Legislator Case Law & Legislation
I CSK 709/10 AI generated

I CSK 709/10 · Sąd Najwyższy

Case Number I CSK 709/10
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

swoim mężem Mieczysławem T. z dniem 1 stycznia 2007 r. przez zasiedzenie, na mieszkalnym, stanowiącej część większej nieruchomości położonej w W. przy ul.

Legislator headnote

AI generated

art. 172 k.c, art. 172 § 1 k.c, art. 336 k.c, art. 233 § 1 k.p.c, art. 391 § 1 k.p.c, art. 3983 § 3 k.p.c; I CSK 709/10 · Sąd Najwyższy: swoim mężem Mieczysławem T. z dniem 1 stycznia 2007 r. przez zasiedzenie, na mieszkalnym, stanowiącej część większej nieruchomości położonej w W. przy ul.

Keywords

AI generated
art. 172 k.c art. 172 § 1 k.c art. 336 k.c art. 233 § 1 k.p.c art. 391 § 1 k.p.c art. 3983 § 3 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 172 k.c
rozważaniach Sąd Rejonowy powołał się na art. 172 k.c.
art. 172 § 1 k.c
naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 172 § 1 k.c.
art. 336 k.c
z art. 336 k.c., prowadzącą do uznania, że małżonkowie Wanda T.
art. 233 § 1 k.p.c
naruszenie art. 233 § 1 k.p.c.
art. 391 § 1 k.p.c
związku z art. 391 § 1 k.p.c., który to przepis nie został w skardze powołany),
art. 3983 § 3 k.p.c
art. 39821 k.p.c
391 § 1 i art. 39821 k.p.c.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt I CSK 709/10

POSTANOWIENIE

Dnia 26 października 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Tadeusz Wiśniewski (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Iwona Koper

SSA Marek Machnij

w sprawie z wniosku Wandy T.

przy uczestnictwie Mieczysława T. i Miasta Stołecznego Warszawy

o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym

w Izbie Cywilnej w dniu 26 października 2011 r.,

skargi kasacyjnej uczestnika postępowania - Miasta Stołecznego Warszawy

od postanowienia Sądu Okręgowego

z dnia 12 stycznia 2010 r.,

oddala

skargę

postępowania

kasacyjną;

Miasta

zasądza

Stołecznego

od

Warszawy

uczestnika

na

rzecz

wnioskodawczyni Wandy T. kwotę 600 (sześćset) zł z tytułu

zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wnioskodawczyni Wanda T. domagała się stwierdzenia, że nabyła wraz ze

swoim mężem Mieczysławem T. z dniem 1 stycznia 2007 r. przez zasiedzenie, na

zasadach wspólności małżeńskiej, własność nieruchomości o łącznej powierzchni

1133 m2, składającej się z wielu, szczegółowo określonych we wniosku, działek

ewidencyjnych

o

rozmaitych

powierzchniach,

zabudowanej

budynkiem

mieszkalnym, stanowiącej część większej nieruchomości położonej w W. przy ul.

O. (jednostka ewidencyjna [...], Dzielnica U., obręb [...]), dla której nie założono

księgi wieczystej.

W toku postępowania uczestnik Mieczysław T. przyłączył się do wniosku

Wandy T.

Uczestnik postępowania m.st. Warszawa domagał się oddalenia wniosku

i zasądzenia na jego rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych.

Postanowieniem z dnia 7 lipca 2009 r. Sąd Rejonowy uwzględniając

wniosek, stwierdził zasiedzenie nieruchomości objętej wnioskiem oraz orzekł, że

wnioskodawca i uczestnicy ponoszą koszty postępowania związane ze swoim

udziałem w sprawie.

Sąd Rejonowy ustalił, że pod koniec 1976 r. Wanda T. wraz z mężem

Mieczysławem T. nieformalną umową zawartą z Haliną G. nabyli nieruchomość

położoną w W. przy ul. O. i T. Nieruchomość była wówczas zabudowana domem

mieszkalnym, znajdowała się poza tym na niej komórka i toaleta. Działka była

ogrodzona. Wanda T. i Mieczysław T. do domu mieszkalnego wprowadzili się w

styczniu 1977 r. Dom ten następnie wyremontowali, zmienili siatkę w ogrodzeniu,

założyli instalację elektryczną i wykopali studnię. Część nieruchomości wydali pod

budowę drogi. W dniu 19 maja 1978 r. Wanda T. zwróciła się od Urzędu

Dzielnicowego o przydzielenie jej zajmowanej nieruchomości. W piśmie z dnia 24

maja 1978 r. Wydział Rolnictwa i Leśnictwa Urzędu Dzielnicowego zwrócił się do

Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej o wydzierżawienie Wandzie T.

nieruchomości przy ul. O. 19 (działki numer 37) na okres od 1 stycznia do 31

grudnia 1978 r., które wyraziło zgodę. W piśmie z dnia 19 maja 1981 r. Wanda T.

zwróciła się o zezwolenie na przedłużenie umowy dzierżawy działki o pięć lat, co

było jej potrzebne do zameldowania. W odpowiedzi wyrażono zgodę na dzierżawę

od dnia 1 stycznia do dnia 31 grudnia 1982 r. W dniu 14 lipca 1986 r. natomiast

wydano Wandzie T. zaświadczenie o dzierżawie przedmiotowej nieruchomości w

celu przedłożenia go w Robotniczej Spółdzielni Mieszkaniowej „O.”. Wanda T. i

Mieczysław T. mieszkali na tej nieruchomości do 1986 r., tj. do czasu otrzymania

mieszkania spółdzielczego. Nadal jednak korzystali i korzystają z niej w celach

rekreacyjnych. Sadzili na niej drzewa owocowe i krzewy, uprawiali warzywa.

Wanda T. kolejną umowę dzierżawy zawarła w dniu 20 kwietnia 1989 r. na okres od

dnia 1 stycznia 1983 r. do dnia 31 grudnia 1990 r., którą aneksem przedłużyła na

rok 1991. Później wnioskodawczyni corocznie – aż do końca 2002 r. - zawierała

umowę dzierżawy na dany rok kalendarzowy, z wyjątkiem jednak roku 1996.

Wnioskodawczyni uiszczała podatek od zajmowanej nieruchomości w latach 1993,

1994, 1995, 1997-2003 i w roku 2005. Nieruchomość, zgodnie z ewidencją

gruntów, w zakresie działek 37/18, 37/19, 38/3 i 38/4 stanowiła własność

nieżyjącego już Jakuba C., a jako władający w rejestrze ewidencji gruntów widnieje

m.st. Warszawa. W zakresie działek 38/1, 37/8, 37/9, 37/10, 37/11 jako właściciel i

władający w rejestrze ewidencji gruntów widnieje m.st. Warszawa. W swych

rozważaniach Sąd Rejonowy powołał się na art. 172 k.c. jako podstawę

zasiedzenia. Zdaniem Sądu pierwszej instancji, kluczowe znaczenie miała w

sprawie okoliczność, że uczestnik m.st. Warszawa w żaden sposób nie

udokumentował swojego tytułu do spornej nieruchomości. Umowy dzierżawy

zawierane między uczestnikami postępowania Sąd Rejonowy uznał natomiast za

czynności pozorne i nie przyjął ich za podstawę stwierdzenia, że Wanda i

Mieczysław T. są posiadaczami zależnymi przedmiotowej nieruchomości. Dla

przyjęcia zaś samoistnego charakteru władztwa konieczne jest wykazanie,

manifestowanego na zewnątrz, zachowania jak właściciel. Zdaniem Sądu

Rejonowego, wnioskodawczyni i jej mąż zachowywali się wobec otoczenia jak

właściciele. Nieruchomość nabyli od innej osoby, tj. Haliny G., którą w owym czasie

nie uważano za właściciela. Później zagospodarowali nieruchomość. Cały czas ją

utrzymywali i wykorzystywali z wyłączeniem innych osób. Z pism kierowanych do

Urzędu Dzielnicy wynikało z kolei, że kwestię uzyskania statusu dzierżawcy

traktowali jako konieczność administracyjną, m.in. ze względu na potrzebę

uregulowania swojego meldunku w W., czego nie mogli uczynić jako nieformalni

nabywcy

nieruchomości.

W

konsekwencji

Sąd

Rejonowy

przyjął,

że

wnioskodawczyni Wanda T. wraz z mężem – uczestnikiem postępowania

Mieczysławem T. posiadali w złej wierze nieruchomość w granicach określonych na

mapie geodety Witolda K. co najmniej od 1 stycznia 1977 r. Dlatego, przyjmując

trzydziestoletni termin zasiedzenia, zgodnie z art. 9 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o

zmianie ustawy – Kodeks cywilny nabyli jej własność na zasadzie ustawowej

wspólności małżeńskiej z dniem 1 stycznia 2007 r.

Powyższe

postanowienie

zaskarżył apelacją

uczestnik postępowania

m.st. Warszawa, zarzucając Sądowi pierwszej instancji m.in. naruszenie prawa

materialnego, tj. art. 172 k.c., przez uznanie dzierżawcy jako samoistnego

posiadacza i zaliczenie ponad trzydziestoletniego okresu dzierżawy jako okresu

uprawniającego do nabycia tytułu własności dzierżawionej nieruchomości w wyniku

zasiedzenia.

Postanowieniem z dnia 12 stycznia 2010 r. Sąd Okręgowy apelację tę

oddalił. W motywach pisemnych wskazał, że Sąd pierwszej instancji przeprowadził

postępowanie dowodowe w zakresie wnioskowanym przez strony, zgromadzone w

toku postępowania dowody poddał wszechstronnej, wnikliwej ocenie ustalając stan

faktyczny sprawy stanowiący podstawę do rozważań nad stosowaniem przepisów

prawa materialnego. W pełni podzielił ustalenia Sądu Rejonowego, jak również ich

ocenę prawną, stwierdzając, że znajdują umocowanie w obowiązującym porządku

prawnym. Wskazał, że posiadanie wnioskodawców miało charakter posiadania

samoistnego w złej wierze. Sąd Okręgowy podkreślił, że w sprawie bezspornym

było, iż nieruchomość przy ul. O. i ul. T. nie była objęta działaniem dekretu z dnia

26 października 1945 roku o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st.

Warszawy. Skarb Państwa nie mógł więc stać się właścicielem tej nieruchomości

na podstawie tegoż dekretu. Uczestnik postępowania także nie wykazał, że stał się

ewentualnie właścicielem tej nieruchomości na podstawie dekretu o majątkach

opuszczonych

i

poniemieckich.

Zdaniem

Sądu

Okręgowego,

z

materiału

dowodowego wynika, że sam uczestnik postępowania (m.st. Warszawa) nie czuł

się właścicielem przedmiotowej nieruchomości. W ewidencji gruntów, nadal co do

przeważającej części nieruchomości jako właściciel wpisany jest Jakub C. Z

materiału dowodowego zgromadzonego w tej sprawie wynikało poza tym, że

wnioskodawczyni z mężem Mieczysławem T. weszli w posiadanie przedmiotowej

nieruchomości nie na podstawie umowy dzierżawy zawartej z uczestnikiem

postępowania, lecz na podstawie umowy zawartej z Haliną G. Uczestnik nie

wykazał, że Halina G. nie była samoistnym posiadaczem przedmiotowej

nieruchomości. Nie wykazał poza tym, że zawierała z nim umowy dzierżawy

przedmiotowej nieruchomości. Wręcz przeciwnie, zdaniem Sądu Okręgowego, z

dokumentów złożonych w postępowaniu sądowym, wynika, że małżonkowie W. i M.

T. najpierw zawarli umowę z Haliną G., a później, albowiem było to im potrzebne

m.in. do spraw meldunkowych, zwrócili się do uczestnika postępowania z prośbą o

zawarcie umowy dzierżawy. Ponieważ małżonkowie T. weszli w posiadanie

przedmiotowej nieruchomości na podstawie umowy bez zachowania formy aktu

notarialnego, nie mogli oni wobec organów administracyjnych wykazać się tytułem

prawnym względem posiadanej nieruchomości. Według Sądu Okręgowego, ta

okoliczność nie pozbawiła ich posiadania przymiotu samoistności. Miała jedynie

znaczenie dla oceny kwestii dobrej lub złej wiary ich posiadania.

Od postanowienia Sądu drugiej instancji skargę kasacyjną wniósł uczestnik

postępowania m. st. Warszawy, zarzucając:

1. naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 172 § 1 k.c. w zw.

z art. 336 k.c., prowadzącą do uznania, że małżonkowie Wanda T.

i Mieczysław T. nabyli w drodze zasiedzenia z dniem 1 stycznia 2007r., na

zasadzie małżeńskiej wspólności ustawowej, własność spornej nieruchomości,

chociaż była przedmiotem dzierżawy Wandy T.;

2. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. (naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów),

polegające na wybiórczym, pasującym do tezy korzystaniu z materiału

dowodowego oraz błędnej ocenie materiału dowodowego, z którego jasno

wynikało, że wszystkie zachowania wnioskodawczyni świadczyły niezbicie

o posiadaniu zależnym.

Powołując się na te podstawy kasacyjne skarżąca wniosła o uchylenie

zaskarżonego postanowienia Sądu Okręgowego i przekazanie sprawy do

ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia co do kosztów postępowania przy

uwzględnieniu postępowania kasacyjnego według norm przepisanych, ewentualnie

o uchylenie zaskarżonego postanowienia i orzeczenie co do istoty sprawy przez

oddalenie wniosku i rozstrzygnięcie o kosztach postępowania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Przede wszystkim trzeba podkreślić, że zgodnie z art. 398 13 § 1 k.p.c., Sąd

Najwyższy rozpoznaje sprawę w granicach zaskarżenia oraz w granicach

podstaw,

z

urzędu

natomiast

bierze

pod

rozwagę

jedynie

nieważność

postępowania, co oznacza związanie przytoczonymi w skardze kasacyjnej jej

podstawami, ogólnie określonymi w art. 398 3 § 1 k.p.c. Podstawy te determinują

kierunek postępowania Sądu Najwyższego.

Z wiążących Sąd Najwyższy – co do zasady – ustaleń faktycznych

stanowiących podstawę zaskarżonego postanowienia wynika, że posiadanie

przedmiotowej nieruchomości przez małżonków W. i M. T. było posiadaniem

samoistnym. Zagadnienie okresu tego posiadania i jego charakteru (w złej wierze),

to okoliczności niepodważane w skardze kasacyjnej, stąd też nie mają one

charakteru zasadniczego dla oceny zasadności skargi kasacyjnej. W tej sytuacji

podstawowym zagadnieniem jest ocena trafności stanowiska Sądu drugiej instancji

co do uwzględnienia wniosku, a to wobec zastosowania art. 172 § 1 k.c. Skarżący

stanowisko to usiłuje podważyć, zarzucając temu Sądowi m.in. naruszenie prawa

procesowego, w szczególności art. 233 § 1 k.p.c. Nie wnikając bliżej w kwestię

prawniczej prawidłowości sformułowania zarzutu kasacyjnego o charakterze

procesowym, a budzi on poważne zastrzeżenia z tego punktu widzenia (sąd drugiej

instancji stosuje art. 233 § 1 k.p.c. nie wprost i bezpośrednio, lecz zawsze w

związku z art. 391 § 1 k.p.c., który to przepis nie został w skardze powołany),

należy przede wszystkim podkreślić, że takie ukierunkowanie skargi kasacyjnej nie

może odnieść oczekiwanego rezultatu, skoro podstawą skargi kasacyjnej nie mogą

być w żadnym razie zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów (art.

3983 § 3 k.p.c.), Sąd Najwyższy zaś jest związany ustaleniami faktycznymi

stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia (art. 398 13 § 2 k.p.c.). Oznacza

to, że Sąd Najwyższy jest związany poczynionym przez Sąd Okręgowy ustaleniem,

że posiadanie spornej nieruchomości przez małżonków W. i M. T. było posiadaniem

samoistnym. To ustalenie musi zatem być punktem wyjścia przy dokonywaniu

oceny trafności zarzutu związanego z podstawą kasacyjną naruszenia prawa

materialnego. Zarzut ten dotyczy błędnej wykładni art. 172 § 1 k.c. w zw. z art. 336

k.c.

W myśl art. 172 § 1 k.c., posiadacz nieruchomości nie będący jej

właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat

dwudziestu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze

(zasiedzenie). Z kolei z art. 336 k.c. wynika, że posiadaczem rzeczy jest zarówno

ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i ten, kto nią

faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne

prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz

zależny). Jak widać drugi z przytoczonych przepisów ma charakter definicyjny

i trudno mówić o jego naruszeniu, jeżeli sąd na podstawie wyników postępowania

dowodowego ustala określony charakter władztwa danej osoby.

W odniesieniu zaś do zarzutu naruszenia art. 172 § 1 k.c., jest oczywiste, że

skoro w sprawie ustalono w sposób wiążący Sąd Najwyższy, iż chodziło

o posiadanie samoistne, to nie sposób przyjąć jakiekolwiek naruszenie tego

przepisu. Wprost przeciwnie, Sąd drugiej instancji, w ślad za Sądem pierwszej

instancji, prawidłowo postąpił wydając zaskarżone postanowienie, którym – na

podstawie art. 172 § 2 w związku z przepisem § 1 tego artykułu – uwzględnił

wniosek.

Z przytoczonych powodów skarga kasacyjna okazała się pozbawiona

usprawiedliwionych podstaw, co uzasadniało jej oddalenie (art. 398 14 k.p.c.).

O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 520 § 2

w związku z art. 391 § 1 i art. 39821 k.p.c.