Legislator Case Law & Legislation
I CSK 434/06 AI generated

I CSK 434/06 · Sąd Najwyższy

Case Number I CSK 434/06
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

(Wielka Brytania) przeciwko pozwanym "E.F.B.V." z siedzibą w A. (Holandia) (dalej określanym jako „drugi dłużnik”), "E.", "C.T." z siedzibą w N.J. (Stany

Legislator headnote

AI generated

art. 357 § 2 k.p.c, art. 13 § 2 k.p.c, art. 376 k.p.c, art. 39816 k.p.c, art. 357 § 1 k.p.c, art. 45 ust. 1 Konstytucji; I CSK 434/06 · Sąd Najwyższy: (Holandia) (dalej określanym jako „drugi dłużnik”), "E.", "C.T." z siedzibą w N.J. (Stany

Keywords

AI generated
art. 357 § 2 k.p.c art. 13 § 2 k.p.c art. 376 k.p.c art. 39816 k.p.c art. 357 § 1 k.p.c art. 45 ust. 1 Konstytucji

Cited Legislation

AI generated
art. 357 § 2 k.p.c
Dłużnik zarzucił także naruszenie art. 357 § 2 k.p.c.
art. 13 § 2 k.p.c
357 § 3 w związku z art. 13 § 2 k.p.c.
art. 376 k.p.c
lub obu stron na rozprawie apelacyjnej (art. 376 k.p.c.).
art. 39816 k.p.c
– na podstawie art. 39816 k.p.c.
art. 357 § 1 k.p.c
wydawanych na posiedzeniu jawnym (art. 357 § 1 k.p.c.), a rozporządzenie stanowi
art. 45 ust. 1 Konstytucji
w związku z art. 45 ust. 1 Konstytucji, art.
art. 176 Konstytucji
78 i art. 176 Konstytucji oraz art.
art. 397 § 2 k.p.c
związku z art. 397 § 2 k.p.c.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Postanowienie z dnia 21 marca 2007 r., I CSK 434/06

1. Wniosek o stwierdzenie, na podstawie przepisów rozporządzenia Rady

(WE) nr 44/2001 z dnia 22 grudnia 2000 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania

orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i

handlowych (Dz.Urz. WE L 12 z dnia 16 stycznia 2001 r., s. 1; Dz.Urz. UE,

rozdział 19, t. 4, s. 42), wykonalności orzeczenia sądu zagranicznego sąd

pierwszej instancji rozpoznaje na posiedzeniu jawnym z udziałem wyłącznie

wnioskodawcy.

2. W postępowaniu o stwierdzenie wykonalności, prowadzonym na

podstawie przepisów rozporządzenia Rady (WE) nr 44/2001 z dnia 22 grudnia

2000 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich

wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych, interwencja uboczna nie

jest dopuszczalna.

Sędzia SN Tadeusz Wiśniewski (przewodniczący, sprawozdawca)

Sędzia SN Maria Grzelka

Sędzia SN Tadeusz Żyznowski

Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku "T.L.D.T.C.p.l.c." z siedzibą w L. przy

uczestnictwie "E." S.A. z siedzibą w W. o stwierdzenie wykonalności orzeczenia

sądu zagranicznego, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 21

marca 2007 r. skargi kasacyjnej uczestnika od postanowienia Sądu Apelacyjnego w

Warszawie z dnia 6 czerwca 2006 r.

oddalił skargę kasacyjną i zasądził od uczestnika "E." S.A. na rzecz

wnioskodawcy "T.L.D.T.C.p.l.c." kwotę 1000 zł z tytułu zwrotu kosztów

postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Dłużnik "E." S.A., wskazany jako uczestnik, wniósł skargę kasacyjną od

postanowienia Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 6 czerwca 2006 r.,

oddalającego jego zażalenie na postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie

stwierdzające wykonalność wyroku Wysokiego Trybunału Sprawiedliwości (The

High Court of Justice), Wydział Kanclerski w Londynie (Wielka Brytania) z dnia 14

września 2005 r., wydanego w sprawie z powództwa "T.L.D.T.C.p.l.c." z siedzibą w

L. (Wielka Brytania) przeciwko pozwanym "E.F.B.V." z siedzibą w A. (Holandia)

(dalej określanym jako „drugi dłużnik”), "E.", "C.T." z siedzibą w N.J. (Stany

Zjednoczone Ameryki Północnej), wykonywanego przez zarządzenie Wysokiego

Trybunału Sprawiedliwości, Wydział Kanclerski w Londynie z dnia 16 września

2005 r. i zasądzającego od dłużnika oraz drugiego dłużnika na rzecz wierzyciela

określoną kwotę pieniężną (dalej „wyrok”).

Wnioskodawca – wierzyciel "T.L.D.T.C.p.l.c.", występując z wnioskiem o

stwierdzenie wykonalności wyroku, wskazał jako dłużnika (uczestnika) wyłącznie

"E." S.A., pomimo że wyrok zapadł także wobec drugiego dłużnika. Jako podstawę

prawną wniosku powołał przepisy rozporządzenia Rady (WE) nr 44/2001 z dnia 22

grudnia 2000 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich

wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych (Dz.Urz. WE L 12 z dnia 16

stycznia 2001 r., s. 1; przekład polski: wydanie specjalne Dz.Urz. UE, rozdział 19, t.

4, s. 42 – dalej: „rozporządzenie”). Sąd Okręgowy postanowieniem z dnia 14

grudnia 2005 r. stwierdził wykonalność wyroku, powołując się na stosowne przepisy

rozporządzenia. Postanowienie o stwierdzeniu wykonalności wydane zostało po

rozpoznaniu wniosku na posiedzeniu jawnym, o którym zawiadomiony został

wyłącznie wnioskodawca. Postanowienie Sądu pierwszej instancji zostało

doręczone dłużnikowi bez uzasadnienia. W postępowaniu przed Sądem pierwszej

instancji zgłosił udział Dariusz S., powołując się na interes prawny mający wynikać

z faktu, że jest wierzycielem dłużnika. Sąd pierwszej instancji wniosek ten oddalił.

Na postanowienie Sądu pierwszej instancji dłużnik wniósł zażalenie do Sądu

Apelacyjnego, zarzucając, że Sąd pierwszej instancji naruszył art. 34 ust. 1 w

związku z art. 45 ust. 1 rozporządzenia, gdyż pominął fakt, że w postępowaniu

przed Sądem Apelacyjnym w Londynie (The Court of Appeal – Civil Division), który

rozpoznawał apelację od wyroku, został pozbawiony możliwości obrony swych praw

przez ograniczenie postępowania do jednoinstancyjnego i odrzucenie jego apelacji

orzeczeniem z dnia 8 listopada 2005 r. bez jej merytorycznego rozpoznania oraz

przez pominięcie okoliczności, że w wymienionym postępowaniu dłużnik został

pozbawiony możności obrony swych praw przez rozpoznanie sprawy apelacyjnej w

dniu 8 listopada 2005 r., mimo złożonego – i to dwukrotnie – wniosku o odroczenie

rozprawy (4 i 7 listopada 2005 r.), uzasadnionego faktem zwolnienia w dniu 1

listopada 2005 r. dotychczasowych pełnomocników z obowiązku jego reprezentacji.

Dłużnik zarzucił także naruszenie art. 357 § 2 k.p.c. w związku z art. 40 ust. 1

rozporządzenia przez doręczenie mu postanowienia Sądu pierwszej instancji o

stwierdzeniu wykonalności bez pisemnego uzasadnienia.

W toku postępowania przed Sądem Apelacyjnym interwencję uboczną po

stronie "E." S.A. zgłosił drugi dłużnik "E.F.B.V.", wskazując na interes prawny

polegający na tym, że w razie stwierdzenia wykonalności wyroku i jego wykonania

"E." S.A. będzie uprawniony do wystąpienia przeciwko niemu z roszczeniem

regresowym o zwrot wypłaconych kwot. Interwencję uboczną w sprawie po stronie

dłużnika zgłosił także Dariusz S. Postanowieniami z dnia 6 czerwca 2006 r. Sąd

Apelacyjny, działając z urzędu, nie dopuścił do udziału w sprawie obu

interwenientów ubocznych, wskazując, że nie mają oni interesu prawnego w

rozstrzygnięciu sprawy o stwierdzenie wykonalności.

Postanowieniem z dnia 6 czerwca 2006 r. Sąd Apelacyjny oddalił zażalenie.

Podniósł, że doręczenie dłużnikowi postanowienia Sądu pierwszej instancji bez

uzasadnienia nie stanowiło – wobec treści art. 42 ust. 2 rozporządzenia –

uchybienia procesowego. Ograniczony zakres kognicji Sądu pierwszej instancji nie

uniemożliwiał mu zresztą ani nie utrudniał wniesienia środka zaskarżenia.

Uzasadnienie postanowienia Sądu pierwszej instancji sporządzone zostało

natomiast zgodnie z art. 357 § 3 w związku z art. 13 § 2 k.p.c. W ocenie Sądu

Apelacyjnego, uchybieniem Sądu Okręgowego było natomiast wydanie

postanowienia w przedmiocie stwierdzenia wykonalności jedynie co do części

wyroku, tj. w zakresie podmiotowym odnoszącym się tylko do dłużnika "E." S.A.,

jakkolwiek wniosek o stwierdzenie wykonalności nie zawierał takiego ograniczenia,

tymczasem zgodnie z art. 48 ust. 2 rozporządzenia, ograniczenie żądania wniosku

do części orzeczenia jest uprawnieniem wnioskodawcy. Nie oznacza to jednak, że

orzeczenie o uwzględnieniu tylko części żądania jest niedopuszczalne, skoro

skutkiem uchybienia jest wyłącznie nieistnienie orzeczenia w pozostałej części.

Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 34 pkt w związku z art. 45 ust. 1

rozporządzenia, Sąd Apelacyjny ustalił, że dłużnik mimo powiadomienia go już dnia

19 października 2005 r. o odmowie dalszej reprezentacji przez swojego

dotychczasowego pełnomocnika procesowego i złożeniu przez przeciwnika

procesowego wniosku o przyspieszenie rozprawy nie podjął do dnia 7 listopada

2005 r. czynności zmierzających do ustanowienia innego pełnomocnika, ponadto

mimo prawidłowego zawiadomienia nikt w jego imieniu nie stawił się na rozprawie

apelacyjnej w dniu 8 listopada 2005 r., co zdecydowało o oddaleniu apelacji.

Sąd Apelacyjny, wskazując na potrzebę ścisłej wykładni art. 34 pkt 1 w

związku z art. 45 ust. 1 rozporządzenia, akceptowaną także w orzecznictwie

Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, przyjął, że dłużnik miał w postępowaniu

przed angielskim Sądem Apelacyjnym zapewnione prawo do rozpoznania sprawy

przez sąd drugiej instancji, które wykorzystał, składając apelację. Do oddalenia

apelacji bez jej merytorycznego jednak rozpoznania doszło z przyczyn leżących po

stronie dłużnika, polegających na nieusprawiedliwionym niestawieniu się osobiście

lub przez pełnomocnika na rozprawie apelacyjnej. Przepisy regulujące polski proces

cywilny dopuszczają rozpoznanie sprawy bez względu na niestawiennictwo jednej

lub obu stron na rozprawie apelacyjnej (art. 376 k.p.c.). W analogicznej sytuacji do

tej, która zaistniała w postępowaniu przed angielskim Sądem Apelacyjnym, sąd

polski rozpoznałby zatem apelację, oceniając podniesione w niej zarzuty. Dłużnik

nie został pozbawiony prawa do obrony w postępowaniu apelacyjnym w

następstwie nieuwzględnienia kolejnego wniosku o odroczenie rozprawy

apelacyjnej motywowanego potrzebą ustanowienia nowego pełnomocnika

procesowego. Prawo polskie i angielskie dopuszczają zdolność postulacyjną strony

w postępowaniu odwoławczym. Ustanowienie zawodowego pełnomocnika jest

zatem uprawnieniem, a nie obowiązkiem strony. Czas na ustanowienie nowego

pełnomocnika bądź skorzystanie z własnej obsługi prawnej był znaczny (od dnia 19

października do dnia 8 listopada 2005 r.). Wniosek strony w obu systemach

prawnych jest fakultatywną, a nie obligatoryjną przyczyną odroczenia rozprawy, nie

doszło więc co do tej kwestii ani do uchybień procesowych sądu, ani nie wystąpiły

rozwiązania systemowe, które nakazywałyby dokonać ich oceny w aspekcie

sprawiedliwości proceduralnej. W konkluzji Sąd Apelacyjny podkreślił, że różnice

systemu prawnego polegające na możliwości oddalenia apelacji przez sąd

odwoławczy bez jej merytorycznego rozpoznania z powodu nieusprawiedliwionego

niestawiennictwa strony na rozprawie nie uzasadniają przyjęcia, iż stwierdzenie

wykonalności orzeczenia Sądu pierwszej instancji, które stało się prawomocne bez

kontroli instancyjnej, jest oczywiście sprzeczne z polskim porządkiem prawnym, w

tym z Konstytucją. (...)

W skardze kasacyjnej dłużnik wniósł o uchylenie postanowienia Sądu

Apelacyjnego z dnia 6 czerwca 2006 r. ewentualnie o uchylenie także

postanowienia Sądu pierwszej instancji z dnia 14 grudnia 2006 r., lub o orzeczenie

– na podstawie art. 39816 k.p.c. w związku z art. 45 ust. 1 rozporządzenia – o

zmianie zaskarżonego postanowienia przez oddalenie wniosku. (...)

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Sądy pierwszej i drugiej instancji przyjęły trafne założenie, że w sprawie

stosuje się postanowienia rozporządzenia Rady (WE) nr 44/2001 z dnia 22 grudnia

2000 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich

wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych, gdyż wyrok, którego dotyczy

wniosek o stwierdzenie wykonalności, zapadł w sprawie cywilnej (handlowej) w

rozumieniu art. 1 ust. 1 zdanie pierwsze rozporządzenia. Sprawę wszczęto przed

sądem angielskim po dniu 1 maja 2004 r., a więc po wejściu rozporządzenia w

życie w stosunkach między Polską a Wielką Brytanią. Po tym też dniu wydany

został wyrok (art. 66 ust. 1 i 2 rozporządzenia).

Zarzuty przedstawione w skardze kasacyjnej można podzielić na trzy grupy.

Pierwsza obejmuje zarzuty związane z uchybieniami Sądu Okręgowego i Sądu

Apelacyjnego w zakresie określenia kształtu podmiotowego postępowania o

stwierdzenie wykonalności, w tym i samego orzeczenia o stwierdzeniu

wykonalności. W drugiej grupie znajduje się zarzut związany z uchybieniem

procesowym mającym polegać na tym, że postanowienie Sądu pierwszej instancji

zostało doręczono dłużnikowi bez uzasadnienia, oraz na tym, że postanowienie to

w ogóle nie zostało doręczone pozostałym uczestnikom, tj. "E.F.B.V." i "C.T.".

Trzecia grupa zarzutów dotyczy klauzuli porządku publicznego jako przeszkody

stwierdzenia wykonalności w niniejszej sprawie.

W związku z tym konieczne jest odróżnienie kontroli zaskarżonego skargą

kasacyjną postanowienia Sądu Apelacyjnego z punktu widzenia prawidłowej oceny

przesłanek stwierdzenia wykonalności wynikających z rozporządzenia (art. 34 i 35

w związku z art. 45 ust. 1 oraz art. 38) od kontroli tego postanowienia pod

względem prawidłowości postępowania przed tym Sądem w aspekcie unormowań

rozporządzenia i – w zakresie, w którym mają zastosowanie – przepisów kodeksu

postępowania cywilnego dotyczących postępowania o stwierdzenie wykonalności.

Wynika to z faktu, że według w art. 45 ust. 1 rozporządzenia, sąd rozpoznający

środek zaskarżenia, zgodnie z art. 44 rozporządzenia, może odmówić stwierdzenia

wykonalności albo je uchylić tylko z powodu jednej z przyczyn wymienionych w art.

34 i 35 rozporządzenia. Przepisy te regulują tzw. podstawy odmowy uznania

występujące w tym wypadku w charakterze podstaw odmowy stwierdzenia

wykonalności, które mają charakter przesłanek negatywnych i stanowią materialne

warunki stwierdzenia wykonalności. Zarazem postępowanie o stwierdzenie

wykonalności musi być przeprowadzone z zachowaniem przepisów regulujących

tok tego postępowania, zawartych częściowo w rozporządzeniu, a w pozostałym

zakresie w kodeksie postępowania cywilnego (art. 1150-1151 k.p.c., z wyłączeniem

postanowień dotyczących przesłanek udzielenia exequatur, a także ogólne przepisy

o procesie). Z punktu widzenia podstaw kasacyjnych należy przyjąć, że zarzuty

dotyczące naruszenia tzw. materialnych warunków stwierdzenia wykonalności

powinny być podnoszone w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej (art. 398 3 § 1

pkt 1 w związku z art. 13 § 2 k.p.c.). Jakkolwiek przepisy regulujące te przesłanki

nie są przepisami materialnoprawnymi, to jednak pełnią w postępowaniu o uznanie i

stwierdzenie wykonalności funkcję analogiczną do tej, jaką spełniają przepisy

materialnoprawne w procesie i w postępowaniu nieprocesowym, a zatem stanowią

podstawę merytorycznego orzekania przez sąd. Z kolei zarzuty dotyczące

przepisów związanych z tokiem postępowania o stwierdzenie wykonalności

powinny być podnoszone w ramach drugiej podstawy kasacyjnej (art. 398 3 § 1 pkt 2

w związku z art. 13 § 2 k.p.c.).

Skarżący za punkt wyjścia zarzutów dotyczących kształtu podmiotowego

postępowania o stwierdzenie wykonalności przyjął tezę, że wierzyciel wystąpił z

wnioskiem o stwierdzenie wykonalności wyroku wobec wszystkich trzech

podmiotów wskazanych w wyroku. Jeżeli więc postanowienie Sądu Okręgowego z

dnia 14 grudnia 2005 r. nie objęło swym zakresem całości wniosku, to tym samym

doszło do naruszenia art. 48 ust. 1 i 2 rozporządzenia, gdyż Sąd ten nie był

uprawniony – wobec określonej treści wniosku – do częściowego stwierdzenia

wykonalności. Skarżący podniósł, że sytuacji, która wystąpiła w sprawie, nie

dotyczy przepis art. 48 ust. 1 rozporządzenia, zezwalający sądowi, aby z urzędu

orzekł o częściowym stwierdzeniu wykonalności, gdy orzeczenie rozstrzyga o kilku

roszczeniach, lecz przepis art. 48 ust. 2 rozporządzenia, który uprawnia sąd do

stwierdzenia wykonalności co do części roszczenia objętego orzeczeniem tylko na

wniosek osoby uprawnionej, a nie z urzędu. Zdaniem skarżącego, orzeczenie o

stwierdzeniu wykonalności co do jednego z dłużników, podczas gdy wniosek

obejmował wszystkich dłużników, stanowiło przypadek niedopuszczalnego w

świetle art. 48 ust. 2 rozporządzenia orzekania przez sąd z urzędu o stwierdzeniu

wykonalności orzeczenia co do części objętego nim roszczenia. Według

skarżącego, uchybienie popełnione przez Sąd pierwszej instancji doprowadziło do

tego, że pozostałe podmioty, które w razie prawidłowego rozstrzygnięcia przez

Sądy obu instancji byłyby uczestnikami postępowania o stwierdzenie wykonalności,

uczestnikami takimi nie były, a co więcej, nie zostały również dopuszczone do

udziału w sprawie w charakterze interwenientów ubocznych.

Przedstawiony zarzut dotyka zagadnienia kształtu podmiotowego

postępowania o stwierdzenie wykonalności w wypadku, gdy orzeczenie, któremu

ma być udzielone exequatur, zapadło na rzecz więcej niż jednego podmiotu albo

przeciwko więcej niż jednemu podmiotowi. Problem ten nie był dotychczas

rozpatrywany przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości.

Wbrew twierdzeniom zawartym w skardze kasacyjnej, należy stwierdzić, że

przepisy rozporządzenia są przede wszystkim właściwe dla oceny kształtu

podmiotowego postępowania o stwierdzenie wykonalności. Z przepisów tych

wynika wyraźnie, że postępowanie to ma charakter dwustronny: po stronie czynnej

występuje osoba będąca wnioskodawcą, po stronie biernej osoba będącą

dłużnikiem (art. 38 ust. 1, art. 39 ust. 2, art. 40 ust. 2, art. 41 zdanie drugie, art. 42

ust. 1 i 2, art. 43 ust. 1, 4 i 5, art. 46 ust. 1, art. 48 ust. 2, art. 50 rozporządzenia).

Odrębnym problemem jest ustalenie, komu przysługuje czynna, a komu bierna

legitymacja procesowa, czyli kto może występować jako wnioskodawca, a kto jako

dłużnik w konkretnej sprawie o stwierdzenie wykonalności. Według art. 38 ust. 1

rozporządzenia, czynna legitymacja procesowa przysługuje „uprawnionemu”.

Powszechnie przyjmuje się, że uprawnionym jest każdy podmiot, który może

„powołać się” w państwie pochodzenia na orzeczenie podlegające stwierdzeniu

wykonalności. Podmiotem takim jest wierzyciel, na rzecz którego zapadło

orzeczenie, albo jego następca prawny. Legitymacja procesowa bierna przysługuje

dłużnikowi, przeciwko któremu zapadło orzeczenie w państwie pochodzenia. Za

legitymowanych biernie uważa się także następców prawnych takiego dłużnika.

Legitymację bierną ma więc podmiot, wobec którego tytuł jest wykonalny w

państwie pochodzenia.

W rozważaniach doktryny uwzględnia się także sytuację, w której orzeczenie

obejmujące jedno roszczenie zapadło przeciwko więcej niż jednemu podmiotowi.

Zaznacza się, że w takiej sytuacji jest możliwe wystąpienie z jednym wnioskiem o

stwierdzenie wykonalności łącznie przeciwko wszystkim określonym w orzeczeniu

dłużnikom albo niektórym z nich lub jednemu z nich. Uznaje się, że o tym, czy po

stronie dłużnika wchodzi w rachubę jedynie legitymacja procesowa grupowa, czy

też legitymacja procesowa łączna, rozstrzyga rodzaj świadczenia zasądzonego

orzeczeniem. Wystąpienie przez wnioskodawcę z jednym wnioskiem o stwierdzenie

wykonalności orzeczenia przeciwko wszystkim oznaczonym w tym orzeczeniu

dłużnikom jest konieczne, gdy zasądzone świadczenie ma np. charakter

niepodzielny. Jeśli zaś świadczenie jest podzielne, to wnioskodawca może, według

swojego wyboru, objąć wnioskiem tylko jednego dłużnika, niektórych z dłużników

lub wszystkich, wobec których orzeczenie jest wykonalne. W wypadku orzeczenia

zasądzającego jedno świadczenie od kilku dłużników, gdy wnioskodawca wystąpi z

wnioskiem o stwierdzenie wykonalności przeciwko wszystkim lub kilku z nich,

zachodzi wielopodmiotowość po stronie legitymowanej biernie. W wypadku, gdy

wnioskodawca domaga się stwierdzenia wykonalności tylko wobec jednego spośród

dłużników, od których orzeczeniem zasądzono określone świadczenie, albo wobec

tylko niektórych z nich, a charakter świadczenia takiej możliwości nie wyłącza,

uwzględnienie wniosku będzie oznaczało, że orzeczenie ma być wykonane tylko w

stosunku do tego dłużnika, który był objęty wnioskiem, lub względem tych

dłużników, którzy byli objęci wnioskiem i wobec których wniosek został

uwzględniony.

W niniejszej sprawie wyrokiem podlegającym stwierdzeniu wykonalności

zasądzono od dwóch podmiotów, tj. dłużnika i drugiego dłużnika, jedno świadczenie

(określoną kwotę pieniężną). W wyroku nie ma wzmianki co do tego, czy obaj

dłużnicy odpowiadają za świadczenie pieniężne solidarnie lub in solidum, nie ma

też zastrzeżenia, że świadczenie powinno zostać spełnione przez nich łącznie

(wspólnie). Świadczenie pieniężne ma ze swej natury charakter podzielny, dlatego

należy uznać, że wnioskodawca, według swojego wyboru, mógł wystąpić o

stwierdzenie wykonalności wyroku wobec jednego z dłużników albo obu dłużników.

Kwestią sporną pozostaje zakres podmiotowy wniosku o stwierdzenie

wykonalności, który faktycznie został złożony przez wnioskodawcę. (...)

Wniosek złożony przez wierzyciela zmierzał do stwierdzenia wykonalności

wyroku jedynie przeciwko dłużnikowi, a nie także przeciwko drugiemu dłużnikowi.

Podstawą dla takiej oceny jest wskazanie przez wierzyciela we wstępnej części

wniosku wyłącznie "E." S.A. jako dłużnika (uczestnika). Ponadto dla wykazania

właściwości miejscowej sądu w pierwszej instancji wierzyciel powołał się na

okoliczność, że Sąd Okręgowy w Warszawie jest właściwy jako sąd siedziby tego

dłużnika (art. 39 ust. 2 rozporządzenia w związku z art. 60 ust. 1 rozporządzenia).

Wnioskodawca nie odniósł się natomiast do kwestii, czy i na jakiej podstawie

wspomniany Sąd miałby być właściwy także w stosunku do drugiego z dłużników.

Bez znaczenia jest okoliczność, że wniosek o stwierdzenie wykonalności ma za

przedmiot wyrok jako taki, gdyż wyrokiem zasądzono jedno świadczenie, chociaż w

swej sentencji zawiera wskazanie wszystkich pozwanych. Należy zatem przyjąć, że

wniosek o stwierdzenie wykonalności wyroku skierowany był tylko przeciwko

dłużnikowi "E." S.A. i nie obejmował drugiego dłużnika – "E.F.B.V.". W efekcie Sąd

pierwszej instancji, rozpoznając sprawę o stwierdzenie wykonalności jedynie

przeciwko dłużnikowi, nie dopuścił się uchybienia procesowego, nie ma więc mowy

o naruszeniu art. 48 ust. 2 rozporządzenia. Trzeba podkreślić, że przewidziane w

tym przepisie częściowe stwierdzenie wykonalności dotyczy orzeczenia w

znaczeniu przedmiotowym, a nie podmiotowym.

Ostatecznie należy stwierdzić, że podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut

naruszenia art. 386 § 1 i 2 w związku z art. 397 § 2 zdanie pierwsze i art. 13 § 2

k.p.c. oraz 48 ust. 1 i 2 rozporządzenia jest nieuzasadniony.

Drugi zarzut podniesiony w skardze kasacyjnej związany jest z

niedopuszczeniem przez Sąd Apelacyjny do udziału w postępowaniu drugiego

dłużnika oraz Dariusza S. będącego wierzycielem "E." S.A. Zgłaszając ten zarzut,

skarżący zmierzał do wykazania, że oba te podmioty miały interes prawny w

określonym rozstrzygnięciu sprawy o stwierdzenie wykonalności i wobec tego

powinny uczestniczyć w postępowaniu w charakterze interwenientów ubocznych.

Zarzut skarżącego oparty jest na nieprawidłowym założeniu, że w

postępowaniu o stwierdzenie wykonalności według przepisów rozporządzenia

interwencja uboczna jest dopuszczalna. W orzecznictwie Europejskiego Trybunału

Sprawiedliwości, w związku z Konwencją brukselską z dnia 27 września 1968 r. o

jurysdykcji i wykonywaniu orzeczeń sądowych w sprawach cywilnych i handlowych

(jedn. tekst: Dz.Urz. WE C 27 z dnia 26 stycznia 1998 r., s. 1), kwestia udziału

zainteresowanych osób trzecich w postępowaniu o stwierdzenie wykonalności

rozpatrywana była jedynie w odniesieniu do możliwości wniesienia w tym

postępowaniu przez takie osoby środka zaskarżenia przeciwko orzeczeniu sądu

pierwszej instancji w przedmiocie stwierdzenia wykonalności, jeżeli prawo krajowe

przewiduje taką możliwość.

W wyroku z dnia 2 lipca 1985 r. w sprawie Deutsche Genossenschaftsbank

przeciwko SA Brasserie du pêcheur (148/84, Zb. Orz. 1985, s. II-1987 i n.) Trybunał

stwierdził, że osoby trzecie nie mogą wnieść środka zaskarżenia przeciwko

orzeczeniu sądu pierwszej instancji w przedmiocie stwierdzenia wykonalności. W

orzeczeniu tym chodziło o dopuszczalność wystąpienia podmiotu trzeciego,

niebędącego stroną postępowania o udzielenie exequatur toczącego się przed

sądem francuskim, ze środkiem prawnym przeciwko stwierdzeniu wykonalności

aktu notarialnego. Podmiot występujący z takim środkiem był wierzycielem dłużnika,

wobec którego wszczęto postępowanie o stwierdzenie wykonalności. Podstawą

prawną wystąpienia przez ten podmiot ze środkiem zaskarżenia był art. 496 ust. 2

francuskiego kodeksu postępowania cywilnego, przewidujący, że podmiot trzeci,

mający uzasadniony interes, może złożyć do sądu, który wydał orzeczenie, środek

zaskarżenia przeciwko temu orzeczeniu, wnosząc o jego uchylenie (dosł. cofnięcie

– tzw. rétractation), jeśli orzeczenie to narusza jego prawa. Trybunał stwierdził, że

przepisy konwencyjne regulują sumarycznie postępowanie o stwierdzenie

wykonalności, przyznając jednocześnie stronie, przeciwko której ma być wszczęta

egzekucja na podstawie zagranicznego orzeczenia lub innego aktu, uprawnienie do

wniesienia środka zaskarżenia. Celem tej regulacji jest uproszczenie postępowania

o udzielenie exequatur w państwie wykonania. Dla realizacji powyższego celu w

ramach postanowień konwencyjnych stworzono postępowanie, które w zakresie

możliwości wnoszenia środków zaskarżenia stanowi system autonomiczny i

zamknięty. Z tych względów Europejski Trybunał Sprawiedliwości uznał, że art. 36

ust. 1 Konwencji brukselskiej (jego odpowiednikiem jest art. 43 ust. 1

rozporządzenia) wyłącza dopuszczalność wniesienia przeciwko orzeczeniu o

stwierdzeniu wykonalności sądu pierwszej instancji środka prawnego przez

zainteresowany podmiot trzeci nawet wtedy, gdy taki środek prawny przysługuje

temu podmiotowi w prawie państwa wykonania. Trybunał podkreślił zarazem, że

przepisy Konwencji, nie regulując właściwego postępowania egzekucyjnego, nie

wyłączają dopuszczalności wnoszenia przez zainteresowane podmioty trzecie

środków prawnych przewidzianych w prawie państwa wykonania na etapie

egzekucji. Wprawdzie Europejski Trybunał Sprawiedliwości w przytoczonym

orzeczeniu, zachowującym aktualność także na gruncie rozporządzenia, nie

stwierdził wyraźnie, że wyłączony jest generalnie udział zainteresowanych osób

trzecich w postępowaniu o stwierdzenie wykonalności według konwencji

brukselskiej, jednak – na gruncie rozporządzenia – stanowisko takie jest

reprezentowane w literaturze, a wskazane orzeczenie traktowane jest jako

potwierdzenie tego założenia. (...)

Wobec tego, że interwencja uboczna w postępowaniu o stwierdzenie

wykonalności prowadzonym według przepisów rozporządzenia jest

niedopuszczalna, należy uznać, iż podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut

naruszenia art. 386 § 1 i 2 w związku z art. 397 § 2 zdanie pierwsze, art. 76 i art. 13

§ 2 k.p.c. oraz art. 40 ust. 1 rozporządzenia jest nietrafny.

Trzeci zarzut dotyczy doręczenia skarżącemu postanowienia Sądu pierwszej

instancji o stwierdzeniu wykonalności bez uzasadnienia. Według skarżącego,

posiedzenie przed Sądem pierwszej instancji formalnie miało charakter posiedzenia

jawnego, jednak ze względu na fakt, że poinformowany o nim został jedynie

wierzyciel, w stosunku do niego miało ono charakter posiedzenia niejawnego i

wobec tego – zgodnie z art. 357 § 2 w związku z art. 13 § 2 k.p.c. oraz art. 42 ust. 2

i art. 40 ust. 1 rozporządzenia – postanowienie Sądu pierwszej instancji powinno

było zostać mu doręczone z uzasadnieniem. (...)

W literaturze i praktyce sądów w Polsce wątpliwości wywołuje kwestia, czy sąd

pierwszej instancji – ze względu na treść art. 41 zdanie drugie rozporządzenia i art.

148 w związku z art. 13 § 2 k.p.c. – powinien rozpoznawać wniosek o stwierdzenie

wykonalności według postanowień rozporządzenia na posiedzeniu niejawnym, czy

na posiedzeniu jawnym, ale z udziałem wyłącznie wnioskodawcy. Przyjęcie

pierwszego założenia eliminuje omawiany problem, jeżeli bowiem sąd pierwszej

instancji może rozpoznać wniosek na posiedzeniu niejawnym, to zgodnie z art. 357

§ 2 w związku z art. 13 § 2 k.p.c. jego postanowienie jest z urzędu doręczane z

uzasadnieniem zarówno wnioskodawcy, jak i dłużnikowi. W niniejszej sprawie Sąd

pierwszej instancji rozpoznał jednak wniosek na posiedzeniu jawnym z udziałem

wyłącznie wnioskodawcy i w związku z tym powstaje problem, czy doręczenie

dłużnikowi postanowienia tego Sądu o stwierdzeniu wykonalności bez pisemnego

uzasadnienia stanowiło uchybienie procesowe.

Należy podkreślić, że przepisy rozporządzenia wyraźnie różnicują pozycję

procesową wnioskodawcy i dłużnika w postępowaniu przed sądem pierwszej

instancji; pozycja wnioskodawcy jest uprzywilejowana kosztem pozycji dłużnika.

Postępowanie to ma charakter postępowania ex parte, toczy się zatem w zasadzie

z wyłącznym udziałem wnioskodawcy (art. 41 zdanie drugie rozporządzenia).

Rozwiązanie takie ma służyć realizacji tzw. efektu zaskoczenia dłużnika, aby

uczynić możliwie najbardziej skuteczną egzekucję w państwie wykonania. Zarazem,

po stwierdzeniu wykonalności przez sąd pierwszej instancji w odniesieniu do

wnioskodawcy, rozporządzenie wymaga jedynie, aby został on niezwłocznie

zawiadomiony w formie przewidzianej w prawie państwa członkowskiego

wykonania o orzeczeniu wydanym po rozpoznaniu jego wniosku (art. 42 ust. 1

rozporządzenia). Nie ma tu więc bezwzględnego wymagania dokonania doręczenia,

lecz wystarcza zawiadomienie o orzeczeniu w przedmiocie stwierdzenia

wykonalności.

Inaczej rzecz przedstawia się w odniesieniu do dłużnika. W tym wypadku art.

42 ust. 2 rozporządzenia wymaga, aby stwierdzenie wykonalności, tj. orzeczenie o

udzieleniu exequatur, zostało formalnie doręczone dłużnikowi. Przepisy

rozporządzenia wyraźnie tego nie rozstrzygają, ale w literaturze trafnie przyjmuje

się, że doręczenie powinno być dokonane zgodnie z przepisami państwa

wykonania. W wydanym na podstawie konwencji brukselskiej wyroku z dnia 16

lutego 2006 r. w sprawie G. Verdoliva przeciwko J. M. van der Hoeven BV i in. (C3/05, Zb. Orz. 2006, s. I-1579) Europejski Trybunał Sprawiedliwości potwierdził to

stanowisko, podkreślając, że wymaganie doręczenia dłużnikowi orzeczenia sądu

pierwszej instancji o stwierdzeniu wykonalności ma na celu ochronę prawa dłużnika

do obrony oraz pełni funkcję dowodową, ponieważ umożliwia dokładne obliczenie

terminu przewidzianego dla wniesienia środka zaskarżenia przez dłużnika. Z

sentencji wyroku Trybunału wynika, że art. 36 ust. 2 Konwencji brukselskiej (jego

odpowiednikiem jest art. 43 ust. 5 rozporządzenia) wymaga, aby doręczenie

orzeczenia o stwierdzeniu wykonalności było prawidłowe, z zachowaniem

przepisów procesowych państwa wykonania. W razie braku doręczenia lub

nieprawidłowego doręczenia orzeczenia o stwierdzeniu wykonalności, dla

rozpoczęcia biegu terminu do wniesienia środka zaskarżenia nie wystarcza sam

fakt, że dłużnik dowiedział się o tym orzeczeniu.

Jeśli chodzi o kwestię uzasadniania wydanego na posiedzeniu jawnym

postanowienia sądu pierwszej instancji o stwierdzeniu wykonalności, możliwe są – z

punktu widzenia kodeksu postępowania cywilnego – dwa kierunki rozumowania.

Można przyjąć, że skoro kodeks nie przewiduje uzasadniania z urzędu postanowień

wydawanych na posiedzeniu jawnym (art. 357 § 1 k.p.c.), a rozporządzenie stanowi

tylko o konieczności doręczenia dłużnikowi postanowienia sądu pierwszej instancji

o stwierdzeniu wykonalności, to doręczeniu podlega postanowienie bez

uzasadnienia. Od chwili takiego doręczenia biegnie dłużnikowi termin do wniesienia

środka zaskarżenia (art. 43 ust. 5 rozporządzenia). (...) Alternatywą jest

rozumowanie zakładające, że skoro dłużnik nie bierze udziału w posiedzeniu

jawnym przed sądem pierwszej instancji ze względu na treść art. 41 zdanie drugie

rozporządzenia, to z jego punktu widzenia jest ono posiedzeniem niejawnym i

wobec tego zastosowanie powinien mieć art. 357 § 2 k.p.c. Przyjęcie takiego

rozumowania oznaczałoby, że sąd pierwszej instancji powinien w każdym wypadku

z urzędu uzasadniać swoje postanowienie w przedmiocie stwierdzenia

wykonalności.

Należy jednak zauważyć, że rozstrzyganie tego zagadnienia jest

bezprzedmiotowe, albowiem po przyjęciu, że Sąd pierwszej instancji miał

obowiązek doręczenia dłużnikowi postanowienia o stwierdzeniu wykonalności wraz

z uzasadnieniem, uchybienie takiemu obowiązkowi byłoby naruszeniem prawa

procesowego, które nie mogłoby stanowić skutecznej podstawy skargi kasacyjnej

ani zostać powołane jako uzasadnienie podstawy opartej na zarzucie naruszenia

prawa procesowego przez Sąd drugiej instancji. Uchybienie polegające na

doręczeniu przez sąd pierwszej instancji dłużnikowi postanowienia o stwierdzeniu

wykonalności bez uzasadnienia nie jest uchybieniem sądu drugiej instancji, a

kontroli kasacyjnej podlega orzeczenie i postępowanie drugoinstancyjne (por.

orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 17 września 1946 r., C III 719/45, OSN 1948,

nr 2, poz. 34, oraz wyroki z dnia 20 grudnia 1996 r., III CKN 21/96, OSNC 1997, nr

4, poz. 45, i z dnia 20 lutego 1997 r., I CKN 97/96, OSNC 1997, nr 6-7, poz. 87).

Należy dodać, że uchybienie to nie mogłoby również być traktowane jako źródło np.

pozbawienia możliwości obrony dłużnika w postępowaniu przed Sądem drugiej

instancji (art. 379 pkt 5 w związku z art. 397 § 2 zdanie pierwsze i art. 13 § 2 k.p.c.),

ponieważ dłużnik mógł złożyć i złożył w terminie środek zaskarżenia (zażalenie) od

postanowienia Sądu pierwszej instancji o stwierdzeniu wykonalności. Ze względu

na sporządzenie uzasadnienia przez Sąd pierwszej instancji po wniesieniu środka

zaskarżenia i dopuszczalność uzupełniania zarzutów w postępowaniu przed Sądem

drugiej instancji dłużnik miał pełną możliwość obrony przed tym Sądem. Z kolei fakt,

że drugi dłużnik oraz "C.T." nie są uczestnikami sprawia, iż kwestia niedoręczenia

im postanowienia Sądu pierwszej instancji w ogóle nie ma żadnego znaczenia. (...)

Ostatnie dwa zarzuty dłużnika podniesione w skardze kasacyjnej dotyczą

naruszenia przez Sąd Apelacyjny art. 34 pkt 1 rozporządzenia w związku z art. 45

ust. 1 Konstytucji. Dłużnik nieprawidłowo określił to naruszenie jako naruszenie art.

386 § 1 i 2 k.p.c. w związku z art. 78 i art. 176 Konstytucji oraz art. 367 i n. w

związku z art. 397 § 2 k.p.c. i art. 34 ust. 1 rozporządzenia, a także zarazem

naruszenie art. 386 § 1 i 2 k.p.c. w związku z art. 45 ust. 1 Konstytucji, art. 379 pkt 5

k.p.c. i art. 34 ust. 1 rozporządzenia, gdyż przyjął, że chodzi tu o naruszenie

przepisów postępowania w rozumieniu art. 3983 § 1 pkt 2 w związku z art. 13 § 2

k.p.c., a nie przepisów będących podstawą merytorycznego orzekania w sprawie o

stwierdzenie wykonalności, tj. art. 3983 § 1 pkt 1 w związku z art. 13 § 2 k.p.c. Istota

zarzutu sprowadza się do tezy, że wyrok nie powinien uzyskać w Polsce exequatur,

ponieważ wydany został w państwie członkowskim pochodzenia (w Wielkiej

Brytanii) w postępowaniu jednoinstancyjnym, co jest sprzeczne z obowiązującą w

naszym kraju konstytucyjną zasadą dwuinstancyjności postępowania sądowego

(art. 176 ust. 1 w związku z art. 45 ust. 1 Konstytucji i art. 34 pkt 1 rozporządzenia).

Zarzut ten polega też na twierdzeniu, że sąd polski powinien odmówić stwierdzenia

wykonalności wyroku, gdyż dłużnik został pozbawiony możliwości obrony w

postępowaniu przed sądem drugiej instancji w państwie członkowskim

pochodzenia, gdyż jego apelacja nie została uwzględniona przez ten sąd bez jej

merytorycznego rozpoznania ze względu na niestawiennictwo dłużnika przed

sądem angielskim, chociaż dwukrotnie wnosił o odroczenie rozprawy apelacyjnej z

powodu zwolnienia dotychczasowych pełnomocników (art. 45 ust. 1 Konstytucji i

art. 379 pkt 5 k.p.c. w związku z art. 34 pkt 1 rozporządzenia).

Ustosunkowując się do tego zarzutu, należy podkreślić, że klauzula porządku

publicznego w ujęciu art. 34 pkt 1 rozporządzenia może stanowić podstawę

odmowy uznania (stwierdzenia wykonalności) orzeczenia pochodzącego z innego

państwa członkowskiego tylko w wyjątkowych wypadkach. Wynika to z samego

sformułowania art. 34 pkt 1 rozporządzenia; musi mieć miejsce „oczywista”

sprzeczność z porządkiem publicznym państwa uznającego (wykonania), przy czym

nie jest istotne, czy samo orzeczenie jest sprzeczne z tym porządkiem, lecz to, czy

sprzeczność taka dotyczyłaby ewentualnego uznania (stwierdzenia wykonalności)

orzeczenia. Chodzi tu jedynie o szczególnie rażące wypadki odstępstwa od

podstawowych zasad krajowego porządku prawnego. Sama niezgodność norm

prawnych zastosowanych przez sąd państwa pochodzenia przy wydawaniu

orzeczenia z krajowymi normami prawnymi, które byłyby zastosowane, gdyby sąd

krajowy rozpoznawał sprawę, nie jest w omawianej sytuacji wystarczająca.

Wyjątkowy charakter tej podstawy uznania (stwierdzenia wykonalności)

podkreślany był przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości na gruncie art. 27 pkt 1

Konwencji brukselskiej (odpowiednika art. 34 pkt 1 rozporządzenia). W wyroku z

dnia 28 marca 2000 r., w sprawie D. Krombach przeciwko A. Bamberski (C-7/98,

Zb. Orz. 2000, s. I-1935), Trybunał podkreślił, że przepis ten może mieć

zastosowanie tylko w szczególnych sytuacjach ze względu na podstawowy cel

Konwencji brukselskiej, aktualny także w odniesieniu do rozporządzenia, jakim jest

zapewnienie „swobodnego przepływu orzeczeń” w ramach państw konwencyjnych

(obecnie państw członkowskich).

Istotne znaczenie dla wyznaczenia zakresu zastosowania klauzuli porządku

publicznego przewidzianej w art. 34 pkt 1 rozporządzenia ma także wyrażony w art.

36 rozporządzenia zakaz merytorycznej kontroli zagranicznego orzeczenia oraz

reguła interpretacyjna zawarta w art. 35 ust. 3 rozporządzenia, że przepisy o

jurysdykcji krajowej nie należą do porządku prawnego w rozumieniu art. 34 pkt 1

rozporządzenia. Przeprowadza się także wyraźne rozgraniczenie działania klauzuli

porządku publicznego, o której mowa w art. 34 pkt 1 rozporządzenia, od przyczyny

odmowy uznania (stwierdzenia wykonalności) na podstawie art. 34 pkt 2

rozporządzenia, dotyczącej niedoręczenia pisma wszczynającego postępowanie

dłużnikowi, który nie wdał się w spór. Podstawa określona w art. 34 pkt 2

rozporządzenia „działa” przy wszczęciu postępowania i doręczeniu pisma,

wszczynającego postępowanie, i na tym etapie chroni prawo dłużnika do obrony, a

klauzula porządku publicznego przewidziana w art. 34 pkt 1 rozporządzenia chroni

m.in. to prawo na późniejszym etapie postępowania w państwie pochodzenia.

Bezpodstawny jest także zarzut dłużnika, że postępowanie w państwie

członkowskim pochodzenia było w rzeczywistości postępowaniem

jednoinstancyjnym. Dłużnik mógł wnieść środek odwoławczy od wyroku Sądu

pierwszej instancji, a w jego imieniu uczynił to fachowy pełnomocnik. Postępowanie

było więc dwuinstancyjne i nie może tej oceny zmienić fakt, że angielski sąd drugiej

instancji, działając na podstawie angielskiego prawa procesowego, ustosunkował

się do apelacji dłużnika negatywnie i bez merytorycznego zajmowania się do

zarzutami wobec niestawiennictwa na rozprawie dłużnika oraz jego przedstawiciela

(pełnomocnika). Dla oceny, czy – w świetle obowiązującej w Polsce konstytucyjnej

zasady dwuinstancyjności postępowania – uznanie (stwierdzenie wykonalności)

byłoby oczywiście sprzeczne z polskim porządkiem publicznym decydujące

znaczenie ma to, czy prawo państwa pochodzenia przewiduje możliwość

instancyjnej kontroli orzeczenia sądu pierwszej instancji, a nie, czy dłużnik

skutecznie z tej możliwości skorzystał. Ewentualne różnice w kształcie

postępowania przed sądem drugiej instancji między prawem państwa pochodzenia

a prawem polskim są nieuniknione.

Skarżący zarzucił też, że w postępowaniu apelacyjnym w państwie

pochodzenia został pozbawiony możności obrony z dwóch powodów. Po pierwsze,

po zwolnieniu wcześniej działających pełnomocników dysponował zbyt krótkim

czasem na ustanowienie nowego pełnomocnika i podjęcie obrony na rozprawie

apelacyjnej, a sąd drugiej instancji nie uwzględnił jego wniosków o odroczenie

rozprawy. Po drugie, angielski sąd drugiej instancji na wniosek strony powodowej

zastosował rozwiązanie prawa angielskiego, według którego apelacja może zostać

załatwiona negatywnie bez rozpatrywania jej merytorycznie w razie

niestawiennictwa samej strony (dłużnika) lub jej pełnomocnika na rozprawie

apelacyjnej. Dłużnik zgłosił w związku z tym wątpliwość, czy sąd angielski

prawidłowo zastosował angielskie prawo procesowe.

W świetle ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd Apelacyjny, które są

wiążące dla Sądu Najwyższego (art. 39813 § 2 w związku z art. 13 § 2 k.p.c.),

dłużnik powinien był spodziewać się zwolnienia przez sąd swoich dotychczasowych

pełnomocników co najmniej od dnia 19 października 2005 r., kiedy został

powiadomiony przez nich o wypowiedzeniu pełnomocnictwa i konieczności

ustanowienia nowego pełnomocnika. W tym czasie złożona była już w imieniu

dłużnika przez dotychczasowych pełnomocników apelacja, a w dniu 24

października 2005 r. dłużnik dowiedział się o terminie rozprawy apelacyjnej

wyznaczonej na dzień 7 listopada 2005 r. Dnia 25 października 2005 r. dłużnik

został powiadomiony o wystąpieniu dotychczasowych pełnomocników do sądu o

wydanie zarządzenia, że zrzekli się pełnomocnictwa, co było spowodowane tym, że

dłużnik nie ustosunkował się do wypowiedzenia pełnomocnictwa. Następnie w dniu

1 listopada 2005 r. sąd wydał zarządzenie stwierdzające, że dotychczasowi

pełnomocnicy dłużnika nie są już jego pełnomocnikami. Dłużnik przez cały ten

okres, a więc od dnia 19 października 2005 r., nie podejmował działań

zmierzających do ustanowienia nowego pełnomocnika i ograniczył się do złożenia

dwóch wniosków o odroczenie rozprawy apelacyjnej; działania mające na celu

ustanowienie nowego pełnomocnika podjął dopiero dnia 7 listopada 2005 r. Nie bez

znaczenia jest to, że ani dłużnik, ani jego przedstawiciel, mimo prawidłowego

zawiadomienia, nie stawili się na rozprawie apelacyjnej w dniu 8 listopada 2005 r.

Szybkość postępowania przed angielskim sądem apelacyjnym była podyktowana

sytuacją dłużnika w Polsce w związku z postępowaniem o ogłoszenie jego

upadłości.

Uwzględniając ten stan rzeczy trzeba stwierdzić, że dłużnik nie został

pozbawiony możności obrony swych praw w postępowaniu apelacyjnym przed

sądem angielskim. Z przyczyn leżących po jego stronie nie podjął na czas działań

zmierzających do ustanowienia nowego pełnomocnika, pomimo że – w

okolicznościach sprawy – miał na to dosyć czasu. Nie dołożył należytej staranności

w obronie własnych praw przez to, że zaniechał stawiennictwa na rozprawie

apelacyjnej i ograniczył się do złożenia wniosków o odroczenie rozprawy. (...)

Wychodząc z tych założeń, Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji (art. 398 14

w związku z art. 13 § 2 k.p.c.).