Legislator Case Law & Legislation
V Ca 2181/22 AI generated

V Ca 2181/22 · Sąd powszechny

Case Number V Ca 2181/22
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Decision Date
Outcome SENTENCE

Legislator summary

AI generated

Z uwagi na to, że niniejsza sprawa podlega rozpoznaniu według przepisów o postępowaniu uproszczonym, stosownie do treści art. 505 13 § 2 k.p.c., Sąd Okręgowy ograniczył uzasadnienie wyroku do wyjaśnienia jego podstawy prawnej z przytoczeniem przepisów prawa. Apelacja zasługuje na uwzględnienie w całości. Istota zagadnienia, które zdeterminowało rozstrzygnięcie w niniejszej sprawie, sprowadza się do odpowiedzi na pytanie, czy w niniejszej sprawie zaszły przesłanki zwalniające pozwanego od odpowiedzialności odszkodowawczej za opóźniony lot, tj. jakoby opóźnienie lotu spowodowane było zderzeniem z ptakiem lotu bezpośrednio poprzedzającego lot, którego dotyczy niniejsza sprawa i stanowi nadzwyczajną, niezależną od przewoźnika przyczynę, której nie mógł racjonalnie przewidzieć i uwzględnić w ramach normalnego wykonywania działalności.

Legislator headnote

AI generated

art. 481 §1 k.c, art. 386 § 1 k.p.c, art. 98 § 1 k.p.c; V Ca 2181/22 · Sąd powszechny: Tym samym, w ocenie Sadu Rejonowego, przewoźnik zwolnił się z odszkodowawczej na podstawie art. 7 ust. 1a rozporządzenia (WE) nr 261/2004. Istota rozstrzygnięcia niniejszej sprawy sprowadzała się do udzielenia odpowiedzi na pytanie czy zderzenie z ptakiem samolotu, który miał wykonywać rejs (...) stanowiło nadzwyczajne okoliczności wyłączające odpowiedzialność przewoźnika za opóźnienie/odwołanie lotu. Analizując akta postępowania Sąd Okręgowy powziął wątpliwość co do kompletności wyjaśnienia wystąpienia nadzwyczajnych okoliczności, wyłączających odpowiedzialność przewoźnika.

Keywords

AI generated
complexity of proceedings simplified procedure procedural economy procedural limitations procedural preliminary objections procedural revision

Cited Legislation

AI generated
art. 481 §1 k.c
W przedmiocie odsetek orzeczono na podstawie art. 481 §1 k.c., zasądzając odsetki od dnia 19 września 2020 r., mając na uwadze fakt, iż wcześniej powodowie występowali ze stosownym wezwaniem do zapłaty, które nie zostało zrealizowane.
art. 386 § 1 k.p.c
Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy stwierdził, że zachodzą podstawy do uwzględnienia apelacji, wobec czego na podstawie art. 386 § 1 k.p.c.
art. 98 § 1 k.p.c
art. 98 § 1 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sporu.
AI generated
V Ca 1210/24
W związku z faktem, iż przedmiotowa sprawa rozpoznana została według przepisów o postępowaniu uproszczonym, Sąd Okręgowy nie przeprowadził postępowania dowodowego.
XXVII Ca 764/24
Niniejsza sprawa podlegała rozpoznaniu według przepisów o postępowaniu uproszczonym stosownie do art.
V Ca 1285/20
W związku z tym, iż przedmiotowa sprawa rozpoznana została według przepisów o postępowaniu uproszczonym, zgodnie z treścią art.
II Ca 3168/21
Sygnatura akt II Ca 3168/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 kwietnia 2022 roku Sąd Okręgowy w Krakowie II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: Sędziowie: Protokolant: Sędzia Katarzyna Biernat – Jarek ----- ----- po rozpoznaniu w dniu 21 kwietnia 2022 roku w Krakowie na posiedzeniu niejawnym w postępowaniu uproszczonym sprawy z powództwa A. W. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. o zapłatę na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Rejonowego dla Krakowa – Krowodrzy w Krakowie z dnia 28 października 2021 r. sygn. akt I C 2795/20/K 1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że w punktowi III. nadaje brzmienie: „III. zasądza od powódki A. W. na rzecz strony pozwanej (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 200 (dwieście) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu.” oraz uchyla punkt IV.; 2. oddala apelację w pozostałej części; 3. zasądza od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 1640 (jeden tysiąc sześćset czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. SSO Katarzyna Biernat-Jarek UZASADNIENIE Niniejsza sprawa była rozpoznana przez Sąd Rejonowy w postępowaniu uproszczonym. Również Sąd Okręgowy, jako Sąd drugiej instancji rozpoznał sprawę w postępowaniu uproszczonym. Sąd Odwoławczy nie prowadził postępowania dowodowego, zatem na podstawie art. 505 13 § 2 k.p.c. uzasadnienie wyroku obejmować będzie jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej rozstrzygnięcia z przytoczeniem przepisów prawa. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja strony pozwanej okazała się uzasadniona jedynie w części kwestionującej prawidłowość rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów postępowania. W pierwszej kolejności koniecznym jest odniesienie się do sformułowanych zarzutów naruszenia przepisów postępowania, gdyż wnioski w tym zakresie z istoty swej determinują rozważania co do pozostałych zarzutów apelacyjnych. Jedynie nieobarczone błędem ustalenia faktyczne, będące wynikiem należycie przeprowadzonego postępowania mogą być podstawą oceny prawidłowości kwestionowanego rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego. W ocenie Sądu Okręgowego jako bezzasadny należało ocenić podniesiony przez stronę apelującą zarzut naruszenia art. 505 4 § 1 k.p.c. poprzez uznanie przez Sąd meriti za dopuszczalną modyfikację powództwa, dokonaną przez powoda w piśmie z dnia 16 czerwca 2021 roku, stanowiącym załącznik do protokołu z rozprawy w dniu 17 czerwca 2021 roku, pomimo, że stosownie do treści art. 505 4 § 1 k.p.c. zmiana powództwa w postępowaniu uproszczonym jest niedopuszczalna, a także zarzut naruszenia art. 321 § 1 k.p.c. poprzez zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kwoty odpowiadającej pobranej przez pozwaną opłaty administracyjnej, pomimo iż w pozwie powód nie domagał się zwrotu tej opłaty, a późniejsza próba zmiany powództwa, polegająca na rozszerzeniu żądania pozwu o żądanie zwrotu tej opłaty, nie mogła odnieść zamierzonego skutku bowiem, jako niedopuszczalna zgodnie z art. 505 4 § 1 k.p.c., była nieskuteczna. Stosownie do treści art. 505 4 § 1 zdanie 1 k.p.c. w postępowaniu uproszczonym (w którym niniejsze sprawa jest rozpoznawana), zmiana powództwa jest niedopuszczalna. W doktrynie podnosi się przy tym, że zakaz przedmiotowej zmiany powództwa w postępowaniu uproszczonym jest zakazem bezwzględnym, co oznacza, że dotyczy zarówno zmiany żądania, jak i zmiany podstawy faktycznej żądania zgłoszonego w pozwie. Przypomnieć zaś należy, że zmiana przedmiotowa jest czynnością procesową powoda, która może polegać na przekształceniu obu elementów powództwa (żądanie i podstawa faktyczna) bądź jednego z nich. Może ona przybrać postać zmiany ilościowej, polegającej na rozszerzeniu albo ograniczeniu pierwotnego żądania, bądź jakościowej, prowadzącej do zmiany żądania lub przekształcenia podstawy faktycznej powództwa, określanego jako wymiana przytoczeń (M. Manowska [w:] A. Adamczuk, P. Pruś, M. Radwan, M. Sieńko, E. Stefańska, M. Manowska, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I. Art. 1-477(16), wyd. IV, Warszawa 2021, art. 193). Zmianę powództwa stanowi powołanie jego innej podstawy prawnej z jednoczesnym uzupełnieniem bądź wymianą okoliczności faktycznych (por. m.in. uchwała połączonych izb Sądu Najwyższego z dnia 24 kwietnia 1972 roku, III PZP 17/70, OSNCP 1973/5, poz. 72). W ocenie Sądu Okręgowego w niniejszej sprawie zmieniła się jedynie ewentualna podstawa prawna żądania w stosunku do tej zgłoszonej w pozwie, która i tak nie jest dla sądu wiążąca, bez zmiany podstawy faktycznej. W pierwszej kolejności powódka podnosiła zarzut nieważności umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, natomiast w piśmie procesowym z dnia 16 czerwca 2021 roku (k. 118a-118c) powódka dodatkowo podniosła, że postanowienia wzorców umownych stosowanych przez pozwaną, a odnoszące się do opłaty administracyjnej tj. § 14 ust. 1 WU w zw. z treścią Tabeli Opłat i Limitów, stanowią klauzule niedozwolone. Zwrócić jednak należy uwagę, że w niniejszej sprawie nie uległy zmianie ani treść żądania powódki, ani wskazywana w twierdzeniach pozwu podstawa faktyczna dochodzonego roszczenia. Słusznie wskazano, iż od początku niniejszego postępowania dochodzono zwrotu kwoty pobranej przez stronę pozwaną bez ważnej podstawy prawnej. Roszczenie powódki znajdowało zatem od początku uzasadnienie w przepisach o świadczeniu nienależnym, o którym mowa w art. 410 k.c. i z tych też względów podniesiony zarzut należało ocenić jako bezzasadny. W dalszej kolejności jako nietrafne należało uznać zarzuty naruszenia przepisów prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. Sąd pierwszej instancji bowiem w sposób wszechstronny ocenił materiał dowodowy i na jego podstawie dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych. W orzecznictwie przyjmuje się, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których Sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. W orzecznictwie podkreśla się również, że kwestionowanie dokonanej przez Sąd oceny dowodów nie może polegać jedynie na zaprezentowaniu własnych, zadowalających dla skarżącego ustaleń stanu faktycznego, dokonanych na podstawie własnej, korzystnej dla skarżącego oceny materiału dowodowego. W ocenie Sądu Okręgowego strona pozwana nie wykazała, aby Sąd pierwszej instancji wyprowadził z materiału dowodowego wnioski, które są nielogicznie i sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego, dlatego uznać należy, że ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i nie została skutecznie podważona. Strona apelująca zarzuciła, iż nieprawidłowo ustalono, iż powódka przystępując do umowy grupowego ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (dalej jako „UFK") (...) nie była informowana o opłacie administracyjnej, zastrzeżonej w tej umowie na rzecz pozwanej, podczas gdy świadek P. K. na rozprawie w dniu 17 czerwca 2021 roku zeznał, że z pewnością wspominał klientom o kosztach i opłatach związanych z produktem [oznaczenie czasu nagrania 00:23:47 i następne]. Zwrócić należy uwagę, że z analizy zeznań złożonych na rozprawie w dniu 17 czerwca 2021 roku wynika, że świadek P. K. jedynie ogólnie opisał model sprzedaży produktów, który prowadzony był według z góry określonego schematu. Świadek wskazał, iż wysokość opłat, czy też okres trwania produktu były zawarte w tabeli opłat i ogólnych warunków ubezpieczenia. Wyraźnie też zaznaczył, że nie pamięta czy rozmawiał o wysokości opłat administracyjnych oraz o zasadach ich naliczania (k. 119-120). Z tych też względów zarzut ten należało ocenić jako całkowicie chybiony. Niesłusznie także zarzucono błędne ustalenie, iż w Tabeli Opłat i Limitów brak jest wyszczególnienia opłaty administracyjnej, podczas gdy w Tabeli Opłat i Limitów wyraźnie wskazano w sekcji Opłaty i sposób ich pobierania wzór na wyliczenie opłaty administracyjnej, z którego wynika, że będzie ona wynosić rocznie 1,92% składki zainwestowanej, czyli kwoty wskazanej na 1 stronie deklaracji przystąpienia. Zauważyć należy, iż treści ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wynika, iż Sąd pierwszej instancji ustalił, że wysokość opłat oraz sposób ich pobierania zostały określone w Tabeli Opłat i Limitów, stanowiącej załączniki nr 1 do Warunków Ubezpieczenia. Wysokość opłaty administracyjnej ustalona została w wysokości 1,92% w każdym miesiącu polisowym, w którym opłata jest pobierana, przy czym wysokość opłaty administracyjnej zawiera w sobie opłatę za ryzyko. Opłata za ryzyko wliczona jest w opłatę administracyjną, naliczana jest procentowo od sumy na ryzyku, naliczana w przypadku, gdy suma na ryzyku jest większa od zera. Twierdzenia strony apelującej w tym zakresie nie znajdują zatem uzasadnienia. Strona apelująca zarzuciła także naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez ustalenie, iż zastrzeżona opłata administracyjna wynosiła 28,8% wpłaconych przez powódkę środków, podczas gdy w pierwszym roku trwania umowy, przy uwzględnieniu faktu, iż powódka wpłaciła wysoką składkę pierwszą, od której nie były pobierane żadne opłaty, kwestionowana opłata wynosiła w pierwszym miesiącu trwania umowy zaledwie 0,77 % wpłaconych przez nią składek, natomiast na koniec pierwszego roku było to 7,04 % wpłaconych przez powódkę środków, a w całym 9-letnim okresie trwania umowy stosunek pobranej opłaty administracyjnej (w kwocie 5.292 zł) do sumy wpłaconych przez powódkę składek (26.742 zł) wynosi 19,7%, a także naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez ustalenie, że opłata administracyjna pobierana była bez względu na okres faktycznej obsługi ubezpieczenia oraz bez zastrzeżenia zwrotu jej odpowiedniej części w razie wcześniejszej rezygnacji z ubezpieczenia, podczas gdy rzeczona opłata nie była pobierana z góry za cały okres ubezpieczenia lecz pobierana była miesięcznie z każdej składki bieżącej i tylko tak długo jak trwała umowa, a ubezpieczony opłacał składki bieżące, a ponadto w sytuacji wcześniejszej rezygnacji z umowy, w ostatnim miesiącu jej trwania, opłata rozliczana była dziennie, wyłącznie za liczbę dni w tym miesiącu do dnia umorzenia rachunku udziałów (§ 18 ust. 4 pkt 2 Warunków Ubezpieczenia). Zauważyć należy, iż strona skarżąca, pomimo odwołania się do przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów i braku wszechstronnego rozpatrzenia materiału sprawy w ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w istocie kwestionowała nie ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji i błędną ocenę dowodów, lecz dokonaną przez ten Sąd ocenę ustalonego stanu faktycznego w kontekście powołanych przepisów prawa materialnego tj. ocenę prawną postanowień umowy. Analizując treść podniesionych zarzutów naruszenia prawa procesowego należy mieć na uwadze, że sprowadzają się one w istocie do zarzutu naruszenia prawa materialnego zastosowanego do oceny zasadności dochodzonego roszczenia. Jest to zatem w istocie zarzut błędu subsumpcji ustaleń faktycznych do zastosowanej normy prawa materialnego i zmierzają do dokonania przez Sąd odmiennej oceny prawnej ustalonych faktów, do której Sąd Okręgowy odniesie się w dalszej części uzasadnienia przy ocenie zarzutów prawa materialnego. Już z tych powyższych względów zawarty w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie mógł być uznany za trafny. Reasumując, w ocenie Sądu Okręgowego, zaprezentowane rozumowanie Sądu pierwszej instancji nie nasuwa zastrzeżeń, a strona skarżąca – poza polemiką – na żadne istotne błędy w tym rozumowaniu nie wskazuje. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. ograniczał się w istocie do polemiki ze stanowiskiem Sądu, który nie podzielił zapatrywań strony skarżącej, dlatego nie mógł zasługiwać na uwzględnienie. W konsekwencji, rozpoznając niniejszą sprawę Sąd Okręgowy przyjął za własne ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd pierwszej instancji, jak również okoliczności, które ten Sąd uznał, za bezsporne pomiędzy stronami, uznając je za prawidłowe i oparte na właściwej ocenie zgromadzonego materiału dowodowego. Sąd Rejonowy dokonał prawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału i wywiódł słuszne wnioski, które legły u podstaw zaskarżonego orzeczenia. W dalszej kolejności jako całkowicie niezasadne ocenić należało zarzuty oscylujące wokół kwestii naruszenia przepisów prawa materialnego, albowiem w ocenie Sadu Okręgowego niesłusznie zarzucono naruszenie art. 805 k.c. poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, iż opłata administracyjna nie stanowi głównego świadczenia stron w umowie ubezpieczenia z UFK, pomimo że treść takiej umowy wykracza poza ustawową definicję umowy ubezpieczenia zawartą w art. 805 k.c., bowiem elementem istotnym takiej umowy ubezpieczenia związanej z UFK jest zarządzanie przez zakład ubezpieczeń kapitałem powoda na jego zlecenie, co sprawia, że opłata administracyjna stanowi cenę jaką ubezpieczony musi zapłacić za możliwość inwestowania swoich środków w ramach stworzonych przez pozwaną ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych i jest zobowiązaniem ubezpieczonego wobec zakładu ubezpieczeń, stanowiącym ekwiwalent świadczonej przez zakład ubezpieczeń usługi, polegającej na zarządzaniu aktywami powoda. Wskazano, że pamiętać należy, że w umowie ubezpieczenia z ufk, w której dominuje aspekt kapitałowy, składka wpłacana przez ubezpieczonego nie przechodzi na własność zakładu ubezpieczeń, jak ma to miejsce w tradycyjnych umowach ubezpieczenia na życie, lecz jest inwestowana na rachunek ubezpieczonego inwestora, co sprawia, iż jedynie w zakresie opłaty powód świadczy bezzwrotnie na rzecz zakładu ubezpieczeń. Podkreślić należy, że sądowej kontroli wzorców umownych wyłączone zostały te postanowienia, które określają główne świadczenia stron, o ile zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Przez pojęcie „świadczeń głównych stron” należy rozumieć przede wszystkim elementy przedmiotowo istotne (essentialia negotii), których uzgodnienie decyduje o nawiązaniu stosunku prawnego pomiędzy kontrahentami. Wiążąca strony umowa ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym łączy w sobie cechy umowy ubezpieczenia oraz umowy mającej za przedmiot długoterminowe inwestowanie środków pieniężnych, z przewagą elementu inwestycyjnego. W tym przypadku charakter świadczenia głównego mają dwa zobowiązania ubezpieczyciela - do wypłaty umówionego świadczenia pieniężnego na wypadek zaistnienia wypadku ubezpieczeniowego w postaci śmierci ubezpieczonego w okresie obowiązywania umowy oraz zobowiązanie do wypłaty gromadzonych i odpowiednio inwestowanych środków w przypadku upływu okresu obowiązywania umowy lub w razie jej wcześniejszego rozwiązania (tzw. świadczenie wykupu), zaś po stronie ubezpieczającego - zapłata składki. Przechodząc do oceny zapisów umownych upoważniających stronę pozwaną do pobrania opłaty administracyjnej, należy stwierdzić, iż w świetle przybliżonych uprzednio cech łączącego strony stosunku zobowiązaniowego za zasadne uznać należy stanowisko, że należności te nie stanowiły świadczenia głównego, gdyż taki charakter po stronie powódki miała wyłącznie zapłata składki. Opłata administracyjna nie dotyczyła elementów przedmiotowo istotnych, charakterystycznych dla łączącego strony stosunku zobowiązaniowego, które decydują o istnieniu danej więzi prawnej, lecz stanowiła dodatkowy ciężar finansowy dla konsumenta i jako taka miały niewątpliwie walor uboczny. W konsekwencji, postanowienia umowne regulujące pobranie tego rodzaju opłaty podlegały ocenie z punktu widzenia mechanizmów ochrony konsumenta, przewidzianych w art. 385 1 i następne k.c. W ocenie Sądu Okręgowego jednak niezasadnie strona apelująca zarzuciła naruszenie art. 385 1 k.c. poprzez uznanie, iż postanowienie umowy ubezpieczenia na życie i dożycie z (...) zastrzegające opłatę administracyjną, wyrażoną wzorem matematycznym, którego zmienne są zdefiniowane w umowie i dodatkowo określone kwotowo w dokumentacji przedstawianej ubezpieczonemu na etapie przedkontraktowym, stanowi postanowienie niedozwolone, podczas gdy postanowienie to określa świadczenie główne po stronie ubezpieczonego inwestora na rzecz zakładu ubezpieczeń i zostało sformułowane w sposób jednoznaczny tzn. wyłączający jego różną interpretację, a ponadto nie spełnia ono przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta oraz sprzeczności z dobrymi obyczajami bowiem kwestionowana opłata została zastrzeżona na poziomie 54 zł miesięcznie, co nie jest wygórowanym kosztem, zważywszy że opłata administracyjna stanowi jedyną opłatę pobieraną od ubezpieczonego w trakcie trwania umowy i ponoszona jest w zamian za świadczoną przez zakład ubezpieczeń usługę zarządzania kapitałem powoda oraz administrowania jego rachunkiem, co generuje po stronie zakładu koszty związane z obsługą zawartej umowy. W ocenie Sadu Okręgowego nie sposób przyjąć za stroną apelującą, że wysokość opłaty administracyjnej zostały określone w Tabeli Opłat i Limitów, stanowiącej załączniki nr 1 do Warunków Ubezpieczenia. Tabela Opłat i Limitów o kodzie (...) w sposób jednoznaczny. Wysokość opłaty administracyjnej ustalona została w wysokości 1,92% w każdym miesiącu polisowym, w którym opłata jest pobierana, przy czym wskazano, że wysokość opłaty administracyjnej zawiera w sobie opłatę za ryzyko. Wskazano, że opłata administracyjna jest naliczana procentowo od wartości składki zainwestowanej i jest pobierana miesięcznie ze składki bieżącej w dniu jej płatności. Opłata za ryzyko wliczona jest zaś w opłatę administracyjną, naliczana jest procentowo od sumy na ryzyku, naliczana w przypadku, gdy suma na ryzyku jest większa od zera. Z analizy kwestionowanej klauzuli wynika, że opłata administracyjna naliczana jest od wartości tzw. składki zainwestowanej, a zatem od wartości równowartości całości środków, które mają zostać powierzone w całym okresie obowiązywania umowy, a nie od wartości środków aktualnie powierzonych przez ubezpieczonego, względnie faktycznie zainwestowanych w chwili pobrania opłaty. Składka zainwestowana ma charakter stały przez cały okres obowiązywania umowy, a jej wysokość określono w deklaracji przystąpienia. Słusznie zatem zauważono, że opłata ta pobierana była przy tym przez stronę pozwaną z góry za zarządzenie umową przez cały zakładany piętnastoletni okres ubezpieczenia, niezależnie od tego, jak długo umowa ta ostatecznie będzie trwać. Opłata ta jest pobierana przez stronę pozwaną ryczałtowo, w określonej z góry wysokości od każdej wpłaty dokonywanej przez powódkę, z pominięciem wyników inwestycyjnych funduszu. A zatem wysokość pobieranej opłaty nie jest w żaden sposób uzależniona od rentowności poczynionej przez powódkę inwestycji. Zwrócić także należy uwagę na okoliczność, iż strona pozwana znała wysokość składki zainwestowanej oraz wszystkich składek bieżących już w momencie przystępowania konsumenta do umowy. Nic nie stało zatem na przeszkodzie by opłatę administracyjną określić kwotowo i w sposób ryczałtowy, w sposób klarowny dla konsumenta. Słusznie w wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 27 czerwca 2019 roku, XXVII Ca 1872/18, LEX nr 2716861 wskazano, że „tak sformułowane pojęcie opłaty administracyjnej sugeruje, że pobierana kwota będzie zmienna, ponieważ jest wskazana jako pobierany procent kwoty, która została określona jako "składka zainwestowana". Tymczasem w niniejszej sprawie, kwota pobierana w ramach opłaty administracyjnej jest kwotą stałą. Jak wynika bowiem z deklaracji do przystąpienia do grupowego ubezpieczenia, składka zainwestowana nie stanowi kwoty zmiennej, lecz niezmienną kwotę określoną w wysokości 225.000 zł. Zauważyć przy tym należy, że już samo określenie "składka zainwestowana" ma odmienne znaczenie według Warunków Ubezpieczenia, aniżeli potoczne znaczenie tego zwrotu i może sugerować, że opłata ta będzie ulegać zmianie, a jej wysokość będzie uzależniona od wartości wpłaconych składek, co na gruncie niniejszej sprawy nie ma miejsca. Zatem skoro wysokość składki zainwestowanej była znana od samego początku trwania umowy ubezpieczenia, powinna być w sposób wyraźny wskazana jako stała, wyliczona kwota stanowiąca opłatę administracyjną, tak aby ubezpieczony będący konsumentem, przystępując do umowy ubezpieczenia miał świadomość z jakimi konkretnymi opłatami będzie wiązało się przystąpienie do tejże umowy. Należy bowiem mieć na uwadze, że podanie przez pozwanego takiej informacji w sposób jednoznaczny i wyraźny, mogłoby mieć wpływ na podjęcie przez konsumenta decyzji o tym, czy przystąpić do takiego ubezpieczenia, w której została przewidziana comiesięczna, stała opłata administracyjna, czy też nie.” Dlatego też należy uznać, iż opłata ta została określona niejednoznacznie - strona pozwana pomimo możliwości prostego kwotowego określenia wysokości opłaty administracyjnej, dokonała jej określenia w sposób nadmiernie skomplikowany na podstawie wyliczeń 1,92% składki zainwestowanej, co było nieuzasadnione i świadczy o nierzetelnym poinformowaniu powódki o wysokości tejże opłaty, a wręcz celowym odwróceniu uwagi od jej realnej wysokości. Słusznie Sąd pierwszej instancji w tym zakresie wyliczył, że ubezpieczyciel pobierał z tego tytułu od ubezpieczonego 28,8% (1,92% x 12 x 9 tj. kwotę 4860 zł) wpłaconych przez powódkę środków, co stanowi kwotę nadmiernie wygórowaną i nieproporcjonalną do faktycznie poniesionych przez ubezpieczyciela kosztów. Sytuacja obciążenia powódki znacznymi opłatami administracyjnymi prowadzi do wniosku, że powyższe regulacje wzorców umowy ukształtowały prawa powódki i jej obowiązki w sposób niedopuszczalny w relacji konsument - przedsiębiorca. Powyższe rozwiązania sprawiały, że pozwany miał prawo do naliczenia rażąco wysokiej opłaty administracyjnej, a powódka nie miała możliwości jej uniknięcia czy uchylenia się od obowiązku jej uiszczenia - niezależnie od okoliczności faktycznych danej sprawy. Zachodziła tu zatem rażąca dysproporcja praw i obowiązków stron stosunku zobowiązaniowego. Zakład ubezpieczeń nie ponosił bowiem ryzyka inwestycyjnego, gdyż inwestując środki wpłacane przez ubezpieczonych, jednocześnie otrzymywał gwarantowane świadczenia w postaci wygórowanej opłaty administracyjnej bez względu na jakość świadczonych usług. Na marginesie należy wskazać, iż nie znajduje uzasadnienia podniesiony zarzut naruszenia art. 18 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o działalności ubezpieczeniowej (obecnie art. 33 ust. 2 ustawy z dnia 11 września 2015 roku o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej) poprzez jego niezastosowanie do oceny kwestionowanej opłaty administracyjnej pobieranej ze składki ubezpieczeniowej, pomimo iż zgodnie z tym przepisem źródłem pokrycia kosztów zakładu ubezpieczeń mogą być wyłącznie środki pochodzące od jego klientów. Zgodnie z powołanym przepisem składkę ubezpieczeniową ustala się w wysokości, która zapewnia co najmniej wykonanie wszystkich zobowiązań z umów ubezpieczenia i pokrycie kosztów wykonywania działalności ubezpieczeniowej zakładu ubezpieczeń. A zatem zakład ubezpieczeń powinien kalkulować składkę w taki sposób, by zapewnić uprawnionemu do świadczenia z umowy ubezpieczenia otrzymanie pełnego świadczenia. Zwrócić należy uwagę na okoliczność, że na żadnym etapie postępowania nie było negowane uprawnienie do pobierania przez zakład ubezpieczeń opłat za świadczone usługi, w tym także opłaty likwidacyjnej i administracyjnej. Niewątpliwie, strona działalność gospodarczą ponosi koszty funkcjonowania w przestrzeni rynkowej i jest uprawniona do kształtowania stosunków zobowiązaniowych nawiązywanych z konsumentami w sposób zapewniający pokrycie tych kosztów i osiągnięcie zysku. Istota rozstrzygnięcia dotyczy bowiem nie tego, czy naliczone opłaty pokrywają rzeczywiste koszty ubezpieczyciela, ale tego czy są ukształtowane w sposób naruszający dobre obyczaje i rażąco niekorzystny dla konsumenta . W ocenie Sądu Okręgowego konstrukcja analizowanego postanowienia umownego nie była dostatecznie jasna i nie umożliwiała przeciętnie zorientowanemu i ostrożnemu konsumentowi określenie realnych finansowych konsekwencji zawarcia umowy. Zarzuty strony apelującej były w tym zakresie zatem chybione. Reasumując, należy uznać, że Sąd Rejonowy dokonał prawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału i wywiódł słuszne wnioski, które legły u podstaw zaskarżonego orzeczenia. Sąd odwoławczy uznaje za trafny także wywód prawny dokonany przez Sąd pierwszej instancji, zaś zarzuty apelacyjne strony pozwanej Sąd Okręgowy uznał za niezasadne. W ocenie Sądu Okręgowego zasadny okazał się natomiast zarzut naruszenia art. 100 k.p.c. w zw. z 98 § 1 k.p.c. poprzez stosunkowe rozdzielenie pomiędzy strony, stosownie do wyniku procesu, wyłącznie opłaty od pozwu, zaś w pozostałym zakresie zniesienie kosztów pomiędzy stronami, podczas gdy koszty procesu stanowią jedną całość i powinny być traktowane jednolicie, co oznacza, że nie można tych kosztów częściowo znosić, a częściowo rozdzielać bowiem może to prowadzić, jak ma to miejsce w niniejszej sprawie, do wypaczenia zasady odpowiedzialności za wynik procesu. Stosownie do dyspozycji art. 100 zdanie 1 k.p.c., w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. W ocenie Sądu Okręgowego, zniesienie wyłożonych kosztów postępowania jest właściwym rozstrzygnięciem jedynie, gdy strony w równym lub zbliżonym stopniu wygrały i przegrały apelację, a poniesione przez nie koszty nie pozostają w dysproporcji. Należy mieć na uwadze, że powódka w zakresie swojego roszczenia wygrała niniejszy proces w 42,8 %. Zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu wyrażoną w art. 100 k.p.c., strony powinny ponieść jego koszty w takim stopniu, w jakim przegrały sprawę, a zatem powódka w 57,2%, a strona pozwana w 42,8%. Koszty procesu wyniosły łącznie 7984 zł. Powódka poniosła koszty w wysokości 4367 zł, na które składała się opłata sądowa od pozwu w wysokości 750 zł oraz kwota 3617 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictwa (§ 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych). Strona pozwana poniosła zaś koszty zastępstwa procesowego wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictwa w wysokości 3617 zł. Powódkę, zgodnie z podaną zasadą, powinny obciążać koszty postępowania w wysokości 4567 zł (7984 zł x 57,2%), a skoro faktycznie poniosła koszty w wysokości 4367 zł, to winna ona zwrócić stronie pozwanej kwotę 200 zł (4567 zł - 4367 zł). Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie III. nadając mu brzmienie: „III. zasądza od powódki A. W. na rzecz strony pozwanej (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 200 (dwieście) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu.” oraz uchyla punkt IV. Zaś w punkcie 2 sentencji wyroku Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 § 1 k.p.c. oddalił apelację w pozostałej części. O kosztach postępowania odwoławczego Sąd Okręgowy orzekł jak w punkcie 3 sentencji wyroku na podstawie art. 100 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c., przy uwzględnieniu wartości przedmiotu zaskarżenia w wysokości 5292 zł, przy czym omyłkowo przyjął za podstawę ich wyliczenia zawszona stawkę wynagrodzenia pełnomocników 1800 zł zamiast 900 z; ( § 2 pkt 4 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 Rozp. Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie/radców prawnych. Skoro została zasądzona kwota 200 zł, stanowiąca w zaokrągleniu 4% wartości przedmiotu zaskarżenia, to zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu wyrażoną w art. 100 k.p.c., strony powinny ponieść jego koszty w takim stopniu, w jakim przegrały sprawę, a zatem powódka w 96%, a strona pozwana w 4%. Na koszty przed Sądem drugiej instancji winny złożyć się po stronie pozwanej: opłata sądowa od apelacji w wysokości 400 zł i wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika będącego radcą prawnym w wysokości 900 zł ustalone w stosunku do wartości przedmiotu zaskarżenia na podstawie § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych, zaś po stronie powódki wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika będącego radcą prawnym w wysokości 900 zł. Zatem zgodnie z podaną zasadą, strona pozwana winna zwrócić powódce kwotę 812 zł 1300 zł x 4 % = 52 zł , którą to kwotę należy odjąć od należnych powódce 864 zł (900 x 96%). SSO Katarzyna Biernat-Jarek

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt V Ca 2181/22

WYROK W IMIENIU

RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 listopada 2023 r. Sąd Okręgowy w Warszawie V Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: Sędzia Zbigniew Podedworny Protokolant: Karolina Grudnicka po rozpoznaniu w dniu 20 listopada 2023 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa J. P. przeciwko (...) S.A. w W. o zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy w Warszawie z dnia 14 lutego 2022 r., sygn. akt II C 290/21 1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądza od (...) S.A. w W. na rzecz J. P. kwotę 250 (dwieście pięćdziesiąt) Euro wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 19 września 2020 roku do dnia zapłaty oraz kwotę 384 zł (trzysta osiemdziesiąt cztery złote) tytułem zwrotu kosztów procesu w tym kwotę 284 zł (dwieście osiemdziesiąt cztery złote) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia w tym zakresie do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego.

2. zasądza od (...) S.A. w W. na rzecz J. P. kwotę 235 zł (dwieście trzydzieści pięć złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu w instancji odwoławczej w tym kwotę 135 zł (sto trzydzieści pięć złotych) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia w tym zakresie do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego w instancji odwoławczej. Zbigniew Podedworny Sygn. akt V Ca 2181/22

UZASADNIENIE

Z uwagi na to, że niniejsza sprawa podlega rozpoznaniu według przepisów o postępowaniu uproszczonym, stosownie do treści art. 505 13 § 2 k.p.c., Sąd Okręgowy ograniczył uzasadnienie wyroku do wyjaśnienia jego podstawy prawnej z przytoczeniem przepisów prawa.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja zasługuje na uwzględnienie w całości. Istota zagadnienia, które zdeterminowało rozstrzygnięcie w niniejszej sprawie, sprowadza się do odpowiedzi na pytanie, czy w niniejszej sprawie zaszły przesłanki zwalniające pozwanego od odpowiedzialności odszkodowawczej za opóźniony lot, tj. jakoby opóźnienie lotu spowodowane było zderzeniem z ptakiem lotu bezpośrednio poprzedzającego lot, którego dotyczy niniejsza sprawa i stanowi nadzwyczajną, niezależną od przewoźnika przyczynę, której nie mógł racjonalnie przewidzieć i uwzględnić w ramach normalnego wykonywania działalności.

Tym samym, w ocenie Sadu Rejonowego, przewoźnik zwolnił się z odszkodowawczej na podstawie art. 7 ust. 1a rozporządzenia (WE) nr 261/2004. Istota rozstrzygnięcia niniejszej sprawy sprowadzała się do udzielenia odpowiedzi na pytanie czy zderzenie z ptakiem samolotu, który miał wykonywać rejs (...) stanowiło nadzwyczajne okoliczności wyłączające odpowiedzialność przewoźnika za opóźnienie/odwołanie lotu. Analizując akta postępowania Sąd Okręgowy powziął wątpliwość co do kompletności wyjaśnienia wystąpienia nadzwyczajnych okoliczności, wyłączających odpowiedzialność przewoźnika.

Sąd Rejonowy uznał bowiem, że już sam fakt zderzenia samolotu z ptakiem jest wystarczający dla zwolnienia przewoźnika z odpowiedzialności z opóźniony lot, pominął przy tym jednak ustalenie czy przewoźnik wykazał, iż podjął wszelkie racjonalne środki w celu uniknięcia tego opóźnienia. Tymczasem, nie wszystkie nadzwyczajne okoliczności skutkują zwolnieniem z obowiązku wypłaty pasażerom odszkodowania. Jak wynika z orzecznictwa TSUE, aby zwolnić się z odpowiedzialności przewoźnik winien wykazać, że okoliczności tych w żadnym razie nie można było uniknąć za pomocą dostosowanych do sytuacji środków, to jest środków, które w chwili wystąpienia nadzwyczajnych okoliczności odpowiadają między innymi warunkom technicznie i ekonomicznie możliwym do przyjęcia przez danego przewoźnika lotniczego (wyrok z dnia 12 maja 2011 r., C‑294/10 i przytoczone tam orzecznictwo oraz z dnia 4 maja 2017 r., C-315/15).

Jak wynika z przywołanego powyżej wyroku C-315/15 artykuł 5 ust. 3 rozporządzenia nr 261/2004 w związku z motywem 14 tego rozporządzenia należy interpretować w ten sposób, że odwołanie lub znaczne opóźnienie lotu nie jest spowodowane zaistnieniem nadzwyczajnych okoliczności, w sytuacji gdy owo odwołanie lub owo opóźnienie jest efektem skorzystania przez przewoźnika lotniczego z usług wybranego przezeń specjalisty w celu ponownego przeprowadzenia kontroli bezpieczeństwa, jaka jest wymagana po zderzeniu samolotu z ptakiem, mimo że kontrola taka została już przeprowadzona przez specjalistę uprawnionego do tego w świetle obowiązujących przepisów.

Wskazano tam nadto, że „racjonalne środki”, jakie przewoźnik lotniczy powinien podjąć w celu zmniejszenia, a nawet wyeliminowania ryzyka zderzenia samolotu z ptakiem i uwolnienia się w ten sposób od obowiązku wypłaty odszkodowania pasażerom na podstawie art. 7 rozporządzenia nr 261/2004, obejmują stosowanie środków prewencyjnej kontroli występowania ptaków, pod warunkiem że dany przewoźnik lotniczy rzeczywiście może podjąć środki tego rodzaju – zwłaszcza pod względem technicznym i administracyjnym – że środki takie nie wymagają od tego przewoźnika poświęceń, których nie należy od niego wymagać, mając na uwadze możliwości jego przedsiębiorstwa, i że ów przewoźnik wykaże, iż wspomniane środki zostały rzeczywiście podjęte w odniesieniu do lotu, podczas którego doszło do zderzenia z ptakiem, przy czym zbadanie, czy powyższe warunki zostały spełnione, jest zadaniem sądu odsyłającego.

Odnosząc powyższe do okoliczności faktycznych przedmiotowej sprawy, wskazać należy, iż w ocenie Sądu Okręgowego materiał dowodowy zgromadzony w aktach sprawy nie pozwalał na uznanie, że odwołanie rejsu (...) było następstwem zaistnienia nadzwyczajnych okoliczności w rozumieniu art. 5 ust.

3. Rozporządzenia nr 261/2004. Choć zderzenie statku powietrznego z ptakiem stanowi okoliczność o charakterze nieprzewidywalnym i zewnętrznym, które nastąpiło bez woli przewoźnika, to ustalenie powyższego nie jest jednak wystarczające dla automatycznego przyjęcia, że pozwany zobowiązany do przeprowadzenia kontroli technicznej samolotu, podjął wszelkie racjonalne środki w celu uniknięcia bądź zminimalizowania opóźnienia kolejnego rejsu. Celem wykazania przesłanek zwalniających pozwanego z odpowiedzialności za opóźniony lot przedstawił on jedynie kopię dokumentu zatytułowanego (...).

Na podstawie przedłożonego dokumentu nie ma zatem możliwości ustalenia dlaczego zderzenie z ptakiem wymagało przeprowadzenia długotrwałej naprawy. Przewoźnik nie wskazał, z jakich przyczyn kontrola ta nie mogła zostać przeprowadzona przez serwis naprawczy w terminie wcześniejszym i czy ewentualnie zaproponował pasażerom opcje wylotu w krótszym odstępie czasu innym połączeniem. Pozwany nie wskazał także jakie czynności zostały podjęte w toku przeprowadzania naprawy i jak długo one trwały. Z przedstawionej przez pozwaną dokumentacji nie wynika również jakiego rodzaju i rozmiaru uszkodzenia powstały, nie sposób także ustalić ile czasu minęło od zakończenia przeglądu do startu samolotu.

Tym samym nie sposób uznać, by strona pozwana wykazała, że podjęła dostosowane do sytuacji środki, przy użyciu wszystkich zasobów ludzkich i materiałowych oraz środków finansowych, jakimi dysponowała, w celu uniknięcia, o ile to tylko możliwe, opóźnienia lotu, wobec czego nie zwolniła się z obowiązku wypłaty pasażerom odszkodowania. Co istotne przy tym art. 205b ustawy Prawo lotnicze wskazuje wyraźnie, że ciężar udowodnienia, że uprawnienia przysługujące pasażerowi na podstawie przepisów rozporządzenia nr 261/2004 nie zostały naruszone, obciąża przewoźnika lotniczego.

Innymi słowy, to przewoźnik ma obowiązek wykazać, że jedyną okolicznością, która spowodowała opóźnienie lotu o czas co najmniej dwóch lub trzech godzin, było takie zdarzenie, które jednoznacznie mieści się we wskazanej wyżej kategorii "nadzwyczajnych okoliczności, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków". W rozpatrywanej sprawie to nie sam fakt kolizji z ptakiem stanowił bądź mógł stanowić okoliczność zwalniającą przewoźnika z obowiązku zapłaty odszkodowań, ale fakt, że podejmowane przez niego czynności w następstwie tego zdarzenia były niezbędne i racjonalne, jak również, że brak było możliwości podjęcia innych działań, by uniknąć 24 godzinnego opóźnienia kolejnego lotu.

Zadaniu temu pozwany nie sprostał, poprzestając jedynie nie przedłożeniu kopii raportu niezawierającego stosownych dla rozstrzygnięcia informacji. Tym samym uzasadniony okazał się zarzut dotyczący naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 5 ust.3 Rozporządzenia (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lutego 2004 r. ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów, uchylającego rozporządzenie (EWG) nr 295/91. Zdaniem Sadu Okręgowego okoliczności rozpatrywanej sprawy nie mogą zostać uznane za „nadzwyczajne okoliczności” w rozumieniu art. 5 ust. 3 wyżej wskazanego rozporządzenia, gdyż pozwany nie wykazał, że podjął dostosowane do sytuacji środki, przy użyciu wszystkich zasobów ludzkich i materiałowych oraz środków finansowych, jakimi dysponował, w celu uniknięcia, o ile to tylko możliwe, odwołania lub znacznego opóźnienia lotu.

Pozwany ograniczył się jedynie do stwierdzenia, że po zderzeniu samolotu z ptakiem konieczne było wysłanie „swoich mechaników”. Przewoźnik nie wykazał, że mechanicy zatrudnieni na lotnisku w Z. nie przeprowadzili kontroli samolotu bezpośrednio po zderzeniu z ptakiem lub że nie mieli wystarczających kwalifikacji do dokonania takiego przeglądu. Dopiero udowodnienie, że procedura sprawdzenia samolotu w związku ze zderzeniem z ptakiem została przeprowadzona w sposób wymagany w takich sytuacjach, a nie zależny jedynie od woli pozwanego, pozwoliłoby na przyjęcie, że w sprawie wystąpiła nadzwyczajna okoliczność, o której mowa w art. 5 ust. 3 rozporządzenia nr 261/2004.

Jeszcze raz podkreślić należy, że bezpośredniej przyczyny opóźnienia lotu należy upatrywać nie w samym fakcie zderzenia z ptakiem, ale w koniecznym po tym zdarzeniu sprawdzeniu samolotu pod kątem ewentualnych uszkodzeń wywołanych tym zderzeniem. Odnosząc się do wniosku pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu lotnictwa (k.22) to podnieść należy, że miał on zostać dopuszczony na okoliczność zderzenia z ptakiem (okoliczność ta nie była kwestionowana), jak również oceny czy pozwana mogła mieć wpływ na ich uniknięcie.

Zauważyć przy tym należy, iż zgłaszając przedmiotowy wniosek dowodowy pozwany chciał niejako przerzucić na biegłego kwestie wskazania jakie dokumenty wykażą racjonalność jego działania, gdyż nie przedłożył jakiegokolwiek materiału dowodowego w tym zakresie, a wnosił by to biegły wskazał jakie dokumenty i informacje będą potrzebne dla wykazania tezy pozwanego. W konsekwencji Sąd Okręgowy uznał, iż powód w sposób wystarczający wykazali, że ziściły się przesłanki do przyznania im odszkodowania na podstawie art. 7 powołanego rozporządzenia.

Leciał bowiem lotem opóźnionym o ponad ok. 3 godziny, a dystans między Z. a W. mieścił się w przedziale do 1.500 kilometrów, co uzasadniało zasądzenie na ich rzecz odszkodowania w wysokości 250 euro. W przedmiocie odsetek orzeczono na podstawie art. 481 §1 k.c., zasądzając odsetki od dnia 19 września 2020 r., mając na uwadze fakt, iż wcześniej powodowie występowali ze stosownym wezwaniem do zapłaty, które nie zostało zrealizowane. Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy stwierdził, że zachodzą podstawy do uwzględnienia apelacji, wobec czego na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok uwzględniając roszczenie pozwu.

Konsekwencją wydania orzeczenia reformatoryjnego była konieczność zmiany rozstrzygnięcia także w przedmiocie kosztów postępowania za pierwszą instancję. O kosztach postępowania przed Sądem Rejonowym, Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. art. 98 § 1 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sporu. Na koszty te złożyły się opłata od pozwu w wysokości 384 oraz wynagrodzenie pełnomocnika ustalone zgodnie z § 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.

O kosztach postępowania w instancji odwoławczej Sąd Okręgowy również orzekł na podstawie art. 98 § 1 k. p. c. Na koszty te złożyły się oplata od apelacji w wysokości 100 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika profesjonalnego ustalone na podstawie § 10 ust. 1 pkt. 1 w zw. z § 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Sędzia Zbigniew Podedworny