I CKN 831/98 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedwniesione przez S. G. o rozwiązanie związku małżeńskiego z winy męża P. G.. dzieci. Gospodarstwo rolne będące ich własnością przekazali w 1985 r. za rentę
Legislator headnote
AI generatedI CKN 831/98 · Sąd Najwyższy: wniesione przez S. G. o rozwiązanie związku małżeńskiego z winy męża P. G.. dzieci. Gospodarstwo rolne będące ich własnością przekazali w 1985 r. za rentę
Full text
Sygn. akt I CKN 831/98
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 17 października 2000 r.
Sąd Najwyższy Izba Cywilna
w składzie następującym:
Przewodniczący: SSN – Tadeusz Żyznowski
Sędziowie:
SN – Gerard Bieniek (spraw.)
SN – Barbara Myszka
Protokolant: Beata Rogalska
po rozpoznaniu w dniu 17 października 2000 r.
na rozprawie sprawy
z powództwa S. G.
przeciwko P. G.
o rozwód
na skutek kasacji powódki
od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]
z dnia 15 stycznia 1998 r., sygn. akt I ACa […]
oddala kasację.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 7.05.1997 r. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo
wniesione przez S. G. o rozwiązanie związku małżeńskiego z winy męża P. G..
Ustalono, że strony zawarły związek małżeński w 1959 r. Nie mają własnych
dzieci. Gospodarstwo rolne będące ich własnością przekazali w 1985 r. za rentę
kuzynowi pozwanego P. G.. Z tym kuzynem strony wspólnie gospodarowały
do lata 1994 r. Wówczas doszło do nieporozumienia między powódką S. G.
a kuzynem pozwanego. Nastąpiło to w czasie przygotowań do wesela.
W następnych tygodniach atmosfera między powódką a kuzynem była napięta
i w trakcie kolejnej wymiany zdań kuzyn pozwanego uderzył powódkę.
Wówczas powódka odeszła od pozwanego. Ustalono, iż nie ma dowodów na to,
aby pozwany widział to zajście i aby nie bronił żony. Powódka zamieszkała
u św. S.. Pożycie fizyczne ustało z końcem 1994 r. i od tamtej pory strony
nie prowadzą wspólnego gospodarstwa.
W ocenie sądu I instancji brak podstaw do przyjęcia – w okolicznościach
sprawy – aby nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego.
Małżeństwo stron do jesieni 1994 r. trwało ponad 35 lat, a
powódka żal
i pretensje jakie ma do kuzyna, przenosi na męża. Ocenę tę podzielił
Sąd Apelacyjny, który wyrokiem z dnia 15.01.1998 r. oddalił apelację powódki.
Wyrok ten powódka zaskarżyła kasacją. Jako podstawy kasacyjne wskazała:
naruszenie prawa materialnego tj. art. 56 § 1 kro przez błędną wykładnię
i niewłaściwe zastosowanie oraz naruszenie przepisów postępowania tj. art. 233
§ 1 kpc, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wskazując na to
wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi
Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
W pierwszej kolejności należy rozważyć zarzut naruszenia przepisów
postępowania, co mogło mieć istotny wpływ na wyniki sprawy. Wnoszący
kasację podnosząc ten zarzut wskazuje, że sąd II instancji naruszył art. 233 § 1
kpc, gdyż nie ocenił wszechstronnie zebranego materiału dowodowego.
Tak sformułowany zarzut trudno uznać za uzasadniony. Przede wszystkim
należy zauważyć, że sąd II instancji
nie stosuje wprost art. 233 § 1 kpc,
a jedynie – przy braku uzupełnienia materiału dowodowego w instancji
apelacyjnej – dokonuje kontroli oceny wiarygodności dowodów dokonanej
przez sąd I instancji. Owa kontrola polega na zbadaniu, czy sąd I instancji nie
przekroczył granic swobodnej oceny dowodów. Ocena dowodów może być
przedmiotem kontroli kasacyjnej, jednakże Sąd Najwyższy władny jest
ją podważyć tylko wówczas, gdyby – w świetle dyrektyw płynących z art. 233
§ 1 kpc okazała się rażąco wadliwa lub w sposób oczywisty błędna. Jak to
wielokrotnie zaś podkreślił Sąd Najwyższy, ogólnikowa polemika z prawidłową
sędziowską oceną materiału dowodowego, nie stanowi uzasadnionej podstawy
kasacji (np. wyrok SN z 14.02.1997 r. II CKN 705/97, OSNC 1998, nr 12, poz.
214).
W niniejszej sprawie, sąd II instancji nie uzupełniał postępowania
dowodowego, orzekając na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego
przez sąd I instancji (art. 382 kpc). Stwierdził przy tym, że przy stosowaniu
art. 233 § 1 kpc sąd I instancji nie przekroczył granic swobodnej oceny
dowodów, zaś w kasacji nie zarzucono, aby sąd II instancji akceptował tę ocenę
mimo, iż była ona rażąca wadliwa lub w sposób oczywisty błędna. Z tego
względu nie można uznać za usprawiedliwiony zarzut naruszenie przepisów
postępowania.
Nie znajduje też uzasadnienia zarzut naruszenia art. 56 § 1 kro.
Istota sprowadza się do tego, iż w ustalonym stanie faktycznym nie sposób
uznać, aby przepis ten był niewłaściwie zastosowany (kasacja nie precyzuje,
czy chodzi
o
niewłaściwe
zastosowanie,
czy
o
błędną
wykładnię).
W szczególności trafnie przyjęto, iż między stronami nie nastąpił trwały
i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego. Nie sposób pominąć faktu, że strony
były małżeństwem od 38 lat, zaś – na dzień orzekania – czas rozejścia się
wynosił 3 lata. Nie można też pominąć faktu, iż konflikt między K. a powódką
nie
oznacza
tym
samym,
iż
Przeciwnie, w istocie
a co ważniejsze
iż
istnieje
konflikt
między
małżonkami,
ustała
wszelka
więź
między
małżonkami.
drobne
nieporozumienia
między
małżonkami
nigdy nie przerodzily się w ostry i poważny konflikt, który mógłby przekreślić
38-letnie wspólne pożycie. Doświadczenie życiowe wskazuje, że nawet 3-letnie
rozstanie się małżonków, liczących powyżej 70 lat, po wspólnym przeżyciu
38 lat, nie zawsze nosi cechy trwałego i zupełnego rozkładu, tym bardziej –
jeśli uwzględni się okoliczności i przyczyny rozstania. Reasumując, nie można
w okolicznościach sprawy podzielić zarzutu, iż nastąpiło naruszenie art. 56
§ 1 kro. Z tych względów, na podstawie art. 39312 kpc, w brzmieniu
sprzed 1.07.2000 r., kasację należało oddalić.
aw
db