniem z dnia 13
art. 278 § 3 k.k
dwóch przestępstw z art. 278 § 3 k.k., polegających na tym, że w dniu 6
art. 85 k.k
art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. wymierzył oskarżonemu karę łączną 8 miesięcy
art. 86 § 1 k.k
art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. wymierzył oskarżonemu karę łączną 8 miesięcy
art. 290 § 2 k.k
do nawiązki z art. 290 § 2 k.k., prowadziłoby do
art. 447 § 2 k.p.k
myśl art. 447 § 2 k.p.k.
art. 8 § 1 k.p.k
obligował go art. 8 § 1 k.p.k.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 30 LISTOPADA 2011 R.

I KZP 16/11

Określony w art. 45 § 1 k.k. środek karny przepadku korzyści

majątkowej albo jej równowartości orzeka się wobec współsprawców

przestępstwa

w

częściach,

w

jakich

według

dokonanych

ustaleń

faktycznych przypadła im osiągnięta wspólnie korzyść majątkowa. W razie

trudności z dokładnym ustaleniem wartości udziałów w korzyści majątkowej

osiągniętej przez poszczególnych współsprawców orzeka się przepadek tej

korzyści lub jej równowartości w częściach równych.

Przewodniczący: sędzia SN T. Grzegorczyk

Sędziowie SN: M. Gierszon, E. Wildowicz (sprawozdawca).

Prokurator Prokuratury Generalnej: A. Herzog.

Sąd Najwyższy w sprawie Damiana D., po rozpoznaniu w Izbie Karnej

na posiedzeniu w dniu 30 listopada 2011 r., przekazanego na podstawie

art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Okręgowy w P., postanowieniem z dnia 13

września 2011 r., zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej

wykładni ustawy:

„Czy wobec braku możliwości ustalenia udziałów w bezprawnie

osiągniętej przez współsprawców przestępstwa korzyści majątkowej

dopuszczalne jest orzeczenie na podstawie art. 45 § 1 k.k. przepadku

równowartości osiągniętej korzyści solidarnie, czy też konstrukcję taką

wyklucza charakter powyższej instytucji (środek karny) i konieczne jest

obciążenie poszczególnych współsprawców częściami osiągniętej wspólnie

korzyści (w częściach równych lub pro rata parte) albo obciążenie każdego

z nich całością takiej korzyści?”

postanowił odmówić podjęcia uchwały

UZASADNIENIE

Przedstawione Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne wyłoniło

się w następującej sytuacji procesowej.

Sąd Rejonowy w N., wyrokiem z dnia 29 kwietnia 2011 r., uznał

oskarżonego Damiana D. za winnego popełnienia na szkodę Krystyny G.

dwóch przestępstw z art. 278 § 3 k.k., polegających na tym, że w dniu 6

listopada 2010 r. w N., działając wspólnie i w porozumieniu z Maciejem T.,

z

domu

jednorodzinnego

zabrał

w

celu

przywłaszczenia

zestaw

wypoczynkowy składający się z kanapy i dwóch foteli o wartości 800 zł oraz

na tym, że w sierpniu 2010 r. w N. zabrał z tego domu telewizor marki

Panasonic o wartości 700 zł, i za to na podstawie art. 278 § 3 k.k. skazał go

za każde z nich na karę po 6 miesięcy pozbawienia wolności; na podstawie

art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. wymierzył oskarżonemu karę łączną 8 miesięcy

pozbawienia wolności. Natomiast Maciej T. skazany został na podstawie

art. 278 § 3 k.k. na karę 3 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym

zawieszeniem jej wykonania na okres 2 lat próby oraz karę grzywny w

wysokości 50 stawek dziennych po 10 zł każda. Na podstawie art. 45 § 1

k.k. Sąd orzekł wobec oskarżonych środek karny przepadku korzyści

majątkowej w kwocie 120 zł solidarnie oraz wobec oskarżonego Damiana

D. środek karny w postaci przepadku korzyści majątkowej w kwocie 200 zł.

Apelację od tego wyroku, w części dotyczącej orzeczenia o karze,

wniósł oskarżony Damian D. Podnosząc zarzut rażącej surowości

wymierzonej kary pozbawienia wolności, wniósł o jej złagodzenie i

zastosowanie warunkowego zawieszenia jej wykonania.

Sąd Okręgowy w P. uznał w toku rozpoznawania tej apelacji, że

wyłoniło się zagadnienie prawne wymagające zasadniczej wykładni ustawy.

Przekazał

je

do

rozstrzygnięcia

Sądowi

Najwyższemu

w

formie

przytoczonego na wstępie pytania. W uzasadnieniu postanowienia wskazał,

że przepis art. 45 § 1 k.k. „pomimo pozornie oczywistego brzmienia” w

pewnych wypadkach jednak „wzbudza wątpliwości interpretacyjne”. Takie

wątpliwości zachodzą w szczególności w sytuacji, gdy bezprawną korzyść

majątkową osiągnęli wspólnie współsprawcy, a nie jest możliwe ustalenie

udziałów, w jakich partycypowali oni w tej korzyści. Zdaniem Sądu

Okręgowego możliwe są wówczas trzy sposoby ukształtowania środka

karnego przepadku korzyści majątkowej pochodzącej z przestępstwa, a

mianowicie: solidarnie, w częściach (równych lub pro rata parte) i od

każdego ze współsprawców w całości. Każda z tych koncepcji ma jednak

zalety i wady.

Podstawową wadą konstrukcji solidarnego orzekania przepadku

osiągniętej przez współsprawców korzyści majątkowej, jak podniósł Sąd

Okręgowy, jest jej sprzeczność z istotą środka karnego, jako następstwa

czynu zabronionego i narzędzia racjonalnej polityki karnej. Środek karny

orzekany na podstawie art. 45 § 1 k.k. ma godzić wprost w sprawcę,

pozbawiając go tego co bezprawnie uzyskał w wyniku przestępstwa.

Dotyczyć ma konkretnego sprawcy i przez tego sprawcę powinien zostać

wykonany. Nie realizuje tych wymagań orzeczenie solidarne przepadku

korzyści majątkowej, skoro w „praktyce środek karny może bez

konsekwencji nie zostać wykonany względem konkretnego skazanego”. Z

kolei orzeczenie wobec każdego ze współsprawców przepadku całej

korzyści majątkowej osiągniętej z przestępstwa, przy braku unormowania

podobnego np. do nawiązki z art. 290 § 2 k.k., prowadziłoby do

rozstrzygnięcia sprzecznego z ustaleniami faktycznymi. Zastosowanie tego

modelu w rozpoznawanej sprawie „tworzyłoby fikcję w postaci 240 zł

objętych łącznie przepadkiem”. Natomiast „słabą stroną” koncepcji

polegającej na obciążeniu współsprawców częścią wspólnie osiągniętej

korzyści

jest

„mniej

lub

bardziej

arbitralne

ustalenie

udziałów

poszczególnych współsprawców”. Skoro brak jest możliwości ustalenia w

jakich częściach współsprawcy przestępstwa podzielili się wspólnie

osiągniętą korzyścią majątkową albo też takiego podziału nie było,

orzeczenie sądu ma charakter w pewnym sensie „umowny”, odpowiedni

jedynie do całokształtu ustaleń i okoliczności danej sprawy.

Brak wypowiedzi Sądu Najwyższego w tym przedmiocie powoduje, że

przepis art. 45 § 1 k.k. – wymagający stosowania w wielu sprawach

karnych – budzi wątpliwości i w związku z tym wymaga zasadniczej

wykładni. Wyrażenie przez Sąd Najwyższy poglądu w tej kwestii

uzasadnione jest również jej „złożonym charakterem” oraz „doniosłymi

konsekwencjami” płynącymi z właściwej interpretacji art. 45 § 1 k.k.

Sąd Okręgowy przyznał, że wprawdzie w środku odwoławczym nie

sformułowano zarzutu, który miałby związek z tym zagadnieniem, lecz jego

rozważenie jest niezbędne dla prawidłowego rozpoznania apelacji, którą w

myśl art. 447 § 2 k.p.k. uważa się za zwróconą przeciwko całości

rozstrzygnięcia o karze i środkach karnych. Usunięcie wątpliwości co do

„kwestii stosowania art. 45 § 1 k.k. względem współsprawców, którzy

osiągnęli korzyść majątkową z przestępstwa, lecz nie da się ustalić w jakich

udziałach”, pozwoli prawidłowo rozstrzygnąć sprawę w postępowaniu

apelacyjnym.

Prokurator Prokuratury Generalnej w pisemnym stanowisku wniósł w

tej sprawie o odmowę podjęcia uchwały podnosząc, że nie zaistniały

warunki, wymienione w art. 441 § 1 k.p.k., do udzielania odpowiedzi na

pytanie prawne. Wskazał, że Sąd Okręgowy nie podjął nawet próby

wykładni przepisu art. 45 § 1 k.k. w sposób przyjęty powszechnie w teorii i

praktyce. Ograniczył się bowiem do przedstawienia możliwych jego

zdaniem

konstrukcji

orzekania

przepadku

równowartości

korzyści

uzyskanych z przestępstwa. Zaniechał zaś choćby próby rozstrzygnięcia

sformułowanych w pytaniu wątpliwości (w istocie dotyczących ustaleń

faktycznych a nie kwestii prawnej) w drodze wykładni operatywnej.

Ponadto,

zdaniem

należało

prokuratora,

rozważyć,

czy

wobec

zabezpieczenia skradzionych przez oskarżonych przedmiotów i ich zwrotu

pokrzywdzonej można było – w świetle zakazu wynikającego ze zdania

drugiego art. 45 § 1 k.k., że przepadku nie orzeka się w całości lub w

części, jeżeli korzyść majątkowa lub jej równowartość podlega zwrotowi

pokrzywdzonemu lub innemu podmiotowi – orzec wobec nich środek karny

z art. 45 § 1 k.k. Wobec braku takich rozważań udzielenie odpowiedzi na

pytanie sformułowane przez Sąd Okręgowy nie ma znaczenia dla

rozstrzygnięcia w przedmiocie wniesionego środka odwoławczego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

W orzecznictwie i doktrynie przyjmuje się zgodnie, że skuteczne

wystąpienie przez sąd odwoławczy z pytaniem prawnym do Sądu

Najwyższego w trybie art. 441 § 1 k.p.k. może nastąpić tylko wówczas, gdy

łącznie spełnione są następujące przesłanki:

a) w postępowaniu odwoławczym wyłoniło się „zagadnienie prawne”,

czyli istotny problem interpretacyjny, a więc taki, który dotyczy przepisu lub

przepisów rozbieżnie interpretowanego czy interpretowanych w praktyce

sądowej lub przepisu o wadliwej redakcji albo niejasno sformułowanego,

dającego możliwość różnych przeciwstawnych interpretacji;

b) zagadnienie to wymaga „zasadniczej wykładni ustawy”, czyli

przeciwdziałania rozbieżnościom interpretacyjnym, już zaistniałym w

orzecznictwie bądź mogącym – z uwagi np. na istotne różnice poglądów

doktryny – w nim zaistnieć, które to rozbieżności są niekorzystne dla

prawidłowego funkcjonowania prawa w praktyce; nie wymaga zatem

zasadniczej wykładni ustawy kwestia związana z przepisem, który jasno

sformułowany nie stwarza podstaw do różnych interpretacji lub przepisu,

który nie powoduje szczególnych trudności przy jego wykładni albo co do

którego wątpliwości interpretacyjne zostały rozstrzygnięte choćby tylko w

doktrynie, ale w sposób jednoznaczny;

c) pojawiło się ono „przy rozpoznawaniu środka odwoławczego”, a

więc jest powiązane z konkretną sprawą i to w taki sposób, że od

rozstrzygnięcia tego zagadnienia prawnego zależy rozstrzygnięcie danej

sprawy, gdyż Sąd Najwyższy dokonuje tu wykładni określonego przepisu

lub przepisów tylko w związku ze sprawą, w której usunięcie wątpliwości

prawnych pozwoli na prawidłowe jej rozstrzygnięcie, a nie pytań o

charakterze abstrakcyjnym, choćby miały one istotne znaczenie dla praktyki

(zob. np. T. Grzegorczyk: Kodeks postępowania karnego oraz ustawa o

świadku koronnym. Komentarz, Warszawa 2008, s. 953-955; P. Hofmański,

E. Sadzik, K. Zgryzek: Kodeks postępowania karnego. Komentarz,

Warszawa 2007, t. I, s. 714-718; R. A. Stefański: Instytucja pytań prawnych

do Sądu Najwyższego w sprawach karnych, Kraków 2001, s. 264-299; S.

Zabłocki: Postępowanie odwoławcze w kodeksie postępowania karnego po

nowelizacji, Warszawa 2003, s. 281-287 i przywoływane tam obszernie

orzecznictwo i piśmiennictwo).

Analiza przedstawionego przez Sąd Okręgowy w P. pytania prawnego

pozwala na stwierdzenie, że poza faktem, iż wyłoniło się ono przy

rozpoznawaniu przez ten Sąd środka odwoławczego, nie spełnia

pozostałych, wymienionych wyżej wymagań.

Rację ma prokurator Prokuratury Generalnej, że na gruncie

rozważanej sprawy wyjaśnienie wątpliwości interpretacyjnych wynikających

z przedstawionego pytania, nie wymaga zasadniczej wykładni ustawy. Sąd

Okręgowy nie tylko nie wykazał, aby przepis art. 45 § 1 k.k. był rozbieżnie

interpretowany w praktyce sądowej lub doktrynie co do sposobu orzekania

środka karnego przepadku równowartości korzyści majątkowej osiągniętej z

przestępstwa (również środka karnego przepadku korzyści majątkowej), w

sytuacji

niemożności

ustalenia

udziałów,

w

jakich

współsprawcy

przestępstwa partycypowali w bezprawnie osiągniętej korzyści majątkowej,

co stanowiłoby podstawę do przyjęcia rzeczywistego istnienia „zagadnienia

prawnego”, ale nawet nie podjął próby interpretacji tego przepisu, do czego

obligował go art. 8 § 1 k.p.k. W postępowaniu karnym obowiązuje bowiem

zasada samodzielności jurysdykcyjnej sądu, według której to sąd

orzekający samodzielnie rozstrzyga wszelkie kwestie faktyczne i prawne.

Dopiero gdyby w toku dokonywania własnej wykładni tego przepisu Sąd

Okręgowy doszedł do przekonania, że unormowanie tej kwestii jest

niejasne w takim stopniu, iż dopuszcza interpretację prowadzącą do

różnych wniosków, za którymi przemawiają ważkie racje, uzasadnione

byłoby wystąpienie o wykładnię zasadniczą. Sąd odwoławczy nie podjął

jednak takiej wykładni art. 45 § 1 k.k. Ograniczył się jedynie do

przedstawienia możliwych, jego zdaniem, konstrukcji orzekania przepadku

korzyści uzyskanych z przestępstwa, wskazując ich zalety i wady. Sąd

pytający w istocie prosi więc o ocenę, czy w rozpoznawanej sprawie

prawidłowo postąpił sąd pierwszej instancji orzekając tytułem środka

karnego przepadek korzyści majątkowej w kwocie 120 zł od oskarżonego i

skazanego solidarnie, czy może należało ten środek karny orzec w innej,

wskazanej

w

postanowieniu,

postaci.

Tymczasem,

co

oczywiste,

przedmiotem pytania prawnego nie może być sposób rozstrzygnięcia

sprawy lub konkretnej sytuacji procesowej,

gdyż

zadaniem Sądu

Najwyższego orzekającego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. jest dokonanie

„zasadniczej wykładni ustawy”, a nie udzielanie porad, jak należy

rozstrzygnąć konkretną sprawę (por. R. A. Stefański: op. cit. s. 254-261,

352-371 i podane tam orzecznictwo).

Dalej wskazać należy, że Sąd Okręgowy w P. wyrażając pogląd o

„pozornie oczywistym brzmieniu” art. 45 § 1 k.k. podstawą swoich

wątpliwości uczynił założenie, iż w przedmiotowej sprawie brak jest

możliwości

ustalenia

udziałów

w

bezprawnie

osiągniętej

przez

współsprawców przestępstwa korzyści majątkowej. Skoro usunięcie tych

wątpliwości jest, w świetle zaprezentowanej argumentacji, uzależnione od

ustalenia „udziałów” współsprawców w „bezprawnie osiągniętym zysku w

postaci pieniędzy uzyskanych z tytułu sprzedaży skradzionego uprzednio

zestawu wypoczynkowego”, to rację ma prokurator, że podniesiony problem

w istocie dotyczy poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych a nie kwestii

prawnej. Korzyść uzyskana przez sprawcę z przestępstwa musi bowiem, co

wynika już z treści art. 45 § 1 k.k., być ustalona. Sąd pytający powinien

zatem mieć na względzie, że zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu

Rejonowego w N. ustalenia faktyczne dotyczące czynu przypisanego

Damianowi D. i Maciejowi T., polegającego na kradzieży zestawu

wypoczynkowego, ograniczały się do stwierdzenia, iż sprawcy sprzedali go

za kwotę 120 zł innej osobie, skazanej w tej samej sprawie za czyn z art.

291 § 1 k.k., polegający na nabyciu tego zestawu. Przyjęcie konstrukcji

solidarnego przepadku korzyści majątkowej pochodzącej z przestępstwa

Sąd Rejonowy uzasadnił zaś wyłącznie tym, iż sprawcy dokonali kradzieży

wspólnie i w porozumieniu. W toku postępowania sądowego oskarżony

Damian D. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw, w tym

kradzieży zestawu wypoczynkowego, i odmówił składania wyjaśnień. Z

wyjaśnień złożonych w postępowaniu przygotowawczym, odczytanych na

rozprawie, wynikało zaś, że za uzyskane ze sprzedaży skradzionych

przedmiotów pieniądze w kwocie 120 zł sprawcy chcieli wypożyczyć

samochód, ale wobec braku samochodów w wypożyczalni zakupili dwa

kebaby, 0,7 l wódki i 4 piwa, po czym udali się do domu Damiana D., gdzie

zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy Policji. Podobne okoliczności

podał w swoich wyjaśnieniach współoskarżony Maciej T. Wynikało z nich,

że pieniądze otrzymane za skradzione meble przeznaczone zostały na

zakup alkoholu i jedzenia. Sąd Rejonowy nie podjął jednak próby ustalenia,

czy oskarżeni podzielili się zakupionym jedzeniem i alkoholem, czy dobra te

zostały przez nich skonsumowane przed zatrzymaniem ich przez Policję,

względnie co się z nimi stało. Nie widział też potrzeby dokonywania ustaleń

co do wielkości ich udziałów w tych przedmiotach. Zatem w czasie

orzekania środka karnego przepadku korzyści majątkowej brak było ustaleń

zarówno co do wielkości „udziałów” oskarżonych w bezprawnie osiągniętym

„zysku”, jak i tego, czy posiadali oni jeszcze przedmioty nabyte za

pieniądze uzyskane ze sprzedaży skradzionych rzeczy.

W świetle powyższego jest niewątpliwe, że powzięte przez Sąd

Okręgowy w P. wątpliwości co do „prawidłowości rozstrzygnięcia zawartego

w punkcie 8. zaskarżonego wyroku” (rozstrzygnięcia co do środka karnego

przepadku korzyści majątkowej) nie są związane z wystąpieniem istotnego

problemu interpretacyjnego, dotyczącego wykładni art. 45 § 1 k.k., lecz

mają związek z dokonanymi w sprawie ustaleniami faktycznymi, a ściślej z

ich brakiem. Akcentowana przez sąd odwoławczy niemożność ustalenia

„udziałów” współoskarżonych w „zysku”, nie jest przy tym kwestią ani

jedyną, ani pierwszoplanową. Od razu dodać trzeba, że owe braki powinny

zostać dostrzeżone i ewentualnie usunięte przez sąd właściwy do

rozpoznania wniesionego środka odwoławczego (choćby w trybie art. 452 §

2 k.p.k.), co mogło zapewnić prawidłowe wyrokowanie w sprawie, również

w

przedmiocie

orzeczonego

środka

karnego

przepadku

korzyści

majątkowej. Udzielenie odpowiedzi na pytanie sformułowane przez Sąd

Okręgowy w P. nie ma więc znaczenia dla rozstrzygnięcia wniesionej

apelacji. W tym stanie rzeczy, wobec braku przesłanek do udzielenia

odpowiedzi na zadane pytanie, nie jest możliwe podjęcie w tej sprawie

uchwały w celu dokonania zasadniczej wykładni ustawy.

Mimo braku podstaw do podjęcia uchwały, Sąd Najwyższy uznał za

celowe poczynienie kilku uwag, co do kwestii poruszonych przez sąd

odwoławczy, a dotyczących problematyki korzyści majątkowej uzyskanej z

przestępstwa i jej przepadku, w tym także z uwagi na stanowisko

Prokuratury Generalnej zawarte w jej wniosku złożonym w niniejszej

sprawie.

Na wstępie przypomnieć trzeba, że w rozpoznawanej sprawie szkoda

wyrządzona pokrzywdzonej została w całości naprawiona; skradzione jej

przedmioty w postaci zestawu wypoczynkowego i telewizora odzyskano i w

stanie nieuszkodzonym zwrócono. W tej sytuacji (pozostawiając poza

zakresem

zainteresowania

zagadnienia

dotyczące

środka

karnego

przepadku korzyści majątkowej orzeczonego wobec Damiana D. w związku

z kradzieżą telewizora) rozważeniu podlegało, czy przepadkiem powinna

zostać objęta kwota 120 zł uzyskana przez sprawców ze sprzedaży

zestawu wypoczynkowego skradzionego pokrzywdzonej, bądź przedmioty

nabyte za te pieniądze, a jeśli tak, to w jakim trybie. Nie stoi temu na

przeszkodzie to, iż przepis art. 45 § 1 zd. 1 k.k. nie może być – jak trafnie

wskazuje się w piśmiennictwie – stosowany wobec sprawców przestępstw

przeciwko mieniu, gdyż osoby na szkodę których dopuszczono się

kradzieży nie przestają być właścicielami skradzionych rzeczy i mienie to

(albo jego równowartość) podlega zwrotowi tym podmiotom, a nie

przepadkowi na rzecz Skarbu Państwa (zob. K. Postulski, M. Siwek:

Przepadek w polskim prawie karnym. Kraków 2004, s. 112 i 118-119).

Wbrew stanowisku prokuratora, nie sprzeciwia się temu także

zastrzeżenie ustawowe, zawarte w zdaniu drugim § 1 art. 45 k.k., iż

przepadku nie orzeka się w całości lub części, jeżeli korzyść lub jej

równowartość podlega zwrotowi pokrzywdzonemu lub innemu podmiotowi.

Unormowanie to (przepadku nie orzeka się w całości lub w części) oznacza

bowiem, że w odróżnieniu od regulacji dotyczącej przepadku przedmiotów

(art. 44 § 5 k.k.), można orzec przepadek części korzyści lub jej

równowartości, w sytuacji gdy nie cała korzyść lub jej równowartość

podlega zwrotowi pokrzywdzonemu albo innemu podmiotowi (por. A.

Marek. Komentarz do art. 45 Kodeksu karnego, LEX 2010). Art. 45 § 1 k.k.

nie wskazuje jednak, kiedy nie orzeka się przepadku w całości, a kiedy w

części.

Kryterium

tym

jest

wartość

korzyści,

która

należy

się

pokrzywdzonemu lub innemu podmiotowi i jeśli należy zwrócić tylko część

korzyści, to w pozostałej części orzeka się przepadek (por. R. A. Stefański:

Przepadek korzyści majątkowej uzyskanej przez sprawcę z przestępstwa,

Prokuratura i Prawo 2001, nr 3, s. 160). Jeżeli więc wysokość korzyści

majątkowej

osiągniętej

przez

sprawcę

z

popełnienia

przestępstwa

przeciwko mieniu na szkodę ustalonej osoby jest wyższa od szkody

wyrządzonej tym przestępstwem, obligatoryjne jest orzeczenie na rzecz

Skarbu Państwa przepadku części korzyści stanowiącej nadwyżkę ponad

rzeczywistą stratę, albo przepadku równowartości tej nadwyżki (por. wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 2008 r., WK 11/08, OSNKW 2008, z. 9,

poz. 70 i W. Marcinkowski: Glosa do tego wyroku, WPP, 2008, Nr 4, s. 144145).

Podobnie rzecz się ma z korzyścią majątkową, np. z kwotą pieniędzy,

uzyskaną przez sprawcę ze sprzedaży skradzionego przedmiotu, w razie

naprawienia pokrzywdzonemu szkody poprzez zwrot tego przedmiotu.

Również w takim wypadku przepis art. 45 § 1 zdanie drugie k.k. nie ma

zastosowania. Aby bowiem pozbawić sprawcę realnej korzyści osiągniętej z

popełnienia przestępstwa, kwota pieniędzy uzyskana przez sprawcę ze

zbycia przez niego skradzionego mienia, następnie odzyskanego przez

organy

ścigania

i

zwróconego

pokrzywdzonemu,

winna

podlegać

przepadkowi na rzecz Skarbu Państwa. Skoro tak, to należy w takiej

sytuacji rozważyć, czy pieniądze te – stanowiące wszak przedmioty (art.

115 § 9 k.k.) – pochodzą z przestępstwa bezpośrednio, czy pośrednio. Od

tego zależy bowiem, czy będą one podlegać przepadkowi przedmiotów na

podstawie art. 44 § 1 k.k. (ewentualnie art. 44 § 4 k.k.) – jako należące do

kategorii owoców przestępstwa, czy też przepadkowi na podstawie art. 45 §

1 k.k. – jako stanowiące korzyść majątkową pochodzącą z przestępstwa

pośrednio.

Z regulacji zawartej w art. 45 § 1 k.k. wynika, że dyspozycją tego

przepisu objęta jest tylko taka korzyść majątkowa, uzyskana przez sprawcę

chociażby pośrednio z przestępstwa, która nie podlega przepadkowi na

podstawie art. 44 § 1 k.k. Podstawą przepadku przedmiotu należącego do

kategorii owoców przestępstwa jest bowiem, co do zasady, art. 44 § 1 k.k.

(ewentualnie art. 44 § 4 k.k.). Natomiast przepadkiem z art. 45 § 1 k.k.

może być objęty tylko taki przedmiot, który z przestępstwa pochodzi

pośrednio, albo coś, co nie jest przedmiotem. Innymi słowy, porównanie

przepisów art. 44 § 1 k.k. i art. 45 § 1 k.k. prowadzi do wniosku, że taka

korzyść majątkowa, która ma cechy przedmiotu podlega przepadkowi na

podstawie art. 44 § 1 k.k. Natomiast substratem przepadku orzekanego na

podstawie art. 45 § l k.k. może być korzyść niebędąca przedmiotem (np.

prawo) niezależnie od tego, czy pochodzi z przestępstwa bezpośrednio, czy

też pośrednio albo przedmiot, który pochodzi z przestępstwa pośrednio

(por. B. Mik, Nowela antykorupcyjna z dnia 13 czerwca 2003 r.

Wprowadzenie, Kraków 2003, s. 98; K. Postulski, M. Siwek op. cit. s. 110 i

n.).

Nie ulega wątpliwości, że uzyskane przez sprawców pieniądze w

kwocie 120 zł stanowiły korzyść majątkową osiągniętą pośrednio z

przestępstwa kradzieży mienia na szkodę Krystyny G. Damian D. i Maciej

T. uzyskali je bowiem w zamian za przedmioty (kanapa i dwa fotele)

pochodzące bezpośrednio z przestępstwa w sensie art. 44 § 1 k.k. Jest

również oczywiste, że przeznaczyli je na zakup alkoholu i jedzenia.

Zakładając, że oskarżeni wspólnie owe dobra skonsumowali, pozostałoby

stwierdzić, iż zachodziły warunki do orzeczenia na podstawie art. 45 § 1

k.k. środka karnego przepadku równowartości korzyści majątkowej

osiągniętej z przestępstwa a nie przepadku korzyści majątkowej. W chwili

orzekania osiągnięta przez sprawców korzyść majątkowa w postaci

pieniędzy w kwocie 120 zł już bowiem nie istniała. Przepadkowi na tej

samej podstawie powinna zatem podlegać równowartość tejże korzyści w

postaci pieniędzy w kwocie 120 zł. Możliwość orzekania przepadku

równowartości korzyści majątkowej w sytuacji, gdy sama korzyść

majątkowa już nie istnieje, bądź sprawca nie jest w jej posiadaniu, wynika

wprost z regulacji zawartej w art. 45 § 1 k.k., że przepadkowi podlega

korzyść majątkowa albo jej równowartość. Skoro orzeczenie przepadku

równowartości korzyści majątkowej jest tak samo obligatoryjne, jak i

orzeczenie przepadku samej korzyści, to nieistnienie w czasie orzekania

korzyści majątkowej skutkuje obowiązkiem orzeczenia przepadku jej

równowartości (por. postanowienie Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 29

czerwca 2005 r., II AKz 154/05, OSA 2005, z. 12, poz. 82 oraz M. Siwek:

Glosa do tego postanowienia, Prokuratura i Prawo 2008, nr 3, s. 166).

W sprawie zachodziłyby więc przesłanki do orzeczenia środka

karnego przepadku równowartości korzyści majątkowej osiągniętej przez

dwóch sprawców z dokonanego wspólnie przestępstwa kradzieży na

szkodę ustalonej pokrzywdzonej. Środek karny przepadku równowartości

korzyści

majątkowej

w

postaci przepadku

rzeczy nabytych

przez

oskarżonych za pieniądze uzyskane ze sprzedaży skradzionych mebli

aktualizowałby się zaś np. w razie zabezpieczenia tych rzeczy.

Kodeks karny nie zawiera normy określającej sposób orzekania

środka

karnego

przepadku

korzyści

majątkowej

pochodzącej

z

przestępstwa lub przepadku równowartości takiej korzyści, przewidzianego

w art. 45 § 1 k.k., w sytuacji, gdy przestępstwo z którego ta korzyść

pochodzi, zostało popełnione w warunkach współsprawstwa. Nie normuje

tej kwestii również przepis art. 45 § 5 k.k., który dotyczy przepadku korzyści

majątkowej pochodzącej z popełnienia przestępstwa, jeżeli stanowi ona

jedynie współwłasność sprawcy. Natomiast w orzecznictwie przyjmuje się,

że

„solidarne

zasądzenie

przepadku

korzyści

majątkowej

od

współdziałających należy wykluczyć, bo Skarb Państwa nie jest tu

poszkodowanym, taka odpowiedzialność nie wynika z ustawy (…) ani z

czynności prawnej” (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26

sierpnia 2010 r., I KZP 12/10, OSNKW 2010, z. 9, poz. 78). Podobne

stanowisko, aczkolwiek inaczej uargumentowane (m.in. że brak jest

możliwości solidarnego orzekania przepadku korzyści majątkowej dlatego,

gdyż nie ma możliwości sięgnięcia do regulacji solidarności znajdującej się

w kodeksie cywilnym, bowiem przepis art. 45 § 1 k.k. nie odnosi się do

relacji dłużnik – wierzyciel), prezentowane jest także w piśmiennictwie (zob.

M. Siwek: Glosa do tego postanowienia, LEX/el. 2010). Podzielić należy

pogląd, że w razie popełnienia przestępstwa w warunkach współsprawstwa,

nie jest dopuszczalne solidarne orzeczenie środka karnego przepadku

korzyści majątkowej osiągniętej z tego przestępstwa lub równowartości

takiej korzyści. Oprócz argumentacji zaprezentowanej w przywołanym

postanowieniu i glosie (która się nie wyklucza) dodatkowo wskazać należy,

że przeciwko przyjęciu takiej możliwości przemawia odwołanie się – w

ramach wykładni systemowej zewnętrznej – do treści przepisu art. 32 § 3

k.k.s., który w razie popełnienia przestępstwa skarbowego przez kilka osób

przewiduje solidarną odpowiedzialność za uiszczenie równowartości

pieniężnej przepadku (także do art. 24 § 4 k.k.s., zgodnie z którym

podmioty odpowiedzialne posiłkowo odpowiadają za karę grzywny

wymierzoną sprawcy przestępstwa skarbowego m. in. solidarnie). Zatem

odwołanie się do tych dyrektyw wykładni systemowej, które nakazują

przyjmować, że system prawa jest w jakimś sensie całością jednolitą i

harmonijną (por. L. Morawski: Zasady wykładni prawa, Toruń 2006, s. 109 i

n.) wskazuje, że ustawodawca nie uznał za celowe skorzystanie z

możliwości takiej regulacji orzekania środka karnego przepadku w Kodeksie

karnym.

Nie jest również możliwe orzekanie środka karnego z art. 45 § 1 k.k.,

wobec współsprawców przestępstwa w taki sposób, który prowadziłby do

obciążenia każdego z nich całością wspólnie osiągniętej korzyści. Jeżeli

kilka osób działa wspólnie i w porozumieniu przy popełnieniu przestępstwa,

to osiągniętej przez nich z tego przestępstwa korzyści majątkowej nie

mnoży się przez liczbę współsprawców, lecz dzieli, albowiem chodzi o

„jedną” korzyść majątkową, uzyskaną choćby pośrednio ze wspólnie

popełnionego przestępstwa. Przyjęcie możliwości orzekania względem

każdego ze współsprawców przepadku całej wspólnie osiągniętej z

przestępstwa korzyści majątkowej oznaczałoby, że orzeczony środek karny

stanowiłby wielokrotność tejże korzyści, co mogłoby prowadzić do takich,

trudnych do zaakceptowania wniosków, jak choćby ten, podany przez Sąd

Okręgowy, że „zastosowanie tego modelu w rozpoznawanej sprawie

tworzyłoby fikcję w postaci 240 zł objętych łącznie przepadkiem”.

Wolna od takich wad jest koncepcja polegająca na orzekaniu

przepadku korzyści majątkowej lub jej równowartości przypadających

poszczególnym współsprawcom w częściach równych lub pro rata parte; w

każdym przypadku tak, aby osiągnięta przez nich wspólnie korzyść

majątkowa lub jej równowartość została im w całości odebrana. Przede

wszystkim dlatego, że odpowiada istocie tego, majątkowego środka

karnego, pełniącego nie tylko funkcję kompensacyjną wobec Skarbu

Państwa, ale także funkcję prewencyjną i represyjną. Przy jego orzekaniu

należy

więc

uwzględniać

zasadę

indywidualizacji

środków

odpowiedzialności karnej (art. 56 k.k. w zw. z art. 55 k.k.), w świetle której

wielkość przepadku powinna być adekwatna do udziału w przestępstwie i

wspólnie uzyskanej korzyści majątkowej. Wielkość przepadku wobec

poszczególnych współsprawców uzależniona będzie zatem od dokonanych

w sprawie ustaleń faktycznych, te zaś nie mogą pomijać istniejącego

pomiędzy nimi (choćby dorozumianego) porozumienia.

W świetle powyższego stwierdzić należy, że określony w art. 45 § 1

k.k. środek karny przepadku korzyści majątkowej albo jej równowartości

orzeka się wobec współsprawców przestępstwa w częściach, w jakich

według dokonanych ustaleń faktycznych przypadła im osiągnięta wspólnie

korzyść majątkowa. W razie trudności z dokładnym ustaleniem wartości

udziałów w korzyści

majątkowej

osiągniętej przez

poszczególnych

współsprawców orzeka się przepadek tej korzyści lub jej równowartości w

częściach równych. Nie można przy tym podzielić obaw Sądu Okręgowego,

że takie orzeczenie będzie „umowne”, odpowiednie „jedynie do całokształtu

ustaleń i okoliczności sprawy”. Każde rozstrzygnięcie, w tym również w

przedmiocie środka karnego przepadku korzyści majątkowej osiągniętej z

przestępstwa lub jej równowartości, musi przecież opierać się na

dokonanych w sprawie ustaleniach faktycznych, które powinny uwzględniać

całokształt okoliczności sprawy, wynikający z przeprowadzonych dowodów.

W

tym

znaczeniu

niemal

każde

ustalenie

oraz

oparte

na

nim

rozstrzygnięcie w pewnym sensie ma charakter „umowny”.

Kierując się powyższym, Sąd Najwyższy orzekł jak w postanowieniu.