Legislator Case Law & Legislation
I CSK 459/10 AI generated

I CSK 459/10 · Sąd Najwyższy

Case Number I CSK 459/10
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

majątek t.j. ½ udziału we współwłasności nieruchomości położonej przy ul. G. do tej kwoty z odsetkami ustawowymi od dnia 12 grudnia 2008 r. do dnia zapłaty.

Legislator headnote

AI generated

art. 417 § 1 k.c, art. 414 k.p.c, art. 524 § 2 k.p.c, art. 361 k.c, art. 5 k.p.c, art. 361 § 1 k.c; I CSK 459/10 · Sąd Najwyższy: majątek t.j. ½ udziału we współwłasności nieruchomości położonej przy ul. G. do tej kwoty z odsetkami ustawowymi od dnia 12 grudnia 2008 r. do dnia zapłaty.

Keywords

AI generated
art. 417 § 1 k.c art. 414 k.p.c art. 524 § 2 k.p.c art. 361 k.c art. 5 k.p.c art. 361 § 1 k.c

Cited Legislation

AI generated
art. 417 § 1 k.c
podstawie art. 417 § 1 k.c.
art. 414 k.p.c
wniosek o wstrzymanie wykonania orzeczenia w trybie art. 414 k.p.c.
art. 524 § 2 k.p.c
art. 361 k.c
Sąd Okręgowy wskazał, że art. 361 k.c.
art. 5 k.p.c
art. 5 k.p.c. wskazał, że sprzedaż nieruchomości miała miejsce pół roku po
art. 361 § 1 k.c
naruszenie art. 361 § 1 k.c.
art. 140 k.c
innymi możliwość swobodnego rozporządzania tą rzeczą (art. 140 k.c.).

Cited Case Law

AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt I CSK 459/10

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 6 kwietnia 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Krzysztof Strzelczyk (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Grzegorz Misiurek

SSN Katarzyna Tyczka-Rote

Protokolant Beata Rogalska

w sprawie z powództwa Eugenii K.

przeciwko Skarbowi Państwa - Prezesowi Sądu Rejonowego

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 6 kwietnia 2011 r.,

skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 4 lutego 2010 r.,

uchyla zaskarżony wyrok w części obejmującej zmianę

wyroku Sądu Okręgowego (punkt I) oraz w części dotyczącej

kosztów postępowania apelacyjnego (punkt III i IV) i w tym

zakresie przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu do

ponownego

rozpoznania,

pozostawiając

temu

Sądowi

rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Powódka Eugenia K., po ostatecznym sprecyzowaniu roszczenia, wniosła o

zasądzenie od Skarbu Państwa – Prezesa Sądu Rejonowego kwoty 975.000

złotych

tytułem

odszkodowania

za

utracony,

na

skutek

przewlekłości

postępowania i błędów proceduralnych popełnionych przez Sąd Rejonowy,

majątek t.j. ½ udziału we współwłasności nieruchomości położonej przy ul. G.

31/33.

Pozwany Skarb Państwa zastępowany przez Prokuratorię Generalną

Skarbu Państwa wnosił o oddalenie powództwa.

Wyrokiem z dnia 23 czerwca 2009 r. Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo

do tej kwoty z odsetkami ustawowymi od dnia 12 grudnia 2008 r. do dnia zapłaty.

Rozstrzygnięcie to Sąd oparł na następujących ustaleniach faktycznych:

Dnia 30 lipca 1998 r., Romuald .wystąpił do Sądu Rejonowego z wnioskiem

o zasiedzenie przedmiotowej nieruchomości, który postanowieniem z dnia 2

kwietnia 1998 r. uwzględnił wniosek. Dnia 3 kwietnia 1998 r. Eugenia K. wysłała

pismo do tego Sądu

oznaczonej

sygnaturą

z prośbą o zapoznanie jej z „pozwem” w tej sprawie,

/.../

oraz

o wstrzymanie

wszelkich

rozporządzeń

nieruchomością do chwili uczestnictwa w sprawie jej pełnomocnika. W piśmie tym

powódka wskazała, że jest jednym ze spadkobierców nieruchomości objętej

wnioskiem o stwierdzenie zasiedzenia. Postanowieniem z dnia 4 maja 1998 r.

Sąd Rejonowy dopuścił Eugenię K. do udziału w sprawie w charakterze

uczestniczki, po czym dnia 14 maja 1998 r. uchylił to postanowienie. Pismo

powódki z dnia 7 kwietnia 1998 r. zostało wyłączone z akt sprawy o zasiedzenie

celem nadania mu dalszego biegu. Dnia 29 czerwca 1998 r. przewodniczący

wydziału zadekretował powyższe pismo jako skargę o wznowienie postępowania.

Dnia 9 lutego 1999 r. Sąd Rejonowy postanowił wznowić postępowanie w

sprawie, a postanowieniem z dnia 3 sierpnia 2005 r. zmienił swoje postanowienie

w sprawie /.../ w ten sposób, że oddalił, jako nieuzasadniony, wniosek Romualda

Z. o zasiedzenie własności przedmiotowej nieruchomości. W międzyczasie dnia

czerwca 1998 r. Romuald Z. otrzymał odpis postanowienia o stwierdzeniu

zasiedzenia i dnia 22 października 1998 r. zbył przedmiotową nieruchomość. Jej

wartość według opinii biegłego wynosi 1.950.000 złotych. Powódka była

współwłaścicielem

tej nieruchomości w ½ części w drodze spadkobrania po

swoich rodzicach.

Na tej podstawie faktycznej Sąd Okręgowy uznał powództwo za uzasadnione na

podstawie art. 417 § 1 k.c. przy uwzględnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego

z dnia 4 grudnia 2001 r. w sprawie SK 18/00. Jako niewłaściwe Sąd ocenił przede

wszystkim potraktowanie pisma powódki z dnia 3 kwietnia 1998 r. jako skargi

o

wznowienie

postępowania,

skoro

pismo

to

zostało

wniesione

przed

uprawomocnieniem się postanowienia kończącego postępowanie w sprawie.

Poza tym, błędne były decyzje Sądu Rejonowego odmawiające przyznania

Eugenii K. statusu uczestniczki postępowania. Zdaniem Sądu Okręgowego, nie

zachodziły przeszkody aby potraktować pismo powódki jako apelację od

postanowienia o stwierdzeniu zasiedzenia. Ponadto, skoro powódka dążyła do

wstrzymania wszelkich rozporządzeń tą nieruchomością, obowiązkiem Sądu

Rejonowego było przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego, które powinno

doprowadzić do należytego sformułowania żądania powódki, czy też, wobec

potraktowania jej pisma jako skargi o wznowienie postępowania, nie był to

wniosek o wstrzymanie wykonania orzeczenia w trybie art. 414 k.p.c. w zw. z art.

524 § 2 k.p.c. Wymienione zaniechania Sądu wyrządziły szkodę powódce, gdyż

ich konsekwencją było uprawomocnienie się orzeczenia o zasiedzeniu a dalej

rozbiórka budynku na tej nieruchomości i zbycie samej nieruchomości. W ten

sposób powódka została pozbawiona prawa dysponowania i rozporządzania

własnością nieruchomości gruntowej. Sąd Okręgowy wskazał, że art. 361 k.c. nie

wymaga istnienia bezpośredniego związku przyczynowego pomiędzy tymi

zdarzeniami a szkodą. Może on występować, gdy pewne zdarzenie stworzyło

warunki powstania innych zdarzeń, z których dopiero ostatnie stało się

bezpośrednią przyczyną szkody.

Na skutek apelacji jaką złożył pozwany Skarb Państwa – Prezes Sądu

Rejonowego, Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 4 lutego 2010 r. zmienił zaskarżony

wyrok Sądu Okręgowego w ten sposób, że oddalił dotychczas uwzględnione

powództwo. Pomimo prawidłowych ustaleń faktycznych oraz uznania za

bezprawne zachowań funkcjonariuszy Sądu Rejowego, za decydujące o

odpowiedzialności pozwanego miało, zdaniem Sądu Apelacyjnego, być ustalenie,

czy

pomiędzy

uchybieniami

Sądu

a sprzedażą

nieruchomości,

której

współwłaścicielką była powódka zachodzi normalny związek przyczynowy, tzn.

czy sprzedaż nieruchomości jest skutkiem błędów proceduralnych sądu. W ocenie

Sądu Apelacyjnego zgromadzony w sprawie materiał dowodowy usprawiedliwia

wniosek, że nawet udzielenie Eugenii K. odpowiedzi na pismo z dnia 3 kwietnia

1998 r., doręczenie jej odpisu wniosku i pouczenie o środku zaskarżenia,

dokonane

w możliwie

procesowych

najszybszym

i przepisów

terminie,

dotyczących

z

uwzględnieniem

doręczania

pism

terminów

sądowych

i

tak

doprowadziłoby do uprawomocnienia się orzeczenia w sprawie o zasiedzenie.

Poza tym, z treści postanowienia Sądu Rejonowego z dnia 14 maja 1998 r.,

doręczonego powódce dnia 7 lipca 1998 r., wynikało jednoznacznie, że podstawą

uchylenia postanowienia o dopuszczeniu do udziału w sprawie jest istnienie

prawomocnego postanowienia. Był to w ocenie Sądu właściwy czas do złożenia

wniosku o przywrócenie terminu do zaskarżenia orzeczenia, skargi o wznowienie,

czy wniosku o ustanowienie pełnomocnika z urzędu. Nie można tak dalece

interpretować obowiązku sądu aby pouczał powódkę

o możliwości złożenia

wniosku o wstrzymanie wykonania zaskarżonego orzeczenia. Według Sądu

Apelacyjnego, brak normalnego związku przyczynowego pomiędzy brakiem

reakcji na pismo powódki z dnia 3 kwietnia 1998 r. a szkodą powoduje brak

odpowiedzialności pozwanego na podstawie art. 417 § 1 k.c. przed nowelizacją

a pisma powódki nie można było traktować jako środek zaskarżenia. Sąd

Apelacyjny podzielając stanowisko Sądu Okręgowego, że doszło do naruszenia

art. 5 k.p.c. wskazał, że sprzedaż nieruchomości miała miejsce pół roku po

uprawomocnieniu się orzeczenia i powódka mogła już w trakcie trwania

postępowania ze skargi o wznowienie postępowania zniweczyć skutki wydania

Romualdowi Z. prawomocnego postanowienia.

Powódka wniosła skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego, którą

oparła na obu podstawach wymienionych w art. 398 3 § 1 k.p.c. Zarzuciła w niej

naruszenie art. 361 § 1 k.c. w związku z art. 417 § 1 k.c. w brzmieniu

obowiązującym przed 1 września 2004 r. i w konsekwencji przyjęcie braku

związku przyczynowego pomiędzy bezprawnym działaniem funkcjonariuszy

Skarbu Państwa a wyrządzona powódce szkodą. Naruszenie przepisów

postępowania polegało, zdaniem skarżącej, na błędnej wykładni art. 5 k.p.c.

prowadzące do przyjęcia , że przesłanie powódce odpisu postanowienia z dnia

2 kwietnia 1998 r., wydanego w sprawie /.../ i pouczenie powódki o możliwości

złożenia apelacji od tego postanowienia, stanowiłoby podważenie zasady

dyspozycyjności i kontradyktoryjności oraz wykraczało poza ramy bezwzględnej

bezstronności członków składu orzekającego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Wbrew stanowisku powódki nie doszło do naruszenia przepisu art. 5 k.p.c.

i to w sposób wskazany w skardze kasacyjnej. Wystarczy wskazać, że Sąd

drugiej instancji uznał, że pozwany nie udzielając powódce informacji o zapadłym

orzeczeniu i pouczeniu o środku zaskarżenia i terminie do jego wniesienia oraz

udzielenia wskazówek naruszył art. 5 k.p.c. Natomiast rzeczywistą przyczyną

oddalenia apelacji było stwierdzenie braku normalnego związku przyczynowego

pomiędzy uchybieniami proceduralnymi a szkodą jakiej doznała powódka. Poza

tym, jak słusznie przyjmuje się w orzecznictwie Sądu Najwyższego, art. 5 k.p.c.

nie może stanowić samodzielnej podstawy skargi kasacyjnej. Obok tego przepisu

należy przytoczyć przepisy, które zostały naruszone wskutek zaniedbania przez

sąd orzekający powinności określonej w art. 5 k.p.c. i mogły jednocześnie

wywrzeć wpływ na wynik sprawy (zob. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia

8 listopada 2000 r., III CKN 349/00, nie publ; z dnia 12 września 2000 r., II UKN

753/89, nie publ.; z dnia 10 czerwca 1999 r., III CKN 433/89, nie publ.; wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 25 września 1998 r., II UKN 233/98, OSNAP 1999 Nr

20 poz. 659). W końcu należy zauważyć, że postawienie Sądowi drugiej instancji

zarzutu naruszenia art. 5 k.p.c. wymaga wykazania, że właśnie ten Sąd powinien

był udzielić powódce wskazówek co do czynności procesowych oraz o skutkach

prawnych tych czynności i skutkach zaniedbań. Tymczasem oczywiste jest,

że powódka zarzut naruszenia art. 5 k.p.c. łączy z jego niezastosowaniem przez

Sąd Rejonowy w sprawie /.../ i stanowi to podstawę

oceny bezprawności

zachowania pozwanego w kontekście odpowiedzialności na podstawie art. 417 §

1 k.c. W żadnym miejscu skargi kasacyjnej nie czyni się bezpośrednio Sądowi

Apelacyjnemu ani także pośrednio Sądowi Okręgowemu zarzutu braku pouczenia

powódki na podstawie art. 5 k.p.c.

Słusznie natomiast zarzuca się w skardze kasacyjnej wadliwą ocenę braku

związku przyczynowego pomiędzy zaniedbaniami Sądu Rejowego w sprawie /.../

a szkodą powódki. Bez wpływu na tę ocenę pozostaje trafne w istocie stanowisko

Sądu Apelacyjnego, że pismo powódki z dnia 3 kwietnia 1998 r. nie mogło być

uznane za apelację. Jest to rodzaj środka odwoławczego, zmierzającego do

zmiany lub uchylenia orzeczenia wydanego w niższej instancji, o którym strona

wie i nie godzi się z jego treścią. Takiej woli w piśmie z dnia 3 kwietnia 1998 r.

powódka nie wyrażała. Zresztą, kiedy wymienione pismo było sporządzane,

powódka nie wiedziała, czy jakiekolwiek orzeczenie w przedmiotowej sprawie

zapadło.

Normalny związek przyczynowy - w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. - pomiędzy

określonym zdarzeniem a szkodą zachodzi wówczas, gdy w danym układzie

stosunków i warunków oraz w zwyczajnym biegu rzeczy, bez zaistnienia

szczególnych okoliczności, szkoda jest normalnym następstwem tego rodzaju

zdarzeń (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 listopada 2002 r., I CKN

1215/00, nie publ.). Konsekwencją uzyskania tytułu własności rzeczy jest między

innymi możliwość swobodnego rozporządzania tą rzeczą (art. 140 k.c.). Zbycie

nieruchomości przez Romualda Z., które pozbawiło powódkę udziału we

współwłasności nieruchomości było możliwe tylko dlatego, że na skutek wadliwej

bezczynności Sądu, pomimo podjętych przez powódkę działań zmierzających do

uzyskania prawnego zakazu rozporządzania nieruchomością, zbywca w dacie

rozporządzenia dysponował tytułem własności. Wobec tego należy przyjąć,

że gdyby nie nieprawidłowe potraktowanie pisma powódki z dnia 3 kwietnia 1998

r. i gdyby nie nierozpoznanie zawartego w tym piśmie wniosku o wstrzymanie

rozporządzeń nieruchomością, do szkody, w postaci utraty przysługującego

powódce prawa własności, nie doszłoby. Szkoda nie nastąpiłaby, gdyby zostały

podjęte przez Sąd zgodne z prawem działania zapobiegające rozporządzeniu

nieruchomością przez - jak wykazało wznowione postępowanie o stwierdzenie

zasiedzenia własności - osobę nieuprawnioną (zob. też wyrok Sądu Najwyższego

z dnia 13 czerwca 2002 r., V CKN 1084/00, nie publ.; z dnia 6 kutego 2004, II CK

433/02, nie publ.). W orzecznictwie Sądu Najwyższego trafnie wskazuje się, że

związek przyczynowy może występować jako normalny również w sytuacji, gdy

pewne zdarzenie stworzyło warunki do powstania innych zdarzeń, z których

dopiero ostatnie stało się bezpośrednią przyczyną szkody (zob. wyroki Sądu

najwyższego z dnia 11 lutego 2003 r., V CKN 1640/00, nie publ.; z dnia

5 września 2003 r., II CK 9/02, nie publ.; z dnia 11 września 2003 r., III CKN

473/01, Mon. Pr. 2006/17/947;). Przyjmuje się także, ze nawet pośredni związek

przyczynowy pomiędzy wadliwym działaniem lub zaniechaniem a szkodą może

uzasadniać odpowiedzialność za szkodę (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24

maja 2005 r., V CK 654/04, nie publ.; z dnia 8 grudnia 2005 r., III CK 298/05,

nie publ.).

Pismo powódki z dnia 3 kwietnia 1998 r. stanowiło w istocie zgłoszenie do

udziału w postępowaniu o stwierdzenie zasiedzenia własności nieruchomości

w charakterze uczestnika. Jego wniesienie, także ze względu na stan sprawy,

wymagało doręczenia odpisu wniosku oraz dokonania pouczeń przewidzianych

treścią art. 5 k.p.c. w brzmieniu przed nowelizacją wprowadzoną ustawą z dnia

2 lipca 2004 r. (Dz. U. z 2004 r. Nr 172, poz. 1804). Podobnie ocenił tę kwestię

Sąd Apelacyjny akceptując wymienione obowiązki Sądu Rejonowego. Jednak

nieuprawnione jest, towarzyszące tej ocenie, stanowcze stwierdzenie, że nawet

doręczenie odpisu wniosku i pouczenie i pouczenie o środkach zaskarżenia nie

zapobiegłoby uprawomocnieniu się postanowienia o zasiedzenie. Nie można

bowiem pomijać instytucji przywrócenia terminu do dokonania czynności

procesowej, a co ważniejsze, nie można także nie uwzględnić, że w piśmie z dnia

3 kwietnia

1998

r.

zawarty

był

wniosek

o wstrzymanie

rozporządzeń

nieruchomością, który po niezbędnym - ale pod kontrolą sądu – uzupełnieniu

braków formalnych powinien być potraktowany jako wniosek o zabezpieczenie.

W związku z tym niesłusznie też zarzuca się powódce, że w czasie trwania

postępowania

o wznowienie

postępowania

nie

zniweczyła

skutków

wydania

Romualdowi Z. prawomocnego postanowienia. Skoro pismo powódki zostało uznane

za skargę o wznowienie postępowania, to w dalszym ciągu aktualny był zawarty w

niej, nierozpatrzony do chwili zbycia nieruchomości, wniosek o zabezpieczenie.

Jakkolwiek w granicach normalnego związku przyczynowego nie mieści się

szkoda w takim zakresie, której poszkodowany mógł uniknąć wykorzystując swoje

możliwości zapobieżenia jej powstania (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia

1 grudnia 2007 r., II CSK 348/07, nie publ.), to jednak nieuprawnione jest

przypisywanie powódce bezczynności po odebraniu przez nią postanowienia z dnia 14

maja 1998 r., w którym zaznaczono, że odmowa dopuszczenia do udziału w sprawie

wiąże się z prawomocnym zakończeniem postępowania. Po pierwsze, z treści

uzasadnienia tego postanowienia nie wynika, jakiej treści postanowienie prawomocnie

zakończyło postępowanie w sprawie o zasiedzenie. Poza tym w

dalszym ciągu

pozostawał nierozpoznany wniosek o „wstrzymanie rozporządzeń” nieruchomością.

W tej kwestii Sąd Rejonowy nie zajął stanowiska aż do czasu zbycia nieruchomości.

W końcu należy uwzględnić, iż brak jest ustaleń, czy powódka została pouczona

o możliwości zaskarżenia postanowienia z dnia 14 maja 1998 r. o odmowie

dopuszczenie do udziału w sprawie w charakterze uczestniczki.

Ostateczne

potraktowanie

pisma

powódki

jako

skargi

o

wznowienie

postępowania, nawet nieuzasadnione ze względu na wniesienie pisma przed

uprawomocnieniem się postanowienia kończącego postępowanie w sprawie, nie

zwalniało Sądu Rejonowego od rozstrzygnięcia wniosku, który cały czas był zawarty

w tym piśmie. Jeżeli wniosek był wadliwy od strony formalnej, to uchybienia te mogły

być usunięte w tym samym trybie, co inne braki formalne skargi o wznowienie

postępowania, do których usunięcia powódka została wezwana dnia 7 lipca 1998 r.

Nie było wobec tego potrzeby pouczania powódki o możliwości złożenia obok skargi

o wznowienie postępowania

wniosku o wstrzymanie

wykonania zaskarżonego

orzeczenia.

W podsumowaniu tych rozważań uznać należy, że okoliczności, które

w ocenie Sądu drugiej wskazywały na

brak normalnego związku przyczynowego

pomiędzy uchybieniami proceduralnymi Sądu Rejonowego w sprawie /.../ a szkodą

powódki w istocie nie wyłączały takiego związku. Nie wyklucza to jednak przyjęcia,

że na wysokość szkody poniesionej przez powódkę miały wpływ inne okoliczności.

Jednak wówczas niezbędne jest stwierdzenie, że powódka mogła podjąć konkretne

działania, które zapobiegłyby powstaniu szkody w określonej wysokości .

Z tych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 398 15 § 1 k.p.c. uchylił

zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi

Apelacyjnemu.

db