Legislator Case Law & Legislation
I CK 320/03 AI generated

I CK 320/03 · Sąd Najwyższy

Case Number I CK 320/03
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

wystawionych 8 dokumentów. Na wniosek pozwanego Sąd dopuścił dowód z opinii rozliczył wyniósł w cenach netto 102 282,25 zł, a w cenach brutto 122 344,23 zł.

Legislator headnote

AI generated

art. 6 k.c, art. 328 § 2 k.p.c, art. 377 k.p.c, art. 378 § 1 k.p.c, art. 233 § 1 k.p.c, art. 39312 k.p.c; I CK 320/03 · Sąd Najwyższy: wystawionych 8 dokumentów. Na wniosek pozwanego Sąd dopuścił dowód z opinii rozliczył wyniósł w cenach netto 102 282,25 zł, a w cenach brutto 122 344,23 zł.

Keywords

AI generated
art. 6 k.c art. 328 § 2 k.p.c art. 377 k.p.c art. 378 § 1 k.p.c art. 233 § 1 k.p.c art. 39312 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 6 k.c
art. 6 k.c. polegające na obciążeniu pozwanego negatywnymi skutkami wystawienia
art. 328 § 2 k.p.c
w powiązaniu z art. 328 § 2 k.p.c.
art. 377 k.p.c
został art. 377 k.p.c. i naruszenie to miało istotny wpływ na treść wyroku Sądu
art. 378 § 1 k.p.c
także naruszenie art. 378 § 1 k.p.c.
art. 233 § 1 k.p.c
Nie jest trafny zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.
art. 39312 k.p.c
nieusprawiedliwione Sąd Najwyższy, na podstawie art. 39312 k.p.c.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt I CK 320/03

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 5 marca 2004 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Józef Frąckowiak (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Tadeusz Domińczyk

SSN Tadeusz Żyznowski

Protokolant Ewa Krentzel

w sprawie z powództwa N. Spółki z o.o. w L.

przeciwko A.C. - właścicielowi Przedsiębiorstwa "O."

Handel - Usługi Art. Motoryzacyjne w U.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 5 marca 2004 r.,

kasacji pozwanego

od wyroku Sądu Apelacyjnego w R.

z dnia 30 grudnia 2002 r.,

oddala kasację.

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Apelacyjny

oddalił apelacje pozwanego A. C.,

prowadzącego przedsiębiorstwo „O.” Handel–Usługi Artykuły Motoryzacyjne, od

wyroku Sądu Okręgowego w R. z dnia 11 czerwca 2001 r. Sąd Okręgowy we

wspomnianym wyroku zasądził od pozwanego na rzecz powoda N. Spółka z o.o.

kwotę 117 131,17 zł wraz z ustawowymi odsetkami oraz kosztami postępowania

i oddalił powództwo w pozostałej części. Wyrok ten Sąd Okręgowy oparł na

następujących ustaleniach faktycznych i rozważaniach prawnych.

Strony niniejszego sporu zawarły w dniu 1 czerwca 1996 r. porozumienie,

zmienione później miedzy innymi aneksem nr 2, w którym pozwany zobowiązał się

do sprzedaży akumulatorów i kosmetyków dostarczanych przez powoda do

magazynu pozwanego. Otrzymywał za to wynagrodzenie raz w miesiącu. Obrót

towarami dokonywał się na podstawie dokumentów MM (dowód przesunięcia

magazynowego) oraz dokumentów WZ (wydanie magazynowe). Każdy dokument

był

podpisywany

przez

obie

strony.

Na

podstawie

spisu

z

natury,

przeprowadzonego w magazynie pozwanego w dniu 1 lipca 1997 r. stwierdzono

brak towaru liczony według cen zakupu o wartości 82 955,21 zł.

Pozwany w trakcie procesu zgłosił między innymi zarzut, iż wyliczony brak

jest pozorny, gdyż powód dwukrotnie policzył towar objęty dokumentem PMM

67/M/XII z dnia 31 grudnia 1996 r., który miał charakter zbiorczy i zastąpił wcześniej

wystawionych 8 dokumentów. Na wniosek pozwanego Sąd dopuścił dowód z opinii

biegłego w celu ustalenia jaką ilość towaru i o jakiej wartości pozwany otrzymał od

powoda w celu sprzedaży, ile towaru sprzedał, a ile zwrócił i jakie było saldo tych

obrotów. Według oceny biegłej W. G. niedobór towaru, którego pozwany nie

rozliczył wyniósł w cenach netto 102 282,25 zł, a w cenach brutto 122 344,23 zł.

Z kolei pozwany zarzucił, że na dokumentach nr MM 67/M/XII oraz MM 1/96

z dnia 3 czerwca 1996 r., MM 9/96 z dnia 31 sierpnia 1996 r. i dokumencie MM

3/M/96 z dnia 3 lipca 1996 r. jego podpis został sfałszowany. Opinia grafologa

powołanego przez Sąd potwierdziła autentyczność podpisów pozwanego na tych

dokumentach.

Pozwany

w

dalszym

ciągu

podważał

wyliczenia

powoda

potwierdzone opinią biegłego. Sąd uwzględnił w tej sytuacji wniosek o powołanie

kolejnego biegłego. Biegła H. B. w ustaleniach jakie poczyniła zgodziła się z opinią

biegłej G. Uwzględniając w rozliczeniach nadwyżkę towaru o wartości 2 818,96 zł

za okres od 1 lipca 1997 r. do 30 listopada 1997 r. biegła przyjęła wartość

niedoboru według cen zbytu na kwotę 117 131,17 zł. Biegła dokonała także

alternatywnego wyliczenia wartości brakującego towaru, zakładając że zasadne są

zarzuty pozwanego co do podwójnego ujęcia towaru w związku z wystawieniem

dokumentu 67/M z dnia 31 grudnia 1996 r. i dokumentu 73/M z dnia 31 grudnia

1996 r. oraz potwierdzeniem ich zapisem w zeszycie dostaw prowadzonym przez

pozwanego. Oceniając opinię biegłej Sąd doszedł do wniosku, że zeszyt dostaw

stanowi dokument wewnętrzny strony pozwanej i z tego względu nie może stanowić

on dowodu w sprawie.

Zasądzając od pozwanego na rzecz powoda kwotę 117 131,17 zł Sąd

Okręgowy oparł się na opinii biegłej H. B. Zdaniem Sądu opinia ta, podobnie jak

opinia pierwszego biegłego została oparta na dokumentach, które podpisały obie

strony, pozwany podpisując te dokumenty nie wnosił zastrzeżeń, co oznacza że nie

kwestionował ilości otrzymanego towaru ani treści sporządzanych dokumentów. W

tej sytuacji wartości dowodowej tych dokumentów nie zmniejsza fakt, znany

pozwanemu, że pewne z nich były wystawiane przez powoda w późniejszym

terminie.

Rozpatrując apelację pozwanego Sąd Apelacyjny uznał za zasadny zarzut

naruszenia prawa procesowego polegający na nieprzeprowadzeniu niektórych,

wnioskowanych przez pozwanego, dowodów. W związku z tym dopuścił dowód

z przesłuchania świadków J. S. i M. H. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, biorąc pod

uwagę dowody przeprowadzone w postępowaniu przed Sądem I instancji, jak

również wyniki uzupełniającego postępowania dowodowego, brak podstaw do

uwzględnienia apelacji. Chociaż bowiem dokumentacja prowadzona przez powoda

była chaotyczna, co utrudniało rozliczenia, to do takiego stanu rzeczy przyczynił się

również sam pozwany godząc się na zastąpienie niektórych dokumentów na inne i

sporządzanie ich z datą wsteczną. Pozwany kwestionując dokumenty obrazujące

obrót towarem pomiędzy stronami i przez nie podpisanymi, nie przedstawił jednak

innych dokumentów, z których wynikałoby że dane zawarte w kwestionowanych

dokumentach są nieprawdziwe w całości lub części. Z zeznań świadka J. S.

wynika, że sporządziła ona pismo, w którym stwierdziła, iż dokument MM/67 z dnia

31 grudnia 1996 r. został sporządzony w miejsce dokumentu 15/M, a nie ośmiu

innych jednostkowych dokumentów, jak twierdził pozwany. Skoro opinie biegłych

potwierdziły niedobór w magazynie pozwanego, a biegły grafolog wykluczył aby

podpisy pozwanego pod dokumentami, na których biegli oparli swoje wyliczenia,

nie były jego autentycznymi podpisami, brak podstaw do uwzględnienia zarzutów

pozwanego. Sąd Apelacyjny podkreślił, że pozwany powinien zdawać sobie sprawę

ze skutków potwierdzania na dokumentach odbioru towarów i nie można uznać

jego wyjaśnienia, iż podpis na tych dokumentach umieścił jedynie na prośbę

powoda, gdyż nie jest jasne dlaczego pozwany miałby szkodzić samemu sobie. W

konsekwencji Sąd Apelacyjny oddalił więc apelację w całości.

W kasacji od tego wyroku pozwany zarzucił naruszenie prawa materialnego

art. 6 k.c. polegające na obciążeniu pozwanego negatywnymi skutkami wystawienia

przez

stronę

powodową

dokumentów,

które

nie

odpowiadały

wymogom

dokumentów księgowych. Ponadto strona pozwana zarzuciła naruszenie prawa

procesowego. Przede wszystkim pozwany zarzucił naruszenie art. 223 § 1

w powiązaniu z art. 328 § 2 k.p.c. poprzez dokonanie oceny bez wszechstronnego

rozważenia zebranego materiału dowodowego, w szczególności zeznań świadka

J. Słonki oraz wyjaśnień biegłej H. B. Pozwany zarzucił również naruszenie art.

377 k.p.c. polegające na tym, że nie na każdej rozprawie były składane

sprawozdania z przebiegu dotychczasowego procesu, co musiało mieć wpływ na

wynik rozstrzygnięcia Sądu Apelacyjnego szczególnie zważywszy na to, iż na

kolejnych rozprawach orzekał on w różnych składach. Wreszcie pozwany zarzucił

także naruszenie art. 378 § 1 k.p.c. przez nierozpatrzenie zarzutu apelacyjnego

dotyczącego nierozpoznania przez Sąd Okręgowy wniosku pozwanego o

zażądanie przez Sąd informacji od powoda o dostawach towarów do magazynu

pozwanego w U. w dniu 31 grudnia 1996 r.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Zarzuty zawarte w kasacji nie zasługują na uwzględnienie. Nie jest

usprawiedliwiony zarzut naruszenia art. 6 k.c. Powód przedstawił dokumenty

księgowe, podpisane przez obie strony, z których wynika że dochodzone w pozwie

roszczenie jest usprawiedliwione. W tej sytuacji to na pozwanym, zgodnie z art. 6

k.c., spoczywa ciężar wykazania, że dowody przedstawione przez powoda nie

mogą być podstawą do uznania, iż pozwany nienależycie wykonał łączącą strony

umowę z dnia 1 czerwca 1996 r. Podjęte w trakcie procesu działania pozwanego

nie doprowadziły jednak ani do zdyskwalifikowania dowodów przedstawionych

przez powoda, ani też pozwany nie przedstawił innych wiarygodnych dowodów

świadczących o tym, że rozliczył się z towarów dostarczanych przez powoda.

Nawet bowiem, jeżeli w trakcie postępowania ustalono, że księgowość prowadzona

przez powoda wykazuje pewne braki oraz iż dokumenty przedłożone przez powoda

zostały sporządzone z datą wsteczną, to nie jest to jednoznaczne z pozbawieniem

ich mocy dowodowej. Powód w dalszym ciągu dysponuje więc, potwierdzonym

przez pozwanego, dowodem świadczącym o tym, że pozwany otrzymał określoną

ilość towarów, z której się nie rozliczył, gdyż pozwany skutecznie tego dowodu nie

zakwestionował.

Biegły

grafolog

wykluczył,

aby

podpis

pozwanego

pod

wspomnianym dokumentem został sfałszowany, zaś obie występujące w sprawie

biegłe z zakresu księgowości, nie zdyskwalifikowały przedstawionych przez

powoda dowodów z punktu widzenia ich niezgodności z wymogami poprawnej

księgowości. Sąd Apelacyjny mając więc z jednej strony dowód w postaci

dokumentu ułomnego pod względem księgowym lecz uznawanego przez biegłych

i podpisanego przez obie strony, z drugiej zaś jedynie jednostronne zapiski

pozwanego, trafnie uznał, także w oparciu o art. 6 k.c., że powód wykazał w tej

sytuacji, iż jego roszczenie jest usprawiedliwione.

Nie jest trafny zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w powiązaniu z art. 328

§ 2 k.p.c. Sąd Apelacyjny dokonał bowiem prawidłowej i wszechstronnej oceny

zebranego w sprawie materiału dowodowego. Zarzuty pozwanego koncentrują się

wokół wykazania, że z przeprowadzonych w sprawie dowodów, w szczególności

z zeznań świadka J. S. oraz opinii biegłej H. B. wynikają nieprawidłowości w

dokumentacji księgowej prowadzonej przez powoda. Sąd Apelacyjny formułując

swoją ocenę dowodów zebranych w sprawie wcale nie pominął wspomnianych

dowodów ale uznał tylko, iż wskazywana wadliwość dokumentów przedstawionych

przez powoda nie prowadzi do ich dyskwalifikacji. Obie biegłe na tych właśnie

dokumentach oparły swoje opinię uznając, pomimo dostrzeżonej ułomności tych

dokumentów pod względem księgowym, ich znaczenie dla wykazania roszczeń

powoda. W tej sytuacji ocena Sądu Apelacyjnego nie była dotknięta brakiem

wszechstronności, jak to sugeruje skarżący, lecz w istocie zarzuty zawarte w

kasacji stanowią tylko zwrócenie uwagi na okoliczność, którą Sąd rozważył lecz

ocenił inaczej niż pozwany.

Sąd Apelacyjny nie rozpoznając wniosku apelacji rzeczywiście naruszył

art. 378 § 1 k.p.c. lecz naruszenie to nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia

rozpoznawanej sprawy. Wniosek pozwanego zmierzał do tego aby powód wykazał,

że do magazynu pozwanego w U. w dniu 31 grudnia 1996 r. powód dostarczył

towary objęte spornymi dokumentami. W trakcie procesu ustalono jednak w sposób

nie budzący wątpliwości, że towary wymienionych we wspomnianych dokumentach,

były dostarczane w różnych terminach, a strony tylko zgodziły się na wystawienie

dokumentów z datą 31 grudnia 1996 r. W tej sytuacji prowadzenie dowodu na

okoliczność, która w została już wyjaśniona, mijało się z celem.

Nie można również uznać, iż rację ma skarżący zarzucając że naruszony

został art. 377 k.p.c. i naruszenie to miało istotny wpływ na treść wyroku Sądu

Apelacyjnego. Nie wykazanie w protokole każdej z rozpraw apelacyjnych, że sędzia

sprawozdawca złożył sprawozdania przedstawiającego stan sprawy, nie jest

równoznaczne z tym, jak sugeruje skarżący, iż sędziowie orzekający w sprawie nie

zapoznali się ze sprawą. Zwięzłe sprawozdanie sędziego sprawozdawcy jest

przede wszystkim informacją dla uczestniczących w sprawie stron. Sędziowie

zapoznają się zaś ze sprawa omawiając ją wnikliwie zarówno w trakcie narady

przed każda kolejną rozprawą oraz w trakcie posiedzenia poprzedzającego

wydanie wyroku. Gdyby sędzia swoją wiedzę na temat sprawy miła czerpać tylko

ze sprawozdania sędziego sprawozdawcy składanego na rozprawie, to w istocie

orzekałby w sprawie nie cały skład sądzący, ale sędzia sprawozdawca.

Mając na względzie, że zarzuty podniesione w kasacji okazały się

nieusprawiedliwione Sąd Najwyższy, na podstawie art. 39312 k.p.c. oddalił kasację.

jk