Legislator Case Law & Legislation
I CSK 155/07 AI generated

I CSK 155/07 · Sąd Najwyższy

Case Number I CSK 155/07
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

gospodarstwo rolne o powierzchni 5,47 ha., położone we wsi P. podzielić między wnioskodawcę i uczestniczkę - jego siostrę J. G. albo przyznać je na wyłączną

Legislator headnote

AI generated

art. 384 k.p.c, art. 386 § 6 k.p.c, art. 688 k.p.c, art. 233 k.p.c, art. 172 § 1 k.c, art. 65 § 1 k.c; I CSK 155/07 · Sąd Najwyższy: podzielić między wnioskodawcę i uczestniczkę - jego siostrę J. G. albo przyznać je na wyłączną

Keywords

AI generated
art. 384 k.p.c art. 386 § 6 k.p.c art. 688 k.p.c art. 233 k.p.c art. 172 § 1 k.c art. 65 § 1 k.c

Cited Legislation

AI generated
art. 384 k.p.c
przepis art. 384 k.p.c. nie pozwalał im na orzeczenie o zasiedzeniu spornej
art. 386 § 6 k.p.c
384 ani art. 386 § 6 k.p.c.
art. 688 k.p.c
niekorzyść, naruszenie art. 618 § 1 w zw. z art. 688 k.p.c. przez rozpoznanie
art. 233 k.p.c
art. 172 § 1 k.c
błędne zastosowanie art. 336 w zw. z art. 339 i art. 172 § 1 k.c. oraz w zw. z art. 65
art. 65 § 1 k.c
błędne zastosowanie art. 336 w zw. z art. 339 i art. 172 § 1 k.c. oraz w zw. z art. 65
art. 339 k.c
nabycia własności całej nieruchomości, co obaliło domniemanie z art. 339 k.c.
art. 685 k.p.c
zostało, że zgodnie z art. 685 k.p.c.

Cited Case Law

AI generated
III CZP 12/69
III CZP 12/69 (OSNC z 1970 r., nr 3, poz.
III CZP 7/77
I CKN 379/98, OSNC z 2000 r., nr 3, poz. 59, z dnia 11 marca 1977 r. III CZP 7/77,
III CZP 13/73
III CZP 13/73 (OSNCP z 1974 r., poz.
I CK 74/02

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt I CSK 155/07

POSTANOWIENIE

Dnia 5 czerwca 2007 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Irena Gromska-Szuster (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Katarzyna Tyczka-Rote

SSN Dariusz Zawistowski

Protokolant Anna Matura

w sprawie z wniosku K. A.

przy uczestnictwie S. G. i in.,

o dział spadku,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 5 czerwca 2007 r.,

skargi kasacyjnej uczestnika postępowania S. G.

od postanowienia Sądu Okręgowego w W.

z dnia 15 maja 2006 r.,

oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

W dniu 26 września 1991 r. K. A. wystąpił z wnioskiem o dokonanie działu

spadku po rodzicach S. i M. A. w ten sposób, by wchodzące w skład spadku

gospodarstwo rolne o powierzchni 5,47 ha., położone we wsi P. podzielić między

wnioskodawcę i uczestniczkę - jego siostrę J. G. albo przyznać je na wyłączną

własność wnioskodawcy ze spłatą na rzecz uczestniczki.

W dniu 7 kwietnia 1993 r. wnioskodawca wniósł o wydanie postanowienia

wstępnego stwierdzającego, że nabył przez zasiedzenie udział uczestniczki

w nieruchomości spadkowej, wynoszący ½ części.

Uczestniczka postępowania wnosiła o oddalenie tego wniosku i dokonanie

działu spadku przez przyznanie jej gospodarstwa rolnego.

Postanowieniem wstępnym z dnia 10 maja 1996 r. Sąd Rejonowy oddalił

wniosek o stwierdzenie zasiedzenia udziału spadkowego na rzecz wnioskodawcy.

W wyniku rewizji wnioskodawcy Sąd Okręgowy postanowieniem z dnia 12 grudnia

1996 r. uchylił powyższe orzeczenie Sądu pierwszej instancji i przekazał sprawę

temu Sądowi do ponownego rozpoznania.

W dniu 30 czerwca 1997 r. wnioskodawca cofnął wniosek o dział spadku

i wnosił o stwierdzenie, że wraz z żoną M. A. nabył przez zasiedzenie udział

uczestniczki w spadkowym gospodarstwie rolnym.

Uczestniczka nie wyraziła na to zgody i wniosła o stwierdzenie, że powyższe

gospodarstwo nabyli przez zasiedzenie z dniem 9 lipca 1948 r. spadkodawcy: S. i

M. A.

W dniu 9 maja 2002 r. wnioskodawca zmienił wniosek żądając stwierdzenia,

że on i jego żona M. nabyli własność wskazanego wyżej gospodarstwa rolnego w

P. w trybie ustawy z dnia 4 listopada 1971 r. o uregulowaniu własności

gospodarstw rolnych, czemu oponowała uczestniczka.

Postanowieniem częściowym z dnia 16 grudnia 2002 r. Sąd Rejonowy

stwierdził, że K. i M. małżonkowie A. nabyli z dniem 4 listopada 1971 r., z mocy

prawa, własność nieruchomości w P. i oddalił wniosek uczestniczki o stwierdzenie

nabycia przez zasiedzenie tej nieruchomości przez S. i M. A.

W wyniku apelacji J. G. Sąd Okręgowy postanowieniem z dnia 4 marca 2004

r.

zmienił

powyższe

orzeczenie

w

części

dotyczącej

nabycia

własności

nieruchomości w P. przez K. i M. A. z mocy prawa z dniem 4 listopada 1971 r. i

wniosek ten oddalił oraz uchylił zaskarżone postanowienie w zakresie wniosku

uczestniczki o stwierdzenie nabycia przez zasiedzenie własności nieruchomości w

P. przez S. i M. małżonków A. i w tej części przekazał sprawę do ponownego

rozpoznania.

Sąd Okręgowy uznał, że brak podstaw do stwierdzenia nabycia własności

przedmiotowej nieruchomości przez wnioskodawcę i jego żonę na podstawie

ustawy z dnia 4 listopada 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych

i dlatego wniosek ten oddalił. Żądanie uczestniczki stwierdzenia nabycia przez

spadkodawców S. i M. małżonków A. własności spornej nieruchomości przez

zasiedzenie uznał za wymagające ponownego rozpoznania wskazując, że

gospodarstwo to z pokolenia na pokolenie było w posiadaniu rodziny A. i z

pewnością doszło do jego zasiedzenia, jednak Sąd Rejonowy nie rozpoznał w tym

zakresie istoty sprawy oddalając wniosek uczestniczki z powodu braku interesu

prawnego. Sąd Okręgowy stwierdził konieczność przeanalizowania przez Sąd

Rejonowy całego materiału dowodowego w tym zakresie celem ustalenia kto i z

jaką datą zasiedział przedmiotową nieruchomość.

W toku ponownego rozpoznania sprawy w I instancji wnioskodawca złożył

w dniu 29 kwietnia 2005 r. ponowny wniosek o wydanie postanowienia wstępnego

stwierdzającego zasiedzenie na rzecz jego i jego żony M. powyższej nieruchomości

z dniem 28 kwietnia 1989 r. Uczestniczka wnosiła o oddalenie tego wniosku oraz

stwierdzenie, że spadkodawcy S. i M. A. nabyli przez zasiedzenie własność tej

nieruchomości z dniem 9 sierpnia 1948 r.

Postanowieniem wstępnym z dnia 30 czerwca 2005 r. Sąd Rejonowy

stwierdził, że S. i M. małżonkowie A. nabyli przez zasiedzenie z dniem 10 sierpnia

1948 r., na zasadach wspólności ustawowej, własność nieruchomości o

powierzchni 5, 47 ha. we wsi P., a K. i M. małżonkowie A. nabyli przez zasiedzenie

własność tej nieruchomości na zasadach wspólności ustawowej z dniem 28

kwietnia 1989 r.

Zaskarżonym postanowieniem z dnia 15 maja 2006 r. Sąd Okręgowy, w

wyniku apelacji J. G., zmienił powyższe postanowienie tylko w ten sposób, że

stwierdził, iż K. i M. małżonkowie A. nabyli przez zasiedzenie nie własność lecz

wynoszący ½ udział J. G. w własności tej nieruchomości, a w pozostałej części

oddalił apelację.

Sądy ustaliły między innymi, że przedmiotowe gospodarstwo rolne

pozostawało w rodzinie A. od wielu lat przechodząc z ojca na syna. W 1922 r. objął

je w posiadanie po śmierci ojca S. A. i jego żona M., którzy posiadali je do swojej

śmierci. Należące do nich inne gospodarstwa rolne podarowali córce J. G. i synowi

L.

A. Natomiast

wnioskodawca

pozostał

z rodzicami

w

przedmiotowym

gospodarstwie w P. pomagając wraz z żoną M. w jego prowadzeniu. S. A. zmarł w

dniu 6 października 1965 r., a jego żona M. A. w dniu 27 kwietnia 1969 r. Po ich

śmierci wnioskodawca i jego żona M. zaczęli uważać się za jedynych właścicieli

całego gospodarstwa. Sami je uprawiali i opłacali podatki. Wnioskodawca nie

wyrażał zgody na jakikolwiek podział gospodarstwa, uważał się za właściciela całej

nieruchomości uznając, że skoro siostra i brat otrzymali za życia rodziców swoje

gospodarstwa, nie należy im się nic z gospodarstwa w P. Przeciwstawiał się

próbom J. G. wydzielenia dla niej części tej nieruchomości uznając, że cała należy

do niego. Postanowieniem z dnia 27 marca 1991 r. Sąd Rejonowy stwierdził między

innymi, że wchodzące w skład spadku po S. A. gospodarstwo rolne w P. nabyli po

1/3 części M. A.- żona spadkodawcy, oraz jego dzieci J. G. i K. A., natomiast

wchodzący w skład spadku po M. A. udział w przedmiotowym gospodarstwie

rolnym nabyły po ½ części jej dzieci: J. G. i K. A.

W oparciu o powyższe ustalenia Sądy obu instancji uznały, że przedmiotowe

gospodarstwo rolne weszło w skład spadku po S. i M. A., którzy nabyli jego

własność przez zasiedzenie z dniem 10 sierpnia 1948 r., jednakże nie podlega

podziałowi między spadkobierców, bowiem udział spadkowy J. G. w tym

gospodarstwie nabyli przez zasiedzenie K. i M. G., których Sądy uznały za

samoistnych posiadaczy tego udziału w złej wierze już od chwili śmierci

spadkodawczyni M. A., to jest od dnia 27 kwietnia 1969 r. W ocenie Sądów K. A.

od tej chwili, mimo świadomości, że prawnie gospodarstwo wchodzi w skład spadku

po rodzicach i udział w nim formalnie należy się też bratu i siostrze, uważał się za

jedynego właściciela

uznając, że skoro rodzice przed śmiercią obdarowali

pozostałe rodzeństwo innymi gospodarstwami, a on pozostał z nimi w tym

gospodarstwie, należy mu się ono w całości. Sądy podkreśliły, że ani J. G. ani L. A.

nie podejmowali żadnych kroków prawnych, by uregulować stan prawny tego

gospodarstwa ani nie przeciwstawiali się władczym działaniom wnioskodawcy. Dla

uznania, że wnioskodawca był posiadaczem samoistnym udziału spadkowego

uczestniczki w tym gospodarstwie nie ma zdaniem Sądów znaczenia to, że we

wniosku o dział spadku wniósł on alternatywnie o podział gospodarstwa. Miało to

bowiem miejsce już po nabyciu przezeń własności przez zasiedzenie i świadczy

jedynie o jego złej wierze, a nie o tym, że był posiadaczem zależnym.

Sądy obu instancji nie podzieliły zarzutu uczestniczki postępowania J. G., że

przepis art. 384 k.p.c. nie pozwalał im na orzeczenie o zasiedzeniu spornej

nieruchomości przez wnioskodawcę i jego żonę, bowiem naruszało to zakaz

reformationis in peius, jak również zarzutu, że prowadzenie w tym zakresie

postępowania dowodowego przy ponownym rozpoznaniu sprawy naruszało art. 386

§ 6 k.p.c. Uznały, że wnioskodawca mógł przy ponownym rozpoznaniu sprawy

zgłosić po raz kolejny wniosek o stwierdzenie zasiedzenia udziału w spadkowej

nieruchomości, a Sądy miały obowiązek wniosek ten rozpoznać i miały prawo

czynić w tym przedmiocie ustalenia w oparciu o przeprowadzone na nowo

postępowanie dowodowe.

W skardze kasacyjnej wniesionej przez J. G. i popieranej po jej śmierci przez

jej następcę prawnego, zarzucono naruszenie prawa procesowego- art. 386 § 6 w

związku z art. 384 k.p.c.- przez przeprowadzenie przy ponownym rozpoznaniu

sprawy postępowania dowodowego w zakresie wniosku o zasiedzenie, wbrew

wytycznym sądu odwoławczego, który wskazał na konieczność jedynie ponownej

oceny już zebranego materiału dowodowego, naruszenie art. 384 k.p.c. przez

przekroczenie zakazu reformationis in peius i orzeczenie przy ponownym

rozpoznaniu sprawy na niekorzyść J. G., mimo że tylko ona zaskarżyła poprzednie

orzeczenie Sądu Rejonowego, w związku z czym postanowienie Sądu Okręgowego

z dnia 4 marca 2004 r. nie mogło uchylić orzeczenia na jej niekorzyść, jak również

Sąd pierwszej instancji przy ponownym rozpoznaniu sprawy nie mógł orzec na jej

niekorzyść, naruszenie art. 618 § 1 w zw. z art. 688 k.p.c. przez rozpoznanie

zgłoszonego przez wnioskodawcę zarzutu zasiedzenia oraz art. 229 w zw. z art.

233 k.p.c. przez pominięcie przyznanego we wniosku o dział spadku braku po

stronie wnioskodawcy zamiaru posiadania jak właściciel, co doprowadziło do

błędnej kwalifikacji jego posiadania.

W ramach zarzutów naruszenia prawa materialnego skarżąca wskazała na

błędne zastosowanie art. 336 w zw. z art. 339 i art. 172 § 1 k.c. oraz w zw. z art. 65

§ 1 k.c. przez przyjęcie samoistności posiadania wnioskodawcy, mimo że uznawał

on własność uczestniczki oraz przyznał we wniosku o dział spadku brak woli

nabycia własności całej nieruchomości, co obaliło domniemanie z art. 339 k.c.

i świadczyło o tym, że wnioskodawca władał całą nieruchomością w imieniu

pozostałych współuprawnionych, a nie jako posiadacz samoistny.

W oparciu o powyższe uczestniczka wnosiła o uchylenie zaskarżonego

postanowienia oraz postanowienia Sądu pierwszej instancji i przekazanie sprawy

temu

Sądowi

do

ponownego

rozpoznania

i

rozstrzygnięcia

o

kosztach

postępowania kasacyjnego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Odnosząc się na wstępie do zarzutów procesowych trzeba przede

wszystkim stwierdzić, że już w wytycznych całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego

z dnia 15 grudnia 1969 r. III CZP 12/69 (OSNC z 1970 r., nr 3, poz. 39) stwierdzone

zostało, że zgodnie z art. 685 k.p.c. w postępowaniu o dział spadku sąd prowadzi

również postępowanie o zasiedzenie, jeżeli spadkobierca twierdzi, że nabył przez

zasiedzenie spadkowe gospodarstwo rolne (udziały pozostałych spadkobierców).

Obowiązkiem sądu w postępowaniu działowym jest ustalenie składu i wartości

spadku (art. 684 k.p.c.), a zatem powinien on ustalić, czy w skład spadku wchodzi

gospodarstwo rolne, którego zasiedzenie zgłosił jeden ze spadkobierców. Z chwilą

wszczęcia postępowania działowego taki wniosek może być rozpoznany tylko

w tym postępowaniu, a jeżeli jest to sporne między spadkobiercami, sąd działowy

powinien rozstrzygnąć o tym w postanowieniu wstępnym. Rozstrzyganie w tym

przedmiocie jest zatem obowiązkiem sądu działowego i bez wątpienia nie narusza

art. 618 § 1 w zw. z art. 688 k.p.c., jak zarzuca skarżący.

Nie jest także uzasadniony zarzut naruszenia art. 384 ani art. 386 § 6 k.p.c.

Zarówno

kwestia

obowiązywania

zakazu

reformationis

in

peius

w postępowaniu nieprocesowym, jak i kwestia obowiązywania tego zakazu przy

ponownym rozpoznaniu sprawy przez sąd pierwszej instancji budzi kontrowersje

w doktrynie i orzecznictwie. Przeważa jednak pogląd, że w postępowaniu

nieprocesowym zakaz orzekania na niekorzyść uczestnika wnoszącego środek

odwoławczy obowiązuje jedynie w sprawach, w których sąd nie musi z urzędu

ustalać stosunku prawnego lub prawa. W sprawach o dział spadku, w których sąd

z urzędu ustala skład i wartość spadku, zakaz ten nie obowiązuje i sąd drugiej

instancji powinien uchylić w całości zaskarżone orzeczenie, jeżeli przedmiot

zaskarżenia jest integralnie związany z inną częścią lub całością orzeczenia

(porównaj między innymi orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 17 września 1999 r.

I CKN 379/98, OSNC z 2000 r., nr 3, poz. 59, z dnia 11 marca 1977 r. III CZP 7/77,

OSNCP z 1977 r., nr 11, poz. 205 i z dnia 28 marca 2003 r. IV CKN 1961/00, nie

publ.). Jednocześnie w doktrynie przeważa pogląd, że zakaz reformationis in peius

obowiązuje także w postępowaniu działowym w sprawach określonych w art. 618 §

1 k.p.c., które mogłyby być rozstrzygane w procesie, gdyby nie toczyło się

postępowanie działowe i w których zakaz ten ma zastosowanie zarówno wówczas,

gdy są rozpoznawane w procesie, jak i w postępowaniu nieprocesowym.

Zagadnienie,

czy

omawiany

zakaz

ma

zastosowanie

w

sprawach

o zasiedzenie jest sporne. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 18 listopada

1997 r. II CKN 462/97 (nie publ.) stwierdził, że zakaz ten w takich sprawach nie

obowiązuje. Wskazał, że zgodnie z uchwałą całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego

z dnia 26 października 1973 r. III CZP 13/73 (OSNCP z 1974 r., poz. 144) nie

obowiązuje on w sprawach o stwierdzenie nabycia spadku, do których sprawy

o zasiedzenie są bardzo podobne, a art. 610 § 1 zd. pierwsze k.p.c. nakazuje

odpowiednie stosowanie do orzeczenia o zasiedzeniu przepisów o stwierdzeniu

nabycia spadku. Zasiedzenie sąd stwierdza na rzecz tej osoby, która - stosownie

do wyników postępowania - nabyła własność nieruchomości przez zasiedzenie,

choćby była nią osoba inna, niż wskazana we wniosku. Działa zatem z urzędu,

niezależnie od wniosku i w postępowaniu odwoławczym nie jest związany zakazem

reformationis in peius.

W doktrynie i orzecznictwie przeważa też stanowisko, że omawiany zakaz

nie obowiązuje w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji toczącym się po

uchyleniu orzeczenia i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania, co

oznacza, że w takim postępowaniu strona przeciwna, która nie zaskarżyła

poprzedniego orzeczenia, może rozszerzyć lub zmienić swoje żądanie, a sąd

rozpoznając je może orzec na niekorzyść strony, której środek odwoławczy

spowodował uchylenie poprzedniego wyroku sądu pierwszej instancji (porównaj

między innymi uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 1978 r. III PZP

11/78, OSPiKA z 1979 r., nr 6, poz. 100 oraz wyrok z dnia 27 stycznia 1960 r. 3CR

916/59, nie publ.). Pogląd ten należy podzielić bowiem przepis art. 384 k.p.c.

odnoszący się tylko do orzekania przez sąd drugiej instancji i mający charakter

wyjątku, nie może być wykładany w sposób rozszerzający i stosowany

w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, po uchyleniu jego poprzedniego

orzeczenia.

Niezależnie od powyższych rozważań, które prowadzą do wniosku, że

w rozpoznawanej sprawie omawiany zakaz nie miał zastosowania, trzeba

stwierdzić, że nie doszło w niej nawet do sytuacji, w której kwestię tę należało

rozważać. Niewątpliwie bowiem Sąd Okręgowy, w wyniku apelacji uczestniczki,

postanowieniem z dnia 4 marca 2004 r. prawomocnie rozstrzygnął, zgodnie z jej

stanowiskiem, o bezzasadności wniosku K. A. o stwierdzenie nabycia własności

spornego gospodarstwa w trybie ustawy z dnia 4 listopada 1971 r. o uregulowaniu

własności gospodarstw rolnych. Było to zatem orzeczenie na korzyść uczestniczki.

Podobnie, na jej korzyść, Sąd Okręgowy uchylił orzeczenie Sądu pierwszej instancji

oddalające

wniosek

uczestniczki

o

stwierdzenie

zasiedzenia

spornego

gospodarstwa przez spadkodawców z dniem 9 lipca 1948 r. i przekazał w tym

zakresie sprawę do ponownego rozpoznania. Po ponownym rozpoznaniu sprawy

Sąd Rejonowy orzekł zgodnie z tym wnioskiem uczestniczki. Tyle tylko, że ogólny

wynik postępowania nie był zgodny z jej stanowiskiem, bowiem w trakcie

ponownego rozpoznania sprawy przez Sąd pierwszej instancji wnioskodawca

zgłosił ponownie wniosek o stwierdzenie zasiedzenia z dniem 28 kwietnia 1989 r.

przez niego i jego żonę udziału spadkowego uczestniczki w tej nieruchomości i

wniosek ten został ostatecznie uwzględniony. Wnioskodawca miał prawo zgłosić

taki wniosek po uchyleniu orzeczenia i ponownym rozpoznawaniu sprawy o dział

spadku, w której nieustalone było, czy zgłoszona do działu nieruchomość w ogóle

stanowiła własność spadkodawców, a sporna była kwestia, czy wnioskodawca i

jego żona nabyli przez zasiedzenie udział spadkowy uczestniczki w tej

nieruchomości. Ta ostatnia kwestia, mimo że zgłoszona przez wnioskodawcę już

znacznie wcześniej, nie była przedmiotem ostatecznego rozstrzygnięcia sądu, który

prawomocnie oddalił jedynie żądanie ustalenia nabycia przez wnioskodawcę i jego

żonę własności spadkowej nieruchomości w trybie ustawy o uregulowaniu

własności gospodarstw rolnych, co nie jest tożsame z rozstrzygnięciem o

zasiedzeniu. Z tych względów Sąd Rejonowy, a następnie Okręgowy, miał

obowiązek rozstrzygnąć ponownie zgłoszony wniosek K. i M. małżonków A. o

zasiedzenie, a uwzględniając go nie naruszył art. 384 k.p.c.

Nie doszło też do naruszenia przez Sąd Rejonowy przy ponownym

rozpoznaniu sprawy art. 386 § 6 k.p.c., co słusznie stwierdził Sąd Okręgowy

rozpoznając apelację uczestniczki. Związanie Sądu pierwszej instancji oceną

prawną i wskazaniami co do dalszego postępowania wyrażonymi w uzasadnieniu

wyroku sądu drugiej instancji uchylającym poprzedni wyrok i przekazującym sprawę

do ponownego rozpoznania nie oznacza pozbawienia sądu pierwszej instancji przy

ponownym

rozpoznaniu

sprawy możliwości przeprowadzenia

postępowania

dowodowego, w zakresie, jaki uzna za konieczny, w celu rozstrzygnięcia sprawy

zgodnie w wytycznymi i stanowiskiem Sądu drugiej instancji. Innymi słowy przy

ponownym rozpoznaniu sprawy sąd jest związany oceną prawną i wskazaniami co

do dalszego postępowania, w rozumieniu kierunku, w jakim powinno się ono

toczyć. Wiążące wytyczne mogą również dotyczyć konieczności przeprowadzenia

czy oceny określonych dowodów, nie oznacza to jednak, że Sąd pierwszej instancji

przy ponownym rozpoznaniu sprawy nie może przeprowadzić lub ocenić żadnych

innych dowodów. Ma on bowiem w tym zakresie pełną swobodę, a wytyczne Sądu

odwoławczego wskazują jedynie minimum tego, co powinien uczynić przy

ponownym

rozpoznaniu

sprawy.

Zmiana

stanowisk

stron

i

konieczność

rozstrzygnięcia nowych żądań może w ogóle uczynić nieaktualnymi wskazania

Sądu odwoławczego.

Sąd Rejonowy nie naruszył więc wskazań Sądu Okręgowego zawartych

w uzasadnieniu postanowienia z dnia 4 marca 2004 r. przeprowadzając przy

ponownym rozpoznaniu sprawy dowody zgłoszone na okoliczność zasiedzenia

spornego gospodarstwa rolnego zarówno przez spadkodawców, jak i później przez

wnioskodawcę i jego żonę. Dopuszczalność przeprowadzenia tych dowodów co do

zasiedzenia przez spadkodawców wynikała z przedstawionego wyżej charakteru

związania wskazaniami sądu odwoławczego, a dowodów na okoliczność

zasiedzenia przez wnioskodawcę i jego żonę, ze zmiany sytuacji procesowej

w wyniku zgłoszenia nowego wniosku w tym przedmiocie.

Nie są również uzasadnione zarzuty procesowe i materialnoprawne

odnoszące się do ustaleń i oceny Sądów co do charakteru posiadania przez

wnioskodawcę i jego żonę udziału spadkowego uczestniczki w przedmiotowym

gospodarstwie.

Jak wskazał Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 18 września 2003 r. I CK

74/02 (nie publ.) na korzyść osoby faktycznie władającej rzeczą przemawia

domniemanie z art. 339 k.c., że osoba taka jest posiadaczem samoistnym i to

właściciel, przeciwko któremu biegnie zasiedzenie powinien domniemanie to obalić

wykazując istnienie okoliczności wskazujących, że posiadacz był posiadaczem

zależnym. Słusznie Sądy obu instancji uznały, że uczestniczka nie obaliła tego

domniemania. W szczególności nie niweczy samoistności posiadania fakt, że już po

upływie

okresu

zasiedzenia,

posiadacz

całej

nieruchomości,

będący

współspadkobiercą występuje o dział spadku i jako jedną z możliwości działu

wskazuje podział nieruchomości między jego i drugiego spadkobiercę. Jak bowiem

słusznie stwierdził Sąd Najwyższy między innymi w orzeczeniach z dnia

18 września 2003 r. I C 74/02 (nie publ.) oraz z dnia 28 kwietnia 1999 r. I CKN

430/98 (OSNC z 1999 r. nr 11, poz. 198) świadomość posiadacza, że kto inny jest

właścicielem i próba uregulowania przezeń własności nieruchomości na swoją

rzecz, świadczy jedynie o złej wierze posiadacza, ale nie obala zawartego w art.

339 k.c. domniemania samoistności posiadania. Posiadacz może nie mieć

świadomości, że upłynął już okres zasiedzenia i podejmować próby innego

uregulowania na swoją rzecz własności nieruchomości, co nie świadczy o tym, że

jego władanie nieruchomością nie miało charakteru władania

z zamiarem

posiadania jej dla siebie. Wprawdzie rację ma skarżący, że w przypadku

dziedziczenia gospodarstwa rolnego przez kilku spadkobierców, spadkobierca

władający całą nieruchomością czyni to zazwyczaj w imieniu własnym i pozostałych

spadkobierców, ale inaczej jest wówczas, gdy w jednoznaczny sposób od początku

uważa się za samoistnego posiadacza całej nieruchomości i objawia to od chwili

otwarcia spadku. Taka sytuacja miała miejsce w rozpoznawanej sprawie, w której

nawet z zeznań uczestniczki wynikało, że wnioskodawca, przy świadomości, iż

posiadane przezeń gospodarstwo rolne należy do spadku po rodzicach, od chwili

ich śmierci objawiał zdecydowaną wolę posiadania całego gospodarstwa wyłącznie

dla siebie uznając, że skoro rodzeństwo otrzymało za życia rodziców inne

gospodarstwa rolne i tylko on wraz z rodzicami pozostał w spornym gospodarstwo

i je uprawiał, rodzeństwu nie należy się żaden w nim udział. Ustalone okoliczności

sprawy pozwalają uznać, że wnioskodawca co najmniej od chwili otwarcia spadku

po matce wyraźnie objawiał wolę i zamiar posiadania całej nieruchomości

wyłącznie dla siebie, a więc władał także udziałem spadkowym uczestniczki nie

w jej imieniu, ale w imieniu własnym, co świadczy o posiadaniu samoistnym także

tego udziału, zgodnie z domniemaniem z art. 339 k.c. Jak wskazano wyżej, na taką

ocenę charakteru posiadania wnioskodawcy nie ma wpływu stanowisko jakie

zajmował we wniosku o dział spadku złożonym już po upływie okresu zasiedzenia

prowadzącego do nabycia przezeń własności udziału spadkowego uczestniczki

w tym gospodarstwie.

Biorąc wszystko to pod uwagę Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814 k.p.c.

oddalił skargę kasacyjną jako nieuzasadnioną.

kg