Legislator Case Law & Legislation
I KZP 16/07 AI generated

I KZP 16/07 · Sąd Najwyższy

Case Number I KZP 16/07
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

Zagadnienie przedstawione przez Sąd Okręgowy w Ł. do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu wyłoniło się w następującej sytuacji faktycznej i prawnej. Prokurator Prokuratury Rejonowej w K. oskarżając: Adama P. o popełnienie przestępstwa zakwalifikowanego z art. 158 § 1 k.k. w zw. z art. 18

Legislator headnote

AI generated

art. 441 § 1 k.p.k, art. 484 § 1 k.p.k, art. 28 § 1 k.p.k, art. 476 § 1 k.p.k, art. 158 § 1 k.k, art. 18 § 2 k.k; I KZP 16/07 · Sąd Najwyższy: Sąd Okręgowy – uzasadnionym byłby pogląd, że w wypadku uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania sformułowany w art.

Keywords

AI generated
art. 441 § 1 k.p.k art. 484 § 1 k.p.k art. 28 § 1 k.p.k art. 476 § 1 k.p.k art. 158 § 1 k.k art. 18 § 2 k.k

Cited Legislation

AI generated
art. 441 § 1 k.p.k
art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Okręgowy w Ł., postanowieniem z dnia 22 lutego 2007 r., zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni
art. 484 § 1 k.p.k
przerwy w rozprawie, o którym mowa w art. 484 § 1 k.p.k.
art. 28 § 1 k.p.k
nym w składzie określonym w art. 28 § 1 k.p.k., czy też w trybie uproszczonym w składzie wynikającym z treści art.
art. 476 § 1 k.p.k
28 § 1 k.p.k., czy też w trybie uproszczonym w składzie wynikającym z treści art. 476 § 1 k.p.k.”
art. 158 § 1 k.k
o popełnienie przestępstwa zakwalifikowanego z art. 158 § 1 k.k.
art. 18 § 2 k.k
Prokurator Prokuratury Rejonowej w K. oskarżając: Adama P. o popełnienie przestępstwa zakwalifikowanego z art. 158 § 1 k.k. w zw. z art. 18
art. 159 k.k
§ 2 k.k. w zw. z art. 159 k.k. oraz w zw. z art. 11 § 2 k.k., a nadto Michała
art. 11 § 2 k.k
z art. 11 § 2 k.k., a nadto Michała

Cited Case Law

AI generated
IV KK 38/05
2005 r., IV KK 38/05, OSNKW-R 2005, poz.
IV KK 281/05
2005 r., IV KK 281/05, OSNKW-R 2005, poz.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 26 LIPCA 2007 R.

I KZP 16/07

Uchylenie zaskarżonego wyroku przez sąd odwoławczy i przekazanie

sprawy do ponownego rozpoznania aktualizuje uprawnienia i obowiązki

prezesa sądu oraz sądu pierwszej instancji normowane przepisami rozdziału 40 Kodeksu postępowania karnego, w zakresie, w jakim nie wyłącza

ich orzeczenie sądu odwoławczego oraz zawarte w uzasadnieniu tego

orzeczenia wiążące zapatrywania prawne, a także wskazania co do dalszego postępowania.

Przewodniczący: sędzia SN P. Kalinowski.

Sędziowie: SN E. Strużyna, SA (del. do SN) R. Ponikowski (sprawozdawca).

Prokurator Prokuratury Krajowej: A. Herzog.

Sąd Najwyższy – Izba Karna w sprawie Piotra C., Arkadiusza K., Piotra M., Adama P. i Michała W., po rozpoznaniu przekazanego na podstawie

art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Okręgowy w Ł., postanowieniem z dnia 22 lutego 2007 r., zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni

ustawy:

„Czy sąd rejonowy, który na skutek przekroczenia 21-dniowego terminu

przerwy w rozprawie, o którym mowa w art. 484 § 1 k.p.k. rozpoznawał

sprawę w dalszym ciągu w postępowaniu zwyczajnym, a którego wyrok został następnie uchylony, a sprawa przekazana do ponownego rozpoznania,

winien procedując ponownie rozpoznać sprawę w postępowaniu zwyczaj-

nym w składzie określonym w art. 28 § 1 k.p.k., czy też w trybie uproszczonym w składzie wynikającym z treści art. 476 § 1 k.p.k.”

p o s t a n o w i ł odmówić podjęcia uchwały.

UZASADNIENIE

Zagadnienie przedstawione przez Sąd Okręgowy w Ł. do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu wyłoniło się w następującej sytuacji faktycznej i prawnej.

Prokurator Prokuratury Rejonowej w K. oskarżając: Adama P. o popełnienie przestępstwa zakwalifikowanego z art. 158 § 1 k.k. w zw. z art. 18

§ 2 k.k. w zw. z art. 159 k.k. oraz w zw. z art. 11 § 2 k.k., a nadto Michała

W., Arkadiusza K., Piotra M. i Piotra C. o popełnienie przestępstwa zakwalifikowanego z art. 158 § 1 k.k., w akcie oskarżenia skierowanym do Sądu

Rejonowego w K. wskazał tryb zwyczajny jako właściwy do rozpoznania

sprawy. Już po wniesieniu aktu oskarżenia w tej sprawie weszła w życie

ustawa z dnia 10 stycznia 2003 r. (Dz. U. Nr 17, poz. 155) nowelizująca

Kodeks postępowania karnego, w tym również przepisy dotyczące uproszczonego trybu postępowania karnego. Zgodnie z treścią art. 469 k.p.k., w

brzmieniu nadanym mu powyższą ustawą, sprawa niniejsza podlegała rozpoznaniu w postępowaniu uproszczonym. Uwzględniając tę okoliczność

Sąd Rejonowy w K. podjął postanowienie o zmianie wskazanego w akcie

oskarżenia trybu postępowania oraz rozpoznaniu tej sprawy na rozprawie

w trybie uproszczonym i w dniu 26 października 2004 r. rozpoczął rozprawę główną w składzie właściwym dla tego trybu postępowania, to jest jednego sędziego. Na jednej z kolejnych rozpraw Sąd Rejonowy, na podstawie art. 484 § 2 k.p.k., wobec przekroczenia 21-dniowego okresu prze-

rwy w rozprawie, postanowił, że będzie rozpoznawał sprawę w dalszym

ciągu w postępowaniu zwyczajnym w tym samym składzie. Wyrokiem z

dnia 14 lipca 2005 r. Sąd meriti uniewinnił wszystkich oskarżonych od popełnienia zarzucanych im czynów. Sąd Okręgowy w Ł., po rozpoznaniu

apelacji prokuratora uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi

Rejonowemu w K. do ponownego rozpoznania. Sąd ten, przystępując do

ponownego rozpoznania sprawy, postanowił o jej rozpoznaniu na rozprawie w trybie uproszczonym (i rozpoznawał ją w składzie jednego sędziego),

przy czym również w tym wypadku doszło do przekroczenia 21-dniowego

okresu przerwy w rozprawie, wobec czego Sąd meriti postanowił, że będzie

rozpoznawał sprawę w dalszym ciągu w postępowaniu zwyczajnym w tym

samym składzie. Sąd Rejonowy ponownie uniewinnił wszystkich oskarżonych od popełnienia czynów im zarzucanych. Także ten wyrok Sądu meriti

został zaskarżony przez prokuratora, który w konkluzji skargi wniósł o jego

uchylenie i przekazanie sprawy po raz kolejny do ponownego rozpoznania

Sądowi Rejonowemu w K. Sąd Okręgowy w Ł. rozpoznając powyższą apelację doszedł do przekonania, że w tej sprawie wyłoniło się zagadnienie

prawne wymagające zasadniczej wykładni ustawy, które ujął w formie pytania przytoczonego we wstępnej części niniejszego postanowienia.

W uzasadnieniu swojego postanowienia Sąd Okręgowy wyraził przekonanie, że decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia problemu objętego

pytaniem ma ustalenie, w jakim rozumieniu ustawodawca użył w art. 484 §

2 k.p.k. sformułowania „w dalszym ciągu”. W wypadku przyjęcia, że „zacytowane stwierdzenie” odnosi się tylko do rozpoznania sprawy przez sąd

rejonowy, a następnie ewentualnie przez sąd drugiej instancji – wywodzi

Sąd Okręgowy – uzasadnionym byłby pogląd, że w wypadku uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania sformułowany w art.

484 § 2 k.p.k. nakaz rozpoznania sprawy w trybie zwyczajnym traci moc i w

wypadku spełnienia ustawowych przesłanek szczególnych warunkujących

skierowanie sprawy do trybu uproszczonego, sprawa powinna być ponownie rozpoznawana w trybie uproszczonym. Za przyjęciem takiego poglądu,

zdaniem Sądu Okręgowego przemawiałaby wykładnia gramatyczna art.

469 k.p.k., a także zasady ekonomiki procesowej i szybkości postępowania. Sąd Okręgowy uznaje jednak, że istnieje szereg powodów przemawiających za uznaniem za słuszny poglądu przeciwnego, który zakłada, iż użyte w art. 484 § 2 k.p.k. sformułowanie „w dalszym ciągu” należy rozumieć w

ten sposób, że w wypadku zmiany trybu z uproszczonego na zwyczajny

sprawa musi być rozpoznawana w trybie zwyczajnym aż do jej prawomocnego zakończenia. W wypadku uchylenia wyroku i przekazania sprawy do

ponownego rozpoznania, sąd pierwszej instancji nie byłby uprawniony do

wydania postanowienia o rozpoznaniu sprawy w trybie uproszczonym,

miałby natomiast obowiązek jej rozpoznania według rygorów właściwych

dla trybu zwyczajnego (łącznie z właściwym dla tego trybu składem ławniczym), mimo istnienia formalnych przesłanek jej rozpoznania w trybie

uproszczonym. Wprawdzie Sąd Okręgowy nie napisał tego wprost, ale poprzez wyróżnienie w druku (pogrubioną czcionką i podkreśleniem) zwrotu

„w dalszym ciągu”, przy uwzględnieniu nadto kontekstu tego fragmentu

wywodu, domniemywać należy, że Sąd Okręgowy tak właśnie, jak wyżej

wskazano, postrzega sens znaczeniowy analizowanego tu zwrotu - „w dalszym ciągu” czyli „do prawomocnego zakończenia postępowania”. Za

słusznością przyjęcia tego drugiego poglądu, w ocenie Sądu Okręgowego,

przemawia także fakt, że powrót do trybu uproszczonego oznaczałby ponowne ograniczenie praw i gwarancji przysługujących oskarżonemu w sposób właściwy dla tego trybu postępowania karnego, a tym samym pozbawienie go tych praw, które nabył w momencie zmiany trybu na zwyczajny.

Tymczasem – pisze Sąd Okręgowy – „polska procedura karna nie przewiduje powrotu do trybu uproszczonego w sytuacji, gdy wcześniej sprawa była rozpoznawana w postępowaniu zwyczajnym”. Nadto zaś, konstatuje Sąd

Okręgowy, prowadzenie sprawy w trybie uproszczonym w sytuacji, gdy

wcześniej była ona prowadzona w trybie zwyczajnym z uwagi na przekroczenie terminu z art. 484 § 1 k.p.k. „…wymaga wydania przez sąd meriti

stosownego postanowienia, do wydania którego brak jest wyraźnej podstawy prawnej”.

Prokurator Prokuratury Krajowej wniósł o odmowę podjęcia uchwały,

uznając, że podniesione przez Sąd Okręgowy w pytaniu prawnym wątpliwości „...mają w istocie pozorny charakter i są następstwem nie dość wnikliwego odczytania przepisów rozdziału 51 k.p.k., a w szczególności art.

484 § 2 k.p.k. na tle zachodzącej w niniejszej sprawie sytuacji procesowej…”. Z treści art. 484 § 1 k.p.k., jak też z jego usytuowania w rozdziale

51 Kodeksu postępowania karnego wynika, że przepis ten odnosi się do

postępowania przed sądem pierwszej instancji. Uchylenie przez sąd odwoławczy wyroku wydanego w sprawie, którą ukończono w trybie zwyczajnym

(po zmianie trybu na podstawie art. 484 § 2 k.p.k.) i przekazanie tej sprawy

do ponownego rozpoznania w pierwszej instancji oznacza, że ponownej

aktualizacji podlega problem trybu postępowania i kontroli jego przesłanek.

Tym samym – zdaniem Prokuratora Prokuratury Krajowej - nie zachodzi

potrzeba dokonania zasadniczej wykładni ustawy przez Sąd Najwyższy.

Sąd Najwyższy, rozpoznając przedstawione przez Sąd Okręgowy w

Ł. zagadnienie prawne, zważył co następuje.

Nie budzi zastrzeżeń strona formalna dopuszczalności przekazanego

Sądowi Najwyższemu pytania prawnego, albowiem jego treść pozostaje w

ścisłym powiązaniu z tym układem okoliczności faktycznych i prawnych,

który powstał w niniejszej sprawie, wątpliwości interpretacyjne przedstawione w treści pytania z tego właśnie układu okoliczności wypływają i wyłoniły się w trakcie rozpoznawania środka odwoławczego, a sposób ich

rozwiązania warunkuje prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy. Sąd Najwyższy

podzielił natomiast przedstawione we wniosku pisemnym Prokuratora Pro-

kuratury Krajowej przekonanie, że w aspekcie materialnym, to jest oceny

czy rzeczywiście pytanie to dotyczy zagadnienia prawnego wymagającego

zasadniczej wykładni ustawy, nie spełnia ono warunku ustawowego jego

dopuszczalności (w kwestii warunków formalnych i materialnych jakim odpowiadać musi poprawnie sformułowane zagadnienie prawne kierowane

do Sądu Najwyższego w trybie art. 441 § 1 k.p.k. por. między innymi

uchwały Sądu Najwyższego: z dnia 19 sierpnia 1999 r., I KZP 23/99,

OSNKW 1999, z. 9-10, poz. 50 oraz z dnia 16 marca 1999 r., OSNKW

1999, z. 5-6, poz. 10 oraz postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 29

marca 2006 r., I KZP 58/05, LEX nr 180755; z dnia 25 marca 2005 r., I KZP

5/03, OSPr.iPr. 2003 nr 9, poz. 9, z dnia 26 lutego 2004 r., I KZP 41/03,

OSNwSK 2004, poz. 406; por. także między innymi: S. Włodyka: Przesłanki dopuszczalności pytań prawnych do Sądu Najwyższego, NP 1971 nr 2,

s. 172-184; R.A. Stefański: Instytucja pytań prawnych do Sądu Najwyższego w sprawach karnych, Kraków 2001; S. Zabłocki: Postępowanie odwoławcze w kodeksie postępowania karnego po nowelizacji. Praktyczny komentarz, Warszawa 2003, s. 280 i n.).

Sąd Okręgowy zmierzając do usunięcia własnych, subiektywnie powziętych wątpliwości, w istocie rzeczy zaniechał rozważenia w niezbędnym

i dostatecznie pogłębionym zakresie, czy rzeczywiście wątpliwości te mają

wymiar zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy, to jest, czy rzeczywiście pozostają one w związku z przepisami (przepisem) sformułowanymi wadliwie, niejednoznacznie, w sposób nieostry co

do zakresu lub niejasny co do treści użytych w nim nazw oraz, czy rzeczywiście ten stan rzeczy już wywołał dające się wskazać trudności i rozbieżności w interpretacji i stosowaniu tych przepisów w praktyce orzeczniczej

lub też do takich rozbieżności i trudności muszą one w logicznej konsekwencji nieuchronnie prowadzić.

Tymczasem, podjęcie takiej, rozważnej i pogłębionej analizy, było

niezbędne zwłaszcza dlatego, że w żadnym wypadku nie może być uznane

za wystarczające samo tylko opisanie sytuacji faktycznej i wykazanie, że

mające tu zastosowanie przepisy prawa mogą być interpretowane i stosowane różnie. Rozwiązywanie wątpliwości co do sposobu rozstrzygnięcia

konkretnej kwestii niemającej rangi zagadnienia prawnego wymagającego

zasadniczej wykładni ustawy, wykracza poza zakres kompetencji Sądu

Najwyższego. Po pierwsze dlatego, że wchodziłoby w oczywistą kolizję z

zasadą samodzielności jurysdykcyjnej sądu, po wtóre dlatego, że byłoby w

równie oczywisty sposób sprzeczne z językową treścią – stanowiącego wyjątek od tej zasady – przepisu art. 441 § 1 k.p.k.. Zawarta w art. 8 § 1 k.p.k.

dyrektywa samodzielnego rozstrzygania przez sąd karny zagadnień faktycznych i prawnych obejmuje swoim zakresem normatywnym także obowiązek niezależnego (autonomicznego) odczytywania tekstu prawnego

przez sąd orzekający w konkretnej sprawie, w sposób zgodny z tym znaczeniem, jakie prawodawca nadał zawartym w nim przepisom w procesie

racjonalnego tworzenia danego systemu prawa – a zatem trafnego dekodowania norm nakazujących, zakazujących i norm uprawniających. W zakresie tej powinności kryje się wszakże również nakaz samodzielnego

usuwania wątpliwości co do znaczenia konkretnego przepisu prawa, jeśli

powstają one przy bezpośrednim jego rozumieniu i mają znaczenie w procesie jego stosowania. Usuwanie tych wątpliwości powinno następować

przez ustalanie znaczenia przepisu prawa, w tym terminów i nazw objętych

jego treścią, przy zastosowaniu dyrektyw interpretacyjnych wskazujących,

jak należy tych ustaleń dokonać w oparciu o uznane metody wykładni – w

pierwszym rzędzie wykładnię językową, a jeśli ona nie prowadzi do usunięcia wątpliwości, przez wykorzystanie wykładni systemowej i funkcjonalnej.

Wynikiem prawidłowego zastosowania wskazanych metod wykładni, powinno być ustalenie sensu znaczeniowego analizowanego przepisu (prze-

pisów) w stopniu dostatecznie precyzyjnym dla rozstrzyganego przypadku

(zob. między innymi K. Opałek, J. Wróblewski: Zagadnienia teorii prawa,

Warszawa 1969, s. 230 i n.). Bez wątpienia uzyskanie takiego właśnie rezultatu, przy równoczesnym uwzględnieniu wskazań interpretacyjnych wynikających z naczelnych zasad prawa karnego procesowego, leżało w granicach zarówno możliwości jak też powinności Sądu Okręgowego w niniejszej sprawie.

Sąd Okręgowy podejmując – jak pisze w uzasadnieniu swojego postanowienia – próbę samodzielnego rozstrzygnięcia przedstawionego problemu słusznie zwraca uwagę, że w tym aspekcie prawidłowa interpretacja

przepisu art. 484 § 2 k.p.k. wymaga ustalenia treści znaczeniowej zwrotu

„w dalszym ciągu”. Analizując dwie wersje możliwego jego rozumienia, w

ramach pierwszej z nich Sąd przyjmuje swobodne (bez bliższego umotywowania) założenie, że może on być odniesiony tylko do rozpoznania

sprawy przez sąd pierwszej instancji „…a następnie ewentualnie przez sąd

drugiej instancji”. Sąd Okręgowy nie wyjaśnia jednak w jaki sposób, w

oparciu o jakie metody interpretacji tekstu prawnego, czy też wskazania

wynikające z mających tu ewentualnie odniesienie zasad prawa, do postępowania przed sądem drugiej instancji mogłaby mieć zastosowanie zawarta w art. 484 § 2 k.p.k. dyrektywa „rozpoznania sprawy w dalszym ciągu w

postępowaniu zwyczajnym w tym samym składzie”. Polska procedura karna nie zna uproszczonego trybu postępowania odwoławczego, uwzględnianie więc tego kontekstu analizy prawnej jest bezprzedmiotowe, a rozpoznanie sprawy przez sąd pierwszej instancji w trybie zwyczajnym wyłącza

rozpoznanie skargi apelacyjnej w składzie jednego sędziego – jedyna taka

możliwość (nie powinność) odnosi się do wyroku wydanego w trybie

uproszczonym (por. m. innymi wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 7 kwietnia

2005 r., IV KK 38/05, OSNKW-R 2005, poz. 710 oraz z dnia 24 listopada

2005 r., IV KK 281/05, OSNKW-R 2005, poz. 2206).

W ramach drugiej z analizowanych wersji, Sąd Okręgowy próbę wyjaśnienia sensu znaczeniowego zwrotu „w dalszym ciągu” realizuje całkowicie odrywając ten zwrot ustawowy od kontekstu treściowego i systemowego w jakim został on użyty przez prawodawcę. W takim, wyłącznie gramatycznym znaczeniu, autonomicznie interpretowany zwrot „w dalszym

ciągu”, to rzeczywiście tyle co w toku dalszego postępowania w danej

sprawie, którego momentem granicznym byłoby wydanie ostatecznego

orzeczenia kończącego postępowanie. I w istocie rzeczy, na wyrażeniu takiego przekonania Sąd Okręgowy poprzestaje. Kilka zaś innych argumentów wcześniej użytych (o których bliżej w dalszych uwagach tego uzasadnienia) ma, jak się wydaje, na celu zarówno potwierdzenie sceptycznej

oceny pierwszej wersji, jak też pośrednie uzasadnienie słuszności drugiej z

nich, przy czym w znacznej mierze argumenty te oparte są na całkowicie

błędnych, chociaż pryncypialnie formułowanych, tezach.

Wobec powyższego warto za literaturą teoretycznoprawną przypomnieć, że w toku egzegezy dogmatycznej przepisów prawnych, niejako z

góry, odrzuca się możliwość aby przepisy te były rezultatem działania nieracjonalnego. Zakłada się zatem, że żadne słowo w przepisie prawnym nie

jest zbędne i tym samym nie jest dopuszczalna wykładnia prowadząca do

uznania jakiegoś fragmentu tekstu prawnego za zbędny; a także, że przepisy ustawy są wzajemnie powiązane i dlatego przy ich interpretacji nie

wolno pomijać całego kontekstu ustawy (por. między innymi S. Wronkowska, M. Zieliński, Z. Ziembiński: Zasady prawa. Zagadnienia podstawowe,

Warszawa 1974; L. Morawski: Wstęp do prawoznawstwa, Toruń 1998; D.

Czajka: Teoria sądzenia, Warszawa 2006).

Przepisowi art. 484 § 2 k.p.k. ustawodawca nadał brzmienie: „Jeżeli

sprawy nie można rozpoznać w terminie wskazanym w § 1, sąd rozpoznaje

sprawę w dalszym ciągu w postępowaniu zwyczajnym w tym samym składzie”. Nie sposób doszukać się w treści tego przepisu terminów, czy okre-

śleń, nieostrych, wieloznacznych, niejasnych treściowo. Dla właściwego

zrozumienia istotnego sensu znaczeniowego tego przepisu i jego funkcjonalnego zakresu, wystarczające jest zatem odwołanie się do wykładni językowej. W wypadku przekroczenia 21-dniowego okresu przerwy w rozprawie prowadzonej w trybie uproszczonym, ten sąd pierwszej instancji, który

do tej pory rozpoznawał sprawę, rozpoznaje ją w dalszym ciągu, ale pod

dwoma warunkami: a) że kontynuuje ją już w trybie zwyczajnym oraz b) że

rozpoznaje ją w tym samym składzie (albowiem zmiana składu determinuje

rozpoznanie sprawy od początku – por. P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek: Kodeks Postępowania Karnego. Tom III. Komentarz, Warszawa 2004,

s. 31). Wykładnia językowa tego przepisu nie daje żadnych racjonalnych

podstaw dla doszukiwania się w jego treści jakichkolwiek „ukrytych” znaczeń lub przypisywania mu funkcji wykraczającej poza tą, jaka w sposób

jasny wypływa z jego gramatycznego rozumienia.

Nawet jednak w wypadku odwołania się, mimo powyższej konstatacji,

do metod wykładni systemowej i funkcjonalnej, wynik tych zabiegów interpretacyjnych pozostać musi niezmieniony. Przepis art. 484 § 2 k.p.k. znajduje się w rozdziale 51 Kodeksu postępowania karnego, w sposób więc

oczywisty normującym postępowanie przed sądem pierwszej instancji i żaden z zawartych w tym rozdziale przepisów, wraz z komentowanym art.

484 § 2 k.p.k., nie daje podstaw do wykładni rozszerzającej jego oddziaływanie poza granice postępowania pierwszoinstancyjnego. W tym również

nie upoważnia do rozciągania jego mocy na postępowanie przed sądem

odwoławczym, ani też nie upoważnia do wnioskowania, że może on zmieniać reguły postępowania kontrolno-odwoławczego, i objęte nimi konsekwencje prawne orzeczenia uchylającego zaskarżony wyrok i zwracającego sprawę do ponownego rozpoznania. Jeśli natomiast intencją prawodawcy co do funkcjonalnego zakresu rozwiązania przyjętego w art. 484 § 2

k.p.k. byłoby rozszerzenie jego mocy wiążącej na całe dalsze postępowa-

nie w sprawie, to w takim właśnie wypadku musiałaby ona znaleźć odzwierciedlenie w odmiennej redakcji komentowanego przepisu, to znaczy

takiej, z której wynikałoby wprost, że trybem właściwym dalszego rozpoznania tej sprawy jest już wyłącznie tryb postępowania zwyczajnego.

Takiej wszakże, jak wyżej wskazano, potrzeby nie było, nie było bowiem takiej intencji ustawodawczej. W ideowym przesłaniu determinującym

rozwiązanie przyjęte w treści art. 484 § 2 k.p.k. znajduje się założenie, że

przekroczenie 21-dniowego okresu przerwy w rozprawie (i tym samym

przedłużanie się czasu jej trwania) na ogół wskazuje na trudności w rozpoznaniu tej sprawy i jednocześnie prowadzi do utraty zasadniczego sensu

uproszczonego trybu jej rozpoznania, związanego ze sprawnością postępowania i realnie skróconym okresem czasu od wpłynięcia aktu oskarżenia

do wydania kończącego to postępowanie orzeczenia (por. w tej kwestii A.

Gaberle: Postępowania szczególne w kodeksie postępowania karnego z

1997 w: Nowa kodyfikacja karna. Kodeks postępowania karnego. Krótkie

komentarze, zeszyt 14, Warszawa 1998, s. 117). To wszakże nie jest równoznaczne z przyznaniem istnienia logicznych i pragmatycznych podstaw

do wyrażenia przekonania, że trudności jakie pojawiły się ewentualnie w

toku pierwszego rozpoznawania sprawy na rozprawie głównej, muszą mieć

charakter trwały i przenosić się na całe dalsze postępowanie w tej sprawie.

Zwłaszcza, że w wypadku utrzymywania się w konkretnej sprawie realnych

komplikacji prawnych lub dowodowych, w ustawie został przewidziany swoisty mechanizm gwarancyjny – o czym nie można w kontekście niniejszego

pytania prawnego zapominać – w realizacji którego prezes sądu, na podstawie art. 476 § 1 k.p.k., „jeżeli jest to uzasadnione okolicznościami sprawy”, może zarządzić rozpoznanie tej sprawy w składzie jednego sędziego i

dwóch ławników.

Sąd Okręgowy zauważa wprawdzie, że możliwe jest uznanie, iż z

chwilą uchylenia wyroku sądu pierwszej instancji „…utraci jednocześnie

moc sformułowany w art. 484 § 2 k.p.k. – nakaz rozpoznawania sprawy w

postępowaniu zwyczajnym”, ale na tak przedstawionej hipotezie poprzestaje, a w dalszych wywodach nie podejmuje żadnej bliższej analizy konsekwencji prawnych wyroku sądu odwoławczego orzekającego o uchyleniu

zaskarżonego wyroku i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania

sądowi pierwszej instancji. W to miejsce Sąd Okręgowy formułuje dwie tezy, pozbawione jakiejkolwiek właściwie motywacji, wyrażając przekonanie,

że: a) polska procedura karna nie zna powrotu do trybu uproszczonego w

sytuacji, gdy wcześniej sprawa była rozpoznawana w postępowaniu zwyczajnym, a jeśliby ustawodawca „…dopuszczał (…) możliwość ponownego

powrotu do postępowania uproszczonego, znalazłoby to odzwierciedlenie

w konkretnych przepisach procedury karnej”; b) ustawa przewiduje możliwość zmiany trybu postępowania w trybie art. 339 § 3 pkt 3 k.p.k., ale nie

wspomina o innych sytuacjach, które by to umożliwiały, w takiej też sytuacji

– pisze Sąd Okręgowy – wymagane byłoby wydanie przez sąd stosownego

postanowienia, do wydania którego brak jest wyraźnej podstawy prawnej.

Tymczasem kwestia charakteru prawnego i procesowego znaczenia

wyroku sądu odwoławczego uchylającego zaskarżony wyrok sądu pierwszej instancji i przekazującego sprawę temu sądowi do ponownego rozpoznania, w stanie faktycznym i prawnym tej sprawy ma znaczenie wręcz

fundamentalne. Nie może przecież budzić wątpliwości, że wyrok tego rodzaju wprawdzie nie dezaktualizuje do tej pory zebranego i ujawnionego w

toku rozprawy głównej materiału dowodowego, ale w zakresie, w jakim następuje uchylenie wyroku, dezaktualizuje on orzeczenie pierwszoinstancyjne i związane z nim skutki prawne. Przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania jest równoznaczne z powrotem sprawy do stanu wyjściowego

w fazie sądowej kontroli aktu oskarżenia. W sensie modelowym, postępowanie sądowe, w pełnym tego pojęcia rozumieniu, rozpoczyna się od początku. To zaś oznacza, że uchylenie zaskarżonego wyroku przez sąd od-

woławczy i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania aktualizuje

odpowiednie uprawnienia i obowiązki prezesa sądu oraz sądu pierwszej

instancji normowane przepisami rozdziału 40 Kodeksu postępowania karnego, w zakresie, w jakim nie wyłącza ich treść orzeczenia sądu odwoławczego oraz zawarte w uzasadnieniu tego orzeczenia wiążące zapatrywania

prawne, a także wskazania co do dalszego postępowania. Inaczej rzecz

ujmując, taka decyzja sądu odwoławczego powoduje, że w toku ponownego podejmowania czynności rozpoczynających postępowanie sądowe w

sprawie, wyłączone będą te tylko czynności i decyzje, które z natury rzeczy

stały się bezprzedmiotowe – tak jak doręczenie odpisu aktu oskarżenia; lub

które w sensie praktycznym są bezprzedmiotowe – jak na przykład dokonywana przez prezesa sądu w trybie art. 337 k.p.k. kontrola warunków formalnych aktu oskarżenia. Wyłączone być muszą także czynności, które

wchodziłyby w kolizję z samym orzeczeniem sądu odwoławczego (jego

częścią dyspozytywną). Wtedy na przykład, gdy zawiera ona wskazanie

wprost sądu właściwego rzeczowo lub miejscowo do rozpoznania sprawy,

innego od tego, którego wyrok został uchylony. I wreszcie, wyłączone być

muszą także takie czynności i decyzje, które zmierzałyby do przełamania

zawartych w pisemnym uzasadnieniu wyroku wiążących zapatrywań prawnych sądu odwoławczego i wskazań co do dalszego postępowania. Nie

będzie zatem dopuszczalne zignorowanie zapatrywania prawnego odnoszącego się do kwalifikacji prawnej czynu i związanych z tym konsekwencji, w zakresie np. właściwości rzeczowej sądu lub też trybu rozpoznania

sprawy, czy zignorowanie wskazań co do konieczności oraz kierunków

uzupełnienia postępowania dowodowego, skierowanie sprawy na posiedzenie i orzeczenie wyrokiem nakazowym lub warunkowo umarzającym

(decyzje o skierowaniu sprawy na posiedzenie i jej zakończeniu wyrokiem

nakazowym bądź warunkowo umarzającym nie będą wprawdzie całkowicie

wykluczone, ale ta ewentualność, wobec wiążących zapatrywań prawnych i

wskazań co do dalszego postępowania stanowiących immanentną treść

zdecydowanej większości wyroków uchylających i zwracających sprawę do

ponownego rozpoznania, powstać może tylko w zupełnie wyjątkowej sytuacji – a w praktyce będzie to możliwe głównie w odniesieniu do kilku przypadków normowanych w art. 439 § 1 k.p.k. – np. uchylenia wyroku z powodów wymienionych w pkt 1, w pkt 2 zd. 2, w pkt 5 lub 7).

Z ustawy procesowej nie wynikają natomiast żadne inne ograniczenia

uprawnień oraz powinności prezesa sądu i sądu w tej przygotowawczokontrolnej fazie postępowania sądowego, poprzedzającej rozpoczęcie rozprawy głównej. W tym, również brak jest jakichkolwiek dających się racjonalnie uzasadnić przesłanek wyłączających możliwość skierowania sprawy

na posiedzenie w trybie art. 339 § 3 k.p.k., celem podjęcia tych decyzji, do

których w tym trybie ustawa uprawnia sąd pierwszej instancji. Nie ma zatem żadnych formalno-prawnych przeszkód aby po przekazaniu sprawy do

ponownego rozpoznania sąd pierwszej instancji, na podstawie art. 339 § 3

pkt 4 k.p.k., zwrócił sprawę prokuratorowi celem usunięcia istotnych braków postępowania przygotowawczego (por. między innymi następujące

orzeczenia Sądu Najwyższego: uchwała z dnia 14 listopada 1974 r., VI

KZP 31/74, OSNKW 1975 z. 1, poz. 2; postanowienie z dnia 26 listopada

1974 r., I KZP 5/74, LEX nr 21610; uchwała z dnia 25 lutego 1999 r., I KZP

36/98, OSNKW 1999 z. 3-4, poz. 14; por. również R. A. Stefański w: Z. Gostyński red. Kodeks postępowania karnego. Komentarz. Tom II, Warszawa

2004, s. 671). Nie ma również przeszkód, aby w takiej sytuacji sąd ten

umorzył postępowanie na podstawie art. 339 § 3 pkt 1 k.p.k.; względnie na

podstawie art. 339 § 3 pkt 5 k.p.k. wydał postanowienie o zawieszeniu postępowania. I nie ma także żadnych prawnych podstaw do uznania, że

prezes sądu i sąd jest zwolniony w omawianym tu stanie faktycznym sprawy (tzn. po zwrocie sprawy sądowi pierwszej instancji i przed jej skierowaniem na rozprawę, a w każdym razie do czasu rozpoczęcia przewodu są-

dowego na rozprawie głównej) od dokonania z urzędu oceny przesłanek

warunkujących rozpoznanie sprawy w trybie zgodnym z obowiązującymi

przepisami ustawy procesowej, zaś w wypadku dostrzeżenia jego błędności, podjęcia na podstawie art. 339 § 3 pkt 3 k.p.k. postanowienia o zmianie

trybu postępowania. W sprawie zaś niniejszej, w związku z którą przedstawione zostało rozpoznawane pytanie prawne, aktualizowało się wskazanie

co do trybu postępowania zawarte w akcie oskarżenia i ono stanowiło

przedmiot oceny co do zgodności lub sprzeczności tego trybu z prawem

obowiązującym.

Zważyć również należy na fakt, że przepisy art. 339 k.p.k. nie konkretyzują w jakim momencie, na ich podstawie, nastąpić musi lub może, dokonywana przez sąd na zarządzenie prezesa sądu, kontrola tzw. merytoryczna aktu oskarżenia. Wykładnia natomiast systemowa pozwala jedynie na

zakreślenie jako granicy nieprzekraczalnej – momentu rozpoczęcia przewodu sądowego na rozprawie głównej. Wbrew zatem sugestiom Sądu

Okręgowego, podstawa wydania decyzji przez Sąd Rejonowy przystępujący do ponownego rozpoznania tej sprawy, odnośnie do właściwego trybu

jej rozpoznania, nie uległa zmianie, lecz jedynie aktualizacji.

Całkowicie chybione są także wątpliwości Sądu Okręgowego co do

niedopuszczalności „powrotu do postępowania uproszczonego, gdy postępowanie było już prowadzone w trybie zwyczajnym”. Taka bowiem sytuacja

mogłaby ewentualnie mieć miejsce wtedy, gdyby w toku tej samej rozprawy

głównej sąd na podstawie art. 484 § 2 k.p.k. wydał postanowienie o rozpoznaniu sprawy w dalszym ciągu w trybie zwyczajnym i w tym trybie kontynuował postępowanie, a następnie rozważał możliwość powrotu do jej rozpoznania w trybie uproszczonym. Natomiast, w stanie faktycznym niniejszej sprawy, wyrok – który zakończył to postępowanie główne i w toku którego doszło do przekształcenia trybu rozpoznania sprawy – został uchylo-

ny, a procedura rozpoznania sprawy, wskutek właśnie przekazania sprawy

do ponownego rozpoznania, rozpoczynała swój bieg od początku.

Zdecydowanie błędne są także zawarte w uzasadnieniu postanowienia Sądu Okręgowego sugestie, jakoby ustawa wyłączała możliwość zmiany trybu postępowania ze zwyczajnego na uproszczony, również dlatego,

że oznaczałoby to pozbawienie oskarżonego jego uprawnień i gwarancji

znacznie silniejszych w trybie zwyczajnym, od przysługujących mu w trybie

uproszczonym. Ustawa wyróżnia jednoznacznie tryby sądowego rozpoznania sprawy – zwyczajny i szczególne. Wprost wymienia też te okoliczności, które warunkują rozpoznanie sprawy nie w zwyczajnym, lecz w

szczególnym trybie postępowania, a tym samym nakłada na sąd powinność badania tych okoliczności z urzędu i kierowania sprawy do tego trybu

rozpoznania, który dla tej konkretnej sprawy jest trybem właściwym. Rozstrzygnięcia w tej kwestii, w zdecydowanej większości spraw, zapadają na

podstawie art. 339 § 3 pkt 3 k.p.k., co wszakże nie przeczy temu, jak pisze

A. Gaberle, że „…Możliwa jest zmiana trybu postępowania ze zwykłego na

uproszczony. Jeżeli na rozprawie prowadzonej w trybie zwykłym okaże się,

że czyn zarzucany oskarżonemu podlega rozpoznaniu w postępowaniu

uproszczonym, to sąd może – w zależności od sytuacji uzasadniającej celowość określonego postąpienia – albo dokończyć ją bez zmiany trybu

(patrz jednak art. 399 k.p.k.), albo podejmie decyzję o zmianie trybu na

uproszczony. Zamiana trybu celowa jednak będzie z reguły wówczas, gdy

sąd musi z innych powodów przerwać albo odroczyć rozprawę” (por. A.

Gaberle, op. cit., s. 119). Cytowany pogląd stanowi z jednej strony dostatecznie, jak się wydaje, czytelne wyjaśnienie tu analizowanej szczegółowej

kwestii, z drugiej zaś powinien przekonać, że nie tyle w orzecznictwie Sądu

Najwyższego i literaturze procesowej problematyka objęta pytaniem prawnym nie została dostrzeżona – jak pisze Sąd Okręgowy – lecz że trafnych

poglądów wyrażanych tak w orzecznictwie (vide – w tym uzasadnieniu po-

wołane orzeczenia Sądu Najwyższego), jak też w doktrynie, nie dostrzegł

Sąd Okręgowy (chociaż prawdą jest, że nie została ona podjęta wprost w

tym właśnie bezpośrednim i skonkretyzowanym kontekście, który przedstawiony został w pytaniu prawnym).

Z tych wszystkich powodów Sąd Najwyższy podzielił przekonanie wyrażone we wniosku Prokuratora Prokuratury Krajowej, że wątpliwości

przedstawione w pytaniu prawnym mają charakter pozorny, a podniesione

w nim kwestie nie spełniają warunku zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy. Uznanie pozorności podniesionych wątpliwości w ich zobiektywizowanej ocenie, nie jest naturalnie równoznaczne

z wykluczeniem ich subiektywnego powzięcia przez Sąd Okręgowy i związanego z tym dylematu przed jakim Sąd ten się znalazł, co do oceny prawnej stanu faktycznego rozpoznawanej sprawy w związku z koniecznością

podjęcia orzeczenia rozstrzygającego w kwestii zasadności zarzutów skargi apelacyjnej. Wszakże istota objętej pytaniem problematyki prawnej, w

powiązaniu z powierzchowną analizą stanu faktycznego i prawnego sprawy

dokonaną w uzasadnieniu postanowienia Sądu Okręgowego, wprost wskazującą na próbę ominięcia precyzyjnie zakreślonych granic wyjątkowego

przecież uprawnienia normowanego w art. 441 § 1 k.p.k., wyłączała możliwość uznania, że wątpliwości Sądu Okręgowego mają rangę zagadnienia

prawnego o jakim stanowi powyższy przepis ustawy oraz podjęcie orzeczenia w tym przedmiocie w formie uchwały.

Zaś co do wątpliwości Sądu Okręgowego opisanych w uzasadnieniu

swojego postanowienia, a dotyczących interpretacji art. 13 § 2 u.s.p. w kontekście rozstrzygnięcia, który z wydziałów Sądu Rejonowego powinien rozpoznać niniejszą sprawę, jeśliby po raz kolejny została ona temu sądowi

zwrócona do ponownego rozpoznania, stwierdzić należy, że odnoszenie

się do tych wątpliwości przez Sąd Najwyższy byłoby nie tylko bezprzedmiotowe ze względu na przedstawione w niniejszym uzasadnieniu stanowisko

w zakresie analizowanych tu kwestii prawnych, ale przede wszystkich wykluczone z uwagi na niedopuszczalność zarówno formalną jak też materialną tak przedstawianego pytania prawnego – o ile w ogóle intencją Sądu

Okręgowego było nadanie tym wątpliwościom formuły pytania prawnego.

W tej kwestii za wystarczające uznać więc należy odesłanie do literatury

prawno-procesowej oraz powołanych w niniejszym uzasadnieniu orzeczeń

Sądu Najwyższego.

Mając powyższe rozważania na względzie, Sąd Najwyższy orzekł jak

w postanowieniu.