I CK 56/03 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedOkręgowego, którym – na podstawie art. 298 k.h. – zasądzono od pozwanego na powołanej umową z dnia 30 grudnia 1992 r. Spółka ta w ramach zawartej w dniu
Legislator headnote
AI generatedart. 382 k.p.c, art. 316 k.p.c, art. 328 § 2 k.p.c, art. 391 § 1 k.p.c, art. 233 § 1 k.p.c, art. 393 pkt 2 k.p.c; I CK 56/03 · Sąd Najwyższy: 298 k.h. – zasądzono od pozwanego na powołanej umową z dnia 30 grudnia 1992 r. Spółka ta w ramach zawartej w dniu
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedFull text
Sygn. akt I CK 56/03
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 24 marca 2004 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Tadeusz Wiśniewski (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Zbigniew Strus
SSA Barbara Kurzeja
Protokolant Anna Matura
w sprawie z powództwa I. S.A. w W.
przeciwko K. K.
o zapłatę,
po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej
w dniu 24 marca 2004 r.,
kasacji strony powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]
z dnia 22 maja 2002 r.,
oddala kasację.
Uzasadnienie
Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 22 maja 2002 r. zmienił wyrok Sądu
Okręgowego, którym – na podstawie art. 298 k.h. – zasądzono od pozwanego na
rzecz powodowej Spółki kwotę 120.453,01 zł z odsetkami, w ten sposób, że oddalił
powództwo.
Rozstrzygnięcie powyższe oparte zostało na następujących ustaleniach
i wnioskach.
Pozwany był prezesem jednoosobowego zarządu spółki z o.o. „A.",
powołanej umową z dnia 30 grudnia 1992 r. Spółka ta w ramach zawartej w dniu
30 kwietnia 1993 r. umowy dealerskiej odebrała samochody, za które, pomimo
wezwań, nie zapłaciła. W związku z tym w maju 1994 r. strona powodowa
wypowiedziała umowę i w lutym 1995 r. wystąpiła z powództwem o zapłatę
107.457,60 zł z odsetkami, które uwzględnione zostało wyrokiem sądowym z dnia
28 marca 1996 r. Postępowanie egzekucyjne przeciwko spółce „A." z powodu
bezskuteczności egzekucji zostało umorzone. Działalność spółki „A." w 1993 r.
zakończyła się stratą w kwocie 410,2 mln st. zł, a za dziewięć miesięcy 1994 r. –
stratą w kwocie 804,2 mln st. zł. W tym okresie zobowiązania wyniosły: na koniec
1993 r. – 1.663,9 mln st. zł, natomiast na koniec września 1994 r. – 2.599 mln st. zł.
Pozwany jako prezes zarządu spółki „A." złożył wniosek o ogłoszenie
upadłości spółki w dniu 18 lipca 1995 r. Zobowiązania spółki wobec wierzycieli
przekraczały wówczas kwotę 117.000 zł (po denominacji). Wniosek został
oddalony, ponieważ majątek spółki – ograniczony do kwoty 2.500 zł, znajdującej się
w kasie – oczywiście nie wystarczał na zaspokojenie kosztów postępowania
upadłościowego.
Sąd Apelacyjny, odmiennie niż Sąd Okręgowy, uznał, że „właściwym
czasem" do zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości spółki „A." nie była data
zapoznania się z bilansem za rok 1993 r., tj. najpóźniej kwiecień 1994 r., lecz okres
po wypowiedzeniu umowy dealerskiej (wypowiedzenia dokonano w dniu 4 maja
1994 r.). Jakkolwiek wyniki finansowe za rok 1993 r. były złe, to jednak – zdaniem
Sądu Apelacyjnego – w wypadku spółki „A.", działającej od niespełna roku
i posiadającej niski kapitał, zarząd mógł zasadnie wnioskować, że kontynuacja
współpracy ze stroną powodową pozwoli pokonać trudności. Dopiero z chwilą
rozwiązania umowy dealerskiej (4 maja 1994 r.) nie ulegało wątpliwości, że spółka
nie odzyska płynności finansowej.
Sąd Apelacyjny uznał, że pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie
upadłości zaraz po rozwiązaniu umowy dealerskiej powództwo nie zasługiwało na
uwzględnienie, bowiem pozwany wykazał, że zaspokojenie strony powodowej
„przedstawiałoby się identycznie, choćby upadłość wdrożono we właściwym
czasie". Wszczęcie postępowania upadłościowego w połowie 1994 r. nie
przyniosłoby zaspokojenia wierzytelności strony powodowej, skoro spółka nie miała
żadnego majątku, jej kapitał wynosił tylko 4.000 zł, natomiast zadłużenia wobec
budżetu – zamykały się kwotą 565 zł, względem ZUS-u – kwotą – 1.851 zł, a wobec
innych podmiotów – 162.966 zł.
Kasacja strony powodowej oparta została na obu podstawach z art. 393 1
k.p.c. W ramach postawy naruszenia przepisów postępowania skarżąca zarzuciła
naruszenie art. 233 § 1 w zw. z art. 328 § 2 i art. 382 k.p.c. przez przyjęcie, że
„zachodzi w niniejszej sprawie trzecia z przesłanek ekskulpacyjnych wymienionych
w art. 298 § 2 k.h., podczas, gdy ustalenie to pozostaje w sprzeczności ze stanem
faktycznym wynikającym z przeprowadzonego postępowania". Naruszenie art. 316
k.p.c. uzasadnione zostało stwierdzeniem, że Sąd Apelacyjny „poczynił szereg
ustaleń nie mających żadnego oparcia w przeprowadzonym przez Sąd pierwszej
instancji
postępowaniu
dowodowym,
jednocześnie
nie
przeprowadzając
samodzielnie postępowania dowodowego w tym zakresie”. Ponadto „nie uwzględnił
faktu, że spółka, którą reprezentował pozwany nie zapłaciła za samochody,
z których się potem utrzymywała". Nie znajduje uzasadnienia - zdaniem strony
skarżącej – ustalenie, że „zarząd mógł przewidywać, że spółka pokona trudności
finansowe".
Podstawa naruszenia prawa materialnego uzasadniona została zarzutem
naruszenia art. 298 k.h., a także art. 1 § 1 i 2, art. 2 w zw. z art. 5 § 2 prawa
upadłościowego z 1934 r. przez uznanie, że czasem właściwym do zgłoszenia
wniosku o upadłość spółki „A." nie była chwila, w której można było w sposób
obiektywny stwierdzić trwałe zaprzestanie płacenia długów, lecz chwila, w której
zarząd spółki, kierując się subiektywną oceną, uznał, iż nie ma szans na poprawę
sytuacji finansowej spółki, a także uznanie, że pozwany nie miał obowiązku
zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości, mimo że majątek spółki nie wystarczał
na zaspokojenie długów, albowiem spółka „A." miała niski kapitał zakładowy i była
w początkowym okresie działalności.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Przede wszystkim stwierdzić należy, że w rozpatrywanej sprawie do Sądu
drugiej instancji nie odnosiły się wprost powołane w kasacji art. 316, 233 § 1,
i art. 328 § 2 k.p.c., albowiem bezpośrednio związane są one z postępowaniem
przed sądem pierwszej instancji. Mimo takiego stanu rzeczy skarżąca nie powołała
art. 391 § 1 k.p.c., z którego wynika, że nadmienione artykuły w postępowaniu
przed sądem drugiej instancji stosuje się jedynie odpowiednio. Zakładając jednak,
że zarzuty skarżącej skierowane zostały pod adresem Sądu drugiej instancji, to
i tak należy uznać je, generalnie rzecz ujmując, za nieuzasadnione. Dodać tu także
należy, że nietrafny jest również zarzut naruszenia art. 382 k.p.c.
Co się tyczy zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., to trzeba szczególnie
podkreślić, że nowy system środków odwoławczych - apelacja i kasacja wyprowadzony do kodeksu postępowania cywilnego ustawą z dnia 1 marca 1996 r.
o zmianie Kodeksu postępowania cywilnego... (Dz.U. Nr 43, poz.189) uczynił
aktualnym występujący już pod rządem kodeksu postępowania cywilnego z 1930 r.
problem dopuszczalności i skuteczności opierania kasacji na zarzucie wadliwej
oceny dowodów. Współcześnie Sąd Najwyższy nie poszedł śladem judykatury
z okresu
przedwojennego,
stanowczo
wykluczającej
możliwość
zwalczania
w kasacji oceny dowodów dokonanej przez sąd drugiej instancji (por. np.
orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 31 października 1933 r. C.II. 19/33, OSP
1934, poz. 213, z dnia 13 grudnia 1934 r. C.II. 1990/34, OSP 1935, poz. 632, z dnia
12 listopA. 1935 r. C.II. 1422/35, OSP 1935, poz. 118), i przyjął, że ocena dowodów
może być przedmiotem kontroli kasacyjnej, jednakże można ją podważyć tylko
wówczas, gdyby - w świetle dyrektyw płynących z art. 233 § 1 k.p.c. w związku z
art. 393 pkt 2 k.p.c. - okazała się rażąco wadliwa albo w sposób oczywisty błędna
(por. np. motywy postanowienia z dnia 29 października 1996 r. III CKN 8/96,
OSNC 1997, nr 3, poz. 30; wyrok z dnia 18 lutego 1997 r. II UKN 77/96, OSNAPUS
1997, nr 21, poz. 427; wyrok z dnia 14 lutego 1997 r. II UKN 89/96, OSNAPUS
1997, nr 21, poz.426; wyrok z dnia 17 września 1999 r., I CKN 1138/98, OSNC
2000, nr 4, poz. 64). Poza tym należy podkreślić, że kontrola kasacyjna oceny
dowodów jest dokonywana przede wszystkim w aspekcie legalności. Oznacza to,
że również w odniesieniu do problemu prawidłowości ustalenia podstawy faktycznej
zaskarżonego rozstrzygnięcia Sąd Najwyższy kontroluje przestrzeganie prawa, w
omawianym wypadku – prawa procesowego (zob. uzasadnienie wyroku Sądu
Najwyższego z dnia 7 lutego 2000 r., I CKN 321/98, OSNC 2000, nr 10, poz. 178).
Z tego względu strona skarżąca powinna wykazać, że gdyby sąd drugiej instancji
nie naruszył rażąco wymienionych w art. 233 § 1 k.p.c. zasad oceny dowodów, to
powinien dać wiarę względnie uznać za miarodajniejsze dowody przeciwstawne do
będących podstawą dokonanych ustaleń faktycznych.
Zgłoszony przez skarżącą zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie spełnia
wskazanych kryteriów skuteczności tego rodzaju zarzutu. Zarzut ten sprowadza się
bowiem jedynie do nieprzekonywającej polemiki z oceną dowodów dokonaną przez
Sąd Apelacyjny, przy czym, jeżeli chodzi o argumentację, został zespolony w jedną
sekwencję redakcyjną z zarzutami naruszenia art. 328 § 2 i art. 382 k.p.c., tak iż
niekiedy trudno w ogóle określić, jakie fragmenty motywacji odnoszą się do
poszczególnych zarzutów. Nie wchodząc jednak w szczegóły, należy generalnie
stwierdzić – wbrew stanowisku skarżącej – że Sąd Apelacyjny dokonał
wszechstronniej analizy materiału zebranego w sprawie, skoro bliżej rozważył
sytuację finansową Spółki „A.”, wynikającą z dokumentów księgowych i opinii
biegłych sądowych I. K. i R. R. Nie można też przyjąć, że Sąd ten potraktował
opinie biegłych sądowych w sposób wybiórczy tylko dlatego, iż powołał się na
wypowiedź jednego z nich (biegłego R. R.), zgodnie z którą, jeżeli mamy do
czynienia ze spółką o niskim kapitale, to nie można od razu, już w pierwszym roku
jej działalności, zakładać niepowodzenia gospodarczego i niemożliwości wyjścia z
impasu. Sąd Apelacyjny wszak uznał, że
niezgłoszenie
w
czasie
właściwym
pozwany jednak odpowiada za
wniosku
o wszczęcie
postępowania
upadłościowego, z tym że jednocześnie zaakceptował jego ekskulpację na
podstawie art. 298 § 2 k.h. Ten problem zostanie odrębnie omówiony w dalszej
części uzasadnienia.
Bezzasadnym okazał się również zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. (w zw.
z art. 391 k.p.c.), bowiem jego istota sprowadza się do nietrafnego stwierdzenia, że
uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia ma zasadnicze braki w zakresie ustalenia
faktów oraz oceny poszczególnych dowodów. Tymczasem w rzeczywistości
kwestionowane uzasadnienie zawiera wszystkie elementy w tym przepisie
określone. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku omówiono w wystarczającym
stopniu zebrany w sprawie materiał dowodowy, a jego ocena przystaje do przyjętej
koncepcji rozstrzygnięcia. Na aprobatę zasługuje fakt, że Sąd Apelacyjny nader
obszernie zobrazował swoje zapatrywanie co do zasadniczych dla ostatecznego
wyniku sprawy okoliczności. Przedstawił też w motywach pisemnych zaskarżonego
wyroku koncepcję prawną rozstrzygnięcia sprawy. Skoro więc ustalenia faktyczne
odpowiA.ją postulatowi jasności i kategoryczności, natomiast podstawa prawna
rozstrzygnięcia została wyjaśniona w sposób należyty, to nie wchodzi w rachubę
uznanie, że Sąd drugiej instancji uchybił art. 328 § 2 k.p.c. i że zarzucana przez
skarżącą rzekoma wadliwość w tym względzie miała nadto wpływ na wynik sprawy.
Jeżeli chodzi o zarzut naruszenia art. 316 k.p.c., to również jest on nietrafny.
Według skarżącej, naruszenie to miałoby polegać na „pominięciu okoliczności
faktycznych istotnych dla sprawy, skutkujących ustaleniem stanu faktycznego nie
znajdującego uzasadnienia w przeprowadzonym postępowaniu dowodowym
i wydaniu na tej podstawie błędnego wyroku”. Uzasadnienie powyższego zarzutu
nie jest więc adekwatne do treści normatywnej wskazanego artykułu. Wszakże
według § 1 tego artykułu, po zamknięciu rozprawy sąd wydaje wyrok, biorąc za
podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy; w szczególności
zasądzeniu roszczenia nie stoi na przeszkodzie okoliczność, że stało się ono
wymagalne w toku sprawy. W przepisie tym chodzi zatem o to, aby podstawą
rozstrzygnięcia był stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy, który może
się znacząco różnić od tego istniejącego w chwili wytoczenia powództwa, ze
względu na istotne okoliczności faktyczne, które zaistniały (nastąpiły, wydarzyły się)
już w czasie prowadzenia postępowania sądowego. Przepis ten nie dotyczy
natomiast pominięcia przy ustalaniu (rekonstrukcji) stanu faktycznego, a także przy
ocenie materiału dowodowego zebranego w sprawie, pewnych okoliczności
faktycznych wynikających z treści przeprowadzonych dowodów (zob. wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 22 listopada 2001 r., I PKN 700/00, OSNP 2003/21/517). To
ostatnie zagadnienie regulują inne przepisy postępowania – np. art. 233 § 1 in fine
k.p.c., nakazujący sądowi wszechstronne rozważenie zebranego materiału, lub
art. 382 k.p.c., zgodnie z którym sąd drugiej instancji orzeka na podstawie
materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu
apelacyjnym, ewentualnie art. 328 § 2 k.p.c., według którego uzasadnienie wyroku
powinno zawierać między innymi wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia,
a mianowicie: ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na
których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności
i mocy dowodowej. Skarżąca w kasacji zarzucała wprawdzie naruszenie także
i tych przepisów postępowania, niemniej jednak, jak to już wykazano, uczyniła to
nieskutecznie.
Z art. 316 § 2 k.p.c. natomiast wynika, że rozprawa powinna być otwarta na
nowo, jeżeli istotne okoliczności ujawniły się dopiero po jej zamknięciu.
Przytoczone przez skarżącą uzasadnienie omawianego zarzutu z punktu widzenia
tego przepisu jest więc oczywiście niewłaściwe.
Co się z kolei tyczy zarzutu naruszenia art. 382 k.p.c., to skarżąca
gołosłownie twierdzi, że Sąd Apelacyjny nie uwzględnił wszystkich dowodów
zebranych w sprawie. Uzasadnieniem tego twierdzenia są bowiem wywody
poświęcone pojęciom straty, zobowiązań, zysku itp., brak zaś jakiejkolwiek
argumentacji związanej z materią normatywną wymienionego przepisu.
Przechodząc do zarzutów naruszenia przytoczonych w kasacji przepisów
prawa materialnego, to przede wszystkim należy stwierdzić, że wywody
przytoczone na ich uzasadnienie są w znacznym stopniu niespójne i dotknięte
wewnętrzną sprzecznością. Najistotniejsze jednak jest to, że skarżąca zarzucając
naruszenie art. 1 § 1, art. 2 i 5 § 2 prawa upadłościowego z 1934 r., przechodzi do
porządku dziennego nad faktem, iż Sąd Apelacyjny jednoznacznie ustalił, że
pozwany nie zgłosił w czasie właściwym wniosku o ogłoszenie upadłości. Podzielił
zatem
w
tym
względzie
stanowisko
procesowe
skarżącej.
Powództwo
odszkodowawcze zostało zaś oddalone tylko z uwagi na udaną ekskulpację
pozwanego. W myśl bowiem art. 298 § 2 in fine k.h., członek zarządu może uwolnić
się od osobistej odpowiedzialności odszkodowawczej za zobowiązania spółki
z o.o.,
jeżeli
pomimo
niezgłoszenia
upadłości
oraz
nieprzeprowadzenia
postępowania układowego wierzyciel nie poniósł szkody. Innymi słowy, zwolnienie
to powinno nastąpić wówczas, gdy zostało stwierdzone, że szkoda powstała
wskutek niemożności wyegzekwowania danego zobowiązania z majątku spółki
i jeżeli niemożność ta nie pozostaje w związku przyczynowym z niezgłoszeniem
upadłości
(lub
zaniechaniem
przeprowadzenia
postępowania
układowego),
a zatem, że roszczenie wierzyciela spółki nie mogłoby być zaspokojone z majątku
spółki nawet wówczas, gdyby postępowanie upadłościowe lub układowe było
wdrożone.
Z poprzednich rozważań wynika, że zarzuty natury procesowej okazały się
chybione. Tym samym, stosownie do art. 39311 § 2 k.p.c., Sąd Najwyższy jest
związany ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego wyroku.
Oznacza to związanie w szczególności ustaleniem, że omawiane zaniechanie
pozwanego samo przez się nie pozbawiło skarżącej zaspokojenia jej roszczenia.
Ponieważ zarzuty zawarte w kasacji okazały się nieuzasadnione, Sąd
Najwyższy orzekł, jak w sentencji (art. 39312 k.p.c.).
jk