Legislator Case Law & Legislation
I CSK 159/09 AI generated

I CSK 159/09 · Sąd Najwyższy

Case Number I CSK 159/09
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

Wnioskodawca E. Spółka z o.o. (dalej Tl.) oraz T. GmbH (dalej T.) i E. S.A. Arbitrażowym Austriackiej Izby Gospodarczej w Wiedniu. Trybunał Arbitrażowy dnia

Legislator headnote

AI generated

art. 1145 § 1 k.p.c, art. 1146 k.p.c, art. 1147 § 1 k.p.c, art. 1138 k.p.c, art. 233 k.p.c, art. 91 ust. 1 Konstytucji; I CSK 159/09 · Sąd Najwyższy: Wnioskodawca E. Spółka z o.o. (dalej Tl.) oraz T. GmbH (dalej T.) i E. S.A. Arbitrażowym Austriackiej Izby Gospodarczej w Wiedniu. Trybunał Arbitrażowy dnia

Keywords

AI generated
art. 1145 § 1 k.p.c art. 1146 k.p.c art. 1147 § 1 k.p.c art. 1138 k.p.c art. 233 k.p.c art. 91 ust. 1 Konstytucji

Cited Legislation

AI generated
art. 1145 § 1 k.p.c
sprowadza się do właściwej wykładni użytego w art. 1145 § 1 k.p.c.
art. 1146 k.p.c
wnioskodawca czy zachodzą przesłanki uznania wyroku OLG określone w art. 1146
art. 1147 § 1 k.p.c
w rozumieniu przepisu art. 1147 § 1 k.p.c.
art. 1138 k.p.c
urzędowym w rozumieniu art. 1138 k.p.c.
art. 233 k.p.c
(art. 233 k.p.c.). Ponadto Sąd Apelacyjny podkreślił, że żaden ze wskazanych przez
art. 91 ust. 1 Konstytucji
z art. 91 ust. 1 Konstytucji oraz w zw.
art. 77 ust. 2 Konstytucji
1 i art. 77 ust. 2 Konstytucji
art. 1156 k.p.c
i art. 1156 k.p.c. przez ich niewłaściwe zastosowanie; 5) art. 1145 § 1 i art. 1147

Cited Case Law

AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt I CSK 159/09

POSTANOWIENIE

Dnia 6 listopada 2009 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Jan Górowski (przewodniczący)

SSN Józef Frąckowiak (sprawozdawca)

SSN Irena Gromska-Szuster

Protokolant Anna Matura

w sprawie z wniosku E. Spółki z o.o.

przy uczestnictwie Zarządcy masy upadłości El. S.A, T. GmbH,

z udziałem Prokuratora Prokuratury Krajowej

o uznanie orzeczenia sądu zagranicznego,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 6 listopada 2009 r.,

skargi kasacyjnej wnioskodawcy od postanowienia Sądu Apelacyjnego

z dnia 30 września 2008 r., sygn. akt [...],

oddala skargę kasacyjną i zasądza od wnioskodawcy na rzecz

uczestników T. GmbH i zarządcy masy upadłości El. S.A.

w upadłości kwoty po 180 (sto osiemdziesiąt) złotych tytułem

zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wnioskodawca E. Spółka z o.o. (dalej Tl.) oraz T. GmbH (dalej T.) i E. S.A.

brali udział w postępowaniu arbitrażowym przed Międzynarodowym Trybunałem

Arbitrażowym Austriackiej Izby Gospodarczej w Wiedniu. Trybunał Arbitrażowy dnia

26 listopada 2004 r. wydał wyrok, który wnioskodawca zaskarżył do sądu

państwowego domagając się jego uchylenia.

Prawomocnym wyrokiem z dnia 10 października 2006 r. Wyższy Sąd

Krajowy w Wiedniu (dalej powoływany także jako wyrok OLG) uwzględnił apelacje

od wyroku Sądu Handlowego w Wiedniu z dnia 20 grudnia 2005 r., wniesione przez

T. oraz „E." S.A. i zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że oddalił żądanie o

uchylenie orzeczenia Międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego Austriackiej

Izby Gospodarczej z dnia 26 listopada 2004 r. Orzeczeniem z dnia 18 grudnia 2006

r. Sąd Najwyższy w Wiedniu oddalił rewizję nadzwyczajną od tego orzeczenia

wniesioną przez Tl. z uwagi na brak legitymacji procesowej z jej strony.

Tl. wniosła o uznanie za skuteczny na terytorium Polski wyroku Wyższego

Sądu Krajowego w Wiedniu z dnia 10 października 2006 r. Uczestnikami tego

postępowania są T., Zarządca Masy Upadłości El. S.A. oraz Prokurator Prokuratury

Okręgowej.

Postanowieniem z dnia 18 stycznia 2008 r. Sąd Okręgowy w W.

wniosek oddalił.

Postanowieniem z dnia 30 września 2008 r. Sąd Apelacyjny

oddalił apelację Tl.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego istota sporu, w rozpoznawanej sprawie

sprowadza się do właściwej wykładni użytego w art. 1145 § 1 k.p.c. określenia

„orzeczenie sądu zagranicznego.", a nie do tego, na co kładzie nacisk

wnioskodawca czy zachodzą przesłanki uznania wyroku OLG określone w art. 1146

k.p.c. Analizując, użyte w art. 1145 § 1 k.p.c. określenie, należy zwrócić szczególną

uwagę na to, czy orzeczenie sądu zagranicznego może wywoływać skutki także w

polskim porządku prawnym. Wobec tego uznaniu - zgodnie z treścią przepisu art.

1145 § 1 k.p.c. - podlegają tylko te orzeczenia, które charakteryzują się

skutecznością rozumianą jako możliwość wywoływania skutków prawnych,

stosownie do procedury państwa uznającego.

W konsekwencji Sąd Apelacyjny przyjął, że tylko takie orzeczenie sądu

zagranicznego może zostać uznane, które wywołuje skutki prawne (stan prawny),

gdyż tylko wówczas można mówić o związaniu stanem prawnym. Zdaniem Sądu

Apelacyjnego, orzeczenie Wyższego Sądu Krajowego w Wiedniu, oddalające

skargę o uchylenie wyroku Trybunału Arbitrażowego, nie ma cechy wywoływania

skutków prawnych na terenie państwa polskiego, a wobec tego nie jest celowe jego

uznawanie. Orzeczenie to nie mogłoby wywierać skutków jakie wywiera

analogiczne

orzeczenie

sądu

polskiego.

Niesporne

jest

bowiem,

że w rozpoznawanej sprawie mamy do czynienia z przypadkiem jurysdykcji

wyłącznej państwa obcego. W tej sytuacji w polskim porządku prawnym nie ma

możliwości uchylenia wyroku Trybunału Arbitrażowego wydanego w Austrii.

Żadna ze stron nie może przed sądem polskim wystąpić z takim żądaniem,

co stwarzałoby hipotetyczną możliwość, że wyrok sądu zagranicznego na

terytorium Polski charakteryzowałby się cechą stanu rzeczy osądzonej, czy też

w jakikolwiek sposób wiązał, w sposób prawem przewidziany, strony. Brak takiej

możliwości oznacza jednocześnie, że wnioskodawca nie ma interesu prawnego

w rozumieniu przepisu art. 1147 § 1 k.p.c.

Dla oceny zdatności uznaniowej wyroku OLG nie ma też znaczenia,

podnoszona przez Tl. okoliczność, że w toczących się procesach sądowych

w Polsce wnioskodawca poprzez uznanie tego wyroku miałby możliwość

powoływania się na motywy rozstrzygnięcia zawarte w uzasadnieniu wyroku sądu

austriackiego. Uznanie niczego tu nie zmienia, gdyż także bez uznania Tl. ma taką

możliwość. Wyrok OLG wraz z uzasadnieniem jest zagranicznym dokumentem

urzędowym w rozumieniu art. 1138 k.p.c. i może wobec tego stanowić środek

dowodowy w innym postępowaniu, który podlega swobodnej ocenie sędziego

(art. 233 k.p.c.). Ponadto Sąd Apelacyjny podkreślił, że żaden ze wskazanych przez

skarżącego proces sądowy nie dotyczy wyroku OLG w tym znaczeniu, że wyrok ten

stwarzałby potrzebę powołania się na powagę rzeczy osądzonej lub byłby

elementem prejudycjalności w takim procesie.

Odmowa uznania nie narusza prawa do sądu. Zarzut taki mógłby być

ewentualnie zasadny jedynie, gdyby oprócz braku jurysdykcji państwa, które

odmówiło

uznania,

istniałby

brak

jurysdykcji

każdego

innego

państwa,

a zainteresowany nie miał możliwości wytoczenia stosownego powództwa (w tym

wypadku o uchylenie wyroku arbitrażowego) w państwie, gdzie wyrok ten został

wydany. Taka sytuacja w sprawie niniejszej nie zachodzi.

Sąd Apelacyjny podzielił pogląd Tl., że istniej generalny obowiązek sądów

polskich interpretowania prawa polskiego, także w zakresie dotyczącym uznania

orzeczeń sądów zagranicznych, zgodnie z prawem wspólnotowym. Jednocześnie

Sąd Apelacyjny podkreślił, że w rozpoznawanej sprawie nie mają zastosowania

przepisy Rozporządzenia Rady Wspólnoty Europejskiej nr 44/2001 z dnia

22 grudnia 2000 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich

wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych (Dz. U. UE L z dnia 16 stycznia

2001 r.) ani Konwencja o jurysdykcji i wykonywaniu orzeczeń sądowych

w sprawach cywilnych i handlowych sporządzonej w Lugano dnia 16 września

1988 r. (Dz. U. Nr 10, poz. 133).

W skardze kasacyjnej skarżący zarzucił naruszenie prawa materialnego, tj.1)

art. 1145 § 1 k.p.c. przez jego błędną wykładnię 2) art. 1145 § 1 i 1147 § 1 k.p.c.

w zw. z art. 91 ust. 1 Konstytucji oraz w zw. z art. 2 Aktu Dotyczącego Warunków

Przystąpienia i art. 1 ust. 2 Traktatu Akcesyjnego oraz art. 61 lit. c), 65 i 293 tiret

czwarte TWE przez błędną wykładnię. W kontekście tego zarzutu wnioskodawca

wniósł o to, aby Sąd Najwyższy zwrócił się z pytaniem prejudycjalnym do

Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości o wyjaśnienie jak rozumieć powołane

wyżej przepisy Traktatu powołującego Wspólnotę Europejską w kontekście

odmowy uznania przez sądy polskie orzeczenia sądu zagranicznego. 3) art. 1147

§ 1 k.p.c. przez jego błędną wykładnię; 4) art. 45 ust. 1 i art. 77 ust. 2 Konstytucji

w zw. z art. 6 ust. 1 Konwencji Rzymskiej oraz w zw. z art. 1145 § 1, art. 1146 § 1

i art. 1156 k.p.c. przez ich niewłaściwe zastosowanie; 5) art. 1145 § 1 i art. 1147

§ 1 k.p.c. w zw. z art. 1146 § 1 k.p.c. przez ich błędną wykładnię.

Skarżący zarzucił także naruszenie przepisów postępowania mających

istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: art. 1145 § 1 k.p.c. w zw. z art. 1146 § 1 k.p.c.

i 1147 § 1 k.p.c. oraz w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. i art. 13 § 2 k.p.c. polegające na

wykroczeniu przez Sąd Apelacyjny poza zakres jego kognicji jako sądu

delibacyjnego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Uznawanie orzeczeń sądów zagranicznych reguluje art. 1145 –1147 k.p.c.

Przepisy te zostały zmienione ustawą z dnia 5 grudnia 2008 r. o zmianie ustawy –

Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 34, poz.

1571). Zmiana przepisów k.p.c. regulujących uznanie weszła w życie 1 lipca 2009 r.

Nowe, zasadniczo zmienione przepisy o uznawaniu zagranicznych orzeczeń, nie

będą więc miały zastosowania w rozpoznawanej sprawie, co jednoznacznie

potwierdza art. 8 tej ustawy, który przewiduje, że jej przepisy stosuje się do

postępowań wszczętych po dniu 1 lipca 2009 r. Zarzuty podniesione w skardze

kasacyjnej podlegają ocenie na podstawie przepisów art. 1145- 1147 k.p.c. w ich

brzmieniu sprzed 9 lipca 2009 r.

Nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 1145 § 1 i 1147 § 1 k.p.c. w zw.

z art. 91 ust. 1 Konstytucji oraz w zw. z art. 2 Aktu Dotyczącego Warunków

Przystąpienia i art. 1 ust. 2 Traktatu Akcesyjnego oraz art. 61 lit. c), 65 i 293 tiret

czwarty TWE. Z art. 1 ust. 2 litera d Rozporządzenia Rady Wspólnoty Europejskiej

nr 44/2001 z dnia 22 grudnia 2000 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń

sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych (Dz. U. UE L

z dnia 16 stycznia 2001 r.) wyraźnie wynika, że spod działania Rozporządzenia

wyłączone

jest

sądownictwo

polubowne.

Wyłączenie

to

dotyczy

także

postępowania przed sądami państwowymi, które służy kontroli orzeczenia

wydanego w postępowaniu polubownym. Wbrew temu co twierdzi skarżący,

wyraźne

wyłączenie

sądownictwa

polubownego

z

zakresu

zastosowania

Rozporządzenia nr 44/2001 nie może być wyeliminowane na drodze wykładni

zgodnej z normami traktatowymi, które mają jedynie charakter norm zadaniowych

i kompetencyjnych. Takich zaś charakter mają powołane w skardze art. 61 lit c, art.

65 i art. 293 tiret czwarty Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską. Są to

przepisy bądź określające zadania i kompetencje Wspólnoty Europejskiej (art. 61

lit. c i art. 65 w związku z art. 67 TWP) bądź tak jak art. 293 tiret czwarty TWP

stanowią podstawę dla państw członkowskich negocjowania w miarę potrzeby

środków mających na celu uproszczenie formalności dotyczących wzajemnego

uznawania i wykonywania orzeczeń sądowych i arbitrażowych. Wobec tego

bezpodstawne jest twierdzenie skarżącego, że przepisy tego rodzaju mogą być

wzorcem dla wykładni czy przepisy polskiego k.p.c. są zgodne z normami prawa

wspólnotowego. Państwa członkowskie mają nadal, do czasu podjęcia w tym

zakresie przez Wspólnotę Europejską lub przez nie same właściwych środków,

możliwość samodzielnej regulacji i interpretacji kwestionowanych w skardze pojęć

w odniesieniu do sądownictwa polubownego. Skoro zasada swobodnego przepływu

orzeczeń nie dotyczy wyroków sądów polubownych i wyroków wydanych

w postępowania przed sądami państwowymi, które służą kontroli tych orzeczeń,

to brak jakichkolwiek podstaw do uznania, że ona obowiązuje na podstawie norm

traktatowych o charakterze kompetencyjnym i zadaniowym. Taki charakter tych

norm pozwala tylko na to, aby współpraca w zakresie uznawania i wykonywania

orzeczeń sądów w sprawach cywilnych i handlowych dalej się rozwijała. Jeszcze

raz należy zaś powtórzyć, że brak jakichkolwiek podstaw do przyjmowania, jak

to czyni skarżąca, że mogą one być wzorcem dla takiej wykładni norm prawa

wspólnotowego, która prowadziłaby do wniosku, że w zakresie orzeczeń sądów

arbitrażowych i związanych z nimi wyroków sądowych służących ich kontroli już

istnieje zasada swobodnego przepływu tych orzeczeń. Z tych też względów nie jest

zasadny, sformułowany w skardze kasacyjnej, wniosek o zwrócenie się przez Sąd

Najwyższy do Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich z pytaniami

prejudycjalnymi. W rozpoznawanej sprawie nie występują bowiem dostateczne

wątpliwości w rozumieniu art. 234 akapit 3 TWE, co uzasadnia odmowę wniosku.

Podobnie Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 października 2006 r., I CNP 41/06,

OSNC, z. 7-8, poz. 115).

Nie zasługuje na uwzględnienie również zarzut naruszenia art. 45 ust. 1 i art.

77 ust. 2 Konstytucji w zw. z art. 6 ust. 1 Konwencji Rzymskiej oraz w zw. z art.

1145 § 1, art. 1146 § 1 i art. 1156 k.p.c. przez ich niewłaściwe zastosowanie.

Skarżąca zarzuca, że odmowa uznania wyrok OLG w sytuacji, w której sądy polskie

nie posiadają jurysdykcji krajowej w sprawie rozstrzygniętej wyrokiem OLG,

pozbawia ją prawa do sądu. Trafnie Sąd Apelacyjny wskazał, że o pozbawieniu

prawa do sądu można by mówić tylko wtedy, gdyby skarżąca przed żadnym sądem

nie mogła wystąpić ze skargą o uchylenie wyroku sądu arbitrażowego. Telco nie

tylko, że wystąpiła z taką skargą przed sądem austriackim, ale toczy także proces

o uznanie tego wyroku przed polskim sądami, które nie odmawiają jej do tego

prawa. Prawo do sądu to prawo do bezstronnego i rzetelnego rozpatrzenia sprawy,

a nie prawo do uzyskania wyroku, który w opinii strony jest dla niej korzystny.

Bezstronne i rzetelne rozpoznanie sprawy ma zapewnić ochronę interesów stron,

które tej ochrony poszukują nie może więc być postrzegane jako zobowiązanie

sądu do orzekania tylko na korzyść jednej z nich. Tym bardziej, że odmowa

uznania wyroku OLG w niczym nie narusza interesu Tl., które swoich praw może

skutecznie bronić w postępowaniu o uznanie w Polsce wyroku Międzynarodowego

Trybunału Arbitrażowego Austriackiej Izby Gospodarczej w Wiedniu wydanego

w dniu 26 listopada 2004 r.

Gdy chodzi o ocenę zasadności pozostałych zarzutów, w szczególności

dotyczących wykładni użytych w art. 1145 k.p.c. i 1147 k.p.c. określeń oraz

zakresu kognicji sądu delibacyjnego, to można zgodzić się ze skarżącym, że ich

wykładnia zawarta w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia może nasuwać

wątpliwości. Jest sporne w doktrynie, a kwestii tej nie przesądza orzecznictwo, czy

powołane przepisy stwarzają dla sądu delibacyjnego generalną podstawę do oceny

jakie skutki orzeczenie sądu zagranicznego może wywoływać w Polsce.

Przeciwnicy takiego poglądu słusznie podnoszą, że o tym czy określone orzeczenie

sądu zagranicznego może być prawnie relewantne nie sposób przesądzić z góry

przy okazji jego uznawania. Nie można bowiem przewidzieć na jakie skutki tego

orzeczenia i w jakich okolicznościach może powołać się określony podmiot

w przyszłości. Dlatego można przyznać rację skarżącemu, gdy podnosi, że art.

1145 § 1 k.p.c. nie daje podstaw do odmowy uznania orzeczenia sądu

zagranicznego tylko z tego powodu, że zdaniem sądu delibacyjnego nie wywrze

ono skutków prawnych w Polsce.

Trudno też uznać za zasadny pogląd Sądu Apelacyjnego, że Tl. miało

interes prawny gdy oceniamy jego legitymację procesową, a ze względu na brak

tego interesu należy odmówić mu uznania orzeczenia sądu zagranicznego.

Jeżeli skarżący, co jest bezsporne, występował jako strona w postępowaniu przez

sądem austriackim to ma nie tylko interes prawny w tym aby w postępowaniu

delibacyjnym przed polskim sądem mieć legitymację procesową ale także interes

ten sprowadza się do tego, aby gdy nie zachodzą przesłanki określone w art. 1146

k.p.c., mógł on uzyskać uznanie takiego wyroku za skuteczny w Polsce.

Należy jednak zwrócić uwagę, że przy wykładni art. 1145 § 1 k.p.c. nawet

przeciwnicy przyznania sądowi delibacyjnemu generalnej kompetencji do oceny

skutków jakie może wywierać w Polsce orzeczenie zagranicznego sądu

dopuszczają pewne wyjątki. Przykładowo nie budzi wątpliwości, że orzeczenia,

które nie rozstrzygają sprawy merytorycznie nie podlegają uznaniu w Polsce np.

odrzucenie pozwu lub wniosku dowodowego przez sąd zagraniczny. Za niesporny

można więc uznać pogląd, że istnieją podstawy do tego, aby w określonym

zakresie badać nie tylko to, czy zgodnie z prawem obcym zagraniczne orzeczenie

jest orzeczeniem w rozumieniu art. 1145 k.p.c., ale także przepis ten może

stanowić podstawę do oceny czy zagraniczne orzeczenie podlega uznaniu, czyli

ma tzw. zdatność uznaniową. Wprawdzie wyrok OLG zawiera rozstrzygniecie

merytoryczne bo skarga został oddalona i z tego powodu można twierdzić, tak jak

to czyni skarżąca, że nadaje się on do uznania na podstawie art. 1145 § 1 k.p.c., to

jednak inne względy przemawiają przeciwko przyznaniu mu zdatności uznaniowej.

Skoro badania takiej zdatności nie można z góry wykluczać, to pozostaje do

rozważenia, czy istnieją argumenty przemawiające za tym aby odmówić jej

wyrokowi sądu zagranicznego oddalającego skargę o uchylenie wyroku sądu

arbitrażowego.

Wyrok OLG posiada swoja wyraźną specyfikę w porównaniu do innych

wyroków zagranicznych sądów. Jest on ściśle związany z wyrokiem sądu

polubownego, który zapadł na terytorium określonego państwa. Należy do wyroków

wydanych w postępowania przed sądami państwowymi, które służą kontroli

orzeczeń sądów arbitrażowych. Państwo, które dopuszcza funkcjonowanie

sądownictwa

polubownego

określa

również

ramy

jego

funkcjonowania.

Skuteczność wyroków zagranicznych sądów arbitrażowych może być zwalczana

zasadniczo w dwóch odrębnych postępowaniach. Jedno z tych postępowań ma na

celu uchylenie takiego wyroku w kraju siedziby arbitrażu i pozbawienie go w ten

sposób skutków prawnych w tym kraju. Drugie postępowanie toczy się w kraju

gdzie ma ono zostać uznane lub stwierdzona ma zostać jego wykonalność. Istnieje

wobec tego potrzeba wyjaśnienia, czy orzeczenie zagranicznego sądu, który

orzeka w przedmiocie skargi o uchyleniu wyroku arbitrażowego powinno być brane

pod uwagę w postępowaniu przed polskim sądem, przed którym będzie się toczyło

postępowanie o uznanie tego samego orzeczenia sądu polubownego, w sprawie

którego już orzekł sąd zagraniczny. Efektem pierwszego postępowania jest

orzeczenie sądu zagranicznego, w którym rozstrzyga on merytorycznie o tym czy

orzeczenie to jest skuteczne w tym kraju. Powstaje pytanie, czy w związku

z specyficznym charakterem takiego orzeczenia nie ma przeszkód do jego uznania

w kraju, w którym orzeczenie arbitrażowe ma być uznane. Innymi słowy, czy taki

wyrok jest wyrokiem zagranicznego sądu, który może być uznany na podstawie art.

1145 § 1 k.p.c.

Poszukując odpowiedzi na to pytanie należy zwrócić uwagę, że zgodnie

z przepisami tytułu VIII Części Piątej k.p.c. oraz art. V ust. 1 pkt e Konwencji

o uznawaniu i wykonywaniu zagranicznych orzeczeń arbitrażowych sporządzonej

w Nowym Jorku dnia 10 czerwca 1958 r. (Dz.U. z 1962 r., Nr 9, poz. 41 ), strona,

która przeciwstawia się wnioskowi o jego uznanie lub stwierdzenie wykonalności

może podnieść zarzut, że właściwa władza kraju, w którym lub według prawa

którego orzeczenie zostało wydane, uchyliła lub wstrzymała jego wykonalność.

W razie więc gdy zagraniczne orzeczenie uchyla lub wstrzymuje wykonalność

wyrok sądu arbitrażowego nie ma potrzeby dodatkowo uznawania takiego

orzeczenia w specjalnym postępowaniu delibacyjnym. Polski sąd orzekający

o uznaniu lub wykonalności orzeczenia arbitrażowego, na podstawie przepisów

k.p.c. oraz wiążącej Polskę Konwencji Nowojorskiej odmawia z tej przyczyny

uznania wyroku sądu polubownego.

Wspomniany przepis k.p.c. i Konwencja Nowojorska nie przesadzają

natomiast wprost o tym - co w rozpoznawanej sprawie ma podstawowe znaczenie jak traktować orzeczenie zagranicznego sądu, które oddala skargę o uchylenie

orzeczenia arbitrażowego. Rodzą się w związku z tym dwie możliwości

interpretacyjne. Pierwsza, która sprowadza się do konstatacji, że nie ma przeszkód

do uznawania takich orzeczeń w Polsce. Po drugie, że z istoty

i konstrukcji

postępowań w przedmiocie uznawania lub stwierdzenia wykonalności orzeczeń

arbitrażowych wynika wniosek, iż w przypadku orzeczenia zagranicznego sądu,

który oddalił skargę o uchylenie orzeczenia arbitrażowego, nie jest to orzeczenie,

które w rozumieniu art. 1145 § 1 k.p.c. ma zdatność uznaniową.

Za pierwszą interpretacją może przemawiać to, że orzeczenie oddalające

skargę o uchylenie wyroku sądu arbitrażowego jest, formalnie rzecz ujmując,

rozstrzygnięciem merytorycznym a nie tylko procesowym. Takie orzeczenia mają

zaś co do zasady zdatność uznaniową. Należy jednak zwrócić uwagę,

że merytoryczny spór pomiędzy stronami został rozstrzygnięty wyrokiem sądu

arbitrażowego, dla którego podstawą do działania była ich wola, wyrażona

w zapisie na sąd polubowny. Wyrok w sprawie ze skargi o uchylenie orzeczenia

sądu

polubownego

jest

wiec

tylko

rozstrzygnięciem

w

zakresie

kontroli

sprawowanej przez państwo nad orzeczeniem arbitrażowym. Z tego względu,

w doktrynie nie ma jednolitego poglądu na temat tego czym jest skarga o uchylenie

wyroku sądu polubownego i podkreśla się jej szczególny charakter łączący w sobie

cechy nadzwyczajnego środka zaskarżenia z powództwem zmierzającym do

ukształtowania zamiany stanu prawnego wywołanego wyrokiem arbitrażowym.

Także wyrok wydany w postępowaniu wywołanym wniesieniem takiej skargi

powinien być oceniany z uwzględnieniem specyfiki i funkcji jakie pełni

postępowanie kontrolne sprawowane przez państwo siedziby arbitrażu i państwo

gdzie wyrok sądu polubownego ma być uznany. Podkreślenia wymaga, że każde

z tych postępowań jest odrębnie i autonomicznie regulowane w państwie

akceptującym arbitraż jako metodę rozstrzygania sporów. Już z tego względu

argument związany z charakterem prawnym oddalenia skargi i charakterem wyroku

wydanym w postępowaniu wywołanym tą skargą

nie mogą mieć znaczenia

decydującego.

uznaniowej

Przeciwko

przyznaniu

zdatności

orzeczeniom

zagranicznym, które oddalają skargę o uchylenie orzeczenia arbitrażowego

przemawiają zaś również inne ważne względy.

Postępowanie w sprawie uznania wyroku zagranicznego sądu arbitrażowego

w Polsce jest regulowane przede wszystkim w przez przepisy k.p.c., wzorowane

na wiążących Polskę postanowieniach wspomnianej wyżej Konwencji Nowojorskiej.

Konwencja Nowojorska ma niewątpliwie na celu ułatwienie uznawania lub

wykonywania zagranicznych orzeczeń arbitrażowych. Z drugiej strony natomiast

ma zapewnić każdemu państwu odpowiedni mechanizm pozwalający kontrolować

w określonym zakresie orzeczenie sądu polubownego wydane za granicą. Z tego

względu zarówno przepisy k.p.c. jak i postanowienia Konwencji Nowojorskiej

określają precyzyjnie przyczyny odmowy uznania zagranicznego orzeczenia

w państwie, w którym strona się tego domaga. Wnika z nich także, że ocena

istnienia przyczyny odmowy należy wyłącznie do sądu państwa, które decyduje

o jego uznaniu lub stwierdzeniu jego wykonalności. Tym samym wykluczone jest

wprowadzanie do tego zamkniętego i precyzyjnego systemu, także pośrednio,

jakichkolwiek dodatkowych elementów, które mogłyby wpłynąć na swobodę

polskiego sądu oceniającego możliwość uznania wyroku sądu polubownego

wydanego za granicą. Trudno wobec tego zakładać, że milczenie tej Konwencji

i przepisów k.p.c. w sprawie orzeczenia sądu zagranicznego, które oddala skargę

o uchylenie orzeczenia arbitrażowego jest zupełnie przypadkowe. To milczenie

należy odczytywać w ten sposób, że nie ma podstaw prawnych do tego, aby

poprzez uznanie, na podstawie art. 1145 § 1 k.p.c., wyroku sądu zagranicznego

oddalającego skargę o uchylenie wyroku sądu arbitrażowego - ograniczać swobodę

sądu decydującego o uznaniu orzeczenia arbitrażowego wydanego za granicą.

Należy zwrócić uwagę, że wyrok sądu krajowego w sprawie uchylenia

orzeczenia arbitrażowego jest ściśle związany z tym orzeczeniem. Jak była już

o tym mowa na tle Rozporządzenia nr 44/2001 Rady Wspólnot Europejskich, które

spod swego działania literalnie wyłącza tylko postępowania przed sądem

polubownym przyjmuje się, że dotyczy to także orzeczeń sądów krajowych, które

służą kontroli wyroków arbitrażowych.

Stanowisko takie zasługuje na aprobatę

zważywszy, że takie orzeczenia nie rozstrzygają sprawy merytorycznie, bo takie

rozstrzygniecie zapadło już w wyroku arbitrażowym, a mają jedynie na celu w ściśle

zakreślonych ramach, sprawdzenie, czy orzeczenie arbitrażowe nie narusza prawa.

W konsekwencji uznać należy, że wyrok sądu krajowego wydany w postępowaniu

wywołanym wniesieniem skargi o uchylenie orzeczenia arbitrażowego musi być

wzięty pod uwagę, w postępowaniu o uznanie zagranicznego orzeczenia

arbitrażowego

tylko

wtedy

gdy

pozwalają

na

to

przepisy

regulujące

to postępowanie. Przepisy k.p.c., i postanowienia Konwencja Nowojorska stwarzają

podstawę, aby sąd kraju decydujący o uznaniu zagranicznego orzeczenia

arbitrażowego brał pod uwagę, na wniosek strony, jako przesłankę odmowy

uznania tylko wyrok uchylający orzeczenie arbitrażowe. W przepisach tych nie

znajdujemy zaś żadnej podstawy do tego, aby w procesie o uznanie zagranicznego

orzeczenia arbitrażowego, sąd kraju, w którym uznanie ma nastąpić był

zobowiązany do wzięcia pod uwagę z urzędu wyroku oddalającego skargę

o uchylenie

orzeczenia

arbitrażowego.

W

tej

sytuacji

należy

przyjąć,

że w przepisach k.p.c. i Konwencji Nowojorskiej brak podstaw, aby poprzez

uznanie takiego wyroku stwarzać stan związania nim sądu, który będzie decydował

o wykonalności lub uznaniu zagranicznego orzeczenia arbitrażowego. Odwrotne

założenie, czyli dopuszczenie do przeniesienia skutków zagranicznego orzeczenia

oddalającego skargę na teren kraju, którego sąd ma decydować o uznaniu wyroku

arbitrażowego

może

ograniczyć

swobodę

tego

sądu,

zagwarantowaną

w przepisach regulujących uznawanie zagranicznych orzeczeń arbitrażowych,

w ocenie czy występują przesłanki, które mogą prowadzić do odmowy uznania

orzeczenia zagranicznego sądu polubownego w Polsce. W doktrynie trafnie

podkreśla się, że w Konwencji Nowojorskiej uregulowano w sposób wyczerpujący

sprawę przesłanek uznania lub stwierdzenia wykonalności zagranicznych orzeczeń

arbitrażowych. Ocenę czy przesłanki te występują pozostawia się zaś sądowi, który

orzeka o uznaniu zagranicznego orzeczenia arbitrażowego. W konsekwencji uznać

należy, że ze specyfiki orzeczenia arbitrażowego, którego podstawę wydania

stanowi wola stron oraz funkcji jaką pełni orzeczenie zagranicznego sądu, który

oddala skargę o uchylenie orzeczenia arbitrażowego, wynika brak podstaw

prawnych dla uznawania takiego, mającego w istocie tylko charakter kontrolny a nie

merytoryczny, wyroku zagranicznego sądu. To związanie z wyrokiem arbitrażowym

i w konsekwencji nie

do

końca samodzielny charakter takiego

wyroku

zagranicznego sądu stanowi więc przede wszystkim przeszkodę, aby traktować go

jako orzeczenie, które może zostać uznane w Polsce na podstawi art. 1145 § 1

k.p.c.

Warto ponadto zwrócić uwagę, że jeżeli przez orzeczenie, o którym mowa

w art. 1145 k.p.c. rozumieć, tak jak to sugeruje skarżąca, także jego uzasadnienie

to niebezpieczeństwo ograniczenia swobody sądu decydującego o uznaniu

zagranicznego orzeczenia arbitrażowego, rysuje się o wiele wyraźniej. Sąd polski,

który decyduje o uznaniu zagranicznego orzeczenia arbitrażowego byłby poprzez

uznanie

wyroku

zadecydowały o

zagranicznego

oddaleniu

sądu

skargi

o

związany

także

ustaleniami,

uchylenie

orzeczenia

które

arbitrażowego.

Dla takiego związania nie ma podstaw prawnych w przepisach, które regulują tryb

uznawania zagranicznych orzeczeń arbitrażowych i także z tego względu należy

odmówić zdatności uznaniowej wyrokowi zagranicznego sądu, który oddalił skargę

o uchylenie orzeczenia arbitrażowego.

Odmowa przyznania zdatności uznaniowej wyrokowi OLG nie pozbawia Tl.

możliwości

powoływania

się

na

sentencję

i

uzasadnienie

tego

wyroku

w postępowaniu przed polskim sądem w procesie o uznanie wyroku arbitrażowego

z dnia 26 listopada 2004 r. Wyrok OLG jest niewątpliwie dokumentem urzędowym

w rozumieniu art. 244 k.p.c. Na wniosek Tl. sąd, decydujący o uznaniu wyroku

arbitrażowego, w granicach dopuszczalnej swobody w ocenie dowodów, będzie go

musiał wziąć pod uwagę. Nie będzie zaś związany tym wyrokiem, gdyż dla takiego

związania brak podstaw w świetle przepisów regulujących przesłanki uznawania

zagranicznych orzeczeń arbitrażowych.

Mając na uwadze, że zaskarżone orzeczenie odpowiada prawu Sąd

Najwyższy, na podstawie art. 39814 k.p.c., orzekł jak w sentencji.