Legislator Case Law & Legislation
V Ca 226/24 AI generated

V Ca 226/24 · Sąd powszechny

Case Number V Ca 226/24
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Decision Date
Outcome SENTENCE

Legislator summary

AI generated

Niniejsza sprawa rozpoznawana jest w trybie art. 505 1 k.p.c. tj. w postępowaniu uproszczonym. Zgodnie zaś z brzmieniem art. 505 13 k.p.c. jeżeli sąd drugiej instancji nie przeprowadził postępowania dowodowego, uzasadnienie wyroku winno zawierać jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Sytuacja taka miała miejsce w niniejszej sprawie, gdyż rozstrzygnięcie w sprawie przed Sądem Okręgowym zapadło na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego w I instancji.

Legislator headnote

AI generated

art. 378 § 1 k.p.c, art. 383 k.p.c, art. 233 § 1 k.p.c, art. 410 §2 k.c, art. 405 k.c, art. 386 § 1 k.p.c; V Ca 226/24 · Sąd powszechny: naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć wpływ na wynik sprawy. Z kolei w § 2 ww. przepisu ustawodawca zaznaczył, iż po upływie terminu do wniesienia apelacji przytaczanie dalszych zarzutów jest niedopuszczalne. Zauważyć również należy, iż w zwykłym postępowaniu odwoławczym obowiązuje model apelacji pełnej, co oznacza, że rola sądu drugiej instancji nie ogranicza się jedynie do samego aktu kontroli zaskarżonego rozstrzygnięcia, ale obejmuje także powinność merytorycznego rozpoznania sprawy (art. 378 § 1 k.p.c. w zw. z art. 383 k.p.c.).

Keywords

AI generated
multi-stage procedure procedural economy procedural violations second exchange of briefs review procedures lack of procedural indigence

Cited Legislation

AI generated
art. 378 § 1 k.p.c
art. 383 k.p.c
art. 233 § 1 k.p.c
Niemniej jednak zaznaczyć należy, iż zasadnicze kwestie zostały ocenione przez Sąd I instancji w sposób błędny, naruszający tym art. 233 § 1 k.p.c., w szczególności odnoszące się do niewłaściwej wykładni przepisów ustawy z dnia 12 maja 2011 r.
art. 410 §2 k.c
W konsekwencji uznać należało, odsetki pobrane przez bank od kwoty kosztów kredytu od chwili zawarcia umowy stanowiły świadczenie nienależne i podlegają zwrotowi na podstawie art. 410 §2 k.c.
art. 405 k.c
art. 386 § 1 k.p.c
Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy, uznając, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c.
art. 481 k.c
na podstawie art. 481 k.c.
art. 98 § 1 k.p.c
Wobec uwzględnienia powództwa niemal w całości zgodnie z art. 98 § 1 k.p.c.

Cited Case Law

AI generated
AI generated
V Ca 1121/23
Niniejsza sprawa rozpoznawana jest w trybie art.
II Ca 1338/19
Niniejsza sprawa została przez Sąd Okręgowy, jako Sąd II Instancji rozpoznana w postępowaniu uproszczonym, ze względu na wartość przedmiotu sporu dochodzonego pozwem roszczenia wynikającego z umowy, w oparciu o art. 505 1 pkt. 1 k.p.c. Sąd Odwoławczy nie prowadził postępowania dowodowego, a zatem uzasadnienie wyroku zostało sporządzone na podstawie art. 505
II Ca 3168/21
Sygnatura akt II Ca 3168/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 kwietnia 2022 roku Sąd Okręgowy w Krakowie II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: Sędziowie: Protokolant: Sędzia Katarzyna Biernat – Jarek ----- ----- po rozpoznaniu w dniu 21 kwietnia 2022 roku w Krakowie na posiedzeniu niejawnym w postępowaniu uproszczonym sprawy z powództwa A. W. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. o zapłatę na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Rejonowego dla Krakowa – Krowodrzy w Krakowie z dnia 28 października 2021 r. sygn. akt I C 2795/20/K 1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że w punktowi III. nadaje brzmienie: „III. zasądza od powódki A. W. na rzecz strony pozwanej (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 200 (dwieście) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu.” oraz uchyla punkt IV.; 2. oddala apelację w pozostałej części; 3. zasądza od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 1640 (jeden tysiąc sześćset czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. SSO Katarzyna Biernat-Jarek UZASADNIENIE Niniejsza sprawa była rozpoznana przez Sąd Rejonowy w postępowaniu uproszczonym. Również Sąd Okręgowy, jako Sąd drugiej instancji rozpoznał sprawę w postępowaniu uproszczonym. Sąd Odwoławczy nie prowadził postępowania dowodowego, zatem na podstawie art. 505 13 § 2 k.p.c. uzasadnienie wyroku obejmować będzie jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej rozstrzygnięcia z przytoczeniem przepisów prawa. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja strony pozwanej okazała się uzasadniona jedynie w części kwestionującej prawidłowość rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów postępowania. W pierwszej kolejności koniecznym jest odniesienie się do sformułowanych zarzutów naruszenia przepisów postępowania, gdyż wnioski w tym zakresie z istoty swej determinują rozważania co do pozostałych zarzutów apelacyjnych. Jedynie nieobarczone błędem ustalenia faktyczne, będące wynikiem należycie przeprowadzonego postępowania mogą być podstawą oceny prawidłowości kwestionowanego rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego. W ocenie Sądu Okręgowego jako bezzasadny należało ocenić podniesiony przez stronę apelującą zarzut naruszenia art. 505 4 § 1 k.p.c. poprzez uznanie przez Sąd meriti za dopuszczalną modyfikację powództwa, dokonaną przez powoda w piśmie z dnia 16 czerwca 2021 roku, stanowiącym załącznik do protokołu z rozprawy w dniu 17 czerwca 2021 roku, pomimo, że stosownie do treści art. 505 4 § 1 k.p.c. zmiana powództwa w postępowaniu uproszczonym jest niedopuszczalna, a także zarzut naruszenia art. 321 § 1 k.p.c. poprzez zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kwoty odpowiadającej pobranej przez pozwaną opłaty administracyjnej, pomimo iż w pozwie powód nie domagał się zwrotu tej opłaty, a późniejsza próba zmiany powództwa, polegająca na rozszerzeniu żądania pozwu o żądanie zwrotu tej opłaty, nie mogła odnieść zamierzonego skutku bowiem, jako niedopuszczalna zgodnie z art. 505 4 § 1 k.p.c., była nieskuteczna. Stosownie do treści art. 505 4 § 1 zdanie 1 k.p.c. w postępowaniu uproszczonym (w którym niniejsze sprawa jest rozpoznawana), zmiana powództwa jest niedopuszczalna. W doktrynie podnosi się przy tym, że zakaz przedmiotowej zmiany powództwa w postępowaniu uproszczonym jest zakazem bezwzględnym, co oznacza, że dotyczy zarówno zmiany żądania, jak i zmiany podstawy faktycznej żądania zgłoszonego w pozwie. Przypomnieć zaś należy, że zmiana przedmiotowa jest czynnością procesową powoda, która może polegać na przekształceniu obu elementów powództwa (żądanie i podstawa faktyczna) bądź jednego z nich. Może ona przybrać postać zmiany ilościowej, polegającej na rozszerzeniu albo ograniczeniu pierwotnego żądania, bądź jakościowej, prowadzącej do zmiany żądania lub przekształcenia podstawy faktycznej powództwa, określanego jako wymiana przytoczeń (M. Manowska [w:] A. Adamczuk, P. Pruś, M. Radwan, M. Sieńko, E. Stefańska, M. Manowska, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I. Art. 1-477(16), wyd. IV, Warszawa 2021, art. 193). Zmianę powództwa stanowi powołanie jego innej podstawy prawnej z jednoczesnym uzupełnieniem bądź wymianą okoliczności faktycznych (por. m.in. uchwała połączonych izb Sądu Najwyższego z dnia 24 kwietnia 1972 roku, III PZP 17/70, OSNCP 1973/5, poz. 72). W ocenie Sądu Okręgowego w niniejszej sprawie zmieniła się jedynie ewentualna podstawa prawna żądania w stosunku do tej zgłoszonej w pozwie, która i tak nie jest dla sądu wiążąca, bez zmiany podstawy faktycznej. W pierwszej kolejności powódka podnosiła zarzut nieważności umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, natomiast w piśmie procesowym z dnia 16 czerwca 2021 roku (k. 118a-118c) powódka dodatkowo podniosła, że postanowienia wzorców umownych stosowanych przez pozwaną, a odnoszące się do opłaty administracyjnej tj. § 14 ust. 1 WU w zw. z treścią Tabeli Opłat i Limitów, stanowią klauzule niedozwolone. Zwrócić jednak należy uwagę, że w niniejszej sprawie nie uległy zmianie ani treść żądania powódki, ani wskazywana w twierdzeniach pozwu podstawa faktyczna dochodzonego roszczenia. Słusznie wskazano, iż od początku niniejszego postępowania dochodzono zwrotu kwoty pobranej przez stronę pozwaną bez ważnej podstawy prawnej. Roszczenie powódki znajdowało zatem od początku uzasadnienie w przepisach o świadczeniu nienależnym, o którym mowa w art. 410 k.c. i z tych też względów podniesiony zarzut należało ocenić jako bezzasadny. W dalszej kolejności jako nietrafne należało uznać zarzuty naruszenia przepisów prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. Sąd pierwszej instancji bowiem w sposób wszechstronny ocenił materiał dowodowy i na jego podstawie dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych. W orzecznictwie przyjmuje się, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których Sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. W orzecznictwie podkreśla się również, że kwestionowanie dokonanej przez Sąd oceny dowodów nie może polegać jedynie na zaprezentowaniu własnych, zadowalających dla skarżącego ustaleń stanu faktycznego, dokonanych na podstawie własnej, korzystnej dla skarżącego oceny materiału dowodowego. W ocenie Sądu Okręgowego strona pozwana nie wykazała, aby Sąd pierwszej instancji wyprowadził z materiału dowodowego wnioski, które są nielogicznie i sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego, dlatego uznać należy, że ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i nie została skutecznie podważona. Strona apelująca zarzuciła, iż nieprawidłowo ustalono, iż powódka przystępując do umowy grupowego ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (dalej jako „UFK") (...) nie była informowana o opłacie administracyjnej, zastrzeżonej w tej umowie na rzecz pozwanej, podczas gdy świadek P. K. na rozprawie w dniu 17 czerwca 2021 roku zeznał, że z pewnością wspominał klientom o kosztach i opłatach związanych z produktem [oznaczenie czasu nagrania 00:23:47 i następne]. Zwrócić należy uwagę, że z analizy zeznań złożonych na rozprawie w dniu 17 czerwca 2021 roku wynika, że świadek P. K. jedynie ogólnie opisał model sprzedaży produktów, który prowadzony był według z góry określonego schematu. Świadek wskazał, iż wysokość opłat, czy też okres trwania produktu były zawarte w tabeli opłat i ogólnych warunków ubezpieczenia. Wyraźnie też zaznaczył, że nie pamięta czy rozmawiał o wysokości opłat administracyjnych oraz o zasadach ich naliczania (k. 119-120). Z tych też względów zarzut ten należało ocenić jako całkowicie chybiony. Niesłusznie także zarzucono błędne ustalenie, iż w Tabeli Opłat i Limitów brak jest wyszczególnienia opłaty administracyjnej, podczas gdy w Tabeli Opłat i Limitów wyraźnie wskazano w sekcji Opłaty i sposób ich pobierania wzór na wyliczenie opłaty administracyjnej, z którego wynika, że będzie ona wynosić rocznie 1,92% składki zainwestowanej, czyli kwoty wskazanej na 1 stronie deklaracji przystąpienia. Zauważyć należy, iż treści ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wynika, iż Sąd pierwszej instancji ustalił, że wysokość opłat oraz sposób ich pobierania zostały określone w Tabeli Opłat i Limitów, stanowiącej załączniki nr 1 do Warunków Ubezpieczenia. Wysokość opłaty administracyjnej ustalona została w wysokości 1,92% w każdym miesiącu polisowym, w którym opłata jest pobierana, przy czym wysokość opłaty administracyjnej zawiera w sobie opłatę za ryzyko. Opłata za ryzyko wliczona jest w opłatę administracyjną, naliczana jest procentowo od sumy na ryzyku, naliczana w przypadku, gdy suma na ryzyku jest większa od zera. Twierdzenia strony apelującej w tym zakresie nie znajdują zatem uzasadnienia. Strona apelująca zarzuciła także naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez ustalenie, iż zastrzeżona opłata administracyjna wynosiła 28,8% wpłaconych przez powódkę środków, podczas gdy w pierwszym roku trwania umowy, przy uwzględnieniu faktu, iż powódka wpłaciła wysoką składkę pierwszą, od której nie były pobierane żadne opłaty, kwestionowana opłata wynosiła w pierwszym miesiącu trwania umowy zaledwie 0,77 % wpłaconych przez nią składek, natomiast na koniec pierwszego roku było to 7,04 % wpłaconych przez powódkę środków, a w całym 9-letnim okresie trwania umowy stosunek pobranej opłaty administracyjnej (w kwocie 5.292 zł) do sumy wpłaconych przez powódkę składek (26.742 zł) wynosi 19,7%, a także naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez ustalenie, że opłata administracyjna pobierana była bez względu na okres faktycznej obsługi ubezpieczenia oraz bez zastrzeżenia zwrotu jej odpowiedniej części w razie wcześniejszej rezygnacji z ubezpieczenia, podczas gdy rzeczona opłata nie była pobierana z góry za cały okres ubezpieczenia lecz pobierana była miesięcznie z każdej składki bieżącej i tylko tak długo jak trwała umowa, a ubezpieczony opłacał składki bieżące, a ponadto w sytuacji wcześniejszej rezygnacji z umowy, w ostatnim miesiącu jej trwania, opłata rozliczana była dziennie, wyłącznie za liczbę dni w tym miesiącu do dnia umorzenia rachunku udziałów (§ 18 ust. 4 pkt 2 Warunków Ubezpieczenia). Zauważyć należy, iż strona skarżąca, pomimo odwołania się do przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów i braku wszechstronnego rozpatrzenia materiału sprawy w ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w istocie kwestionowała nie ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji i błędną ocenę dowodów, lecz dokonaną przez ten Sąd ocenę ustalonego stanu faktycznego w kontekście powołanych przepisów prawa materialnego tj. ocenę prawną postanowień umowy. Analizując treść podniesionych zarzutów naruszenia prawa procesowego należy mieć na uwadze, że sprowadzają się one w istocie do zarzutu naruszenia prawa materialnego zastosowanego do oceny zasadności dochodzonego roszczenia. Jest to zatem w istocie zarzut błędu subsumpcji ustaleń faktycznych do zastosowanej normy prawa materialnego i zmierzają do dokonania przez Sąd odmiennej oceny prawnej ustalonych faktów, do której Sąd Okręgowy odniesie się w dalszej części uzasadnienia przy ocenie zarzutów prawa materialnego. Już z tych powyższych względów zawarty w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie mógł być uznany za trafny. Reasumując, w ocenie Sądu Okręgowego, zaprezentowane rozumowanie Sądu pierwszej instancji nie nasuwa zastrzeżeń, a strona skarżąca – poza polemiką – na żadne istotne błędy w tym rozumowaniu nie wskazuje. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. ograniczał się w istocie do polemiki ze stanowiskiem Sądu, który nie podzielił zapatrywań strony skarżącej, dlatego nie mógł zasługiwać na uwzględnienie. W konsekwencji, rozpoznając niniejszą sprawę Sąd Okręgowy przyjął za własne ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd pierwszej instancji, jak również okoliczności, które ten Sąd uznał, za bezsporne pomiędzy stronami, uznając je za prawidłowe i oparte na właściwej ocenie zgromadzonego materiału dowodowego. Sąd Rejonowy dokonał prawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału i wywiódł słuszne wnioski, które legły u podstaw zaskarżonego orzeczenia. W dalszej kolejności jako całkowicie niezasadne ocenić należało zarzuty oscylujące wokół kwestii naruszenia przepisów prawa materialnego, albowiem w ocenie Sadu Okręgowego niesłusznie zarzucono naruszenie art. 805 k.c. poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, iż opłata administracyjna nie stanowi głównego świadczenia stron w umowie ubezpieczenia z UFK, pomimo że treść takiej umowy wykracza poza ustawową definicję umowy ubezpieczenia zawartą w art. 805 k.c., bowiem elementem istotnym takiej umowy ubezpieczenia związanej z UFK jest zarządzanie przez zakład ubezpieczeń kapitałem powoda na jego zlecenie, co sprawia, że opłata administracyjna stanowi cenę jaką ubezpieczony musi zapłacić za możliwość inwestowania swoich środków w ramach stworzonych przez pozwaną ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych i jest zobowiązaniem ubezpieczonego wobec zakładu ubezpieczeń, stanowiącym ekwiwalent świadczonej przez zakład ubezpieczeń usługi, polegającej na zarządzaniu aktywami powoda. Wskazano, że pamiętać należy, że w umowie ubezpieczenia z ufk, w której dominuje aspekt kapitałowy, składka wpłacana przez ubezpieczonego nie przechodzi na własność zakładu ubezpieczeń, jak ma to miejsce w tradycyjnych umowach ubezpieczenia na życie, lecz jest inwestowana na rachunek ubezpieczonego inwestora, co sprawia, iż jedynie w zakresie opłaty powód świadczy bezzwrotnie na rzecz zakładu ubezpieczeń. Podkreślić należy, że sądowej kontroli wzorców umownych wyłączone zostały te postanowienia, które określają główne świadczenia stron, o ile zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Przez pojęcie „świadczeń głównych stron” należy rozumieć przede wszystkim elementy przedmiotowo istotne (essentialia negotii), których uzgodnienie decyduje o nawiązaniu stosunku prawnego pomiędzy kontrahentami. Wiążąca strony umowa ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym łączy w sobie cechy umowy ubezpieczenia oraz umowy mającej za przedmiot długoterminowe inwestowanie środków pieniężnych, z przewagą elementu inwestycyjnego. W tym przypadku charakter świadczenia głównego mają dwa zobowiązania ubezpieczyciela - do wypłaty umówionego świadczenia pieniężnego na wypadek zaistnienia wypadku ubezpieczeniowego w postaci śmierci ubezpieczonego w okresie obowiązywania umowy oraz zobowiązanie do wypłaty gromadzonych i odpowiednio inwestowanych środków w przypadku upływu okresu obowiązywania umowy lub w razie jej wcześniejszego rozwiązania (tzw. świadczenie wykupu), zaś po stronie ubezpieczającego - zapłata składki. Przechodząc do oceny zapisów umownych upoważniających stronę pozwaną do pobrania opłaty administracyjnej, należy stwierdzić, iż w świetle przybliżonych uprzednio cech łączącego strony stosunku zobowiązaniowego za zasadne uznać należy stanowisko, że należności te nie stanowiły świadczenia głównego, gdyż taki charakter po stronie powódki miała wyłącznie zapłata składki. Opłata administracyjna nie dotyczyła elementów przedmiotowo istotnych, charakterystycznych dla łączącego strony stosunku zobowiązaniowego, które decydują o istnieniu danej więzi prawnej, lecz stanowiła dodatkowy ciężar finansowy dla konsumenta i jako taka miały niewątpliwie walor uboczny. W konsekwencji, postanowienia umowne regulujące pobranie tego rodzaju opłaty podlegały ocenie z punktu widzenia mechanizmów ochrony konsumenta, przewidzianych w art. 385 1 i następne k.c. W ocenie Sądu Okręgowego jednak niezasadnie strona apelująca zarzuciła naruszenie art. 385 1 k.c. poprzez uznanie, iż postanowienie umowy ubezpieczenia na życie i dożycie z (...) zastrzegające opłatę administracyjną, wyrażoną wzorem matematycznym, którego zmienne są zdefiniowane w umowie i dodatkowo określone kwotowo w dokumentacji przedstawianej ubezpieczonemu na etapie przedkontraktowym, stanowi postanowienie niedozwolone, podczas gdy postanowienie to określa świadczenie główne po stronie ubezpieczonego inwestora na rzecz zakładu ubezpieczeń i zostało sformułowane w sposób jednoznaczny tzn. wyłączający jego różną interpretację, a ponadto nie spełnia ono przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta oraz sprzeczności z dobrymi obyczajami bowiem kwestionowana opłata została zastrzeżona na poziomie 54 zł miesięcznie, co nie jest wygórowanym kosztem, zważywszy że opłata administracyjna stanowi jedyną opłatę pobieraną od ubezpieczonego w trakcie trwania umowy i ponoszona jest w zamian za świadczoną przez zakład ubezpieczeń usługę zarządzania kapitałem powoda oraz administrowania jego rachunkiem, co generuje po stronie zakładu koszty związane z obsługą zawartej umowy. W ocenie Sadu Okręgowego nie sposób przyjąć za stroną apelującą, że wysokość opłaty administracyjnej zostały określone w Tabeli Opłat i Limitów, stanowiącej załączniki nr 1 do Warunków Ubezpieczenia. Tabela Opłat i Limitów o kodzie (...) w sposób jednoznaczny. Wysokość opłaty administracyjnej ustalona została w wysokości 1,92% w każdym miesiącu polisowym, w którym opłata jest pobierana, przy czym wskazano, że wysokość opłaty administracyjnej zawiera w sobie opłatę za ryzyko. Wskazano, że opłata administracyjna jest naliczana procentowo od wartości składki zainwestowanej i jest pobierana miesięcznie ze składki bieżącej w dniu jej płatności. Opłata za ryzyko wliczona jest zaś w opłatę administracyjną, naliczana jest procentowo od sumy na ryzyku, naliczana w przypadku, gdy suma na ryzyku jest większa od zera. Z analizy kwestionowanej klauzuli wynika, że opłata administracyjna naliczana jest od wartości tzw. składki zainwestowanej, a zatem od wartości równowartości całości środków, które mają zostać powierzone w całym okresie obowiązywania umowy, a nie od wartości środków aktualnie powierzonych przez ubezpieczonego, względnie faktycznie zainwestowanych w chwili pobrania opłaty. Składka zainwestowana ma charakter stały przez cały okres obowiązywania umowy, a jej wysokość określono w deklaracji przystąpienia. Słusznie zatem zauważono, że opłata ta pobierana była przy tym przez stronę pozwaną z góry za zarządzenie umową przez cały zakładany piętnastoletni okres ubezpieczenia, niezależnie od tego, jak długo umowa ta ostatecznie będzie trwać. Opłata ta jest pobierana przez stronę pozwaną ryczałtowo, w określonej z góry wysokości od każdej wpłaty dokonywanej przez powódkę, z pominięciem wyników inwestycyjnych funduszu. A zatem wysokość pobieranej opłaty nie jest w żaden sposób uzależniona od rentowności poczynionej przez powódkę inwestycji. Zwrócić także należy uwagę na okoliczność, iż strona pozwana znała wysokość składki zainwestowanej oraz wszystkich składek bieżących już w momencie przystępowania konsumenta do umowy. Nic nie stało zatem na przeszkodzie by opłatę administracyjną określić kwotowo i w sposób ryczałtowy, w sposób klarowny dla konsumenta. Słusznie w wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 27 czerwca 2019 roku, XXVII Ca 1872/18, LEX nr 2716861 wskazano, że „tak sformułowane pojęcie opłaty administracyjnej sugeruje, że pobierana kwota będzie zmienna, ponieważ jest wskazana jako pobierany procent kwoty, która została określona jako "składka zainwestowana". Tymczasem w niniejszej sprawie, kwota pobierana w ramach opłaty administracyjnej jest kwotą stałą. Jak wynika bowiem z deklaracji do przystąpienia do grupowego ubezpieczenia, składka zainwestowana nie stanowi kwoty zmiennej, lecz niezmienną kwotę określoną w wysokości 225.000 zł. Zauważyć przy tym należy, że już samo określenie "składka zainwestowana" ma odmienne znaczenie według Warunków Ubezpieczenia, aniżeli potoczne znaczenie tego zwrotu i może sugerować, że opłata ta będzie ulegać zmianie, a jej wysokość będzie uzależniona od wartości wpłaconych składek, co na gruncie niniejszej sprawy nie ma miejsca. Zatem skoro wysokość składki zainwestowanej była znana od samego początku trwania umowy ubezpieczenia, powinna być w sposób wyraźny wskazana jako stała, wyliczona kwota stanowiąca opłatę administracyjną, tak aby ubezpieczony będący konsumentem, przystępując do umowy ubezpieczenia miał świadomość z jakimi konkretnymi opłatami będzie wiązało się przystąpienie do tejże umowy. Należy bowiem mieć na uwadze, że podanie przez pozwanego takiej informacji w sposób jednoznaczny i wyraźny, mogłoby mieć wpływ na podjęcie przez konsumenta decyzji o tym, czy przystąpić do takiego ubezpieczenia, w której została przewidziana comiesięczna, stała opłata administracyjna, czy też nie.” Dlatego też należy uznać, iż opłata ta została określona niejednoznacznie - strona pozwana pomimo możliwości prostego kwotowego określenia wysokości opłaty administracyjnej, dokonała jej określenia w sposób nadmiernie skomplikowany na podstawie wyliczeń 1,92% składki zainwestowanej, co było nieuzasadnione i świadczy o nierzetelnym poinformowaniu powódki o wysokości tejże opłaty, a wręcz celowym odwróceniu uwagi od jej realnej wysokości. Słusznie Sąd pierwszej instancji w tym zakresie wyliczył, że ubezpieczyciel pobierał z tego tytułu od ubezpieczonego 28,8% (1,92% x 12 x 9 tj. kwotę 4860 zł) wpłaconych przez powódkę środków, co stanowi kwotę nadmiernie wygórowaną i nieproporcjonalną do faktycznie poniesionych przez ubezpieczyciela kosztów. Sytuacja obciążenia powódki znacznymi opłatami administracyjnymi prowadzi do wniosku, że powyższe regulacje wzorców umowy ukształtowały prawa powódki i jej obowiązki w sposób niedopuszczalny w relacji konsument - przedsiębiorca. Powyższe rozwiązania sprawiały, że pozwany miał prawo do naliczenia rażąco wysokiej opłaty administracyjnej, a powódka nie miała możliwości jej uniknięcia czy uchylenia się od obowiązku jej uiszczenia - niezależnie od okoliczności faktycznych danej sprawy. Zachodziła tu zatem rażąca dysproporcja praw i obowiązków stron stosunku zobowiązaniowego. Zakład ubezpieczeń nie ponosił bowiem ryzyka inwestycyjnego, gdyż inwestując środki wpłacane przez ubezpieczonych, jednocześnie otrzymywał gwarantowane świadczenia w postaci wygórowanej opłaty administracyjnej bez względu na jakość świadczonych usług. Na marginesie należy wskazać, iż nie znajduje uzasadnienia podniesiony zarzut naruszenia art. 18 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o działalności ubezpieczeniowej (obecnie art. 33 ust. 2 ustawy z dnia 11 września 2015 roku o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej) poprzez jego niezastosowanie do oceny kwestionowanej opłaty administracyjnej pobieranej ze składki ubezpieczeniowej, pomimo iż zgodnie z tym przepisem źródłem pokrycia kosztów zakładu ubezpieczeń mogą być wyłącznie środki pochodzące od jego klientów. Zgodnie z powołanym przepisem składkę ubezpieczeniową ustala się w wysokości, która zapewnia co najmniej wykonanie wszystkich zobowiązań z umów ubezpieczenia i pokrycie kosztów wykonywania działalności ubezpieczeniowej zakładu ubezpieczeń. A zatem zakład ubezpieczeń powinien kalkulować składkę w taki sposób, by zapewnić uprawnionemu do świadczenia z umowy ubezpieczenia otrzymanie pełnego świadczenia. Zwrócić należy uwagę na okoliczność, że na żadnym etapie postępowania nie było negowane uprawnienie do pobierania przez zakład ubezpieczeń opłat za świadczone usługi, w tym także opłaty likwidacyjnej i administracyjnej. Niewątpliwie, strona działalność gospodarczą ponosi koszty funkcjonowania w przestrzeni rynkowej i jest uprawniona do kształtowania stosunków zobowiązaniowych nawiązywanych z konsumentami w sposób zapewniający pokrycie tych kosztów i osiągnięcie zysku. Istota rozstrzygnięcia dotyczy bowiem nie tego, czy naliczone opłaty pokrywają rzeczywiste koszty ubezpieczyciela, ale tego czy są ukształtowane w sposób naruszający dobre obyczaje i rażąco niekorzystny dla konsumenta . W ocenie Sądu Okręgowego konstrukcja analizowanego postanowienia umownego nie była dostatecznie jasna i nie umożliwiała przeciętnie zorientowanemu i ostrożnemu konsumentowi określenie realnych finansowych konsekwencji zawarcia umowy. Zarzuty strony apelującej były w tym zakresie zatem chybione. Reasumując, należy uznać, że Sąd Rejonowy dokonał prawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału i wywiódł słuszne wnioski, które legły u podstaw zaskarżonego orzeczenia. Sąd odwoławczy uznaje za trafny także wywód prawny dokonany przez Sąd pierwszej instancji, zaś zarzuty apelacyjne strony pozwanej Sąd Okręgowy uznał za niezasadne. W ocenie Sądu Okręgowego zasadny okazał się natomiast zarzut naruszenia art. 100 k.p.c. w zw. z 98 § 1 k.p.c. poprzez stosunkowe rozdzielenie pomiędzy strony, stosownie do wyniku procesu, wyłącznie opłaty od pozwu, zaś w pozostałym zakresie zniesienie kosztów pomiędzy stronami, podczas gdy koszty procesu stanowią jedną całość i powinny być traktowane jednolicie, co oznacza, że nie można tych kosztów częściowo znosić, a częściowo rozdzielać bowiem może to prowadzić, jak ma to miejsce w niniejszej sprawie, do wypaczenia zasady odpowiedzialności za wynik procesu. Stosownie do dyspozycji art. 100 zdanie 1 k.p.c., w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. W ocenie Sądu Okręgowego, zniesienie wyłożonych kosztów postępowania jest właściwym rozstrzygnięciem jedynie, gdy strony w równym lub zbliżonym stopniu wygrały i przegrały apelację, a poniesione przez nie koszty nie pozostają w dysproporcji. Należy mieć na uwadze, że powódka w zakresie swojego roszczenia wygrała niniejszy proces w 42,8 %. Zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu wyrażoną w art. 100 k.p.c., strony powinny ponieść jego koszty w takim stopniu, w jakim przegrały sprawę, a zatem powódka w 57,2%, a strona pozwana w 42,8%. Koszty procesu wyniosły łącznie 7984 zł. Powódka poniosła koszty w wysokości 4367 zł, na które składała się opłata sądowa od pozwu w wysokości 750 zł oraz kwota 3617 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictwa (§ 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych). Strona pozwana poniosła zaś koszty zastępstwa procesowego wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictwa w wysokości 3617 zł. Powódkę, zgodnie z podaną zasadą, powinny obciążać koszty postępowania w wysokości 4567 zł (7984 zł x 57,2%), a skoro faktycznie poniosła koszty w wysokości 4367 zł, to winna ona zwrócić stronie pozwanej kwotę 200 zł (4567 zł - 4367 zł). Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie III. nadając mu brzmienie: „III. zasądza od powódki A. W. na rzecz strony pozwanej (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 200 (dwieście) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu.” oraz uchyla punkt IV. Zaś w punkcie 2 sentencji wyroku Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 § 1 k.p.c. oddalił apelację w pozostałej części. O kosztach postępowania odwoławczego Sąd Okręgowy orzekł jak w punkcie 3 sentencji wyroku na podstawie art. 100 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c., przy uwzględnieniu wartości przedmiotu zaskarżenia w wysokości 5292 zł, przy czym omyłkowo przyjął za podstawę ich wyliczenia zawszona stawkę wynagrodzenia pełnomocników 1800 zł zamiast 900 z; ( § 2 pkt 4 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 Rozp. Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie/radców prawnych. Skoro została zasądzona kwota 200 zł, stanowiąca w zaokrągleniu 4% wartości przedmiotu zaskarżenia, to zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu wyrażoną w art. 100 k.p.c., strony powinny ponieść jego koszty w takim stopniu, w jakim przegrały sprawę, a zatem powódka w 96%, a strona pozwana w 4%. Na koszty przed Sądem drugiej instancji winny złożyć się po stronie pozwanej: opłata sądowa od apelacji w wysokości 400 zł i wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika będącego radcą prawnym w wysokości 900 zł ustalone w stosunku do wartości przedmiotu zaskarżenia na podstawie § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych, zaś po stronie powódki wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika będącego radcą prawnym w wysokości 900 zł. Zatem zgodnie z podaną zasadą, strona pozwana winna zwrócić powódce kwotę 812 zł 1300 zł x 4 % = 52 zł , którą to kwotę należy odjąć od należnych powódce 864 zł (900 x 96%). SSO Katarzyna Biernat-Jarek
V Ca 1662/24
Niniejsza sprawa rozpoznawana jest w trybie art.
II Ca 1281/21
wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu z 5 kwietnia 2022 r.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt V Ca 226/24

WYROK W IMIENIU

RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 9 sierpnia 2024 r. Sąd Okręgowy w Warszawie V Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodnicząca: Sędzia Iwona Lizakowska - Bytof Protokolant: Kamil Reluga po rozpoznaniu w dniu 9 sierpnia 2024 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa (...) Sp. z o.o. we W. przeciwko (...) Bank (...) S.A. w W. o zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy - Mokotowa w Warszawie z dnia 24 stycznia 2023 r., sygn. akt I C 1855/22 1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że: - zasądza od (...) Bank (...) w W. na rzecz (...) Sp. z o.o. z siedzibą we W. kwotę 2.231,62 (dwa tysiące dwieście trzydzieści jeden 62/100) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 9 czerwca 2022 r. do dnia zapłaty, - oddala powództwo w pozostałym zakresie, - zasądza od (...) Bank (...) w W. na rzecz (...) Sp. z o.o. z siedzibą we W. kwotę 1.117 (tysiąc sto siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;

2. oddala apelację w pozostałym zakresie, 3. zasądza od (...) Bank (...) w W. na rzecz (...) Sp. z o.o. z siedzibą we W. kwotę 650 (sześćset pięćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania w instancji odwoławczej, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia w tym zakresie do dnia zapłaty. Iwona Lizakowska – Bytof Sygn. akt V Ca 226/24

UZASADNIENIE

Niniejsza sprawa rozpoznawana jest w trybie art. 505 1 k.p.c. tj. w postępowaniu uproszczonym. Zgodnie zaś z brzmieniem art. 505 13 k.p.c. jeżeli sąd drugiej instancji nie przeprowadził postępowania dowodowego, uzasadnienie wyroku winno zawierać jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Sytuacja taka miała miejsce w niniejszej sprawie, gdyż rozstrzygnięcie w sprawie przed Sądem Okręgowym zapadło na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego w I instancji.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja zasługiwała na uwzględnienie w zakresie zmierzającym do zmiany zaskarżonego orzeczenia poprzez uwzględnienie powództwa w przeważającej części. Zaznaczyć należy, iż po nowelizacji z dnia 4 lipca 2019 r. przepisów o postępowaniu uproszczonym pozostały zasadnicze różnice pomiędzy postępowaniem apelacyjnym zwykłym a uproszczonym, odnoszące się między innymi do modelu apelacji. Zgodnie zaś z art. 505 9 § 11 k.p.c. apelację można oprzeć na zarzutach:

1) naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;

2) naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć wpływ na wynik sprawy. Z kolei w § 2 ww. przepisu ustawodawca zaznaczył, iż po upływie terminu do wniesienia apelacji przytaczanie dalszych zarzutów jest niedopuszczalne. Zauważyć również należy, iż w zwykłym postępowaniu odwoławczym obowiązuje model apelacji pełnej, co oznacza, że rola sądu drugiej instancji nie ogranicza się jedynie do samego aktu kontroli zaskarżonego rozstrzygnięcia, ale obejmuje także powinność merytorycznego rozpoznania sprawy (art. 378 § 1 k.p.c. w zw. z art. 383 k.p.c.).

Zatem zasadą obowiązującą w systemie apelacji pełnej jest wydanie przez sąd drugiej instancji wyroku reformatoryjnego. W art. 386 § 2, 3 i 4 k.p.c. wskazano bowiem wyraźnie przesłanki uchylenia zaskarżonego wyroku. Należą do nich przyczyny nieważności postępowania, nierozpoznanie istoty sprawy oraz konieczność przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości. W postępowaniu uproszczonym kwestia ta została uregulowana odmiennie. Sąd drugiej instancji uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania, jeśli stwierdzi, że zachodzi naruszenie prawa materialnego, a zgromadzone dowody nie dają wystarczających podstaw do zmiany wyroku.

A contrario sąd drugiej instancji powinien zmienić zaskarżony wyrok i orzec co do istoty sprawy, jeżeli nie ma podstawy naruszenia prawa materialnego albo też gdy podstawa ta wprawdzie występuje, ale zebrany materiał dowodowy umożliwia wydanie orzeczenia reformatoryjnego (M. Manowska [w:] A. Adamczuk, P. Pruś, M. Radwan, M. Sieńko, E. Stefańska, M. Manowska, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I, LEX/el. 2020, art. 50512). Zgodnie ze stanowiskiem prezentowanym przez Sąd Najwyższy, apelacja w postępowaniu uproszczonym ma charakter apelacji ograniczonej i jej funkcją nie jest, tak jak w przypadku apelacji pełnej, ponowne rozpoznanie sprawy, lecz wyłącznie kontrola wyroku wydanego przez sąd pierwszej instancji (Uchwała SN(7z) z 31.01.2008 r., III CZP 49/07, OSNC 2008, nr 6, poz. 55).

Mając na uwadze powyższe wskazać należy, iż w przedmiotowej sprawie Sąd Odwoławczy akceptuje ustalenia faktyczne Sądu I instancji, które sprowadzały się do chronologicznego przedstawienia zaistniałych zdarzeń, a przy tym były niesporne pomiędzy stronami, przyjmując je jednocześnie za własne. Niemniej jednak zaznaczyć należy, iż zasadnicze kwestie zostały ocenione przez Sąd I instancji w sposób błędny, naruszający tym art. 233 § 1 k.p.c., w szczególności odnoszące się do niewłaściwej wykładni przepisów ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz.

U. z 2023 r. poz. 1028 z późn. zm.), uznając w konkluzji, iż przedmiotowa umowa kredytowa nie zawierała naruszeń umożliwiających skorzystanie z sankcji kredytu darmowego. Przechodząc do analizy niniejszej sprawy początkowo zauważyć należy, iż w myśl art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Zaznaczyć należy, iż taka ocena, dokonywana jest na podstawie przekonań sądu, jego wiedzy i posiadanego doświadczenia życiowego, a nadto winna uwzględniać wymagania prawa procesowego oraz reguły logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i - ważąc ich moc oraz wiarygodność - odnosi je do pozostałego materiału dowodowego.

Uwypuklić również należy, że zwalczanie ustaleń faktycznych Sądu I instancji i związanej z tym oceny materiału dowodowego może następować tylko poprzez argumenty natury jurydycznej, wykazanie jakie konkretnie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności lub mocy dowodowej lub niesłusznie im ją przyznając. Sąd Okręgowy podziela przy tym stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w postanowieniu z dnia 1 czerwca 2021 r. w zakresie, iż skarżący może dążyć do wykazania wadliwości poczynionych ustaleń faktycznych jedynie powołując się na mające istotny wpływ na wynik sprawy naruszenie przepisów postępowania, które nie sprowadza się bezpośrednio do oceny dowodów (Postanowienie SN z 1.06.2021 r., I CSK 558/20, LEX nr 3302856).

Mając na uwadze powyższe wskazać należy, iż zarzuty strony pozwanej należy uznać za zasadne, bowiem, w ocenie Sądu Odwoławczego, strona ta wykazała, iż zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy został oceniony w sposób wybiórczy, a przy tym sprzeczny z zasadami logiki oraz doświadczenia życiowego. Sąd Okręgowy nie podziela rozważań Sądu Rejonowego w zakresie w jakim Sąd ten uznał, iż brak jest podstaw do skorzystania przez kredytobiorcę z sankcji kredytu darmowego. Odnosząc się do powyższego, w pierwszej kolejności zauważyć należy, że przepis art. 5 pkt 10 u.k.k. definiuje rzeczywistą roczną stopę oprocentowania jako całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym.

Innymi słowy jest to wartość wyrażająca procentowy udział kosztów kredytu w stosunku rocznym w całkowitej kwocie kredytu. Art. 5 pkt 6 u.k.k. definiuje natomiast całkowity koszt kredytu jako wszelkie koszty, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt, w szczególności: odsetki, opłaty, prowizje, podatki i marże jeżeli są znane kredytodawcy oraz koszty usług dodatkowych, w szczególności ubezpieczeń, w przypadku gdy ich poniesienie jest niezbędne do uzyskania kredytu lub do uzyskania go na oferowanych warunkach, z wyjątkiem kosztów opłat notarialnych ponoszonych przez konsumenta.

Skoro zatem odsetki stanowią element całkowitego kosztu kredytu, a zostały one policzone w sposób nieprawidłowy, tj. nie od całkowitej kwoty kredytu, ale od sumy tej kwoty oraz kwoty prowizji i składki ubezpieczeniowej, to należało uznać, że wskazana w umowie kwota odsetek jest zawyżona, a w konsekwencji zawyżone są i całkowite koszty kredytu, i obliczona z ich wykorzystaniem RRSO. Odsetki, które wchodzą w skład kosztów kredytu, liczone są od kwoty kapitału i składki ubezpieczeniowej, a zatem stanowią inną wartość procentową.

Istotą odsetek kapitałowych jest to, że stanowią wynagrodzenie dla kredytodawcy za to, że kredytobiorca korzysta z jego środków pieniężnych. Naliczanie odsetek od pozaodsetkowych kosztów udzielenia kredytu konsumenckiego nie zasługuje na aprobatę także z tego powodu, że odsetki za korzystanie z kapitału zostały zaliczone przez ustawodawcę w art. 5 ust 6 u.k.k. do kosztów kredytu, a więc do tej samej kategorii co opłaty i prowizje. W rezultacie podzielić należało w całości stanowisko strony powodowej, iż wysokość odsetek określona w umowie została bezpodstawnie zawyżona.

Kredytodawca niewątpliwie może naliczać odsetki od kwoty pożyczonego kapitału, jednakże tylko i wyłącznie kwota kapitału rzeczywiście udostępnionego kredytobiorcy może stanowić podstawę naliczania oprocentowania przez cały okres trwania umowy pożyczki. Brak więc podstaw do obciążania kredytobiorcy odsetkami od kosztów kredytu. W konsekwencji obciążenie kredytobiorcy przez pozwanego takimi odsetkami następuje sprzecznie z ww. przepisami ustawy o kredycie konsumenckim. Zatem pozwany pobierając odsetki powinien pobierać je od kwoty udostępnionej kredytobiorcy, a nie zaś jak to robił od kwoty stanowiącej sumę kwoty rzeczywiście udzielonej kredytobiorcy oraz kwoty przeznaczanej na skredytowanie prowizji oraz składki ubezpieczeniowej.

W ocenie Sądu odwoławczego koszty kredytu i całkowita kwota kredytu to odrębne kategorie pojęciowe i nie jest dopuszczalne, aby pewna kwota pieniężna mogła jednocześnie stanowić część składową każdej z nich. Skoro prowizja została zakwalifikowana wprost do kategorii kosztów kredytu konsumenckiego, to nie może jednocześnie być częścią całkowitej kwoty kredytu, od której będą pobierane dalsze koszty, w tym odsetki. Przyjęcie odmiennej interpretacji stanowiłoby akceptację dla praktyki pobierania kosztów od kosztów umowy kredytowej.

Powyższa wykładnia zgodna jest ze stanowiskiem wyrażonym w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 21 kwietnia 2016 roku, C-377/14, EU:C:2016:283, zgodnie z którym całkowita kwota kredytu i całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta są pojęciami odrębnymi i w związku z tym całkowita kwota kredytu nie może obejmować żadnych kwot należących do całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta. I tak całkowita kwota kredytu w rozumieniu art. 3 lit. I) i art. 10 ust. 2 Dyrektywy 2008/48 nie obejmuje żadnych kwot, których przeznaczeniem jest wywiązanie się z zobowiązań podjętych w ramach odnośnej umowy o kredyt, takich jak koszty administracyjne, odsetki, opłata za udzielenie kredytu czy wszelkie inne typy kosztów, które musi ponieść konsument.

Mając na uwadze powyższe uznać należy zatem, iż zaistniały przesłanki do zastosowania sankcji kredytu darmowego, w sytuacji w której powód wykazał, że umowa kredytu obarczona jest naruszeniami uzasadniającymi taką sankcję. Pozwany w zawartej z konsumentem umowie kredytu podał zawyżone wysokości rat, co stanowiło wprowadzenie kredytobiorcy – konsumenta w błąd, co też stanowiło to praktykę niedopuszczalną. Prowadziło to jednocześnie do wadliwego określenia rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO) kredytu, a zarazem do naruszenia przywołanego powyżej przepisu art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k., co aktualizowało podstawę do skorzystania z sankcji darmowego kredytu uregulowanej w art. 45 u.k.k. Reasumując podkreślić należy, iż do oceny skuteczności skorzystania z sankcji kredytu darmowego wystarczające jest wykazanie jednego z naruszeń, o których mowa w przepisie art. 45 u.k.k. Nie mniej jednak na marginesie zaznaczyć należy, iż Sąd Odwoławczy podziela stanowisko strony powodowej co do pozostałych wymienionych w treści pozwu, a następnie w apelacji, naruszeń obowiązków informacyjnych banku względem kredytobiorcy – brak informacji o tym, że całkowity koszt kredytu w razie jego wcześniejszej spłaty ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą, oraz ograniczenie obowiązku co do informowania o zmianie oprocentowania od zadłużenia przeterminowanego, a także brak informacji o terminie do odstąpienia od umowy opisanym w art. 53 u.k.k. Sąd Odwoławczy pominął jednakże szczegółową analizę prawną ww., uznając, iż najdalej idącym naruszeniem jest wadliwe określenie rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania, które też stanowiło samodzielną podstawę do skorzystania z sankcji kredytu darmowego.

W konsekwencji uznać należało, odsetki pobrane przez bank od kwoty kosztów kredytu od chwili zawarcia umowy stanowiły świadczenie nienależne i podlegają zwrotowi na podstawie art. 410 §2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Przedstawione przez powoda wyliczenie kwoty należności z tego tytułu nie wzbudzało żadnych wątpliwości pod względem rachunkowym i zostało przyjęte za podstawę ustaleń faktycznych w sprawie. Strona pozwana kwestionując roszczenie strony powodowej co do wysokości, nie przedłożyła przy tym żadnych dowodów na fakt poniesienia przez konsumenta kosztów odsetek oraz innych kosztów związanych z kredytem, niż te wyliczone przez stronę powodową, w tym w szczególności historii rachunku wskazanego w umowie, zawierających rozliczenia dokonanych wpłat na kapitał, odsetki oraz inne koszty.

Ciężar zaś dowodowy w tym zakresie, tj. poprawności wyliczeń całkowitej kwoty do zapłaty spoczywał na pozwanym Banku. Tymczasem materiał dowodowy zgromadzony w aktach sprawy nie pozwala na przyjęcie, iż strona pozwana sprostała ciężarowi dowodowego w tym zakresie i wykazała okoliczności przeciwne. Oznacza to, że Sąd Rejonowy nie dokonał właściwej oceny materiału dowodowego przyjmując, że przedmiotowa umowa kredytowa sporządzona została z uwzględnieniem postanowień art. 30 ust. 1 pkt. 7 u.k.k. w zw. z art. 5 ust. 6-7 i 10 w zw. z art. 45 u.k.k. Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy, uznając, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 2.231,62 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 09 czerwca 2022 r. na podstawie art. 481 k.c. Uznając tym samym, iż odsetki winny być liczone od dnia 09 czerwca 2022 r., tj. od dnia następnego po doręczeniu pozwanemu odpisu pozwu wraz z załącznikami w niniejszej sprawie, bowiem najpóźniej w tym dniu pozwany dowiedział się o dochodzonym żądaniu.

Sąd Okręgowy oddalił powództwo w pozostałym zakresie jako nieudowodnione. Wydanie orzeczenia reformatoryjnego implikowało również konieczność zmiany rozstrzygnięcia o kosztach postępowania przed sądem I instancji. Wobec uwzględnienia powództwa niemal w całości zgodnie z art. 98 § 1 k.p.c. strona pozwana została obciążona obowiązkiem zwrotu na rzecz strony powodowej kosztów procesu. Na zasądzone koszty (1.117 zł) złożyły się opłata sądowa od pozwu w wysokości 200 zł, wynagrodzenie pełnomocnika określone zgodnie z § 2 pkt 3 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie w kwocie 900 zł wraz z opłatą skarbową od udzielonego pełnomocnictwa w wysokości 17 zł.

Koszty te zasądzono wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty, zasądzonymi na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. ( pkt 1 wyroku). Sąd Okręgowy na postawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację powoda w pozostałym zakresie tj. w zakresie żądania naliczenia odsetek od dnia 19 maja 2022 r. do dnia 08 czerwca 2022 r. (pkt 2 wyroku) O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, uznając apelującego za wygrywającego postępowanie w całości.

Na koszty strony powodowej (650 zł) złożyły się opłata sądowa od apelacji w wysokości 200 zł, koszty wynagrodzenia pełnomocnika w postępowaniu apelacyjnym ustalone zgodnie z § 2 pkt 4 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 powołanego powyżej rozporządzenia w kwocie 450 zł. Podobnie jak powyżej koszty te zasądzono wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty, zasądzonymi na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. (pkt 3 wyroku). Iwona Lizakowska - Bytof