I CKN 522/97 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generated1993 r. o solidarne zasądzenie od J. K. i A. L. kwoty 660.264.000 starych zł budowy. Jednocześnie § 1 postanawiał, że umowa ta stanowi integralną część bliżej nie określonej - umowy notarialnej, zaś § 7, że termin realizacji budowy
Legislator headnote
AI generatedart. 405 k.c, art. 628 § 1 k.c, art. 385 § 1 k.p.c, art. 369 pkt 5 k.p.c, art. 499 k.c, art. 498 § 2 k.c; I CKN 522/97 · Sąd Najwyższy: 1993 r. o solidarne zasądzenie od J. K. i A. L. kwoty 660.264.000 starych zł budowy. Jednocześnie § 1 postanawiał, że umowa ta stanowi integralną część bliżej nie określonej - umowy notarialnej, zaś § 7, że termin realizacji budowy
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedCited Case Law
AI generatedFull text
Sygn. akt I CKN 522/97
W Y R O K
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 12 marca 1998 r.
Sąd Najwyższy Izba Cywilna
w składzie następującym:
Przewodniczący SSN - F. Barczewska
Sędziowie
SN - B. Myszka
SN -
K. Zawada (spraw.)
Protokolant: J. Sawczenko
po rozpoznaniu w dniu 26 lutego 1998 r.
na rozprawie
sprawy z powództwa […] „T.” - spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W.
w likwidacji
przeciwko J. K. i A. L.
o zapłatę
na skutek kasacji pozwanej J. K.
od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]
z dnia 20 grudnia 1996 r., sygn. akt I ACr […]
uchyla zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Wojewódzkiego w W.
z dnia 29 lutego 1996 r., sygn. akt I C […], w części
uwzględniającej powództwo i orzekającej o kosztach procesu
(pkt 1,
4, 5 i 6) i sprawę w tym zakresie przekazuje Sądowi
Wojewódzkiemu w W. do ponownego rozpoznania, pozostawiając
temu sądowi orzeczenie o kosztach postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
[…] T. Spółka z o.o. w W. - w likwidacji wniosło w pozwie z 13 sierpnia
1993 r. o solidarne zasądzenie od J. K. i A. L. kwoty 660.264.000 starych zł
„tytułem
zwrotu
poniesionych
nakładów
na
wybudowanie
domu
jednorodzinnego przy ul. L. nr […] w W., z ustawowymi odsetkami od 15 maja
1993 r.
U podstaw żądania pozwu leżą zdarzenia, którym początek dały dwie
umowy zawarte przez stronę powodową: jedna - z J. K., a druga - z A. L.
(noszącą wówczas nazwisko K.-M.), córką J. K..
W umowie z J. K., zawartej 9 sierpnia 1989 r. w formie pisemnej, strona
powodowa zobowiązała się do wybudowania domu jednorodzinnego, według
projektu typowego […], na działce przy ul. L. nr […] w W.. Według § 4
tej umowy, obowiązki J. K. (właścicielki działki przy ul. L. […])
sprowadzały się do: udostępnienia terenu, dostarczenia projektu technicznego
wraz z adaptacją oraz przekazania pozwolenia na budowę wraz z dziennikiem
budowy. Jednocześnie § 1 postanawiał, że umowa ta stanowi integralną część bliżej nie określonej - umowy notarialnej, zaś § 7, że termin realizacji budowy
wynosi dwanaście miesięcy licząc od chwili przekazania placu budowy, a § 8, iż
wykonawca zgłosi inwestorowi gotowość odbioru inwestycji na piśmie.
W aneksie do tej umowy z 19 października 1990 r., podpisanym z jednej strony
przez prezesa zarządu Spółki, a z drugiej strony przez A. L. - bez zaznaczenia,
że działa ona w imieniu matki, postanowiono, iż „termin oddania do użytku
domu (...) przesuwa się na dzień 30 sierpnia 1991 r., ze względu
na niedotrzymanie pierwszego terminu; aneks nakładał także na Spółkę T.
obowiązek zapłaty kar umownych za zwłokę i wady przedmiotu świadczenia.
Natomiast umowa z A. L., zawarta 11 sierpnia 1989 r. w formie aktu
notarialnego, nazwana „warunkową umową sprzedaży”, zastrzegała, że A. L.
sprzedaje swój udział, wynoszący 2/3, we współwłasności nieruchomości
przy ul. W. nr […] w W. Spółce T., pod warunkiem wybudowania przez Spółkę
z własnych materiałów, na zasadach bliżej określonych w umowie z 9 sierpnia
1989 r., domu mieszkalnego na działce przy ul. L. nr […] w W..
Jednocześnie § 4 umowy stanowił, że A. L. nie będzie ponosić żadnych kosztów
związanych z budową domu na działce przy ul. L. nr […]; ekwiwalentem
za świadczenia Spółki T. będzie wyłącznie przeniesienie przez A. L. na Spółkę
wskazanego wyżej udziału we współwłasności nieruchomości. Aneksem do tej
umowy z 19 października 1990 r. sporządzonym w formie aktu notarialnego
„ustalono termin realizacji warunków określonych w akcie notarialnym
z 11 sierpnia 1989 r.” na 31 sierpnia 1991 r.
Jest niesporne, że strona powodowa nie ukończyła budowy domu
przy ul. L. nr […] przed końcem sierpnia 1991 r. Prowadzone przez nią prace
budowlane trwały do września 1992 r, kiedy to zaniechała ich, nie kończąc
w całości budynku. Niedługo potem, bo w listopadzie została postawiona w stan
likwidacji. W tej sytuacji, w październiku 1992 r. pozwane podjęły prace mające
na celu dokończenie budowy. Prace te polegały na: wstawieniu drzwi i podług,
podłączeniu instalacji elektrycznej, uzupełnieniu instalacji wodnej, założeniu
boazerii, wymalowaniu budynku wewnątrz i zewnątrz, ogrodzeniu posesji,
pracach blacharskich. Najpierw, w listopadzie 1992 r., w budynku zamieszkał
mąż A. L., a od stycznia 1993 r. także J. K.. Dnia 15 czerwca 1992 r. A. L. i jej
mąż pożyczyli stronie powodowej, będącej wówczas już w trudnej sytuacji
finansowej, 30.000.000 starych zł, z przeznaczeniem na zakup materiałów
niezbędnych do wykończenia budynku. Pożyczka ta nie została zwrócona. Od
października
1992
r.
strona
pozwana
zajmuje
także
jeden
pokój
w nieruchomości A. L., za który od stycznia 1993 r. nie płaci czynszu;
dokument dotyczący najmu tego lokalu, jako wynajmującego wskazuje J. K.,
lecz nie jest przez nią w tym charakterze podpisany. W dniu 28 kwietnia 1993 r.
J.
K. otrzymała
od
strony
powodowej
rachunek
za
nakłady
poniesione przy budowie domu położonego przy ul. L. […] na kwotę
660.264.000 starych zł. W piśmie z 19 lipca 1993 r. skierowanym do powódki
J. K. przypomniała, że umowy jej i córki z 1989 r. i 1990 r. jako wynagrodzenie
za
wzniesienie
budynku
przewidywały
nie
zapłatę
gotówki,
lecz
przeniesienie przez córkę udziału we współwłasności nieruchomości położonej
przy ul. W. […] - róg O. […], i wynagrodzenie w tej formie, w odpowiednio
zmniejszonym zakresie, z uwagi na niewykonanie całości prac przez stronę
powodową, są one nadal gotowe uiścić. Co się zaś tyczy propozycji strony
powodowej, zapłacenia wynagrodzenia gotówką - to za realną kwotę, którą
mogłaby ona uiścić, uznała 250.000.000 starych zł, płatne w ciągu miesiąca,
i 50.000.000 starych zł, płatne w ratach do 31 grudnia 1993 r.
Sąd Wojewódzki w W. wyrokiem z 22 marca 1994 r. oddalił powództwo.
W ocenie tego sądu, porozumienia stron z 9 i 11 sierpnia 1989 r. stanowiły
integralną całość, tworzącą umowę o dzieło, zawartą przez powodową Spółkę
w rzeczywistości jedynie z A. L.; J. K. umowę tę tylko sygnowała, jako
właścicielka działki przy ul. L. […]. Skoro według wspomnianej umowy
wynagrodzenie za wybudowanie domu miało polegać na przeniesieniu na stronę
powodową oznaczonego udziału we współwłasności nieruchomości, strona
powodowa nie mogła żądać czego innego.
Sąd Apelacyjny w […] orzeczeniem z 17 listopada 1994 r. wydanym
na skutek rewizji strony powodowej uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego
z 22 marca 1994 r. Przekazując sprawę temu sądowi do ponownego rozpoznania
zalecił mu, aby zbadał, czy powództwo nie jest uzasadnione w świetle
zmodyfikowanej treści umowy stron, ukształtowanej w następstwie takich
aktów, jak: pismo J. K. z 19 lipca 1993 r. do strony powodowej,
przejęcie budynku przez pozwane, dokończenie w nim prac oraz zamieszkanie.
A jeśli brak podstaw do przyjęcia wspomnianej modyfikacji umowy stron - aby
nadto
rozważył
zasadność
powództwa
na
podstawie
przepisów
o bezpodstawnym wzbogaceniu.
Wyrokiem z 29 lutego 1996 r. wydanym po ponownym rozpoznaniu
sprawy Sąd Wojewódzki zasądził od J. K. 55.047,34 nowych zł, z ustawowymi
odsetkami od 15 maja 1993 r. do dnia zapłaty; w pozostałej zaś części
powództwo w odniesieniu do niej oddalił, jak też oddalił w całości powództwo
względem A. L.. Zdaniem tego sądu, zachowania stron mające miejsce
w okresie od września 1992 r. pozwalają przyjąć, że zarówno powódka,
jak i pozwane odstąpiły
od
pierwotnie
zawartych
umów
-
natomiast
nie uprawniają one do wniosku o dokonaniu przez strony modyfikacji treści
zawartych pierwotnie umów. W tej sytuacji uzasadnione było zasądzenie
wymienionej kwoty od J. K. na podstawie przepisów o bezpodstawnym
wzbogaceniu. Wysokość zasądzonej kwoty Sąd Wojewódzki ustalił opierając
się na opinii biegłej A. S.. Kwota ta wyraża wartość korzyści uzyskanej
przez J. K., jako właścicielkę działki przy ul. L. nr […], kosztem strony
powodowej, według cen z września 1992 r. Zasądzenie odsetek od 15 maja 1993
r. opierało się na założeniu, że najpóźniej w tym terminie J. K. winna zapłacić
otrzymany 28 kwietnia 1993 r. od strony powodowej rachunek.
Wyrokiem z 20 grudnia 1996 r. Sąd Apelacyjny w […] oddalił rewizję
J. K., skarżącą wyrok Sądu Wojewódzkiego z 29 lutego 1996 r. w części
uwzględniającej w stosunku do niej powództwo. Sąd Apelacyjny uznał
w szczególności
za
nieuzasadniony
zarzut
naruszenia
art.
k.c.,
przez uwzględnienie wzbogacenia z innej chwili niż chwila orzekania
i zasądzenie
odsetek
za
okres
poprzedzający
dzień
orzekania.
Jednocześnie jednak Sąd Apelacyjny nie podzielił stanowiska sądu pierwszej
instancji co do tego, że
umowy między stronami nie uległy modyfikacji,
a możliwość dochodzenia zapłaty przez stronę powodową istnieje jedynie
na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Według Sądu
Apelacyjnego, zawarta przez A. L. umowa sprzedaży nie doszła do skutku,
wobec nie ziszczenia się warunku. Tym samym odpadła przyczyna, dla której
strona powodowa świadczyła na rzecz J. K.. Jest to istotna okoliczność rzutująca
na ocenę umowy pomiędzy powódką a J. K.. Otóż należy przyjąć, iż wobec nie
dojścia do skutku umowy z A. L., powodowa spółka i J. K. dokonały
modyfikacji swej umowy przez ustalenie, że wynagrodzenie za wykonane prace
budowlane
nastąpi
w
pieniądzu;
jakkolwiek
w
wysokości
przez
nie nieoznaczonej. Do umowy tej ma zastosowanie art. 647 w zw. z art. 628
§ 1 k.c.; w szczególności stosuje się doń zd. 2 ostatnio wymienionego przepisu.
Także zatem te przepisy, oprócz art. 405 k.c., uzasadniają - zdaniem Sądu
Apelacyjnego - żądanie zasądzone wyrokiem sądu pierwszej instancji.
Ponadto Sąd Apelacyjny uznał za niemożliwe uwzględnienie zgłoszonego przez
pełnomocnika J. K. na rozprawie w dniu 20 grudnia 1996 r. zarzutu potrącenia
wierzytelności nabytych przez J. K. od córki i jej męża na podstawie umowy
przelewu zawartej 1 października 1996 r. Jego zdaniem sprzeciwiał się temu
art. 385 § 1 k.p.c. w brzmieniu sprzed 1 lipca 1996 r.
Podstawami kasacji J. K. od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 20 grudnia
1996 r. są: naruszenie art. 89 § 2 w zw. z art. 158 § 1 i 2, art. 5 w zw. art. 212,
art. 321 § 1, art. 328 § 2 i art. 385 § 2 zd. 2 k.p.c w brzmieniu obowiązującym
przed 1 lipca 1996 r., jak też nieważność postępowania z mocy art. 369 pkt 5
k.p.c. w brzmieniu sprzed 1 lipca 1996 r., oraz naruszenie art. 73- 75, art. 77, art.
499 i art. 628 § 1 k.c.
Sąd Najwyższy rozpoznając sprawę w granicach kasacji zważył, co
następuje:
Uzasadnione są sformułowane w kasacji zarzuty naruszenia art. 499 oraz
art. 628 § 1 k.c.
1. Zgodnie z art. 499 k.c. potrącenie następuje przez jednostronną
czynność prawną jednego z wzajemnych wierzycieli. Skutkiem tej czynności
jest wygaśnięcie wierzytelności obu stron do wysokości wierzytelności niższej
(art. 498 § 2 k.c.), z chwilą, kiedy potrącenie stało się możliwe (art. 499 zd. 2
k.c. w zw. z art. 498 § 1 k.c.)
Od czynności prawnej potrącenia, czyli zdarzenia prawa materialnego o
wskazanych wyżej skutkach, należy odróżnić zarzut potrącenia, czyli powołanie
się przez stronę w procesie na fakt dokonania potrącenia i wynikające stąd
skutki. Zarzut ten jest czynnością procesową.
Z wspomnianej odmienności czynności prawnej potrącenia (zdarzenia
prawa materialnego) i zarzutu potrącenia (czynności procesowej) wynikają,
według utrwalonego poglądu orzecznictwa oraz przeważającego obecnie nurtu
piśmiennictwa, następujące konsekwencje:
Wobec tego, że w świetle regulujących potrącenie przepisów prawa
materialnego jest obojętne, kiedy oświadczenie woli o potrąceniu zostanie
złożone, może ono nastąpić zarówno wtedy, gdy w odniesieniu do danych
wierzytelności nie toczy się jeszcze postępowanie sądowe, jak i wtedy, gdy się
ono już toczy. To zatem, że określona wierzytelność jest objęta postępowaniem
sądowym, nie wyklucza jej skutecznego potrącenia w jakiejkolwiek fazie tego
postępowania. Inaczej jest w odniesieniu do zarzutu potrącenia. Jako czynność
procesowa, polegająca na powołaniu się na pewien fakt i wynikające z niego
skutki prawne, podlega normom postępowania regulującym, do kiedy dane fakty
mogą być przytaczane. W stanie prawnym obowiązującym przed 1 lipca 1996 r.
- mającym z mocy art. 11 ust. 2 ustawy z 1 marca 1996 r. o zmianie Kodeksu
postępowania cywilnego ... (Dz. U. nr 43, poz. 189) zastosowanie w niniejszej
sprawie aż do zakończenia postępowaniu rewizyjnego - miarodajne w tym
zakresie były: art. 3 § 1, art. 217 § 1, art. 368 pkt 6 i art. 843 § 3 k.p.c. W
rezultacie, w stanie prawnym obowiązującym przed 1 lipca 1996 r. zarzut
potrącenia dokonanego przed wszczęciem postępowania lub w toku pierwszej
instancji mógł być skutecznie podniesiony tylko przed zamknięciem rozprawy w
pierwszej instancji; zarzut potrącenia dokonanego po zamknięciu rozprawy w
pierwszej instancji lub w toku drugiej instancji - tylko przed zamknięciem
rozprawy rewizyjnej; zarzut potrącenia dokonanego po powstaniu tytułu
egzekucyjnego - tylko w powództwie przeciwegzekucyjnym z art. 840 § 1 pkt 2
k.p.c. (por. uchw. SN z 30 listopada 1973 r., III CZP 73/73, OSN 1974/10, poz.
163; uchw. SN z 30 lipca 1974, III CZP 44/74, OSP 1975/11, poz. 237; uchw.
SN z 14 października 1993 r., III CZP 141/93, OSN 1994/5, poz. 102). Podobnie
(por. wyrok SN z 25 czerwca 1997 r., III CKN 116/97, OSN 1997/11, poz. 184)
-
jakkolwiek
z
pewnymi
modyfikacjami,
wiążącymi
się
z
nowym
ukształtowaniem środków odwoławczych - rzecz się ma w świetle obecnie
obowiązujących w tym względzie przepisów postępowania (art. 3, art. 217 § 1,
art. 381, art. 3931 k.p.c., art. 843 § 3 k.p.c.). Zarzut potrącenia dokonanego przed
wszczęciem postępowania lub w toku pierwszej instancji może być podniesiony
w zasadzie tylko przed zamknięciem rozprawy w pierwszej instancji; wprawdzie
art. 381 k.p.c. nie wyklucza dopuszczalności podniesienia zarzutu potrącenia
dokonanego przed wszczęciem postępowania lub w toku pierwszej instancji
także w postępowaniu apelacyjnym - jednakże fakt potrącenia dokonanego w
tym czasie wolno sądowi apelacyjnemu pominąć, z uwagi na możliwość jego
powołania w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji. Zarzut potrącenia
dokonanego po zamknięciu rozprawy w pierwszej instancji lub w toku drugiej
instancji może być skutecznie podniesiony tylko przed zamknięciem rozprawy
apelacyjnej; z uwagi na to, że podstawy kasacji może stanowić tylko naruszenie
prawa, w postępowaniu kasacyjnym niedopuszczalne jest podniesienie nawet
zarzutu potrącenia dokonanego w toku tego postępowania (por. wyrok SN z 10
czerwca 1997 r., II CKN 180/97, OSN 1997/12, poz. 202, sprost. OSN 1998/1,
s. 105. Zarzut potrącenia dokonanego po powstaniu tytułu egzekucyjnego może
być skutecznie podniesiony jedynie w powództwie przeciwegzekucyjnym z art.
840 § 1 pkt 2 k.p.c
Oświadczenie pełnomocnika J. K. na rozprawie rewizyjnej w dniu
20 grudnia 1996 r. zawierało w sobie zarówno czynność prawną potrącenia, jak i
nawiązujący do tej czynności procesowy zarzut potrącenia. Ponieważ zarzut ten
został podniesiony przed zamknięciem rozprawy rewizyjnej i dotyczył
potrącenia dokonanego w toku postępowania rewizyjnego, sąd drugiej instancji
powinien go, zgodnie z przedstawionym wyżej stanowiskiem judykatury i
piśmiennictwa, rozważyć, a zatem zbadać, czy wymienione w nim potrącenie
doszło do skutku, tj. czy przedstawiona do potrącenia wierzytelność istnieje w
zgłoszonym rozmiarze i zachodzą inne niezbędne przesłanki warunkujące
potrącenie (por. uchw. SN z 14 października 1993 r., III CZP 141/93, OSN
1994/5, poz. 102; wyrok SN z 25 czerwca 1997 r., III CKN 116/97, OSN
1997/11, poz. 184). Podstawę dla tej oceny winien stanowić stan faktyczny
ustalony w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji i ewentualnie dowody
przeprowadzone przez sąd rewizyjny stosownie do art. 385 § 2 k.p.c w
brzmieniu sprzed 1 lipca 1996 r.; żaden natomiast przepis art. 385 k.p.c. we
wspomnianym brzmieniu nie usprawiedliwiał pominięcia rozpatrywanego
zarzutu potrącenia, jako dotyczącego faktu nie podlegającego uwzględnieniu w
postępowaniu rewizyjnym.
2. Jak wynika z wcześniejszych uwag, Sąd Apelacyjny opierając się na
dokonanych w sprawie ustaleniach faktycznych przyjął istnienie między
powodową spółką a J. K. umowy zobowiązującej tę ostatnią do zapłaty
wynagrodzenia pieniężnego w nieustalonej wysokości i zakwalifikował tę
umowę - stosując do niej wprost art. 647 k.c. - jako umowę o roboty budowlane.
Kwalifikacja ta jest błędna. Do zawarcia umowy między Spółką T. a J. K.
doszło w 1989 r., a wtedy stronami umowy o roboty budowlane mogły być tylko
jednostki gospodarki uspołecznionej. Umowa między powodową spółką a J. K.
mogłaby zatem być jedynie umową o dzieło. Wtedy zaś art. 628 § 1 k.c i inne
przepisy o umowie o dzieło miałby do niej bezpośrednie zastosowanie, a nie jak przyjął Sąd Apelacyjny - jedynie w związku z przepisami dotyczącymi
umowy o roboty budowlane. Nie do przyjęcia jest także pogląd Sądu
Apelacyjnego, że zasądzona przez sąd pierwszej instancji zapłata ma podstawę
prawną zarówno w przepisach normujących umowę zawartą przez pozwaną, jak
i przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu. Oznaczałoby to dopuszczenie
zbiegu roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia z roszczeniem o
wykonanie wspomnianej umowy. Należy zaś podzielić pogląd wykluczający
konstruowanie roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (nienależnego
świadczenia) wewnątrz umownych stosunków zobowiązaniowych. Gdy więc w
danym wypadku stronie przysługuje wierzytelność wynikająca z umowy, może
ona dochodzić tylko tej wierzytelności. Dopuszczenie wówczas możliwości
dochodzenia zamiast tej wierzytelności roszczenia z tytułu bezpodstawnego
wzbogacenia podważałoby sens szczegółowych unormowań stosunków
obligacyjnych, uwzględniających ich specyfikę (por. wyrok SN z 31 stycznia
1969 r., II CR 530/68, OSN 1969/12, poz. 224, jak też uzasadnienie uchwały
SN z 27 kwietnia 1995 r., III CZP 46/95, OSN 1995/7-8, poz. 114). Należy przy
tym podkreślić daleko idące różnice, jakie wiążą się z oparciem rozstrzygnięcia
na jednej lub drugiej podstawie. Wbrew temu, co przyjął Sąd Apelacyjny,
zasądzeniu podlega zwrot aktualnego wzbogacenia, przez co w wypadkach, gdy
przedmiot świadczenia znajduje się w majątku wzbogaconego, należy rozumieć
zwrot wzbogacenia istniejącego w chwili wyrokowania (art. 409 w zw. z art.
316 k.p.c.- a także analogia do art. 363 § 2 k.c.); jakkolwiek w piśmiennictwie
i orzecznictwie wyrażane bywają także zapatrywania uznające tu za miarodajną
inną
chwilę:
bądź
wystąpienia
z
żądaniem
zwrotu
bezpodstawnego
wzbogacenia, bądź zaistnienie bezpodstawnego wzbogacenia. W świetle
art. 3581 § 1 k.c. zwrot bezpodstawnego wzbogacenia w pieniądzu nie jest
niewątpliwie świadczeniem pieniężnym sensu stricto, dlatego po wejściu
w życie wymienionego przepisu nie powinna już budzić żadnych wątpliwości jak trafnie podnosi się w piśmiennictwie - utrata aktualności dawniejszego
orzecznictwa (por. w szczególności uchw. SN (7) z 29 listopada 1952 r.,
C 1036/52, OSN 1955/III, poz. 49; wyrok z 16 maja 1977 r., I CR 83/77, OSN
1978/4, poz. 71; uchw. SN z 13 maja 1983 r., III CZP 18/83, OSNPG 1983/11,
poz. 36), zgodnie z którym, wobec braku w przepisach o bezpodstawnym
wzbogaceniu odpowiednika art. 363 § 2 k.c., wartość korzyści należało ustalać
według chwili uzyskania korzyści, a nie wyrokowania. Wobec zasady, że
zasądzeniu podlega wzbogacenie istniejące w chwili wyrokowania, również
odsetki z tytułu opóźnienia podlegają zasądzeniu od daty wyrokowania.
Natomiast w razie oparcia odpowiedzialności pozwanej na umowie, istotnego
znaczenia nabierałoby nie tylko określenie wysokości należnego od pozwanej
wynagrodzenia, lecz także chwili jego wymagalności - od tej bowiem chwili
należałyby się odsetki za opóźnienie. Rachunek, który J. K. otrzymała
28 kwietnia 1993 r. mógłby być brany pod uwagę przy ustalaniu tej chwili, ale
dopiero po wyjaśnieniu, że zawierał wszystkie dane pozwalające na kontrolę
merytoryczną i rachunkową zamieszczonego w nim rozliczenia (por. wyrok SN
z 27 lutego 1980 r., II CR 552/79, OSN 1980/195, poz. 195). Wymaga tego
zasada równorzędności stron stosunku cywilnoprawnego oraz norma art. 354 § 1
k.c. Należy przy tym zwrócić uwagę, że rozpoznawany spór toczy się pomiędzy
z jednej strony profesjonalistą, ogłaszającym swe usługi w prasie, który w
pewnej chwili zaniechał z przyczyn dotyczących jego osoby wykonywania
zawartej umowy, z drugiej zaś strony - konsumentem. Różnice, do jakich
prowadzi oparcie rozstrzygnięcia
na jednej lub drugiej podstawie prawnej,
wskazują na wyjątkową wagę prawidłowego określenia tej podstawy, czego Sąd
Apelacyjny nie uwzględnił, powołując się na art. 628 § 1 k.c. w zestawieniu z
takimi przepisami, które wykluczają jego prawidłowe zastosowanie.
Z przytoczonych powodów Sąd Najwyższy na mocy art. 39313 k.p.c.
orzekł, jak w sentencji .
aw
jb.