Legislator Case Law & Legislation
I KZP 16/02 AI generated

I KZP 16/02 · Sąd Najwyższy

Case Number I KZP 16/02
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome uchwała

Legislator summary

AI generated

Majchrzak za winną tego, że „... w budynku Sekcji Przewozów Pasażerskich PKP, w pomieszczeniu Związku Zawodowego <Solidarność 80> prawa wyłącznie rozporządzać”, a więc popełnienia przestępstwa określonego w art. 276 k.k. – i na podstawie tego przepisu wymierzył jej karę 3

Legislator headnote

AI generated

art. 443 k.p.k, art. 441 § 1 k.p.k, art. 276 k.k, art. 399 § 1 k.p.k, art. 434 § 1 k.p.k, art. 408 k.p.k; I KZP 16/02 · Sąd Najwyższy: wyrokiem z dnia 15 grudnia 2000 r., IV Ka 1211/00, uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania.

Keywords

AI generated
art. 443 k.p.k art. 441 § 1 k.p.k art. 276 k.k art. 399 § 1 k.p.k art. 434 § 1 k.p.k art. 408 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 443 k.p.k
nich, i tylko w opisie czynu przyjęto błędnie inną postać czynności sprawczej, a nawet określono tę czynność pojęciem pozaustawowym, nie prowadzi do naruszenia zakazu wynikającego z art. 443 k.p.k.
art. 441 § 1 k.p.k
Sąd Najwyższy w sprawie Grażyny M., po rozpoznaniu, przekazanego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k.
art. 276 k.k
prawa wyłącznie rozporządzać”, a więc popełnienia przestępstwa określonego w art. 276 k.k.
art. 399 § 1 k.p.k
przewodu sądowego „na podstawie art. 399 § 1 k.p.k.
art. 434 § 1 k.p.k
zakazu wynikającego z art. 434 § 1 k.p.k.
art. 408 k.p.k
rozszerzony (w porównaniu z zakresem określonym w art. 408 k.p.k.
art. 443 k.p
nich, i tylko w opisie czynu przyjęto błędnie inną postać czynności sprawczej, a nawet określono tę czynność pojęciem pozaustawowym, nie prowadzi do naruszenia zakazu wynikającego z art. 443 k.p.k.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

UCHWAŁA Z DNIA 7 CZERWCA 2002 R.

I KZP 16/02

Jeżeli w dyspozycji normy określającej typ przestępstwa znamię

czynności wykonawczej obejmuje alternatywnie dwie lub więcej postaci, to

fakt, iż dokonano pierwotnie ustaleń faktycznych odpowiadających jednej z

nich, i tylko w opisie czynu przyjęto błędnie inną postać czynności sprawczej, a nawet określono tę czynność pojęciem pozaustawowym, nie prowadzi do naruszenia zakazu wynikającego z art. 443 k.p.k. z tego tylko powodu, że w wyniku ponownego rozpoznania sprawy prawną ocenę czynności

sprawczej wyrażono pojęciem ustawowym odpowiadającym dokonanym

uprzednio ustaleniom faktycznym.

Przewodniczący: sędzia SN S. Zabłocki.

Sędziowie SN: L. Misiurkiewicz, J. Skwierawski (sprawozdawca).

Zastępca Prokuratora Generalnego: Ryszard Stefański.

Sąd Najwyższy w sprawie Grażyny M., po rozpoznaniu, przekazanego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Okręgowy w S. postanowieniem z dnia 15 marca 2002 r., zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy:

„Czy jest naruszeniem zasady przyjętej w przepisie art. 443

k.p.k. ustalenie, że sprawca dopuścił się czynu zarzucanego mu w

postaci innej czynności sprawczej niż to przyjął Sąd rozpoznający

sprawę po raz pierwszy w sytuacji, gdy poprzedni wyrok został uchy-

lony, a sprawę przekazano do ponownego rozpoznania na skutek

apelacji wniesionej na korzyść oskarżonego?”

u c h w a l i ł udzielić odpowiedzi j a k w y ż e j .

UZASADNIENIE

Przedstawione Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne wyłoniło

się w następującej sytuacji procesowej:

Sąd Rejonowy w S., wyrokiem z dnia 19 lipca 2000 r., II K 586/00,

akceptując opis czynu zamieszczony w skardze publicznej, uznał Grażynę

Majchrzak za winną tego, że „... w budynku Sekcji Przewozów Pasażerskich PKP, w pomieszczeniu Związku Zawodowego <Solidarność 80>

ukryła dokumentację związaną z funkcjonowaniem PKP, którą nie miała

prawa wyłącznie rozporządzać”, a więc popełnienia przestępstwa określonego w art. 276 k.k. – i na podstawie tego przepisu wymierzył jej karę 3

miesięcy ograniczenia wolności.

Oskarżona podniosła w apelacji m. in. zarzut „obrazy art. 276 k.k.

przez błędne przyjęcie, że czynności oskarżonej wypełniły ustawowe znamiona tego występku”. W wyniku rozpoznania apelacji Sąd Okręgowy w S.,

wyrokiem z dnia 15 grudnia 2000 r., IV Ka 1211/00, uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania.

W uzasadnieniu tego wyroku Sąd Okręgowy stwierdził, że ustalenia faktyczne dokonane przez sąd pierwszej instancji nie wskazują na wyczerpanie ustawowego znamienia „ukrycia” dokumentów, „natomiast zupełnie inną rzeczą jest kwestia, czy (...) oskarżona dokumenty te umyślnie uczyniła

niedostępnymi dla osób uprawnionych do dysponowania nimi”. Sąd Rejonowy – jak stwierdza Sąd Okręgowy w dalszej części uzasadnienia – nie

rozważył bowiem „w oparciu o zebrany materiał dowodowy, który był ku

temu wystarczający, czy działanie oskarżonej wyczerpuje znamię <usunięcia> (art. 276 k.k.) dokumentów”. W konkluzji Sąd Okręgowy, przyznając,

„że wyrok dotknięty jest obrazą prawa materialnego, nie miał podstaw do

jego zmiany przez uniewinnienie oskarżonej”, ponieważ „brak rozważań

Sądu Rejonowego”, dotyczących czynu w postaci „usunięcia” dokumentów

sprawia, iż zaskarżony wyrok, „nie wyjaśniający ostatecznie sprawy”, należało uchylić i sprawę przekazać do ponownego rozpoznania.

Sąd Rejonowy rozpoznający sprawę ponownie, przed zamknięciem

przewodu sądowego „na podstawie art. 399 § 1 k.p.k. uprzedził strony o

możliwości zmiany opisu czynu przez przyjęcie, iż oskarżona nie ukryła dokumentów, lecz je usunęła” – a następnie, wyrokiem z dnia 22 czerwca

2001 r., II K 122/01 uznał oskarżoną za winną przestępstwa określonego w

art. 276 k.k., popełnionego przez „usunięcie”, a nie „ukrycie” dokumentów, i

wymierzył taką samą karę, jaką orzeczono poprzednio.

Sąd Okręgowy w S., przy rozpoznawaniu apelacji wniesionej przez

oskarżoną od tego wyroku, i kwestionującej wyrok w całości, powziął wątpliwość wyrażoną w przedstawionym pytaniu. „Ustalenie, że oskarżona

usunęła dokumentację, a nie ukryła ją, jest – zdaniem sądu odwoławczego

– nowym ustaleniem, niekorzystnym dla oskarżonej”. Wątpliwość tę sąd

uzasadniał ponadto treścią wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 lutego

2000 r., V KKN 137/99 (OSNKW 2000, z. 3-4, poz. 31), w którego tezie wyrażono pogląd, iż sytuacja prawna oskarżonego nie może ulec pogorszeniu

– także w sferze ustaleń faktycznych – jeżeli nie wniesiono środka odwoławczego na jego niekorzyść.

Prokurator Krajowy, ustosunkowując się do przedstawionego zagadnienia, złożył wniosek o podjęcie uchwały wyrażającej pogląd, iż nie stanowi naruszenia zakazu reformationis in peius przyjęcie w opisie czynu –

po ponownym rozpoznaniu sprawy – innej czynności sprawczej niż w orze-

czeniu wydanym pierwotnie, mimo niezaskarżenia wyroku na niekorzyść

oskarżonego. Prokurator, nie kwestionując zakazu „jakiegokolwiek pogorszenia sytuacji oskarżonego, jeżeli uchylone orzeczenie zaskarżone było

tylko na jego korzyść”, twierdził, że za orzeczenie surowsze niż uchylone

(art. 443 k.p.k.) uznaje się orzeczenie powodujące realnie większą – w porównaniu z orzeczeniem uchylonym – dolegliwość. Skutek taki nie powstaje

w wypadku, w którym Sąd w toku ponownego rozpoznania sprawy zmienia

opis czynu przez przyjęcie, iż dokonany został inną czynnością sprawczą –

bo nie powoduje to negatywnych skutków dla sytuacji prawnej oskarżonego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Na wstępie niniejszych rozważań wskazać należy na okoliczność mającą istotne znaczenie dla właściwego odczytania treści sformułowanego

pytania, a więc dla możliwości oceny, czy przedstawiony Sądowi Najwyższemu problem pozwala potwierdzić, że w sprawie rzeczywiście wyłoniło

się zagadnienie prawne. Niezbędne jest zatem stwierdzenie, że zamieszczone w zredagowanym pytaniu pojęcie „ustalenie” – odniesione do „innej

czynności sprawczej” – jest tutaj synonimem pojęcia „przyjęcie”, a nie

oznacza wcale, że – w założeniach pytania – sąd ponownie rozpoznający

sprawę dokonał nowych ustaleń faktycznych, umożliwiających następnie

zmianę opisu czynu w zakresie znamienia czynności wykonawczej. Lektura

akt sprawy nie pozostawia bowiem żadnych wątpliwości, że ustalenia sądu

rozpoznającego sprawę po raz pierwszy nie różnią się w najmniejszym

stopniu od ustaleń poczynionych przez sąd rozpoznający sprawę ponownie, a stwierdzenie to z całą stanowczością dotyczy również ustaleń w zakresie modus operandi czynności ocenionej pierwotnie jako „ukrycie”, a

później jako „usunięcie” dokumentów. Wystarczy wskazać, że pierwszy z

tych sądów ustalił, iż oskarżona „w obecności” osób żądających wydania

dokumentów „przeniosła je do sąsiedniego pomieszczenia, po czym za-

mknęła je na klucz, a klucz schowała”. Oceniając to zachowanie w płaszczyźnie odmian sprawczych sprecyzowanych w dyspozycji art. 276 k.k.,

sąd ten dokonał następującej oceny: „Ukryciem dokumentów w rozumieniu

tego przepisu jest usunięcie go spod rozporządzenia właściwej osoby i

stworzenie takiego stanu rzeczy, że dokument staje się niedostępny dla

osoby , która ma prawo i chce nim rozporządzać”. W tej samej kwestii sąd

rozpoznający sprawę ponownie ustalił: „na oczach tych osób (...) rozporządziła dokumentami, usuwając je do pomieszczenia (...), do którego klucze

posiadała tylko ona, czym uczyniła te dokumenty niedostępne dla osób

uprawnionych”, a ponieważ „osoby te wiedziały, gdzie dokumenty się znajdują, lecz nie mogły nimi dysponować, zatem czynu tego oskarżona nie

dokonała w znaczeniu czasownikowym <ukrywa>, lecz <usuwa>”.

Wyjaśnienie tej kwestii pozwala przyjąć, że w toku ponownego rozpoznania sprawy nie uległy żadnej zmianie ani ustalenia faktyczne, ani ich

dowodowa podstawa. Wniosku tego nie podważa w żadnej mierze następujące stwierdzenie Sądu Okręgowego, zamieszczone w uzasadnieniu

przedstawionego pytania: „Ustalenie, że oskarżona <usunęła> dokumentację, a nie <ukryła ją>, jest nowym ustaleniem wyczerpującym znamiona

czynu z art. 276 k.k., a więc niekorzystnym dla oskarżonej”. Zwrot „nowe

ustalenie” nie może bowiem – przy znajomości akt sprawy – opisywać niczego innego, jak tylko fakt zmiany prawnej oceny czynu w zakresie postaci zachowania sprawczego.

Sprecyzowanie treści pytania, a w istocie objaśnienie znaczenia użytego w nim pojęcia „ustalenie”, jako odnoszącego się nie do sfery faktów,

lecz do prawnej oceny czynu, wyznacza rzeczywiste granice przedstawionego zagadnienia. Pozwala jednocześnie stwierdzić, że spełnia ono wymogi stawiane zagadnieniu prawnemu, skoro dotyczy trudnej problematyki

funkcji i zakresu działania zakazu reformationis in peius, a wyłoniło się przy

rozpoznawaniu środka odwoławczego i od odpowiedzi na przedstawione

pytanie zależy rozstrzygnięcie sprawy.

Nie sposób nie zauważyć jednak w tym miejscu, że z treści pytania

wynika – i to już po ustaleniu, że postawiono je w sprawie, w której zmianie

uległa prawna ocena wyłącznie czynności wykonawczej, a nie jakiekolwiek

ustalenie faktyczne – że może ono odzwierciedlać wątpliwości dwojakiego

rodzaju.

Pierwsze z nich zdają się wskazywać, że Sąd Okręgowy upatruje

możliwości naruszenia tzw. pośredniego zakazu reformationis in peius

przez samo tylko dokonanie korektury w zakresie prawnej oceny znamienia

czynu, polegającej na wprowadzeniu do opisu czynu w miejsce przyjętego

poprzednio, innego spośród alternatywnie wymienionych w dyspozycji

normy, ustawowego określenia czynności sprawczej – i to przy niezmienionych w tej kwestii ustaleniach faktycznych. Sąd ten nurtuje więc niepewność, czy

zmiana taka nie prowadzi do pogorszenia sytuacji prawnej

oskarżonego, w szczególności w kontekście poglądu wyrażonego w tezie

uzasadnienia przytoczonego wyroku Sądu Najwyższego. Trzeba jednak

stwierdzić, że na wyrok ten wskazano bez wymaganego w takiej sytuacji

związku z treścią przedstawionego pytania. Orzeczenie to wydał bowiem

Sąd Najwyższy w sprawie, która dotyczyła wprawdzie kwestii dopuszczalności – ze względu na zakaz reformationis in peius – zmiany w opisie czynu w zakresie znamion wymienionych alternatywnie w dyspozycji normy,

lecz w sytuacji zasadniczo odmiennej. W sprawie tej sąd pierwszej instancji

dokonał ustaleń faktycznych nie odpowiadających ż a d n e m u z wyliczonych alternatywnie znamion określających postać ciężkiego uszczerbku na

zdrowiu, a sąd apelacyjny – przy braku takich ustaleń – skorygował opis

czynu przez wprowadzenie określenia odpowiadającego jednemu ze znamion. Nie budzi więc żadnych kontrowersji – ale nie ujawnia też żadnego

związku z kwestią powstałą w niniejszej sprawie – wyrażona w kontekście

zakazu wynikającego z art. 434 § 1 k.p.k. teza, iż sytuacja oskarżonego

nie może ulec pogorszeniu „w jakimkolwiek zakresie – w tym również w

sferze ustaleń faktycznych – powodujących, lub tylko mogących powodować, negatywne skutki w sytuacji prawnej oskarżonego”.

Uwzględnienie różnicy dzielącej oba typy sytuacji procesowej może

prowadzić do wniosku, że przedstawiając pytanie Sąd Okręgowy nie zmierzał wcale do uzyskania wykładni zwrotu „orzeczenie surowsze niż uchylone” (art. 443 zd. 1 k.p.k.), lecz do uzyskania odpowiedzi, czy w rozpoznawanej sprawie orzeczenie wydane po ponownym jej rozpoznaniu jest orzeczeniem surowszym, co powinien rozstrzygnąć we własnym zakresie.

Wnioskowi takiemu przeczy jednak fakt, iż pytanie sformułowane w sposób

ogólny dotyczy określonego typu zmiany w opisie czynu. Bez wątpienia

istotna była przy tym zarówno refleksja wynikająca z zawartego w przytoczonej tezie stwierdzenia, że sytuacja prawna oskarżonego nie może ulec

pogorszeniu nie tylko w sferze ustaleń faktycznych, lecz w „jakimkolwiek”

zakresie, jak i fakt, że zakres tzw. pośredniego zakazu reformationis in peius, wynikającego z art. 443 zd. 1 k.p.k., został w postępowaniu ponownym

rozszerzony (w porównaniu z zakresem określonym w art. 408 k.p.k. z

1969 r.) i zrównany z zakresem zakazu bezpośredniego, wyrażonego w art.

434 § 1 k.p.k.

Trzeba podkreślić, że Sąd Okręgowy nie ujawnił w ogóle przyczyn

powstałych wątpliwości, a zatem i powodów, które wskazywałyby, jakie fakty lub skutki prawne mogą grozić pogorszeniem sytuacji prawnej oskarżonego w warunkach zaakceptowania przez sąd apelacyjny dokonanej w niniejszej sprawie korektury w opisie czynu. Uwzględnienie charakteru tej

zmiany nie pozwala przy tym – jak już wskazano – sądzić, że zmianę tę

sytuuje Sąd Okręgowy w warstwie ustaleń faktycznych. Tym bardziej interesujące byłoby zatem ujawnienie, w jakiej sferze i jaki rodzaj możliwych

negatywnych – zdaniem tego Sądu – skutków mógłby pogorszyć sytuację

prawną oskarżonego w porównaniu z wyrokiem zapadłym w postępowaniu

pierwotnym. Niezależnie jednak od istniejącej z tego powodu niedogodności, rozpoznanie stanu wytworzonego zmianą opisu czynu, dokonaną w

niniejszej sprawie, upoważnia do następującego uogólnienia oceny zmiany

tego typu: jeżeli w dyspozycji normy określającej typ przestępstwa znamię

czynności wykonawczej obejmuje alternatywnie dwie lub więcej postaci, to

fakt, iż dokonano pierwotnie ustaleń faktycznych odpowiadających jednej z

nich, i tylko w opisie czynu przyjęto błędnie inną postać czynności sprawczej, a nawet określono tę czynność pojęciem pozaustawowym, nie prowadzi do naruszenia zakazu wynikającego z art. 443 k.p.k. z tego tylko powodu, że w wyniku ponownego rozpoznania sprawy prawną ocenę czynności

sprawczej wyrażono pojęciem ustawowym odpowiadającym dokonanym

uprzednio ustaleniom faktycznym. Innymi słowy: nie jest naruszeniem tzw.

pośredniego zakazu reformationis in peius (art. 443 k.p.k.) przyjęcie w wyniku ponownego rozpoznania sprawy, że czynu dokonano czynnością

sprawczą inną od określonej w wyroku uchylonym – jeżeli ustalenia faktyczne uzasadniające takie przyjęcie poczynione zostały już w czasie

pierwszego rozpoznania sprawy. Wolno też stwierdzić, że – uwzględniając

identyczność zakresów bezpośredniego (art. 434 § 1 k.p.k.) i pośredniego

(art. 443 k.p.k.) zakazu reformationis in peius – tylko postulat zachowania

dwuinstancyjności postępowania, a więc respektowanie prawa stron postępowania do wniesienia środka zaskarżenia, sprzeciwiał się dokonaniu

tej zmiany przez sąd apelacyjny orzekający w toku pierwszego rozpoznania.

Drugim powodem wątpliwości ujawnionych przez Sąd Okręgowy może być pogląd, zgodnie z którym sąd rozpoznający sprawę ponownie nie

może – bez naruszenia zakazu reformationis in peius – przyjąć odmiennej

prawnej oceny czynności sprawczej, ponieważ uchylenie wyroku w wyniku

apelacji wniesionej wyłącznie na korzyść oskarżonego nie uprawnia do do-

konania w zakresie prawnej oceny znamienia czynu takiej zmiany, bez której wydanie wyroku skazującego nie byłoby w ogóle możliwe. Za takim odczytaniem przyczyny wątpliwości Sądu Okręgowego przemawia treść przytoczonego zdania z uzasadnienia tego Sądu, z którego wynika, że – według Sądu – samo tylko dokonanie nowej oceny prawnej jest ustaleniem

niekorzystnym dla oskarżonej, mimo skazania za przestępstwo tego samego – co poprzedni – typu. Uderzający automatyzm tego wniosku – pozbawionego przecież wskazania na inną przyczynę „niekorzystności” wydanego w tych warunkach wyroku – świadczyć może o takim pojmowaniu zakresu zakazu reformations in peius, które za istotne uważa nie kryterium

możliwości pogorszenia sytuacji oskarżonego w porównaniu z orzeczeniem

wydanym poprzednio, lecz pogorszenia jego sytuacji upatruje w samym

fakcie wydania wyroku skazującego, którego podstawą jest ocena wprowadzona dopiero w wyniku ponownego rozpoznania sprawy. W konsekwencji, oznaczałoby to również – czego jednak Sąd Okręgowy nie ujawnia

– że Sąd ten, nolens volens, kwestionuje legalność orzeczenia następczego zawartego w wyroku uchylającym wyrok zapadły uprzednio, ze względu

na uzasadnienie tego orzeczenia. Jeżeli bowiem ujawnia wątpliwość, czy

opisaną wyżej korekturę w zakresie znamienia czynu można uznać za niesprzeczną z zakazem wynikającym z art. 443 zd. 1 (a contrario) k.p.k., to

wątpliwość ta z oczywistą konsekwencją obejmować musi treść wskazań

polecających rozważenie dokonania takiej korekty, jako sprzecznych również z treścią art. 434 § 1 zd. 1 k.p.k.

Przedstawione rozumienie zakazu reformationis in peius nie znajduje

żadnego uzasadnienia i jest sprzeczne z funkcją i zakresem zakazu, sprecyzowanym w polskiej ustawie procesowej. Można – co oczywiste – prezentować całkiem odmienne stanowiska w kwestii potrzeb i zakresu gwarancji, jakich udzielić należy oskarżonemu w wypadku zaskarżenia orzeczenia tylko na jego korzyść: od odmówienia wszelkich gwarancji, a więc

uznania, że ponosi on ryzyko pogorszenia swojej sytuacji procesowej – do

przyznania gwarancji w zakresie dalej idącym od zakazu pogorszenia tej

sytuacji. Twierdzenie natomiast, że zakres działania zakazu reformationis

in peius obejmuje również niedopuszczalność dokonania jakiejkolwiek

zmiany w treści orzeczenia, jeżeli tylko jej dokonanie umożliwia wydanie

ponownie wyroku skazującego, byłoby oczywistym nieporozumieniem, wynikającym z nadinterpretacji zakresu tego zakazu. Tymczasem zakaz ten

ma wyraźnie ustalone granice, skoro sprzeczne z nim jest wyłącznie wydanie w postępowaniu ponownym „orzeczenia surowszego od uchylonego”, a

w postaci bezpośredniej tego zakazu, niedopuszczalność orzekania „na

niekorzyść”. Nie wynika z tego w żaden sposób zakaz dalszego prowadzenia postępowania i wydania orzeczenia skazującego, a więc obowiązek

sądu apelacyjnego ograniczenia zakresu orzekania wyłącznie do potwierdzenia lub wykluczenia zasadności środka zaskarżenia wniesionego na

korzyść oskarżonego. Zakres zakazu reformationis in peius – wynikający

już z samej nazwy tej instytucji, mającej konstrukcję utrwaloną w tradycji

prawniczej – wyznacza zatem treść postanowień zawartych w art. 434 i art.

443 k.p.k.

Co istotne, a co wymaga podkreślenia w związku z sugestią wynikającą z przytoczonego zdania uzasadnienia postanowienia Sądu Okręgowego, punktem odniesienia do oceny, czy orzeczenie zapadłe po ponownym rozpoznaniu sprawy nie narusza zakazu wynikającego z art. 443 k.p.k,

jest treść orzeczenia uchylonego, a nie domniemanego orzeczenia, jakie –

uwzględniając wady stwierdzone przez sąd apelacyjny – należało wydać.

Orzeczenie uchylone wyznaczało sytuację prawną oskarżonego do chwili

wydania orzeczenia przez sąd apelacyjny, skoro w wypadku niezaskarżenia go, jako prawomocne, stanowiłoby podstawę odpowiedzialności i skutków jej ustalenia. Nie do przyjęcia byłby zatem pogląd, że ponowne skazanie narusza zakaz reformationis in peius w każdym wypadku, w którym wy-

eliminowanie konsekwencji uchybienia, jakim dotknięte było orzeczenie

pierwotne, musiałoby prowadzić do uniewinnienia lub ukształtowania sytuacji prawnej oskarżonego korzystniej od wynikającej z treści orzeczenia

uchylonego.

Z tych wszystkich powodów Sąd Najwyższy podjął uchwałę o treści

sformułowanej na wstępie.