Legislator Case Law & Legislation
II W 150/25 AI generated

II W 150/25 · Sąd powszechny

Case Number II W 150/25
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Decision Date
Outcome SENTENCE

Legislator summary

AI generated

Sygn. akt II W 150/25 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 czerwca 2025 roku Sąd Rejonowy w Nysie, Wydział II Karny, Sekcja ds. Wykroczeń w składzie: Przewodniczący - Sędzia Sądu Rejonowego Bartłomiej Madejczyk Protokolant – st. sekr. sąd. Ewa Chrząstek Oskarżyciel ------ po rozpoznaniu na rozprawie 13 maja i 3 czerwca 2025 roku sprawy S. K. (1) (K.) synowi J. i K. zd. Z. urodzonemu (...) w G. obwinionemu o to, że: w okresie od stycznia do sierpnia 2024r. w miejscowości G., w rejonie posesji nr (...) na wspólnym podwórzu (gm. G.), będąc na spacerze ze swym psem rasy owczarek belgijski, poprzez niezałożenie mu smyczy i kagańca, nie zachował zwykłych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, to jest o czyn z art. 77 § 1 kodeksu wykroczeń 1. uznaje obwinionego S. K. (1) za winnego tego, że w okresie od stycznia do sierpnia 2024 r. w miejscowości G., powiat (...), kilkakrotnie na wspólnym podwórzu posesji nr (...) i w jej pobliżu, poprzez niezałożenie smyczy swojemu psu rasy owczarek belgijski, nie zachował zwykłych środków ostrożności przy jego trzymaniu, to jest wykroczenia z art. 77 § 1 k.w. i za to na podstawie art. 77 § 1 k.w. wymierza mu karę grzywny w wysokości 500 (pięciuset) złotych, 2. na podstawie art. 119 § 1 k.p.w. zasądza od obwinionego S. K. (1) na rzecz oskarżycieli posiłkowych D. B. (1) i B. B. (1) solidarnie kwotę 432 (czterystu trzydziestu dwóch) złotych tytułem zwrotu wydatków z tytułu ustanowienia pełnomocnika, 3. na podstawie art. 624 § 1 k.p.k. w zw. z art. 121 § 1 k.p.w. zwalnia obwinionego S. K. (1) od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów postępowania. UZASADNIENIE W oparciu o dowody przeprowadzone w toku rozprawy głównej, sąd ustalił następujący stan faktyczny: Obwiniony S. K. (1) w okresie od stycznia do sierpnia 2024 r.: - mieszkał w G. na wspólnej posesji z pokrzywdzonymi D. B. (1) i B. B. (1), - był właścicielem psa rasy owczarek belgijski, - podejmował działania mające na celu to by pies słuchał się i nie był agresywny m.in. korzystał z pomocy behawiorystki, - nie zakładał psu kagańca, gdyż ranił go, - wyprowadzał psa na spacery ze wspólnej posesji na smyczy w miejsca odludne i dopiero tam puszczał go luzem. / dowód: wyjaśnienia obwinionego – k.59; zeznania B. S. – k.76; zeznania K. K. – k.76v; zdjęcia k.69-73/ Gdy S. K. wracał ze spacerów do miejsca zamieszkania kilkakrotnie pies nie był prowadzony na smyczy, lecz obwiniony pozwalał na to by trzymał ją w pysku. / dowód: zeznania D. B. – k.59v; zeznania B. B. – k.60; zeznania K. K. – k.76v/ Zdarzało się, że obwiniony kilkakrotnie udając się z psem na pobliską działkę ogrodową, prowadził go niezapiętego na smyczy, a dwa razy, że wydawał mu komendę „na ogródek”, a ten biegł tam przez wspólne podwórze luzem. / dowód: zeznania K. T. – k.61/ S. K. ma 38 lata, jest kawalerem, na utrzymaniu nie ma nikogo, jest osobą bezrobotną. / dowód: dane obwinionego/ Ustalając stan faktyczny, sąd oparł się na zeznaniach K. K. (3), która nie tylko szczerze opisała zachowania syna i jego psa, w tym starania by pies był posłuszny, ale również przyznała, że obwiniony czasami wracając ze spacerów nie zapina psa tylko daje mu smycz do pyska. Sąd dał również wiarę zeznaniom D. B. (1) i B. B. (1) w części dotyczącej trzymania psa przez obwinionego na podwórzu wspólnej posesji i w jej pobliżu, z których wynikało, że przy okazji powrotów ze spacerów pies szedł nieprzypięty - ze smyczą w pysku oraz bez kagańca. Zeznania w pozostałym zakresie, w szczególności odnoszącym się do zachowania psa na balkonie lub w innych miejscach ogólnodostępnych nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż nie dotyczyły okoliczności objętych zarzutem, który odnosił się do rejonu wspólnej posesji w G. i podwórza. Wiarygodne były zeznania K. T. (2), który zeznał, że pies słucha się obwinionego i gdy widywał go idącego na spacer z psem to prowadził go na smyczy bez kagańca, choć zdarzało się, że miał kaganiec. Jednocześnie świadek przyznał, że zdarzało się, iż obwinionych idąc z psem na pobliską działkę ogrodową prowadził go bez smyczy, w tym dwa lub trzy razy widział, jak po wydaniu komendy „na ogródek” pies biegł tam luzem. Sąd oparł się częściowo na zeznaniach B. S. (2), która szczerze zeznała, że pies na spacer był prowadzony na smyczy i co do zasady bez kagańca, gdyż go uwierał oraz że obwiniony korzystał z pomocy behawiorystki. Zeznania świadka A. N., choć szczere, nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż świadek nie miał wiedzy odnośnie zachowania obwinionego w miejscu objętym zarzutem, to jest na podwórzu wspólnej posesji i w jej pobliżu. Sąd co do zasady dał wiarę wyjaśnieniom obwinionego, który podejmował działania by pies był posłuszny i reagował na komendy, a luzem puszczał go na spacerach w miejscach odludnych. Jednakże z zeznań matki obwinionego wynikało wprost, że zdarzało się, że ze spacerów pies wracał niezapięty – ze smyczą w pysku. Natomiast świadek K. T. wskazał, że zdarzało się, iż obwinionych idąc z psem na pobliską działkę ogrodową prowadził go bez smyczy, w tym dwa lub trzy razy widział, jak po wydaniu komendy „na ogródek” pies biegł tam luzem. W związku z tym wyjaśnienia obwinionego w części, w której twierdził, że zawsze prowadził psa na smyczy, sąd uznał za niewiarygodne, gdyż stanowiły wyłącznie za linię obrony mającą na celu uniknięcie odpowiedzialności. Treść dowodów z dokumentów, nie była kwestionowana przez strony, a ich prawdziwość i autentyczność nie budziły wątpliwości, przy czym z wyjątkiem zdjęć przedłożonych przez oskarżycieli posiłkowych, nie miały one znaczenia dla rozstrzygnięcia istoty sprawy. Sąd zważył co następuje: S. K. został obwiniony o to, że w okresie od stycznia do sierpnia 2024 r. w miejscowości G., w rejonie posesji nr (...) na wspólnym podwórzu (gm. G.), będąc na spacerze ze swym psem rasy owczarek belgijski, poprzez niezałożenie mu smyczy i kagańca, nie zachował zwykłych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, to jest o popełnienie czynu zabronionego z art. 77 § 1 k.w. Sąd uznał go za winnego tego, że w okresie od stycznia do sierpnia 2024 r. w miejscowości G., powiat (...), kilkakrotnie na wspólnym podwórzu posesji nr (...) i w jej pobliżu, poprzez niezałożenie smyczy swojemu psu rasy owczarek belgijski, nie zachował zwykłych środków ostrożności przy jego trzymaniu, to jest wykroczenia z art. 77 § 1 k.w. Zgodnie z art. 77 § 1 k.w. kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany. W obrębie zwykłych środków ostrożności będą mieścić się podstawowe i powszechnie stosowane przy trzymaniu określonych gatunków zwierząt środki, które jest w stanie i powinna przedsięwziąć osoba, pod której pieczą znajduje się dane zwierzę. Co do zasady będą się one odnosić do miejsca i sposobu trzymania danego zwierzęcia oraz ograniczania jego wolności np. trzymania psa na smyczy, czy w kagańcu lub wyprowadzania go pod nadzorem czy na uwięzi. Środki te znajdują swoje zakotwiczenie w zwyczaju oraz regułach doświadczenia życiowego wypracowanych w związku z trzymaniem określonych gatunków zwierząt (Lachowski Jerzy (red.), Kodeks wykroczeń. Komentarz. WKP 2021). Mając na uwadze powyższe rozważania oraz poczynione w niniejszej sprawie ustalenia faktyczne sąd stwierdził, że w okolicznościach ujawnionych w sprawie, w ramach zachowywania zwykłych środków obwiniony nie był zobligowany by zakładać swojemu psu kaganiec. Jednocześnie choć obwiniony wyprowadzał psa pod nadzorem, to jednak pomimo swojego przekonania o tym, że jest on szkolony i nie stwarza niebezpieczeństwa, kilkakrotnie naruszył zwykłe środki ostrożności, przyprowadzając go ze spaceru bez zapięcia, gdy pies trzymał koniec smyczy w pysku, jak również, gdy idąc z psem na pobliską działkę ogrodową prowadził go przez wspólne podwórze bez smyczy, w tym również puszczał go tam przed sobą luzem po wydaniu komendy „na ogródek”. Tym samym swoim zachowaniem wyczerpał on znamiona czynu zabronionego z art. 77 § 1 k.w. Jednocześnie wina obwinionego nie budziła wątpliwości, gdyż zdecydował się on kilkakrotnie na zachowania niezgodne z prawem, chociaż miał inną możliwość, ponieważ bezprawność czynu była rozpoznawalna i mógł działać zgodnie z normą prawną, a jednocześnie nie zachodziły żadne okoliczności ograniczające lub wyłączające winę. Sąd za popełnione wykroczenia, na podstawie art. 77 § 1 k.w. wymierzył obwinionemu karę grzywny w wysokości 500 zł. Przy wymiarze kary sąd miał na uwadze wszelkie okoliczności podmiotowe i przedmiotowe, leżące w granicach cech przypisanego obwinionemu wykroczenia, a także dotyczące osoby sprawcy i mające znaczenie dla wymiaru kary. Miarkując karę sąd wziął pod uwagę jako okoliczności łagodzące to, że obwiniony podejmował środki mające na celu ułożenie psa by się słuchał komend, jak również wyprowadzał go z dala od miejsca zamieszkania, by nie dochodziło do konfliktu interesów z pokrzywdzonymi, z drugiej jednak strony obciążało go to, że kilkakrotnie zignorował zwykłe środki ostrożności prowadząc psa bez smyczy na podwórzu wspólnej posesji i w jej pobliżu po spacerach, czy na działkę ogrodową, co wskazywało, że świadomie przez dłuższy czas wywoływał stan niezgody z prawem. W ocenie sądu kara grzywny w takim wymiarze jest adekwatna do stopnia zawinienia i społecznej szkodliwości czynu oraz wystarczającą do wdrożenia obwinionego do poszanowania prawa i zasad współżycia społecznego, a tym samym spełni cele kary, zarówno w zakresie prewencji indywidualnej, jak i oddziaływania społecznego. Z uwagi na sytuację majątkową obwinionego, sąd uznał, iż uiszczenie przez niego kosztów postępowania byłoby zbyt uciążliwe i dlatego na podstawie art. 121 § 1 k.p.w. w zw. art. 624 § 1 k.p.k. zwolnił go w całości od ich zapłaty na rzecz Skarbu Państwa. Przy czym na podstawie art. 119 § 1 k.p.w. zasądzono od obwinionego na rzecz oskarżycieli posiłkowych solidarnie kwotę 432 zł tytułem zwrotu wydatków z tytułu ustanowienia pełnomocnika.

Legislator headnote

AI generated

art. 119 § 1 k.p, art. 624 § 1 k.p.k, art. 121 § 1 k.p; II W 150/25 · Sąd powszechny: Sygn. akt II W 150/25 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 czerwca 2025 roku Sąd Rejonowy w Nysie, Wydział II Karny, Sekcja ds. Wykroczeń w składzie: Przewodniczący - Sędzia Sądu Rejonowego Bartłomiej Madejczyk Protokolant – st. sekr. sąd. Ewa Chrząstek Oskarżyciel ------ po rozpoznaniu na rozprawie 13 maja i 3 czerwca 2025 roku sprawy S. K. (1) (K.) synowi J. i K. zd. Z. urodzonemu (...) w G. obwinionemu o to, że: w okresie od stycznia do sierpnia 2024r. w miejscowości G., w rejonie posesji nr (...) na wspólnym podwórzu (gm. G.), będąc na spacerze ze swym psem rasy owczarek belgijski, poprzez niezałożenie mu smyczy i kagańca, nie zachował zwykłych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, to jest o czyn z art. 77 § 1 kodeksu wykroczeń 1. uznaje obwinionego S. K. (1) za winnego tego, że w okresie od stycznia do sierpnia 2024 r. w miejscowości G., powiat (...), kilkakrotnie na wspólnym podwórzu posesji nr (...) i w jej pobliżu, poprzez niezałożenie smyczy swojemu psu rasy owczarek belgijski, nie zachował zwykłych środków ostrożności przy jego trzymaniu, to jest wykroczenia z art. 77 § 1 k.w. i za to na podstawie art. 77 § 1 k.w. wymierza mu karę grzywny w wysokości 500 (pięciuset) złotych, 2. na podstawie art. 119 § 1 k.p.w. zasądza od obwinionego S. K. (1) na rzecz oskarżycieli posiłkowych D. B. (1) i B. B. (1) solidarnie kwotę 432 (czterystu trzydziestu dwóch) złotych tytułem zwrotu wydatków z tytułu ustanowienia pełnomocnika, 3. na podstawie art. 624 § 1 k.p.k. w zw. z art. 121 § 1 k.p.w. zwalnia obwinionego S. K. (1) od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów postępowania. UZASADNIENIE W oparciu o dowody przeprowadzone w toku rozprawy głównej, sąd ustalił następujący stan faktyczny: Obwiniony S. K. (1) w okresie od stycznia do sierpnia 2024 r.: - mieszkał w G. na wspólnej posesji z pokrzywdzonymi D. B. (1) i B. B. (1), - był właścicielem psa rasy owczarek belgijski, - podejmował działania mające na celu to by pies słuchał się i nie był agresywny m.in. korzystał z pomocy behawiorystki, - nie zakładał psu kagańca, gdyż ranił go, - wyprowadzał psa na spacery ze wspólnej posesji na smyczy w miejsca odludne i dopiero tam puszczał go luzem. / dowód: wyjaśnienia obwinionego – k.59; zeznania B. S. – k.76; zeznania K. K. – k.76v; zdjęcia k.69-73/ Gdy S. K. wracał ze spacerów do miejsca zamieszkania kilkakrotnie pies nie był prowadzony na smyczy, lecz obwiniony pozwalał na to by trzymał ją w pysku. / dowód: zeznania D. B. – k.59v; zeznania B. B. – k.60; zeznania K. K. – k.76v/ Zdarzało się, że obwiniony kilkakrotnie udając się z psem na pobliską działkę ogrodową, prowadził go niezapiętego na smyczy, a dwa razy, że wydawał mu komendę „na ogródek”, a ten biegł tam przez wspólne podwórze luzem. / dowód: zeznania K. T. – k.61/ S. K. ma 38 lata, jest kawalerem, na utrzymaniu nie ma nikogo, jest osobą bezrobotną. / dowód: dane obwinionego/ Ustalając stan faktyczny, sąd oparł się na zeznaniach K. K. (3), która nie tylko szczerze opisała zachowania syna i jego psa, w tym starania by pies był posłuszny, ale również przyznała, że obwiniony czasami wracając ze spacerów nie zapina psa tylko daje mu smycz do pyska. Sąd dał również wiarę zeznaniom D. B. (1) i B. B. (1) w części dotyczącej trzymania psa przez obwinionego na podwórzu wspólnej posesji i w jej pobliżu, z których wynikało, że przy okazji powrotów ze spacerów pies szedł nieprzypięty - ze smyczą w pysku oraz bez kagańca. Zeznania w pozostałym zakresie, w szczególności odnoszącym się do zachowania psa na balkonie lub w innych miejscach ogólnodostępnych nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż nie dotyczyły okoliczności objętych zarzutem, który odnosił się do rejonu wspólnej posesji w G. i podwórza. Wiarygodne były zeznania K. T. (2), który zeznał, że pies słucha się obwinionego i gdy widywał go idącego na spacer z psem to prowadził go na smyczy bez kagańca, choć zdarzało się, że miał kaganiec. Jednocześnie świadek przyznał, że zdarzało się, iż obwinionych idąc z psem na pobliską działkę ogrodową prowadził go bez smyczy, w tym dwa lub trzy razy widział, jak po wydaniu komendy „na ogródek” pies biegł tam luzem. Sąd oparł się częściowo na zeznaniach B. S. (2), która szczerze zeznała, że pies na spacer był prowadzony na smyczy i co do zasady bez kagańca, gdyż go uwierał oraz że obwiniony korzystał z pomocy behawiorystki. Zeznania świadka A. N., choć szczere, nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż świadek nie miał wiedzy odnośnie zachowania obwinionego w miejscu objętym zarzutem, to jest na podwórzu wspólnej posesji i w jej pobliżu. Sąd co do zasady dał wiarę wyjaśnieniom obwinionego, który podejmował działania by pies był posłuszny i reagował na komendy, a luzem puszczał go na spacerach w miejscach odludnych. Jednakże z zeznań matki obwinionego wynikało wprost, że zdarzało się, że ze spacerów pies wracał niezapięty – ze smyczą w pysku. Natomiast świadek K. T. wskazał, że zdarzało się, iż obwinionych idąc z psem na pobliską działkę ogrodową prowadził go bez smyczy, w tym dwa lub trzy razy widział, jak po wydaniu komendy „na ogródek” pies biegł tam luzem. W związku z tym wyjaśnienia obwinionego w części, w której twierdził, że zawsze prowadził psa na smyczy, sąd uznał za niewiarygodne, gdyż stanowiły wyłącznie za linię obrony mającą na celu uniknięcie odpowiedzialności. Treść dowodów z dokumentów, nie była kwestionowana przez strony, a ich prawdziwość i autentyczność nie budziły wątpliwości, przy czym z wyjątkiem zdjęć przedłożonych przez oskarżycieli posiłkowych, nie miały one znaczenia dla rozstrzygnięcia istoty sprawy. Sąd zważył co następuje: S. K. został obwiniony o to, że w okresie od stycznia do sierpnia 2024 r. w miejscowości G., w rejonie posesji nr (...) na wspólnym podwórzu (gm. G.), będąc na spacerze ze swym psem rasy owczarek belgijski, poprzez niezałożenie mu smyczy i kagańca, nie zachował zwykłych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, to jest o popełnienie czynu zabronionego z art. 77 § 1 k.w. Sąd uznał go za winnego tego, że w okresie od stycznia do sierpnia 2024 r. w miejscowości G., powiat (...), kilkakrotnie na wspólnym podwórzu posesji nr (...) i w jej pobliżu, poprzez niezałożenie smyczy swojemu psu rasy owczarek belgijski, nie zachował zwykłych środków ostrożności przy jego trzymaniu, to jest wykroczenia z art. 77 § 1 k.w. Zgodnie z art. 77 § 1 k.w. kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany. W obrębie zwykłych środków ostrożności będą mieścić się podstawowe i powszechnie stosowane przy trzymaniu określonych gatunków zwierząt środki, które jest w stanie i powinna przedsięwziąć osoba, pod której pieczą znajduje się dane zwierzę. Co do zasady będą się one odnosić do miejsca i sposobu trzymania danego zwierzęcia oraz ograniczania jego wolności np. trzymania psa na smyczy, czy w kagańcu lub wyprowadzania go pod nadzorem czy na uwięzi. Środki te znajdują swoje zakotwiczenie w zwyczaju oraz regułach doświadczenia życiowego wypracowanych w związku z trzymaniem określonych gatunków zwierząt (Lachowski Jerzy (red.), Kodeks wykroczeń. Komentarz. WKP 2021). Mając na uwadze powyższe rozważania oraz poczynione w niniejszej sprawie ustalenia faktyczne sąd stwierdził, że w okolicznościach ujawnionych w sprawie, w ramach zachowywania zwykłych środków obwiniony nie był zobligowany by zakładać swojemu psu kaganiec. Jednocześnie choć obwiniony wyprowadzał psa pod nadzorem, to jednak pomimo swojego przekonania o tym, że jest on szkolony i nie stwarza niebezpieczeństwa, kilkakrotnie naruszył zwykłe środki ostrożności, przyprowadzając go ze spaceru bez zapięcia, gdy pies trzymał koniec smyczy w pysku, jak również, gdy idąc z psem na pobliską działkę ogrodową prowadził go przez wspólne podwórze bez smyczy, w tym również puszczał go tam przed sobą luzem po wydaniu komendy „na ogródek”. Tym samym swoim zachowaniem wyczerpał on znamiona czynu zabronionego z art. 77 § 1 k.w. Jednocześnie wina obwinionego nie budziła wątpliwości, gdyż zdecydował się on kilkakrotnie na zachowania niezgodne z prawem, chociaż miał inną możliwość, ponieważ bezprawność czynu była rozpoznawalna i mógł działać zgodnie z normą prawną, a jednocześnie nie zachodziły żadne okoliczności ograniczające lub wyłączające winę. Sąd za popełnione wykroczenia, na podstawie art. 77 § 1 k.w. wymierzył obwinionemu karę grzywny w wysokości 500 zł. Przy wymiarze kary sąd miał na uwadze wszelkie okoliczności podmiotowe i przedmiotowe, leżące w granicach cech przypisanego obwinionemu wykroczenia, a także dotyczące osoby sprawcy i mające znaczenie dla wymiaru kary. Miarkując karę sąd wziął pod uwagę jako okoliczności łagodzące to, że obwiniony podejmował środki mające na celu ułożenie psa by się słuchał komend, jak również wyprowadzał go z dala od miejsca zamieszkania, by nie dochodziło do konfliktu interesów z pokrzywdzonymi, z drugiej jednak strony obciążało go to, że kilkakrotnie zignorował zwykłe środki ostrożności prowadząc psa bez smyczy na podwórzu wspólnej posesji i w jej pobliżu po spacerach, czy na działkę ogrodową, co wskazywało, że świadomie przez dłuższy czas wywoływał stan niezgody z prawem. W ocenie sądu kara grzywny w takim wymiarze jest adekwatna do stopnia zawinienia i społecznej szkodliwości czynu oraz wystarczającą do wdrożenia obwinionego do poszanowania prawa i zasad współżycia społecznego, a tym samym spełni cele kary, zarówno w zakresie prewencji indywidualnej, jak i oddziaływania społecznego. Z uwagi na sytuację majątkową obwinionego, sąd uznał, iż uiszczenie przez niego kosztów postępowania byłoby zbyt uciążliwe i dlatego na podstawie art. 121 § 1 k.p.w. w zw. art. 624 § 1 k.p.k. zwolnił go w całości od ich zapłaty na rzecz Skarbu Państwa. Przy czym na podstawie art. 119 § 1 k.p.w. zasądzono od obwinionego na rzecz oskarżycieli posiłkowych solidarnie kwotę 432 zł tytułem zwrotu wydatków z tytułu ustanowienia pełnomocnika.

Keywords

AI generated
seasonal migration right of common pasture drift matter suspension of visitation rights change of residence leave on social grounds

Cited Legislation

AI generated
art. 119 § 1 k.p
art. 624 § 1 k.p.k
art. 121 § 1 k.p
AI generated
II W 144/23
Sygn. akt IIW 144/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 05 lipca 2024 roku Sąd Rejonowy w Giżycku w II Wydziale Karnym w składzie: Przewodnicząca – sędzia Katarzyna Garbarczyk Protokolant– sekr. sąd. Anna Rogojsza w obecności oskarżyciela publicznego z KPP w G. - ----------- po rozpoznaniu w dniach 30.10.2023 r., 28.12.2023 r. i 05.07.2024 r. na rozprawie sprawy M. J. zd. J. córki A. i B. zd. B. ur. (...) w E. obwinionej o to, że: I. W bliżej nieokreślonym czasie w grudniu 2022 roku do dnia 6 lutego 2023 roku w różnych porach dnia oraz w nocy w G. przy ul. (...) w mieszkaniu numer (...) jako właścicielka dwóch psów poprzez niezapewnienie właściwej opieki nad psami, w tym pozostawienie ich w mieszkaniu bez nadzoru, doprowadziła do tego, że zwierzęta głośno i długotrwale szczekały, biegały po mieszkaniu powodując hałasy, piszczały i skomlały, czym zakłóciła spokój oraz spoczynek nocny dla M. K. i G. K. tj. o czyn. z art. 51§1 kw II. W bliżej nieokreślonym czasie do dnia 24 stycznia 2023 roku w G. na ul. (...) nie zachowała zwykłych środków ostrożności przy trzymaniu psa, doprowadzając do jego biegania luzem, bez smyczy i kagańca tj. o czyn z art. 77§1 kw 1. Obwinioną M. J. uznaje za winną popełnienia obu zarzucanych jej czynów i za to na podstawie art. 51§1 kw i art. 77§1 kw skazuje obwinioną, zaś na podstawie art. 51§1 kw w zw. z art. 9§2 kw w zw. z art. 24§1 i 3 kw wymierza jej łącznie karę grzywny w wysokości 300,00 (trzysta) złotych. 2. Zasądza od obwinionej na rzecz Skarbu Państwa 30,00 (trzydzieści) złotych tytułem opłaty i obciąża ją pozostałymi kosztami postępowania w wysokości 120,00 (sto dwadzieścia) złotych. Sygn. akt IIW 144/23 UZASADNIENIE Na podstawie zebranych dowodów Sąd ustalił następujący stan faktyczny: M. J. jest właścicielką m. in. dwóch psów. Zwierzęta te mieszkają razem z obwinioną w jej mieszkaniu w G. przy ul. (...). W bliżej nieokreślonym czasie w grudniu 2022 roku do dnia 6 lutego 2023 roku w różnych porach dnia oraz w nocy obwiniona, w swoim mieszkaniu, poprzez niezapewnienie właściwej opieki nad psami, w tym pozostawienie ich w mieszkaniu bez nadzoru, doprowadziła do tego, że zwierzęta głośno i długotrwale szczekały, biegały po mieszkaniu powodując hałasy, piszczały i skomlały, czym zakłóciła spokój oraz spoczynek nocny M. K. i G. K., którzy mieszkają bezpośrednio pod mieszkaniem obwinionej. M. J. nadto w bliżej nieokreślonym czasie do dnia 24 stycznia 2023 roku w G. na ul. (...) nie zachowała zwykłych środków ostrożności przy trzymaniu psa, doprowadzając do jego biegania luzem, bez smyczy i kagańca. Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie: częściowo wyjaśnień obwinionej (k. 49-50), nadto na podstawie zeznań: M. K. (k. 50-50v, 3-4), G. K. (k.50v-51, 6-7), J. S. (k. 51-51v, 15-16), w mniejszym stopniu na podstawie zeznań T. S. (k. 51, 13-14 ), M. M. (1) (k. 91-91v), M. M. (2) (k. 91v) oraz w oparciu nagranie na płycie (k. 53). Obwiniona nie przyznała się do winy, potwierdzając jednocześnie, że jest właścicielką dwóch psów, które z nią mieszkają. Z wyjaśnień M. J. wynika, że zdarzało się, iż jej psy zostawały same w domu czasem nawet na dwie godziny, w tym w nocy, ponadto potwierdziła, że jeden z jej psów - z uwagi na jego wiek i schorzenia- jest wyprowadzany bez smyczy i kagańca. Podała, że przedmiotowa sprawa jest wynikiem konfliktu istniejącego pomiędzy nią a sąsiadami - państwem K.. Sąd sceptycznie odniósł się do wyjaśnień obwinionej, w jakich nie przyznaje się ona do winy. Wyjaśnienia te pozostają odosobnione w świetle dowodów, jakim Sąd nadał walor wiarygodności. Na wstępie podnieść należy, że przedmiotowe postępowanie w żadnym stopniu nie podważa faktu, że obwiniona dobrze opiekuje się swoimi psami, a które są zadbane. Powyższe pozostaje jednak bez znaczenia dla prawnokarnej oceny zachowania obwinionej z punktu postawionych jej zarzutów. Dokonując określonych ustaleń w sprawie Sąd oparł się tu przede wszystkim na zeznaniach pokrzywdzonych M. K. (k. 50-50v, 3-4) i G. K. (k.50v-51, 6-7), którzy w sposób spójny, jasny i logiczny przedstawili okoliczności sprawy. Nawet przyjmując, że między stronami istnieje konflikt sąsiedzki, to podkreślić trzeba, że zeznania tych świadków znalazły swoje wsparcie w zeznaniach J. S. (k. 51-51v, 15-16), która także była kilkukrotnie świadkiem hałasów jakie w mieszkaniu powodowały psy obwinionej, natomiast M. K. także niejednokrotnie skarżyła się w/w na zachowanie psów. Pamiętać nadto należy, że mieszkanie pokrzywdzonych znajduje się bezpośrednio pod mieszkaniem obwinionej, stąd odbierają oni hałasy dochodzące z jej mieszkania na pewno w większym stopniu, niż inni sąsiedzi. Zauważyć trzeba, że pokrzywdzeni byli konsekwentni - zawiadamiali o niedogodnościach wynikających z zachowania psów obwinionej policję. Wprawdzie przybyli na miejsce funkcjonariusze nie stwierdzali hałasów, to jednak w żadnym stopniu nie podważa to relacji w/w świadków ( zeznania M. M. (1) k. 91-91v, M. M. (2) k. 91v). W tym miejscu przywołać także należy wyjaśnienia obwinionej, w których sama przyznała, iż zdarzało się, że jej psy zostawały same w domu czasem nawet na dwie godziny, w tym w nocy. Z ustaleniami poczynionymi w oparciu o powyższe dowody korespondowały nagrania dostarczone przez pokrzywdzonych, na których słychać szczekanie psów (k. 53). Zeznania T. S. (k. 51, 13-14) niewiele wniosły do sprawy, ale też nie podważały wyżej poczynionych ustaleń. Odnosząc się do czynu z art. 77§1 kw, to podnieść należy, że karze podlega zachowanie polegające na niezachowaniu środków ostrożności, jakich się powinno przestrzegać przy trzymaniu zwierzęcia. W art. 77§1 kw mowa jest o zwierzęciu, bez żadnego bliższego określenia. Oznacza to, że przepis ten odnosi się do wszystkich rodzajów zwierząt – a więc domowych, gospodarskich i dzikich – jeżeli trzymane są przez człowieka. Zgodnie z art. 4 pkt 17 ustawy z 21.08.1997 r. o ochronie zwierząt (Dz.U. z 2023 r. poz. 1580) przez zwierzęta domowe rozumie się zwierzęta tradycyjnie przebywające z człowiekiem w jego domu lub innym odpowiednim pomieszczeniu, utrzymywane przez człowieka w charakterze jego towarzysza. Czynność przewidziana w art. 77§1 kw polega na trzymaniu zwierzęcia, przez co należy rozumieć posiadanie go w domu lub w innym pomieszczeniu (np. w budynkach gospodarskich) albo na określonym terenie (np. w przydomowym ogrodzie lub w ogrodzie zoologicznym). Penalizacją objęto w tym przepisie trzymanie zwierząt bez zachowania zwykłych lub nakazanych środków ostrożności. Przez środki ostrożności należy rozumieć zabiegi, które mają na celu eliminację niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia ludzi oraz niebezpieczeństwa dla mienia, którego źródłem mogą być zwierzęta. W przepisie mowa jest o zwykłych i nakazanych środkach ostrożności. Zwykłe środki ostrożności oznaczają takie, które są powszechnie stosowane przy trzymaniu określonego gatunku zwierząt. Dotyczą one przede wszystkim miejsca trzymania zwierzęcia i sposobu ograniczania jego wolności. Zachowywanie środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia odnosi się zarówno do trzymania zwierzęcia w pomieszczeniu, na określonym terenie, jak i do wyprowadzania go na spacer. Ustawodawca nie wskazuje w treści aktów prawnych, jak należy rozumieć pojęcie środków ostrożności. W kontekście interpretacji tego pojęcia należy odwołać się do reguł doświadczenia życiowego. W tym ujęciu środkami ostrożności będą wszelkie czynności przedsiębrane w celu likwidacji niebezpieczeństwa związanego z trzymanym zwierzęciem (por. M. Kulczycki, J. Zduńczyk, Kodeks wykroczeń..., s. 103). Jak wskazał WSA w Bydgoszczy w wyroku z 27.03.2019 r., II SA/Bd 1281/18, LEX nr 2699314: „Zwykłe środki ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia w rozumieniu przepisu art. 77 kw określa się jako tradycyjne, przyjęte zwyczajowo, naturalne dla danego gatunku zwierzęcia, dodatkowo uzależnione od jego cech osobniczych i ewentualnego, potencjalnego zagrożenia”. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, to już z wyjaśnień samej obwinionej wynika, że jeden z jej psów - z uwagi na jego wiek i schorzenia- jest wyprowadzany bez smyczy i kagańca. Fakt, że obwiniona dopuszcza do tego, że pies jest luzem, bez smyczy i kagańca potwierdzili także sąsiedzi obwinionej, nadto wynika to także z odtworzonego nagrania. Zażywszy, że na nagraniu widać, jak pies obwinionej chodzi luzem w niewielkiej odległości od ulicy - w tej sytuacji sam fakt, iż znajduje się pod opieką obwinionej, nie jest wystarczający, by uznać, że obwiniona zachowuje zwykłe środki ostrożności przy trzymaniu psa, nawet przy uwzględnieniu tego, że mamy do czynienia - jak podała obwiniona- ze zwierzęciem starym, schorowanym i łagodnym. Nie sposób bowiem przewidzieć, że pies nie wyjdzie na ulicę, nie spowoduje zagrożenia dla uczestników ruchu drogowego. Podkreślić należy, że czyn opisany w art. 77§1 kw ma charakter formalny. Do jego znamion nie należy spowodowanie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia ludzi albo niebezpieczeństwa dla mienia. Są to wykroczenia zagrożenia abstrakcyjnego. Dokonana analiza zebranych dowodów i ich ocena nie pozostawia wątpliwości, że M. J. dopuściła się obu zarzuconych jej czynów, przy czym popełniła je co najmniej nieumyślnie - nie mając zamiaru ich popełnienia, popełniła je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia tych czynów przewidywała albo mogła przewidzieć. Zeznania R. K. i T. O. nic nie wniosły do sprawy. Uznając obwinioną za winną popełnienia obu zarzucanych jej czynów, Sąd na podstawie art. 51§1 kw i art. 77§1 kw skazał obwinioną, zaś na podstawie art. 51§1 kw w zw. z art. 9§2 kw w zw. z art. 24§1 i 3 kw wymierzył jej łącznie karę grzywny w wysokości 300,00 (trzysta) złotych. Przy wymiarze kary Sąd miał na uwadze treść art. 33§1 - §3 kw, uwzględniając stopień społecznej szkodliwości czynów, wagę naruszonych przez obwiniona obowiązków, zasady współżycia społecznego, jak również sytuację majątkową i osobistą obwinionej. O kosztach rozstrzygnięto na zasadzie art. 119§1 kpw.
IX W 2031/14
W dniu 06 maja 2014 r., strażnicy Straży Miejskiej w O.
II W 591/17
Dnia 9 września 2016r. na terenie Rodzinnych (...) w miejscowości S. na działce nr (...) przy ul. (...) przebywała obwiniona M. S. wraz ze swoimi psami rasy labrador. Posiadany przez nią pies R. ukończył wraz z właścicielem M. S. kurs posłuszeństwa. Nieopodal na działce nr (...) przy ul. (...) przebywał A. S. (1) wraz z żoną J. S.. Około godziny 18:00 postanowił wyjść na spacer ze swoim psem rasy golden retriver trzymając go na smyczy. Sam poruszał się przy pomocy kuli z uwagi na endoprotezę biodra. Ze spaceru na teren swojej działki wracał ul. (...) przechodząc obok działki obwinionej.
II W 750/16
M. jest właścicielką psa rasy mieszaniec o imieniu C.. Pies jest średniej budowy ciała. Wspólnie z rodzicami matką J. M., ojcem T. M. oraz bratem mieszka w budynku jednorodzinnym położonym w miejscowości (...). Budynek ten usytuowany jest bezpośrednio przy drodze gminnej, nieopodal ogólnodostępnego placu zabaw, budynku gminnego, sklepu oraz przedszkola.
V W 5581/18
Na podstawie całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego Sąd ustalił następujący stan faktyczny: W dniu 25 września 2018 r.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text