Legislator Case Law & Legislation
I KZP 1/12 AI generated

I KZP 1/12 · Sąd Najwyższy

Case Number I KZP 1/12
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

rozpoznanie zażalenia i przekazał, na podstawie art. 441 § 1 k.p.k., Sądowi zabraniu, to ocenie winny podlegać przepisy art. 290 § 1 k.k. oraz art. 278 §

Legislator headnote

AI generated

art. 53 § 1 k.c, art. 207 k.c, art. 441 § 1 k.p.k, art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k, art. 278 § 1 k.k, art. 290 § 1 k.k; I KZP 1/12 · Sąd Najwyższy: 441 § 1 k.p.k., Sądowi zabraniu, to ocenie winny podlegać przepisy art. 290 § 1 k.k. oraz art. 278 §

Keywords

AI generated
art. 53 § 1 k.c art. 207 k.c art. 441 § 1 k.p.k art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k art. 278 § 1 k.k art. 290 § 1 k.k

Cited Legislation

AI generated
art. 53 § 1 k.c
pożytkami rzeczy wspólnej (art. 53 § 1 k.c.), a te powinny podlegać
art. 207 k.c
podziałowi pomiędzy współwłaścicieli lasu zgodnie z treścią art. 207 k.c.
art. 441 § 1 k.p.k
podstawie art. 441 § 1 k.p.k.
art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k
na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k.
art. 278 § 1 k.k
zachowaniem nie wyczerpali ustawowych znamion czynu z art. 278 § 1 k.k.
art. 290 § 1 k.k
z art. 290 § 1 k.k., „a wręcz przeciwnie dopełnili wszelkich
art. 284 § 1 k.k
1 k.k. albo art. 284 § 1 k.k. Dalej podniósł, że wszystkie te przepisy, przy
art. 115 § 9 k.k
energia elektryczna, która obecnie nie jest rzeczą (art. 115 § 9 k.k.).

Cited Case Law

AI generated
III CZP 80/79
III CZP 80/79, OSNCPU 1980, nr 9, poz.
III CZP 72/80
III CZP 72/80, OSNCPU 1981, nr 11, poz.
III CRN 361/73
2728 oraz postanowienie SN z dnia 20 lutego 1974 r., III CRN 361/73, Lex nr
III CZP 9/06
Uchwała z dnia 10 maja 2006 r., III CZP 9/06 Sędzia SN Barbara Myszka (przewodniczący, sprawozdawca) Sędzia SN Irena Gromska-Szuster Sędzia SN Grzegorz Misiurek Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Marzeny K.
III CRN 441/70
jako pożytki [wyrok SN z dnia 29 stycznia 1971 r., III CRN 441/70, Lex nr

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 28 MARCA 2012 R.

I KZP 1/12

Drzewa rosnące w lesie, wycięte w ramach prawidłowej gospodarki

leśnej, na co wskazuje posiadanie świadectwa legalności pozyskania

drewna, stanowią pożytki rzeczy (nieruchomości – lasu) w rozumieniu art.

53 § 1 k.c. W przypadku współwłasności lasu wycięte z niego drzewa,

stanowią, w rozumieniu prawa karnego, dalej rzecz wspólną, i – o ile

zostały one pozyskane w ramach prawidłowej gospodarki leśnej – będą

pożytkami rzeczy wspólnej (art. 53 § 1 k.c.), a te powinny podlegać

podziałowi pomiędzy współwłaścicieli lasu zgodnie z treścią art. 207 k.c. lub

w sposób określony w umowie quoad usum.

Przewodniczący: sędzia SN J. Matras (sprawozdawca).

Sędziowie SN: P. Kalinowski, Z. Puszkarski.

Prokurator Prokuratury Generalnej: B. Mik.

Sąd Najwyższy w sprawie z zażalenia Danuty M., po rozpoznaniu w

Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 28 marca 2012 r., przekazanego na

podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Rejonowy w J., postanowieniem z

dnia 12 grudnia 2011 r., zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej

wykładni ustawy:

„Czy rzeczą cudzą, o której mowa w art. 278 § 1 i w art. 284 § 1

Kodeksu karnego, jest również rzecz, której współwłaścicielem jest sprawca

czynu określonego w tych przepisach?,

jeżeli tak, to czy rzeczą cudzą w tym rozumieniu jest również rzecz, której

współwłaścicielem jest sprawca, a która znajduje się w jego wyłącznym

posiadaniu?”

postanowił o d m ó w i ć podjęcia uchwały.

UZASADNIENIE

Przedstawione Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne wyłoniło

się na tle następującego stanu faktycznego.

W dniu 18 sierpnia 2011 r. Danuta M. złożyła zawiadomienie o

popełnieniu przez ustalone osoby na jej szkodę czynów polegających na

wyrębie drzew w lesie, którego jest współwłaścicielką. W toku czynności

sprawdzających ustalono, że M. T. i H. M. pozyskali drzewo z działek

leśnych, w których posiadają udziały jako współwłaściciele, a czynili to po

uzyskaniu świadectwa legalności pozyskania drewna. Postanowieniem z

dnia 23 września 2011 r. na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k. Policja

odmówiła wszczęcia dochodzenia z powodu braku ustawowych znamion

czynu zabronionego, zaś w dniu 28 września 2011 r. postanowienie to

zostało zatwierdzone przez prokuratora Prokuratury Rejonowej w J. W

uzasadnieniu tego postanowienia wskazano, iż D. M. wraz z siostrą nabyła

spadek, w skład którego wchodziły udziały w działce leśnej, ale o tym nie

zostali poinformowani współwłaściciele lasu, zaś udziały te nie zostały

wyznaczone na gruncie. Ponadto ujęto, że H. M. i M. T. swoim

zachowaniem nie wyczerpali ustawowych znamion czynu z art. 278 § 1 k.k.

w zw. z art. 290 § 1 k.k., „a wręcz przeciwnie dopełnili wszelkich

formalności by pozyskać drewno z lasu zgodnie z przepisami”. Na

postanowienie to zażalenie złożyła pokrzywdzona D. M., a po tym, jak do

tego środka zaskarżenia nie przychylił się prokurator, zażalenie zostało

przekazane do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w J., który odroczył

rozpoznanie zażalenia i przekazał, na podstawie art. 441 § 1 k.p.k., Sądowi

Najwyższemu zagadnienie prawne wymagające zasadniczej wykładni

ustawy, ujęte w formie pytań przedstawionych powyżej.

W uzasadnieniu postanowienia Sąd odwoławczy podkreślił, że

rozpoznając zażalenie należy rozstrzygnąć, czy rzeczywiście czyny, o które

chodzi w sprawie nie wyczerpują znamion żadnego z przepisów ustawy

karnej, a skoro czyny te polegały za wyrębie drzewa z lasu a następnie jego

zabraniu, to ocenie winny podlegać przepisy art. 290 § 1 k.k. oraz art. 278 §

1 k.k. albo art. 284 § 1 k.k. Dalej podniósł, że wszystkie te przepisy, przy

czym art. 290 § 1 k.k. implicite, wymieniają „cudzość” rzeczy stanowiącej

przedmiot czynności wykonawczej, a w sprawie istnieje wątpliwość, czy

wycięte drzewa można ocenić jako cudze w rozumieniu praw karnego.

Wskazując na znaczenie tego pojęcia dla rozpoznania sprawy w

postępowaniu zażaleniowym, Sąd Rejonowy w J. przedstawił uwagi, które –

w jego ocenie – uzasadniają stwierdzenie istnienia w niniejszej sprawie

zagadnienia prawnego. Uwagi te oparł, skrótowo rzecz przedstawiając, na

twierdzeniu, że:

– wobec niemożności oparcia się na zdefiniowaniu tego pojęcia na gruncie

języka potocznego, a to wobec chociażby wątpliwości co do tego czy

„cudzość” odnosi się do stanu własności, czy posiadania, poszukiwanie

odpowiedzi w sferze języka prawnego bądź prawniczego także nie daje

rezultatu;

– orzecznictwo Sądu Najwyższego i sądów powszechnych nie zajęło się

przedstawionym problemem w sposób rozstrzygający, a tylko kilka

orzeczeń – jak to ujął pytający sąd – „zaledwie dotyka problemu”. Wśród

tych wymieniono: uchwały Sądu Najwyższego: z dnia 19 kwietnia 1977 r.,

VII KZP 3/77 oraz z dnia 20 maja 1993 r., I KZP 10/93, wyroki Sądu

Najwyższego: z dnia 23 listopada 1987 r., I KR 335/87, z dnia 9 kwietnia

1997 r., III KKN 241/96 (mylnie powołany jako uchwała – uwaga SN), wyrok

Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 14 sierpnia 2002 r., II AKa

1295/02, KZS 2002/9/13;

– w podsumowującym dorobek nauki „Systemie prawa karnego” [red. R.

Zawłocki: (red.): Tom 9, Warszawa 2011, s. 68] kwestia statusu rzeczy

cudzej została potraktowana marginalnie, albowiem wskazano bowiem

jedynie, że za „rzecz cudzą należy uznać rzecz, którą sprawca nie ma

prawa rozporządzać”.

W końcowej części uzasadnienia występujący z pytaniem prawnym

sąd podniósł, że poglądy wypowiedziane w orzecznictwie nie są

przekonujące i wskazał na trzy elementy, które je podważają. Po pierwsze,

w Kodeksie karnym z 1997 r. nastąpiła zmiana pojęcia „mienie” na pojęcie

„rzecz”, co miało zbliżać rozwiązania prawa karnego do prawa cywilnego, a

nadto wobec „wyrugowania” podziału na mienie i mienie społeczne,

poglądy co do znamion zapadłe w poprzednim stanie prawnym mogą być

stosowane obecnie co najwyżej w pewnym zakresie, a w nim znamię

„cudzości” się nie mieści. Po drugie, zawarte w orzeczeniach Sądu

Najwyższego i sądów apelacyjnych poglądy zostały powzięte w sprawach

mających za przedmiot „kilka oderwanych przypadków” (konkubinat, spółka

a wspólnicy, kradzież leśna, stosunki majątkowe w małżeństwie), co nie

pozwala na uznanie, że istnieje jednolita linia orzecznicza. Po trzecie,

dopatrzył się w tych wypowiedziach i poglądach braku wyczerpującego i

spójnego uzasadnienia, które by znalazło podstawy zarówno w prawie

cywilnym, jak i w prawie karnym. Końcowo Sąd Rejonowy w J. wskazał, że

rzecz stanowiąca przedmiot czynności wykonawczej jest własnością

zarówno pokrzywdzonej, jak i sprawców oraz osób trzecich, przy czym nie

pozostaje we wspólnym posiadaniu wszystkich współwłaścicieli, ale jest

fizycznie wydzielona quoad usum między obu sprawców z wyłączeniem

wszystkich innych współwłaścicieli.

Prokurator Prokuratury Generalnej w swym pisemnym stanowisku

wniósł o odmowę podjęcia uchwały, wskazując, że Sąd Rejonowy w J.

oczekuje nie zasadniczej wykładni ustawy, ale rozstrzygnięcia konkretnej

sytuacji procesowej w określonym stanie faktycznym, przy czym problemy

poruszane

w

uzasadnieniu

pytania

prawnego

były

wielokrotnie

przedmiotem wypowiedzi zarówno orzecznictwa sądowego, jak i doktryny

prawa karnego. Przedstawiając te wypowiedzi prokurator wskazał nadto, że

jedyny spór, jaki zarysował się na tle czynności wykonawczych podjętych

przez sprawcę – współwłaściciela w stosunku do rzeczy objętej

współwłasnością, dotyczy możliwości kwalifikowania tego zachowania jako

kradzieży lub przywłaszczenia, przy czym wskazał także, iż jeżeli dojdzie

do

fizycznego

podziału

(używania)

rzeczy

wspólnej

pomiędzy

współwłaścicieli i każdy z współwłaścicieli godzi się na samodzielne

władanie określoną częścią rzeczy z wyłączeniem innych współwłaścicieli,

to „zabór mienia z danej części wspólnej będzie traktowany jako zabór”.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

W sprawie niniejszej nie został spełniony najistotniejszy z warunków

skutecznego wystąpienia z pytaniem prawnym na podstawie art. 441 § 1

k.p.k., tj. wyłonienie się zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej

wykładni ustawy. Stwierdzenie to dotyczy obu postawionych pytań.

Zagadnienie prawne w kontekście przepisu art. 441 § 1 k.p.k. ujmowane

być musi jako istotny problem interpretacyjny, który dotyczy przepisu (lub

grupy przepisów), rozbieżnie interpretowanego (interpretowanych) w

orzecznictwie sądowym, bądź też takiego (takich), którego (których)

wadliwa

redakcja

lub

niejasna

formuła

umożliwia

przeciwstawne

interpretacje. Co więcej, tak ujęty problem interpretacyjny wymaga

zasadniczej wykładni ustawy, a więc takiej, która odnosi się do ważnych

zagadnień, zaś podjęcie wykładni ma na celu zapobieganie rozbieżnościom

interpretacyjnym w praktyce sądowej. W niniejszej sprawie takim istotnym

problemem interpretacyjnym mają być przepisy art. 278 § 1 k.k., art. 284 §

1 k.k. i art. 290 § 1 k.k. przez to, że zawierają – w art. 290 § 1 k.k. w sposób

dorozumiany – zwrot „cudza rzecz”, którego znaczenie normatywne budzi

wątpliwość

w

sytuacji,

gdy

rzecz

ta

jest

przedmiotem

czynu

wyczerpującego wszystkie inne znamiona przestępstwa z art. 278 § 1 k.k.

lub art. 284 § 1 k.k., a jego sprawcą jest współwłaściciel tej rzeczy

(pierwsze pytanie), także wyłącznie ją posiadający (pytanie drugie).

Od razu trzeba stwierdzić, że uzasadnianie pytania prawnego, także w

kontekście normatywnym przepisu art. 290 §1 k.k., jest w realiach

faktycznych sprawy chybione. W przypadku, gdy sprawcy wyrębu drzewa

następnie dokonują jego przywłaszczenia (ewentualnie poprzedzonego

zaborem), to przepis art. 290 § 1 k.k. penalizujący samą czynność wyrębu

drzewa w celu przywłaszczenia (a więc samą czynność realizowaną na

„przedpolu” kradzieży), nie ma zastosowania w kwalifikacji prawnej takiego

czynu (por. np. wyrok SN z dnia 9 kwietnia 1997 r., III KKN 241/96, OSP

1998, Nr 5, poz. 95), a zatem nie może również stanowić przedmiotu

analizy prawnej w ramach złożonego zażalenia. Nietrudno zauważyć, że

problemem prawnym wymagającym zasadniczej wykładni ustawy dla Sądu

Rejonowego w J. nie jest właściwie zwrot „cudza rzecz”, ale wyłącznie

słowo „cudza”. Sąd ten nie ma przecież wątpliwości, że drzewo będące

przedmiotem czynu (wyrąb i zabór) stanowi rzecz w rozumieniu prawa

karnego, a ma jedynie wątpliwość, czy drzewo to miało dla sprawców czynu

status

„cudzej”

rzeczy.

Od

strony

formalnoprawnej

pytanie

Sądu

Rejonowego w J. jest również wadliwe z tego powodu, że nie wykazano

nawet w najmniejszym stopniu, aby istniały rozbieżne interpretacje tego

zwrotu w orzecznictwie sądowym w obu układach przedstawionych pytań, a

więc

gdy sprawcą czynu jest współwłaściciel rzeczy.

Przywołane

orzeczenia w żadnej mierze bowiem nie wskazują na różną interpretację

znamienia „cudza rzecz” lub też „cudze mienie”. Co więcej, wynika z nich

zgodnie, że mieniem cudzym jest mienie konkubenta dla drugiego

konkubenta (wyrok SN z dnia 23 listopada 1987 r., I KR 335/87), mienie

spółki z ograniczoną odpowiedzialnością dla jej wspólników (uchwała SN z

dnia 20 maja 1993 r., I KZP 10/93, OSNKW 1993, z. 7-8, poz. 44), mienie

współmałżonka dla drugiego współmałżonka (wyrok SA w Krakowie z dnia

14 sierpnia 2002 r., II AKa 1295/02, KZS 2002, z. 9, poz.13), a dalej, że

rzecz stanowiąca współwłasność jest dla każdego ze współwłaścicieli

rzeczą cudzą (wyrok SN z dnia 9 kwietnia 1997 r., III KKN 241/96, OSP

1998, z. 5, poz. 95). W uzasadnieniu pytania prawnego wskazano również

na poglądy doktryny, że cudze mienie to mienie, które ma właściciela, a do

tego mienia sprawcy przestępstwa nie przysługuje żadne prawo rzeczowe

wyłączające inne osoby. Występujący z pytaniem prawnym sąd nie wykazał

również, aby ten normatywny zwrot był niejasny lub wadliwie zredagowany.

Najistotniejszą

część

argumentacji

Sądu

odwoławczego

stanowiły

natomiast te okoliczności, które nie miały jakiegokolwiek znaczenia dla

przekazanego pytania prawnego. Tak bowiem należy ocenić te uwagi, które

dotyczyły

konkurencyjności

cywilnego

i

karnego

trybu

ochrony

współwłasności rzeczy cudzej, czy też – zupełnie błędne – uwagi o

konieczności zmiany poglądów co do znamion czynów skierowanych

przeciwko mieniu z uwagi na zastąpienie w Kodeksie karnym z 1997 r.

sformułowania „mienie” – zwrotem „rzecz”.

Przypomnieć należy, że brak jest podstaw do podjęcia uchwały w

trybie art. 441 §1 k.p.k., gdy sąd odwoławczy nie wskazuje żadnych

okoliczności, ani nowych, ani takich, które były dotychczas znane i

stanowiły przedmiot rozważań w doktrynie i orzecznictwie, ale wymagają

one, z uwagi na ważkie racje, ponownej interpretacji i powinny wpłynąć na

zmianę linii orzecznictwa (np. postanowienie SN z dnia 21 lutego 1973 r., VI

KZP 71/72, OSNKW 1973, z. 5, poz. 63; uchwała SN z dnia 21 marca 2007

r., I KZP 39/06, OSNKW 2007, z. 4, poz. 30; R. A. Stefański: Instytucja

pytań prawnych do Sądu Najwyższego w sprawach karnych, Kraków 2001,

s. 274-275). Taką okolicznością w realiach niniejszej sprawy z pewnością

nie jest zastąpienie w Kodeksie karnym z 1997 r. słowa „mienie” zwrotem

„rzecz” (co do powodów tej zmiany por. np. M. Dąbrowska-Kardas, P.

Kardas, Przestępstwa przeciwko mieniu. Nowa kodyfikacja karna. Zeszyt

21, 1998, s. 29-32 oraz A. Marek, T. Oczkowski w: System prawa karnego.

Tom 9, Przestępstwa przeciwko mieniu i gospodarcze, R. Zawłocki [red.],

Warszawa 2011, s. 60-61), albowiem zmiana ta w systemie prawa miała

charakter porządkujący, zaś pojęcie „rzeczy” mieściło się w zakresie

szerszego wówczas pojęcia „mienie”, w skład którego wchodziła np.

energia elektryczna, która obecnie nie jest rzeczą (art. 115 § 9 k.k.).

Podkreślić natomiast należy, że w regułach wykładni prawa jest

ugruntowane stwierdzenie, iż przy braku definicji legalnych określonego

pojęcia należy sięgnąć po te, które mają ustalone znaczenie w

orzecznictwie i doktrynie prawniczej (por. M. Zieliński, Wykładnia prawa.

Zasady. Reguły. Wskazówki, Warszawa 2002, s. 267-268; J. Leszczyński,

Zagadnienia teorii stosowania prawa. Doktryna i tezy orzecznictwa, Kraków

2004, s. 160-161; L. Morawski, Zasady wykładni prawa, Toruń 2006, s. 99).

W takim układzie, gdy co do znaczenia określonego terminu prawnego

istnieje zgodność stanowisk doktryny i orzecznictwa, to należy takie

znaczenie respektować bez odwoływania się do znaczenia wynikającego

ze

słowników

języka

ogólnego

i

bez

stosowania

innych

reguł

interpretacyjnych (M. Zieliński: Wykładnia..., s. 268 oraz s. 314-315 i ujęte

tam reguły 10 i 12; L. Morawski: Zasady…, s. 99; uchwała SN z dnia 30

czerwca 2008 r., I KZP 10/08, OSNKW 2008, z. 8, poz. 53). Taka właśnie

sytuacja ma miejsce w zakresie relacji prawnej zwrotu „cudza rzecz” do

uprawnień współwłaściciela rzeczy i to bez różnicowania charakteru

współwłasności (ułamkowa lub łączna). Jeszcze przed wejściem w życie

Kodeksu karnego z 1932 r. Sąd Najwyższy wskazywał, że rzeczą cudzą w

rozumieniu prawa karnego dla każdego ze współwłaścicieli jest rzecz

będąca przedmiotem współwłasności (Orzeczenie Pełnego Kompletu Izby

Drugiej Sądu Najwyższego z dnia 2 grudnia 1919 r. Zb. Orzeczeń SN Izba

Karna 1919, poz. 71; wyrok SN z dnia 9 maja 1927 r., II K 543/1927, Zb.

Orzeczeń SN Izba Karna 1927, nr 1, poz. 60). Warto przytoczyć pogląd z

orzeczenia

Pełnego

Kompletu

Izby

Drugiej

Sądu

Najwyższego

wypowiedziany jeszcze na tle rosyjskiego kodeksu karnego z 1903 r.,

chociażby z racji wyłożenia w jednym zdaniu powodów przyjęcia takiego

poglądu: <”rzecz wspólna” podpada pod pojęcie „rzeczy cudzej” ze względu

na ograniczenie prawa własności współwłaścicieli do rzeczy, znajdującej

się w niepodzielności lub należącej do spółki, i że przeto kradzież takiej

rzeczy jest w zasadzie możebna> (strona 161 Zbioru – podkr. SN). Na

gruncie Kodeksów karnych z 1932 r., 1969 r. i 1997 r. na tle tożsamych w

istocie przepisów stanowiących treść pytania prawnego ujętego w pkt 1 (art.

257 § 1 k.k., art. 262 § 1 k.k. z 1932 r.; art. 203 § 1 k.k., art. 204 § 1 k.k. z

1969 r. oraz art. 278 § 1 k.k. i art. 284 § 1 k.k. z 1997 r.) wypowiadano w

orzecznictwie Sądu Najwyższego konsekwentny pogląd, że rzecz wspólna

(niepodzielna) jest rzeczą cudzą wobec każdego ze współwłaścicieli i może

być przedmiotem kradzieży lub przywłaszczenia dokonanego przez

współwłaściciela, dopóki trwa jej niepodzielność. Takie stanowisko Sąd

Najwyższy zajmował na tle art. 257 § 1 i art. 262 § 1 k.k. z 1932 r. (wyrok

SN z dnia 18 września 1934 r., 1 K. 487/34, Zb. Orzeczeń SN Izba Karna

1935, z. 3, poz. 102; wyrok SN z dnia 19 grudnia 1934 r., 1 K. 987/34, Zb.

Orzeczeń SN Izba Karna 1935, z. 7, poz. 287; wyrok SN z dnia 24 lutego

1937 r., 2 K. 1661/36, Zb. Orzeczeń SN Izba Karna 1937, z. 9, poz. 225),

odnosząc ten pogląd również do mienia ruchomego wchodzącego w skład

majątku wspólnego obojga małżonków, przy czym podkreślał, że

rozporządzenie takim mieniem przez jednego z małżonków może rodzić

odpowiedzialność za kradzież lub przywłaszczenie w zależności od

sposobu działania sprawcy (wyrok SN z dnia 19 listopada 1957 r., II KO

83/57, RPEiS 1958, nr 4, s. 332). Także w doktrynie wyrażano tożsame

stanowisko (W. Makowski: Kodeks karny. Część szczególna, Warszawa

1932, s. 588; S. Glaser, A. Mogilnicki: Kodeks karny. Komentarz, Kraków

1934, s. 879-880; L. Peiper: Komentarz do kodeksu karnego, Kraków 1936,

s. 544; J. Makarewicz: Kodeks karny z komentarzem, Lwów 1938, s. 585; J.

Nisenson, M. Siewierski: Kodeks karny i prawo o wykroczeniach.

Komentarz, orzecznictwo, przepisy wprowadzające i związkowe, Łódź

1947, s. 273, 284; M. Siewierski: Kodeks karny i Prawo o wykroczeniach.

Komentarz, Warszawa 1963, s. 346). Po wejściu w życie Kodeksu karnego

z 1969 r. dalej konsekwentnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego

przyjmowano, że zwrot „cudze mienie” występujący expressis verbis w art.

203, 204, 205, 212 §1 i art. 214 § 1 tego kodeksu należy rozumieć jako

mienie, którym sprawca nie ma prawa wyłącznie rozporządzać, zaś termin

„cudze” oznacza, iż mienie to ma właściciela i że do tego mienia nie

przysługuje sprawcy przestępstwa żadne prawo rzeczowe wyłączające inne

osoby (uchwała SN z dnia 20 maja 1993 r., I KZP 10/93, OSNKW 1993, z.

7-8, poz. 44 – podkr. SN). Stanowisko to pozostało niezmienne na tle

Kodeksu karnego z 1969 r. Wystarczy przywołać wypowiedzi W.

Śliwowskiego (Prawo karne, Warszawa 1986, s. 536), W. Świdy (w: I.

Andrejew, W. Świda, W. Wolter: Kodeks karny z komentarzem, Warszawa

1973, s. 579) czy też J. Bafii (J. Bafia, K. Mioduski, M. Siewierski: Kodeks

karny. Komentarz, Warszawa 1987, s. 253). Nie zmieniły nic w tej materii,

bo jak wskazano wcześniej i zmienić nie mogły, regulacje Kodeksu karnego

z 1997 r. Dalej konsekwentnie uznawano, tak w orzecznictwie, jak i w

doktrynie oraz w piśmiennictwie prawniczym, że w zakresie przestępstw

przeciwko mieniu, cudzymi rzeczami są także rzeczy będące własnością

wspólną sprawcy i innej osoby (por. postanowienie SN z dnia 29 sierpnia

2007 r., I KZP 18/07, OSNKW 2007, z. 9, poz. 64; System prawa

karnego…, s. 75-76, 109; O. Górniok w: O. Górniok. S. Hoc, M. Kalitowski,

S.M. Przyjemski, Z. Sienkiewicz, J. Szumski, L. Tyszkiewicz, A. Wąsek:

Kodeks karny. Komentarz, tom II, Gdańsk 2005, s. 386; A. Marek: Kodeks

karny. Komentarz, Warszawa 2010, s. 2010, s. 590; M. Kulik w: M.

Mozgawa [red.]: Kodeks karny. Praktyczny komentarz, Kraków 2006, s.

536-537, 552; B. Michalski w: Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz

do artykułów 222-316, A. Wąsek [red.]: Warszawa 2006, s. 967-968; M.

Dąbrowska-Kardas, P. Kardas w: A. Zoll [red.], Kodeks karny. Część

szczególna, Tom II, Warszawa 2008, s. 45-46, 207-208; E. Pływaczewski

w: M. Filar [red.]: Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2010, s. 1166; R. A.

Stefański, Odpowiedzialność karna za zabór mienia

stanowiącego

wspólność majątkową, Prok. i Pr. 1995, nr 10, s. 118-119; A. Piaczyńska:

Przywłaszczenie składnika spadku przez współspadkobiercę – Prok. i Pr.

2011, nr 3, s. 93-94; A. Sośnicka: Odpowiedzialność karna za zabór mienia

stanowiącego wspólność majątkową, Studia Iuridica Lublinensia 2006, nr 8,

s. 142-144). Skoro zatem zwrot „cudza rzecz”, współokreślający obecnie

np. znamiona przestępstw z art. 278 § 1 k.k. i art. 284 § 1 k.k., ma

utrwalone w orzecznictwie i w doktrynie prawniczej znaczenie, także w

odniesieniu do sprawcy, którym jest współwłaściciel tej rzeczy, to brak było

podstaw do podjęcia uchwały i udzielenia odpowiedzi na pytanie ujęte w pkt

1 postanowienia.

Drugie pytanie sądu już w jego warstwie językowej wyklucza

możliwość podjęcia uchwały. Po pierwsze, kwestia posiadania rzeczy

wspólnej, nawet posiadania wyłącznego, jako jednego z uprawnień

współwłaścicieli (art. 206 k.c.) nie ma żadnego znaczenia dla statusu

prawnego rzeczy objętej współwłasnością. Dopóki nie nastąpi zniesienie

współwłasności takiej rzeczy, to rzecz ta – w rozumieniu prawa karnego –

dalej pozostaje rzeczą cudzą dla każdego współwłaściciela. Jest zatem

oczywiste, że stosunków własnościowych w tym obszarze nie zmienia

również dokonany podział do użytkowania (quoad usum), bo to tej instytucji

dotyczy w istocie drugie pytanie. Natomiast posiadanie tej rzeczy ma

znaczenie

dla

ustalenia

czy

jest

możliwe

zrealizowanie

przez

współwłaściciela czynności zaboru rzeczy w celu jej przywłaszczenia, czy

też można dopuścić się tylko przywłaszczenia takiej rzeczy. W tym

kontekście, na co zwraca uwagę w swoim stanowisku procesowym

prokurator Prokuratury Generalnej, można dostrzec różne stanowiska

doktryny, jak i orzecznictwa, przy czym rozbieżność ta jest wynikiem

uogólniania pewnych stwierdzeń podjętych w realiach określonych spraw.

Nie ma przy tym pola do analizowania tego sporu w niniejszej sprawie,

skoro dla rozstrzygnięcia niniejszego zażalenia nie ma znaczenia kwestia

kwalifikowania czynu, ale jedynie to, czy zachowanie sprawców realizuje w

ogóle znamiona ustawy karnej. Po drugie, tryb przewidziany w art. 441 § 1

k.p.k. nie może służyć do przekazywania Sądowi Najwyższemu kazusów

celem ich rozwiązania, a tak w istocie postąpił występujący z pytaniem

prawnym sąd, nie próbując nawet podjąć próby interpretacji zaistniałego

stanu faktycznego z uwzględnieniem przepisów prawa. W tym ujęciu należy

wskazać, że treść drugiego pytania nie oddaje sedna problemu, który

wyartykułowany został w końcowej części postanowienia. Problem ten

związany jest z uprawnieniami współwłaścicieli korzystających z rzeczy

wspólnej w ramach podziału quoad usum i oceną tychże na gruncie prawa

karnego. Rzecz jednak w tym, że oczywiste braki w sferze ustaleń

faktycznych – pomijając już niepozostającą w związku z tym zagadnieniem

treścią pytania – uniemożliwiają odniesienie się do tej kwestii, która, jak się

wydaje, nurtuje występujący z pytaniem sąd. Otóż sąd ten dowolnie przyjął,

że działka leśna, z której wycięto drzewa nie pozostaje we wspólnym

posiadaniu wszystkich współwłaścicieli, ale jest fizycznie wydzielona quoad

usum

między

obu

sprawców

z

wyłączeniem

wszystkich

innych

współwłaścicieli. Z uzasadnienia postanowienia o odmowie wszczęcia

dochodzenia wcale bowiem nie wynika, aby matka pokrzywdzonej nie była

w posiadaniu tej części lasu, z którego wycięto drzewa, a więc by nastąpił

podział quoad usum z wyłączeniem matki D. M. Z zawiadomienia o

popełnieniu przestępstwa, jedynego dokumentu sporządzonego w formie

protokołu, wynika bowiem, że część działki nr 61 (odziedziczonej przez

pokrzywdzoną po matce) miała swoje granice określone kopcami i kołkami,

i to z tej części wycięto drzewa. Z notatek urzędowych z tzw. rozpytania

wynika tymczasem, że matka pokrzywdzonej „nie zgłaszała swojego

udziału” w działce nr 61, zaś H. M. wprost stwierdził, iż na gruncie w ogóle

nie można jednoznacznie stwierdzić jak przebiega granica. Już te

oświadczenia wskazują na poważną wątpliwość czy rzeczywiście w

niniejszej sprawie można mówić o istnieniu podziału działki nr 61 do

korzystania, a więc o istnieniu zawartej wiele lat temu umowy pomiędzy

wszystkimi współwłaścicielami a nadto, jeśli umowa taka została zawarta,

jaka była jej treść. Ponadto sąd pominął, czy umowa ta, jeśli rzeczywiście

została kiedyś zawarta, zachowuje moc w sytuacji zaistnienia zmian po

stronie współwłaścicieli. Z tym ostatnim stwierdzeniem łączy się treść

notatki /.../, z której wynika, że obaj sprawcy mieli świadomość, iż z chwilą

prawomocnego stwierdzenia nabycia spadku przez D. M. nie będzie zgody

na wycięcie drzew.

Abstrahując od braków w zakresie ustaleń faktycznych, poczynić

wypada kilka uwag natury ogólnej na tle instytucji quoad usum. Regulacja

ustawowa

wskazuje,

iż

każdy

ze

współwłaścicieli

ma

prawo

współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim

zakresie, jaki da się pogodzić z tożsamymi uprawnieniami pozostałych

współwłaścicieli (art. 206 k.c.). Stosownie zaś do przepisu art. 207 k.c.

pożytki i inne przychody z rzeczy wspólnej przypadają współwłaścicielom w

stosunku do wielkości udziałów i w takim samym stosunku współwłaściciele

ponoszą wydatki związane z rzeczą wspólną. Regułą jest więc, że to co

stanowi pożytek rzeczy wspólnej przynależy wszystkim współwłaścicielom,

a nie wyłącznie temu, który pożytek uzyskał. Tak więc to, że jeden ze

współwłaścicieli rzeczy jej nie posiada ani też nie realizuje w drodze

roszczenia

swojego

uprawnienia

do

współposiadania

nie

stanowi

przeszkody do domagania się partycypowania w przychodach rzeczy (E.

Skowrońska-Bocian w: Kodeks cywilny. Tom I. Komentarz do artykułów 144911, K. Pietrzykowski [red.]: Warszawa 2008, s. 607 i przywołane tam

orzecznictwo).

Ten

model

ustawowy

może

zostać

odmiennie

ukształtowanym w drodze umowy (A. Gniewek w: System prawa

prywatnego. Prawo rzeczowe. Tom 3, T. Dybowski [red.]: Warszawa 2007,

s. 462-463). Taką formą umownej regulacji jest umowa o podział do

korzystania quoad usum, której treścią jest wydzielenie poszczególnych

części rzeczy wspólnej do wyłącznego korzystania (użytkowania) przez

poszczególnych współwłaścicieli

(E.

Skowrońska-Bocian

w:

Kodeks

cywilny…, s. 664; A. Cisek w: Kodeks cywilny. Komentarz, E. Gniewek

[red.]: Warszawa 2011, s. 353; S. Rudnicki: Komentarz do Kodeksu

cywilnego. Księga druga. Własność i inne prawa rzeczowe, Warszawa

2007, s. 288; uchwała SN z dnia 28 września 1963 r., III CO 33/62,

OSNCPU 1964, z. 2, poz. 22). Wynikiem takiego podziału jest to, że każdy

ze współwłaścicieli ma uprawnienie do odrębnego korzystania z określonej

części rzeczy wspólnej, a więc nie tracąc posiadania samoistnego uzyskuje

posiadanie zależne wydzielonych części rzeczy (A. Gniewek w: System…,

s.

466-467).

W

takiej

sytuacji

o

uprawnieniu

poszczególnych

współwłaścicieli do wyłącznego korzystania z określonych części rzeczy

wspólnej będą decydowały jedynie postanowienia umowy (uchwała pełnego

składu Sądu Najwyższego z dnia 28 września 1963 r., III CO 33/62; wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 1963 r., III CR 81/63, OSNCPU

1964, nr 9, poz. 189; uchwały Sądu Najwyższego: z dnia 8 stycznia 1980 r.,

III CZP 80/79, OSNCPU 1980, nr 9, poz. 157 oraz z dnia 13 lutego 1981 r.,

III CZP 72/80, OSNCPU 1981, nr 11, poz. 207). Także taka umowa – która

winna być jasna i zrozumiała (por. A. Karnicka-Kawczyńska, J. Kawczyński:

Współwłasność jako szczególna forma własności, Warszawa 2004, s. 2728 oraz postanowienie SN z dnia 20 lutego 1974 r., III CRN 361/73, Lex nr

7411) – znajdzie zastosowanie co do określenia sposobu podziału

pożytków i przychodów z rzeczy wspólnej, albowiem przepis art. 207 k.c.

ma charakter dyspozytywny i znajduje zastosowanie jeśli współwłaściciele

inaczej nie postanowili (S. Rudnicki, Komentarz…, s. 291; wyrok SN z dnia

27 kwietnia 2001 r., III CKN 21/99, Lex nr 52366). Na gruncie prawa

cywilnego ugruntowane jest przy tym stanowisko, że jeżeli wszyscy

współwłaściciele określą w drodze umowy prawo do korzystania z

wydzielonej części rzeczy w sposób wyłączny (quoad usum), to wówczas

istnieje domniemanie, że współwłaścicielom korzystającym z części rzeczy

przypadają pożytki i przychody z tej rzeczy także w sposób niepodzielny –

podkr. SN. (A. Cisek w: Kodeks cywilny. Komentarz…., s. 353 i 355; S.

Rudnicki, Komentarz…, s. 289; uchwała SN z dnia 8 stycznia 1980 r., III

CZP 80/79, OSNCPU 1980, z. 9, poz.157; uchwała SN z dnia 13 lutego

1981 r., III CZP 72/80, OSNCPU 1981, z. 11, poz. 207; wyrok SA w

Gdańsku z dnia 15 czerwca 1993 r., I ACr 400/93). O ile brak postanowień

takiej umowy w kwestii pożytków i przychodów z części rzeczy do

wyłącznego korzystania jest zrozumiały w najbardziej typowej sytuacji, tj.

gdy wszyscy współwłaściciele mają wydzielone części rzeczy wspólnej

(działa domniemanie opisane powyżej), to w przypadku wyłączenia w

umowie niektórych lub większości współwłaścicieli od korzystania z rzeczy

wspólnej (jej części) rozwiązania kwestii pobranych pożytków i przychodów

oraz ewentualnych rozliczeń należy poszukiwać w treści umowy (por.

uchwała SN z dnia 10 maja 2006 r., III CZP 9/06, OSNC 2007, z. 3, poz. 37

i przywołane w jej uzasadnieniu orzeczenie z dnia 23 stycznia 1958 r., II CR

840/57), a przy braku takowych uzgodnień – w ustawie.

Analizując postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia można

natomiast stwierdzić, że jedynym powodem podjęcia takiej decyzji był fakt

uzyskania przez obu sprawców czynów świadectw legalności pozyskania

drewna z działki. Jest to zresztą zrozumiałe, albowiem jak już wyżej

podkreślono, zebrane w sprawie dane niczego w istocie nie wyjaśniają w

sposób pewny, poza tym, iż sprawcy uzyskali te świadectwa. Tymczasem

to ustalenie wszystkich okoliczności związanych z ewentualnym istnieniem

podziału quoad usum oraz treścią takiej umowy umożliwiałoby dokonanie

prawnej oceny zachowania sprawców wycięcia drzew z działki leśnej, w

której mieli udziały jako współwłaściciele. Ocena ta powinna sprowadzać

się

do

udzielenia

odpowiedzi,

czy

pozyskane

(wycięte)

przez

współwłaścicieli lasu drzewa (rzeczy w rozumieniu prawa karnego)

przynależne im były w sposób samodzielny – a więc z wyłączeniem innych

współwłaścicieli (tu: D. M.) – i w z zgodzie z przepisami prawa. Na tym tle

wypada wskazać, że drzewa rosnące na działkach leśnych (las) stanowią

części składowe tych nieruchomości (art. 48 k.c.), a zatem objęte są także

współwłasnością ułamkową. Natomiast zgodnie z treścią art. 53 § 1 k.c.

pożytkami rzeczy mogą być odłączone od niej części składowe, o ile

według zasad prawidłowej gospodarki stanowią normalny dochód z rzeczy.

To, że w niniejszej sprawie współwłaściciele lasu uzyskali świadectwa

legalności pozyskania drewna wskazuje, po pierwsze, iż dochowali

warunkom formalnym pozyskania drewna przewidzianym w ustawie z dnia

28 września 1991 r. o lasach (Dz. U. z 2011 r. Nr 12, poz. 59 ze zm.) oraz

w wydanych przepisach wykonawczych, a po drugie, że pozyskanie drewna

zgodne było z uproszczonym planem urządzenia lasu, a zatem odbyło się

w ramach zrównoważonej gospodarki leśnej, która określa taką ilość

drewna do pozyskania (etat cięć), aby zapewnić odnowienie, pielęgnację i

ochronę lasu, a także trwałość i ciągłość jego użytkowania (art. 6 ust. 1 pkt

9, art. 7 i 19 ust. 2 ustawy z dnia 28 września 1991 r. o lasach). W prawie

cywilnym istnieje pogląd wskazujący, iż wycięcie lasu w ramach

prawidłowej gospodarki leśnej pozwalałoby uznać tak pozyskane drewno

jako pożytki [wyrok SN z dnia 29 stycznia 1971 r., III CRN 441/70, Lex nr

6865 przywołany jako trafny przez E. Skowrońską – Bocian w: Kodeks

cywilny…, s. 269; odmiennie SN w wyroku z dnia 18 października 2000 r.,

III KKN 200/98, Lex 51079]. Aprobata tego poglądu prowadzi do

stwierdzenia, że drzewa rosnące w lesie, wycięte w ramach prawidłowej

gospodarki leśnej, na co wskazuje posiadanie świadectwa legalności

pozyskania drewna, stanowią pożytki rzeczy (nieruchomości – lasu) w

rozumieniu art. 53 § 1 k.c. Rzecz jednak w tym, że w przypadku

współwłasności lasu wycięte z niego drzewa, stanowią, w rozumieniu prawa

karnego, dalej rzecz wspólną, i – o ile zostały one pozyskane w ramach

prawidłowej gospodarki leśnej – będą pożytkami rzeczy wspólnej (art. 53 §

1 k.c.), a te winny podlegać podziałowi pomiędzy współwłaścicieli lasu

zgodnie z treścią art. 207 k.c. lub w sposób określony w umowie quoad

usum. Jeżeli umowa

quoad usum ma taką treść,

że uprawnia

współwłaściciela rzeczy wspólnej do uzyskania i oddzielnego czerpania

pożytków z tej części rzeczy, z której korzysta w sposób wyłączający innych

współwłaścicieli, to zadysponowanie pożytkami w sposób samodzielny,

zgodnie z postanowieniami umowy, nie stanowi zachowania bezprawnego.

Podstawą takiej oceny winno być założenie, że jeśli zachowanie danej

osoby wyczerpuje znamiona czynu zabronionego, ale jest ono realizowane

w ramach przysługujących tej osobie uprawnień wynikających z przepisów

należących do innych dziedzin prawa (np. prawa cywilnego), to taki czyn,

jako nie mający cech bezprawności, nie może być podstawą do

pociągnięcia tej osoby do odpowiedzialności karnej (np. uchwała Sądu

Najwyższego z dnia 29 sierpnia 2007 r. I KZP 18/07, OSNKW 2007, z. 9,

poz. 64; L. Gardocki, Prawo karne: Warszawa 2005, s. 109). Inaczej będzie

w przypadku, gdy pozyskane drewno nie będzie mogło być uznane za

pożytki w rozumieniu art. 53 § 1 k.c. lub gdy zadysponowanie pożytkami

nastąpi w sposób sprzeczny ze stosownymi regulacjami prawnymi.

Z tych powodów orzeczono jak w postanowieniu.