Legislator Case Law & Legislation
I AGa 71/22 AI generated

I AGa 71/22 · Sąd powszechny

Case Number I AGa 71/22
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Decision Date
Outcome SENTENCE

Legislator summary

AI generated

Powódka B. N. pozwem z dnia 10 września 2018r. domagała się zasądzenia od pozwanego (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółki komandytowej z siedzibą w Nowej B. kwoty 286.127,40 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty oraz zwrotu kosztów procesu. Pozwany (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa z siedzibą w Nowej B. w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki zwrot kosztów procesu.

Legislator headnote

AI generated

art. 244 § 1 k.p.c, art. 245 k.p.c, art. 309 k.p.c, art. 560 § 1 k.c, art. 577 § 1 k.c, art. 638 § 2 k.c; I AGa 71/22 · Sąd powszechny: J.. Za wiarygodne Sąd uznał wszystkie dokumenty załączone do akt sprawy. Dokumenty urzędowe stanowiły dowód tego, co zostało w nich urzędowo zaświadczone, zgodnie z art. 244 § 1 k.p.c., zaś dokumenty prywatne - tego, że osoby, które je podpisały złożyły oświadczenia zawarte w dokumentach zgodnie z art. 245 k.p.c. Sąd uznał za wiarygodne także przedłożone przez strony wydruki, albowiem żadna ze stron ich nie kwestionowała. Zgodnie z art. 309 k.p.c. wydruki stanowią inny rodzaj dowodu. Przedłożoną przez powódkę opinię sporządzoną przez A.

Keywords

AI generated
construction contract architect's liability architect clause building permit violation construction defect contractor's all risks insurance

Cited Legislation

AI generated
art. 244 § 1 k.p.c
Dokumenty urzędowe stanowiły dowód tego, co zostało w nich urzędowo zaświadczone, zgodnie z art. 244 § 1 k.p.c., zaś dokumenty prywatne - tego, że osoby, które je podpisały złożyły oświadczenia zawarte w dokumentach zgodnie z art.
art. 245 k.p.c
244 § 1 k.p.c., zaś dokumenty prywatne - tego, że osoby, które je podpisały złożyły oświadczenia zawarte w dokumentach zgodnie z art. 245 k.p.c.
art. 309 k.p.c
Zgodnie z art. 309 k.p.c.
art. 560 § 1 k.c
Sąd pierwszej instancji mając na uwadze sformułowane przez powódkę roszczenie uznał, że podstawy jego żądania nie mogły stanowić przepisy o rękojmi, gdyż w ramach rękojmi stosownie do art. 560 § 1 k.c.
art. 577 § 1 k.c
Udzielenie gwarancji następuje przez złożenie oświadczenia gwarancyjnego, które określa obowiązki gwaranta i uprawnienia kupującego w przypadku, gdy rzecz sprzedana nie ma właściwości określonych w tym oświadczeniu (art. 577 § 1 k.c.).
art. 638 § 2 k.c
W efekcie kupujący, a także zamawiający stosownie do art. 638 § 2 k.c.
art. 656 k.c
art. 471 k.c
Sąd pierwszej instancji podkreślił, że dla przyjęcia odpowiedzialności dłużnika za szkodę konieczne jest przy tym wykazanie zaistnienia wszystkich wynikających z art. 471 k.c.

Cited Case Law

AI generated
AI generated
V GC 170/24
Powód T. F. w pozwie wniesionym w dniu 13 października 2023 r. przeciwko pozwanemu J. R. domagał się zapłaty kwoty 55.680 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 7 września 2023 r. Powód domagał się także zasądzenia od pozwanego kosztów postępowania. W uzasadnieniu wskazano, iż strony zawarły umowę w dniu 15 czerwca 2021 r., zgodnie z którą pozwany zobowiązał się do wykonania dachu na budynku należącym do powoda. Zgodnie z umową dostarczenie materiału niezbędnego do realizacji prac częściowo leżało po stronę powoda, a częściowo po stronie pozwanego. Strony zgodnie przesunęły termin rozpoczęcia prac określony w umowie i ostatecznie pozwany przystąpił do pracy w dniu 11 lipca 2022 r.
I C 692/15
Sygn. akt I C 692/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 marca 2021 r. Sąd Rejonowy w Chełmnie Wydział I Cywilny w składzie następującym Przewodniczący: Sędzia Sławomir Lewandowski Protokolant: -------------------------------------- po rozpoznaniu w dniu 23 marca 2021 r. w Chełmnie na posiedzeniu niejawnym sprawy z powództwa M. N. i W. N. przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. o zapłatę 1. umarza postępowanie w części dotyczącej roszczenia przekraczającego kwotę 54 726,12 zł. (pięćdziesięciu czterech tysięcy siedmiuset dwudziestu sześciu złotych i dwunastu groszy) wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 10 września 2015 r., 2. oddala powództwo w pozostałej części. 3. zasądza od powodów M. N. i W. N. solidarnie na rzecz pozwanej (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. kwotę (...) (trzech tysięcy sześciuset dziewięćdziesięciu siedmiu) zł. z tytułu zwrotu kosztów procesu. 4. nakazuje pobrać od powodów M. N. i W. N. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Chełmnie kwotę 12 466,13 zł. (dwunastu tysięcy czterystu sześćdziesięciu sześciu złotych i trzynastu groszy) tytułem - poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa - kosztów sądowych w zakresie wydatków. UZASADNIENIE Powodowie M. N. i W. N. w pozwie z dnia 28 września 2015 r. skierowanym przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. wnieśli: o zasądzenie od pozwanej na rzecz powodów solidarnie kwoty 55726,12 zł. wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 10 września 2015 r. do dnia zapłaty i o zasądzenie od pozwanej na rzecz powodów solidarnie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg spisu kosztów, który przedłoży się na rozprawie, zaś w razie jego braku – według norm przepisanych. W uzasadnieniu swego żądania powodowie podnieśli, iż są właścicielami nieruchomości położonej w miejscowości (...) w C., stanowiącej działkę gruntu oznaczoną numerem geodezyjnym (...). Na nieruchomości tej został wybudowany dom jednorodzinny według projektu (...), w oparciu o decyzję Starosty Powiatowego w C. z dnia 13.03.2012 r. Prace wykończeniowe zostały zlecone pozwanemu. Strony podpisały umowę, określiły harmonogram prac do wykonania, standard wykonania, ustaliły cenę oraz termin ukończenia prac na maj 2014 r. Prace budowlane do dnia dzisiejszego nie zostały jednak ukończone ani nie zostały zgłoszone do odbioru. Dotychczasowy sposób wykonania prac ujawnił wiele wad robót budowlanych, w tym m. in. w zakresie wadliwego wykonania łat, co spowodowało konieczność zamówienia nowego projektu na więźbę dachową. Powodowie wielokrotnie zwracali się do pozwanego o ukończenie prac lub usunięcie stwierdzonych usterek, jednakże do dnia dzisiejszego budynek nie zostało doprowadzony do stanu, który pozwalałby na bezpieczne w nim zamieszkiwanie, do dnia dzisiejszego bezskutecznie. Powodowie skorzystali z pomocy prywatnej biegłego specjalisty, który ustalił zakres niewykonanych prac lub prac wykonanych wadliwie. Nadto, ujawniło się nie mające pokrycia w rzeczywistej potrzebie celowe przygotowanie przez pozwanego kosztorysu w zawyżony sposób, m. in. poprzez podwojenie powierzchni zakresu prac tynkarskich (przewidziane przez pozwanego na 700 metrów, podczas gdy dom liczy 350 metrów). Podobne sztuczne zawyżanie wartości zakresu prac, których nie da się wykonać z uwagi na faktyczne wymiary domu, pozwany ujął w przygotowanym przez siebie kosztorysie także i w innych pozycjach prac. Do sporządzenia kosztorysu powykonawczego nigdy nie doszło. Pomimo wielokrotnych wezwań, ustalania kolejnych terminów ukończenia robót i zwodzenia powodów przez pozwanego, do dnia dzisiejszego prace nie zostały zgłoszone do odbioru. Powodowie wezwali pozwanego do stawiennictwa i wykonania umowy m. in. pismem z dnia 14.07.2015 r., jednakże nie przyniosło to żadnego efektu. Powodowie zmuszeni byli odstąpić od umowy i zażądać od pozwanego zapłaty równowartości niewykonanych lub wykonanych wadliwie prac. Pomimo wezwania, pozwany nie zapłacił powodom. (k. 1 - 3). W piśmie procesowym z dnia 13 listopada 2015 r. powodowie ograniczyli żądanie pozwu w zakresie roszczenia głównego z początkowej kwoty 55726,12 zł. do kwoty 54726,12 zł. i w zakresie żądania zasądzenia odsetek – do odsetek ustawowych należnych od kwoty 54726,12 zł. (k. 50). Pełnomocnik pozwanej spółki – w piśmie procesowym z dnia 24 marca 2016 r. - wniósł o oddalenia powództwa i o zasądzenie od powodów solidarnie na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu swojego stanowiska zajętego w sprawie pełnomocnik pozwanej Spółki podniósł, iż w pozwie z dnia 28 września 2015 roku powód domagał się zasądzenia od pozwanego kwoty 55 726,12 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 10 września 2015 roku do dnia zapłaty. Podniósł również, iż w uzasadnieniu żądania pozwu wskazuje się, że prace budowlane nie zostały ukończone, wykonane prace ujawniają wiele wad, kosztorys przygotowany przez pozwanego jest zawyżony, a do odbioru prac nigdy nie doszło, przy czym za wszystkie te problemy obwinia się pozwaną Spółkę. Według pełnomocnika pozwanej, nie sposób zgodzić się z takim stanowiskiem praktycznie na każdej płaszczyźnie. Przede wszystkim roboty budowlane nie zostały ukończone w terminie wskazanym w umowie w związku z brakiem funduszy przez powodów. W trakcie wykonywania przedmiotu umowy okazało się, że powodowie zamierzali przeznaczyć na dokończenie budowy domu środki pochodzące ze sprzedaży mieszkania jakim dysponowali. Przedłużający się czas sprzedaży tego mieszkania był główną przyczyną nie dotrzymania terminu realizacji przedmiotu umowy. Powodowie nie dysponowali finansami, ani w celu zapłaty za usługi pozwanego, ani w celu zapłaty za materiały niezbędne do wykonania każdego z etapów prac zgodnie z postanowieniem § 6 ust. 7 umowy. Zgodnie z tym zapisem brak terminowych wpłat upoważniał pozwanego do niepodjęcia prac. Czas ten nie wpływał na termin realizacji i nie dawał podstaw do naliczania kar czy żądania odszkodowania. Strony nie uregulowały wydłużenia terminu realizacji inwestycji na piśmie, jednak zaakceptowały taki stan faktyczny, inwestycja była kontynuowana. W kolejnych miesiącach obok zaleceń i zakresów wskazywanych bezpośrednio na budowie powód M. N. zlecał część zadań i akceptował wykonanie dotychczasowych prac za pośrednictwem poczty elektronicznej. Taka postawa wskazuje, że pomimo problemów z finansowaniem i przesunięciem terminu realizacji inwestycji obie strony kontynuowały współpracę. Bardzo istotnym w niniejszej sprawie jest fakt, że pozwana firma nie stawiała budynku od podstaw. Przedmiot umowy dotyczył dokończenia budowy po wykonawcy, z którego prac powodowie zrezygnowali. Stan zaawansowania budynku na moment podpisania umowy można określić jako surowy otwarty. Budynek w momencie przekazania go pozwanemu pozostawiał wiele do życzenia pod względem jego wykonania. Największe błędy zostały popełnione odnośnie konstrukcji dachowej. Powód w pozwie zarzuca, że pozwany źle wykonał łaty, co doprowadziło do konieczność zamówienia nowego projektu na więźbę dachową. Ten zarzut zupełnie mija się z prawdą. Przede wszystkim należy wskazać, że w pierwotnym zakresie nie było więźby dachowej. Brak wyliczenia dla tej pozycji zarówno w arkuszu kalkulacyjnym kosztów budowy domu jednorodzinnego (dalej zwany „arkuszem kalkulacyjnym") jak i w załączniku nr 2 - opis standardu. Wadliwość wykonania konstrukcji więźby dachowej przez poprzedniego wykonawcę spowodowała potrzebę wykonania projektu zamiennego dla dachu. Powodowie zostali poinformowani przez pozwanego o wadliwym wykonaniu konstrukcji dachowej i zgodnie ustalili, że niezbędne będą prace związane z jego naprawą. Na powyższym przykładzie doskonale widać, że powodowie nie radząc sobie z obowiązkami inwestora w procesie budowlanym starają się przerzucić odpowiedzialność na pozwaną spółkę. Jednak to nie pozwana spółka dokonała wyboru wykonawcy, który postawił dom do stanu surowego z więźbą dachową wymagającą naprawy i to nie pozwana spółka straciła płynność finansową, co uniemożliwiało realizację inwestycji w terminie. Zaniechania inwestora w procesie inwestycyjnym nie mogą obciążać pozwanej spółki. Zgodnie z przepisami prawa budowlanego to na inwestorze spoczywa obowiązek przygotowani i nadzoru nad inwestycją. Zgodnie z art. 18 ust. 1 pkt 4 inwestor powinien zapewnić wykonanie i odbiór robót budowlanych przez osobę o odpowiednich kwalifikacjach. W tym wypadku chodzi o kierownika budowy. W umowie pomiędzy powodami, a pozwanym brak regulacji dotyczących obowiązku posiadania kierownika budowy przez wykonawcę. W takiej sytuacji to inwestor musi zapewnić stosowną osobę. Do obowiązków kierownika budowy należy m. in. prowadzenie dokumentacji postępowania, w tym zwłaszcza dziennika budowy i protokołów odbiorów robót. W związku z powyższym podstawowym dowodem w niniejszej sprawie musi być dziennik budowy prowadzony przez wybranego przez inwestora kierownika budowy, na okoliczność wykonywanych prac, ich zakresów i prawidłowości. Dziennik budowy jest dokumentem urzędowym, obrazującym przebieg robót. Zgodnie z przepisami prawa kierownik budowy ma obowiązek brania udziału w odbiorach częściowych i końcowym i sporządzania z nich protokołów. Na osobny akapit zasługuje zarzut zawyżenia kosztorysu. Przede wszystkim należy wskazać, że nie wiadomo o jaki kosztorys chodzi. Pozwana spółka podpisała umowę na roboty budowlane z wynagrodzeniem ryczałtowym określonym w § 6 ust. 1 w kwocie 160 000,00 zł + 8% VAT. Nigdzie w umowie, ani w załącznikach nie ma słowa o realizacji umowy w oparciu o kosztorys. Załączony do umowy arkusz kalkulacyjny w żadnym wypadku nie może być traktowany jako kosztorys. Jest to proste zestawienie zakresu prac z uwzględnieniem kosztów realizacji poszczególnych części umowy. Zostało ono załączone do umowy i zaakceptowane przez powodów, którzy złożyli pod tym dokumentem podpisy. Na podstawie tego dokumentu nie sposób dojść do wniosku czy pozwany uwzględnił dla wyceny 350 m2, 700 m2 czy też 1000 m2 prac tynkarskich. Nie sposób to ustalić, gdyż ten dokument nigdy nie miał służyć takim celom. Dokument ten służył przedstawieniu rozbicia globalnej ceny na poszczególne elementy. Podobnie sytuacja ma się do pozostałych zakresów prac. Żeby arkusz kalkulacji traktować jako kosztorys musiałby on przede wszystkie posiadać informacje dotyczące wartości dla pojedynczej jednostki podlegającej wycenie. Następnie należałoby dokonać obmiary wykonanych prac pomnożyć przez wartość z kosztorysu i ustalić cenę robót. Jednak takich obliczeń dokonuje się przy wynagrodzeniu tzw. kosztorysowym, z którym w danej sytuacji w oczywisty sposób nie mamy do czynienia. Świadczą o tym chociażby zapisy dotyczące robót dodatkowych ujęte w § 6 ust 2 umowy. W drugim tirecie opisana jest procedura zlecania robót dodatkowych. Wskazane jest tam, że zakres tych robót, termin wykonania oraz wynagrodzenie strony ustalą w odrębnym piśmie. G. mieli do czynienia z wynagrodzeniem „kosztorysowym" kwestia zapłaty za dodatkowych zakres byłaby ustalana na podstawie cen jednostkowych wskazanych w kosztorysie, a nie w drodze odrębnych negocjacji. W pozwie stwierdza się wielokrotnie, że prace zostały wykonane wadliwie bądź nie wykonane w ogóle. Jeżeli rzeczywiście tak było to zgodnie z postanowieniami § 5 ust 4 i 5 umowy inwestorzy powinni zgłosić te uwagi wykonawcy na piśmie. Nigdy takie pismo nie zostało skierowane do pozwanego. Również odstąpienie od umowy zostało dokonane w sprzeczności z postanowieniami umowy wskazanymi w § 7 ust. 1. Przepis ten przewiduje możliwość odstąpienia od umowy w określonych wypadkach. Jeżeli przyznać by nawet racje twierdzeniom odnośnie wad i niedokończenia inwestycji należy zauważyć, że odstąpienie powinno nastąpić po wezwaniu inwestora do zaniechania naruszeń. Nigdy takie nie zostało skierowane do pozwanego. W związku z powyższym odstąpienie z 8 września 2015 roku należy uznać za przedwczesne. Wyliczenia wskazane w odstąpieniu od umowy są w całości nieakceptowalne przez pozwanego. Brak jakiegokolwiek uzasadnienia dla wskazanych tam zakresów prac jakie oraz uznaniowe wyliczenie wartości uniemożliwia ustosunkowanie się do wskazanej kwoty. Jednocześnie pełnomocnik pozwanej spółki zwrócił uwagę, że powód nie wskazał wiarygodnych dowodów wskazujących brak realizacji prac w umownym zakresie oraz prawidłowości wyliczenia dochodzonej kwoty. Jeśli chodzi o opinie prywatną to – zdaniem pełnomocnika pozwanej - nie ma ona żadnej wartości zarówno dowodowej jak i merytorycznej. Nie wiadomo, kto jest autorem tej opinii, na jakiej podstawie została wykonana, jakiej metodologii użyto i jaki zakres pracy został uwzględniony. Pismo jest nieczytelne zarówno pod względem graficznym jak i merytorycznym, jest niewiadomego pochodzenia, w związku z czym ciężko odnieść się do treści w nim zawartych. Podobnie sytuacja tyczy się zdjęć załączonych do pozwu. Kopie zdjęć są nieczytelne, ciężko często stwierdzić co jest na nich przedstawione. Zdjęcia pochodzą z różnych etapów budowy. Niektóre zdjęcia przedstawiają etap budowy przed zawarciem umowy powodów z pozwanym, inne wskazują postęp prac podczas realizacji umowy. Na wielu zdjęciach widać wczesne etapy inwestycji, które nie wiadomo jaki ciężar dowodowy za sobą niosą. W tym miejscu warto wskazać, że według wiedzy pełnomocnika pozwanej powodowie mieszkają w przedmiotowym domu już od dłuższego czasu i zapewne nie byłoby to możliwe, gdyby budynek był w stanie zaawansowania robót przedstawionym na znacznej ilości załączonych zdjęć. Należy jednocześnie stwierdzić, że przedstawione do pozwu dowody są sprzeczne odnośnie zakresów robót jakie nie zostały wykonane lub zostały wykonane wadliwie. W odstąpieniu od umowy z 8 września, w którym pojawiło się jednocześnie wyliczenie dochodzonej kwoty, wskazuje się następujący zakres: roboty budowlane, roboty elewacji budynku, roboty wewnątrz budynku, roboty elektryczne, roboty sanitarne. Natomiast w protokole odbioru robót z 27 lipca 2015 roku sporządzonym przez inspektora nadzoru S. B. „nie odebrano wykonania ocieplenia i montażu płyt rygips z wykończeniem pod malowanie na podsufitce - poddasze" i zgłoszono następujące uwagi odnośnie jakości robót „brak dystansu między odeskowaniem a wełną, brak wełny między oknem dachowym a krokwiami, brak osłonek na przewodach elektrycznych w podsufitce, płyty rygips zamontowane nierówno. Zaleca się zdjęcie płyt i wykonanie poprawek.". Rozbieżność w zakresie niewykonanych i nienależycie wykonanych prac w stosunku do tych dwóch pism jest ogromna. W protokole odbioru robót sporządzonym przez inspektora nadzoru zakres jest niewielki, można by rzec, że kosmetyczny w stosunku do wielkości inwestycji. Nijak ma się on do zakresu zgłoszonego w przedwczesnym odstąpieniu od umowy. Należy zwrócić uwagę, że protokół obioru robót został sporządzony w trzynaście dni po wezwaniu pozwanego do przystąpienia do odbioru prac. Należy domniemywać, że zakres robót nie wykonanych i nienależycie wykonanych jest właśnie najaktualniej opisany w tym dokumencie. (k. 99 – 102). Sąd ustalił, co następuje: Powodowie M. N. i W. N. oraz pozwana Spółka zawarli w dniu 16 lutego 2014 r. umowę o roboty budowlane, zgodnie z której § 1 ust. 1 jej przedmiotem jest wybudowanie przez wykonawcę (czyli pozwaną Spółkę) i oddanie w użytkowanie inwestorowi (czyli powodom M. N. i W. N.) obiektu budowlanego, którym jest budynek jednorodzinny według projektu (...), stanowiącego załącznik nr 3 tej umowy, na nieruchomości gruntowej w miejscowości K.. Zgodnie z § 1 ust. 2 tej umowy, szczegółowy zakres prac będących przedmiotem tej umowy określał wyczerpująco „Opis standardu”, stanowiący załącznik nr 2 do tej umowy. W § 5 ust. 1 umowy jej strony określiły termin rozpoczęcia robót budowlanych na dzień 20 lutego 2014 r., a termin ich zakończenia – obejmującego całkowitą realizację obiektu budowlanego wymienionego w § 1 umowy – na maj 2014 r. Stosownie do § 6 ust. 1 w/w umowy strony w/w umowy ustaliły, iż za wykonanie przedmiotu tej umowy, oznaczonego w jej § 1 ust. 1, inwestor zapłaci wykonawcy wynagrodzenie w kwocie 160 000 zł. plus 8% podatku VAT, które to wynagrodzenie skalkulowane jest w oparciu o załączniki nr 2 i 3 do tej umowy, zaś – stosownie do ust. 2 tego paragrafu umowy – w przypadku wystąpienia robót dodatkowych, które nie zostały ujęte w projekcie oraz załączniku nr 1 i nr 2 do umowy, inwestor zobowiązuje się zapłacić wykonawcy wynagrodzenie za wykonanie tych robót dodatkowych, jeżeli ich wystąpienie nie wynika z przyczyn leżących po stronie wykonawcy, a jedynie z braków merytorycznych dostarczonej mu przez inwestora dokumentacji projektowej, oraz, że zakres robót dodatkowych, termin ich wykonania oraz wynagrodzenia należne wykonawcy za dokonanie robót dodatkowych strony ustalają w sporządzonym między nimi - w dwóch egzemplarzach - odrębnym pisemnym protokole. W § 7 tej umowy jej strony postanowiły również, że inwestor ma prawo odstąpić od umowy ze skutkiem natychmiastowym w razie: upadłości lub likwidacji firmy wykonawcy, zajęcia majątku wykonawcy w toku egzekucji komorniczej przeciwko niemu prowadzonej, rażącego naruszenia postanowień umowy przez wykonawcę, mimo wezwania go przez inwestora do zaniechania naruszeń oraz rażącego naruszenia postanowień prawa budowlanego i Polskich Norm (...) przez wykonawcę, mimo wezwania go przez inwestora do zaniechania naruszeń, oraz, że wykonawca ma prawo odstąpić od umowy ze skutkiem natychmiastowym w razie: liczącego 14 dni opóźnienia w zapłacie należności wynikających z faktur wystawionych przez wykonawcę inwestorowi – w stosunku do terminu wskazanego w wezwaniu do zapłaty oraz rażącego naruszenia innych postanowień umowy przez inwestora, mimo wezwania go przez wykonawcę do zaniechania naruszeń. (dowód: umowa o roboty budowlane z dnia 16 lutego 2014 r. wraz z załącznikami – k. 7 – 12 i 13v – 17, przesłuchanie powoda M. N. – k. 426) Zakres prac, które były przedmiotem w/w umowy, nie obejmował jednak wybudowania przedmiotowego budynku mieszkalnego od podstaw, a jedynie wykonanie dalszych prac budowlanych, w tym prac wykończeniowych, na wcześniej wybudowanym przez innego wykonawcę budynku, którego stan zaawansowania na dzień rozpoczęcia przy nim prac przez pozwana Spółkę należy określić mianem stanu surowego. Zgodnie z opisem standardu, stanowiącym załącznik do w/w umowy o roboty budowlane, pozwana Spółka miała wykonać na przedmiotowym budynku mieszkalnym następujące prace: - ocieplenie stropodachu wełną mineralną 15 + 10 cm, - pokrycie dachu dachówką betonową koloru grafitowego, - wykonanie elewacji budynku w kolorze białym bez opaski cokołowej i malowania, - wykonanie podbitki dachowej z panelu PCV w kolorze białym lub brązowym, - orynnowanie w systemie PCV uszczelkowym, - położenie tynków gipsowych na ścianach i sufitach pokojów i kuchni zgodnie z Polskimi Normami kat. 3, - położenie – zgodnie z sugestiami klienta – podłoża betonowego pod posadzki z ociepleniem 10 cm na parterze, - wykonanie stolarki otworów drzwiowych wewnętrznych bez ościeżnic i skrzydeł drzwiowych, - wykonanie (zakup) i zamontowanie bramy garażowej uchylnej, - wykonanie instalacji c. o. w kotłowni z kotłem grzewczym na pelet, - wykonanie ogrzewania podłogowego, - wykonanie instalacji c. o. w systemie P. na rozdzielaczach, - wykonanie instalacji wodno – kanalizacyjnej w systemie zgrzewalnym, - wykonanie instalacji oświetleniowej bez instalacji opraw, - wykonanie gniazd wtykowych i włączników bez instalowania opraw, - wykonanie instalacji domofonowej, - wykonanie oprzewodowania TV bez instalowania opraw, - wykonanie instalacji telefonicznej. Do decyzji klienta zostało pozostawione ewentualne wykonanie tynków cementowo – wapiennych w łazienkach, WC i garażu oraz wykonanie oprzewodowania systemu alarmowego. (dowód: opis standardu domów jednorodzinnych wolnostojących – k. 12v) Stopień zaawansowania prac budowlanych w w/w budynku mieszkalnym na dzień zawarcia przez strony przedmiotowej umowy o prace budowlane wynosił: - roboty ziemne – 100%, - fundamenty – 100%, - ściany podziemia – 100%, - izolacje – 100%, - stropy, sklepienia i schody - 70%, - ściany nadziemia – 100%, - ścianki działowe – 90%, - dach – konstrukcja – 100%, - dach – pokrycie – 10%, - izolacje przeciwwilgociowe, cieplne i przeciwdźwiękowe – 0%, - okna i drzwi zewnętrzne – 0%, - drzwi wewnętrzne – 0%, - tynki i oblicowania – 0%, - roboty malarskie – 0%, - podłoża – 80%, - podłogi i posadzki – 0%, - elewacja – 0%, - roboty różne – 0%, - dokumentacja i uzgodnienia – 30%, - instalacja elektryczna i przyłącze – 5%, - instalacja wodno – kanalizacyjna i przyłącze – 5%, - instalacja C. O. – 0%. (dowód: operat szacunkowy z dnia 13 listopada 2013 r. – k. 152 – 165) W momencie rozpoczęcia prac budowlanych w przedmiotowym budynku przez pozwaną Spółkę była już położona konstrukcja dachu, t. j. więźba dachowa, nie było jednak na dachu jeszcze położonej dachówki. Po położeniu na więźbie dachowej przez pozwaną Spółkę dachówki okazało się, że powierzchnia dachu nią pokryta jest pofalowana. Strony doszły do wniosku, że konstrukcja więźby dachowej wykonana przez poprzedniego wykonawcę jest wadliwa i – w celu dokonania jej naprawy – zostało zlecone sporządzenie projektu naprawy tej więźby. Projekt taki został sporządzony i przewidywał on rozebranie dotychczasowej więźby dachowej oraz jej ponowne zbudowanie przy użyciu mocniejszych elementów konstrukcyjnych oraz ich zagęszczenie. Projekt przewidywał wykorzystanie przy budowie nowej więźby dachowej części elementów konstrukcyjnych odzyskanych ze starej (wadliwej) więźby dachowej. Nie doszło jednak do wykonania nowej więźby dachowej według powyższego projektu ponieważ wystarczające okazało się wyrównanie i wzmocnienie istniejącej już więźby, po uprzednim demontażu położonych na tej więźbie dachówek. Następnie – po dokonanej korekty geometrii więźby i jej wzmocnieniu - ponownie została położona na niej dachówka. (dowód: zeznania świadków: A. Ż. – k. 206 – 207 i Ł. S. – k. 207, projekt więźby dachowej z sierpnia 2014 r. – k. 18 – 21, przesłuchanie powoda M. N. – k. 426 i powódki W. N. - k. 427) Pozwana Spółka przy prowadzeniu budowy budynku jednorodzinnego powodów korzystała częściowo z usług podwykonawców. Przy wykonywaniu swoich prac spotykali się oni niekiedy z trudnościami wynikającymi z niedokładnej geometrii ścian budynku wybudowanych przez poprzedniego wykonawcę. Taka sytuacja miała miejsce przy wykonywaniu ocieplenia, a w szczególności przy położeniu wykończeniowych płyt gipsowo – kartonowych na tym poddaszu ponieważ łączenia ścian i sufitów „nie trzymały kątów”, co utrudniało właściwe położenie w/w płyt. Były również powtarzające się kilkumiesięczne przerwy w finansowaniu prac przez powodów, co powodowało również przerwy w pracach budowlanych na przedmiotowej nieruchomości. Powodowie zapłacili pozwanej Spółce łączną kwotę 145 000 zł., wypłaconą w trzech transzach w kwotach po: 30 000 zł., 50 000 zł. i 60 000 zł., pochodzącą z uzyskanego przez powodów kredytu bankowego. (dowód: zeznania świadków: Ł. S. – k. 207 i R. G. – k. 232 – 233, przesłuchanie powoda M. N. – k. 426 i powódki W. N. - k. 427) Podczas obowiązywania w/w umowy powodowie zlecali również pozwanej Spółce wykonanie w przedmiotowym budynku mieszkalnym szereg innych, nie ujętych w umowie o roboty budowlane z dnia 16 lutego 2014 r., prac budowlanych, przy czym odbywało się to często drogą elektroniczną (e-mail) i bez uzgodnienia wynagrodzenia. Za niektóre uzgodnione w ten sposób (i wykonane przez pozwaną Spółkę) prace, takie jak np. położenie instalacji elektrycznej pod otwory na halogeny w salonie, wykucie otworów pod wentylacje komina, zamurowanie dziur po wieńcach, powodowie pozwanej Spółce nie zapłacili. (dowód: wydruki wiadomości e-mail – k. 81 – 83, przesłuchanie powoda M. N. – k. 427 i powódki W. N. - k. 427) Podczas prowadzenia przez pozwaną Spółkę prac budowlanych w budynku powodów nie dokonywano – co do zasady - żadnych odbiorów poszczególnych etapów prac i nie sporządzano żadnych protokołów. Wyjątkiem był sporządzony w dniu 27 lipca 2015 r. protokół odbioru robót przez – działającego na zlecenie powoda – inspektora nadzoru budowlanego S. B., z którego to protokołu wynika, że nie odebrano wykonania ocieplenia i montażu płyt rigips z wykończeniem pod malowanie na podsufitce poddasza stwierdzając brak dystansu między odeskowaniem a wełną, brak wełny między oknem dachowym a krokwiami, brak osłonek na przewodach elektrycznych w podsufitce oraz nierówne zamontowanie płyt rigips, zalecając zdjęcie płyt i wykonanie poprawek. (dowód: protokół odbioru robót z dnia 27 lipca 2015 r. – w treści opinii k. 62a, zeznania świadka S. B. – k. 144 – 145, przesłuchanie powoda M. N. – k. 426 i powódki W. N. - k. 427) W piśmie z dnia 08 września 2015 r., skierowanym do pozwanej Spółki, pełnomocnik powodów złożył oświadczenie, że powodowie odstępują od zawartej z pozwaną Spółką umowy z dnia 16 lutego 2014 r. i wezwał pozwaną Spółkę do zapłaty na rzecz powodów – w terminie 7 dni od dnia otrzymania pisma - kwoty 55 726,12 zł. tytułem odszkodowania za wadliwie wykonane prace. Na kwotę tą składają się następujące koszty prac naprawczych po wadliwym wykonaniu przez pozwaną Spółkę: w zakresie robót budowlanych – 44 386,84 zł., w zakresie robót wewnątrz budynku – 15 991,71 zł., robót elektrycznych – 1200 zł., robót sanitarnych – k. 50000 zł. łącznie 92 460,09 zł., podatek VAT 8% - 7396,81 zł. – łącznie 99 856,90 zł., uwzględniając wskaźnik zmniejszający dla Województwa (...) w wysokości 0,94 daje to 93 865,49 zł.), po pomniejszeniu tej wartości o udział w kosztach ponownego wykorzystania kosztu odtworzenia więźby dachowej: ruszt drewniany – 6 336,37 zł., płyty gipsowo – kartonowe – 7581 zł., pokrycie dachówką – 20915 zł., rynny dachowe – 775,32 zł. i rynny spustowe – 810 zł., czyli razem kwoty 36418,29 zł., a ponadto: prace uzgodnione, a nie wykonane - 783,10 zł., otwory okienne i tynkowanie – 8918,72 zł., sufitowe – 2688,55 zł., brak parapetów wewnętrznych – 773,89 zł., brak parapetów zewnętrznych – 2066,55 zł., brak wykończenia ściany garażowej – 567,21 zł., czyli razem kwotę 15 494,47 zł. podane również w tym piśmie wyliczenie wartości ponownego wykorzystania materiałów budowlanych po odzysku z demontaży nadającego się do ponownego wykorzystania to kwota 21 057,06 zł. W w/w piśmie pełnomocnik powodów zwarł sformułowanie, że wykonywane przez pozwaną firmę prace realizowane były wadliwie i do dnia dzisiejszego nie zostały zakończone bezusterkowo. Wskazał również, iż istniejące wady w wykonaniu są na tyle istotne, iż zagrażają substancji budynku i powodują niszczenie elementów już wykonanych. Niezależnie od powyższego podniósł on, iż dotychczasowy sposób prowadzenia prac przez pozwaną Spółkę nie pozwala zakładać, by prace te zostały ukończone przed okresem jesienno – zimowym, a ponadto, efekty dotychczasowych prac poddają w istotną wątpliwość jakość przyszłych prac. Dla zapobieżenia dalszym negatywnym dla budowli skutkom wad realizacji przez pozwaną Spółkę inwestorzy podjęli decyzję o odstąpieniu od zawartej umowy. (dowód: pismo z dnia 08 września 2015 r. – k. 45) Stan faktyczny sprawy Sąd ustalił na podstawie zeznań świadków: S. B. (k. 144 – 145), A. Ż. (k. 206 – 207), Ł. S. (k. 207) i R. G. (k. 232 – 233), którym to zeznaniom, co do zasady, dał wiarę. Sąd przy ustalaniu stanu faktycznego sprawy uwzględnił również treść złożonych do akt sprawy przez pełnomocników stron dokumentów, takich jak: umowa o roboty budowlane z dnia 16 lutego 2014 r. wraz z załącznikami (k. 7 – 12 i 13v – 17), opis standardu domów jednorodzinnych wolnostojących (k. 12v), projekt więźby dachowej z sierpnia 2014 r. (k. 18 – 21), wydruki wiadomości e-mail (k. 81 – 83), protokół odbioru robót z dnia 27 lipca 2015 r. (w treści opinii k. 62a) i pismo z dnia 08 września 2015 r. zawierające oświadczenie o odstąpieniu od umowy (k. 45), które to dokumenty Sąd uznał za wiarygodne. Ważną rolę przy rozstrzygnięciu sprawy miała treść opinii (zasadniczej i uzupełniającej) sporządzonych przez biegłego G. K. (k. 252 i 339), które – w ocenie Sądu – są rzetelne i szczegółowo – przy przyjęciu prawidłowej, przyjętej przez strony w wiążącej je umowie o roboty budowlane, metodzie ryczałtowego ustalenia wynagrodzenia za wykonanie tych robót – ustala wartość zarówno przysługującego wynagrodzenia jak i odpowiada na pytania Sądu, wskazane w postanowieniach dopuszczających dowód z opinii tego biegłego. Sąd – w związku z powyższym – uznał wyżej wymienione opinie biegłego, łącznie ze złożonymi przez niego zeznaniami na rozprawie sądowej w dniu 17 lutego 2020 r. (k. 391 – 392), za wiarygodne. Przy ustalaniu stanu faktycznego sprawy Sąd uwzględnił również treść przesłuchania powoda M. N. (k. 426 – 427) i powódki W. N. (k. 427) Sąd nie uwzględnił natomiast przy ustalaniu stanu faktycznego sprawy – jak i przy samym rozstrzyganiu sprawy - załączonego do pozwu dokumentu określanego w pozwie przez pełnomocnika powodów mianem „(...)” (k. 22 - 29). W ocenie Sądu dokument ten nie spełnia jakichkolwiek kryteriów opinii biegłego, w tym nawet opinii prywatnej. Brak jest w nim określenia, kto jest jej autorem, a zatem brak jest możliwości zweryfikowania kwalifikacji zawodowych jej autora, co jest już wystarczające dla uznania takiego dokumentu za rzetelny i wiarygodny. Poza tym jest on częściowo nieczytelny i nie można się z jego treści zorientować jakiej metodologii użyto przy jego opracowywaniu. Sąd nie uwzględnił także przy rozstrzyganiu sprawy treści opinii sporządzonej przez biegłego C. K. (k. 63a) jak również jego ustnych zeznań złożonych na rozprawie w dniu 30 stycznia 2017 r. (k. 144 – 146). Przyczyny nie uwzględnienia przy rozstrzyganiu sprawy treści w/w opinii biegłego zostaną wskazane w dalszej części uzasadnienia. Sąd zważył, co następuje: Zgodnie z art. 647 k. c., przez umowę o roboty budowlane wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i z zasadami wiedzy technicznej, a inwestor zobowiązuje się do dokonania wymaganych przez właściwe przepisy czynności związanych z przygotowaniem robót, w szczególności do przekazania terenu budowy i dostarczenia projektu, oraz do odebrania obiektu i zapłaty umówionego wynagrodzenia. Stosownie natomiast do art. 656 § 1 k. c., do skutków opóźnienia się przez wykonawcę z rozpoczęciem robót lub wykończeniem obiektu albo wykonywania przez wykonawcę robót w sposób wadliwy lub sprzeczny z umową, do rękojmi za wady wykonanego obiektu, jak również do uprawnienia inwestora do odstąpienia od umowy przed ukończeniem obiektu stosuje się odpowiednio przepisy o umowie o dzieło. Na podstawie odesłania - zawartego w cytowanym wyżej art. 656 § 1 k. c. – również do umów o roboty budowlane ma zastosowanie – dotyczący umów o dzieło - art. 636 § 1 k. c., zgodnie z którym, jeżeli przyjmujący zamówienie wykonywa dzieło w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową, zamawiający może wezwać go do zmiany sposobu wykonania i wyznaczyć mu w tym celu odpowiedni termin. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu zamawiający może od umowy odstąpić albo powierzyć poprawienie lub dalsze wykonanie dzieła innej osobie na koszt i niebezpieczeństwo przyjmującego zamówienie. Istotne dla rozstrzygniecia niniejszej sprawy jest również to, że do umowy o roboty budowlane stosuje się również – per analogiam – również przepisy art. 629 i 632 k. c. (tak: Uchwała Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2009 r., sygn. akt(...)). Na wstępie rozważań w niniejszej sprawie należy podkreślić, że podstawą łączącego strony stosunku prawnego, będącego przedmiotem niniejszego postępowania, jest zawarta przez strony umowa o roboty budowlane z dnia 16 lutego 2014 r., która - wraz z załącznikami – reguluje zakres prac wykonywanych na rzecz powodów w ich budynku jednorodzinnym przez pozwaną Spółkę oraz sposób postępowania przy realizacji tej umowy i uprawnienia zarówno powodów (jako inwestorów) jak i pozwanej Spółki (jako wykonawcy). Umowa ta przewiduje również sposób ustalenia wynagrodzenia, które powodowie zobowiązali się zapłacić pozwanej Spółce za wykonanie przewidzianych umową prac. W ocenie Sądu z treści § 6 ust. 1 w/w umowy jasno wynika, iż strony ustaliły ryczałtowe wynagrodzenie dla pozwanej Spółki za wykonanie w/w prac. Ani w treści umowy ani w dołączonych do niej załącznikach nie pojawiają się zapisy świadczące o tym, że wynagrodzenie to miałoby zostać ustalone w jakiś inny sposób, a w szczególności na podstawie sporządzonego kosztorysu. Należy zgodzić się z pełnomocnikiem strony pozwanej, że cech kosztorysu nie posiada - i w istocie kosztorysem nie jest – dołączony do w/w umowy arkusz kalkulacyjny kosztów budowy domu jednorodzinnego (k. 11 – 12). Podaje on co prawda w swojej treści - przy objętych niniejszą umową wyszczególnionych elementach budynku - cenę takiego elementu i cenę robocizny przy jego wykonaniu oraz sumę tych dwóch składników, jednakże nie ma w jego treści informacji na temat ilości jednostek miary, które miałyby być podstawą do obliczenia wartości zarówno materiałów jak i robocizny zużytych przy wykonywaniu każdego z tych elementów budynku. Należy podzielić w tym zakresie pogląd prezentowany przez pełnomocnika pozwanej, że dokument ten służył przedstawieniu rozbicia globalnej – ustalonej ryczałtowo - ceny wykonania prac budowlanych, objętych przedmiotową umową na poszczególne fragmenty prac budowlanych. Możliwość ustalenia wynagrodzenia za wykonanie robót budowlanych (w ramach zawartej umowy o roboty budowlane) w formie ryczałtu wynika zaś wprost z treści – stosowanego per analogiam do umów o roboty budowlane - art. 632 k. c. W związku z powyższym niezasadne jest w niniejszej sprawie ustalanie wartości prac objętych umową poprzez sporządzanie ich kosztorysu. Niezasadne są także wszelkie zarzuty o zawyżanie przez pozwaną Spółkę swojego wynagrodzenia poprzez jakoby zawyżane przez nią zakresu swoich prac polegającego n. p. na zwiększaniu ilości metrów kwadratowych ścian krytych przez nią - w ramach prac przewidzianych niniejszą umową - tynkiem i. t. p. Należy również podkreślić, iż jeżeli strony w umowie określiły wynagrodzenie ryczałtowe, to okoliczność, że przyjmujący zamówienie nie wykonał wszystkich robót, co zmusiło zamawiającego do zapłaty innej osobie, która wykonała prace (art. 636 § 1 k.c.), nie oznacza przekreślenia ryczałtowości wynagrodzenia. W takiej sytuacji należy od umówionego wynagrodzenia ryczałtowego odliczyć to, co zamawiający musiał wydatkować na dokończenie budowy, nie zaś określać wysokość wynagrodzenia na podstawie rzeczywistej wartości wykonanych robót. (tak: uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 18 grudnia 2015 r., wydanego w sprawie (...), LEX nr (...) ). Mając powyższe na uwadze Sąd ocenił również jako bezużyteczną w niniejszej sprawie opinię sądową sporządzoną przez biegłego C. K. albowiem biegły ten przyjął przy jej opracowaniu – jako metodę wykonywanych przy jej sporządzaniu obliczeń – metodę kalkulacji uproszczonej, a więc ustalenia opartego ma metodzie ustalenia wynagrodzenia za pomocą kosztorysu, nie zaś – przyjętą przez strony w umowie - metodę ryczałtowego ustalenia wynagrodzenia za wykonanie robót budowlanych, którą to metodę – prawidłowo - przyjął przy sporządzaniu swoich opinii biegły G. K.. Z ustalonego stanu faktycznego wynika również, że prace objęte przedmiotową umową nie zostały zakończone w terminie przewidzianym w tej umowie, to jest w maju 2014 r., a były – za obopólną zgodą – kontynuowane po upływie tego terminu i z materiałów dowodowych zgromadzonych w niniejszej sprawie nie wynika, aby został ustalony inny, późniejszy, termin zakończenia tych prac. Nie wynika również z ustalonego w sprawie stanu faktycznego, aby wystosowanie przez pełnomocnika powodów pod adresem pozwanej Spółki pisma z dnia 08 września 2015 r., zawierającego m. in. oświadczenie o odstąpieniu przez powodów od zawartej z pozwaną Spółką umowy z dnia 16 lutego 2014 r., poprzedzone było wezwaniem pozwanej Spółki przez powodów do zmiany sposobu wykonania umowy i wyznaczeniem jej w tym celu odpowiedniego terminu. W związku z tym należy stwierdzić, że nie zostały spełnione - przewidziane zarówno w § 7 przedmiotowej umowy jak i w art. 635 i 636 § 1 k. c. – formalne warunki umożliwiające skuteczne odstąpienie przez powodów od łączącej ich z pozwaną Spółką umowy z dnia 16 lutego 2014 r. o roboty budowlane. Tym samym należy uznać, że złożenie przez nich oświadczenia o odstąpieniu od w/w umowy, zawartego w piśmie z dnia 08 września 2015 r., było bezskuteczne. Tym samym ewentualne roszczenia stron wobec siebie powinny być oparte na zasadach dotyczących realizacji łączącej strony umowy, w tym ewentualnej rękojmii. W ocenie Sądu – mając na względzie fakt wybudowania na budynku powodów wadliwej więźby przez poprzedniego wykonawcę – nie można obciążać pozwanej Spółki kosztami zarówno demontażu - położonej już wcześniej przez pozwaną Spółkę na tej więźbie - dachówki, która – jak się okazało – na skutek wad więźby układała się na dachu w sposób pofałdowany, jak i kosztami ponownego położenia przez pozwaną Spółkę tej dachówki na skorygowanej już więźbie dachowej. W ocenie Sądu z treści umowy łączącej strony nie wynika obowiązek badania zarówno dostarczonej przez niego dokumentacji dotyczącej wykonanych już wcześniej elementów budynku jak i szczegółowa ocena prawidłowości ich wykonania przez wcześniejszego wykonawcę. Należy to do obowiązków inspektora nadzoru inwestorskiego (art. 25 ustawy z dnia 07 lipca 1994 r. Prawo budowlane – t. j. Dz. U. z 2020 r., poz. 1333 z późn. zm.), którego ustanowienie leży po stronie inwestora (art. 18 ust. 2 w/w ustawy). Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 czerwca 2016 r., wydanym w sprawie o sygnaturze (...), zawarł tezę, że wykonawca dzieła, który ma obowiązek wykonywać je według projektu, opracowanego na zlecenie zamawiającego przez osobę trzecią, nie zawsze ma obowiązek szczegółowego sprawdzania tego projektu w celu wykrycia jego wad, nie musi być bowiem specjalistą od projektowania, a jedynie musi umieć odczytać projekt i realizować wykonanie dzieła zgodnie z projektem i zasadami technologicznymi obowiązującymi w danej dziedzinie. Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela w/w pogląd Sądu Najwyższego. Mając powyższe na uwadze Sąd oddalił wniosek dowodowy pełnomocnika powodów o dopuszczenie dowodu z kolejnej opinii biegłego. Wniosku tego nie uzasadniają również złożone przez pełnomocnika powodów - po otrzymaniu odpisu ostatniej opinii sporządzonej przez biegłego G. K. – faktury, których treść miałaby uzasadniać konieczność dopuszczenia tego dowodu (k. 357 – 364). Faktury te częściowo dotyczą zakupów artykułów nie objętych zakresem przedmiotowej umowy o roboty budowlane łączącej strony (n. p. tzw. „montaż biały”), zaś niektóre z tych dokumentów nie są fakturami. Faktura obejmująca zakup kotła c. o. jest obciążona stawką podatku VAT w wysokości 23%, zamiast możliwych 8%, a ponadto z faktu zakupu konkretnego modelu kotła o konkretnej klasie i cenie nie wynika, że taki właśnie kocioł zamontowany byłby w kotłowni powodów przy wykonaniu kotłowni przez pozwaną Spółkę i był uwzględniany przez pozwaną Spółkę przy ustalaniu wynagrodzenia ryczałtowego, zwłaszcza mając na uwadze, że w przedstawianym wyżej arkuszu kalkulacyjnym kosztów budowy domu jednorodzinnego (k. 11 – 12) jako koszt materiałowy wykonania kotłowni przyjęto kwotę 1892 zł. netto. Mając na uwadze, że – zgodnie z wiarygodną zdaniem Sądu opinią biegłego G. K. z dnia 11 lipca 2019 r. (k. 339) – kwota do zapłaty przez powodów na rzecz pozwanej Spółki z tytułu rozliczenia należności wynikających z umowy o roboty budowlane z dnia 16 lutego 2014 r. wynosi kwotę 23 883,80 zł. i że nawet ewentualne uwzględnienie części kosztów wynikających w przedłożonych przez pełnomocnika powodów wyżej powołanych faktur, w szczególności dotyczącej zakupu kotła c. o., nie spowoduje – w ocenie Sądu – wyczerpania tej w/w kwoty i spowodowania powstania należności do zapłaty przez pozwaną Spółkę na rzecz powodów – Sąd oddalił w/w niosek o dopuszczenie dowodu z opinii kolejnego biegłego z zakresu budownictwa. Biorąc powyższe pod uwagę Sąd – w punkcie 1 wyroku - umorzył postępowanie w części dotyczącej cofniętego skutecznie przez stronę powodową roszczenia przekraczającego kwotę 54 726,12 zł. wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 10 września 2015 r. Mając na względzie, że z ustalonego stanu faktycznego sprawy i dokonanych rozliczeń wynika, iż pozwana Spółka nie jest zobowiązana do zapłaty jakiejkolwiek należności na rzecz powodów – Sąd – w punkcie 2 wyroku oddalił powództwo w pozostałej części. W punkcie 3 wyroku, zasądził od powodów M. N. i W. N. solidarnie na rzecz pozwanej (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. – na podstawie art. 98 § 1 i § 3 k. p. c. w zw. z art. 99 k. p. c. - kwotę 3697 zł. z tytułu zwrotu kosztów procesu, na które składa się kwota 3600 zł., na którą to kwotę składają się: kwota 3600 zł. z tytułu opłaty za czynności radcy prawnego z tytułu zastępstwa prawnego w stawce minimalnej, obowiązującej w dacie wniesienia pozwu w niniejszej sprawie (§ 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (t. j. Dz. U. z 2013 r., poz. 490 z późn. zm.), kwota 30 zł. z tytułu opłaty sądowej od wniesionego w niniejszej sprawie przez stronę pozwaną zażalenia oraz kwota 17 zł. z tytułu uiszczonej opłaty skarbowej należnej od udzielonego w sprawie pełnomocnictwa. W punkcie 4 wyroku Sąd – na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t. j. Dz. U. z 2020 r., poz. 755 z późn. zm.) - nakazał pobrać od powodów M. N. i W. N. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Chełmnie kwotę 12 466,13 zł. tytułem - poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa - kosztów sądowych w zakresie wydatków, na które składają się koszty związane ze sporządzonymi w niniejszej sprawie opinii biegłych w kwotach: 5089,89 zł. (k. 64) + 106,98 zł. (k. 224) + (4380,25 zł. + 69,70 zł.) (k. 263) + (2350,43 zł. + 262,59 zł.) (k. 367) + (139,43 zł. + 66,86 zł.) (k. 396).
V GC 263/20
Powód W. Z. pozwem wniesionym w dniu 16 listopada 2019r. do Sądu Rejonowego w Kaliszu Wydział Cywilny wniósł o zasądzenie nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym od pozwanego A. K. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą (...) kwoty 49.084,26 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 3 lipca 2019r. dnia zapłaty oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. W uzasadnieniu pozwu wskazano, że strony zawarły w dniu 19 marca 2018r. umowę o roboty budowlane, na mocy której pozwany zobowiązał się wybudować na (...) przy (...) w K. budynek biurowo – usługowy, do stanu otwartego, zgodnie z projektem budowlanym i pozwoleniem na budowę.
XIV C 35/18
Powód A. K. (1) w pozwie z 2 stycznia 2018 r. wniósł o zasądzenie od pozwanego R. C. na swoją rzecz 95.517,74 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 20 listopada 2017 r. do dnia zapłaty oraz kosztów procesu według norm przepisanych. W uzasadnieniu powód podniósł, że zawarł z pozwanym umowę o roboty budowalne, której przedmiotem było wykonanie wymiany dachu na budynku mieszkalnym położonym w (...), obejmujące zerwanie połaci dachowej i ołatowania, rozbiórka kominów, pokrycie blachodachówką, wymurowanie kominów. Roboty zostały rozpoczęte 20 października 2014 r., ale nie zostały ukończone.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt I AGa 71/22

WYROK W IMIENIU

RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 5 czerwca 2023 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu I Wydział Cywilny i Własności Intelektualnej w składzie: Przewodniczący - sędzia Mariola Głowacka Sędziowie Małgorzata Mazurkiewicz-Talaga B. W. Protokolant: sekretarz sądowy Agnieszka Stawujak po rozpoznaniu w dniu 22 maja 2023 r. w (...) na rozprawie sprawy z powództwa B. N. przeciwko (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółce Komandytowej z siedzibą w Nowej B. przy uczestnictwie interwenientów ubocznych po stronie pozwanej Z. C. i M. R. (1) o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w (...) z dnia 28 października 2021 r. sygn. akt (...) oddala apelację, zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 8.100 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.

Małgorzata Mazurkiewicz- Talaga Mariola Głowacka Bogdan Wysocki do systemu wprowadziła st. sekr. sąd. Sylwia Woźniak Niniejsze pismo nie wymaga podpisu na podstawie § 100a ust. 1-3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2019 r. - Regulamin urzędowania sądów powszechnych jako właściwie zatwierdzone w sądowym systemie teleinformatycznym.

UZASADNIENIE

Powódka B. N. pozwem z dnia 10 września 2018r. domagała się zasądzenia od pozwanego (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółki komandytowej z siedzibą w Nowej B. kwoty 286.127,40 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty oraz zwrotu kosztów procesu. Pozwany (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa z siedzibą w Nowej B. w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki zwrot kosztów procesu.

Z. C. i M. R. (2) w pismach z dnia 22 października 2019r. zgłosili interwencje uboczne po stronie pozwanego. Sąd Okręgowy w Poznaniu wyrokiem z dnia 28 października 2021r. zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 262.651 zł wraz: - z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od kwoty 260.151 zł od dnia 1 lipca 2021r. do dnia zapłaty, - ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty 2.500 zł od dnia 5 października 2018r. do dnia zapłaty, oddalił powództwo w pozostałej części (pkt 2); kosztami procesu obciążył w całości pozwanego i szczegółowe ich wyliczenie pozostawił referendarzowi sądowemu (pkt 3).

Sąd pierwszej instancji ustalił, że strony prowadzą działalność gospodarczą. Przedmiotem działalności powódki jest świadczenie usług hotelarskich, zaś pozwany trudni się m. in. wykonywaniem robót związanych ze wznoszeniem budynków. W okresie od 13 czerwca 2014r. do 12 czerwca 2017r. pozwany objęty był ochroną ubezpieczeniową odpowiedzialności cywilnej dla klienta indywidualnego oraz małego i średniego przedsiębiorcy świadczoną przez (...) Spółkę Akcyjną w W.. Przed 2014r. strony kilkukrotnie współpracowały przy realizacji innych inwestycji.

Sąd Okręgowy ustalił, że w dniu 20 marca 2014r. strony procesu zawarły umowę o roboty budowlane na podstawie której powódka powierzyła pozwanemu wykonanie robót budowlanych obejmujących prace konstrukcyjne stanu surowego otwartego obiektu mającego powstać na nieruchomości obejmującej działki ewidencyjne oznaczone numerami (...) położonej w K. przy ul. (...). Roboty te pozwany zobowiązał się wykonać w oparciu o projekt budowlany z dnia 20 września 2013r. oraz projekt wykonawczy precyzujący szczegóły i rozwiązania wykonawcze złożony w Starostwie Powiatowym w J. w dniu 9 stycznia 2014r.

Powierzony do wykonania zakres prac odpowiadał ofercie wykonawstwa z dnia 12 marca 2014r. (§ 1 ust 1-2). Do zakresu robót należało m. in. dostawa i montaż drewnianej konstrukcji dachu w projektowanym ustroju krokwiowo-kleszczowym, ołacenie wraz z pokryciem docelowym blachą na rąbek stojący wraz z izolacją membranową tworzywową, elementami odwodnienia połaci dachowych oraz dostawa i montaż 34 sztuk okien dachowych (§ 1 ust. 3 lit. f). Termin zakończenia prac budowlanych objętych niniejszą umową strony ustaliły na dzień 30 listopada 2014r. i uzgodniły, że za dzień wykonania umowy będą uznawać dzień sporządzenia końcowego protokołu odbioru robót podpisanego przez kierownika budowy oraz przedstawiciela zamawiającej zawierającego wzmiankę „bez zastrzeżeń” (§ 5 ust. 4).

Strony postanowiły, że za wykonanie prac objętych treścią umowy powódka zapłaci wykonawcy wynagrodzenie ryczałtowe w wysokości 3.350.000 zł netto powiększone o należny podatek VAT (§ 6 ust. 1). Ponadto strony uzgodniły, że pozwany udzieli powódce pisemnej gwarancji jakości na wykonany i odebrany zakres prac na okres 3 lat licząc od dnia podpisania protokołu końcowego odbioru robót zawierającego wzmiankę „bez zastrzeżeń” (§ 8 ust. 1). Gwarancja ta miała obowiązywać pod warunkiem zastosowania się do reguł prawidłowej eksploatacji.

Strony ustaliły, że gwarancja nie będzie obejmowała uszkodzeń lub zmiany przedmiotu umowy wynikających z działania inwestora oraz osób trzecich (§ 8 ust. 2). W okresie obowiązywania gwarancji wykonawca zobowiązał się do usuwania na własny koszt zgłoszonych wad w terminie ustalonym pomiędzy stronami, uwzględniającym czas niezbędny na przeprowadzenie prac (§ 8 ust. 3). Ponadto pozwany zobowiązał się do rozpoczęcia usuwania zaistniałych wad i usterek w terminie 14 dni od ich pisemnego zgłoszenia przez zamawiającą (§ 8 ust. 4).

Wykonanie prac w zakresie konstrukcji i pokrycia dachu pozwany powierzył podwykonawcom tj. M. R. (2) i Z. C.. Funkcję kierownika budowy sprawował M. U.. Sprawowanie funkcji inspektora nadzoru inwestorskiego powódka powierzyła Ł. K., którego polecił jej P. C. tj. Prezes Zarządu komplementariusza pozwanej Spółki. W czasie pełnienia funkcji inspektora nadzoru inwestorskiego Ł. K. był pracownikiem pozwanej Spółki, który w ramach swoich obowiązków służbowych pełnił na innych budowach funkcję kierownika budowy. P. C. nie informował powódki, że Ł.

K. jest pracownikiem pozwanej Spółki. Powódka zawarła umowę z Ł. K., gdyż działała w zaufaniu do P. C.. Powódka z zawodu jest filologiem polskim i nie posiada szerokiej wiedzy w zakresie budownictwa. Ł. K. rzadko przebywał na budowie w K.. Informacje o stanie budowy przekazywane były mu przez P. C. oraz M. U.. Sąd pierwszej instancji ustalił, że w udostępnionym pozwanemu projekcie budowlanym występował błąd w zakresie kąta nachylenia dachu. Informacje o kącie nachylenia dachu w sposób prawidłowy zostały podane w przekazanym pozwanemu projekcie wykonawczym.

Pozwany nigdy nie zgłosił powódce zastrzeżeń co do rozbieżności w dokumentacji projektowej. W konsekwencji powyższego błędu pozwany błędnie zamówił drewno na konstrukcję dachu. Dostarczone belki okazały się za krótkie. O powyższym fakcie M. R. (2) i Z. C. poinformowali P. C., który zadecydował o dosztukowaniu belek. P. C. decyzji tej nie konsultował z powódką i nie zgłaszał również żadnych uwag projektantowi. W dniu 11 grudnia 2014r. strony podpisały protokół zakończenia robót budowlanych. Pozwany przekazał również powódce dokumentację powykonawczą w tym deklarację zgodności dotyczącą tarcicy klasy C24.

Ponadto w związku z odbiorem robót pozwany wystawił powódce kartę gwarancyjną nr (...) w której zobowiązał się do nieodpłatnego usunięcia ujawnionych w okresie gwarancji usterek w terminie uzgodnionym z zamawiającą. Ponadto zastrzegł, że stwierdzenie usunięcia usterek nie będzie mogło nastąpić później niż w ciągu 14 dni od daty zawiadomienia zamawiającej przez pozwanego o dokonaniu naprawy. Pozwany zastrzegł również, że gwarancji nie będą podlegać usterki powstałe na skutek siły wyższej, normalnego zużycia obiektu lub jego części oraz szkód wynikających z winy użytkowania.

Okres gwarancji wynosił 36 miesięcy i liczony był od daty podpisania protokołu końcowego. Sąd Okręgowy ustalił, że w trakcie odbioru powódka nie sprawdzała stanu dachu, albowiem z uwagi na okres zimowy nie było możliwości wejścia na dach. Przy odbiorze końcowym nie był obecny ustanowiony przez powódkę inspektor nadzoru inwestorskiego, który protokół odbioru podpisał w terminie późniejszym, bez zapoznania się ze stanem wykonanych robót. Informację o ukończeniu i stanie prac Ł. K. uzyskał od P. C.. Prace związane z pokryciem dachowym budynku pozwany ukończył w dniu 5 grudnia 2014r.

W ich ramach zamontował m. in. drabinki śniegowe i elementy wejść kominiarskich, a także przejścia instalacyjne. Ponadto pozwany zamontował 34 sztuk okien dachowych. W ramach przedmiotu umowy pozwany wykonać miał również instalację odgromową, jednakże z uwagi na porę roku w której roboty zostały zakończone P. C. poinformował powódkę, że instalację tę może wykonać wiosną. W konsekwencji powyższego strony ustaliły, że powódka wykonanie instalacji odgromowej zleci innemu podmiotowi. Na tym etapie powódka nie zgłaszała żadnych uwag do wykonanych przez pozwanego prac, gdyż M.

U. i P. C. zapewniali ją, że prace wykonane są w całości i prawidłowo. W styczniu 2015r. (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka Komandytowa w W. przygotowała dla powódki wycenę stolarki aluminiowej dla realizowanej przez nią inwestycji w K.. W złożonej powódce ofercie (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka Komandytowa wskazał, że termin wykonania zamówienia to około 5 tygodni od podpisania umowy. Ostatecznie powódka okna zakupiła od innego podmiotu i w innym terminie. Powódka w grudniu 2014r. nie zapewniała M.

U. ani P. C., że stolarka okienna będzie zamontowana w kilka dni lub tygodniu po odbiorze stanu surowego. Powódka kontynuowała roboty budowlane w spornym budynku w 2016r., kiedy to zrealizowane zostały: - prace związane z ociepleniem budynku metodą lekką mokrą i wykończeniem elewacji (VI 2016r.), - roboty instalacyjne w zakresie instalacji elektrycznych, wodno-kanalizacyjnych i centralnego ogrzewania (VII 2016r.), - prace związane z obróbką drewna na elewacjach, balkonach itp. (VIII 2016r.), - montaż stolarki okiennej (IX 2016r.), - elewacja budynku (III 2017r.), - montaż instalacji odgromowej, - roboty tynkarskie, - montaż ozdobnych elementów wspornikowych murłat oraz płatwi lukarn i wymiana wolnopodpartych płatwi (VIII 2016r.), - usunięcie ściany w poziomie parteru zlokalizowanej w osi E oraz F, pomiędzy osiami(...) Funkcję kierownika budowy przy kontynuowaniu inwestycji powódka powierzyła W.

W.. Pracownicy wykonujący powyższe prace poformowali powódkę, że „coś jest nie tak z dachem”. Wobec powyższego powódka zwróciła się do firmy dekarskiej, która wykonywała pokrycie wiatrołapu o wykonanie zdjęć dachu i ocenę jego wykonania. Po ich otrzymaniu stwierdziła, że prace dekarskie pozwany wykonał nienależycie, o czym bezzwłocznie telefonicznie poinformowała M. U.. W dniu 21 grudnia 2016r. powódka poinformowała w wiadomości e-mail M. U., że otrzymała zdjęcia dachu budynku wykonanego w K. i jest porażona niechlujstwem i partactwem wykonania.

W załączeniu do e-maila przesłała zdjęcia dachu i zwróciła się o przekazanie informacji P. C. oraz inspektorowi nadzoru. Jednocześnie zaznaczyła, że sprawa dachu wymaga pilnego działania i niezbędna jest wizja lokalna stanu wykonania robót, a następnie szybkie poprawienie źle wykonanych robót. W odpowiedzi na powyższe zgłoszenie M. U. poinformował powódkę, że wstępne ustalenia wskazują na to, że przyczyną powstałych wad była siła wiatru, która dostawała się i parła przez niezamknięte otwory budynku, dostając się pomiędzy folię wiatroizolacyjną a pokrycie blach dachowych.

Dodał, że arkusze blachy na rąbek stojący są łączone systemowo klikami i dlatego nie ma fizycznej możliwości, aby zdjęcia przedstawiały obraz niewłaściwie zakończonego montażu, który podlegał odbiorom na budowie. W związku z powyższym stanowiskiem pozwanego powódka w piśmie z dnia 18 stycznia 2017r. wezwała pozwanego do usunięcia istotnych wad wykonania dachu na budynku położonym przy ul. (...) w K.. Zaznaczyła, że stwierdziła istnienie wad podczas oględzin dachu z wewnątrz jak i zewnątrz budynku. W dniu 10 marca 2017r. pozwany przeprowadził wizję lokalną na terenie budowy.

Wizja ta odbyła się bez obecności powódki. W wizji tej uczestniczyli M. R. (1) i Z. C.. W trakcie oględzin prowadzone były inne prace budowlane i wykończeniowe. Pismem z dnia 12 kwietnia 2017r. pozwany odniósł się do złożonej przez powódkę reklamacji wskazując, że bezpośrednią przyczyną uszkodzeń i rozszczelnienia elementów pokrycia dachowego było długoterminowe „otwarcie” przelotowe budynku - pozostawienie przez inwestora budynku w stanie surowym otwartym bez montażu docelowej stolarki okiennej i drzwiowej w okresie od grudnia 2014r. do wiosny 2016r.

Jako dodatkowe czynniki destrukcji przegrody dachu pozwany wskazał na prowadzenie robót tynkarskich oraz elektryczno-odgromowych, które mogły wywołać uszkodzenia mechaniczne dachu. W konsekwencji pozwany stwierdził, że prawidłowo wykonał roboty budowlane i dekarsko-montażowe pokrycia dachowego. Pismem z dnia 20 kwietnia 2017r. powódka wezwała pozwanego do natychmiastowego wykonania prac naprawczych pokrycia dachowego na budynku przy ul. (...) w K.. W odpowiedzi na powyższe pozwany podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie wskazując, że brak jest stwierdzonych wad obiektu, które podlegałyby usunięciu w ramach rękojmi za wady czy udzielonej gwarancji.

Jednocześnie pozwany zlecił swoim podwykonawcom, aby wpięli blachy, które były wypięte. Ponownie do naprawienia robót lub wyrównania szkody poprzez zapłatę stosownego odszkodowania powódka wezwała pozwanego w piśmie z dnia 22 czerwca 2017r. W piśmie z dnia 3 lipca 2017r. pozwany podtrzymał stanowisko, że wszystkie prace objęte umową z dnia 20 marca 2014r. wykonał prawidłowo. Zaznaczył przy tym, że przeprowadzoną naprawę uszkodzeń dachu wykonał w imię dobrej współpracy stron i nie stanowiło to uznania roszczeń powódki za zasadne.

Sąd pierwszej instancji ustalił, że we wrześniu 2017r. powódka zleciła A. K. sporządzenie opinii budowlanej, której przedmiot stanowiła ocena techniczna robót więźby dachowej, poszycia i pokrycia dachowego budynku przy ul. (...) w K.. W przygotowanej na zlecenie powódki opinii A. K. wskazał, że prace związane z wykonaniem pokrycia dachowanego zostały wykonane źle, niezgodnie z dokumentacją projektową, warunkami technicznymi wykonania, instrukcjami producentów i w związku z tym nie gwarantują bezpiecznego użytkowania, a co więcej zagrażają bezpieczeństwu konstrukcji i użytkowania.

Jednocześnie A. K. wskazał prace, które należałoby wykonać w celu usunięcia wad w robotach wykonanych przez pozwanego. A. K. posiada uprawnienia budowlane do projektowania i kierowania robotami budowlanymi w specjalności konstrukcyjno-budowlanej. Tytułem wynagrodzenia za sporządzenie opisanej wyżej opinii powódka uiściła na rzecz (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością kwotę 2.500 zł netto. Pismem z dnia 28 września 2017r. powódka zawiadomiła pozwanego o otrzymaniu opinii budowlanej o stanie i jakości prac wykonanych przez pozwanego w obiekcie w K. oraz wnioskach z niej wynikających.

Jednocześnie wezwała pozwanego do przystąpienia w terminie do dnia 16 października 2017r. do wykonania prac naprawczych pod rygorem zlecenia tych robót innemu podmiotowi na ryzyko i koszt pozwanego. Do przedmiotowego pisma powódka załączyła opinię sporządzoną przez A. K.. W piśmie z dnia 16 października 2017r. pozwany podtrzymał, że całość robót objętych umową z dnia 20 marca 2014r. wykonał prawidłowo. Sąd Okręgowy ustalił, że w dniu 24 października 2017r. powódka złożyła w Sądzie Rejonowym (...) w P. wniosek o zawezwanie pozwanego do próby ugodowej w sprawie o zapłatę kwoty 250.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia doręczenia odpisu wniosku do dnia zapłaty.

W uzasadnieniu wniosku wskazała, że żądana od pozwanego kwota stanowi koszt wykonania prac naprawczych koniecznych do usunięcia wad występujących w wykonanym przez pozwanego pokryciu dachowym. Jako podstawę prawną swoich roszczeń przywołała przepisy dotyczące rękojmi, nienależytego wykonania umowy i gwarancji. Posiedzenie pojednawcze w tej sprawie odbyło się w dniu 2 lutego 2018r. i nie doszło między stronami do zawarcia ugody. Przez cały czas strony prowadziły rozmowy w sprawie pokrycia dachowego. P. C. zapewniał powódkę, że sprawę tę ugodowo rozwiążą.

Wiosną 2018r. pozwany poprzez podwykonawców M. R. (1) i Z. C. przystąpił do wykonania prac naprawczych na dachu, jednakże kierownik robót z ramienia powódki W. W. postanowił o przerwaniu prac na dachu uznając, że roboty te nie były wykonywane zgodnie z ekspertyzą budowlaną wykonaną przez A. K.. W odpowiedzi na powyższe pozwany w piśmie z dnia 18 czerwca 2018r. podtrzymał, że przedmiot umowy stron wykonał w sposób należyty, zgodny z projektem i sztuką budowalną. Dodał, że przybycie na obiekt dekarzy nie było wynikiem uznania roszczeń z tytułu rękojmi lub gwarancji, ale udzielenia przez powódkę dodatkowego zlecenia.

Jednocześnie pozwany wezwał powódkę do zwrotu kosztów poniesionych na zakup materiałów w postaci tarcicy i blachy w kwocie 2.866,84 zł. W piśmie z dnia 6 lipca 2018r. powódka wezwała pozwanego do wykonania w terminie do dnia 30 sierpnia 2018r. następujących prac:

a) demontażu i ponownego prawidłowego wykonania płaszczyzny ołacenia, b) zdemontowania blaszanych paneli powierzchni dachowej oraz ich ponownego prawidłowego montażu, c) usunięcia wszelkich wad w folii paroprzepuszczalnej, d) demontażu i ponownego montażu okien połaciowych i włazów zgodnie z instrukcją producenta i technologią, e) wymiany rynien dachowych, f) wymiany drabinek śniegowych i ławek kominiarskich na systemowe, zgodnie z technologią wykonania pokrycia dachowego, g) usunięcia wad wykonawczych pozostałych obróbek i elementów wykończenia poprzez dostosowanie ich do technologii obowiązującej dla systemu dachowego.

Jednocześnie powódka zaznaczyła, że brak wykonania powyższych robót spowoduje, że będzie żądać od pozwanego zapłaty kwoty 250.000 zł tytułem kosztów usunięcia wad w wykonanych przez pozwanego pracach. Pismem z dnia 10 lipca 2018r. pozwany ustosunkował się do powyższego wezwania odmawiając wykonania robót wskazując, że nie uznaje roszczeń powódki w żadnej części. W listopadzie 2018r. część połaci dachu została zerwana przez wiatr. W związku z powyższym powódka została zobowiązana przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego do zabezpieczenia dachu.

Prace zabezpieczające na zlecenie powódki wykonał K. L. (1). Sąd pierwszej instancji ustalił, że brak stolarki okiennej rzutuje na temperaturę i wilgotność wewnątrz pomieszczeń. Dla konstrukcji drewnianej ma to wpływ na przyjętą dla obliczeń klasę użytkowania obiektu, co przekłada się na dobór współczynników redukujących parametry nośności drewna. Dla budynku powódki warunki brzegowe zmiany klas użytkowania wpływały minimalnie na stan graniczny użytkowania, czyli ugięcie elementu. Nie miały przy tym wpływu na wytężenie elementu pod względem nośności.

Ponadto brak montażu okien nie miał wpływu również na stan poszycia dachu, gdyż nie prowadził do wzrostu wartości ciśnienia, które przekraczałoby wartości normowe wynikające z aprobaty technicznej dla zamontowanych paneli. Ponadto na stan elementów dachu nie wpływały później wykonywane prace dotyczące ocieplenia budynku. Roboty związane z izolacyjnością termiczną mogą jedynie prowadzić do uszkodzenia połaci podczas wykonywania prac na ścianie elewacyjnej lub ubrudzenia dachu, jednakże uszkodzeń takich brak jest na spornym budynku.

I. dla stanu poszycia i konstrukcji dachu pozostawało wykonanie robót tynkarskich, a także usunięcie ściany na poziomie parteru, która była ścianą działową. Na stan dachu nie wpływał montaż ozdobnych elementów lukarn w szczególności wymiana podparć nie doprowadziła do osiadnięcia lukarn. Do budowy dachu pozwany zastosował drewno konstrukcyjne, które nie posiada wymaganego oznakowania(...). Projekt budowalny przewidywał wykonanie konstrukcji z drewna klasy C22 zabezpieczonego środkiem (...) M-4. Użycie drewna klasy (...) lub (...)nie prowadziło do zagrożenia uszkodzenia konstrukcji.

W związku z zamówieniem za krótkich belek pozwany wykonał sztukowania na końcach belek poprzez złącze nakładkowe zdłużne. Złącze to wykonane zostało jako zbyt płytkie tzn. długość zakładu równa jest wysokości belki, a powinna być dwukrotnie a nawet trzykrotnie większa. Po wrześniu 2017r. w ramach doraźnych prac naprawczych podwykonawcy pozwanego wykonali obustronne nakładki i mocowanie z wykorzystaniem trzech śrub na długości zakładki. Ponadto poszczególne elementy konstrukcji dachu posiadają wyłącznie punktowy styk, zamiast powierzchniowego przylegania, co jest konsekwencją niedokładności w zakresie wykonywania robót ciesielskich, która spotęgowana została wichrowaniem się niedosuszonego drewna.

Pozwany również nieprawidłowo zamontował folię paroprzepuszalną, gdyż posiada ona zbyt małe zakłady i łączona jest z mniejszych kawałków, a luźne i zwisające krawędzie podklejone są taśmą punktowo. Dopuszczalne jest tylko liniowe łączenie folii z wykorzystaniem specjalnej taśmy do folii wysoko paroprzepuszczalnych. Pozwany wykonał nieprawidłowo ołacenie dachu, gdyż płaszczyzna łat wykazuje nierówności na poziomie 4-5 mm. Różnice w poziomach łat powodują efekt dodatkowego falowania powierzchni połaci, co wpływa zarówno na efekt wizualny, jak i na skuteczność połączenia w zamku na rąbku.

Brak poprawnego ołacenia połaci skutkować będzie nieustannym falowaniem połaci z blachy i ciągłym wypinaniem się zamków. Pozwany nieprawidłowo wykonał montaż paneli, gdyż zarówno skrajne jak i wewnętrzne pasma mocowane są do każdej łaty. Zgodnie z technologią montażu paneli dwa pierwsze pasma winno mocować się do każdej łaty, a kolejne mocuje się w obrębie kalenicy do dwóch kolejnych łat, natomiast w obrębie okapu do trzech i pomiędzy tymi punktami do co drugiej łaty z przesunięciem w kolejnych panelach. Ponadto panele powinny być mocowane z pewnym luzem, czyli poprzez odkręcenie wkrętów.

Na budynku powódki wkręty zamocowane zostały bez wymaganego dystansu. Wadliwie jest również zamontowany gąsior, który poprzez wzajemne łączenia wpływa na generowanie dodatkowych naprężeń w kierunku poprzecznym do kierunku paneli i powodować może rozłączanie zamka. Pozwany wadliwie zamontował rynny, co prowadzi do gromadzenia się wody na ich krańcach. Powyższe jest wynikiem niewłaściwego rozplanowania ich montażu i błędnym rozmieszczeniem spadku rynny pomiędzy skrajnymi odcinkami. Niestarannie i niezgodnie ze sztuką budowlaną wykonane zostały obróbki blacharskie.

Obróbki są niespasowane, niesymetryczne i posiadają niewłaściwe zbyt małe zakłady. Gromadząca woda może podciągać i przenikać przez obróbki do środka budynku zalewając ściany lub sufit. Pozwany nie wykonał spasowania i wzajemnego połączenia elementów narożnych. Zastosowane przez pozwanego w oknach dachowych fartuchy mogą zostać zaakceptowane jako prawidłowe, jednak w powszechnej praktyce stosuje się inny rodzaj obróbek wokół okien na skośnych dachach krytych blachą na rąbek stojący. Stopnie kominiarskie, a także drabinki śniegowe pozwany zamocował z wykorzystaniem wkrętów mocowanych do blachy i łat.

Ponadto miejsca mocowania nie zostały we właściwy sposób zabezpieczone. W przypadku dachów na rąbek powinno stosować się systemowe elementy komunikacji na dachu, które mocowane są do rąbka z wykorzystaniem połączeń zaciskowych. W sposób podobny nieprawidłowy zamontowana została na zlecenie powódki instalacja odgromowa, która zamiast do rąbków przymocowana jest bezpośrednio do łat. Powyższe powoduje perforowanie szczelnej blachy oraz dodatkowo ogranicza możliwości jej przemieszczenia się. Zakres występujących wad uniemożliwia realizację dalszych prac budowlanych.

W celu usunięcia wad należy zdemontować instalację odgromową, obróbki blacharskie, całe poszycie z paneli dachowych i orynnowanie. Układ i spadki rynien należy rozplanować zgodnie z układem dachu zwracając uwagę na poprawność wykonania spadków przy czym w ramach prac naprawczych możliwe jest częściowe wykorzystanie istniejących rynien. Następnie należy wypoziomować układ istniejących łat z wykorzystaniem łat istniejącym, przy czym występuje konieczność wymiany 10% powierzchni membrany w miejscu błędnie wykonanych zakładów.

Należy także zamocować w sposób właściwy poszycie wraz z obróbkami. Elementy dodatkowe w postaci drabinek śniegowych i ław kominiarskich należy wymienić na systemowe, a także wykonać ponownie obróbki blacharskie wokół okien dachowych. Istniejące poszycie nie nadaje się do ponownego wbudowania ze względu na uszkodzenia, niewłaściwe długości przy zakładach i niemożliwy do odtworzenia układ paneli. Koszt prac naprawczych obecnie wynosi 260.151 zł netto. Powyższy stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił na podstawie dokumentów złożonych przez strony do akt sprawy, zeznań świadków, stron procesu, a także opinii biegłego sądowego R.

J.. Za wiarygodne Sąd uznał wszystkie dokumenty załączone do akt sprawy. Dokumenty urzędowe stanowiły dowód tego, co zostało w nich urzędowo zaświadczone, zgodnie z art. 244 § 1 k.p.c., zaś dokumenty prywatne - tego, że osoby, które je podpisały złożyły oświadczenia zawarte w dokumentach zgodnie z art. 245 k.p.c. Sąd uznał za wiarygodne także przedłożone przez strony wydruki, albowiem żadna ze stron ich nie kwestionowała. Zgodnie z art. 309 k.p.c. wydruki stanowią inny rodzaj dowodu. Przedłożoną przez powódkę opinię sporządzoną przez A.

K. Sąd ocenił jako dokument prywatny przedstawiający stanowisko jej autora. Podobnie Sąd Okręgowy ocenił opinie techniczne przedłożone przez pozwanego, które sporządził M. G.. W zakresie tych ostatnich podkreślić należy, że M. G. w przedmiotowej sprawie nie został powołany jako biegły sądowy i w związku z tym w sposób nieuprawniony posługiwał się tym tytułem podpisując wykonane ekspertyzy. Zeznania świadków W. W., A. K., K. L. (2), Ł. K. i J. B. Sąd Okręgowy ocenił jako wiarygodne, gdyż były jasne i rzeczowe, pozostawały spójne z treścią dokumentów i wydruków zgromadzonych w aktach sprawy, a także korespondowały ze sobą wzajemnie.

W zakresie zeznań świadka A. K. Sąd miał na uwadze, że w szerokiej części zeznania te obejmowały oceny świadka, które nie należą do przedmiotu dowodu z zeznań świadka i w związku z tym w tym zakresie zeznania te nie stanowiły podstawy ustaleń faktycznych. Zeznania świadków M. U., M. R. (1) i Z. C. Sąd Okręgowy uznał za nieprawdziwe w części w jakiej były sprzeczne z zeznaniami powódki i zeznaniami świadków, którym Sąd dał wiarę w całości. Zeznania M. R. (1) i Z. C. charakteryzowała częściowa sprzeczność. Z.

C. zeznał, że w marcu 2017r. był na dachu budynku w K., podczas gdy M. R. (1) przeczył, aby w tym okresie podczas wizji wchodzono na dach. Zeznania świadka M. U. charakteryzowała natomiast chaotyczność i niespójność. Świadek ten nie potrafił opisać ułożenia instalacji odgromowej na budynku, jednakże wyrażał stanowcze stanowisko, że została ona niewłaściwie zamontowana. Sąd pierwszej instancji podkreślił również, że w szerokim zakresie omawiani świadkowie przedstawili swoje przypuszczenia np. co do wykonywania prac przez inne podmioty tj. co do zdarzeń w których nie brali udziału.

Ponadto w swoich zeznaniach szeroko przedstawili swoje oceny co do poprawności prac. Sąd zaznaczył, że ocena zdarzeń nie leży w zakresie przedmiotu z zeznań świadków. Jako prawdziwe w całości Sąd pierwszej instancji ocenił zeznania powódki, gdyż były spontaniczne, jasne i spójne wewnętrznie. Powódka w zeznaniach jednoznacznie wskazywała okoliczności, co do których obecnie nie jest pewna ich przebiegu lub umiejscowienia czasowego. Ponadto w sposób szczegółowy i spójny opisała przyczyny dla których w pełni ufała zapewnieniom przedstawicieli pozwanego.

Zeznania P. C. Sąd pierwszej instancji uznał za nieprawdziwe w części w jakiej pozostawały sprzeczne z zeznaniami powódki. Zeznania te bowiem były chaotyczne, bazowały na licznych ocenach i osądach. P. C. twierdził, że w 2018r. wykonywał prace dodatkowe na spornej inwestycji. Powyższe jednak nie sposób uznać za wiarygodne, albowiem strony nie ustaliły za te roboty żadnego wynagrodzenia, a bezsprzecznie wiązało się to z poniesieniem dodatkowych kosztów. Co więcej P. C. wielokrotnie wskazywał, że pierwsze zarzuty co do wykonania dachu powódka złożyła po upływie 3 lat od wykonania robót, zaś z dokumentów złożonych do akt sprawy wynika, że zgłoszeń powódka dokonała najpóźniej w grudniu 2016r., a zatem po upływie 2 lat od odbioru robót.

Za w pełni przydatną dla rozstrzygnięcia sprawy Sąd Okręgowy uznał opinię biegłego sądowego z dziedziny budownictwa R. J. z dnia 2 lutego 2021r. Opinia ta odpowiadała na wszystkie wskazane w tezie dowodowej pytania. Sąd nie znalazł podstaw do kwestionowania opinii sporządzonej przez osobę posiadającą wiadomości specjalne oraz wieloletnie doświadczenie zawodowe, co było niezbędne do prawidłowej oceny wykonania prac budowlanych. Opinia jest spójna i logiczna, a co więcej wszelkie sformułowane w opinii wnioski opatrzone były fotografiami obrazującymi omawiane kwestie.

Ponadto biegły w sposób stanowczy i szczegółowy odniósł się w opiniach uzupełniających i ustnych wyjaśnieniach do podniesionych przez pozwanego zarzutów. Przedstawione przez pozwanego wątpliwości co do wniosków opinii nie zostały wystarczająco uargumentowane, a jedynie polegały na kwestionowaniu stanowiska biegłego, które biegły szczegółowo i przekonująco uzasadnił. W konsekwencji powyższego Sąd Okręgowy oddalił wniosek pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii innego biegłego. Sąd ma obowiązek dopuszczenia dowodu z dalszych biegłych lub opinii instytutu, gdy zachodzi taka potrzeba, a więc wtedy, gdy sporządzona już w sprawie opinia zawiera istotne luki, jest niekompletna, bo nie odpowiada na postawione tezy dowodowe, niejasna, czyli nienależycie uzasadniona lub nieweryfikowalna tj., gdy przedstawiona ekspertyza nie pozwala organowi orzekającemu zweryfikować zawartego w niej rozumowania co do trafności wniosków końcowych (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 sierpnia 2020r.,sygn.akt V CSK 5/20), co nie miało miejsca w niniejszej sprawie.

Sąd pierwszej instancji wskazał, że w przedmiotowej sprawie powódka domagała się zasądzenia od pozwanego kwoty 286.127,40 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty oraz zwrotu kosztów procesu. Jako podstawę swoich roszczeń powódka przywołała przepisy dotyczące odpowiedzialności za nienależyte wykonanie zobowiązania, a także udzieloną przez pozwanego gwarancję. Wskazała, że w ramach niniejszego procesu dochodzi zapłaty sumy pieniężnej, która odpowiada kosztowi prac, które zobowiązana jest ponieść w celu usunięcia wad w wykonanych przez pozwanego pracach.

Sąd pierwszej instancji mając na uwadze sformułowane przez powódkę roszczenie uznał, że podstawy jego żądania nie mogły stanowić przepisy o rękojmi, gdyż w ramach rękojmi stosownie do art. 560 § 1 k.c. (w brzmieniu obowiązującym przed 25 grudnia 2014r.) powódka mogłaby żądać obniżenia zapłaconego pozwanemu wynagrodzenia bądź jego zwrotu po złożeniu oświadczenia o odstąpieniu od umowy lub też usunięcia wady, czego w niniejszej sprawie się nie domagała. Odnosząc się zaś do udzielonej przez pozwanego gwarancji Sąd Okręgowy wskazał, że powstanie roszczeń z tytułu gwarancji uwarunkowane jest natomiast skutecznością umowy zawartej przez strony w tym zakresie.

Udzielenie gwarancji następuje przez złożenie oświadczenia gwarancyjnego, które określa obowiązki gwaranta i uprawnienia kupującego w przypadku, gdy rzecz sprzedana nie ma właściwości określonych w tym oświadczeniu (art. 577 § 1 k.c.). W efekcie kupujący, a także zamawiający stosownie do art. 638 § 2 k.c. w zw. z art. 656 k.c. zyskuje dodatkowe obok rękojmi uprawnienia chroniące go przed skutkami wad fizycznych przedmiotu umowy. Gwarancja jakości stanowi umowę (akcesoryjną w stosunku do sprzedaży, umowy o dzieło, umowy o roboty budowlane), której treść wyznacza oświadczenie gwarancyjne, możliwe do złożenia już w reklamie, a więc zanim dojdzie do zawarcia konkretnej umowy sprzedaży (zob. wyr. (...) z 9 maja 2018r., (...), L. oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 22 maja 2015r.

I ACa 325/15, L.). Oświadczenie gwarancyjne określa zgodnie z art. 577 § 1 k.c. obowiązki gwaranta i uprawnienia kupującego w przypadku, gdy rzecz sprzedana nie ma właściwości określonych w tym oświadczeniu. Sąd wskazał, że w przedmiotowej sprawie bezspornym pozostawało, że pozwany udzielił powódce gwarancji, która obejmowała przedmiot robót wykonanych na podstawie umowy z dnia 20 marca 2014r. Z karty gwarancyjnej nr 09/12/2014 wynika, że w ramach gwarancji pozwany zobowiązał się do nieodpłatnego usunięcia ujawnionych w okresie gwarancji usterek w terminie uzgodnionym z zamawiającą.

Okres gwarancji wynosił 36 miesięcy i liczony był od daty podpisania protokołu końcowego. Sąd uznał, że w oparciu o przepisy o gwarancji powódka mogła żądać od pozwanego wyłącznie naprawienia wadliwie wykonanych prac, nie zaś zapłaty kosztów wykonania prac naprawczych. Sąd pierwszej instancji wskazał, że jako ostatnią podstawę swoich żądań powódka przywołała przepisy o nienależytym wykonaniu zobowiązań. Zgodnie z art. 471 k.c. dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.

Dokonując wykładni w/w przepisu Sąd stwierdził, że koniecznymi przesłankami odpowiedzialności odszkodowawczej dłużnika są: - istnienie zobowiązania umownego, - niewykonanie lub nienależyte wykonanie przez niego obowiązków umownych, - poniesienie przez wierzyciela szkody w określonej wysokości, - istnienie adekwatnego związku przyczynowego między niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem zobowiązania, a tą właśnie szkodą. Zgodnie z art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.

Procesowe rozwinięcie tej zasady zawarte jest w art. 232 k.p.c., który stanowi, że strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów z których wywodzą skutki prawne. Ogólnie rzecz ujmując powódka, aby uzyskać korzystne dla siebie rozstrzygnięcie powinna wykazać dochodzone roszczenie tak co do samej zasady, jak i wysokości. Innymi słowy niezbędne jest przedstawienie przez powódkę twierdzeń uzasadniających okoliczności faktyczne będące podstawą żądania i jego wysokości oraz wskazanie dowodów na poparcie tych twierdzeń.

Natomiast rzeczą pozwanego jest wykazanie (powołanie twierdzeń i dowodów) niweczących prawo wywodzone przez stronę powodową (por. orzeczenia Sądu Najwyższego z 3 października 1969r. II PR 313/69, OSN 1970, nr 9, poz. 147 i z 5 stycznia 1999r. III CKN 84/98, niepubl.). Z uwagi na powyższe Sąd Okręgowy stwierdził, że obowiązek wykazania wystąpienia w/w przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej dłużnika obciąża w całości powódkę, gdyż to ona wywodzi z nich korzystne dla siebie skutki prawne w postaci powstania po jej stronie uprawnienia do domagania się od pozwanego zapłaty odszkodowania.

Sąd pierwszej instancji podkreślił, że dla przyjęcia odpowiedzialności dłużnika za szkodę konieczne jest przy tym wykazanie zaistnienia wszystkich wynikających z art. 471 k.c. przesłanek jego odpowiedzialności. Wystąpienie pierwszej z wyżej wymienionych przesłanek, czyli istnienie zobowiązania umownego było między stronami bezsporne. Strony procesu zgodnie przyznały, że w dniu 20 marca 2014r. zawarły umowę na podstawie której pozwany zobowiązał się wykonać na rzecz powódki prace budowlane, które obejmowały m. in. dostawę i montaż konstrukcji dachu, wykonanie ołacenia wraz z pokryciem docelowym blachą na rąbek stojący i izolacją membranową tworzywową, a także wykonanie elementów odwodnienia połaci dachowych oraz montaż 34 sztuk okien dachowych.

Bezspornym również było, że powyższe roboty zostały przez pozwanego wykonane i w dniu 14 grudnia 2014r. strony podpisały protokół ich odbioru. Kwestię sporną w niniejszej sprawie stanowiła okoliczność, czy przedmiot umowy pozwany wykonał prawidłowo, czy też posiadał on wady. Sąd Okręgowy wskazał, że podejmując obronę pozwany wielokrotnie wskazywał, że przedmiot umowy został przez powódkę, a także inspektora nadzoru inwestorskiego odebrany, co świadczy o jego prawidłowym wykonaniu. Odbiór dzieła stanowi pokwitowanie a zarazem aprobatę spełnienia świadczenia przez wykonawcę, przy czym czynność ta stwarza domniemanie faktyczne, że dzieło zostało wykonane zgodnie z umową.

Domniemanie to zamawiający może obalić wskazując, że dzieło nie zostało wykonanie w pełni lub zostało wykonacie nienależycie (por. wyroki Sądu Najwyższego z 1 grudnia 2006r. I CSK 276/06, LexisNexis nr 2422671; z 24 lipca 2009r., II CSK 61/09, OSNC-ZD 2010, nr 8, poz.51, z glosą R. Reiwera, PPE 2010, nr 6, s.75). Odbiór kończy fazę realizacji podstawowych obowiązków umownych, a od jego dokonania dalszą realizację prawną między stronami kształtują przede wszystkim przepisy o rękojmi za wady działa oraz kontraktowe i ustawowe regulacje dotyczące gwarancji jakości dzieła o ile zostanie udzielona (por. wyrok Sądu Najwyższego z 12 marca 2002r.

IV CKN 803/00). Sąd uznał, że powyższe domniemanie w toku niniejszego procesu powódka zdołała obalić za pomocą dowodu z opinii biegłego z którego to dowodu niezbicie wynika, że wykonane przez pozwanego roboty posiadały wady ukryte, o charakterze istotnym. Sąd ubocznie wskazał, że pozwany powołując się na podpisanie protokołu odbioru przez inspektora nadzoru inwestorskiego pomijał, że jak wykazało przeprowadzone postępowanie dowodowe inspektor ten Ł. K., powołany wprawdzie przez powódkę, był jednocześnie pracownikiem pozwanego.

Nie był on obecny przy odbiorze i prawidłowość wykonanych robot ocenił na podstawie relacji przedstawionej mu przez P. C. tj. swojego pracodawcę. Powódka nie posiadała przy tym odpowiedniej wiedzy i doświadczenia umożliwiającego jej należytą ocenę wykonanych robót i podpisując ten protokół działała w zaufaniu do P. C.. Fakt nienależytego wykonania zobowiązania przez pozwanego Sąd Okręgowy ustalił w oparciu o dowód z opinii biegłego sądowego z dziedziny budownictwa R. J.. W opinii z dnia 2 lutego 2021r. biegły R. J. wskazał bowiem na szereg wad, które występują w pracach wykonanych przez pozwaną Spółkę.

Za biegłym Sąd pierwszej instancji ustalił, że pozwany nienależycie wykonał montaż konstrukcji dachu, gdyż wykonał zbyt płytkie sztukowanie belek, co później (po wrześniu 2017r.) zostało naprawione poprzez zamontowanie obustronnych nakładek. Ponadto, jak wskazał biegły, poszczególne elementy konstrukcji dachu nie zostały odpowiednio spasowane i zamiast przylegać do siebie powierzchniowo przylegają wyłącznie punktowo. Biegły wskazał również, że wbudowane drewno było zbyt wilgotne i z uwagi na to obecnie widoczne są jego spękania.

Ponadto biegły podał, że także mocowanie folii paroprzepuszczalnej zostało przez pozwanego wykonane nieprawidłowo, gdyż zrobiono zbyt małe zakłady. Jako główną przyczynę występującego falowania połaci z blachy i ciągłego wypinania się zamków biegły wskazał nieprawidłowe wykonanie ołacenia dachu. Jak wynika z opinii biegłego płaszczyzna łat wykazuje nierówności na poziomie 4-5 mm. Odnosząc się do wątpliwości pozwanego biegły wskazał, że pomiarów płaszczyzny dokonał w miejscu, gdzie blacha została zerwana przez wiatr, a także dodatkowo w innym losowo wybranym miejscu i wyniki pomiarów były tożsame.

Swoje twierdzenia w tym zakresie biegły potwierdził przedkładając zdjęcia. Pozwany zatem kwestionując wybrane przez biegłego losowo miejsce w trakcie oględzin, miał możliwość zorganizowania sobie wejścia na dach czego zaniechał. Sąd pierwszej instancji zaznaczył przy tym, że biegły gotowy był dokonać ponownych badań w miejscach wskazanych przez pozwanego, do czego pozwany się nie odniósł. Ponadto ustosunkowując się do zastrzeżeń pozwanego biegły w swoich obliczeniach uwzględnił okoliczność pęcznienia drewna, przyjmując parametry najkorzystniejsze dla strony pozwanej i z obliczeń tych wynika, że w takim przypadku poziomy również przekraczają dopuszczalna normę 1 mm.

Za biegłym Sąd Okręgowy ustalił, że przyczyną wpływającą na falowanie dachu jest błędny montaż paneli polegający na tym, że panele przymocowane zostały do każdej łaty, bez zastosowania wymaganego dystansu. Jako dodatkowe wady robót pozwanego wymienić należy montaż rynien, które niewłaściwie rozplanowano i błędnie rozmieszczono spadki rynny pomiędzy jej skrajnymi odcinkami. Ponadto Sąd przyjął, że pozwany nienależycie wykonał obróbki blacharskie, który są niespasowane, niesymetryczne i posiadają zbyt małe zakłady przez co może dochodzić do przenikania wody do środka budynku.

Za biegłym Sąd Okręgowy ustalił, że przy wykonywaniu dachu pozwany użył niewłaściwych drabinek śniegowych i stopni kominiarskich. Elementy zastosowane przez pozwanego nie nadawały się do dachów na rąbek, do których stosować powinno się systemowe elementy komunikacji na dachu mocowane do rąbka z wykorzystaniem połączeń zaciskowych. Zastosowane przez pozwanego elementy zamocowane zostały z wykorzystaniem wkrętów przykręconych do blachy i łat, co powoduje przesztywnienie poszycia, a także potencjalną nieszczelność blachy.

Nie ulegało wątpliwości, że również zamontowana instalacja odgromowa nie nadawała się do dachów wykonywanych z blachy na rąbek. Powyższe jednak nie mogło wpływać na prace pozwanego, gdyż strony były zgodne co do tego, że instalacja odgromowa została wykonana już po zakończeniu robót przez pozwanego. Sąd pierwszej instancji podkreślił, że pozwany de facto nie kwestionował okoliczności występowania powyższych wad. Stanowisko pozwanego koncentrowało się na tym, że wady te miały wystąpić na skutek niewłaściwego zabezpieczenia budynku przez powódkę oraz w wyniku działań osób, które kontynuowały dalsze prace na spornej inwestycji.

Odnosząc się do twierdzeń dotyczących pozostawienia budynku bez stolarki okiennej ściennej i drzwi również opierając się na opinii biegłego Sąd pierwszej instancji uznał, że powyższe nie miało wpływu dla obecnego stanu dachu. W celu ustalenia tych okoliczności biegły dokonał szczegółowej analizy obciążeń dachu wiatrem i śniegiem i z obliczeń tych wynika, że klasa użytkowania miała minimalny wpływ na ugięcie dachu. Ponadto biegły obliczył równie wpływ wiatru na poszycie dachowe i za biegłym Sąd Okręgowy ustalił, że w żadnych warunkach nie mogło powstać ciśnienie o wartości, które przekraczało wartości normowe, czyli takie, które wynikają z aprobaty technicznej dla tych elementów.

Zdaniem Sądu brak było również podstaw, aby uwzględnić twierdzenia pozwanego, że do uszkodzenia dachu mogło dojść w wyniku prac wykonywanych na zlecenie powódki, a związanych z kontynuacją inwestycji. W oparciu o dowody w postaci dziennika budowy i zeznań świadków Sąd Okręgowy ustalił zakres robót, które powódka wykonywała po zakończeniu prac przez pozwanego. Należały do nich ocieplenie budynku, instalacje elektryczne, wodno-kanalizacyjne, centralnego ogrzewania, obróbka drewna na elewacjach i balkonach, montaż stolarki okiennej, wzmocnienie połączeń sztukowanych elementów dachu, prace naprawcze dachu, montaż instalacji odgromowej, roboty tynkarskie, ozdobne elementy wspornikowe murłat oraz płatwi lukarn i usunięcie ściany w poziomie parteru.

Sąd podkreślił, że zarówno przedstawiciele pozwanej Spółki jak i jej podwykonawcy nie byli obecni przy wykonywaniu tych robót i w związku z tym twierdzenia o ich negatywnym wpływie opierały się wyłącznie na podstawie przypuszczeń i insynuacji pozwanego. Biegły wskazał, że przedmiot umowy stron nie wykazuje uszkodzeń, które mogłyby pochodzić z wykonywania prac związanych z ociepleniem budynku, zaś wykonywanie robót związanych z instalacją elektryczną, wodno-kanalizacyjną i centralnego ogrzewania oraz montażem stolarki okiennej i tynkarskich zupełnie nie wpływało na konstrukcję dachu i poszycie.

Pozwany przy tym nie wykazał, aby w trakcie wykonywania robót tynkarskich rusztowanie zamocowane było do dachu ograniczając się w tym zakresie do wyrażenia swoich przypuszczeń. Na podstawie opinii biegłego Sąd pierwszej instancji ustalił, że dla wystąpienia wad w pracach pozwanego nie miało żadnego znaczenia usunięcie ściany na poziomie parteru, gdyż wbrew twierdzeniem świadków ściana ta była ścianą działową i strop nie wymagał podparcia w tej osi. Za bezzasadne Sąd uznał twierdzenia pozwanego związane z wymianą podparć, która doprowadzić miała do osiadnięcia lukarn.

W sporządzonej opinii biegły bowiem w sposób jasny i szczegółowy przedstawił skutki, które występują po częściowym osiadnięciu lukarn tj. rozwarstwienia na poszyciu, brak poziomu w linii kalenicy, co nie zostało przez niego stwierdzone na dachu spornego budynku. Odnosząc się zaś do zalegania wody w rynnie biegły wskazał, że jest to wynikiem błędnego rozmieszczenia spadków rynien. Ponadto jak wynika z opinii biegłego z uwagi na spór stron co do wymiany płatwi wspornikowych szczegółowo przyjrzał się temu elementowi i w trakcie oględzin ustalił, że elementy te nie zostały wymienione, a jedynie obłożono je elementami ozdobnymi.

Sąd za zasadne uznał twierdzenia pozwanego dotyczące nieprawidłowego montażu instalacji odgromowej. Okoliczność ta nie wpływała jednak na ocenę prac wykonanych przez pozwanego, albowiem prawidłowo wykonana instalacja odgromowa i tak wymusiłaby konieczność naprawy całego poszycia dachu. W ocenie Sądu pierwszej instancji okoliczności sporne mogły być przez biegłego badane na podstawie dokumentacji fotograficznej własnej i sporządzonej w toku zabezpieczenia dowodu, a także przedłożonej przez powódkę. Nie ulega bowiem wątpliwościom, że w trakcie odbioru strony nie utrwaliły stanu wykonanych prac.

Obecnie zatem wyłącznie w oparciu o oględziny i dokumentację fotograficzną możliwym było ustalenie stanu robót. Fakt, że w toku zabezpieczenia dowodu zdjęcia nie były dokonywane bezpośrednio przez biegłego pozostawał irrelewantny w niniejszej sprawie. Biegły bowiem nadzorował wykonywanie tych zdjęć, zaś strony nie podnosiły twierdzeń dotyczących zmanipulowania fotografii. Sąd pierwszej instancji zaznaczył przy tym, że to na pozwanym spoczywał ciężar wykazania, że wady wystąpiły bez jego winy. Sąd pierwszej instancji uznał, że na skutek działania pozwanego powódka poniosła szkodę majątkową.

Powódka uiściła bowiem na rzecz pozwanego wynagrodzenie odpowiadające pracom pełnowartościowym nie otrzymując w zamian takiego świadczenia. Wysokość szkody poniesionej przez powódkę w związku z nienależytym wykonaniem zobowiązania przez pozwanego Sąd ustalił na podstawie dowodu z opinii biegłego sądowego, gdyż wskazane przez biegłego konieczne prace w całości odpowiadają stwierdzonym przez niego wadom, a co więcej biegły uwzględnił możliwość ponownego wykorzystania części materiałów. Szkodę tę biegły wyliczył na kwotę 260.151 zł i jest to wartość robót, którą powódka zobowiązana jest ponieść na roboty naprawcze, które doprowadzą do usunięcia występujących wad.

Koszty te pozostają w adekwatnym związku przyczynowym z działaniem pozwanego, gdyż gdyby pozwany prawidłowo wykonał przedmiot umowy stron to powódka obecnie nie musiałaby wykonać robót naprawczych. Sąd Okręgowy zważył, że do ustalenia wysokości szkody przyjąć należało wskazaną przez biegłego wartość netto, gdyż powódka jako podmiot prowadzący działalność gospodarczą może dokonać odliczenia podatku VAT. Ponadto szkodę oszacować należało na postawie aktualnych cen (art. 363 § 2 k.c.). W ocenie Sądu pierwszej instancji, do poniesionej przez powódkę szkody wliczyć należało również kwotę 2.500 zł poniesioną przez nią na poczet wykonanej na jej zlecenie opinii przez rzeczoznawcę, gdyż była ona niezbędna powódce do oceny przedmiotu umowy.

Jako bezzasadny Sąd pierwszej instancji ocenił podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia roszczeń powódki. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 22 listopada 2013r. (III CZP 72/13, LEX nr 1391775) wskazał, że roszczenie o odszkodowanie za szkodę spowodowaną naruszeniem zobowiązania powstaje nie wcześniej niż w momencie zrealizowania się wszystkich przesłanek, które - w myśl art. 471 k.c. - decydują o jego powstaniu. Są nimi naruszenie zobowiązania („bezprawność kontraktowa”) oraz wyrządzenie wierzycielowi szkody pozostającej w związku przyczynowym z naruszeniem zobowiązania.

Odpowiedzialność kontraktowa z całą pewnością nie jest odpowiedzialnością za sam czyn (naruszenie zobowiązania), lecz za jego skutek - powstanie w związku z tym czynem negatywnych następstw w sferze majątkowej wierzyciela. Przedawnienie musi mieć tymczasem zawsze swój przedmiot - roszczenie majątkowe istniejące w ramach stosunku zobowiązaniowego. Tak długo, jak nie zostaną spełnione przesłanki decydujące o powstaniu tego roszczenia, termin jego przedawnienia nie może rozpocząć biegu. Sąd uznał, że roszczenia powódki najwcześniej powstały w chwili w której powzięła ona wiedzę o tym, że pozwany nienależycie wykonał umowę stron tj. w grudniu 2016r.

Pozew w niniejszej sprawie został złożony we wrześniu 2018r., a zatem przed upływem trzyletniego terminu przedawnienia dla umowy o roboty budowalne (por. także wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 20 marca 2019r. sygn. akt I AGa 242/18). Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy w pkt 1 wyroku zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 262.651 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od kwoty 260.151 zł od dnia 1 lipca 2021r. do dnia zapłaty i od kwoty 2.500 zł od dnia 5 października 2018r. do dnia zapłaty.

Podstawę rozstrzygnięcia o odsetkach stanowił art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. W pkt 2 wyroku Sąd oddalił powództwo w pozostałej części tj. co do kwoty 23.476,40 zł. Odszkodowanie ustalane jest w oparciu o aktualne na dzień wyrokowania ceny, stąd powódka nie mogła domagać się skapitalizowanych odsetek za opóźnienie w zapłacie przez pozwanego. O kosztach procesu Sąd pierwszej instancji orzekł w pkt 3 wyroku na podstawie art. 100 k.p.c. obciążając nimi w całości pozwanego, gdyż powództwo nie zostało uwzględnione w niewielkim zakresie.

Szczegółowe wyliczenie kosztów procesu Sąd pierwszej instancji w oparciu o art. 108 § 1 k.p.c. pozostawił referendarzowi sądowemu. Apelację od powyższego wyroku wywiódł pozwany (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa z siedzibą w Nowej B. zaskarżając wyrok w części, to jest w zakresie rozstrzygnięć zawartych w pkt 1 i 3 wyroku. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu pozwany zarzucił:

1) naruszenie przepisów postępowania - art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 245 k.p.c. mające wpływ na wynik sprawy polegające na przekroczeniu granic swobodnej oceny dowodów wskutek:

a) uznania sporządzonej w sprawie opinii biegłego mgr. inż. R. J. za rzetelną, spójną, logiczną i w pełni przydatną dla wydania rozstrzygnięcia w sprawie, mimo iż strona pozwana wykazała za pomocą przekonującego materiału dowodowego, że - została ona sporządzona w oparciu o dokumenty niewiadomego pochodzenia; - istnieje wysokie prawdopodobieństwo, iż została ona sporządzona w oparciu o nieprawdziwe oświadczenie biegłego co do zakresu wykonanych czynności, podstaw dla opisanych w opinii ustaleń oraz wniosków; - zawiera ona istotne braki uniemożliwiające uznanie jej za podstawę dla dokonania istotnych w sprawie ustaleń co do prawidłowości wykonanych przez pozwaną robót budowlanych; - biegły sądowy pominął istotne dla sprawy elementy marginalizując ich znaczenie, w sposób pozbawiony jakichkolwiek uzasadnionych podstaw;

2) brak wszechstronnego rozważenia zebranego materiału wskutek pominięcia dowodów z dokumentów w postaci wybranych uwag do opinii biegłego sądowego z dnia 2 lutego 2021r. w sprawie sygn. akt IX GC 899/18 sporządzonych przez dr inż. M. G. w dniu 13 marca 2021r. oraz wybranych uwag do uzupełniającej opinii biegłego sądowego z dnia 10 maja 2021r. w sprawie sygn. akt IX GC 899/18 sporządzonych przez dr inż. M. G. w dniu 13 lipca 2021r. w zakresie w jakim w/w dowody wskazywały na to, że, opinia biegłego sądowego mgr. inż. R. J. jest nierzetelna, niejasna, niepełna i nieprawidłowa; roboty budowlane wykonywane na obiekcie budowlanym położonym w K. przy ul. (...) po zakończeniu prac przez pozwaną mogły mieć wpływ na konstrukcję i pokrycie dachu; brak montażu stolarki otworowej w obiekcie budowlanym położonym w K. przy ul. (...) mógł mieć wpływ na konstrukcję i pokrycie dachu; a także dokonaniu oceny w/w materiału dowodowego w sposób sprzeczny z zasadami logiki i zasadami doświadczenia życiowego związanymi z organizacją procesu budowlanego, skutkujące ustaleniem przez Sąd pierwszej instancji w sposób niezgodny z rzeczywistym stanem rzeczy następujących faktów: - nienależytego wykonania przez pozwaną przedmiotu umowy z dnia 20 marca 2014r.; - wad robót budowlanych wykonanych przez pozwaną w tym wad o charakterze istotnym, szczegółowo opisanych w treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku; - braku wpływu niezamontowania stolarki okiennej na stan poszycia dachu; - braku wpływu na stan dachu później wykonywanych prac polegających na ociepleniu budynku, robotach tynkarskich, montażu instalacji odgromowej, usunięciu ściany na poziomie parteru, a także montażu ozdobnych elementów lukarn w szczególności wymianie podparć; - zakres występujących wad uniemożliwia realizację dalszych prac budowlanych; - w celu usunięcia wad należy zdemontować instalację odgromową, obróbki blacharskie, całe poszycie z paneli dachowych i orynnowanie i zamontować na nowo z wykorzystaniem w części nowych elementów; - koszt prac naprawczych obecnie wynosi 260.151zł netto; - powództwo w uwzględnionej części okazało się zasadne, 3) naruszenie przepisów postępowania tj. art. 286 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 1 pkt 5 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. mające wpływ na wynik sprawy polegające na wydaniu w toku rozprawy z dnia 1 października 2021r. postanowienia o oddaleniu wniosku strony pozwanej o przeprowadzenie dowodu z opinii innego biegłego sądowego mimo, iż strona pozwana wykazała za pomocą przekonującego materiału dowodowego, że przeprowadzona w toku postępowania opinia biegłego sądowego mgr. inż.

R. J. - została sporządzona w oparciu o dokumenty niewiadomego pochodzenia, - zachodzi uzasadnione przypuszczenie, że została sporządzona w oparciu o nieprawdziwe oświadczenie biegłego co do zakresu wykonanych czynności, podstaw dla opisanych w opinii ustaleń oraz wniosków; - zawiera braki, które nie pozwalają na uznanie jej za podstawę do dokonania istotnych w sprawie ustaleń; -jest niejasna, niepełna i nieprawidłowa; - strona pozwana zaoferowała przekonujący materiał dowodowy potwierdzający w/w okoliczności wskazujące na nierzetelność opinii biegłego sporządzonej w sprawie i brak jej przydatności dla wydania wiążącego rozstrzygnięcia, skutkujące wadliwym i niezgodnym z rzeczywistym stanem rzeczy ustaleniem Sądu pierwszej instancji, iż roboty budowlane zostały wykonane przez pozwaną w sposób nienależyty i posiadały wady w tym wady ukryte o charakterze istotnym, a w konsekwencji, iż powódce przysługuje odszkodowanie w wysokości równej kosztowi naprawy dachu;

4) naruszenie przepisów postępowania tj. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 244 § 1 i 2 k.p.c. mające wpływ na wynik sprawy polegające na przekroczeniu granic swobodnej oceny dowodów poprzez:

a) brak wszechstronnego rozważenia zebranego materiału wskutek pominięcia dowodów z dokumentów w postaci dziennika budowy oraz protokołu zakończenia robót budowlanych z dnia 11 grudnia 2014r. w zakresie w jakim dokumenty te wskazywały na to, że roboty budowlane na obiekcie budowlanym położonym w K. przy ul. (...) zostały przez pozwaną wykonane prawidłowo, w sposób zgodny z umową, bez wad i usterek;

b) odmowę przyznania wiarygodności zeznaniom świadków M. U., M. R. (1) i Z. C. złożonym na rozprawie w dniu 16 lipca 2019r. oraz zeznaniom pozwanej złożonym na rozprawie w dniu 17 grudnia 2019r. w zakresie w jakim dowody te wskazywały na to, że: - roboty budowlane na obiekcie budowlanym położonym w K. przy ul. (...) zostały przez pozwaną wykonane prawidłowo, w sposób zgodny z umową, bez wad i usterek; - roboty budowlane wykonane na obiekcie budowlanym położonym w K. przy ul. (...) po zakończeniu prac przez pozwaną miały wpływ na konstrukcję i pokrycie dachu; - powódka zapewniała przedstawicieli pozwanej, że stolarka okienna będzie zamontowana niedługo po sporządzeniu protokołu końcowego odbioru robót budowlanych wykonanych przez pozwaną; - pozwana nie wykonywała prac naprawczych dachu obiektu budowlanego położonego w K. przy ul. (...) mimo, iż zeznania te są ze sobą zgodne oraz znajdują potwierdzenie w treści dokumentów zgromadzonych w sprawie w postaci dziennika budowy, protokołu zakończenia robót budowlanych z dnia 11 grudnia 2014r., dokumentacji fotograficznej sporządzonej w dniu 10 marca 2017r., dokumentacji fotograficznej przedłożonej na rozprawie w dniu 22 października 2019r., pisma powódki z dnia 18 czerwca 2018r. wraz z fakturą VAT nr (...) z dnia 23 maja 2018r. oraz fakturą VAT nr (...) z dnia 21 maja 2018r. oraz wyceny stolarki aluminiowej z dnia 19 stycznia 2015r. sporządzonej przez (...) sp. z o.o. sp. k.;

c) przyznanie wiarygodności zeznaniom świadków W. W., A. K., K. L. (2) złożonym na rozprawie w dniu 16 lipca 2019r. i zeznaniom świadka J. B. złożonym na rozprawie w dniu 22 października 2019r. oraz zeznaniom powódki złożonym na rozprawie w dniu 17 grudnia 2019r. w zakresie w jakim dowody te wskazywały na to, że: - roboty budowlane na obiekcie budowlanym położonym w K. przy ul. (...) zostały przez pozwaną wykonane nienależycie; - roboty budowlane wykonywane na obiekcie budowlanym położonym w K. przy ul. (...) po zakończeniu prac przez pozwaną nie miały wpływu na konstrukcję i pokrycie dachu; - pozwana wykonywała prace naprawcze dachu obiektu budowlanego położonego w K. przy ul. (...), mimo, iż zeznania te pozostawały w sprzeczności z treścią dokumentów zgromadzonych w sprawie w postaci dziennika budowy, protokołu zakończenia robót budowlanych z dnia 11 grudnia 2014r., wybranych uwag do opinii biegłego sądowego z dnia 2 lutego 2021r. w sprawie sygn. akt IX GC 899/18 sporządzonych przez dr inż.

M. G. w dniu 13 marca 2021r. oraz wybranych uwag do uzupełniającej opinii biegłego sądowego z dnia 10 maja 2021r. w sprawie sygn. akt IX GC 899/18 sporządzonych przez dr inż. M. G. w dniu 13 lipca 2021r. oraz pisma powódki z dnia 18 czerwca 2018r. wraz z fakturą VAT nr (...) z dnia 23 maja 2018r. oraz fakturą VAT nr (...) z dnia 21 maja 2018r. a także dokonaniu oceny w/w materiału dowodowego w sposób sprzeczny z zasadami logiki i zasadami doświadczenia życiowego związanymi z organizacją procesu budowlanego, skutkujące ustaleniem przez Sąd pierwszej Instancji w sposób niezgodny z rzeczywistym stanem rzeczy następujących faktów: - nienależytego wykonania przez pozwaną przedmiotu umowy z dnia 20 marca 2014r., - wad robót budowlanych wykonanych przez pozwaną w tym wad o charakterze istotnym, - braku wpływu na stan dachu później wykonywanych prac polegających na ociepleniu budynku, robotach tynkarskich, montażu instalacji odgromowej, usunięciu ściany na poziomie parteru, a także montażu ozdobnych elementów lukarn w szczególności wymianie podparć; - zakres występujących wad uniemożliwia realizację dalszych prac budowalnych; - powódka w grudniu 2014r. nie zapewniała M.

U. ani P. C., że stolarka okienna będzie zamontowana w kilka dni lub tygodniu po odbiorze stanu surowego; - wiosną 2018r. pozwana poprzez podwykonawców M. R. (1) i Z. C. przystąpiła do wykonania prac naprawczych na dachu. Z najdalej posuniętej ostrożności procesowej na wypadek nieuwzględnienia w/w zarzutów zaskarżonemu wyrokowi pozwany zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 120 § 1 k.c. w zw. z art. 117 § 2 k.c. w zw. z art. 118 k.c. w zw. z art. 471 k.c. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na nieuzasadnionym przyjęciu, że termin przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody powstałej na skutek nienależytego wykonania zobowiązania rozpoczyna swój bieg z chwilą w której poszkodowany dowiedział się o szkodzie podczas, gdy termin przedawnienia w takim przypadku rozpoczyna bieg z chwilą w której zrealizowały się wszystkie przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej, niezależnie od stanu wiedzy poszkodowanego, skutkujące nieprawidłowym uznaniem, że roszczenie dochodzone pozwem nie uległo przedawnieniu.

W oparciu o tak sformułowane zarzuty pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa co do kwoty 262.651 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od kwoty 260.151 zł od dnia 1 lipca 2021r. do dnia zapłaty oraz ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty 2.500 zł od dnia 5 października 2018r. i zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego zwrot kosztów postępowania przed Sądem pierwszej instancji ewentualnie, z najdalej posuniętej ostrożności procesowej, o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji oraz o zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Powódka B. N. w odpowiedzi na apelację wniosła o oddalenie w całości apelacji jako bezzasadnej oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów postępowania apelacyjnego w tym zastępstwa prawnego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja pozwanego nie zasługiwała na uwzględnienie. Sąd Okręgowy na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych oraz trafnie określił ich prawne konsekwencje. Ustalenia te oraz ich prawną ocenę Sąd Apelacyjny podziela przyjmując je jako własne.

Przede wszystkim podkreślić należy, że pozwany w apelacji nie zarzucił Sądowi pierwszej instancji naruszenia przepisu czy przepisów prawa materialnego. Wyłącznie w zakresie zgłoszonego zarzutu przedawnienia pozwany podniósł naruszenie przez Sąd Okręgowy art. 120 § 1 k.c. w zw. z art. 117 § 2 k.c. w zw. z art. 118 k.c. w zw. z art. 471 k.c. Jako pierwsze rozpoznaniu podlegały zarzuty odnoszące się do oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego sformułowane przez apelującego jako naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 244 § 1 i 2 k.p.c. Wskazać należy, że ocena materiału dowodowego przeprowadzona przez Sąd pierwszej instancji nie narusza, wbrew twierdzeniom pozwanej Spółki, granic swobodnej oceny dowodów wyznaczonej dyspozycją art. 233 § 1 k.p.c. Nie jest sprzeczna z zasadami logicznego rozumowania, czy doświadczenia życiowego i mieści się w ramach swobody sądu (vide:

Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 6 listopada 1998r. sygn. III CKN 4/98). Podkreślić należy, że stosownie do art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby nawet w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne.

Tylko w przypadku wykazania, że brak jest powiązania, w świetle kryteriów wyżej wzmiankowanych, przyjętych wniosków z zebranym materiałem dowodowym, możliwe jest skuteczne podważenie oceny dowodów dokonanej przez Sąd (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002r. IV CKN 1316/00, LEX nr 80273). Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że Sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu Sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów; nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej, niż przyjął Sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena Sądu (vide: wyroki Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2005r.

III CK 314/05 LEX nr 172176 i z 8 kwietnia 2009r. II PK 261/08 LEX nr 707877). Postawienie zarzutu obrazy art. 233 § 1 k.p.c. nie może polegać na zaprezentowaniu przez skarżącego stanu faktycznego przyjętego na podstawie własnej oceny dowodów; skarżący może tylko wykazywać, posługując się wyłącznie argumentami jurydycznymi, że Sąd rażąco naruszył ustanowione w wymienionym przepisie zasady oceny wiarygodności i mocy dowodów i że naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy (vide: wyroki Sądu Najwyższego z 14 stycznia 2000r.

I CKN 1169/99 oraz z 10 kwietnia 2000r. V CKN 17/2000). W takim rozumieniu tego przepisu pozwany nie wykazał naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny nie podzielił twierdzeń skarżącego odnoszących się do pominięcia przez Sąd pierwszej instancji dowodów z dokumentów w postaci dziennika budowy oraz protokołu zakończenia robót budowlanych z dnia 11 grudnia 2014r. Wiarygodność tych dokumentów nie budziła wątpliwości Sądu Okręgowego ani Sądu Apelacyjnego. Niemniej jednak informacje zawarte w dzienniku budowy oraz w protokole zakończenia robot budowlanych nie mają znaczenia dla późniejszego ustalenia, że wady połaci dachowej były istotne oraz uzasadniały odpowiedzialność odszkodowawczą pozwanego.

Istota sporu nie sprowadza się bowiem do stanu technicznego przedmiotowego dachu w chwili odbioru prac przez powódkę, ale wad istotnych, które ujawniły się w okresie późniejszym. Słusznie przy tym Sąd pierwszej instancji zaznaczył, po przeprowadzeniu postępowania dowodowego w sprawie, że powódka obaliła domniemanie wynikające z protokołu odbioru robót, iż roboty te zostały wykonane zgodnie z umową. Aprobata przedmiotowego dokumentu przez inspektora nadzoru budowalnego nie wyłącza ujawnienia się wad istotnych przedmiotu umowy o roboty budowlane.

Nadto nie istnieje żadna regulacja prawna wskazująca na to, że zaakceptowanie odbioru robót przez inspektora nadzoru budowalnego wyklucza późniejsze dochodzenie roszczeń z tytułu nienależytego wykonania umowy czy uprawnień z rękojmi, czy gwarancji. Powtórzyć za Sądem Okręgowym należy, że odbiór dzieła lub robót budowlanych stwarza jedynie domniemanie faktyczne wzruszalne, że dzieło zostało wykonane należycie. Przy czym podpisanie przez inwestora protokołu odbioru stanowi swego rodzaju pokwitowanie spełnienia świadczenia ze strony wykonawcy, co uzasadnia domniemanie faktyczne, że oddany obiekt wykonany został zgodnie z umową, ale jest to domniemanie, które można obalić przez wykazanie, że umowa nie została wykonana lub wykonana nienależycie.

W żadnym razie nie można zgodzić się z tezą, że sporządzenie protokołu odbioru pozbawia inwestora roszczeń w stosunku do wykonawcy związanych z wykonaniem robót niezgodnie z umową i nakłada na inwestora obowiązek zapłaty pełnego wynagrodzenia niezależnie od tego, czy ustalony w umowie zakres robót został wykonany oraz czy roboty zostały wykonane należycie. Pogląd, iż odbiór obiektu z wadami jawnymi wyłączył wszelkie uprawnienia inwestora co do naprawienia szkody za nienależyte wykonanie zobowiązania, narusza art. 471 k.c. (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 grudnia 2006r., sygn. akt I CSK 276/06).

Nietrafne okazały się również zarzuty odnoszące się do dokonanej przez Sąd pierwszej instancji oceny zeznań świadków M. U., M. R. (2), Z. C., pozwanego oraz świadków W. W., A. K., K. L. (2), J. B. i powódki. W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowej oceny zeznań w/w świadków oraz wyjaśnień stron. Wszystkie twierdzenia apelującego w tym zakresie stanowią nieuzasadnioną polemikę z oceną materiału dowodowego dokonaną przez Sąd pierwszej instancji oraz nie zostały one podważone żadnymi argumentami jurydycznymi.

Ponadto odnosząc się do zeznań M. U., M. R. (2) i Z. C. wskazać należy, że M. R. (2) i Z. C. byli podwykonawcami pozwanego odpowiedzialnymi za wykonane prace, zaś M. U. kierownikiem budowy. Nie budzi wątpliwości, że byli oni zainteresowani wynikiem sprawy. Trudno więc oczekiwać, aby zeznali, że prace zostały wykonane wadliwie i niezgodnie ze sztuką budowalną. Przy czym fakt, że zeznania te, a także zeznania pozwanego odpowiadały treści dokumentów w postaci dziennika budowy oraz protokołu odbioru prac nie ma znaczenia dla oceny ich wiarygodności.

Jak już wyżej wskazano odpowiedzialność pozwanego jest podyktowana wadami istotnymi, które ujawniły się później i nie mogły znaleźć żadnego odzwierciedlenia w dzienniku budowy ani w protokole zakończenia robót budowlanych. Z kolei zeznania powódki nie mogą zostać zdyskredytowane z uwagi na ich fragment dotyczący zamiaru montażu stolarki okiennej przez firmę (...). Nie są to zeznania odnoszące się do wadliwości wykonanych robót budowlanych, w związku z czym nie mogą one decydować o niewiarygodności wyjaśnień powódki.

Większość zarzutów apelacji sprowadza się do kwestionowania opinii biegłego sądowego R. J.. Podkreślić należy, że opinia biegłego podobnie jak inne dowody podlega ocenie według art. 233 § 1 k.p.c., lecz co odróżnia ją pod tym względem to szczególne kryteria oceny, które stanowią poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego w niej stanowiska oraz stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, a także zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2002r.

V CKN 1354/00 LEX nr 77046). Sąd Apelacyjny podzielił ocenę tego dowodu dokonaną przez Sąd pierwszej instancji. Opinia sporządzona została w sposób jasny, rzeczowy i przejrzysty. Również w odniesieniu do opinii biegłego w sprawach w których ustalenie okoliczności faktycznych w dużej mierze opiera się na zaawansowanych wiadomościach specjalnych Sąd musi działać w zaufaniu do biegłego sądowego, jego rzetelności i bezstronności i to tak długo, gdy dla Sądu argumentacja opinii pozostaje logicznym uzasadnieniem wniosków biegłego.

Dopóki opinii biegłego sądowego nie można postawić skutecznych zarzutów co do braku wiadomości specjalnych biegłego w danej dziedzinie, poprawności metodologicznej w tym zgodności z przepisami prawa, logiki i rzetelności, pozostaje ona objęta swego rodzaju domniemaniem należytej poprawności, a tym samym prawidłowości jej wniosków. Sąd uznał, że biegły w sposób wyczerpujący odniósł się do wszystkich zastrzeżeń pozwanego zgłoszonych w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji, a opinia jest zgodna z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, a sposób motywowania sformułowanego w niej stanowiska i stanowczość wniosków nie budzą wątpliwości.

Zdaniem strony pozwanej pisemna opinia biegłego sądowego z dnia 2 lutego 2021r. wraz z pisemną opinią uzupełniającą z dnia 10 maja 2021r. oraz ustnymi opiniami uzupełaniającymi z dnia 1 lipca 2021r. i z 1 października 2021r. są niepełne, niejasne oraz nieprawidłowe. W ocenie Sądu Apelacyjnego zarzuty te nie zasługiwały na uwzględnienie, stanowiły niczym niepopartą polemikę z argumentacją biegłego sądowego i ustaleniami Sądu pierwszej instancji, a także wyraz niezadowolenia strony pozwanej. W apelacji strona pozwana przytacza szereg zarzutów odnoszących się do opinii biegłego R.

J., które stanowią powtórzenie zarzutów podnoszonych w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji. Wskazać jednak należy, że biegły sądowy R. J. ustosunkował się w wyczerpujący sposób do wszystkich z nich. Sąd Apelacyjny, podobnie jak Sąd Okręgowy, uznał opinie biegłego sądowego wraz ze wszystkimi opiniami uzupełaniającymi za jasne, pełne oraz za odpowiadające w wnikliwy sposób na wszystkie zarzuty strony pozwanej. Nie można zgodzić się z apelującym, że opinia biegłego sądowego została sporządzona na podstawie wadliwego materiału dowodowego w tym na podstawie dokumentacji fotograficznej niewiadomego pochodzenia.

Wskazać w tym zakresie należy, że te twierdzenia strony pozwanej są wyrwane z kontekstu oraz zniekształcają wnioski biegłego. Biegły sądowy wskazał bowiem w opinii uzupełniającej z dnia 10 maja 2021r., że wykorzystał własną dokumentację fotograficzną, a ewentualne przywołanie przez biegłego dokumentacji innego autorstwa zostało w opinii wyraźne zaznaczone. Biegły nigdzie nie podał, że wykorzystał fotografie niewiadomego pochodzenia, wykazując się nadto skrupulatnością w zauważeniu, iż takie również znajdowały się w aktach sprawy.

Z kolei twierdzenia apelującego co do tego, że biegły sądowy M. Ł., który zabezpieczał materiał fotograficzny na poczet opinii, wcale nie dokonał oględzin połaci dachu są gołosłowne i nie zostały poparte żadnymi dowodami. Nie jest również prawdą, że biegły sądowy nie zbadał wpływu oddziaływań atmosferycznych na możliwość odkształceń i ogólnego pogorszonego stanu technicznego połaci dachowej. Kwestia ta była przedmiotem badań R. J. i wyrażona została w opinii uzupełniającej z dnia 10 maja 2021r. oraz na rozprawie w dniu 1 lipca 2021r.

Nie ma również racji apelujący podnosząc, że biegły sądowy nie dokonał odkrywek. R. J. na rozprawie w dniu 1 lipca 2021r. oraz w piśmie z dnia 20 września 2021r. (vide: k. 1205) zeznał w jaki sposób i gdzie dokonywał odkrywek, przy pomocy pracownika strony powodowej. Nieobecność biegłego sądowego przy odkrywkach jest jedynie twierdzeniem pełnomocnika pozwanego oraz interwenienta ubocznego Z. C.. Przy czym wskazać należy, że Z. C. potwierdził na rozprawie w dniu 1 lipca 2021r., że widział biegłego podczas odkrywek wskazując jednakże, że biegły nie wykonywał ich osobiście.

Fakt wykonywania tychże odkrywek przy pomocy pracownika nie oznacza, że nie miały one miejsca. Podkreślić bowiem należy, że to biegły decyduje o metodzie oraz sposobie wykonana opinii w tym przeprowadzeniu wizji lokalnych. Biegły sądowy R. J. w sposób precyzyjny oraz wyczerpujący ustosunkował się do zarzutów pozwanego dotyczących wpływu pozostawienia budynku bez montażu stolarki otworowej zewnętrznej na stan budynku. Uczynił to także po rozprawie w dniu 1 lipca 2021r. oraz w piśmie z dnia 20 września 2021r. Przyjęta w tym zakresie metoda oraz wnioski biegłego sądowego słusznie nie budziły wątpliwości Sądu Okręgowego.

Również kwestionowanie opinii R. J. w zakresie wpływu prac realizowanych przez powódkę na połaciach dachu po zrealizowaniu prac przez pozwanego stanowi niczym nieuzasadnioną polemikę z jego twierdzeniami. Kategoryczność biegłego sądowego, poprzedzona odpowiednią argumentacją nie budzi żadnych zastrzeżeń. Twierdzenia pozwanego w zakresie możliwości uszkodzenia dachu poprzez rusztowania innych podmiotów wykonujących prace na obiekcie powódki oraz wpływu nieprawidłowo wykonanej instalacji odgromowej stanowią jedynie dywagacje strony pozwanej, powtórzone na etapie postępowania apelacyjnego.

W świetle powyższych rozważań chybiony okazał się także zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 286 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 1 pkt 5 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez wydanie przez Sąd pierwszej instancji postanowienia dowodowego w przedmiocie oddalenia wniosku dowodowego strony pozwanej o przeprowadzenie dowodu z opinii innego biegłego sądowego. Wskazać przy tym należy, że dopuszczenie dowodu z dodatkowej opinii biegłych może być uzasadnione jedynie w razie potrzeby, która nie może być wynikiem jedynie niezadowolenia strony z niekorzystnej dla niej opinii już przeprowadzonej.

Nie jest w tym zakresie bowiem decydujące niezadowolenie strony z dotychczasowych wyników tego postępowania (vide: np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 sierpnia 1999r. l PKN 20/99 OSNP z. 22 z 2000r. poz. 807 oraz z dnia 12 lutego 2003r. V CKN 1622/00, LEX nr 141384). Sąd nie jest obowiązany dążyć do sytuacji w której opinia biegłego zostanie zaakceptowana przez strony. Wystarczy, że opinia jest przekonująca dla Sądu. Sama odmowa przez Sąd dopuszczenia dowodu z dodatkowej opinii biegłego nie może stanowić o oczywistości naruszenia przepisu.

Art. 286 k.p.c. nie przewiduje obowiązku uzupełnienia już sporządzonej opinii czy to na piśmie, czy też w formie ustnej do protokołu rozprawy w każdym przypadku. Z przepisu tego nie wynika bezwzględny obowiązek dla Sądu dopuszczenia dowodu z kolejnej opinii innego biegłego. Przepis ten pozostawia Sądowi decyzję co do tego, czy opinia wymaga dodatkowych wyjaśnień ze strony jej autora, a także, czy wyjaśnienia te powinny być złożone w formie ustnej, czy w formie pisemnej (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 2021r. sygn. akt IV CSK 59/21).

Sąd pierwszej instancji słusznie stwierdził, że roszczenie powódki nie przedawniło się. W niniejszej sprawie nie doszło do naruszenia art. 120 § 1 k.c. w zw. z art. 117 § 2 k.c. w zw. z art. 118 k.c. w zw. z art. 471 k.c. Uzasadniając zarzut przedawnienia roszczenia pozwany słusznie przytoczył treść uchwały Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 2013r. sygn. akt III CZP72/13 w której wskazano, że termin przedawnienia roszczenia o zapłatę odszkodowania z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania (art. 471 k.c.) rozpoczyna bieg od dnia wystąpienia szkody pozostającej w związku przyczynowym z tym zdarzeniem (art. 120 § 1 k.c.).

Wskazać jednakże należy, że również Sąd pierwszej instancji powołując się na powyższą uchwałę stwierdził, iż bieg terminu przedawnienia roszczenia powódki rozpoczął się wraz z powstaniem szkody. Niemniej jednak kwestią sporną w sprawie pozostaje jak rozumieć moment powstania szkody w przypadku odpowiedzialności odszkodowawczej z umowy o roboty budowlane. Zdaniem pozwanego termin biegu przedawnienia należy liczyć od momentu odbioru robót przez inwestora. W powyższej uchwale wskazano jednakże, że tak rozumianą szkodę należy badać w zależności od okoliczności sprawy, przez dzień „hipotetycznej wymagalności" roszczenia o odszkodowanie ex contractu w rozumieniu art. 120 § 1 zdanie drugie k.c. rozumieć jednak należy chwilę w której doszło do spełnienia się wszystkich przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej, bo już wówczas można oczekiwać od wierzyciela, że przez wezwanie dłużnika do spełnienia świadczenia postawi powstałe na jego rzecz roszczenie w stan rzeczywistej wymagalności.

Roszczenie przewidziane w art. 471 k.c. nie może wprawdzie powstać przed chwilą w której doszło do naruszenia zobowiązania i przed wyrządzeniem wierzycielowi szkody w związku z naruszeniem zobowiązania, ale w wielu typowych wypadkach stosowania tego przepisu powstanie ono już w chwili w której doszło do naruszenia zobowiązania, bo wówczas powstanie też szkoda w majątku wierzyciela. Szerokie zakreślenie zakresu szkód podlegających naprawieniu na podstawie art. 471 k.c. sprawia, że przepis ten może być źródłem roszczeń powstających w różnym czasie.

Niekiedy mogą stanowić one stosunkowo odległe konsekwencje braku wywiązania się przez dłużnika z jego obowiązków kontraktowych. Pamiętać jednak trzeba, że przesłanką wyzwalającą odpowiedzialność odszkodowawczą dłużnika, ale i zakreślającą jej granice, jest istnienie wymaganego przez art. 361 § 1 k.c. związku przyczynowego pomiędzy identyfikowaną przez wierzyciela szkodą a przypisywaną dłużnikowi postacią naruszenia zobowiązania. W art. 120 § 1 zdanie drugie k.c. mowa jest literalnie o początku biegu przedawnienia w dniu w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby wierzyciel podjął czynność powodującą stan wymagalności w najwcześniej możliwym terminie.

Ten najwcześniejszy termin to moment w którym zrealizują się wszystkie przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej, a zatem ze stanu bezprawności kontraktowej wyniknie dla wierzyciela szkoda, pozostająca z nim w związku przyczynowym. Już wówczas wierzyciel przez wezwanie dłużnika do spełnienia świadczenia odszkodowawczego może spowodować wymagalność powstałego na jego rzecz roszczenia. Dłużnik powinien to świadczenie spełnić po upływie odpowiedniego czasu, ustalonego zgodnie z kryterium „niezwłoczności" z art. 455 k.c. Dokładny początek biegu tego terminu musi być oczywiście określany ad casum, zaś przyjęcie w tym zakresie jakiejkolwiek bardziej ogólnej formuły nie wydaje się możliwe.

W konsekwencji należało przyjąć, że pierwszy możliwy moment w którym powódka mogła wezwać pozwanego do zapłaty nastąpił w grudniu 2016r., kiedy to inny wykonawca poinformował ją o wadach na połaci dachowej. Powódka nie miała wcześniej wiedzy o zaistniałych błędach w wykonaniu robót przez pozwanego, nie można więc od niej wymagać, aby wezwała pozwanego do zapłaty wraz z momentem odbioru prac w grudniu 2014r. Ponadto, nawet gdyby przyjąć, że term przedawnienia roszczenia powódki rozpoczął swój bieg zgodnie z twierdzeniami pozwanego to jest od dnia 11 grudnia 2014r. to został on przerwany na skutek wniosku o zawezwanie do próby ugodowej w dniu 24 października 2017r.

Nie ma racji pozwany podnosząc, że przedmiotowy wniosek nie spełniał wymogów precyzyjności w zakresie wysokości oraz podstawy faktycznej i prawnej roszczenia. Jakkolwiek wniosek o zawezwanie do próby ugodowej różnił się w zakresie wysokości dochodzonego roszczenia (250.000 zł zamiast 286.120 zł), jednakże nieznacznie, a ponadto różnica ta została uzasadniona przez powódkę wzrostem cen. Również podstawa faktyczna, a także określenie podstawy prawnej jako roszczeń z nienależytego wykonania umowy, gwarancji oraz rękojmi nie może być uznana za zbyt ogólną.

Nadto wskazać należy, że wniosek o zawezwanie do próby ugodowej musi zmierzać do wyegzekwowania roszczenia lub polubownego rozwiązania sprawy. Wniosek o zawezwanie do próby ugodowej nie stanowi czynności bezpośrednio zmierzającej do dochodzenia roszczenia w rozumieniu art. 123 § 1 pkt 1 k.c., gdy jego celem jest tylko wydłużenie okresu zaskarżalności wierzytelności przez doprowadzenie do przerwy biegu przedawnienia. Oznacza ono w praktyce, że sąd winien zbadać, czy jest to czynność, która potencjalnie może doprowadzić do realizacji roszczenia i jaki jest jej rzeczywisty cel.

W konsekwencji według dominującego poglądu każde (zarówno pierwsze jak i drugie i kolejne) zawezwanie do próby ugodowej ze swej istoty skutkuje przerwaniem biegu przedawnienia roszczenia, aczkolwiek w rachubę wchodzi również stanowisko, wedle którego o ile pierwsze zawezwanie do próby ugodowej przerywa bieg przedawnienia roszczenia, o tyle drugie i kolejne zawezwanie do próby ugodowej wywołuje taki skutek jedynie wtedy, gdy czynność ta rzeczywiście miała na celu dochodzenie (ustalenie) wierzytelności (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 czerwca 2021r., sygn. akt V CSK 177/21).

Nie budzi wątpliwości Sądu Apelacyjnego, że intencją powódki było właśnie polubowne rozwiązanie sporu lub wyegzekwowanie roszczenia. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na ustalenie, że wniosek powódki był pozorny i zmierzał jedynie do przerwania biegu przedawnienia tym bardziej, że był on pierwszym wnioskiem precyzyjnie określającym podstawę faktyczną, a także prawną wskazanego w nim roszczenia. W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. apelację pozwanego oddalił. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono z uwzględnieniem, że stroną przegraną w postępowaniu apelacyjnym jest pozwany.

W związku z tym zasądzono od pozwanego na rzecz powódki zwrot kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu odwoławczym w wysokości 8.100 zł ustalonej na podstawie § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018r. poz. 265). Małgorzata Mazurkiewicz-Talaga Mariola Głowacka Bogdan Wysocki do systemu wprowadziła st. sekr. sąd. S. W. Niniejsze pismo nie wymaga podpisu na podstawie § 100a ust. 1-3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2019 r. - Regulamin urzędowania sądów powszechnych jako właściwie zatwierdzone w sądowym systemie teleinformatycznym.