Legislator Case Law & Legislation
I CKN 482/00 AI generated

I CKN 482/00 · Sąd Najwyższy

Case Number I CKN 482/00
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

oddalił apelację wnioskodawczyni Krystyny M. od postanowienia Sądu Rejonowego aktu notarialnego. Sąd przyjął, że testament własnoręczny z dnia 27 września

Legislator headnote

AI generated

art. 946 k.c, art. 3931 pkt 1 k.p.c, art. 957 § 1 k.c, art. 926 § 2 k.c, art. 3931 pkt 2 k.p.c, art. 670 § 1 k.p.c; I CKN 482/00 · Sąd Najwyższy: od postanowienia Sądu Rejonowego aktu notarialnego. Sąd przyjął, że testament własnoręczny z dnia 27 września

Keywords

AI generated
art. 946 k.c art. 3931 pkt 1 k.p.c art. 957 § 1 k.c art. 926 § 2 k.c art. 3931 pkt 2 k.p.c art. 670 § 1 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 946 k.c
naruszenie art. 946 k.c. przez przyjęcie, że spadkodawca mógł skutecznie odwołać
art. 3931 pkt 1 k.p.c
Przystępując do oceny podstawy kasacyjnej z art. 3931 pkt 1 k.p.c., stwierdzić
art. 957 § 1 k.c
Zarzucił także naruszenie art. 957 § 1 k.c.
art. 926 § 2 k.c
zarzucił naruszenie art. 926 § 2 k.c.
art. 3931 pkt 2 k.p.c
W ramach podstawy przewidzianej w art. 3931 pkt 2 k.p.c.
art. 670 § 1 k.p.c
szczególności art. 670 § 1 k.p.c.” przez niedokonanie z urzędu wszystkich
art. 3933 k.p.c
podstaw kasacyjnych wynikającemu z art. 3933 k.p.c., przedmiotem oceny mogą
art. 3 k.p.c
do okoliczności sprawy i przedstawiania dowodów (art. 3 k.p.c.) oraz udowodnienia

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Postanowienie z dnia 8 stycznia 2002 r., I CKN 482/00

Skutki prawne odwołania testamentu i odwołania testamentu

odwołującego testament następują z chwilą otwarcia spadku, z tym że

odwołanie testamentu odwołującego nie przywraca skuteczności testamentu

pierwotnie odwołanego.

Sędzia SN Gerard Bieniek (przewodniczący)

Sędzia SN Barbara Myszka

Sędzia SSA Anna Owczarek (sprawozdawca)

Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku Krystyny M. przy uczestnictwie Dariusza

M., Tadeusza K. i Romana K. o stwierdzenie nabycia spadku, po rozpoznaniu w

Izbie Cywilnej w dniu 8 stycznia 2002 r., na rozprawie kasacji wnioskodawczyni

oraz uczestnika Dariusza M. od postanowienia Sądu Wojewódzkiego w

Tarnobrzegu z dnia 3 września 1998 r.

uchylił zaskarżone postanowienie i sprawę przekazał do ponownego

rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Tarnobrzegu, pozostawiając temu Sądowi

rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Postanowieniem z dnia 3 września 1998 r. Sąd Wojewódzki w Tarnobrzegu

oddalił apelację wnioskodawczyni Krystyny M. od postanowienia Sądu Rejonowego

w Sandomierzu z dnia 2 grudnia 1996 r., stwierdzającego, że spadek po Czesławie

K., zmarłym dnia 15 marca 1993 r., nabył syn Roman K., łącznie z gospodarstwem

rolnym, na podstawie testamentu z dnia 8 marca 1988 r., sporządzonego w formie

aktu notarialnego. Sąd przyjął, że testament własnoręczny z dnia 27 września

1992 r. i kolejny sporządzony w formie aktu notarialnego w dniu 28 września

1992 r., w których powołano do dziedziczenia córkę Krystynę M. i wnuka Dariusza

M., zostały odwołane przez spadkodawcę testamentem własnoręcznym z dnia 10

listopada 1992 r. Testament z dnia 10 listopada 1992 r., uznany wcześniej przez

Sąd pierwszej instancji za oświadczenie wywołujące skutek w postaci odwołania

testamentów, został otwarty i ogłoszony w postępowaniu odwoławczym.

Postępowanie dowodowe przed sądem odwoławczym zostało uzupełnione o

dowody z opinii biegłego lekarza psychiatry i dokumentacji lekarskiej, które

wykazały, że w powyższej dacie spadkodawca nie znajdował się w stanie

wyłączającym świadome i swobodne podejmowanie decyzji i wyrażenie woli.

Orzeczenie to zostało zaskarżone kasacją przez wnioskodawczynię Krystynę

M. oraz uczestnika Dariusza M.

Wnioskodawczyni podniosła obie podstawy kasacyjne, wskazując na

naruszenie art. 946 k.c. przez przyjęcie, że spadkodawca mógł skutecznie odwołać

wcześniejsze testamenty oświadczeniami z dnia 20 stycznia 1992 r. i 10 listopada

1992 r., nie będącymi testamentami, a także na naruszenie art. 628 i 652 k.p.c.

przez dokonanie przez Sąd drugiej instancji czynności otwarcia i ogłoszenia

oświadczeń spadkodawcy jako testamentów, mimo że czynności te zastrzeżone są

dla sądu spadku. Wniosła o uchylenie postanowienia Sądu Wojewódzkiego w

Tarnobrzegu i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi

Rejonowemu w Sandomierzu

Uczestnik Dariusz M., podnosząc podstawę przewidzianą w art. 3931 pkt 1

k.p.c., zarzucił „wyjątkowo rażące naruszenie prawa materialnego, a w

szczególności art. 946 k.c.” przez przyjęcie, że testament z dnia 8 marca 1988 r.

jest ważny do chwili obecnej, mimo że każde sporządzenie testamentu z późniejszą

datą powoduje odwołanie testamentu wcześniejszego oraz że testament z dnia 28

września 1992 r. został odwołany, mimo że nie zostały spełnione przesłanki

wynikające z powołanego przepisu. Zarzucił także naruszenie art. 957 § 1 k.c. przez

pominięcie, że osoby zainteresowane, tj. uczestnicy postępowania Tadeusz K.,

Roman K. i ich małżonki byli świadkami sporządzenia oświadczenia z dnia 10

listopada 1992 r., a Sąd stwierdził nabycie spadku przez Romana K. W końcu

zarzucił naruszenie art. 926 § 2 k.c. przez pominięcie, że skoro „rzekomo nie jest

ważny” testament z dnia 28 września 1992 r. i żaden późniejszy nie powołał

spadkobierców, to powinno być stwierdzone dziedziczenie na podstawie ustawy.

W ramach podstawy przewidzianej w art. 3931 pkt 2 k.p.c. zarzucił naruszenie

przepisów postępowania mającego istotny wpływ na wynik sprawy, „w

szczególności art. 670 § 1 k.p.c.” przez niedokonanie z urzędu wszystkich

czynności dowodowych „mających wpływ na rozstrzygnięcie, kto jest spadkobiercą”.

Wniósł o zmianę orzeczenia przez przyjęcie, że spadek po Czesławie K. nabyli na

podstawie testamentu z dnia 28 września 1992 r. Krystyna M. i Dariusz M., lub na

podstawie ustawy Krystyna M., Roman K. i Tadeusz K., ewentualnie „z ostrożności

procesowej” o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do

ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja Dariusza M., wskazując podstawy polegające na naruszeniu prawa

materialnego i prawa procesowego, obok powołania oznaczonych przepisów,

zawiera zwrot „w szczególności”, sugerujący, że należy uwzględnić także inne

przepisy, którym uchybiono. Sformułowanie to, jak podkreślono w orzecznictwie,

jest zwrotem semantycznie pustym i nie odpowiada wymogowi przytoczenia

podstaw kasacyjnych wynikającemu z art. 3933 k.p.c., przedmiotem oceny mogą

być zatem wyłącznie zarzuty odnoszące się do indywidualnie oznaczonych

przepisów (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 września 2000 r., IV CKN

1518/00, OSNC 2001, nr 3, poz. 39).

Chybione jest odwoływanie się do przepisu art. 670 § 1 k.p.c. przewidującego,

że sąd spadku bada z urzędu, kto jest spadkobiercą. Jakkolwiek przepis ten

stanowi odstępstwo od zasady kontradyktoryjności, to tylko w oznaczonym

zakresie, obejmującym obowiązek ustalenia z urzędu, także bez inicjatywy

uczestników, kręgu osób powołanych do dziedziczenia, faktu pozostawienia

testamentu, jego ważności oraz ustalenia wysokości udziałów, a na podstawie § 2

także, czy w skład spadku wchodzi gospodarstwo rolne i który spośród

spadkobierców odpowiada warunkom przewidzianym do jego dziedziczenia. W tym

zatem zakresie, niezależnie od stanowiska uczestników, sąd powinien podejmować

czynności potrzebne do uzupełnienia materiału dowodowego zgromadzonego w

sprawie (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 1998 r., I CKU 47/98,

OSNC 1999, nr 3, poz. 47). Normie powyższej nie można przypisywać jednak treści

zwalniającej uczestników postępowania od ciężaru przytoczenia twierdzeń (onus

proferendi) i ciężaru ich udowodnienia (onus probandi), związanych z zajmowanym

przez nich stanowiskiem. Nie stanowi ona dostatecznej podstawy do odstąpienia od

obowiązku dawania przez uczestników postępowania nieprocesowego wyjaśnień co

do okoliczności sprawy i przedstawiania dowodów (art. 3 k.p.c.) oraz udowodnienia

faktu przez osobę, która wywodzi z niego skutki prawne (art. 6 k.c.). Uczestnik

postępowania Dariusz M. nie może zatem skutecznie zarzucać Sądowi

nieprzeprowadzenia postępowania dowodowego w zakresie m.in. badań

prawdziwości podpisów spadkodawcy, jego stanu zdrowia i świadomości w chwili

testowania. Co do drugiej z tych kwestii wskazać należy, że Sąd drugiej instancji,

mimo cofnięcia wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii lekarza psychiatry przez

Krystynę M., przeprowadził go w postępowaniu odwoławczym z urzędu. Pozostałe

okoliczności nie były objęte inicjatywą dowodową kasatora i dotyczą okoliczności

drugorzędnych, nie objętych zakresem działania sądu z urzędu.

W obydwu kasacjach, w ramach podstaw z art. 3931 pkt 1 i pkt 2 k.p.c.,

zarzucono, że oświadczenia spadkodawcy z dnia 20 stycznia 1992 r. i z dnia 10

listopada 1992 r. zostały mylnie uznane przez Sąd Wojewódzki za testament, przy

czym ponadto w kasacji Krystyny M., że czynność otwarcia i ogłoszenia przez ten

Sąd była wadliwa i nastąpiła z naruszeniem przepisów o właściwości wyłącznej

sądu spadku, którym jest Sąd Rejonowy w Sandomierzu. W tym wypadku nie jest

jednak sporna treść oświadczeń woli (w zakresie objętym obecnym postępowaniem

oczywista – „unieważniam testament”, „unieważniam testamenty”), lecz ich

kwalifikacja jako czynności prawnych spadkodawcy, ta zaś jest kwestią prawa

materialnego, dotyczącą subsumcji pod określony przepis. Właściwą podstawą

powinien być – obok wskazanego art. 946 k.c. – także art. 949 § 1 k.c., który strony

pominęły, nie ma to jednak znaczenia, gdyż do naruszenia obu wskazanych

przepisów nie doszło, zgodnie bowiem z jednolitym stanowiskiem doktryny i

orzecznictwa, testament nie musi zawierać samodzielnych rozrządzeń majątkowych

i powoływać do dziedziczenia. Dopuszczalne jest sporządzenie testamentu

zawierającego oświadczenie woli ograniczające się jedynie do odwołania

poprzedniego testamentu (art. 946 k.c.), zapisu (art. 968 § 1 k.c.) albo pozbawienia

zachowku (art. 1008 k.c.). Sąd nie może ponadto uzależniać obowiązku otwarcia i

ogłoszenia testamentu od kontroli jego ważności pod względem formalnym lub

materialnym, lecz powinien dokonać wskazanej czynności odnośnie do każdego

dokumentu, który przejawia się jako rozrządzenie ostatniej woli (orzeczenie Sądu

Najwyższego z dnia 21 lipca 1951 r., C 691/51, "Państwo i Prawo" 1952, nr 1, s.

145, które zachowało aktualność). Otwarciu i ogłoszeniu podlega każdy dokument

posiadający cechy testamentu, co nie oznacza, że jest testamentem.

Za chybiony uznać należy zarzut naruszenia art. 628 k.p.c., oparty na

twierdzeniu, że Sąd Wojewódzki nie jest sądem spadku, w związku z czym z

naruszeniem właściwości wyłącznej dokonał ogłoszenia i otwarcia testamentów.

Zarzut ten jest wynikiem błędnego rozumienia pojęcia „sąd spadku”, które co do

zasady obejmuje sąd w znaczeniu instytucjonalnym, właściwy miejscowo do

czynności w postępowaniu sądowym, które należą do zakresu działania sądów.

Właściwość miejscowa wyznacza zakres spraw, które mogą rozpoznawać sądy

poszczególnych okręgów sądowych i dotyczy sądów obu instancji. Czynność

sądowa otwarcia i ogłoszenia testamentu nie jest objęta wyłączną właściwością

funkcyjną sądu rejonowego, co oznacza, że należy do czynności, które mogą być

podjęte przez sąd wojewódzki (okręgowy) w ramach jego właściwości funkcyjnej

jako sądu drugiej instancji przy rozpoznawaniu środka odwoławczego (apelacji). Nie

doszło także do naruszenia art. 652 k.p.c., gdyż skoro powołana czynność nastąpiła

na rozprawie, w postępowaniu, w którym uczestniczyli wszyscy zainteresowani, sąd

nie miał obowiązku dokonywania dalszych zawiadomień, a od czynności otwarcia i

ogłoszenia testamentu środek odwoławczy nie przysługuje.

Przystępując do oceny podstawy kasacyjnej z art. 3931 pkt 1 k.p.c., stwierdzić

należy, że obie kasacje błędnie i zamiennie używają określeń ważność, forma i

skuteczność testamentu, mimo że są to różne pojęcia prawne, a sankcja w postaci

nieważności i bezskuteczności wynika z odmiennych przesłanek. Całkowicie

chybione są twierdzenia, że z art. 946 k.c. wynika dopuszczalność odwołania

testamentu tylko z przyczyn w nim wskazanych (kasacja Krystyny M.) i konieczność

spełnienia przesłanek do odwołania testamentu (kasacja Dariusza M.) oraz oparte

na nich zarzuty naruszenia wymienionej normy prawnej, jedną z podstawowych

zasad prawa spadkowego jest bowiem zasada wolności (swobody) testowania, a jej

ograniczenie musi wynikać wprost lub pośrednio z przepisów ustawy. Przepis art.

943 k.c. wręcz statuuje zasadę odwołalności testamentu, określając, że

spadkodawca może w każdej chwili odwołać zarówno cały testament, jak i jego

poszczególne postanowienia. Ograniczenia dotyczą jedynie nieistnienia pełnej

zdolności do czynności prawnej testatora i niedopuszczalności odwołania

testamentu przez przedstawiciela (art. 944 k.c.) oraz wymogu ważności testamentu

odwołującego testament (art. 945 § 1 k.c.). Treść art. 946 k.c. nie pozwala na

przyjęcie, że dopuszczalność odwołania testamentu uzależniona jest od

jakiejkolwiek przyczyny lub przesłanki.

Kontrola kasacyjna kwalifikacji prawnej oświadczeń spadkodawcy jako

testamentów zwykłych własnoręcznych jest niemożliwa wobec niepodniesienia – w

ramach podstawy kasacyjnej z art. 3931 pkt 1 k.p.c. – zarzutu naruszenia art. 949

k.c. Powołanie art. 957 § 2 k.c. jest chybione, gdyż przepisy dotyczące świadków

nie mają zastosowania do takich testamentów.

Konsekwentnie uznać należy, że nie jest usprawiedliwiona powyższa

podstawa w części kwestionującej prawidłowość zastosowania art. 946 k.c.

Subsumcja stanu faktycznego, obejmującego ustalenie, że spadkodawca sporządził

testament odwołujący testamenty wcześniejsze, powołujące do dziedziczenia

Krystynę M. i Dariusza M., pod wskazaną normę prawną była właściwa. Następstwa

tej czynności powinny być ocenione już nie w aspekcie omawianego przepisu, tylko

art. 926 k.c., określającego podstawy dziedziczenia. Zarzut naruszenia art. 926 § 2

k.c. postawiony został jedynie w kasacji uczestnika Dariusza M. Opiera się on na

twierdzeniu, że w opisanym stanie faktycznym Sąd zobowiązany był do

stwierdzenia nabycia spadku na podstawie ustawy, a nie testamentu z dnia 8 marca

1988 r., wskazującego jako spadkobiercę Romana K., gdyż ten został odwołany

późniejszymi testamentami powołującymi do dziedziczenia Krystynę M. i Dariusza

M. Istota wątpliwości sprowadza się do pytania, jakie skutki prawne wywołuje

testament odwołujący testament, którym wcześniej odwołano inny testament, jeżeli

nie zawiera on jednocześnie wskazania spadkobiercy.

Kodeks cywilny nie normuje tego zagadnienia wprost ani pośrednio.

Stanowisko doktryny prawniczej jest rozbieżne, a orzeczenie, wprost odnoszące się

do tej kwestii, zapadło w okresie obowiązywania dekretu z dnia 8 października

1946 r. – Prawo spadkowe (Dz.U. Nr 60, poz. 328 ze zm.), który także nie zawierał

przepisów określających skutki odwołania testamentu. Sąd Najwyższy przyjął

wówczas, że prawo spadkowe nie zna instytucji restytucji względnie odżycia

testamentu (postanowienie z dnia 7 marca 1952 r., C 235/52, "Państwo i Prawo"

1953, nr 10, s. 557). Jeżeli testament został odwołany i pozbawiony mocy, nie może

też w zasadzie odzyskać swej skuteczności, chyba że taka wola testatora da się

ustalić na podstawie treści zawartej w testamencie odwołującym testament drugi.

Rozważania należy rozpocząć od stwierdzenia, że testament jest czynnością

prawną jednostronną. Kodeks cywilny nie zawiera przepisów regulujących

odwołalność oświadczeń woli nie mających oznaczonych adresatów.

Przedstawiciele nauki prawa podkreślają, że w tej sytuacji należy stosować przepisy

szczególne odnoszące się do danego oświadczenia, a gdy ich nie ma, zasady

ogólne, mając na względzie „naturę złożonego oświadczenia woli”. Szczególny

charakter testamentu wynika nie tylko z faktu, że jest on czynnością prawną mortis

causa, ale i sformalizowaną, realizującą pełną autonomię woli testatora, o

odrębnych zasadach wykładni. Te same cechy dotyczą testamentu odwołującego

testament wcześniejszy, nie zawierającego innych rozrządzeń w przedmiocie

dziedziczenia. Rzeczywista jego treść sprowadza się do uchylenia skutku prawnego

testamentu poprzedniego przez oświadczenie woli testatora. Ustawa dopuszcza

także odwołanie testamentu per facta concludentia. Zachowanie strony musi być

wówczas kwalifikowane, tj. polegać na zniszczeniu testamentu, pozbawieniu cech,

od których zależy jego ważność, lub dokonaniu w testamencie zmian, z których

wynika wola odwołania jego postanowień, przy czym testator musi działać w

zamiarze odwołania testamentu (art. 946 k.c.). Jego wynik jest taki sam i sprowadza

się do utraty skutku prawnego testamentu w całości lub części.

Zasadnicza wątpliwość dotyczy kwalifikacji prawnej następstw wymienionych

działań i określenia chwili, w której one wystąpią. Prezentowane są w tym zakresie

rozbieżne poglądy. (...) Twierdzenie, że odwołanie testamentu powoduje utratę

ważności testamentu odwołanego, zawarte pośrednio w tezie postanowienia Sądu

Najwyższego z dnia 30 czerwca 1972 r., I CR 403/72 (OSNCP 1973, nr 3, poz. 49),

należy odrzucić jako nie mające dostatecznego wsparcia w treści art. 945 k.c.

Ponadto, tylko ważna czynność prawna może być oceniana z punktu widzenia jej

skuteczności. Przeciwko stanowisku, że testament odwołany należy zrównać z

sytuacją, gdy w ogóle nie został sporządzony, przemawia fakt, że czynność ta

istnieje w obrocie prawnym, podlega ocenie z punktu widzenia formy, ważności,

jedynie jej następstwa oceniane są przy uwzględnieniu czynności prawnych

spadkodawcy dokonanych później i według stanu na datę otwarcia spadku.

Konkludując, uzasadnione jest stanowisko, że odwołanie testamentu powoduje

ustanie skutków prawnych testamentu odwołanego.

Kolejną wątpliwość wywołuje, jako wyżej wskazano, termin, w którym

ubezskutecznienie następuje. Wyrażany w nauce prawa pogląd, że czynność

prawna na wypadek śmierci co do pozytywnych dyspozycji testamentowych

(rozrządzenia) wywołuje skutek z chwilą śmierci, a co do odwołania wcześniejszego

testamentu – z chwilą sporządzenia testamentu odwołującego, motywowany jest

twierdzeniem, że odwołanie nie wywołuje samo przez się żadnych

natychmiastowych i bezpośrednich zmian co do majątku spadkowego i zgodne jest

z wolą spadkodawcy, który dąży do usunięcia skutków odwołanego testamentu

natychmiast, a nie ma na celu przesunięcia ich do chwili śmierci. Podnosi się także

brak podstaw do przyjęcia, że skutki odwołania testamentu są różne w zależności

od sposobu, w jaki testament został odwołany. W szczególności zniszczenie

testamentu, pozbawienie go cech ważności lub poczynienie zmian, z których

wynika wola odwołania wcześniejszych postanowień, wywołuje skutki

natychmiastowe.

Argument, że jednakowo powinny być oceniane skutki odwołania testamentu,

bez względu na różnicę sposobu ich dokonania, podważa treść art. 946 i 947 k.c.

wprost kwalifikujących takie czynności spadkodawcy jako nowy testament albo jako

inną czynność prawną wywołującą skutek odwołania. Testament zaś, jak wyżej

podniesiono, jest czynnością prawną sformalizowaną o skuteczności zawieszonej

(mortis causa).

Skoro brak rozwiązań ustawowych przewidujących reaktywowanie mocy

odwołanego testamentu, w wypadku gdy do odwołania odwołującego testamentu

dochodzi przez sporządzenie nowego testamentu, decydujące znaczenie należy

przypisać woli spadkodawcy. Wobec jej niewyrażenia wprost, niezbędne jest

dokonanie wykładni przy zastosowaniu reguł interpretacyjnych zawartych w art. 948

k.c. W postanowieniu z dnia 13 czerwca 2001 r., II CKN 543/00 (OSNC 2002, nr 1,

poz. 14) podkreślono, że nakaz wynikający z art. 948 § 1 k.c. oznacza odejście od

zasady tłumaczenia oświadczeń woli z uwzględnieniem elementów obiektywnych,

na rzecz sięgnięcia do elementów subiektywnych.

Spadkodawca, w ramach przysługującej mu autonomii woli, niewątpliwie może

w testamencie odwołującym nawiązać do treści testamentu pierwotnie odwołanego

wyrażając wolę ukształtowania porządku dziedziczenia jak uprzednio. Takie

postanowienie należy jednak traktować jako nowe rozrządzenie określające

spadkobiercę nie wprost, a pośrednio. W sytuacji, gdy wskazana treść nie wynika z

testamentu odwołującego, brak podstawy do przyjęcia, że przewidywaniem i wolą

testatora objęte jest "odżycie" testamentu pierwotnie odwołanego.

Każdy z testamentów, po otwarciu i ogłoszeniu, powinien być przedmiotem

samodzielnej oceny w zakresie ważności, formy, treści i skutków. Oceny

skuteczności należy dokonywać w kolejności odpowiadającej porządkowi

czasowemu ich podejmowania, tj. od pierwszej do ostatniej, przy przyjęciu jako

zasady, że – jeżeli inny skutek nie został wskazany w następnym testamencie –

definitywnie odwołuje on testament wcześniejszy. Zagadnienie to ma istotny walor

praktyczny, odmienny rezultat może wywołać bowiem ocena następstw

testamentów odwołujących od ostatniego do pierwszego. Za poglądem powyższym

przemawia charakter testamentu jako czynności prawnej jednostronnej, dokonanej

z chwilą podjęcia, aczkolwiek o odroczonej skuteczności. Późniejsza zmiana woli

spadkodawcy dla oceny jej treści i następstw jest pozbawiona znaczenia prawnego.

Konstrukcja ta zapewnia także pełne urzeczywistnienie woli spadkodawcy co do

porządku dziedziczenia i zapobiega niebezpieczeństwu powołania do spadku osób

wskazanych we wcześniejszym testamencie, gdy jeden z następnych – z braku

formy lub na skutek nieważności – nie może stanowić podstawy stwierdzenia

nabycia spadku.

Sąd Najwyższy w obecnym składzie opowiada się za przyjęciem, że skutki

prawne testamentu odwołującego testament powstają z chwilą otwarcia spadku

także w zakresie obejmującym ostateczne ustanie skutków prawnych czynności

odwołanej, przy czym odwołanie testamentu odwołującego testament następujące z

tą samą chwilą, nie reaktywuje testamentu pierwotnie odwołanego. Jeżeli

spadkodawca w testamencie odwołującym odwołany testament nie dokonał

rozrządzenia majątkiem, określając spadkobiercę bezpośrednio lub pośrednio przez

nawiązanie do testamentu pierwotnie odwołanego, następstwem odwołania jest

dziedziczenie ustawowe (art. 926 § 2 k.p.c.).

Podstawa kasacyjna, oparta na zarzucie naruszenia wymienionego przepisu,

jako usprawiedliwiona uzasadnia zatem uchylenie zaskarżonego postanowienia i

przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi drugiej instancji, przy

pozostawieniu mu rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego (art. 393 13

§ 1 k.p.c. i art. 108 § 2 w związku z art. 39319 k.p.c.).