Legislator Case Law & Legislation
I CSK 564/11 AI generated

I CSK 564/11 · Sąd Najwyższy

Case Number I CSK 564/11
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

spadek po A. G., zmarłym dnia 27 grudnia 2009 roku w R. i tam ostatnio stale zamieszkałym, nabyła córka H. J. na podstawie testamentu notarialnego z dnia 7

Legislator headnote

AI generated

art. 945 § 1 pkt 1 k.c, art. 946 k.c, art. 950 k.c, art. 945 § 1 k.c, art. 958 k.c, art. 227 k.p.c; I CSK 564/11 · Sąd Najwyższy: spadek po A. G., zmarłym dnia 27 grudnia 2009 roku w R. i tam ostatnio stale zamieszkałym, nabyła córka H. J. na podstawie testamentu notarialnego z dnia 7

Keywords

AI generated
art. 945 § 1 pkt 1 k.c art. 946 k.c art. 950 k.c art. 945 § 1 k.c art. 958 k.c art. 227 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 945 § 1 pkt 1 k.c
nie wystąpiły wady określone art. 945 § 1 pkt 1 k.c.
art. 946 k.c
testamentowego nastąpiło zgodnie z art. 946 k.c.
art. 950 k.c
w formie testamentu notarialnego (art. 950 k.c.,
art. 945 § 1 k.c
art. 945 § 1 k.c. W sytuacji, w której testator z uwagi na stan zdrowia nie był w
art. 958 k.c
art. 227 k.p.c
w związku z art. 227 k.p.c.; art.
art. 245 k.p.c
227 k.p.c.; art. 245 k.p.c.
art. 129 § 1 k.p.c
dowód w sprawie; art. 129 § 1 k.p.c.

Cited Case Law

AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt I CSK 564/11

POSTANOWIENIE

Dnia 14 czerwca 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Hubert Wrzeszcz (przewodniczący)

SSN Teresa Bielska-Sobkowicz (sprawozdawca)

SSA Andrzej Niedużak

w sprawie z wniosku S. G.

przy uczestnictwie H. J. i K. G.

o stwierdzenie nabycia spadku,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 14 czerwca 2012 r.,

skargi kasacyjnej wnioskodawcy

od postanowienia Sądu Okręgowego

z dnia 3 czerwca 2011 r.,

uchyla zaskarżone postanowienie i przekazuje sprawę do

ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu, pozostawiając

temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania

kasacyjnego.

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy postanowieniem z dnia 27 stycznia 2011 r. stwierdził, że

spadek po A. G., zmarłym dnia 27 grudnia 2009 roku w R. i tam ostatnio stale

zamieszkałym, nabyła córka H. J. na podstawie testamentu notarialnego z dnia 7

stycznia 2006 roku.

Z ustaleń wynika, że spadkodawca pozostawił po sobie dwa testamenty

notarialne. W pierwszym, z dnia 13 kwietnia 2000 r., powołał do dziedziczenia po

połowie swojego syna S. G. oraz córkę H. J. Testament ten został odwołany drugim

testamentem, sporządzonym 7 stycznia 2006 r., w którym do całego spadku

powołał wyłącznie swoją córkę H. J. Testament ten został sporządzony w jego

miejscu

zamieszkania

technicznych

przez notariusz J.

wynikających

z przepisów

C.,

z

zachowaniem

szczególnych,

został

wymogów

zaopatrzony

pieczęcią kancelarii, pieczęcią imienną notariusza i jego podpisem. Na oryginale

testamentu znajduje się tuszowy odcisk palca testatora, który z powodu choroby nie

mógł złożyć własnoręcznego podpisu. Notariusz przybyła do spadkodawcy z

projektem testamentu sporządzonym na podstawie oświadczenia H. J., ale przed

jego podpisaniem indagowała spadkodawcę na okoliczność jego ostatniej woli. Z

uwagi na trudności z mówieniem testator na zadawane mu pytania odpowiadał za

pomocą gestów. Testator w dacie sporządzenia tego testamentu był w stanie

umożliwiającym świadome podjęcie decyzji i wyrażenie woli, pomimo przebytego

w 2003 roku krwotoku półkuli z następczymi ubytkami neurologicznymi pod

postacią zaburzeń mowy o typie afazji ruchowej, niedowładu połowicznego

prawostronnego, zespołu psychoorganicznego–otępiennego o miernym stopniu

zaawansowania oraz epilepsji i innych schorzeń somatycznych. Dokonując

powyższych ustaleń faktycznych Sąd pierwszej instancji oparł się na dowodach

z dokumentów, w tym zaświadczeń o stanie zdrowia psychicznego spadkodawcy,

dowodach osobowych w postaci zeznań świadków notariusza J. C., lekarza M. G.,

Z. R.,A. M. oraz A. B. oraz opiniach pisemnych i ustnych biegłych lekarzy specjalisty w dziedzinie neurologii oraz specjalisty psychiatry. Dowód z zeznań

innych świadków uznał za pozbawiony znaczenia.

Sąd Rejonowy uznał, że przy składaniu oświadczenia woli przez testatora

nie wystąpiły wady określone art. 945 § 1 pkt 1 k.c. Jakkolwiek spadkodawca od

2003 roku cierpiał na liczne schorzenia, to jednak nie stwierdzono, aby którakolwiek

ze zdiagnozowanych chorób wywołała u niego zaburzenia funkcji poznawczych,

mogących mieć wpływ na czynności psychiczne determinujące możliwość złożenia

oświadczenia woli. Z opinii biegłych wynika, że w chwili sporządzania testamentu

był w stanie świadomie powziąć decyzję i wyrazić wolę. Sąd Rejonowy podkreślił,

że testament został sporządzony w 2006 roku, a więc na trzy lata przed śmiercią

spadkodawcy. W okresie tych trzech lat testator nigdy nie ujawnił wobec osób

z najbliższego otoczenia, aby jego wola miała ulec zmianie. Nie podjął także

żadnych kroków mających na celu odwołanie sporządzonego testamentu. Sąd

Rejonowy uznał za chybiony zarzut, że testament ten jest nieważny, albowiem

testator nie złożył oświadczenia woli, a tylko podpisał wcześniej przygotowany

przez notariusza i spadkobiercę dokument. Nie oznacza to bowiem, że nie wyraził

swojej

woli.

w przedmiocie

W

ocenie

odwołania

Sądu

Rejonowego,

testamentu

i

złożenie

dokonania

oświadczenia

nowego

woli

rozrządzenia

testamentowego nastąpiło zgodnie z art. 946 k.c. 950 k.c., a równocześnie brak jest

jakichkolwiek przesłanek świadczących o tym, że wola była w rzeczywistości inna

niż wynika to z treści jego oświadczenia woli złożonego przed notariuszem.

Sąd Okręgowy postanowieniem z dnia 3 czerwca 2011 roku oddalił apelację

wnioskodawcy, przyjmując ustalenia faktyczne i ocenę prawną Sądu Rejonowego

za własne. Wskazał, że testament z dnia 7 stycznia 2006 roku został sporządzony

w jednej z dopuszczalnych form, tj. w formie testamentu notarialnego (art. 950 k.c.,

art. 91–94 ustawy z dnia 14 lutego 1991 roku prawo o notariacie), a oświadczenie

woli w nim zawarte nie było dotknięte żadną z wad oświadczeń woli określonych w

art. 945 § 1 k.c. W sytuacji, w której testator z uwagi na stan zdrowia nie był w

stanie samodzielnie udać się do notariusza, dopuszczalne jest uprzednie

przygotowanie projektu testamentu i potwierdzenie go przez spadkodawcę wobec

notariusza. Z uwagi na oznajmioną wcześniej wolę spadkodawcy powołania jako

jedynego spadkobiercy córki, przygotowanie tekstu testamentu było jedynie

czynnością techniczną mającą na celu usprawnienie podjętej czynności notarialnej.

Poza opiniami biegłych zdolność do testowania spadkodawcy potwierdzona była

zaświadczeniem lekarskim wydanym przez lekarza psychiatrę w dniu 4 stycznia

2006 roku. Rozważając zarzuty powołane przez apelującego, Sąd Okręgowy

podkreślił, że w sytuacji, w której strony nie kwestionowały faktu podpisania przez

spadkodawcę testamentu w drodze przyłożenia na nim tuszowego odcisku palca, a

przyczyna braku ręcznego podpisu była znana, brak podania jej w treści testamentu

nie miał wpływu na ważność testamentu.

W skardze kasacyjnej opartej na obu podstawach określonych w art. 398 3

§ 1 k.p.c. wnioskodawca S. G. zarzucił naruszenie prawa materialnego, to jest art.

958 k.c. w związku z art. 91 i 92 § ustawy z dnia 14 lutego 1991 roku Prawo o

notariacie (tekst jedn. Dz.U. z 2008 r. Nr 189, poz. 1158 ze zm.; dalej – u.p.n.)

poprzez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że uprzednie przygotowanie testamentu w

formie aktu notarialnego wyłącznie na podstawie oświadczenia osoby trzeciej, a

następnie odczytanie go przez notariusza testatorowi, niemogącemu mówić w

sposób artykułowany spełnia wymogi sporządzenia aktu notarialnego; art. 92 § 1

pkt 5 u.p.n. poprzez jego niezastosowanie i uznanie, że zaświadczenie lekarskie

potwierdzające stan zdrowia testatora nie musi być dołączone do aktu notarialnego;

art. 86 u.p.n. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że notariusz należycie i w

sposób wystarczający dokonała czynności sprawdzających zdolność testatora do

czynności prawnych i zasadnie nie powzięła a tym zakresie wątpliwości, mimo

braku przybrania biegłego lekarza; art. 945 § 1 pkt 1 k.c. poprzez niewłaściwe

zastosowanie i zaakceptowanie rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji opartego

wyłącznie na jednej z przesłanek formułowanych w art. 945 § 1 pkt 1 k.c., tj. braku

stanu wyłączającego świadome wyrażenie woli przez spadkodawcę, oraz poprzez

błędną wykładnię i przyjęcie, że stan wyłączający świadome albo swobodne

powzięcie decyzji i wyrażenie woli może być rozumiany wyłącznie jako stan,

w którym możliwość wolnego wyboru jest całkowicie wyłączona.

W ramach drugiej podstawy kasacyjnej zarzucił naruszenie art. 233 § 1

w związku z art. 227 k.p.c.; art. 245 k.p.c. poprzez uznanie zaświadczenia

lekarskiego z dnia 4 stycznia 2006 roku za dokument prywatny, mogący stanowić

dowód w sprawie; art. 129 § 1 k.p.c. oraz art. 248 k.p.c. poprzez brak zobowiązania

uczestniczki H. J. albo innej osoby wskazanej przez uczestniczkę do złożenia

oryginału tego zaświadczenia; art. 284 w związku z ar. 271 § 1 i art. 227 k.p.c.

poprzez brak dopuszczenia dowodu z opinii biegłych sporządzających opinie do

udziału w przesłuchaniu świadków; art. 286 w związku z art. 232 zd. drugie i art.

227 k.p.c. poprzez brak dopuszczenia przez Sąd Rejonowy z urzędu dowodu

z opinii uzupełniającej biegłego neurologa oraz pozostawienia bez rozpoznania

wniosku dowodowego w przedmiocie uzupełnienia tej opinii lub powołania

kolejnego biegłego, art. 378 § 1 i art. 382 w związku z art. 328 § 2 k.p.c. poprzez

brak rozpoznania przez sąd odwoławczy wszystkich zarzutów apelacyjnych.

Wskazując na powyższe zarzuty wnioskodawca wniósł o uchylenie w całości

zaskarżonego postanowienia oraz poprzedzającego je postanowienia Sądu

pierwszej instancji i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego

rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Spośród zarzutów podniesionych w ramach podstawy naruszenia prawa

procesowego rozważeniu podlega jedynie zarzut naruszenia art. 378 k.p.c. Z uwagi

na wyraźny zakaz zawarty w art. 3983 § 3 k.p.c. podstawą skargi nie mogą być

zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów, a tego właśnie dotyczy

zarzut naruszenia art. 233 i 227 k.p.c. Przypomnieć też należy, że skarga

kasacyjna stanowi nadzwyczajny środek zaskarżenia od orzeczeń sądu drugiej

instancji i nie może stanowić powtórzenia apelacji. Tymczasem większość

zarzutów natury procesowej dotyczy postępowania pierwszoinstancyjnego. Sąd

Okręgowy w istocie nie prowadził postępowania dowodowego, a sam fakt, że

podzielił ustalenia Sądu pierwszej instancji nie oznacza, że naruszył przytoczone

w skardze przepisy, regulujące postępowanie przed tym sądem. Trafnie natomiast

zarzucił skarżący naruszenie art. 378 k.p.c. Przepis ten określa granice apelacji,

które stanowią zakres zaskarżenia i zarzuty, z tym, że Sąd drugiej instancji

rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej

zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego. Wiążą go natomiast

zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego, a w granicach zaskarżenia

bierze także z urzędu pod uwagę nieważność postępowania (por. uchwała składu

siedmiu sędziów SN z 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, OSNC 2008, nr 6,

poz. 55). Obowiązkiem sądu drugiej instancji jest zatem odniesienie się do

wszystkich zdarzeń i zarzutów zgłoszonych w postępowaniu apelacyjnym, które

mogły spowodować skutki materialnoprawne. Sąd odwoławczy dokonuje bowiem

własnych

ustaleń

faktycznych,

prowadząc

lub

ponawiając

dowody

albo

poprzestając na materiale zebranym w pierwszej instancji (art. 381 i 382 k.p.c.),

kontrolując

prawidłowość

postępowania

w

zakresie

określonym

zarzutami

przedstawionymi w apelacji. O prawidłowości podstawy faktycznej rozstrzygnięcia

można zaś mówić jedynie wtedy, gdy dowody zostały zebrane i ocenione w sposób

określony w przepisach regulujących postępowanie dowodowe. W apelacji

skarżący kwestionował prawidłowość ustaleń faktycznych, zarzucając szereg

uchybień natury procesowej, które w jego ocenie miały wpływ na treść

rozstrzygnięcia. Zarzuty te dotyczyły m.in. dokonania ustaleń z pominięciem części

zebranego materiału, pominięcia wniosków o uzupełnienie materiału dowodowego,

w szczególności uzupełnienia opinii biegłych sądowych lub dopuszczenia dowodu

z kolejnej opinii, bądź też dokonania ustaleń na podstawie zaświadczenia

pozbawionego waloru dokumentu prywatnego. Do zarzutów tych Sąd Okręgowy się

nie odniósł, co nie pozwala na uznanie, że stan faktyczny stanowiący podstawę

rozstrzygnięcia został ustalony w sposób niewadliwy i powoduje konieczność

uchylenia zaskarżonego orzeczenia.

Odnosząc się do zarzutów naruszenia prawa materialnego należy poczynić

następujące uwagi. Nie jest trafny zarzut, że świadczy o nieważności testamentu

w formie aktu notarialnego, sporządzonego przez osobę niemogącą mówić, sam

fakt, iż przygotowany uprzednio tekst został przez notariusza odczytany

i potwierdzony gestami. Przyjęcie takiego założenia oznaczałoby, że osoba

niemogąca mówić nigdy nie mogłaby takiego testamentu sporządzić, skoro nie

jest w stanie swej woli wypowiedzieć. Takiego zakazu nie zawiera ani kodeks

cywilny, ani ustawa z dnia 14 lutego 1991 roku Prawo o notariacie (tekst jedn.

Dz.U. z 2008 r. Nr 189, poz. 1158 ze zm.; dalej – u.p.n.). Ograniczenia co do formy

testamentu dotyczą jedynie osób głuchych lub niemych i odnoszą się tylko do

testamentu alograficznego (art. 951 § 3 k.c.). Nie ma natomiast ograniczeń, gdy

chodzi o sporządzenie przez takie osoby testamentu notarialnego, tym bardziej

ograniczenie takie nie dotyczy osoby, która nie jest głucha ani niema, jednak

z powodu schorzenia nie może się wypowiadać w sposób artykułowany.

Testament notarialny, jak każdy akt notarialny, zawierać musi oświadczenie osoby,

od której pochodzi (art. 92 § 1 pkt 5 u.p.n.). Nie jest wykluczone, aby treść tego

oświadczenia została przygotowana przez notariusza wcześniej, również na

podstawie wskazań innej osoby. Istotne jest natomiast, aby zostały dochowane

wymogi określone w art. 94 § 1 u.p.n. Akt notarialny przed podpisaniem winien być

odczytany przez notariusza lub przez inną osobę w jego obecności, a obowiązkiem

notariusza jest przekonanie się, że osoby biorące udział w czynności dokładnie

rozumieją

treść

oraz

znaczenie

aktu,

a

akt

jest

zgodny

z

ich

wolą.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że sporządzająca akt notariusz dopełniła tego

obowiązku. Biorąc pod uwagę fakt, że notariusz w zakresie swoich uprawnień jest

osobą zaufania publicznego, a dokonane przez niego zgodnie z prawem czynności

notarialne mają charakter dokumentu urzędowego (art. 2 § 1 i 2 u.p.n.), oraz, że nie

zostało obalone wynikające z tego przepisu oraz z art. 244 k.c. domniemanie, brak

podstawy do uznania, że zawarte w testamencie notarialnym oświadczenie nie

pochodzi od spadkodawcy. Skarżący upatrywał naruszenia art. 92 § 1 pkt 5 u.p.n.

w tym, że Sąd Okręgowy uznał ważność tego aktu, pomimo niedołączenia do niego

zaświadczenia lekarskiego stwierdzającego stan zdrowia psychicznego testatora,

okazanego notariuszowi. Zgodnie z tym przepisem akt notarialny powinien

zawierać oświadczenia stron, z powołaniem się w razie potrzeby na okazane przy

akcie dokumenty. Nie wynika z niego jednak, aby okazane dokumenty musiały być

do aktu załączone, ponadto chodzi o dokumenty, mające znaczenie dla treści

zawartych w akcie oświadczeń. Zaświadczenie o stanie zdrowia psychicznego

testatora nie ma znaczenia dla ustalenia treści aktu. Okoliczność, że nie stanowi

ono załącznika do aktu nie podważa zatem ważności zawartego w nim

oświadczenia. Skarżący zarzucił także naruszenie art. 86 u.p.n. poprzez uznanie,

że sporządzająca akt notariusz prawidłowo wypełniła swoje obowiązki w zakresie

sprawdzenia zdolności testatora do czynności prawnych, mimo braku przybrania

biegłego lekarza. Zgodnie z przytoczonym przepisem, notariuszowi nie wolno

dokonywać czynności notarialnej, jeżeli poweźmie wątpliwość, czy strona czynności

notarialnej ma zdolność do czynności prawnych. Nie chodzi przy tym o zdolność do

czynności prawnych w rozumieniu art. 11 k.c., lecz o sytuacje uzasadniające

przypuszczenie o zaistnieniu wady oświadczenia woli. Notariusz zatem powinien

odmówić dokonania czynności notarialnej nie tylko wówczas, gdy strona czynności

jest formalnie ubezwłasnowolniona (art. 81 pr. o not. w zw. z art. 13 i 16 k.c.), ale

także wtedy, gdy zachodzi uzasadniona wątpliwość, czy taka strona działa w stanie

dostatecznej świadomości (art. 86 pr. o not. w zw. z art. 82 k.c.). Chodzi

o stwierdzenie ułomności i jej stopnia w odniesieniu do osoby biorącej udział

w czynności (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 2 lutego 2005 r., IV CK

453/04 (nie publ.). Ten obowiązek nie oznacza konieczności przybierania

w każdym wypadku biegłego lekarza, zatem dokonanie czynności bez udziału

takiego lekarza nie podważa aktu. Wymaga podkreślenia, że z zeznań

sporządzającej akt notarialny notariusz wynikało, ze spadkodawca rozumiał treść

aktu i że można się było z nim porozumieć, bowiem chociaż nie był w stanie się

wypowiedzieć, porozumiewał się za pomocą gestów. Taka ocena notariusza,

pozwalająca mu na dokonanie czynności nie prowadzi do uznania testamentu za

nieważny. Nie wiąże jednak sądu, bowiem w tym zakresie akt notarialny nie

korzysta z domniemania, o jakim mowa w art. 244 k.c. Stwierdzenie stanu

umysłowego testatora nie mieści się w zakresie kompetencji notariusza, jego

oświadczenie w tym przedmiocie podlega zatem ocenie na ogólnych zasadach.

Trzeba jednak zwrócić uwagę, że sam fakt, że testator nie może mówić w sposób

zrozumiały i nie może też pisać, lecz porozumiewa się za pomocą gestów czy

dźwięków czy w inny jeszcze sposób, nie musi oznaczać, że składa oświadczenie

woli w stanie wyłączającym świadome lub swobodne wyrażenie woli.

Kwestia ta prowadzi do oceny zarzutu naruszenia art. 945 § 1 pkt 1 k.c.

Zgodnie z tym przepisem, testament jest nieważny jeżeli został sporządzony

w stanie wyłączającym świadome albo swobodne podjęcie decyzji i wyrażenie woli.

Trafnie zarzucił skarżący, że przepis ten, podobnie jak art. 82 k.c., określa dwie

równorzędne

postaci

wady

oświadczenia

woli,

to

jest

stan

wyłączający

świadomość, oraz stan wyłączający swobodę. Każda z tych postaci wady

oświadczenia woli prowadzi do uznania testamentu za nieważny, nie można zatem

w zasadzie ograniczyć się do rozważań, czy zachodzi tylko jedna z nich.

Postępowanie dowodowe przeprowadzone w sprawie ograniczyło się jednak do

wyjaśnienia, czy testator mógł świadomie podjąć decyzję i wyrazić wolę. Na tę

okoliczność przesłuchiwani byli świadkowie i prowadzono dowód z opinii biegłych

lekarzy psychiatry i neurologa, tak też sformułowana była teza dowodowa. Nie

prowadzono natomiast dowodów na okoliczność swobody podjęcia decyzji

i wyrażenia woli, stwierdzenie zatem przez Sąd Okręgowy, że ten ważny przymiot

procesu decyzyjnego został zachowany nie ma oparcia w materiale sprawy.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyjaśnione zostało, że zarówno stan

wyłączający świadome podjęcie decyzji i wyrażenie woli, jak i stan wyłączający

swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli musi wynikać z przyczyny

wewnętrznej,

tkwiącej

w

osobie

składającej

oświadczenie

woli,

nie

zaś

w okolicznościach zewnętrznych. Oświadczenie woli testatora jest świadome, jeżeli

w

czasie

sporządzania

testamentu

nie

występowały

żadne

zaburzenia

świadomości, a testator jasno i wyraźnie zdawał sobie sprawę z tego, że sporządza

testament określonej treści. Oświadczenie jest swobodne, jeżeli spadkodawca nie

kieruje się motywami intelektualnymi lub pobudkami uczuciowymi, mającymi

charakter chorobowy, nie pozostaje pod dominującym wpływem czyjejkolwiek

sugestii i zachowuje wewnętrzne poczucie swobody postępowania. Brak swobody

może wynikać też z ciężkiej choroby, prowadzącej do wyczerpania organizmu i siły

woli do tego stopnia, że pomimo zachowanej świadomości nie jest zdolny do

przeciwstawienia się zewnętrznym naciskom, w tym osób, bez opieki których nie

może funkcjonować. Same sugestie osób trzecich nie wyłączają jednak swobody,

chodzi bowiem o zachowanie zdolności do podjęcia decyzji niezależnie od ich

istnienia lub braku (por. m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia

2011 r., I CSK 115/11, z dnia 21 kwietnia 2004 r., III CSK 523/02, nie publ., wyrok

z dnia 1 lipca 1974 r., III CRN 119/74, OSP 1976, nr 2, poz. 30). Trzeba też zwrócić

uwagę, że choć oba rodzaje wad oświadczenia woli mają wiele cech zbieżnych i

oba związane są ze stanem psychicznym składającego oświadczenie woli, a

stwierdzenie braku świadomości oznacza nieważność testamentu i wyłącza

potrzebę badania braku swobody, to istnienie odwrotnej zależności nie jest

oczywiste. Jak wskazano, nie można wykluczyć braku wewnętrznej swobody

powzięcia decyzji i wyrażenia woli pomimo zachowanej świadomości. Niewątpliwie

wyjaśnienie tych kwestii wymaga wiadomości specjalnych, pozwalających na

wyprowadzenie odpowiednich wniosków z badania dokumentacji lekarskiej oraz

dowodów przeprowadzonych w sprawie (por. przytoczone postanowienie z dnia 14

grudnia 2011 r.). Takich badań nie przeprowadzono, co uzasadnia żądanie

uchylenia

zaskarżonego

postanowienia.

Nie

można

natomiast

podzielić

wyrażonego w uzasadnieniu skargi zarzutu, dotyczącego braku wyjaśnienia w

treści testamentu braku własnoręcznego podpisu testatora i zastąpienia go

tuszowym odciskiem palca. Wynikające z art. 92 § 2 u.p.n. wskazania w akcie

notarialnym powodów, z jakich osoba niemogąca pisać aktu nie podpisała, ma

charakter jedynie porządkowy i nie wpływa na ważność zawartego w nim

oświadczenia woli.

Z tych względów orzeczono jak w sentencji na podstawie art. 39815

w związku z art. 13 § 2 k.p.c.