Legislator Case Law & Legislation
I CSK 715/12 AI generated

I CSK 715/12 · Sąd Najwyższy

Case Number I CSK 715/12
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

nieruchomości położonej w W. przy ul. W. nr […], stanowiącej działkę ewidencyjną Uczestniczki E. L. i A. B. poparły wniosek. Uczestniczki D. M. i E. B. wniosły

Legislator headnote

AI generated

art. 3983 § 1 pkt 1 k.p.c, art. 172 k.c, art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c, art. 339 k.c, art. 3 k.p.c, art 13 § 2 k.p.c; I CSK 715/12 · Sąd Najwyższy: nieruchomości położonej w W. przy ul. W. nr […], stanowiącej działkę ewidencyjną Uczestniczki E. L. i A. B. poparły wniosek. Uczestniczki D. M. i E. B. wniosły

Keywords

AI generated
art. 3983 § 1 pkt 1 k.p.c art. 172 k.c art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c art. 339 k.c art. 3 k.p.c art 13 § 2 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 3983 § 1 pkt 1 k.p.c
materialnego (art. 3983 § 1 pkt 1 k.p.c.), to jest: - art.
art. 172 k.c
3983 § 1 pkt 1 k.p.c.), to jest: - art. 172 k.c.
art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c
z naruszeniem prawa procesowego (art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c.), tj.: - 234 k.p.c.
art. 339 k.c
w zw. z art. 339 k.c. i art. 3 k.p.c. w zw. z art 13 § 2 k.p.c. oraz art 391 § 1 k.p.c.
art. 3 k.p.c
w zw. z art. 339 k.c. i art. 3 k.p.c. w zw. z art 13 § 2 k.p.c. oraz art 391 § 1 k.p.c.
art 13 § 2 k.p.c
w zw. z art. 339 k.c. i art. 3 k.p.c. w zw. z art 13 § 2 k.p.c. oraz art 391 § 1 k.p.c.
art 391 § 1 k.p.c
w zw. z art. 339 k.c. i art. 3 k.p.c. w zw. z art 13 § 2 k.p.c. oraz art 391 § 1 k.p.c.
art. 382 § 2 k.p.c
domniemania; - art. 382 § 2 k.p.c.

Cited Case Law

AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt I CSK 715/12

POSTANOWIENIE

Dnia 21 czerwca 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Marta Romańska (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Grzegorz Misiurek

SSN Józef Frąckowiak

w sprawie z wniosku T. M.

przy uczestnictwie E. L., A. B., D. M., E. B., J. M., M. M. i Miasta W.

o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 21 czerwca 2013 r.,

skargi kasacyjnej wnioskodawczyni od postanowienia Sądu Okręgowego

w W. z dnia 11 czerwca 2012 r.,

uchyla zaskarżone postanowienie i sprawę przekazuje Sądowi

Okręgowemu w W. do ponownego rozpoznania i orzeczenia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

T. M. wniosła o stwierdzenie, że wraz ze zmarłym mężem Z. M., z dniem 7

sierpnia 1988 r., na zasadzie ustawowej wspólności małżeńskiej nabyła przez

zasiedzenie udział w wysokości 1/2 w prawie użytkowania wieczystego

nieruchomości położonej w W. przy ul. W. nr […], stanowiącej działkę ewidencyjną

nr 24 z obrębu 1-04-07 o powierzchni 269 m2, dla której Sąd Rejonowy w W.

prowadzi księgę wieczystą nr KW 28430/6 oraz udział w wysokości 1/2 w prawie

własności budynku posadowionego na tej nieruchomości.

Uczestniczki E. L. i A. B. poparły wniosek. Uczestniczki D. M. i E. B. wniosły

o oddalenie wniosku i tak samo P. M., jako przedstawiciel ustawowy małoletnich

uczestników J. M. i M. M.

Uczestnik m. W. pozostawił wniosek do uznania Sądu.

Postanowieniem z 18 listopada 2011 r. Sąd Rejonowy w W. uwzględnił

wniosek.

Sąd Rejonowy ustalił, że nieruchomość będąca przedmiotem postępowania

jest zabudowana budynkiem o kubaturze 621 m 3, przeznaczonym na cele

mieszkalne. Jej właścicielem jest Miasto W. Jako współużytkownicy wieczyści na

zasadach wspólności małżeńskiej majątkowej wpisani są E. M. i D. M.

Budynek nr […] przy ul. W. w W. stanowi segment w zabudowie bliźniaczej.

W budynku bezpośrednio przylegającym do tego domu, od 1964 r. mieszka M. D.

Budynek powstał na początku lat sześćdziesiątych. Wówczas S. M., ojciec

E. M. i Z. M. nabył nieruchomość od Z. H. i rozpoczął na niej budowę domu z

przeznaczeniem dla swoich synów. Prowadził wówczas działalność gospodarczą w

zakresie usług stolarskich, a dla uniknięcia zwiększenia wymiaru podatku,

formalnym inwestorem uczynił starszego syna E. M., który został stroną umowy

sprzedaży ze Z. H. Jemu też 5 kwietnia 1961 r. zostało wydane pozwolenie na

budowę segmentu w zabudowie bliźniaczej. Budowę finansował przede wszystkim

S. M. Budynek mieszkalny został wybudowany ten sposób, że na każdej z dwóch

kondygnacji znajduje się samodzielne dwupokojowe mieszkanie z kuchnią.

Pierwotnie oba mieszkania miały jeden system ogrzewania, który został w latach

dziewięćdziesiątych XX wieku zamieniony w dwa systemy grzewcze. Każde

mieszkanie ma odrębną instalację gazową i wodnokanalizacyjną.

W domu wybudowanym na przedmiotowej nieruchomości jako pierwszy

zamieszkał E. M., ponieważ pierwszy założył rodzinę. Zajął piętro budynku. E. i D.

M. sfinansowali część prac wykończeniowych w domu ze środków przekazanych D.

M. przez jej ojca w drodze darowizn oraz z pożyczki zaciągniętej w banku.

Umową z 13 listopada 1963 r. Skarb Państwa ustanowił na rzecz małżonków

E. i D. M. użytkowanie wieczyste nieruchomości w W. przy ul. W. nr […] na 99 lat

licząc od 13 listopada 1963 r.

Z. M. ożenił się kilka lat później. Na nieruchomości zamieszkał wraz z żoną w

1968 r. Zajął parter budynku i od 6 sierpnia 1968 r. oboje byli zameldowani pod tym

adresem na pobyt stały.

W rozmowach z sąsiadami i znajomymi S. M. twierdził, że dom został

wybudowany z przeznaczeniem dla obu synów. W przekonaniu sąsiadów

i znajomych obaj bracia M. byli współwłaścicielami domu i współużytkownikami

wieczystymi gruntu.

Ogród znajdujący się za budynkiem mieszkalnym po zamieszkaniu obu braci

został podzielny pomiędzy nimi do korzystania w ten sposób, że jego część od

strony bramy użytkował Z. M., a część za budynkiem mieszkalnym – E. M. Garaż

znajdujący się w budynku mieszkalnym użytkował E. M., a garaż wolnostojący

wybudowany przez Z. M. był w jego użytkowaniu. W latach siedemdziesiątych XX

wieku Z. M. dobudował taras przylegający do zajmowanego przez niego

mieszkania.

E. M. i Z. M. prowadzili na nieruchomości wspólnie inwestycje, wspólnie

dokonywali napraw i nakładów na nieruchomości, wspólnie je finansowali. Na

równych prawach podejmowali decyzje dotyczące nieruchomości. Obaj sprzątali

przed domem i odśnieżali posesję, ponosili w równych częściach koszty podatku od

nieruchomości i opłaty rocznej od użytkowania wieczystego, choć formalnie daniny

publicznoprawne opłacał E. M. On też występował jako osoba uprawniona wobec

Przedsiębiorstwa Geodezyjnego, Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i

Kanalizacji, Zakładu Energetycznego.

W latach siedemdziesiątych XX wieku, S. M. po zlikwidowaniu warsztatu

stolarskiego położonego przy ul. P. w W., przeniósł ten warsztat do piwnicy domu

przy ul. W. nr […]. Po jego śmierci, z piwnicy korzystały rodziny obu braci.

W 1985 r. córka E. M. – E. B. i jej maż J. B. zaadaptowali na własne

potrzeby mieszkaniowe strych domu przy ul. W. nr […] w W., w wyniku czego

powstało tam jednopokojowe mieszkanie w kuchnią. Małżonkowie B. mieszkali w

nim do 2001 r. Od 2001 r. do 2005 r. z tego mieszkania korzystała druga córka E. i

D. M. – B. M.

Organy

administracji

państwowej

za

użytkowników

wieczystych

nieruchomości przy ul. W. nr […] w W. uznawały E. i D. M.

E. i D. M. 10 kwietnia 2008 r. złożyli wniosek o przekształcenie prawa

wieczystego użytkowania przedmiotowej nieruchomości w prawo własności.

Procedura przekształcenia nie została jeszcze zakończona.

E. M. zmarł 4 listopada 2009 r. Spadek po nim nabyli: żona D.M., córka D. B.

oraz wnukowie J. M. i M. M.

Z. M. zmarł w 2010 r. Jego spadkobiercami są: T. M., E. L. i A. B.

Sąd Rejonowy stwierdził, że do zasiedzenia użytkowania wieczystego mają

odpowiednie zastosowanie przepisy o nabyciu w drodze zasiedzenia prawa

własności, tj. art. 172-177 k.c. Prawo to podlega takiej samej ochronie jak prawo

własności (art. 140 i 233 k.c.) i może być też przedmiotem zasiedzenia. Posiadacz

samoistny prawa użytkowania wieczystego włada przedmiotem tego prawa

jak użytkownik wieczysty, z wolą posiadania dla siebie tak, jak użytkownik

wieczysty. Ocena posiadania wykonywanego w granicach prawa użytkowania

wieczystego może uwzględniać domniemania prawne ustalone w art. 339 i 340 k.c.

Zdaniem Sądu Rejonowego, wnioskodawczyni wykazała, że w okresie

niezbędnym do zasiedzenia, to jest przez dwadzieścia lat począwszy od sierpnia

1968 r., współposiadała wraz z mężem nieruchomość przy ul. W. nr […] w W. na

zasadach odpowiadających treści prawa współużytkowania wieczystego. Sposób

władania nieruchomością czyli posiadanie na nieruchomości centrum życiowego,

ponoszenie kosztów konserwacji i napraw, dokonanie nakładów świadczy o tym, że

małżonkowie Z. i T. M. czuli się uprawnieni do władania nieruchomością na

równych prawach z małżonkami E. i D. M. Świadczy też o tym ponoszenie przez

nich połowy kosztów podatku od nieruchomości i opłat rocznych za użytkowanie

wieczyste.

Powyższe zachowanie Z. i T. M. nie mogło być zakwalifikowane jako

charakterystyczne dla władania nieruchomością przez dzierżyciela w związku z

grzecznościowym użyczeniem mu mieszkania. Z. i T. M. swoim działaniem

wykazali wolę władania nieruchomością na takich samych zasadach jak E. i D. M.,

a więc władztwa w zakresie prawa współużytkowania wieczystego. Tak też ich

zachowanie było odbierane przez osoby postronne. Bez znaczenia jest, że organy

administracji publicznej jedynie E. i D. M. traktowały jako użytkowników wieczystych

nieruchomości, gdyż dla nich podstawą dla takiej oceny był stan prawny ujawniony

w księdze wieczystej.

Postanowieniem z 11 czerwca 2012 r., wydanym w uwzględnieniu apelacji

uczestniczek D. M. i E. B., Sąd Okręgowy w W. zmienił postanowienie Sądu

Rejonowego z 18 listopada 2011 r. w ten sposób, że oddalił wniosek oraz ustalił, że

każdy z uczestników ponosi koszty związane ze swym udziałem w sprawie.

Sąd Okręgowy stwierdził, że w zasadzie akceptuje ustalenia faktyczne Sądu

Rejonowego. Uznał jednak, że nie są one dostateczną podstawą do wnioskowania

o samoistnym posiadaniu udziału w użytkowaniu wieczystym nieruchomości przez

wnioskodawczynię i jej męża. Sąd Okręgowy podkreślił, że to E. M. 29 grudnia

1960 r. otrzymał zgodę Komisji Kwalifikacyjnej na przepisanie na jego rzecz działki

budowlanej przy ul. W. nr […] 30 grudnia 1960 r. zawarł umowę ze Z. H.

poprzednim uprawnionym do tej działki, 5 kwietnia 1961 r. otrzymał pozwolenie na

budowę, a 13 listopada 1963 r. małżonkowie E. i D. M. zawali umowę użytkowania

wieczystego tej nieruchomości..

Wnioskodawczyni i jej mąż mieli wiedzę lub z łatwością mogli dowiedzieć

się, kto jest użytkownikiem wieczystym nieruchomości już wtedy, gdy zamieszkali

na niej. Nie mogli zatem uważać, że przysługują im takie same prawa do niej jak E.

i D. M. Zamieszkiwanie na nieruchomości przez jej właściciela lub jednego ze

współwłaścicieli wyklucza stwierdzenie zasiedzenia własności przez korzystającego

z tej samej nieruchomości posiadacza, jeśli zostanie wykazane, że właściciel lub

współwłaściciel

nie

ustąpił

ze

swego

animus

co

do

całości

prawa

a

zamanifestowane przez posiadacza czynności faktyczne nie wskazują na

samodzielny, rzeczywisty, niezależny od woli innej osoby stan władztwa nad rzeczą

(por. postanowienia Sądu Najwyższego z 18 września 2003 r., I CK 74/02, niepubl.;

z 5 września 2008 r., I CSK 54/08, niepubl.). W sytuacji, gdy nieruchomość

posiadają zarówno właściciel, jak i inne osoby, osoby niebędące właścicielami

uzyskują przymiot samoistnych posiadaczy w zakresie praw odpowiadających

prawu współwłaścicieli, tj. w odniesieniu do udziałów we współwłasności, jedynie

wtedy gdy właściciel wobec tych osób ustąpił z woli władania co do całości prawa.

Dowód

na

wykazanie

tej

okoliczności

obciążał

wnioskodawczynię,

która

obowiązkowi jej dowiedzenia nie sprostała.

W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy niezasadnie pominął dowody

z dokumentów złożonych przez uczestników: z decyzji o wymeldowaniu na wniosek

E. i D. M. a także z ich wniosku o przekształcenie prawa użytkowania wieczystego

w prawo własności nieruchomości. Mają one znaczenie dla oceny, czy E. i D. M.

uważali się za jedynych posiadaczy samoistnych czy też uważali, że takie same

prawa do tej nieruchomości mają wnioskodawczyni i jej mąż. Świadczą one o tym,

że E. i D. M. uważali jedynie siebie za użytkowników wieczystych. Trudno jest więc

uznać, że wcześniej ich przekonanie było inne i uważali się jedynie za

współposiadaczy.

Za nieudowodnione Sąd Okręgowy uznał, że prawa do działki nabył S. M. z

przeznaczeniem dla obu synów. Jeżeli środki finansowe na zakup nieruchomości

pochodziły od S. M., to jego wolą było, aby nieruchomość ta była własnością

jedynie syna E. Fakt długoletniego zamieszkiwania na tej nieruchomości

wnioskodawczyni i jej rodziny nie stoi w sprzeczności z powyższymi ustaleniami.

Najdłuższe posiadanie zależne nigdy nie doprowadzi do zasiedzenia posiadanej

nieruchomości czy prawa. Wnioskodawczyni i jej mąż nie podjęli starań o

wykazanie, że także oni czują się użytkownikami wieczystymi tej działki. Nie

uiszczali bezpośrednio opłat z tytułu użytkowania wieczystego, nie starali się

ujawnić swojego posiadania w ewidencji gruntów.

W skardze kasacyjnej od postanowienia Sądu Okręgowego z 11 czerwca

2012 r. wnioskodawczyni zarzuciła, że zapadło ono z naruszeniem prawa

materialnego (art. 3983 § 1 pkt 1 k.p.c.), to jest: - art. 172 k.c. w zw. z art. 336 i 339

k.c.

poprzez

oddalenie

wniosku

o

stwierdzenie

zasiedzenia

w

wyniku

bezzasadnego obalenia przemawiającego na rzecz posiadaczy domniemania

samoistnego posiadania oraz wbrew ugruntowanej wykładani, w świetle której

o posiadaniu samoistnym prowadzącym do zasiedzenia świadczy wykonywanie

przez

posiadaczy

czynności

faktycznych

wskazujących

na

samodzielny

„rzeczywisty i niezależny od woli innych osób stan władztwa (animus samego

posiadacza), a nie świadomość i wola (animus) innych osób oraz poprzez

pominiecie, że dla przypisania posiadania zależnego wykluczającego zasiedzenie

niezbędne

jest

ustalenie

władania

nieruchomością

przez

posiadacza

nieruchomością w sposób odpowiadający prawu podmiotowemu innemu niż

własność; - art. 172 k.c. poprzez oddalenie wniosku o zasiedzenie udziału w prawie

użytkowania wieczystego oraz udziału w prawie własności pomimo wykazania

przez wnioskodawczynię przesłanek niezbędnych do zasiedzenia.

Wnioskodawczyni zarzuciła nadto, że zaskarżone postanowienie zapadło

z naruszeniem prawa procesowego (art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c.), tj.: - 234 k.p.c.

w zw. z art. 339 k.c. i art. 3 k.p.c. w zw. z art 13 § 2 k.p.c. oraz art 391 § 1 k.p.c.

poprzez bezpodstawne obalenie przemawiającego na rzecz wnioskodawczyni

domniemania; - art. 382 § 2 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 i art. 391 § 1 k.p.c. poprzez

zaniechanie wskazania dowodów, na podstawie których Sąd ustalił istotne dla

rozstrzygnięcia okoliczności; - art. 227 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2, art. 382 § 2 i art.

391 § 1 k.p.c. poprzez rozstrzygnięcie bez oparcia w zebranych w spawie

dowodach, na podstawie prawdopodobieństwa, które nie należy do kategorii

procesowej.

Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości

i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

1. Prawo użytkowania wieczystego wprowadzone zostało do polskiego

systemu prawnego ustawą z 14 lipca 1961 r. o gospodarce terenami w miastach

i osiedlach (Dz. U. Nr 32, poz. 159 ze zm.) w celu umożliwienia osobom prywatnym

korzystania z nieruchomości państwowych w zakresie bardzo zbliżonym do prawa

własności. Z przepisów opisujących konstrukcję użytkowania wieczystego wynika,

że ma ono dawać uprawnionemu władztwo nad nieruchomością porównywalne

z uprawnieniami właściciela (por. art. 140 i 233 k.c.), jednak z zachowaniem prawa

własności po stronie Skarbu Państwa, a następnie także jednostek samorządu

terytorialnego. Taka konstrukcja prawa była źródłem wątpliwości co do jego

charakteru i charakteru władza nad nieruchomością, które wiąże się z jego

wykonywaniem.

W uchwale z 23 lipca 2008 r., III CZP 68/08 (OSNC 2009, nr 7-8, poz. 109)

Sąd Najwyższy wyjaśnił, że prawo użytkowania wieczystego jest - mimo wielu

podobieństw - prawem odmiennym niż prawo własności, zatem także posiadanie

nieruchomości w zakresie każdego z tych praw ma odmienny charakter. Samoistne

posiadanie nieruchomości w zakresie użytkowania wieczystego to faktyczne

wykonywanie władztwa nad nią, z wolą posiadania jej dla siebie, jednak w zakresie

odpowiadającym

treści

użytkowania

wieczystego.

Jego

istota

została

scharakteryzowana także w postanowieniu Sądu Najwyższego z 25 marca 2004 r.,

II CK 105/03, Lex nr 794952 oraz w wyrokach z 28 września 2000 r., IV CKN

103/00, Lex nr 52513 i z 17 kwietnia 1997 r., I CKU 32/97, Lex nr 863071).

Jeśli nawet posiadaniu temu odmówi się cech posiadania samoistnego i uzna się

je za postać posiadania zależnego, to i tak wskazuje ono na daleko idące

podobieństwa z posiadaniem właścicielskim. Powoduje to, że należały je

postrzegać raczej jako stan faktyczny pośredni pomiędzy posiadaniem samoistnym

a posiadaniem zależnym, co oznacza, że zarówno prawa użytkowania wieczystego

nie można utożsamiać z prawem własności, jak i posiadania w zakresie

użytkowania wieczystego nie można utożsamiać z posiadaniem jak właściciel.

W praktyce może wprawdzie nastręczać trudności rozróżnienie posiadania

właścicielskiego i posiadania jak użytkownik wieczysty, ale nie zmienia to faktu,

że chodzi o dwa rodzaje posiadania.

Mimo braku wyraźnego uregulowania ustawowego nie ma wątpliwości,

że prawo użytkowania wieczystego może być nabyte w drodze zasiedzenia.

Kwestia ta została objaśniona w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu

Najwyższego z 11 grudnia 1975 r., III CZP 63/75 (OSNCP 1976, nr 12, poz. 259),

której nadano moc zasady prawnej. Oczywiście, przedmiotem zasiedzenia może

być prawo użytkowania wieczystego, które już wcześniej powstało, na podstawie

umowy pomiędzy właścicielem gruntu a użytkownikiem wieczystym (art. 234

w zw. z art. 158 k.c.) i po jego ujawnieniu w księdze wieczystej, zastrzeżeniem,

że w pewnym okresie zawarcie umowy użytkowania wieczystego musiało być

poprzedzone

dla dokonania

wydaniem

tej

decyzji

czynności

czynności w okolicznościach

administracyjnej

cywilnoprawnej.

faktycznych

ustalonych

stanowiącej

Dokonanie

w

podstawę

powyższych

niniejszej

sprawie

spowodowało powstanie prawa użytkowania wieczystego nieruchomości przy ul. W.

nr […] w W. na rzecz E. M. i D. M.

2. Istotnym elementem stanu faktycznego prowadzącego do zasiedzenia

prawa jest jego samoistne posiadanie, polegające na faktycznym władaniu rzeczą

jak właściciel lub użytkownik wieczysty (art. 172 k.c. w zw. z art. 336 k.c.).

Posiadanie to przejawia się jako wykonywanie przez posiadacza czynności

faktycznych wskazujących na samodzielny, rzeczywisty, niezależny od woli innej

osoby stan władztwa nad rzeczą. Mówiąc inaczej, wszystkie dyspozycje

posiadacza powinny swą treścią odpowiadać dyspozycjom właściciela lub

użytkownika wieczystego, co wcale nie oznacza, że w każdej sytuacji posiadacz

musi mieć przekonanie, iż jest właścicielem lub użytkownikiem wieczystym

(por. postanowienia Sądu Najwyższego z 18 września 2003 r., I CK 74/02, Lex

nr 141416 i z 28 kwietnia 1998 r., I CKN 430/98, OSNC 1999, nr 11, poz. 198).

W tym stanie rzeczy trafnie skarżący kwestionują stanowisko Sądu

Okręgowego polegające na zdyskwalifikowaniu oceny działań wnioskodawczyni i jej

męża, które Sąd Rejonowy potraktował jako manifestację współposiadania

samoistnego nieruchomości wykonywanego w granicach treści prawa użytkowania

wieczystego, w związku z dostrzeżeniem, że wnioskodawczyni i jej mąż mieli

świadomość, iż prawo to ujawnione jest w księdze wieczystej na rzecz E. M. i D. M.

i na rzecz tych osób zostało ono ustanowione.

Kwestia świadomości, jaką posiadacz odnosi do wykonywanego prawa,

a więc przekonanie o tym, czy jest lub nie właścicielem posiadanej rzeczy, rzutuje

jedynie na możliwość przypisania mu dobrej albo złej wiary w związku

z wykonywaniem posiadania. Tak więc posiadaczem w dobrej wierze jest ten, kto

błędnie przypuszcza, że jest właścicielem rzeczy, a w złej pozostaje ten, kto wie

albo wiedzieć powinien, że prawo własności nie przysługuje jemu, a innej osobie

(por. np. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego

z 6 grudnia 1991 r., III CZP 108/91, nr 4, poz. 48). Sąd Rejonowy prawidłowo

dostrzegł tę zależność.

3. Nie można odmówić racji skarżącym, które zakwestionowały stanowisko

Sądu Okręgowego dotyczące oceny charakteru działań podejmowanych przez

wnioskodawczynię i jej męża, jako świadczących o – jak uznał Sąd Okręgowy –

władaniu nieruchomością użyczoną im tylko grzecznościowo.

Uwagi na temat charakteru tych działań muszą być poprzedzone

wskazaniem, że Sąd Okręgowy „w zasadzie” podzielił ustalenia faktyczne Sądu

Rejonowego. W tej części uzasadnienia Sądu Okręgowego, w której miał on

obowiązek przedstawić stan faktyczny przyjęty za podstawę subsumpcji nie sposób

jest jednak znaleźć żadnych informacji na temat tego, co oznacza przytoczone

wyżej stwierdzenie, takiej, która by wyjaśniała, w jakim zakresie ustalenia Sądu

Rejonowego zostały przez Sąd Okręgowy zaakceptowane, a w jakim zmienione

i na podstawie jakiego materiału dowodowego.

Już w ramach rozważań prawnych Sąd Okręgowy wytknął Sądowi

Rejonowemu, że ten bezzasadnie omówił przeprowadzenia dowodów z dwóch

dokumentów,

to

jest

decyzji

o

wymeldowaniu

córki

wnioskodawczyni

w postępowaniu wszczętym na wniosek E. M. i D. M. oraz z wniosku tych osób o

przekształcenie prawa użytkowania wieczystego we własność nieruchomości. Sąd

Rejonowy ustalił jednak, że 10 kwietnia 2008 r. E. M. i D. M. złożyli wniosek o

przekształcenie prawa użytkowania wieczystego we własność nieruchomości, ale

jego znaczenie ocenił na tle innych ustalonych w sprawie zdarzeń i podkreślił, że

miało to miejsce już po upływie terminu zasiedzenia na korzyść wnioskodawczyni i

jej męża. Jeżeli Sąd Okręgowy za doniosłą dla rozstrzygnięcia o charakterze

władztwa nad rzeczą wykonywanego przez wnioskodawczynię i Z. M. oraz – w

opozycji – E. M. i D. M. uznał i tę okoliczność, że E. M. i D. M. wystąpili o

wymeldowanie bratanicy, to powinien nadto jeszcze wskazać, kiedy to zdarzenie

miało miejsce, kogo dotyczyło (wnioskodawczyni i jej męża, czy nieobecnej na

nieruchomości ich córki), ale nadto jeszcze rozważyć znaczenie, jakie temu

wnioskowi można przypisać na tle innych ustalonych w sprawie okoliczności, w tym

i tego, że dzieci E. M. i D. M. swoje potrzeby mieszkaniowe realizowały kolejno w

zaadoptowanym na strychu pokoju z kuchnią, w warunkach gdy w tym samym

czasie ich wuj z żoną korzystali – jak przyjął Sąd Okręgowy - z grzecznościowo

udostępnionego im przez E. M. i D. M. mieszkania na parterze budynku.

W innym miejscu uzasadnienia, poświęconym jednak rozważaniom

prawnym, nie zaś ustaleniom faktycznym i wyjaśnieniu ich podstaw, Sąd Okręgowy

zdaje się podważać kryteria, którymi Sąd Rejonowy kierował się dokonując oceny

dowodów

osobowych

zebranych

w

sprawie.

Wprawdzie

w

orzecznictwie

wyjaśniono już, że uprawnieniem sądu drugiej instancji jest dokonanie odmiennej

oceny dowodów od tej, którą przyjął sąd pierwszej instancji i to nawet bez ich

powtórzenia, lecz jeśli sąd drugiej instancji uzna, że istnieją ku temu podstawy,

to ma

obowiązek

nie

tylko

wskazać

na

zastrzeżenia,

które

wywołuje

ocena dowodów przyjęta przez sąd pierwszej instancji ale - co może nawet

istotniejsze - zrelacjonować tę podstawę faktyczną sprawy, którą uznaje za

ustaloną z pominięciem

zakwestionowanych

czynności

dowodowych

sądu

pierwszej instancji.

Powyższe uchybienia, którymi dotknięte jest uzasadnienie zaskarżonego

postanowienia sprawiają, że nie można odeprzeć zarzutu wydania zaskarżonego

orzeczenia z naruszeniem art. 328 § 2 w zw. z art. 13 § 2 i art. 391 § 1 k.p.c.

4. Ma rację Sąd Okręgowy, że ocena charakteru posiadania związana jest

z konkretnymi okolicznościami danej sprawy. Dla przyjęcia, że korzystanie z rzeczy

przez określoną osobę miało cechy posiadania samoistnego potrzebne jest

stwierdzenie, że faktycznie władała ona rzeczą (corpus) oraz że miała zamiar

władania nią dla siebie, w zakresie treści prawa podlegającego nabyciu przez upływ

czasu. Rzeczywistą wolę posiadacza władania rzeczą dla siebie, w zakresie treści

zasiadywanego prawa, ustała się na podstawie zamanifestowanych na zewnątrz

przejawów władania rzeczą.

Ma rację Sąd Okręgowy, że ustalone w sprawie okoliczności, takie jak

zamieszkiwanie

na

tej

nieruchomości,

dokonywanie

nakładów

w

postaci

wykończenia zajmowanego mieszkania czy dobudowania tarasu a nawet

zbudowanie garażu, w zależności od okoliczności mogą świadczyć zarówno

o posiadaniu samoistnym, jak i zależnym. Dla stwierdzenia, czy wnioskodawczyni

i jej mąż byli współposiadaczami nieruchomości w zakresie właściwym dla prawa

użytkowania wieczystego, rzeczywiście należało uwzględniać jeszcze dalsze fakty,

tyle że Sąd Okręgowy przytoczył i uwzględnił je wybiórczo. Poza okolicznościami

wskazanymi

już

wyżej,

powinien

uwzględnić

bowiem

pozostałe

ustalone

w sprawie fakty, a mianowicie, że w obu mieszkaniach w budynku założono

rozdzielne instalacje, w tym i grzewcze, czego zwykle nie czyni się użyczając

mieszkania na jakiś czas, grzecznościowo, że E. M. i D. M. nie zażądali

opuszczenia mieszkania zajmowanego przez Z. M. i wnioskodawczynię wtedy, gdy

ich dzieci potrzebowały mieszkań, lecz udostępnili dzieciom dla założonych przez

nie rodzin strych do zaadoptowania na cele mieszkaniowe.

5. Art. 339 k.c. tworzy podstawę domniemania, że ten, kto rzeczą

faktycznie włada, jest jej posiadaczem samoistnym. Z uwagi na cechy prawa

użytkowania wieczystego i charakter władania nieruchomością, do którego to prawo

upoważnia, powyższe domniemanie może mieć zastosowanie także do osoby,

która włada nieruchomością w zakresie treści użytkowania wieczystego, a jej

posiadanie wykonywane jest przeciwko użytkownikowi wieczystemu. Władanie

nieruchomością w zakresie treści prawa użytkowania wieczystego jest możliwe do

stwierdzenia, wówczas, gdy władający zdaje sobie sprawę z charakteru prawa

ustanowionego na nieruchomości i ponosi – za osobę, przeciwko której skierowane

jest jego posiadanie, obojętnie, czy za jej wiedzą, czy bez tej wiedzy – opłaty

za użytkowanie wieczyste.

Z ustaleń Sądu Rejonowego wynika, że wnioskodawczyni wraz z mężem

partycypowali w tych opłatach, gdyż obie rodziny dzieliły je między siebie.

Tych ustaleń Sąd Okręgowy nie zakwestionował, zarzucając jednak – o czym była

już mowa wyżej – że wnioskodawczyni i jej mąż wiedzieli, iż użytkownikowi

wieczystymi nieruchomości według stanu wpisów księgach wieczystych, ewidencji

gruntów i budynków, ewidencji podatkowych są E. M. i D. M.

Samoistne posiadanie prowadzące do zasiedzenia manifestuje się

podejmowaniem przez posiadacza czynności faktycznych, niezależnie od woli

innych osób. Co do zasady, ocena posiadania jako samoistnego wymaga

rozważania postawy samego posiadacza, który nie respektuje prawa tych, którym

tytuł formalnie przysługuje i w ich miejsce wykonuje władztwo nad rzeczą właściwe

dla prawa własności lub użytkowania wieczystego albo też udziału w tych prawach.

Z tej perspektywy nie ma znaczenia, czy takiemu zachowaniu posiadacza

towarzyszy animus uprawnionego wyzbycia się władztwem nad rzeczą, w takim

zakresie, w jakim przejmuje je posiadacz. Odmienne wnioskowanie Sądu

Okręgowego jest oczywiście sprzeczne z istotą samoistności posiadania i prowadzi

do naruszenia art. 172 k.c. w zw. z art. 336 k.c.

Za naruszenie art 172 k.c. uznać zatem trzeba pominięcie przez

Sąd Okręgowy animus wnioskodawczyni i jej męża jako współposiadaczy

nieruchomości, o zasiedzenie której zabiegają, a także pominięcie ustalonej

okoliczności traktowania ich przez otoczenie jak osoby, którym tytuł formalnie

przysługiwał.

Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 39815 k.p.c. Sąd Najwyższy

uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu do

ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego

(art. 108 § 2 w zw. z art. 391 § 1 i art. 39821 k.p.c.).