Legislator Case Law & Legislation
I CK 520/04 AI generated

I CK 520/04 · Sąd Najwyższy

Case Number I CK 520/04
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Decision Date
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

gruntu za okres od 1997 do 12.10.1999 r. oraz 597,47 zł tytułem części opłat 18.03.2004 r. zmienił ten wyrok i uwzględnił powództwo jedynie do kwoty 597,47 zł,

Legislator headnote

AI generated

art. 225 k.c, art. 230 k.c; I CK 520/04 · Sąd Najwyższy: oraz 597,47 zł tytułem części opłat 18.03.2004 r. zmienił ten wyrok i uwzględnił powództwo jedynie do kwoty 597,47 zł,

Keywords

AI generated
art. 225 k.c art. 230 k.c

Cited Legislation

AI generated
art. 225 k.c
żądanie pozwu za zasadne i orzekł na podstawie art. 225 k.c.
art. 230 k.c
w związku z art. 230 k.c.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt I CK 520/04

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 4 lutego 2005 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Gerard Bieniek (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Józef Frąckowiak

SSA Dariusz Zawistowski

w sprawie z powództwa Miasta W.

przeciwko A. G.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 4 lutego 2005 r., kasacji strony

powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 18 marca 2004 r., sygn. akt VI ACa

(…),

uchyla zaskarżony wyrok w pkt I ppkt 2 i w pkt III i w tym zakresie przekazuje

sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach

postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Strona powodowa - Miasto W. domagała się zasądzenia od pozwanego kwoty

37.957,73 zł, z czego 37.378,74 zł tytułem wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z

gruntu za okres od 1997 do 12.10.1999 r. oraz 597,47 zł tytułem części opłat

eksploatacyjnych za okres od maja do 12.10.1999 r.

Sąd Okręgowy uwzględnił dochodzoną kwotę, a Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia

18.03.2004 r. zmienił ten wyrok i uwzględnił powództwo jedynie do kwoty 597,47 zł,

oddalając je w pozostałym zakresie.

W sprawie tej ustalono, co następuje:

Powód (Miasto W.) jest właścicielem gruntu położonego przy Pl. (…), gdzie

zorganizowane było targowisko, na którym pozwany prowadził działalność gospodarczą

- niezwiązany trwale z gruntem kiosk z atykułami spożywczymi. Działalność tę prowadził

w okresie od stycznia 1995 r. do 12 października 1999 r., kiedy to sam opuścił teren

targowiska.

Obok pozwanego działalność prowadziło wielu innych kupców, przy czym

niektórzy z nich zrzeszyli się w stowarzyszeniach, inni nie, nieliczni mieli zawarte umowy

najmu, inni byli w trakcie ich negocjowania. Niektórzy działali na targowisku

wprowadzeni jeszcze przez administrację P.(...).

Po objęciu administracji terenu przez Zarząd Terenów Publicznych funkcjonował

program komputerowy z nazwiskami kupców i numerami ich obiektów. W oparciu o

wykaz powód rozsyłał kupcom do wypełnienia ankiety w celu weryfikacji posiadanych

danych. Początkowo kupcy uiszczali opłaty eksploatacyjne oraz opłatę targową. W 1998

r. kupcy mieli zapłacić podatek od nieruchomości za trzy lata wstecz i w związku z tym

mogli domagać się zwrotu opłaty targowej. Na terenie targowiska obowiązywał

regulamin uchwalony przez Radę Gminy, który wywieszony był m.in. na terenie

targowiska i z którego treści wynikało, że handel stacjonarny może się tam odbywać

wyłącznie na podstawie umowy dzierżawy zawartej z prowadzącym targowisko.

W roku 1999 pomiędzy Gminą W. a zrzeszonymi kupcami zostało podpisane

porozumienie regulujące kwestie rozliczeń oraz budowy nowego obiektu dla 680

kupców. Część kupców podpisało z Gminą umowy indywidualne w wyniku czego

rozliczono wzajemne roszczenia z tytułu opłat czynszowych oraz podlegających

zwrotowi opłat targowych. Część kupców nie uregulowała kwestii związanej z najmem,

nie skontaktowała się w tej sprawie z powodem, nie była zrzeszona w prowadzącym

rozmowy z Gminą stowarzyszeniu i przeciwko nim zostały wytoczone do sądów

powództwa.

Pozwany nigdy się nie zrzeszył i nie zwarł z powodem umowy najmu lub

dzierżawy. Wiedział, że teren od P.(...) przejęła Gmina, uiszczał żądane od niego opłaty

targową i eksploatacyjną oraz wypełniał nadsyłane mu ankiety. Pozwany nie był

zainteresowany kontynuowaniem działalności i nie interesował się rozmowami

stowarzyszenia z Gminą oraz obowiązującym regulaminem.

Sąd

Okręgowy

uwzględniając

powództwo

uznał,

iż

pozwany

korzystał

z nieruchomości powoda tak jak dzierżawca, nie pozostając jednak w stosunku

umownym i z tego względu zajmował pozycję posiadacza w złej wierze. W tych

okolicznościach

właścicielowi

nieruchomości

przysługuje

roszczenie

o

zapłatę

wynagrodzenia za cały okres korzystania przez pozwanego z gruntu, jak również

roszczenie o zapłatę nie uiszczonych opłat eksploatacyjnych za ten okres. Sąd uznał

żądanie pozwu za zasadne i orzekł na podstawie art. 225 k.c. w związku z art. 230 k.c.

Zdaniem Sądu Okręgowego wysokość dochodzonych przez powoda roszczeń nie

budzi wątpliwości i w zasadzie nie była kwestionowana. Nie budzi wątpliwości również

sposób wyliczenia należnosci, szczególnie gdy weźmie się pod uwagę, że roszczenie

związane jest z opłatami za bezumowne korzystanie z gruntu, a te zawsze są wyższe od

opłat czynszowych wynikających z umów najmu czy dzierżawy. Podobnie ma się

kwestia częściowo nie uiszczonych opłat eksploatacyjnych, pozwany ich nie

kwestionował.

Sąd Apelacyjny dokonując zmiany wyroku uznał, iż pozwany w istocie nie

kwestionuje zasądzenia kwoty 597,47 zł i w tym jedynie zakresie apelację oddalił.

Odnośnie wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z gruntu Sąd Apelacyjny nie

kwestionując samej zasady, uznał iż powodowa Gmina nie przedstawiła dowodów, które

uzasadniałyby wysokość tego wynagrodzenia.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w części oddalającej powództwo zaskarżyła kasacją

powodowa Gmina zarzucając naruszenie art. 386 § 2, 378 § 2, 328 § 2, 233 i 245 k.p.c.,

co miało istotny wpływ na wynik sprawy. Nadto zarzucono naruszenie art. 224 w z

związku z art. 225 i 230 k.c. przez błędną wykładnię. Powodowa Gmina wniosła o

zmianę wyroku i zasądzenie na jej rzecz kwoty 37.975,73 zł względnie o uchylenie

wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do

ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Motywy rozstrzygnięcia Sądu Apelacyjnego nie pozostawiają wątpliwości, iż

zarzuty

apelacji

pozwanego

kwestionujące

samą

podstawę

prawną

żądania

wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z gruntu, nie zostały przez ten sąd

uwzględnione. Taki wniosek wypływa ze stwierdzenia tego Sądu, iż „apelacja jest

uzasadniona, ponieważ sformułowany w końcowej części apelacji zarzut dowolnego

ustalania stawki czynszu jest trafny”.

Uprawniony jest zatem wniosek, iż co do samej zasady Sąd Apelacyjny uznał

żądanie za usprawiedliwione. Jeśli mimo to Sąd ten w zakresie żądania wynagrodzenia

za bezumowne korzystanie z gruntu powództwo oddalił, to u podstaw takiego

rozstrzygnięcia

legło

przekonywujących

stwierdzenie,

dowodów

na

iż

powodowa

podstawie

których

Gmina

nie

przedstawiła

ustaliła

wysokość

tego

wynagrodzenia. Wymowę takiego rozstrzygnięcia sprowadzić można zatem do wniosku,

iż co do samej zasady powodowej Gminie należy się wynagrodzenie za bezumowne

korzystanie przez pozwanego z jej gruntu, lecz ponieważ obliczenie wysokości tego

wynagrodzenia było - zdaniem Sądu Apelacyjnego - dowolne, to żądanie należało

oddalić. Takie rozstrzygnięcie jest wewnętrznie sprzeczne. Sąd Apelacyjny zastosował

tu bowiem rozumowanie, którym można się posłużyć przy ocenie roszczenia

odszkodowawczego, kiedy oddalenie powództwa uzasadnia się tym, iż powód nie

wykazał, aby powstała szkoda, gdyż zaoferowane przez niego dowody nie są

przekonywujące co do faktu powstania szkody i jej wysokości. Nie sposób jednak

zastosować takiej konstrukcji myślowej przy żądaniu wynagrodzenia za bezumowne

korzystanie z gruntu. W tej bowiem sytuacji nie kwestionuje się tego, iż wynagrodzenie

za bezumowne korzystanie z gruntu co do zasady jest należne, a sporna jest jedynie

wysokość wynagrodzenia. Jeśli zatem Sąd Apelacyjny uznał iż zaprezentowane przez

pozwaną Gminę obliczenie wysokości wynagrodzenia jest dowolne, jako że zostało

oparte na błędnych założeniach, to w tej sytuacji nie było możliwe oddalenie powództwa

tylko z tych przyczyn. Dochodzi się w ten sposób do sprzeczności.

Z jednej bowiem strony żądanie zasądzenia wynagrodzenia uznaje się za

usprawiedliwione co do zasady, z drugiej zaś żądanie to podlega oddaleniu gdyż

obliczenie wysokości wynagrodzenia jest nieprawidłowe. Już z tego względu zaskarżony

wyrok w części oddalającej powództwo nie może się ostać.

Trafność powyższej oceny potwierdza też inna okoliczność. Niezależnie od tego,

jak oceni się stanowisko pozwanego wyrażone w piśmie, co do przesłanek obliczenia

wysokości wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z gruntu powodowej Gminy, to w

każdym razie Sąd I instancji uznał, iż „wysokość dochodzonych przez powoda roszczeń

nie budzi wątpliwości Sądu i nie było w zasadzie kwestionowane przez pozwanego”.

Tym samym Sąd Okręgowy swoje rozstrzygnięcie w przedmiocie wysokości

wynagrodzenia za bezumowne korzystanie oparł na tym, iż wysokości tej pozwany nie

kwestionował. Jeżeli więc Sąd Apelacyjny przyjął, iż jest to okoliczność sporna, to

wniosek jest oczywisty; konieczne było postępowanie dowodowe co do wyjaśnienia tej

okoliczności, albo przeprowadzone przez Sąd Apelacyjny albo przez Sąd Okręgowy w

razie uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. Brak zaś

podstaw do wydania orzeczenia reformatoryjnego bez wyjaśnienia tej okoliczności.

Dodatkowo można podnieść, że jeśli Sąd Okręgowy uznał, iż wysokość wynagrodzenia

nie jest kwestionowana, to nie sposób zasadnie stawiać powodowej Gminie zarzutu, iż

nie zgłosiła wniosku do przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego dla ustalenia

wysokości wynagrodzenia. Powodowa Gmina była bowiem uprawniona uznać, iż

w okolicznościach sprawy, wysokość wynagrodzenia nie jest kwestionowana.

W tej sytuacji nie można przejść do porządku dziennego nad zarzutami kasacji w

odniesieniu do naruszenia przepisów postępowania, co miało wpływ na wynik sprawy.

Uznając więc te zarzuty za usprawiedliwione, zaskarżony wyrok w części oddalającej

powództwo należało uchylić i w tym zakresie sprawę przekazać Sądowi Apelacyjnemu

do ponownego rozpoznania.