Legislator Case Law & Legislation
IV Ka 550/24 AI generated

IV Ka 550/24 · Sąd powszechny

Case Number IV Ka 550/24
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Decision Date
Outcome REASONS

Legislator summary

AI generated

UZASADNIENIE Formularz UK 2 Sygnatura akt IV Ka 550/24 Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników: 2 1CZĘŚĆ WSTĘPNA 0.11.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji Wyrok Sądu Rejonowego w O. z dnia 30 stycznia 2024 r., sygn. akt II K 883/24 0.11.2. Podmiot wnoszący apelację ☐ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☒ oskarżyciel posiłkowy ☐ oskarżyciel prywatny ☒ obrońca ☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ inny 0.11.3. Granice zaskarżenia 0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia Apelacja pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych: ☐ na korzyść ☒ na niekorzyść ☒ w całości ☐ w części ☐ co do winy ☐ co do kary ☐ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia Apelacja obrońcy: ☒ na korzyść ☐ na niekorzyść ☐ w całości ☒ w części ☒ co do winy ☐ co do kary ☐ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 0.11.3.2. Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji Zarzuty podniesione w apelacji pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych ☐ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☐ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☒ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☒ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☒ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów Zarzuty podniesione w apelacji obrońcy ☐ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☐ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☐ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☒ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☐ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów 0.11.4. Wnioski Wniosek apelacji pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych ☒ uchylenie ☐ zmiana Wniosek apelacji obrońcy ☐ uchylenie ☒ zmiana 1Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy 0.12.1. Ustalenie faktów 0.12.1.1. Fakty uznane za udowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty ----------- -------- ---- ------ 0.12.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty ----- -------- ---------- -------- 0.12.2. Ocena dowodów 0.12.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów Lp. faktu z pkt 2.1.1 Dowód Zwięźle o powodach uznania dowodu ----------- ----------------- -------------------------- 0.12.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów(dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów) Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2 Dowód Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu -------------- --------------- ---------------------- 1STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków Lp. Zarzut 1. Zarzuty pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych: Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych w pierwszej kolejności podniósł zarzut obrazy przepisów postępowania, mającą istotny wpływ na treść orzeczenia poprzez naruszenie przez Sąd Rejonowy w O. art. 7 k.p.k. poprzez sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę materiału dowodowego tj.: - zeznań pokrzywdzonej D. G. poprzez uznanie ich za niewiarygodne w znacznej części, w której opisywała ona przebieg opieki i wizyt u oskarżonej w czasie, gdy była ona w ciąży ze zmarłą córką Z. G. podczas gdy – w ocenie skarżącego – w sposób spójny w zasadniczych, istotnych elementach przedstawiała w niniejszej sprawie w postępowaniu przygotowawczym i przed sądem przebieg opieki sprawowanej przez oskarżoną nad nią w okresie ciąży, co dotyczy w szczególności przebiegu wizyty z dnia 4 lipca 2014 r., podczas której pokrzywdzona miała zgłaszać oskarżonej fakt dolegliwości bólowych i obrzęków oraz podczas której stwierdzono u niej wysokie ciśnienie, które nie uległo istotnemu obniżeniu w trakcie wizyty; - zeznań E. K., M. G. (1), M. R. oraz Ś. G. (1), którzy w ocenie skarżącego znali opis przebiegu wizyty u oskarżonej od pokrzywdzonej i przedstawili niezależnie ten opis, z różną dokładnością zarówno w postępowaniu przygotowawczym, jak i przed Sądem, nie mogąc sobie zdawać sprawy z tego jakie znaczenie dla oceny postępowania lekarza w sprawie i jego zeznań ma w szczególności pomiar ciśnienia lub kwestia wykonania badania USG; nadto skarżący kwestionuję dokonaną przez sąd pierwszej instancji ocenę zeznań J. S., która zdaniem skarżącego przedstawiła obiektywne dowody na to, że oskarżona wykonywała badania USG w swoim gabinecie przy okazji wizyt lekarskich, a fakt wykonywania pojedynczego badania przez innego lekarza tego nie podważa. Jak twierdzi skarżący, Sąd błędnie dokonał oceny zeznań wspomnianych świadków uznając, że zeznawali oni nieprawdę, mimo, że nie mieli nigdy konfliktu z oskarżoną i nie mieli interesu w tym, aby ją fałszywie oskarżać, ani nie byliby w stanie – z uwagi na brak wiedzy medycznej – stworzyć spójnej, fałszywej wersji przebiegu opieki medycznej nad pokrzywdzoną; - złożonych na rozprawie przed sądem pierwszej instancji zeznań świadka B. S., która dopiero w dniu rozprawy podczas pierwszego procesu – jak twierdzi skarżący – miała sobie „przypomnieć” istotne, korzystne dla oskarżonej okoliczności wizyty, a w szczególności to, ze ciśnienie pokrzywdzonej się obniżyło w czasie wizyty, a w gabinecie oskarżonej znajdowało się rzekome urządzenie UDT, mimo, że przy pierwszych zeznaniach w postępowaniu przygotowawczym świadek stwierdziła, że nie pamięta wyników pomiarów ciśnienia pokrzywdzonej i wspomnianego urządzenia nie było w gabinecie oskarżonej (co potwierdziły również oględziny tego gabinetu, podczas których nie stwierdzono urządzenia UDT w gabinecie); - wyjaśnień oskarżonej w szczególności w odniesieniu do rzekomo spadającego wyniku zmierzonego ciśnienia u pokrzywdzonej w dniu 4 lipca 2014 r., braku dolegliwości bólowych i obrzęku, braku wykonywania przez oskarżoną badania USG, wykonania badania UDT oraz zaleceń skierowanych do pokrzywdzonej w tym dniu. W związku z tym zarzutem zakwestionowano również danie wiary przez sąd pierwszej instancji dokumentacji medycznej prowadzonej przez oskarżoną, która miała być sprzeczna z zeznaniami pokrzywdzonej i świadków oskarżenia, kartą ciąży oraz złożonymi wydrukami badań USG. Wskazane uchybienia zdaniem skarżącego miały doprowadzić do błędnego uznania przez sąd pierwszej instancji, że swoimi zniedbaniami oskarżona nie spowodowało nieumyślnie zgonu nienarodzonej córki pokrzywdzonych – Z. G. oraz do przyjęcia, że oskarżona nie poświadczyła nieprawdy w dokumentacji medycznej. Skarżący podważa również przyjęcie, że oskarżona – w zakresie przypisanego jej czynu – działała nieumyślnie, gdyż – jak twierdzi – zdawała sobie sprawę z objawów występujących u pokrzywdzonej. ☐ zasadny ☒ częściowo zasadny ☐ niezasadny Drugim z podniesionych przez skarżącego zarzutów było wymierzenie rażąco łagodnego środka probacyjnego w postaci warunkowego umorzenia postępowania w sytuacji, gdy oskarżona w niniejszej sprawie wielokrotnie – jak twierdzi skarżący – podawała nieprawdę co do przebiegu leczenia pokrzywdzonej oraz przebiegu wizyty, przerobiła dokumentację medyczną niezbędną do prawidłowego ustalenia przebiegu leczenia i nigdy nie wyraziła skruchy ani nie przeprosiła pokrzywdzonych. Nadto za zbyt niskie skarżący uznaje zadośćuczynienie, które przyznano D. G.. ☒ zasadny ☐ częściowo zasadny ☐ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Pierwszy z podniesionych przez pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych zarzutów, dotyczący przeprowadzonej przez Sąd Rejonowy oceny dowodów, okazał się zasadny. Rację ma bowiem skarżący twierdząc, że sąd pierwszej instancji bez należytego uzasadnienia, w sposób sprzeczny z art. 7 k.p.k. nie dał wiary opisanym przez skarżącego zeznaniom, opowiadając się jednocześnie w większej mierze na wersji wydarzeń przedstawionej przez oskarżoną w swoich wyjaśnieniach. Przechodząc do szczegółów należy w pierwszej kolejności ustosunkować się do nieprawidłowej oceny zeznań pokrzywdzonej D. G.. Choć Sąd Okręgowy w K., wyrokując już w niniejszej sprawie, wskazał szczegółowo na argumenty przemawiające za daniem wiary zeznaniom pokrzywdzonej, to wydaje się, że podczas ponownego rozpoznania sprawy sąd pierwszej instancji nie uwzględnił przedstawionych przez tut. Sąd wskazówek. Tak więc należy stwierdzić, że zeznania pokrzywdzonej są spójne, logicznie uporządkowane i konsekwentne. Pomimo toczącego się kilka lat procesu karnego D. G., przesłuchiwana kilkukrotnie, nie przedstawiła w swoich zeznaniach jakichkolwiek sprzeczności, które mogłyby przemawiać za nieszczerością jej wypowiedzi poprzez przedstawienie przebiegu opieki nad swoją ciążą ze strony V. H. w 2014 r. – zwłaszcza w odniesieniu do wizyty z 4 lipca 2014 r. Oskarżona miała wówczas zlecić pokrzywdzonej cały szereg konsultacji; D. G. jest zaś przekonana, że odesłano ją jedynie do internisty. Zasady doświadczenia życiowego uczą, że gdyby zamierzała sfingować wersję wydarzeń z tego dnia, najpewniej zaprzeczałaby jakimkolwiek zleceniom dalszych badań – tymczasem jednak była przekonana tylko co do części uzyskanych zaleceń, negując dalsze. Wbrew sugestiom Sądu Rejonowego w O. nie sposób przyjąć, by relacje pokrzywdzonej były w tym zakresie nadmiernie emocjonalne, czy wręcz dramatyzowane, co mogłoby wywołać wątpliwość odnośnie do wiarygodności zeznań. Podobnie oceny tej nie może zmienić fakt próby uzyskania przez D. i Ś. G. (1) od oskarżonej zadośćuczynienia na drodze cywilnoprocesowej, na co zwłaszcza zwracał uwagę obrońca, sugerując, że zeznania pokrzywdzonej są ukształtowane chęcią wykorzystania niniejszego postępowania karnego na potrzeby procesu cywilnego. Jak wynika z poczynionych w toku niniejszego postępowania ustaleń (informacja uzyskana od pełnomocnika pokrzywdzonych), pomiędzy stronami doszło do zawezwania do próby ugodowej co do oczekiwanego przez D. i Ś. G. (1) zadośćuczynienia. Postępowanie pojednawcze w znaczeniu art. 184-186 k.p.c., w którym partycypowali uczestniczy niniejszego postępowania karnego, prowadzi się bowiem przed wniesieniem pozwu, jak to explicite wynika z art. 184 k.p.c. zaś jego pozytywnym zakończeniem jest ugoda, będąca w istocie cywilnoprawną umową, o której mowa w art. 917 k.c., stanowiąca ewentualnie tytuł egzekucyjny (art. 777 § 1 k.p.c.). Na aktualnym etapie dochodzenia zadośćuczynienia wynik niniejszego postępowania karnego nie ma bezpośredniego znaczenia, bowiem w toku postępowania pojednawczego nie ma zastosowania art. 11 k.p.c. stanowiący o związaniu sądu cywilnego prawomocnym wyrokiem skazującym co do popełnienia przestępstwa. W toku postępowania pojednawczego fakt skazania lub uniewinnienia jest w zasadzie bez znaczenia, gdyż ideą tego postępowania jest osiągnięcie porozumienia pomiędzy wzywającym i przeciwnikiem bądź jego brak, zaś rola sądu w tym postępowaniu jest minimalna – nie korzysta on bowiem ze swojego imperium jurysdykcyjnego; ugoda jest inwencją stron, których art. 11 k.p.c. nie wiąże. Pokrzywdzeni, przynajmniej na tym etapie, nie wnieśli pozwu przeciwko oskarżonej, W świetle dotychczasowych uwag należy tym samym stwierdzić jednoznacznie, że nie należy odmawiać zeznaniom pokrzywdzonej waloru wiarygodności w oparciu o przebieg innych postępowań sądowych niż niniejsze. Na powyższą ocenę nie wpływa również kwestia procesu, który ma się toczyć z powództwa oskarżycieli posiłkowych przeciwko ubezpieczycielowi oskarżonej. W takim przypadku bowiem V. H. nie jest bezpośrednim przeciwnikiem procesowym pokrzywdzonych. Nawet uzyskanie prawomocnego wyroku skazującego, wiążącego we wskazanym procesie cywilnym z mocy art. 11 k.p.c., nie będzie formą wyrządzenia oskarżonej określonej dolegliwości, mającej być – jak można wywieść ze stanowiska obrońcy – formą „zemsty” za błąd medyczny popełniony przez oskarżoną. Z istoty cywilnoprawnego stosunku prawnego ubezpieczenia wynika bowiem właśnie to, że zakład ubezpieczeń spełnia świadczenie w postaci zagwarantowania odpowiedzialności na wypadek wystąpienia tzw. ryzyka ubezpieczeniowego, którym w przypadku niniejszej sprawy jest popełnienie błędu medycznego uzasadniającego odpowiedzialność deliktową oskarżonej – w zamian za świadczenie drugiej strony w postaci składki. Tym samym de facto całość ryzyka związanego ze świadczonymi usługami medycznymi, w płaszczyźnie cywilnoprawnej, przejmuje ubezpieczyciel. Oskarżona nie poniesie przeto dalszych negatywnych konsekwencji związanych z koniecznością uiszczenia ewentualnego wysokiego zadośćuczynienia . To pozwala z kolei wykluczyć chęć swojego rodzaju zemsty „finansowej”, która miałaby wpływać na nieszczerość zeznań D. G.. Pokrzywdzona jest dojrzałą kobietą, która z pewnością zna zasady działania zakładów ubezpieczeń, gdyż jest to wiedza stosunkowo powszechna. Ukończyła studia wyższe na kierunku technicznym, zatem tego rodzaju wiedzą bez wątpienia dysponuje. Nawet jeśli jednak wiedzy tej by nie posiadała, należy zauważyć, że w postępowaniu cywilnym jest reprezentowana przez adwokata – profesjonalnego pełnomocnika, który bez cienia wątpliwości wyprowadziłby ją z błędu, co dodatkowo wspiera zajęte przez tut. Sąd stanowisko. To jednak nie jedyne spostrzeżenia przemawiające za przyznaniem zeznaniom D. G. waloru wiarygodności w większym stopniu, niż uczynił to sąd pierwszej instancji. Osobowe źródła dowodowe, tj. wskazani przez skarżącego pełnomocnika świadkowie: E. K., M. G. (1), M. R., Ś. G. (2) oraz J. P. (1) istotnie uzyskiwali relację o przebiegu ciąży pokrzywdzonej w 2014 r. wyłącznie od niej. Mowa zatem o opisie przebiegu ciąży na długo przed feralnym okresem 4-5 lipca 2014 r, gdy zaufanie pokrzywdzonej w stosunku do V. H. i stosowanych przez nią metod diagnostycznych drastycznie spadło, czego przejawem było martwe urodzenie dziecka w dniu 5 lipca 2014 r. Na etapie opisywania przebiegu ciąży wymienionym świadkom pokrzywdzona, jak można sądzić w oparciu o treść wiadomości e-mail, które D. G. wymieniła z M. G. (1) i M. R., postawa pokrzywdzonej w stosunku do oskarżonej była wręcz przeciwna – wiadomości e-mail jednoznacznie wskazują, że oskarżona cieszyła się zaufaniem D. G., która z chęcią uczęszczała na wizyty lekarskie w przychodni (...) prowadzonej przez oskarżoną i ochoczo wykonywała zlecane przez V. H. badania. Regularnie też zgodnie z zaleconym kalędarzem stawiała się co miesiąc ma kontrolne badania ginekologiczne w gabinecie oskarżonej V. H.. W tym miejscu należy z jednoznaczną dezaprobatą odnieść się do stanowiska Sądu Rejonowego w O., przychylając się tym samym w dalszym ciągu do zarzutu postawionego przez apelującego pełnomocnika, że w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji zbagatelizowano znaczenie dowodowe korespondencji mailowej prowadzonej przez pokrzywdzoną z koleżankami (podanymi wyżej), w których nie raz D. G. wspominała o skrupulatnym przeprowadzaniu badań zlecanych, co pozwala zakwestionować w tym zakresie wyjaśnienia oskarżonej, która twierdziła, że pokrzywdzona nie wykonywała zlecanych badań, czy – jak to ujęła w jednej ze swych wypowiedzi – „nie dbała zbytnio o ciążę”. W sprawie nie ma bowiem żadnego obiektywnego dowodu by postawić tezę, że pokrzywdzona „nie dbała o ciążę”. Wszystkie obiektywne dowody wykazują wręcz, że było inaczej. Zaś twierdzenie takie zawarte w wyjaśnieniach oskarżonej V. H. należy ocenić jako nieudolną próbę przerzucenia odpowiedzialności za swój błąd diagnostyczny na pokrzywdzoną. Wspomniana korespondencja mailowa ma cechy dowodu obiektywnego; tworzona była przed dniem 4 lipca 2014 r. i w niezmienionym stanie została przedstawiona sądowi pierwszej instancji. Załączone przez pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej wydruki korespondencji nie wskazują na jakiekolwiek modyfikacje w stosunku do treści czy struktury wiadomości. Ich treść i forma nie były również podważane przez obronę. Trudno racjonalnie wyobrazić sobie, by przyszła młoda matka – wyraźnie ciesząca się z mającego narodzić się potomstwa – miała jakikolwiek motyw, by okłamywać swoje przyjaciółki co do swojego stanu zdrowia, przebiegu ciąży oraz sposobu dbania o tę ciążę. Mając na uwadze, że była to spontaniczna, przyjacielska korespondencja, należało zatem uznać ją za dokument w całości potwierdzający zeznania D. G. oraz wymienionych wyżej świadków. Zeznania D. G. były w wielu aspektach potwierdzane innymi dowodami obiektywnymi, co również – jak się wydaje – umknęło uwadze Sądu Rejonowego w O.. Zdaniem Sądu Okręgowego w K. nie budzi wątpliwości, że oskarżona wykonywała pokrzywdzonej badanie USG – inne niż badania prenatalne, które były zlecane do wykonania przez innego lekarza. Przebieg niniejszego postępowania wykazał, że D. G. – wbrew sugestiom oskarżonej, co można traktować jako linię obrony – wcale nie myli urządzeń używanych do badania jej ciąży. Odróżnia nadto kompleksowe badania prenatalne, zlecane w stosownych momentach przez V. H., od rutynowych badań USG bez wykonywania opisu, które – jak uczy doświadczenie życiowe, przeprowadzane są regularnie w przebiegu ciąży podczas wizyt ciężarnej u ginekologa, zazwyczaj w odstępach ok. miesięcznych, co odpowiada zeznaniom D. G. wskazującej na częstotliwość swoich wizyt u oskarżonej. Nadto pokrzywdzona ma świadomość, że urządzenie do badań UDT nie ma monitora, zaś urządzenie USG taki monitor posiada – przy tym jednoznacznie i konsekwentnie twierdzi, że podczas wizyt w gabinecie oskarżonej widziała płód na monitorze – w tym podczas badania w dniu 4 lipca 2014 r., gdy opisuje, że widziała, że dziecko się nie ruszało; oznacza to bez cienia wątpliwości, że oskarżona wykorzystywała urządzenie USG a nie UDT (k. 45v). Potwierdzają to przedstawione przez nią wydruki zdjęć z urządzenia do badań USG – przede wszystkim z dnia 6 czerwca 2014 r., gdy D. G. miała wizytę u oskarżonej i nie była badana urządzeniem USG przez żadnego innego lekarza w tym dniu. Oskarżona skądinąd sama przyznaje, że takie badanie mogło mieć miejsce, co podważa konsekwencję w prowadzonej przez nią obronie. Nadto zeznania pokrzywdzonej w tym zakresie wspierają dalsze dowody obiektywne w postaci przeprowadzonych oględzin gabinetu oskarżonej, podczas których ujawniono jedynie urządzenie do badań USG (mające monitor, a więc odpowiadające opisowi urządzenia podanemu przez pokrzywdzoną) o numerze seryjnym zgodnym z tym numerem, który widnienie na zdjęciach USG przedłożonych przez D. G. – w tym ze zdjęciem z kontrowersyjnego dnia 6 czerwca 2014 r. Wreszcie należy wskazać, że podobne zdjęcia przedłożyła inna pacjentka J. P. (1), bez wątpienia twierdząc, że były to zdjęcia z badań wykonywanych przez V. H.. Jak przy tym zeznała, nie odróżnia urządzeń do badań UDT od USG, zatem – w ocenie Sądu – nie sposób przyjąć, by mogła zeznać nieprawdę, fałszując rzeczywistą genezę zdjęć i sposób ich wykonania. Wreszcie wskazać należy, zgodnie ze stanowiskiem biegłego (k. 796v), że urządzeń UDT i USG raczej nie da się pomylić. Nie można również podważać wartości jej zeznać przez twierdzenie, że przedłożyła dokumentację medyczną nieodpowiadającą składanym przez siebie ze zeznaniom. Owszem, liczba przedłożonych przez nią zdjęć z badania USG nie odpowiada prawdopodobnej liczbiewizyt lekarskich u oskarżonej, jednak – jak zeznała – nie z każdego badania sporządzana była fotografia (k. 778). Taka wersja zdarzeń odpowiada przebiegowi ciąży opisanemu przez pokrzywdzoną, która również nie za każdym razem otrzymywała stosowne zdjęcie USG i przyczynia się do zwiększenia wiarygodności zeznań obu kobiet. Udokumentowane badania J. P. (1) miały miejsce w okresie jej wizyt u oskarżonej w okresie od czerwca do listopada 2014 r. – a więc w okresie, gdy w gabinecie V. H. znajdowało się nowe urządzenie do badań USG (...), które zostało zakupione przez P. w marcu 2014 r. Innego urządzenia USG w tym okresie w gabinecie oskarżonej nie było; nie budzi przeto żadnych wątpliwości, że D. G. przechodziła rutynowe badania USG i to na tym samym urządzeniu, co świadek J. P. (1), a które to urządzenie zostało ujawnione w postępowaniu przygotowawczym. Należy przy tym wspomnieć, że za taką wersją wydarzeń przemawiają również dowody z przesłuchań świadków J. Z. i B. S. – zatrudnionych w 2014 r., co istotne, w przychodni P.prowadzonej przez oskarżoną, a więc potencjalnie mogących mieć interes w przedstawieniu wersji wydarzeń w sposób korzystny dla V. H. a niekorzystny dla D. G.. Otóż J. Z. zeznała, że wydaje jej się, iż z nowego urządzenia (...) oskarżona korzystała w trakcie badań (k. 182-183). Z kolei B. S. w sposób nieco bardziej stanowczy wskazała, że dr H. prawdopodobnie używała wskazanego sprzętu (k. 174-175). Z perspektywy rozważanej okoliczności zeznanie B. S. jest jeszcze z tego powodu bardziej przekonywające i znaczące dla meritum niniejszej sprawy, że kobieta była pielęgniarką w przychodni P., a więc wykonywała bezpośrednio czynności związane z usługami medycznymi – w przeciwieństwie do J. Z. będącej księgową. Tym samym świadkowie, którzy potencjalnie mogliby być zainteresowani zeznaniami na korzyść przełożonej, przedstawili tak naprawdę wersję wydarzeń odpowiadającą zeznaniom pokrzywdzonej. Ponadto wśród obiektywnych dowodów potwierdzających wersję zdarzeń zaprezentowaną przez D. G. wyróżnić można zapisy dokumentacji medycznej, sporządzonej skądinąd przez samą V. H.. Pokrzywdzona twierdziła, że nie wykonywała badań w przebiegu ciąży u innych lekarzy, niż oskarżona – nie licząc badań wyraźnie przez oskarżoną zlecanych, jak badania prenatalne, które przeprowadzał inny medyk. Sąd podziela twierdzenia pokrzywdzonej o tym, że to oskarżona wykonywała jej pozostałe badania USG, bowiem ze wspomnianej dokumentacji medycznej (k. 53) wynika, że w dniach 10 stycznia, 24 stycznia i 21 lutego 2014 r. oskarżona wykonała USG, co zostało w dokumentacji określone sformułowanie „USG TV” oraz krótką wzmianką o stanie płodu, jak np. wzorowe bicie serca w dniu 21 lutego 2014 r. Jest przeto zupełnie irracjonalne, by D. G. miała mieć jednego razu wykonywane badania przez oskarżoną, w innym zaś przypadku badania te były zlecane. Biorąc pod uwagę znaczenie, jakie ciąża miała dla pokrzywdzonej (o czym świadczy choćby wspominana już radość wypływająca z relacji rodziny i znajomych D. G., a udokumentowana wiadomościami e-mail), nie sposób przyjąć, by miała ona zaniedbywać nakazanych badań – zwłaszcza USG. Miała pełne podstawy, by sądzić, że badania te były przez oskarżoną wykonywane w toku poszczególnych wizyt kontrolnych. Badania te były nadto przez pokrzywdzoną opłacane. Mając powyższe na uwadze nie można przyjąć, że D. G. nie stosowała się do wydawanych jej przez oskarżoną zaleceń. Gdyby takie kategoryczne zalecenia były, wówczas – zdaniem Sądu – bez wątpienia pokrzywdzona by o nich pamiętała i realizowała je. Jedynym racjonalnym wyjaśnieniem tej wątpliwości jest uznanie, że rzeczone zalecenia nigdy nie zostały wydane a pacjentka nie zapoznała się z treścią dokumentacji medycznej, w której poświadczono nieprawdę. Jak bowiem wyjaśniła oskarżona, pacjentki nie zapoznają się z dokumentacją (k. 449), co w przedmiotowej sprawie doprowadziło do znacznych, aczkolwiek finalnie dających się usunąć, trudności dowodowych. W tym miejscu należy również wyjaśnić, że za zupełnie niewiarygodne należy uznać wyjaśnienia V. H. w zakresie, w jakim wyjaśnia, iż pokrzywdzona nie wykonywała zleconych badan USG a lekarka sama ich nie wykonywała – wykonywała bowiem jedynie zdjęcia dla pacjentek (nazywane przez Sąd Rejonowy w O. „badaniem przesiewowym”, a oznaczane w dokumentacji medycznej jako „USG TV”; k. 931). Oskarżona prowadziła ciążę pokrzywdzonej przez pół roku. Adnotacji w dokumentacji medycznej tej drugiej o brak wykonania USG – pomimo rzekomego odbywania jedynie przesiewowych badań podczas wizyt u oskarżonej (USG TV) – jest kilka. Dla tut. Sądu jest wobec tego zdumiewające, jak oskarżona – lekarka ze stopniem naukowym i długoletnią praktyką, mogłaby nie wyjaśnić pokrzywdzonej tego nieporozumienia, że D. G. w istocie nie uczestniczy w badaniu USG, a jedynie w badaniu przesiewowym służącym w gruncie rzeczy wykonaniu fotografii płodu. Kilka adnotacji o braku wykonanych badań USG sugeruje bowiem, że podczas każdej kolejnej wizyty w przeciągu kilku kolejnych miesięcy V. H. nie wyjaśniała pokrzywdzonej, że ta nie wykonała niezbędnych badań a użycie urządzenia USG podczas poprzedniej wizyty przez oskarżoną w rzeczywistości nie było „pełnoprawnym” badaniem USG, tj. obejmującym pomiary płodu – nad czym obie kobiety miałyby przejść do porządku dziennego i kontynuować wizytę, podczas której doszłoby do kolejnego „badania” USG, co zakrawa o surrealizm i groteskę. Za oczywiste należy uznać, że nieporozumienie tego rodzaju – mając na uwadze zasady doświadczenia życiowego – zostałoby natychmiast wyjaśnione, bowiem stanowić może o zagrożeniu dla życia matki i płodu. Kompetentny lekarz bez wątpienia zwróciłby pacjentce na to uwagę już za pierwszym razem w przypadku niewykonania niezbędnych badań. W przedmiotowej sprawie takich „pomyłek” miało być kilka. Opiekuńcza i troskliwa przyszła matka D. G., jak wynika z ustalonego w sprawie stanu faktycznego, nie zwracała się jednak do oskarżonej o wyjaśnienie w jakich właściwie badaniach uczestniczyła. Jedynym racjonalnym wyjaśnieniem tego problemu jest kategoryczne stwierdzenie, że nieporozumień nie było, bowiem tak pokrzywdzona, jak i oskarżona nie miały wątpliwości co do przeprowadzanych badań, a wpisywane przez oskarżoną w dokumentacji medycznej zlecenia w istocie mijają się z prawdą. Rozwijając spostrzeżenia poczynione w poprzednim akapicie tut. Sąd nie aprobuje stanowiska Sądu Rejonowego w O., twierdzącym, że J. P. (1) jest m.in. z tego powodu niewiarygodnym świadkiem, gdyż według dokumentacji medycznej prowadzonej przez oskarżoną miała nie wykonywać zleconych badań USG (k. 934). Świadek była natomiast przekonana o skrupulatnym uczęszczaniu na badania USG wykonywanym osobiście przez V. H.; jej zdaniem zlecane przez oskarżoną były wyłącznie badania prenatalne (k. 448, 448v). Biorąc pod uwagę rozważania z poprzedniego akapitu niniejszego uzasadnienia należy stwierdzić, że V. H. najwyraźniej także w przypadku ciąży J. P. (1) musiałaby kilkukrotnie zaniechać wyjaśnienia ciężarnej pacjentce różnicy między przesiewowym badaniem USG a badaniem kompleksowym, w tym prenatalnym, przechodząc nad tym do porządku dziennego i wykonując dalsze czynności medyczne w toku wizyty lekarskiej. Taka wersja wydarzeń, podobnie jak to określono w stosunku do przebiegu ciąży D. G., jest zupełnie irracjonalna, urągająca zarówno godności pacjentki, która z pewnością zwróciłaby uwagę na brak niezbędnych badań po pouczeniu przez lekarza jak i powadze zawodu lekarza a tym samym należy ją odrzucić. Jedynym możliwym wyjaśnieniem tej wątpliwości jest przyjęcie, że również w tym zakresie żadne dodatkowe badania USG nie były przez oskarżoną zlecane. Mając to na uwadze, należało przydać zeznaniom D. G. walor wiarygodności także w odniesieniu do jej złego samopoczucia i obrzęków w dniu 4 lipca 2014., w którym Sąd Rejonowy w O. tego nie uczynił (uzasadnienie wyroku z 30 stycznia 2024 r., k. 929v, 935v-936). Zdaniem tut. Sądu brak odnotowania w dokumentacji Szpitala w O. z 5 lipca 2014 r. obrzęków u pokrzywdzonej mógł być spowodowany zarówno wyraźnym pośpiechem – trzeba pamiętać bowiem, że D. G. została przyjęta na SOR, gdzie liczba pacjentów w jeszcze trudniejszym stanie niż ówczesny stan pokrzywdzonej jest znaczna a wydolność szpitalnego personelu jest ograniczona. Nadto, jak skądinąd zeznała B. S., obrzęk u kobiet w ciąży bywa trudny do zauważania. Tut. Sąd zgadza się z tym stwierdzeniem jako odpowiadającym elementarnej wiedzy medycznej. Obciążenie ciała, w tym naczyń krwionośnych, związane z ciążą wielokrotnie prowadzi do puchnięcia kończyn dolnych u kobiet ciężarnych, co – w przypadku osób z nadwagą jak pokrzywdzona (84 kg przy wzroście 168 cm) powoduje, że obrzęk jest tym trudniej dostrzegalny. Na obrzęk pokrzywdzonej wskazują jednak dowody obiektywne w postaci korespondencji mailowej wymienianej przez pokrzywdzoną z przyjaciółką (k. 355). Wiadomości dotyczące tego tematu pisane były 9 czerwca 2014 r., a więc jeszcze przed feralnym dniem 4 lipca 2014 r. co przemawia za tym, że D. G. nie miała w swoich relacjach żadnego interesu w tym, by próbować podważyć wartość metod diagnostycznych stosowanych przez V. H.. We wspomnianych wiadomościach pokrzywdzona pisze: „Jestem spuchnięta, a najgorsze są stopy. Całe spuchnięte a upały dopiero się zaczęły.”. Treść wiadomości koresponduje z zeznaniami pokrzywdzonej, która w sposób logiczny tłumaczyła, że sądziła, że występujące obrzęki są efektem zmian pogody a także odbytej długiej podróży do D.. W świetle całości zgromadzone w niniejszej sprawie materiału dowodowego, zwłaszcza opinii (w tym uzupełniających) biegłych z Uniwersytetu Medycznego im. P. we W. oraz z Uniwersytetu Medycznego w B., należy opisane objawy uznać za przejaw rozwijającego się u pokrzywdzonej stanu przedrzucawkowego. Trzeba przy tym podkreślić, że na obrzęki u D. G. wskazują z największym przekonaniem najbliższe jej osoby, z którymi w 2014 r. spędzała najwięcej czasu, tj. matka E. K. oraz partner Ś. G. (2). Z kolei M. S., która spotkała się z pokrzywdzoną w czerwcu 2014 r., nie dostrzegła u niej niepokojących zmian wyglądu (akta II Ko 18/19 Sądu Rejonowego G. P. w G., k. 28). W ocenie Sądu ta rozbieżność daje się łatwo wyjaśnić w oparciu o następujące zasady doświadczenia życiowego. Otóż dwaj pierwsi wymienieni świadkowie spędzają z pokrzywdzoną bardzo wiele czasu, widują się niemal codziennie i dobrze się znają. Wiedzieli zatem jaki był „normalny” wygląd pokrzywdzonej i jej budowa ciała. Wobec tego mogli zaobserwować zmiany obrzękowe związane z rozwijającym się stanem przedrzucawkowym, które właśnie dla tej dwójki mogły być szczególnie widoczne. Z kolei M. S., choć będąca przyjaciółką pokrzywdzonej, widywała się z nią relatywnie rzadko. Spotkanie obu kobiet w czerwcu 2014 r. musiał dzielić okres co najmniej kilku miesięcy od poprzedniego spotkania. Można zatem powiedzieć, że kobiety widywały się rzadko, przez co zauważanie zmian w wyglądzie pokrzywdzonej mogło być znacznie trudniejsze dla M. S.. Jest to kolejny argument przemawiający przeciwko odmawianiu wiarygodności zeznaniom D. G.. Ponadto należy podkreślić dynamizm sytuacji w szpitalu w dniu 5 lipca 2014 r., o którym zeznała sama pokrzywdzona. W tak stresującej sytuacji, jak przyjęcie do szpitala w stanie poważnego zagrożenia dla zdrowia a może nawet życia, nie budzi wątpliwości – w świetle zasad doświadczenia życiowego – że człowiek nie jest w stanie dokonać chłodnej kalkulacji swojego aktualnego położenia i skrupulatnie zrelacjonować stan zdrowia. Nie sposób wymagać, by pacjentka bojącą się o swoje bezpieczeństwo i bezpieczeństwo swojego nienarodzonego jeszcze dziecka mogła w warunkach intensywnej opieki medycznej podczas wywiadu klinicznego racjonalnie analizować cały przebieg ciąży, tj. ponad pół roku zmian fizjologicznych i odbytych badań. Jak zostanie to jednak omówione niżej (sekcja 5.2) w odniesieniu do kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonej, tj. eliminacji z opisu czynu i kwalifikacji znamion art. 155 k.k., występowanie u pokrzywdzonej obrzęku bądź jego brak jest w realiach niniejszej sprawy bez znaczenia dla przyjęcia, że V. H. popełniła przestępstwa. Zbiorczo ustosunkować się można do zarzutu naruszenia art. 7 k.p.k. przy wartościowaniu zeznań E. K., M. G. (1), Ś. G. (1), M. S. oraz J. P. (1). Podkreślenia wymaga, że rację ma skarżący twierdząc, że wskazani świadkowie z różną dozą szczegółowości opisywali stan zdrowia, przebieg ciąży oraz samopoczucie pokrzywdzonej – przed i po dniu 5 lipca 2014 r. Dodać należy, że poziom szczegółowości zeznań wymienionych świadków zależał od zażyłości kontaktów z pokrzywdzoną danego świadka oraz częstotliwości tychże kontaktów. W ocenie Sądu nie budzi zatem wątpliwości, że obszerniejsze relacje pochodzą od matki i partnera D. G., zaś nieco węższe od przyjaciółek, z którymi kontakt pokrzywdzonej był ograniczony. Zdecydowanie ważniejsze jest jednak spostrzeżenie, że żaden ze świadków nie krył, że gros informacji dotyczących przebiegu ciąży, wizyt pokrzywdzonej u V. H. a także zdarzeń w dniach 4 i 5 lipca 2014 r. dotyczących martwego urodzenia czerpią z opowieści samej pokrzywdzonej. Omawiani świadkowie zdaniem tut. Sądu w żadnym wypadku nie ukrywali, że nie są bezpośrednimi świadkami wydarzeń, o których zeznają, co należy potraktować jako argument przemawiający za ich wiarygodnością. Przedstawione przez nich relacje są wzajemnie spójne i korespondują zarówno z zeznaniami D. G., jak i z wiadomościami e-mail, które pokrzywdzona pisała do M. G. (1) oraz M. S.. Zwiększa to zarazem wiarygodność zeznań samej pokrzywdzonej; opisana sytuacja oznacza bowiem, że pokrzywdzona generalnie każdej bliskiej sobie osobie opisywała przebieg ciąży w podobny sposób. Dodatkowo, w odniesieniu do zeznań J. P. (1), należy podkreślić, że świadek udokumentowała swoje zeznania dokumentacją medyczną, wśród której najistotniejszą rolę odgrywają zdjęcia z badań USG co zwiększa zaufanie Sądu co całości zeznań tego świadka. W istocie zatem podstawowym problemem w ocenie zeznań podanych wyżej świadków nie jest, jak można sądzić po lekturze uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji (k. 933-934), ich pośredni charakter w stosunku do faktów, o których zeznają. Jest bowiem oczywiste, że owi świadkowie czerpali informacje o przebiegu ciąży D. G. od niej samej. Istotne w ocenie ich dowodów jest natomiast zwrócenie uwagi na koherencję pomiędzy składanymi przez nich zeznaniami i udokumentowanie niektórych z nich (zwłaszcza zeznania M. G. i M. S.) przez dowody z dokumentów – w tym przypadku przez korespondencję mailową. Należy brać pod uwagę nie to, że zeznania świadków odpowiadają zeznaniom pokrzywdzonej i w mniejszym lub większym stopniu stanowią potwierdzenie jej relacji z przebiegu ciąży oraz zdarzeń w dniach 4 i 5 lipca 2014 r., lecz przede wszystkim to, w jak dużym stopniu zeznania te się pokrywają z zeznaniami pokrzywdzonej oraz wzajemnie między sobą. Biorąc to wszystko pod uwagę należy przyznać zeznaniom E. K., E. G., Ś. G. (1), J. G., J. P. (1), M. G. (1) a także M. S. za wiarygodne. Rację ma również skarżący twierdząc, że żaden z rozważanych świadków nie dysponuje wykształceniem medycznym na poziomie, który umożliwiłby zaplanowane linii „ataku” przeciwko twierdzeniom oskarżonej – będącej doktorem nauk medycznych, pracującym nie tylko jako czynny lekarz, ale również nauczyciel akademicki. Tym samym, odnosząc się do treści art. 7 k.p.k., wypada zgodzić się ze skarżącym, że zeznania wyżej wymienionych świadków zostały zwartościowane w sposób nieodpowiadający zasadom prawidłowego rozumowania oraz doświadczenia życiowego a dokonana w tym zakresie przez sąd pierwszej instancji ocena dowodów jawi się jako dowolna a nie swobodna. Tut. Sąd zgadza się również ze skarżącym co do zarzutu nieprawidłowej oceny zeznań świadka B. S.. Sąd Rejonowy w O. nazbyt pobłażliwie i nieszczególnie wnikliwie potraktował wyjaśnienie świadka co do obecności lub braku urządzenia UDT w gabiniecie oskarżonej jako szczere przyznanie się do pomyłki (k. 933v, 934). Sąd przyjmuje, że z uwagi na upływ czasu świadek nie pamięta większości szczegółów (k. 934). Rzecz w tym, że świadek już podczas pierwszego przesłuchania w postępowaniu przygotowawczym powinien nie pamiętać większości szczegółów, bowiem zatrudniona była w NZOZ P., obsługując od dnia 4 lipca 2014 r. do dnia 19 stycznia 2017 r. (dzień przesłuchania w postępowaniu przygotowawczym) zapewne bardzo wielu pacjentów o podobnej charakterystyce, co pokrzywdzona. Niemniej jednak, jak wynika jednoznacznie z protokołu wspomnianego przesłuchania, świadek wyraźnie zapamiętała, że urządzenia UDT nie było w gabinecie V. H. (k. 175). Świadek złożyła zeznania ustnie, co zostało zaprotokołowane przez policjanta W. G.. Jak ów zeznał, terminy UDT i KTG nie są mu znane, a USG zna, zresztą sam miał wykonywane takie badanie (k. 450v). Zdaniem Sądu Rejonowego w O. ta okoliczność przemawia za omyłką w sporządzaniu protokołu z przesłuchania B. S.. Zasady doświadczenia życiowego uczą jednak, że człowiek staranniej i z większą uwagą podchodzi do słów, których nie zna; nie kieruje się wówczas rutyną i nonszalancją, starając się zrozumieć co do niego powiedziano, zwłaszcza gdy czyni to w ramach wykonywania swojego zawodu – w tym przypadku zawodu szczególnego, bowiem mowa o funkcjonariuszu Policji prowadzącym śledztwo. Protokół został przez B. S. odczytany a następnie podpisany. Jest tym samym zdaniem tut. Sądu nieprawdopodobne, by dwie osoby popełniły błąd myląc sformułowanie „KTG” ze sformułowanie „UDT”. Z perspektywy czysto fonetycznej (należy pamiętać, że protokołowanie zeznań jest zapisem ustnej wypowiedzi) głoski w skrócie „KTG” nie są podobne do głosek w skrócie „UDT”. Tym mniej prawdopodobne jest, by W. G. – który wcześniej nie znał nazw „UDT” i „KTG” – miałby omyłkowo wpisać do protokołu jedną zamiast drugiej – zwłaszcza, że oględziny gabinetu oskarżonej wykazały, że znajduje się tam jedynie urządzenie USG, a urządzenia UDT nie znaleziono. Można sądzić, że gdyby urządzenie UDT w przychodni P. było stosowano, zostałoby okazane dokonującym oględzin funkcjonariuszom Policji oraz biegłemu, bowiem jego obecność stanowi istotny aspekt niniejszego postępowania. Urządzenia tego jednak nie znaleziono. Jak słusznie wskazuje apelujący pełnomocnik, B. S. zmieniła swoje zeznania dopiero w postępowaniu sądowym, po uprzedniej konsultacji z oskarżoną, której to rozmowy temat nie jest znany. Należy do tego mieć na uwadze, że B. S. była zatrudniona w podmiocie prowadzonym przez V. H., a więc trudno zaprzeczyć istnieniu realnego wpływu – co najmniej na poziomie ekonomicznym – pomiędzy oskarżoną a świadkiem. Tym samym tut. Sąd odmówił dania wiary zeznaniom B. S. w opisanym wyżej zakresie. Uzasadnione jest również odmówienie dania wiary wyjaśnieniom oskarżonej w części dotyczącej przebiegu ciąży D. G. a także wizyty w dniu 4 lipca 2014 r., za czym przemawiają racje poruszane już wyżej przy okazji omawiania innych dowodów. W tym miejscu skonstatować należy jedynie, że złożone przez nią wyjaśnienia stoją w zasadniczej części w sprzeczności z zeznaniami D. G. i innych opisanych wyżej świadków, a także z dowodami obiektywnymi i opiniami biegłych, o czym będzie jeszcze mowa w kontekście uzasadnienia reformatoryjnego charakteru wyroku tut. Sądu. Nie można jednak przyjąć, jak domaga się tego apelujący pełnomocnik, że w świetle poczynionych wyżej ustaleń należało przypisać oskarżonej V. H. również skutek z art. 155 k.k. wobec nieumyślnego spowodowania śmierci Z. G.. W tym zakresie tut. Sąd zgadza się z ustaleniami Sądu Rejonowego w O. (k. 937), który wskazuje, że wobec braku sekcji zwłok urodzonego przez D. G. w dniu 6 lipca 2014 r. martwego płodu nie sposób jednoznacznie ustalić przyczyny i momentu jego obumarcia. Wnioski tego rodzaju zgodnie przedstawili zarówno biegli z Uniwersytetu Medycznego im. P. we W., jak też z Uniwersytetu Medycznego w B.. Biegli wyjaśnili również, że w świetle aktualnej wiedzy medycznej przyczyny obumarcia płodu mogą być różne i wcale nie wynikać z rozwijającego się a nieprawidłowo nieustalonego przez lekarza stanu przedrzucawkowego – śmierć płodu może bowiem nastąpić samoistnie np. ze względu na wady genetyczne czy niewydolność krążeniowo – oddechową spowodowaną określoną anatomią płodu. W świetle uznanych w doktrynie i orzecznictwie kryteriów obiektywnego przypisania skutku realizacja przez sprawcę znamienia skutkowego w postaci powodowania śmierci (art. 155 k.k.) w realiach niniejszej sprawy nie jest możliwa do bezsprzecznego ustalenia już na płaszczyźnie empirycznej. Gdyby przyjąć, że zachowanie oskarżonej stanowiło działanie (np. zastosowanie określonej, niebezpiecznej dla ciąży terapii lub metody diagnostyczne w dniu 4 lipca 2014 r.), wówczas obiektywne przypisanie skutku zakłada, że pomiędzy aktywnością sprawcy a wystąpieniem skutku będącego znamieniem typu czynu zabronionego dojdzie do przepływu informacyjnego lub energetycznego. Zbadanie tego rodzaju przepływu w niniejszym postępowaniu nie jest możliwe wobec braku przeprowadzenia oględzin i otwarcia zwłok narodzonego w dniu 6 lipca 2014 r. płodu. Z kolei, gdyby skutek w postaci obumarcia płodu łączyć z zaniechaniem oskarżonej w postaci braku skierowania pokrzywdzonej do szpitala w dniu 4 lipca 2014 r., wówczas obiektywne przypisanie skutku w realiach niniejszej sprawy nie jest możliwe w warstwie normatywnej – o ile bowiem ex ante co do zasady kompetentny lekarz ginekolog może przewidzieć obumarcie płodu wskutek określonego zaniechania diagnostycznego i terapeutycznego (zwracali na to szczególną uwagę biegli z Uniwersytetu Medycznego w B. – k. 893, 893v, ale również z Uniwersytetu Medycznego im. P. we W. – k. 795v-796), to jednak ex post nie można ustalić, że brak owego zaniechania, czyli podjęcie prawidłowej decyzji przez oskarżoną, pozwoliłby z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością zapobiec śmierci płodu, skoro nieznane są przyczyny i chwila zgonu. Opiniujące w tej sprawie dwa zespoły biegłych nie są zgodne w zakresie szacowania momentu obumarcia płodu – możliwe jest zatem przyjęcie, że obumarcie płodu nastąpiło pomiędzy wizytą pokrzywdzonej w gabinecie V. H. w dniu 4 lipca 2014 r. a przyjęciem do szpitala w dniu 5 lipca 2014 r. (tak biegli zwłaszcza z Uniwersytetu Medycznego w B.), jak i że zgon mógł nastąpić później. Biegli są natomiast zgodni, że bez sekcji zwłok płodu dokładne ustalenia są niemożliwe. Ekshumacja i sekcja zwłok ponad 10 lat po zgonie i pochówku, jak to również wyjaśnili biegli, nie pozwoliłaby już na dokonanie przydatnych dla niniejszego postępowania ustaleń. Wreszcie trzeba wspomnieć, że biegli z Uniwersytetu Medycznego w B. wyjaśnili, że stan przedrzucawkowy nie musi skutkować koniecznością cesarskie cięcia i rozwiązania ciąży, zależy to bowiem od konkretnego przypadku. W sprzyjających warunkach opieki szpitalnej ciąża może być nawet kontynuowana pomimo rozwijającego się schorzenia (opinia biegłych, k. 598). Mając to na uwadze konieczne jest przyjęcie, że nie sposób było ustalić momentu zaktualizowania się przesłanek wykonania cesarskiego cięcia przemawiających – jak to przyjął Sąd Najwyższy w postanowieniu z 30 października 2008 r., I KZP 13/08 – za rozpoczęciem pełnej karnoprawnej ochrony życia, w tym przez objęcie go zakresem zastosowania art. 155 k.k. Wobec tego wystąpiła nieusuwalna wątpliwość, którą należało rozstrzygnąć – zgodnie z art. 5 § 2 k.p.k. – na korzyść oskarżonej eliminując z opisu czynu i kwalifikacji prawnej te elementy, które odnosiły się do znamion występku z art. 155 k.k. W świetle ustalonych okoliczności spraw brak również podstaw, by zachowanie oskarżonej kwalifikować wyłącznie z art. 160 § 2 k.k. tj. przyjmować, że działała ona umyślnie przynajmniej w zamiarze ewentualnym. Bez wątpienia wykluczyć należy zamiar bezpośredni, mający cechować się chęcią zrealizowania przez sprawcę przestępnego skutku (art. 9 § 1 k.k.). Gdyby taka wola istotnie u oskarżonej występowała, tj. wola spowodowania u pokrzywdzonej stanu zagrożenia życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, wówczas nie podjęłaby jakichkolwiek czynności diagnostycznych – nie tylko w dniu 4 lipca 2014 r., ale być może przez cały przebieg ciąży, którą prowadziła jako lekarz. V. H. przeprowadzała jednak liczne badania, pokrzywdzona odbyła u niej kilka wizyt, które – do dnia 4 lipca 2014 r. – wskazywały na prawidłowy przebieg postępowania położniczego, na co zgodnie wskazały oba zespoły biegłych. Gdyby zaś wspomniany zamiar bezpośredni miał wystąpić w dniu 4 lipca 2014 r., wówczas oskarżona zaniechałaby najpewniej jakiegokolwiek postępowania medycznego bądź celowo wprowadzała pokrzywdzoną w błąd co do stanu jej zdrowia. Tymczasem, jak wynika z ustalonego stanu faktycznego, oskarżona wybrała określone postępowanie medyczne, które jednak nie było optymalnym i prawidłowym. Nadto tut. Sąd nie dopatrzył się jakichkolwiek innych wskazówek przemawiających za zamiarem bezpośrednim zrealizowania przez oskarżoną znamion przestępstwa wyłącznie z art. 160 § 2 k.k. W szczególności brak jest w niniejszej sprawie jakichś osobistych motywów mogących skłaniać oskarżoną do celowego działania na szkodę D. G.. Występek z art. 160 § 2 k.k. popełnić można również w zamiarze ewentualnym, gdyż ustawodawca nie zastosował w typizacji tego czynu znamion, wskazujących na kierunkowy charakter przestępstwa (najczęściej sformułowanie „w celu”). Można je zatem popełnić w obu postaciach zamiaru. Wobec tego w pierwszej kolejności wypada przypomnieć, że w aspekcie wolicjonalnym tak co do zamiaru ewentualnego, jak i nieumyślności sprawca nie ma chęci zrealizowania przestępnego działania. W przypadku zamiaru ewentualnego jednakże, pomimo świadomości możliwości zrealizowania swoim zachowaniem znamion przedmiotowych danego typu czynu zabronionego, godzi się na to, zaś w przypadku nieumyślności bądź bezpodstawnie zakłada, że przestępny skutek nie nastąpi (nieumyślność świadoma), bądź w ogóle tej świadomości możliwości nie ma (nieumyślność nieświadoma). Rozgraniczenie zamiaru ewentualnego od nieumyślności bazuje na odpowiedniej interpretacji pojęcia „godzenia się”, którego ustawodawca używa w art. 9 § 1 k.k. W tym celu wykorzystuje się uznane w literaturze i orzecznictwie kryteria. Za najpopularniejsze uchodzą różne warianty tzw. teorii obiektywnej manifestacji, zgodnie z którą nie sposób przyjąć, że sprawca się godzi na przestępny skutek, jeśli podejmuje działania mające mu zapobiec. Mając to na uwadze należy przyjąć, że V. H. podjęła w dniu 4 lipca 2014 r. określone decyzje co do dalszego leczenia D. G., które – w świetle standardów wiedzy medycznej – nie były prawidłowe. Oskarżona, pomimo udokumentowanych objawów w postaci dużego białkomoczu i podwyższonego ciśnienia pokrzywdzonej, stanowiących objawy stanu przedrzucawkowego, błędnie założyła wariant najmniej dla D. G., tj. że objawy te pochodzą od infekcji układu moczowego. Przeprowadziła mimo to określone badania, tj. badanie USG (nie UDT wbrew swoim wyjaśnieniom) a także zleciła konsultację u internisty oraz przepisała lek „Augmentin” na obniżenie poziomu białka w moczu. Dokonała zatem określonych, choć nietrafionych, czynności prewencyjnych, mających poprawić stan zdrowia pokrzywdzonej kierując się obraną przez siebie błędną diagnozą. Wracając do wspomnianej wyżej koncepcji, oskarżona obiektywnie zamanifestowała, że nie dąży do stworzenia stanu zagrożenia życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pokrzywdzonej. Nie sposób zatem uznać, że działała umyślnie choćby w zamiarze ewentualnym. Przyjęta przez sąd pierwszej instancji kwalifikacja z art. 160 § 2 k.k. w zw. z § 3 k.k., wskazująca nieumyślność zachowania oskarżonej, jest prawidłowa. Sąd zgodził się również w zasadniczej części z drugim z zarzutów podniesionych przez apelującego, a dotyczącego rażącej niewspółmierności zastosowanego wobec oskarżonej środka probacyjnego w postaci warunkowego umorzenia postępowania. W sytuacji, gdy oskarżona w niniejszej sprawie wielokrotnie – jak twierdzi skarżący – podawała nieprawdę co do przebiegu leczenia pokrzywdzonej oraz przebiegu wizyty, przerobiła dokumentację medyczną niezbędną do prawidłowego ustalenia przebiegu leczenia i nigdy nie wyraziła skruchy ani nie przeprosiła pokrzywdzonych. Jak wynika z art. 66 § 1 k.k., do przesłanek warunkowego umorzenia postępowania należy m.in. ustalenie, że wina i społeczna szkodliwość nie są znaczne. Sąd Rejonowy w O., oceniając stopień społecznej szkodliwości popełnionego przez V. H. przestępstwa, uznał, że nie jest on znaczny (k. 937). Sąd nie odwołał się jednak w swoich wywodach do treści art. 115 § 2 k.k., który enumeratywnie wylicza faktory brane pod uwagę przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu przypisanego sprawcy a nadto, jak o tym była mowa powyżej, brał za podstawę orzeczenia nieprawidłowo ustalony stan faktyczny, przez co oszacował stopień społecznej szkodliwości na poziomie nieznaczności. Mając na uwadze treść art. 115 § 2 k.k. nie można uznać, że społeczna szkodliwość rozpatrywanego czynu mieści się w określonych w art. 66 § 1 k.k. Czyn oskarżonej stanowił formę ataku na najistotniejsze dobra prawne znane obrotowi prawnemu, tj. życie i zdrowie. Oskarżona popełniła istotny błąd diagnostyczny, zakładając – pomimo klarownych objawów jak ponad trzykrotnie przekraczający normę białkomocz oraz podwyższone ciśnienie – schorzenie o dużo mniej niebezpiecznych dla pokrzywdzonej i jej płodu skutkach niż w rzeczywistości. Od lekarza wymagać należy, że działać będzie w najlepiej pojętym interesie pacjenta, zgodnie z przysięgą Hipokratesa. Społeczeństwo ma prawo oczekiwać, by lekarz w pierwszej kolejności dążył do wykluczenia schorzeń najbardziej niebezpiecznych, niosących ze sobą największe ryzyko dla zdrowia i życia pacjenta. Tę regułę oskarżona swoim zachowaniem naruszyła, co bezpośrednio przekłada się na społeczną szkodliwość (art. 115 § 2 k.k. in fine). Nie można przy tym nie zauważyć, że mamy do czynienia z osobą, która powinna być w tej dziedzinie szczególnie kompetentna – oskarżona jest bowiem nie tylko absolwentką studiów medycznych, ale nadto lekarzem o specjalizacji w zakresie ginekologii, a nadto czynnym nauczycielem akademickim. Dla kogoś takiego naturalnym powinno być, że objawy występujące u D. G. w pierwszej kolejności mogą oznaczać stan przedrzucawkowy stanowiący, jak to zgodnie wskazali biegli w niniejszej sprawie, jedno z największych zagrożeń dla kobiety i jej ciąży. Tym samym, biorąc pod uwagę czynnik wagi naruszonych obowiązków przez oskarżoną, o którym mowa w art. 115 § 2 k.k., stopień społecznej szkodliwości wzrasta. Stopień ów wzrasta jeszcze bardziej, gdy uwzględni się dalsze aspekty sposobu i okoliczności popełnienia czynu (art. 115 § 2 k.k. in medio). Pokrzywdzona zgłosiła się bowiem do oskarżonej w ciężkim stanie, akcentując dolegliwości bólowe oraz obrzęki, które zostały przez oskarżoną zupełnie zbagatelizowane. Nadto do podniesienia poziomu społecznej szkodliwości czynu oskarżonej przyczyniają się przedstawione przez biegłych możliwe następstwa stanu przedrzucawkowego mające bardzo szerokie spektrum – od zgonu matki i płodu, po rozmaite przejawy ciężkich powikłań. Tym samym grożąca szkoda w rozumieniu art. 115 § 2 k.k. była bardzo poważna. Wobec tego stopień społecznej szkodliwości przekraczał opisaną w art. 66 § 1 k.k. granicę pozwalającą postępowanie karne warunkowo umorzyć. Ponadto należy stwierdzić, że sąd pierwszej instancji wadliwie ustalił stopień zawinienia oskarżonej, nieprawidłowo kwalifikując wskazane przez siebie czynniki jako aspekty tego stopnia. Przypomnienia wymaga, że stopień zawinienia to stopień zarzucalności czynu oskarżonemu – innymi słowy, zgodnie z normatywną teorią winy, stopień, w jakim sprawcy można postawić zarzut, że wybrał zachowanie nieprawidłowe, gdy miał możliwość zachowania zgodnego z prawem. Rozważania Sądu Rejonowego w O. na temat przewidywalności ex ante oraz ex post określonych następstw błędnej diagnozy postawionej przez oskarżoną dla pokrzywdzonej mają znaczenie dla przypisania skutku, co w strukturze przestępstwa ma miejsce w płaszczyźnie karalności (wyczerpania znamion). Zawinienie stanowi zupełnie inny element tej struktury. Prawidłowo interpretując stopień zawinienia należy wskazać, że oskarżona jest dojrzałą kobietą, lekarzem-ginekologiem o dużym doświadczeniu zawodowym a także naukowym w związku z pracą na uczelni i stopniem naukowym. Miała tym samym świadomość całego spektrum możliwych powikłań ciąży i sposobu ich leczenia, bowiem tym zajmowała się przez całą karierę zawodową i naukową. Nic nie stało na przeszkodzie możliwości przeprowadzenia skrupulatnej, pogłębionej diagnozy w dniu 4 lipca 2014 r. – zwłaszcza, że oskarżona dysponowała w gabinecie urządzeniem USG pozwalającym, jak sama wyjaśniała a potwierdziły to oba zespoły biegłych, na ustalenie czynności życiowych płodu. Nie były jej zatem obce prawidłowe, pożądane postępowania lekarskie. W sprawie nie ustalono również jakichkolwiek okoliczności mogących wskazywać na ograniczenie poczytalności oskarżonej w chwili czynu. Stopień zawinienia tym samym jest znaczny. Wniosek Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji; ewentualnie zaś o zmianę wyroku w zakresie punktu 1 przez uznanie oskarżonej za winną popełnienia zarzucanego jej czynu, orzeczenie środków karnych oraz podwyższenie przyznanego D. G. zadośćuczynienia do kwoty 60 000 zł i zasądzenie zadośćuczynienia na rzecz Ś. G. (1) kwoty 30 000 zł tytułem zadośćuczynienia. ☐ zasadny ☒ częściowo zasadny ☐ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. Uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji było w niniejszym przypadku wykluczone. Sytuacja procesowa nie odpowiadała bowiem żadnej z przesłanek wydania wyroku kasatoryjnego z art. 437 § 2 k.p.k. Zakaz ne peius (art. 454 § 1 k.p.k.) nie ograniczał bowiem tut. Sądu, gdyż nie obejmuje warunkowego umorzenia postępowania. Wobec wniesienia apelacji na niekorzyść oskarżonej możliwe było wydanie, stanowiącego zasadę w postępowaniu odwoławczym, orzeczenia merytorycznego o charakterze reformatoryjnym na zasadzie art. 437 § 1 k.p.k. poprzez uchylenie pkt I i II zaskarżonego wyroku (dotyczących warunkowego umorzenia postępowania) i skazanie oskarżonej za występek z art. 160 § 2 k.k. w zw. z art. 160 § 3 k.k. Sąd Odwoławczy podwyższył zasądzoną na rzecz pokrzywdzonej D. G. kwotę zadośćuczynienia do 35.000 złotych uznając, że kwota ta pełniej oddaje krzywdę jakiej doznała pokrzywdzona. Równocześnie Sąd stwierdził, że stanowi to jedynie częściowe zadośćuczynienie, co otwiera ewentualną drogę do ewentualnego dalszego dochodzenia roszczeń w odrębnym postępowaniu. Równocześnie Sąd Odwoławczy nie uznał za zasadne zasądzanie zadośćuczynienia na rzecz męża pokrzywdzonej uznając, że w sprawie nie doszło do bezpośredniego naruszenia lub zagrożenia dobra prawnego tej osoby (art. 49 § 1 k.p.k.). Sąd nie dopatrzył się ponadto potrzeby orzekania wobec oskarżonej środków karnych, zwłaszcza w postaci zakazu wykonywania zawodu. Środki te byłyby zresztą surowe w stosunku do wagi uchybień popełnionych przez oskarżoną podczas prowadzenia ciąży D. G. (art. 53 k.k. w zw. z art. 56 k.k.) a także zbędne ze względu na ich wychowawczą i prewencyjną funkcję. Sam fakt skazania za przestępstwo z art. 160 k.k. stanowi w środowisku lekarskim dostateczne zabezpieczenie przed popełnieniem doniosłych błędów medycznych przez sprawcę i wzmaga jego czujność podczas kolejnych czynności diagnostycznych i terapeutycznych. Środowisko to przykłada dużą wagę to postępowań o błędy medyczne zakończonych prawomocnymi wyrokami skazującymi. Rolę prewencyjną przejmie nadto postępowanie dyscyplinarne, które toczy się wobec V. H.. 2 Zarzuty obrońcy: Obrońca w swojej apelacji zaskarżył wyrok sądu pierwszej instancji w części dot. punktów I, II i IV, tj. w zakresie warunkowego umorzenia postępowania za czyn z art. 160 § 2 i § 3 k.k. a także kosztów procesu. Podniesiony zarzut polegać ma na błędzie w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia mającym wpływ na jego treść poprzez: - nierozstrzygnięcie rozbieżności i sprzeczności w materiale dowodowym, a w szczególności pomiędzy opiniami biegłych z Uniwersytetu Medycznego we W. i biegłych z Uniwersytetu Medycznego w B. na korzyść oskarżonej; - nietrafne uznanie opinii biegłych z W. za uzasadniającą uznanie oskarżonej za winną czynu opisanego w art. 160 § 1, 2 i 3 k.k. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Oba zarzuty podniesione przez obrońcę w środku odwoławczym należało uznać za niezasadne, jakkolwiek przyczyny nieuwzględnienia wskazanych zarzutów nie są tożsame i wymagają oddzielnego omówienia. W odniesieniu do zarzutu pierwszego należy przypomnieć to, co tut. Sąd wyraził już – odwołując się do szerokiego orzecznictwa sądów apelacyjnych i Sądu Najwyższego – w uzasadnieniu swojego wyroku z dnia 11 października 2022 r., sygn. akt IV Ka 1071/22 na k. 725-726, a mianowicie, że wyrażona w art. 5 § 2 k.p.k. zasada in dubio pro reo nie ma zastosowania w każdym przypadku występujących w sprawie wątpliwości. Uszczegóławiając to stanowisko należy wskazać, że wątpliwości są naturalnym zjawiskiem występującym w procesie dowodzenia relewantnych dla procesu karnego faktów, bowiem postępowanie dowodowe opiera się na ustaleniu z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością przebiegu zdarzeń z przeszłości w oparciu o określone źródła dowodowe, które pozostają dzisiaj do dyspozycji. Wątpliwości nie sposób zatem uniknąć. Sąd ma jednak za zadanie dążyć do ustalenia tzw. prawdy materialnej (art. 5 § 2 k.p.k.) i na tym oprzeć swoje rozstrzygnięcia w sprawie, zwłaszcza wyrok. W związku z tym zasada in dubio pro reo jest stosowana jedynie wówczas, gdy wątpliwości mają charakter nieusuwalny pomimo wykorzystania całego dostępnego materiału dowodowego. Sformułowanie art. 5 § 2 k.p.k. nie pozostawia przy tym wątpliwości, że chodzi o wątpliwości organu jurysdykcyjnego, który swoimi decyzjami wiążąco kształtuje przebieg i wynik postępowania karnego – nie zaś wątpliwości stron. Tym samym, aby zarzut oparty na naruszeniu art. 5 § 2 k.p.k. był skuteczny, skarżący powinien wykazać, że sąd pierwszej instancji miał nieusuwalne wątpliwości, których nie rozstrzygnął na korzyść oskarżonej. Lektura uzasadnienia wyroku Sądu Rejonowego O. wskazuje zaś, że ów Sąd takich wątpliwości nie miał, bowiem usunął je w toku procesu oceny dowodów. Można zatem w istocie wątpić, czy obrońca prawidłowo zaklasyfikował pierwszy z zarzutów swojej apelacji na podstawie art. 438 pkt 3 k.p.k. W istocie bowiem zakwestionowano brak zastosowania przez sąd pierwszej instancji art. 5 § 2 k.p.k. Wobec braku wątpliwości sądu pierwszej instancji zarzut ten nie jest zasadny. Przedstawiona wykładnia bynajmniej nie jest niezgodna z enigmatycznym „wyrokiem Trybunału Praw Człowieka” z 10 marca 2009 r., na który powołuje się obrońca. Tut. Sąd przede wszystkim pragnie podkreślić, że organem jurysdykcyjnym orzekającym na kanwie Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności jest Europejski Trybunał Praw Człowiek (European Court of Human Rights – ECHR). Ponadto powoływanie orzeczeń tego organu wymaga przynajmniej przytoczenia numeru skargi, co umożliwia identyfikację orzeczenia, a czego apelujący obrońca nie uczynił, zmuszając tut. Sąd do samodzielnego „odkrycia” jakie orzeczenie ETPCz skarżący miał na myśli, bowiem w dniu 10 marca 2009 r. organ ten wydał kilkanaście orzeczeń (https://hudoc.echr.coe.int/#{%22sort%22:[%22kpdate%20Ascending%22],%22documentcollectionid2%22:[%22GRANDCHAMBER%22,%22CHAMBER%22],%22kpdate%22:[%222009-03-10T00:00:00.0Z%22,%22%22]} – data dostępu 20 sierpnia 2024 r.). W żadnym z tych orzeczeń cytowane przez skarżącego sformułowanie nie występuje – także w ich wersjach anglojęzycznych; nie są one zresztą dostępne w polskiej wersji językowej, co zastanawia tut. Sąd nad tłumaczeniem podanym przez obrońcę. Wśród licznych orzeczeń ETPCz z dnia 10 marca 2009 r. Polski bezpośrednio dotyczą dwa. Są to sprawy K. przeciwko Polsce (skarga 4317/04) oraz W.przeciwko Polsce (skarga 18414/03). W żadnym z nich, mających polską wersję językową, przywołane przez obrońcę sformułowanie również nie pojawia się. Wobec tego tut. Sąd zachęca obrońcę do uważnej lektury wzorów, z których korzysta przy sporządzaniu apelacji. Do tego należy jednoznacznie stwierdzić, że pomiędzy wskazanymi przez skarżącego obrońcę opiniami w istocie nie ma już sprzeczności czy rozbieżności; biegli z obu zespołów sprzeczności te usunęli tak w drodze opinii uzupełniających, jak też – a może przede wszystkim – w toku konfrontacji podczas rozprawy w dniu 4 lipca 2023 r. Biegli z Uniwersytetu Medycznego im. P. we W. podtrzymali wówczas swoją opinię o tym, że zaniechanie prawidłowej diagnozy i postępowania medycznego oskarżonej, tj. nierozpoznanie rozwijającego się stanu przedrzucawkowego i nieskierowanie pokrzywdzonej natychmiastowo do szpitala, spowodowało stan bezpośredniego zagrożenia życia tej ostatniej lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (k. 795v). Biegli z Uniwersytetu Medycznego w B. zgodzili się z biegłymi z Uniwersytetu Medycznego im. P. we W. co do tego, że postępowanie V. H. – w dniu 4 lipca 2014 r. – było nieprawidłowe, zwłaszcza uwzględniając osobowe źródła dowodowe (opinia ustna biegłego J. P. (2), k. 796). Już zresztą w pierwszej opinii wskazali, że „obraz kliniczny przemawiał za bezobjawowym zakażeniem układu moczowego (…), ale również, a może przede wszystkim, za możliwością rozwoju stanu przedrzucawkowego (…)”. Jak o tym była już mowa w sekcji 3, tut. Sąd uważa za w pełni uzasadnione stwierdzenie, że kompetentny lekarz w pierwszej kolejności powinien zakładać najgorszy scenariusz. Tego wymaga bowiem dobro pacjenta. Początkowe rozbieżności wyjaśnić należy tym, że – w odróżnieniu od biegłych z Uniwersytetu Medycznego im. P. we W. – biegli z B. początkowo opierali się przede wszystkim na dokumentacji medycznej (k. 534v). Dokumentacja ta, jak o tym była już mowa, budzi jednak uzasadnione wątpliwości. Wszak zwykle w tzw. sprawach o błąd w sztuce lekarskiej lekarze nie wpisują zgłaszanych przez pacjenta objawów lekceważąc je by później twierdzić, że objawów tych nie było. Wreszcie doświadczenie orzecznicze w tego typu sprawach pokazuje, że dokumentacja lekarska, której dyspozytorami są sami lekarze jest przedmiotem nieuprawnionych i niedopuszczalnych przeróbek. W kluczowych momentach dla oceny postępowania położniczego, zwłaszcza w dniu 4 lipca 2014 r., dokumentacja wykazuje pewne rozbieżności z treścią zeznań D. G., pozostałych świadków oraz omówionymi uprzednio dowodami obiektywnymi. Jak obszernie wyjaśniono już wyżej, brak jest podstaw by kwestionować wiarygodność zeznających w niniejszej sprawie świadków, a zwłaszcza świadka najistotniejszego, jakim jest pokrzywdzona. Biegli z obu zespołów zgodzili się wreszcie co do stanu narażenia (k. 796v). Obiekcje zgłoszone przez biegłych z B. dotyczyły jedynie bezpośredniości narażenia (k. 796v). Dopiero na etapie sporządzania opinii uzupełniających wyjaśnili – co dla tut. Sądu jest przekonywające – że jako lekarze inaczej pojmują „bezpośredniość” narażenia niż prawnicy (k. 597, 597v). Jak wynika z lektury podanych kart zdaniem biegłych z B. bezpośredniość to tyle, co przyjęcie, że „w najbliższym czasie z dużym prawdopodobieństwem dojdzie do rozwinięcia się u pokrzywdzonej bezpośredniego zagrożenia życia czy wystąpienia ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.” (k. 597, 597v). Zaznaczają dalej, że rozstrzygnięcie zależy od rozstrzygnięcia problemu prawnego i mają, zdaniem tut. Sądu, w zupełności rację (k. 597v). Ustalenie co oznacza „bezpośredniość” w art. 160 k.k. jest w istocie zagadnieniem dla prawników, nie dla lekarzy. Wbrew twierdzeniom obrońcy, zawartym w uzasadnieniu apelacji, nie stanowi to jednak argumentu wskazującego na sprzeczność między opiniami. Tym niemniej, odnosząc się przy okazji do drugiego z zarzutów podniesionych przez obrońcę, należy wyjaśnić, że opinia biegłych z Uniwersytetu Medycznego im. P. we W. jest z tego względu bardziej przydatna dla organów procesowych, że biegli z tego ośrodka mają dużo większe doświadczenie niż biegli z B.. Od wielu lat zajmują się sporządzaniem opinii – tak na potrzeby postępowań karnych, jak i cywilnych. Ich doświadczenie zawodowe pozwoliło im poznać podstawowe sposoby interpretacji określonych przepisów, które stanowią podstawę prawną w sprawach, w których zlecane są im do sporządzenia opinie. Tym samym biegli ci w większym stopniu niż biegli z B. budzą zaufanie tut. Sądu, gdy odnoszą się do bezpośredniości analizowanego przez nich narażenia, które występuje w art. 160 k.k. Mają m.in. niezbędną do prawidłowego opinia świadomość różnicy pomiędzy spowodowaniem choroby zagrażającą życiu a spowodowaniem stanu narażenia na taką chorobę (wypowiedź biegłej prof. B. Ś., k. 795v). Niezależnie od tego, jak była już o tym mowa, ustalenie czy wystąpił stan „bezpośredniego narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu” jest kwestią prawną podlegającą rozstrzygnięciu sądu poprzez subsumpcję ustalonego stanu faktycznego pod normę prawną. Obrońca, cytując poszczególne wypowiedzi biegłych, nieprawidłowo interpretuje używane przez nich sformułowania próbując wykazać sprzeczność w opinii biegłych z W.. Sprzeczności tej jednak nie ma. Tak więc biegli bardzo wyraźnie, jak już o tym wspomniano, odróżniają stan choroby i śmierci od stanu narażenia na nie. Potwierdzają to właśnie przytaczane przez biegłych z Uniwersytetu Medycznego im. P. we W.. Biegli ci w pierwszej opinii zdiagnozowali, że postępowanie oskarżonej prowadziło do bezpośredniego narażenia utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu matki i dziecka (k. 81). W opinii uzupełniającej zaś biegli wskazali, że chorobą realnie zagrażającą życiu jest rzucawka – stan przedrzucawkowy zaś naraża na taką chorobę (k. 92), co wzmacnia zaufanie tut. Sądu do opinii przedstawianych przez tych biegłych jako logicznych i spójnych. Dalej, wbrew twierdzeniom obrońcy, w opinii tych biegłych z 15 listopada 2016 r. nie ma sprzeczności z poprzednimi opiniami, gdy twierdzą, że stan przedrzucawkowy stwarzał zagrożenie dla życia i zdrowia D. G.. W pierwszej opinii biegli wyjaśniali bowiem jaką to chorobą grozi stan przedrzucawkowy (rzucawką), w kolejnej zaś powrócili do generalnego stwierdzenia, że stan przedrzucawkowy groził śmiercią lub chorobą – co w istocie pokrywa się z ich wypowiedzią z k. 92 i należy to rozumieć w ten sposób, że stan przedrzucawkowy groził rzucawką i innymi możliwymi powikłaniami tego stanu opisanymi przez biegłych z B. (k. 892v-893) lub śmiercią. Wreszcie jednoznacznie należy wskazać, że wartości opinii biegłych z W. nie podważa sformułowanie biegłego prof. M. G. (2) „w dniu 4.07 stan przedrzucawkowy nie był na tyle nasilony, aby stanowił zagrożenie dla życia” (k. 795v). Sąd przypomina, że biegli z W. odróżniają stan narażenia i stan choroby oraz śmierci, na co wskazują wyżej już powołane okoliczności. Sąd interpretuje wskazaną wypowiedź biegłego w ten sposób, że sam stan przedrzucawkowy istniejący u pokrzywdzonej w dniu 4 lipca 2014 r. nie mógł doprowadzić do jej zgonu. Rzecz jednak w tym, że nie jest to istotne z perspektywy znamion art. 160 k.k., bowiem przepis ten typizuje narażenie na śmierć lub ciężki uszczerbek na zdrowiu a nie ich spowodowanie. Jak wyjaśniono, stan przedrzucawkowy może prowadzić do powikłań kończących się zgonem lub ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu. Tym samym opinie biegłych pozostają wiarygodne „Prywatna opinia” lekarzy z C. U. z kolei nie może stanowić wiarygodnej podstawy do wykrycia sprzeczności między opiniami biegłych z W. oraz B.. Bazuje bowiem jedynie i wyłącznie na materiale dostarczonym przez obronę; zakłada tym samym prawdziwość i kompletność dokumentacji medycznej zebranej w sprawie, której wiarygodność podważono, a nadto nie uwzględnia w zupełności osobowych źródeł dowodowych, z którymi lekarze sporządzający „prywatną opinię” nie mieli żadnej styczności. Nadto tut. Sąd pragnie podkreślić, że sporządzający „opinię prywatną” lekarz-ginekolog, tj. prof. H. H. (3), jest kierownikiem Katedry (...) (...), w której asystentem jest oskarżona, co dodatkowo czyni sporządzoną „opinię prywatną” w zasadniczym stopniu niewiarygodną. Wprowadzenie przez obrońców oskarżonych prywatnych opinii lekarskich jest kolejną praktyką w sprawach o błędy lekarskie, co wynika z praktyki orzeczniczej w tego typu sprawach. Opinie takie sporządzone są jak w niniejszej sprawie w oparciu o wybiorczo przedstawiony materiał dowodowy i są całkowicie nieprzydatne procesowo, a stanowią przyczyny do wywołania wątpliwości po stronie sądu, a w konsekwencji wnioskowania o dopuszczenie kolejnej opinii sądowo-lekarskiej – co w sprawie właśnie miało miejsce. Opinie prywatne sporządzone przez lekarzy częstokroć renomowanych specjalistów z tytułami profesora, a opierające się na wybiorczym – zaoferowanym przez oskarżonych materiale dowodowym stanowią wyraz patologicznej solidarności zawodowej, w rzeczywistości prowadzą do swoistego impasu i klinczu procesu sądowego zwłaszcza przy braku doświadczenia orzeczniczego w tego typu sprawach. Mając to na uwadze należy uznać, że dokonane przez sąd pierwszej instancji ustalenia faktyczne i przyjęcie, że oskarżona naraziła na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu jest prawidłowe. Wykładnia art. 160 k.k. nie pozostawia wątpliwości, że skutkiem tego typu czynu zabronionego jest narażenie na stan bezpośredniego zagrożenia życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, nie zaś spowodowanie stanu zagrożenia życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Tym samym fakt, że stan przedrzucawkowy, który istniał u pokrzywdzonej w dniu 4 lipca 2014 r. nie powodował sam w sobie realnego zagrożenia życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie przesądza o braku podstaw do przyjęcia realizacji przez oskarżoną znamion występku z art. 160 § 2 k.k. w zw. z § 3 k.k. Jest to bowiem stan, który może – jak wyjaśnili biegli – prowadzić bezpośrednio do śmierci lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu tak ciężarnej, jak i płodu. Wskazali przy tym, że śmiertelność wskutek powikłań stanu przedrzucawkowego oscyluje na poziomie 1,5% (k. 892v). Narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo owych przestępnych skutków zaistniało właśnie wobec podjęcia błędnej diagnozy i zaniechania prawidłowej decyzji przez V. H.. Przypominając wspomnianej już wyżej zasady obiektywnego przypisania skutki należy wskazać, że ex ante kompetentny lekarz-ginekolog ma obowiązek przewidywać, że stan narażenia bezpośredniego na zagrożenia życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu może wystąpić. Opinie biegłych nie pozostawiają w tym zakresie wątpliwości, że lekarz powinien potrafić rozpoznać stan przedrzucawkowy jako jedno z podstawowych zagrożeń ciąży oraz znać jego możliwe następstwa. Ex post zaś ów stan bezpośredniego narażenia musi wystąpić – co też w niniejszej sprawie miało miejsce w chwili przyjęcia pokrzywdzonej do szpitala w dniu 5 lipca 2014 r. (k. 795v). Potwierdzają to zresztą biegli z B. wskazując na to, że w chwili przyjęcia do szpitala stan przedrzucawkowy był już w zawansowanym stadium (k. 796). Bezpośredniość bowiem, wbrew sugestiom biegłych z Uniwersytetu Medycznego w B., nie oznacza nieuchronności nastąpienia określonego skutku w krótkim czasie od działania sprawczego, lecz możliwość nastąpienia tego skutku bez dalszych ingerencji w łańcuch przyczynowo-skutkowy. Stan takiego niebezpieczeństwa rozwinął się u pokrzywdzonej po wizycie u oskarżonej w dniu 4 lipca 2014 r. bez żadnego wpływu czynników trzecich; stanowił prostą konsekwencję popełnionego przez oskarżoną błędu medycznego. Nie ma tym samym racji obrońca wskazując, że „stan zdrowia pacjentki w czasie badania jej przez oskarżoną nie był realnie i bezpośrednio zagrażający życiu” ma przemawiać za uniewinnieniem oskarżonej. Sam fakt, że w chwili badania pacjent nie jest w stanie realnego, bezpośredniego zagrożenia życia, nie ma znaczenia dla realizacji znamion występku z art. 160 k.k. Nie należy bowiem do znamion tego przestępstwa. Istotne jest powstanie stanu bezpośredniego narażenia wskutek czynności lekarza podczas wizyty, co też w niniejszej sprawie miało miejsce. Wniosek Obrońca wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w pkt I poprzez uniewinnienie oskarżonej od zarzucanego jej czynu, uchylenie wyroku w pkt II oraz zmianę wyroku w pkt IV poprzez zwolnienie oskarżonej od kosztów postępowania. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Wydanie wyroku o treści wnioskowanej przez obrońcę nie było możliwe. Omówiony już w odpowiedzi na zarzuty podniesione przez obrońcę materiał dowodowy przemawiał bowiem za uznaniem oskarżonej winną popełnienia przestępstwa przypisanego jej w pkt I wyroku tut. Sądu z dnia 25 lipca 2024 r., tj. z art. 160 § 2 i § 3 k.k. Sąd nie był ograniczony w tym przypadku zakazem reformationis in peius (art. 434 k.p.k.), bowiem wyrok sądu pierwszej instancji został zaskarżony na niekorzyść oskarżonej przez pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych. Uchylenie zaskarżonego wyroku w zakresie jego pkt II wynikało natomiast nie z uwzględnienia wniosku obrońcy, lecz z orzeczenia przez tut. Sąd w sposób reformatoryjny z warunkowego umorzenia postępowania na skazanie. W takim układzie rozstrzygnięcie wyroku Sądu Rejonowego w O. w pkt II stało się zbędne, bowiem dotyczyło okresu próby przy warunkowym umorzeniu postępowania. Zwolnienie oskarżonej od kosztów sądowych w całości było zaś niezasadne, gdyż nie są spełnione przesłanki takiego rozstrzygnięcia określone w art. 624 § 1 k.p.k. W szczególności oskarżona nie wykazała, by jej sytuacja majątkowa nie pozwalała na uiszczenie kosztów sądowych – tak co do wydatków, jak i opłaty od wymierzonej kary. Wręcz przeciwnie, wskazane przez nią zarobki na poziomie 6000 zł netto miesięcznie a także korzystanie z obrońcy z wyboru przez niemal 10 lat procesu wskazują, że z uiszczeniem zasądzonych kosztów nie będzie miała problemu. Tut. Sąd zatem zdecydował się na utrzymanie częściowego zwolnienia od kosztów sądowych orzeczonego przez sąd pierwszej instancji w punkcie IV zaskarżonego wyroku. 1OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU 1. ------------------------ Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności --------------------------------- 1ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO 0.15.1. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji 0.11. Przedmiot utrzymania w mocy W mocy utrzymano zaskarżony wyrok w zakresie pkt III, tj. uniewinienia oskarżonej od trzech zarzutów popełnienia występku z art. 271 § 1 k.k. a także w zakresie zwolnienia oskarżonej od kosztów sądowych w części przekraczającej wydatki w kwocie 15.280, 08 zł oraz opłatę w wysokości 1800 zł. Zwięźle o powodach utrzymania w mocy Ze stanowiska tut. Sądu wyrażonego w kontekście zarzutów obu apelacji – pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych oraz obrońcy – można by wywieść, że tut. Sąd opowiada się również za skazaniem oskarżonej za trzy zarzucone jej aktem oskarżenia przestępstwa z art. 271 § 1 k.k. Wobec treści art. 454 § 1 k.p.k tut. Sąd mógłby teoretycznie uchylić zaskarżony wyrok w zakresie uniewinnienia i przekazać sprawę sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Sąd nie mógł jednak rozpoznać apelacji pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych w tym zakresie, bowiem była ona niedopuszczalna. Należy stwierdzić, że brak w tym zakresie niezbędnego gravamen (art. 425 § 3 k.p.k.). Z jednolitego stanowiska przyjętego w orzecznictwie wynika bowiem, że pokrzywdzonym przestępstwem w rozumieniu art. 49 § 1 k.p.k. jest tylko ten podmiot, który występuje w opisie typu czynu zabronionego, a więc ten, na kogo wskazują znamiona. Ustalanie pokrzywdzonego w oderwaniu od znamion przestępstwa jest niedopuszczalne (postanowienie SN z 17.11.2005 r., II KK 108/05, OSNwSK 2005, nr 1, poz. 2094). Biorąc to pod uwagę należy stwierdzić, że występek z art. 271 § 1 k.k. nie ma pokrzywdzonego, a tym samym dokonane w kontekście sprawstwa tego czynu ustalenia nie szkodzą prawom i nie naruszają interesów skarżącego, co jest podstawą wystąpienia gravamen, jak o tym stanowi art. 425 § 3 k.p.k. Można tym samym przyjąć, że apelacja pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego była w tym zakresie niedopuszczalna w rozumieniu art. 430 § 1 k.p.k. w zw. z art. 429 § 1 k.p.k. Tak więc wobec braku w sprawie apelacji prokuratora, który zasadnie mógł kwestionować uniewinnienie oskarżonej w zakresie czynności z art. 271 § 1 k.k., natomiast nie mógł tego uczynić oskarżyciel posiłkowy wobec wywodów uczynionych powyżej, a zatem zaskarżony przez pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej w tym zakresie wyrok należało utrzymać w mocy. Z kolei utrzymanie w mocy zwolnienia oskarżonej od kosztów sądowych w wysokości przekraczającej 15.280,08 zł oraz opłatę od wymierzonej kary wynika z przyjęcia przez tut. Sąd, że wysokość kosztów – pomimo stosunkowo dobrej pozycji majątkowej oskarżonej – jest na tyle znaczna, że konieczność ich uiszczenia w całości byłaby istotnie niesprawiedliwa, prowadząc do pokrzywdzenia oskarżonej w jeszcze większym stopniu, niż konieczność uiszczenia grzywny orzeczonej tytułem kary, której wysokość jest niższa niż wysokość kosztów sądowych. Sąd miał również na względzie potrzebę zapewnienia uiszczenia przez oskarżoną zasądzonego zadośćuczynienia na rzecz D. G.. 0.15.2. Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji 0.0.11. Przedmiot i zakres zmiany Wyrok sądu pierwszej instancji zmieniony przez tut. Sąd przez uchylenie jego pkt I i II dotyczących warunkowego umorzenia postępowania, które zastąpiono skazaniem oskarżonej za występek z art. 160 § 2 i § 3 k.k. na karę grzywny w wysokości 180 stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 100 zł. Zwięźle o powodach zmiany O powodach skazania oskarżonej była już w mowa w sekcji 3 niniejszego uzasadnienia, gdzie tut. Sąd odnosił się do zarzutów apelacyjnych. W tym miejscu wyjaśnienia wymaga jeszcze jedynie wymiar kary. Zgodnie z art. 160 § 3 k.k. ustawowe zagrożenie popełnionego przez oskarżoną czynu obejmuje karę grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku. W pierwszej kolejności Sąd miał na uwadze, że orzeczenie kary pozbawienia wolności byłoby zbyt surowe w świetle dyrektyw zawartych w art. 53 k.k. jako niewspółmierne do stopnia społecznej szkodliwości czynu, który – choć znaczny – nie był na tyle duży, by orzec karę pozbawienia wolności. Kara taka nie spełniłaby swoich prewencyjnych funkcji – ani w sferze indywidualnej, ani ogólnej; już sam fakt prawomocnego skazania lekarza pozwala bowiem sądzić, że ten będzie przykładał dużo większą uwagę do podejmowanych czynności diagnostycznych i terapeutycznych, bowiem prawomocny wyrok skazujący za błąd medyczny stanowi swojego rodzaju piętno w zawodzie lekarza. Nie można również zapominać o podkreślonym przez ustawodawcę prymacie kar nieizolacyjnych w przypadku przestępstw zagrożonych karą pozbawienia wolności do lat 5 (art. 58 § 1 k.k.). Kara ograniczenia wolności byłaby nieadekwatna w realiach niniejszej sprawy, gdyż uniemożliwiłaby oskarżonej aktywne zarobkowanie; nadto nie można tracić z pola widzenia, że V. H. nadal świadczy usługi medyczne, które są cenne i potrzebne społeczeństwu. Jednorazowy błąd medyczny nie powinien wyeliminować jej na dłuższy okres z możliwości wykonywania pracy, do czego prowadziłaby kara ograniczenia wolności. Stopień społecznej szkodliwości czynu, szczegółowo omówiony wyżej w sekcji 3, nie uzasadnia tego rodzaju kary. W efekcie tut. Sąd wymierzył oskarżonej grzywnę w wysokości 180 stawek dziennych, tj. w 1/3 maksymalnego rozmiaru tej kary (art. 33 § 1 k.k.), która to kara odpowiada stopniowi winy, społecznej szkodliwości a nadto uwzględnia względy prewencyjne. Wysokości jednej stawki (100 zł) odpowiada zaś statusowi materialnemu oskarżonej, która jako lekarz i nauczyciel akademicki osiąga dość duże dochody. Wobec skazania oskarżonej dopiero w drugiej instancji należało, zgodnie z art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 26 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych, zasądzić od niej jedną opłatę za obie instancję od kary wymierzonej przez tut. Sąd. Opłata ta stanowi 10% wysokości grzywny (art. 3 ust. 1 powołanej ustawy), a więc 10% z 18 000 zł, co daje 1800 zł. 0.15.3. Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji 0.15.3.1. Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia 1.1. ----------------------- ☐ art. 439 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia -------------------------------- 2.1. Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości ☐ art. 437 § 2 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia ------------------------ 3.1. Konieczność umorzenia postępowania ☐ art. 437 § 2 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia ------------------------- 4.1. ------------------------- ☐ art. 454 § 1 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia ---------------------------- 0.15.3.2. Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania --------------------------------- 0.15.4. Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności --------- --------------------- 1Koszty Procesu Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności III Od oskarżonej zasądzono na rzecz Skarbu Państwa kwotę 50 zł tytułem wydatków za drugą instancję. Na kwotę tę składają się 30 zł za kartę karną, którą należało sprawdzić ponownie wobec długiego upływu czasu od początku niniejszego postępowania, a także 20 zł (§ 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 18 czerwca 2003 r. w sprawie wysokości i sposobu obliczania wydatków Skarbu Państwa w postępowaniu karnym) za doręczenia w drugiej instancji. 1PODPIS Sędzia Sądu Okręgowego Sędzia Sądu Okręgowego Sędzia Sądu Okręgowego Tomasz Mrzygłód Bogusław Słowik Rafał Lisak 0.11.3. Granice zaskarżenia Kolejny numer załącznika 1 Podmiot wnoszący apelację pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych Rozstrzygnięcie, brak rozstrzygnięcia albo ustalenie, którego dotyczy apelacja Warunkowe umorzenie postępowania (pkt I i II zaskarżonego wyroku), uniewinnienie od trzech zarzutów z art. 271 § 1 k.k. (pkt III zaskarżonego wyroku), koszty procesu (pkt IV zaskarżonego wyroku) 0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia ☐ na korzyść ☒ na niekorzyść ☒ w całości ☐ w części ☐ co do winy ☐ co do kary ☐ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 0.11.3.2. Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji ☐ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☐ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☒ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☒ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☐ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów 0.11.4. Wnioski ☒ uchylenie ☐ zmiana 0.11.3. Granice zaskarżenia Kolejny numer załącznika 2 Podmiot wnoszący apelację obrońca Rozstrzygnięcie, brak rozstrzygnięcia albo ustalenie, którego dotyczy apelacja Warunkowe umorzenie postępowania (pkt I i II zaskarżonego wyroku) i koszty procesu (pkt IV zaskarżonego wyroku) 0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia ☒ na korzyść ☐ na niekorzyść ☐ w całości ☒ w części ☒ co do winy ☐ co do kary ☐ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 0.11.3.2. Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji ☐ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☐ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☐ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☒ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☐ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów 0.11.4. Wnioski ☐ uchylenie ☒ zmiana

Legislator headnote

AI generated

art. 438 pkt 1 k.p.k, art. 438 pkt 2 k.p.k, art. 438 pkt 3 k.p.k, art. 438 pkt 4 k.p.k, art. 439 k.p.k, art. 7 k.p.k; IV Ka 550/24 · Sąd powszechny: Podać liczbę załączników: 2 1CZĘŚĆ WSTĘPNA 0.11.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji Wyrok Sądu Rejonowego w O. z dnia 30 stycznia 2024 r., sygn. akt II K 883/24 0.11.2. Podmiot wnoszący apelację ☐ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☒ oskarżyciel posiłkowy ☐ oskarżyciel prywatny ☒ obrońca ☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ inny 0.11.3. Granice zaskarżenia 0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia Apelacja pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych: ☐ na korzyść ☒ na niekorzyść ☒ w całości ☐ w części ☐ co do winy ☐ co do kary ☐ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia Apelacja obrońcy: ☒ na korzyść ☐ na niekorzyść ☐ w całości ☒ w części ☒ co do winy ☐ co do kary ☐ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 0.11.3.2. Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji Zarzuty podniesione w apelacji pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych ☐ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☐ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☒ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☒ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☒ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów Zarzuty podniesione w apelacji obrońcy ☐ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☐ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☐ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☒ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☐ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów 0.11.4. Wnioski Wniosek apelacji pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych ☒ uchylenie ☐ zmiana Wniosek apelacji obrońcy ☐ uchylenie ☒ zmiana 1Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy 0.12.1. Ustalenie faktów 0.12.1.1. Fakty uznane za udowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty ----------- -------- ---- ------ 0.12.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty ----- -------- ---------- -------- 0.12.2. Ocena dowodów 0.12.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów Lp. faktu z pkt 2.1.1 Dowód Zwięźle o powodach uznania dowodu ----------- ----------------- -------------------------- 0.12.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów(dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów) Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2 Dowód Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu -------------- --------------- ---------------------- 1STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków Lp. Zarzut 1. Zarzuty pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych: Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych w pierwszej kolejności podniósł zarzut obrazy przepisów postępowania, mającą istotny wpływ na treść orzeczenia poprzez naruszenie przez Sąd Rejonowy w O. art. 7 k.p.k. poprzez sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę materiału dowodowego tj.: - zeznań pokrzywdzonej D. G. poprzez uznanie ich za niewiarygodne w znacznej części, w której opisywała ona przebieg opieki i wizyt u oskarżonej w czasie, gdy była ona w ciąży ze zmarłą córką Z. G. podczas gdy – w ocenie skarżącego – w sposób spójny w zasadniczych, istotnych elementach przedstawiała w niniejszej sprawie w postępowaniu przygotowawczym i przed sądem przebieg opieki sprawowanej przez oskarżoną nad nią w okresie ciąży, co dotyczy w szczególności przebiegu wizyty z dnia 4 lipca 2014 r., podczas której pokrzywdzona miała zgłaszać oskarżonej fakt dolegliwości bólowych i obrzęków oraz podczas której stwierdzono u niej wysokie ciśnienie, które nie uległo istotnemu obniżeniu w trakcie wizyty; - zeznań E. K., M. G. (1), M. R. oraz Ś. G. (1), którzy w ocenie skarżącego znali opis przebiegu wizyty u oskarżonej od pokrzywdzonej i przedstawili niezależnie ten opis, z różną dokładnością zarówno w postępowaniu przygotowawczym, jak i przed Sądem, nie mogąc sobie zdawać sprawy z tego jakie znaczenie dla oceny postępowania lekarza w sprawie i jego zeznań ma w szczególności pomiar ciśnienia lub kwestia wykonania badania USG; nadto skarżący kwestionuję dokonaną przez sąd pierwszej instancji ocenę zeznań J. S., która zdaniem skarżącego przedstawiła obiektywne dowody na to, że oskarżona wykonywała badania USG w swoim gabinecie przy okazji wizyt lekarskich, a fakt wykonywania pojedynczego badania przez innego lekarza tego nie podważa. Jak twierdzi skarżący, Sąd błędnie dokonał oceny zeznań wspomnianych świadków uznając, że zeznawali oni nieprawdę, mimo, że nie mieli nigdy konfliktu z oskarżoną i nie mieli interesu w tym, aby ją fałszywie oskarżać, ani nie byliby w stanie – z uwagi na brak wiedzy medycznej – stworzyć spójnej, fałszywej wersji przebiegu opieki medycznej nad pokrzywdzoną; - złożonych na rozprawie przed sądem pierwszej instancji zeznań świadka B. S., która dopiero w dniu rozprawy podczas pierwszego procesu – jak twierdzi skarżący – miała sobie „przypomnieć” istotne, korzystne dla oskarżonej okoliczności wizyty, a w szczególności to, ze ciśnienie pokrzywdzonej się obniżyło w czasie wizyty, a w gabinecie oskarżonej znajdowało się rzekome urządzenie UDT, mimo, że przy pierwszych zeznaniach w postępowaniu przygotowawczym świadek stwierdziła, że nie pamięta wyników pomiarów ciśnienia pokrzywdzonej i wspomnianego urządzenia nie było w gabinecie oskarżonej (co potwierdziły również oględziny tego gabinetu, podczas których nie stwierdzono urządzenia UDT w gabinecie); - wyjaśnień oskarżonej w szczególności w odniesieniu do rzekomo spadającego wyniku zmierzonego ciśnienia u pokrzywdzonej w dniu 4 lipca 2014 r., braku dolegliwości bólowych i obrzęku, braku wykonywania przez oskarżoną badania USG, wykonania badania UDT oraz zaleceń skierowanych do pokrzywdzonej w tym dniu. W związku z tym zarzutem zakwestionowano również danie wiary przez sąd pierwszej instancji dokumentacji medycznej prowadzonej przez oskarżoną, która miała być sprzeczna z zeznaniami pokrzywdzonej i świadków oskarżenia, kartą ciąży oraz złożonymi wydrukami badań USG. Wskazane uchybienia zdaniem skarżącego miały doprowadzić do błędnego uznania przez sąd pierwszej instancji, że swoimi zniedbaniami oskarżona nie spowodowało nieumyślnie zgonu nienarodzonej córki pokrzywdzonych – Z. G. oraz do przyjęcia, że oskarżona nie poświadczyła nieprawdy w dokumentacji medycznej. Skarżący podważa również przyjęcie, że oskarżona – w zakresie przypisanego jej czynu – działała nieumyślnie, gdyż – jak twierdzi – zdawała sobie sprawę z objawów występujących u pokrzywdzonej. ☐ zasadny ☒ częściowo zasadny ☐ niezasadny Drugim z podniesionych przez skarżącego zarzutów było wymierzenie rażąco łagodnego środka probacyjnego w postaci warunkowego umorzenia postępowania w sytuacji, gdy oskarżona w niniejszej sprawie wielokrotnie – jak twierdzi skarżący – podawała nieprawdę co do przebiegu leczenia pokrzywdzonej oraz przebiegu wizyty, przerobiła dokumentację medyczną niezbędną do prawidłowego ustalenia przebiegu leczenia i nigdy nie wyraziła skruchy ani nie przeprosiła pokrzywdzonych. Nadto za zbyt niskie skarżący uznaje zadośćuczynienie, które przyznano D. G.. ☒ zasadny ☐ częściowo zasadny ☐ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Pierwszy z podniesionych przez pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych zarzutów, dotyczący przeprowadzonej przez Sąd Rejonowy oceny dowodów, okazał się zasadny. Rację ma bowiem skarżący twierdząc, że sąd pierwszej instancji bez należytego uzasadnienia, w sposób sprzeczny z art. 7 k.p.k. nie dał wiary opisanym przez skarżącego zeznaniom, opowiadając się jednocześnie w większej mierze na wersji wydarzeń przedstawionej przez oskarżoną w swoich wyjaśnieniach. Przechodząc do szczegółów należy w pierwszej kolejności ustosunkować się do nieprawidłowej oceny zeznań pokrzywdzonej D. G.. Choć Sąd Okręgowy w K., wyrokując już w niniejszej sprawie, wskazał szczegółowo na argumenty przemawiające za daniem wiary zeznaniom pokrzywdzonej, to wydaje się, że podczas ponownego rozpoznania sprawy sąd pierwszej instancji nie uwzględnił przedstawionych przez tut. Sąd wskazówek. Tak więc należy stwierdzić, że zeznania pokrzywdzonej są spójne, logicznie uporządkowane i konsekwentne. Pomimo toczącego się kilka lat procesu karnego D. G., przesłuchiwana kilkukrotnie, nie przedstawiła w swoich zeznaniach jakichkolwiek sprzeczności, które mogłyby przemawiać za nieszczerością jej wypowiedzi poprzez przedstawienie przebiegu opieki nad swoją ciążą ze strony V. H. w 2014 r. – zwłaszcza w odniesieniu do wizyty z 4 lipca 2014 r. Oskarżona miała wówczas zlecić pokrzywdzonej cały szereg konsultacji; D. G. jest zaś przekonana, że odesłano ją jedynie do internisty. Zasady doświadczenia życiowego uczą, że gdyby zamierzała sfingować wersję wydarzeń z tego dnia, najpewniej zaprzeczałaby jakimkolwiek zleceniom dalszych badań – tymczasem jednak była przekonana tylko co do części uzyskanych zaleceń, negując dalsze. Wbrew sugestiom Sądu Rejonowego w O. nie sposób przyjąć, by relacje pokrzywdzonej były w tym zakresie nadmiernie emocjonalne, czy wręcz dramatyzowane, co mogłoby wywołać wątpliwość odnośnie do wiarygodności zeznań. Podobnie oceny tej nie może zmienić fakt próby uzyskania przez D. i Ś. G. (1) od oskarżonej zadośćuczynienia na drodze cywilnoprocesowej, na co zwłaszcza zwracał uwagę obrońca, sugerując, że zeznania pokrzywdzonej są ukształtowane chęcią wykorzystania niniejszego postępowania karnego na potrzeby procesu cywilnego. Jak wynika z poczynionych w toku niniejszego postępowania ustaleń (informacja uzyskana od pełnomocnika pokrzywdzonych), pomiędzy stronami doszło do zawezwania do próby ugodowej co do oczekiwanego przez D. i Ś. G. (1) zadośćuczynienia. Postępowanie pojednawcze w znaczeniu art. 184-186 k.p.c., w którym partycypowali uczestniczy niniejszego postępowania karnego, prowadzi się bowiem przed wniesieniem pozwu, jak to explicite wynika z art. 184 k.p.c. zaś jego pozytywnym zakończeniem jest ugoda, będąca w istocie cywilnoprawną umową, o której mowa w art. 917 k.c., stanowiąca ewentualnie tytuł egzekucyjny (art. 777 § 1 k.p.c.). Na aktualnym etapie dochodzenia zadośćuczynienia wynik niniejszego postępowania karnego nie ma bezpośredniego znaczenia, bowiem w toku postępowania pojednawczego nie ma zastosowania art. 11 k.p.c. stanowiący o związaniu sądu cywilnego prawomocnym wyrokiem skazującym co do popełnienia przestępstwa. W toku postępowania pojednawczego fakt skazania lub uniewinnienia jest w zasadzie bez znaczenia, gdyż ideą tego postępowania jest osiągnięcie porozumienia pomiędzy wzywającym i przeciwnikiem bądź jego brak, zaś rola sądu w tym postępowaniu jest minimalna – nie korzysta on bowiem ze swojego imperium jurysdykcyjnego; ugoda jest inwencją stron, których art. 11 k.p.c. nie wiąże. Pokrzywdzeni, przynajmniej na tym etapie, nie wnieśli pozwu przeciwko oskarżonej, W świetle dotychczasowych uwag należy tym samym stwierdzić jednoznacznie, że nie należy odmawiać zeznaniom pokrzywdzonej waloru wiarygodności w oparciu o przebieg innych postępowań sądowych niż niniejsze. Na powyższą ocenę nie wpływa również kwestia procesu, który ma się toczyć z powództwa oskarżycieli posiłkowych przeciwko ubezpieczycielowi oskarżonej. W takim przypadku bowiem V. H. nie jest bezpośrednim przeciwnikiem procesowym pokrzywdzonych. Nawet uzyskanie prawomocnego wyroku skazującego, wiążącego we wskazanym procesie cywilnym z mocy art. 11 k.p.c., nie będzie formą wyrządzenia oskarżonej określonej dolegliwości, mającej być – jak można wywieść ze stanowiska obrońcy – formą „zemsty” za błąd medyczny popełniony przez oskarżoną. Z istoty cywilnoprawnego stosunku prawnego ubezpieczenia wynika bowiem właśnie to, że zakład ubezpieczeń spełnia świadczenie w postaci zagwarantowania odpowiedzialności na wypadek wystąpienia tzw. ryzyka ubezpieczeniowego, którym w przypadku niniejszej sprawy jest popełnienie błędu medycznego uzasadniającego odpowiedzialność deliktową oskarżonej – w zamian za świadczenie drugiej strony w postaci składki. Tym samym de facto całość ryzyka związanego ze świadczonymi usługami medycznymi, w płaszczyźnie cywilnoprawnej, przejmuje ubezpieczyciel. Oskarżona nie poniesie przeto dalszych negatywnych konsekwencji związanych z koniecznością uiszczenia ewentualnego wysokiego zadośćuczynienia . To pozwala z kolei wykluczyć chęć swojego rodzaju zemsty „finansowej”, która miałaby wpływać na nieszczerość zeznań D. G.. Pokrzywdzona jest dojrzałą kobietą, która z pewnością zna zasady działania zakładów ubezpieczeń, gdyż jest to wiedza stosunkowo powszechna. Ukończyła studia wyższe na kierunku technicznym, zatem tego rodzaju wiedzą bez wątpienia dysponuje. Nawet jeśli jednak wiedzy tej by nie posiadała, należy zauważyć, że w postępowaniu cywilnym jest reprezentowana przez adwokata – profesjonalnego pełnomocnika, który bez cienia wątpliwości wyprowadziłby ją z błędu, co dodatkowo wspiera zajęte przez tut. Sąd stanowisko. To jednak nie jedyne spostrzeżenia przemawiające za przyznaniem zeznaniom D. G. waloru wiarygodności w większym stopniu, niż uczynił to sąd pierwszej instancji. Osobowe źródła dowodowe, tj. wskazani przez skarżącego pełnomocnika świadkowie: E. K., M. G. (1), M. R., Ś. G. (2) oraz J. P. (1) istotnie uzyskiwali relację o przebiegu ciąży pokrzywdzonej w 2014 r. wyłącznie od niej. Mowa zatem o opisie przebiegu ciąży na długo przed feralnym okresem 4-5 lipca 2014 r, gdy zaufanie pokrzywdzonej w stosunku do V. H. i stosowanych przez nią metod diagnostycznych drastycznie spadło, czego przejawem było martwe urodzenie dziecka w dniu 5 lipca 2014 r. Na etapie opisywania przebiegu ciąży wymienionym świadkom pokrzywdzona, jak można sądzić w oparciu o treść wiadomości e-mail, które D. G. wymieniła z M. G. (1) i M. R., postawa pokrzywdzonej w stosunku do oskarżonej była wręcz przeciwna – wiadomości e-mail jednoznacznie wskazują, że oskarżona cieszyła się zaufaniem D. G., która z chęcią uczęszczała na wizyty lekarskie w przychodni (...) prowadzonej przez oskarżoną i ochoczo wykonywała zlecane przez V. H. badania. Regularnie też zgodnie z zaleconym kalędarzem stawiała się co miesiąc ma kontrolne badania ginekologiczne w gabinecie oskarżonej V. H.. W tym miejscu należy z jednoznaczną dezaprobatą odnieść się do stanowiska Sądu Rejonowego w O., przychylając się tym samym w dalszym ciągu do zarzutu postawionego przez apelującego pełnomocnika, że w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji zbagatelizowano znaczenie dowodowe korespondencji mailowej prowadzonej przez pokrzywdzoną z koleżankami (podanymi wyżej), w których nie raz D. G. wspominała o skrupulatnym przeprowadzaniu badań zlecanych, co pozwala zakwestionować w tym zakresie wyjaśnienia oskarżonej, która twierdziła, że pokrzywdzona nie wykonywała zlecanych badań, czy – jak to ujęła w jednej ze swych wypowiedzi – „nie dbała zbytnio o ciążę”. W sprawie nie ma bowiem żadnego obiektywnego dowodu by postawić tezę, że pokrzywdzona „nie dbała o ciążę”. Wszystkie obiektywne dowody wykazują wręcz, że było inaczej. Zaś twierdzenie takie zawarte w wyjaśnieniach oskarżonej V. H. należy ocenić jako nieudolną próbę przerzucenia odpowiedzialności za swój błąd diagnostyczny na pokrzywdzoną. Wspomniana korespondencja mailowa ma cechy dowodu obiektywnego; tworzona była przed dniem 4 lipca 2014 r. i w niezmienionym stanie została przedstawiona sądowi pierwszej instancji. Załączone przez pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej wydruki korespondencji nie wskazują na jakiekolwiek modyfikacje w stosunku do treści czy struktury wiadomości. Ich treść i forma nie były również podważane przez obronę. Trudno racjonalnie wyobrazić sobie, by przyszła młoda matka – wyraźnie ciesząca się z mającego narodzić się potomstwa – miała jakikolwiek motyw, by okłamywać swoje przyjaciółki co do swojego stanu zdrowia, przebiegu ciąży oraz sposobu dbania o tę ciążę. Mając na uwadze, że była to spontaniczna, przyjacielska korespondencja, należało zatem uznać ją za dokument w całości potwierdzający zeznania D. G. oraz wymienionych wyżej świadków. Zeznania D. G. były w wielu aspektach potwierdzane innymi dowodami obiektywnymi, co również – jak się wydaje – umknęło uwadze Sądu Rejonowego w O.. Zdaniem Sądu Okręgowego w K. nie budzi wątpliwości, że oskarżona wykonywała pokrzywdzonej badanie USG – inne niż badania prenatalne, które były zlecane do wykonania przez innego lekarza. Przebieg niniejszego postępowania wykazał, że D. G. – wbrew sugestiom oskarżonej, co można traktować jako linię obrony – wcale nie myli urządzeń używanych do badania jej ciąży. Odróżnia nadto kompleksowe badania prenatalne, zlecane w stosownych momentach przez V. H., od rutynowych badań USG bez wykonywania opisu, które – jak uczy doświadczenie życiowe, przeprowadzane są regularnie w przebiegu ciąży podczas wizyt ciężarnej u ginekologa, zazwyczaj w odstępach ok. miesięcznych, co odpowiada zeznaniom D. G. wskazującej na częstotliwość swoich wizyt u oskarżonej. Nadto pokrzywdzona ma świadomość, że urządzenie do badań UDT nie ma monitora, zaś urządzenie USG taki monitor posiada – przy tym jednoznacznie i konsekwentnie twierdzi, że podczas wizyt w gabinecie oskarżonej widziała płód na monitorze – w tym podczas badania w dniu 4 lipca 2014 r., gdy opisuje, że widziała, że dziecko się nie ruszało; oznacza to bez cienia wątpliwości, że oskarżona wykorzystywała urządzenie USG a nie UDT (k. 45v). Potwierdzają to przedstawione przez nią wydruki zdjęć z urządzenia do badań USG – przede wszystkim z dnia 6 czerwca 2014 r., gdy D. G. miała wizytę u oskarżonej i nie była badana urządzeniem USG przez żadnego innego lekarza w tym dniu. Oskarżona skądinąd sama przyznaje, że takie badanie mogło mieć miejsce, co podważa konsekwencję w prowadzonej przez nią obronie. Nadto zeznania pokrzywdzonej w tym zakresie wspierają dalsze dowody obiektywne w postaci przeprowadzonych oględzin gabinetu oskarżonej, podczas których ujawniono jedynie urządzenie do badań USG (mające monitor, a więc odpowiadające opisowi urządzenia podanemu przez pokrzywdzoną) o numerze seryjnym zgodnym z tym numerem, który widnienie na zdjęciach USG przedłożonych przez D. G. – w tym ze zdjęciem z kontrowersyjnego dnia 6 czerwca 2014 r. Wreszcie należy wskazać, że podobne zdjęcia przedłożyła inna pacjentka J. P. (1), bez wątpienia twierdząc, że były to zdjęcia z badań wykonywanych przez V. H.. Jak przy tym zeznała, nie odróżnia urządzeń do badań UDT od USG, zatem – w ocenie Sądu – nie sposób przyjąć, by mogła zeznać nieprawdę, fałszując rzeczywistą genezę zdjęć i sposób ich wykonania. Wreszcie wskazać należy, zgodnie ze stanowiskiem biegłego (k. 796v), że urządzeń UDT i USG raczej nie da się pomylić. Nie można również podważać wartości jej zeznać przez twierdzenie, że przedłożyła dokumentację medyczną nieodpowiadającą składanym przez siebie ze zeznaniom. Owszem, liczba przedłożonych przez nią zdjęć z badania USG nie odpowiada prawdopodobnej liczbiewizyt lekarskich u oskarżonej, jednak – jak zeznała – nie z każdego badania sporządzana była fotografia (k. 778). Taka wersja zdarzeń odpowiada przebiegowi ciąży opisanemu przez pokrzywdzoną, która również nie za każdym razem otrzymywała stosowne zdjęcie USG i przyczynia się do zwiększenia wiarygodności zeznań obu kobiet. Udokumentowane badania J. P. (1) miały miejsce w okresie jej wizyt u oskarżonej w okresie od czerwca do listopada 2014 r. – a więc w okresie, gdy w gabinecie V. H. znajdowało się nowe urządzenie do badań USG (...), które zostało zakupione przez P. w marcu 2014 r. Innego urządzenia USG w tym okresie w gabinecie oskarżonej nie było; nie budzi przeto żadnych wątpliwości, że D. G. przechodziła rutynowe badania USG i to na tym samym urządzeniu, co świadek J. P. (1), a które to urządzenie zostało ujawnione w postępowaniu przygotowawczym. Należy przy tym wspomnieć, że za taką wersją wydarzeń przemawiają również dowody z przesłuchań świadków J. Z. i B. S. – zatrudnionych w 2014 r., co istotne, w przychodni P.prowadzonej przez oskarżoną, a więc potencjalnie mogących mieć interes w przedstawieniu wersji wydarzeń w sposób korzystny dla V. H. a niekorzystny dla D. G.. Otóż J. Z. zeznała, że wydaje jej się, iż z nowego urządzenia (...) oskarżona korzystała w trakcie badań (k. 182-183). Z kolei B. S. w sposób nieco bardziej stanowczy wskazała, że dr H. prawdopodobnie używała wskazanego sprzętu (k. 174-175). Z perspektywy rozważanej okoliczności zeznanie B. S. jest jeszcze z tego powodu bardziej przekonywające i znaczące dla meritum niniejszej sprawy, że kobieta była pielęgniarką w przychodni P., a więc wykonywała bezpośrednio czynności związane z usługami medycznymi – w przeciwieństwie do J. Z. będącej księgową. Tym samym świadkowie, którzy potencjalnie mogliby być zainteresowani zeznaniami na korzyść przełożonej, przedstawili tak naprawdę wersję wydarzeń odpowiadającą zeznaniom pokrzywdzonej. Ponadto wśród obiektywnych dowodów potwierdzających wersję zdarzeń zaprezentowaną przez D. G. wyróżnić można zapisy dokumentacji medycznej, sporządzonej skądinąd przez samą V. H.. Pokrzywdzona twierdziła, że nie wykonywała badań w przebiegu ciąży u innych lekarzy, niż oskarżona – nie licząc badań wyraźnie przez oskarżoną zlecanych, jak badania prenatalne, które przeprowadzał inny medyk. Sąd podziela twierdzenia pokrzywdzonej o tym, że to oskarżona wykonywała jej pozostałe badania USG, bowiem ze wspomnianej dokumentacji medycznej (k. 53) wynika, że w dniach 10 stycznia, 24 stycznia i 21 lutego 2014 r. oskarżona wykonała USG, co zostało w dokumentacji określone sformułowanie „USG TV” oraz krótką wzmianką o stanie płodu, jak np. wzorowe bicie serca w dniu 21 lutego 2014 r. Jest przeto zupełnie irracjonalne, by D. G. miała mieć jednego razu wykonywane badania przez oskarżoną, w innym zaś przypadku badania te były zlecane. Biorąc pod uwagę znaczenie, jakie ciąża miała dla pokrzywdzonej (o czym świadczy choćby wspominana już radość wypływająca z relacji rodziny i znajomych D. G., a udokumentowana wiadomościami e-mail), nie sposób przyjąć, by miała ona zaniedbywać nakazanych badań – zwłaszcza USG. Miała pełne podstawy, by sądzić, że badania te były przez oskarżoną wykonywane w toku poszczególnych wizyt kontrolnych. Badania te były nadto przez pokrzywdzoną opłacane. Mając powyższe na uwadze nie można przyjąć, że D. G. nie stosowała się do wydawanych jej przez oskarżoną zaleceń. Gdyby takie kategoryczne zalecenia były, wówczas – zdaniem Sądu – bez wątpienia pokrzywdzona by o nich pamiętała i realizowała je. Jedynym racjonalnym wyjaśnieniem tej wątpliwości jest uznanie, że rzeczone zalecenia nigdy nie zostały wydane a pacjentka nie zapoznała się z treścią dokumentacji medycznej, w której poświadczono nieprawdę. Jak bowiem wyjaśniła oskarżona, pacjentki nie zapoznają się z dokumentacją (k. 449), co w przedmiotowej sprawie doprowadziło do znacznych, aczkolwiek finalnie dających się usunąć, trudności dowodowych. W tym miejscu należy również wyjaśnić, że za zupełnie niewiarygodne należy uznać wyjaśnienia V. H. w zakresie, w jakim wyjaśnia, iż pokrzywdzona nie wykonywała zleconych badan USG a lekarka sama ich nie wykonywała – wykonywała bowiem jedynie zdjęcia dla pacjentek (nazywane przez Sąd Rejonowy w O. „badaniem przesiewowym”, a oznaczane w dokumentacji medycznej jako „USG TV”; k. 931). Oskarżona prowadziła ciążę pokrzywdzonej przez pół roku. Adnotacji w dokumentacji medycznej tej drugiej o brak wykonania USG – pomimo rzekomego odbywania jedynie przesiewowych badań podczas wizyt u oskarżonej (USG TV) – jest kilka. Dla tut. Sądu jest wobec tego zdumiewające, jak oskarżona – lekarka ze stopniem naukowym i długoletnią praktyką, mogłaby nie wyjaśnić pokrzywdzonej tego nieporozumienia, że D. G. w istocie nie uczestniczy w badaniu USG, a jedynie w badaniu przesiewowym służącym w gruncie rzeczy wykonaniu fotografii płodu. Kilka adnotacji o braku wykonanych badań USG sugeruje bowiem, że podczas każdej kolejnej wizyty w przeciągu kilku kolejnych miesięcy V. H. nie wyjaśniała pokrzywdzonej, że ta nie wykonała niezbędnych badań a użycie urządzenia USG podczas poprzedniej wizyty przez oskarżoną w rzeczywistości nie było „pełnoprawnym” badaniem USG, tj. obejmującym pomiary płodu – nad czym obie kobiety miałyby przejść do porządku dziennego i kontynuować wizytę, podczas której doszłoby do kolejnego „badania” USG, co zakrawa o surrealizm i groteskę. Za oczywiste należy uznać, że nieporozumienie tego rodzaju – mając na uwadze zasady doświadczenia życiowego – zostałoby natychmiast wyjaśnione, bowiem stanowić może o zagrożeniu dla życia matki i płodu. Kompetentny lekarz bez wątpienia zwróciłby pacjentce na to uwagę już za pierwszym razem w przypadku niewykonania niezbędnych badań. W przedmiotowej sprawie takich „pomyłek” miało być kilka. Opiekuńcza i troskliwa przyszła matka D. G., jak wynika z ustalonego w sprawie stanu faktycznego, nie zwracała się jednak do oskarżonej o wyjaśnienie w jakich właściwie badaniach uczestniczyła. Jedynym racjonalnym wyjaśnieniem tego problemu jest kategoryczne stwierdzenie, że nieporozumień nie było, bowiem tak pokrzywdzona, jak i oskarżona nie miały wątpliwości co do przeprowadzanych badań, a wpisywane przez oskarżoną w dokumentacji medycznej zlecenia w istocie mijają się z prawdą. Rozwijając spostrzeżenia poczynione w poprzednim akapicie tut. Sąd nie aprobuje stanowiska Sądu Rejonowego w O., twierdzącym, że J. P. (1) jest m.in. z tego powodu niewiarygodnym świadkiem, gdyż według dokumentacji medycznej prowadzonej przez oskarżoną miała nie wykonywać zleconych badań USG (k. 934). Świadek była natomiast przekonana o skrupulatnym uczęszczaniu na badania USG wykonywanym osobiście przez V. H.; jej zdaniem zlecane przez oskarżoną były wyłącznie badania prenatalne (k. 448, 448v). Biorąc pod uwagę rozważania z poprzedniego akapitu niniejszego uzasadnienia należy stwierdzić, że V. H. najwyraźniej także w przypadku ciąży J. P. (1) musiałaby kilkukrotnie zaniechać wyjaśnienia ciężarnej pacjentce różnicy między przesiewowym badaniem USG a badaniem kompleksowym, w tym prenatalnym, przechodząc nad tym do porządku dziennego i wykonując dalsze czynności medyczne w toku wizyty lekarskiej. Taka wersja wydarzeń, podobnie jak to określono w stosunku do przebiegu ciąży D. G., jest zupełnie irracjonalna, urągająca zarówno godności pacjentki, która z pewnością zwróciłaby uwagę na brak niezbędnych badań po pouczeniu przez lekarza jak i powadze zawodu lekarza a tym samym należy ją odrzucić. Jedynym możliwym wyjaśnieniem tej wątpliwości jest przyjęcie, że również w tym zakresie żadne dodatkowe badania USG nie były przez oskarżoną zlecane. Mając to na uwadze, należało przydać zeznaniom D. G. walor wiarygodności także w odniesieniu do jej złego samopoczucia i obrzęków w dniu 4 lipca 2014., w którym Sąd Rejonowy w O. tego nie uczynił (uzasadnienie wyroku z 30 stycznia 2024 r., k. 929v, 935v-936). Zdaniem tut. Sądu brak odnotowania w dokumentacji Szpitala w O. z 5 lipca 2014 r. obrzęków u pokrzywdzonej mógł być spowodowany zarówno wyraźnym pośpiechem – trzeba pamiętać bowiem, że D. G. została przyjęta na SOR, gdzie liczba pacjentów w jeszcze trudniejszym stanie niż ówczesny stan pokrzywdzonej jest znaczna a wydolność szpitalnego personelu jest ograniczona. Nadto, jak skądinąd zeznała B. S., obrzęk u kobiet w ciąży bywa trudny do zauważania. Tut. Sąd zgadza się z tym stwierdzeniem jako odpowiadającym elementarnej wiedzy medycznej. Obciążenie ciała, w tym naczyń krwionośnych, związane z ciążą wielokrotnie prowadzi do puchnięcia kończyn dolnych u kobiet ciężarnych, co – w przypadku osób z nadwagą jak pokrzywdzona (84 kg przy wzroście 168 cm) powoduje, że obrzęk jest tym trudniej dostrzegalny. Na obrzęk pokrzywdzonej wskazują jednak dowody obiektywne w postaci korespondencji mailowej wymienianej przez pokrzywdzoną z przyjaciółką (k. 355). Wiadomości dotyczące tego tematu pisane były 9 czerwca 2014 r., a więc jeszcze przed feralnym dniem 4 lipca 2014 r. co przemawia za tym, że D. G. nie miała w swoich relacjach żadnego interesu w tym, by próbować podważyć wartość metod diagnostycznych stosowanych przez V. H.. We wspomnianych wiadomościach pokrzywdzona pisze: „Jestem spuchnięta, a najgorsze są stopy. Całe spuchnięte a upały dopiero się zaczęły.”. Treść wiadomości koresponduje z zeznaniami pokrzywdzonej, która w sposób logiczny tłumaczyła, że sądziła, że występujące obrzęki są efektem zmian pogody a także odbytej długiej podróży do D.. W świetle całości zgromadzone w niniejszej sprawie materiału dowodowego, zwłaszcza opinii (w tym uzupełniających) biegłych z Uniwersytetu Medycznego im. P. we W. oraz z Uniwersytetu Medycznego w B., należy opisane objawy uznać za przejaw rozwijającego się u pokrzywdzonej stanu przedrzucawkowego. Trzeba przy tym podkreślić, że na obrzęki u D. G. wskazują z największym przekonaniem najbliższe jej osoby, z którymi w 2014 r. spędzała najwięcej czasu, tj. matka E. K. oraz partner Ś. G. (2). Z kolei M. S., która spotkała się z pokrzywdzoną w czerwcu 2014 r., nie dostrzegła u niej niepokojących zmian wyglądu (akta II Ko 18/19 Sądu Rejonowego G. P. w G., k. 28). W ocenie Sądu ta rozbieżność daje się łatwo wyjaśnić w oparciu o następujące zasady doświadczenia życiowego. Otóż dwaj pierwsi wymienieni świadkowie spędzają z pokrzywdzoną bardzo wiele czasu, widują się niemal codziennie i dobrze się znają. Wiedzieli zatem jaki był „normalny” wygląd pokrzywdzonej i jej budowa ciała. Wobec tego mogli zaobserwować zmiany obrzękowe związane z rozwijającym się stanem przedrzucawkowym, które właśnie dla tej dwójki mogły być szczególnie widoczne. Z kolei M. S., choć będąca przyjaciółką pokrzywdzonej, widywała się z nią relatywnie rzadko. Spotkanie obu kobiet w czerwcu 2014 r. musiał dzielić okres co najmniej kilku miesięcy od poprzedniego spotkania. Można zatem powiedzieć, że kobiety widywały się rzadko, przez co zauważanie zmian w wyglądzie pokrzywdzonej mogło być znacznie trudniejsze dla M. S.. Jest to kolejny argument przemawiający przeciwko odmawianiu wiarygodności zeznaniom D. G.. Ponadto należy podkreślić dynamizm sytuacji w szpitalu w dniu 5 lipca 2014 r., o którym zeznała sama pokrzywdzona. W tak stresującej sytuacji, jak przyjęcie do szpitala w stanie poważnego zagrożenia dla zdrowia a może nawet życia, nie budzi wątpliwości – w świetle zasad doświadczenia życiowego – że człowiek nie jest w stanie dokonać chłodnej kalkulacji swojego aktualnego położenia i skrupulatnie zrelacjonować stan zdrowia. Nie sposób wymagać, by pacjentka bojącą się o swoje bezpieczeństwo i bezpieczeństwo swojego nienarodzonego jeszcze dziecka mogła w warunkach intensywnej opieki medycznej podczas wywiadu klinicznego racjonalnie analizować cały przebieg ciąży, tj. ponad pół roku zmian fizjologicznych i odbytych badań. Jak zostanie to jednak omówione niżej (sekcja 5.2) w odniesieniu do kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonej, tj. eliminacji z opisu czynu i kwalifikacji znamion art. 155 k.k., występowanie u pokrzywdzonej obrzęku bądź jego brak jest w realiach niniejszej sprawy bez znaczenia dla przyjęcia, że V. H. popełniła przestępstwa. Zbiorczo ustosunkować się można do zarzutu naruszenia art. 7 k.p.k. przy wartościowaniu zeznań E. K., M. G. (1), Ś. G. (1), M. S. oraz J. P. (1). Podkreślenia wymaga, że rację ma skarżący twierdząc, że wskazani świadkowie z różną dozą szczegółowości opisywali stan zdrowia, przebieg ciąży oraz samopoczucie pokrzywdzonej – przed i po dniu 5 lipca 2014 r. Dodać należy, że poziom szczegółowości zeznań wymienionych świadków zależał od zażyłości kontaktów z pokrzywdzoną danego świadka oraz częstotliwości tychże kontaktów. W ocenie Sądu nie budzi zatem wątpliwości, że obszerniejsze relacje pochodzą od matki i partnera D. G., zaś nieco węższe od przyjaciółek, z którymi kontakt pokrzywdzonej był ograniczony. Zdecydowanie ważniejsze jest jednak spostrzeżenie, że żaden ze świadków nie krył, że gros informacji dotyczących przebiegu ciąży, wizyt pokrzywdzonej u V. H. a także zdarzeń w dniach 4 i 5 lipca 2014 r. dotyczących martwego urodzenia czerpią z opowieści samej pokrzywdzonej. Omawiani świadkowie zdaniem tut. Sądu w żadnym wypadku nie ukrywali, że nie są bezpośrednimi świadkami wydarzeń, o których zeznają, co należy potraktować jako argument przemawiający za ich wiarygodnością. Przedstawione przez nich relacje są wzajemnie spójne i korespondują zarówno z zeznaniami D. G., jak i z wiadomościami e-mail, które pokrzywdzona pisała do M. G. (1) oraz M. S.. Zwiększa to zarazem wiarygodność zeznań samej pokrzywdzonej; opisana sytuacja oznacza bowiem, że pokrzywdzona generalnie każdej bliskiej sobie osobie opisywała przebieg ciąży w podobny sposób. Dodatkowo, w odniesieniu do zeznań J. P. (1), należy podkreślić, że świadek udokumentowała swoje zeznania dokumentacją medyczną, wśród której najistotniejszą rolę odgrywają zdjęcia z badań USG co zwiększa zaufanie Sądu co całości zeznań tego świadka. W istocie zatem podstawowym problemem w ocenie zeznań podanych wyżej świadków nie jest, jak można sądzić po lekturze uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji (k. 933-934), ich pośredni charakter w stosunku do faktów, o których zeznają. Jest bowiem oczywiste, że owi świadkowie czerpali informacje o przebiegu ciąży D. G. od niej samej. Istotne w ocenie ich dowodów jest natomiast zwrócenie uwagi na koherencję pomiędzy składanymi przez nich zeznaniami i udokumentowanie niektórych z nich (zwłaszcza zeznania M. G. i M. S.) przez dowody z dokumentów – w tym przypadku przez korespondencję mailową. Należy brać pod uwagę nie to, że zeznania świadków odpowiadają zeznaniom pokrzywdzonej i w mniejszym lub większym stopniu stanowią potwierdzenie jej relacji z przebiegu ciąży oraz zdarzeń w dniach 4 i 5 lipca 2014 r., lecz przede wszystkim to, w jak dużym stopniu zeznania te się pokrywają z zeznaniami pokrzywdzonej oraz wzajemnie między sobą. Biorąc to wszystko pod uwagę należy przyznać zeznaniom E. K., E. G., Ś. G. (1), J. G., J. P. (1), M. G. (1) a także M. S. za wiarygodne. Rację ma również skarżący twierdząc, że żaden z rozważanych świadków nie dysponuje wykształceniem medycznym na poziomie, który umożliwiłby zaplanowane linii „ataku” przeciwko twierdzeniom oskarżonej – będącej doktorem nauk medycznych, pracującym nie tylko jako czynny lekarz, ale również nauczyciel akademicki. Tym samym, odnosząc się do treści art. 7 k.p.k., wypada zgodzić się ze skarżącym, że zeznania wyżej wymienionych świadków zostały zwartościowane w sposób nieodpowiadający zasadom prawidłowego rozumowania oraz doświadczenia życiowego a dokonana w tym zakresie przez sąd pierwszej instancji ocena dowodów jawi się jako dowolna a nie swobodna. Tut. Sąd zgadza się również ze skarżącym co do zarzutu nieprawidłowej oceny zeznań świadka B. S.. Sąd Rejonowy w O. nazbyt pobłażliwie i nieszczególnie wnikliwie potraktował wyjaśnienie świadka co do obecności lub braku urządzenia UDT w gabiniecie oskarżonej jako szczere przyznanie się do pomyłki (k. 933v, 934). Sąd przyjmuje, że z uwagi na upływ czasu świadek nie pamięta większości szczegółów (k. 934). Rzecz w tym, że świadek już podczas pierwszego przesłuchania w postępowaniu przygotowawczym powinien nie pamiętać większości szczegółów, bowiem zatrudniona była w NZOZ P., obsługując od dnia 4 lipca 2014 r. do dnia 19 stycznia 2017 r. (dzień przesłuchania w postępowaniu przygotowawczym) zapewne bardzo wielu pacjentów o podobnej charakterystyce, co pokrzywdzona. Niemniej jednak, jak wynika jednoznacznie z protokołu wspomnianego przesłuchania, świadek wyraźnie zapamiętała, że urządzenia UDT nie było w gabinecie V. H. (k. 175). Świadek złożyła zeznania ustnie, co zostało zaprotokołowane przez policjanta W. G.. Jak ów zeznał, terminy UDT i KTG nie są mu znane, a USG zna, zresztą sam miał wykonywane takie badanie (k. 450v). Zdaniem Sądu Rejonowego w O. ta okoliczność przemawia za omyłką w sporządzaniu protokołu z przesłuchania B. S.. Zasady doświadczenia życiowego uczą jednak, że człowiek staranniej i z większą uwagą podchodzi do słów, których nie zna; nie kieruje się wówczas rutyną i nonszalancją, starając się zrozumieć co do niego powiedziano, zwłaszcza gdy czyni to w ramach wykonywania swojego zawodu – w tym przypadku zawodu szczególnego, bowiem mowa o funkcjonariuszu Policji prowadzącym śledztwo. Protokół został przez B. S. odczytany a następnie podpisany. Jest tym samym zdaniem tut. Sądu nieprawdopodobne, by dwie osoby popełniły błąd myląc sformułowanie „KTG” ze sformułowanie „UDT”. Z perspektywy czysto fonetycznej (należy pamiętać, że protokołowanie zeznań jest zapisem ustnej wypowiedzi) głoski w skrócie „KTG” nie są podobne do głosek w skrócie „UDT”. Tym mniej prawdopodobne jest, by W. G. – który wcześniej nie znał nazw „UDT” i „KTG” – miałby omyłkowo wpisać do protokołu jedną zamiast drugiej – zwłaszcza, że oględziny gabinetu oskarżonej wykazały, że znajduje się tam jedynie urządzenie USG, a urządzenia UDT nie znaleziono. Można sądzić, że gdyby urządzenie UDT w przychodni P. było stosowano, zostałoby okazane dokonującym oględzin funkcjonariuszom Policji oraz biegłemu, bowiem jego obecność stanowi istotny aspekt niniejszego postępowania. Urządzenia tego jednak nie znaleziono. Jak słusznie wskazuje apelujący pełnomocnik, B. S. zmieniła swoje zeznania dopiero w postępowaniu sądowym, po uprzedniej konsultacji z oskarżoną, której to rozmowy temat nie jest znany. Należy do tego mieć na uwadze, że B. S. była zatrudniona w podmiocie prowadzonym przez V. H., a więc trudno zaprzeczyć istnieniu realnego wpływu – co najmniej na poziomie ekonomicznym – pomiędzy oskarżoną a świadkiem. Tym samym tut. Sąd odmówił dania wiary zeznaniom B. S. w opisanym wyżej zakresie. Uzasadnione jest również odmówienie dania wiary wyjaśnieniom oskarżonej w części dotyczącej przebiegu ciąży D. G. a także wizyty w dniu 4 lipca 2014 r., za czym przemawiają racje poruszane już wyżej przy okazji omawiania innych dowodów. W tym miejscu skonstatować należy jedynie, że złożone przez nią wyjaśnienia stoją w zasadniczej części w sprzeczności z zeznaniami D. G. i innych opisanych wyżej świadków, a także z dowodami obiektywnymi i opiniami biegłych, o czym będzie jeszcze mowa w kontekście uzasadnienia reformatoryjnego charakteru wyroku tut. Sądu. Nie można jednak przyjąć, jak domaga się tego apelujący pełnomocnik, że w świetle poczynionych wyżej ustaleń należało przypisać oskarżonej V. H. również skutek z art. 155 k.k. wobec nieumyślnego spowodowania śmierci Z. G.. W tym zakresie tut. Sąd zgadza się z ustaleniami Sądu Rejonowego w O. (k. 937), który wskazuje, że wobec braku sekcji zwłok urodzonego przez D. G. w dniu 6 lipca 2014 r. martwego płodu nie sposób jednoznacznie ustalić przyczyny i momentu jego obumarcia. Wnioski tego rodzaju zgodnie przedstawili zarówno biegli z Uniwersytetu Medycznego im. P. we W., jak też z Uniwersytetu Medycznego w B.. Biegli wyjaśnili również, że w świetle aktualnej wiedzy medycznej przyczyny obumarcia płodu mogą być różne i wcale nie wynikać z rozwijającego się a nieprawidłowo nieustalonego przez lekarza stanu przedrzucawkowego – śmierć płodu może bowiem nastąpić samoistnie np. ze względu na wady genetyczne czy niewydolność krążeniowo – oddechową spowodowaną określoną anatomią płodu. W świetle uznanych w doktrynie i orzecznictwie kryteriów obiektywnego przypisania skutku realizacja przez sprawcę znamienia skutkowego w postaci powodowania śmierci (art. 155 k.k.) w realiach niniejszej sprawy nie jest możliwa do bezsprzecznego ustalenia już na płaszczyźnie empirycznej. Gdyby przyjąć, że zachowanie oskarżonej stanowiło działanie (np. zastosowanie określonej, niebezpiecznej dla ciąży terapii lub metody diagnostyczne w dniu 4 lipca 2014 r.), wówczas obiektywne przypisanie skutku zakłada, że pomiędzy aktywnością sprawcy a wystąpieniem skutku będącego znamieniem typu czynu zabronionego dojdzie do przepływu informacyjnego lub energetycznego. Zbadanie tego rodzaju przepływu w niniejszym postępowaniu nie jest możliwe wobec braku przeprowadzenia oględzin i otwarcia zwłok narodzonego w dniu 6 lipca 2014 r. płodu. Z kolei, gdyby skutek w postaci obumarcia płodu łączyć z zaniechaniem oskarżonej w postaci braku skierowania pokrzywdzonej do szpitala w dniu 4 lipca 2014 r., wówczas obiektywne przypisanie skutku w realiach niniejszej sprawy nie jest możliwe w warstwie normatywnej – o ile bowiem ex ante co do zasady kompetentny lekarz ginekolog może przewidzieć obumarcie płodu wskutek określonego zaniechania diagnostycznego i terapeutycznego (zwracali na to szczególną uwagę biegli z Uniwersytetu Medycznego w B. – k. 893, 893v, ale również z Uniwersytetu Medycznego im. P. we W. – k. 795v-796), to jednak ex post nie można ustalić, że brak owego zaniechania, czyli podjęcie prawidłowej decyzji przez oskarżoną, pozwoliłby z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością zapobiec śmierci płodu, skoro nieznane są przyczyny i chwila zgonu. Opiniujące w tej sprawie dwa zespoły biegłych nie są zgodne w zakresie szacowania momentu obumarcia płodu – możliwe jest zatem przyjęcie, że obumarcie płodu nastąpiło pomiędzy wizytą pokrzywdzonej w gabinecie V. H. w dniu 4 lipca 2014 r. a przyjęciem do szpitala w dniu 5 lipca 2014 r. (tak biegli zwłaszcza z Uniwersytetu Medycznego w B.), jak i że zgon mógł nastąpić później. Biegli są natomiast zgodni, że bez sekcji zwłok płodu dokładne ustalenia są niemożliwe. Ekshumacja i sekcja zwłok ponad 10 lat po zgonie i pochówku, jak to również wyjaśnili biegli, nie pozwoliłaby już na dokonanie przydatnych dla niniejszego postępowania ustaleń. Wreszcie trzeba wspomnieć, że biegli z Uniwersytetu Medycznego w B. wyjaśnili, że stan przedrzucawkowy nie musi skutkować koniecznością cesarskie cięcia i rozwiązania ciąży, zależy to bowiem od konkretnego przypadku. W sprzyjających warunkach opieki szpitalnej ciąża może być nawet kontynuowana pomimo rozwijającego się schorzenia (opinia biegłych, k. 598). Mając to na uwadze konieczne jest przyjęcie, że nie sposób było ustalić momentu zaktualizowania się przesłanek wykonania cesarskiego cięcia przemawiających – jak to przyjął Sąd Najwyższy w postanowieniu z 30 października 2008 r., I KZP 13/08 – za rozpoczęciem pełnej karnoprawnej ochrony życia, w tym przez objęcie go zakresem zastosowania art. 155 k.k. Wobec tego wystąpiła nieusuwalna wątpliwość, którą należało rozstrzygnąć – zgodnie z art. 5 § 2 k.p.k. – na korzyść oskarżonej eliminując z opisu czynu i kwalifikacji prawnej te elementy, które odnosiły się do znamion występku z art. 155 k.k. W świetle ustalonych okoliczności spraw brak również podstaw, by zachowanie oskarżonej kwalifikować wyłącznie z art. 160 § 2 k.k. tj. przyjmować, że działała ona umyślnie przynajmniej w zamiarze ewentualnym. Bez wątpienia wykluczyć należy zamiar bezpośredni, mający cechować się chęcią zrealizowania przez sprawcę przestępnego skutku (art. 9 § 1 k.k.). Gdyby taka wola istotnie u oskarżonej występowała, tj. wola spowodowania u pokrzywdzonej stanu zagrożenia życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, wówczas nie podjęłaby jakichkolwiek czynności diagnostycznych – nie tylko w dniu 4 lipca 2014 r., ale być może przez cały przebieg ciąży, którą prowadziła jako lekarz. V. H. przeprowadzała jednak liczne badania, pokrzywdzona odbyła u niej kilka wizyt, które – do dnia 4 lipca 2014 r. – wskazywały na prawidłowy przebieg postępowania położniczego, na co zgodnie wskazały oba zespoły biegłych. Gdyby zaś wspomniany zamiar bezpośredni miał wystąpić w dniu 4 lipca 2014 r., wówczas oskarżona zaniechałaby najpewniej jakiegokolwiek postępowania medycznego bądź celowo wprowadzała pokrzywdzoną w błąd co do stanu jej zdrowia. Tymczasem, jak wynika z ustalonego stanu faktycznego, oskarżona wybrała określone postępowanie medyczne, które jednak nie było optymalnym i prawidłowym. Nadto tut. Sąd nie dopatrzył się jakichkolwiek innych wskazówek przemawiających za zamiarem bezpośrednim zrealizowania przez oskarżoną znamion przestępstwa wyłącznie z art. 160 § 2 k.k. W szczególności brak jest w niniejszej sprawie jakichś osobistych motywów mogących skłaniać oskarżoną do celowego działania na szkodę D. G.. Występek z art. 160 § 2 k.k. popełnić można również w zamiarze ewentualnym, gdyż ustawodawca nie zastosował w typizacji tego czynu znamion, wskazujących na kierunkowy charakter przestępstwa (najczęściej sformułowanie „w celu”). Można je zatem popełnić w obu postaciach zamiaru. Wobec tego w pierwszej kolejności wypada przypomnieć, że w aspekcie wolicjonalnym tak co do zamiaru ewentualnego, jak i nieumyślności sprawca nie ma chęci zrealizowania przestępnego działania. W przypadku zamiaru ewentualnego jednakże, pomimo świadomości możliwości zrealizowania swoim zachowaniem znamion przedmiotowych danego typu czynu zabronionego, godzi się na to, zaś w przypadku nieumyślności bądź bezpodstawnie zakłada, że przestępny skutek nie nastąpi (nieumyślność świadoma), bądź w ogóle tej świadomości możliwości nie ma (nieumyślność nieświadoma). Rozgraniczenie zamiaru ewentualnego od nieumyślności bazuje na odpowiedniej interpretacji pojęcia „godzenia się”, którego ustawodawca używa w art. 9 § 1 k.k. W tym celu wykorzystuje się uznane w literaturze i orzecznictwie kryteria. Za najpopularniejsze uchodzą różne warianty tzw. teorii obiektywnej manifestacji, zgodnie z którą nie sposób przyjąć, że sprawca się godzi na przestępny skutek, jeśli podejmuje działania mające mu zapobiec. Mając to na uwadze należy przyjąć, że V. H. podjęła w dniu 4 lipca 2014 r. określone decyzje co do dalszego leczenia D. G., które – w świetle standardów wiedzy medycznej – nie były prawidłowe. Oskarżona, pomimo udokumentowanych objawów w postaci dużego białkomoczu i podwyższonego ciśnienia pokrzywdzonej, stanowiących objawy stanu przedrzucawkowego, błędnie założyła wariant najmniej dla D. G., tj. że objawy te pochodzą od infekcji układu moczowego. Przeprowadziła mimo to określone badania, tj. badanie USG (nie UDT wbrew swoim wyjaśnieniom) a także zleciła konsultację u internisty oraz przepisała lek „Augmentin” na obniżenie poziomu białka w moczu. Dokonała zatem określonych, choć nietrafionych, czynności prewencyjnych, mających poprawić stan zdrowia pokrzywdzonej kierując się obraną przez siebie błędną diagnozą. Wracając do wspomnianej wyżej koncepcji, oskarżona obiektywnie zamanifestowała, że nie dąży do stworzenia stanu zagrożenia życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pokrzywdzonej. Nie sposób zatem uznać, że działała umyślnie choćby w zamiarze ewentualnym. Przyjęta przez sąd pierwszej instancji kwalifikacja z art. 160 § 2 k.k. w zw. z § 3 k.k., wskazująca nieumyślność zachowania oskarżonej, jest prawidłowa. Sąd zgodził się również w zasadniczej części z drugim z zarzutów podniesionych przez apelującego, a dotyczącego rażącej niewspółmierności zastosowanego wobec oskarżonej środka probacyjnego w postaci warunkowego umorzenia postępowania. W sytuacji, gdy oskarżona w niniejszej sprawie wielokrotnie – jak twierdzi skarżący – podawała nieprawdę co do przebiegu leczenia pokrzywdzonej oraz przebiegu wizyty, przerobiła dokumentację medyczną niezbędną do prawidłowego ustalenia przebiegu leczenia i nigdy nie wyraziła skruchy ani nie przeprosiła pokrzywdzonych. Jak wynika z art. 66 § 1 k.k., do przesłanek warunkowego umorzenia postępowania należy m.in. ustalenie, że wina i społeczna szkodliwość nie są znaczne. Sąd Rejonowy w O., oceniając stopień społecznej szkodliwości popełnionego przez V. H. przestępstwa, uznał, że nie jest on znaczny (k. 937). Sąd nie odwołał się jednak w swoich wywodach do treści art. 115 § 2 k.k., który enumeratywnie wylicza faktory brane pod uwagę przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu przypisanego sprawcy a nadto, jak o tym była mowa powyżej, brał za podstawę orzeczenia nieprawidłowo ustalony stan faktyczny, przez co oszacował stopień społecznej szkodliwości na poziomie nieznaczności. Mając na uwadze treść art. 115 § 2 k.k. nie można uznać, że społeczna szkodliwość rozpatrywanego czynu mieści się w określonych w art. 66 § 1 k.k. Czyn oskarżonej stanowił formę ataku na najistotniejsze dobra prawne znane obrotowi prawnemu, tj. życie i zdrowie. Oskarżona popełniła istotny błąd diagnostyczny, zakładając – pomimo klarownych objawów jak ponad trzykrotnie przekraczający normę białkomocz oraz podwyższone ciśnienie – schorzenie o dużo mniej niebezpiecznych dla pokrzywdzonej i jej płodu skutkach niż w rzeczywistości. Od lekarza wymagać należy, że działać będzie w najlepiej pojętym interesie pacjenta, zgodnie z przysięgą Hipokratesa. Społeczeństwo ma prawo oczekiwać, by lekarz w pierwszej kolejności dążył do wykluczenia schorzeń najbardziej niebezpiecznych, niosących ze sobą największe ryzyko dla zdrowia i życia pacjenta. Tę regułę oskarżona swoim zachowaniem naruszyła, co bezpośrednio przekłada się na społeczną szkodliwość (art. 115 § 2 k.k. in fine). Nie można przy tym nie zauważyć, że mamy do czynienia z osobą, która powinna być w tej dziedzinie szczególnie kompetentna – oskarżona jest bowiem nie tylko absolwentką studiów medycznych, ale nadto lekarzem o specjalizacji w zakresie ginekologii, a nadto czynnym nauczycielem akademickim. Dla kogoś takiego naturalnym powinno być, że objawy występujące u D. G. w pierwszej kolejności mogą oznaczać stan przedrzucawkowy stanowiący, jak to zgodnie wskazali biegli w niniejszej sprawie, jedno z największych zagrożeń dla kobiety i jej ciąży. Tym samym, biorąc pod uwagę czynnik wagi naruszonych obowiązków przez oskarżoną, o którym mowa w art. 115 § 2 k.k., stopień społecznej szkodliwości wzrasta. Stopień ów wzrasta jeszcze bardziej, gdy uwzględni się dalsze aspekty sposobu i okoliczności popełnienia czynu (art. 115 § 2 k.k. in medio). Pokrzywdzona zgłosiła się bowiem do oskarżonej w ciężkim stanie, akcentując dolegliwości bólowe oraz obrzęki, które zostały przez oskarżoną zupełnie zbagatelizowane. Nadto do podniesienia poziomu społecznej szkodliwości czynu oskarżonej przyczyniają się przedstawione przez biegłych możliwe następstwa stanu przedrzucawkowego mające bardzo szerokie spektrum – od zgonu matki i płodu, po rozmaite przejawy ciężkich powikłań. Tym samym grożąca szkoda w rozumieniu art. 115 § 2 k.k. była bardzo poważna. Wobec tego stopień społecznej szkodliwości przekraczał opisaną w art. 66 § 1 k.k. granicę pozwalającą postępowanie karne warunkowo umorzyć. Ponadto należy stwierdzić, że sąd pierwszej instancji wadliwie ustalił stopień zawinienia oskarżonej, nieprawidłowo kwalifikując wskazane przez siebie czynniki jako aspekty tego stopnia. Przypomnienia wymaga, że stopień zawinienia to stopień zarzucalności czynu oskarżonemu – innymi słowy, zgodnie z normatywną teorią winy, stopień, w jakim sprawcy można postawić zarzut, że wybrał zachowanie nieprawidłowe, gdy miał możliwość zachowania zgodnego z prawem. Rozważania Sądu Rejonowego w O. na temat przewidywalności ex ante oraz ex post określonych następstw błędnej diagnozy postawionej przez oskarżoną dla pokrzywdzonej mają znaczenie dla przypisania skutku, co w strukturze przestępstwa ma miejsce w płaszczyźnie karalności (wyczerpania znamion). Zawinienie stanowi zupełnie inny element tej struktury. Prawidłowo interpretując stopień zawinienia należy wskazać, że oskarżona jest dojrzałą kobietą, lekarzem-ginekologiem o dużym doświadczeniu zawodowym a także naukowym w związku z pracą na uczelni i stopniem naukowym. Miała tym samym świadomość całego spektrum możliwych powikłań ciąży i sposobu ich leczenia, bowiem tym zajmowała się przez całą karierę zawodową i naukową. Nic nie stało na przeszkodzie możliwości przeprowadzenia skrupulatnej, pogłębionej diagnozy w dniu 4 lipca 2014 r. – zwłaszcza, że oskarżona dysponowała w gabinecie urządzeniem USG pozwalającym, jak sama wyjaśniała a potwierdziły to oba zespoły biegłych, na ustalenie czynności życiowych płodu. Nie były jej zatem obce prawidłowe, pożądane postępowania lekarskie. W sprawie nie ustalono również jakichkolwiek okoliczności mogących wskazywać na ograniczenie poczytalności oskarżonej w chwili czynu. Stopień zawinienia tym samym jest znaczny. Wniosek Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji; ewentualnie zaś o zmianę wyroku w zakresie punktu 1 przez uznanie oskarżonej za winną popełnienia zarzucanego jej czynu, orzeczenie środków karnych oraz podwyższenie przyznanego D. G. zadośćuczynienia do kwoty 60 000 zł i zasądzenie zadośćuczynienia na rzecz Ś. G. (1) kwoty 30 000 zł tytułem zadośćuczynienia. ☐ zasadny ☒ częściowo zasadny ☐ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. Uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji było w niniejszym przypadku wykluczone. Sytuacja procesowa nie odpowiadała bowiem żadnej z przesłanek wydania wyroku kasatoryjnego z art. 437 § 2 k.p.k. Zakaz ne peius (art. 454 § 1 k.p.k.) nie ograniczał bowiem tut. Sądu, gdyż nie obejmuje warunkowego umorzenia postępowania. Wobec wniesienia apelacji na niekorzyść oskarżonej możliwe było wydanie, stanowiącego zasadę w postępowaniu odwoławczym, orzeczenia merytorycznego o charakterze reformatoryjnym na zasadzie art. 437 § 1 k.p.k. poprzez uchylenie pkt I i II zaskarżonego wyroku (dotyczących warunkowego umorzenia postępowania) i skazanie oskarżonej za występek z art. 160 § 2 k.k. w zw. z art. 160 § 3 k.k. Sąd Odwoławczy podwyższył zasądzoną na rzecz pokrzywdzonej D. G. kwotę zadośćuczynienia do 35.000 złotych uznając, że kwota ta pełniej oddaje krzywdę jakiej doznała pokrzywdzona. Równocześnie Sąd stwierdził, że stanowi to jedynie częściowe zadośćuczynienie, co otwiera ewentualną drogę do ewentualnego dalszego dochodzenia roszczeń w odrębnym postępowaniu. Równocześnie Sąd Odwoławczy nie uznał za zasadne zasądzanie zadośćuczynienia na rzecz męża pokrzywdzonej uznając, że w sprawie nie doszło do bezpośredniego naruszenia lub zagrożenia dobra prawnego tej osoby (art. 49 § 1 k.p.k.). Sąd nie dopatrzył się ponadto potrzeby orzekania wobec oskarżonej środków karnych, zwłaszcza w postaci zakazu wykonywania zawodu. Środki te byłyby zresztą surowe w stosunku do wagi uchybień popełnionych przez oskarżoną podczas prowadzenia ciąży D. G. (art. 53 k.k. w zw. z art. 56 k.k.) a także zbędne ze względu na ich wychowawczą i prewencyjną funkcję. Sam fakt skazania za przestępstwo z art. 160 k.k. stanowi w środowisku lekarskim dostateczne zabezpieczenie przed popełnieniem doniosłych błędów medycznych przez sprawcę i wzmaga jego czujność podczas kolejnych czynności diagnostycznych i terapeutycznych. Środowisko to przykłada dużą wagę to postępowań o błędy medyczne zakończonych prawomocnymi wyrokami skazującymi. Rolę prewencyjną przejmie nadto postępowanie dyscyplinarne, które toczy się wobec V. H.. 2 Zarzuty obrońcy: Obrońca w swojej apelacji zaskarżył wyrok sądu pierwszej instancji w części dot. punktów I, II i IV, tj. w zakresie warunkowego umorzenia postępowania za czyn z art. 160 § 2 i § 3 k.k. a także kosztów procesu. Podniesiony zarzut polegać ma na błędzie w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia mającym wpływ na jego treść poprzez: - nierozstrzygnięcie rozbieżności i sprzeczności w materiale dowodowym, a w szczególności pomiędzy opiniami biegłych z Uniwersytetu Medycznego we W. i biegłych z Uniwersytetu Medycznego w B. na korzyść oskarżonej; - nietrafne uznanie opinii biegłych z W. za uzasadniającą uznanie oskarżonej za winną czynu opisanego w art. 160 § 1, 2 i 3 k.k. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Oba zarzuty podniesione przez obrońcę w środku odwoławczym należało uznać za niezasadne, jakkolwiek przyczyny nieuwzględnienia wskazanych zarzutów nie są tożsame i wymagają oddzielnego omówienia. W odniesieniu do zarzutu pierwszego należy przypomnieć to, co tut. Sąd wyraził już – odwołując się do szerokiego orzecznictwa sądów apelacyjnych i Sądu Najwyższego – w uzasadnieniu swojego wyroku z dnia 11 października 2022 r., sygn. akt IV Ka 1071/22 na k. 725-726, a mianowicie, że wyrażona w art. 5 § 2 k.p.k. zasada in dubio pro reo nie ma zastosowania w każdym przypadku występujących w sprawie wątpliwości. Uszczegóławiając to stanowisko należy wskazać, że wątpliwości są naturalnym zjawiskiem występującym w procesie dowodzenia relewantnych dla procesu karnego faktów, bowiem postępowanie dowodowe opiera się na ustaleniu z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością przebiegu zdarzeń z przeszłości w oparciu o określone źródła dowodowe, które pozostają dzisiaj do dyspozycji. Wątpliwości nie sposób zatem uniknąć. Sąd ma jednak za zadanie dążyć do ustalenia tzw. prawdy materialnej (art. 5 § 2 k.p.k.) i na tym oprzeć swoje rozstrzygnięcia w sprawie, zwłaszcza wyrok. W związku z tym zasada in dubio pro reo jest stosowana jedynie wówczas, gdy wątpliwości mają charakter nieusuwalny pomimo wykorzystania całego dostępnego materiału dowodowego. Sformułowanie art. 5 § 2 k.p.k. nie pozostawia przy tym wątpliwości, że chodzi o wątpliwości organu jurysdykcyjnego, który swoimi decyzjami wiążąco kształtuje przebieg i wynik postępowania karnego – nie zaś wątpliwości stron. Tym samym, aby zarzut oparty na naruszeniu art. 5 § 2 k.p.k. był skuteczny, skarżący powinien wykazać, że sąd pierwszej instancji miał nieusuwalne wątpliwości, których nie rozstrzygnął na korzyść oskarżonej. Lektura uzasadnienia wyroku Sądu Rejonowego O. wskazuje zaś, że ów Sąd takich wątpliwości nie miał, bowiem usunął je w toku procesu oceny dowodów. Można zatem w istocie wątpić, czy obrońca prawidłowo zaklasyfikował pierwszy z zarzutów swojej apelacji na podstawie art. 438 pkt 3 k.p.k. W istocie bowiem zakwestionowano brak zastosowania przez sąd pierwszej instancji art. 5 § 2 k.p.k. Wobec braku wątpliwości sądu pierwszej instancji zarzut ten nie jest zasadny. Przedstawiona wykładnia bynajmniej nie jest niezgodna z enigmatycznym „wyrokiem Trybunału Praw Człowieka” z 10 marca 2009 r., na który powołuje się obrońca. Tut. Sąd przede wszystkim pragnie podkreślić, że organem jurysdykcyjnym orzekającym na kanwie Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności jest Europejski Trybunał Praw Człowiek (European Court of Human Rights – ECHR). Ponadto powoływanie orzeczeń tego organu wymaga przynajmniej przytoczenia numeru skargi, co umożliwia identyfikację orzeczenia, a czego apelujący obrońca nie uczynił, zmuszając tut. Sąd do samodzielnego „odkrycia” jakie orzeczenie ETPCz skarżący miał na myśli, bowiem w dniu 10 marca 2009 r. organ ten wydał kilkanaście orzeczeń (https://hudoc.echr.coe.int/#{%22sort%22:[%22kpdate%20Ascending%22],%22documentcollectionid2%22:[%22GRANDCHAMBER%22,%22CHAMBER%22],%22kpdate%22:[%222009-03-10T00:00:00.0Z%22,%22%22]} – data dostępu 20 sierpnia 2024 r.). W żadnym z tych orzeczeń cytowane przez skarżącego sformułowanie nie występuje – także w ich wersjach anglojęzycznych; nie są one zresztą dostępne w polskiej wersji językowej, co zastanawia tut. Sąd nad tłumaczeniem podanym przez obrońcę. Wśród licznych orzeczeń ETPCz z dnia 10 marca 2009 r. Polski bezpośrednio dotyczą dwa. Są to sprawy K. przeciwko Polsce (skarga 4317/04) oraz W.przeciwko Polsce (skarga 18414/03). W żadnym z nich, mających polską wersję językową, przywołane przez obrońcę sformułowanie również nie pojawia się. Wobec tego tut. Sąd zachęca obrońcę do uważnej lektury wzorów, z których korzysta przy sporządzaniu apelacji. Do tego należy jednoznacznie stwierdzić, że pomiędzy wskazanymi przez skarżącego obrońcę opiniami w istocie nie ma już sprzeczności czy rozbieżności; biegli z obu zespołów sprzeczności te usunęli tak w drodze opinii uzupełniających, jak też – a może przede wszystkim – w toku konfrontacji podczas rozprawy w dniu 4 lipca 2023 r. Biegli z Uniwersytetu Medycznego im. P. we W. podtrzymali wówczas swoją opinię o tym, że zaniechanie prawidłowej diagnozy i postępowania medycznego oskarżonej, tj. nierozpoznanie rozwijającego się stanu przedrzucawkowego i nieskierowanie pokrzywdzonej natychmiastowo do szpitala, spowodowało stan bezpośredniego zagrożenia życia tej ostatniej lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (k. 795v). Biegli z Uniwersytetu Medycznego w B. zgodzili się z biegłymi z Uniwersytetu Medycznego im. P. we W. co do tego, że postępowanie V. H. – w dniu 4 lipca 2014 r. – było nieprawidłowe, zwłaszcza uwzględniając osobowe źródła dowodowe (opinia ustna biegłego J. P. (2), k. 796). Już zresztą w pierwszej opinii wskazali, że „obraz kliniczny przemawiał za bezobjawowym zakażeniem układu moczowego (…), ale również, a może przede wszystkim, za możliwością rozwoju stanu przedrzucawkowego (…)”. Jak o tym była już mowa w sekcji 3, tut. Sąd uważa za w pełni uzasadnione stwierdzenie, że kompetentny lekarz w pierwszej kolejności powinien zakładać najgorszy scenariusz. Tego wymaga bowiem dobro pacjenta. Początkowe rozbieżności wyjaśnić należy tym, że – w odróżnieniu od biegłych z Uniwersytetu Medycznego im. P. we W. – biegli z B. początkowo opierali się przede wszystkim na dokumentacji medycznej (k. 534v). Dokumentacja ta, jak o tym była już mowa, budzi jednak uzasadnione wątpliwości. Wszak zwykle w tzw. sprawach o błąd w sztuce lekarskiej lekarze nie wpisują zgłaszanych przez pacjenta objawów lekceważąc je by później twierdzić, że objawów tych nie było. Wreszcie doświadczenie orzecznicze w tego typu sprawach pokazuje, że dokumentacja lekarska, której dyspozytorami są sami lekarze jest przedmiotem nieuprawnionych i niedopuszczalnych przeróbek. W kluczowych momentach dla oceny postępowania położniczego, zwłaszcza w dniu 4 lipca 2014 r., dokumentacja wykazuje pewne rozbieżności z treścią zeznań D. G., pozostałych świadków oraz omówionymi uprzednio dowodami obiektywnymi. Jak obszernie wyjaśniono już wyżej, brak jest podstaw by kwestionować wiarygodność zeznających w niniejszej sprawie świadków, a zwłaszcza świadka najistotniejszego, jakim jest pokrzywdzona. Biegli z obu zespołów zgodzili się wreszcie co do stanu narażenia (k. 796v). Obiekcje zgłoszone przez biegłych z B. dotyczyły jedynie bezpośredniości narażenia (k. 796v). Dopiero na etapie sporządzania opinii uzupełniających wyjaśnili – co dla tut. Sądu jest przekonywające – że jako lekarze inaczej pojmują „bezpośredniość” narażenia niż prawnicy (k. 597, 597v). Jak wynika z lektury podanych kart zdaniem biegłych z B. bezpośredniość to tyle, co przyjęcie, że „w najbliższym czasie z dużym prawdopodobieństwem dojdzie do rozwinięcia się u pokrzywdzonej bezpośredniego zagrożenia życia czy wystąpienia ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.” (k. 597, 597v). Zaznaczają dalej, że rozstrzygnięcie zależy od rozstrzygnięcia problemu prawnego i mają, zdaniem tut. Sądu, w zupełności rację (k. 597v). Ustalenie co oznacza „bezpośredniość” w art. 160 k.k. jest w istocie zagadnieniem dla prawników, nie dla lekarzy. Wbrew twierdzeniom obrońcy, zawartym w uzasadnieniu apelacji, nie stanowi to jednak argumentu wskazującego na sprzeczność między opiniami. Tym niemniej, odnosząc się przy okazji do drugiego z zarzutów podniesionych przez obrońcę, należy wyjaśnić, że opinia biegłych z Uniwersytetu Medycznego im. P. we W. jest z tego względu bardziej przydatna dla organów procesowych, że biegli z tego ośrodka mają dużo większe doświadczenie niż biegli z B.. Od wielu lat zajmują się sporządzaniem opinii – tak na potrzeby postępowań karnych, jak i cywilnych. Ich doświadczenie zawodowe pozwoliło im poznać podstawowe sposoby interpretacji określonych przepisów, które stanowią podstawę prawną w sprawach, w których zlecane są im do sporządzenia opinie. Tym samym biegli ci w większym stopniu niż biegli z B. budzą zaufanie tut. Sądu, gdy odnoszą się do bezpośredniości analizowanego przez nich narażenia, które występuje w art. 160 k.k. Mają m.in. niezbędną do prawidłowego opinia świadomość różnicy pomiędzy spowodowaniem choroby zagrażającą życiu a spowodowaniem stanu narażenia na taką chorobę (wypowiedź biegłej prof. B. Ś., k. 795v). Niezależnie od tego, jak była już o tym mowa, ustalenie czy wystąpił stan „bezpośredniego narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu” jest kwestią prawną podlegającą rozstrzygnięciu sądu poprzez subsumpcję ustalonego stanu faktycznego pod normę prawną. Obrońca, cytując poszczególne wypowiedzi biegłych, nieprawidłowo interpretuje używane przez nich sformułowania próbując wykazać sprzeczność w opinii biegłych z W.. Sprzeczności tej jednak nie ma. Tak więc biegli bardzo wyraźnie, jak już o tym wspomniano, odróżniają stan choroby i śmierci od stanu narażenia na nie. Potwierdzają to właśnie przytaczane przez biegłych z Uniwersytetu Medycznego im. P. we W.. Biegli ci w pierwszej opinii zdiagnozowali, że postępowanie oskarżonej prowadziło do bezpośredniego narażenia utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu matki i dziecka (k. 81). W opinii uzupełniającej zaś biegli wskazali, że chorobą realnie zagrażającą życiu jest rzucawka – stan przedrzucawkowy zaś naraża na taką chorobę (k. 92), co wzmacnia zaufanie tut. Sądu do opinii przedstawianych przez tych biegłych jako logicznych i spójnych. Dalej, wbrew twierdzeniom obrońcy, w opinii tych biegłych z 15 listopada 2016 r. nie ma sprzeczności z poprzednimi opiniami, gdy twierdzą, że stan przedrzucawkowy stwarzał zagrożenie dla życia i zdrowia D. G.. W pierwszej opinii biegli wyjaśniali bowiem jaką to chorobą grozi stan przedrzucawkowy (rzucawką), w kolejnej zaś powrócili do generalnego stwierdzenia, że stan przedrzucawkowy groził śmiercią lub chorobą – co w istocie pokrywa się z ich wypowiedzią z k. 92 i należy to rozumieć w ten sposób, że stan przedrzucawkowy groził rzucawką i innymi możliwymi powikłaniami tego stanu opisanymi przez biegłych z B. (k. 892v-893) lub śmiercią. Wreszcie jednoznacznie należy wskazać, że wartości opinii biegłych z W. nie podważa sformułowanie biegłego prof. M. G. (2) „w dniu 4.07 stan przedrzucawkowy nie był na tyle nasilony, aby stanowił zagrożenie dla życia” (k. 795v). Sąd przypomina, że biegli z W. odróżniają stan narażenia i stan choroby oraz śmierci, na co wskazują wyżej już powołane okoliczności. Sąd interpretuje wskazaną wypowiedź biegłego w ten sposób, że sam stan przedrzucawkowy istniejący u pokrzywdzonej w dniu 4 lipca 2014 r. nie mógł doprowadzić do jej zgonu. Rzecz jednak w tym, że nie jest to istotne z perspektywy znamion art. 160 k.k., bowiem przepis ten typizuje narażenie na śmierć lub ciężki uszczerbek na zdrowiu a nie ich spowodowanie. Jak wyjaśniono, stan przedrzucawkowy może prowadzić do powikłań kończących się zgonem lub ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu. Tym samym opinie biegłych pozostają wiarygodne „Prywatna opinia” lekarzy z C. U. z kolei nie może stanowić wiarygodnej podstawy do wykrycia sprzeczności między opiniami biegłych z W. oraz B.. Bazuje bowiem jedynie i wyłącznie na materiale dostarczonym przez obronę; zakłada tym samym prawdziwość i kompletność dokumentacji medycznej zebranej w sprawie, której wiarygodność podważono, a nadto nie uwzględnia w zupełności osobowych źródeł dowodowych, z którymi lekarze sporządzający „prywatną opinię” nie mieli żadnej styczności. Nadto tut. Sąd pragnie podkreślić, że sporządzający „opinię prywatną” lekarz-ginekolog, tj. prof. H. H. (3), jest kierownikiem Katedry (...) (...), w której asystentem jest oskarżona, co dodatkowo czyni sporządzoną „opinię prywatną” w zasadniczym stopniu niewiarygodną. Wprowadzenie przez obrońców oskarżonych prywatnych opinii lekarskich jest kolejną praktyką w sprawach o błędy lekarskie, co wynika z praktyki orzeczniczej w tego typu sprawach. Opinie takie sporządzone są jak w niniejszej sprawie w oparciu o wybiorczo przedstawiony materiał dowodowy i są całkowicie nieprzydatne procesowo, a stanowią przyczyny do wywołania wątpliwości po stronie sądu, a w konsekwencji wnioskowania o dopuszczenie kolejnej opinii sądowo-lekarskiej – co w sprawie właśnie miało miejsce. Opinie prywatne sporządzone przez lekarzy częstokroć renomowanych specjalistów z tytułami profesora, a opierające się na wybiorczym – zaoferowanym przez oskarżonych materiale dowodowym stanowią wyraz patologicznej solidarności zawodowej, w rzeczywistości prowadzą do swoistego impasu i klinczu procesu sądowego zwłaszcza przy braku doświadczenia orzeczniczego w tego typu sprawach. Mając to na uwadze należy uznać, że dokonane przez sąd pierwszej instancji ustalenia faktyczne i przyjęcie, że oskarżona naraziła na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu jest prawidłowe. Wykładnia art. 160 k.k. nie pozostawia wątpliwości, że skutkiem tego typu czynu zabronionego jest narażenie na stan bezpośredniego zagrożenia życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, nie zaś spowodowanie stanu zagrożenia życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Tym samym fakt, że stan przedrzucawkowy, który istniał u pokrzywdzonej w dniu 4 lipca 2014 r. nie powodował sam w sobie realnego zagrożenia życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie przesądza o braku podstaw do przyjęcia realizacji przez oskarżoną znamion występku z art. 160 § 2 k.k. w zw. z § 3 k.k. Jest to bowiem stan, który może – jak wyjaśnili biegli – prowadzić bezpośrednio do śmierci lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu tak ciężarnej, jak i płodu. Wskazali przy tym, że śmiertelność wskutek powikłań stanu przedrzucawkowego oscyluje na poziomie 1,5% (k. 892v). Narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo owych przestępnych skutków zaistniało właśnie wobec podjęcia błędnej diagnozy i zaniechania prawidłowej decyzji przez V. H.. Przypominając wspomnianej już wyżej zasady obiektywnego przypisania skutki należy wskazać, że ex ante kompetentny lekarz-ginekolog ma obowiązek przewidywać, że stan narażenia bezpośredniego na zagrożenia życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu może wystąpić. Opinie biegłych nie pozostawiają w tym zakresie wątpliwości, że lekarz powinien potrafić rozpoznać stan przedrzucawkowy jako jedno z podstawowych zagrożeń ciąży oraz znać jego możliwe następstwa. Ex post zaś ów stan bezpośredniego narażenia musi wystąpić – co też w niniejszej sprawie miało miejsce w chwili przyjęcia pokrzywdzonej do szpitala w dniu 5 lipca 2014 r. (k. 795v). Potwierdzają to zresztą biegli z B. wskazując na to, że w chwili przyjęcia do szpitala stan przedrzucawkowy był już w zawansowanym stadium (k. 796). Bezpośredniość bowiem, wbrew sugestiom biegłych z Uniwersytetu Medycznego w B., nie oznacza nieuchronności nastąpienia określonego skutku w krótkim czasie od działania sprawczego, lecz możliwość nastąpienia tego skutku bez dalszych ingerencji w łańcuch przyczynowo-skutkowy. Stan takiego niebezpieczeństwa rozwinął się u pokrzywdzonej po wizycie u oskarżonej w dniu 4 lipca 2014 r. bez żadnego wpływu czynników trzecich; stanowił prostą konsekwencję popełnionego przez oskarżoną błędu medycznego. Nie ma tym samym racji obrońca wskazując, że „stan zdrowia pacjentki w czasie badania jej przez oskarżoną nie był realnie i bezpośrednio zagrażający życiu” ma przemawiać za uniewinnieniem oskarżonej. Sam fakt, że w chwili badania pacjent nie jest w stanie realnego, bezpośredniego zagrożenia życia, nie ma znaczenia dla realizacji znamion występku z art. 160 k.k. Nie należy bowiem do znamion tego przestępstwa. Istotne jest powstanie stanu bezpośredniego narażenia wskutek czynności lekarza podczas wizyty, co też w niniejszej sprawie miało miejsce. Wniosek Obrońca wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w pkt I poprzez uniewinnienie oskarżonej od zarzucanego jej czynu, uchylenie wyroku w pkt II oraz zmianę wyroku w pkt IV poprzez zwolnienie oskarżonej od kosztów postępowania. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Wydanie wyroku o treści wnioskowanej przez obrońcę nie było możliwe. Omówiony już w odpowiedzi na zarzuty podniesione przez obrońcę materiał dowodowy przemawiał bowiem za uznaniem oskarżonej winną popełnienia przestępstwa przypisanego jej w pkt I wyroku tut. Sądu z dnia 25 lipca 2024 r., tj. z art. 160 § 2 i § 3 k.k. Sąd nie był ograniczony w tym przypadku zakazem reformationis in peius (art. 434 k.p.k.), bowiem wyrok sądu pierwszej instancji został zaskarżony na niekorzyść oskarżonej przez pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych. Uchylenie zaskarżonego wyroku w zakresie jego pkt II wynikało natomiast nie z uwzględnienia wniosku obrońcy, lecz z orzeczenia przez tut. Sąd w sposób reformatoryjny z warunkowego umorzenia postępowania na skazanie. W takim układzie rozstrzygnięcie wyroku Sądu Rejonowego w O. w pkt II stało się zbędne, bowiem dotyczyło okresu próby przy warunkowym umorzeniu postępowania. Zwolnienie oskarżonej od kosztów sądowych w całości było zaś niezasadne, gdyż nie są spełnione przesłanki takiego rozstrzygnięcia określone w art. 624 § 1 k.p.k. W szczególności oskarżona nie wykazała, by jej sytuacja majątkowa nie pozwalała na uiszczenie kosztów sądowych – tak co do wydatków, jak i opłaty od wymierzonej kary. Wręcz przeciwnie, wskazane przez nią zarobki na poziomie 6000 zł netto miesięcznie a także korzystanie z obrońcy z wyboru przez niemal 10 lat procesu wskazują, że z uiszczeniem zasądzonych kosztów nie będzie miała problemu. Tut. Sąd zatem zdecydował się na utrzymanie częściowego zwolnienia od kosztów sądowych orzeczonego przez sąd pierwszej instancji w punkcie IV zaskarżonego wyroku. 1OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU 1. ------------------------ Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności --------------------------------- 1ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO 0.15.1. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji 0.11. Przedmiot utrzymania w mocy W mocy utrzymano zaskarżony wyrok w zakresie pkt III, tj. uniewinienia oskarżonej od trzech zarzutów popełnienia występku z art. 271 § 1 k.k. a także w zakresie zwolnienia oskarżonej od kosztów sądowych w części przekraczającej wydatki w kwocie 15.280, 08 zł oraz opłatę w wysokości 1800 zł. Zwięźle o powodach utrzymania w mocy Ze stanowiska tut. Sądu wyrażonego w kontekście zarzutów obu apelacji – pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych oraz obrońcy – można by wywieść, że tut. Sąd opowiada się również za skazaniem oskarżonej za trzy zarzucone jej aktem oskarżenia przestępstwa z art. 271 § 1 k.k. Wobec treści art. 454 § 1 k.p.k tut. Sąd mógłby teoretycznie uchylić zaskarżony wyrok w zakresie uniewinnienia i przekazać sprawę sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Sąd nie mógł jednak rozpoznać apelacji pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych w tym zakresie, bowiem była ona niedopuszczalna. Należy stwierdzić, że brak w tym zakresie niezbędnego gravamen (art. 425 § 3 k.p.k.). Z jednolitego stanowiska przyjętego w orzecznictwie wynika bowiem, że pokrzywdzonym przestępstwem w rozumieniu art. 49 § 1 k.p.k. jest tylko ten podmiot, który występuje w opisie typu czynu zabronionego, a więc ten, na kogo wskazują znamiona. Ustalanie pokrzywdzonego w oderwaniu od znamion przestępstwa jest niedopuszczalne (postanowienie SN z 17.11.2005 r., II KK 108/05, OSNwSK 2005, nr 1, poz. 2094). Biorąc to pod uwagę należy stwierdzić, że występek z art. 271 § 1 k.k. nie ma pokrzywdzonego, a tym samym dokonane w kontekście sprawstwa tego czynu ustalenia nie szkodzą prawom i nie naruszają interesów skarżącego, co jest podstawą wystąpienia gravamen, jak o tym stanowi art. 425 § 3 k.p.k. Można tym samym przyjąć, że apelacja pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego była w tym zakresie niedopuszczalna w rozumieniu art. 430 § 1 k.p.k. w zw. z art. 429 § 1 k.p.k. Tak więc wobec braku w sprawie apelacji prokuratora, który zasadnie mógł kwestionować uniewinnienie oskarżonej w zakresie czynności z art. 271 § 1 k.k., natomiast nie mógł tego uczynić oskarżyciel posiłkowy wobec wywodów uczynionych powyżej, a zatem zaskarżony przez pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej w tym zakresie wyrok należało utrzymać w mocy. Z kolei utrzymanie w mocy zwolnienia oskarżonej od kosztów sądowych w wysokości przekraczającej 15.280,08 zł oraz opłatę od wymierzonej kary wynika z przyjęcia przez tut. Sąd, że wysokość kosztów – pomimo stosunkowo dobrej pozycji majątkowej oskarżonej – jest na tyle znaczna, że konieczność ich uiszczenia w całości byłaby istotnie niesprawiedliwa, prowadząc do pokrzywdzenia oskarżonej w jeszcze większym stopniu, niż konieczność uiszczenia grzywny orzeczonej tytułem kary, której wysokość jest niższa niż wysokość kosztów sądowych. Sąd miał również na względzie potrzebę zapewnienia uiszczenia przez oskarżoną zasądzonego zadośćuczynienia na rzecz D. G.. 0.15.2. Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji 0.0.11. Przedmiot i zakres zmiany Wyrok sądu pierwszej instancji zmieniony przez tut. Sąd przez uchylenie jego pkt I i II dotyczących warunkowego umorzenia postępowania, które zastąpiono skazaniem oskarżonej za występek z art. 160 § 2 i § 3 k.k. na karę grzywny w wysokości 180 stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 100 zł. Zwięźle o powodach zmiany O powodach skazania oskarżonej była już w mowa w sekcji 3 niniejszego uzasadnienia, gdzie tut. Sąd odnosił się do zarzutów apelacyjnych. W tym miejscu wyjaśnienia wymaga jeszcze jedynie wymiar kary. Zgodnie z art. 160 § 3 k.k. ustawowe zagrożenie popełnionego przez oskarżoną czynu obejmuje karę grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku. W pierwszej kolejności Sąd miał na uwadze, że orzeczenie kary pozbawienia wolności byłoby zbyt surowe w świetle dyrektyw zawartych w art. 53 k.k. jako niewspółmierne do stopnia społecznej szkodliwości czynu, który – choć znaczny – nie był na tyle duży, by orzec karę pozbawienia wolności. Kara taka nie spełniłaby swoich prewencyjnych funkcji – ani w sferze indywidualnej, ani ogólnej; już sam fakt prawomocnego skazania lekarza pozwala bowiem sądzić, że ten będzie przykładał dużo większą uwagę do podejmowanych czynności diagnostycznych i terapeutycznych, bowiem prawomocny wyrok skazujący za błąd medyczny stanowi swojego rodzaju piętno w zawodzie lekarza. Nie można również zapominać o podkreślonym przez ustawodawcę prymacie kar nieizolacyjnych w przypadku przestępstw zagrożonych karą pozbawienia wolności do lat 5 (art. 58 § 1 k.k.). Kara ograniczenia wolności byłaby nieadekwatna w realiach niniejszej sprawy, gdyż uniemożliwiłaby oskarżonej aktywne zarobkowanie; nadto nie można tracić z pola widzenia, że V. H. nadal świadczy usługi medyczne, które są cenne i potrzebne społeczeństwu. Jednorazowy błąd medyczny nie powinien wyeliminować jej na dłuższy okres z możliwości wykonywania pracy, do czego prowadziłaby kara ograniczenia wolności. Stopień społecznej szkodliwości czynu, szczegółowo omówiony wyżej w sekcji 3, nie uzasadnia tego rodzaju kary. W efekcie tut. Sąd wymierzył oskarżonej grzywnę w wysokości 180 stawek dziennych, tj. w 1/3 maksymalnego rozmiaru tej kary (art. 33 § 1 k.k.), która to kara odpowiada stopniowi winy, społecznej szkodliwości a nadto uwzględnia względy prewencyjne. Wysokości jednej stawki (100 zł) odpowiada zaś statusowi materialnemu oskarżonej, która jako lekarz i nauczyciel akademicki osiąga dość duże dochody. Wobec skazania oskarżonej dopiero w drugiej instancji należało, zgodnie z art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 26 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych, zasądzić od niej jedną opłatę za obie instancję od kary wymierzonej przez tut. Sąd. Opłata ta stanowi 10% wysokości grzywny (art. 3 ust. 1 powołanej ustawy), a więc 10% z 18 000 zł, co daje 1800 zł. 0.15.3. Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji 0.15.3.1. Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia 1.1. ----------------------- ☐ art. 439 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia -------------------------------- 2.1. Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości ☐ art. 437 § 2 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia ------------------------ 3.1. Konieczność umorzenia postępowania ☐ art. 437 § 2 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia ------------------------- 4.1. ------------------------- ☐ art. 454 § 1 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia ---------------------------- 0.15.3.2. Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania --------------------------------- 0.15.4. Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności --------- --------------------- 1Koszty Procesu Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności III Od oskarżonej zasądzono na rzecz Skarbu Państwa kwotę 50 zł tytułem wydatków za drugą instancję. Na kwotę tę składają się 30 zł za kartę karną, którą należało sprawdzić ponownie wobec długiego upływu czasu od początku niniejszego postępowania, a także 20 zł (§ 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 18 czerwca 2003 r. w sprawie wysokości i sposobu obliczania wydatków Skarbu Państwa w postępowaniu karnym) za doręczenia w drugiej instancji. 1PODPIS Sędzia Sądu Okręgowego Sędzia Sądu Okręgowego Sędzia Sądu Okręgowego Tomasz Mrzygłód Bogusław Słowik Rafał Lisak 0.11.3. Granice zaskarżenia Kolejny numer załącznika 1 Podmiot wnoszący apelację pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych Rozstrzygnięcie, brak rozstrzygnięcia albo ustalenie, którego dotyczy apelacja Warunkowe umorzenie postępowania (pkt I i II zaskarżonego wyroku), uniewinnienie od trzech zarzutów z art. 271 § 1 k.k. (pkt III zaskarżonego wyroku), koszty procesu (pkt IV zaskarżonego wyroku) 0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia ☐ na korzyść ☒ na niekorzyść ☒ w całości ☐ w części ☐ co do winy ☐ co do kary ☐ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 0.11.3.2. Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji ☐ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☐ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☒ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☒ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☐ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów 0.11.4. Wnioski ☒ uchylenie ☐ zmiana 0.11.3. Granice zaskarżenia Kolejny numer załącznika 2 Podmiot wnoszący apelację obrońca Rozstrzygnięcie, brak rozstrzygnięcia albo ustalenie, którego dotyczy apelacja Warunkowe umorzenie postępowania (pkt I i II zaskarżonego wyroku) i koszty procesu (pkt IV zaskarżonego wyroku) 0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia ☒ na korzyść ☐ na niekorzyść ☐ w całości ☒ w części ☒ co do winy ☐ co do kary ☐ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 0.11.3.2. Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji ☐ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☐ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☐ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☒ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☐ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów 0.11.4. Wnioski ☐ uchylenie ☒ zmiana

Keywords

AI generated
failure to provide evidence lack of prosecutorial standing inadequate factual investigation failure to state reasons non-contestation of the facts unproven judicial bias

Cited Legislation

AI generated
art. 438 pkt 1 k.p.k
art. 438 pkt 2 k.p.k
art. 438 pkt 3 k.p.k
art. 438 pkt 4 k.p.k
art. 439 k.p.k
art. 7 k.p.k
art. 184 k.p.c
art. 917 k.c

Cited Case Law

AI generated
II KK 108/05
AI generated
II Ka 270/23
art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu
II Ka 236/22
Sygn. akt II Ka 236/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 maja 2022r. Sąd Okręgowy w Siedlcach II Wydział Karny w składzie: Przewodniczący: sędzia (del.) Paweł Mądry Protokolant: sekr. sąd. Beata Wilkowska przy udziale prokuratora Jarosława Kowalczyka po rozpoznaniu w dniu 6 maja 2022 r. sprawy M. N. oskarżonego o czyn z art. 178a § 1 kk na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Węgrowie z dnia 9 lutego 2022 r. sygn. akt II K 243/21 I. zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy; II. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa 245 złotych tytułem kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze. UZASADNIENIE Formularz UK 2 Sygnatura akt II Ka 236/22 Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników: 1 1. CZĘŚĆ WSTĘPNA 1.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji wyrok Sądu Rejonowego w Węgrowie z dnia 9 lutego 2022 r. w sprawie II K 243/21 1.2. Podmiot wnoszący apelację ☐ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ oskarżyciel posiłkowy ☐ oskarżyciel prywatny ☒ obrońca ☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ inny 1.3. Granice zaskarżenia 1.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia ☒ na korzyść ☐ na niekorzyść ☒ w całości ☐ w części ☐ co do winy ☐ co do kary ☐ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 1.3.2. Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji ☐ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☐ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☐ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☒ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☐ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów 1.4. Wnioski ☐ uchylenie ☒ zmiana 2. Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy 2.1. Ustalenie faktów 2.1.1. Fakty uznane za udowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty ---- ---------------------- -------------------------------------------------------------- -------------- -------------- 2.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty --------- ---------------------- -------------------------------------------------------------- -------------- -------------- 2.2. Ocena dowodów 2.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów Lp. faktu z pkt 2.1.1 Dowód Zwięźle o powodach uznania dowodu ---------------- ------------------------------------ -------------------------------------------------------------------------- 2.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów(dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów) Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2 Dowód Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu ---------------- ----------------------------------- -------------------------------------------------------------------------- 3. STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków Lp. Zarzut 1. błąd w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę zaskarżonego orzeczenia, który miał wpływ na jego treść, a polegający na uznaniu, że wina oskarżonego i społeczna szkodliwość jego czynu były wyższe niż nieznaczne, podczas gdy właściwa analiza elementów podmiotowych i przedmiotowych czynu, a zwłaszcza sposobu i okoliczność popełnienia czynu, prowadzi do wniosku, że zarówno wina oskarżonego, jak i społeczna szkodliwość czynu były nieznaczne, a zatem że w niniejszej sprawie, wobec ziszczenia się pozostałych przesłanek zachodziły podstawy do warunkowego umorzenia postępowania względem oskarżonego ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny - obrońca we wniesionym środku odwoławczym skupił się na podaniu zalet instytucji warunkowego umorzenia postępowania i podkreśleniu jaką dokładnie dolegliwością jest dla młodego człowieka środek karny w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Apelacja zawiera wiele ogółów, a mało konkretów przemawiających za tym, że akurat ten oskarżony zasługuje na tego rodzaju rozstrzygnięcie i dlaczego okoliczności popełnionego przez niego czynu za tym przemawiały. Prześledzenie przez Sąd Okręgowy pisemnych motywów wyroku pierwszoinstancyjnego, w którym do kwestii tej Sąd Rejonowy odniósł się wprost (rubryka 6 – Inne zagadnienia, k. 148v) w części dotyczącej oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu i stopnia zawinienia przy uwzględnieniu zasady wartościowania poszczególnych okoliczności w oparciu o tą konkretną sprawę i jej realia prowadziło do tych samych wniosków i stwierdzenia zasadności stanowiska, które zostało przyjęte przez Sąd Rejonowy. - w ocenie Sądu Okręgowego, oskarżony M. N. nie zasługiwał na warunkowe umorzenie postępowania. Zgodnie z art. 66 § 1 kk sąd może warunkowo umorzyć postępowanie karne, jeżeli wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości, a postawa sprawcy niekaranego za przestępstwo umyślne, jego właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy sposób życia uzasadniają przypuszczenie, że pomimo umorzenia postępowania będzie przestrzegał porządku prawnego, w szczególności nie popełni przestępstwa. Przekładając ten przepis na realia tej sprawy, Sąd Rejonowy słusznie uznał, iż brak jest podstaw do zastosowania dobrodziejstwa tej instytucji w skonkretyzowanej sytuacji podsądnego. Stwierdzone u oskarżonego 0,92 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu to odpowiednik niespełna 2 ‰ alkoholu we krwi (1,84). Oskarżony znacznie przekroczył zatem wartość progową stanu nietrzeźwości z art. 115 § 16 kk (0,25 mgl/l alkoholu wydychanym powietrzu lub 0,5 ‰ alkoholu we krwi). Dodatkowo pamiętać należało o okolicznościach, w których doszło do ujawnienia prowadzenia przez oskarżonego auta w stanie nietrzeźwości – wcale nie nastąpiło to wskutek rutynowej kontroli, lecz towarzyszył temu dość wysoki stopień dramaturgii – oskarżony wjechał w betonowe ogrodzenie, niszcząc je, próbował odjechać z miejsca zdarzenia, przekonywał świadków, aby nie wzywać Policji, a nawet uciekał w pola. Zatrzymany został w wyniku pościgu podjętego przez braci K. i Ł. K., którym groził, że się powiesi, demonstrując próby w tym względzie. Jego powyższe zachowanie bezpośrednio po popełnieniu zarzucanego mu czynu należało uwzględnić rozważając zasadność zastosowania dobrodziejstwa instytucji warunkowego umorzenia postępowania karnego, co słusznie zrobił Sąd I instancji. Stopień zagrożenia dla innych uczestników ruchu drogowego jaki spowodował oskarżony swoim działaniem nie był wyłącznie abstrakcyjny, skoro stracił on panowanie nad pojazdem i zniszczył ogrodzenie. W ocenie Sądu Okręgowego, nic nie umniejszało również winy oskarżonego i nic nie prowadziło do wnioskowania o anormalnej sytuacji motywacyjnej oskarżonego w dniu zdarzenia. Oskarżony tłumaczył co prawda, że ma problemy rodzinne i w dniu zdarzenia chciał pojeździć i się odstresować, ale ten argument nie przekonał Sądu Okręgowego. Złość czy też przygnębienie nie może tłumaczyć popełnienia przestępstwa, dodatkowo stwarzającego zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego, a oskarżony mógł odstresować się w inny sposób. - przy prawidłowym uznaniu przez Sąd Rejonowy, że wina i społeczna szkodliwość czynu oskarżonego w tej konkretnej sprawie były znaczne, zastosowanie postulowanej instytucji pozostawało wykluczone, mimo spełnienia pozostałych przesłanek, m.in. braku uprzedniej karalności za przestępstwo umyślne i pozytywnej opinii oskarżonego w miejscu zamieszkania. Reasumując, w części dotyczącej ustaleń faktycznych co do braku podstaw zakończenia postępowania poprzez jego warunkowe umorzenie wobec oskarżonego, zaskarżony wyrok był w pełni prawidłowy. - w odpowiedzi na argumenty skarżącego z uzasadnienia wniesionej apelacji dotyczące rażącej niewspółmierności kary, wskazać należy, iż dokonany przez Sąd I instancji wybór rodzaju kary zasadniczej – najłagodniejszej rodzajowo kary grzywny również nie budził jakichkolwiek zastrzeżeń Sądu Odwoławczego. Pisemne motywy zaskarżonego wyroku w pełni przekonywały, iż Sąd Rejonowy przesłankom łagodzącym oraz obciążającym tego oskarżonego nadał właściwą rangę i znaczenie oraz w należyty sposób uwzględnił kodeksowe kwalifikatory dyrektyw wymiaru kary, które wpływały na jej wymiar. Ilość stawek dziennych kary (150) w rozważanym przypadku była przede wszystkim adekwatna do stopnia zawinienia oskarżonego, uwzględniając przy tym pozostałe czynniki, o jakich mowa w art. 53 kk. Zawierała w sobie także ładunek dolegliwości koniecznej dla pełnego uświadomienia oskarżonemu konieczności poszanowania przepisów prawa. W ocenie Sądu Okręgowego, analogiczne uwagi dotyczą samej wysokości stawki dziennej (15 zł). Przypomnieć w tym miejscu należy, iż istotną cechą wymiaru grzywny wedle tzw. stawek dziennych jest dwuetapowość. W pierwszym etapie orzeka się liczbę stawek dziennych. Chodzi tu o rozstrzygnięcie co do surowości kary, czyli wymiar kary sensu stricto. W drugim etapie Sąd określa wysokość stawki dziennej, biorąc zgodnie z art. 33 § 3 kk pod uwagę dochody sprawcy, jego warunki osobiste, rodzinne, stosunki majątkowe i możliwości zarobkowe. Oba etapy wymiaru grzywny służą różnym celom i opierają się na odmiennych podstawach faktycznych. W orzecznictwie wprost wskazuje się, iż wielkością stawki dziennej nie można określać surowości kary grzywny, bo na tym etapie nie dokonuje się już „wymiaru kary” (por. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 25 kwietnia 2012 r., sygn. II AKa 57/12, Legalis Numer 742349). Zdaniem Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy w dostateczny sposób pochylił się nad wytycznymi z art. 33 § 3 kk, takimi jak warunki osobiste, rodzinne, stosunki majątkowe i możliwości zarobkowe oskarżonego. M. N. nie posiada nikogo na swoim utrzymaniu, mieszka z rodzicami i chociaż w dacie procedowania przez Sąd nie miał stałej pracy, pamiętać należało, że jest młody i zdolny do wykonywania pracy zarobkowej. Z akt sprawy nie wynika, aby posiadał on jakiekolwiek zobowiązania kredytowe. Może on może podjąć chociażby dorywcze zatrudnienie, aby wywiązać się z obowiązku uiszczenia kary grzywny i orzeczonego w I instancji świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej, co powinno skłonić go do pogłębionej refleksji nad możliwymi tragicznymi skutkami i cierpieniem ofiar wypadków spowodowanych przez kierowców w stanie nietrzeźwości. W przekonaniu Sądu Okręgowego, w przedmiotowej sprawie nie może być także mowy o rażącej niewspółmierności orzeczonych przez Sąd Rejonowy środków karnych w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 4 lat i w/w świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości 5.000 zł. Przede wszystkim w połączeniu z grzywną tj. najłagodniejszą rodzajowo karą zasadniczą, będą one stanowić zasłużoną dla oskarżonego dolegliwość. Orzeczenie powyższych środków karnych było obligatoryjne i w tym względzie Sąd Rejonowy nie miału luzu decyzyjnego. Granice ustawowe, w jakich mogły być orzeczone, to z kolei przedział od 3 do 15 lat ( art. 42 § 2 kk i 43 § 1 kk ) w odniesieniu do zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych oraz od 5.000 zł do 60.000 zł (art. 43a § 1 kk w zw. z art. 43a § 1 kk) w odniesieniu do świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Miarą surowości był także stopień wykorzystania przez Sąd Rejonowy w/w „widełek” i dostosowanie rozstrzygnięcia do realiów tej konkretnej sprawy. W świetle art. 56 kk do orzeczenia w przedmiocie w/w środków karnych stosuje się odpowiednio m.in. zasady uregulowane w art. 53 kk , a dotyczące wymiaru kary. Słuszność i celowość wyeliminowania oskarżonego na pewien czas z grona kierowców nie budziła w tej sprawie jakichkolwiek wątpliwości Sądu Odwoławczego. Zdaniem Sądu Okręgowego, zastosowany wobec oskarżonego całokształt represji karnej powinien wdrożyć go w przestrzeganie porządku prawnego i wyrobić w nim poczucie nieuchronności poniesienia konsekwencji za kierowanie pojazdami mechanicznymi w stanie nietrzeźwości, jak również odstraszyć innych nietrzeźwych kierowców, którzy bezrefleksyjnie gotowi byliby pójść w jego ślady. Skazanie z niniejszej sprawy w sytuacji respektowania przez podsądnego porządku prawnego również nie będzie przez stosunkowo długi okres figurować w rejestrze karnym. Wniosek wniosek o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez: a) warunkowe umorzenie postępowania wobec oskarżonego na okres jednego roku próby; b) orzeczenie środka karnego w postaci zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres jednego roku, ograniczając zakaz do kategorii pojazdów, której dotyczy zdarzenie; c) zaliczenie na poczet wskazanego wyżej środka karnego okres od dnia zatrzymania prawa jazdy; d) orzeczenie wobec oskarżonego 3000 zł świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. bezzasadność zarzutu warunkowała bezzasadność wniosków. 4. OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU 1. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 5. ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO 5.1. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji 1. Przedmiot utrzymania w mocy zaskarżony wyrok utrzymano w mocy w całości. Zwięźle o powodach utrzymania w mocy bezzasadność wniesionej apelacji i brak okoliczności podlegających uwzględnieniu z urzędu. 5.2. Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji 1. Przedmiot i zakres zmiany ------------------------------------------------------------------------------------------ Zwięźle o powodach zmiany --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 5.3. Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji 5.3.1. Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia 1.1. ---------------------------------------------------------------------------------- ☐ art. 439 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 2.1. Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości ☐ art. 437 § 2 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 3.1. Konieczność umorzenia postępowania ☐ art. 437 § 2 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 4.1. ----------------------------------------------------------------------------------- ☐ art. 454 § 1 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 5.3.2. Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 5.4. Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności --------------------- ------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 6. Koszty Procesu Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności II. na podstawie art. 634 kpk w zw. z art. 636 § 1 kpk w zw. z art. 627 kpk oraz art. 8 w zw. z art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych (tekst jedn. Dz. U. z 1983 r., Nr 49, poz. 223 z późn. zm.), obciążono oskarżonego kosztami sądowymi za II instancję, na które składały się: 225 zł opłaty od kary (10 % kary grzywny orzeczonej w I instancji) oraz 20 zł ryczałtu za doręczenia pism w postępowaniu apelacyjnym. 7. PODPIS 1.3. Granice zaskarżenia Kolejny numer załącznika 1 Podmiot wnoszący apelację obrońca oskarżonego Rozstrzygnięcie, brak rozstrzygnięcia albo ustalenie, którego dotyczy apelacja cały wyrok 1.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia ☒ na korzyść ☐ na niekorzyść ☒ w całości ☐ w części ☐ co do winy ☐ co do kary ☐ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 1.3.2. Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji ☐ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☐ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☐ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☒ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☐ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów 1.4. Wnioski ☐ uchylenie ☒ zmiana
II AKa 6/23
wyrok Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 25 października 2022r.
II Ka 51/22
Sygn. akt II Ka 51/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 kwietnia 2022r. Sąd Okręgowy w Siedlcach II Wydział Karny w składzie: Przewodniczący: SSO Karol Troć (spr.) Sędziowie: SO Dariusz Półtorak SR del. Paweł Mądry Protokolant: st. sekr. sąd. Agnieszka Walerczak przy udziale Prokuratora Jakuba Pogorzelskiego po rozpoznaniu w dniu 21 kwietnia 2022 r. sprawy G. B. i M. D. oskarżonych z art. 271 § 3 kk w zw. z art. 12 § 1 kk na skutek apelacji, wniesionych przez obrońców oskarżonych od wyroku Sądu Rejonowego w Mińsku Mazowieckim z dnia 13 października 2021 r. sygn. akt II K 1305/19 I. zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy; II. zasądza od oskarżonych na rzecz Skarbu Państwa: od M. D. 1.390 zł oraz od G. B. 310 zł tytułem kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze. UZASADNIENIE Formularz UK 2 Sygnatura akt II Ka 51/22 Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników: 2 1. CZĘŚĆ WSTĘPNA 1.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji Wyrok Sądu Rejonowego w Mińsku Mazowieckim z dnia 13 października 2021 roku, wydany w sprawie o sygn. akt II K 1305/19; 1.2. Podmiot wnoszący apelację ☐ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ oskarżyciel posiłkowy ☐ oskarżyciel prywatny ☒ obrońca ☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ inny 1.3. Granice zaskarżenia 1.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia ☒ na korzyść ☐ na niekorzyść ☒ w całości ☐ w części ☐ co do winy ☐ co do kary ☐ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 1.3.2. Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji ☒ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☐ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☒ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☐ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☐ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów 1.4. Wnioski ☒ uchylenie ☒ zmiana 2. Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy 2.1. Ustalenie faktów 2.1.1. Fakty uznane za udowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty ---- ---------------------- -------------------------------------------------------------- -------------- -------------- 2.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty --------- ---------------------- -------------------------------------------------------------- -------------- -------------- 2.2. Ocena dowodów 2.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów Lp. faktu z pkt 2.1.1 Dowód Zwięźle o powodach uznania dowodu ------------------ ------------------------------------- --------------------------------------------------------------------------- 2.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów(dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów) Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2 Dowód Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu ------------------ ------------------------------------- --------------------------------------------------------------------------- 3. STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków Lp. Zarzut Wobec faktu, iż zarzuty apelacyjne obydwu obrońców częstokroć się zazębiały, dążąc do zachowania przejrzystości i czytelności przedmiotowego wywodu, Sąd Okręgowy omówi je w sposób łączny i to przy zachowaniu przystępnej w odbiorze formy i chronologii. Zarzuty obrońcy oskarżonego M. D.: 1. art. 410 KPK, art. 424 § l i § 2 KPK i art. 6 KPK poprzez sporządzenie uzasadnienia w formalnie zgodny z przepisami sposób — na urzędowym formularzu, który nie spełnia jednak walorów uzasadnienia w rozumieniu art. 424 § l i § 2 KPK i uniemożliwia obronę oraz kontrolę instancyjną; 2. art. 424 § 1 pkt. 1 KPK, art. 6 KPK poprzez sporządzenie uzasadnienia wyroku w sposób uniemożliwiający kontrolę instancyjną, bardzo lakoniczny w kwestiach niebagatelnych z uwagi na przedmiot postępowania, brak przedstawienia ustaleń faktycznych, poprzez jedynie skrótowe i pozorne powołanie się na ustalenia dotyczące istotnych okoliczności, bez wskazania w oparciu o jakie konkretnie okoliczności uznano winę i sprawstwo oskarżonego, które de facto prowadzi do naruszenia prawa do obrony i uniemożliwia wspomnianą kontrolę instancyjną; 3. art. 410 KPK w zw. z art. 424 KPK poprzez rozważenie okoliczności istotnych w sprawie, przywołanych bez poczynienia ustaleń faktycznych w ich zakresie; brak poczynienia i przedstawienia ustaleń co do istnienia porozumienia pomiędzy oskarżonym M. D. a G. B., w sytuacji gdy nie było sposobności na tak zgromadzonym materiale dowodowym wykazać świadomość i zamiar oskarżonego w zakresie zarzucanego mu czynu. W razie nieuwzględnienia powyższego: 4. art. 424 § l pkt 1 KPK, art. 424 § l pkt 2 KPK, art. 424 § 2 KPK, art. 410 KPK, art. 92 KPK oraz art. 6 KPK poprzez sporządzenie wadliwego uzasadnienia wyroku, która to wadliwość w istocie uniemożliwia obronę i kontrolę instancyjną orzeczenia, całkowity brak przedstawienia ustaleń faktycznych a co za tym idzie wskazuje to na nierozważenie wszystkich okoliczności sprawy poprzez brak określenia szczegółowo roli, czynności każdego z oskarżonych oraz brak wyjaśnienia zakresu rzekomego porozumienia i wspólnego działania oskarżonych; 5. art.424 § l KPK, art. 410 KPK i art. 4 KPK poprzez pominięcie istotnych okoliczności działających na korzyść oskarżonego, skupienie się na okolicznościach mających działać na niekorzyść oskarżonego; 6. art. 2 § 2 KPK, 5 KPK § 1 KPK, art. 7 KPK, art. 4 KPK i art. 424 KPK poprzez dowolne przyjęcie, iż wyjaśnienia oskarżonych są wiarygodne jedynie w części wobec braku wszechstronnego, rzetelnego, bezstronnego i przekonującego rozważenia wszystkich okoliczności sprawy; 7. art. 410 KPK, art.92 KPK, art. 7 KPK, art. 5§2 KPK, art. 4 KPK i art. 424 § l KPK poprzez dowolną i sprzeczną z zasadami doświadczenia życiowego i logiką ocenę zebranych w sprawie dowodów i błędne poczynienie ustaleń w zakresie winy i sprawstwa poprzez czynienie dowolnych ustaleń w oparciu o zebrany w sprawie materiał co w konsekwencji skutkowało błędnym ustaleniem stanu faktycznego, że M. D. rzeczywiście nie przekazał odpadów wymienionych w zarzucie G. B. oraz na zupełnie dowolnym założeniu, że odpady te miałyby zostać wywiezione do J., w przypadku gdy całościowa analiza materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że M. D. wyłącznie przekazał te odpady i nie miał wiedzy, gdzie one następnie zostały przewiezione, a ponadto w przypadku, gdy odpady te mogły zostać przez G. B. przewiezione w zupełnie inne miejsce niż J. i na tej podstawie przypisano winę oskarżonemu, podczas gdy prawidłowa analiza materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że: • Karta Przekazania Odpadów wskazuje kto (jaki podmiot lub osoba) w danym okresie i na określonym etapie tzw. drogi odpadu, dany odpad przyjęta; • Protokół Kontroli dokonany przez WIOŚ nr MM (...) (k. 55 - 59) nie wykazał żadnych nieprawidłowości, co oznacza, że cała droga odpadowa była prawidłowa, a dokonane odmienne ustalenia faktyczne nie są oparte o żadne dowody, które mogłyby przeczyć treściom urzędowego protokołu; Z chwilą przekazania odpadu M. D. w ogóle nie wskazywał gdzie odpad ma zostać wywieziony lub składowany bowiem KPO to nie jest „zlecenie transportu” odpadu a przeciwnie - stwierdzenie faktów polegających na wskazaniu osoby wydającej oraz odbierającej odpad zgodnie z art. 67 ust 3 i 3a ustawy o odpadach; • Stawianie zarzutu i skazanie z art. 271 par. 3 k.k. jest wręcz niezrozumieniem istoty rynku odpadowego w szczególności w sytuacji gdy była dokonywana kontrola przez WIOŚ i nie wykazała żadnych nieprawidłowości; • W konsekwencji w sprawie brak jest jakiegokolwiek dowodu, które potwierdzałyby, że oskarżony wystawił karty przekazania odpadów niezgodnie z rzeczywistością, bowiem Oskarżony oświadczał w KPO jedynie, że przekazał odpad, nie zaś miejsce docelowe, od którego miało zostać dowiezione (abstrahując od tego, że skoro cała droga opadowa badana w czasie kontroli nie wykazała nieprawidłowości to oznacza, że nie doszło do żadnych nieprawidłowości); 8. art. 7 KPK, art. 6 KPK, art. 4 KPK, art. 5 KPK, art. 410 KPK i art. 424 § l KPK poprzez dokonanie nieuprawnionych, dowolnych i sprzecznych ustaleń pozwalających na przypisanie oskarżonemu czynu z art. 271 § 3 KK zwłaszcza, że z zebranego w sprawie materiału dowodowego nie można ponad wszelką wątpliwość uznać winy i sprawstwa oskarżonego; 9. art. 5 § 2 KPK polegająca na oparciu orzeczenia w przedmiotowej sprawie tylko na części materiału dowodowego, która zdaniem Sądu potwierdziła oskarżenie, z pominięciem dowodów, które je podważały, co stanowiło skutek przekroczenia granicy swobodnej oceny dowodów, podjęcie tej oceny w sposób dowolny, sprzeczny z zasadami wiedzy i w sposób uniemożliwiający ustalenie prawdy obiektywnej i sformułowania w ramach tej oceny niesłusznych merytorycznie wniosków; 10. art. 410 KPK, art. 7 KPK, art. 5 § 2 KPK, art. 4 KPK oraz art. 424 KPK poprzez przekroczenie granicy swobodnej oceny dowodów, błędną ich ocenę i dokonanie nieuprawnionych, sprzecznych z zasadami logiki oraz doświadczenia życiowego ustaleń w zakresie zarzucanego oskarżonemu czynu oraz nieuwzględnienie wszystkich okoliczności faktycznych sprawy, a mianowicie faktu, że wszyscy świadkowie potwierdzają okoliczności miejsca przekazywania odpadów, przewożenie ich, czy tak jak świadek O. T. (1) odpowiedzialna za przygotowywanie kart przekazania odpadu o przygotowywaniu ich zawsze zgodnie z faktycznym stanem i niezawierających jakichkolwiek niezgodności; Alternatywnie: 1. art. 271 § 3 KK poprzez jego błędne zastosowanie i przyjęcie, że oskarżony swym zachowaniem wypełnił znamiona przestępstwa fałszu intelektualnego, podczas gdy karta przekazania odpadów nie może być uznana za dokument, który może być przedmiotem czynności wykonawczej określonym w art. 271 KK, gdyż karta przekazania odpadów jest jedynie dokumentem ewidencyjnym, nie jest dokumentem mającym znaczenie prawne a nawet jeśli, to okoliczności, których dotyczy zarzucany czyn, które miały poświadczać nieprawdę nie mają znaczenia zewnętrznego, w szczególności fakt sposobu i podmiotu transportującego oraz docelowe miejsce składowania odpadów jest poza jakąkolwiek sferą wpływu przekazującego odpad i z chwila przekazania odpadu pierwotny posiadacz traci nad nim całkowite władztwo; 2. Art. 180 Ustawy o odpadach poprzez jego niezastosowanie podczas gdy przy założeniu prawidłowo dokonanych przez Sąd I instancji ustaleniach faktycznych należało uznać, że zachowanie oskarżonego wyczerpało znamiona wykroczenia opisanego ww. przepisie gdzie już sam ustawodawca przesądza o wewnętrznym i jedynie ewidencyjnym charakterze karty przekazania odpadu nie zaś dokumentu w rozumieniu art. 271 § 1 k.k. 3. art. 18 § 1 KK polegające na pominięciu, że współsprawstwo jest oparte na porozumieniu i polega wspólnym działaniu co najmniej dwóch osób, z których każda obejmuje swym zamiarem urzeczywistnienie wszystkich określonych przedmiotowych znamion czynu przestępnego, co w niniejszej sprawie nie zachodzi; Zarzuty obrońcy oskarżonego G. B.: 1. Naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wydane orzeczenie, tj. art. 413 § 1 pkt. 4 kpk w zw. z art. 413 § 2 pkt. 1 kpk poprzez brak dokładnego określenia przypisanego oskarżonemu czynu i pominięcie w opisie czynu przypisanego oskarżonemu znamion czynu zabronionego w postaci wystawił dokument oraz poświadczył w nim nieprawdę i co do okoliczności mającej znaczenie prawne, co skutkowało błędnym przypisaniem winy i sprawstwa oskarżonemu; 2. Naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wydane orzeczenie, tj. art. 424 § 1 pkt. 2 kpk polegające na niewyjaśnieniu podstawy prawnej wyroku, uzasadnienie nie zawiera oceny strony podmiotowej i przedmiotowej działania oskarżonego, nie zawiera również oceny znamion przypisanego mu przestępstwa, w szczególności działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, a także w sposób całkowity pomija kwestię znamienia czynu zabronionego co do okoliczności mającej znaczenie prawne oraz nie wyjaśnia na czym miałoby dokładnie polegać współsprawstwo, co uniemożliwia w tym zakresie jednoznaczne odtworzenie toku rozumowania Sądu i prawidłową kontrolę instancyjną zaskarżonego wyroku; 3. Naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wydane orzeczenie, tj. art. 366 § 1 kpk poprzez niewyjaśnienie istotnych okoliczności w sprawie, w szczególności na czym miałoby polegać działanie oskarżonego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i jaką rzekomą korzyść majątkową miałby on uzyskać, a także czy w ogóle jakiekolwiek znaczenie prawne mają karty przekazania odpadów, co skutkowało błędnym przypisaniem winy i sprawstwa oskarżonemu; 4. Naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wydane orzeczenie, tj. art. 410 kpk poprzez ustalenie, iż oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, podczas gdy okoliczności takie nie zostały ujawnione podczas rozprawy, co miało wpływ na przypisanie winy i sprawstwa oskarżonemu; 5. Naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wydane orzeczenie, tj. art. 410 kpk poprzez całkowite pominięcie okoliczności wynikających z kart przekazania odpadów, których to transport w większości przypadków wykonywała spółka (...) sp. z o.o., co osoba wykonująca transport w imieniu tejże spółki potwierdzała swoim podpisem i pieczątką, co skutkowało błędnym ustaleniem, iż poświadczono nieprawdę na kartach przekazania odpadów; 6. Naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wydane orzeczenie, tj. art. 366 § 1 kpk w zw. z art. 167 § 1 kpk poprzez nieprzeprowadzenie z urzędu dowodów istotnych z punktu widzenia możliwości przypisania odpowiedzialności karnej oskarżonemu - z przesłuchania pracowników (...) sp. z o.o., nie wystąpienie do (...) sp. z o.o. o udzielenie informacji o wykonanych transportach odpadów, co skutkowało błędnym przypisaniem winy i sprawstwa oskarżonemu; 7. Naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wydane orzeczenie, tj. art. 410 kpk poprzez całkowite pominięcie okoliczności wynikających z dokumentów kontroli nr MM (...), z których w żadnym stopniu nie wynikają jakiekolwiek nieprawidłowości odnośnie wywożenia odpadów z M. do J., co skutkowało błędnym ustaleniem, iż poświadczono nieprawdę na kartach przekazania odpadów; 8. Naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wydane orzeczenie, tj. art. 7 kpk poprzez całkowicie dowolną, sprzeczną z zasadami prawidłowego rozumowania ocenę dowodu z zeznań świadka O. T. (2), którym to przypisano walor wiarygodności jedynie w części, podczas gdy zeznania tego świadka są spójne, nie zawierają żadnych wewnętrznych sprzeczności, z których to w sposób jednoznaczny wynika, że: - rzeczywiście świadek pracowała wcześniej dla oskarżonego M. D., ale później spółka (...) sp. z o.o. przestała działać, w związku z czym nie można uznać, iż świadek dalej pracuje dla oskarżonego M. D. i jest zainteresowana złożeniem zeznań korzystnych dla oskarżonego M. D., skoro spółka nie działa; - odpady były fizycznie przewożone z M. ze spółki (...) sp. z o.o. do J. do spółki (...) sp. z o.o.; - jeżeli nie dochodziło do przekazania odpadów, to karta przekazania odpadów była anulowana; - świadek była zatrudniona w spółkach (...) sp. z o.o. i (...) sp. z o.o. w latach 2017- 2018, wobec czego miała wiedzę odnośnie przewożonych odpadów, tym bardziej, że zajmowała się ewidencją tychże odpadów i przygotowywaniem dokumentów; co skutkowało błędem w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał wpływ na wydane orzeczenie, polegającym na ustaleniu, że odpady nie trafiały ze spółki (...) sp. z o.o. do (...) sp. z o.o. podczas gdy odpady fizycznie trafiały ze spółki (...) sp. z o.o. z M. do spółki (...) sp. z o.o. do J.. 9. Naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wydane orzeczenie, tj. art. 7 kpk, 4 kpk, poprzez całkowicie dowolną, sprzeczną z zasadami prawidłowego rozumowania ocenę dowodu z zeznań świadków, którzy na żadnym etapie postępowania nie wskazali, że nie były odbierane odpady z (...) sp. z o.o. przez (...) sp. z o.o., tylko, że nie mają wiedzy w tym zakresie; Ewentualnie: 1. Obraza prawa materialnego, tj. art. 271 § 3 kk poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie, iż oskarżony swoim zachowaniem wypełnił znamiona czynu zabronionego, podczas gdy Oskarżony nie wystawił dokumentu, tylko złożył podpisy pod kartami przekazania odpadów; 2. Obraza prawa materialnego tj. art. 271 § 3 kk poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie, iż oskarżony swoim zachowaniem wypełnił znamiona czynu zabronionego, podczas gdy karty przekazania odpadów nie stanowią dokumentu, który stanowiłby o okolicznościach mających znaczenie prawne, a więc nie mogą one być przedmiotem czynności wykonawczej wskazanego czynu zabronionego, bowiem nie mają żadnego znaczenia prawnego, w szczególności w znaczeniu kształtowania stosunków prawnych, mają one charakter jedynie wewnętrzny, ewidencyjny; 3. Obraza prawa materialnego, tj. art. 271 § 3 kk poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie, iż Oskarżony swoim zachowaniem wypełnił znamiona czynu zabronionego, podczas gdy oskarżonego nie można utożsamiać z inną osobą uprawnioną do wystawienia dokumentu, gdyż dokument przez niego wystawiony nie mógł w żaden sposób w swojej treści zawierać jakichkolwiek poświadczeń, które miałyby cechę zaufania publicznego, a tym samym domniemania prawdziwości, a tylko w takim wypadku oskarżony mógłby wypełnić wskazane wyżej znamiona czynu zabronionego; 4. Obraza prawa materialnego tj. art. 180 ustawy o odpadach poprzez jego niezastosowanie, podczas gdy oskarżony swoim zachowaniem wypełnił znamiona wykroczenia; 5. Obraza prawa materialnego tj. art. 18 § 1 kk poprzez jego błędne zastosowanie polegające na pominięciu, iż współsprawstwo oparte jest na porozumieniu i polega na wspólnym działaniu co najmniej dwóch osób, z których każda obejmuje swoim zamiarem urzeczywistnienie wszystkich określonych przedmiotowych znamion czynu zabronionego, co w sprawie niniejszej nie zachodzi. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Wszystkie zarzuty wywiedzione przez obydwu autorów apelacji okazały się pozbawione zasadności. Każdy ze skarżących zarzucił pierwszoinstancyjnemu orzeczeniu szereg różnorodnych naruszeń, opartych na niemalże wszystkich przewidzianych przez ustawodawcę względnych przyczynach odwoławczych - choć taka forma sporządzenia apelacji każdorazowo budzi wiele obiekcji i nastręcza pytania, chociażby dotyczące tego, jakie były rzeczywiste intencje jej autora. Na gruncie przedmiotowej sprawy analiza całości treści wywiedzionych środków zaskarżenia doprowadziła do wniosku, iż każdy z apelujących za wszelką cenę i na różne sposoby próbował zdyskredytować rozstrzygnięcie Sądu pierwszej instancji, częstokroć zatracając przy tym głębszy sens i logikę swoich wywodów. Taki sposób redakcji środka odwoławczego nie mógł obligować Sądu odwoławczego do równie kazuistycznego odpierania wszystkich, najdrobniejszych nawet zarzutów i ustosunkowania się do każdej, nawet całkowicie ubocznej kwestii tam zasygnalizowanej. Tak więc fakt, że Sąd odwoławczy w swoim uzasadnieniu, odmawiając słuszności kolejnym zarzutom, czyni to w wielu miejscach w sposób zbiorczy, ogólny, nie odnosząc się expressis verbis do wskazywanych przez obrońcę wyrwanych z kontekstu pewnych faktów, okoliczności, czy zaledwie strzępów informacji, nie czyni jeszcze zasadnym zarzutu niedostatecznej kontroli odwoławczej (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 marca 2009 roku, wydane w sprawie o sygn. akt II KK 276/08). Co więcej – nie należy przy tym ignorować, iż wywiedzione przez apelujących postulaty niekiedy wzajemnie się wykluczały. Postawienie w apelacji zarzutu naruszenia prawa materialnego stoi w oczywistej sprzeczności ze stawianym jednocześnie zarzutem obrazy prawa procesowego czy powiązanym z nim błędem w ustaleniach faktycznych. Podstawą stawiania takiego zarzutu (z art. 438 pkt 1 kpk) jest przyjęcie, że dany Sąd prawidłowo ustalił stan faktyczny w sprawie, lecz popełnił błąd w procesie subsumcji lub wykładni konkretnego przepisu karnomaterialnego. Tak jednak nie było w tym przypadku - obrona zakwestionowała bowiem prawidłowość pierwszoinstncyjnej oceny dowodów, która skutkowała przyjęciem skazania z art. 271 § 3 kk. W orzecznictwie Sądu Najwyższego od dziesiątek lat dominuje wciąż aktualny pogląd, iż obraza prawa materialnego może być przyczyną odwoławczą lub kasacyjną jedynie wtedy, gdy ma ona charakter samoistny (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 stycznia 2007 roku, wydane w sprawie o sygn. akt II KK 123/06). Jeśli zatem w opisanej w zdaniach poprzedzających konfiguracji stawiany jest zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego uznać go należy za przedwczesny lub nawet sprzeczny z zarzutami odnoszącymi się do rekonstrukcji zdarzenia faktycznego, dlatego też w ocenie Sądu Okręgowego postulaty skarżących w tym przedmiocie nie wymagały szerszego omówienia na łamach niniejszego uzasadnienia. Poważne wątpliwości wzbudziła przy tym redakcyjna forma postawionych przez obydwu apelujących zarzutów dotyczących rzekomej obrazy przepisów procedury karnej. Ci zarzucili organowi sądowemu naruszenie wielu przepisów pochodzących z Kodeksu postępowania karnego, których z logicznego i praktycznego punktu widzenia nie powinno się w ten sposób łączyć (jak chociażby art. 7 kpk z art. 5 § 2 kpk, czy art. 7 kpk z art. 410 kpk). Nie rozwodząc się nazbyt nad tą materią i abstrahując już od rozważań czysto teoretycznych co do wzajemnej zależności poszczególnych potencjalnych uchybień płynących z kolejno wyartykułowanych przez obrońców oskarżonych przepisów zauważyć wypada, iż tak naprawdę zarówno w petitum wywiedzionych środków zaskarżenia, jak i w ich częściach motywacyjnych skarżący ci skupili się jedynie na zastrzeżeniach co do merytorycznej i piśmienniczej formy pisemnych motywów zaskarżonego wyroku oraz pierwszoinstancyjnej ocenie dowodów i kwestiach z nią związanych, stąd również Sąd Okręgowy skoncentruje się właśnie na tej problematyce. I tak, na wstępie przedmiotowych rozważań zauważyć należy, iż analizując obie apelacje nie sposób oprzeć się wrażeniu, że ich autorzy nadmierną uwagę przywiązali do tego, jaką rolę winno pełnić uzasadnienie wyroku. Oczywiście, gdy to zostaje sporządzone, to stanowi ważny element każdego orzeczenia, jednak w dalszym ciągu zgodnie z zamysłem prawodawcy winno ono zawierać zwięzłe motywy podjętej przez dany organ decyzji procesowej, a zatem niejako skrótowo odnosić się do najważniejszych kwestii istotnych z perspektywy wyrokowania. Z tego względu przesadne rozbudowywanie uzasadnienia nie tylko byłoby niecelowe, ale też niezgodne z ustawowymi wytycznymi. Uzasadnienie bowiem w żadnym razie nie powinno powielać w stosunku 1:1 wszystkich danych znajdujących się w aktach danej sprawy. Tymczasem analiza wywodów skarżących nakazywała przyjąć, iż ci niekiedy oczekiwali od organu procesowego właśnie takiej detaliczności przy sporządzeniu motywów wydanego przezeń wyroku, w których treści nie tylko winny zostać wspomniane, ale wręcz drobiazgowo opisane wszelkie okoliczności danej sprawy i to najlepiej przez pryzmat niemniej szczegółowych wywodów natury ogólnej. Sąd Okręgowy nie podziela jednak poglądów apelujących w tym zakresie, uznając je niekiedy wręcz za przejawy małostkowości. Jako szczególnie niezrozumiałe jawiły się przy tym przede wszystkim wywody obrońcy oskarżonego M. D. w przedmiocie tzw. formularzowych uzasadnień wyroków. Rozwiązanie to wprowadzone zostało przez ustawodawcę stosunkowo niedawno właśnie w celu wyeliminowania nadmiernie długich i skrzętnych, a przy tym częstokroć niejasnych i nieprzystępnych dla odbiorców wywodów Sądów karnych. W ten sposób prawodawca w sposób wyraźny zobrazował swój pogląd co do nader obszernych uzasadnień, które nierzadko pozostawały monotonne i nużące, zwłaszcza dla podmiotów nieprofesjonalnych. Rzecz jasna, zamysł ten jako swego rodzaju novum i metoda zupełnie odmienna w stosunku do formy praktykowanej dotychczasowo , wśród części doktryny i orzecznictwa wzbudził pewne kontrowersje. Pojawiły się nawet dyskusje co do celowości i skuteczności takich zmian. Dziś rozwiązanie to nie wzbudza już raczej tak dużych obiekcji i w pewien sposób, wobec faktu, iż rzeczywiście przyczyniło się do uproszczenia fazy uzasadniania wyroków, zostało oswojone. Oczywiście, obrona w dalszym ciągu ma prawo mieć własne, odrębne zdanie w tym przedmiocie, jednak nie zmienia to faktu, iż wprowadzone do Kodeksu postępowania karnego zmiany zobligowały organy procesowe do sporządzania tabelarycznych uzasadnień wyroków i jest to aktualnie procedura standardowa. Istotnie, rację ma również skarżący wskazując, że w orzecznictwie pojawiły się głosy przekonujące, iż dany Sąd jest władnym, ażeby w konkretnej sprawie odejść od takiej formy uzasadnienia wyroku i sporządzić je w sposób tradycyjny, jednak przychylając się nawet do tak wyrażonych postulatów, pomimo wszystko przyjąć należy, iż dotyczyć to winno sytuacji skrajnie wyjątkowych, kiedy chociażby ze względu na zawiłość czy nietypowość sprawy, sporządzenie uzasadnienia zapadłego w niej wyroku na formularzu nie zdołałoby spełnić swych ustawowych celów. Każdorazowo jednak to tenże dany Sąd rozstrzyga czy na gruncie rozpatrywanej sprawy zachodzi potrzeba odstąpienia od reguły wyrażonej w przepisach proceduralnych czy też nie. I tak, na kanwie przedmiotowej sprawy, Sąd Rejonowy słusznie doszedł do przekonania, iż brak jest przeszkód do sporządzenia uzasadnienia wyroku w formie formularzowej, zaś skarżący tak naprawdę nie wykazał z jakich względów w tym przypadku forma szczególna okazałaby się bardziej trafiona. Wprawdzie, sporządzając pisemne motywy do zaskarżonego orzeczenia Sąd Rejonowy niektórym kwestiom poświęcił nieco mniej uwagi, niekiedy nawet uznając je za tak oczywiste, że po trosze je zmarginalizował, jednak uchybienie to nie mogło zostać utożsamione z przyjęciem, iż pisemne wywody organu orzekającego uniemożliwiły kontrolę instancyjną zapadłego rozstrzygnięcia czy tym bardziej, że udaremniły oskarżonym skuteczną realizację prawa do obrony. Wręcz przeciwnie – te w swej treści zawierały wszystkie kluczowe elementy, o jakich stanowi art. 424 kpk – o czym szerzej w części poniżej. Trudno zatem przyznać rację jednemu ze skarżących, jakoby na gruncie niniejszej sprawy wystąpił przypadek, o jakim mowa w art. 449a kpk, przewidujący możliwość zwrotu akt do Sądu niższego rzędu celem uzupełnienia uzasadnienia wyroku. Sąd odwoławczy ma przy tym obowiązek dokonania kontroli zaskarżonego wyroku niezależnie od tego, czy jego uzasadnienie, o ile spełnia minimalne wymogi, określone ustawą, jest dla wszystkich zrozumiałe i przekonywujące, czy też nie. Omawiając przyjętą kwalifikację prawną w pisemnych motywach do zaskarżonego wyroku Sąd niższego rzędu nie odniósł się wprost do przesłanek przemawiających za przyjęciem, iż G. B. i M. D. działali w warunkach art. 18 § 1 kk oraz że popełniony przez sprawców czyn wiązał się z osiągnięciem korzyści majątkowej, jednakże okoliczności niniejszej sprawy, jej tło sytuacyjne oraz charakter popełnionego czynu jednoznacznie na to wskazywały, dlatego też niedoprecyzowaniom tego rodzaju nie należało nadawać nadmiernej rangi i znaczenia. Tak naprawdę popełnienie indywidualnie fałszerstwa, o jakim mowa w treści zarzutu, byłoby niemalże niemożliwe. Rzeczone przestępstwo polegało bowiem – ujmując rzecz w dużym skrócie – na złożeniu dwóch podpisów przez rzekomych przedstawicieli niezależnych, autonomicznych spółek na określonych kartach dotyczących przekazania odpadów. Wymagało ono zatem od sprawców podziału na ściśle określone role - jeden z nich deklarował bowiem przekazanie owych odpadów, drugi zaś – że je odbiera. Dlatego też dokonanie czynności sprawczej niewątpliwie wymagało wejścia w porozumienie przez M. D. - rzeczywistego lidera obu spółek, z G. B., który miał pełnić funkcję figuranta w jednej z nich. Niewątpliwie przy tym każdy z oskarżonych zdawał sobie sprawę z pozycji, jaką zajmował. M. D. świadomie i kompleksowo prowadził obie firmy, zarządzał ich interesami i zatrudniał pracowników, zaś G. B. na jego wezwania (bądź jego pracownicy) pojawiał się jedynie w celu złożenia określonych podpisów. Z całą pewnością nie angażował się on bardziej w działalność spółki, nie miał bowiem ku temu racjonalnych możliwości. W tej sytuacji trudno przyjąć, ażeby którykolwiek ze sprawców nie zdawał sobie sprawy z faktu, iż uczestniczy w przestępczym procederze bądź nie był świadomy tego, na czym ten miał w ogóle polegać. Przyjmując to jako swego rodzaju pewnik Sąd pierwszej instancji szerzej nie odniósł się do tej kwestii na łamach pisemnych motywów zaskarżonego orzeczenia – w przystosowanym do tego miejscu, najprawdopodobniej wywodząc, że niebudzące wątpliwości wnioski tego rodzaju pośrednio wypłynęły z jego wcześniejszych części dotyczących odtworzonego stanu faktycznego czy oceny dowodów – co rzeczywiście miało miejsce. W sposób tożsamy odnieść należy się do kwestii dotyczącej korzyści majątkowej, o której stanowił przedstawiony oskarżonym zarzut. W świetle całości zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie budziło wątpliwości, iż działanie oskarżonych nastawione zostało właśnie na taki a nie inny cel. W ogóle rozpatrując istotę popełnionego przez nich przestępstwa trudno byłoby zaakceptować wnioski odmienne i przyjąć, iż z nieznanych nikomu względów dokonywali oni fałszerstwa dokumentów i to w związku z formalnie prowadzonymi przez nich spółkami, nie osiągając z tego żadnych zysków (czy choćby po to, by takowe osiągnąć – dla siebie lub dla innej osoby). W tej sytuacji na myśl nasunęłyby się tak prozaiczne pytania, jak chociażby to, z jakich to pobudek podsądni mieliby zadawać sobie wówczas tyle trudu oraz poświęcać tyle czasu i energii, ażeby dopełnić formalności w zakresie iluzorycznej sprzedaży jednej z tych firm. Co więcej – sami skarżący podważając ustalenia Sądu Rejonowego w tym przedmiocie tak naprawdę w żaden logiczny i przekonujący sposób nie rozwiali tychże wątpliwości i nie wykazali, w jakim innym celu ich klienci mogliby dokonać przypisanego im fałszerstwa. Niewątpliwie, kwestia utylizacji odpadów dla podmiotu prowadzącego określoną działalność gospodarczą wiąże się z niebagatelnymi, silnie odczuwalnymi kosztami. To właśnie dążąc do ich wyeliminowania (równoważnego z uzyskaniem korzyści majątkowej) sprawcy zaaranżowali cały nielegalny proceder, który polegać miał właśnie na fałszerstwie dokumentacji dotyczącej fikcyjnego wywozu, składowania i w konsekwencji dalszego pozbywania się odpadów. Stąd bez wątpienia ich zachowania mieściły się w ramach przestępstwa z art. 271 § 3 kk, a zatem kwalifikowanej formy fałszu intelektualnego. I tak, jak już wspomniano powyżej - o ile w przypadku opisanych powyżej spostrzeżeń obrońców można było mówić w kategorii uchybień organu sądowego (choć niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy), o tyle najmniejszych nawet zastrzeżeń nie powinna wzbudzać pozostała część pisemnych motywów zaskarżonego orzeczenia i to zarówno w kwestii merytorycznej jak i redakcyjnej. Zgodnie z treścią art. 424 § 1 i 2 kpk to powinno zawierać zwięzłe wskazanie, jakie fakty Sąd uznał za udowodnione lub nieudowodnione, na jakich w tej mierze oparł się dowodach i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku. W uzasadnieniu wyroku należy ponadto przytoczyć okoliczności, które Sąd miał na względzie przy wymiarze kary, a zwłaszcza przy zastosowaniu nadzwyczajnego złagodzenia kary, środków zabezpieczających oraz przy innych rozstrzygnięciach zawartych w wyroku. Poddając jednak analizie treść dyskredytowanego na łamach wywiedzionych apelacji uzasadnienia orzeczenia Sądu pierwszej instancji, Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, iż ten ujął w jego treści wszystkie elementy, o jakich stanowi przywołany powyżej przepis. Pomimo postulatu zwięzłości, której zachowanie w pewnym sensie wymusiła już formularzowa forma lektury, to rzeczone uzasadnienie w sposób kompleksowy wyraziło tok dedukcji wydającego je organu. Sąd Rejonowy dokładnie przedstawił ustalony stan faktyczny, omawiając przy tym skrupulatnie każdy z przeprowadzonych dowodów. W przeważającej mierze skoncentrował się przy tym na najistotniejszych z punktu widzenia apelacji źródłach dowodowych, a zatem wyjaśnieniach oskarżonych oraz zeznaniach świadków, jednocześnie wskazując w jakich częściach i z jakich względów przyznano im wiarę bądź tego przymiotu odmówiono. Co więcej – analiza ta poczyniona została przez pryzmat ustawowych znamion przypisanego sprawcom czynu, stąd jawiła się jako jasna, wyraźna i jednoznaczna w swej wymowie. Sąd Rejonowy w sposób dość skondensowany, acz klarowny, omówił przyjętą kwalifikację prawną, zaś finalnie zgłębił motywy rozstrzygnięcia w zakresie kary. Na aprobatę ze strony Sądu Okręgowego nie zasłużyły przy tym obszerne dywagacje skarżących w przedmiocie wykładni terminu dokument. Rzecz jasna, w środowisku przyjmuje się, że pojęcie dokumentu użyte w art. 271 kk ma węższy zakres niż przewidziane w definicji legalnej z art. 115 § 14 kk, gdyż z uwagi na istotę analizowanego występku dokument, dla objęcia go działaniem art. 271 kk , musi rodzić nie tylko określone jego treścią i zakresem działania skutki prawne między stronami czynności prawnej, ale wykraczać powodowanymi przez jego wystawienie skutkami prawnymi na zewnątrz (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30 listopada 2007 roku, wydane w sprawie o sygn. akt V KK 98/07). Niewątpliwie jednak, już wobec faktu, iż działanie oskarżonych nastawione zostało na osiągnięcie korzyści majątkowej przyjąć należało, iż wykraczało swoimi konsekwencjami poza ich wzajemne stosunki. Sfałszowanie przez nich kart wywozu odpadów nie tylko wywierało bowiem szeroko pojęte skutki w sferze prawnej, ale także wykraczało poza ramy ich wewnętrznych stosunków, a co za tym idzie – nie mieściło się w pojęciu znaczeniowym ich wyłącznych interesów. Dowodzi tego fakt, iż te wprowadzone zostały do obrotu, chociażby poprzez okazywanie w trakcie przeprowadzanych kontroli. W tej sytuacji, wobec tak jednoznacznych wniosków w tym zakresie, bezprzedmiotowymi byłyby dalsze deliberacje co do rzeczywistego znaczenia przedmiotowych kart i ich korelacji z innym dokumentami dotyczącymi gospodarki odpadami. Pamiętać jednak należy, że reglamentacja i państwowa kontrola obrotu odpadami jest powodowana troską już choćby tylko o środowisko naturalne i zdrowie społeczeństwa, a dokumenty, pozwalające kontrolować prawidłowość tego obrotu, w szczególności, czy przyjmujący odpady przekazał je komu innemu w dozwolony sposób, czy może pozbył się w nielegalny sposób, do lasu lub na nielegalne składowisko, zorganizowane „na słupa”, nie mają znaczenia tylko porządkowego, ale kardynalne, pozwalające na ustalenie, co się stało np. z beczkami, zawierającymi toksyny, zabójcze dla organizmów zwierząt i ludzi. W sprawie niniejszej sfałszowane przez oskarżonych dokumenty nie pozwalają na ustalenie, co stało się z takimi niebezpiecznymi odpadami, mimo iż faktycznie firma (...) odpady takie przyjęła, a następnie oskarżony ten fikcyjnie, na papierze (przy współudziale G. B.) przekazując je innej spółce sprawił, że odpady te formalnie „zniknęły” i nie da się ustalić, gdzie się faktycznie znalazły. Podobne są zresztą zapatrywania Sądu Okręgowego co do zaprezentowanej na łamach apelacji obrońcy oskarżonego G. B. okoliczności, rzekomo wyłączającej możliwość przypisania sprawstwa jego klientowi, jakoby z kart przekazania odpadów wynikało, iż ich transportu dokonywała (...) sp. z o.o. W istocie okoliczność ta pozostawała bez znaczenia dla możliwości uznania winy obu oskarżonych w zakresie przestępstwa, jakim jest fałsz intelektualny. Dlatego też, pomimo że zgodnie z treścią art. 167 kpk Sąd zobowiązany jest do przeprowadzenia z urzędu dowodów, to jedynie czyni to w takim zakresie w jakim jest to niezbędne dla wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy, a co za tym idzie – prawidłowego wyrokowania. A contrario zatem rozumieć należy, iż organ sądowy nie wywoła i nie przeprowadzi tych dowodów, które dla osiągnięcia tychże celów nie będą potrzebne lub których przeprowadzić się nie da. Bez wątpienia zbędne, daremne przedłużanie postępowania dowodowego nie przyniosłoby najmniejszych nawet korzyści procesowych, zaś w zamian jedynie przyczyniło się do wystąpienia tak niepożądanego skutku jakim jest przewlekłość postępowania. Zauważyć przy tym należy, że już w postępowaniu przygotowawczym organy ścigania podjęły próbę wyjaśnienia tego wątku, jednakże bez skutku, jako że spółka ta okazała się kolejnym nieuchwytnym, papierowym tworem, której właścicielem była osoba powiązana biznesowo z M. D. – której również nie udało się namierzyć. Z tego względu Sąd Rejonowy nie przeprowadził dowodów, o jakich stanowiła apelacja. Zastrzeżeń ze strony Sądu Okręgowego nie wzbudził nadto zaproponowany przez oskarżenie opis czynu przypisanego następnie oskarżonym. Zasadniczo ten powinien być w miarę dokładnie dokonany przez pryzmat przepisów ustawy karnej, które dany oskarżony wyczerpał swoim zachowaniem. I chociaż ustawa nie precyzuje co dokładnie winien ujmować opis konkretnego przestępstwa, to wobec faktu, iż kwestia ta została wielokrotnie analizowana przez doktrynę i orzecznictwo, problematyka ta nie nastręcza trudności w praktyce Sądów powszechnych. Przyjmuje się bowiem, iż nieużycie ustawowego zwrotu, określającego alternatywnie możliwe czynności sprawcze, dopuszczalne jest jedynie wtedy, gdy wskazuje się sposób zachowania sprawcy, który odpowiadałby co najmniej jednemu czasownikowemu znamieniu przestępstwa (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2012 roku, wydany w sprawie o sygn. akt IV KK 326/11). Innymi słowy, z punktu widzenia prawidłowego stosowania przepisu art. 413 § 2 pkt 1 kpk przy orzekaniu Sąd korzysta z pewnej swobody w redagowaniu opisu przestępstwa, pozwalającej na zastąpienie słów ustawy określających znamię przestępstwa ustaleniami faktycznymi, które swą treścią adekwatnie wypełniają znaczenie tego znamienia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 października 2009 roku, wydany w sprawie o sygn. akt IV KK 111/09). Tymczasem, zastosowany przez organ sądowy schemat redakcyjny uczynił zadość wskazanym powyżej wytycznym. Wprawdzie w opisie przypisanego oskarżonym czynu nie użyto sformułowań, o jakich stanowi pkt I apelacji obrońcy oskarżonego G. B., lecz posłużono się ich zamiennikami oddającymi istotę przestępstwa. Opis ten zawierał zatem wszystkie znamiona czynu z art. 273 § 3 kk, pozwalał też zdekodować zachowania oskarżonych, którymi znamiona te wypełnili (zwłaszcza działając wspólnie i w porozumieniu), w związku z czym nie wymagał on modyfikacji. Podważając z kolei pierwszoinstancyjną ocenę dowodów wraz z wyprowadzonymi na jej podstawie ustaleniami faktycznymi skarżący tak naprawdę w sposób obiektywny nie wykazali, na czym rzekome nieprawidłowości organu sądowego miałyby polegać, w dalszym ciągu forsując jedynie wersje zdarzeń przedstawiane przez ich klientów na uprzednich etapach postępowania. Jednakże wobec faktu, iż analiza wyjaśnień oskarżonych została już dokonana przez Sąd Rejonowy, który w sposób wyraźny i kompleksowy wskazał, z jakich względów wyłącznie częściowo przyznał rację wyjaśnieniom M. D. i G. B. oraz w jaki sposób postępowanie dowodowe obaliło ich pozostałe twierdzenia – wyraźnie nakierowane na realizację przyjętych linii obrony – wywody skarżących w tym zakresie nie wymagają szerszego omówienia. Powielanie tych samych treści byłoby bowiem bezcelowe i zbędne. Dlatego też, wobec ewentualnych dalszych obiekcji ze strony obrońców, Sąd Okręgowy odsyła ich do uważnej i wnikliwej lektury motywów pierwszoinstancyjnego orzeczenia, zwłaszcza części dotyczącej właśnie oceny dowodów. W tym miejscu jednak wyraźnie dopowiedzieć należy, iż okoliczność, że każdy z podsądnych złożył odmienne wyjaśnienia, których treści nie pokryły się z informacjami płynącymi z pozostałych źródeł dowodowych, nie mogła być utożsamiana ze stwierdzeniem, iż na gruncie przedmiotowej sprawy wyłoniły się wątpliwości, o jakich stanowi art. 5 § 2 kpk. Niezwykle często bowiem ma miejsce analogiczny przypadek, kiedy to wskutek realizacji przyjętej przez danego sprawcę linii obrony, na kanwie sprawy wyłaniają się dwie, przeciwstawne wersje zdarzeń. W takiej sytuacji jednak organ procesowy winien dogłębnie zbadać każdą z nich i dopiero finalnie stwierdzić, czy któraś z nich oraz ewentualnie w jakim zakresie zasługuje na obdarzenie jej przymiotem wiarygodności, zaś jedynie w przypadku, gdy wszystkie dostępne możliwości dowodowe nie pozwolą na wyeliminowanie zasadniczych obiekcji co do sprawstwa podmiotu postawionego w stan zarzutu – winien wydać orzeczenie uniewinniające. Odgórne faworyzowanie wyjaśnień oskarżonych i stawianie ich w roli swoistego wyznacznika i filtru dla wiarygodności pozostałych ujawnionych dowodów nie miałoby bowiem nic wspólnego z postulatami obiektywizmu i bezstronności, jakie winny przyświecać organowi sądowemu. Podobnym bezzasadnym premiowaniem byłoby nadto każdorazowe, bezwiedne utożsamianie rozbieżności we wnioskach płynących z materiału dowodowego, wynikających z odmiennych twierdzeń podsądnego, z wystąpieniem wątpliwości z art. 5 § 2 kpk. Tymczasem rzeczywistą intencją skarżących było właśnie ukazanie wyjaśnień oskarżonych i płynących z nich wniosków w takim świetle. Mało tego – za brakiem sprawstwa żadnego z oskarżonych nie mógł przemówić fakt, iż uprzednio przeprowadzone specjalistyczne kontrole nie wykazały zastrzeżeń w przedmiocie wywozu odpadów pomiędzy spółkami ujętymi w treści zarzutu. Te zrealizowane zostały bowiem w oparciu o dane zawarte w sfałszowanych kartach, zaś organ ich dokonujący przyjął, iż charakteryzowały się one rzetelnością i przyjmując je jako pewnik szerzej nie badał tego aspektu. Poza tym, dokumenty te zostały sporządzone na tyle wiarygodnie, że na tzw. pierwszy rzut oka, nie budziły zastrzeżeń co do swojej autentyczności. Jednak, należy wyraźnie podkreślić, iż fakt że w ich treściach pozornie zawarte zostały wszystkie wymagane informacje (o których mowa w apelacji obrońcy oskarżonego M. D.) nie mógł uczynić ich oryginalnymi, zwłaszcza gdy pozna się kontekst sytuacyjny zdarzeń opisanych przez oskarżenie. W sposób tożsamy odnieść należy się do dalszych wywodów tejże apelacji, której autor próbował dowieść, że Sąd Rejonowy wywiódł sprawstwo oskarżonych wyłącznie z faktu, iż nie udało się ustalić, gdzie rzeczywiście składowane były odpady. W istocie, okoliczność ta nie została jednoznacznie stwierdzona, bowiem materiał dowody w tym zakresie okazał się być niewystarczający, jednak ponad wszelką wątpliwość dowiedziono, że wywóz odpadów nie odbywał się w sposób opisany w dotyczących tych czynności stosownych kartach. Dlatego też, podążając w ślad za skarżącym, nie sposób przyjąć, ażeby Sąd Rejonowy, skoro nie był w stanie ustalić, gdzie odpad dokładnie został przewieziony przyjął, że z pewnością doszło do poświadczenia nieprawdy. Na żadnym etapie pisemnych motywów do zaskarżonego wyroku organ procesowy nie przedstawił analogicznego toku dedukcji, wskazując jakoby wnioski finalne wyprowadzone zostały właśnie wyłącznie poprzez zaprezentowaną powyżej zasadę odwrotności. Wręcz przeciwnie – na ich łamach wyraźnie zaakcentowano, w jaki sposób wywiedziono, iż dokumenty zostały sfałszowane, podkreślając przy tym wielokrotnie, iż fizycznie czynność przekazania odpadów pomiędzy spółkami reprezentowanymi przez oskarżonych w ogóle nie miała miejsca. Przekonania obrony w tym zakresie były zatem niczym innym jak wynikiem dowolnej interpretacji wywodów Sądu Rejonowego i sparafrazowania ich w sposób intencjonalny – tak ażeby wybrzmiały na korzyść oskarżonego. Podobny zamysł najpewniej kierował autorem omawianej apelacji także wówczas, gdy prezentował on treści pochodzące od poszczególnych świadków. Przede wszystkim wskazać należy, iż Sąd Rejonowy w sposób kompleksowy omówił ocenę i tych źródeł dowodowych, zaś kontrola instancyjna nie wywołała zastrzeżeń w tym przedmiocie. Sami skarżący zaś w sposób wybiórczy zaprezentowali pewne fragmenty pochodzące z relacji świadków – które częstokroć organ pierwszej instancji uznał za wiarygodne, które tak naprawdę nie dotyczyły istoty sprawy, choć przy zastosowaniu odpowiedniej narracji, rzeczywiście mogły wybrzmiewać na korzyść M. D. i G. B.. I tak, bez znaczenia dla wyczerpania przez nich ustawowych znamion przypisanego im czynu pozostawał fakt, iż ci rzeczywiście zatrudniali przesłuchiwanych pracowników czy że do pewnego momentu procedura wywozu odpadów była prawidłowa, zaś następnie przeprowadzona przez WIOŚ kontrola w tym przedmiocie nie wykazała żadnych nieprawidłowości. Reasumując całość niniejszych wywodów stwierdzić należy, iż Sąd Okręgowy podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji w zakresie oceny wiarygodności ujawnionego w toku postępowania materiału dowodowego. Skarżący w wywiedzionych apelacjach w sposób obiektywny nie wykazali zaś nieprawidłowości procesu pierwszoinstancyjnej oceny dowodów, które skutkowałyby uwzględnieniem przedstawionych zarzutów, nieudolnie próbując podważyć materiał dowodowy obciążający ich klientów, a pomijając milczeniem precyzyjnie przedstawiony w uzasadnieniu do zaskarżonego orzeczenia tok rozumowania Sądu Rejonowego. Co więcej - twierdzenia skarżących, nakierowane na stworzenie rzekomych wątpliwości, które po myśli art. 5 § 2 kpk należałoby rozstrzygnąć na korzyść M. D. i G. B., nie mogły znaleźć uznania w oczach Instancji Odwoławczej. W istocie bowiem na kanwie niniejszej sprawy wątpliwości tego typu obiektywnie nie wystąpiły, a zostały jedynie sztucznie wykreowane na potrzeby apelacji, ażeby te wybrzmiały jak najbardziej na korzyść samych zainteresowanych. Wniosek Wnioski obrońcy M. D.: 1. zmianę zaskarżonego wyroku przez uniewinnienie oskarżonego od zarzucanego mu czynów; względnie: 2. uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania; Wnioski obrońcy G. B.: 1. Zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez uniewinnienie oskarżonego od zarzucanego mu czynu; ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. Wobec bezzasadności wywiedzionych zarzutów na uwzględnienie nie zasłużył żaden z tak sformułowanych wniosków apelacyjnych. 4. OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU 1. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ 5. ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO 5.1. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji 1. Przedmiot utrzymania w mocy Wyrok Sądu Rejonowego w Mińsku Mazowieckim z dnia 13 października 2021 roku, wydany w sprawie o sygn. akt II K 1305/19; Zwięźle o powodach utrzymania w mocy Wobec bezzasadności wywiedzionych zarzutów i przy braku przesłanek podlegających uwzględnieniu z urzędu, Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw, ażeby podjąć ingerencję w treść zaskarżonego orzeczenia. 5.2. Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji 1. Przedmiot i zakres zmiany ----------------------------------------------------------------------------------------------- Zwięźle o powodach zmiany ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ 5.3. Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji 5.3.1. Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia 1.1. ----------------------------------------------------------------------------------- ☐ art. 439 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ 2.1. Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości ☐ art. 437 § 2 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ 3.1. Konieczność umorzenia postępowania ☐ art. 437 § 2 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ 4.1. ----------------------------------------------------------------------------------- ☐ art. 454 § 1 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ 5.3.2. Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 5.4. Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności ---------------------- --------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 6. Koszty Procesu P unkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności II O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 636 § 1 kpk w zw. z art. 634 kpk. 7. PODPIS 1.3. Granice zaskarżenia Kolejny numer załącznika Podmiot wnoszący apelację Obrońca oskarżonego M. D. Rozstrzygnięcie, brak rozstrzygnięcia albo ustalenie, którego dotyczy apelacja Wyrok Sądu Rejonowego w Mińsku Mazowieckim z dnia 13 października 2021 roku, wydany w sprawie o sygn. akt II K 1305/19 – w części dot. M. D.; 1.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia ☒ na korzyść ☐ na niekorzyść ☒ w całości ☐ w części ☐ co do winy ☐ co do kary ☐ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 1.3.2. Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji ☒ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☐ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☒ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☐ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☐ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów 1.4. Wnioski ☒ uchylenie ☒ zmiana 1.3. Granice zaskarżenia Kolejny numer załącznika 2 Podmiot wnoszący apelację Obrońca oskarżonego G. B. Rozstrzygnięcie, brak rozstrzygnięcia albo ustalenie, którego dotyczy apelacja Wyrok Sądu Rejonowego w Mińsku Mazowieckim z dnia 13 października 2021 roku, wydany w sprawie o sygn. akt II K 1305/19 – w części dot. G. B. 1.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia ☒ na korzyść ☐ na niekorzyść ☒ w całości ☐ w części ☐ co do winy ☐ co do kary ☐ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 1.3.2. Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji ☒ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☐ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☒ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☐ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☐ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów 1.4. Wnioski ☐ uchylenie ☒ zmiana
II AKa 251/22
art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k., polegająca na dowolnej, sprzecznej ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego ocenie zebranego materiału dowodowego, wyrażająca się na wybiórczym dopasowaniu dowodów, uwzględniając jedynie okoliczności przemawiające na niekorzyść oskarżonego M. G. (1), co przejawiało się w szczególności poprzez:

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text