Legislator Case Law & Legislation
I CKN 1128/98 AI generated

I CKN 1128/98 · Sąd Najwyższy

Case Number I CKN 1128/98
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

„M.P.”, spółki z o.o. w W. od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Warszawie z dnia 17 kwietnia 1997 r. oddalającego powództwo tego Biura przeciwko „M.”, spółce z o.o.

Legislator headnote

AI generated

art. 3931 k.p.c, art. 39312 k.p.c; I CKN 1128/98 · Sąd Najwyższy: „M.P.”, spółki z o.o. w W. od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Warszawie z dnia 17 kwietnia 1997 r. oddalającego powództwo tego Biura przeciwko „M.”, spółce z o.o.

Keywords

AI generated
art. 3931 k.p.c art. 39312 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 3931 k.p.c
W kasacji opartej na obu podstawach z art. 3931 k.p.c.
art. 39312 k.p.c
Z tych względów kasacja podlegała oddaleniu (art. 39312 k.p.c.).

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Wyrok z dnia 1 lutego 2001 r., I CKN 1128/98

Słowo "miss" użyte w nazwie konkursu piękności nie ma znamion

odróżniających w rozumieniu art. 7 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o

znakach towarowych (Dz.U. Nr 5, poz. 17 ze zm.).

Przewodniczący: Sędzia SN Krzysztof Kołakowski

Sędziowie SN: Bronisław Czech, Tadeusz Domińczyk (sprawozdawca)

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 1 lutego 2001 r. na rozprawie sprawy z

powództwa Biura „M.P.”, spółki z o.o. w W. przeciwko „M.”, spółce z o.o. w W. o

nakazanie i zapłatę, na skutek kasacji powódki od wyroku Sądu Apelacyjnego w

Warszawie z dnia 22 października 1997 r.,

oddalił kasację.

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Apelacyjny oddalił apelację powodowego Biura

„M.P.”, spółki z o.o. w W. od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Warszawie z dnia 17

kwietnia 1997 r. oddalającego powództwo tego Biura przeciwko „M.”, spółce z o.o.

w W. o zaprzestanie działań naruszających wyłączne prawa powoda wynikające z

rejestracji znaku towarowego, słowno-graficznego „miss”, a ponadto żądanie

zapłaty kwoty 2000 zł bądź wydanie korzyści majątkowych uzyskanych w

następstwie dokonanych naruszeń. Sąd Apelacyjny podzielił ustalenia poczynione

przez Sąd Wojewódzki i przyjął, że uczestnicy sporu prowadzą tego samego

rodzaju działalność gospodarczą, organizując estradowe konkursy piękności.

W przeciwieństwie do strony powodowej, strona pozwana nie korzysta

z zarejestrowanego znaku towarowego, organizowane zaś imprezy opatruje

nazwami, których składowym elementem jest słowo „miss”. Przykładem takich

praktyk pozwanej są przeprowadzone przez nią konkursy „Miss Warszawy ...”

i „Miss Warszawy Nastolatek ...”. W następstwie powstałego na tym tle sporu, i po

rozpoznaniu wniosków strony pozwanej, dnia 24 października 1996 r. Urząd

Patentowy wydał dwie decyzje oddalające, z których jedna dotyczyła żądania

unieważnienia części zarejestrowanego na rzecz strony powodowej znaku

towarowego, tj. słowa „miss", druga natomiast odnosiła się do żądania ustalenia, że

między zarejestrowanym na rzecz strony powodowej znakiem towarowym

a znakiem „Miss Warszawy” nie zachodzi podobieństwo grożące naruszeniem

prawa z rejestracji.

Stanowisko Urzędu Patentowego w przedmiocie podobieństwa znaków

towarowych, jakkolwiek wiążące, w tym przypadku dotyczy tylko użytego przez

stronę pozwaną znaku „Miss Warszawy” i – jak zauważył Sąd Apelacyjny –

okoliczność ta nie niweczy potrzeby samodzielnej oceny podobieństwa znaków

stosowanych w innych sytuacjach. Niemniej jednak, jeśli chodzi o znak słowny

„Miss Warszawy”, to zastrzeżenia strony powodowej co do zastosowania tego

znaku dotyczą roku 1995. Nie ma natomiast żadnych podstaw do przyjęcia, że

strona pozwana zamierzała posługiwać się tym znakiem po wyrażeniu stanowiska

przez Urząd Patentowy w dniu 24 października 1996 r. Stanowi to, w przekonaniu

Sądu, wystarczający powód, aby oddalić żądanie w tej części. Oddalone zostało

także żądanie odszkodowania związane z posługiwaniem się znakiem słownym

„Miss Warszawy”, strona powodowa bowiem nie podjęła nawet próby wykazania

szkody na tym tle.

Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się także podobieństwa innych znaków

używanych przez stronę pozwaną z zarejestrowanym znakiem na rzecz strony

powodowej. Wyrażenia w rodzaju „Miss Polski Nastolatek”, „Miss Polski”, „Miss

Polski ...” itp. są bowiem znakami słownymi, podczas gdy znak zarejestrowany jest

znakiem słowno-graficznym. Słowo „Miss” wpisane zostało w tym znaku w koło z

zastrzeżonym kolorem żółtym i czarnym, a otacza je stylizowana korona.

Tymczasem znak używany przez stronę pozwaną, w każdej jego wersji, ma tylko

jeden element wspólny ze znakiem zarejestrowanym, wyrażenie „miss”. Sama ta

zbieżność nie przesądza jednak o podobieństwie znaków, wobec cech

powszechności, jakie to wyrażenie przybrało w określaniu charakteru konkursów.

W kasacji opartej na obu podstawach z art. 3931 k.p.c. strona powodowa

domagała się zmiany wyroków Sądów obu instancji i orzeczenia zgodnie z

żądaniem pozwu, względnie uchylenia tych wyroków i przekazania sprawy Sądowi

pierwszej instancji do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach. Naruszenia

prawa materialnego, w szczególności art. 13 ust. 1 i 2, art. 19, 20 i 49 ust. 1 pkt 1

ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz.U. Nr 5, poz. 17 ze

zm. – dalej "u.z.t."), skarżąca upatrywała w niewłaściwej wykładni tych przepisów.

Naruszenia przepisów postępowania, według skarżącej, Sąd Apelacyjny dopuścił

się, wadliwie stosując art. 217, 224 i 233 k.p.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Stosownie do treści art. 4 ust. 1 u.z.t., za towarowy uznaje się taki znak, który

pozwala odróżnić towary lub usługi określonego przedsiębiorcy od towarów lub

usług innych przedsiębiorców. Artykuł 4 ust. 2 u.z.t. charakteryzuje znak towarowy

jako wyraz, rysunek, ornament, kompozycję kolorystyczną, formę plastyczną,

melodię lub inny sygnał dźwiękowy bądź zestawienie tych elementów. Tak szeroko

ujęte rodzajowe oznaczenie znaku towarowego sprawia, że w obrocie stosowane

są znaki słowne, obrazowe (graficzne), plastyczne (trójwymiarowe), dźwiękowe i

kombinowane. W tej postaci służą one oznaczaniu pochodzenia zarówno towarów,

jak i usług. W art. 5 ust. 3 u.z.t. przyznano bowiem znakom usługowym taką samą

ochronę jak znakom towarowym.

Skutki wyróżniające znaku towarowego wpływają na ochronę prawa rejestracji

tego znaku. Granice tej ochrony zakreśla art. 19 u.z.t. przyjmując, że zachowuje się

bezprawnie ten, kto używa cudzego znaku zarejestrowanego nie dysponując

tytułem prawnym w tym względzie. Powołany przepis posługuje się wprawdzie

wyrażeniem „bezpodstawnie używający”, niemniej jednak wyrażenie to można

kojarzyć tylko z bezprawnością, zważywszy na wyłączność tej przesłanki

odpowiedzialności za naruszenie wszelkich dóbr niemajątkowych. Chodzi tu

jednakże tylko o takie przypadki używania znaku zarejestrowanego, które

sprowadzają niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do

pochodzenia towarów (usług). Ustalenie tego rodzaju następstw może się okazać

proste, jeżeli naruszający czyni użytek z cudzego zarejestrowanego znaku,

używając go w pełnym brzmieniu lub wyglądzie. Inaczej rzecz się ma wówczas, gdy

przedmiotem oceny jest element, część znaku zarejestrowanego. Taka sytuacja ma

miejsce w rozpoznawanej sprawie, zważywszy że kwestionowane jest posługiwanie

się przez stronę pozwaną słowem „miss” w nazewnictwie odnoszącym się do

organizowanych przez nią konkursów, z pominięciem elementów graficznych znaku

zarejestrowanego na rzecz strony powodowej.

W stosowanych w obrocie znakach słowno-graficznych części słownej takich

znaków przypisać należy znaczenie dominujące. W warstwie słownej znaku mieści

się bowiem z reguły informacja o przeznaczeniu towaru lub rodzaju usługi i ta jego

postać sprzyja łatwości postrzegania oraz przyswajania go przez odbiorców,

względnie potencjalnych odbiorców. Siła oddziaływania części słownej znaku

słowno-graficznego pozostaje jednakże w ścisłej zależności od tego, czy słowu

(słowom) właściwa jest cecha wyróżniająca, mająca walor identyfikujący wytwórcę

towaru lub świadczącego usługi. Tylko w takiej bowiem postaci zachowują one

zdolność rejestrową (art. 7 ust. 1 u.z.t.).

Stosownie do treści art. 7 ust. 2 u.z.t., nie ma dostatecznych znamion

odróżniających znak, który stanowi tylko nazwę rodzajową towaru lub informuje

jedynie o właściwości, jakości, liczbie, ilości, masie, cenie, przeznaczeniu,

sposobie, czasie lub miejscu wytworzenia, składzie, funkcji lub przydatności towaru,

bądź inne podobne oznaczenie nie dające wystarczających podstaw odróżniających

pochodzenie towaru. Do takiej kategorii oznaczeń należy też zaliczyć słowo „miss”.

Encyklopedyczne znaczenie słowa „miss”, pominąwszy formę grzecznościową

w odniesieniu do kobiety niezamężnej w krajach anglosaskich, związane jest

z konkursowym wyborem najpiękniejszej kobiety, jakkolwiek zdarza się także

wyróżnianie tym mianem przedmiotów (rzeczy). Organizowanie konkursów

piękności jest zjawiskiem upowszechnionym. Działalność tego rodzaju przybiera

formy zinstytucjonalizowane, jak i doraźne, przy czym zawsze prowadzi do

jednorazowego efektu finalnego. Centrum uwagi odbiorców takich konkursów

(imprez, wyborów) skierowane jest na osobę predestynowaną do zwycięstwa, co

nie może wywoływać żadnych skojarzeń z podmiotem, który w nazwie

zarejestrowanego znaku towarowego (usługowego) umieścił słowo „miss”. Należy

zatem przyjąć, że słowo „miss” użyte w nazwie konkursu piękności nie ma znamion

odróżniających w rozumieniu art. 7 u.z.t. Używający tego słowa, z istoty o

charakterze rodzajowym, nie sprowadza niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd

odbiorców (widzów) co do organizatora konkursu. Oznacza to, że strona pozwana,

która tym słowem posługiwała się w organizowanych przez siebie konkursach, nie

ponosi wobec strony powodowej odpowiedzialności, o której mowa w art. 19 u.z.t.

Niczego w tej ocenie nie zmienia stanowisko Urzędu Patentowego zawarte w

uzasadnieniu decyzji z dnia 24 października 1996 r. i sprowadzające się do uznania

podobieństwa znaku „Miss Warszawy” i znaku „Miss”. Pomijając brak bliższej

motywacji takiego stanowiska, należy zauważyć, że nie może być ono uznane jako

korzystające z powagi rzeczy osądzonej. Powaga rzeczy osądzonej, jak to wyjaśnił

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 stycznia 1998 r., II CKN 517/97 (OSNC 1998, nr

7-8, poz. 127), następuje bowiem tylko przez wyeliminowanie kolizji brzmienia firmy

(nazwy) z zarejestrowanym znakiem towarowym w sentencji orzeczenia sądowego.

Pogląd ten, mimo odmienności stanu faktycznego sprawy, w której został

wysłowiony, jest – wobec zbieżności przedmiotowej objętego sporem nazewnictwa

– aktualny także na gruncie stanu faktycznego rozpoznawanej sprawy.

W literaturze przedmiotu prezentowane jest stanowisko, że sąd jest związany

w procesie o naruszenie prawa z rejestracji znaku towarowego ostateczną decyzją

wydaną na podstawie art. 23 u.z.t. Nie wdając się jednak w bliższe rozważania

w tym względzie, należy stwierdzić, że może to dotyczyć tylko stanowiska

wyrażonego w treści samej decyzji, a nie w jej uzasadnieniu, jak to ma miejsce we

wskazanym wyżej przypadku. Motywacja zatem leżąca u podstaw zarówno wyroku

jak i decyzji administracyjnej, nie może mieć znaczenia prejudycjalnego i nie wiąże

sądu przy rozstrzyganiu innej sprawy.

Z tych względów kasacja podlegała oddaleniu (art. 39312 k.p.c.).