Legislator Case Law & Legislation
I CK 56/03 AI generated

I CK 56/03 · Sąd Najwyższy

Case Number I CK 56/03
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

Okręgowego, którym – na podstawie art. 298 k.h. – zasądzono od pozwanego na powołanej umową z dnia 30 grudnia 1992 r. Spółka ta w ramach zawartej w dniu

Legislator headnote

AI generated

art. 382 k.p.c, art. 316 k.p.c, art. 328 § 2 k.p.c, art. 391 § 1 k.p.c, art. 233 § 1 k.p.c, art. 393 pkt 2 k.p.c; I CK 56/03 · Sąd Najwyższy: 298 k.h. – zasądzono od pozwanego na powołanej umową z dnia 30 grudnia 1992 r. Spółka ta w ramach zawartej w dniu

Keywords

AI generated
art. 382 k.p.c art. 316 k.p.c art. 328 § 2 k.p.c art. 391 § 1 k.p.c art. 233 § 1 k.p.c art. 393 pkt 2 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 382 k.p.c
328 § 2 i art. 382 k.p.c.
art. 316 k.p.c
Jeżeli chodzi o zarzut naruszenia art. 316 k.p.c., to również jest on nietrafny.
art. 328 § 2 k.p.c
i art. 328 § 2 k.p.c., albowiem bezpośrednio związane są one z postępowaniem
art. 391 § 1 k.p.c
art. 391 § 1 k.p.c., z którego wynika, że nadmienione artykuły w postępowaniu
art. 233 § 1 k.p.c
Co się tyczy zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., to trzeba szczególnie
art. 393 pkt 2 k.p.c
art. 393 pkt 2 k.p.c. - okazała się rażąco wadliwa albo w sposób oczywisty błędna
art. 391 k.p.c
z art. 391 k.p.c.), bowiem jego istota sprowadza się do nietrafnego stwierdzenia, że
art. 316 § 2 k.p.c
Z art. 316 § 2 k.p.c. natomiast wynika, że rozprawa powinna być otwarta na

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt I CK 56/03

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 24 marca 2004 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Tadeusz Wiśniewski (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Zbigniew Strus

SSA Barbara Kurzeja

Protokolant Anna Matura

w sprawie z powództwa I. S.A. w W.

przeciwko K. K.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej

w dniu 24 marca 2004 r.,

kasacji strony powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 22 maja 2002 r.,

oddala kasację.

Uzasadnienie

Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 22 maja 2002 r. zmienił wyrok Sądu

Okręgowego, którym – na podstawie art. 298 k.h. – zasądzono od pozwanego na

rzecz powodowej Spółki kwotę 120.453,01 zł z odsetkami, w ten sposób, że oddalił

powództwo.

Rozstrzygnięcie powyższe oparte zostało na następujących ustaleniach

i wnioskach.

Pozwany był prezesem jednoosobowego zarządu spółki z o.o. „A.",

powołanej umową z dnia 30 grudnia 1992 r. Spółka ta w ramach zawartej w dniu

30 kwietnia 1993 r. umowy dealerskiej odebrała samochody, za które, pomimo

wezwań, nie zapłaciła. W związku z tym w maju 1994 r. strona powodowa

wypowiedziała umowę i w lutym 1995 r. wystąpiła z powództwem o zapłatę

107.457,60 zł z odsetkami, które uwzględnione zostało wyrokiem sądowym z dnia

28 marca 1996 r. Postępowanie egzekucyjne przeciwko spółce „A." z powodu

bezskuteczności egzekucji zostało umorzone. Działalność spółki „A." w 1993 r.

zakończyła się stratą w kwocie 410,2 mln st. zł, a za dziewięć miesięcy 1994 r. –

stratą w kwocie 804,2 mln st. zł. W tym okresie zobowiązania wyniosły: na koniec

1993 r. – 1.663,9 mln st. zł, natomiast na koniec września 1994 r. – 2.599 mln st. zł.

Pozwany jako prezes zarządu spółki „A." złożył wniosek o ogłoszenie

upadłości spółki w dniu 18 lipca 1995 r. Zobowiązania spółki wobec wierzycieli

przekraczały wówczas kwotę 117.000 zł (po denominacji). Wniosek został

oddalony, ponieważ majątek spółki – ograniczony do kwoty 2.500 zł, znajdującej się

w kasie – oczywiście nie wystarczał na zaspokojenie kosztów postępowania

upadłościowego.

Sąd Apelacyjny, odmiennie niż Sąd Okręgowy, uznał, że „właściwym

czasem" do zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości spółki „A." nie była data

zapoznania się z bilansem za rok 1993 r., tj. najpóźniej kwiecień 1994 r., lecz okres

po wypowiedzeniu umowy dealerskiej (wypowiedzenia dokonano w dniu 4 maja

1994 r.). Jakkolwiek wyniki finansowe za rok 1993 r. były złe, to jednak – zdaniem

Sądu Apelacyjnego – w wypadku spółki „A.", działającej od niespełna roku

i posiadającej niski kapitał, zarząd mógł zasadnie wnioskować, że kontynuacja

współpracy ze stroną powodową pozwoli pokonać trudności. Dopiero z chwilą

rozwiązania umowy dealerskiej (4 maja 1994 r.) nie ulegało wątpliwości, że spółka

nie odzyska płynności finansowej.

Sąd Apelacyjny uznał, że pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie

upadłości zaraz po rozwiązaniu umowy dealerskiej powództwo nie zasługiwało na

uwzględnienie, bowiem pozwany wykazał, że zaspokojenie strony powodowej

„przedstawiałoby się identycznie, choćby upadłość wdrożono we właściwym

czasie". Wszczęcie postępowania upadłościowego w połowie 1994 r. nie

przyniosłoby zaspokojenia wierzytelności strony powodowej, skoro spółka nie miała

żadnego majątku, jej kapitał wynosił tylko 4.000 zł, natomiast zadłużenia wobec

budżetu – zamykały się kwotą 565 zł, względem ZUS-u – kwotą – 1.851 zł, a wobec

innych podmiotów – 162.966 zł.

Kasacja strony powodowej oparta została na obu podstawach z art. 393 1

k.p.c. W ramach postawy naruszenia przepisów postępowania skarżąca zarzuciła

naruszenie art. 233 § 1 w zw. z art. 328 § 2 i art. 382 k.p.c. przez przyjęcie, że

„zachodzi w niniejszej sprawie trzecia z przesłanek ekskulpacyjnych wymienionych

w art. 298 § 2 k.h., podczas, gdy ustalenie to pozostaje w sprzeczności ze stanem

faktycznym wynikającym z przeprowadzonego postępowania". Naruszenie art. 316

k.p.c. uzasadnione zostało stwierdzeniem, że Sąd Apelacyjny „poczynił szereg

ustaleń nie mających żadnego oparcia w przeprowadzonym przez Sąd pierwszej

instancji

postępowaniu

dowodowym,

jednocześnie

nie

przeprowadzając

samodzielnie postępowania dowodowego w tym zakresie”. Ponadto „nie uwzględnił

faktu, że spółka, którą reprezentował pozwany nie zapłaciła za samochody,

z których się potem utrzymywała". Nie znajduje uzasadnienia - zdaniem strony

skarżącej – ustalenie, że „zarząd mógł przewidywać, że spółka pokona trudności

finansowe".

Podstawa naruszenia prawa materialnego uzasadniona została zarzutem

naruszenia art. 298 k.h., a także art. 1 § 1 i 2, art. 2 w zw. z art. 5 § 2 prawa

upadłościowego z 1934 r. przez uznanie, że czasem właściwym do zgłoszenia

wniosku o upadłość spółki „A." nie była chwila, w której można było w sposób

obiektywny stwierdzić trwałe zaprzestanie płacenia długów, lecz chwila, w której

zarząd spółki, kierując się subiektywną oceną, uznał, iż nie ma szans na poprawę

sytuacji finansowej spółki, a także uznanie, że pozwany nie miał obowiązku

zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości, mimo że majątek spółki nie wystarczał

na zaspokojenie długów, albowiem spółka „A." miała niski kapitał zakładowy i była

w początkowym okresie działalności.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Przede wszystkim stwierdzić należy, że w rozpatrywanej sprawie do Sądu

drugiej instancji nie odnosiły się wprost powołane w kasacji art. 316, 233 § 1,

i art. 328 § 2 k.p.c., albowiem bezpośrednio związane są one z postępowaniem

przed sądem pierwszej instancji. Mimo takiego stanu rzeczy skarżąca nie powołała

art. 391 § 1 k.p.c., z którego wynika, że nadmienione artykuły w postępowaniu

przed sądem drugiej instancji stosuje się jedynie odpowiednio. Zakładając jednak,

że zarzuty skarżącej skierowane zostały pod adresem Sądu drugiej instancji, to

i tak należy uznać je, generalnie rzecz ujmując, za nieuzasadnione. Dodać tu także

należy, że nietrafny jest również zarzut naruszenia art. 382 k.p.c.

Co się tyczy zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., to trzeba szczególnie

podkreślić, że nowy system środków odwoławczych - apelacja i kasacja wyprowadzony do kodeksu postępowania cywilnego ustawą z dnia 1 marca 1996 r.

o zmianie Kodeksu postępowania cywilnego... (Dz.U. Nr 43, poz.189) uczynił

aktualnym występujący już pod rządem kodeksu postępowania cywilnego z 1930 r.

problem dopuszczalności i skuteczności opierania kasacji na zarzucie wadliwej

oceny dowodów. Współcześnie Sąd Najwyższy nie poszedł śladem judykatury

z okresu

przedwojennego,

stanowczo

wykluczającej

możliwość

zwalczania

w kasacji oceny dowodów dokonanej przez sąd drugiej instancji (por. np.

orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 31 października 1933 r. C.II. 19/33, OSP

1934, poz. 213, z dnia 13 grudnia 1934 r. C.II. 1990/34, OSP 1935, poz. 632, z dnia

12 listopA. 1935 r. C.II. 1422/35, OSP 1935, poz. 118), i przyjął, że ocena dowodów

może być przedmiotem kontroli kasacyjnej, jednakże można ją podważyć tylko

wówczas, gdyby - w świetle dyrektyw płynących z art. 233 § 1 k.p.c. w związku z

art. 393 pkt 2 k.p.c. - okazała się rażąco wadliwa albo w sposób oczywisty błędna

(por. np. motywy postanowienia z dnia 29 października 1996 r. III CKN 8/96,

OSNC 1997, nr 3, poz. 30; wyrok z dnia 18 lutego 1997 r. II UKN 77/96, OSNAPUS

1997, nr 21, poz. 427; wyrok z dnia 14 lutego 1997 r. II UKN 89/96, OSNAPUS

1997, nr 21, poz.426; wyrok z dnia 17 września 1999 r., I CKN 1138/98, OSNC

2000, nr 4, poz. 64). Poza tym należy podkreślić, że kontrola kasacyjna oceny

dowodów jest dokonywana przede wszystkim w aspekcie legalności. Oznacza to,

że również w odniesieniu do problemu prawidłowości ustalenia podstawy faktycznej

zaskarżonego rozstrzygnięcia Sąd Najwyższy kontroluje przestrzeganie prawa, w

omawianym wypadku – prawa procesowego (zob. uzasadnienie wyroku Sądu

Najwyższego z dnia 7 lutego 2000 r., I CKN 321/98, OSNC 2000, nr 10, poz. 178).

Z tego względu strona skarżąca powinna wykazać, że gdyby sąd drugiej instancji

nie naruszył rażąco wymienionych w art. 233 § 1 k.p.c. zasad oceny dowodów, to

powinien dać wiarę względnie uznać za miarodajniejsze dowody przeciwstawne do

będących podstawą dokonanych ustaleń faktycznych.

Zgłoszony przez skarżącą zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie spełnia

wskazanych kryteriów skuteczności tego rodzaju zarzutu. Zarzut ten sprowadza się

bowiem jedynie do nieprzekonywającej polemiki z oceną dowodów dokonaną przez

Sąd Apelacyjny, przy czym, jeżeli chodzi o argumentację, został zespolony w jedną

sekwencję redakcyjną z zarzutami naruszenia art. 328 § 2 i art. 382 k.p.c., tak iż

niekiedy trudno w ogóle określić, jakie fragmenty motywacji odnoszą się do

poszczególnych zarzutów. Nie wchodząc jednak w szczegóły, należy generalnie

stwierdzić – wbrew stanowisku skarżącej – że Sąd Apelacyjny dokonał

wszechstronniej analizy materiału zebranego w sprawie, skoro bliżej rozważył

sytuację finansową Spółki „A.”, wynikającą z dokumentów księgowych i opinii

biegłych sądowych I. K. i R. R. Nie można też przyjąć, że Sąd ten potraktował

opinie biegłych sądowych w sposób wybiórczy tylko dlatego, iż powołał się na

wypowiedź jednego z nich (biegłego R. R.), zgodnie z którą, jeżeli mamy do

czynienia ze spółką o niskim kapitale, to nie można od razu, już w pierwszym roku

jej działalności, zakładać niepowodzenia gospodarczego i niemożliwości wyjścia z

impasu. Sąd Apelacyjny wszak uznał, że

niezgłoszenie

w

czasie

właściwym

pozwany jednak odpowiada za

wniosku

o wszczęcie

postępowania

upadłościowego, z tym że jednocześnie zaakceptował jego ekskulpację na

podstawie art. 298 § 2 k.h. Ten problem zostanie odrębnie omówiony w dalszej

części uzasadnienia.

Bezzasadnym okazał się również zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. (w zw.

z art. 391 k.p.c.), bowiem jego istota sprowadza się do nietrafnego stwierdzenia, że

uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia ma zasadnicze braki w zakresie ustalenia

faktów oraz oceny poszczególnych dowodów. Tymczasem w rzeczywistości

kwestionowane uzasadnienie zawiera wszystkie elementy w tym przepisie

określone. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku omówiono w wystarczającym

stopniu zebrany w sprawie materiał dowodowy, a jego ocena przystaje do przyjętej

koncepcji rozstrzygnięcia. Na aprobatę zasługuje fakt, że Sąd Apelacyjny nader

obszernie zobrazował swoje zapatrywanie co do zasadniczych dla ostatecznego

wyniku sprawy okoliczności. Przedstawił też w motywach pisemnych zaskarżonego

wyroku koncepcję prawną rozstrzygnięcia sprawy. Skoro więc ustalenia faktyczne

odpowiA.ją postulatowi jasności i kategoryczności, natomiast podstawa prawna

rozstrzygnięcia została wyjaśniona w sposób należyty, to nie wchodzi w rachubę

uznanie, że Sąd drugiej instancji uchybił art. 328 § 2 k.p.c. i że zarzucana przez

skarżącą rzekoma wadliwość w tym względzie miała nadto wpływ na wynik sprawy.

Jeżeli chodzi o zarzut naruszenia art. 316 k.p.c., to również jest on nietrafny.

Według skarżącej, naruszenie to miałoby polegać na „pominięciu okoliczności

faktycznych istotnych dla sprawy, skutkujących ustaleniem stanu faktycznego nie

znajdującego uzasadnienia w przeprowadzonym postępowaniu dowodowym

i wydaniu na tej podstawie błędnego wyroku”. Uzasadnienie powyższego zarzutu

nie jest więc adekwatne do treści normatywnej wskazanego artykułu. Wszakże

według § 1 tego artykułu, po zamknięciu rozprawy sąd wydaje wyrok, biorąc za

podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy; w szczególności

zasądzeniu roszczenia nie stoi na przeszkodzie okoliczność, że stało się ono

wymagalne w toku sprawy. W przepisie tym chodzi zatem o to, aby podstawą

rozstrzygnięcia był stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy, który może

się znacząco różnić od tego istniejącego w chwili wytoczenia powództwa, ze

względu na istotne okoliczności faktyczne, które zaistniały (nastąpiły, wydarzyły się)

już w czasie prowadzenia postępowania sądowego. Przepis ten nie dotyczy

natomiast pominięcia przy ustalaniu (rekonstrukcji) stanu faktycznego, a także przy

ocenie materiału dowodowego zebranego w sprawie, pewnych okoliczności

faktycznych wynikających z treści przeprowadzonych dowodów (zob. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 22 listopada 2001 r., I PKN 700/00, OSNP 2003/21/517). To

ostatnie zagadnienie regulują inne przepisy postępowania – np. art. 233 § 1 in fine

k.p.c., nakazujący sądowi wszechstronne rozważenie zebranego materiału, lub

art. 382 k.p.c., zgodnie z którym sąd drugiej instancji orzeka na podstawie

materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu

apelacyjnym, ewentualnie art. 328 § 2 k.p.c., według którego uzasadnienie wyroku

powinno zawierać między innymi wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia,

a mianowicie: ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na

których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności

i mocy dowodowej. Skarżąca w kasacji zarzucała wprawdzie naruszenie także

i tych przepisów postępowania, niemniej jednak, jak to już wykazano, uczyniła to

nieskutecznie.

Z art. 316 § 2 k.p.c. natomiast wynika, że rozprawa powinna być otwarta na

nowo, jeżeli istotne okoliczności ujawniły się dopiero po jej zamknięciu.

Przytoczone przez skarżącą uzasadnienie omawianego zarzutu z punktu widzenia

tego przepisu jest więc oczywiście niewłaściwe.

Co się z kolei tyczy zarzutu naruszenia art. 382 k.p.c., to skarżąca

gołosłownie twierdzi, że Sąd Apelacyjny nie uwzględnił wszystkich dowodów

zebranych w sprawie. Uzasadnieniem tego twierdzenia są bowiem wywody

poświęcone pojęciom straty, zobowiązań, zysku itp., brak zaś jakiejkolwiek

argumentacji związanej z materią normatywną wymienionego przepisu.

Przechodząc do zarzutów naruszenia przytoczonych w kasacji przepisów

prawa materialnego, to przede wszystkim należy stwierdzić, że wywody

przytoczone na ich uzasadnienie są w znacznym stopniu niespójne i dotknięte

wewnętrzną sprzecznością. Najistotniejsze jednak jest to, że skarżąca zarzucając

naruszenie art. 1 § 1, art. 2 i 5 § 2 prawa upadłościowego z 1934 r., przechodzi do

porządku dziennego nad faktem, iż Sąd Apelacyjny jednoznacznie ustalił, że

pozwany nie zgłosił w czasie właściwym wniosku o ogłoszenie upadłości. Podzielił

zatem

w

tym

względzie

stanowisko

procesowe

skarżącej.

Powództwo

odszkodowawcze zostało zaś oddalone tylko z uwagi na udaną ekskulpację

pozwanego. W myśl bowiem art. 298 § 2 in fine k.h., członek zarządu może uwolnić

się od osobistej odpowiedzialności odszkodowawczej za zobowiązania spółki

z o.o.,

jeżeli

pomimo

niezgłoszenia

upadłości

oraz

nieprzeprowadzenia

postępowania układowego wierzyciel nie poniósł szkody. Innymi słowy, zwolnienie

to powinno nastąpić wówczas, gdy zostało stwierdzone, że szkoda powstała

wskutek niemożności wyegzekwowania danego zobowiązania z majątku spółki

i jeżeli niemożność ta nie pozostaje w związku przyczynowym z niezgłoszeniem

upadłości

(lub

zaniechaniem

przeprowadzenia

postępowania

układowego),

a zatem, że roszczenie wierzyciela spółki nie mogłoby być zaspokojone z majątku

spółki nawet wówczas, gdyby postępowanie upadłościowe lub układowe było

wdrożone.

Z poprzednich rozważań wynika, że zarzuty natury procesowej okazały się

chybione. Tym samym, stosownie do art. 39311 § 2 k.p.c., Sąd Najwyższy jest

związany ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego wyroku.

Oznacza to związanie w szczególności ustaleniem, że omawiane zaniechanie

pozwanego samo przez się nie pozbawiło skarżącej zaspokojenia jej roszczenia.

Ponieważ zarzuty zawarte w kasacji okazały się nieuzasadnione, Sąd

Najwyższy orzekł, jak w sentencji (art. 39312 k.p.c.).

jk