Legislator Case Law & Legislation
I CSK 520/10 AI generated

I CSK 520/10 · Sąd Najwyższy

Case Number I CSK 520/10
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

działaniem dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy (dalej jako dekret z 1945 r.) i do księgi

Legislator headnote

AI generated

art. 5 k.c, art. 222 § 1 k.c, art. 172 § 2 k.c, art. 165 ust. 1 Konstytucji RP, art. 140 k.c, art. 39813 § 2 k.p.c; I CSK 520/10 · Sąd Najwyższy: o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy (dalej jako dekret z 1945 r.) i do księgi

Keywords

AI generated
art. 5 k.c art. 222 § 1 k.c art. 172 § 2 k.c art. 165 ust. 1 Konstytucji RP art. 140 k.c art. 39813 § 2 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 5 k.c
nie pozostawał w sprzeczności z art. 5 k.c.
art. 222 § 1 k.c
123 § 1 pkt 1 w związku z art. 222 § 1 k.c.
art. 172 § 2 k.c
niewłaściwe zastosowanie art. 172 § 2 k.c.
art. 165 ust. 1 Konstytucji RP
z art. 64 ust. 2 i art. 165 ust. 1 i 2 Konstytucji, ze względu na uznanie praw osób
art. 140 k.c
1 Konstytucji RP i według treści własności określonej przez art. 140 k.c.,
art. 39813 § 2 k.p.c
(art. 39813 § 2 k.p.c.).
art. 123 § 1 pkt 1 k.c
Zgodnie zatem z art. 123 § 1 pkt 1 k.c.
art. 172 k.c
przez art. 172 k.c. terminu nieprzerwanego posiadania samoistnego nieruchomości

Cited Case Law

AI generated
I CK 233/05
Postanowienie z dnia 25 stycznia 2006 r., I CK 233/05 Dla zastosowania zasady ignorantia iuris nocet nie ma znaczenia godzina udostępnienia aktu normatywnego adresatom, lecz dzień (data) jego urzędowego ogłoszenia i wejścia w życie. Sędzia SN Tadeusz Wiśniewski (przewodniczący, sprawozdawca) Sędzia SN Gerard Bieniek Sędzia SN Irena Gromska-Szuster Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku Danuty L. przy uczestnictwie Ewy L., Marii K. (...) i Miasta Stołecznego W. o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 25 stycznia 2006 r. kasacji wnioskodawczyni od postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 26 października 2004 r. oddalił kasację.
III CZP 174/94
1995 r., III CZP 174/94, OSNC 1995, nr 4, poz.
III CZP 121/10
Uchwała z dnia 17 lutego 2011 r., III CZP 121/10 Sędzia SN Antoni Górski (przewodniczący) Sędzia SN Krzysztof Pietrzykowski (sprawozdawca) Sędzia SN Katarzyna Tyczka-Rote Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Romana M. przeciwko Skarbowi Państwa – Staroście W. o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym, po rozstrzygnięciu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu jawnym w dniu 17 lutego 2011 r. zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Okręgowy w Poznaniu postanowieniem z dnia 28 września 2010 r.: „Czy prawo własności nieruchomości ziemskich wymienionych w art. 2 ust. 1 lit. e dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej w pierwotnym brzmieniu (Dz.U. Nr 4, poz.
II CRN 127/94
22 listopada 1994 r., II CRN 127/94, Lex nr 82293, z dnia 7 maja 2003 r., IV CKN
V CSK 327/06
z dnia 19 grudnia 2006 r., V CSK 327/06, Lex nr 276335 i z dnia 7 grudnia 1965 r.,
III CRN 343/85
115; wyroki SN z dnia 8 listopada 1985 r., III CRN 343/85, OSNC 1986, nr 10,

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt I CSK 520/10

POSTANOWIENIE

Dnia 2 czerwca 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Bogumiła Ustjanicz (przewodniczący)

SSN Dariusz Dończyk

SSN Wojciech Katner (sprawozdawca)

w sprawie z wniosku Jolanty P.-L.

przy uczestnictwie Rafała L. i Miasta Stołecznego Warszawy

o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym

w Izbie Cywilnej w dniu 2 czerwca 2011 r.,

skargi kasacyjnej uczestnika postępowania - Miasta Stołecznego Warszawy

od postanowienia Sądu Okręgowego

z dnia 20 października 2009 r.,

uchyla zaskarżone postanowienie i przekazuje sprawę do

ponownego

rozpoznania

Sądowi

Okręgowemu

z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach

postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Postanowieniem z dnia 20 października 2009 r. Sąd Okręgowy oddalił

apelację m. st. Warszawy, będącego uczestnikiem postępowania w sprawie z

wniosku Jolanty P. – L. z udziałem jej syna Rafała L. o zasiedzenie, od

postanowienia Sądu Rejonowego z dnia 29 maja 2009 r.

W sprawie został ustalony następujący stan faktyczny. W 2006 r.

wnioskodawczyni wniosła o stwierdzenie nabycia przez nią przez zasiedzenie

z dniem 28 maja 2000 r., a w razie przyjęcia posiadania w złej wierze - z dniem 28

maja 2005 r. - własności nieruchomości o powierzchni, początkowo 664 m2,

a następnie 765 m2 w W. Nieruchomość ta od 1944 r. była w posiadaniu

poprzedników prawnych wnioskodawczyni i jej syna, jednakże została objęta

działaniem dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu

gruntów na obszarze m.st. Warszawy (dalej jako dekret z 1945 r.) i do księgi

wieczystej jako właściciel został wpisany w 1965 r. Skarb Państwa. W okresie od

marca do końca października 1950 r. - 500 m2 gruntu wchodzącego w skład

nieruchomości zostało wydzierżawione babce wnioskodawczyni. Po tym czasie

takich umów nie zawierano, a nieruchomość przez cały okres, aż do wniesienia

niniejszej sprawy pozostawała nieprzerwanie w posiadaniu poprzedników prawnych

i wnioskodawczyni. Sąd pierwszej instancji oddalił wniosek ze względu na

podniesienie przez uczestnika - miasto st. Warszawę, że w dniu 27 maja 2005 r.,

to znaczy w ostatnim dniu zasiedzenia wystąpił do sądu o wydanie wnioskowanej

nieruchomości, co przerwało bieg terminu zasiedzenia. Sąd drugiej instancji uchylił

to postanowienie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, uznając,

że w postępowaniu pierwszoinstancyjnym nie została rozpoznana istota sprawy,

ze względu na nieodniesienie się do dalszego

żądania wnioskodawczyni

o zasiedzenie nieruchomości łącznie o powierzchni 765 m2, a ponadto z powodu

niezbadania, czy zarzut przerwania biegu zasiedzenia w okolicznościach sprawy

nie pozostawał w sprzeczności z art. 5 k.c. Przed ponownym rozpoznaniem sprawy

do udziału w postępowaniu został wezwany syn wnioskodawczyni Rafał L.

Postanowieniem z dnia 29 maja 2009 r. Sąd Rejonowy stwierdził nabycie z

dniem 27 maja 2005 r. na własność przez zasiedzenie zabudowanej nieruchomości

w W., o łącznej powierzchni 765 m2 - przez wnioskodawczynię w ¾ części, a przez

uczestnika Rafała L. w 1/4 części. Sąd ten, a następnie Sąd Okręgowy oddalając

apelację uczestnika m.st. Warszawy uzasadnił swoje rozstrzygnięcie spełnieniem

przez wnioskodawczynię i jej syna przesłanek zasiedzenia nieruchomości w złej

wierze, przy czym wniesienie powództwa przez m.st. Warszawę o wydanie

nieruchomości stanowiło nadużycie prawa w rozumieniu art. 5 k.c. Zostało to

uzasadnione tym, że przedmiotowa nieruchomość stała się zbędna na cele

uzasadniające nacjonalizację, według art. 1 powołanego dekretu z 1945 r., zatem

żądanie jej wydania jest sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem

prawa własności uzyskanym przez m.st. Warszawę, a także z zasadami współżycia

społecznego, bowiem elementarnemu poczuciu sprawiedliwości przeczy uznanie

przerwania terminu zasiedzenia na skutek wniesienia pozwu ostatniego dnia

terminu do zasiedzenia.

W skardze kasacyjnej m. st. Warszawa zarzuciło zaskarżonemu orzeczeniu

naruszenie prawa materialnego przez niezastosowanie art. 21 ust. 1 w związku

z art. 64 ust. 2 i art. 165 ust. 1 i 2 Konstytucji, ze względu na uznanie praw osób

fizycznych za nadrzędne w stosunku do praw jednostki samorządu terytorialnego;

błędną wykładnię art. 123 § 1 pkt 1 w związku z art. 222 § 1 k.c. poprzez

nieuwzględnienie skutków wniesienia powództwa o wydanie nieruchomości;

niewłaściwe zastosowanie art. 172 § 2 k.c. poprzez przyjęcie, że do zasiedzenia

nieruchomości nie jest niezbędny upływ terminu posiadania samoistnego; błędną

wykładnię i zastosowanie art. 5 k.c. poprzez uznanie za nadużycie prawa

skorzystanie z tego prawa przez właściciela w ostatnim dniu upływu terminu

zasiedzenia. Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia w części

zaskarżonej i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia

o kosztach postępowania.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną wnioskodawczyni wniosła o jej oddalenie

z zasądzeniem kosztów postępowania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

1. Skarga kasacyjna jest uzasadniona, jednak nie można podzielić zarzutu

skarżącego, że został potraktowany w niniejszej sprawie nierównorzędnie

w porównaniu z wnioskodawczynią i drugim uczestnikiem, a przez to prawa osób

fizycznych uznane zostały przez Sąd za nadrzędne w stosunku do praw jednostki

samorządu terytorialnego. Miało to spowodować naruszenie konstytucyjnych zasad

równości podmiotów prawa i przysługującej im ochrony własności na podstawie art.

21 ust. 1 w związku z art. 64 ust. 2 i art. 165 ust. 1 i 2 Konstytucji RP.

Uwzględnienie racji strony postępowania cywilnego i wydanie przez sąd

rozstrzygnięcia na jej korzyść, a nie na korzyść drugiej strony, w każdym rodzaju

postępowania, także w postępowaniu nieprocesowym z udziałem wnioskodawcy

i uczestników, jak w niniejszej sprawie nie może zostać uznane za skutek

nierównorzędnego potraktowania podmiotów tego postępowania, uzasadniające

zarzut niezastosowania powołanych przepisów Konstytucji RP. Osoba prawna gmina m.st. Warszawy jest uważana w niniejszym postępowaniu za podmiot,

któremu przysługują wszelkie atrybuty właściciela, stosownie do powołanego art.

165 ust. 1 Konstytucji RP i według treści własności określonej przez art. 140 k.c.,

zatem przepisy konstytucyjne chroniące prawa właścicieli są respektowane

w zaskarżonym postanowieniu.

Przechodząc do rozważenia zarzutów skargi kasacyjnej odnoszących się do

naruszenia przytoczonych w skardze przepisów Kodeksu cywilnego stwierdzić

najpierw należy, że rozstrzygnięcie Sądu drugiej instancji zostało wydane w oparciu

o ocenę prawną ustalonego stanu faktycznego, który wiąże Sąd Najwyższy

(art. 39813 § 2 k.p.c.). Wynika z niego, że termin zasiedzenia przedmiotowej

nieruchomości przez Jolantę P.- L. i Rafała L., uwzględniając ich złą wiarę, jako

posiadaczy samoistnych tej nieruchomości upływał dnia 27 maja 2005 r. Tego

samego dnia skarżące m. st. Warszawa, jako właściciel wniosło o wydanie tej

nieruchomości na podstawie art. 222 § 1 k.c. Zgodnie zatem z art. 123 § 1 pkt 1 k.c.

powinno nastąpić przerwanie biegu terminu zasiedzenia, ze stwierdzeniem, że po

stronie wnioskodawców nie została spełniona przesłanka upływu wymaganego

przez art. 172 k.c. terminu nieprzerwanego posiadania samoistnego nieruchomości

(z uwzględnieniem zastosowania w sprawie art. 10 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o

zmianie kodeksu cywilnego, stanowiącego o skróceniu wymaganego czasu

posiadania). Zakwestionowanie przerwania biegu terminu zasiedzenia jako skutku

wniesienia pozwu przez m. st. Warszawę zostało oparte w zaskarżonym

orzeczeniu, nie na ustaleniu braku przesłanek roszczenia windykacyjnego po

stronie skarżącego, lecz na zastosowaniu art. 5 k.c.

Rozważenia wymaga dokonana ocena prawna, z wzięciem pod uwagę

spełnienia w okolicznościach sprawy przesłanek zasiedzenia nieruchomości

(art. 172

k.c.),

uprawnienia

właściciela

do

wystąpienia

z

powództwem

windykacyjnym ostatniego dnia terminu zasiedzenia (art. 222 § 1 k.c.)

i zastosowania w sprawie konstrukcji nadużycia prawa wobec skarżącego ze

względu na skorzystanie przez niego z rei vindicatio (art. 5 k.c.).

2. Zasiedzenie jest sposobem nabycia własności na skutek wieloletniego

posiadania samoistnego rzeczy, a wymagany upływ czasu zależy w przypadku

nieruchomości od dobrej lub złej wiary posiadacza (art. 172 § 1 i 2 k.c.).

Należy przypomnieć, że dobrą lub złą wiarę ocenia się według dnia objęcia

nieruchomości w posiadanie, toteż nie ma znaczenia późniejsze ustalenie

okoliczności, które by wskazywały na złą wiarę, jeśli w chwili objęcia nieruchomości

w posiadanie można było stwierdzić dobrą wiarę (mala fides superveniens non

nocet). Ustalenia w tej kwestii wskazują, że zainteresowani zasiedzeniem

w niniejszej sprawie wiedzieli o prawie własności nieruchomości przynależnym

m.st. Warszawie na podstawie dekretu z 1945 r. Poddali wprawdzie jego wydanie

i obowiązywanie w wątpliwość, wnosząc o zasiedzenie najpierw z dniem 28 maja

2000 r., ale już w treści wniosku wskazali, że gdyby uznać złą wiarę ich posiadania,

to terminem tym jest 28 maja 2005 r. Tak też trafnie przyjęły Sądy rozpoznające

niniejszą

sprawę,

uznając

złą

wiarę

posiadania

nieruchomości

przez

wnioskodawczynię i uczestnika (por. postanowienie SN z dnia 25 stycznia 2005 r.,

I CK 233/05, OSNC 2006, nr 10, poz. 173). Dekret z 1945 r. o tzw. gruntach

warszawskich miał charakter aktu prawnego nacjonalizacyjnego i w związku z tym

wszelkie nieruchomości, które były nim objęte stały się ex lege własnością, najpierw

gminną, następnie po likwidacji samorządu terytorialnego w 1950 r. własnością

Skarbu Państwa, a po komunalizacji z 1990 r. znowu własnością Gminy m.st.

Warszawy, jako przejmującego to mienie (por. uchwała SN z dnia 13 stycznia

1995 r., III CZP 174/94, OSNC 1995, nr 4, poz. 67). Stanowisko to zostało

potwierdzone w licznych orzeczeniach sądowych, w tym Sądu Najwyższego,

odnoszących się do charakteru prawnego i skutków aktów nacjonalizacyjnych

(ostatnio w odniesieniu do Skarbu Państwa w uchwale Sądu Najwyższego z dnia

17 lutego 2011 r., III CZP 121/10).

W zakresie spełnienia przesłanek zasiedzenia uznać należy, że w terminie

określonym w zaskarżonym orzeczeniu, to jest 27 maja 2005 r. wnioskodawczyni

i uczestnik nie mogli jeszcze w okolicznościach sprawy zasiedzieć przedmiotowej

nieruchomości. Było to możliwe dopiero z upływem tego dnia, a więc z możliwym

uzyskaniem prawa własności dopiero od następnego dnia, czyli od 28 maja 2005 r.,

tak jak wnosiła o to wnioskodawczyni we wniosku o zasiedzenie. Data ta wynika

z tego, że jeżeli art. 172 k.c. wymaga posiadania samoistnego nieruchomości w złej

wierze przez okres wskazany w tym przepisie, to zainteresowanym w tej konkretnej

sprawie - z uwzględnieniem skrócenia wymaganego czasu według powołanego art.

10 ustawy o zmianie k.c. - zabrakło jednego dnia do uzyskania własności

nieruchomości w drodze zasiedzenia w złej wierze. Będące właścicielem m.st.

Warszawa właśnie tego ostatniego dnia wniosło pozew do sądu o wydanie

przedmiotu własności, zamierzając w ten sposób przerwać bieg terminu

zasiedzenia (art. 123 § 1 pkt 1 k.c. w związku z art. 175 k.c.). Gdyby własność

przez zasiedzenie została nabyta dnia 27 maja 2005 r., to skarżący nie miałby

tytułu do wystąpienia tego dnia z roszczeniem wydobywczym, gdyż nie byłby już

właścicielem. We wskazanej dacie nie mogło być dwóch samodzielnych właścicieli

tej

samej

nieruchomości,

czego

zdaje

się

niezauważać

Sąd

Okręgowy

w zaskarżonym postanowieniu. Jeżeli zatem wnioskodawczyni i uczestnik mogli

legitymować się tytułem własności nieruchomości przez zasiedzenie dopiero od 28

maja 2005 r., bo poprzedniego dnia upływał termin zasiedzenia, to w dniu 27 maja

2005 r. właścicielem jeszcze pozostawało m.st. Warszawa. Tak więc po stronie

wnioskodawczyni i uczestnika nie była jeszcze w dniu 27 maja 2005 r. spełniona

przesłanka stanowiąca o minimalnym okresie ich posiadania samoistnego,

wymaganym dla zasiedzenia w złej wierze, według art. 172 k.c. w związku z art.

175 k.c. i art. 10 ustawy z 1990 r. o zmianie kodeksu cywilnego. Zarzut skarżącego

podniesiony w tej kwestii w skardze kasacyjnej jest zatem uzasadniony.

Z dokonanej oceny wynika również, że skoro w dniu 27 maja 2005 r.

właścicielem było m. st. Warszawa, to miało uprawnienia związane z własnością,

włącznie z roszczeniem o wydanie rzeczy (rei vindicatio), określonym w art. 222 § 1

k.c. Z istoty własności jako prawa podmiotowego i to o charakterze bezwzględnym

wynika, że uprawnionemu przez cały okres, w którym jest właścicielem służy pełny

zakres praw, a na innych podmiotach spoczywa bierny obowiązek nie

przeszkadzania właścicielowi w wykonywaniu jego prawa (pati). Nie może mieć

zatem znaczenia dla wykonywania uprawnień wynikających z prawa własności, czy

właściciel kieruje roszczenie windykacyjne pierwszego możliwego dnia, czy też

czyni to w innym czasie, a nawet ostatniego dnia przed upływem terminu

zasiedzenia. Za właściwy należy uznać każdy z takich dni i oceniając zachowanie

właściciela nie powinno mieć istotnego znaczenia, w jakiej chwili postanowił wnieść

przeciwko posiadaczowi o wydanie rzeczy. W przypadku publicznych podmiotów

prawa należy oczekiwać należytej staranności w dochodzeniu przysługujących im

praw i skarżący przyznaje w skardze kasacyjnej, że byłoby dla niego korzystniej

wystąpić z rei vindicatio wcześniej, a nie dopiero ostatniego dnia. Jednak należy

stwierdzić, że to ani nie spowodowałoby ograniczenia, ani nie poszerzyłoby zakresu

przysługującego właścicielowi uprawnienia. Jego podstawą jest art. 140 k.c.,

skonkretyzowany poprzez roszczenie windykacyjne w art. 222 § 1 k.c. Z orzeczenia

Sądu

drugiej

instancji

wynika,

że

przyznaje

rację

skarżącemu

co

do

przysługującego mu prawa. Jednak wniesienie pozwu o wydanie nieruchomości

ostatniego możliwego dnia traktuje w uzasadnieniu za jeden z dwóch powodów do

zakwestionowania tego prawa na podstawie art. 5 k.c.

3. Rozpatrując sprawę ze względu na konstrukcję nadużycia prawa, o jakiej

stanowi art. 5 k.c. należy zauważyć, że prawo polskie przyjęło tzw. teorię

wewnętrzną nadużycia prawa podmiotowego. Oznacza ona, że jeżeli uzna się

wykonywanie przysługującego prawa podmiotowego za niezgodne ze społecznogospodarczym

przeznaczeniem

tego

prawa

lub

z

zasadami

współżycia

społecznego, to takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za

wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Zatem, wykonujący prawo, któremu

dowiedziono, iż postępuje w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego

(określanymi obecnie często jako zasady słuszności) jest traktowany tak, jakby już

wyszedł poza treść swego prawa, a więc już go nie może dalej wykonywać.

Dlatego w art. 5 zdanie drugie k.c. jest stwierdzone, że takie wykonywanie prawa,

podobnie jak niezgodnie z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem nie jest

już wykonywaniem prawa podmiotowego i nie korzysta z ochrony. Sprowadza się to

więc do sytuacji, że z powodu nagannego wykonywania prawa, prawo to przestaje

istnieć, co usprawiedliwia odmówienie ochrony.

Z powyższego wynika, że jeśli skutecznie się zarzuci uprawnionemu

wykonującemu prawo własności jego nadużycie na podstawie art. 5 k.c., to traci się

roszczenie windykacyjne, o jakim mowa w art. 222 § 1 k.c. Utrata prawa do żądania

wydania nieruchomości na drodze sądowej, prowadziłaby w rozpoznawanej

sprawie do utraty skutku wniesienia pozwu, którym jest zwłaszcza przerwanie biegu

zasiedzenia (art. 123 § 1 pkt 1 w związku z art. 175 k.c.). To z kolei otworzyłoby

drogę posiadaczowi samoistnemu do skutecznego zasiedzenia. Po jego stronie jest

więc dowiedzenie, jako podmiotu podnoszącego zarzut nadużycia prawa,

że wskutek zachowania uprawnionego sprzecznego, w szczególności z zasadami

współżycia społecznego, która to klauzula generalna zawarta w art. 5 k.c. została

w sprawie zastosowana, przestał być uprawniony do wniesienia pozwu o wydanie

nieruchomości. Konieczne jest więc udzielenie odpowiedzi, czy w okolicznościach

sprawy

dowiedzione

zostało

naruszenie

konkretnych

zasad

współżycia

społecznego i można było postawić skarżącemu zarzut nadużycia prawa. Ponadto,

rozważenia

wymaga,

czy

określenie

terminu

wytoczenia

powództwa

windykacyjnego, gwarantujące prawnie przerwanie biegu zasiedzenia, ze względu

na swój techniczno-organizacyjny charakter, jak to nazywa skarżący, może być

w ogóle oceniane z moralnego punktu widzenia.

Najpierw więc należy odwołać się do ogólnych reguł zastosowania art. 5 k.c.,

wypracowanych przez orzecznictwo i doktrynę. Dominuje w nich przekonanie,

że zastosowanie art. 5 k.c. ma wyjątkowy charakter, co sprawia, że podnosząc

zarzut nadużycia prawa z powodu zachowania sprzecznego z zasadami współżycia

społecznego należy wskazać, jaka spośród przyjętych w społeczeństwie zasad

moralnych, odnoszących się do postępowania, określanego mianem słusznego,

przyzwoitego itp. została w danej sytuacji naruszona (por. wyroki SN z dnia

22 listopada 1994 r., II CRN 127/94, Lex nr 82293, z dnia 7 maja 2003 r., IV CKN

120/01, niepubl., z dnia 23 maja 2002 r., IV CKN 1095/00, niepubl. oraz z dnia

14 października 1998 r., II CKN 928/97, OSN 1999, nr 4, poz. 75).

Podsumowanie bogatego orzecznictwa w tej mierze stanowi wyrok

Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 października 2000 r. w sprawie o sygn. SK

5/99 (OTK 2000, nr 7, poz. 254). Z wyroku tego wynika, po pierwsze, że art. 5 k.c.

nie jest niezgodny, między innymi z art. 64 ust. 2 Konstytucji, to znaczy z przepisem

gwarantującym ochronę własności i po drugie, że samo wykonywanie uprawnień

właściciela nie stanowi nadużycia jego prawa. Łączy się z tym trafne przyjęcie

domniemania, że jeżeli podmiot korzysta z przyznanych mu przez ustawę

uprawnień, to czyni to moralnie, a więc zgodnie z zasadami współżycia

społecznego oraz ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa (wyroki SN

z dnia 19 grudnia 2006 r., V CSK 327/06, Lex nr 276335 i z dnia 7 grudnia 1965 r.,

III CR 278/65, OSNC 1965, nr 7-8, poz. 130). Gdyby próbować twierdzić inaczej, to

za niemoralne musiałoby się uznać prawo przyznające te uprawnienia, a takie

ogólne twierdzenie jest nie do przyjęcia w demokratycznym państwie prawa (art. 2

Konstytucji RP). To prowadzi do potwierdzenia szeregu utrwalonych reguł

zastosowania art. 5 k.c., jak mającej w tym postępowaniu zastosowanie reguły

o braku podstaw do kreowania własnych uprawnień na gruncie tego przepisu,

służącego tylko obronie przed wykorzystywaniem prawa już istniejącego w celu

ocenianym jako naganny, niemoralny. Ponadto,

przepis ten może mieć

zastosowanie tylko w konkretnych stanach faktycznych, nie jest więc samodzielną

podstawą roszczeń (np. w sytuacji niespełnienia przesłanki zasiedzenia, jak

w rozpoznawanej sprawie), nie może też dawać uprawnień o charakterze trwałym

i nie ma charakteru nadrzędnego wobec innych przepisów prawa (m.in. uchwała

7 sędziów SN z dnia 19 kwietnia 1971 r., III PRN 7/71, Biul. SN 1971, nr 7-8,

s. 115; wyroki SN z dnia 8 listopada 1985 r., III CRN 343/85, OSNC 1986, nr 10,

poz. 161, z dnia 19 marca 2002 r., IV CKN 892/00, niepubl. oraz z dnia 19 grudnia

2006 r., V CSK 327/06, Lex nr 276335). Przytoczone reguły doprowadziły do

stanowiska wyrażonego w orzecznictwie, że w sprawach o wydanie nieruchomości

na podstawie art. 222 § 1 k.c., zastosowanie art. 5 k.c. jest co do zasady

wyłączone, a jeśli je dopuścić, to całkiem wyjątkowo i po dokonaniu oceny

całokształtu okoliczności danego wypadku w ścisłym powiązaniu nadużycia prawa

z konkretnym stanem faktycznym (wyrok z dnia 22 listopada 1994 r., II CRN

127/94, Lex nr 82293).

4. Należy więc rozważyć, czy w okolicznościach niniejszej sprawy, mimo

uprawnienia skarżącego, jako właściciela przedmiotowej nieruchomości do

wniesienia roszczenia windykacyjnego wystąpiła wyjątkowa sytuacja uzasadniająca

zastosowanie art. 5 k.c. Sąd Okręgowy uznał za taką okoliczność przede wszystkim

niewykorzystanie konkretnej nieruchomości na cele odbudowy Warszawy, które

legły u podstaw wydania dekretu z 1945 r. Skarżący ma jednak rację, że istota tego

dekretu nie może być przedmiotem współczesnej analizy co do słuszności jego

wydania i moralnej oceny samej nacjonalizacji (komunalizacji). Niewątpliwie nie

można przykładać dzisiejszej miary ocen legalności działań do ówczesnych władz

ze względu na ich polityczne odniesienie, przygotowanie i umocowanie prawne.

Nie można też działań uznanych wówczas za konieczne w zrujnowanej Warszawie,

o czym Sąd wspomina w uzasadnieniu, oceniać według słuszności przejęcia

własności na cele publiczne. Z istoty swojej nacjonalizacja, w przeciwieństwie do

wywłaszczenia jest oparta na powszechnym akcie prawnym (ustawa, dekret),

odnoszącym się do pewnej dziedziny działalności i związanej z tym własności

(nacjonalizacja przemysłu, lasów, aptek), albo do pewnego obszaru określonego

ogólnie powierzchnią, charakterem lub terytorium (reforma rolna, komunalizacja,

a następnie nacjonalizacja gruntów warszawskich). Nie można z celu takiego

działania tworzyć przesłanki nadużycia prawa, a następnie pod tym kątem

analizować, czy cel ten był trafny i czy został zrealizowany. Gdyby pójść drogą

rozumowania Sądu drugiej instancji, to w przypadku tzw. gruntów warszawskich

należałoby w każdym spornym przypadku oceniać na drodze sądowej, czy

w wyniku zastosowania dekretu z 1945 r. konkretne nieruchomości zostały

wykorzystane zgodnie z ogólnym celem dekretu, o którym mowa w jego art. 1, czy

też nie. Idąc dalej, można by zacząć oceniać, czy jeśli nastąpiło wykorzystanie

nieruchomości, to jakie ono było i czy można je uznać za właściwe wobec treści

powołanego przepisu. Rozumowanie takie można próbować przenieść na inne akty

nacjonalizacyjne. Doprowadziłoby to, jak trafnie wskazuje skarżący do podważania

obowiązujących przepisów prawnych przez sąd powszechny, z jednoczesnym

wprowadzeniem dodatkowych, nie zawartych w akcie normatywnym warunków

obowiązywania przepisów prawa, do czego sąd nie jest uprawniony. W doktrynie

kwestia ta była rozważana i z punktu widzenia zasad obowiązywania prawa i jego

pewności

w

obrocie,

podważanie

obowiązywania

konkretnych

przepisów,

zwłaszcza o charakterze publicznym mogłoby odnosić się tylko do aktów prawnych

pochodzących od organów obcego państwa, w warunkach pozbawienia własnej

państwowości.

Sąd Okręgowy nie mógł także stwierdzić, podobnie jak to uczynił Sąd

pierwszej instancji, uzasadniając zastosowanie art. 5 k.c. (s. 12-13 uzasadnienia),

że nieruchomość objęta pozwem windykacyjnym w niniejszej sprawie stała się

zbędna na cele uzasadniające komunalizację (nacjonalizację), przewidziane w art.

1 dekretu z 1945 r., dodatkowo to wzmacniając argumentem, że sądowi temu jest

wiadome z urzędu, iż miasto stołeczne Warszawa w maju 2005 r. wystąpiło

masowo z pozwami windykacyjnymi o wydanie nieruchomości warszawskich.

To zostało uznane za główną przyczynę sprzeczności zachowania skarżącego

ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa własności, a następnie także

zasad współżycia społecznego. Na ocenę taką rzutuje również, zdaniem Sądu

Okręgowego, iż tytuł prawny do przedmiotowej nieruchomości został uzyskany

przez poprzednika prawnego skarżącego wyłącznie w celu realizacji zadań

publicznych uzasadnianych powojennymi trudnościami. Skoro zaś nieruchomość

nie została nigdy zadysponowana zgodnie z celem nacjonalizacji i cały czas

pozostaje w posiadaniu wnioskodawczyni, to ze względu na to, że nieruchomość ta

stała się zbędna na cele wskazane w dekrecie z 1945 r., skarżącemu należało

odmówić uznania przerwania terminu zasiedzenia nieruchomości przez wniesienie

przez m. st. Warszawę powództwa windykacyjnego.

Nie wdając się w oceny słuszności aktów prawnych stanowiących podstawę

nacjonalizacji, gdyż to, podobnie jak ich obowiązywanie nie należy do organów

sądowych, nie można podważać, jak to uczyniły Sądy pierwszej i drugiej instancji

wykonania dekretu z 1945 r., a następnie jego skutków prawnych, aż po

podważenie zastosowania w stanie faktycznym sprawy przepisów kodeksu

cywilnego o przerwie biegu zasiedzenia. Nie można mylić nacjonalizacji

(lub komunalizacji

dokonanej

najpierw

na

podstawie

dekretu

z

1945

r.)

z wywłaszczeniem. Wprawdzie jedno i drugie powoduje pierwotne nabycie

własności, co cechuje także nabycie własności przez zasiedzenie, ale tylko

w przypadku

i następuje

w

wywłaszczenia,

które

dotyczy

określonym

celu,

wskazanym

indywidualnych

w

decyzji

nieruchomości

administracyjnej

o wywłaszczeniu konkretnej nieruchomości można kontrolować zrealizowanie celu

pozbawienia własności (za odszkodowaniem), z prawem do domagania się –

w określonych ustawą sytuacjach - zwrotu własności. Podstawą wywłaszczenia jest

indywidualny akt administracyjny, a nie, jak w przypadku nacjonalizacji akt prawny

o charakterze powszechnym, powodujący ex lege skutki w nim przewidziane.

Nie można więc tych skutków oceniać indywidualnie przez pryzmat zrealizowania

celów nacjonalizacji w odniesieniu do poszczególnych nieruchomości, objętych

aktem nacjonalizacyjnym. Z konstrukcji prawnej nacjonalizacji wynika brak podstaw

do podważania zrealizowania jej celów, zwłaszcza po kilkudziesięciu latach od

zdarzenia prawnego, które ja stanowiło. Ogólnie sformułowany cel dekretu z 1945 r.

w jego art. 1 uniemożliwia ponadto sądową ocenę zrealizowania tego celu, jako

że żadne przepisy dekretu nie wymagały zagospodarowania każdej nieruchomości

przejętej na własność publiczną, tylko odnosiły się do zakreślonego obszaru m. st.

Warszawy z 1945 r. i nieruchomości znajdujących się na tym obszarze.

Przytoczone argumenty wskazują na niezasadność twierdzenia Sądów w toku

instancji, że na skutek realizowania w niniejszej sprawie uprawnienia właściciela do

wydania nieruchomości na podstawie art. 222 § 1 k.c. doszło do nadużycia prawa

według art. 5 k.c., ze względu na wykonywanie prawa własności sprzecznie z jego

społeczno-gospodarczym przeznaczeniem. Odnosi się to także do zarzutu

naruszenia zasad współżycia społecznego, gdyż nie została w zaskarżonym

postanowieniu wskazana konkretna zasada, której naruszenie miałoby uzasadniać

całkiem wyjątkowe zastosowanie art. 5 k.c. W świetle przeprowadzonych rozważań

za taką zasadę nie można uznać niezrealizowania celów dekretu z 1945 r.,

podobnie jak i samego wniesienia rei vindicatio przez właściciela w ostatnim dniu

biegu terminu zasiedzenia.

Wystąpienie z pozwem przez skarżącego nie było również jakimś działaniem

retorsyjnym wobec wnioskodawczyni, gdyż pozew jest z dnia 27 maja 2005 r.,

a wniosek o zasiedzenie dopiero z 31 października 2006 r., czyli półtora roku

później. Okoliczność ta, jak podnosi w skardze uczestnik - m.st. Warszawa, w ogóle

nie została poddana analizie przez Sąd w toku badania zachowania zgodnego

z zasadami współżycia społecznego. Należy przyznać rację skarżącemu, że dla

oceny

zasad

współżycia

społecznego

ma

także

znaczenie

odmówienie

wnioskodawczyni przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze unieważnienia

decyzji

w

sprawie

przyznania

prawa

własności

czasowej

przedmiotowej

nieruchomości. Na podstawie dekretu z 1945 r. były możliwe różne formy prawne

łagodzenia jego skutków, zwłaszcza przez prawo wystąpienia o przyznanie

nieruchomości zamiennych lub zawarcie umowy dzierżawy; dzierżawa była

proponowana wnioskodawczyni, ale nie wyraziła na nią zgody.

Mając na uwadze dokonaną analizę prawną, skargę kasacyjną należy uznać

za uzasadnioną i w związku z tym zaskarżone postanowienie na podstawie art.

39815 § 1 w związku z art. 13 § 2 k.p.c. uchylić, przekazując sprawę do ponownego

rozpoznania Sądowi Okręgowemu z pozostawieniem temu Sądowi na podstawie

art. 108 § 2 w związku z art. 39821 i art. 13 § 2 k.p.c. rozstrzygnięcia o kosztach

postępowania kasacyjnego.