Legislator Case Law & Legislation
I CSK 277/10 AI generated

I CSK 277/10 · Sąd Najwyższy

Case Number I CSK 277/10
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

r. do dnia zapłaty wraz z kosztami postępowania, według norm przepisanych. W uzasadnieniu wskazał, że w listopadzie 2002 r. zwrócił się do Burmistrza W. z

Legislator headnote

AI generated

art. 750 k.c, art. 199 § 1 pkt 2 k.p.c, art. 366 k.p.c, art. 386 § 4 k.p.c, art. 397 § 2 k.p.c, art. 77 ust. 2 Konstytucji; I CSK 277/10 · Sąd Najwyższy: r. do dnia zapłaty wraz z kosztami postępowania, według norm przepisanych. W uzasadnieniu wskazał, że w listopadzie 2002 r. zwrócił się do Burmistrza W. z

Keywords

AI generated
art. 750 k.c art. 199 § 1 pkt 2 k.p.c art. 366 k.p.c art. 386 § 4 k.p.c art. 397 § 2 k.p.c art. 77 ust. 2 Konstytucji

Cited Legislation

AI generated
art. 750 k.c
o świadczenie usług (art. 750 k.c.), która nie stała się ważna po spełnieniu
art. 199 § 1 pkt 2 k.p.c
istnieje podstawa do zastosowania art. 199 § 1 pkt 2 k.p.c., zgodnie z którym sąd
art. 366 k.p.c
z art. 366 k.p.c., wskutek odrzucenia pozwu,
art. 386 § 4 k.p.c
art. 386 § 4 k.p.c. w zw. z art. 397 § 2 k.p.c., wskutek nieuchylenia
art. 397 § 2 k.p.c
z art. 397 § 2 k.p.c., wskutek nieuchylenia
art. 77 ust. 2 Konstytucji
z art. 77 ust. 2 Konstytucji, przez odmowę merytorycznego rozpoznania
art. 379 pkt 3 k.p.c
uchybienie skutkujące nieważnością postępowania (art. 379 pkt 3 k.p.c.).
art. 39813 § 1 k.p.c
związany jest wyłącznie granicami podstaw kasacyjnych (art. 39813 § 1 k.p.c.), nie

Cited Case Law

AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt I CSK 277/10

POSTANOWIENIE

Dnia 11 lutego 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Mirosław Bączyk (przewodniczący)

SSN Marta Romańska

SSN Krzysztof Strzelczyk (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa Jerzego O.

przeciwko Gminie W.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 11 lutego 2011 r.,

skargi kasacyjnej Rzecznika Praw Obywatelskich od postanowienia

Sądu Apelacyjnego

z dnia 28 lipca 2009 r.,

uchyla zaskarżone postanowienie oraz postanowienie Sądu

Okręgowego z dnia 9 czerwca 2009 r., i przekazuje sprawę

Sądowi Okręgowemu do dalszego rozpoznania i rozstrzygnięcia

o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Powód Jerzy O. wniósł o zasądzenie na jego rzecz od pozwanej Gminy W.

kwoty 200 000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 15 kwietnia 2005

r. do dnia zapłaty wraz z kosztami postępowania, według norm przepisanych. W

uzasadnieniu wskazał, że w listopadzie 2002 r. zwrócił się do Burmistrza W. z

inicjatywą podjęcia działań zmierzających do nabycia przez pozwaną od D.-F. M.

S.A. z siedzibą w W. zabudowanej budynkami produkcyjnymi, magazynowymi i

biurowymi nieruchomości położonej w W. przy ul. P.[…], użytkowanej przez „Z. W.”

Spółkę z o.o. w upadłości z siedzibą w W., w celu jej odsprzedaży. Pozwana,

reprezentowana przez Burmistrza, wyraziła zgodę na propozycję współpracy.

Strony ustaliły zarówno koncepcję i szczegóły współpracy, w tym zadania

i harmonogram działania. W marcu 2003 r. powód ostatecznie uzgodnił

z Burmistrzem W., że za wykonane usługi otrzyma od pozwanej wraz ze swoimi

współpracownikami wynagrodzenie w wysokości 5% spodziewanego dochodu

stanowiącego różnicę między ceną zbycia, a ceną nabycia przedmiotowej

nieruchomości. Na początku listopada 2002 r. powód przystąpił do realizacji

uzgodnionego projektu. Prowadził rozmowy ze wszystkimi zainteresowanymi

podmiotami, podjął wielorakie działania (lobbingowe, public relations) zmierzające

do uzyskania jak najszerszego poparcia dla tego projektu. W okresie 22 miesięcy

zorganizował i przygotował merytorycznie kilkadziesiąt spotkań, które odbył

z władzami D.-F. M. S.A., przedstawicielami Banku M. S.A., z urzędnikami i

doradcami Kancelarii Premiera, Ministerstwa Skarbu, Ministerstwa Gospodarki,

ZPC „U.” S.A., z syndykiem masy upadłości „Z. W.” Spółki z o.o. oraz z wieloma

innymi instytucjami i osobami mogącymi wspomóc lub udaremnić realizację tego

projektu.

Powód współdziałał z pozwaną w realizacji projektu, podsuwając jej pomysły

oraz udzielając porad, które konsultował ze specjalistami z różnych dziedzin.

Na usługi powoda składało się w szczególności doradztwo prawno-finansowe.

Powód zapobiegł egzekucjom wszczętym na wniosek Naczelnika Urzędu

Skarbowego W.-P. i Banku M. S.A. oraz rozwiązał problem zadłużenia

hipotecznego w kwocie 800 mln zł nieruchomości wartej niespełna 8 mln zł, co

wymagało nie tylko znajomości prawa, ale również wykorzystania rozlicznych

instrumentów ze sfery lobbingu i public relations.

Zdaniem powoda pozwana nie miała stosownych możliwości oraz nie

dysponowała odpowiednimi środkami do oddziaływania na zachowania i relacje

kontrahentów oraz opinię publiczną, wywierania dozwolonych nacisków, oceny

i eliminowania ryzyka, które zraziło i zniechęciło wielu kontrahentów, w tym

przyszłego nabywcę i obecnego właściciela przedmiotowej nieruchomości. Poza

tym nie wypadało jej prowadzić negocjacji ze zbywcą bez zamiaru zawarcia umowy

nabycia nieruchomości za cenę rynkową, zanim uzyskała pewność wykreślenia

hipotek. Dlatego większość z natury delikatnych i dyskretnych kwestii, jakie wyłoniły

się wokół problematycznego nabycia aktywów zadłużonego wobec wielu wierzycieli

przedsiębiorstwa załatwił za pozwaną powód.

Dzięki zabiegom, wysiłkom i nakładowi osobistej pracy powoda pozwana

nabyła od D.-F. M. S.A. przedmiotową nieruchomość za kwotę 1.555.071,06 zł., a

następnie nabyła też urządzenia i maszyny z prawem do produkcji skrzyń biegów,

tylnych mostów i części zamiennych, odzyskując nieściągalne podatki lokalne.

Powód uczestniczył w negocjowaniu i opracowaniu zarówno umowy nabycia

nieruchomości, jak i pozostałych porozumień, deklaracji czy listów niezbędnych do

skutecznego przeprowadzenia tej transakcji w interesie pozwanej. Powód wspierał

Burmistrza W. także w pertraktacjach cenowych oraz współuczestniczył w

poszukiwaniach nabywcy (inwestora). Ze zbycia przedmiotowej nieruchomości w

dniach 1.IX.2004 r., 7.II. i 15.IV.2005 r. pozwana osiągnęła przychód w łącznej

kwocie 7.887.400, 00 zł, co przyniosło jej zysk w kwocie 6.332.328, 94 zł,

pomijając podatek VAT, którego strony nie uwzględniły. Oczekiwane przez powoda

i osoby z nim współpracujące wynagrodzenie wynosiło 316.616 zł.

Powód

wskazał,

że

po

sprzedaniu

przez

pozwaną

przedmiotowej

nieruchomości zwrócił się do niej o wypłacenie uzgodnionego wynagrodzenia.

W dniu 25.V.2005 r. wezwał pozwaną do zapłaty kwoty 200.000 zł, a następnie

wytoczył powództwo o zasądzenie tej kwoty tytułem wynagrodzenia z umowy.

Prawomocnym wyrokiem z dnia 15.II 2006 r., I C 1027/05 Sąd Okręgowy

oddalił powództwo, wskazując w uzasadnieniu, że umowa pomiędzy Burmistrzem,

a powodem, nawet jeżeli została zawarta, jest nieważna i nie może stanowić

podstawy dochodzonego roszczenia. W uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia Sąd

wyraźnie zaznaczył, że nie oceniał roszczenia na innych podstawach. Skargę

o

wznowienie

postępowania

w

tamtej

sprawie

Sąd

Okręgowy

odrzucił

postanowieniem z dnia 18.VIII.2006 r., I C 456/06, zaś Sąd Apelacyjny

postanowieniem z dnia 20.XI.2006 r., I ACz 1639/06 oddalił zażalenie powoda.

Wnosząc pozew w niniejszej sprawie, powód wyjaśnił, że żądanie opiera

w pierwszej kolejności na tym, że spełnił świadczenie z nieważnej umowy

o świadczenie usług (art. 750 k.c.), która nie stała się ważna po spełnieniu

świadczenia. Wskazał, że na wypadek ustalenia, że strony nie zawarły nieważnej

umowy przytacza okoliczność, że zamierzony cel jego świadczenia nie został

osiągnięty ponieważ pozwana odmówiła potwierdzenia prowadzenia jej sprawy.

Świadcząc usługi na poczet jeszcze nie zawartej umowy, liczył na jej zawarcie

zgodnie z przepisami prawa. Błędnie przypuszczał, że pozwana przyjmie we

właściwym trybie złożoną przez niego Burmistrzowi W. ofertę świadczenia usług za

wynagrodzeniem prowizyjnym zastrzeżonym wyłącznie pod warunkiem osiągnięcia

przez nią zysku i proporcjonalnie do jego wysokości.

Powód, na wypadek przyjęcia przez Sąd, że nie zachodzi żaden

z

przypadków świadczenia nienależnego, powołał się na bezpodstawne

wzbogacenie pozwanej polegające zarówno na skorzystaniu z jego usług, bez

których nie mogłaby się obejść, jak i na zaoszczędzeniu w ten sposób

nieodzownych wydatków. Wskazał, że transakcja, o którą powód zabiegał

w interesie pozwanej, wykonując dla niej specjalistyczne usługi niemal całkowicie

ograniczyła jego aktywność zawodową w okresie prawie 2 lat. Powód wskazał, że

mógłby z równym powodzeniem, jeżeli chodzi o wynik finansowy tej transakcji,

pracować wówczas dla innej osoby. Pozwana również mogła zlecić wykonanie tych

usług innym osobom, ale tego nie uczyniła.

Powód na wypadek uznania, że przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu nie

mogą stanowić podstawy prawnej dochodzonego roszczenia, wskazał, że w takim

wypadku zastosowanie mogą znaleźć przepisy o prowadzeniu cudzej sprawy bez

zlecenia.

Sąd Okręgowy postanowieniem z dnia 9 czerwca 2009 r. odrzucił pozew,

wskazując, iż sprawa o roszczenie, z którym powód wystąpił przeciwko Gminie W.,

została prawomocnie osądzona. Zdaniem Sądu, wszystkie okoliczności faktyczne,

które podniósł powód, występując z roszczeniem w niniejszej sprawie były już

podstawą wytoczonego wcześniej, tj. w dniu 5 września 2005 r. powództwa w

sprawie I C 1027/05, która została prawomocnie zakończona. Powód występując z

powództwem przeciwko Gminie W. w niniejszej sprawie, tak jak w sprawie I

C1027/05, podniósł, że jego roszczenie wynika z wykonywanych na rzecz

pozwanej określonych działań lobbingowych i public relations podejmowanych w

celu przejęcia majątku po byłej F. Powód powołując się w na te same okoliczności

faktyczne, dotyczące zdarzeń z tego samego okresu, nie modyfikując powództwa w

jakimkolwiek stopniu, wskazał jedynie kolejne podstawy prawne dochodzonego

roszczenia, pozostawiając Sądowi, pomimo korzystania z pomocy profesjonalnego

pełnomocnika, dowolny wybór jednej z nich. Sąd wyjaśnił, że granice przedmiotowe

powagi rzeczy osądzonej określa przedmiot rozstrzygnięcia sądu i podstawa

faktyczna tego rozstrzygnięcia. W tym kontekście bez znaczenia pozostaje zmiana

podstawy prawnej, przy zachowaniu identycznej podstawy faktycznej i tożsamości

podmiotów. Sąd podniósł, że w sprawie I C 1027/05 powód powoływał się na

odpowiedzialność kontraktową pozwanej (umowa zlecenia), zaś w niniejszej

sprawie

na

obowiązek

zwrotu

świadczenia

nienależnego,

bezpodstawne

wzbogacenie, oraz prowadzenie cudzych spraw bez zlecenia, opierając się na tej

samej podstawie faktycznej, tj. wskazanych w obu sprawach działaniach powoda

zmierzających do przejęcia na rzecz pozwanej majątku po byłym zakładzie

produkcji samochodów. W ocenie Sądu, żadna ze wskazanych przez powoda

w niniejszej sprawie podstaw prawnych, przy zachowaniu tożsamości podstawy

faktycznej, nie może stanowić podstawy merytorycznego rozstrzygnięcia, wobec

zakończenia sporu pomiędzy stronami prawomocnym wyrokiem Sądu z dnia

15 lutego 2006 r.

Sąd Okręgowy wyjaśnił nadto, że w procesie cywilnym powód zobowiązany

jest przedstawić faktyczną podstawę swojego roszczenia, zaś na sądzie ciąży

obowiązek

kwalifikacji prawnej żądania. Jeżeli powód rezygnuje z możliwości

wskazania prawnej kwalifikacji zdarzenia, na którym opiera swoje roszczenie, sąd

jest zobowiązany przyjąć taką podstawę prawną, która zapewnia należytą ochronę

prawną, odpowiadającą przedstawionemu stanowi rzeczy. Okoliczność, że Sąd

orzekający w sprawie I C 1027/05 nie badał zasadności powództwa w oparciu o

podstawy prawne nie zgłoszone przez powoda w toku tegoż postępowania, wobec

prawomocnego zakończenia sporu nie może, zdaniem Sądu Okręgowego,

skutkować prowadzeniem kolejnego procesu przy zachowaniu tożsamości stron i

przedmiotu procesu.

Sąd Apelacyjny postanowieniem z dnia 28 lipca 2009 r. oddalił zażalenie

powoda, w którym zakwestionował zasadność odrzucenia pozwu w niniejszej

sprawie. Sąd Okręgowy, w ocenie Sądu Apelacyjnego, prawidłowo uznał, że

istnieje podstawa do zastosowania art. 199 § 1 pkt 2 k.p.c., zgodnie z którym sąd

odrzuca pozew w przypadku, gdy o to samo roszczenie pomiędzy tymi samymi

stronami sprawa została już prawomocnie osądzona. Dokonując oceny przesłanek

odrzucenia pozwu ze względu na

powagę rzeczy osądzonej, sąd bierze pod

uwagę,

tożsamość

czy

występują

łącznie:

stron,

tożsamość

przedmiotu

i tożsamość podstawy (sporu lub rozstrzygnięcia). Powaga rzeczy osądzonej

odnosi się do przedmiotu procesu w takiej postaci, jaką miało żądanie objęte

przedmiotem procesu w chwili wydania wyroku. Dla tożsamości żądań trzeba

tożsamości podstawy faktycznej i prawnej, czyli normy prawnej roszczenia.

Sąd Apelacyjny podzielił ocenę Sądu Okręgowego, że w niniejszej sprawie

zachodzi niedopuszczalność wyrokowania z uwagi na okoliczność, iż sprawa

tożsama została już wszczęta i była przedmiotem badania sądu w ramach

postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego z dnia 15

lutego 2006 r., I C 1027/05. Tożsamość stron występujących w sprawie niniejszej, i

w sprawie toczącej się przed Sądem Okręgowym pod sygnaturą akt I C 1027/05 nie

budzi w ocenie Sądu wątpliwości. Podobnie, analiza uzasadnienia pozwu z dnia 14

stycznia 2009 r., i akt sprawy wyżej powołanej i prawomocnie zakończonej

prowadzi do wniosku, że podstawą żądania zasądzenia od Gminy W. na rzecz

Jerzego O. kwoty 200.000 zł był tożsamy stan faktyczny, tj. dotyczący tych samych

zdarzeń faktycznych i prawnych.

Sąd Apelacyjny podniósł nadto, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem

tożsamość przedmiotów i podstaw rozstrzygnięć powstaje nie tylko wówczas, gdy

oba powództwa są zupełnie identyczne, ale także wtedy, gdy oparte są na tej samej

podstawie faktycznej i zmierzają do tego samego celu, co ma miejsce

w przedmiotowej sprawie. Zdaniem Sądu poddane analizie sprawy oparte są na

identycznej podstawie faktycznej, a ponadto zmierzają do tego samego celu, tj. do

zasądzenia od pozwanej Gminy W. na rzecz powoda kwoty 200.000 zł.

Sąd Apelacyjny na marginesie tylko wskazał, że skarżący mógł ewentualnie

podnieść zarzut nierozważenia przez Sąd możliwości kwalifikacji stanu faktycznego

na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, czy też o prowadzeniu

cudzych spraw bez zlecenia w ramach wyżej wymienionej sprawy, w tym

z wykorzystaniem dostępnych środków zaskarżenia, przy czym okoliczność

niewykorzystania dostępnych środków prawnych do dochodzenia swojego

roszczenia nie może skutkować zasadnością zarzutu nieistnienia przesłanek z art.

199 § 1 pkt 2 k.p.c. w ramach sprawy niniejszej.

Skargę kasacyjną od powyższego orzeczenia wniósł Rzecznik Praw

Obywatelskich zarzucając Sądowi Apelacyjnemu rażące naruszenie przepisów

postępowania, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy,

a mianowicie:

-

art. 199 § 1 pkt 2 w zw. z art. 366 k.p.c., wskutek odrzucenia pozwu,

podczas, gdy w sprawie tej nie występowała powaga rzeczy osądzonej;

-

art. 386 § 4 k.p.c. w zw. z art. 397 § 2 k.p.c., wskutek nieuchylenia

postanowienia sądu pierwszej instancji i nieprzekazania sprawy temu sądowi

do ponownego rozpoznania pomimo zasadności zażalenia.

W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich, w niniejszej sprawie doszło do

naruszenia prawa dostępu do sądu gwarantowanego przez art. 45 ust. 1 w zw.

z art. 77 ust. 2 Konstytucji, przez odmowę merytorycznego rozpoznania

roszczenia powoda.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Według art. 199 § 1 pkt 2 k.p.c., sąd odrzuci pozew m.in. wtedy, jeżeli o to

samo roszczenie pomiędzy tymi samymi stronami sprawa została już prawomocnie

osądzona. Zgodnie zaś z art. 366 k.p.c., wyrok prawomocny ma powagę rzeczy

osądzonej tylko co do tego, co w związku z podstawą sporu stanowiło przedmiot

rozstrzygnięcia, a ponadto tylko między tymi samymi stronami. Powaga rzeczy

osądzonej jest niepodlegającą sanowaniu negatywną przesłanką procesową,

o charakterze bezwzględnym, której nieuwzględnienie przez sąd z urzędu stanowi

uchybienie skutkujące nieważnością postępowania (art. 379 pkt 3 k.p.c.).

Przedmiotowa granica powagi rzeczy osądzonej wyznaczona przez

przedmiot rozstrzygnięcia sądu oraz podstawę sporu pozwala na ocenę, czy

zachodzi tożsamość roszczeń występujących w sprawie prawomocnie zakończonej

i innych sprawach. Prawomocny wyrok nie stanowi przeszkody do wytoczenia

powództwa między tymi samymi stronami tylko wtedy, gdy nie występuje

tożsamość przedmiotu, a nadto jeżeli przedmiot powództw jest wprawdzie

jednakowy, ale różne są podstawy powództw, przy czym chodzi w tym wypadku

zarówno o podstawę faktyczną, jak i prawną żądania.

W ugruntowanym orzecznictwie Sądu Najwyższego, począwszy od okresu

dwudziestolecia międzywojennego, podkreśla się, że przesłanka (zarzut) rei

iudicatae wymaga zarówno tożsamości stron, jak i tożsamości podstawy faktycznej

i prawnej powództwa. W orzeczeniu z 7 września 1933 r., I C 2923/32, (OSP 1934,

z. 1, poz. 1, s. 1) Sąd Najwyższy, dokonując oceny zarzutu powagi rzeczy

osądzonej, wyjaśnił, że „podstawą roszczenia w sensie prawa materialnego jest

stosunek prawny, z którego roszczenie wynika, a w sensie proceduralnym – zespół

okoliczności faktycznych, na które powód celem usprawiedliwienia roszczenia się

powołuje i na których stwierdzenie składa dowody”. W orzeczeniu z 2 XI 1935 r.,

C III 491/35, (Głos Sądownictwa 1936, Nr 7-8, s. 633) Sąd Najwyższy stwierdził, że

„powaga rzeczy osądzonej istnieje dla osądzonego już roszczenia tylko o tyle, o ile

chodzi o to samo roszczenie i o tę samą podstawę sporu; nie można zatem

podnosić zarzutu rzeczy osądzonej w nowym sporze, dotyczącym wprawdzie tego

samego roszczenia, jednak opartego na innej podstawie faktycznej i prawnej, jak

również w sporze o inne roszczenie, oparte na tej samej podstawie, którą

uzasadniono roszczenie w sporze poprzednim”. Z kolei w innym orzeczeniu (C. II.

236/35 – PPA 2/35), Sąd Najwyższy przyjął, że wyrok w procesie o wynagrodzenie

za pracę w godzinach nadliczbowych nie ma powagi rzeczy osądzonej w sporze

o to samo roszczenie miedzy tymi samymi stronami, mające jednak za podstawę

niesłuszne wzbogacenie się powoda. Na temat zbieżności podstawy prawnej

w kontekście zarzutu powagi rzeczy osądzonej Sąd Najwyższy wypowiedział się

wielokrotnie

również

w

nowszym

orzecznictwie,

podtrzymując

swoje

dotychczasowe stanowisko w tym zakresie (por. np. postanowienie SN z 3 lutego

2010 r., II CSK 414/09, nie publ; postanowienie SN z 25 sierpnia 1998 r., I PKN

266/98, OSNP 1999, Nr 17, poz.554; wyrok SN z 4 grudnia 1998 r., III CKN 56/98,

(Biul.SN 1999, Nr 4, s. 9); postanowienie SN z 29 stycznia 1997 r., I CKU 65/96,

teza publ.: Prok. i Pr. - dod. 1997, nr 7-8, poz. 41; postanowienie SN z 9 czerwca

1971 r., II CZ 59/71, OSNC 1971, Nr 12, poz. 226; wyrok SN z 22 kwietnia 1967 r.,

I CR 570/66, OSPiKA 1968, nr 7-8, poz. 158).

Tak rozumiana tożsamość roszczeń, o której mowa w art. 199 § 1 pkt 2

k.p.c. nie wystąpiła w sprawie z powództwa Jerzego O. przeciwko Gminie W. o

zapłatę zakończonej prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego z dnia 15 lutego

2006 r., I C 1027/05 oraz w sprawie z powództwa Jerzego O. przeciwko Gminie W.

o zapłatę, w której Sąd Apelacyjny wydał zaskarżone postanowienie. Wprawdzie w

obu tych sprawach powód wniósł o zasądzenie świadczenia pieniężnego w kwocie

200000 zł, oraz wystąpiła tożsamość podmiotowa roszczeń, to jednak różne były

zarówno podstawy faktyczne jak i prawne dochodzonych roszczeń.

W wyroku z 15 lutego 2006 r. w sprawie I C 1027/05 Sąd Okręgowy wyjaśnił,

że powód konsekwentnie wskazywał jako podstawę faktyczną żądania umowę

zlecenia jaką zawarł z Burmistrzem Gminy W. i na podstawie której miał uzyskać

stosowne wynagrodzenie. W ocenie Sądu, umowa na którą powoływał się powód,

nawet jeżeli została zawarta, była umową bezwzględnie nieważną, w konsekwencji

czego nie mogła stanowić podstawy dochodzonego roszczenia.

Z kolei w niniejszej sprawie powód wyraźnie wskazał, że żądanie opiera

w pierwszej kolejności na tym, że spełnił świadczenie z nieważnej umowy

o świadczenie usług (art. 750 k.c.), zaś na wypadek przyjęcia przez Sąd, że nie

zachodzi żaden z przypadków świadczenia nienależnego, powołał się na

bezpodstawne wzbogacenie pozwanej polegające zarówno na skorzystaniu z jego

usług, bez których nie mogłaby się obejść, jak i na zaoszczędzeniu w ten sposób

nieodzownych wydatków. W obszernym uzasadnieniu pozwu powód wyjaśnił, jakie

to były usługi i dlaczego w jego ocenie usługi te były dla pozwanej niezbędne.

Powód wskazując, że pozwana wzbogaciła się jego kosztem o co najmniej 200000

zł, wyjaśnił przy tym, że wartość tę ustalił na podstawie cen rynkowych usług tego

rodzaju. Na wypadek uznania, że przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu nie

mogą stanowić podstawy prawnej dochodzonego roszczenia powód stwierdził, że

w takim wypadku zastosowanie mogą znaleźć przepisy o prowadzeniu sprawy bez

zlecenia.

W świetle powyższego, nie ulega wątpliwości, że w wypadku wyżej

wymienionych spraw nie można mówić o tożsamości podstawy sporu. W jednej

sprawie podstawą sporu była umowa zlecenia. Powód starał się wykazać przede

wszystkim, że przedmiotowa umowa została zawarta, jaka była jej treść, a nadto,

że spełnił świadczenie z tej umowy oraz że umowa nie została wykonana przez

pozwaną, która nie spełniła świadczenia wzajemnego w postaci zapłaty określonej

kwoty tytułem wynagrodzenia. Z kolei w drugiej sprawie powód twierdził, że

świadczenie, które spełnił na rzecz pozwanej miało charakter świadczenia

nienależnego, że pozwana bezpodstawnie wzbogaciła się kosztem powoda,

ewentualnie, że prowadził sprawy pozwanej bez zlecenia, z czego wynikają po

stronie pozwanej określone obowiązki.

We wniesionej skardze kasacyjnej skarżący przyjął wprawdzie, że

w poddanych analizie sprawach podstawą żądania zasądzenia od pozwanej

Gminy W. na rzecz powoda Jerzego O. kwoty 200000 zł był tożsamy stan

faktyczny, tj. dotyczący tych samych zdarzeń faktycznych i prawnych, że

przedmiotowe sprawy zostały oparte na identycznej podstawie faktycznej, ale

jednak Sąd Najwyższy poglądu tego nie podziela. Jak zostało bowiem wyżej

wykazane, w omawianych sprawach powództwa nie zostały oparte na tożsamych

podstawach. Wprawdzie powód w niniejszej sprawie, formułując podstawę

faktyczną powództwa, odniósł się do tych samych zdarzeń faktycznych, tych

samych elementów rzeczywistości, to nie oznacza to jeszcze, że podstawa

faktyczna powództwa była taka sama jak w prawomocnie zakończonej sprawie.

Okoliczności faktyczne zostały przytoczone w kontekście zmienionej podstawy

prawnej powództwa, powód okolicznościom tym nadał odmienne znaczenie

prawne. Zważyć przy tym należy, że Sąd Najwyższy w postępowaniu kasacyjnym

związany jest wyłącznie granicami podstaw kasacyjnych (art. 39813 § 1 k.p.c.), nie

zaś ich uzasadnieniem, zatem stanowisko skarżącego w kwestii tożsamości

podstawy faktycznej powództw nie było dla Sądu Najwyższego wiążące.

Wprawdzie Sąd Najwyższy związany jest też ustaleniami faktycznymi stanowiącymi

podstawę zaskarżonego orzeczenia (art. 39813 § 2 k.p.c.), to jednak nie oznacza to,

że jest związany również oceną tych faktów w kontekście zarzutu powagi rzeczy

osądzonej.

Sąd drugiej instancji błędnie przyjął, że w przedmiotowych sprawach

zachodzi

tożsamość

roszczeń

w

konsekwencji

czego

zaskarżonym

postanowieniem utrzymał w mocy wydane na podstawie art. 199 § 1 pkt 2 k.p.c.

postanowienie Sądu pierwszej instancji o odrzuceniu pozwu. Z uwagi na powyższe

zaskarżone orzeczenie podlega uchyleniu, podobnie jak orzeczenie Sądu pierwszej

instancji, zaś sprawa podlega ponownemu rozpoznaniu w postępowaniu przed

Sądem pierwszej instancji.

Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy na podstawie art. 398 15 § 1

k.p.c. orzekł jak w sentencji.