Legislator Case Law & Legislation
I CSK 595/10 AI generated

I CSK 595/10 · Sąd Najwyższy

Case Number I CSK 595/10
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

nabył przez zasiedzenie własność niezabudowanej nieruchomości położonej w J. przy ul. B., O. i Ł., składającej się z 9 działek, oznaczonych nr od 3 do 11 z obrębu

Legislator headnote

AI generated

art. 385 k.p.c, art. 391 § 1 k.p.c, art. 336 k.c, art. 337 k.c, art. 328 § 2 k.p.c; I CSK 595/10 · Sąd Najwyższy: przy ul. B., O. i Ł., składającej się z 9 działek, oznaczonych nr od 3 do 11 z obrębu

Keywords

AI generated
art. 385 k.p.c art. 391 § 1 k.p.c art. 336 k.c art. 337 k.c art. 328 § 2 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 385 k.p.c
procesowego zarzucił obrazę art. 382 w zw. z art. 385 k.p.c. oraz art. 328 § 2 w zw.
art. 391 § 1 k.p.c
z art. 391 § 1 k.p.c. Jako naruszenie prawa materialnego skarżący wskazał
art. 336 k.c
na obrazę art. 172 § 1 i 2 k.c., art. 172 § 1 i 2 w zw. z art. 336 k.c. w zw. z art. 30
art. 337 k.c
państwowych (Dz.U. Nr 29, poz. 166); art. 172 § 1 i 2 w zw. z art. 336 i art. 337 k.c.
art. 328 § 2 k.p.c
W judykaturze utrwalony jest pogląd, że obraza art. 328 § 2 k.p.c.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt I CSK 595/10

POSTANOWIENIE

Dnia 21 czerwca 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Jan Górowski (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Mirosław Bączyk

SSN Teresa Bielska-Sobkowicz

w sprawie z wniosku N. W.

przy uczestnictwie Skarbu Państwa - Starosty Powiatu O.

o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 21 czerwca 2011 r.,

skargi kasacyjnej wnioskodawcy od postanowienia Sądu Okręgowego

z dnia 18 maja 2010 r.,

oddala

skargę

kasacyjną

i

odstępuje

od

wnioskodawcy kosztami postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

obciążenia

Wnioskodawca N. W. wniósł o stwierdzenie, że z dniem 22 lipca 1969 r.

nabył przez zasiedzenie własność niezabudowanej nieruchomości położonej w J.

przy ul. B., O. i Ł., składającej się z 9 działek, oznaczonych nr od 3 do 11 z obrębu

69, o łącznej powierzchni 15 986 m 2. Podniósł między innymi, że początek biegu

zasiedzenia rozpoczął się z chwilą utraty przez jego ojca własności przedmiotu

sporu, tj. z dniem 22 lipca 1939 r. Przed zamknięciem rozprawy przed Sądem

pierwszej instancji pełnomocnik wnioskodawcy podniósł, że zasiedzenie nastąpiło z

dniem 1 października 2005 r.

Postanowieniem z dnia 4 maja 2009 r. Sąd Rejonowy oddalił wniosek.

Ustalił, że w dniu 18 lipca 1923 r. H. W. nabył własność przedmiotowych działek,

oznaczonych wtedy nr 313, 315, 317, 319, 328, 330, 332, 321 i 334. Własność

tych działek została przysądzona postanowieniem z 22 lipca 1939 r. Sądu

Grodzkiego w O. Komunalnej Kasie Oszczędności m. W. Dla gruntów tych

początkowo prowadzona była księga hipoteczna pod nazwą „Grunta wydzielone z

Dóbr J.” Postanowieniem z dnia 31 sierpnia 1943 r. zostały one wydzielone do

oddzielnej księgi wieczystej pod nazwą „Kolonia J. " Obecnie działki te oznaczone

są numerami 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 w obrębie 69.

W ewidencji gruntów miasta J. jako właściciel działek o nr 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9,

10, 11 w obrębie 69 figuruje nadal Komunalna Kasa Oszczędności m. W.

Wnioskodawca urodził się w 1935 r., a jego ojciec H. W. zmarł w 1965 r.

Zamieszkiwał on w miejscowości W., oddalonej o około 120 km od przedmiotowych

działek. H. W. zawarł ze S. S., który zamieszkiwał w sąsiedztwie wnioskowanych

działek, porozumienie ustne, aby w zamian za możliwość uprawy tej ziemi,

informował go o losach gruntów. Rodzina S. uprawiała na ich części ziemniaki.

W latach 60-tych nieruchomości te zostały zalesione. O fakcie zalesienia

działek rodzina W. nie była poinformowana przez Nadleśnictwo ani inny organ. O

zalesieniu S. S. poinformował H. W., jednak wiadomość ta dotarła do jego syna N.

W., gdyż H. W. już wtedy nie żył.

Po uzyskaniu informacji dotyczących zalesiania wnioskodawca nie podjął

żadnych czynności mających na celu wyjaśnienie tego faktu, a zwłaszcza dlaczego

nie poinformowano go nawet o fakcie zalesienia. Nie opłacano także w okresie,

w jakim miał biec termin zasiedzenia, podatków od objętych wnioskiem działek.

Po śmierci swojego ojca wnioskodawca jeździł do J. rzadko.

Omawiając materiał dowodowy zebrany w sprawie, Sąd Rejonowy nie dał

wiary wnioskodawcy oraz świadkom P. W. i A. S. w zakresie, w jakim zeznawali o

„właścicielskim nastawieniu wnioskodawcy i jego ojca”, wskazując, że bezczynność

skarżącego (brak reakcji) na ich zalesienie i w czasach późniejszych, oraz

nieuiszczanie podatków przeczyły tym twierdzeniom.

W rozważaniach prawnych Sąd pierwszej instancji podkreślił, że posiadanie

samoistne to faktyczne władztwo, charakteryzujące się wolą władania dla siebie

(animus possidendi), czyli wykonywania go dla siebie z wyłączeniem innych osób.

W jego ocenie dokonane ustalenia nie wskazują jakoby wnioskodawca i jego

ojciec władali przedmiotem sporu tak jak właściciel, pomimo porozumienia z S. S.,

a później z jego synem, co do troszczenia się o przedmiotowe działki w zamian za

możliwość ich uprawiania, czy zbierania chrustu, gdy już zostały zalesione.

Podkreślił, że wnioskodawca do 2000 r. był tam kilka razy, a od tej daty w ogóle

tam nie jeździł. Wskazał, na brak zainteresowania wnioskodawcy przedmiotowymi

działkami, w szczególności w okresie ich zalesienia i niepodjęcie wówczas,

chociażby

próby

wyjaśnienia

sytuacji,

czy

też

czynności

faktycznych

sprzeciwiających się tym działaniom i na niepłacenie podatków jako na fakty

świadczące o braku władania wnioskodawcy jak właściciel.

W ocenie Sądu pierwszej instancji, zabrakło także drugiego elementu

posiadania samoistnego, tj. woli władania działkami dla siebie. W tym kontekście

odwołał się do wskazanej przez świadka P. W. okoliczności, że H. W. bał się po

wojnie ujawniać ze spornymi działkami przed władzami i urzędami, ze względu na

to, że władał wieloma innymi nieruchomościami. Z kolei w odniesieniu do

wnioskodawcy ponownie podkreślił brak jego jakiejkolwiek reakcji na wiadomość o

zalesieniu przedmiotu sporu.

Uznając, że nie jest spełniona kluczowa przesłanka zasiedzenia - posiadanie

samoistne, podkreślił, że był zwolniony od badania upływu terminu zasiedzenia,

oraz związanej z nim dobrej lub złej wiary. Zauważył jednak, że po wejściu w życie

kodeksu cywilnego istniał czasowy zakaz nabycia przez zasiedzenie własności

nieruchomości Skarbu Państwa.

Wnioskodawca w apelacji wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia

i uwzględnienie

wniosku

i przekazanie sprawy

lub

Sądowi

o

uchylenie

Rejonowemu

zaskarżonego

postanowienia

do

rozpoznania.

ponownego

Uczestnik Bank Gospodarstwa Krajowego w odpowiedzi na apelację wniósł o jej

oddalenie i wezwanie jako jednostki organizacyjnej Skarbu Państwa - Starosty O.

oraz o zwolnienie go od udziału w sprawie, gdyż prawomocnym postanowieniem

z dnia 4 czerwca 2009 r. I Ns 330/09 zostało stwierdzone, że właścicielem

przedmiotowych działek z dniem 8 czerwca 1951 r. stał się Skarb Państwa.

Sąd Okręgowy postanowieniem z 18 maja 2010 r. apelację wnioskodawcy

oddalił. Wskazał, że Sąd pierwszej instancji przeprowadził postępowanie

dowodowe

w sposób

prawidłowy i ocenił dowody, nie naruszając zasady

swobodnej ich oceny. Również przyjął, że wnioskodawca nie udowodnił, aby był

samoistnym posiadaczem przedmiotowej nieruchomości po nabyciu jej własności

przez Skarb Państwa w 1951 r. Wskazał, że sam fakt interesowania się przez

wnioskodawcę nieruchomością, sporadyczne bywanie na niej i podcinanie suchych

gałęzi, nie może być zrównany z jej samoistnym posiadaniem. Wnioskodawca nie

wykazał nie tylko, aby przed 1 października 1990 r., ale także później dokonywał

aktów władczych wobec przedmiotowych nieruchomości charakterystycznych dla

właściciela, zwłaszcza, że nie płacił podatków, nie ujawniając się jako posiadacz

nieruchomości wobec władz lokalnych - Gminy położenia nieruchomości.

Postanowienie Sądu Okręgowego zostało zaskarżone przez wnioskodawcę

skargą kasacyjną, w której wniósł o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi

Okręgowemu do ponownego rozpoznania. W ramach podstawy naruszenia prawa

procesowego zarzucił obrazę art. 382 w zw. z art. 385 k.p.c. oraz art. 328 § 2 w zw.

z art. 391 § 1 k.p.c. Jako naruszenie prawa materialnego skarżący wskazał

na obrazę art. 172 § 1 i 2 k.c., art. 172 § 1 i 2 w zw. z art. 336 k.c. w zw. z art. 30

ust. 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. o zagospodarowaniu lasów i nieużytków

nie stanowiących własności państwa oraz niektórych lasów i nieużytków

państwowych (Dz.U. Nr 29, poz. 166); art. 172 § 1 i 2 w zw. z art. 336 i art. 337 k.c.

oraz art. 172 § 1 i 2 w zw. z art. 336 w zw. z art. 9 ust. 1 pkt 8 dekretu z dnia

30 czerwca 1951 r. o podatku gruntowym (jedn. tekst: Dz.U. z 1986 r. Nr 2, poz.

12), art. 5 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 26 października 1971 r. o podatku gruntowym

(Dz.U. Nr 27, poz. 254) oraz art. 2 pkt 3 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r.

o podatku rolnym (jedn. tekst: Dz.U. 2006, Nr 136, poz. 969 ze zm.).

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Według skarżącego, naruszenie art. 382 w zw. z art. 385 k.p.c. miało

polegać na oddaleniu apelacji wnioskodawcy bez dokonania własnych ustaleń

faktycznych. Pierwszy z nich nie nakłada na sąd odwoławczy obowiązku

prowadzenia uzupełniającego postępowania dowodowego (por. np. orzeczenie

Sądu Najwyższego z dnia 30 marca 1998 r., III CKN 440/97, nie publ.), którego

zresztą Sąd Okręgowy nie prowadził. Wyraża on tylko zasadę, że podstawą

orzekania przez sąd apelacyjny są wszystkie dowody przeprowadzone w sprawie,

a skarżący nawet nie wskazywał, czy i jaką część materiału dowodowego

zgromadzonego w pierwszej instancji pominął Sąd Okręgowy.

W judykaturze utrwalony jest pogląd, że obraza art. 328 § 2 k.p.c. w zw.

z art. 391 § 1 k.p.c. może stanowić usprawiedliwioną podstawę skargi kasacyjnej

tylko wtedy, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawiera wszystkich

koniecznych elementów, bądź dotknięte jest tak kardynalnymi brakami, które

uniemożliwiają kontrolę kasacyjną (por. np. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia

8 października 1997 r., I CKN 312/97, z dnia 19 lutego 2002 r., IV CKN 718/00,

z dnia 18 marca 2003 r., IV CKN 11862/00, z dnia 20 lutego 2003 r., I CKN 65/01,

z dnia 22 maja 2003 r., II CKN 121/01, niepublikowane i z dnia 10 listopada 1998 r.,

III CKN 792/98, OSNC 1999, nr 4, poz. 83). Uzasadnienie zaskarżonego

orzeczenia takich błędów nie zawiera.

Dodać należy, że art. 328 § 2 k.p.c. ma odpowiednie zastosowanie

w postępowaniu kasacyjnym przez odesłanie zawarte w art. 391 § 1 k.p.c.

Zakres tego

zastosowania

zależy

od

rodzaju

wydanego

orzeczenia

oraz

od czynności procesowych podjętych przez sąd odwoławczy, wynikających

z zarzutów apelacyjnych, limitowanych granicami kognicji sądu drugiej instancji.

Jeżeli sąd odwoławczy, jak miało miejsce w sprawie, oddalając apelację orzeka na

podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu w pierwszej instancji,

nie musi powtarzać dokonanych ustaleń, gdyż wystarczy stwierdzenie, że przyjmuje

je za własne (por. np. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 1935 r.,

C III 680/34, Zb. Urz. 1936, poz. 379, z dnia 14 lutego 1938, r. C II 2172/37,

Przegląd Sądowy 1938, poz. 380 i z dnia 10 listopada 1998 r., III CKN

792/98,OSNC 1999, nr 4, poz. 83). W sprawie były podstawy do przyjęcia, że Sąd

Okręgowy,

skoro

orzekał

na

podstawie

tylko

materiału

dowodowego

zgromadzonego w pierwszej instancji, to oparł orzeczenie na stanie faktycznym

ustalonym przez Sąd Rejonowy uznanym za własny. Stwierdził bowiem

w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, że Sąd pierwszej instancji nie naruszył

prawa i ocenił dowody w sposób zgodny z zasadą ich swobodnej oceny,

a następnie, jak wskazano w skardze kasacyjnej, nastąpiło ich zreferowanie. W tym

stanie rzeczy, nie użycie samej formuły o przyjęciu ustaleń Sądu pierwszej instancji

za własne było w istocie oczywistą niedokładnością orzeczenia Sądu Okręgowego,

nie uniemożliwiającą jednak kontroli zaskarżonego orzeczenia. Poza tym także

z całej konstrukcji uzasadnienia Sądu drugiej instancji, choć, lakonicznego można

było wywieść wniosek, że Sąd drugiej instancji podzielił także argumentację prawną

Sądu pierwszej instancji.

Przystępując do oceny zasadności zarzutów materialnych, podnieść należy,

że ze stwierdzenia Sądu Okręgowego, iż wnioskodawca nie udowodnił, aby był

samoistnym

posiadaczem

nieruchomości

po

nabyciu

jej

własności

przez

Skarb Państwa w 1951 r. nie wynika wywiedziony w skardze kasacyjnej wniosek,

jakoby zmiana podmiotu, przeciwko któremu biegnie termin zasiedzenia przerywała

jego bieg. Nie budzi bowiem wątpliwości pogląd, że termin zasiedzenia w takim

wypadku biegnie dalej, a tylko skutek zasiedzenia w postaci utraty prawa własności

dotknie inną osobę. Sądy meriti badały, czy i jakie było władztwo H. W. i następnie

N. W. w całym wskazywanym okresie, w jakim miał biec termin zasiedzenia i

dopiero w skardze kasacyjnej pojawiło się stanowisko jakoby termin ten uległ

zakończeniu jeszcze przed wejściem w życie kodeksu cywilnego. Nie był więc

uzasadniony zarzut naruszenia art. 172 § 1 i 2 k.c. w postaci błędnej wykładni przez

przyjęcie, że zmiana właściciela nieruchomości prowadzi do przerwania biegu

zasiedzenia płynącego na korzyść samoistnego posiadacza tej nieruchomości.

Wśród podstawy naruszenia prawa materialnego najdalej idącym był zarzut

naruszenia art. 172 § 1 i § 2 k.c., art. 336 k.c. i art. 337 k.c. przez ich

niezastosowanie w sytuacji, w której, zdaniem skarżącego, posiadanie samoistne

H. W., a następnie N. W., realizowało się przez posiadanie zależne sprawowane

przez rodzinę S. W związku z tym należy przypomnieć, że posiadaczem

samoistnym jest ten, kto zachowuje się wobec rzeczy, którą faktycznie włada i

otoczenia w związku z tą rzeczą, tak jakby był jej właścicielem, choć nim nie jest.

Oczywiście może ono być wykonywane za pośrednictwem posiadacza zależnego.

Z ustaleń jednak wynika, że H. W. utracił własność przedmiotu sporu na skutek

przysądzenia własności spornych działek w toku egzekucji z nieruchomości

postanowieniem z dnia 22 lipca 1939 r. na rzecz instytucji bankowej. Podniesienie

w skardze kasacyjnej nowej okoliczności faktycznej, że nie wiadomo, czy

postanowienie to zostało mu doręczone, po pierwsze - było niedopuszczalne (art.

39813 § k.p.c.), a po wtóre - pozostawało w sprzeczności z ujawnieniem tego

orzeczenia nie tylko w księgach wieczystych, ale i dokumentacji geodezyjnej, co nie

mogłoby nastąpić, na podstawie nieprawomocnego orzeczenia. Figurowanie w

dokumentacji geodezyjnej jako władającego Komunalnej Kasy Oszczędności

wskazywało na to, że podmiot ten jako właściciel, który nabył to prawo w

postępowaniu egzekucyjnym przed wojną, objął te nieruchomości także w

posiadanie samoistne. Brak posiadania przedmiotu sporu przez H. W. w okresie

istnienia Komunalnej Kasy Oszczędności zlikwidowanej z końcem 1949 r. nie mógł

budzić wątpliwości, zwłaszcza że wskazany w pozwie wątek „opieki” matki

wnioskodawcy nad tym gruntem w okresie okupacji nie został wykazany w toku

postępowania. W tym stanie rzeczy, wbrew stanowisku skarżącego, H. W. mógł w

latach pięćdziesiątych jedynie objąć przedmiotowe nieruchomości we faktyczne

władanie tylko „z pozycji osoby trzeciej”.

Nie

stanowiły

szczególnych

okoliczności,

które

pozwalałaby

ocenić

władztwo wnioskodawcy, a wcześniej jego ojca, jako posiadanie samoistne,

po nabyciu ex lege własności przedmiotowych nieruchomości przez Skarb

Państwa, obawa przed nacjonalizacją, czy represje, jakie dotknęły H. W.

bezpośrednio po zakończeniu wojny, skoro ojciec wnioskodawcy utracił własność i

posiadanie przedmiotowych działek jeszcze przed drugą wojną światową i to na

podstawie, niemającej żadnego związku z działaniami władzy komunistycznej.

Nietrafny więc okazał się zarzut naruszenia art. 172 § 1 i 2 k.c. przez jego błędną

wykładnię i nieuwzględnienie, że represje polityczne po drugiej wojnie światowej

powodowały stan porównywalny do siły wyższej, wobec czego brak manifestowania

woli posiadania wobec organów władzy publicznej w okresie przed 1989 r. i

niepodjęcie wtedy próby dochodzenia swoich praw na drodze sądowej przez H. W.

oraz wnioskodawcę, mogły zostać uznane za nieistnienie posiadania samoistnego

prowadzącego do zasiedzenia nieruchomości. Gdyby w latach pięćdziesiątych i

sześćdziesiątych XX wieku H. W. zachowywał się tak jak właściciel, to winien był

ujawnić swe władztwo wobec właściwych organów, płacić podatek gruntowy lub

podjąć starania o zwolnienie go z tej daniny publicznej, a przede wszystkim

czuwać, aby posiadanie zależne rzeczywiście było wykonywane za pośrednictwem

S. S. To bowiem nieużytki osób fizycznych były poddane zalesieniu zgodnie z art.

30 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. o zagospodarowaniu lasów i nieużytków nie

stanowiących własności Państwa oraz niektórych lasów i nieużytków państwowych.

Wskazany jako naruszony art. 30 ust. 3 tej ustawy stanowiący, że wykonanie

zalesienia na koszt Państwa nie narusza prawa własności do zalesionej

nieruchomości, nie dotyczy posiadania, lecz prawa własności, które w czasie

zalesienia dokonanego w połowie lat sześćdziesiątych, według stanowiska

skarżącego prezentowanego w toku postępowania pierwszoinstancyjnego nie

należało wówczas do wnioskodawcy. Skoro był nim wtedy Skarb Państwa,

to dokonanie zalesienia przedmiotu sporu przez jego jednostkę organizacyjną było

wykonywaniem prawa własności i przejawem jego właścicielskiego władztwa.

Z powyższych uwag już wynika, że Sąd drugiej instancji przyjął za własne

nie tylko ustalenia Sądu pierwszej instancji, ale także jego argumentację prawną,

a z tej motywacji wynika, jak powinien zachować się skarżący, gdyby był

posiadaczem samoistnym spornych działek w wypadku wkroczenia w to władztwo

bez jego wiedzy i zgody przez inny podmiot, a w istocie pozbawienia go przez

zalesienie posiadania. Skoro w reakcji na zawiadomienie S. S. skarżący nawet nie

starał się wyjaśnić przyczyny tego stanu rzeczy, ani też nie podjął żadnych innych

działań ani sam, ani za pośrednictwem zawiadamiającego, to ocena Sądów meriti,

że władztwo wnioskodawcy nie miało charakteru posiadania samoistnego była

trafna i nie może zmienić jej stanowisko, że zalesienie mogło być zgodne z

interesem posiadaczy.

Wprawdzie realizacja zobowiązań podatkowych nie jest dostatecznym

wyznacznikiem

rodzaju posiadania i nie przesądza zawsze o braku woli

posiadania, niemniej jest jednym z elementów oceny jego charakteru. Zwolnienie

od podatku przedmiotowych

przymusowego zalesienia,

gruntów wobec ich, jak podniósł skarżący,

na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 8 dekretu z dnia

30 czerwca 1951 r. o podatku gruntowym i na podstawie art. 5 ust. 1 pkt 5 ustawy

z dnia 26 października 1971 r. o podatku gruntowym dotyczyło okresu lat 30,

od roku następnego po dokonaniu zalesienia, a więc nie mogło mieć żadnego,

nawet pośredniego, wpływu na ocenę charakteru władztwa H. W. i wnioskodawcy

po 1997 r. Bezzasadny był więc zarzut obrazy przepisów podatkowych.

Ze wskazanych względów skarga kasacyjna uległa oddaleniu (art. 398 14

k.p.c.).