Legislator Case Law & Legislation
I CK 308/04 AI generated

I CK 308/04 · Sąd Najwyższy

Case Number I CK 308/04
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

ze spadek po zmarłej 12 kwietnia 1999 r. J.N., ostatnio zamieszkałej w W. nabyła spadkodawczyni pochodzi syn J.M. Z drugiego i trzeciego małżeństwa zstępnych

Legislator headnote

AI generated

art. 391 § 1 k.c, art. 233 § 1 k.p.c, art. 39312 k.p.c; I CK 308/04 · Sąd Najwyższy: J.N., ostatnio zamieszkałej w W. nabyła spadkodawczyni pochodzi syn J.M. Z drugiego i trzeciego małżeństwa zstępnych

Keywords

AI generated
art. 391 § 1 k.c art. 233 § 1 k.p.c art. 39312 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 391 § 1 k.c
zastosowaniu art. 391 § 1 k.c.
art. 233 § 1 k.p.c
procesowych, w tym zwłaszcza art. 233 § 1 k.p.c.
art. 39312 k.p.c
Z tych wszystkich względów i na zasadzie art. 39312 k.p.c.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt I CK 308/04

POSTANOWIENIE

Dnia 8 grudnia 2004 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Tadeusz Domińczyk (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Irena Gromska-Szuster

SSA Wojciech Kościołek

Protokolant Beata Rogalska

w sprawie z wniosku M.Ś.

przy uczestnictwie J.M. i K.M.

o stwierdzenie nabycia spadku,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 8 grudnia 2004 r.,

kasacji uczestników postępowania

od postanowienia Sądu Okręgowego w W.

z dnia 16 stycznia 2004 r., sygn. akt [...],

oddala kasację i zasądza od uczestników postępowania J. i K.M.

na

rzecz

wnioskodawczyni

M.Ś.

kwotę

(dwieście

siedemdziesiąt) zł tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Postanowieniem z dnia 30 czerwca 2003 r. Sąd Rejonowy w W. stwierdził,

ze spadek po zmarłej 12 kwietnia 1999 r. J.N., ostatnio zamieszkałej w W. nabyła

na podstawie testamentu wnuczka K.M.

W uzasadnieniu tego postanowienia Sąd Rejonowy powołał się na następujące

ustalenia.

W

chwili

śmierci

małżeńskim z L.Ś.

spadkodawczyni

pozostawała

w

trzecim

związku

L.Ś. zmarł 28 sierpnia 1999 r. Z pierwszego małżeństwa

spadkodawczyni pochodzi syn J.M. Z drugiego i trzeciego małżeństwa zstępnych

nie ma.

Testamentem własnoręcznym z dnia 15 grudnia 1990 r. J.N. rozrządziła

całym swoim majątkiem na rzecz wnuczki K.M. Testament ten wprawdzie zaginął,

niemniej fakt jego sporządzenia i właściwe mu cechy ważności dało się ustalić w

oparciu treści zeznań świadków – uczestników czynności testowania i tych, którym

mąż L.Ś. testament okazywał.

W wyniku apelacji M.Ś., następcy prawnego L.Ś., Sąd Okręgowy

zaskarżonym postanowieniem zmienił postanowienie Sądu Rejonowego i powołał

do spadku, na podstawie ustawy, męża spadkodawczyni L.Ś. i jej syna J.M. po

połowie.

W ocenie Sądu Okręgowego brak podstaw do przyjęcia, że spadkodawczyni

sporządziła ważny testament własnoręczny. Przeczy temu, jak zauważa Sąd

Okręgowy,

już

samo

wszczęcie

postępowania

spadkowego

przez

męża

spadkodawczyni L.Ś., który we wniosku wskazał jako spadkobierców, siebie i J.M. powołanych do spadkobrania z ustawy. Zasadniczą wagę Sąd Okręgowy przykłada

do treści listu J.M. z dnia 19 kwietnia 1999 r., adresowanego do H.J., świadka

testamentowego, w którym ujawnia, że sporządzone przez spadkodawczynię pismo

nie było opatrzone datą. Tymczasem zarówno J.M., jak i jego żona H. zeznali, że w

grudniu 1990 r. i 14 kwietnia 1999 r. widzieli testament J.N., na którym widniał

zarówno podpis testatorki jak i data. Lektura tego listu dostarczyła sądowi dalszych

spostrzeżeń, których wymowa przeczy istnieniu testamentu. Autor listu zapytuje

mianowicie H.J., czy nie wie gdzie są sporządzone przez matkę testamenty, dając

jednocześnie wyraz temu, że mogły one być pozostawione w liczbie dwóch albo

trzech.

W piśmie zaś z dnia 7 września 1999 r., skierowanym do Spółdzielni

Mieszkaniowej

J.M. wyraża oczekiwanie na informację czy jego matka nie

pozostawiła tam testamentu, z rozrządzeniem na jego rzecz. Różni wreszcie J.M. i

zeznania świadków prezentowana przez niego w liście do H.J. wiedza o treści

zapisów testamentowych

w zakresie zadysponowania przez spadkodawczynię

książeczkami oszczędnościowymi. Wszystkie te sprzeczności Sąd Okręgowy uznał

jako podważające wiarygodność twierdzeń świadka, co do istnienia testamentu w

dniu zgonu spadkodawczyni. Gdyby natomiast tak było, to w przekonaniu Sądu

można by się spodziewać, że J.M., będąc synem spadkodawczyni, a jako adwokat

mający profesjonalną zdolność do podejmowania w opisanym stanie faktycznym

właściwych czynności - podjąłby próbę zabezpieczenia dokumentu, gdyby istotnie

się z nim zetknął.

Znaczne różnice dostrzegł Sąd Okręgowy w zeznaniach pozostałych

świadków. W relacji J.N., na testamencie złożyła podpis H.J., czemu ta

zaprzeczyła. Na dodatek H.J. konsekwentnie obstawała przy twierdzeniu, że była

świadkiem tylko jednego sporządzonego przez J.N. testamentu. Z kolei G.G. i E.G.,

którym – jak twierdziły – spadkodawczyni wielokrotnie zwierzała się, że nosi się

z zamiarem

pozostawienia

swego

majątku

wnuczce,

to

same

nie

tylko

z testamentem się nie zetknęły, ale też nigdy o nim nie słyszały. Wnuczka

spadkodawczyni, zaś T.T., o zamiarze spadkodawczyni przeznaczenia dla niej

mieszkania w Warszawie dowiedziała się od T.T.

Ostatecznie Sąd Okręgowy uznał, że w rozważanym stanie faktycznym

można co najwyżej mówić o ewentualnej próbie sporządzenia testamentu, a nie

o jego istnieniu, a to oznacza konieczność stwierdzenia nabycia spadku według

ustawowego porządku dziedziczenia.

Postanowienie Sądu Okręgowego zaskarżyli uczestnicy J. i K.M. W kasacji

opartej na obu podstawach skarżący wnieśli o zmianę postanowienia Sądu

Okręgowego przez oddalenie apelacji.

Naruszenia

prawa

materialnego

skarżący

upatrują

w

niewłaściwym

zastosowaniu art. 391 § 1 k.c. (!), zamiast art. 926 § 1, 941 i 949 § 1 k.c. Powołując

się natomiast na drugą podstawę kasacyjną skarżący zarzucili, że postanowienie

wydane zostało z obrazą przepisów art. 233 § 1 i 328 § 2 k.p.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Przystępując w pierwszej kolejności do oceny zasadności drugiej podstawy

kasacyjnej, należy podkreślić, że postępowanie dowodowe w sprawie, wobec jej

charakteru, podyktowane jest w pierwszym rzędzie potrzebą ustalenia, czy

spadkodawczyni pozostawiła ważny testament, a co za tym idzie, czy wyłączone

jest stwierdzenie nabycia spadku po niej na podstawie ustawy. Ponieważ prawo

spadkowe preferuje spadkobranie odpowiadające woli spadkodawcy, ustalenie

rzeczywistego tytułu powołania wymaga szczególnie wnikliwej analizy dowodów

w kontekście zdarzeń towarzyszących spadkodawcy przed i po otwarciu spadku.

W sytuacji braku testamentu w jego fizycznej postaci na ogół wzrasta stopień

trudności w dotarciu nie tylko do prawdziwości samego faktu sporządzenia

testamentu, ale i jego treści, najczęściej za sprawą spadkobierców, których

oczekiwania mogą się okazać rozbieżne.

W obu wypadkach ustalenia pozytywne powinny mieć oparcie w dowodach

pewnych. Takich pewnych dowodów w rozpoznawanej sprawie jednak brakuje.

Słusznie Sąd Okręgowy zwraca uwagę na złożony przez męża spadkodawczyni

wniosek o stwierdzenie nabycia spadku, ukierunkowany na dziedziczenie

ustawowe. Wkrótce po tym zmarły wnioskodawca był niewątpliwie w otoczeniu

spadkodawczyni najbardziej zorientowany w jej sprawach życiowych i osobistych.

Jest wobec tego mało prawdopodobne, aby stronił od ujawnienia testamentu,

zwłaszcza gdyby było prawdą, że testament ten okazywał po śmierci żony

świadkowi. Co równie wymowne, postępowanie dowodowe w sprawie nie wykazało

istnienia zdarzeń i zjawisk, które sprowadzałyby realne niebezpieczeństwo

zaginięcia testamentu. Szczegółowość zeznań świadka H.J., wbrew skarżącym, nie

niweczy braku prawdopodobieństwa istnienia testamentu.

Ta szczegółowość odnosi się w głównej mierze do zachowań spadkodawczyni, do

pochodzących od niej wypowiedzi i deklarowanych zamiarów nie zaś do cech

samego dokumentu, który uznawała za testament. Podniesiona szczegółowość

zeznań świadka H.J. sama w sobie zresztą osłabia ich wiarygodność, gdyby starać

się wskazać racjonalne przyczyny, które sprawiły, że następnego dnia po

sporządzeniu testamentu testatorka w jej i męża obecności testament odczytała.

Znamienne jest też, że relacjonowana przez wymienionego świadka wiedza o treści

oświadczenia woli spadkodawczyni, nie jest, przynajmniej w zbliżonej postaci,

znana innym osobom, także blisko związanym ze spadkodawczynią. Skalę

wątpliwości co do istnienia testamentu powiększa wskazany przez Sąd sposób

poszukiwań

przez

J.M.

miejsca

złożenia

testamentu,

albo

–

co

także

charakterystyczne – wielu testamentów.

Przyjmując w tych warunkach, ze spadkodawczyni nie pozostawiła ważnego

testamentu Sąd Okręgowy miał dostateczne wsparcie w przeprowadzonych

dowodach. Ocenił natomiast zebrany materiał dowodowy z zachowaniem reguł

procesowych, w tym zwłaszcza art. 233 § 1 k.p.c. Nie można zasadnie Sądowi

zarzucić sprzeniewierzenia się zasadzie swobodnej ocenie dowodów, jeżeli

przeciwstawia się jej ocenę o charakterze polemicznym tylko, a taka cecha jest

właściwa przedstawionemu w kasacji hipotetycznemu stanowi faktycznemu.

Skoro zatem ustalenia faktyczne Sąd Okręgowy poczynił prawidłowe,

a wyprowadzone z nich wnioski są logicznie spójne, to pozostało tylko temu Sądowi

zastosowanie właściwego prawa materialnego. Tym właściwym prawem mogło zaś

być odwołanie się do ustawowego porządku dziedziczenia, co też się stało.

Z tych wszystkich względów i na zasadzie art. 39312 k.p.c. należało orzec jak

w sentencji. O kosztach orzeczono na zasadzie art. 98 § 1 i 108 § 1 k.p.c.