I CSK 605/18 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedWyrokiem z dnia 17 października 2017 r. w sprawie z powództwa P. Spółki z o.o. w R. przeciwko A. Spółce z o.o. w W. o zapłatę, Sąd Okręgowy w R. zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 86.510,99 zł z odsetkami ustawowymi liczonym w bliżej oznaczony sposób, a wyrokiem z dnia 24 maja 2018 r. Sąd Apelacyjny w (…) oddalił apelację pozwanej.W skardze kasacyjnej, w uzasadnieniu wniosku o jej przyjęcie do rozpoznania, pozwana wskazała przyczynę kasacyjną określoną w art. 3989 § 1 pkt 4 k.p.c. Jej zdaniem, skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona, ponieważ Sąd drugiej instancji w toku postępowania apelacyjnego nie zrealizował i nie wypełnił podstawowych funkcji sądu odwoławczego, nie uczynił zadość obowiązkowi kontroli poprawności orzeczenia Sądu pierwszej instancji oraz ponownego rozpoznania sprawy jako sąd merytoryczny, co jest niezgodne z przepisami przywołanymi w podstawach skargi kasacyjnej.
Legislator headnote
AI generatedart. 3989 § 1 pkt 4 k.p.c, art. 3981 § 1 k.p.c, art. 3989 § 1 k.p.c, art. 3984 § 2 k.p.c, art. 278 k.p.c, art. 3989 § 2 k.p.c; I CSK 605/18 · Sąd Najwyższy: Jednakże zgodnie z art. 3989 § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy przyjmuje skargę kasacyjną do rozpoznania tylko wtedy, gdy w sprawie występuje istotne zagadnienie prawne, istnieje potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów, zachodzi nieważność postępowania lub skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona. W zamyśle ustawodawcy skarga kasacyjna stanowi zatem nadzwyczajny środek zaskarżenia, którego rozpoznanie przez Sąd Najwyższy musi być uzasadnione względami o szczególnej doniosłości, wykraczającymi poza indywidualny interes skarżącego, a mającymi swoje źródło w interesie publicznym, w szczególności przez zapewnienie jednolitej wykładni i stosowania prawa.
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedCited Case Law
AI generatedRelated Decisions
AI generatedFull text
Sygn. akt I CSK 605/18 POSTANOWIENIE Dnia 9 maja 2019 r.Sąd Najwyższy w składzie: SSN Roman Trzaskowski w sprawie z powództwa P. spółki z o.o. w R.przeciwko A. spółce z o.o. w W.o zapłatę,na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 9 maja 2019 r.,na skutek skargi kasacyjnej pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)z dnia 24 maja 2018 r., sygn. akt I AGa (…), odmawia przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania i zasądza od pozwanej na rzecz powódki kwotę 2700 (dwa tysiące siedemset) zł z tytułu zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 17 października 2017 r. w sprawie z powództwa P. Spółki z o.o. w R. przeciwko A. Spółce z o.o. w W. o zapłatę, Sąd Okręgowy w R. zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 86.510,99 zł z odsetkami ustawowymi liczonym w bliżej oznaczony sposób, a wyrokiem z dnia 24 maja 2018 r. Sąd Apelacyjny w (…) oddalił apelację pozwanej.W skardze kasacyjnej, w uzasadnieniu wniosku o jej przyjęcie do rozpoznania, pozwana wskazała przyczynę kasacyjną określoną w art. 3989 § 1 pkt 4 k.p.c. Jej zdaniem, skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona, ponieważ Sąd drugiej instancji w toku postępowania apelacyjnego nie zrealizował i nie wypełnił podstawowych funkcji sądu odwoławczego, nie uczynił zadość obowiązkowi kontroli poprawności orzeczenia Sądu pierwszej instancji oraz ponownego rozpoznania sprawy jako sąd merytoryczny, co jest niezgodne z przepisami przywołanymi w podstawach skargi kasacyjnej.
Ponadto Sąd Apelacyjny bezpodstawnie odmówił rozpoznania podniesionego przez pozwanego zarzutu potrącenia, wskazując, że zarzut ten powinien zostać podniesiony w ramach innego postępowania między stronami. Niezależnie od powyższych naruszeń już wstępna analiza wyroku Sądu odwoławczego przeprowadzona przez przeciętnego prawnika prowadzi – zdaniem pozwanej - do wniosku, że Sąd ten nie rozpoznał i nie odniósł się do większości zarzutów apelacji lub też stanowisko Sądu Apelacyjnego w przedmiocie zarzutów apelacji nie odnosi się w istocie do treści tych zarzutów sformułowanej przez pozwanego.Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Z art. 3981 § 1 k.p.c. wynika, że skarga kasacyjna przysługuje co do zasady od prawomocnych orzeczeń sądów drugiej instancji, a więc orzeczeń wieńczących dwuinstancyjne postępowanie sądowe, w którym sądy obu instancji dysponują pełną kognicją w zakresie faktów i dowodów.
Jednakże zgodnie z art. 3989 § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy przyjmuje skargę kasacyjną do rozpoznania tylko wtedy, gdy w sprawie występuje istotne zagadnienie prawne, istnieje potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów, zachodzi nieważność postępowania lub skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona. W zamyśle ustawodawcy skarga kasacyjna stanowi zatem nadzwyczajny środek zaskarżenia, którego rozpoznanie przez Sąd Najwyższy musi być uzasadnione względami o szczególnej doniosłości, wykraczającymi poza indywidualny interes skarżącego, a mającymi swoje źródło w interesie publicznym, w szczególności przez zapewnienie jednolitej wykładni i stosowania prawa.
Wyłączną podstawą oceny pod kątem przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania są wskazane w niej przyczyny kasacyjne wraz z uzasadnieniem (art. 3984 § 2 k.p.c.).Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem Sądu Najwyższego, skarżący, który jako uzasadnienie wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania wskazał przyczynę określoną w art. 3989 § 1 pkt 4 k.p.c., powinien wykazać, że zachodzi niewątpliwa, widoczna na pierwszy rzut oka, tj. bez konieczności głębszej analizy, sprzeczność orzeczenia z przepisami prawa nie podlegającymi różnej wykładni (zob. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 sierpnia 2016 r., II CSK 94/16, nie publ.) oraz że w wyniku takiego naruszenia prawa zapadło w drugiej instancji orzeczenie oczywiście wadliwe (zob. np. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 13 kwietnia 2016 r., V CSK 622/15, nie publ.; z dnia 2 czerwca 2016 r., III CSK 113/16, nie publ.; z dnia 27 października 2016 r., III CSK 217/16, nie publ.).Zarzuty sformułowane przez pozwaną nie czynią zadość tym wymaganiom.
Przede wszystkim trzeba stwierdzić, że mimo nieco zmąconej przejrzystości uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego, pozwala ono – w zestawieniu z wyraźnie zaaprobowanymi przez ten Sąd (por. s. 16 i 20 uzasadnienia) ustaleniami faktycznymi i ocenami prawnymi Sądu Okręgowego – na określenie stanowiska Sądu odwoławczego co do nurtujących pozwaną kwestii. Ponadto wpływ wytykanych uchybień na wynik sprawy jest daleki od oczywistości.I tak, kwestionowana przez pozwaną wypowiedź co do bezsporności okoliczności związanych z faktem wykonania umowy, uwzględnia, że sam fakt wykonania prac leżących u podstaw wystawionych faktur „przerobowych”, zapłaty których powódka dochodzi w niniejszym postępowaniu, rzeczywiście nie był sporny.
Odrębną kwestią, pozbawioną znaczenia w sprawie (pozwana nie przeciwstawiała powódce żadnych roszczeń odszkodowawczych), jest to, czy ogólna dysproporcja w zaangażowaniu stron w realizację umowy mogła być – wobec pierwotnego założenia co do ich równego udziału – uznana za nienależyte wykonanie umowy. Właśnie w ramach tej kwestii można sytuować przywoływane w skardze zeznania Prezesa Zarządu powódki co do nierównego zaangażowania stron w realizację zamówienia, co sprawia że ewentualne nierozpoznanie zarzutu apelacyjnego dotyczącego tej kwestii nie mogło wywrzeć wpływu na wynik sprawy.Z akceptowanych przez Sąd Apelacyjnych ocen Sądu Okręgowego wynika jasno, dlaczego Sądy uznały, że pozwany nie wykazał kwoty nadpłaty z tytułu podziału zysku, co miało kluczowe znaczenie dla oceny zarzutu potrącenia.
Sąd pierwszej instancji powołał się wyraźnie na to, że choć na rozprawie w dniu 28 lipca 2017 r. powódka nie zakwestionowała matematycznych wyliczeń sporządzonych przez pozwaną w rozliczeniu końcowym, jednakże zakwestionowała przyjęty w nim parytet podziału zysku (50/50) oraz nieuwzględnienie w rozliczeniu należnego jej zysku z tytułu zamówień uzupełniających. Ponadto na rozprawie w dniu 13 października 2017 r. powódka zakwestionowała również kwotę wyliczoną przez pozwaną z zastosowaniem proporcji podziału zysku 50/50, wskazując, że „gdyby osobno rozliczać te zadania, to choć faktycznie pozostawałaby jakaś kwota nadpłacona, jednak nie jest to kwota wskazywana przez pozwanego”, ponieważ „choć pozwany nie uwzględnił w nim zysku dla powoda z zamówienia uzupełniającego nr 1, to jednak uwzględnił koszty, jakie poniósł w związku z realizacją tego zamówienia” (por. 16-17 uzasadnienia wyroku Sądu pierwszej instancji).
W tej sytuacji, zdaniem Sądu Okręgowego, pozwana powinna wykazać swoje twierdzenia, tzn., że jej wyliczenie nie obejmuje kosztów w tym zakresie (a jeżeli obejmuje, to winno uwzględniać także zysk), czego nie uczyniła. Samo jej oświadczenie w tej kwestii (wnioskowany przez pozwanego świadek nie miał pewności co do sposobu rozliczenia), wobec zakwestionowania tego przez powoda, nie było wystarczające. Wystarczające w tej kwestii nie były też dokumenty złożone przez pozwaną do akt sprawy, gdyż ich ocena wymagałaby wiadomości specjalnych, a pozwana zrezygnowała ostatecznie z wnioskowanego dowodu z opinii biegłego.
Z tego względu Sąd pierwszej instancji uznał, że choć powódka w zasadzie potwierdziła, iż nawet przy zastosowaniu właściwej proporcji zysku (50/50) prawdopodobnie uzyskała nadpłatę, jednakże jej wysokości pozwana nie wykazała, co skutkowało bezskutecznością wywodzonych z tej nadpłaty zarzutów (por. s. 19-21 uzasadnienia). Sąd Apelacyjny zaaprobował to stanowisko (por. s. 21-22), wobec czego jego wywody co do sporności przedstawionej do potrącenia wierzytelności i zasadności dochodzenia rozliczenia ewentualnej nadpłaty w innym postępowaniu miały w istocie charakter uboczny i nie mogły wywrzeć wpływu na wynik sprawy (podobnie jak niewskazanie dowodów leżących u podstaw założenia, że takie postępowanie między stronami się toczy).W tych okolicznościach o oczywistej zasadności skargi kasacyjnej nie mogłyby też świadczyć nawet ewentualne uchybienia polegające na nierozpoznaniu zarzutu apelacyjnego dotyczącego nieuwzględnienia przyznania przez powódkę na rozprawie w dniu 28 lipca 2017 r. faktów istotnych w sprawie, jak również zarzutu naruszenia art. 278 k.p.c. przez błędne uznanie, że wykazanie kwoty nadpłaty wymagało przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego.Wbrew zarzutom skarżącego, trzeba też stwierdzić, że z akceptowanych przez Sąd Apelacyjnych ustaleń i ocen Sądu Okręgowego wynika jasno, dlaczego Sądy uznały, iż strony uzgodniły proporcję podziału zysku 50/50 i jaki model wykładni umowy został zastosowany (por. s. 15-16, 21-22 uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego i s. uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego) – istotne były tu w szczególności: sposób realizacji umowy, wcześniejsza praktyka kontraktowa stron, założenie co do równego podziału obowiązków stron, stanowiska przedstawiane w trakcie narad koordynacyjnych (w tym zwłaszcza notatka z dnia 16 maja 2015 r.) – i jaka była podstawa prawna rozstrzygnięcia (por. s. 22 uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w związku ze s. 20 uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego).Z tych względów na podstawie art. 3989 § 2 k.p.c. Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 w związku z art. 108 § 1, art. 391 § 1 i art. 39821 k.p.c.aj